Banki i tajna władza

Wiek XXI przejdzie do historii jako czas walki z tyranią kapitalizmu i korporacji

kapitalizm-i-neoliberalizmSpójrz głębiej w naturę, a dowiesz się więcej. Dowiesz się jak działa świat” – to zdanie jest moim mottem od dawna. Przy czym od razu zaznaczam, że ckliwe obrazy miłujących się zwierzątek są co najwyżej w produkcjach Disneya lub w umysłach wyznawców new age, nie znających realnego życia. Wiedza o tym, jak działa ziemska natura, nie jest kolejną tabletką uspokajającą w postaci religii takich jak katolicyzm czy new age. Jest wręcz odwrotnie: przypomina w działaniu zastrzyk z dużej dawki adrenaliny.

Jest to wiedza, która przeraża, ale która też wyzwala. Zaczyna się od najzwyklejszej w świecie książki od biologii. Gdzie są opisane mechanizmy ewolucji, doboru naturalnego, rozmnażania. Kończy się na połączeniu wszystkiego w jedną całość, czyli zaawansowanej, tajemnej wiedzy. Gdzie nie ma miejsca na łzawe i wzruszające iluzje. Nie, nie mamy sojuszników. Nie uratuje nas PiS, ani walczący z globalizmem Putin. Nie uratuje nas też matka natura – matka wyrodna, matka niesprawiedliwości i bólu. Bo to ona stanowi rdzeń, jądro systemu, stanowi naprawdę ostateczną praprzyczynę.

Praprzyczynę wszystkiego zła, wszystkiej niesprawiedliwości jaka istnieje. Każdy system i konstrukt, na jaki narzekają ludzie, jest dokładnym odwzorowaniem praw natury. Ekonomia, kapitalizm i neoliberalizm, polityka, hierarchizm, NWO (New World Order), patriarchat – i każdy inny istniejący system władzy, ucisku i represji. W bardzo dokładny sposób odwzorowują one prawa natury. Natury, gdzie wygrywa silniejszy i bezwzględniejszy. Gdzie słabszy jest gnębiony, zamęczany, zagryzany, nie dopuszczany do rozmnażania. Gdzie jedno życie zjada inne życie. Gdzie rządzi prawo silniejszego. Gdzie dobro jest karane, a zło nagradzane – bo jest wydajniejsze.

Natura ma licznych obrońców, szczególnie wśród środowisk new age, ezoterycznych, gnostyckich. Uważam, że ludzie Ci powinni choć na chwilę przystanąć, obudzić się, i zadać sobie pytanie, jakiego systemu bronią. Zamiast czytania kolejnych dziwnych teorii, powinni zrobić coś, co jest tak proste i trywialne, że aż niemożliwe. Czyli zejść do piwnicy lub biblioteczki, odkurzyć książki od biologii z podstawówki i liceum, i je przeczytać. To, co jest prawdziwe, jest jednocześnie bardzo proste i bardzo trudne. Ten, kto raz poznał prawa natury i zrozumiał, że to ona stanowi rdzeń, centrum systemu, praprzyczynę wszelkiego zła – ten jest obudzony już na zawsze.

Zdaję sobie sprawę, że to co piszę, choć tak logiczne i po chłopsku proste, jest niemożliwe do wytłumaczenia wielu ludziom. Jest to jak wołanie trzeźwego w Sylwestra. Te prawa rządzące naturą i jej podsystemami, przedstawiłem w poniższych felietonach:
Jaki jest ostateczny sekret życia? Będziesz w szoku!
„Syndrom życia w Polsce”. Bez silnych antydepresantów się nie obędzie?!
Czy człowiek i ludzkość to nieudany (?) eksperyment natury?
Perspektywy ziemskiej cywilizacji: prawdziwa natura człowieka i wszechświata
Życie jest za krótkie by martwić się o głupie rzeczy. Idź w pokoju, nie krzywdź innych i czyń swoją wolę

Jednak pomimo wszystko, nie radzę popadać w rozpacz. Przeciwnie – naszym zadaniem jako najwyżej rozwiniętego gatunku na Ziemi, jest uzdrowienie chorej, „autystycznej” natury. Która premiuje zło, i której jedynym zadaniem jest przeżycie za wszelką cenę. Człowiek – to powinno brzmieć dumnie. Tym, czym nas odróżnia od zwierząt, i co sprawia, że jesteśmy wyżej, ponad naturą – jest nauka (i technologia), i sfera duchowa.

Wspólnym marzeniem i nauki, i duchowości jest życie w lepszym świecie. W którym także ten słabszy ma szansę na przeżycie. W świecie, w którym człowiek nie musi być zdany na ślepy los. Już zejście z drzew, zamieszkanie w jaskiniach, wynalezienie ognia i koła było buntem przeciw naturze. Seks też nim jest – naturze ta przyjemność nie jest potrzebna. Medytacja także omija prawa natury i pomaga uciszyć rozkrzyczany umysł. Dzięki nauce, konkretnie medycynie, ludzie nie umierają już na banalne choroby. Przez całe eony ogromna większość dzieci nie dożywała wieku 18 lat – bo tak chciała natura. To, że masz powyżej 25 lat i żyjesz, w 90% zawdzięczasz nie matce naturze, ale nauce – np antybiotykowi, lekarzowi z SOR, lub np operacji wyrostka robaczkowego.

W poniższym artykule jest mowa o systemie ekonomicznym i politycznym. I znowu: prawa drapieżnego kapitalizmu są ścisłym odwzorowaniem praw natury. Zawsze polecam Wam patrzenie całościowe, odnajdywanie w z pozoru nie powiązanych systemach cech wspólnych. Lewicowcy na swoich profilach na facebooku słusznie zauważają, że neoliberalizm, korwinizm, kapitalizm, to po prostu darwinizm społeczny. To prawa sformułowane przez Darwina funkcjonujące w tkance społeczeństwa. Ale znowu, oni także nie patrzą całościowo, nie widzą całości problemu.

Dam Wam radę – nigdy, ale to nigdy nie wierzcie tym, którzy mówią o ekonomii, o niewidzialnej ręce wolnego rynku, o podatkach rzekomo uciskających przedsiębiorców. Oni chcą władzy nad Wami – byście byli niewolnikami pracującymi za miskę ryżu. Te same bzdury powtarza się już któremuś pokoleniu pracowników. Korwin i Petru to teza i antyteza tego samego zjawiska, to dwie strony tego samego medalu.

Niewidzialna ręka wolnego rynku – przez to ze jest niewidzialna, jest sterowna, oj bardzo sterowna. A za niewidzialnymi rękami rynku stoją równie niewidzialni gracze, choćby neoliberalne lobby i think-tanki, np Heritage Foundation. Które wyszkoliły całe tabuny polityków (z lewa i prawa), dziennikarzy, ekspertów i innych gadających głów od wszystkiego. Tam gdzie Ty widzisz wolny rynek, ja widzę grubą manipulację. Uczulam Was od dawna na wszystkich którzy mówią o wolnym rynku, prawach ekonomii, (neo)liberalizmie i konieczności niskich pensji – oni chcą władzy (ekonomicznej) nad Wami. Niewidzialne ręce rynku to widzialna bieda i widzialna rozpacz ludzi.

Polecam poczytać na ten temat w innych moich artykułach:
Czemu zarabiamy 4 x mniej niż Niemcy przy identycznych cenach?! Odpowiedź jest zaskakująca!
Ten kto rządzi NBP rządzi Polską. Zobacz kto to, a zdziwisz się bardzo!
Upadek systemowy kapitalistycznej mitologii III RP
Dlaczego Polska jest pariasem Europy? Skala niewolnictwa w Polsce
Polskie piekiełko, czyli paranoja polityczno-ideologiczna chłodnym okiem cynika
„Nigdy nie wrócę do Polski”. Szokujące wyznanie emigranta
W Polsce możemy zarabiać więcej! Reforma systemu się rozpoczęła
Kapitalizm w Polsce, a w kraju cywilizowanym. Dlaczego jesteśmy niewolnikami?

Kapitalizm (neoliberalizm) jest systemem o strukturze piramidy. Polega on na tym, że zasoby z dołu piramidy (społeczeństwo) płyną ku coraz wyższym górom piramidy. Jest to system drenażu całej planety z wszelkich bogactw. I znowu – jest to odwzorowanie jednego z praw natury, które głosi, że bogaci się bogacą, a biedni biednieją. Jeśli ktoś ma już jakiś zasób (nie tylko chodzi o dobra materialne, ale także o umiejętności, wiedzę, seks), to jest duże prawdopodobieństwo, że będzie miał tego zasobu coraz więcej i więcej.

Tak samo wynagradzana jest praca – większość owoców pracy zgarniana jest przez „górę„. I nie ważne czy jest to sprzątaczka zarabiająca 1500 złotych, czy kierownik zarabiający 6000 złotych. Rzeczywisty dochód jaki generują te osoby dla firmy, jest znacznie, ale to znacznie większy niż te 1500 czy 6000 złotych. Jest to tak ścisłe tabu, że praktycznie nikt o tym nie mówi. Dodać należy także rabunkową gospodarkę zasobami naturalnymi przez rządy i korporacje. Biosfera planety wymiera w zastraszającym tempie. Ogólnie, jeśli to się nie zmieni, to w ciągu kilku dziesięcioleci nastąpi zagłada życia na Ziemi. Nie da się w nieskończoność generować zysków i wzrostu PKB. Zasoby nie są nieograniczone. Nie mamy planety B, na której można by budować wolny rynek, szerzyć ideały demokracji i stawiać bary Mc Donalds.

kapitalizmZapraszam do przeczytania poniższego artykułu w temacie. Nie ze wszystkim w nim się zgadzam.

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

__________________________________________________________

ŻYCIE JAK GRA W KRZESŁA

Wszyscy znamy doskonale popularną zabawę weselną w krzesła. Wiemy doskonale, że ostatecznym rezultatem jest jedna osoba siedząca, podczas gdy wszyscy pozostali przegrywają i kolejno odpadają z gry. Nie znajdziemy chyba lepszej analogii do obecnego świata oraz systemu w którym przyszło nam żyć. Przez całe życie wmawia się nam ten mit zaradności i to, że każdy jest kowalem własnego losu. I tak biedni są sami sobie winni bo albo są leniwi albo są po prostu nieudacznikami życiowymi i nic im się w związku z tym od życia nie należy. Czy, aby na pewno tak się rzeczy mają. Jeśli system z jednej strony jest deficytowy, a z drugiej skonstruowany tak, aby wspierać tych szybszych, lepszych i mądrzejszych to jest to faszystowski system. Jak tu być kowalem własnego losu, jeśli przez całe życie, świadome i silniejsze osoby z pełną premedytacją rzucają pod nogi kłody, kopią doły, zabierają kowadło lub też od początku dają do dyspozycji młot zrobiony z byle jakiego i najtańszego materiału.

WILKI, PASTERZE I STADA OWIEC

Chciałbym obalić kilka mitów związanych z bogactwem. Mianowicie zwykliśmy postrzegać osoby bogate jako lepsze od innych, zasługujące na szacunek i podziw. Tymczasem 10 milionów w kieszeni jednego oznacza problem innych 100 osób z zapłatą rachunków czy choćby zaspokojeniem podstawowych potrzeb życiowych. Miliardy w kieszeni jednego wiążą się z głodzeniem małego państwa. Zwykłem mawiać, że miliarderzy są albo najbardziej bezwzględnymi i nikczemnymi osobami albo też zwyczajnie głupcami nie rozumiejącymi istoty systemu. W momencie wybicia się jednostki ponad społeczeństwo pozostają dla niej dwie drogi. Pierwsza to zostać pasterzem, który wspiera i prowadzi słabszych i mniej inteligentnych od siebie ludzi. Druga to zostać wilkiem i z pełną nikczemności przebiegłością żerować na stadzie. Niestety żyjemy w świecie, w którym pasterze źle kończą, a wilki mają się świetnie. W kręgach finansowych znany jest powszechnie slogan „strzyżenia owiec”. Ludzie są jak owce, trzeba sobie znaleźć poletko i strzyc ich z pieniędzy. Systematycznie strzyże się klasę średnią, aby zbytnio nie urosła. Powodów jest kilka. Podstawowym jest to, że klasa średnia to ludzie niezależni, którzy nie potrzebują władzy, nie potrzebują pomocy, a wręcz nie chcą żeby ktoś ingerował w ich życie i mówił co robić. Kolejnym powodem jest to, że to właśnie głównie z klasy średniej wywodzą się pasterze. Są to ludzie, którzy żyją pomiędzy ludźmi, znają prawdziwy świat i niesprawiedliwości społeczne w których dorastają. Podczas gdy osoby wywodzące się z bogatych dynastii, żyją w oderwaniu od rzeczywistości, czyli w zupełnie innym środowisku. Nie mają dostępu do świata realnego, w którym nam wszystkim przyszło żyć. Dlatego też nie mają szans wykształcić w sobie cech takich jak współczucie czy empatia, a także poznać skalę ogólnej niesprawiedliwości.

W całej tej pogoni przez życie większość z nas nie ma czasu przystanąć i zdać sobie sprawy z pewnych uwarunkowań. Zostaliśmy zaprogramowani, aby pewne sprawy postrzegać tak, a nie inaczej. Wystarczy jedynie chwila refleksji, aby spostrzec, że coś tutaj jest nie tak. Jako dziecko uczy się nas, że za dobre uczynki czeka nas nagroda. W momencie gdy wkraczamy w dorosłe życie za dobry uczynek dostajemy po nosie.

WŁADZA I JEJ MONOPOL NA ŁAMANIE PRAWA

Nawet, jeśli prawo jest słuszne to jak go przestrzegać, jeśli zostało stworzone przez bandę zwyrodnialców i złodziei, którzy go nie przestrzegają, a jedyny powód jego ustanowienia to chęć uzyskania przewagi nad rzeszą posłusznych owiec.

Jak wiemy domeną władzy jest stanowienie prawa. Władza jest niczym innym jak ukrytą formą fizycznej przemocy. Inaczej mówiąc, jeśli nie zrobimy tego co nakazuje władza lub też zrobimy coś zakazanego, ktoś przyjdzie i siłą nas ukarze. Gdyby nie było przemocy, egzekwowanie przestrzegania prawa sprowadzałoby się co najwyżej do psychicznego napiętnowania i opierałoby się jedynie na wewnętrznej moralności poszczególnych osób.

„Leges sine moribus vanae” – „Prawo musi się opierać na jakiejkolwiek etycznej i moralnej zasadności”. Najlepszy przykład, idiotyczny zakaz wypieku chleba ustanowiony podczas wojny. Logiczne jest, że nikt takiego prawa nie przestrzegał ponieważ było to prawo anty moralne, nie poparte żadną logiczną podstawą istnienia. Tak samo dzisiaj, jeśli ustanowione jest antyludzkie prawo nikt nie powinien takiego prawa przestrzegać. Najprostszy przykład ukarania piekarza, który rozdawał chleb za darmo. Według prawa powinien ten chleb wyrzucić do śmieci, a ludzie powinni głodować, jeśli ich na niego nie stać. Czy wy naprawdę nie jesteście w stanie dostrzec co się na tym świecie dzieje? Pewne rzeczy, które są postrzegane za normalne są całkowicie nienormalne. Godzą w jakikolwiek zdrowy rozsądek i ludzką dobroć. To jest właśnie czysty faszyzm i antyhumanizm.

„Leges sine moribus vanae” – „Prawa bez moralności giną”. To my powinniśmy dopilnować żeby debilne i antyludzkie prawa zginęły. Jest na to prosty sposób, wszystkich karać się nie da. Zbiorowe nieposłuszeństwo to największa zmora dla establishmentu. Pamiętajcie „Lex iniusta non est lex” – „Ustawa niesprawiedliwa nie jest prawem”.

NIE KRADNIJ

Ta arcy mądra i logiczna zasada jest podstawą do tego abyśmy mogli żyć w normalnym i stabilnym świecie. Jednakże w przypadku każdej zasady istnieją wyjątki. „Nulla regula sine exceptione” – „Nie ma reguły bez wyjątku”. Oczywiście kradzież czegokolwiek osobie indywidualnej jest wysoce nieetyczna i niewłaściwa. Inaczej jednak wygląda kwestia okradania korporacji, które podstępem od wieków wywłaszczają nas z majątku wypracowanego przez nas i naszych przodków. Korporacje to bezduszne instytucje dysponujące środkami wielokrotnie przewyższającym zasoby państw, w których rządzi chłodno skalkulowana tyrania. To korporacje stoją za rządami i za tym wszystkim co się dzieje na świecie. To za sprawą realizacji ich interesów toczone są wojny i prowadzona jest zbrodnicza działalność względem całej ludzkości. To korporacje za sprawą skorumpowanych polityków kradną codziennie niezliczone miliardy. Najprostsze bieżące przykłady. Gdzie pieniądze z OFE? Czeski film. Gdzie miliardy Amber Gold? Czy ktoś wierzy, że zwykły Kowalski wykręcił taki numer bez niczyjej wiedzy i przyzwolenia? Zdołał wyprowadzić takie środki i nikt nie wie jak to się stało? Czy prywatyzacja przemysłu polskiego za grosze i późniejsze żerowanie na ludziach w związku z byciem monopolistą nie jest złodziejstwem. Całe pokolenia Polaków budowały coś co zostało zwyczajnie zagarnięte. Czy my jesteśmy idiotami? Mamy bezczynnie temu się przyglądać i bezrefleksyjnie przyjmować to co mi się mówi? Zatem okradanie korporacji jest złe i nieetyczne? Śmiem twierdzić, że nie tylko nie jest nieetyczne, ale także wskazane. To jedyny sposób na niewielkie zbalansowanie i przywrócenia równowagi.

NIE ZABIJAJ

Nie ulega wątpliwości, że zabijanie jest złe, ale czy aby na pewno zawsze złe? Przykład osoby, która odpowiada za śmierć kilku tysięcy niewinnych dzieci i za sprawą podejmowanych decyzji zamierza zabić kolejnych tysiąc. Czy zabicie takiego antyczłowieka jest złe? Czy ktokolwiek z was miałby poczucie winy z tego tytułu? Czy raczej towarzyszył by temu czynowi pewien rodzaj satysfakcji i poczucia dopełnienia sprawiedliwości. Również w kwestii odbierania życia establishment posiada monopol. Codziennie zabija się legalnie dziesiątki osób w sposób bezpośredni i oficjalny, a kolejne miliony pozbawia się zdrowia i życia w sposób pośredni za sprawą podejmowanych decyzji. Jeśli społeczeństwo w chwili całkowitej bezradności zacznie zabijać tych zwyrodnialców, którzy bezczelnie śmieją im się w twarz. Czy to będzie złe? Musimy pamiętać, że prawo i władza jest tam gdzie jest siła. Najwięcej siły ma społeczeństwo dlatego, że jest nas najwięcej. Nie potrzebujemy do tego jakiś specjalnych instytucji. Jeśli zdamy sobie z tego sprawę to my zaczniemy dyktować warunki i egzekwować przestrzeganie zasad współżycia. Nie potrzebujemy także tworzyć jakiś szwadronów egzekucyjnych. Wystarczy jednostka dysponująca wiedzą i motywacją, która zagrozi tym bezczelnym ludziom. Wystarczy powiedzieć głośno i wyraźnie „nie, jeśli to zrobisz spotka cię kara”. Dodając do tego konsekwencję, za drugim razem już nie będzie potrzeby nikogo karać. Jest taki słynny trochę abstrakcyjny i może nie na miejscu przykład włoskiego mafioza, który został oskarżony o morderstwo. W przeddzień rozprawy zginął prokurator i cała jego rodzina. Wiecie co się stało? Sprawa już nigdy nie trafiła na wokandę. Dlaczego o tym piszę, chcę uświadomić, że jeśli prawo ma być skuteczne to musi zawierać groźbę kary tak potężną, że nie będzie potrzeby tej kary wykonywać bo nikt się nawet nie odważy dokonać czynu zabronionego. Jeśli są osoby, które nas depczą tak jak deptał nas ich ojciec i dziadek i pradziadek, nie należy się spodziewać niczego innego po ich potomstwie. Albo się zmienicie albo zaczniecie szanować ludzi i inaczej wychowywać swoje dzieci albo zostaniecie wyrżnięci w pień do trzeciego pokolenia.

Wpaja się ludziom nienawiść do muzułmanów. Czy to jest ich wina, że zostali tak uwarunkowani? Za sprawą wielowiekowego ciemiężenia i ograbiania przez zachód, a w zasadzie przez tych samych ludzi, którzy ciemiężą i grabią nas. Obiektu nienawiści wypatrywałbym raczej na własnym podwórku. Muzułmanów zostawcie w spokoju, dajcie im żyć i się rozwijać, a na pewno nie będą przyjeżdżać i nas zabijać. Jak częste były zamachy terrorystyczne zanim Stany Zjednoczone Izraela rozpoczęły swoją wojnę terroru, rozpieprzając pół bliskiego wschodu? Były to sporadyczne akty przeciwko imperializmowi USA oraz faszystowskiej polityce Izraela związanej z okupowaniem terenów, które do niego nie należą i nigdy nie należały.

TY ANTYSEMITO!

Zadziwiające jak silny potrafi być ten wzorzec myślowy. Nie ma na świecie bardziej napiętnowanego rasizmu. W polskim języku samo słowo Żyd ma wymowę pejoratywną i samo jego użycie powoduje posądzenie o rasizm. Tymczasem nie ma nawet takiej rasy jak Żyd.

Zanim ktoś przyklei mi tą łatkę, pragnę powiedzieć, że jestem judeo-sceptykiem. Judeo-sceptycyzm z definicji wyraża wątpliwości co do zasadności przewodniej roli Żydów we współczesnym świecie. Wykracza trochę dalej poza judeo-realizm, który jedynie stwierdza, że Żydzi posiadają ową przewodnią rolę.

Więc tak bez względu na oddźwięk i na to jak ludzie będą na mnie patrzeć mówię: „Żydzi rządzą światem i tym samym odpowiadają za większość zła na świecie”. Nie ma już co do tego żadnej wątpliwości. Wszak na świecie rządzi pieniądz, a Żydzi posiadają większość banków, korporacji i mediów poprzez które zza kulis kontrolują większość ważnych na świecie instytucji. Za sprawą wysoko rozwiniętego kumoterstwa dzierżą stanowiska do których nie dopuszczają nie swoich. Dalej twierdzę, że trzeba im tą władzę odebrać za wszelką cenę bo inaczej nic się nie zmieni. Ryba psuje się od głowy, a ta głowa to zwyrodniała, śmierdząca, bezwstydna i obłudna pała, którą po prostu trzeba ściąć.
Podkreślam, że nie mam nic do 95% Żydów, którzy tak jak my nie mają kompletnie żadnego wpływu na politykę swoich braci i muszą dawać temu przyzwolenie w związku z naciskami i obawą przed społecznym napiętnowaniem. Moja niechęć i pretensje dotyczą 5% Żydów, którzy nie mają prawa zwać się ludźmi. To jakiś szatański pomiot, który gardzi człowieczeństwem i wyniszcza je od wieków i którego kres i koniec zbliża się wraz ze wzrostem świadomości społecznej. Dlatego też dzisiaj podejmowane są działania w celu ostatecznego rozwiązania problemu ludzi wolnomyślących, nie podlegających żadnej jurysdykcji ani autorytetom, lecz posiadających własną wolę i indywidualną ocenę sytuacji. To też funduje nam się tego jakże wygodnego dla wszystkich wroga w postaci islamistów. Jak to powiedział Adam Smith „jeśli chcesz mieć spójne społeczeństwo zapewnij mu wroga”. W ten o to sposób usiłuje się zintegrować Europę, a także stworzyć zasłonę dymną do walki ze społeczeństwem. Do walki z nami, ponieważ to my jesteśmy wewnętrznym wrogiem dla establishmentu. Wszystkie narzędzia represji zostaną prędzej czy później użyte przeciwko ludziom. I tak np. za kilka dni zapuka do mnie ABW, a wy usłyszycie w telewizji, że aresztowano terrorystę psychopatę nawołującego do okradania banków i do zabijania bogatych Żydów. Kiedy ja nikogo nie nawołuję, a jedynie stwierdzam fakt, że dla dobra ogółu ludzkości należałoby niektórych z nich wyrżnąć w pień. Nullum crimen sine poena – Każde przestępstwo powinno być ukarane. Obecny system prawny i system władzy uniemożliwia ukaranie kilku osobników za największe zbrodnie w dziejach ludzkości. Jedyne rozwiązanie to społecznie wymierzona sprawiedliwość.

Chciałem zaznaczyć, że nie namawiam nikogo do łamania prawa, ani sam tego prawa nie łamię. Wyrażam swój światopogląd i sposób myślenia, a także jedyne moim zdaniem sposoby rozwiązania problemów z którymi zmaga się ten świat. Do wyrażania swoich myśli natomiast mam pełne prawo w ramach umierającej, lecz wciąż istniejącej wolności słowa.

W mojej ocenie sytuacji dostrzegam wielką potrzebę ratowania mojej ojczyzny, która jest moim domem. Mój patriotyzm nie wykracza poza granicę mojego domostwa. Nie mam zapędów imperialnych, nie widzę potrzeby dyktowania komuś co i jak ma robić. Domagam się suwerenności dla mojego narodu jedynie w celu zapewnienia stabilnego bytu dla przyszłych pokoleń. Chcę zadbać o Polskę jako mój dom, a walka o dom i rodzinę wymaga działań „per fas net nefas”, czyli wszystkimi dozwolonymi i niedozwolonymi środkami.

Dostrzegam także bardzo silną potrzebę zniwelowania nierówności społecznych. Nie może być tak, że są ludzie, którzy w ciągu godziny zarabiają więcej niż inni w ciągu całego życia. Wszystko ma swoje granice przyzwoitości, a dzisiaj mamy do czynienia z sytuacją, w której te granice zostały rozciągnięte do granic absurdu. Przewiduję, że XXI wiek przejdzie do historii jako okres walki społeczeństwa z korpokracją. Kapitalizm i wolny rynek wyczerpuje powoli swoje możliwości konsolidacji wszystkiego. Globalizacja, która ma na celu podporządkowanie wszystkiego i wszystkich jednemu jest największym złem tego świata. Zabijając różnorodność, zabijamy perspektywy szybkiego rozwoju i lepszego jutra. Przestańmy, więc ulegać autocenzurze i obawiać się powiedzieć prawdy. Sytuacja wymaga, aby mówić o tym głośno i dosadnie. Im więcej będziemy o tym mówić tym większe przełożenie będzie to miało na świat, w którym żyjemy.

Życzę wam wszystkiego najlepszego w tym nowym roku. Mam również nadzieję, że rok 2017 będzie rokiem zmiany ludzkiej mentalności, której tak bardzo potrzebujemy.

Autor: Sync
Źródło: WolneMedia.net

47 odpowiedzi »

  1. Na zachętę, pokrzepienie Ciebie Jarku i coraz większej liczby czytających, myślących ludzi chciałbym powiedzieć, że nie tylko ci „źli” pracują za kulisami. Z wiadomych jednak powodów nie słychać dużo o tych, którzy zmieniają świat na lepsze. Okultyzm, świat energii i wibracji nie jest tylko zarezerwowany dla elit. NWO działa już bardzo długo, ale siły równoważące nie pozostają w tyle.

    1,5 roku temu miała miejsce jedna z najbardziej spektakularnych akcji połączenia się z energią planety. Pozwoliło to skonfrontować ze sobą wiele linii czasowych, wariantów ze sobą, równocześnie tych przyjętych jako pozytywne i jako negatywne. Jak wiadomo, żyjemy w szczególnych czasach, nazwałbym je nawet kulminacyjnymi, ale aktualnie cała przestrzeń około ziemska dostała takiego pozytywnego kopa, że te tzw. elity zostały postawione pod ścianą i tak naprawdę nie wiedzą co się dzieje, bo się poprostu przeliczyli, przeszli o jedną granicę za daleko, zaburzyli harmonię, a my tylko na to czekaliśmy. Wiem, że jeszcze tego nie widać, ale w planie fizycznym te zmiany zobaczymy po pewnym czasie. Zmiany jednak będą! Uważajcie tylko na tych, którzy będą ukontentowani tymi małymi (zawracanie energii). Bo nie będzie małych zmian, będą takie, w które trudno będzie po prostu uwierzyć.

    Jeszcze nie czas wychodzić i głosić, że jesteśmy świadkami świtu, jednakże trzeba pielęgnować to w sercu i wyjść dopiero wtedy gdy pewnym będzie, że ludzie idą w jednym kierunku, kiedy nasze oczy będą ze sobą rozmawiać. To będzie ten znak.

    Przepraszam za brak szczegółów, dat, miejsc, nazw. Jednak najmniej nam potrzeba goli samobójczych. Ta strona jak i inne w temacie jest bardzo dobrze filtrowana/monitorowana.

    Lubię

    • Wiem o tym, że są ludzie i grupy w ukryciu, które działają w ten sposób. Elity już nic nie mogą zrobić, bo zmiany zaszły za daleko. W rozpaczliwy sposób, za wszelką cenę starają się opóźnić proces przemiany, potęgując na świecie zło. To dlatego wygenerowano kryzys gospodarczy, i po to ściąga się tu agresywnych islamistów, czyli tych zwierzo-ludzi, którzy reagują tak a nie inaczej.
      Wiem że moja strona jest monitorowana i wiem nawet kto to robi. Oni nam szkodzą technologią, my im szkodzimy aktywnością naszych świadomości, if you know what i mean 😉

      Lubię

      • Dokładnie Oni (niskowibracyjne Istoty) są już ponoć odcięci od zewnętrznej energii która ich zasilała. Teraz zasila ich wyłącznie energia ludzkiego gniewu strachu i wszelkich niskich pierwotnych emocji. Także zapanowanie nad swoim nadmiernym pożądaniem i uduchowieniem równoważy naszą energię do punktu 0, bezwładu, do harmonii i rezonansu z prawdziwą Naturą wszechświata.
        Chociaż nasza ziemska Natura pogrążona jest w chaosie wciąż daje nam zdrowie w postaci ziół czy naturalnego elektromagnetycznego środowiska. Niestety w dzisiejszych czasach żaden lekarz czy antybiotyk nie uleczy nas z ciężkiej choroby ale ziołolecznictwo już tak. Oczywiście SOR i inne doraźne środki są konieczne w momencie zagrożenia życia ale z drugiej strony wiemy też jak wygląda dzisiaj SOR gdzie prędzej można umrzeć w oczekiwaniu na pomoc niż na udzielenie niezbędnej pomocy medycznej.
        Gdy człowiek znajdzie tę równowagę w sobie między Idą a Pingalą, między kolumnami Joachin a Boaz co też pewnie reprezentują nieparzyste meridiany przedni i tylny Ren mai i Du Mai ; gdy stanie się tym „Jezusem” między dwoma innymi skazańcami to i ziemską Naturę jest w stanie wyciągnąć z chaosu i pierwotnych instynktów 🙂

        Lubię

  2. http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/osoby-ktore-stwarzaja-najwieksze-zagrozenie-dla-ludzkosci

    „Ci ludzie są odpowiedzialni za polityczną korupcję. To oni stoją za niszczeniem naszej planety i to oni zrobili z nas ekonomicznych niewolników. Niczym w teatrze kukiełkowym, pociągają za wszystkie sznurki, a pacynki wykonują ich wszelkie, nawet najbardziej poniżające polecenia. Narzucają melodię, do której inni mają tańczyć. Nadszedł czas, by świat poznał ich nazwiska.

    W związku z panującym obecnie zamieszaniem wokół kandydatów na prezydenta USA, łatwo jest przeoczyć, kto tak naprawdę jest odpowiedzialny za cały ten chaos. Duża część współczesnego krajobrazu politycznego, który kształtował się przez ostatnie 100 lat (albo i dłużej), jest kontrolowana przez niewielkie grupki, skupiające w sobie zamożne jednostki i ich rodziny, dla których jedyną ważną osobą w życiu, jest ta stojąca po drugiej stronie lustra. Dzięki politycznym i ekonomicznym machinacjom, udało się im w przeciągu lat, zbudować swoją fortunę, która niczym perpetum mobile stale przynosi kolejne, coraz większe zyski.

    Zarządzają korporacjami, zanieczyszczającymi naszą planetę i wykorzystującymi nas wszystkich. Są właścicielami banków, które zrobią wszystko, abyśmy mieli u nich dług, dzięki czemu będą mogli na każdym kroku, okazywać nam swoją przewagę. Politycy i siły policyjne, rzekomo służące całemu społeczeństwu, na ich polecenie, obniżają komfort naszego życia i bezustannie osłabiają demokrację.

    Nie ma znaczenia to, gdzie żyjecie. Ci ludzie działają na szkodę wszystkich z nas. Jedyne, czego pragną, to jeszcze większa władza i wpływy, tak aby móc kontrolować każdy aspekt naszego życia. Nadszedł czas, aby rzucić trochę światła na te mroczne postacie.

    Rockefellerowie

    Rockefellerowie są prawdopodobnie jedną z najszkodliwszych rodzin w historii Ameryki. J.D. Rockefeller, pierwszy bilioner w historii USA, poprowadził kampanię, mającą na celu zdyskredytowanie naturalnych lekarstw i zastąpienie ich, sztucznie stworzonymi środkami farmaceutycznymi, których produkcję oczywiście sfinansował. Wspólnie ze swoimi potomkami, doprowadził do powstania instytutu Tavistock, na którym nauczano psychoanalizy Freuda, tak aby można było wywierać wpływ na opinię publiczną. Absolwenci uczelni mieli później zapewnioną pracę w mediach, polityce bądź dużych korporacjach, gdzie w praktyce wykorzystywali zdobytą wcześniej wiedzę. David Rockefeller, jedyny żyjący wnuk J.D. Rockefellera, kontynuuje obecnie mroczne dziedzictwo swojej rodziny. Jego plan to utworzenie rządu światowego, co w praktyce zapewniłoby elitom nieograniczoną władzę nad naszą planetą.

    Henry Kissinger

    Ciężko znaleźć zbrodniarza wojennego, mogącego dorównać dokonaniami Kissingerowi. Nie może być więc zaskoczeniem, że od 1954 roku jest jednym z najbliższych przyjaciół Davida Rockefellera. Kiedy za rządów Richarda Nixona, pełnił funkcję sekretarza stanu, był odpowiedzialny m.in. za krwawą jatkę w Chile, bombardowanie Kambodży czy miliony zabitych w Wietnamie. Jednakże, dzięki swoim licznym znajomościom i wpływom, zamiast trafić do więzienia, został nagrodzony Pokojową Nagrodą Nobla. Decyzja była tak skandaliczna, że kilku członków komisji Nobla zrezygnowało ze swojej funkcji. Kissinger do dziś aktywnie działa w polityce, jako że pełni funkcję doradcy dla Hillary Clinton oraz Baracka Obamy.

    Larry Summers

    Summers pełnił kluczową rolę w administracji Billa Clintona, gdzie zajmował się polityką ekonomiczną oraz pełnił funkcję sekretarza skarbu. Poprzez uchylenie Glass-Steagall Act, był odpowiedzialny za deregulację amerykańskiego systemu finansowego, co w dłuższej perspektywie doprowadziło do kryzysu ekonomicznego w 2008 roku. Summers, wraz ze swoją świtą, zmusił większość państw na świecie do podpisania Porozumienia w Sprawie Usług Finansowych. Jedynym krajem, który odmówił była Brazylia, którą, co ciekawe, kryzys w 2008 roku oszczędził. Summersowi zależało na doprowadzeniu do kryzysu, ponieważ wiedział, że skorzystają na tym banki, z którymi współpracował.

    George Soros

    Soros wzbogacił się, dzięki manipulowaniu walutami i doprowadzaniem do kryzysów w Wielkiej Brytanii i Azji. Bardziej znany jest jednak z finansowania polityków oraz machinacji, które wpłynęły na problemy Europy z uchodźcami. Soros jest też podejrzewany o manipulacje przy wyborach, jako że znane są jego silne powiązania z kilkoma firmami, produkującymi maszynki do głosowania. W wielu z nich wykryto występowanie usterek, a nawet możliwość zmiany głosów. Podobnie jak Rockefellerowi, zależy mu na utworzeniu rządu światowego, nie licząc się z ewentualnym naruszaniem suwerenności poszczególnych państw.

    Rothschildowie

    Rothschildowie prawdopodobnie są najbogatszą rodziną na świecie, więc nie jest zaskoczeniem, ze ich oślizgłe macki sięgają do większości banków na świecie. Są odpowiedzialni za szerzenie syjonizmu, rasistowskiej ideologii, której sprzeciwia się wielu Żydów, co doprowadziło do licznych wojen na Bliskim Wschodzie. Rothschildowie posiadają tak ogromne wpływy w polityce, że nawet Hillary Clinton błagała ich o przebaczenie, w jednym z ujawnionych ostatnio maili. Nie ma wątpliwości, że ta rodzina jest w stanie zniszczyć ekonomicznie każdy kraj, który nie będzie postępował zgodnie z ich wytycznymi.”

    Lubię

  3. Zdradzę Wam, co nastąpi wkrótce:
    1. Pieniądz straci wartość.
    2. Nastąpi jawny kontakt z istotami z gwiazd, pod i nadwymiarów (w ciągu pięciu najbliższych lat) – a są ich nieskończone liczby ras.
    3. Teleportacja stanie się faktem – na początku nie w sensie materialnym (choć później też). Każdy będzie mógł mentalnie podróżować po wszelkich zakątkach Ziemi i całego Kosmosu.
    4. Transformacja i transmutacja stanie się faktem dokonanym – otworzy to nieskończony zakres możliwości ludzkiej natury. Myśli a nie czyny będą kształtować rzeczywistość (po części już tak jest). Telekineza i inne „sztuczki” magiczne będą dostępne dla ogółu. Ludzki mózg zacznie pracować na 100 % mocy, nie jak dotąd na 15%.
    5. Nastąpi Eon Magicznej Myśli Ludzkości.

    TAK WŁAŚNIE BĘDZIE.

    Lubię

    • ,, … Nie uratuje nas też matka natura – matka wyrodna, matka niesprawiedliwości i bólu. …”

      Wybacz, Jarku, ale może twoja ,,matka natura” jest taka, jak ją określasz w tym i podobnych zdaniach.

      Moja MATKA NATURA była i jest CUDOWNA.
      Najwyraźniej żyjemy w tym względzie w dwóch równoległych światach.
      Z resztą świat każdego człowieka jest unikalny.
      Co łączy wszystkich ludzi, to chęć dobrego samopoczucia, pragnienie bycia kochanym i kochać.

      Jedni są tego świadomi, inni to wiedzą, a jeszcze inni usłyszeli to dopiero jak niezrozumiały szept.

      Serdecznie pozdrawiam i najmilszego. 🙂

      Lubię

      • @Krysia – Ty już wiesz 😉 To trzeba poczuć i przeżyć by to dotarło do świadomości. To dotyczy każdego rodzaju wiedzy prezentowanej u mnie. Wytłumaczyć tego, nawet najbardziej logicznie, nie jestem w stanie. Wielu komentatorów rozumie jednak to, co piszę o naturze. Najbardziej podobają mi się wpisy Chrestomaty.

        A na zdjęciu poniżej – to jest moja natura 😉 Ewentualnie srebrzysta stal statków kosmicznych, roboty, komputery, teleportacja, prędkość nadświetlna itp 😉

        Lubię

        • Rozmawiamy, polemizujemy, wyrażamy poglądy, sprzeczamy się na temat Natury, a tak na prawdę nikt z nas nie zapytał, określił, co jest dla niego Naturą. Jaki obraz, odczucia, wiedzę w tym temacie uważa za Naturę.

          Dla Jarka Naturą może być:

          ,, A na zdjęciu poniżej – to jest moja natura😉 Ewentualnie srebrzysta stal statków kosmicznych, roboty, komputery, teleportacja, prędkość nadświetlna itp😉”

          dla innej istoty może to być Przyroda ze swoimi prawami, a jeszcze dla innych dostrzegalny Wszechświat z jego duchowym aspektem, w którym Ziemia, jako nasz Dom uważana jest za cząstkę przejawu życia w nieogarniętym ludzkim umysłem Istnieniu.

          Jeżeli dla przykładu 🙂 dla Jarka Naturą jest, uchwytna oczami Duszy, treść głębi zdjęcia, wytwory ludzkiej myśli i przestrzenie, które ta myśl pozna,(resztę Jarek uzna za wyrodną matkę, szkodzącą człowiekowi), a dla mnie Naturą są gwiazdy, świat Przyrody i płynące z niego wibracje, to nie ma sensu sprzeczanie się o pogląd.

          To, co dla mnie jest Naturą, dla Jarka nie jest Naturą- i odwrotnie.

          Siedzieć przy jednym stoliku w restauracji i rozkminiać plusy i minusy zjadanego właśnie dania, podczas gdy ktoś na przeciwko zamówił zupełnie coś innego i próbować z tego stworzyć ,,wiążącą temat” dyskusję, to bezsens.

          Myślę, że aby poddać dyskusji jakąkolwiek definicję NATURY, trzeba najpierw ocenić własną, wewnętrzną. Predyspozycje i skłonności.

          To ona jest decydująca, pryzmatem, odczuciem z przeszłych dni i doświadczeń, poprzez które oceniam otaczającą mnie rzeczywistość, moją rzeczywistość.
          Istnieje wspólny algorytm?

          Owszem. Jakkolwiek zdefiniowana Natura, zawiera w sobie wszystkie, możliwe do odbioru wibracje. Człowiek smutny, chwilowo rozpieprzony, nawet w ,,swojej” Naturze zarezonansuje z podobnymi, niskimi wibracyjnie energiami.
          Człowiek, akurat radośnie nastawiony do odbioru, dostanie ,,swoją” Naturę w kolorze.

          Okulary jakie nosimy dla oglądu siebie i otaczającego świata tworzyliśmy swoimi przeżyciami, doświadczeniami i przyswojoną wiedzą, przeszłością.

          Stąd unikalność każdego z nas.

          Pytanie tylko, jakie okulary nam lepiej służą i czy jutro musimy patrzeć przez takie same?

          Serdecznie pozdrawiam.

          Lubię

  4. Jarku masz prawo mieć takie a nie inne zdanie uznając NATURĘ winną za całe ZŁO tego świata, ale ja się z Tobą nie zgadzam,nie tędy jest wg mnie droga o czym przekonasz się w niedługim czasie. Tylko w dualnym świecie szukamy zawsze winnych naszych cierpień w INNYCH, gdy tymczasem ten problem tkwi w nas samych, trzeba próbować się z tego samemu uwolnić,
    Jak sam piszesz wszyscy jesteśmy swoimi lustrami, spójrz Jarku w lustro i odpowiedz sobie gdzie tkwi Twój problem.
    Każdy ma prawo mieć swoje zdanie w każdym temacie i ja to szanuję, co wcale nie znaczy, że muszę się z tym zgadzać. 😀 ♥

    Lubię

  5. Drogi Jarek i Szanowni czytelnicy.

    Nawet ja, Polak z rodu niemieckiego nigdy nikogo nie wzywałem do mordowania wybranych jednostek jakichkolwiek nacji. Tak było za fuehlera Adolfa Hitlera. W jego Mein Kampf co prawda nie pisze się wprost o mordach innych nacji, ale było to rozwinięcie dalszych wyrazów ciągów politycznych zawartych jako początek Mein Kampf. Jedną rzecz można w tym ,,dziele” zauważyć bez trudu. Jest tam jad nienawiści skierowanej nie tylko do narodu wybranego, ale też do wszystkich Słowian.

    Cała moja niemiecka rodzina, cały nasz ród wyrzekł się niemieckości w czasie okupacji ziem polskich przez III Rzeszę, czyli przez Niemców, hitlerowców, narodowych socjalistów /nazistów/.

    Nigdy nie przypuszczałem, że Wolne Media staną się aż tak faszystowską gazetą. Tu nie ma już krytyki. Jest tam wezwanie do zabijania najbogatszych Żydów tego świata. Gość nawet nie raczył się podpisać.

    Nienawiść, nienawiść i jeszcze raz nienawiść. Tu obok Polski zbudowano kraj, gdzie miał być raj. Z poprzedniego wcielenia pamiętam, że za Bugiem w ZSRR miała w 1980 roku powstać materialno techniczna baza komunizmu. Czyli taka produkcja wszelkich dóbr i usług, aby każdemu starczyło.

    Ten raj nie powstał. Zamiast tego na zachodnich rubieżach ZSRR zaczęły się strajki robotników i chłopów skierowane przeciwko narzuconej PRL ze Wschodu władzy ludowej. Trzeba było stanu wyjątkowego, aby to wszystko stłumić. Resztę wszyscy zapewne znacie i pamiętacie.

    Tam za Bugiem też zabito całą rodzinę Romanowych, czyli największych bogaczy w całej carskiej Rosji. Wymordowano hrabiów, książąt, fabrykantów. Mordy poszły w miliony.

    Osobiście nie lubię bogaczy i to niezależnie od ich narodowości, koloru ich skóry, czy ich religii.
    Ale żeby zabijać najbogatszych ludzi świata? Tylko szaleniec może wpaść na tak absurdalny pomysł.

    Proponuję kolegę Sync’a umieścić profilaktycznie nie w więzieniu, ale w jakimś zakładzie psychiatrycznym.

    Lubię

      • Wiem, że ci najbogatsi nawet mnie obdzierają z pieniędzy. Ale to jeszcze nie powód, abym czuł do nich /zżerającą przy tej okazji i mnie/ jakąkolwiek nienawiść. Nienawiść wiedzie wprost do tego , co postuluje jawnie Sync.

        Ci najbogatsi ludzie tego świata są również mną — moimi Cząstkami mojego Istnienia. Czyli praktycznie są one mną. Mam nienawidzić samego siebie? Mam bez reakcji czytać namowy do mordowania tych bogaczy? Nic im nie jestem winien. Ani oni mnie. W następnym życiu to ja już będę bogaczem. A oni biedakami, nędzarzami ciężko harującymi na chleb dla siebie i swoich rodzin.

        W tej chwili odbierają to dobro, na które sobie zapracowali. Żyją zatem jak biblijny bogacz. Ja już raczej przypominam Łazarza. Przez wiele lat ciężko pracowałem. Teraz roboty mam niewiele, ale odpowiedzialność olbrzymia. Odpowiadam za pracę wielu ludzi. Odpowiadam za dostarczenie im pracy i należności za tę pracę.

        To ja sam zarabiam najniższą krajową. Innym płacę tyle, ile im się za ich wysiłek umysłowy należy. I to według standardów zachodnich. Wielu najbogatszych ludzi świata przeznacza olbrzymie sumy jako darowizny na rozwój medycyny i oświaty wśród najuboższych członków społeczeństwa. Tyle tylko, że się o tym zbyt często nie pisze i nie mówi. Ten świat to continuum. To otchłań bez dna.

        Gdyby obrabować wszystkich bogaczy świata i ten majątek rozdać najuboższym, to po roku cały świat stanie się siedliskiem jednej wielkiej nędzy. Są ludzie, którzy tylko potrafią trwonić kapitał. Na szczęście są i ludzie /zdecydowana mniejszość/ potrafiący gromadzić kapitał.

        Takim wielkim magazynem kapitału był /opisany w ,,Faraon” B. Prusa/ Labirynt Starożytnego Egiptu. Ale czas zniszczył i dawny Egipt i spowodował roztrwonienie wszystkich skarbów Labiryntu.

        Lubię

        • „Ci najbogatsi ludzie tego świata są również mną — moimi Cząstkami mojego Istnienia. Czyli praktycznie są one mną.”
          To cholernie smutne, że się z tym chciwym szmaciarstwem tak bardzo identyfikujesz, cholernie smutne. Wyrazy współczucia. Moimi cząstkami istnienia nie są – są moim największym problemem, wrzodem, który trawi mój ziemski spokój, zarazą, hipokryzją i wszelkim kurewskim złem. Precz z nimi, niech sczezną jak najszybciej!!!

          Lubię

          • Cząstka Istnienia to część Świadomości każdego z nas. Czystej Świadomości. Nadistnienie tworzy Jedność, w tej to Jedności są od zawsze Istnienia. Każde takie Istnienie tworzy swoją planszę do gry, czyli swój własny Wszechświat. I w tym to Wszechświecie skupia się Istnienie na poszczególnych pionach owej gry. I wówczas tak się z tymi pionkami utożsamia, że tworzy nowe Świadomości. Tymi pionkami jesteśmy również my ludzie zamieszkujący Galaktykę, jej Układ Słoneczny, a w nim planetę Ziemię. Tak więc wszyscy ludzie są /chcą tego, czy też nie chcą/ cząstkami jednego wspólnego Istnienia. Wszystkie te Świadomości tworzą razem Nadświadomość.

            Jeśli uda Ci się trwale uzyskać połączenie z Twoją Nadświadomością, to wówczas jesteś Oświeconym. Oświecenie w swej całej istocie to uświadomienie sobie tego, kim się naprawdę jest i pozostanie w tym stanie świadomości na zawsze. Wówczas jesteś Buddą, czyli Przebudzonym.

            Cały ten świat jest dla Ciebie jedynie teatrem marionetek. Jako obserwator zewnętrzny bawisz się tym wszystkim, chociaż dla nas zaspanych nasze sny mogą przypominać nam chrześcijańskie piekło. Piekło na Ziemi. Ja niestety jeszcze się nie obudziłem, chociaż staram się już teraz, w moim obecnym śnie być coraz bardziej obserwatorem manewrów, niż ich uczestnikiem.

            Lubię

            • Na początku był Chaos. W Chaosie narodziła się Świadomość. Świadomość ta wykreowała inne świadomości, te z kolei kreują kolejne. Wszystkie te świadomości połączone są ze sobą włóknami Mocy. Oświeconym jest ten, kto potrafi wnikać w te włókna i kontrolować Moc. Narzędziem ku temu są wibracje, w które mag podczas medytacji lub odmiennych stanów świadomości wpada.

              Lubię

              • ,, Na początku był Chaos. W Chaosie narodziła się Świadomość. ”

                Pozwolisz, Magu, że nieco rozkminię twoją myśl.
                Na początku … czego?
                Jeśli jest mowa o początku, to ktoś, coś, jakieś siły stały się stanem początkowym.
                Początek wcale nie musi oznaczać, że przed nim nic nie istniało.
                Początek jest stanem zainicjowania czegoś nowego, odmiennego.

                W takim rozumieniu Chaos(wszystko we wszystkim, zasada w bez zasadzie) jawi się stanem jedynie następnym, kolejnym po czymś, czego nasza wyobraźnia nie jest w stanie ogarnąć.

                Dlatego to, co kumamy, stan, który nasza percepcja pojmuje nazywamy początkiem – dalej, głębiej nasze algorytmy myślowe zawodzą.

                Coś w stylu, na zasadzie: to czego nie umiemy pojąć nie istnieje.

                Zatem Chaos wcale nie musi być początkiem wszystkiego, a jedynie fazą, kolejnym etapem.

                Jeżeli materia może zamieniać się w antymaterię, to równie dobrze antymateria może stawać się materią z przypisanymi jej wszystkimi zasadami energii. Stanem przejściowym może być chaos, z którego wyłania się zasada.
                Doskonale wiesz, że teoria wielkiego wybuchu o tyle jest posraną bajeczką (i o zgrozo do dziś funkcjonuje w skostniałych akademickich przekazach), o ile mówi o zaistnieniu materii, ale tak na prawdę nie podając przyczyny, stanu poprzedzającego.
                Jeśli coś mogło się pojawić, to wcześniej musiało być w stanie przeciwnym, a więc musiało istnieć w formie dla człowieka nieznanej, to znaczy takiej, przy której myśl ludzka i jego narzędzia poznawcze absolutnie nie funkcjonują. Bardzo fajnie wyjaśnia to jeden z największych uczonych i badaczy czasów współczesnych Nassim Haramein.

                I tu dochodzę do drugiego twojego zdania.

                W jaki sposób w Chaosie mogła narodzić się Świadomość?
                Co było przyczyną, impulsem jej narodzin?
                Skąd wiadomo, że Chaos nie zawierał w sobie Świadomości, ale ,,chaotycznej”?
                Co spowodowało, że z chaosu zaczęły wyłaniać się prawa i zasady, podług których kształtowały się formy?

                A może CHAOS, podobnie jak człowiek, w swe zaistnienie ,,przenosi w pamięci” nierozwiniętą ŚWIADOMOŚĆ, której – tak jak człowiek – na pewnym etapie doświadcza, staje się nią?

                Skoro człowiek jest hologramem życia Wszechświata, to nie ma powodu, aby sądzić, że Wszechświat nie rządzi się podobnymi prawami, transformując siebie z nieświadomego bezładu w uporządkowaną Świadomość.

                Jeśli z Chaosu zrodziła się Świadomość, to stała się jego przeciwieństwem – uporządkowaną, twórczą zasadą Samoświadomą przejawu ciągle transformujących się sił, zwanych przez nas ŻYCIEM, istniejącym na wszystkich poziomach.

                We wszechświecie nic nie ginie, zmienia jedynie formę i może to robić w pojmowalną przez nas nieskończoność.

                Dlaczego nie może dziać się tak z Chaosem i Świadomością, dla których potrzebny jest przejaw?
                Np. w postaci takiego Maga, który jeśli dotrwał do tego momentu tekstu Krysi, to jednego powinien być świadom – Swego mistrzostwa świata! 🙂 🙂 🙂

                Serdecznie pozdrawiam.

                Lubię

                • Stan poprzedzający wielki wybuch wyjaśnia teoria M, czyli teoria Wszystkiego, w skład której wchodzi teoria względności, teoria strun (supersymetrii) i kwantowa teoria pola. Współczesna nauka poszukuje wspólnego mianownika dla wszystkich tych teorii. Teoria Wielkiego Wybuchu nie jest ściemą, według teorii M, teoria WB jest jedynie początkiem wszechświatów w procesie wiecznej inflacji energii otaczającej wszechświaty (Chaosu). Teoria wszechświatów równoległych oparta jest na III filarach – teorii wiecznej inflacji, teorii strun (supersymetrii), oraz teorii ciemnej energii. Obejrzyj poniższy film, być może lepiej to zrozumiesz:

                  A tutaj obraz tego, jacy jesteśmy malutcy w naszym tylko wszechświecie:
                  http://www.anonews.co/earth-space-sun/

                  Lubię

                • „W jaki sposób w Chaosie mogła narodzić się Świadomość?
                  Co było przyczyną, impulsem jej narodzin?
                  Skąd wiadomo, że Chaos nie zawierał w sobie Świadomości, ale ,,chaotycznej”?
                  Co spowodowało, że z chaosu zaczęły wyłaniać się prawa i zasady, podług których kształtowały się formy?

                  A może CHAOS, podobnie jak człowiek, w swe zaistnienie ,,przenosi w pamięci” nierozwiniętą ŚWIADOMOŚĆ, której – tak jak człowiek – na pewnym etapie doświadcza, staje się nią?” – na te pytania odpowiem Ci za kilka lat, na razie nie znam na nie odpowiedzi 🙂
                  Przeczytaj książkę współczesnego maga : Psychonauta czyli magia chaosu w teorii i praktyce Peter J Carroll – dla światłego umysłu jest tu wiele odpowiedzi…

                  Lubię

                  • Magunia, dziękuję za odpowiedź i materiały video.
                    Jutro dokończę ich studiowanie, bo studiować to dawać sobie czas na ,,trawienie” .
                    Trzy zetki z naszych ,,normalnych” studiów; zakuj, zdaj, zapomnij 🙂 w tym wypadku nie są dobrym pomysłem. Choć wtedy takie podejście było konieczne dla tworzenia czystego pola w umyśle dla następnych ,,zetek” 🙂

                    Zobacz, jak to się czasy zmieniają, a w zasadzie wzbogacają 🙂
                    Już mój syn mówi o czterech zetkach 🙂 zakuj, zdaj, zapij, zapomnij 😀 😀

                    Serdecznie pozdrawiam.

                    Dziś już idziemy spać, dziś to już jutro, ale ja to odczuwam jako dziś, więc …
                    Chyba mój umysł już śpi, a palce zachowują jeszcze ,,odruch” na klawiaturze …

                    Lubię

                    • Chaos łączy oddzielne „byty”/pomysły ze sobą na wszystkie możliwe sposoby (permutuje) i tworzy tym samym nowe światy/jakości/pomysły, łączy pojedyncze słowa w pieśni, poematy, wiersze, treści.

                      Stwarzając życie z pierwotnego szlamu, CHAOS zawsze starał się zwiększać możliwości ekspresji i różnicować swoje manifestacje. W historii ewolucji dochodziło do wielu okresów stagnacji i regresu, ale mimo to zawsze wygrywały najbardziej elastyczne, przystosowalne, CHŁONNE i SKOMPLIKOWANE stworzenia, ludzie, idee i kulty. Poszukiwanie tych wartości wiąże się z osiąganiem większej wolności, niż ta, którą MOŻNA zdobyć dzięki jakiejkolwiek powierzchownej zmianie BĄDZ reorganizacji władzy.

                      Cały sekret wolności sprowadza się do UNIKANIA sytuacji, w których ilość alternatyw staje się MOCNO ograniczona lub wręcz żadna.

                      Za PUNKT wyjścia MOŻNA obrać otwartość na wszelkie przejawy kreatywności. Ktoś, kto potrafi zachować różnorodność w myśleniu, przekonaniach i uczynkach, jest bardziej wyzwolony, aniżeli osoby poświęcające się tylko jednej formie działalności.
                      Z tego POWODU mistycy suficcy, oprócz zgłębiania praktyk okultystycznych starali się OPANOWAĆ wiele odrębnych sztuk i rzemiosł.
                      GŁÓWNW techniki mające służyć wyzwoleniu KŁADĄ nacisk na porzucenie więzi ze społeczeństwem, na zerwanie z konwencjami i NAWYKAMI , co sprzyja rozwinięciu szerszego spojrzenia na świat. NALEŻĄ do nich: świętokradztwo, herezja, ikonoklazm, bioestetyzm i anatemizm.

                      Anatemizm jest techniką praktykowaną bezpośrednio na sobie. Spożywaj nielubiane pokarmy, aż przestanie sprawiać ci to przykrość. Szukaj związku z czymś, co zazwyczaj odrzucasz. Spiskuj przeciwko swoim najbardziej świętym zasadom w myśli, mowie i uczynku. Przecież w końcu i tak ujrzysz upadek każdej ukochanej przez ciebie rzeczy. Lepiej więc umrzyj teraz, by później powstać. Sprawdź wszystko, w co wierzysz, każdy wybór i każdy osąd.
                      Osobowość, maska konwenansu wrasta w nasze twarze. „Ja” przesłania nam wzrok. Dusza ludzka staje się trywialną przechowalnią płytkich tożsamości. Najbardziej chronione zasady stają się największymi kłamstwami . „ Myślę, więc jestem”. Lecz czym jest owo „ja”? Im więcej myślisz, tym bardziej zamykasz się w swoim „ja”. Kiedy myślę „Ja śpię”, moje ja jest ślepe. Intelekt jest mieczem, który ma służyć obronie przed identyfikacją z jakimkolwiek zastanym zjawiskiem. Najpotężniejsze umysły unikają sztywnych idei. Naprawdę piękny widok rozciąga się jedynie ze wzgórza usypanego z twych martwych osobowości.

                      Albowiem każda rzecz jest jednocześnie substancją i esencją. Bogowie wyłaniają się z chaosu, a z bogów wyłaniają się esencje wszystkich rzeczy.
                      Niektórzy nadają istotę jednym rzeczom, inni pozostałym . W człowieku zaś skupia się istota całego świata.


                      HEDONIZM, bezwzględne poszukiwanie rozkoszy, nieuchronnie prowadzi do epikurejskiego bólu. Hedonista gwałtownie popada w folgowanie coraz bardziej trującym, odrzucającym i głupiającym rozkoszom, by otrzymać jakąkolwiek reakcję ze swych wyczerpanych zmysłów. Hedonizm i masochizm za wszelką cenę próbują pobudzić otępiałe szarzyzną zmysły.

                      Gdyby świat i całe życie posiadały jakiś konkretny cel, byłoby to mniej interesujące. Moglibyśmy jak owce iść w zgodzie z tłumem , albo toczyć z nim heroiczną, choć nieskuteczną wojnę. Tymczasem mamy wielką swobodę , która pozwala nam na dobrowolne modelowanie rzeczywistości. Być może teologia, czy nawet metafizyka to tylko kiepska liryczna poezja.

                      Lubię

                • „Pozwolisz, Magu, że nieco rozkminię twoją myśl.
                  Na początku … czego?
                  Jeśli jest mowa o początku, to ktoś, coś, jakieś siły stały się stanem początkowym.
                  Początek wcale nie musi oznaczać, że przed nim nic nie istniało.
                  Początek jest stanem zainicjowania czegoś nowego, odmiennego.”
                  Często rozkminiam o,jakby to ująć, podstawowym schemacie „wszystkiego”. Kiedyś naćpany doszłem do tego, że, nawet coś takiego jak liczba, jest też jakimś zjawiskiem fizycznym. Polecam do tego pomedytować o znaczeniu zera i jedynki, a potem pomyśleć, czym w takim razie byłaby dwójka, trójka, itd.
                  Btw. w jednej z takich sesji ćpania rozkminiłem czym jest życie 😀

                  Lubię

                • Witam!
                  Może ja postaram się wyjaśnić o co „chodzi”.
                  Mamy dwa główne podejścia do początku tzw. Wszystkiego” – wszystko zostało stworzone przez jakąś boski rozum, albo powstało samoistnie. Jeśli uznamy, że cokolwiek stworzyło ten wszechświat to nigdy nie odpowiemy sobie, co stworzyło tego co stworzył tego, co stworzyło tego co stworzył wszechświat i dlatego właśnie w głowie filozofów zrodziła się myśl, że wszechświat musi powstać z niczego.
                  Dzisiejsza fizyka podważyła praktycznie wszystkie dogmaty tzw. rzeczywistości – nie musi istnieć żadna materialna rzeczywistość, bo do istnienia wystarczy sam potencjał zaistnienia.
                  Wyobraźmy sobie, że jest tylko pustka i nieskończony czas, w takich warunkach z pewnością zaistniej wszystko co może zaistnieć. A jeśli nie ma czasu a jest wyłącznie pusta przestrzeń to podróżując przez nią wytwarzamy czas i także odnajdziemy w niej z czasem wszystko co sobie możemy wyobrazić, bo żeby coś zaistniało wystarczy to określić, a nigdy już nie zginie – informacji nie da się zniszczyć, można ją jedynie rozdrobnić i ukryć w gąszczu szumów, a więc w Chaosie (polecam książki Rogera Penrosa i Jamesa Gleicka, a także „Załamanie Chaosu” – Jacka Cohena i Iana Stewartsa). Nasz świat wyrósł ze świata abstrakcji matematycznych i dlatego da się go w tym języku opisywać. Wszystko jest grą cyferek i matematycznych założeń, wszystko ewoluuję w coraz bardziej skomplikowane wzory, a pozorne pojawianie się i umieranie tzw.”rzeczywistości” jest rozwiązywaniem tych równań.
                  Magią Chaosu zajmowałem się jakieś 20lat temu i tak jak każda księga zawiera bardzo wiele odkrywczych prawd, ale tak jak i większość księg zawiera także ZŁE Ideologie, które zostaną z czasem wykorzystane przeciwko nam i przeciwko naszym słabościom.

                  Lubię

                  • Chaos łączy oddzielne „byty”/pomysły ze sobą na wszystkie możliwe sposoby (permutuje) i tworzy tym samym nowe światy/jakości/pomysły, łączy pojedyncze słowa w pieśni, poematy, wiersze, treści.

                    Stwarzając życie z pierwotnego szlamu, CHAOS zawsze starał się zwiększać możliwości ekspresji i różnicować swoje manifestacje. W historii ewolucji dochodziło do wielu okresów stagnacji i regresu, ale mimo to zawsze wygrywały najbardziej elastyczne, przystosowalne, CHŁONNE i SKOMPLIKOWANE stworzenia, ludzie, idee i kulty. Poszukiwanie tych wartości wiąże się z osiąganiem większej wolności, niż ta, którą MOŻNA zdobyć dzięki jakiejkolwiek powierzchownej zmianie BĄDZ reorganizacji władzy.

                    Za PUNKT wyjścia MOŻNA obrać otwartość na wszelkie przejawy kreatywności. Ktoś, kto potrafi zachować różnorodność w myśleniu, przekonaniach i uczynkach, jest bardziej wyzwolony, aniżeli osoby poświęcające się tylko jednej formie działalności.
                    Z tego POWODU mistycy suficcy, oprócz zgłębiania praktyk okultystycznych starali się OPANOWAĆ wiele odrębnych sztuk i rzemiosł.
                    GŁÓWNW techniki mające służyć wyzwoleniu KŁADĄ nacisk na porzucenie więzi ze społeczeństwem, na zerwanie z konwencjami i NAWYKAMI , co sprzyja rozwinięciu szerszego spojrzenia na świat. NALEŻĄ do nich: świętokradztwo, herezja, ikonoklazm, bioestetyzm i anatemizm.

                    Albowiem każda rzecz jest jednocześnie substancją i esencją. Bogowie wyłaniają się z chaosu, a z bogów wyłaniają się esencje wszystkich rzeczy.
                    Niektórzy nadają istotę jednym rzeczom, inni pozostałym . W człowieku zaś skupia się istota całego świata.


                    Choć równie dobrze wolno wam myśleć, że świat JEST myślą Chaosu. Lecz choć możemy zrozumieć tę myśl, Chaos , z którego wypływa, jest dla nas niedostępny. W podobny sposób przywykliśmy do bycia świadomymi i wdrażania swej woli, choć nigdy nie będziemy w stanie pojąć, co to takiego.
                    Jeśli będziemy chcieli dociec sedna sprawy i usłyszeć, jak z perspektywy magii kształtują się
                    sprawy typu natura świadomości i świata, powinniśmy usłyszeć następującą odpowiedź : są to spontaniczne, magiczne, chaotyczne zjawiska. Siła poruszająca światem oraz siła kierująca ośrodkiem świadomości mają charakter kapryśny i arbitralny, tworząc i niszcząc bez jakiegokolwiek powodu poza zaskakiwaniem siebie.

                    HEDONIZM, bezwzględne poszukiwanie rozkoszy, nieuchronnie prowadzi do epikurejskiego bólu. Hedonista gwałtownie popada w folgowanie coraz bardziej trującym, odrzucającym i głupiającym rozkoszom, by otrzymać jakąkolwiek reakcję ze swych wyczerpanych zmysłów. Hedonizm i masochizm za wszelką cenę próbują pobudzić otępiałe szarzyzną zmysły.

                    Cały sekret wolności sprowadza się do UNIKANIA sytuacji, w których ilość alternatyw staje się MOCNO ograniczona lub wręcz żadna.

                    Gdyby świat i całe życie posiadały jakiś konkretny cel, byłoby to mniej interesujące. Moglibyśmy jak owce iść w zgodzie z tłumem , albo toczyć z nim heroiczną, choć nieskuteczną wojnę. Tymczasem mamy wielką swobodę , która pozwala nam na dobrowolne modelowanie rzeczywistości. Być może teologia, czy nawet metafizyka to tylko kiepska liryczna poezja.

                    Lubię

                  • Anatemizm jest techniką praktykowaną bezpośrednio na sobie. Spożywaj nielubiane pokarmy, aż przestanie sprawiać ci to przykrość. Szukaj związku z czymś, co zazwyczaj odrzucasz. Spiskuj przeciwko swoim najbardziej świętym zasadom w myśli, mowie i uczynku. Przecież w końcu i tak ujrzysz upadek każdej ukochanej przez ciebie rzeczy. Lepiej więc umrzyj teraz, by później powstać. Sprawdź wszystko, w co wierzysz, każdy wybór i każdy osąd.
                    Osobowość, maska konwenansu wrasta w nasze twarze. „Ja” przesłania nam wzrok. Dusza ludzka staje się trywialną przechowalnią płytkich tożsamości. Najbardziej chronione zasady stają się największymi kłamstwami . „ Myślę, więc jestem”. Lecz czym jest owo „ja”? Im więcej myślisz, tym bardziej zamykasz się w swoim „ja”. Kiedy myślę „Ja śpię”, moje ja jest ślepe. Intelekt jest mieczem, który ma służyć obronie przed identyfikacją z jakimkolwiek zastanym zjawiskiem. Najpotężniejsze umysły unikają sztywnych idei. Naprawdę piękny widok rozciąga się jedynie ze wzgórza usypanego z twych martwych osobowości.

                    Wmawia się nam , że powinniśmy dokładnie wiedzieć, kim jesteśmy, że powinniśmy posiadać własne przekonania i skutecznie je bronić. A im mocniej się z czymś utożsamiamy, tym silniejszy powinniśmy stawiać opór wszystkiemu, co jest tego przeciwieństwem. Z tej właśnie przyczyny najmocniejsze, najbardziej wypełnione obsesjami ego posiadają najsłabsze osoby. Ludzie ci opowiadając się za jakąkolwiek zasadą, ostatecznie przyciągają jej przeciwieństwo. Podkreślając swoją siłę, będą pogrążać się w słabości. Wychwalając zaś dobro, będą czynić zło.

                    Chwała niech będzie również pozornemu porządkowi, ponieważ zwiększa on możliwości chaosu.
                    Nie ma prawdy absolutnej w świecie bezwzględnej względności.
                    Wszystkie rzeczy powstają przypadkiem, chociaż niektóre z nich zawierają chwilami odrobinę relatywnej prawdy.

                    W wielu systemach okultystycznych napotykamy dziwny błąd myślowy. Jest nim, odziedziczone po monoteistycznych religiach, przekonanie o istnieniu pewnej wyższej jaźni lub prawdziwej woli. Wiele osób lubi się łudzić, że posiada jakieś wewnętrzne „ja”, które w jakiś sposób jest bardziej prawdziwe i „ uduchowione ” od naszego zwyczajnego, niższego „ja”. Przekonanie to nie ma żadnego uzasadnienia. Wiadomo bowiem, że w naszej konstrukcji psychicznej nie istnieje żaden element, który oparłby się zmianom pod wpływem potężnych technik psychologicznych. Nie obowiązują w niej żadne stałe wartości. Przy zastosowaniu odpowiednich bodźców można przemienić komunistów w faszystów, świętych w łotrów, tchórzy w bohaterów i vice-versa.
                    Nie znajdzie się w nas żadne suwerenne sanktuarium, które reprezentowałoby naszą prawdziwą naturę. Ani żaden sekretny mieszkaniec. A wszystkie nasze przekonania odnośnie naszej natury, całe nasze „ja” jest niczym innym jak wypadkową jednostkowych doświadczeń od chwili urodzin. Przy pomocy narkotyków, „prania mózgu ” i innych radykalnych technik perswazji z każdego człowieka można uczynić patriotę jakiegokolwiek kraju, zwolennika jakiejkolwiek ideologii, wyznawcę jakiejkolwiek religii. Nasz umysł to po prostu przedłużenie ciała, a przecież nie ma takiego jego fragmentu, którego nie dałoby się wymienić albo zmodyfikować.

                    Tak , nasze ego jest zbiorem pobożnych życzeń na własny temat. Stanowi obraz nas samych, tworzony z naszych doświadczeń życiowych – z naszego ciała, płci, rasy, religii, kultury, edukacji, socjalizacji, lęków i pragnień.
                    Społeczeństwo zmusza nas, byśmy wykształcili zintegrowane, asertywne ego.

                    Rozwój ego przypomina budowanie fortecy w ochronie przed rzeczywistością. Ego dostarcza odrobiny ochrony oraz poczucia sensu życia, ale im jest większe, tym bardziej podatne jest na ataki i zranienie. Niestety, to nie wszystko. Każda forteca jest również więzieniem. Dążąc do wykluczenia przeciwstawnych sobie poglądów, surowo ogranicza naszą wolność.
                    W istocie wiara w boga jest tym samym co wiara we własne ego. Każdy człowiek jest swoim własnym wypaczonym obrazem boga. Zarówno maniak religijny, jak czarny mag czerpią charyzmę ze swych obsesji, ale ich poszukiwania zmierzają do nikąd , ponieważ nie potrafią przebić się przez gąszcz własnych lęków i pragnień ku czemuś rzeczywistemu – anonimowemu i bezkształtnemu, a mimo to wspaniałemu źródłu wewnętrznej mocy.
                    Kwestionowanie jakiegoś sensu przy pomocy rozumu zazwyczaj wiąże się z jego utratą. Nasze doświadczenia posiadają bowiem sens dopiero wtedy, gdy podzielimy je pod względem różnic na bolesne i rozkoszne, dobre i złe, ciekawe i nieciekawe, piękne i brzydkie, istotne i nieistotne. To zaś zależy wyłącznie od naszej wrażliwości. Potrafimy postrzegać wyłącznie różnice. Idee posiadają dla nas sens dopiero wtedy, gdy doceniamy ich świeżość i oryginalność. Podobnie jest z duchowością. Zauważamy ją jedynie w odniesieniu do spraw nie posiadających duchowej natury. Rozróżniamy znaczenia dzięki opozycjom. Natomiast wiara to w gruncie rzeczy akt dokonywania różnic, odróżniania jednej rzeczy od innej. Tak więc wszystkie idee, które posiadają dla nas znaczenie, muszą opierać się na warunkowej wierze. Dla przykładu, gdybyśmy byli absolutnie pewni tego, czy Bóg istnieje oraz czy jest i jak wygląda wieczne życie, idee te utraciłyby dla nas znaczenie. Mając taką pewność, nie musielibyśmy troszczyć się o nie.

                    Rozum prowadzi do erozji znaczenia, kiedy poszukuje bezwarunkowych, ostatecznych odpowiedzi. Pod tym względem można by go nazwać pomocnikiem w samobójstwie i zastanowić się nad jego niedopasowaniem do natury egzystencji.

                    Mistyk-asceta i mag obierają dwie różne postawy wobec tejże egzystencji. Mistyk dokonuje radykalnego oddzielenia świata materialnego od świata duchowego, a następnie próbuje odebrać całe znaczenie światu materialnemu po to, by przenieść je na świat duchowy. Takie postępowanie na pierwszy rzut oka wydaje się trochę dziwaczne, ale uważniejszy obserwator znajdzie w tym szaleństwie metodę . Mistyk stara się znieczulić wobec seksu, głodu , przyjemności i bólu, czyli wszystkiego, co dostarcza motywacji normalnemu człowiekowi. W rezultacie otwiera się przed nim nowy świat przeżyć duchowych.
                    Jego sny, jego modlitwy i dialog wewnętrzny nabierają istotnego znaczenia.

                    Jeśli zaś chce działać we wszystkich sferach, musi opanować sztukę działania bez jakichkolwiek uprzedzeń albo chwilowej wiary we wszystko, z czym się zmierza. Mag powinien umieć posługiwać się pastorałem, pędzlem, probówką oraz różdżką, z każdym razem przywołując Kia do istnienia. Dla niego samo życie jest wystarczającą nagrodą, a sposób jego przeżywania jego własną, unikalną duchowością.

                    Moje „Ja” nie wierzy w magię, nie potrzebuje jej do narzucania światu swojej woli. Świat należy odbierać, a nie cokolwiek mu narzucać, narzucając powodujemy jego reakcje obronną. Życie jest symbolicznie ukazane przez talie tarota – rodzimy się Głupcem, a po dotarciu do Maga i będąc Magiem dowiadujemy się, że byliśmy Głupcami właśnie. Nie ma sensu się spierać o jakikolwiek obraz świata, bo ostateczną prawdą i tak będzie to iż wszystko jest możliwe, bo dzisiejsza nauka niczego niezabrania, a walcząc o swoją tzw. rację jesteśmy wykorzystywani przez siłę, która objeła nas w swoje posiadanie i realizujemy JĄ a nie Siebie.

                    Lubię

  6. http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/trwa-szczepionkowy-atak-na-polske-potencjalnie-grozny-specyfik-obowiazkowy-dla-polskich?utm_source=dlvr.it&utm_medium=facebook

    „Triumfalnie ogłoszono, że od nowego roku wprowadzono kolejny obowiązkowy preparat medyczny zawierający potencjalnie niebezpieczne substancje, który ma być wstrzykiwany zdrowym dzieciom na życzenie rządu. Mowa o kontrowersyjnej szczepionce przeciw pneumokokom, której wprowadzenie przedstawia się jako cywilizacyjne osiągnięcie. Fakt, Polska jest jedynym krajem na świecie gdzie ta kontrowersyjna szczepionka jest obowiązkowa.

    Polska stała się tym samym jedynym krajem na świecie, gdzie wprowadzono obowiązkowe szczepienia przeciwko pneumokokom i to już u noworodków, co jest dodatkowym barbarzyństwem. Obecny minister zdrowia, Konstanty Radziwiłł, jest wielkim fanem szczepionek produkowanych przez niektóre koncerny farmaceutyczne. Urzędnik ten mocno wierzy w cudowną siłę sprawczą szczepionek, a wszystkich sceptyków uważa chyba za niebezpiecznych wariatów.

    Jego wiara w zbawienną moc szczepionek jest tak wielka, że wcześniej w podobnych okolicznościach, jako pierwszy kraj na świecie, wprowadził u nas obowiązkowo, potencjalnie niebezpieczną i bardzo drogą szczepionkę przeciwko HPV, która w przyszłości może zaburzyć płodność Polek.Teraz do tego, fan koncernów farmaceutycznych z Ministerstwa Zdrowia, dokłada kolejną kontrowersyjną szczepionkę, której działanie wcale nie jest takie zbawienne jak rysuje to propaganda. Preparat ten jest oskarżany o bardzo wiele niepożądanych odczynów poszczepiennych z zakażeniem pneumokokiem włącznie.

    Przedstawiciele rządu, rozszerzenie kalendarza obowiązkowych szczepień, przedstawiają jako osiągnięcie cywilizacyjne. Rzeczywiście to doniosłe, bo w większości krajów świata nie wstrzykuje się w ludzi pod administracyjnym przymusem żadnych substancji. Po prostu gdy ktoś wierzy w cudowną siłę sprawczą tych preparatów, szczepi siebie i swoje dzieci, a rząd tylko zaleca pewne szczepienia.

    Urzędnikom z Ministerstwa Zdrowia nie przeszkadza to, że wciskana na siłę szczepionka przeciw pneumokokom jeszcze niedawno była sugerowana rodzicom w skandalicznej kampanii reklamowej żerującej na strachu i szantażu emocjonalnym w stylu „jeśli kochasz swoje dziecko zaszczep je bo umrze”. Widocznie reklama nie była skuteczna skoro teraz zwiększenie sprzedaży załatwiono rozmawiając z naszymi właścicielami.

    Trudno się zatem dziwić, że sprzedawcy tych preparatów zwrócili się do właściciela Polaków, czyli rządu, który chętnie za nasze pieniądze, zakupił kilka milionów dawek szczepionki przeciw pneumokokom obwieszczając radośnie, że od stycznia szczepienia te są obowiązkowe i „darmowe”. Tym samym jakiś koncern farmaceutyczny zanotuje godny pozazdroszczenia wzrost sprzedaży swojego produktu, a ogłupieni Polacy znowu pomyślą, że rząd im coś daje.

    Urzędnicy z Ministerstwa Zdrowia zachowują się przy tym względem nas dokładnie tak jak właściciele stada, czyli po prostu zarządzają przymusowe wstrzyknięcie zakupionych milionów dawek swojej „trzodzie”. Krowy też nikt nie pyta o zdanie czy chce zaszczepić cielaka, po prostu się to robi. Aby jakoś to objaśnić ludziom, w propagandę szczepionkową zaangażowano wszystkie kanały telewizyjne. Obecnie już za darmo reklamuje się ten produkt koncernów farmaceutycznych grożąc jednocześnie sankcjami administracyjnymi wszystkim, którzy odmówią szczepienia.

    Warto zapytać pracowników resortu zdrowia o to kiedy dopilnują tego aby w naszym nieszczęśliwym kraju, lekarze zaczęli w końcu zgłaszać negatywne odczyny poszczepienne. Przydałoby się też aby wzorem cywilizowanych krajów, powstał u nas system odszkodowań dla dzieci, które przez wstrzykiwanie zarządzonych przez nich szczepionek, stały się kalekami na całe życie. Dopóki te dwa warunki nie zostaną spełnione, będziemy żerowiskiem dla koncernów farmaceutycznych, które wspomagane przez fanów szczepionek z rządu, będą nadal robić wielkie interesy bez ryzyka wypłat wielomilionowych odszkodowań za powikłania wywołane przez ich podejrzane preparaty.”

    Lubię

  7. „Komentarz do wydarzeń w Ełku, gdzie po zabójstwie nożem 21-letniego Polaka przez muzułmanów grupa mieszkańców miasta zdewastowała bary z kebabem „Prince Kebab”.

    Lubię

  8. Nie natura jest naszym wrogiem, ale system. Wręcz nieznajomość swojej własnej natury, odłączenie od samego siebie. To skorumpowany system korporacyjny nie chce, abyśmy korzystali w pełni ze swoich mocy. Change comes from within us! Inaczej zanim coś się wydarzy fizycznie wpierw musi być podstawa energetyczna.

    Dobra wieść jest taka, że ilość budzących się ludzi wzrasta. Siły anty-państwa otrzymują kolejne ciosy. Niemniej bezpośrednie niebezpieczeństwo dla tych pozytywnych przemian i Państwa Polskiego jest realne. Do ponownego wyboru Merkel plan ewentualnej pacyfikacji Narodu nie będzie wdrożony. To jest czas który musi być intensywnie i mądrze wykorzystany.

    Lubię

    • Myślę, że Jarek (matko dziwnie jest pisać swoje imię nie mając na myśli siebie 0.o) pisząc o naturze, ma na myśli coś innego, niż to, co zwykle przez to rozumiemy. Co prawda nie wpada mi żadne inne słowo, którym mógłbym nazwać ten stan rzeczy, ale natura to dla mnie coś kompletnie innego. Wszak spędziłem praktycznie całe swoje życie tuż obok niej.

      Lubię

  9. Kolejna trafna analiza systemu made by Aron:

    Ten chory system zabiera nam ok 80% tego co wypracujemy w podatkach, a następnie to wykorzystuje przeciwko nam.

    To nie jest ok. Nie jest to zgodne z konstytucją, która mówi, że owoce pracy człowieka należą do niego. Można powiedzieć, że jesteśmy dziwką dla systemu, a system jest pimpem. Chociaż sutener zabiera mniej swojej dziwce i chociaż szuka jej nadzianych klientów.

    Lubię

  10. „Przy czym od razu zaznaczam, że ckliwe obrazy miłujących się zwierzątek są co najwyżej w produkcjach Disneya lub w umysłach wyznawców new age, nie znających realnego życia.” No to widać że gdy ktoś tak pisze to żyje w nieświadomości. Pewna garstka ludzi (rody królewskie czy rodziny takie jak Rothschieldowie albo Rockefellerowie) mają inne DNA niż reszta ludzi. Oni nie mieszają swojego DNA z „plebsem”. Zawierają małżeństwa w obrębie tej samej lub bardzo zbliżonej krwi. David Icke na jednym z filmów zamieszczonym na you tube mówił, ze rozmawiał z kimś z rodziny Rothschieldów i ten mu powiedział o tym, że mają inne DNA i dlatego zawierają związki tylko w swoim wąskim gronie. A to wyjaśnia dlaczego pewna niewielka cześć ludzkości morduje inną część i dokonuje innych strasznych rzeczy nie mieszczących nam się w głowie. Oni po prostu nie mają uczuć tak jak my. Dla nich jesteśmy jak bydło. A to, że na świecie jest wszechobecna przemoc, oszustwo itd. to wina mediów które to promują programując nasze umysły na wzajemną nienawiść, aby nas dzielić i łatwo nami rządzić. Żołnierze to nie są normalni ludzie. To zaprogramowane do zabijania bioroboty. Żeby się pozbyć złych cech pierwszą rzeczą jaką należy zrobić to wyłączyć szczekaczkę TV, a najlepiej w ogóle pozbyć się telewizora. Będziemy spokojniejsi, bardziej zrelaksowani i przez to bardziej życzliwi dla innych i zdrowsi (bo nerwice i depresja to także w wielu przypadkach skutek programowania umysłu przez media). Moim zdaniem jesteśmy tu na Ziemi po to, aby odkryć prawdę jak działa ten system i żeby działać w kierunku jego obalenia, a nie gadać że „tak jest i tak musi być bo to realne życie” G.. prawda za przeproszeniem. Tak jest, bo my zwykli ludzie dajemy się robić w bambuko. System oparty jest głównie na nienawiści. Gdy się jej pozbędziemy to upadnie. Niestety to jeszcze chyba zajmie wiele lat zanim większość ludzkości to pojmie. Obym się mylił.

    Lubię

  11. Rootshild wdraża plan NWO. Już ma 100lat i na pewno pożyje jeszcze dłużej. Oglądając filmiki na YT są dowody pokazujące, że Obama, Clinton, Hilaria, Rihanna, Niki Minaj, Angelina Jolie to reptilianie. Czy ktoś wyśledził reptilian w Polsce?

    Mocne:

    Lubię

    • Trzej królowie niezręczności :

      W pewnym kraju nad Bałtykiem,
      Kiedy nowy rok zagościł,
      Objawiło się trzech Króli,
      Od niezwykłych niezręczności.

      Pierwszy Ryszard, co Rwie Serce,
      Całkiem gustownej posłanki,
      I choć miał warować w sejmie,
      Woli lecieć do kochanki.

      Czy prywatnie, czy służbowo,
      W Portugalii miał przyjemność,
      Nie pytajcie go, bo przecież,
      Zwykła to tylko niezręczność.

      Drugi to Mateusz z KOD-u,
      Demokracji naszej tarcza,
      Lecz niektórzy się martwili,
      Czy mu aby grosza starcza.

      Próżne były to obawy,
      „Kijek” mnożył swą majętność,
      A że grosz ten był składkowy,
      Zwykła to tylko niezręczność.

      Trzeci zaś – Rzepliński Orzeł,
      Co okoniem kaczce stawał,
      Lubił pracę ponad wszystko,
      A urlopu wciąż odmawiał.

      Przeto gdy się okazało,
      Jaka jest odprawy wielkość,
      Wielu zbladło, lecz dodało:
      Zwykła to tylko niezręczność.

      Tacy oto trzej królowie,
      Godni siebie i tych czasów,
      Dobrze, że trzech tylko, a nie sześciu,
      Pisać dłużej nie mam czasu…

      Nic dodać nic ująć

      Lubię

        • Boguś smętne mamy czasy, ale czasem warto się odprężyć i trochę pośmiać 😀 chociaż przykre to jest ale prawdziwe, ja tylko żałuję, że wszyscy trzej powinni polecieć na Maderę i tam już pozostać, na pewno byłoby to z pożytkiem dla naszego kraju.

          Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s