O mnie


Jarek Kefir – rocznik 1985, mam 32 lata. Człowiek znikąd, człowiek bez życiorysu. A ściślej: mój życiorys rozpoczął się niedawno. Dorastałem w epoce zapaści gospodarczej Polski i rządów cynicznych polityków. Jestem ze „straconego pokolenia”. Nie zadowala mnie ciepła woda w kranie i najdroższa autostrada w Europie. Nie należę do pokolenia TVNu i TVP. Mam „właśnie ten wiek”, w którym społeczeństwo domaga się by człowiek przestał cieszyć się życiem, i zaczął żyć tak, jak ono każe, spełniając jego żądania. Rozumiem dobrze bolączki młodych Polaków. Rozumiem też, jak wiele teorii duchowych czy psychologicznych jest kłamstwem. Albo jak wiele z nich zwyczajnie nie działa w Polskich realiach. Publikuję niezależne materiały od 2009 roku. Na tym blogu od kwietnia 2011 roku.

Celem mojej strony jest demaskowanie i ujawnianie różnych przekrętów i rozmaitych ukrywanych rzeczy. Piszę o wiedzy ukrywanej, jaką posiadają i używają elity, i jaką naturalnie przed nami ukrywają. Chciałbym by Polska i nasza cywilizacja wzrastały. By ludzie posiadali wiedzę. By wiedzieli, że zasługują na szczęście, miłość, bogactwo. By się nie bali, by wyszli z mentalności ofiary i wyznawcy.

Moje zdjęcie z marca 2016:

Zainteresowania i hobby: Psychologia, filozofia, wiedza tajemna, medycyna, farmacja, zdrowie, wojskowość, polityka. Kiedyś: ogrodnictwo, chemia jako dziedzina nauki.

Jakiej muzyki słucham: Polski pop i rock. Pop i disco-dance lat ’90 i pierwszej połowy ’00. Muzyka typu new age: Enigma, Vangelis, Enya, Tangerine Dream, Era, Schiller, Asura. Muzyka elektroniczna: emotional trance, hard trance, hard house, early hardstyle, power stomp, goa trance, hard techno, power noise. Piosenkarki: Dido, Sandra, Dune, Alice Deejay, Kate Ryan, Alizee, Cyndi Lauper, i inne. Nie lubię praktycznie całego metalu i ogromnej większości rapu i hip hopu.

Poglądy polityczne: Nie klękam przed żadnym politykiem. Nie służę partiom politycznym. Nie zaśmiecam sobie umysłu żadną ideologią. Ideologie i religie są dla motłochu prawdą. Dla mędrca każda z nich, każda bez wyjątku, jest fałszem. A dla elit i dla liderów są one po prostu użyteczne w trzymaniu motłochu za mordę. Pamiętaj, że zawsze Ty decydujesz, jak myślisz. Czy jesteś owcą i idziesz za wilkiem (czyli za politykiem, ekspertem, naukowcem, ideologiem, kapłanem) czy też myślisz samodzielnie. Uważam, że polityka powinna służyć ludzkości, a nie zgubnemu konfliktowi lewica kontra prawica.

Poglądy religijne: Nie wyznaję żadnej religii. Lubię psychologię głębi Junga i jej ezoteryczne rozwinięcie. Interesuje mnie wiedza ukrywana i wiem, że niektóre jej elementy są zgubne. Te zgubne i często fałszywe elementy także demaskuję. Zdaję sobie sprawę, jak wielkim oszustwem jest wiele doktryn ezoterycznych i doktryn nurtu new age. Popełniają one te same błędy, co klasyczne, opresyjne religie monoteistyczne. Jestem też takim.. racjonalistą-sceptykiem wewnątrz tego całego światka duchowego. Jest to paradoksalne, ale taka postawa bardzo ułatwia badanie grząskiego i pełnego sprzeczności świata metafizycznego.

Poglądy ekonomiczne: Nie napiszę tutaj nazwy doktryny. Nie napiszę więc czy popieram socjalizm, interwencjonizm czy korwinizm. Zdecydowanie neguję neoliberalizm jako ideologię ludobójczą i zbrodniczą, która drenuje kapitał i inne zasoby z całej Ziemi ku garstce najbogatszych. Dla mnie Tusk, Schetyna, Balcerowicz, Pawlak, Petru, Korwin czy Palikot grają w tej samej drużynie – drużynie neoliberałów. Nie daję sobie wmawiać filozofii biedy i filozofii ofiary. Uważam, że jako Dzieci stwórcy zasługujemy na olbrzymią obfitość i wiele dobra. Filozofia biedy występuje w monoteizmach. Słynne chrześcijańskie „prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, niż bogaty dostanie się do nieba” jest tego wyrazem. Inny model filozofii biedy to new age i przeświadczenie, że pieniądz to niska wibracja, że przez pieniądz ludzkość upadła. I że powinniśmy wrócić do natury, do wymiany barterowej i do mieszkania w jakichś chatkach z patyków. Z kolei polityczny model filozofii biedy i filozofii ofiary to doktryna neoliberalna. Wmawia ona nam, że tak działa wolny rynek, że takie są prawa ekonomii. Że jest kryzys i pracodawcy muszą ciąć koszta. Że to problemy transformacji roku 1989. Że to przez niską wydajność i brak kwalifikacji. Te wszystkie powyższe filozofie biedy i ofiary mają za zadanie usprawiedliwić to, że elita się bogaci, a my zarabiamy grosze. Uważam, że pora tę destrukcyjną mentalność przezwyciężyć, rozliczyć naszych oprawców i wyrwać systemowi to, co nam odebrał.

Stosunek do teorii spiskowych: Dawno temu temu publikowałem wiele tego typu teorii. Pewna ich część jest dostępna dalej na mojej stronie. Teraz wiem, że wiele tych teorii jest albo wymysłem nudzących się ludzi, albo czyjąś makiaweliczną manipulacją. Elity lubią wzbudzać w ludziach strach i poczucie bezsilności. Czytając dużo takich teorii, można popaść w czarną rozpacz lub wręcz w pełnoobjawową psychozę. Taki człowiek lęka się wszystkiego, nawet własnego cienia. Uważa, że „oni” są wszędzie, że kontrolują i mogą wszystko. Jest przybity, bierny i traci siły. Czy na tym to całe „przebudzenie” ma polegać? Na byciu bojącym się wszystkiego cieniem człowieka? Badając bardzo uważnie i krytycznie ten temat, możesz dojść do wniosku, że źródła wielu tych teorii są niepewne lub nie ma tych źródeł w ogóle. Dotyczy to teorii, które są przerażające, śmieszne czy wręcz groteskowe. Co jest więc prawdą? Prawdą jest to, że manipulują nami na wszelkie możliwe sposoby. W reklamie, na wiecu partyjnym, w programie zachwalającym szczepienia, w szkole, na uczelni, w kościele, w systemie prawnym.. Codziennie masz do czynienia z manipulacją kilkadziesiąt lub nawet kilkaset razy. Zadam Ci jednak niewygodne pytanie.. Czy coś z tym robisz? Czy poznajesz wiedzę o psychologii, socjotechnice, NLP, cybernetyce? Czy rozpracowujesz swoje lęki, kompleksy, traumy? Robisz cokolwiek, poza narzekaniem, że media i politycy kłamią? Uważam też, że tam, gdzie są ogromne pieniądze, tam dzieją się rzeczy złe, straszne. To po prostu ludzka natura i jej problemy. Wystarczy przecież przeczytać ulotkę ze skutkami ubocznymi lekarstw czy szczepionek. Lub zapoznać się z tym, jak szkodzą niektóre rodzaje żywności. To nie są jednak stricte teorie spiskowe, ale fakty wynikające z samodzielnego myślenia, ze znajomości realiów świata i z logiki. Odróżniaj jedno od drugiego.

Stosunek do konserwatyzmu jak i liberalizmu obyczajowego: Ambiwalentny i łączący cechy obu tych światopoglądów. Chciałbym po prostu normalności, a nie ekscesów skrajnej prawicy czy terroru skrajnego lewactwa. Bardzo cenię sobie osiągnięcia naszej euro-amerykańskiej, łacińskiej cywilizacji. Takie jak humanizm, świeckość państwa, tolerancja, równouprawnienie, wrażliwość, empatia itp. Uważam że każdy ma prawo żyć po swojemu nie niepokojony i nie nagabywany, o ile szanuje innych i nie krzywdzi innych. Według mnie, każdy ma prawo do spełnienia w seksie, jak i do niezależności – i kobiety, i mężczyźni. Jednak jestem dumny z tego, że jestem mężczyzną, Polakiem, Słowianinem, Europejczykiem, Białym. Nie wstydzę się tego i nie przepraszam za to. Uważam, że sprowadzanie do nas islamistów jest ogromnym zagrożeniem dla naszych cywilizowanych wartości. Celem tej islamskiej inwazji jest ludobójstwo Europejczyków. Ponieważ elity chcą mieć tu ludzi niespecjalnie inteligentnych, którymi łatwo da się manipulować. Więc ich sobie sprowadzają, islamizując nasz kontynent. Inny wielki błąd to lewicowa poprawność polityczna, czyli niszczenie i gnojenie ludzi za inność, w imię, o ironio, tolerancji. Dostrzegam także błędy feminizmu, który często zamiast słusznej i potrzebnej walki o prawa kobiet, niszczy mężczyzn. Uważam, że armia i policja powinny być silne, liczne i dobrze wyposażone. „Chcesz pokoju, to szykuj się do wojny”. Popieram dekomunizację, reformę sądownictwa. Chciałbym by Polska była niezależna od korporacji, od Niemiec i Rosji, od elit Unii Europejskiej.

Ogólnie to nie chcę byś myślał dokładnie tak samo, jak ja. Ale chciałbym, byś po prostu myślał. Samodzielnie i krytycznie. Ciągle weryfikuję i poszerzam swoje postrzeganie świata. Część starszych artykułów jest już nieaktualnych i najchętniej bym je po prostu usunął. Celem ludzkości jak i celem każdego człowieka jest rozwój i postęp, a nie zacietrzewianie się w swoich poglądach i zadowalanie ochłapami. Np ochłapami rzuconymi nam po 1989 roku.

Pozdrawiam i zapraszam, Jarek Kefir

Reklamy