Afery

„Nigdy nie wrócę do Polski”. Szokujące wyznanie emigranta

„Nigdy nie wrócę do Polski”. Szokujące wyznanie emigranta

ekonomia i gospodarkaZapraszam do przeczytania szokującego listu polskiego emigranta nadesłanego do jednego z portali. Wymienia on powody, dla których nie wróci już do Ojczyzny. Jest to smutne, szokujące i bulwersujące zarazem. Zwłaszcza biorąc pod uwagę świadomość tego, że sabotażu polskiej gospodarki dokonano przed laty świadomie i z premedytacją.

Nigdy nie wierzcie gdy mówią Wam o kapitalizmie, wolnym rynku („niewidzialna ręka wolnego rynku„), o regulacjach, itp. Ani nie wierzcie w to, co mówią ludzie tacy jak Korwin czy Petru – oni reprezentują jeden i ten sam system.

Nigdy nie wierzcie w to, że sytuacji ekonomicznej i gospodarczej Polski nie da się zmienić, że naród buduje swoje bogactwo stopniowo, że prywatyzacja i kapitalistyczne bezhołowie jest konieczne. Są to kłamstwa uzasadniające wygodny dla banków, korporacji i wielkich mocarstw status quo.

I najważniejsze… Nigdy nie wierzcie w gorzkie żale przedsiębiorców i prywaciarzy polskich na podwyższanie pensji i na to, że pracownikowi trzeba zapłacić więcej niż miska ryżu na dobę. Są to od początku do końca kłamstwa. Żyję na tym świecie 31 lat. Jest to trochę dłużej niż naiwni nastoletni fani kapitalisty Korwina i równie naiwni młodzi fani bankiera Petru. Prywaciarze narzekają na podatki, na podwyższanie pensji tym biednym i wyzyskiwanym pracownikom. A sami jeżdżą na wakacje minimum 4 razy w roku, a każdy weekend za miastem, w spa itp. Nie wierzę w ani jedno słowo prywaciarza, bałbym się takiej osoby zapytać nawet o prognozę pogody w obawie, że skłamie.

Wszystkie patologie z którymi mamy do czynienia w polskiej ekonomii i gospodarce, są wytworzone celowo i z premedytacją. To w telewizji i w gazetach, często w posiadaniu niemieckich koncernów, mówią Wam że takie są prawa kapitalizmu, wolnego rynku, Unii Europejskiej i że nic z tym nie można zrobić. To nie jest prawdą. Po pierwsze, mamy do czynienia z manipulacją NBP na kursie polskiej waluty. Od początku lat 90-tych jest ona sztucznie zaniżana. Im słabsza waluta, tym mniej możesz za nią kupić, z czym mamy do czynienia obecnie. Dobry pieniądz to silny pieniądz.

Po drugie, szereg patologii takich jak prywatyzacja bez ograniczeń, celowe zamykanie zakładów by nie były konkurencją dla Niemiec czy przyzwolenie rządów na niskie pensje – są to działania konkretnych grup ludzi, a nie żadne rynkowe mechanizmy. Po trzecie, mam wici z pierwszej linii.. Słyszę te narzekania prywaciarzy, że program pomocy 500+ zepsuł im niewolniczy rynek pracy, i że ludzie nie chcą pracować za grosze w fatalnych warunkach. Słyszę to zawodzenie wilków, że owieczki wymykają się im spod zębisk.

I to jest pozytywne, to jest ten wiatr zmian! Choć są one powolne i nie do końca takie jak oczekujemy (konserwatywno-kościelny PiS, wiadomo), jednak nie można oczekiwać wszystkiego od razu. Ważne jest to, że Polacy jako zbiorowość powoli wyrastają z „murzyńskiej” mentalności homo soviecticus, że byle gówno „made in Germany” jest złotem, a Balcerowicz – bogiem. Tak myślało starsze pokolenie, ludzie powyżej 35, 40 lat. Nowocześni młodzi Polacy już takich kompleksów względem szwaba i jego gazety nie mają. Zmienia się nasza mentalność i świadomość, więc zmienia się też nasza rzeczywistość, w tym ta ekonomiczna – jest to prawo wszechświata. A kto będzie tego wykonawcą – PiS, Kukiz, Ikonowicz czy inna siła – ma dla Universum mniejsze znaczenie.

O gigantycznej i niedostrzeganej właściwie przez nikogo manipulacji polegającej na zaniżaniu wartości polskiej złotówki, pisałem w serii poniższych artykułów. Zdemaskował to prof. Andrzej Fidelis, i jak dotychczas praktycznie żadne niezależne / alternatywne medium nie pokusiło się o podjęcie tego tematu. Możesz przeczytać o tym na mojej stronie:
Czemu zarabiamy 4 x mniej niż Niemcy przy identycznych cenach?! Odpowiedź jest zaskakująca!
W Polsce możemy zarabiać więcej! Reforma systemu się rozpoczęła
„Syriusz” – tajne rządowe programy opiewają na kwoty setek mld USD
Dlaczego Polska jest pariasem Europy? Skala niewolnictwa w Polsce [tekst źródłowy / podstawowy]

teorie spiskoweWstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

  

__________________________________________________________

Cytuję: „Mieszkałem w Polsce wiele lat, w dużym mieście, gdzie udało mi się studiować na państwowej uczelni. Nigdy nie oczekiwałem wiele od kraju. Do pracy poszedłem już w trakcie studiów i za swoje studia uczciwie płaciłem (częściowo płatne). Studia, w kontekście znajomych, wspominam jako dobry, ciekawy czas wielu historii i masy ludzi. Mimo to żałuję, że nie wyjechałem wcześniej. Moje studia, jako nauka rzeczy przydatnych, to czas stracony. Konfrontacja z prehistorycznym urzędniczym molochem, który obdarza pokornych studentów swoimi łaskami, nie była wysiłkiem koniecznym w moim życiu. Ponieważ jestem człowiekiem wielkiej cierpliwości, ze spokojem znosiłem kapryśnych starców tracących kontakt z rzeczywistością, formalne absurdy, prywatne animozje, polityczne uczelniane romanse. Nie, nie jestem studentem, który bruździ na uczelnię, bo studiował 10 lat po 5 kierunków na raz. Przebrnąłem płynnie i za pierwszym razem. Straciłem masę czasu na kontakty z profesorami – urzędnikami, którzy głównie uczyli mnie tego, jak mało jestem wart.

Po tym kilkuletnim doświadczeniu, za które dodatkowo sowicie zapłaciłem swoją pracą, przyszedł czas na plany dorosłego człowieka. Pomyślałem… może mieszkanie, bo dobrze byłoby się ustatkować. Jako inżynier pracujący w informatyce, nie mogłem nigdy narzekać na brak ofert pracy. Ogólnie zadowolony z mojej pensji, odwiedziłem jeden z banków, by sprawdzić, jaka przyszłość czeka mnie w mojej ojczyźnie. Dowiedziałem się, że ze względu na przestępstwo urodzenia się w złym kraju, czeka mnie oddawanie połowy mojej pensji, do czasów emerytury, za małe mieszkanie w dużym mieście. Oczywiście musiałbym utrzymać swój zarobek na podobnym poziomie przez następnych 30-40 lat, przy założeniu, że nie będą nękały mnie jakiekolwiek choroby lub zdarzenia losowe. Pieniędzy wystarczyłoby na 30-40 m2. Reszta to najpewniej jedzenie i rachunki, utrzymanie ewentualnej przyszłej rodziny. Jeśli chodzi o moje przyszłe dzieci… musiałyby nauczyć się minimalizmu i radości z ciasnoty w małych przestrzeniach. O posiadaniu ich normalnej ilości, jak w czasach naszych rodziców, 2-4, nie mogło być mowy, ze względu na rozmiary mieszkania i wydatki. Ta wizja mnie nie satysfakcjonowała. W końcu jeśli siedziałem parę lat na studiach, byłoby miło stworzyć coś więcej niż cygańską komunę na kredytach.

Jeśli chodzi o pracodawców, to też niestety nie ułatwiają oni sprawy. Ze względu na to, że każdy próbuje oszukać własny kraj, który łapami różnych urzędników zabiera to, co zostawił kredyt, nikt nie pracuje na pełnej umowie o pracę. Moja niezwykle wysoka informatyczna pensja była finansową manufakturą umów dziełowo-pracowych po to, by jak najwięcej oszukać system emerytalno-podatkowy. A tak na marginesie: nawet uczciwie i w pełni go opłacając, to co dostałbym w obfitości, będzie głównie gestem Kozakiewicza mojej drogiej ojczyzny. Jeśli nie ukradną lub znacjonalizują, to pewnie zgubią, jak to się ostatnio przydarzyło 3 mln moich rodaków. Nie było dla mnie nadziei jako spokojnego obywatela. Mój bank, kraj, uczelnia, urzędy dały mi prosty wybór: musiałem stanąć w szranki odwiecznej wojny polsko-polskiej. Zaradni kontra frajerzy.

Po studiach w końcu dotarło do mnie, że moje relacje z ojczyzną może opisać jedynie wulgarny język pijanej bramy. Jako człowiek raczej spokojny, nie lubię wchodzić oknem, kiedy wyrzucają mnie drzwiami. Z lekkim smutkiem pożegnałem kolegów i pojechałem ku zachodzącemu słońcu do miejsca, gdzie jest zagranica, a wszystko smakuje lepiej. Jak się z czasem okazało, do lepszego smaku szybko się przyzwyczaiłem. Jedyne zaskoczenie to to, że nie czuję się lepszym człowiekiem. Jestem natomiast bardzo szczęśliwy z faktu, że nie czuję się gorszy. Niebo, piwo i samochody są prawie takie same, ale jako rezydent jestem tutaj lepszy niż obywatel w swojej Polsce.

Jeżdżę do kraju, gdy muszę i tylko do rodziny. Wiem, że nie pracuję tylko dla siebie, bo być może kiedyś będę musiał pomóc tym, co tam zostali. Moja mama za to, że mnie wychowała, dostała wyrok od państwa: dogorywanie do jak najszybszej śmierci za pieniądze śmiecie. Co to za ojczyzna, przed którą muszę ratować swoją mamę? Dzieci, rodziców i kraju się nie wybiera, ale można wybrać czy być szczęśliwym.

Siedzę sobie tutaj na zielonej trawie i nikt nie pluje mi w twarz. To miło, ciekawe czy dlatego, że tutaj tak wypada, czy musieli ludzi zmusić do tego jakimś prawem? W Polsce na pewno zaradni by je obeszli i dostałbym w mordę bez podatku. Do widzenia mój kraju, mam nadzieję, że wkrótce już cię nie będzie, takim jak teraz. Wole cię pamiętać z historii poprzednich pokoleń. Dobrze jest być Polakiem i będę nim razem z innymi Polakami już zawsze. III Rzeczpospolita jest dla mnie tworem, który okupuje ludzi i ziemię, z której wyrosłem, i krzywdzi, tak jak mnie skrzywdziła.”

Źródło: http://www.polishexpress.co.uk/dlaczego-nie-wroce-szczery-tekst-polaka-z-uk-bije-rekordy-popularnosci/

Reklamy

127 odpowiedzi »

  1. Przeczytałem ten smutkiem ziejący list emigranta. Człowieka, który opuścił ziemię swoich przodków, swoich rodziców i krewnych. Znam to z autopsji. Ja również 20 lat temu wyjechałem za granicę. Wmawiano mi przed wyjazdem, że tam na Zachodzie sobie nie poradzę. Że za kilka dni, tygodni, miesięcy pokornie wrócę na łono matki ojczyzny. Nie wróciłem. Mało tego. Podjąłem tam legalną pracę i rozpocząłem studia. Studia w obcym języku. Od razu pojąłem jak fatalnie uczą dziś obcych języków w szkołach. We wszystkich bez wyjątku.

    Tam od początku nauki poznałem piękną dziewczynę. Zakochaliśmy się w sobie wzajemnie po same uszy. Wzięliśmy ślub cywilny. Uparła się rodzina żony, aby brać też ślub kościelny w KRK. Było mi to zupełnie obojętne, bo już w liceum straciłem nie tylko cnotę, ale i wiarę. A zatem, aby nie drzeć kotów ze starymi z Jej i z mojej strony, od razu zgodziłem się na ów ślub kościelny.

    Po ślubie kościelnym wszystko między nami zaczęło się psuć. Jakby, wraz z sakramentem małżeństwa, do naszego związku wkroczył jakiś diabeł. Poszedłem do fachowca. Diabła diabli wzięli. Znów było dobrze. I taka sielanka trwała do końca moich studiów. Jednocześnie pracowałem w dobrej firmie. Dobrze zatem zarabiałem. Do tego oboje ukończyliśmy studia. Niestety żona postanowiła szukać wrażeń. Odeszła. Do dziś sam nie wiem dlaczego? Dobrze ją traktowałem. Za dobrze. Nie chciałem dalej żyć w tamtym kraju. W tym kraju również. Nie chciałem tu wracać.

    A jednak wróciłem. Wróciłem z dyplomem. Mówiono mi znowu, że ta ojczyzna mnie potrzebuje. Rozstałem się z żoną. Na szczęście w nieszczęściu nie rozstałem się z firmą. Zatrudniono mnie w jej siedzibie w tym kraju. Dalej zatem pracowałem. Poznałem nową dziewczynę. Poznaliśmy się w zakładzie pracy. Zakochałem się zatem po raz wtóry.

    Tym razem rodzina ukochanej nie zmuszała nas do żadnego ślubu. Żyliśmy na kocią łapę. Tak zeszło nam 13 lat. W tym samym czasie rozpocząłem studia na ,,tajnej” uczelni. Była nie tyle tajna, co nieoficjalna. Nauka trwała sześć lat. Sześć lat nikomu dziś niepotrzebnych bzdur i pierdoł. Dyplom na słowo honoru. W tym czasie podjąłem współpracę z pewnym medium. Teksty pisałem społecznie. Pisałem je przez 10 lat. I wtedy moja konkubina również odeszła. Właściwie to ja wyprowadziłem się z naszego domu. Zrobiłem to na Jej stanowczą prośbę.

    Obecnie mam telepracę dla pierwszej mojej firmy. Siedzę zatem sobie w domu i pracuję. Mam do wykonania konkretne zadania. I to wszystko. Ja sam już właściwie nie pracuję. Za cichym przyzwoleniem pracodawcy podnajmuję sobie cichcem pracowników. Płacę im za te prace zlecone więcej niż płacą im za miesiąc harówy ich zakłady pracy. Ja sam tylko zlecam. I podsumowuję wyniki. Wyciągam wnioski. Robię ekspertyzy. Kalkulacje. Prognozy i to co mi zleca firma.

    Mam zatem dużo czasu. Mam moją nową przyjaciółkę. Jest nią sunia, którą zabrałem eks ,,żonie” przy naszym rozstaniu.

    Po powrocie do ojczyzny zaproponowano mi tak ,,wspaniałe” pobory, że nie związałbym końca z końcem. Posada państwowa również mnie nie nęciła. Nie chciałem być pracownikiem przysięgłym w żadnym resorcie. Po prostu to mi się nie opłacało. Jak mnie nauczył pewien polski jogin, zadawałem sobie zawsze pytanie: co i za ile? I tym pytaniem ,, co za ile?” kończę moją smutną opowieść. Innym ku nauce. Innym ku przestrodze. I parafrazując Jana Pawła II powiem Wam na koniec — nie łamcie się.

    I nigdy nie sprzedajcie się.

    Polubienie

    • Masz rację. I Jarek również ma niestety rację. Smutne to. Straszne to. Ale jednak prawdziwe. 27 lat bez okupacji sowieckiej i jest gorzej niż pod sowietami. Pracy brak. Kasy brak. Tylko uciekać stąd jak najdalej. Najlepiej byłoby polecieć w Kosmos.

      Wiem jak smakuje chleb na obczyźnie. Najadłem się go do syta. Teraz żyję już 15 lat w tym kraju. I widzę, że z roku na rok jest coraz gorzej. Rzeczpospolita Polska zaczyna coraz bardziej kojarzyć mi się z Titanikiem po zderzeniu z górą lodową. Statek tonie. Orkiestra gra dalej. A pasażerom mówi się, aby nie uciekali z pokładu. Ty jest twoje miejsce obywatelu. Tu jest twoja tonąca ojczyzna. My sami toniemy, a ty powinieneś nam towarzyszyć. Wszak Cygan dał się powiesić tylko dla towarzystwa.

      Ten emigrant to w gruncie nieszczęśliwy człowiek. Żyje sobie tam gdzieś na obczyźnie. Dobrze zarabia. Dlaczego nie wraca do kraju. Przy obecnych łączach równie dobrze mógłby tę swoją informatyczną robotę wykonywać we własnej ojczyźnie. Tak jak ja sam to robię. Mógłby nawet mieć własnych podwykonawców. Bracie rodaku wracaj do kraju. To tego kraju. Góralu wracaj do hal.

      Polubienie

  2. ja od wielu lat mówię :”nie nawidzę polski i polaków”.Mała litera oczywiscie z premedytacją .Nie zapominajmy że to ten DURNY NARÓD jest współodpowiedzialny za to czym stał się ten „kraj”.Piszę to z pełną odpowiedzialnoscią min.na postawie moich obserwacji jakich dokonałem w pracy w polskich firmach z polakami.Tu trzeba wprowadzić krwawą dyktaturę a nie „demokracje”-może wtedy byłaby szansa by coś uratowac.

    Polubienie

    • D–ja od wielu lat mówię :”nie nawidzę polski i polaków” -Dlatego ,bo moze nie jestes genetycznym Polakiem matole. Gdybys nim byl mialbys inne przemyslenia i stosunek do rodakow nawet tych neidokalibrowanych manierami i nawykami na zachodzie .Gdybys byl Polakiem a wynikna to z twojego pola morfoligicznego ,ktore powinno sie wytworzyc z DAN twoich rodzicow i przodkow,nie pisalbys takich bzdur.Pogrzeb troche we fotografiach rodzinnych ,to pewnie sie dowiesz ,ze miales przodka folksdojcza lub banderowca a moze dziadka prusaka lub mongolskiego najezdzce z armi czerwonej.Pozwoli wtedy to powrocic Tobie do korzeni ,radujac sie swoja przynaleznoscia narodowo-kulturowa ,zrozumiesz tez wredy dlatego nienawidzisz ciulu Polski i Polakow.

      Ciesze sie ,ze jestes miedzy swoimi genetycznie odmoralnionymi wspolbratyncami,lizac toksyczna kulture swiata zachodniego ,no i jeszcze sie tym mozesz radowac.Jak bedziesz w pracy z Polakami ,ktorych nie lubisz to powiedz poprostu bohaterze im o swoich rozterkach i odczuciach.Jestem niemal pewny ,ze nienawisc do Polski odwdzieczy sie Tobie w postaci numeru polskiego obuwia na dupie ,wtedy bedziesz wiedzial jak szanowac Polske .

      Polubienie

        • Szanowny Rudzielcu – nie na temat!

          Pamietam dobrze Twoją niesmaczną rozrubę jakiś miesiąc temu. Nie jestem pamietliwy ale przydało by się kilka słów wyjaśnienia.
          To nie jest tak że po miesiacu nieobecności wejdziesz jakby sie nic nie stało. Odpowiedzialnośc to wazna sprawa i weź ją na siebie. Trochę czekałem – a tu nic!

          Pozdrawiam

          Polubienie

        • Hej, Bogdan! Jesteś całkiem spoko facet – przynajmniej w taki sposób odbieram twoje wpisy, bo niestety nie znam cię osobiście. Odpowiem ci może w taki sposób, a ty już sam wyciągniesz z tego wnioski – Każdy ma taką Rudą, na jaką sobie zasłużył. Mogę być ci niebem, a mogę być ci piekłem. Mogę być miodem, a mogę być piołunem. Co wybierasz?

          Polubienie

        • Wyglada że dalej nie rozumiesz – bo ja wybieram spokój, a Ty go zakłócałaś.
          Naruszyłaś mój prywatny komfort. Nie istotne jaka jesteś – wiem że młoda i nie głupia [moja Mistrzyni jest w podobnym Tobie wieku] i nie o to chodzi.
          Co wybieram? – a po cholerę mam wybierać?
          Wzajemny szacunek to podstawa i nic wiecej nie jest mi potrzebne

          Polubienie

        • Bogdan, ja zawsze mówię, że w tym życiu i na tej planecie, spokoju nie ma i nie będzie. Pytanie tylko, jak ty się z tym czujesz. Że nęcę, prowokuję i zakłócam spokój – o tym wiem bardzo dobrze, mniej więcej tak od 26 lat 😉 Co do szacunku – szanuję tych, co szanują mnie. Atakuję tych, którzy mnie atakują. Proste.

          Polubienie

        • Nęcisz prowokujesz – co mnie nie rusza, ale zwykła puskówka to bardzo
          Mnie nie interesują Twoje prywatne sprawy – co chyba rozumiesz i cenisz
          Po co więc publicznie rostrząsasz je jak to miało miejsce – lepiej jest robić to prywatnie w cztery oczy. Mam swoje prywatne problemy i sprawy – po co więc jeszcze uczestniczyć w innych
          Tego nie chcę i tej swery własnej wolności będe bronił

          Polubienie

      • Jestem Polką z pokolenia na pokolenie, mam dane prapradziadków, zdjęcia pradziadków z początku XX wieku. I gdy mi przyszło pracować z Polakami za granicą prawie się psychicznie załamałam. Około 80 % poznanych za granicą Polaków to jakieś zombi. Gdy mówiłam, że nie wolno pomiatać ludźmi, krzyczeć na nich, a nade wszystko donosić jeden na drugiego,to patrzyli się na mnie jak na nadprzyrodzone zjawisko do odstzału. Mówili, że „jestem z innej bajki”. Bo jestem i inaczej sobie nie wyobrażam. Z 20 % fajnych Polaków większość jest zastraszona i bojaźliwa. A w Polsce nepotyzm, sitwa i korupcja. Zaczym powiecie, że pluję na swych rodaków, przytoczę słowa Norwida: „Nie ten ptak gniazdo kala, co je kala, lecz ten co o tym mówić nie pozwala”. Jedna z moich znajomych Polek w UK powiedziała, że Polska to wielowarstwo pokaleczony kraj. Pokaleczony i to jak……. Nie pochwalam komuny, jednak to co jest teraz przeraża mnie podskórnie, dożylnie, domózgowo. Zaczynam unikać ludzi, bo wielu musiałabym spoliczkować a jestem dobrze wychowana i nie uznaję przemocy. Poza tym, oni by z tego nie wyciągneli żadnej lekcji. Coraz smutniej w Polsce, coraz smutniej. „Rozdziobały nas kruki, wrony” a myśmy im jeszcze przyklaskiwali………………………..

        Polubienie

        • Jest, kochana Marcelino, taki aspekt w życiu człowieka, że aby zabić tęsknotę za miejscem, za gwiazdami, pod którymi się urodziliśmy, zaczynamy narzekać na to miejsce, odrzucać je w swojej psychice. By nie cierpieć. Nie cierpieć z nostalgii. To naturalny odruch duszy, która nie chce być szarpana między światem pozostawionym, a światem, w jakim pokładamy większe nadzieje …
          Tyle, że dla duszy nie liczą się pieniądze, status fizycznego ciała i podróże. Dla niej, czyli dla naszej duchowości ważne są wnioski z przerobionych lekcji, a jeszcze konkretniej to co odczuwamy i na jakie poziomy w duchowej pracy wspinamy się.
          Czy nam się to podoba czy nie, nasza duchowość rzucać nas będzie w przestrzenie, w których możemy tęsknić, kochać, odrzucać, akceptować, walczyć, upajać się ciszą, wierzyć, oszukiwać, dawać altruistycznie i brać egoizmem, płakać lub się śmiać.
          Bo wzrastanie w spokojnym odczuwaniu tych doświadczeń dla naszej duszy się liczy – to poziomy, na które chce wynieść nasze odczuwanie, do bezwarunkowości.
          Póki co tęsknimy i zawsze będziemy tęsknić – to praca naszej duszy. To cichy głos jej istnienia.

          Miast narzekać, kochana Marcelino, wystarczy opowiedzieć o swojej tęsknocie. Ludzie chcą to usłyszeć. A wiesz dlaczego? Bo raźniej im będzie ze swoją własną nostalgią.
          Nie ma człowieka, który za czymś by nie tęsknił. Za ojczyzną, za domem rodzinnym, za beztroskim dzieciństwem, za byłą dziewczyną, za wakacjami z chłopakiem w zeszłym roku(a może nawet tego lata), za mnóstwem innych miłych sytuacji, zdarzeń i doświadczeń.

          Serdecznie pozdrawiam.

          Polubienie

        • Ja nie tęsknię. Ja tu wróciłam. Chyba po to tylko, żeby doznawać upokorzeń od obstrukcyjnych nadętych urzędników itp. Tęsknie za cudownymi, prostlinijnymi ludźmi…..tu ich coraz mniej. Ciągła walka, żadnej współpracy. Degrengolada na każdym poziomie. Na szczęście mam krąg mądrych i zwyczajnie dobrych przyjaciół. I przykro mi patrzeć, gdy oni także natrafiają na mury tworzone przez podłych ludzi. Samych uśmiechów. Pa!!!!

          Polubienie

        • Tak to prawda, że u nas dużo jeszcze wody musi w Wiśle upłynąć, aby popeowscy, rozpanoszeni urzędasy zmienili się (w co wątpię) lub wymienili na przyjaznych człowiekowi urzędników.
          Czy idzie ku lepszemu i prostszemu? Mam nadzieję. Nadzieja to też nastawienie, które pozwala czuć się lepiej i …, i też potrafi zmieniać.
          ,,Żeby tylko jutro w ZUSie nie siedziała za biurkiem ta wredna baba z OZN (ostry zespół niedopchnięcia)!” – myślę z wieczora, mając w planie, nazajutrz pójście do urzędu.
          I co? Moje obawy realizują się w 100%. Za stertą papierów, z miną więziennych cierpień siedzi monstrum.
          ,, Mogę dowiedzieć się w którym pokoju urzęduje pani Agata Sosnowska?” – pytam, przyoblekając spolegliwie głupawą minę – ,, Ona jest ,,zorientowana” w mojej sprawie …, byłam tu wczoraj, przyniosłam stosowne dokumenty … ”
          ,, Nie ma pani Agaty, jest na chorobowym(znam te kobiety, więc taka informacja nie była urzędową tajemnicą). Zastępuję ją. Słucham!” – słowa OZNu były raczej sykiem niż dźwiękiem ludzkim.

          Czy ,,sprowadziłam” chorobę na panią Agatę ( posiadającą cechy człowieka) – nie wiem.
          Ale wiem, że otrzymujemy również to, czego się obawiamy. Serce jednakowoż bije tak z miłości, jak i ze strachu, wysyłając impulsy (zawołania) w przestrzeń.

          Kiedy MUSZĘ znaleźć się w urzędzie, wyobrażam sobie wcześniej miłych, pracujących tam ludzi i siebie wychodzącą z budynku, zadowoloną z załatwienia sprawy.

          W większości wypadków tak się właśnie dzieje. Czy przypadek? Czy realizacja moich oczekiwań (przywołań)?

          Opowiedziałam taką, na pozór, prozaiczną sytuację, ale takie w większości wypełniają nasze dni.

          Cieszę się, Marcelino, że masz swój świat przyjaciół – to cudowne mieć z kim dzielić troski, radość i uśmiech.
          A skoro mowa o przyjaźni, coś ci Marcelinko podaruję:

          ,, Cicha, spokojna, mądrzejsza
          nie pyta, nie docieka
          trochę, na teraz, niedzisiejsza
          czasu ma dużo, nie czeka

          Siostra wyrodna miłości
          nie wie czym serca bicie
          obce jej gesty zazdrości
          przemyka z tobą przez życie

          Rok jeden, czy dwa, czy cztery
          nie mają dla niej znaczenia
          i tu się kłóci z miłością
          jej byt to wierność istnienia

          Trwaj tak przyjaźni moja
          w lat minionych niebycie
          byłaś i jesteś ostoją
          cicha siostro przez życie “

          Serdecznie pozdrawiam.

          Polubienie

        • jak ktoś mieszkal za granica to w porownaniu z zagranica polska policja sady urzędy to przestepcze mafijne organizacje udające struktury państwowe majace za zadanie stale gnębienie slowian, w polsce fajni sa tylko ludzie którzy zachowali w sobie spokoj prlu

          Polubienie

        • musze się zgodzić wiekszosc bogobojna sadopolicjobojna 1000 lat tresury nie poszlo na marne, nawet sami oprawcy sadowo policyjni nie wiedza co czynia ale wiedza tez ze ubeckie metody nie moga się zmarnowac

          Polubienie

      • w polsce facjaty glownie polzydowskie I to jest wielki genetyczny problem, ci co „wieza” niestety maja bardzo poludniowe I b wschodnie geny dlatego sie zachowuja jak sie zachowuja, polski polzyd utopi kazdego w lyzce wody, wszystkie urzedy policja sady to polzydy jezeli nie cale zydy wiec gnebienie slowianskich gojow bedzie trwac

        Polubienie

  3. Z autopsji emigranta od 24 lat moge powiedziec jedno ,ze zaprogramowany w Polakach sen o dobrobycie swiata zachodniego jest zakonczony. Wiekszosc marzen wyjezdzajacych ,zaklinajacych sie na wszystkie swoje swietosci iz juz nie wroca,koncza sie zyciem na socjalu ,braniem ze systemu i egzystencja pomiedzy multikulturowa mieszanka dziczy(jednak nikt sie do tego nie przyzna) .Nawet jesli wielu wybuduje swoj swiat pomiedzy bialymi i podobno otwartmy mieszkancami swiata zachodniego to i tak ich zycie bedzie jak w imadle pomiedzy jakas religia i jej toksynami a zyciem na kredyt. Swiat zachodni ,niestety zostal juz dawno podbity i spacyfikowany religijnie,dzieki czemu mozna bylo latwo zaprowadzic porzadek bankowy ze stylem zycia na kredyt (od urodzin po smierc) a zyciem w multikulturowej mieszance. Niepokorni Polacy zostali dobici dopiero komunizmem oraz ekspansyjnym i nachalnym katolicyzmem,ktory po 2 wojnie swietnie uzupelnial sie w symbizie wspolpracy z kontrolujacym i wyniszczajacym Polakow tamuldem. Wiekszosc mlodziezy jest jak zaprogramowana,nim zalicza mature juz marza o zyciu poza tym”syfem”jak to okreslaja ,niestety pozniej sie okazuje ,ze to marzenie o szybkich pieniadzach jest nie do zrealizowania a jedyne co nas tam moze spotkac to wegetacja(wegetuja ale niez auwazaja).Udaje sie owszem ale nielicznym aby nie byc posadzonym o pesymizm. JEdnak dzis to juz nie te czasy co 20 czy 40 lat temu. Antypolski rzad od kilkudziesieciu lat powodowal w Polakach odruchy emigracyjne i nalezy przyznac tamuldowi sukces,szczegolnie kiedy sie czyta wypowiedzi rozgoryczonych obywateli opuszczajacych swoje miejsce urodzenia. Osobiscie nie lubie opluwania ojczyzny jak i wywyzszania stylu zachodniego zycia ,ktory niebawem bedzie musial spasc do poziomu sprzed lat 60 lub wiecej. Byc moze dla wielu bedzie to powod do powrotu i przejecia kraju w rece Polakow. Zaszczepianie pedu emigracyjnego z obietnicami podprogowymi na lepsze zycie jest tylko i wylacznie oprogramowaniem depopulacyjnym Polski oraz realizowaniem inzynieryjnego planu masonskiego w ramach eliminacji slowianskiego DNA.

    „Siedzę sobie tutaj na zielonej trawie i nikt nie pluje mi w twarz. To miło, ciekawe czy dlatego, że tutaj tak wypada, czy musieli ludzi zmusić do tego jakimś prawem? ” Raczej hipnoza ,bo emigrant zwykle jest mniej wymagajacy(szczegolnie polski) co do egzekwowania praw. Glupi jest ten,ktory raczy nie zauwazac galopujacego rasizmu wzgledem bialych ludzi a juz szczegolnie slowian w tym Polakow. JEstesmy narodem pracowitym(wbrew opini) i kilka razy sprytnieszym od Angola czy Yankesa nie mowiac o innych.Problem jest tylko w naszym oprogramowaniu,ktore wynika z wielowiekowej niewoli a objawia sie to brakiem egzekwowania swoich praw i tolerowaniu taktyk okupacyjnych we wlasnym kraju. Emigracja to mit ,tworzony w celach depopulacyjnych aby w koncu ,ktores pokolenie sie nie obudzilo i nie urwalo lepetyny osmiornicy ssajacej energie polskiego narodu. Pora sie obudzic zanim na emeigracji mlodsze pokolenia polakow stana sie jak rumuni lub popychadla do nisko platnych zajec.Czy ktos z Was zainteresowal sie ilu Niemcow emigruje ze swojej ojczyzny z powodu uciazliwego zycia pomiedzy muzulmanskimi przybyszami ?Lub ilu amerykanow ucieka ze swego kraju z powodu okupacji bankowej ,porzucajc uprzednio swoje obywatelswa,aby nie byc sciganym za dlugi bankowe i podatkowe? Zachodnie raje upadaja ,gdyz podobno ich” wlasny rzad” i banki stosuja wewnetrzny kanibalizm podatkowy aby elity mogly zyc lepiej. Aby przezyc wkrotce to wlasnie obywatele bialcyh narodow beda musialy sie skonfrontowac z okupacyjnymi rzadami dokonujacych eutanazji krajow narodowych w tym i Polski.Zadna emigracja nie jest juz sensowna z punktu widzenia Polaka ,ktory byc moze jest jeszcze tego nieswiadomy.

    Polubienie

  4. polskie urzedy policja sady to bandyckie twory z Izraela albo pod jego wpływem, robia z człowieka nic nie wartego smiecia i się ciesza z tego ze zabrali cala pensje ze zamknęli ze mogą nekac w nieskonczonosc najlepiej by było żeby nas stany przejely i zaprowadzily tu swoje porządki bo te chamy u władzy się inaczej niczego nie naucza

    Polubienie

    • No popieram ten komentarz choć zapewne wielu, oj wielu to się nie spodoba 😉 Wielu by chciało eurazji od Pekinu po Lizbonę i Londyn ze stolicą w Moskwie. A ja takiego (starego) porządku świata nie chcę 😉

      Polubienie

      • Popieram również i totalnie nie rozumiem tych osób, które mają takie rusofilskie zapędy. Mieliśmy już ZSRR, przez 50 lat byliśmy pod butem tego tworu. Jeszcze mało?

        Polubienie

        • Katyń, Charków, Miednoje, Sybir, Kołyma, Morze Białe (zupełnie zapomniane..), Powstanie Warszawskie, archipelag gułag, rozbiory, rusyfikacja, PRL, stan wojenny, Ribbentropp-Mołotow, inwazja w 1920 roku, szarogęszenie się ruskiej mafii dziś, dziesiątki wyniszczających wojen przed rozbiorami.. Komuś chyba rzeczywiście mało 🙂 I widzą teraz w naszym odwiecznym wrogu, czyli Rosji trzymającej odwieczną sztamę z Niemcami, wybawcę. To dlatego odżegnuję się od większości środowiska alternatywnego w Polsce – nie chodzi tylko o kreowanie coraz bardziej popierdolonych teorii 😉

          Polubienie

        • Jarek, zgadzam się z tobą w 100%. Naprawdę, nigdy nie mogłam zrozumieć tych ludzi, którzy tak wychwalają pod niebiosa mateczkę Rassiję i uważają ten kraj za naszego przyjaciela, szerząc w necie teorie, że to wcale nie ruscy nam zagrażają. Tak samo wkurwiają mnie tym wszechobecnym tropieniem banderowców, itd. Jeżeli ktoś uważa Rosję za przyjaciela, to odsyłam go na lekcje historii.

          Polubienie

        • ,, Katyń, Charków, Miednoje, Sybir, Kołyma, Morze Białe (zupełnie zapomniane..), Powstanie Warszawskie, archipelag gułag, rozbiory, rusyfikacja, PRL, stan wojenny, Ribbentropp-Mołotow, inwazja w 1920 roku, szarogęszenie się ruskiej mafii dziś, dziesiątki wyniszczających wojen przed rozbiorami. … ”
          No to ja też ,,z grubej rury”

          Auschwitz, Brzezinka, rotunda zamojska, pacyfikacje wsi polskiej, szczęśliwi, którzy rozstrzelani zostali za stodołą, a nie spaleni żywcem, zamknięci w stodole. Koncern Farben, Monsato i 90 % niemieckich (czyt. usraelskich) mediów w krainie nad Wisłą.
          Tak sobie polecę po bandzie (prowokująco):
          Polska na piątym miejscu wśród państw nienawidzących Rosji. Ostatnie dane z sondaży. I taka Polska jako jedyna popiera Ukrainę i warczy na Rosję – czy nie widzicie, że jesteśmy kukiełką na sznurku?
          Czy wy ludzie nie widzicie tego, że Macierewicze wplątują nas w identyczny, jak w 39 r., konfliktowy zaułek, gdzie znów sprawdzi się przysłowie ,,Polak mądry po szkodzie”?
          ,,Polacy to zdrajcy Słowiaństwa” – słowa Putina, z którymi się zgadzam.
          Jeśli szukamy Słowiaństwa w Ameryce, w Niemczech, w ukraińskich banderowcach i w Rzymie, to po raz kolejny jesteśmy sprzedajną dziwką, a nie Słowianami. Tak bardzo jesteśmy dumni swych korzeni, ale nie realizujemy tego w życiu. Naszą wadą narodową jest wiele krzyczeć, roztrząsać, ale nic albo prawie nic nie wprowadzać z tego w życie.
          Tak szumnie, a nawet gniewnie piszemy o zapomnianej historii Słowian. To pytam: Z jakimi narodami powinniśmy tę historię odkrywać i dokopać się swojej tożsamości, by nie dać się UNICESTWIĆ?
          W Ameryce? w zachodniej Europie? czy na terenach byłego IMPERIUM LECHII?

          A może ci z nas, którzy ,,tak bardzo ulegli antyrosyjskiej propagandzie” odpowiedzą mi na jedno, proste pytanie:
          Dlaczego Polacy jako jedyny kraj w eurokołchozie nie mogą się dolizać wiz amerykańskich?
          Od lat.
          I jeszcze jedno, o czym pisałam, a nikt nie zechciał łaskawie mi odpowiedzieć:
          Ile jest rozpierdolonych państw przez amerykańską demokrację, a ile jest państw na świecie, w których ludzie, pozostali przy życiu, siedzą na ruinach domów, bądź uciekają z powodu ,,wprowadzania” demokracji przez Rosję?
          Chyba w świetle powyższych rozważań nie dziwi nas ,,niejasne”, jak to określono zachowanie Erdogana w Syrii, zwłaszcza, że okazał się być bardziej przebiegły od kanclerzowej trzeciej rzeszy.

          Pozdrawiam serdecznie.

          Polubienie

        • Krysiu dziękuję, znów mnie nie zaskoczyłaś wyrażając moje zdanie w kwestii naszego podejścia do Rosji , prawdopodobnie jesteśmy tylko we dwie na tym blogu mające takie zdanie, szkoda tylko ,że nasi rządzący lizodupcy ameryki,unii i usraela nie widzą tego co jest na „talerzu”, obudzą się jak zwykle z rękami w nocniku, wielka szkoda że po fakcie. Ale jak może być inaczej, gdy rządzą nami same chazarskie przechrzty, którym , jak to od zawsze bywało, zależy tylko na wymordowaniu nas Słowian, aż do ostatniego. Ja jednak wiem , że nie spełnią się ich sny o potędze i tak się stanie, gdyż już nie ma innych możliwości, a nasze ŻRÓDŁO wcale nie śpi jak niektórzy sądzą.

          PS. wczoraj przeczytałam, że Niemcy odżegnują się od amerykańskich planów i poleceń i zwracają się w stronę układów z Rosją, min odsuwając Makrelę od głównych decyzji politycznych.

          Serdecznie pozdrawiam

          Polubienie

        • Krysia popieram .Nagle wszyscy „ruscy”są be,a przepraszam,Niemcy to cacy?Może mordowali bardziej „kulturalnie”,bardziej w białych rękawiczkach,przynajmniej w porównaniu z banderowcami.A może Anglicy to nasze „friendsy?”Gdzie tu głowa szukać przyjaciół czy chociażby sojuszników wśród krwiożerczych Anglosasów.
          Aniu nie jesteście dwie,jestem trzecia 🙂

          Polubienie

        • Nikt nie mówi, że Niemcy są cacy. Ale nie mów Jolu, że ruscy są ok. Mam przypomnieć, jak Armia Czerwona gwałciła wszystko, co się ruszało, niezależnie, czy to była 12-latka, czy też 70-letnia babcia? Chyba nie chciałabyś powtórki z rozrywki.

          Polubienie

        • Ruda zgoda,Rosjanie nie są cacy.Ale pamiętaj,że do radzieckiej armii wcielono wielu „dzikusów”,nie bójmy się tego słowa.To byli ludzie z zapadłych ruskich wioch,dzicy prostacy ,to nie byli Rosjanie z Petersburga czy Moskwy.Babcia mi mówiła,że jak przeszedł front to po jednej stronie leżeli pokotem zabci Niemcy po drugiej Rosjanie.Niemcy byli poubierani w skórzane buty,super płaszcze a Ruscy w onucach,byle kapotach,to była biedota,otchłań kulturowa między tymi żołnierzami.Gwałty na pewno się zdarzały .Właściwie to nie mam sentymentów do żadnego narodu,no może poza Hindusami i Włochami,bo wydają mi się sympatyczni 🙂
          I wkurza mnie bezbrzeżny zachwyt niczym nie uzasadniony nad Amerykanami ,Anglikami czy Niemcami.

          Polubienie

        • Jola, powiem ci tak – prawda jest taka, że w każdym narodzie znajdziemy zarówno porządnych, jak i złych ludzi. Szubrawcy zdarzają się wszędzie. Dobrzy ludzie, również zdarzają się wszędzie. Ja akurat z Anglikami i Amerykanami miałam do czynienia i jeśli chodzi o zwykłych ludzi, to mogę powiedzieć, że podoba mi się ich luz i poczucie humoru, bo niestety Polacy mają na codzień bardzo spięte tyłki i wszystko biorą śmiertelnie poważnie, o wszystko się wykłócają, byleby tylko udowodnić swoją rację, której najczęściej nie mają. Ale to są takie moje luźne spostrzeżenia, na podstawie moich własnych doświadczeń. Wiesz Jolu, co do tych gwałtów dokonanych przez żołnierz Armii Czerwonej, to nie były jakieś pojedyńcze przypadki, które „się zdarzały”. To była fala masowych gwałtów w 1945 roku. Sami czerwonoarmiści przyznawali, że gwałty te były odwetem na Niemcach za to, co robili podczas II wojny światowej. Absolutnie nie bronię Niemców i nigdy nie będę ich bronić, ale postaw się proszę na miejscu tych kobiet. Tym bardziej, że tak jak mówiłam, gwałcone było wszystko, co się ruszało, od małych dziewczynek, po stare, schorowane babcie. Pamiętam relację jednej Niemki, ona powiedziała, że najpierw zgwałcili ją, a zaraz potem jej 70-letnią mamę. Postaw się proszę choć przez chwilę na miejscu tych kobiet. Dokąd one miały uciekać, jak mieszkały na jakichś zapadłych niemieckich wiochach? No i małe dziewczynki? Co one były komu winne?
          „Przesłuchano Emmę Korn. Powiedziała, że 3 lutego, po wejściu czołowych oddziałów radzieckich, żołnierze weszli do piwnicy, w której się schroniły: »Wskazali bronią na mnie i na dwie inne kobiety oraz kazali wyjść na zewnątrz. Tam zostałam zgwałcona przez dwunastu żołnierzy. Inni gwałcili kobiety, które opuściły piwnicę razem ze mną. Następnej nocy sześciu żołnierzy znowu weszło do piwnicy i gwałciło nas na oczach naszych dzieci. 5 lutego pojawiło się kolejnych trzech, 6 lutego następnych ośmiu, kompletnie pijanych, którzy nie tylko nas zgwałcili, ale i dotkliwie pobili«. Trzy dni później kobiety usiłowały zabić siebie i swoje dzieci” (jeden z raportów NKWD przytoczony przez Antony’ego Beevora w książce „Berlin 1945. Upadek”). Jak donoszono z Olsztyna w marcu 1945 r., „nie uchowała się prawie żadna kobieta” i – jak podkreślano – bez względu na wiek. Świadkowie twierdzili, że gwałcone były 10-letnie dziewczynki i 70-letnie staruszki. „A najważniejsze – zauważył ktoś w prywatnym liście – że kobiety są kobietami podobno od 9 lat do 80, a nawet był wypadek 82”. Zdarzało się, że ofiarą gwałtu padały równocześnie babka, matka i wnuczka. Bardzo często dochodziło do gwałtów zbiorowych, których sprawcami było kilkunastu, nawet kilkudziesięciu żołnierzy. „Te rzeczy dzieją się jeszcze i obecnie w dalszym ciągu. Wobec tego w szczególnie ciężkiej sytuacji są robotnice Polki zatrzymywane w dalszym ciągu przez władze sowieckie do robót. Proszą one rozpaczliwie o wyrwanie ich z tej gehenny. Radzieccy żołnierze gwałcili w przydrożnych rowach, na polach i w lasach, okradając i bijąc, a czasem mordując. Porywali także kobiety w biały dzień z ulic Katowic, Zabrza czy Chorzowa. „16 czerwca [19]45 r. wracałam w towarzystwie koleżanki tramwajem z Bytomia do Katowic. Za Chorzowem tramwaj popsuł się i wraz z koleżanką udałam się w dalszą drogę pieszo w kierunku Katowic. Koło stadionu chorzowskiego zatrzymało nas czterech żołnierzy radzieckich będących w stanie pijanym, Żołnierze ci zmusili nas do udania się z nimi na pobliskie pola. Gdy się broniłam, zostałam uderzona jakimś twardym narzędziem w szczękę. Żołnierze powalili mnie na ziemię i dopuścili się na mnie gwałtu”. Do gwałtów dochodziło niezwykle często na dworcach kolejowych i w pociągach. Zdarzało się, że po zatrzymaniu się transportu kilku, kilkunastu żołnierzy rozbiegało się jak za potrzebą w poszukiwaniu kobiet. Nie budzi wątpliwości fakt, że najliczniejszą grupę zgwałconych kobiet stanowiły Niemki, które nie zdążyły uciec przed nadciągającym frontem. Gwałt na Niemce był dla żołnierza radzieckiego symbolem zwycięstwa. Zdaniem Antony’ego Beevora pod koniec wojny ofiarą żołnierzy niemieckich mogło paść nawet dwa miliony niemieckich kobiet. Niejednokrotnie były one gwałcone wielokrotnie, kilkanaście, nawet kilkadziesiąt razy. Anonimowa autorka dziennika „Kobieta w Berlinie. Zapiski z 1945 roku” wspomina, że Niemki pytały się nawzajem zawsze o to samo: ile razy? Na Węgrzech podczas zdobywania Budapesztu mogło zostać zgwałconych ok. 50 tys. Węgierek. W Czechosłowacji ofiarą czerwonoarmistów mogło paść od 10 do 20 tys. kobiet. Czym tłumaczyć tę przerażającą w swej wielkości i okrucieństwie falę wojennych gwałtów? Przyczyn może być kilka. Począwszy od tych natury biologicznej – żołnierze Armii Czerwonej w przeciwieństwie do Niemców czy Anglosasów nie dostawali urlopów, więc przez kilka lat nie widzieli żon, przez socjologiczne – kobiety krajów wyzwalanych przez Armię Czerwoną postrzegały Rosjan jako prymitywów i chamów (to zaś oznaczało, że nie mogli liczyć na wojenny romans), na przyczynach psychologicznych kończąc: seksualne niezaspokojenie milionów radzieckich mężczyzn mogło mieć podłoże neurotyczne, wynikające z wcześniejszego stłumienia wszelkiego erotyzmu w oficjalnej stalinowskiej kulturze.

          Trzeba też pamiętać o demoralizacji i zdziczeniu, jakie niesie każda wojna. Gwałt jest niejako wpisany w zachowanie zwycięzców wobec zwyciężonych, zwłaszcza gdy zdobywa się miasto wroga. Ponadto na takie, a nie inne zachowanie radzieckich żołnierzy istniało przyzwolenie dowódców wszystkich szczebli, z najwyższym włącznie. Na skłonność do przemocy wpływ z pewnością miał także alkohol i powszechne pijaństwo żołnierzy rosyjskich.

          Skutkiem fali gwałtów był wszechobecny strach przed czerwonoarmistami, który na długo zainfekował pamięć Polaków. Dla Polek oznaczał zaś traumę, z której skutkami musiały zmagać się same.”
          No więc, jak widzisz Jolu, to nie były jakieś tam pojedyńcze przypadki. I jeszcze jedno – żeby nie było – to, że jestem nastawiona negatywnie do Rosji, nie oznacza, że popieram Niemców. To w ogóle nie oznacza, że popieram kogokolwiek. Zawsze natomiast będę upominać się o prawa kobiet, ich godność i o szacunek wobec nich. To wszystko.

          Polubienie

        • Hej Ruda ,wcięło mi komentarz.Oczywiście,że Rosjanie nie są i nie byli cacy.Gwałty się zdarzały,gdyż wielu radzieckich żołnierzy pochodziło z zapadłych ,dzikich rejonów ZSRR i co tu dużo mówić,i od nas i od Niemców dzieliła ich kulturowa przepaść.Nie lubię tylko bezpodstawnych zachwytów nad Niemcami,Anglikami czy Amerykanami bo w razie w oleją nas jak zawsze.Nie ma przyjaźni między narodami ale na nich nie można liczyć nawet jak na sojuszników.Anglików nigdy nie lubiłam a po ostatnim antypolskim incydencie to już całkiem.

          Polubienie

        • Ruda na pewno każdy gwałt to dla kobiety koszmar.Popieram Cię jeśli chodzi o upominanie się o prawa kobiet.Nie jestem feministką ale czasem nasi panowie są na maksa patriarchalni,szczególnie ci starsi.Im się wydaje,że zawsze mają rację a „baba to niech siedzi cicho”.I dlatego też reaguję alergicznie na wypowiedzi Marka Kotońskiego o kobietach a z kolei barzdo lubię wypowiedzi Marka Tarana 🙂 Można i tak i tak 🙂 Pozdrawiam i spadam bo padnięta dziś jestem 🙂

          Polubienie

        • Jola, trafiłaś w sedno. Ja bardzo często to słyszę – a już na pewno usłyszałam to od każdego mojego ex chłopaka, że jestem feministką. No trudno, niech im będzie, jak zwał tak zwał, pies ich trącał. Co do mężczyzn – również się zgadzam – są tak, jak napisałaś na maksa patriarchalni i konserwatywni, a w dodatku wielu z nich to po prostu hipokryci. Rządzi póki co patriarchat i pierwiastek żeński od długiego czasu jest stłamszony. Ale to się będzie zmieniać. Powoli, mozolnie, ale będzie. My, kobiety, mamy prawo uprawiać seks tyle razy ile chcemy,z kim chcemy i jak chcemy, mamy prawo do legalnej aborcji (nie mówię, że każda ma to robić, ale niech istnieje wybór i możliwość, aby zrobić to legalnie), środki antykoncepcyjne powinny być darmowe, a edukacja seksualna rozpowszechniona, bo to co się czyta w necie, jaki jest stan wiedzy zarówno mężczyzn, jak i kobiet na temat choćby antykoncepcji, to woła o pomstę do nieba. A każdy gwałciciel powinien być karany dożywociem plus kastracją. Co do Marka Kotońskiego, to powiem ci coś ciekawego Jolu – swego czasu sama lubiłam go czytać i słuchać i było naprawdę sporo aspektów, w których się z nim zgadzałam i w zasadzie z niektórymi rzeczami, o których on nawija nadal się zgadzam. Ale ostatnio coś mi się takiego zrobiło, że im więcej słuchałam jego wypowiedzi, tym bardziej się czułam bez sił, jakby wypompowana z całej mojej energii. W związku z tym dałam mu unsuba na YouTube. I od razu jakby ręką odjął. Z Markiem Kotońskim jest pewien podstawowy problem. Nie przeczę, że wiedza którą on podaje jest ważna i potrzebna. Ale jest jeden szkopuł – ważna jest nie tylko treść, ale też forma. On sam siebie przedstawia jako prostego chłopaka. I taki też jest sposób jego wypowiedzi – prosty, żeby nie powiedzieć – prostacki. Co z tego może wyniknąć? Ano oczywiście tylko nieszczęście. Nie muszę tłumaczyć , że z takim sposobem bycia, jaki reprezentuje Marek, jego wiedza trafia na bardzo zły grunt. Bo to ziarno trafia nie do mądrych, myślących facetów, ale do:
          -mizoginów
          -pryszczatych stulejarzy, którzy ostatni kontakt z kobiecym ciałem mieli w czasach, gdy ssali cycka mamy
          -przegrywów życiowych
          -wszystkich tych, którym nie udało się z kobietami, bo trafili raptem na 3, 4, 5 nieodpowiednich lasek i teraz uważają, że wszystkie kobiety są takie same
          -nołlajfów
          -prawilnych ziomków, co to nasłuchają się u Marka, jak to kobiety uwielbiają silnych samców, ruchaczy, itd.
          -jeszcze pewnie parę kategorii by się znalazło
          Jakie są skutki tego, że ta wiedza trafia w większości do facetów, których wymieniłam powyżej? Ano to, droga Jolu, że nie wiem jak ty, ale ja siedzę sporo na różnych forach w necie i to, co tam wypisują faceci o nas kobietach, to aż włosy stają dęba od czytania tego. Podam kilka przykładów.
          -jesteśmy dupami, dupeczkami. Ciekawe czy oni chcieliby być nazywani kutasami? Wątpię.
          -jako dupeczki mamy przydzieloną skalę od 1 do 10, przy czym 1 to pasztet, a 10 zajebista dupa
          -jesteśmy nazywane workami na spermę
          -wyzwolone kobiety nazywane są dziwkami, kurwami, szmatami, itd. Oczywiście oni jeśli przelecieli pół miasta, są super, bo są maczo, ruchaczami, super duper i w ogóle
          -wszystkie bez wyjątku czaimy się na majątki facetów i myślimy jak tu wpakować ich w dziecko (żeby oni jeszcze rzeczywiście byli takimi bogaczami i mieli takie ogromne majątki, haha xD)
          A już najbardziej rozjebał mnie sam Marek w jednej ze swoich audycji, twierdząc, że nie ma takich kobiet, które nie chcą mieć dzieci. On twierdzi, że kobieta gdy tak mówi, to tylko po to, żeby zwabić faceta i go omotać, hahaha, większej bzdury w życiu, powtarzam W ŻYCIU nie słyszałam. Wychodzi na to, że z Marka jest gówno a nie psycholog i gówno się zna na ludzkiej psychice. Jest najwyraźniej człowiekiem o tak wąskich horyzontach, że nie mieści mu się to w głowie, że kobieta może po prostu nie chcieć mieć dziecka i to nie jest żadna podpucha. Jeszcze to jego pierdolenie, że w pewnym wieku to kobiety już są stara i w ogóle. Jego zdaniem po trzydziestce to już próchna. Ok, to już wiem co zrobić. Za 5 lat będę miała 31 lat, na urodziny se kupię trumnę i żonkile na grób, położę się i będę czekać, aż zdechnę. Markowi się też nie mieści w główce, że często 35-latki wyglądają młodziej niż 20-latki. Ja będąc facetem wolałabym ładną i młodo wyglądającą 35-latkę, niż przeciętną 20-latkę. No, ale pewnie to ja się nie znam. A w ogóle to te wymagania względem kobiet, typu – masz mieć dupę jak Jennifer Lopez, cycki jak Doda, brzuch jak laski z fitnessu i nogi jak Anja Rubik i paradować po domu tylko w sexy fatałaszkach. Ale oni jak wyglądają? No śmiech na sali – piwne brzuchy, włosy obcięte na pałę i nieśmiertelne sandałki plus białe skarpetki. xDDDD i jeszcze się tym szczycą, bo nie są przecież „pizdusiami w rurkach”. Chłopy, heelllooooooołłłłłłłł!!!! Pomiędzy waszym wieśniackim gustem a pizdusiami, jak to wy określacie jest jeszcze coś takiego, jak elegancki dżentelmen, który chodzi w ładnie dobranych koszulach, marynarkach, zna się na savoir – vivre i jest po prostu facetem z klasą. Popatrzcie sobie na Eugeniusza Bodo, Aleksandra Żabczyńskiego, ogólnie na przedwojennych dżentelmenów. Jeszcze czym mnie Marek rozjebał? Tym, że jest coachem tylko dla mężczyzn i nie prowadzi sesji dla kobiet. Bo on się nie może skupić, jak widzi ładną kobietę. W związku z tym to jest dla mnie srołcz, a nie kołcz. Gdyby był prawdziwym kołczem, to potrafiłby z każdym rozmawiać i każdego wyciągnąć z życiowego dna, a nie tylko facetów. Taki z niego kołcz, jak z koziej dupy instrument. To tyle, co miałam do powiedzenia. Hejt, 3, 2, 1… CZAS START!

          Polubienie

        • Gmo, w żadnym z moich postów nie porównałam, jak to ująłeś „ruchania” do Treblinki. Wiesz dlaczego? Bo obie te rzeczy są straszne. Z tym, że ta pierwsza rzecz może spotkać tylko kobietę. Szkoda, że wy, polscy mężczyźni tak mało rozumiecie nas, kobiety. Szkoda, że nas nie bronicie, że nie bronicie naszych praw. Tam, gdzie coś złego może spotkać tylko kobietę i tylko w nią uderzyć (jak np. całkowity zakaz aborcji), umywacie ręce, bo was już to przecież nie dotyczy.

          Polubienie

        • Panny pokatoliczyly sie i jest jak jest, najzdrowsze sytuacja jest u Czechow tam na kazdym zakrecie ktos kopuluje w krzakach u nas średniowiecze seksualne u panienek wiec gwalty sa i beda, u chinczykow np na kazdym kroku sa bary gdzie wstawia sie penisa i panienki obciagaja albo wala konia za grosze albo za friko i wszyscy sa zadowoleni i gwaltow nie ma, nie zaspokojony facet to cykajaca bomba atomowa wiec poki nie bedzie jak u chinczykow będzie jak jest

          Sent from my Sony Xperia™ smartphone

          Polubienie

        • nie chodzi o niemcow czy rosjan ale o zmongolizowane ich wersje które sa zdolne do okrucieństw przeciwko białej rasie, zydzi i cyganie to zaslona dymna żeby nie wyszlo ze chodzilo glownie o eksterminacje białych slowian polecam dokument pamiec obozow

          Polubione przez 1 osoba

        • Ruda doucz sie dzieciaku,bo pustka wali z Twojej glowy.Rozpoznaj czym byla ZSRR ,kim byla zarzadzana, czym jest USA i kim zarzadzana.Rosjanie sa blisko genetycznie Polakow,blizej niz pustynny komunistyczny tamuld.Narod Rosyjski byl i jest nadal pod okupacja tak jak Polacy. Ruda ..brak slow-Rece opadaja .

          Polubienie

        • Sam jesteś pusty. Jarek ma takie samo zdanie na ten temat jak ja, zatem on twoim zdaniem też jest pustakiem? Zauważyłam że jestem ci solą w oku na tym blogu. Bo cokolwiek bym nie napisała to o wszystko się do mnie przypierdalasz. Ja wyrażam swoje zdanie czy to na temat aborcji czy na temat ruskich. Możesz się z nim nie zgadzać ale to nie daje ci prawa do ciągłego dyskredytowania mnie i obrażania. Jeśli ja jestem pusta to ty jesteś durny i męczący.

          Polubienie

        • Rudzieńku kochany, nie trzeba i nie ma powodu wyzywać się na wzajem. Mamy wspaniałą knajpę, do której możemy sobie zajść, wypić łyk dobrej herbaty czy piwa (Jarek serwuje tylko bezalkoholowe, więc co my z Anią robimy od lat? – przemycamy w torebce jedno piwo – zauważyłaś jak czasem głupkujemy? – to dlatego właśnie 😀 😀 😀 )
          Pamiętasz, jak swego czasu poszłyśmy – Ty i ja – na spacer, wieczorem po starych uliczkach miasta? Odnalazłyśmy knajpkę Jarkową.

          Różnica poglądów, różnica statusu, różnica wieku to, Rudzieńku, tylko uwarunkowania chwilowe w naszym życiu. Uważam, (może się mylę) ze nie ma takiej przyczyny, dla której nie powinniśmy być dla siebie dobrzy.
          Mamy swoje zady i walety ale w efekcie to przemijający banał.
          Jak kiedyś wspomniałam: ŻYCIE TO ŻART I BĘDZIE JESZCZE ŚMIESZNIEJ 🙂

          Nikt z nas nie posiadł immunitetu na ostateczną mądrość, bo na świat możemy i patrzymy tylko swoimi oczami. Obraz w oczach innych bywa i jest z goła inny.
          Jarek nie jest wyrocznią, z którą trzeba się bezdyskusyjnie zgadzać. Powiem więcej. Pisze wspaniałe, prowokujące do dyskusji felietony, które nie muszą odzwierciedlać jego poglądów, a już tym bardziej jego osobowości. Jarek jest mistrzem świata w literackim wkładaniu kija w mrowisko, a wszystko po to, abyśmy żywo i z emocją dyskutowali. Bez różnicy zdań nie ma dyskusji.
          A propos Jarka. Niegdyś wypowiedziane przez niego zdanie stało się moim, życiowym kredem (póki co :). A mianowicie:
          POZWÓL SOBIE BYĆ SOBĄ, A INNYM POZWÓL BYĆ INNYMI.

          Cieszę się, że w naszym towarzystwie potrafimy rzeczowo rozmawiać, bez zbędnego wersalu i mydlenia oczu.

          Serdecznie pozdrawiam.

          Polubienie

        • No czyli wypierdalaj!!! Słodko ujmując 🙂 Serdecznie pozdrawiamy… Paść na łąkę świnie pasamy, hihihih. Chamstwo jest świetne! Sam czasem zaglądam. Nie, często. Chamsko.pl Jarku, Ty tam też piszesz?

          Polubienie

        • Spoko, od kilku miesięcy jest u mnie full wypas, z tym że nie serwuję śmierdzących szczyn. Wypijesz u mnie tyle Perły ile dusza zapragnie, a spod lady da się załatwić i coś zielonego do jarania 😉 xD

          Polubienie

        • Krysiu, co do tych uwarunkowań chwilowych, całkowicie się z tobą zgadzam. Dlatego, tym bardziej nie potrafię zrozumieć, dlaczego niektórzy tak bardzo próbują zdyskredytować młode osoby, tylko z powodu ich wieku i rzekomego braku doświadczenia życiowego. Przecież to jest tylko wiek mojego ziemskiego ciała. Co, jeśli duszę mam znacznie starszą i niejedno już przeżyłam? Wiesz, że cię lubię i mam do ciebie pewną słabość. Być może dlatego, że zawsze znacznie lepiej dogadywałam się z kobietami (obojętnie w jakim były wieku), niż z mężczyznami. Co do różnicy zdań – uważam, że każdy ma prawo do swojego, jak najbardziej, ale bardzo nie lubię, kiedy ktoś atakuje mnie tylko z tego powodu, że nie podobają mu się moje poglądy. Może grzecznie powiedzieć, że się z nimi nie zgadza, nie utożsamia – ok, szanuję to. Ale w momencie, gdy ktoś pisze mi, że mam pusto w głowie, tak naprawdę nawet mnie nie znając i nie zamieniwszy ze mną nigdy słowa w cztery oczy, to wybacz Krysiu kochana, ale po prostu nie mogę w tym momencie siedzieć cichutko i czerwienić się jak subretka, ale muszę się obronić. Może chamsko, może wulgarnie, ale jako kobieta uważam, że muszę trzy razy mocniej bronić swojego zdania w dyskusji niż mężczyzna, któremu wszystko uchodzi płazem. Tak jak już napisałam Bogdanowi – każdy ma taką Rudą, na jaką sobie zasłużył. Ale myślę, że ty już o tym wiesz, prawda Krysiu? 😉

          Polubienie

        • Tak, to prawda, Rudzieńku, że człowiek skrywa w sobie potężną złożoność. Można z niej czerpać do woli, a zwłaszcza wtedy, gdy przyzwolimy drugiemu człowiekowi na dawanie z siebie dobra. To niewyczerpalne pokłady – chciejmy tylko wyciągnąć ręce i brać.
          A jak się wówczas serca radują! I nie wiedzieć które bardziej; czy te z brania, czy te z dawania.
          Bo biorąc z drugiego człowieka dobro, robimy w nim miejsce na jeszcze większe.
          Zaciera się granica między braniem i dawaniem – to fala płynąca bez przeszkód.

          Ech, chyba się trochę rozromantyczniłam 🙂 Wzdycham sobie teraz 🙂 🙂

          No ale to ,,rozromantyczniłam” to rzeczywiście po poetyckim kiju! 😀 😀

          Pozdrowionka.

          Polubienie

        • Krysia, romantyzm to nic złego, wręcz przeciwnie 😉 Żałuję, że nie mogę z tobą porozmawiać na żywo, bo sądzę, że znalazłybyśmy ze sobą wspólne język. Kiedyś, skądinąd słusznie zauważyłaś, że moja agresja i wulgarność to pewna zasłona dymna. To jest prawda. Trochę się w ten sposób chronię przed zranieniem, ale jest też druga strona medalu – od zawsze lubiłam i nadal lubię prowokować, drażnić, podsycać dyskusję poprzez kontrowersyjne zachowanie. Prowokacja to mogłoby być moje drugie imię. Po prostu lubię sprawdzać granice ludzkiej wytrzymałości i dosyć często zdarza mi się robić takie eksperymenty, ale to wychodzi u mnie w sposób spontaniczny i naturalny. Zresztą od jakiegoś czasu czuję się super silna psychicznie i czuję twardy grunt pod nogami, więc ludzie już i tak nie mogą mnie zranić. Uodporniłam się, czego zresztą wszystkim życzę 😉

          Polubienie

        • Hehe gdyby Krysiu to było tak łatwe jak opisujesz. Hehe dawanie komuś dobra haha do czasu aż temu komuś nie odwali a ty zostaniesz na lodzie umierając z braku energii.

          Polubienie

        • ,, Hehe gdyby Krysiu to było tak łatwe jak opisujesz. Hehe dawanie komuś dobra haha do czasu aż temu komuś nie odwali a ty zostaniesz na lodzie umierając z braku energii.”

          Hm …, coś o tym wiem, doświadczyłam i to nie raz, ale też czegoś mnie to nauczyło …

          Każdemu, kochany Www, odwali, gdy będzie dostawał za darmo.
          Wyobraź sobie, że od czasu, kiedy dorosłeś i zacząłeś względnie rozsądnie myśleć, dostajesz wszystko za darmo. Nie mam tu na myśli Rodziców, którzy swemu dziecku są w stanie uchylić nieba, bo kieruje nimi bezwarunkowa miłość(mądrzy Rodzice też od czasu do czasu zginają kark dziecku, by przygotować je do dorosłego życia, które nie jest takie różowiutkie jak dzieciństwo, a raczej jest wielkim, niesamowitym wyzwaniem)
          Mam na myśli ludzi z twojego, już samodzielnego świata. Załóżmy, że ktoś przez dłuższy czas daje ci wszystko za darmo. Bez twojego wysiłku, bez kiwnięcia palcem w bucie spełnia twoje oczekiwania i zachcianki. Początkowo jest OK,bawi cię to, satysfakcjonuje, cieszy. Ale z biegiem czasu zaczyna to powszednieć, przyzwyczajasz się i masz inne, coraz większe oczekiwania. Nauczono cię brania coraz więcej i więcej. W końcu zaczyna cię to nudzić, bo podświadomie stwierdzasz, że nie realizujesz się, nie spełniasz, nie ma w twoim wnętrzu pracy duszy, uczuć i myśli.

          Co robisz? Najnormalniejszą w świecie rzecz – zrywasz z tym układem, bo cię nie rozwija, bo cię nie motywuje do własnej twórczej kreacji, do ciągłego zmieniania siebie w obliczu nowych doświadczeń i wyzwań.
          Tak, twój ,,dawca” powie, że ci odjebało. Z żalem ten ,,dawca” stwierdzi, że tyle siebie poświęcał dla ciebie, a ty jesteś taki niewdzięczny.
          A okazuje się, że to gówno prawda. Ciebie ten nadmiar kremu na ciastku już zemdlił, no po prostu masz wrażenie, że zaraz rzygniesz. A że jesteś kulturalny, odchodzisz, by nie ,,rzygnąć” na dawcę 🙂

          Paradoksalnie dający( np. myśli, że z miłości) i nie biorący nic w zamian przyczynia się do rozpadu relacji w takim samym stopniu jak ten, który już ma dosyć tylko brania.
          Dajemy, by brać. Bierzemy, by dawać. Przyciągamy, by wysyłać. Emitujemy, by pobierać wciąż nowe energie. Człowiek jest kanałem dla przepływu energii, a nie kupą zakopcowanych kartofli, która zimą pod czapą śniegu cieszy się ze swej bierności 🙂

          Mieć radość tylko z dawania, nie biorąc nic w zamian, to czynić kogoś ciągłym dłużnikiem. To pozbawiać siebie energii nie doładowując jej.
          Jak długo pojedziesz na takim akumulatorze? Aż się wyczerpie. A potem? A potem stoi w garażu nikomu nie potrzebny i tylko kłopot z tym ,,kwasem” 🙂

          Jak dawać, by nie zostać skrzywdzonym? Jak żyć, by komuś nie odjebało, co uczyni nas bezużyteczną, pozbawioną energii szmatą?
          Jest na to sposób. Cholernie prosty. Sposób, o którym większość ludzi nie wie lub nie pamięta.
          A mianowicie PRZEDE WSZYSTKIM POKOCHAĆ SIEBIE.
          Zaakceptować siebie takim, jakim się jest, ze swoimi durnymi myślami, głupotami, jakie się popełniło, ze swoim platfusem, pryszczem na brodzie, kolejowymi włosami(co włos to przystanek) i z dziesiątkami innych nieśmiałości i bzdur, którymi katujemy siebie na co dzień.

          Jeśli nie czujesz się dowartościowany, zadowolony z siebie, nie kochasz siebie, to skąd niby ma brać się dobro i miłość, jaką chcesz emanować na innych bez uszczerbku na własnej psychice, zdrowiu?
          Swoje szczęście uzależniamy od uszczęśliwiania innych, ale żeby tak było najpierw trzeba być szczęśliwym we własnym wnętrzu, szczęśliwym, że się siebie ma, że się siebie bezwarunkowo kocha – to źródło prawdziwej miłości. Kocham innych i świat jak siebie samego!
          Jeśli nie mam w sobie miłości do siebie, to jaką miłością kocham innych? Sztuczną, wymyśloną, ustawioną pod czyjeś zachcianki i żądania? I nie dziwi, że po pewnym czasie wisimy jak ta szmata w słocie, błocie, wietrze i mrozie, którą ktoś na zimę zapomniał zdjąć ze sznurków na podwórzu.

          Kochasz siebie, to kochasz świat, który odwzajemnia się z taką siłą, że nie jesteś w stanie jej wyczerpać. Stajesz się jednością ze światem, bo w końcu świat to ty – nie ma ciebie, nie ma świata. Świata, który jest tobą, a ty nim.
          Jeśli nie akceptuję, nie kocham siebie, to jakże mogę mówić, że kogokolwiek kocham z mojego świata? Jakże mogę mówić, że kogoś szanuję, jeśli nie szanuję siebie?
          Jakże mogę mówić, że nie krzywdzę siebie, skoro siebie nie kocham?
          Kochając i szanując siebie będę zawsze mieć dość siły, aby nie pozwolić siebie krzywdzić. Nie będę krzywdzić ludzi, czyniąc ich katami nad moją ofiarą.

          Jaką miłością mają mnie kochać ludzie i świat, skoro nie kocham siebie i przez to nie pokazuję czym pragnę być obdarowana? No jak może mnie ktoś szczerze, uczciwie kochać, jeśli wzbraniam się przed tą miłością, bo sama siebie nie darzę tym uczuciem?
          W tym tkwi tajemnica naszego powodzenia, szczęścia i też zdrowia.

          I bynajmniej nie ma to nic wspólnego z narcyzmem, czy egoizmem a raczej przyjmowaniem miłości dokładnie tej samej miary, jaką siebie jesteśmy w stanie darzyć.
          Chcąc być kochanymi i szanowanymi, musimy wpierw zaakceptować siebie, darzyć miłością, czyniąc w ten sposób z siebie ciągle bijące źródło. Nie ma wówczas opcji, że ktoś nas wyssie, wyczerpie do końca. Bo źródło wciąż bije … Bo my, tak my, je zasilamy…

          Serdecznie pozdrawiam.
          PS. Jeśli Www dałeś radę dotrwać do końca mojego ,,króciutkiego” wywodu, to jesteś mistrzem świata!

          Polubienie

        • Wytrwałem i przeczytałem. Stwierdzam że też tak bym chciał widzieć jak ty świat na czarno-biało ale niestety widzę i dostrzegam jeszcze odcienie szarości (których jest pełno). Zgadzam się z tym że trzeba akceptować siebie by móc być akceptowanym przez innych. Z drugiej strony wiem o swoich wadach i akceptuje je (siebie również) w 100% nie mam do siebie żadnych pretensji za burzliwą przeszłość ale jakoś zawsze gdy próbuje się z kimś związać dostaje kosza. Czasami sobie myślę że łatwiej było by żyć tak jak ludzie którzy mnie otaczają (nie przejmować się niczym,myśleć jednotorowo,nie analizować nie rozmyślać). Ech chyba deprecha wraca 😦

          Polubienie

        • nieswiadomym lepiej, wiadomo, ale tylko do czasu az zacznie w nich się kumulować trucizny z legalnego żarcia szczepionek spalin itd. zatwierdzomych przez oficjalne ministerstwo obcych nacji w polsce

          Polubienie

        • Btw „rosyjski” piszemy małą literą, bo to jest narodowość. I kto tu jest pusty? Tobie radzę się douczyć, bo na razie widać, że nie potrafisz nawet poprawnie pisać w swoim ojczystym języku, Polaku i patrioto.

          Polubienie

        • Powiedziałabym coś o polskich mężczyznach, ale pozwól, że spuszczę na to zasłonę milczenia, bo aż szkoda mi palców strzępić. Wy i tak nie zrozumiecie i nie dotrze to.

          Polubienie

        • A jaka to różnica? Owszem, Rosjanie są zniewoleni ale jednocześnie 90 procent popiera Putina bez manipulacji w sondażach. Niemcy mordowali, Rosjanie robili to samo. Zło czy ze wschodu czy z zachodu ma takie samo oblicze – mordy, gwałty, grabierze, draństwo i brak słów, bestialstwo.

          Polubienie

    • GMOś całkowicie zgadzam się z pierwszą sekwencją Twojej wypowiedzi, natomiast co do tego by STANY nas przejęły to już jest nie do przyjęcia, bo gdyby tam było tak dobrze jak mówisz to byś nie wrócił z tego dobrobytu do naszego syfu, a jednak tu się obecnie realizujesz.

      My Polacy/’Słowianie jesteśmy jednak romantykami i ten nasz romantyzm robi z nas ludzi zbyt uległych nie umiejących cenić i szanować samych siebie ,a przecież my Słowianie jak nikt inny jesteśmy Rasą Centralną wszechświata i z tego tylko powodu powinniśmy być dumni, a nie lizać ciągle tyłki innych gorszych od nas nacji.

      Polubienie

  5. http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/rasistowski-atak-w-wielkiej-brytanii-zamordowano-polaka-za-ze-byl-polakiem

    „Społeczeństwo brytyjskie, konsumowane obecnie w wyniku ekspansji islamu, znalazło sobie nowego wroga – Polaków. Biali imigranci z Europy Wschodniej padają ostatnio ofiarą coraz bardziej brutalnych napaści. Wczoraj w miejscowości Harlow, w hrabstwie Essex, grupa 15 do 20 nastolatków usłyszała polski język i zaatakowała dwóch Polaków, doprowadzając do śmierci jednego z nich.

    W sobotę w Harlow grupa nastolatków zamordowała 40-letniego Polaka. Jego 43-letni kolega w stanie ciężkim przebywa w szpitalu. Pobici Polacy zostali zaatakowani dlatego, że mówili po polsku, czyli za to, że są Polakami. Jest to więc czysta forma prześladowania kogoś ze względu na przynależność narodowościową lub rasową.

    Polacy, nękani we własnym kraju przez szalony fiskalizm i zwalczaną przedsiębiorczość, masowo uciekali do Wielkiej Brytanii gdzie praca jest godziwie opłacana a prowadzącym własne firmy się pomaga, a nie stara się go zniszczyć. Na skutek tego Polacy są już oficjalnie największą mniejszością narodową w Wielkiej Brytanii, większą nawet od Hinduskiej.

    To i biały kolor skóry Polaków, jest główną przyczyną rozpowszechniającego się po tzw. Brexicie, antypolonizmu. Zabicie białego nie jest po prostu na oczadzonym tzw. polityczną poprawnością, uważane za rasizm, własnie ze względu na kolor skóry. Brytyjska policja nie wyklucza żadnych motywów sprawców, ale wskazuje, że atak w Harlow był prawdopodobnie zabójstwem na tle narodowościowym. Zatrzymanych po zajściu 6 Brytyjczyków wypuszczono już do domów po wpłaceniu przez ich rodziny zasądzonych kaucji.

    W tym miejscu należy życzyć wszystkim Polakom, którzy muszą pracować na obczyźnie, aby podobne perspektywy rozwojowe mogli mieć też w swoim kraju. Masowe powroty naszych obywateli to coś bardziej niż pożądanego w obliczu zalewu ukraińskimi pracownikami, który jest konieczny właśnie ze względu na brak rąk do pracy w Polsce. Z kolei brytyjskim nastolatkom podobnej agresywnej postawy wypada życzyć w muzułmańskich dzielnicach ich miast. Z pewnością gorzko tego pożałują.”

    Polubienie

  6. Wylewam swój gniew na wasze porachunki
    Z jednej babki jesteście wnuki
    Nienawidzę was z obu stron
    Psie syny za wasze występki, za wasze winy
    Jestem Kazik co po ulicach łazi
    I nie wiem czy jestem w stanie was obrazić
    Bardziej niż sami się obrażacie
    To koniec jest układów, czas na zacier!

    Idę prosto, nie biorę jeńców żadnych
    Idę prosto, dopóki nie padnę
    Idę prosto, nie biorę jeńców żadnych
    Idę prosto, dopóki nie padnę

    Rankiem gdy wypadło mi oko z głowy
    A nie stać mnie na oko nowe
    Okradacie ten kraj bez żadnego pojęcia
    Stoję przed klawiszem do zdjęcia.
    Nie należę do mafii, nie należę do sekty
    Nagrywam w studio u Adasia Elektry
    Czy muzyka ma moc, tego nie wiem wcale
    Spierdalać tępi mądrale!

    Idę prosto, nie biorę jeńców żadnych
    Idę prosto, dopóki sam nie padnę
    Idę prosto, to jest powód do troski
    Idę prosto, mam w dupie obie wasze Polski
    Idę prosto, nie zbaczam ni w lewo ni w prawo
    Idę prosto, to dawno już nie jest zabawą
    Idę prosto, nie biorę jeńców żadnych
    Idę prosto, dopóki nie padnę

    Polubienie

  7. Masz rację devingo. Dziś ludziom opuszczającym ten kraj jest o wiele trudniej, niż tym wszystkim emigrantom kilka lat temu. A jednak jak ktoś ma dobry i poszukiwany fach w rękach, zna dobrze język kraju docelowego, to jakoś nie narzeka. Wielu moich znajomych wyjeżdża za granicę na kwartał, potem mają dość kasy na następne 9 miesięcy. Po miesiącu odpoczynku dorabiają sobie w kraju. I tak jakoś sobie żyją.

    Nie warto złościć się na gościa o pseudonimie d. Jest to zapewne facet rozgoryczony życiem, a być może nawet nieudanym pobytem na Zachodzie. Jego zdaniem Polacy do durny naród. Ma gość prawo dojść do takiego wniosku, chociaż nie podaje nam żadnego przykładu uzasadniającego taką ocenę. Może jeszcze nie dorósł do pewnych spraw. Podejrzewam, że jest Polakiem. Po prostu poniosły go emocje. Polak Polakowi istotnie lubi podstawiać stołki. Zauważyłem to u moich własnych podwykonawców. Podobnie było to niekiedy zauważalne na Zachodzie.

    Po prostu w każdym kraju i w każdym narodzie jest pewien margines, za którym są przestępcy i nieroby. Jakoś nie ograniczano wyjazdu z tego kraju żadnym ludziom karanym sądownie. I po 1989 roku granice otwarto dla wszystkich chętnych.

    Nie zamierzam doszukiwać się w emigracji tendencji depopulacyjnych. Migracja ludzkości istniała niemal od samego jej początku. Nikt wówczas nie myślał o depopulacji. W książce ,, Człowiek, środowisko, adaptacja” pisze jasno, że ani wielkie epidemie, ani wielkie emigracje nie miały żadnego wpływu na ilość tych, którzy nie wyemigrowali. Jedynym ograniczeniem zawsze była ilość dostępnych produktów spożywczych. I na sam koniec powiedzenie ,,wszędzie dobrze gdzie nas nie ma”.

    Polubienie

    • do ajkawbenorkaw :
      tak foromalnie niestety jestem polakiem, chcociaż gardze tym narodem i czuje się bardziej marsjaninem niż polakiem.Podałem też jeden z przykładów dlaczego gardze polakami-bo napatrzyłem się w pracy jak polaczek wbija nóz polaczkowi by dostac pare groszy podwyższki ,pseudoawans lub podlizać się szefowi zazwyczaj NIEPOLSKIEJ FIRMY. Od lat powtarzam że ten durny naród sam jest odpowiedzialny za barbarzyński kapitalizm który w tym kraju doskonale się rozwija .Tak więc bawią mnie ataki na mnie z powodu moje pogardy dla tych polskich durni ,Zapewne są wyjątki ,jest ich b.mało i to one potwierdzają regułe ze polacy to durnie .
      ps.ostanio czytałem arytkuł o polonii w USA-szczęka mi opadła,jesli to są polacy i ja mam być wrzucany z tym czyms do jednego wora i być krytykowany za pisanie co sądze o tym gównie TO WOLE BYĆ MONGOŁEM ALBO ŻYDEM A NAWET CZARNYM

      Polubienie

      • Do d.. Nie wiem co mam pisać. Ręce mi opadły. Krytykować masz prawo. Ale gardzić rodakami? Nikim nie należy gardzić. Wiedz, że wszyscy ludzie, my wszyscy razem wzięci jesteśmy cząstkami tego samego Istnienia. Masz prawo mieć Twoją własną opinię o zachowaniu tych poszczególnych cząstek Twojego Istnienia — Ciebie. Masz prawo również wyrażać Twoje poglądy publicznie. O ile znajdziesz takich ludzi, którzy będą Cię słuchać. Jesteś wspaniałym człowiekiem. Zachowanie pewnych ludzi może być takie, jak to nam oznajmiasz. Ale czy wiesz dlaczego tak czynią? Czy kiedykolwiek się nad tym zastanowiłeś?

        Ja również pracuję w zagranicznej firmie. Pracuję w niej już od 20 lat. Powiesz, że mi się poszczęściło? Masz rację. Ale mi nie zazdrość. Nie ma czego. Dziś będąc w tym kraju podnajmuję innych ludzi, aby za mnie zrobili moją robotę. Powiesz mi, że to podłe. Masz prawo. Tyle tylko, że ja im płacę trzy razy tyle, ile za podobną robotę dostaliby w swoim zakładzie pracy. Mają praktycznie rzecz biorąc europejskie dochody. I to na czysto. Bez podatku. Z ręki do ręki. Sami mogą zadecydować, czy nie wpisać się do jakiegoś funduszu emerytalnego.

        Czy nasz naród jest durny? Myślę jedynie, że jeszcze nie nauczył się żyć w tym systemie. Ale nie martw się d. Za 23 lata ludzie zmądrzeją. Już dziś są rodziny, w których domu nie ma żadnych gazet polskojęzycznych. Nie ma też żadnego radia, ani telewizora. Za to kwitnie życie rodzinne.

        Młodzi jadą na Zachód. Widzą jak tam jest. Nie wszyscy chcą emigrować. Politycy już dawno powinni sprowadzić naszych rodaków ze Wschodu. Podobnie możemy dać obywatelstwo polskie Ukraińcom. Nie wszyscy Ukraińcy chcą dziś mordować Polaków. W ogóle nie chcą mordować nikogo. Wielu z nich z tego powodu uciekło do Rosji, do Polski i krajów sąsiednich.

        Jest jak jest Przyjacielu. Myśl co chcesz. Głoś co chcesz. Ale przestań gardzić ludźmi. Tak ich wychował Kościół KRK i Polska Rzeczpospolita Ludowa. A RP przez 27 lat istnienia również źle wychowała ludzi. Zapomnieli, że są ludźmi. Że są Polakami. Że Polak Polakowi bratem.

        Ty również d. zapominasz, że jesteś Polakiem. Chcesz, czy nie, ale będziesz nim do śmierci. A po niej możesz zostać Żydem, Azjatą, Murzynem. Nic do tych nacji i ras nie mam. Są po prostu innymi cząstkami Mnie. Mojej duszy. Także Twojej d. Ty jesteś mną, a ja Tobą. Gdybyś odblokował Twoje Pierwsze Oko /piszą też Trzecie Oko/ to przekonałbyś się o tym naocznie. Miałbyś wiedzę, doświadczenie, pewność.
        I to by było na tyle Bracie d.

        Polubienie

      • Kolego bedziesz jeszcze sie cieszyl z posiadania polskiego paszportu.Jak sie wstydzisz to chociaz schowaj paszport na czarna godzine.Wlasnie przez takich jak TY miedzyinnymi dochodzi rozpadu polonijnych organizacji.Nie jestes nic lepszyani gorszy od tych „pseudo polakow ” choc czujesz sie lepszy.Wkrotce to bedzie bez znaczenia,bo popedzimy w kierunku Polski jak cmy do ognia,nie bedzie innej opcji.

        http://wpolityce.pl/swiat/294696-algierski-pisarz-europa-jest-skonczona-czeka-ja-islamska-dyktatura-islamisci-dzielnie-walcza-o-to-w-co-wierza-europejczycy-nie-wierza-w-nic

        Polubienie

        • Powtórzę po raz setny i tysięczny jak będzie trzeba:Podstawa relacji międzyludzkich to szacunek.Wszystko się w Polsce zaczęłoby układać gdyby wszyscy byli życzliwi,pomocni i żyli w poszanowaniu dla ludzi,zwierząt.Czy naprawdę tak trudno zrozumieć,że współtworzymy wibracje ,współtworzymy atmosferę wokół nas?Rządzą nami psychopaci ale my tu i teraz nie musimy poddawać się ich manipulacjom,nie musimy reagować na próby szczucia jednych na drugich ,nie musimy nikogo nienawidzić bo tak nam wmawiają ,nie dajmy się podzielić.Prywaciarze,kolonizatorzy,wyzyskiwacze,urzędasy swoje a my swoje.

          Polubienie

        • w wyznaniowym kraju jest to niemożliwe, czesi wyrzygali wszystkie religie i u nich jest to możliwe u nas dopóki nie spalimy ostatniego kościoła, nie

          Polubienie

  8. No tak jest 😉 Słyszę te gorzkie żale prywaciarzy (mam świeżutkie info naprawdę z pierwszej ręki 😉 ) i beka mnie ogarnia. Nie mają rąk do pracy, nawet Ukraińcy nie zapełniają luki. Ale jeszcze nie wpadli na to, by dać ludziom godnie zarobić. To jakoś przerasta ich możliwości intelektualne.

    Polubione przez 1 osoba

  9. http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/polski-rzad-chce-pod-przymusem-szczepic-doroslych-szczepionka-posadzana-o-wywolywanie

    „Zwolennicy szczepień będą mieli wkrótce okazję dowiedzenia jak bardzo ufają bezpieczeństwu tych preparatów. Jak donosi Stowarzyszenie STOP NOP w Ministerstwie Zdrowia planuje się wprowadzenie przymusowych szczepionek MMR, ale dla dorosłych!

    Ze względu na fakt, że Europa jest obecnie zalewana przez tłumy nielegalnych imigrantów, wzrosło też zagrożenie niemal zwalczonymi na naszym kontynencie chorobami zakaźnymi, takimi jak odra. Ma temu zapobiegać kontrowersyjna szczepionka przeciw odrze-śwince-różyczce (MMR), któa według niektórych badań wywołuje poważne efekty z autyzmem włącznie.

    Szczepieniami mają być objęci wszyscy, którzy nie są w stanie udokumentować, że byli szczepieni w przeszłości. Rząd zamierza przeznaczyć na ten cel fundusze do 2020 roku. Jeśli sytuacja z ogniskami zapalnymi odry będzie się pogarszać planowane są masowe szczepienia. Niestety w Polsce obowiązuje ustawa stwierdzająca, że można być zaszczepionym siłą, przy wykorzystaniu policji i przymusu fizycznego włącznie.

    Dzięki planom rządu, dorośli zwolennicy szczepienia cudzych dzieci, będą mieli w końcu okazję nadstawiać się do szczepienia MMR. Przecież nic złego im się nie stanie skoro wierzą w dobrą wolę koncernów farmaceutycznych, którym według nich zawdzięczamy fakt, że w zeszłym roku mieliśmy w Polsce zaledwie 45 zachorowań na odrę.”

    *****
    … niech ten usraelski PIS jeździ na Upadlinę banderowców szczepić przeciwko neofaszymowi, a nie nas będą truć chuje 🙂

    Polubienie

  10. „Chamstwo na które lecą kobiety, to jest chamstwo przede wszystkim ładnie opakowane, chamstwo z uśmiechem. Żebyś się zwracał do kobiety per pani, nawet jak mówisz do jakieś małolaty. Pamiętaj, uśmiech i pani mówisz, grzecznie. Ale w oczach masz mieć mord i kutasa!” 😀

    Polubienie

    • perun91, mała poprawka, łobuzy i dranie nie kochają mocniej, tylko ruchają mocniej, bo myślą głownie kutasem 😉 … a pro po Twego poganskiego nika, to polecam fajną nutę, dobra do rytualnego ruchania pogańskiego z Ukrainkami 😛

      … konkretnie utwór „Twilight of the Gods” 😉

      Polubienie

        • He he czy przypadkiem Perun to nie Zeus inaczej hmm ? A propo słowiańskich pieśni. Znacie może to :

          Nasze dziady swoje ziemie
          o pierś morza opierali,
          nasze ojce swoje plemię
          wrogom pod miecz oddawali.

          Nasze dziady swoje miecze
          obmywali w oceanach,
          a my ojców swoich winy
          obmywamy w swoich ranach.

          To powinien być nasz średniowieczny hymn a nie jakaś bogurodzica.

          Polubienie

        • Perun, to Lucyfer, Lucyfer to Prometeusz, a Prometeusz to Perun … Zeus to Demiurg … na pejsbuku ktoś założył profil Perun Lucyfer 😉

          Polubienie

        • lucyfer reptoid to brat reptoida yahwe-demiurga nie mieszaj z zeusem=perunem, prometeusz to podwładny zeusa jeden z czlonkow astro floty jak pozostali tzw bogowie greccy

          Polubienie

        • https://www.youtube.com/watch?v=ZLSVkIWPP3U … starcze, nie chce mi się kontestować twojego debilizmu wtórnego, więc masz tu wykładniczą gnozę, a że Twój skażony mózg przejawia geriatryczną ignorancję, to mnie tylko bawi 🙂 … Lucyfer to w skrócie – pogaństwo, kobiety, sex, sztuka, indywidualna duchowość … a Twój Zeus to Demiurg zwyrodnialec, kazirodczy psychopata, gwałciciel, jeśli masz w nim upodobanie, to zdradzasz swoje ukryte skłonności … AVe!

          Polubienie

      • Czy te teorie sprawiły że jesteście szczęśliwszymi ludźmi? Sądząc po komciach które są zamieszczane pod tymi filmami, to raczej nie sądzę.. Kiedyś trzeba wyjść ponad te teorie. Opisują pewien wycinek rzeczywistości ale nie są ostateczną wykładnią 😉

        Polubienie

        • Jarek, szczęście to mit, ja w nie nie wierze, gdyż ze szczęściem zawsze łączy się antagonistyczne cierpienie 😉 … Najważniejszy jest spokój i niezależność materialna 😉 … A tak między nami samcami, to weź no lepiej się przyznaj, ile Ci płacą za reklamę feromonów, i czy masz jakies zniżki na te bajery, czy korzystałeś i czy cipki lecą na to jak pszczółki do miodu?! 😀

          Polubienie

        • Ha ha ha ale coś drogie te feromony. Pamiętam jak Crowley coś tam próbował działać w tym kierunku. Zapomniałeś o najważniejszym Sanctus a mianowicie o NIEZALEŻNOŚCI EMOCJONALNEJ.

          Polubienie

        • Perun, ja jestem niezależny emocjonalnie, bo mi nie zależy na żadnej opinii publicznej, która by warunkowała by moje poczucie wartości 😛 … Ale jak sobie obserwuje społeczeństwo, i widzę ile samców jest zależnymi od cipki tamponami emocjonalnymi, to tym bardziej jestem od tego zdystansowany. Jedyne emocje jakie mnie rajcują, i od których jestem narkotycznie uzalezniony, to podczas słuchania muzy, bo to jest mój lucyferyczny generator mocy …\m/… 😀

          Polubienie

      • Wiesz Santus Ukrainki to fajne dziewuchy a jeszcze lepsze ponoć są Czeszki. Te to dopiero są okryte sławą. Jakoś tak z obserwacji nie są tak wybredne jak Polki. Oczywiście mówię o całokształcie relacji z kobietami a nie tylko jednym wycinku. A propo nuty. Spoko klimaty takie mistyczne instrumentalne coś dla mnie. Dzięki.

        Polubienie

        • … hehe, biorąc pod uwagę, że Czechy to w większości ateiści, to Czeszki są jak pogańskie nimfetki 😛

          Polubienie

        • Czechy to fenomen.Jako jedyny kraj z demoludów zrobił porządek i z czarnymi i z czerwonymi. Niby najbardziej laicki kraj ( bardziej od Francji) a mimo to jakoś nie garną się do przyjmowania uchodźców jak Francja czy Niemcy. A przecież są tak samo podatni na wpływy niemieckie co nasz nieszczęśliwy kraj. A propo emigracji to ponoć do Czech przyjechało ponad 100 tys. ludzi z zachodniej Europy do pracy. Hmm dziwne.

          Polubienie

        • polki sa ukrzyżowane swiadomie bądź nie, dlatego musza cale zycie grac, tam gdzie nie ma zadnych religii jest normalnie jak w chechach czy stanach

          Polubienie

        • „Stary, kobietę się kocha, mimo wszystko. Po to jest. I masz z nią sypiać, masz doznawać z nią nowych doświadczeń, ma być wam cudownie, ale nie tylko wokół tego to się kręci. Przytulaj ją. Daj jej swoją bluzę, gdy będzie marzła i daj serce, kiedy ona odda ci swoje. Zważywszy na to, że jest delikatniejsza, cholera, nie rań jej.”

          Polubienie

        • kobiety sa dużo silniejsze tylko graja słabsze, wszystkie przezywaja mezow nawet z gor z mieszanej wycieczki zimowej wrocily tylko kobiety panowie pozamarzali

          Polubienie

  11. zarówno wydźwięk i barwa wyznania sfrustrowanego emigranta jest czysto materialistyczna.. takie opowieści ,są typowe dla młodych dusz .krzyk ..ja chcę!.. widzę często ludzi o mętnym spojrzeniu przygnębionych rożnymi frustracjami ,a tzw.status nie ma tu nic do rzeczy.. oni są nieszczęśliwi ..cały czas poszukują akceptacji ,a to wyrajając się poprzez gonitwę, niewolnicza prace, finanse ,gadżety,naukę , sport , uzależnienia itp. nie mam złudzeń system został tak spreparowany żeby wiele młodych dusz wpadło jego sidła .. główne hasło systemu brzmi …ja chce.. a ma my ci damy ,tylko tu podpisz.!.. uwierz ze cmentarze są usłane takim zwiedzonymi ciałami(duszami),a będzie tak dopóty lekcja karmiczna nie zostanie odrobiona do końca.. szerokości w świadomości:)

    Polubienie

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s