Afery

„NIGDY NIE WRÓCĘ DO POLSKI!” SZOKUJĄCE WYZNANIE EMIGRANTA


„Nigdy nie wrócę do Polski”. Szokujące wyznanie emigranta

ekonomia i gospodarkaZapraszam do przeczytania szokującego listu polskiego emigranta nadesłanego do jednego z portali. Wymienia on powody, dla których nie wróci już do Ojczyzny. Jest to smutne, szokujące i bulwersujące zarazem. Zwłaszcza biorąc pod uwagę świadomość tego, że sabotażu polskiej gospodarki dokonano przed laty świadomie i z premedytacją.

Nigdy nie wierzcie gdy mówią Wam o kapitalizmie, wolnym rynku („niewidzialna ręka wolnego rynku„), o regulacjach, itp. Ani nie wierzcie w to, co mówią ludzie tacy jak Korwin czy Petru – oni reprezentują jeden i ten sam system.

Nigdy nie wierzcie w to, że sytuacji ekonomicznej i gospodarczej Polski nie da się zmienić, że naród buduje swoje bogactwo stopniowo, że prywatyzacja i kapitalistyczne bezhołowie jest konieczne. Są to kłamstwa uzasadniające wygodny dla banków, korporacji i wielkich mocarstw status quo.

1913733_1521296374866784_1464947262476706113_n

I najważniejsze… Nigdy nie wierzcie w gorzkie żale przedsiębiorców i prywaciarzy polskich na podwyższanie pensji i na to, że pracownikowi trzeba zapłacić więcej niż miska ryżu na dobę. Są to od początku do końca kłamstwa. Żyję na tym świecie 31 lat. Jest to trochę dłużej niż naiwni nastoletni fani kapitalisty Korwina i równie naiwni młodzi fani bankiera Petru. Prywaciarze narzekają na podatki, na podwyższanie pensji tym biednym i wyzyskiwanym pracownikom. A sami jeżdżą na wakacje minimum 4 razy w roku, a każdy weekend za miastem, w spa itp. Nie wierzę w ani jedno słowo prywaciarza, bałbym się takiej osoby zapytać nawet o prognozę pogody w obawie, że skłamie.

Wszystkie patologie z którymi mamy do czynienia w polskiej ekonomii i gospodarce, są wytworzone celowo i z premedytacją. To w telewizji i w gazetach, często w posiadaniu niemieckich koncernów, mówią Wam że takie są prawa kapitalizmu, wolnego rynku, Unii Europejskiej i że nic z tym nie można zrobić. To nie jest prawdą. Po pierwsze, mamy do czynienia z manipulacją NBP na kursie polskiej waluty. Od początku lat 90-tych jest ona sztucznie zaniżana. Im słabsza waluta, tym mniej możesz za nią kupić, z czym mamy do czynienia obecnie. Dobry pieniądz to silny pieniądz.

1466590570_aaa26f_600

Po drugie, szereg patologii takich jak prywatyzacja bez ograniczeń, celowe zamykanie zakładów by nie były konkurencją dla Niemiec czy przyzwolenie rządów na niskie pensje – są to działania konkretnych grup ludzi, a nie żadne rynkowe mechanizmy. Po trzecie, mam wici z pierwszej linii.. Słyszę te narzekania prywaciarzy, że program pomocy 500+ zepsuł im niewolniczy rynek pracy, i że ludzie nie chcą pracować za grosze w fatalnych warunkach. Słyszę to zawodzenie wilków, że owieczki wymykają się im spod zębisk.

I to jest pozytywne, to jest ten wiatr zmian! Choć są one powolne i nie do końca takie jak oczekujemy (konserwatywno-kościelny PiS, wiadomo), jednak nie można oczekiwać wszystkiego od razu. Ważne jest to, że Polacy jako zbiorowość powoli wyrastają z „murzyńskiej” mentalności homo soviecticus, że byle gówno „made in Germany” jest złotem, a Balcerowicz – bogiem. Tak myślało starsze pokolenie, ludzie powyżej 35, 40 lat. Nowocześni młodzi Polacy już takich kompleksów względem szwaba i jego gazety nie mają. Zmienia się nasza mentalność i świadomość, więc zmienia się też nasza rzeczywistość, w tym ta ekonomiczna – jest to prawo wszechświata. A kto będzie tego wykonawcą – PiS, Kukiz, Ikonowicz czy inna siła – ma dla Universum mniejsze znaczenie.

pensje polaków

O gigantycznej i niedostrzeganej właściwie przez nikogo manipulacji polegającej na zaniżaniu wartości polskiej złotówki, pisałem w serii poniższych artykułów. Zdemaskował to prof. Andrzej Fidelis, i jak dotychczas praktycznie żadne niezależne / alternatywne medium nie pokusiło się o podjęcie tego tematu. Możesz przeczytać o tym na mojej stronie:
Czemu zarabiamy 4 x mniej niż Niemcy przy identycznych cenach?! Odpowiedź jest zaskakująca!
W Polsce możemy zarabiać więcej! Reforma systemu się rozpoczęła
„Syriusz” – tajne rządowe programy opiewają na kwoty setek mld USD
Dlaczego Polska jest pariasem Europy? Skala niewolnictwa w Polsce [tekst źródłowy / podstawowy]

teorie spiskoweWstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

  

__________________________________________________________

Cytuję: „Mieszkałem w Polsce wiele lat, w dużym mieście, gdzie udało mi się studiować na państwowej uczelni. Nigdy nie oczekiwałem wiele od kraju. Do pracy poszedłem już w trakcie studiów i za swoje studia uczciwie płaciłem (częściowo płatne). Studia, w kontekście znajomych, wspominam jako dobry, ciekawy czas wielu historii i masy ludzi. Mimo to żałuję, że nie wyjechałem wcześniej. Moje studia, jako nauka rzeczy przydatnych, to czas stracony. Konfrontacja z prehistorycznym urzędniczym molochem, który obdarza pokornych studentów swoimi łaskami, nie była wysiłkiem koniecznym w moim życiu. Ponieważ jestem człowiekiem wielkiej cierpliwości, ze spokojem znosiłem kapryśnych starców tracących kontakt z rzeczywistością, formalne absurdy, prywatne animozje, polityczne uczelniane romanse. Nie, nie jestem studentem, który bruździ na uczelnię, bo studiował 10 lat po 5 kierunków na raz. Przebrnąłem płynnie i za pierwszym razem. Straciłem masę czasu na kontakty z profesorami – urzędnikami, którzy głównie uczyli mnie tego, jak mało jestem wart.

Po tym kilkuletnim doświadczeniu, za które dodatkowo sowicie zapłaciłem swoją pracą, przyszedł czas na plany dorosłego człowieka. Pomyślałem… może mieszkanie, bo dobrze byłoby się ustatkować. Jako inżynier pracujący w informatyce, nie mogłem nigdy narzekać na brak ofert pracy. Ogólnie zadowolony z mojej pensji, odwiedziłem jeden z banków, by sprawdzić, jaka przyszłość czeka mnie w mojej ojczyźnie. Dowiedziałem się, że ze względu na przestępstwo urodzenia się w złym kraju, czeka mnie oddawanie połowy mojej pensji, do czasów emerytury, za małe mieszkanie w dużym mieście. Oczywiście musiałbym utrzymać swój zarobek na podobnym poziomie przez następnych 30-40 lat, przy założeniu, że nie będą nękały mnie jakiekolwiek choroby lub zdarzenia losowe. Pieniędzy wystarczyłoby na 30-40 m2. Reszta to najpewniej jedzenie i rachunki, utrzymanie ewentualnej przyszłej rodziny. Jeśli chodzi o moje przyszłe dzieci… musiałyby nauczyć się minimalizmu i radości z ciasnoty w małych przestrzeniach. O posiadaniu ich normalnej ilości, jak w czasach naszych rodziców, 2-4, nie mogło być mowy, ze względu na rozmiary mieszkania i wydatki. Ta wizja mnie nie satysfakcjonowała. W końcu jeśli siedziałem parę lat na studiach, byłoby miło stworzyć coś więcej niż cygańską komunę na kredytach.

Jeśli chodzi o pracodawców, to też niestety nie ułatwiają oni sprawy. Ze względu na to, że każdy próbuje oszukać własny kraj, który łapami różnych urzędników zabiera to, co zostawił kredyt, nikt nie pracuje na pełnej umowie o pracę. Moja niezwykle wysoka informatyczna pensja była finansową manufakturą umów dziełowo-pracowych po to, by jak najwięcej oszukać system emerytalno-podatkowy. A tak na marginesie: nawet uczciwie i w pełni go opłacając, to co dostałbym w obfitości, będzie głównie gestem Kozakiewicza mojej drogiej ojczyzny. Jeśli nie ukradną lub znacjonalizują, to pewnie zgubią, jak to się ostatnio przydarzyło 3 mln moich rodaków. Nie było dla mnie nadziei jako spokojnego obywatela. Mój bank, kraj, uczelnia, urzędy dały mi prosty wybór: musiałem stanąć w szranki odwiecznej wojny polsko-polskiej. Zaradni kontra frajerzy.

Po studiach w końcu dotarło do mnie, że moje relacje z ojczyzną może opisać jedynie wulgarny język pijanej bramy. Jako człowiek raczej spokojny, nie lubię wchodzić oknem, kiedy wyrzucają mnie drzwiami. Z lekkim smutkiem pożegnałem kolegów i pojechałem ku zachodzącemu słońcu do miejsca, gdzie jest zagranica, a wszystko smakuje lepiej. Jak się z czasem okazało, do lepszego smaku szybko się przyzwyczaiłem. Jedyne zaskoczenie to to, że nie czuję się lepszym człowiekiem. Jestem natomiast bardzo szczęśliwy z faktu, że nie czuję się gorszy. Niebo, piwo i samochody są prawie takie same, ale jako rezydent jestem tutaj lepszy niż obywatel w swojej Polsce.

Jeżdżę do kraju, gdy muszę i tylko do rodziny. Wiem, że nie pracuję tylko dla siebie, bo być może kiedyś będę musiał pomóc tym, co tam zostali. Moja mama za to, że mnie wychowała, dostała wyrok od państwa: dogorywanie do jak najszybszej śmierci za pieniądze śmiecie. Co to za ojczyzna, przed którą muszę ratować swoją mamę? Dzieci, rodziców i kraju się nie wybiera, ale można wybrać czy być szczęśliwym.

Siedzę sobie tutaj na zielonej trawie i nikt nie pluje mi w twarz. To miło, ciekawe czy dlatego, że tutaj tak wypada, czy musieli ludzi zmusić do tego jakimś prawem? W Polsce na pewno zaradni by je obeszli i dostałbym w mordę bez podatku. Do widzenia mój kraju, mam nadzieję, że wkrótce już cię nie będzie, takim jak teraz. Wole cię pamiętać z historii poprzednich pokoleń. Dobrze jest być Polakiem i będę nim razem z innymi Polakami już zawsze. III Rzeczpospolita jest dla mnie tworem, który okupuje ludzi i ziemię, z której wyrosłem, i krzywdzi, tak jak mnie skrzywdziła.”

Źródło: http://www.polishexpress.co.uk/dlaczego-nie-wroce-szczery-tekst-polaka-z-uk-bije-rekordy-popularnosci/

Reklamy

61 odpowiedzi »

  1. Przeczytałem ten smutkiem ziejący list emigranta. Człowieka, który opuścił ziemię swoich przodków, swoich rodziców i krewnych. Znam to z autopsji. Ja również 20 lat temu wyjechałem za granicę. Wmawiano mi przed wyjazdem, że tam na Zachodzie sobie nie poradzę. Że za kilka dni, tygodni, miesięcy pokornie wrócę na łono matki ojczyzny. Nie wróciłem. Mało tego. Podjąłem tam legalną pracę i rozpocząłem studia. Studia w obcym języku. Od razu pojąłem jak fatalnie uczą dziś obcych języków w szkołach. We wszystkich bez wyjątku.

    Tam od początku nauki poznałem piękną dziewczynę. Zakochaliśmy się w sobie wzajemnie po same uszy. Wzięliśmy ślub cywilny. Uparła się rodzina żony, aby brać też ślub kościelny w KRK. Było mi to zupełnie obojętne, bo już w liceum straciłem nie tylko cnotę, ale i wiarę. A zatem, aby nie drzeć kotów ze starymi z Jej i z mojej strony, od razu zgodziłem się na ów ślub kościelny.

    Po ślubie kościelnym wszystko między nami zaczęło się psuć. Jakby, wraz z sakramentem małżeństwa, do naszego związku wkroczył jakiś diabeł. Poszedłem do fachowca. Diabła diabli wzięli. Znów było dobrze. I taka sielanka trwała do końca moich studiów. Jednocześnie pracowałem w dobrej firmie. Dobrze zatem zarabiałem. Do tego oboje ukończyliśmy studia. Niestety żona postanowiła szukać wrażeń. Odeszła. Do dziś sam nie wiem dlaczego? Dobrze ją traktowałem. Za dobrze. Nie chciałem dalej żyć w tamtym kraju. W tym kraju również. Nie chciałem tu wracać.

    A jednak wróciłem. Wróciłem z dyplomem. Mówiono mi znowu, że ta ojczyzna mnie potrzebuje. Rozstałem się z żoną. Na szczęście w nieszczęściu nie rozstałem się z firmą. Zatrudniono mnie w jej siedzibie w tym kraju. Dalej zatem pracowałem. Poznałem nową dziewczynę. Poznaliśmy się w zakładzie pracy. Zakochałem się zatem po raz wtóry.

    Tym razem rodzina ukochanej nie zmuszała nas do żadnego ślubu. Żyliśmy na kocią łapę. Tak zeszło nam 13 lat. W tym samym czasie rozpocząłem studia na ,,tajnej” uczelni. Była nie tyle tajna, co nieoficjalna. Nauka trwała sześć lat. Sześć lat nikomu dziś niepotrzebnych bzdur i pierdoł. Dyplom na słowo honoru. W tym czasie podjąłem współpracę z pewnym medium. Teksty pisałem społecznie. Pisałem je przez 10 lat. I wtedy moja konkubina również odeszła. Właściwie to ja wyprowadziłem się z naszego domu. Zrobiłem to na Jej stanowczą prośbę.

    Obecnie mam telepracę dla pierwszej mojej firmy. Siedzę zatem sobie w domu i pracuję. Mam do wykonania konkretne zadania. I to wszystko. Ja sam już właściwie nie pracuję. Za cichym przyzwoleniem pracodawcy podnajmuję sobie cichcem pracowników. Płacę im za te prace zlecone więcej niż płacą im za miesiąc harówy ich zakłady pracy. Ja sam tylko zlecam. I podsumowuję wyniki. Wyciągam wnioski. Robię ekspertyzy. Kalkulacje. Prognozy i to co mi zleca firma.

    Mam zatem dużo czasu. Mam moją nową przyjaciółkę. Jest nią sunia, którą zabrałem eks ,,żonie” przy naszym rozstaniu.

    Po powrocie do ojczyzny zaproponowano mi tak ,,wspaniałe” pobory, że nie związałbym końca z końcem. Posada państwowa również mnie nie nęciła. Nie chciałem być pracownikiem przysięgłym w żadnym resorcie. Po prostu to mi się nie opłacało. Jak mnie nauczył pewien polski jogin, zadawałem sobie zawsze pytanie: co i za ile? I tym pytaniem ,, co za ile?” kończę moją smutną opowieść. Innym ku nauce. Innym ku przestrodze. I parafrazując Jana Pawła II powiem Wam na koniec — nie łamcie się.

    I nigdy nie sprzedajcie się.

    Polubienie

    • Masz rację. I Jarek również ma niestety rację. Smutne to. Straszne to. Ale jednak prawdziwe. 27 lat bez okupacji sowieckiej i jest gorzej niż pod sowietami. Pracy brak. Kasy brak. Tylko uciekać stąd jak najdalej. Najlepiej byłoby polecieć w Kosmos.

      Wiem jak smakuje chleb na obczyźnie. Najadłem się go do syta. Teraz żyję już 15 lat w tym kraju. I widzę, że z roku na rok jest coraz gorzej. Rzeczpospolita Polska zaczyna coraz bardziej kojarzyć mi się z Titanikiem po zderzeniu z górą lodową. Statek tonie. Orkiestra gra dalej. A pasażerom mówi się, aby nie uciekali z pokładu. Ty jest twoje miejsce obywatelu. Tu jest twoja tonąca ojczyzna. My sami toniemy, a ty powinieneś nam towarzyszyć. Wszak Cygan dał się powiesić tylko dla towarzystwa.

      Ten emigrant to w gruncie nieszczęśliwy człowiek. Żyje sobie tam gdzieś na obczyźnie. Dobrze zarabia. Dlaczego nie wraca do kraju. Przy obecnych łączach równie dobrze mógłby tę swoją informatyczną robotę wykonywać we własnej ojczyźnie. Tak jak ja sam to robię. Mógłby nawet mieć własnych podwykonawców. Bracie rodaku wracaj do kraju. To tego kraju. Góralu wracaj do hal.

      Polubienie

  2. ja od wielu lat mówię :”nie nawidzę polski i polaków”.Mała litera oczywiscie z premedytacją .Nie zapominajmy że to ten DURNY NARÓD jest współodpowiedzialny za to czym stał się ten „kraj”.Piszę to z pełną odpowiedzialnoscią min.na postawie moich obserwacji jakich dokonałem w pracy w polskich firmach z polakami.Tu trzeba wprowadzić krwawą dyktaturę a nie „demokracje”-może wtedy byłaby szansa by coś uratowac.

    Polubienie

  3. http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/rasistowski-atak-w-wielkiej-brytanii-zamordowano-polaka-za-ze-byl-polakiem

    „Społeczeństwo brytyjskie, konsumowane obecnie w wyniku ekspansji islamu, znalazło sobie nowego wroga – Polaków. Biali imigranci z Europy Wschodniej padają ostatnio ofiarą coraz bardziej brutalnych napaści. Wczoraj w miejscowości Harlow, w hrabstwie Essex, grupa 15 do 20 nastolatków usłyszała polski język i zaatakowała dwóch Polaków, doprowadzając do śmierci jednego z nich.

    W sobotę w Harlow grupa nastolatków zamordowała 40-letniego Polaka. Jego 43-letni kolega w stanie ciężkim przebywa w szpitalu. Pobici Polacy zostali zaatakowani dlatego, że mówili po polsku, czyli za to, że są Polakami. Jest to więc czysta forma prześladowania kogoś ze względu na przynależność narodowościową lub rasową.

    Polacy, nękani we własnym kraju przez szalony fiskalizm i zwalczaną przedsiębiorczość, masowo uciekali do Wielkiej Brytanii gdzie praca jest godziwie opłacana a prowadzącym własne firmy się pomaga, a nie stara się go zniszczyć. Na skutek tego Polacy są już oficjalnie największą mniejszością narodową w Wielkiej Brytanii, większą nawet od Hinduskiej.

    To i biały kolor skóry Polaków, jest główną przyczyną rozpowszechniającego się po tzw. Brexicie, antypolonizmu. Zabicie białego nie jest po prostu na oczadzonym tzw. polityczną poprawnością, uważane za rasizm, własnie ze względu na kolor skóry. Brytyjska policja nie wyklucza żadnych motywów sprawców, ale wskazuje, że atak w Harlow był prawdopodobnie zabójstwem na tle narodowościowym. Zatrzymanych po zajściu 6 Brytyjczyków wypuszczono już do domów po wpłaceniu przez ich rodziny zasądzonych kaucji.

    W tym miejscu należy życzyć wszystkim Polakom, którzy muszą pracować na obczyźnie, aby podobne perspektywy rozwojowe mogli mieć też w swoim kraju. Masowe powroty naszych obywateli to coś bardziej niż pożądanego w obliczu zalewu ukraińskimi pracownikami, który jest konieczny właśnie ze względu na brak rąk do pracy w Polsce. Z kolei brytyjskim nastolatkom podobnej agresywnej postawy wypada życzyć w muzułmańskich dzielnicach ich miast. Z pewnością gorzko tego pożałują.”

    Polubienie

  4. Wylewam swój gniew na wasze porachunki
    Z jednej babki jesteście wnuki
    Nienawidzę was z obu stron
    Psie syny za wasze występki, za wasze winy
    Jestem Kazik co po ulicach łazi
    I nie wiem czy jestem w stanie was obrazić
    Bardziej niż sami się obrażacie
    To koniec jest układów, czas na zacier!

    Idę prosto, nie biorę jeńców żadnych
    Idę prosto, dopóki nie padnę
    Idę prosto, nie biorę jeńców żadnych
    Idę prosto, dopóki nie padnę

    Rankiem gdy wypadło mi oko z głowy
    A nie stać mnie na oko nowe
    Okradacie ten kraj bez żadnego pojęcia
    Stoję przed klawiszem do zdjęcia.
    Nie należę do mafii, nie należę do sekty
    Nagrywam w studio u Adasia Elektry
    Czy muzyka ma moc, tego nie wiem wcale
    Spierdalać tępi mądrale!

    Idę prosto, nie biorę jeńców żadnych
    Idę prosto, dopóki sam nie padnę
    Idę prosto, to jest powód do troski
    Idę prosto, mam w dupie obie wasze Polski
    Idę prosto, nie zbaczam ni w lewo ni w prawo
    Idę prosto, to dawno już nie jest zabawą
    Idę prosto, nie biorę jeńców żadnych
    Idę prosto, dopóki nie padnę

    Polubienie

  5. No tak jest 😉 Słyszę te gorzkie żale prywaciarzy (mam świeżutkie info naprawdę z pierwszej ręki 😉 ) i beka mnie ogarnia. Nie mają rąk do pracy, nawet Ukraińcy nie zapełniają luki. Ale jeszcze nie wpadli na to, by dać ludziom godnie zarobić. To jakoś przerasta ich możliwości intelektualne.

    Polubione przez 1 osoba

  6. „Chamstwo na które lecą kobiety, to jest chamstwo przede wszystkim ładnie opakowane, chamstwo z uśmiechem. Żebyś się zwracał do kobiety per pani, nawet jak mówisz do jakieś małolaty. Pamiętaj, uśmiech i pani mówisz, grzecznie. Ale w oczach masz mieć mord i kutasa!” 😀

    Polubienie

    • perun91, mała poprawka, łobuzy i dranie nie kochają mocniej, tylko ruchają mocniej, bo myślą głownie kutasem 😉 … a pro po Twego poganskiego nika, to polecam fajną nutę, dobra do rytualnego ruchania pogańskiego z Ukrainkami 😛

      … konkretnie utwór „Twilight of the Gods” 😉

      Polubienie

      • Czy te teorie sprawiły że jesteście szczęśliwszymi ludźmi? Sądząc po komciach które są zamieszczane pod tymi filmami, to raczej nie sądzę.. Kiedyś trzeba wyjść ponad te teorie. Opisują pewien wycinek rzeczywistości ale nie są ostateczną wykładnią 😉

        Polubienie

        • Jarek, szczęście to mit, ja w nie nie wierze, gdyż ze szczęściem zawsze łączy się antagonistyczne cierpienie 😉 … Najważniejszy jest spokój i niezależność materialna 😉 … A tak między nami samcami, to weź no lepiej się przyznaj, ile Ci płacą za reklamę feromonów, i czy masz jakies zniżki na te bajery, czy korzystałeś i czy cipki lecą na to jak pszczółki do miodu?! 😀

          Polubienie

        • Ha ha ha ale coś drogie te feromony. Pamiętam jak Crowley coś tam próbował działać w tym kierunku. Zapomniałeś o najważniejszym Sanctus a mianowicie o NIEZALEŻNOŚCI EMOCJONALNEJ.

          Polubienie

        • Perun, ja jestem niezależny emocjonalnie, bo mi nie zależy na żadnej opinii publicznej, która by warunkowała by moje poczucie wartości 😛 … Ale jak sobie obserwuje społeczeństwo, i widzę ile samców jest zależnymi od cipki tamponami emocjonalnymi, to tym bardziej jestem od tego zdystansowany. Jedyne emocje jakie mnie rajcują, i od których jestem narkotycznie uzalezniony, to podczas słuchania muzy, bo to jest mój lucyferyczny generator mocy …\m/… 😀

          Polubienie

      • Wiesz Santus Ukrainki to fajne dziewuchy a jeszcze lepsze ponoć są Czeszki. Te to dopiero są okryte sławą. Jakoś tak z obserwacji nie są tak wybredne jak Polki. Oczywiście mówię o całokształcie relacji z kobietami a nie tylko jednym wycinku. A propo nuty. Spoko klimaty takie mistyczne instrumentalne coś dla mnie. Dzięki.

        Polubienie

        • … hehe, biorąc pod uwagę, że Czechy to w większości ateiści, to Czeszki są jak pogańskie nimfetki 😛

          Polubienie

        • Czechy to fenomen.Jako jedyny kraj z demoludów zrobił porządek i z czarnymi i z czerwonymi. Niby najbardziej laicki kraj ( bardziej od Francji) a mimo to jakoś nie garną się do przyjmowania uchodźców jak Francja czy Niemcy. A przecież są tak samo podatni na wpływy niemieckie co nasz nieszczęśliwy kraj. A propo emigracji to ponoć do Czech przyjechało ponad 100 tys. ludzi z zachodniej Europy do pracy. Hmm dziwne.

          Polubienie

  7. zarówno wydźwięk i barwa wyznania sfrustrowanego emigranta jest czysto materialistyczna.. takie opowieści ,są typowe dla młodych dusz .krzyk ..ja chcę!.. widzę często ludzi o mętnym spojrzeniu przygnębionych rożnymi frustracjami ,a tzw.status nie ma tu nic do rzeczy.. oni są nieszczęśliwi ..cały czas poszukują akceptacji ,a to wyrajając się poprzez gonitwę, niewolnicza prace, finanse ,gadżety,naukę , sport , uzależnienia itp. nie mam złudzeń system został tak spreparowany żeby wiele młodych dusz wpadło jego sidła .. główne hasło systemu brzmi …ja chce.. a ma my ci damy ,tylko tu podpisz.!.. uwierz ze cmentarze są usłane takim zwiedzonymi ciałami(duszami),a będzie tak dopóty lekcja karmiczna nie zostanie odrobiona do końca.. szerokości w świadomości:)

    Polubienie

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s