Księga Gości

Zapraszam do wpisywania się do księgi gości. Prosiłbym Was o ograniczenie ilości wpisów i pisanie tylko na temat – bez zbędnych dyskusji. Dzięki! 🙂

13754536_297732103915179_2007786953835206264_n

Reklamy

103 odpowiedzi »

  1. Jestem Erika Necker. Mam 39 lat. Jestem Polakiem narodowości niemieckiej. Pozdrawiam wszystkich gości tej strony, a nade wszystko Jarek Kefir.

    • Jarku twój adres emailowy nie jest prawidłowy, bo chcąc ci wysłać ważny plik pdf w sprawie 666 nie jest rozpoznawalny, jest odrzucany jako błędny.

  2. Jestem Rozsądna Anna /Anna Matusiak/.Jestem najstarszą /68 lat/ osobą odwiedzającą stronę Jarka. Jestem Słowianką z krwi, kości i przekonania, nie uznaję żadnych religii , ziemskich autorytetów i żadnych politycznych systemów, w swoim życiu kieruję się rozsądkiem płynącym z serca połączonego z umysłem, jestem wieczną optymistką twardo stąpającą po ziemi z nutką romantyzmu. Jednym słowem „CUDAK” jak mawiała o mnie moja mama.

  3. Bogdan Anioła lat 60 [16 września]
    Dzieki mojej nauczycielce [30 lat] osiagnałem sukces i doszedłem w rozważaniach do jedności [duża sprawa]. Jednak to spowodowało we mnie jeszcze większy głód wiedzy. Słowianin i szukający naszych prakorzeni – nie trawiacy Katolików za wszczepianie ludziom strachu, jednak pełen optymizmu i radości życia

    • No małolacie, gdybym paliła to mógłbyś mi latać po papierosy do kiosku, z tymi Słowianami to mamy coś wspólnego.

  4. Rafał, 26. Introwertyk, przeważnie samotnik, niepasujący do tego świata, a już na pewno nie do tych czasów. Zamiast mieć setki znajomych wolę poznawać samego siebie, zamiast papierku po studiach – posiąść wartościową wiedzę. Jarkowego bloga odwiedzam od około roku.

  5. Jakub 31 lat, również jestem introwertykiem, w życiu raczej optymistą a przynajmniej staram się nim być. Mszę zostawiam dla mas, bo jak sama jej nazwa wskazuje „mass”. Od dłuższego czasu poszukuję wiedzy, która prowadzi do szerszego zrozumienia począwszy od mitologii, historii, fizyki duszy i innych zjawisk nienormalnych :), stąd też mój pseudonim oznaczający słowiańskiego poszukiwacza wiedzy, bynajmniej nie Chrystusa, ale chrześcijanizm nam wiele zabrał.
    Dzięki zdobywanej wiedzy staram się odbudować i odpowiednio ukierunkować własną energię a także zregenerować ciało, które jest jedyną świątynią człowieka i to w nim zachodzą procesy chemiczne prowadzące nas do Wyższej Świadomości, czy nadświadomości i pewnie też do nadświetlnej prędkości 🙂
    Dzięki Jarkowi i Wam zrozumiałem jeszcze więcej za co dziękuję, również za to, że mogę się tu w pewien sposób realizować wypowiadając własne zdanie.
    Pozdrawiam serdecznie wszystkich

  6. Rrrrany, Jarek, ile lat! Dawno mnie u Ciebie nie było, widzę że blog się baaaardzo rozrósł. No nic, nadrabiam i czytam 😉 na długie jesienne wieczory będzie w sam raz hehe. Pozdrawiam i będę wpadać. Pisz pisz, robi się coraz ciekawiej.

      • No i wszyscy w komplecie haha 😉 Witajcie. Może się zgadamy na FB we trójkę 😉
        Od 2004, i intensywniejszego roku 2006 minęło już trochę czasu 😉 Starzy znajomi rozleźli się po bezkresach całej Ziemi. Znormalnieli, założyli rodziny, wzięli śluby, kredyty hipoteczne, samochodowe.. Świat się zmienia, universum jest czystą energią kreacji a wszystko płynie, takie są prawa odwiecznego koła życia, joł! 😀 xD

  7. to jeszcze trochę prywaty – ma któreś z Was kontakt z Moniką?

    • No właśnie nie mamy z Moną kontaktu, a Ty? Na FB przetrwała reliktowa grupa PF, jako czat, i jest codziennie aktywna 😉 Zakładaj, zakładaj, ja czekam haha.

  8. i to był ten ostateczny argument, który mnie przekonał 😉 kilka lat się broniłam przed narzędziem pernamentnej inwigilacji, niniejszym poległam i wywieszam białą flage 😀 spodziewajcie sie mnie niebawem

  9. Strona mojego wieloletniego przyjaciela, który nie tylko jest autentyczny i szczery w swoich tekstach, ale również w życiu.

    Nie można uratować całego świata, ale można uratować życia poszczególnych ludzi, a ich życia są dla nich całym światem. To właśnie robi Jarek.

    Jarek, życzę samych sukcesów 🙂

  10. Hej☺ czytałem kilka tekstów i były świetne. Widzę duży wpływ „sekretu” i ” rozmów z Bogiem”, które właśnie czytam (tutaj mogę się mylić). Mam 43 lata i byłem jeszcze kilka lat temu dość oddanym wyznawcą teorii Jana Pająka. Jednak uważam, że ten autor pomylił się w zakresie filozofii, poglądu na Boga. Zaznaczę, że KDG wygląda na prawidłowy. Już nie interesuje mnie ta tematyka ale Twoje wnikliwe obserwacje są celne. Pozdrawiam!

  11. Witajcie z tej strony dawny odmieniec poniewaz choroby sprowadzily go do parteru, nie wiem czy uda mi sie wrocic do ”formy” no ale to zobaczymy, milego ! 🙂

  12. Ciekawe refleksje w temacie rodziny, przetrwania i wyborow:-) Mam 29 lat i wiem że dzięki powrotowi do własnego wnętrza odnajdujemy wolność.
    Pozdrawiam

  13. Czytam i nie wierzę-wstawiając 1/3 artykułu o borderach niszczysz szansę wielu ludzi na możliwość naprawienia. Wybrałeś fragment o skrajnym opisie tego zaburzenia. Tytuł poraża-zachowujesz się jak cesarz wrzucający chrześcijan na arenę lwom. Chłopie zastanów się nad tym-to jest problem wielu ludzi ich rodzin i bliskich-można to okiełznać i tylko rzadkie przypadki są nie do odkręcenia. Bordery są cudownymi ludźmi i nikt kto jest lub był z borderem (zdjagnozowanym -prawidłowo oczywiście) tego nie zaprzeczy. Problem to ta „ciemna strona mocy”-która jak Hyde rozpieprza wszystko z nienawiścią i furią w drobny mak. Męczące owszem ale dają ludzie radę. Po przeczytaniu twojej części artykułu widzę ze reprezentujesz stronę konsumencką w życiu-biorę tylko to co mi sprawia przyjemności nie sprawia zawodu czy bólu.
    Powodzenia stary.

  14. Rafał Jaliński.
    Jarek, tak trzymaj. Artykuły są super. Życzę sukcesów i pozdrawiam serdecznie ☺

  15. Hej Jarek. Z tej strony –> Marek Schmidt ( znajdziesz takiego na Facebooku ( zdjęcie Słowiańskiego Wojownika) -> Jarek czemu jesteś ” anonimowo ” ? Bardzo często czytam Twoje prace – ale wkurza mnie ANONIMOWOŚĆ piszącego ” Prawdę ” …hhmmm ..pomimo to pozdrawiam. ( od 6-ciu lat czytam Twoje Prace).

  16. Hej, siedzę w necie od dwóch lat wcześniej nawet FB nie miałam, nie czytam beletrystyki bo sama zaczęłam przygodę z pisaniem 3 lata temu natomiast ściągnął mnie tutaj Zeland. Nie ma spraw przypadkowych a wszyscy jesteśmy połączeni. Zadziwiające jest to, że wszyscy czekamy na jakieś wzniesienie się i czytamy o tym a nie zakorzeniamy się na ziemi płodząc i rodząc dzieci. Na jakimś fajnym blogu, których do tej pory byłam zagorzałą przeciwniczką i sama siebie zacytuje ” wole być spalona niż delete” przeczytałam fajne zdanie młodej mamy, która dzieli się ze światem każdego dnia rytmem swojego dnia w oparciu o świetne zdjęcia, bardzo czyste. A więc ta mama pisze coś na modłę : po co ludzie medytują i siedzą w zen skoro wypicie szklanki kakao z dzieckiem daje większy odlot. ENTER … temat rozwinę za chwile, ale skąd się tutaj wzięłam ? Wpadłam na fajny blog psychologiczny pieknoumysłu, Ponieważ od jakiegoś czasu sama wyszłam z laptopa moich przemyśleń…i założyłam bloga http://www.vilin.pl zapraszam serdecznie, napisałam powieść i kilka fajnych opowiadań….cóż odloty w kosmos były, świadome sny były, sznureczki w świątyniach były, powroty do przeszłości były… Zastanawiało mnie kto pisze te świetne artykuły psychologiczne, co mnie wkurzało to reklamy, ale jakoś ludzie muszą zarabiać. Wiem, że to tyrka na ugorze prowadzenie takiego bloga, niesamowita praca, przyjemna ale i stworzenie założenie i umiejętne prowadzenie wymaga sporego nakładu czasu. Prowadzę firmę, mam biuro tłumaczeń, uczę, założyłam sklep artystyczny promujący artystów i ludzi sztuki, napisałam powieść 😉 i samotnie wychowuję dziecko, już dziś prawie dorosłe a twórczo realizuje się na blogu, w tzw między czasie jak każdy mam hobby, języki obce, zaprawy, zupy i sadzenie kwiatów. A na Twojego bloga natrafiłam po wpisaniu w google -kto pisze pięknoumysłu- i wyskoczył mi jakiś artykuł Twój na ten temat. Weszłam, zaintrygował mnie Zeland, na wejściu reklama więc mówię wow, coś poczytałam jest ok, potem cytat, że solą naszej ziemi to dobre wychowanie dzieci a w kolejnym artykule porównanie dziecka do samochodu, wiele można wyczytać też z komentarzy !!! potem negujesz psychologię że przez nią straciłeś miłość czy jakoś tak a to psychologiczny blog naprowadził mnie na twój blog na którym teoretyzujesz pisząc o tym, że tupot małych stóp wychowa się sam jednak wychowajmy ich na patriotów , WHO ???/ ma to zrobić ? Zanim to przeczytałam udostępniłam Ciebie nawet na FB…ale chyba usunę… czytając jednak, że przeczysz sam sobie, i cytujesz koleżankę, która nie rozumie po co są fora dla kobiet…i gdy już sądziłam, że to moja stacja docelowa ten blog, to jednak przystanek…interesowałam się wszystkim a obecnie przytulam się do drzewa. odróżnianie fajnych i niefajnych energii, fale nad ziemią i czy jesteśmy w Jaskini Platona ? i doszłam do jednego słusznego wniosku… lekiem na wszystko jest miłość i wspólne wychowywanie dzieci, dbanie o nie jak o róże i dbanie o partnera, który jest naszą miłością. CAŁYM NIESZCZĘSCIEM LUDZKOSCI SĄ DZIECI PŁODZONE BEZ MIŁOSCI, amen. całym nieszczęściem ludzkości jest brak miłości pomiędzy ludźmi a wchodzenie w związki. lub co gorsze…i piszę to z całą świadomością….nagabywanie i promowanie relacji luźnym erotycznych !!! jeżeli mam napisać prawdę to TUTAJ..jeżeli pozwolisz. Moje filozoficzno duchowe poszukiwania naprowadziły mnie na jeden słuszny trop. Dobro i zło jest tylko w człowieku…na ramieniu siedzi upadły anioł który podsyła nam brak wiary w siebie. a wracając do tej mamy…po moich psychologiczno kosmicznych odlotach straciłam dwa lata cudowngo życia i picia kakao z moim dzieckiem…bo siedziałam w zen astrologicznym i innych pierdach medytacyjnych transcendentalnych i innych… i nie można porównać tego do czesania warkoczy własnej córce…jedno obok drugiego nawet nie stało !!! Co więcej, ok. roku 2012 roiło się na ziemi od pseudo guru wszelkiej maści i powgrywali nam takie kody że hej. serdeczne podziękowania za przepisy wszelakie komentatorów 😉 pozdrawiam serdecznie Dorota Olpeter zapraszam…www.vilin.pl

    • Witam 🙂 Tak, wiem, zaprzeczam sobie. O to w tym wszystkim także chodzi. Ale nic nie przebije tego, jak zaprzeczają sobie zasady społeczeństwa, polityki, systemu prawnego, i samej… natury. I weź poprawkę też na to, że wiele artykułów napisanych przed kwietniem 2016 roku jest już zdezaktualizowanych i się z nimi nie zgadzam. 😉

      Na każdego działają inne „lekarstwa” życiowe. Ja wiem że chodzi o cud życia, o ten tupot małych stópek, i tak dalej… No ale wybacz, ja tego nie czuję. Jest to dla mnie zimna i martwa strefa życia. Kojarzy mi się tylko z obowiązkami, przymusami, wyrzeczeniami, ciężką pracą. Z ogromnym stresem – czy starczy na raty kredytu hipotecznego, czy nie wyrzucą mnie z pracy, czy dziecko wyrośnie na szczęśliwego człowieka, czy uda się je ochronić, itp itd. I z koniecznością posiadania zdrowia, stalowej psychiki, pieniędzy i energii – a tych jeszcze nie mam, będę miał w przyszłości.

      Ja byłem 30 lat na dnie i społeczeństwo i system nie pomogli mi, ba, to oni mnie na to dno dna sprowadzili. To ode mnie i od ludzi którzy mi pomogli, zależało moje „zmartwychwstanie”. Nie od społeczeństwa. Niby czemu mam teraz im służyć, niby czemu mam wieść teraz życie pełne wyrzeczeń i obowiązków, poprzez płodzenie nowych obywateli? Ledwo podniosłem się z dna, a niektórzy ludzie już chcą bym zagrzebywał się w pieluchy, śluby i kredyty 😉 No way! Chcę żyć na maxa, na pełnej petardzie, na tyle na ile pozwala mi moje zdrowie i moje zarobki. Chcę wieść życie łatwe, lekkie i przyjemne. Chcę unikać cierpień, wyrzeczeń i niepotrzebnych obowiązków, a doświadczać przyjemności i radości. Tak, jestem hedonistą, ale jednak NIE egoistą. Hedonizm nie krzywdzi innych, a egoizm już tak – to jest ta różnica.

      Doceniam to, że są ludzie, którym to daje radość. Picie kubka kakao z dzieckiem. Zgoda, to jest także potrzebne. Choć ja osobiście wolałbym się napić wina z fajną i ciekawą kobietą, nad morzem 😉 Mając dzieci nie mógłbym tego – bo nie da się. Niech każdy więc pije to, co chce, z kim chce 🙂

      • 3 i 4 akapit – świetnie ujęte…może sobie skopiuje na swojego FB żeby znajomi zobaczyli – ciekawe czy ich to przerazi 🙂

  17. Maybe it’d be better if Git provided a way to sign a tree, or a combination of a tree and message without caring about (or vouching for) what the history behind it is. The hash chain’s strength is also its weakness here. Then if that data doesn’t change, the existing signature can be copied as-is. FileMaker Pro 11 Advanced Line Review – When a company is showing their product line to a retail chain in hopes of either establishing a line of products within that retail chain or expanding the current line they have within that chain already.

  18. Mam słabość do sięgania tu. Przebudzenie z tupnięciem i pierdolnięciem. Bez nadmuchanego ooommm, nie ubliżając ooommm. Poza merytoryką, czyste ludzkie emocje, nie potrącone hipokryzją.

  19. Jedne z najbardziej kompatybilnych z moimi przekonaniami. Dla takich chwil warto czytać 🙂

  20. Hello jestem Robert znalazlem ta stronke w moich poszukiwaniach innego lepszego zycia – Zmeczylem sie juz bardzo panujacym Systemem i po czesci obslugujacymi ten system i dbajacymi o ich dobra naszymi bracmi i siostrami ziemianami -po czesci Robotami .
    Ja znalazlem smoje lekarstwo , na meczacy system w postaci muzyki -przebywaniu w jej otoczeniu lub wodzie -kapieli w niej

  21. Panie Jarku, jestem częstym czytelnikiem Pana bloga, myślimy podobnie w wielu kwestiach, chciałbym coś Panu wysłać, ale nigdzie nie widzę adresu, proszę o kontakt, pozdrawiam, Darek

  22. Witam, jestem tutaj nowy, od roku interesuję się tematami oświecenia, czytałem ksiązki E. Tolle’go i Anthonego deMello, które serdecznie polecam. Chcę teraz w wolnych chwilach zagłębiać swoją wiedzę 😉

  23. Jarku, bardzo cenie Twoja strone.
    Co prawda nie udaje mi sie na biezaco czytac wszystkich artykulow, ale staram sie nadrabiac.
    Mam tylko jedna sugestie, ktore powinienem byl napisac duzo wczesniej.
    Na Twojej stronie brakuje mi uporzadkowania chronologicznego i tematycznego wszystkich Twoich artykulow. Nawet takiego zwyklego spisu tresci…
    Byloby by super gdybys cos takiego dodal, lub moze nakierowal mnie gdzie moge to znalezc (bo moze zwyczajnie to przeoczylem).

    pozdrawiam,

  24. Świetna strona, wiele ciekawych rzeczy i nie jeden raz można zarwać nockę wgłębiając się coraz bardziej i bardziej w kolejne artykuły. Gratuluję lekkiego pióra.

  25. Bardzo fajna strona, która porusza wiele tematów, o których ludzie boją się rozmawiać np. face-to-face. Dlatego właśnie lubię przebywanie w sieci, bo pisanie jest o wiele prostsze niż zwykła rozmowa.

  26. Lubię osoby o otwartych umysłach, a autor bloga jest w dużej mierze taką osobą. Cudowny blog. Ale dlaczego uważam, że autor nie ma w pełni otwartego umysłu, otóż nie zauważa, że spirytyzm, ezoteryka i inne astralne fantasmagorie są także pewną formą zniewolenia umysłu człowieka jak religie, czy system edukacji; są w zasadzie kontynuacją prymitywnych wierzeń, a także dobrym biznesem dla ludzi żerujących na naiwnych jednostkach.

  27. Przepraszam, ponieważ prosił Pan od wstrzymanie się od wpisów nie na temat. Ale od dawna mam podobne spojrzenie i chociaż z pewnością sporo się różnimy, dodaje wpis żeby może zmotywować pana, że ma pan większe grono odbiorców. Pozdrowienia z Londynu, wspomogę kiedy tylko będę w stanie!

  28. Jestem, byłem, przybyłem… 😉 Wszedłem, przeczytałem i się zachwyciłem. Dziękuję Ci za twoją włożona w powstanie tej strony internetowej pracy.

    Jeden z 7 miliardów ludzi z planety Ziemia.

  29. Nie pamiętam dokładnie pierwszego razu z Tobą (!), może od tego roku, czyli 2017, może od zeszłego. Nowy powiew. Ważny. Ciekawy. Prowokujący. Tworzący. Burzący. Zmieniający. Wkurzający. Relaksujący….. nie mam tyle czasu…

    A ponadto, interesujące jest to, że nawet artykuły nie wzbudzające mojego „zachwytu”, czy wręcz takie, które mnie wewnętrznie „zaciskają”, czy też treści z którymi się nie zgadzam, albo treści, których nie rozumiem, one wszystkie przechodzą mi przed oczyma jak karty życia, mam wrażenie, że ich potrzebuję, że mnie tworzą….

    Zdaję sobie sprawę, że ludzie, blogi, książki, filmy, muzyka, talizmany (…) towarzyszą nam tyle, ile trzeba, czy na ile tego potrzebujemy. Zatem, może być, że którejś środy, wejście na Twój blog będzie dla mnie nie do wykonania. To nie zmieni rzeczy, że i tak zostaniesz we mnie/ze mną na zawsze.

    Dziękuję za wszystko!

    • Tak to jest, Aditya 😉 Wszystko płynie, a życie jest ciągłą zmianą, hehe, truizmy 😉 Jedni ludzie się pojawiają, a inni odchodzą. Normalka. Gorzej, jeśli ludzie chcą odejść, a jest ślub czy kredyt hipoteczny 😀

  30. Cześć 🙂
    Niedawno trafiłam na Twojego bloga i wessało mnie 😉 Czytam, nie, cofnij – pochłaniam wpis po wpisie ( z każdego działu) i uderzam mnie, bardzo często przy okazji Twoich przemyśleń – głębokie przekonanie „Prawda! Ma facet racje!”.
    Chciałabym podyskutować z Tobą mailowo, tyle, że twoj adres mail nie działa.
    Pozdrawiam

    • Hej Weronika 😉 Prawda jest taka, że nie musisz się ze wszystkim zgadzać, po prostu myśl samodzielnie. Mail działa, tylko zamiast: (na) trzeba wpisać: @

      • Dzięki 🙂 Wysmażę dziś wiadomość do Ciebie, chociaż tyle wątków mi się kłębi w czerepie, że pewnie elaborat wyjdzie, a jako typowy intro- neurotyk mam lęk, że wyjdzie chaotycznie. (Cholerna niewola OUN i lękowości póki co- ale grunt, że mam samoświadomość).

        Kilka słów o mnie: Weronika, rocznik Czernobyla, z natury: wrażliwiec, introspektywna introwertyczka, filozoficzne zacięcie, umysł paradoksalnie analityczny i … Intuicyjny.
        Poglądy: kiedyś nihilizm
        Teraz dążę ku samorozwojowi na każdej płaszczyźnie 🙂
        Wady: bycie jak główny bohater „Idioty” Dostojewskiego…ale może to ma i dobry aspekt 😉

        P.S: nie martw się, nie wszystko co piszesz do mnie przemawia;) z kilkoma kwestiami ( subiektywnie – co kluczowe :)) nie zgadzam się albo nie w pełni 😉

  31. Artykuły pokazujące „inne patrzenie” na dany problem, pierwszymi byłam zachwycona, słowa trafiały w jakies setno, w sumie dalej to robią, ale po każdym przeczytanym artykule w którym mowa o relacjach międzyludzkich czy o człowieku, mam jedną mysl w głowie „Chcemy zmian, zacznijmy od siebie” Poszukajmy w sobie harmonii, tego spokoju, a jeśli go nie ma no to pozwólmy mu powstać, skupmy się na sobie, pracując nad soba będziemy widzieć efekty w każdej dziedzinie. Może to bardzo naiwne, może jestem na innym etapie rozwoju świadomości czy swojej duchowości, zwał jak zwał. Metoda małych kroczków kochani Państwo,a nie zarzucenia na siebie płaszcza HERO. Jestem zdziwiona Ze Pan Jarek to czlowiek starszy ode mnie baaardzo niewiele,zastanawiam sie skąd ma w sobie tę wiedzę i jaki bunt się w nim zrodził, że potrafi tak to opisać. Zastaanwaim sie czy jesteśmy pokoleniem, któro się budzi, czy któro sie po prostu wkurwia na to wszystko, czas pokaze, a teraz prosze nie przerywać swojej pracy, ja z miłą chęcia czytam, przemyślam, probuje zrozumieć i akceptuje to co opisujesz i to co sie dzieje 🙂 Pozdrawiam

    • Hej Edyta 😉 Najważniejsze – nie musisz się zgadzać ze wszystkim, co piszę. To byłoby nawet złe, bo myśleć warto samodzielnie. A skąd mam wiedzę? Sam nie wiem. Dużo czytam, bacznie obserwuję. Często zwykła sytuacja w autobusie albo dialog z kimś przy piwku da mi więcej obserwacji i wiedzy, niż jakiś „duchowy” artykuł. Mam też spontaniczne olśnienia, np gdy analizuję jakiś problem. Też pozdrawiam 🙂

  32. Ponieważ brak forum na stronie Jarka Kefira, to tą drogą chciałbym zapytać, czy Jego portal funkcjonuje naprawdę bez cenzury? Wprowadziłem do okna szukania „lotto” i nie znalazłem już artykułu o niewyobrażalnym przekręcie związanym z tą instytucją. Teraz kolejne pytania: 2. czy ten artykuł opisywał nieprawdę i został zdjęty w ramach autocenzury? 3. czy ktoś nakazał jego usunięcie? 4. KTO? 5. czy ktoś nas robi w buca? Podaję link do filmu, który został wyrzucony razem z artykułem: https://www.youtube.com/watch?v=A6nq821s1TY Zgrałem go na wypadek, gdyby miał wyparować także z jutuba…

  33. Czas i przestrzeń to iluzje naszej świadomości.ja nazywam to nie matrixem a cortexem.to w mózgu powstaje obraz tego świata. Myślę , że wszystko jest ze sobą połączone jedną nadświadomością. Nam oczywiscie wydaje się , że wszystko jest od siebie odzielone i zmienia sie w czasie i przestrzeni , ale to iluzja którą nas karmi nasza kora mózgowa. Nie wierzę w spiski i eksperymenty . Bardziej skłaniam się w stronę teorii ,że materia jest jakby jej nadświadomosci skutkiem ubocznym . Kiedyś moja jaźń przedarła sie przez struktury molekularne materii i stąd moja wiedza o tym jak to wygląda po tamtej stronie ( nie chodzi o śmierć kliniczną ani zaświaty gdzie czeka na nas dziadzio ). Dlatego myślę , ze żadnych spiskow ani eksperymentów kosmicznych nie ma. Świat materii to ciągle zmiany które daja nam złudzenie ruchu w czasie i przestrzeni ale tak naprawdę to pan Zenon z Elei był bliżej prawdy niż współcześni fizycy kwantowi.
    Świat jest iluzją .nasza kora mózgowa skutecznie oddziela nas od nadświadomosci .ale doswiadczanie tego glupiego świata jak narazie dla mnie wydaje się nie mieć sensu.pozdrawiam
    Żak

  34. Witam. Nie potrafię znalezc adresu mailowego do Ciebie. Nie wiem czy zainteresował Cię kiedyś temat Kabały. Potoczne skojarzenia są zupełnie odwrotne do tego czym ona jest… Byłam mocno zaskoczona…
    Poza tym Nassim Haramein (poskładał wszystko w całość – naukowo, czyli w liczbach) oraz Bruce Lipton i jego biologia. Ja nie mam czasu na pisanie, ale tematy są ciekawe i warte ‚przetworzenia’ na język zrozumialy dla wszystkich i podania ‚dalej’…

  35. Lubie bardzo zaglądać na Twój blog, dzięki niemu zaczęłam inaczej patrzeć na wiele spraw, w sumie właśnie zaczęłam, bo to chyba największy problem,że wcześniej nie widziałam. Wspaniałe jest też obserwowanie Twojego rozwoju. Zaglądam tu dawno,ale musiały minąć 3 lata,żebym się zaczęła udzielać.
    Życzę inspiracji i płodności artystycznej Jarku na 2018 i dalej

  36. Jeśli usunąłeś mój wpis nt. zagrożeń ze strony ezoteryki to dziękuję,nie powiadamiaj mnie o nowych komentarzach

      • Szkoda, że to zrobiłeś, bo ja, jako ateusz i racjonalista, który „wypełzł z jakiejś nory”, dla którego ezoteryka to kolejna szajba, chętnie bym się dowiedział, jakie zagrożenia może z sobą nieść, i jacy ludzie mogą dać się uwieść tej „filozofii”…

        • Wolkar, chętnie coś napiszę tylko muszę się skupić aby nie rozwadniać tematu bo przez lata „siedziałem w tym po uszy” jak mnie określił pewien uzdrowiciel na pierwszy rzut oka.

  37. gospodarzu, mam jak sadzę, podobne poglądy do twoich i czytelników, dlatego pozwoliłem sobie zareklamować rozwiązanie problemów. Oparłem je na następujących faktach
    1. 100 000 lat temu nasi przodkowie „pracowali”2godz dziennie i jaka to praca, łapanie ryb, zbieranie grzybów
    2. najlepsza dieta to paleodieta, ta sprzed 100 000 lat
    3. ludzie żyli w stadach 30 osobowych, gdzie osią życia były kobiety. Były niezależne od mężczyzn.Nie było słowa JA zawsze MY
    4. wychowano dzieci poprzez naśladownictwo, jak u ssaków, nie ma wymuszania, kar nagród i innej manipulacji.
    5. nie było pieniędzy ani własności
    6. współczesny stan techniki i nauki pozwala żyć jak królowie.

    i wyszła z tego idea matecznika, wzorowana na 2 milionach latach życia człowieka na ziemi z wykorzystaniem współczesnej techniki http://www.okragledomy.com/ksiazeczka.pdf której skutkiem, według autora, będziemy pracować 3x mniej, zarabiać 3x więcej i dzieci megaszczęśliwe

    • Za „książeczkę” DZIĘKI – nie mogłem się oderwać od tej lektury – szkoda, że wiek nie pozwala mi na zmiany w niej sugerowane…

  38. Dobra robota, Jarek. Kliknąłem łapkę w górę, ale za chwilę skasowało. Musiałem kliknąć drugi raz. Czy też za jakiś czas wyzeruje?

  39. Fiu, fiu…leżąc z przeziębieniem w łóżku przez totalny przypadek znalazłam się tutaj, już nawet nie wiem jaki, bo tak się zaczytałam, ze minęła trzecia godzina. Ciekawe artykuły, ale najlepsze to dyskusje pod nimi, niektórzy uczestnicy…no naprawdę – chapeau bas! jestem poruszona tym swoim łóżkowo-chorobowym odkryciem. po raz pierwszy odczułam, że żyjąc, raczej na bakier z internetem, portalami społecznościowymi, telewizją itp, można przeoczyć coś naprawdę wartościowego. Szczere, otwarte umysły, kipi inteligentnymi wypowiedziami, bez zbytniego zadęcia, mmm….poczułam się tutaj jak u siebie .
    Dokonuję w tym momencie wirtualnego rozdziewiczenia, bo po raz pierwszy popełniam taki wpis w wirtualnym bezkresie 🙂
    Dzięki Jarku, doceniam Twój trud, będę zaglądać,pozdrawiam.
    odrębne pozdrowienia dla Krysi z lasu, Sanctusa Diavolo, Lucyfera i wolkara.

    • Witam, w takim razie gratuluję wirtualnego rozdziewiczenia i cieszę się, że nastąpiło ono na mojej stronie. 😉

      Widzę, że znasz stałych bywalców mojej.. knajpy. 😉 😉

  40. taaa… wirtualna defloracja, jesteś jej sprawcą, więc jak sprawy pójdą w złym kierunku, to wiesz…:))

    teraz mi głupio, że tak wybiórczo pozdrowiłam, bo przy dalszej lekturze, odnotowałam, że lista stałych i zacnych bywalców jest dłuższa, więc pozdrawiam wszystkich TYCH właściwych, którzy tak aktywnie współtworzą klimat tutaj panujący.
    dojrzewam nawet do komentarza pod jednym z artykułów :))

    • A! Więc znasz większą ilość stałych bywalców. 😉 I to TYCH WŁAŚCIWYCH! 😀 Miłe 😉

      Nie sądzę by poszły w złym kierunku, kiełkującej idei nie trzeba dawać chleba przez 18 lat. 😉

  41. przechadzam się między stolikami, kieliszek już pusty, nie wiem do którego stolika się przysiąść 😉
    chyba przy barze sobie przysiądę, bo wiadomo, barman wysłucha, zrozumie… 😉
    p.s. napiwek już wysłałam w drobnym geście docenienia 🙂

  42. Nie wiem czy to dobre miejsce ale postanowię tutaj napisać.

    W związku z dzisiejszym dniem kobiet chciałbym Wam drogie Panie złożyć życzenia. Przede wszystkim dużo zdrówka bo bez tego nie ma nic. 😉 Dużo pieniędzy bo bez tego nie ma nic. 😉 oraz dużo miłości i tej dziewczęcej radości życia bo bez tego nie ma życia w pełnym szczęściu. 😉 Życzę wam abyście się nigdy nie poddawały i zawsze wytrwale dążyły do wyznaczonych celów. Spełnienia marzeń, siły i harmonii.
    Niech wasze pasje poniosą was ku przygodzie życia i przełamywaniu swoich słabości w dążeniu do rozwoju.

    Niech moc będzie z wami

    Lucyfer. 🙂

    • Dziękuję śliźnie, a z okazji jutrzejszego Dnia Mężczyzny życzę wszystkim Panom zdrowia, szczęścia, pieniędzy dostatku, ciepła i miłości oraz wytrwałości i harmonii. Panowie niech moc również będzie z Wami!
      Buziaków stos :-* :-* :-*

  43. Panowie, w dniu Waszego święta życzę, żeby każdy z Was odkrył kamień filozoficzny własnej duszy i nieustannie w sobie i wokół siebie odnajdywał nieskończenie wiele miłości . 🙂

    • Dzięki, że pamiętałeś JMJ 🙂
      Przekartkowałem tekst – na niektórych fragmentach zatrzymałem się dłużej, inne pominąłem (wrócę do nich później). Generalnie biorąc ezoteryzm to nie moja bajka. Jak się zorientowałem z opowieści ojczulka, Jezus to Super Star i całą konkurencję należy wymłócić. Módlmy się i nie myślmy o innych pierdołach, a będzie nam dane – to jest przesłanie zasadnicze tego tekstu, No cóż – modlić się nie mam zamiaru, medytować aż do nirwany również – no po prostu szkoda mi czasu i Bóg pewnie nie wyrwie mnie z ciemności. A z transcendencją i tak się w końcu spotkam, wcześniej niż później, i wtedy zajmę się tym na poważnie (o ile nie będą mi przeszkadzali diabli pławiąc w jakiejś smole…).
      Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam 🙂

  44. Na tę stronę trafiłam, gdyż poszukuję Prawdy, prawdy o sobie. TU poszukiwana i odkrywana jest prawda o świecie. Dla mnie to tematy z wyższej półki, gdyż nie dorosłam jeszcze i nie sięgam tak wysoko. Po pierwsze dlatego, iż od dziecka nie rozumiem świata i jestem typowym outsiderem. Po drugie, nie można zajmować się światem, gdy na własnym podwórku nie jest pozamiatane. „Błądzę w ciemnościach wspomnień i w rezultacie mylę się w rzeczach bardzo zasadniczych.” Od lat próbuję rozgryźć samą siebie. Pewnie z tej przyczyny trawi mnie autoimmunologia. Żadne teorie nie pasują do mnie. Zresztą teorie mają to do siebie, że dziś wydają się być skrojone na naszą miarę, a jutro? Sam Autor pisze, że zdezaktualizowały się jego dawne artykuły. W swej drodze pogubiłam się. Moje intencje zawsze były czyste. Natomiast moje wypowiedzi często rozmijały się z intencjami. Dlatego najbliższym mi cytatem z wytartego przez czas egzemplarza Małego Księcia jest ten, że „mowa jest źródłem nieporozumień”. Nie umiem ubrać w słowa i przekazać w sposób właściwy tego, co myślę i czuję. Tylko wybrani jak Autor tej Strony potrafią przekuć swoje osobiste spojrzenie na rzeczywistość w Wiekopomne Dzieła. Pragnę głębokiej przemiany i nie wiem od czego zacząć. Może od tego, że poproszę o wybaczenie. Przepraszam Wszystkich, których uraziłam słowem. Przepraszam Wszystkich, którym nieporadnym pisaniem zepsułam poranek. Dla Autora – Wszelkiej Pomyślności oraz Dziękuję.

  45. Szanowny przyjacielu panie Kefir!
    Na swojej stronie
    https://jarek-kefir.org/o-mnie-kim-jest-jarek-kefir/
    napisałeś między innymi:
    „”Poglądy ekonomiczne: … Filozofia biedy występuje w monoteizmach. Słynne chrześcijańskie „prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, niż bogaty dostanie się do nieba” jest tego wyrazem.””

    Odpowiadam:
    Napewno wiesz, że twój cytat pochodzi z Biblii, pozwolę sobie ze swej strony dodać – Świętego Pisma, nie! przez głupców tak nazwanego.
    Zapewniam cię, że w tej to Biblii nie ma żadnej! filozofii ani biedy, natomiast nie rozumiesz poprawnie tego swojego „wyrazu”. Popełniasz życiowy błąd wynosząc się ponad Biblię, Słowo Boga który stworzył niebo i ziemię, gdyż werset ten nie znaczy „zakazu wjazdu” na tę drogę aby być zbawionym lecz ostrzeżenie. Powyższy cytat Biblii to stwierdzenie Jezusa a zapewniam cię, bis, że Jezus to nie gość ze świętego jedynie obrazka. Zbawca mój stwierdza tylko fakt, bo został do tego sprowokowany, i wyraźnie wszystko to wynika to z kontekstu – że kto jest! bogaty, niekoniecznie finansowo, materialnie, bo można być bogaczem intelektualnym – ten ma największy problem aby zostać zbawionym, bo Jezus nie przyszedł do „zdrowych”, tylko do tych, co mają się „źle”.
    W innym miejscu na temat pieniędzy, Biblia mówi: „korzeniem wszelkiego zła jest miłość pieniędzy” (1 List do Tymoteusza 6:10). Nasz Stwórca/BÓG nie pomylił się napewno w niczym! – w przeciwieństwie do człowieka, który ciągle i wciąż wszystko udoskonala a na końcu okazuje się, że i tak wszystko to jest w końcu przeciw niemu samemu.
    pozdrowienie.vgh.pl

    • „prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, niż bogaty dostanie się do nieba” – jest to konkretne stwierdzenie i nie ma co dywagować: zakaz wjazdu czy ostrzeżenie, a, rzeczywiście, bogacze intelektualni, ci którzy mają skłonności i odwagę do zastanawiania się nad sensem biblijnych twierdzeń, będą mieli problem ze zbawieniem – BÓG NIE LUBI, JAK MU SIĘ MIESZA W KASZY…

  46. Przeczytałem ” O MNIE”. Prawie ze wszystkimi poglądami prawie w całości się zgadzam. Myślę podobnie i tylko w niektórych kwestiach jestem bardziej radykalny. Szkoda, że ogromna większość ludzkości łyka brednie podsuwane przez cwanych oszustów.
    Z moich obserwacji wynika, że bardzo skutecznie dają się oszukiwać osoby o dużym potencjale. Pomysłowi z wielką wyobraźnią.
    W efekcie z mojego punktu widzenia są to osobniki durne. Porażone debilizmem nabytym. Dotyczy to wyznawców jakiejś religii albo poglądów ekonomicznych i politycznych i nie tylko.
    Nie da się przekonać krowy ani imbecyla do jakiejś ideologi. Ale ludzi z wielką wyobraźnią, można. Wystarczy proces ogłupiania rozpocząć odpowiednio wcześnie.
    W efekcie mamy w przyszłości filozofa, ekonomistę, konowała lub historyka odwołującego się do bredni religijnych, politycznych wymyślonych tysiące lat temu.
    Panie Kefir, dobrze, że próbuje Pan coś zmienić w tym oceanie ciemnoty.

  47. Sama już nie pamiętam od kiedy, ale to już chyba więcej jak trzy lata czytam Pana artykuły … zajmuje Pan ważne miejsce w moich poszukiwaniach innego spojrzenia na świat, ludzi i relacje między nimi … ciągle szukam i otwieram oczy, uszy i umysł …i ciągle się dziwię …

    • Hej. 😉 Trzy lata, to od około 2015 roku.. Czas szybko leci. Lada moment i będzie 2020 rok, zacznie się trzecia dekada XXI wieku. Dobrze że my się rozwijamy, cieszę się że mogłem pomóc. 😉

  48. Znalazłam się tu dziś… poszukując śladów artykułu o wzroście o 762% przypadków autyzmu po szczepionce wzwB. Dziękuję. Interesuję się ponad miarę zdrowiem… a zwłaszcza profilaktyką. Od 2008 piszę bloga na zdrowo.info.pl „Jak osiągnęłam dobry stan zdrowia”… ostatnio wydałam w wfw książeczkę „Zdrowiej Polsko! Wierszem o zdrowiu… w której są m.in. wiersze „na lodówkę” dla wydzielaczy i niewydzielaczy antygenów grup krwi do płynów ustrojowych (BTD) (może komuś przyda się to info). Mam niestety już 69 lat i chcę dożyć czasów bez kłamstw. Fajnie piszesz. Pozdrawiam TeSa

    Jest taki Kefir… jeden na świecie… którego nigdy nie wypijecie!

  49. Zaglądam tu coraz częściej. Zwylke po przebrnięciu przez newagowe gwiazdki ,powraca stronka jarek- kefir (zorientowałam sie po roku lub dwóch )i co…, tak to jest to co mi tez podobnie w duszy gra ,strzał w 10… .

    Wyleczylam sie dzieki Tobie z samozapętlenia.
    Nie trzeba dalej szukać.

    Tylko powiedz Kefir… serio nie pijesz kawy? oO

    • Hej Maszka 😉 Ale co to za nju ejdżowe gwiazdki? Chodzi o ten obrazek, czy o „gwiazdki” jako o artykuły? No, trochę nju ejdżu musi być, choć tak naprawdę tego nurtu nie wyznaję.

      Cieszę się że znalazłaś w sobie siłę i wyleczyłaś się z zapętlenia. Domyślam się o co chodzi. Podziel się z nami szczegółami. 😀

      Ach ta kawa, haha, już druga osoba mnie o to pyta 😀 Nie piję kawy w ogóle, nie licząc może trzech razów w ciągu miesięcy, gdy w kawiarni nie było nic oprócz kawy. A łyso z kimś siedzieć i gadać o suchym pysku.

      • Zacznę od końca. Samozapętlenie- miałam tu na myśli niekończące się poszukiwanie sensu życia i celu swej ewentualnej misji – jak wielu z nas introwertyków, i nie tylko, ją posiada. (Ratowanie fauny, flory, ludzkości nauczanie i oświecanie innych, znalezienie idealnego modelu politycznego ,gospodarczego ” aby było dobrze”. Gdzieś po drodze oczywiście ma to sens. Doszłam do wniosku, że główną misją mojego zycia jestem ja sama i sama za pomocą tego co mam muszę sie oświecić -pstryczek jest w środku – korzystając zarówno z duchowej intuicji jak i rozumu i logiki. To co pozornie się wyklucza jak dla mnie daje spójną całość. Trzeba tylko chcieć. )
        Newagowe gwiazdki to psychologowie – wróżbici całkowicie oderwani od tego świata, medytujący zen „zamiast pić kakałko z dzieckiem”. 😉 uczący nas otwierać czakry… no i nie zapominać że
        „Karma zawsze się zwraca „- jak to mawiał Mruczuś po whiskasie.
        Pozdro.

        • @Maszka, czyli podobnie było jak u mnie.. Cieszy mnie to, że j€ż z tego „piekła poszukiwania sensu”, i to poszukiwania nie tam, gdzie ten sens jest, wyszłaś. Jak teraz traktujesz zwykłe, codzienne życie? 🙂

          A Karma czasami wraca. Jak dasz psisku lub kocisku 0,5 kg karmy, to całkiem możliwe, że ona jednak wróci. 😀 W innych przypadkach karma NIE wraca. 😉

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.