Ciekawe

OŚWIECENIE KTÓREGO PRAGNIESZ JEST PROCESEM DESTRUKCYJNYM I ROZCZAROWUJĄCYM!

Czym jest prawdziwe przebudzenie / oświecenie? Czym nie jest rozwój duchowy?!

Uwaga! Chciałbym Cię przestrzec przed tym, co uważa się za rozwój duchowy, a co wcale nim nie jest! Na końcu tej duchowej ścieżki czeka Cię wielkie rozczarowanie.. I tak właśnie ma być. Jestem przyzwyczajony do demaskowania prawdy nielubianej i niechcianej, której nie ma nawet w mediach nazywających siebie „niezależnymi”. Ale przecież owo rozczarowanie jest jednocześnie upadkiem iluzji.

Pisałem kiedyś, że odpowiedzi na trudne człowiecze pytania są, choć wielu mówi, że ich nie ma. Ale są one bardzo rozczarowujące i trudne do zaakceptowania. Bo to nie tak miało być.. Bo nie tego uczyli nas rodzice, dziadkowie czy nauczyciele w szkole.

Oświecenie jest procesem destrukcyjnym, nie ma nic wspólnego z byciem lepszym lub szczęśliwszym. Oświecenie jest upadkiem iluzji, dostrzeżeniem fasady pozorów i udawania. Jest całkowitym wykorzenieniem wszystkiego, co uważaliśmy za prawdziwe.”

Bolesny upadek iluzji w duchowości

Wielu ludzi zaczyna się interesować duchowością ezoteryczną ponieważ albo chcą rozwiązać swoje problemy, albo dodać sobie mocy, poweru, czegoś ekscytującego, niczym takiej kokainy do potęgi entej. Wielu ludzi chce osiągnąć zagubione przed laty szczęście. Różne szkoły, nauczyciele duchowi, autorzy ezoterycznych doktryn nęcą i kuszą. Kuszą spełnieniem, odczuwaniem stanu permanentnej nirvany, spotkania bratniej duszy (tzw. „twin flame”).

Jednak to nie jest prawdą. Muszę Cię zmartwić, ale to kolejna zasłona dymna, jedna z wielu, którą spotkasz. Wielu ludzi poszukuje w tym procesie czegoś, czego tam nie ma i nigdy nie będzie. Jest cała masa książek, często uznanych, opisujących błogość nirvany, pełne sukcesów życie, metody na unikanie cierpień.. Nęcą, kuszą, obiecują i opisują coś, czego nie ma. To jest ta zasłona iluzji, i konfrontacja z nią często jest bolesna. Bo miało być tak pięknie, bezproblemowo, „oświeceniowo„. A nie jest.

Frustracja ezoteryków i duchowi guru z fejsa z folią aluminiową na głowie

I często powoduje to ogromną frustrację bądź popadanie w fanatyzm. Powszechne są na tym etapie gwałtowne zmiany obieranych ścieżek i metod duchowych. Często zdarza się radykalizm i zwalczanie tych, którzy mają choć trochę inne podejście. Uwaga jest skoncentrowana na rzeczach które są tak naprawdę albo nieistotne, albo szkodliwe. Oszalały z bólu człowiek chce wiedzieć, czy otwierać czakry, czy zamykać, czy raczej tworzyć z nich jeden torus. A może zamykać tylko niektóre? Przecież każdy guru czy nauczyciel mówi inaczej i każdy uważa, że ma rację.

Poszukiwanie doktryn, miotanie się między nimi to cecha tego etapu. Kolejne doświadczenia, jakie się wtedy pojawiają, to szukanie coraz to nowych guru. Także tych guru facebookowych, którzy nakładają folie aluminiową na głowę i kręcą filmiki o gwałtach kosmitów. Często jest to etap szaleństwa związanego z ezoteryką i teoriami spiskowymi. Jest to także etap takiej „gorączkowej naiwności”, gdzie zdezorientowany i przerażony człowiek uwierzy we wszystko, byle tylko było to „spiskowe”, „alternatywne” czy „ezoteryczne”. Często wierzy się wtedy w teorie absurdalne i śmieszne. Naiwność jest niestety naszym „cieniem” do przepracowania. Jak to mówią – aby docenić normalność, trzeba popaść w szaleństwo.

Ten artykuł jest częścią szerszej serii moich publikacji o tytule: „Prawdziwe demaskacje, głupie teorie spiskowe a zdrowy racjonalizm”. Chciałbym, by w tym trudnym i mało znanym świecie kierowało Cię i serce, i zdrowy, „rozumowy” racjonalizm. Poniżej zamieszczam linki do tych artykułów:
Realne spiski i przekręty, a głupie teorie spiskowe. Jak nie zwariować?!
Jak nie zwariować w świecie ogromnych przekrętów i teorii spiskowych?
Trwa szaleństwo idei i doktryn ale ludzkość wkrótce się z niego przebudzi!
Czy technika jest zła a natura jest dobra? To nie jest takie proste!
Czy smartfony doprowadzą do epidemii zombie?! Niepokojące doniesienia naukowców
Robotyzacja wymusi ogromne przemiany.. Jak się włączyć i wygrać? To wielka szansa dla nas!
Dlaczego dawniej było fajniej i lepiej? Dzisiejsze czasy to jakaś porażka!

Aby docenić normalność i spokój, trzeba popaść w szaleństwo

Oświecenie to zmierzenie z najgłębszymi cieniami w podświadomości. To bardziej psychologia niż jakaś ezoteryka. Następuje rozpad dotychczasowego systemu wartości, także w sferze doktryn. Fanatyczny lewicowiec może odkryć, że jednak ma trochę poglądów prawicowych, które wypierał i negował, i może chwilowo być zafascynowany ideami prawicy.

Z kolei zwolennik skrajnej prawicy nagle może odkryć, że jednak trochę poglądów liberalnych ma, i może stać się na jakiś czas wręcz libertynem. A tu chodzi przecież o pogodzenie dwóch przeciwności. Lewica i prawica to tylko jeden z elementów układanki. Bo dochodzą jeszcze podziały takie jak: damska i męska część świadomości, słabe i silne cechy, i tak dalej. A tych cieni do rozwiązania jest znacznie, znacznie więcej.

W pewnym momencie powiesz zrezygnowany:
„-Okej.. Wiem już to, to i to. Wiem że tyle rzeczy które uważałem za prawdziwe, okazało się kłamstwami, tylko opakowane w nowy, ezoteryczny papierek. Ale co dalej?! Pustka, próżnia? Czy to już wszystko? Naprawdę wszystko?!

Przestajesz medytować, liczyć numerologię, patrzeć w tarot. Zaczynasz.. żyć

Po przejściu procesu oświecenia (lol) następuje faza „zimnego wyłączenia”. Człowiek nie chce już medytować, nie chce czytać o jakichś kosmosach, numerologiach i cudach nie widach. Nie tylko dlatego, że już wie, że wiele tych duchowych teorii jest iluzją. Ale także dlatego, że taki człowiek zyskuje coraz większy spokój i zaczyna pragnąć realizować się w świecie materii. Materii, którą podczas tego uduchawiania się często zaniedbywał. Świat materii to oczywiście relacje międzyludzkie, związki, aktywizm obywatelski. Człowiek taki będzie starał się dalej przekazywać to, czego się dowiedział, ale będzie to robił już w inny sposób.

Choroby i defekty ciała pozostaną, choć będziesz trochę spokojniejszy. I z tymi chorobami też będziesz musiał się zmierzyć, korzystając z medycyny naturalnej lub farmaceutycznej. A najczęściej z obu medycyn, bo nie oszukujmy się, tak często jest, jeśli leczenie jest prowadzone mądrze, przez kogoś kto się zna na nim. Robert Anton Wilson i wielu innych Wielkich Wtajemniczonych mówili, że to tylko przystanek przed następnym procesem. Czyli przed prawdziwą illuminacją, przed odczuwaniem właśnie tej nirvany, przed dokonywaniem cudów i dostępem do Kroniki Akaszy.. Wilson nazywał takich ludzi „Illuminatami”.

Ja jestem sceptyczny wobec takich twierdzeń, ale oczywiście nie wykluczam. Nie wykluczam także tego, że ewolucja świata idzie w stronę globalnej świadomości. Ale przecież nie mogę uwierzyć bez dowodów, bez sprawdzenia tego samemu. Tu i teraz bazuje na tym, co wiem i co zweryfikowałem.

Tematykę Illuminatów podejmowałem także w moim cyklu artykułów „Illuminaci i Ty”:
Illuminaci oficjalnie ujawnili swoje plany światu! „Rozpoczynamy projekt NWO”
Czy tajemniczy „agenci ewolucji” zakulisowo wpływają na losy Ziemi?
Kim naprawdę są Illuminaci? Jaka rzeczywista konspiracja kryje się za tą tajną organizacją?!
Illuminata ujawnia szokujące fakty o tajnym stowarzyszeniu rządzącym światem!
Czego nie wiesz o tajnym stowarzyszeniu Illuminati? Ujawniam szokujący sekret!
Elity Cię oszukują i kontrolują wykorzystując politykę i niektóre teorie spiskowe!
Illuminati: zakazany i ukrywany sekret tajnego stowarzyszenia, o którym być może nie wiesz
Czy illuminati istnieją?! Potężna organizacja ujawniła się światu i przedstawiła swoje szokujące, tajne plany!

Świat jest w porządku i jest na dobrej drodze

Wiem tyle, że w pewnym momencie zyskujesz ogromne poczucie i przekonanie, że świat jest na dobrej drodze i jego celem jest ewolucja i wspieranie nas, zagubionych, ślepych i śpiących „dzieci”. Zyskujesz ogromną pewność, że jungowska nieświadomość zbiorowa, monoteistyczny Bóg czy gnostycki Demiurg (to różne nazwy tego samego) nie są złymi strażnikami planety więziennej, ale są naszymi opiekunami, którzy robią co mogą, tylko my nie chcemy lub nie możemy pozwolić sobie pomóc.

Zyskujesz także pewność, że choć trwa wyzysk, że choć mafie są chronione przez państwa, a korporacje i banki drenują zasoby planety, to te wszystkie zło jest i będzie demaskowane a potem pokonywane. Zyskujesz również pewność, że żadne „byty astralne”, żadni archonci i żadni „straszni magowie” nie zabierają Ci energii, ale robią to Twoje własne, nieuświadomione programy podświadomości. Teraz już wiesz, że są to właśnie te wewnętrzne podświadome programy, i że nie wiedząc o nich, dokonywałeś projekcji, np na nieistniejących archontów czy na ludzi których oskarżałeś o wampiryzm, a którzy byli zupełnie niewinni.

Wiedza o tym to siła, to potęga, to prawdziwe oświecenie.

O demonach, astralu, karmie i iluzjach duchowości ezoterycznej napisałem wiele artykułów. Popularyzuję wiedzę, której znajomość jest niemal zerowa, nawet wśród „uduchowionych”. Okazuje się, że klucz jest w zwykłej prostocie, w codziennych radościach, w byciu człowiekiem, a nie bydlakiem. A nie w skomplikowanych systemach i prawidłach. Możesz o tym wszystkim poczytać w poniższych artykułach:
Te pseudo duchowe teorie mogą doprowadzić do życiowej tragedii. Nie przegap tego, co ważne!
Który sposób myślenia wybierasz? Poddańczy czy samodzielny?
Największa tajemnica duchowości? Nie wszystko co „duchowe” jest prawdziwe!
Uważasz, że jesteś wolny? A masz odwagę zadać sobie kilka prostych pytań?
Czy cierpienie i zło mają sens? Czyli tajemnice i przekłamania w duchowości
Czy karma na pewno wraca? Zaskoczę Cię, ale..

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

Reklamy

20 odpowiedzi »

  1. „Wydaje mi się, że największym dobrodziejstwem na tym świecie jest fakt, że umysł ludzki nie jest w stanie skorelować całej swej istoty. Żyjemy na spokojnej wyspie ignorancji pośród czarnych mórz nieskończoności i wcale nie jest powiedziane, że w swej podróży zawędrujemy daleko. Nauki – a każda z nich dąży we własnym kierunku – nie wyrządziły nam jak dotąd większej szkody; jednakże pewnego dnia, gdy połączymy rozproszoną wiedzę, otworzą się przed nami tak przerażające perspektywy rzeczywistości, a równocześnie naszej strasznej sytuacji, że albo oszalejemy z powodu tego odkrycia, albo uciekniemy od tego śmiercionośnego światła przenosząc się w spokój i bezpieczeństwo nowego mrocznego wieku.” – Zew Cthulhu, Howard Phillips Lovecraft

    Ps. Nie wiedziałem, że Podlecki ma w psychiatryku internet.

    • Ja uważam podobnie jak Lovecraft, ale… dokładnie odwrotnie, czyli optymistycznie. Otwierają się przed nami wspaniałe perspektywy. Jednak cały system wartości zdezaktualizował się, runął i powoli gnije. A nowego póki co nie ma. Stąd taki fatalizm m.in. u Lovecrafta.

      Podlecki.. szkoda chłopa. Kto wie, może będą robić mu lobotomię. Zobaczcie co pisze u siebie, schizofrenia cenestopatyczna level uber 9000:
      https://www.monitor-polski.pl/czeka-nas-burzliwe-3-tygodnie/comment-page-1/#comments

    • Przestrzegasz przed teoriami spiskowymi, a sam snujesz teorię spiskową na temat illuminati w najbardziej klasycznym stylu: Illuminati rządzą światem. Serio?

      • Kto snuje taką teorię? Bo na pewno nie ja. 😉 Pisałem o tym wiele artykułów, że takie „strachy na lachy” nie za bardzo są prawdziwe.

        • Nie no, błagam. Iluminati to nie teoria spiskowa, tylko fakt. Istnieje grupa ponad 120 osób, która w dziwnych miejscach, co jakiś czas, debatuje nad losami świata. Marzy im się władza TOTALNA. A czy to Oświeceni, Wolnomularze, Kosmici, czy Żydzi – to kwestia nazewnictwa. Wiele wydarzeń , które awansowały do miana teorii spiskowych, po latach były degradowane – okazywały się faktami. Gdyby 10 lat temu ktoś, ktokolwiek opowiedział mi 10 lat temu o projekcie MK ULTRA , parsknęłabym mu śmiechem prosto w twarz. No niestety, tamte wydarzenia zaistniały w realnym świecie i są na to dowody.

    • Tego co opisał tu Kefir, wysłuchałam i od swego znajomego który przeszedł wiele ścieżek oświecenia, by stwierdzić mówiąc prosto „jestem tu po to by żyć i doświadczać, cieszyć się np z kawy wypitej w gronie znajomych itp. Ludzie są tak zafascynowani ezoteryką….”.
      I sama teraz tego doświadczam, ale taka droga była i jest potrzebna by cieszyć się z drobnych radości.
      Bardzo dobry artykuł, prawdziwy, bez iluzji;>

  2. Jarku tu Roman , zgadzam sie jedynie mam problem z niezaleznymi ? a niby jakie zrodla nam zostaly? wiem ze moze Ci chodzi o ezoteryke co tam promuja , ale oni tez nie wiedza mysla ze maja racje. Nie bede rozwijal tego watku , chodzi mi o to ze w tych mediach mowia pomiedzy smieciami prawde. Wiec lepsze to niz zadne. Nie wszyscy sa przeciwko , jedynie smietnik ezoteryki tez ich zaslania, ale oni nie rozumieja na dzis ze Ci ludzie co sie tam pojawiaja , nie wiedza ze gadaja pierdoly. Moze mind controll? bo bardzo wielu takich dziwactw zaczelo wychodzic. To dla mnie przyslona dymna zeby zaslonic , prawde ktora tam w malych ilosciach jest przepuszczona ale jest. Nie mamy za wiele mozliwosci. Mind controll, chemistrails, szcepionki , tam sa jedynie przyslaniane. Ludzie dzieki tym smiesznym rzecza mysla ze cos wiedza, i to nie musza byc zli ludzie , tylko w konia zrobieni. pozdrawiam

    • Hej Roman, dokładnie jest jak mówisz, to nie muszą być źli ludzie, ale bardzo zafiksowani. Są perełki, ale jest też masa domysłów i spekulacji. Warto mieć trzeźwy osąd i perełki wyławiać.

  3. Nie ma czegoś takiego jak droga czy dażenie do oświecenia. Mówi o tym oklepane i powtarzane tu i teraz, co sugeruje tworzenie przeszłości i przyszłości w tym samym momencie. W Tym samym momencie jestem oświecony i jestem ten na poczatku drogi do oświecenia. Lecz jak to możliwe? Z poziomu naszej boskości już jesteśmy tacy jakich tylko siebie wymyślimy,( miejsce poza czasem i przestrzenią). Pełno jest opinii takich jak: czas to iluzja wiec zapewne poza czasem odbywa się ta kreacja rzeczywistości. Jeżeli ktoś bardzo się uprze to powiedzmy, że kolejnym stopniem po oświeceniu jest wejście w pewien stan zapomnienia, w określony stan świadomości aby korzystać właśnie z tych przebytych lekcji. Paradoksalnie więc bardziej oświeceni są ci ,którzy nigdy o oświeceniu nie slyszeli. Ci co korzystają z życia i się nim cieszą bo chyba po to się żyje, moim zdaniem bardziej wykorzystują wewnętrzną wiedzę niż ci co pędzą po oświecenie a z uporem maniaka nie chcą dostrzec iż już wszystko jest w nas. Najciemniej pod latarnią !!!
    pozdrawiam chłop

  4. Witam, chciałbym spytać o ostatni komentarz na krystal28. Co ma nadejść? Jak to będzie wyglądało, jak wpłynie na nas i na planetę? Wiele osób to czuje, w jaki sposób to czuje i jak to się objawia? Czy mógłbyś podesłać jakieś linki właśnie o tym wydarzeniu co ma nadejść? Jak blisko jest to wydarzenie, w dniach, tygodniach, miesiącach, latach czy nawet dekadach? Proszę o więcej informacji na temat tego czucia. 🙂
    Pozdrawiam

  5. „… Powinien być taki system, że gdy dwoje potencjalnych partnerów wyraża chęć rozmnożenia, to zaprasza się ich do laboratorium. I bada się ich silne i mocne strony, wartości jakie posiadają. Robi się im testy psychologiczne. Bada się życiową zaradność. I tworzy się symulację tego, jakie życie będzie miało z nimi ich dziecko. I jak będzie rzutowało na jego życie dorosłe. I prawda jest taka, i to jest tak śmieszne, że ogromna ilość potencjalnych partnerów usłyszała by werdykt – przykro nam, wy nie możecie mieć dzieci, bo jesteście po prostu jebnięci! … ” 😀

    ******
    … DeMasta – kolejny zdeklarowany antynatalista! … przepięknie rozpierdolił wszystkie programy społecznego matrixa o związkach, toksycznym rodzicielstwie, współczesnych rolach społecznych iluzji miłości w związkach damsko-męskich etc, polecam tą audycję, bo jest dosadna w unikalne prawdy …

  6. Co to takiego to opisywane tu OŚWIECENIE?

    Czy daje ono człowiekowi coś pozytywnego?

    A zatem podaję dokładną definicję Oświecenia.

    Oświeceniem żyjącego tu w tym materialnym świecie Człowieka nazwiemy nawiązaniu przez Człowieka kontaktu z własną Nadświadomością i trwanie tego kontaktu do końca życia ziemskiego owego Człowieka.

    Inaczej mówiąc pozostanie w kontakcie z Nadświadomością na zawsze.
    Tę definicję podaje Leszek Henryk żyjący we Wrocławskiem w swojej książce ,, Ku wyzwoleniu z Ducha „.

    A to, czy dany człowiek potrafi się utrzymać na zawsze w stanie Oświecenia — to już całkiem inna historia.

    O pozytywach Oświecenia nie wypowiadam się. Najpierw niech każdy z Was dojdzie do takiego stanu, a reszta okaże się potem.

  7. Twin flame to blizniacza dusza płomień…. nie bratnia… po raz kolejny pierdolisz farmazony

    • Witaj Olga. Artykuł uderzył w czułe struny? 😉 Dla mnie bratnia dusza to osoba życzliwa, która przytuli, z którą mogę się po prostu napić piwa i zjeść stek z frytkami.

      Nie wierzę i nie potrzebuję zawiłych teorii o twin flame, które bardzo pachną mi propagowaniem toksycznych relacji i bierności. Czytając niektóre teorie o twin flame można się złapać za głowę. „Psycholog płakał jak czytał” – chciałoby się powiedzieć. 😉 To samo dotyczy gorączkowych wątpliwości, pytań i dociekań co po niektórych ezoteryków, czy partner to rzeczywiście twin flame, czy może bratnia dusza.

      Ja tam wolę zwykłą codzienną prostotę. 😉

  8. Choc z drugiej strony to co piszesz jest prawda… zgadzam sie w wielu kwestiach! nie popadajmy w skrajnosci z ta cala duchowoscia i chora ezoteryka a jeszcze bardziej chorymi ludzmi siedzacymi w tej branzy … robia ludzia pranie mozgu 🙂 A ty masz duza wiedzę… jednak w wielu aspektach braki…pamietam twoj artykuł o borderline…. stek bzdur …. az bylam w szoku… najpierw powinienes zaglebic sie w temat a nie go liznac… dopiero pisać… bo to co tam czytalam bylo stekiem bzdur… jest wiele sprzecznosci w tym co piszesz … w twoich pogladach i w Tobie Kefirku. Caluje

  9. Dwukrotnie doświadczałem czegoś na wzór oświecenia. Ogromna radość i zarazem spokój.
    Jednak nie jestem oświecony. Denerwuję się na innych, mam nałogi. Umysł to wredna świnia i gdy dążymy do czegoś to nam to po prostu stwarza.