Bareizmy

CZY SMARTFONY DOPROWADZĄ DO EPIDEMII ZOMBIE?! NIEPOKOJĄCE DONIESIENIA NAUKOWCÓW

Smartfony, czyli telefony komórkowe z ekranem dotykowym i szybkim internetem, zrewolucjonizowały nie tylko naszą komunikację. Ale mają także wpływ na całe nasze życie, począwszy od systemu relacji, a skończywszy na tym, jak pracujemy. Każda nowinka techniczna i każda rewolucja budzą zrozumiałe obawy. Obecnie żyjemy w czasach „czwartej rewolucji przemysłowej”, które dopiero się zaczyna, ale która na zawsze zmieni nasz świat. Stary świat odchodzi, często w dramatyczny dla nas sposób, a tzw. „szok przyszłości” jakiego doświadcza nasze pokolenie, jest niebywały. Czy mamy się czego obawiać? W tym artykule podejdę do tych naszych „strachów na lachy” w sposób inny niż znasz.

Narzekanie na „tę zdemoralizowaną młodzież” jak i na „te złe obecne czasy” jest stare jak świat. Już gliniane tabliczki i ściany z hieroglifami ze starożytnego Egiptu mówią o demoralizacji wśród ówczesnej młodzieży, upadku obyczajów i rychło nadchodzącym końcu czasów. Złośliwi mówią, że najpierw masz marzenia, potem masz aspiracje, potem masz pretensje. Potem masz już wyjebane i nagle dochodzi do Ciebie niebiańskie olśnienie, jakie to wszystko proste, tylko tego nie zauważałeś. A potem umierasz, spotykając się z największą niewiadomą i najpotężniejszym ziemskim tabu. Ledwo ten człowieczyna coś wie o życiu, ma ten dystans, ten spokój.. A tu już 70-tka na karku i już czeka na Ciebie Zegarmistrz Światła Purpurowy.

Mój ulubiony illuminacki autor mawiał:
„Jeśli uważacie, że nie jesteście niewolnikami z wypranym mózgiem, to dlaczego nawet do głów nie przyjdzie Wam buntować się przeciwko śmierci?” (Robert Anton Wilson)

Najczęściej jednak ta „oświeceniowa illuminacja” nie nadchodzi. Najczęściej człowiek już w wieku 30 lat wie, że w zasadzie przegrał życie. Polska A i Polska B to tylko segregacja biedy. Jedni żyją na kredyt i w tych biurach czy call-centrach zaharowują się na śmierć, ledwo dopinając miesiąc bez długów na karcie kredytowej. Tych drugich nie stać nawet na ten kredyt. Tylko nieliczni wyłamują się z tego zaklętego kręgu. Potem dochodzi wychowanie dzieci, dalsze obowiązki, kontrola otoczenia („masz być normalny i zachowywać się”), a rozrywek i przyjemnych chwil coraz mniej. Miało być „Despacito” [LINK], a jest „Wieśka Tico” [LINK] i do tego na kredyt.

współczesne niewolnictwo

Dawniej (nie) było lepiej

Masz pretensje, pretensje i jeszcze raz pretensje. Rozczarowanie i zgorzknienie narasta przez całe życie. Więc dorosły człowiek, a potem już staruszek, widząc rozradowane dziecko, chce je odpowiednio „wychować”, „ugrzecznić”, czy też dać „lekcję życia”. Zaś widząc młodzieńców przeżywających młodość, swoją pierwszą miłość, swój pierwszy raz, podświadomie zazdrości. Napełnia go gorycz, że zdrowie, wygląd i obowiązki już na te radości i grzeszki nie pozwalają. Stąd się bierze przeważnie większy konserwatyzm wśród ludzi starszych. Jest to też geneza narzekania na młodzież i na „te straszne obecne czasy”. To, co samemu niejeden raz się robiło z wioskowymi dziewuchami na stogu siana czy z tyłu remizy, dziś jawi się jako apokaliptyczny upadek obyczajów.

Tematyka „starych dobrych czasów„, często połączona z demonizowaniem technologii czy pieniędzy, jest moją ulubioną tematyką do demaskowania. A przynajmniej jedną z moich ulubionych. Kilka miesięcy temu niemałą furorę w internetach zrobił niejaki Jakub Czarodziej. Pan ten, oprócz zamieszczania krótkich, prostych myśli, zasłynął krytyką „tych złych obecnych czasów”. O jego przypadku (i nie tylko) pisałem w tym felietonie:
-Dlaczego dawniej było fajniej i lepiej? Dzisiejsze czasy to jakaś porażka! [LINK]
.

Dziś z kolei zobaczyłem nagranie video z prelekcją pana o nazwisku Simon Sinek. Narzekał on na te niedobre smartfony (zakazać! Używających spalić na stosie!) i narzekał na pokolenie millenialsów pracujące w korporacjach. Oczywiście, nie uwzględniał on czynnika dramatycznego ubożenia społeczeństw (nie tylko w Polsce), zaostrzenia walki o byt i związanego z tym ogromnego lęku egzystencjalnego. Bowiem wszystkiemu winne są te smartfony! Oto my, rozleniwieni 30+ i 40+ mamy nowego wroga publicznego, nowego chłopca do bicia! Zamieszczam to nagranie poniżej:

Mrożek i Kieślowski kontra robotyzacja i podbój kosmosu

To wszystko nosi nazwę „starcze pierdolenie”. Profil na Facebooku: „kiedyś było jakoś fajniej” ma 268.000 polubień. Krytycy technologii zdają się wręcz mówić, że smartfony spowodują zagładę ludzkości. I nawet przedstawiają na to dowody, pokazując ich wpływ na połączenia między neuronami w mózgu. Ale nie jest tak źle. Tu chodzi bardziej o to, że obecnie mamy do czynienia z miliardami informacji w ciągu zaledwie miesiąca. A millenia czasu temu człowiek leżał se na łące spity bimbrem, i jedyną „informacją” w ciągu 12 godzin był przejeżdżający raz dziennie dorożkarz na koniku. Faktem jest to, że trochę czasu minie, zanim nasze mózgi przyzwyczają się do tej eksplozji informacji.

Apokalipsa miała nastąpić z powodu meteorytu, komety ISON, Yellowstone, czy złowrogich spisków Illuminatów, ale nie nastąpiła. I nie nastąpi ona także przez smartfony czy facebooka. Spokojnie, drodzy trzydziestolatkowie, do których sam zresztą się zaliczam. To co nowe budzi lęk, obawy, niechęć, a czasami wręcz apokaliptyczne wizje. Jednak to Ci młodzi zadają takie pytania, o których starsze pokolenia bały się nawet pomyśleć. Widać to w polityce i ekonomii szczególnie. I oni znajdują na to rozwiązania, podczas gdy moje pokolenie 30+ boi się każdej nowości, mając w psychice programy pasujące do lat 70-tych XX wieku.

Trochę to wszystko przypomina szok wielkomiejskiego inteligenta czytającego Mrożka, że dwa lata temu jego stabilny świat runął.. Czytam opinie tych 30 czy 40 letnich inteligentów, czy raczej po prostu młodych wykształconych z wielkich miast, i jest mi ich bardzo żal. Autentycznie mi tych ludzi szkoda, bo oni stanęli w obliczu świata, który nagle i niespodziewanie zaczął się zmieniać. I to zmieniać nie tak, jak przewidywali. Nie chodzi nawet o postęp technologiczny i dostęp do wiedzy, które sprawiają, że ludzie wreszcie zaczęli domagać się godnego życia, zamiast zaharowywania się na śmierć dla pana biznesmena. Ale np o to, że ma miejsce dramatyczny upadek dotychczasowego systemu opartego o model liberalnej demokracji.

Ja przyglądam się temu ze stoickim spokojem. Jeden system pod względem ewolucyjnym się wyczerpał i jest właśnie zastępowany innym. Ale wg nich to nie tak miało być. Miał być przecież „koniec historii”, jak głosił kiedyś sam Fukuyama. Miało być liberalnie, kolorowo, tęczowo, miały być odkurzacze na plecach i pełno wibratorów w dupach, bo to takie nowoczesne i trendi. A tu nie ma tego, bo historia zamiast się zakończyć, to przyspiesza jak nigdy dotąd. No i to młode pokolenie takie nieokrzesane, nie tylko wiecznie w tych smartfonach, ale nie chce głosować tak, jak każe jedynie słuszna linia. No i pracować za grosze już nie chce, wymagania stawia, ciepła woda w kranie już nie zadowala, no Ameryki tym darmozjadom się zachciewa! A kiedyś to człowiek i za darmo robił, byle praca była!

Ta „zła” technologia dzięki której.. żyjesz

Narzekanie na technologię, połączone tak naprawdę z lękiem przed tym co nieznane, istnieje od początku ery przemysłowej. Już XIX-wieczni robotnicy podnosili bunt przeciwko ówczesnym maszynom, które odbierały pracę np tkaczom. Obawiano się także radia. Dziwne jest to, że obecni 30- i więcej -latkowie narzekający na smartfony nie widzą zagrożenia w telewizji. A jest ono niewyobrażalnie duże. Przecież odmóżdżenie powodowane przez telewizję jest już legendarne. W smartfonie możesz połączyć się z internetem i wybrać dowolną treść, np edukacyjną. W telewizji zakres wyboru dobrych treści jest mocno ograniczony. I tak 90% lub więcej wybiera po prostu TVN czy TVP 2, włączając telenowelę.

A to nie technika jest zła lub dobra, ale ludzie. Technologia jest tylko narzędziem i uwypukla ludzką naturę, pokazuje ją jak w lustrze. Inaczej: można powiedzieć, że technologia pokazuje prawdę o ludzkości. Prawdę dość smutną. Zły lub dobry może być tylko i wyłącznie człowiek i jego czyny. To nie technologia, nie smartfony, nie pieniądze są dobre lub złe, ale człowiek. Tak trudno nam to przyjąć do wiadomości. Bo tak wygodnie jest być „dzieckiem w dorosłym ciele” i mieć co lub kogo obwiniać. Inna odmianą tej mentalności „dziecka w dorosłym ciele” to wyszukiwanie jakichś demonów, więzów karmicznych, ataków energetycznych, astrali, „praw duchowych”, i obwinianie ich za fiksacje i wariacje swoich własnych, nieuświadomionych lub wypartych programów psychiki.

Nienawidzenie technologii, pieniądza, postępu cywilizacyjnego i chęć powrotu do natury to głęboko podświadoma nienawiść do mężczyzn i pierwiastka męskiego. To cecha ery liberalnej, która umownie trwała od 1968 roku do 2016 roku. A to przecież dzięki technologii słabsi mogą żyć i nie muszą ginąć z braku operacji czy antybiotyków. To dzięki technologii, a więc pierwiastkowi męskiemu, mamy większa empatię, poluzowanie obyczajów i prawa dla kobiet. Tylko popatrzcie – jakaś asteroida, wybuch Yellowstone czy inny tego typu kataklizm, i cała empatia, cały feminizm upadają. Następuje kilka lat niewyobrażalnej anarchii i brutalności, a potem wracamy do realiów jaskiniowych, gdzie słabszy jest zabijany, a kobieta nie ma żadnych praw.

Dawniej było gorzej, dziś jest dobrze a jutro będzie lepiej!

Patrząc na to trochę „ezoterycznie„, to krytyka czasów obecnych i krytyka postępu to przeciwstawianie się chyba najważniejszemu prawu wszechświata – ewolucji, reformie. Jest to przeciwstawianie się życiu, opowiadając się po stronie śmierci i entropii (rozpadu). Cechą natury i cechą życia jest ciągła zmiana i ciągłe naprawianie, reformowanie czegoś, ciągłe przystosowywanie się do zmieniających się warunków, ciągłe stawianie czoła nowym wyzwaniom. Cechą życia nie jest stagnacja i wspominanie starych dobrych czasów, które wcale dobre nie były. Cechą życia jest tworzenie teraźniejszości i patrzenie w przyszłość.

Jesteśmy częścią odwiecznego zegara życia, który nie ma końca. Życie i jego rozwój zaczęły się dawno przed Twoimi narodzinami, i będą kontynuowane bardzo długo po Twojej śmierci. Był las, nie było nas. Będzie las, nie będzie nas. Każde pokolenie dziedziczy świat po pokoleniu, które było przed nim, tak jak król dziedziczy koronę od swojego ojca. Twoje dążenie do mądrości i do dobra może dać podwaliny pod zaistnienie w przyszłości człowieka lub grupy ludzi, którzy mogą uchronić kraj od wojny lub w inny sposób uratować miliony osób. Czy potomkowie Arystotelesa lub innych wielkich myślicieli wiedzą, kto naprawdę inspiruje ich działania? Często nawet nie znają ich imion, które zniknęły w galimatiasie porodów następnych pokoleń.

Prawo motyla i rozwój świata

Twoje indywidualne działania, choćby były w najmniejszym zakresie, mogą zmienić losy całego świata. Prawo motyla działa, choć jest nieco inne niż to przedstawiane w barwnych opowieściach ludowych czy w sensacyjnych filmach. Chociaż możesz nie rozumieć celu swojej egzystencji, to Twoja osoba i Twój udział w zegarze życia jest tak samo ważny, jak udział największych królowych i królów tej planety. Niektórzy czują się bezsilni np z powodu biedy czy poczucia braku wpływu na życie swoje i innych. Ale czy zegarmistrz faworyzuje większe koła zębate nad mniejsze, które są równie potrzebne? Czy wskazówka godzinowa w zegarze jest zazdrosna o tę minutową, ponieważ szybciej zmienia ona położenie? Każda część odgrywa swoją rolę w działaniu mechanizmu zegara, pokazującemu ludziom godzinę.

Każdy z nas wspiera innych ludzi wokół, często nie mając nawet pojęcia, w jak wielki sposób. Nigdy nie zrozumiesz ani nie ujrzysz wszystkich rezultatów swoich czynów, ale Twoja praca dla innych jest faktem. Czasami pozornie mały gest miłości może mieć niewyobrażalny wpływ na losy świata, np wtedy, gdy uratuje on osobę, która w przyszłości sama będzie ratować miliony. Chciałbym byś wiedział, że świat jest na dobrej drodze. Proponuję Ci, byś przestał wyszukiwać różnych końców świata i apokalips.

Świat nie skończył się po wielkich geologicznych kataklizmach, więc nie skończy się w wyniku zaistnienia smartfonów. Choć umęczona ludzka psychika może podświadomie łaknąć końca tego wszystkiego, to miej świadomość że rozwój i ewolucja jest naczelnym prawem natury. Człowiek jest koroną stworzenia, tak samo jak technologia jest przedłużeniem i uzupełnieniem natury. Tak samo duchowość nie wyklucza nauki i rozumu, a wręcz przeciwnie. Globalna świadomość nie będzie jakąś społecznością anarchistycznych komun, ludzi jebiących się jak króliki i żyjących w krzakach i w błocie. Ale będzie raczej bliższa wizjom futurystów i będzie przypominać kosmiczne miasto.

Autor: Jarek Kefir ©

jarek kefir

Moja strona jest niezależna od wielkich koncernów, od ideologii i od polityków. Utrzymuję ją z reklam i z Waszych dobrowolnych darowizn. Dzięki temu mogę docierać z demaskacjami i z ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi, wpływając na zwiększanie świadomości. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz i jeśli wnoszą do Twojego życia coś cennego. Byt niezależnych mediów jest teraz trudny i od Waszej dobrej woli zależy ich istnienie:

  • Na konto bankowe:

    Dla: Jarosław Adam
    Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
    Tytułem: Darowizna

    Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
    Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
    IBAN: PL16102047950000910201396282

  • Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

 

Reklamy

77 odpowiedzi »

  1. BAGIENKO

    Tak to prawda, że ludzie będący w bagienku zazdroszczą i chcą wciągnąć w system w który się wpakowali innych.

    Ważne jest dostrzeganie tych subtelnych ataków które nie przychodzą do Nas z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc, z roku na rok. To wszystko proces, proces który zachodzi często latami.

    ZAGROŻENIE MA WIELE TWARZY

    Konserwatyzm, Kapitalizm, Religijność to tylko jedne z wielu programów przetwarzania i utrwalania człowieka w określony system farmingu, często jeden farming ma nas uchronić przed innym dlatego szczególnie tempiony jest indywidualizm, niezależność.

    Ważne jest dostrzeżenie tego śmiertelnego zagrożenia oraz programowania jakie doświadczamy już od najwcześniejszego dzieciństwa.

    POLSKA C

    Pozbawiona dostępu do „wysokiej” kultury, kredytu, zaściankowa, cytując klasyka zabita dechami nie różni się niczym od Nowego Yorku ponieważ oba obszary podlegają farmingowi, różnica polega na tym, że na obszarse POLSKI C farming ograniczy się do sołtysa, plebani, remizy zaś w NY city wszelkie „błogosławieństwa” takie jak medycyna, sztuka, nauka, technika okaże się również systemem subtelnego farmingu.

    Czy to zła wiadomość? Nie ! Jeśli znamy zasade, różne systemowe programy zarówno w Polsce C jak też NY city możemy wyjść z systemu farmingu skupiając się na tym co ważne, fajne i przyjazne. Uczymy się korzystać z tej różnorodności, a nie jej służyć… na tym polega właśnie życie.

    To samo jest ze smartphonem, dla jednych to blokada, ograniczenie, dla innych poszerzenie kontaktów i przeżyć w „realu”, źródło informacji, komunikacji.

    Jedni głupieją inni mądrzeją, a skutkiem jest to samo narzędzie smartphon, telefon, praca, kino, teatr, samochód, komputer, grzebień, piwo…

    Smartphon to tylko katalizator głupoty głupich, mądrości mądrych, pokolenie milenialsów ma swoje problemy, swoją historie, swoje podziały i tkwią one znacznie głębiej. Znajdziemy tam nowe sprzeczności, nowe programy oraz lustro w którym odbija się nasze ostatnie 10-15 lat. Problemem głównym polskich milenialsów jest narracja zero jedynkowa, dla nich świat ogranicza się do własnego życia, postrzegania, szkolny slang w Policach urasta do rzeczywistości Polskiej, globalnej co zapewne wywoła szok wielu… ale czy pokolenie 60+ nie żyje podobnie?

    Milenialsi to wspaniały zderzak na matrixa i z nimi też można znaleźć wspólny język, ale musimy wymagać od siebie poznawania nowego programu, a nie znajomości ludzi którzy dopiero się uczą programów nieznanych.

    Jeśli macie pretensje do milenialsów to ciekawe kto winny, a nie rodzice, nauczyciele, system, telewizja czasem? =D oni są ich odbiciem czasem z prądem, a czasem pod prąd… oberwało się smartphonom 😀

    Tak, to jest genialna diagnoza =D

    • Ważne jest dostrzeganie tych subtelnych ataków które nie przychodzą do Nas z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc, z roku na rok. To wszystko proces, proces który zachodzi często latami.

      ZAGROŻENIE MA WIELE TWARZY

      No q.rwa po męsku powiem już dawno w pewnej kwesti , tej kwesti ,nie słyszałam tak mądrych słów .

  2. https://www.youtube.com/watch?v=cfIAqYhLSr0

    Nigdy nie odbierzesz mi duszy
    Nigdy nie odbierzesz mi duszy

    Następne pokolenie jest synchronizowane
    Opuszczone i zabłąkane
    Spalone i bezbronne po walce z bezwzględną
    Masakrującą maszyną

    Jesteśmy rozbici jak jeden bezduszny naród
    Jesteśmy rozbici jak jedna ruina

    Bez duszy
    Zamierzam kontrolować wszystko
    Zanim upadnę
    Bez duszy
    Nigdy nie odbierzesz mi władzy
    Dominuję

    Zanieczyszczenie
    Bezprawie to wszystko co widzę
    Przebijanie się przez obronę, pożeranie dostępu
    Rozszyfrowywanie ich snów

    Jesteśmy rozbici jak jeden bezduszny naród
    Jesteśmy rozbici jak jedna ruina

    Bez duszy
    Zamierzam kontrolować wszystko
    Zanim upadnę
    Bez duszy
    Nigdy nie odbierzesz mi władzy
    Dominuję

    Znajdź i zniszcz źródło nieludzkości
    Znajdź i zniszcz źródło nieludzkości

    Jesteśmy rozbici jak jeden bezduszny naród
    Jesteśmy rozbici jak jedna… ruina

    Bez duszy
    Zamierzam kontrolować wszystko
    Zanim upadnę
    Bez duszy
    Nigdy nie odbierzesz mi władzy
    Dominuję

    Bez duszy
    Zamierzam kontrolować wszystko
    Nigdy nie odbierzesz mi duszy
    Bez duszy
    Zamierzam kontrolować wszystko
    Dominuję

  3. „Jest masa oszołomów i neofitów od new age czy ekogajanizmu chcący powrotu do natury i ucieczkę od technologii. Brrr aż mi się kiszki skręciły.”

    Głupiś człowieku bo to właśnie natura jest naszym domem i tylko kontakt z nią przynosi prawdziwe ukojenie, a nie cała masa elektronicznych śmieci z którymi już przestajemy sobie radzić.

    • Powiadasz elektroniczne śmieci. Taki z ciebie naturals a jednak nie przeszkadza Ci to, że ten wpis wyklepałeś na jednym z wielu elektroniczych śmieci. Spodziewałem się takiej reakcji.

      Już pierwsze słowo w twoim wpisie i obrzucanie inwektywami oraz obrażanie.

      Jak rozumiem tym mieszkasz w chatce ulepionej z gówna. Chodzisz z listkiem figowym pomiędzy nogami. Załatwiasz się w krzachach podcierając tyłek liściem. A gdy zachorujesz na wyrostek robaczkowy, nowotwór albo będziesz mieć zapalenie dziąsła ewentualnie zawał to jak rozumiem będziesz się leczył tylko według naturalnych metod.

      No to wracaj do swojego domu. Do chatki z gówna lub gliny bo to takie naturalne. Do ziółek,do srania w krzaki i do płodzenia dzieciaczków na potęge.

      Mylisz człowieku naturę z tymi pięknymi obrazkami przyrody z neta lub telewizji. Gdyby Ci przyszło naturalsie żyć w jakiejś dżungli lub na sawannie to szybciutko byś wrócił do cywilizacji i technologii. Nawet dnia byś nie przetrwał.;)

    • A co w tym dziwnego ? a jaką masz pewność że nie ur się w czasach , w których słońca brak ?poza tym to już żadna tajemnica że można pogodą oporządzać (biblia ) mówi o tym urządzeniu , no normalnie kolejne „czary mary” obalone

      • Jak rozumiem tym mieszkasz w chatce ulepionej z gówna. A Ty mieszkasz w mieszkaniu ulepionego z figowca ? hahahaha wybacz ale tak mnie rozśmieszyły Twoje słowa ….Im więcej Betonu miedzy nami , im więcej technologi między nami , tym mniej nas wsród nas ….

        • Jeśli dla ciebie beton i technologia jest przyczyną do tego aby się od siebie oddalać to mogę tobie tylko współczuć. Osobie z charakterem i duszą żaden beton czy technologia nie zaszkodzi. Jeśli ktoś zatracił swoje wyższe Ja to widocznie jego wina. Jesteś kolejną osobą co drwi z mojej osoby.

          Życzę miłego wieczoru.

    • „Głupiś człowieku” żaden człowiek nie jest głupi to słowo powinno zniknąć ( choć rozumiem jego użycie czasem) każdy ale to każdy jest częścią Boga wiec jak może byc głupi ?:)

  4. https://www.youtube.com/watch?v=RGdaHHHHWoA

    „Transhumanizm. Człowiek w świecie maszyn / Un monde sans humains? Wskutek ogromnego postępu technologicznego człowiek zaczyna współegzystować z maszynami. Na współczesną rzeczywistość coraz bardziej oddziałuje świat cyfrowy. Robotyka to jedna z dziedzin nauki, która obecnie wyjątkowo szybko się rozwija. Z kolei bionika stosowana na przykład w protetyce pozwala zastąpić ludzkie kończyny. Twórcy dokumentu zastanawiają się nad przyszłością człowieka wśród obdarzonych sztucznych inteligencją urządzeń. W programie wypowiadają się m.in. laureaci Nobla, wybitni politycy, naukowcy, filozofowie i socjologowie ze Stanów Zjednoczonych, Japonii, Francji i Korei. Biologiczny Komputer na bazie DNA.”

    ******
    … polecam ten dokument, ukazuje obsesyjny fanatyzm nawiedzonych naukowców i tych transhumanistów … podczas oglądania moja empatia czuła stanowczą awersję do tych ludzi, którzy ze strachu przed śmiercią wyrzekają się istoty człowieczeństwa …
    … kilka lat temu, przypadkiem znalazłem się w gronie tzw korpo nerdów, zafascynowanych futurystyczną technologią, transhumanizmem, A.I. etc, no i słuchając ich zacietrzewienia cyber-techno slangiem patrzyłem na nich, jak na jakieś androidy, niby ciała organiczne ale umysły przeformatowane na jakieś cyber zombiaki, straszne uczucie było samo przebywanie w ich otoczeniu, mieli takie jakby bezduszne aury … kiedyś miałem nieźle zeschizowany sen, sniło mi się, że wyszedłem z domu, a na ulicy czekał na mnie mój klon-android i mi powiedział: „czekałem na ciebie, bo wiem, że śniłeś koszmary o nas robotach, chciałem cie uspokoić” 😀

    • Lucyfer kłania się lustro i tyle, a co do mnie to : MAM DOSYĆ P…RDOLENIA ŻE WIESZ O MNIE WIECEJ NIŻ WIEM JA . Współczucia nie potrzebuje bo po co mi one ? Beton mnie od nikogo nie odziela ale ja to ja …. a te swoje pseudo w dOOpe naukowe info nie do mnie

      • O co Ci chodzi kobieto ? Ja do ciebie grzecznie i kulturalnie a ty do mnie wyskakujesz z bluzgami. No cóż widocznie nazwa nicku zobowiązuje.

      • @Lucyfer
        Już ci tłumaczyłem ale widzę ze tego pojąc nadal nie możesz. Nie da sie rozsądnie gospodarować nie zmieniając mentalności ludzi. Na tym poziomie nadmierny rozrost technologiczny może nas zabić. Do czego go wykorzystamy ? Do poprawy życia ? Nie. Do manipulacji innymi ludźmi i do przejęcia nad nimi kontroli. Do zabijania. Sprawa niezmiernie istotna jest aby technologia szła w parze z rozwojem świadomości. Ogólna świadomość jest obecnie nikła a technologia postępuje i niczego dobrego to nie wróży. Te dwie rzeczy nie mogą funkcjonować niezależnie od siebie a ty to próbujesz rozgraniczyć. Zresztą jak już ktoś wcześniej zauważył robotyzacja odbiera nam cząstkę ludzką. Wbrew pozorom to nie technologia jest miara rozwoju lecz poziom świadomości. Jeśli mamy wysoki stopień świadomości wtedy możemy rozwijać technologia ale nigdy odwrotnie i bynajmniej nie twierdze ze wszystko jest złe. Jednak na tym etapie należy zachować umiar. Szczególnie jeśli chodzi o sztuczna inteligencje.

  5. http://lubimyczytac.pl/ksiazka/112153/robokalipsa

    „Są wszędzie – w twoim domu, pracy, samochodzie… I wkrótce cię dopadną.
    Nagle przestają działać wszystkie telefony i Internet. Z nieba spadają samoloty, a pozbawione kierowców samochody rozpoczynają polowania na ludzi. Coś przejmuje kontrolę nad komputerami, maszynami, elektrowniami i obroną wojskową.
    Co się stanie, gdy cała technologia zwróci się przeciwko nam?
    Czy istnieje sposób, by pokonać wroga, którego sami stworzyliśmy?
    Wizja przyszłości bardziej realna niż ta, którą znamy z filmów Matrix i Terminator.”

    ******
    … jakiś czas temu sobie nabyłem tą książkę, i chyba nadchodzi czas żeby oddać się jej lekturze, ale to może jutro, dziś mam już w poczekaniu seans filmu „Blade Runner 2049”

    • Gdyby nie te nerdy jak to określiłeś Sanctus to nie miałbyś teraz możliwości pisania czy na tym forum czy w ogóle korzystania z globalnej sieci.

      • Lucyfer, opacznie nadinterpretujesz moje słowa 😉 W którym miejscu zanegowałem rozwój technologiczny? Może to zabrzmi niekonsekwentnie z mojej strony ale osobiście uwielbiam INTERNET!!! Uważam, iż jest to iście lucyferyczne dobrodziejstwo dla ludzkości, i jestem od lat gorącym zwolennikiem tego cybernetycznego medium globalnego, bodajże najbardziej genialnego wynalazku tej cywilizacji. Gdy nie miałem komputera i internetu ( pierwszy komp w domowym użytku pojawił się u mnie w wieku 23 lat ), to chodziłem niemalże codziennie do kafejki w domu kultury, i potrafiłem tam spędzać godziny. Ba, dzięki internetowi udało mi się pokonać system i uniknąć służby wojskowej, bo w internecie znalazłem informacje odnośnie służby zastępczej. Po latach internet stał się dla mnie oświeceniowym narzędziem, ponieważ szukałem wiedzy, której nie znalazłbym nigdzie indziej ( okultyzm, ezoteryka, teorie spiskowe konspiracja ), także internet stał się potężnym katalizatorem mojej iluminacji duchowej świadomości.
        Ponadto od dziecka lubiłem grać w gry telewizyjne typu PEGASUS czy SEGA, a że miałem gehennę w podstawówce, to była moja ucieczka oprócz książek.
        W teraźniejszym życiu z kolei uwielbiam pograć w FIFE na PS4 z kumplami 😀
        Niejako we mnie samym były też za dzieciaka instynkty futurystyczne-wizjonerskie, bowiem pamiętam, że za czasów kaset video VHS, czy magnetofonowych fantazjowałem o tym, żeby były filmy na płytach CD a muzyka, żeby w jakimś małym urządzeniu ( co po latach się urzeczywistniło w postaci mp3).
        Mnie odraża tylko transhumanizm,technokracja i A.I., bo intuicja mi mówi, że te aspekty ewolucji technologicznej będą wykorzystywane przez elity do kontroli i zniewalania ludzkości, a nawet bezwzględnej exterminacji jeśli mowa o A.I.

        Dla mnie bliższym scenariuszem urzeczywistnienia A.I. w świecie ludzkim jest wizja z genialnego filmu, który polecam wszystkim.

        https://www.youtube.com/watch?v=gyKqHOgMi4g

        „Niektórzy są przerażeni. Inni nie mogą się doczekać. Wszyscy wiemy, że istnienie sztucznej inteligencji zdolnej do imitowania ludzkiego zachowania to kwestia czasu. Pewnie dlatego tak uwielbiamy filmy pokroju „Łowcy Androidów” czy „Matrixa”, Staramy się czegoś nauczyć. Staramy się coś przewidzieć, wyciągnąć lekcję. „Ex-Machina” pokazuje jednak, że nic nie jest w stanie przygotować nas na to, co wcześniej czy później nadejdzie.

        Jaki to był dobry film! Już dawno żaden obraz nie wywołał we mnie tylu emocji i nie przykuł do ekranu tak silnie co „Ex Machina”. Budowane po mistrzowsku, rosnące napięcie kojarzy mi się z rewelacyjną „Zaginioną Dziewczyną”. Od premiery dzieła Finchera żaden inny film nie zrobił na mnie takiego wrażenia i dopiero „Ex Machina” trafiła mnie prosto w serce, do teraz nie chcąc wyjść z mojej głowy.
        ex machina 7Chociaż „Ex Machina” jest filmem science-fiction, takiego psychologicznego thrillera nie powstydziłby się Ridley Scott.

        Tak oto do niezwykle nowoczesnej, oddalonej od cywilizacji placówki trafia Caleb. Bohater znajduje się tutaj na zaproszenie swojego szefa – Nathana. Szybko okazuje się, że rewelacyjne widoki na naturę to nie jedyny punkt wycieczki, jaki Calebowi zafundował jego przełożony. W wypchanym nowymi technologiami ośrodku powstaje niezwykle zaawansowany android. Coś, czego świat jeszcze nie widział. Genialny pracodawca chce, aby to właśnie Caleb był pierwszym człowiekiem, który wejdzie z nim w kontakt.

        Co piekielnie istotne, android Ava jest sztuczną inteligencją o wyjątkowo kobiecym zachowaniu. Niezwykle atrakcyjny droid, któremu twarzy i mimiki użyczyła Alicia Vikander, wyprzedza oczekiwania Caleba. Jest znacznie bardziej inteligentny, emocjonalny i ludzki, niż widzowie mogli pierwotnie zakładać. Szybko okazuje się, że Ava potrafi wytworzyć atmosferę i relacje, które jeszcze do wczoraj cały świat, od Uralu po Przylądek Nowej Nadziei, uważał za ludzkie i wyłącznie ludzkie.

        ex machina 6Minuta po minucie gęsty jak smoła klimat zaczął wylewać się z ekranu. Nie dało się od niego uciec, ponieważ narastające napięcie przywiązało mnie niewidzialnymi pasami do kinowego fotela. Pomimo elementów science-fiction „Ex Machina” nie wydaje się ani niesamowita, ani teoretyczna. Powstaje wrażenie, jak gdyby akcja tego filmu miała miejsce tutaj i teraz. W naszym świecie, w naszym czasie i przy użyciu „naszej” technologii. Zapewne właśnie dlatego obraz reżysera Aleksa Garlanda tak bardzo we mnie trafił.
        Pierwszymi skrzypcami „Ex Machiny” są niesamowite relacje… nie, już nie mogę napisać „międzyludzkie”.

        Pod tym względem film Garlanda to prawdziwe mistrzostwo. Tutaj nie ma ani jednej niepotrzebnej sceny. Ani jednego dialogu, który nie nosiłby ze sobą jakiegoś potężnego ładunku. Każdy kadr jest istotny, natomiast widzowie będą w siódmym niebie odkrywając drobne, pozornie nic nie znaczące wskazówki i smaczki. Wymiany zdań między Calebem i Avą są wręcz magiczne i chłonie się je z olbrzymią uwagą. Już dawno nie byłem w tak cichej, chociaż pełnej widzów sali kinowej. Rewelacja.”

    • Co się stanie, gdy cała technologia zwróci się przeciwko nam? cała pseudo technologia powstała dzięki Nam np telepatia = telefony , wow ale zaje…stą mamy technologie normalnie , że kto nam co tu jeszcze zaproponuje ? ze jakby małpa nie odkryła ognia to co ? no , nooooooo cofamy się , czy też cofnieto nas , a cała technologia -czytaj peseudo technolgia jest zbudowna na naturze .

      No to jej Daswidania z mojej strony

      • Popieram Naturalnego i Myślącą Inaczej co do powrotu do natury, a jeśli to się ma odbywać poprzez technologie lub wraz z jej rozwojem to czemu nie : D

    • A moment zapomniałam zapakować swoje słowa w ładne opakowanie gówniane co by łapkę w góre dostać

    • Dokładnie to co wyraziłam a Ty :”Jeśli dla ciebie beton i technologia jest przyczyną do tego aby się od siebie oddalać to mogę tobie tylko współczuć. Osobie z charakterem i duszą żaden beton czy technologia nie zaszkodzi. Jeśli ktoś zatracił swoje wyższe Ja to widocznie jego wina. Jesteś kolejną osobą co drwi z mojej osoby.” Czego tu kutwa nie rozumieć ? – Nie myśl za mnie ! Grzecznie i kul…. no znam już te buty zachowaj je sobie bo są twoje .

      • Jesteś żałosna kobieto. Jak typowa karyna manipulujesz moimi słowami i wciskasz mi coś czego nie napisałem i nie pomyślałem. Zrobiłaś to wobec mojej osoby a teraz piszesz, że to ja za ciebie myślę. W psychologii nazywamy to mechanizmem przeniesienia. Napisałem tylko, że osobie z charakterem jest to bez różnicy czy żyje z technologią czy bez. Pisałem ogólnie a nie o tobie. Gdzie tu było o tobie ? To ty czytaj ze zrozumieniem.

        • No właśnie na tym polega psychologia : mechanizm przeniesienia ? czy mogę zaśmiać się głosno ? dobra nieważne i tak się śmieje na temat psychologi to możemy noce całe ze soba przegadac 🙂

    • Ale nie ma odwrotu od systemu monetarnego. Tak jak nie ma odwrotu od alfabetu i pisma. Przecież sam Arystoteles lub Sokrates (nie pamiętam dokładnie, przypomnijcie mi) narzekał na ówczesny wynalazek technologiczny jakim było.. pismo. Mówił niemal to samo, co my mówimy dziś o smartfonach. Też wieszczył totalne ogłupienie i przy okazji upadek nauczania i obyczajów.

      • Pan Fresco z całym szacunkiem do niego ale jest utopijnym komunistą. On myśli, że jak powstaną roboty to ludzie przestaną pracować. To przecież jakaś aberracja. Jego komunistyczny utopijny program doprowadziłby do wielkiej hekatomby ludzkości. W wyniku powstania robotów i SI zniknie masa zawódów ale pojawią się nowe nieznane nigdy dotąd.Tak samo jak było z samochodami, maszynami parowymi czy rolniczymi.

        W dobie cyfrowej technologii pieniądz monetarny a nawet papierowy to symbol wolności. Tu jestem rzeciwnikiem likwidacji pieniądza jako wyznacznika wymiany dóbr i usług.

    • Sancti, Mój Panie, odkryłem w tym żywocie kolejną prawdę. Miłość = nienawiść. Najlepiej to: Knoledge is Power. Ignorance is freedom!!! Pozdrawiam Cię! Taki Sanctus… Hmm…

  6. https://www.youtube.com/watch?v=08p13ZfXdPA

    „Film przedstawia projekt budowy nowej cywilizacji opartej na wartościach humanitarnych oraz ekonomii surowcowej. Obrazuj także problemy obecnych systemów oraz ich źródła. Dużo cennej informacji i inspiracji.”

    *****
    … jako marzycielowi, podoba mi się ta utopijna wizja świata,w którym technologia i Natura oddziaływują na siebie wzajemnie z korzyścią dla ludzkości, przy czym sam człowiek musiałby się wznieść na wyższy poziom świadomości kosmicznej, żeby dążyć to urzeczywistnienia takiego świata … zamiast nad rozwojem A.I. rozwój technologiczny powinien zmierzać na przykład w kierunku elektromagnetycznego pobudzania molekularnego wzrostu roślin, aby tworzyć zdrową żywność roślinną w szybkim tempie, gdzie wegetacja i dojrzewanie byłyby zredukowana do godzin a nie tygodni i miesięcy … to jest moja fantasmagoria, żeby były takie futurystyczne, monumentalne ogrody technologiczne 😉 … na Ziemi mógłby powstać kosmiczny raj ale niestety rządzą tą planetą zbydlęcone gady-psychopaci, i to się przekłada na populację w skali globalnej, w myśl zasady „jak na górze, tak na dole” …

    • Mi się też podoba i do niej dążę. Też chcę mniej inwazyjnej technologii dla środowiska. Może to zabrzmi dziwnie ale ja Sanctus wbrew temu co napisałem nie jestem transhumanistą. Jeśli już to jestem Technomistykiem. Staram się łączyć w drodze poznania/gnozy technologię i magię, naukę i metafizykę. Te dwa pierwiastki duchowe i witalne powinny iść ze soba w parze. Techologia idzie do przodu teraz czas na nas i naszą psychologię. Tutaj strasznie zaniedbaliśmy tą sferę.

      „zamiast nad rozwojem A.I. rozwój technologiczny powinien zmierzać na przykład w kierunku elektromagnetycznego pobudzania molekularnego wzrostu roślin, aby tworzyć zdrową żywność roślinną w szybkim tempie, gdzie wegetacja i dojrzewanie byłyby zredukowana do godzin a nie tygodni i miesięcy … to jest moja fantasmagoria, żeby były takie futurystyczne, monumentalne ogrody technologiczne ” – ja się zgadzam ale skąd wiesz czy sztuczna inteligencja nie będzie sterować tym procesem ultra terraformowania Ziemi.

      • Nie przerażają mnie żadne futurystyczno-smartfonowe wizje;))Starzeję się ale nigdy nie mówię,że kiedyś było lepiej.Teraz też może być fajnie a nawet jeszcze fajniej,czemu nie?Osobiście wprost uwielbiam internet.jestem ciekawa wiedzy i gdyby nie sieć nigdy nie byłabym w stanie dokopać się do interesujących mnie informacji :)A także poznawać ludzi i ich poglądów na świat i życie 🙂 Cieszy mnie to,że mam możliwość życia w czasie,gdy wszystko się błyskawicznie zmienia.

        Co do zmian klimatycznych:ja bym się tak nie cieszyła z tego ciepełka.W zeszłym roku o tej porze jeździłam na zamarzniętym lodzie do polowy lutego.W tym roku wydam „majątek”na sztuczne lodowisko;) Poza tym lubię naszą zimę i myślę,że jeszcze doświadczymy mrozu i śniegu 🙂

    • Człowiek zawsze był wielki , widzimy siebie z najmniejszej mniejszości do jakiej doszlismy , ta złość , tupanie nogami , furia , gdy wejdziesz głebiej i głębiej poza te uczucia odkrywasz że kierownikiem tych emocji jest tęsknota , mimo że wszystko masz nic nie cieszy , tęsknisz a nie umiesz powiedzieć za czym , wielu ucieka ; narkotyki , alkoholizm , seksoholizm , zakupoholizm , gry , inni ludzie : związki , wszystko by uciec tylko po co ? bo zapomniał jeden z drugim , musiał by doświadczenie miało sens , ja do dziś tworze program na swój program bez mojego udziału inaczej nie miało by to sensu , nie umiem tego wytłumaczyć dla mnie jest to tak naturalne , swiadome , technologia nas dzieli , kiedy patrzyłeś komuś ostatnio w oczy? tylko w nie a on/ona Tobie rozmawialiście o wszystkim i niczym tak po prostu ? nic , niczego nie oczekując , tak po prostu , jesli takiego dnia nie pamietasz dalej spisz , i ok Twoja Wola

      https://www.youtube.com/watch?v=9jK-NcRmVcw

      To jest dla mnie dźwięk który idzie przez pokolenia 😉

        • SamoLub jak ja cie Kocham tak zwyczjanie i po ludzku widzisz tak to jest stwarzasz role , twarz a inni to odbiorcy 🙂 jak Ty 🙂 ale grunt to wyciągać cokolwiek Matyldo Droga tylko że nie w ta strone porównuj siebie odnośnie mojej osoby po co ci ja ja jutro będę Motylem pytanie kim jesteś Ty bez imienia nazwiska , nicku ról które tu masz by doswiadczać , np mąż , przyjaciel ojciec itp jak to ściągniesz jak ubranie jedno po drugim kim jesteś ? ja wiem kim jestem 🙂 zawsze wiedziałam , nie możliwe jest zasnąć w pełni gdy tego nie chcesz .

        • Zapomniałam o najważniejszym Bo dla mnie coś co istnieje naturalnie jest ledwo widzialne ( nie jestem nabuzowana ) iluzja chyba mam jej świadomość od dziecka , stwórz role a będą cie tak widzieć (widzieć role bo nie Ciebie ) wszyscy to robia choć mało kto o tym pamieta , większość ról stwarzasz sam dla siebie by przetrwać aż zapominasz czym były i stają się Tobą

        • Myślę, że raczej tworzenie sobie ról w rozumieniu wchodzenia w „czyjeś buty” raczej nie pomaga przetrwać… chyba że mówimy o skórze, kościach, ale jeśli jest to Twoja naturalna „rola” w której się spełniasz, a nie grasz kogoś innego to bardzo dobrze.

          Wszystkie role, zawody, postawy mogą być naturalne lub teatralne, a że niektórzy grają spektakle to tylko podziwiać dobrych aktorów i mieć ubaw z infantylnych klaunów.

          Naturalność the best =D

          • Samolub zadziwiasz mnie choć w sumie czemu ? 🙂 Przecież widze Twą Mądrość i jeszcze coś 😉 Moja rola jest moją, a gdy wchodze w czyjeś buty to po to by zrozumieć inną istote czym jest to co ją tworzy i skad się bierze to zupełnie co innego 🙂 Wtedy wiem , poznaje , rozumiem coś co jest mi nieznane ale poznaje , i rozumiem . A potem widzę coś ponad wszystko to co dana istota stworzyła ale tego nie jestem już w stanie wyjaśnić , na tym co wiem moge obalić wiele np to że Bóg rozmawia tylko z medytującymi , ciekawe zwarzywszy na ilość medytujących i na ilość Budd ….których brak …..

        • Czemu? To już Twoja sprawa xD
          Ja tylko staram się zrozumieć i trochę złapać kontakt w tej szalonej wymianie 😀 widzę, że lubisz życiowe „mądrości” i masz potrzebe się dzielić swoimi spostrzeżeniami. Czasami ktoś nawet prostymi/trywialnymi rzeczami musi się podzielić/uzewnętrznić na tym polega proces uzdrowienia.

          Wolę posłuchać, pokminić w czym problem i skąd wychodzi potrzeba. Czasami to jakieś potrzeby/traumy dzieciństwa nieprzepracowane się odzywają w dorosłych.

          • Ja wracam do „domu” z doświadczenia dość ciężkiego , trauma tak ludzie je mają noszą wiele lat , nie podejmują próby zrozumienia tego , rozumiem już rozumiem , czasem ludzi spotyka cos takiego , ze bardzo ciężko wyjśc ze szablonu myśli , to własnie zamyka was w sobie , stajecie się niewolnikami właśnych emocji , czy ja miałam ciężkie życie ? tak ale dzięki niemu jestem kim jestem choć w słowach tego nie ujmę , żyłam ciągle wchodziłam z doświadczenia z doświadczenie , nie ważne jakie ważne co z niego wynosiłam ale było takie coś co było mi ciężko pojąc i to się stało jakby głównym celem , w tym wszystkim widzisz jednak On nie zapomniał mnie a ja jego . Jak mam ci to wytłumaczyć ? Nie mam traumy tęsknota za sobą za miłością iluzyrycznie utraconą jest czymś wręcz normalnym ona jest kierunkiem do domu .

            Czym jest Bóg a może kim był? Bóg mojej Mamy, tym do którego się modliła , który kazał wyrzec jej się siebie radości życia , życ według ustalonych reguł cóż przyszła na świat czarna owca i zaburzyła cały jej świat i zaburza do dziś ale ona jest gotowa i ufna to w niej nigdy nie umarło ufność to też bardzo ciężko wytłumaczyć . Rozumie że jest Bogiem , jego częścią , jak każdy z nas , zajeło mi wiele lat dotarcie do niej ale cóż znaczy czas ? Co do mnie pamietam doswiadczenia nie ich daty 🙂

            Myslisz że pojmiesz kim jesteś bo pojmiesz mnie ? ja ciągle zaskakuje 😉 Mnie się nie da pojąc nie liczni pojmuja 🙂

  7. A ja nie mam smartfona i nie mam potrzeby posiadania. Zwykły telefon jest wygodniejszt i nie trzeba go nonstop ładować 🙂 Poza tym mam jeden problem technologiczny w zyciu mniej.

  8. Super Jaro piszesz! Oczywiście, że smartphony to wielka biblioteka wiedzy, trzeba tylko umieć dobrze z niej korzystać 🙂

      • Nie z nas korzystają na nas coś zbudowano a szczerze ?my to zbudowaliśmy po prostu my doświadczamy czegoś od Doopy strony jak inaczej porównać coś do czegoś ? na prawdę Kochani to nie ten czas gdyby nie było zła dobro nie mogło by zaistnieć no po prostu i to można odnieść do wszystkiego innego .

        • temat jest szerszy ja tam w srodku to rozumiem tworze to ale cóż każdy ma swój czas , wyobraź sobie że urodziłeś się w raju ale za lustrem ogladasz inny świat , skąd wiesz co jest co jeśli nie doświadczysz wszystkiego tylko w tedy możesz możesz podjąć świadomą decyzję kim jesteś i nigdy nie myśleć co by było gdyby

  9. jung bał sie sam siebie obalenia zmiany tego do czego doszedł co to za wzór w ogóle ? poznaj całość Junga a zrozumiesz jego i siebie

    • Mam pytanie do Cb, byłaś do niedawna w jakiejś grupie religijnej z której niedawno wyszłaś?

      Co do poznania dobra i zła to tak jak piszesz gdybyśmy jedli całe życie cukier nie znalibyśmy smaku słodyczy. Doświadczenie zła pozwala doświadczać dobra,.

      • Ja i religia 🙂 gdy miałam chyba 10 -13 lat wybacz czas jest dla mnie względny nie umiem określić go co do min mojego życia 😉 powiedziałam mamie kim jest jej BÓg ,przyszłam już tu z pewną widzą nie , nie należe do żadnej religi i nie tworze żadnej religi od zawsze wiem że do ściema ale poznałam ich obracałam się wśród nich aż pojełam dlaczego tak się dzieje….nie jestem też żadnym mesjaszem po prostu to widze czerń a w niej światło i po prostu pewne rzeczy wiem , od zawsze

        • Dajesz 😀
          – kim jest Bóg Twojej mamy

          Odnośnie czasu:
          Jest względny =D

          I co się dzieje w religiach? Tworzą religie? Cóż za piękna negacja tych systemów myślenia 😀 akurat ja jestem z ciekawego pół-światka (odnośnie swojego dzieciństwa) także ze sporym dystansem do tego świata podchodziłem w swoich początkach. Potem się za bardzo wciągnąłem 😀 noi teraz proces wychodzenia w najlepsze trwa.

          Wydaje mi się, że jakaś religia wywołała na Tb złe piętno bo masz syndrom uwalniania/uleczania z programu bycia nierozumianą lub stłamszoną co teraz objawia się sporą chęcią ekspresji.

          Możesz tu wypisać te negatywne religje, ideologie, systemy które ci zaszkodziły i z których się uwalniasz?

          • żadna religia mi nie zaszkodziła to było niemożliwe , nie rozumiłam dlaczego moja rodzina jest tak slepa a to inny temat , ja miałam w doopie religie a tyle mnie straszono piekłem że jak w końcu buchłam ogniem w te berety to im z głów pospadałay , nie wiem jak ci to wytłumaczyć to jest po prostu nie możliwe żeby ci religia tv , czyjeś poglądy namieszały w głowie ty tylko starasz się zrozumieć co im namieszało w głowie ze zaczeli się bać ŻYĆ tak bardzo że widzieli życie zrobiliby wszystko by je ściągnąć do swojego poziomu

          • Z ostatnim moim zdaniem kończe współudział w twej grze , co jest prawdą a co nie ? 🙂 dochodź sobie sam 🙂 ludzie są tacy przewidywalni 🙂 Dobrej Nocy

          • Im też ktoś zawalił śmieci to jest właśnie to programowanie podprogowe ,a w sumie to bardziej powiedziłabym wyparcie , próbowałam pojąć to od jakiegoś czasu jakimi to kuźwa drogami w ogóle idzie (no pytasz to dostajesz odpowiedzi)

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.