Bareizmy

CZY SMARTFONY DOPROWADZĄ DO EPIDEMII ZOMBIE?! NIEPOKOJĄCE DONIESIENIA NAUKOWCÓW


Smartfony, czyli telefony komórkowe z ekranem dotykowym i szybkim internetem, zrewolucjonizowały nie tylko naszą komunikację. Ale mają także wpływ na całe nasze życie, począwszy od systemu relacji, a skończywszy na tym, jak pracujemy. Każda nowinka techniczna i każda rewolucja budzą zrozumiałe obawy. Obecnie żyjemy w czasach „czwartej rewolucji przemysłowej”, które dopiero się zaczyna, ale która na zawsze zmieni nasz świat. Stary świat odchodzi, często w dramatyczny dla nas sposób, a tzw. „szok przyszłości” jakiego doświadcza nasze pokolenie, jest niebywały. Czy mamy się czego obawiać? W tym artykule podejdę do tych naszych „strachów na lachy” w sposób inny niż znasz.

Narzekanie na „tę zdemoralizowaną młodzież” jak i na „te złe obecne czasy” jest stare jak świat. Już gliniane tabliczki i ściany z hieroglifami ze starożytnego Egiptu mówią o demoralizacji wśród ówczesnej młodzieży, upadku obyczajów i rychło nadchodzącym końcu czasów. Złośliwi mówią, że najpierw masz marzenia, potem masz aspiracje, potem masz pretensje. Potem masz już wyjebane i nagle dochodzi do Ciebie niebiańskie olśnienie, jakie to wszystko proste, tylko tego nie zauważałeś. A potem umierasz, spotykając się z największą niewiadomą i najpotężniejszym ziemskim tabu. Ledwo ten człowieczyna coś wie o życiu, ma ten dystans, ten spokój.. A tu już 70-tka na karku i już czeka na Ciebie Zegarmistrz Światła Purpurowy.

Mój ulubiony illuminacki autor mawiał:
„Jeśli uważacie, że nie jesteście niewolnikami z wypranym mózgiem, to dlaczego nawet do głów nie przyjdzie Wam buntować się przeciwko śmierci?” (Robert Anton Wilson)

Najczęściej jednak ta „oświeceniowa illuminacja” nie nadchodzi. Najczęściej człowiek już w wieku 30 lat wie, że w zasadzie przegrał życie. Polska A i Polska B to tylko segregacja biedy. Jedni żyją na kredyt i w tych biurach czy call-centrach zaharowują się na śmierć, ledwo dopinając miesiąc bez długów na karcie kredytowej. Tych drugich nie stać nawet na ten kredyt. Tylko nieliczni wyłamują się z tego zaklętego kręgu. Potem dochodzi wychowanie dzieci, dalsze obowiązki, kontrola otoczenia („masz być normalny i zachowywać się”), a rozrywek i przyjemnych chwil coraz mniej. Miało być „Despacito” [LINK], a jest „Wieśka Tico” [LINK] i do tego na kredyt.

współczesne niewolnictwo

Dawniej (nie) było lepiej

Masz pretensje, pretensje i jeszcze raz pretensje. Rozczarowanie i zgorzknienie narasta przez całe życie. Więc dorosły człowiek, a potem już staruszek, widząc rozradowane dziecko, chce je odpowiednio „wychować”, „ugrzecznić”, czy też dać „lekcję życia”. Zaś widząc młodzieńców przeżywających młodość, swoją pierwszą miłość, swój pierwszy raz, podświadomie zazdrości. Napełnia go gorycz, że zdrowie, wygląd i obowiązki już na te radości i grzeszki nie pozwalają. Stąd się bierze przeważnie większy konserwatyzm wśród ludzi starszych. Jest to też geneza narzekania na młodzież i na „te straszne obecne czasy”. To, co samemu niejeden raz się robiło z wioskowymi dziewuchami na stogu siana czy z tyłu remizy, dziś jawi się jako apokaliptyczny upadek obyczajów.

Tematyka „starych dobrych czasów„, często połączona z demonizowaniem technologii czy pieniędzy, jest moją ulubioną tematyką do demaskowania. A przynajmniej jedną z moich ulubionych. Kilka miesięcy temu niemałą furorę w internetach zrobił niejaki Jakub Czarodziej. Pan ten, oprócz zamieszczania krótkich, prostych myśli, zasłynął krytyką „tych złych obecnych czasów”. O jego przypadku (i nie tylko) pisałem w tym felietonie:
-Dlaczego dawniej było fajniej i lepiej? Dzisiejsze czasy to jakaś porażka! [LINK]
.

Dziś z kolei zobaczyłem nagranie video z prelekcją pana o nazwisku Simon Sinek. Narzekał on na te niedobre smartfony (zakazać! Używających spalić na stosie!) i narzekał na pokolenie millenialsów pracujące w korporacjach. Oczywiście, nie uwzględniał on czynnika dramatycznego ubożenia społeczeństw (nie tylko w Polsce), zaostrzenia walki o byt i związanego z tym ogromnego lęku egzystencjalnego. Bowiem wszystkiemu winne są te smartfony! Oto my, rozleniwieni 30+ i 40+ mamy nowego wroga publicznego, nowego chłopca do bicia! Zamieszczam to nagranie poniżej:

Mrożek i Kieślowski kontra robotyzacja i podbój kosmosu

To wszystko nosi nazwę „starcze pierdolenie”. Profil na Facebooku: „kiedyś było jakoś fajniej” ma 268.000 polubień. Krytycy technologii zdają się wręcz mówić, że smartfony spowodują zagładę ludzkości. I nawet przedstawiają na to dowody, pokazując ich wpływ na połączenia między neuronami w mózgu. Ale nie jest tak źle. Tu chodzi bardziej o to, że obecnie mamy do czynienia z miliardami informacji w ciągu zaledwie miesiąca. A millenia czasu temu człowiek leżał se na łące spity bimbrem, i jedyną „informacją” w ciągu 12 godzin był przejeżdżający raz dziennie dorożkarz na koniku. Faktem jest to, że trochę czasu minie, zanim nasze mózgi przyzwyczają się do tej eksplozji informacji.

Apokalipsa miała nastąpić z powodu meteorytu, komety ISON, Yellowstone, czy złowrogich spisków Illuminatów, ale nie nastąpiła. I nie nastąpi ona także przez smartfony czy facebooka. Spokojnie, drodzy trzydziestolatkowie, do których sam zresztą się zaliczam. To co nowe budzi lęk, obawy, niechęć, a czasami wręcz apokaliptyczne wizje. Jednak to Ci młodzi zadają takie pytania, o których starsze pokolenia bały się nawet pomyśleć. Widać to w polityce i ekonomii szczególnie. I oni znajdują na to rozwiązania, podczas gdy moje pokolenie 30+ boi się każdej nowości, mając w psychice programy pasujące do lat 70-tych XX wieku.

Trochę to wszystko przypomina szok wielkomiejskiego inteligenta czytającego Mrożka, że dwa lata temu jego stabilny świat runął.. Czytam opinie tych 30 czy 40 letnich inteligentów, czy raczej po prostu młodych wykształconych z wielkich miast, i jest mi ich bardzo żal. Autentycznie mi tych ludzi szkoda, bo oni stanęli w obliczu świata, który nagle i niespodziewanie zaczął się zmieniać. I to zmieniać nie tak, jak przewidywali. Nie chodzi nawet o postęp technologiczny i dostęp do wiedzy, które sprawiają, że ludzie wreszcie zaczęli domagać się godnego życia, zamiast zaharowywania się na śmierć dla pana biznesmena. Ale np o to, że ma miejsce dramatyczny upadek dotychczasowego systemu opartego o model liberalnej demokracji.

Ja przyglądam się temu ze stoickim spokojem. Jeden system pod względem ewolucyjnym się wyczerpał i jest właśnie zastępowany innym. Ale wg nich to nie tak miało być. Miał być przecież „koniec historii”, jak głosił kiedyś sam Fukuyama. Miało być liberalnie, kolorowo, tęczowo, miały być odkurzacze na plecach i pełno wibratorów w dupach, bo to takie nowoczesne i trendi. A tu nie ma tego, bo historia zamiast się zakończyć, to przyspiesza jak nigdy dotąd. No i to młode pokolenie takie nieokrzesane, nie tylko wiecznie w tych smartfonach, ale nie chce głosować tak, jak każe jedynie słuszna linia. No i pracować za grosze już nie chce, wymagania stawia, ciepła woda w kranie już nie zadowala, no Ameryki tym darmozjadom się zachciewa! A kiedyś to człowiek i za darmo robił, byle praca była!

Ta „zła” technologia dzięki której.. żyjesz

Narzekanie na technologię, połączone tak naprawdę z lękiem przed tym co nieznane, istnieje od początku ery przemysłowej. Już XIX-wieczni robotnicy podnosili bunt przeciwko ówczesnym maszynom, które odbierały pracę np tkaczom. Obawiano się także radia. Dziwne jest to, że obecni 30- i więcej -latkowie narzekający na smartfony nie widzą zagrożenia w telewizji. A jest ono niewyobrażalnie duże. Przecież odmóżdżenie powodowane przez telewizję jest już legendarne. W smartfonie możesz połączyć się z internetem i wybrać dowolną treść, np edukacyjną. W telewizji zakres wyboru dobrych treści jest mocno ograniczony. I tak 90% lub więcej wybiera po prostu TVN czy TVP 2, włączając telenowelę.

A to nie technika jest zła lub dobra, ale ludzie. Technologia jest tylko narzędziem i uwypukla ludzką naturę, pokazuje ją jak w lustrze. Inaczej: można powiedzieć, że technologia pokazuje prawdę o ludzkości. Prawdę dość smutną. Zły lub dobry może być tylko i wyłącznie człowiek i jego czyny. To nie technologia, nie smartfony, nie pieniądze są dobre lub złe, ale człowiek. Tak trudno nam to przyjąć do wiadomości. Bo tak wygodnie jest być „dzieckiem w dorosłym ciele” i mieć co lub kogo obwiniać. Inna odmianą tej mentalności „dziecka w dorosłym ciele” to wyszukiwanie jakichś demonów, więzów karmicznych, ataków energetycznych, astrali, „praw duchowych”, i obwinianie ich za fiksacje i wariacje swoich własnych, nieuświadomionych lub wypartych programów psychiki.

Nienawidzenie technologii, pieniądza, postępu cywilizacyjnego i chęć powrotu do natury to głęboko podświadoma nienawiść do mężczyzn i pierwiastka męskiego. To cecha ery liberalnej, która umownie trwała od 1968 roku do 2016 roku. A to przecież dzięki technologii słabsi mogą żyć i nie muszą ginąć z braku operacji czy antybiotyków. To dzięki technologii, a więc pierwiastkowi męskiemu, mamy większa empatię, poluzowanie obyczajów i prawa dla kobiet. Tylko popatrzcie – jakaś asteroida, wybuch Yellowstone czy inny tego typu kataklizm, i cała empatia, cały feminizm upadają. Następuje kilka lat niewyobrażalnej anarchii i brutalności, a potem wracamy do realiów jaskiniowych, gdzie słabszy jest zabijany, a kobieta nie ma żadnych praw.

Dawniej było gorzej, dziś jest dobrze a jutro będzie lepiej!

Patrząc na to trochę „ezoterycznie„, to krytyka czasów obecnych i krytyka postępu to przeciwstawianie się chyba najważniejszemu prawu wszechświata – ewolucji, reformie. Jest to przeciwstawianie się życiu, opowiadając się po stronie śmierci i entropii (rozpadu). Cechą natury i cechą życia jest ciągła zmiana i ciągłe naprawianie, reformowanie czegoś, ciągłe przystosowywanie się do zmieniających się warunków, ciągłe stawianie czoła nowym wyzwaniom. Cechą życia nie jest stagnacja i wspominanie starych dobrych czasów, które wcale dobre nie były. Cechą życia jest tworzenie teraźniejszości i patrzenie w przyszłość.

Jesteśmy częścią odwiecznego zegara życia, który nie ma końca. Życie i jego rozwój zaczęły się dawno przed Twoimi narodzinami, i będą kontynuowane bardzo długo po Twojej śmierci. Był las, nie było nas. Będzie las, nie będzie nas. Każde pokolenie dziedziczy świat po pokoleniu, które było przed nim, tak jak król dziedziczy koronę od swojego ojca. Twoje dążenie do mądrości i do dobra może dać podwaliny pod zaistnienie w przyszłości człowieka lub grupy ludzi, którzy mogą uchronić kraj od wojny lub w inny sposób uratować miliony osób. Czy potomkowie Arystotelesa lub innych wielkich myślicieli wiedzą, kto naprawdę inspiruje ich działania? Często nawet nie znają ich imion, które zniknęły w galimatiasie porodów następnych pokoleń.

Prawo motyla i rozwój świata

Twoje indywidualne działania, choćby były w najmniejszym zakresie, mogą zmienić losy całego świata. Prawo motyla działa, choć jest nieco inne niż to przedstawiane w barwnych opowieściach ludowych czy w sensacyjnych filmach. Chociaż możesz nie rozumieć celu swojej egzystencji, to Twoja osoba i Twój udział w zegarze życia jest tak samo ważny, jak udział największych królowych i królów tej planety. Niektórzy czują się bezsilni np z powodu biedy czy poczucia braku wpływu na życie swoje i innych. Ale czy zegarmistrz faworyzuje większe koła zębate nad mniejsze, które są równie potrzebne? Czy wskazówka godzinowa w zegarze jest zazdrosna o tę minutową, ponieważ szybciej zmienia ona położenie? Każda część odgrywa swoją rolę w działaniu mechanizmu zegara, pokazującemu ludziom godzinę.

Każdy z nas wspiera innych ludzi wokół, często nie mając nawet pojęcia, w jak wielki sposób. Nigdy nie zrozumiesz ani nie ujrzysz wszystkich rezultatów swoich czynów, ale Twoja praca dla innych jest faktem. Czasami pozornie mały gest miłości może mieć niewyobrażalny wpływ na losy świata, np wtedy, gdy uratuje on osobę, która w przyszłości sama będzie ratować miliony. Chciałbym byś wiedział, że świat jest na dobrej drodze. Proponuję Ci, byś przestał wyszukiwać różnych końców świata i apokalips.

Świat nie skończył się po wielkich geologicznych kataklizmach, więc nie skończy się w wyniku zaistnienia smartfonów. Choć umęczona ludzka psychika może podświadomie łaknąć końca tego wszystkiego, to miej świadomość że rozwój i ewolucja jest naczelnym prawem natury. Człowiek jest koroną stworzenia, tak samo jak technologia jest przedłużeniem i uzupełnieniem natury. Tak samo duchowość nie wyklucza nauki i rozumu, a wręcz przeciwnie. Globalna świadomość nie będzie jakąś społecznością anarchistycznych komun, ludzi jebiących się jak króliki i żyjących w krzakach i w błocie. Ale będzie raczej bliższa wizjom futurystów i będzie przypominać kosmiczne miasto.

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

Reklamy

93 odpowiedzi »

  1. O skutkach ubocznych nadmiernego przywiązania do smartfonów, czy portali społecznościowych doskonale jest przedstawione w jednym z odcinków serialu „Black Mirror” ukazującego mroczne strony technokratycznej symbiozy ludzi z cybertechnologią.

    Technologia to katalizator cywilizacyjnego „postępu”, który zawsze będzie obciążony dualizmem etyczno-moralnym, bowiem tak już ten świat jest skonstruowany iż wszystko, co tworzy człowiek ulega polaryzacji w przeznaczeniu swego funkcjonowania – rozczepienie atomu miało w założeniu prowadzić do energetycznej autonomii od surowców kopalnych, a cieniem tego przełomu stało się kreowanie potężnej broni masowego rażenia, czyli bomb atomowo-jądrowo-wodorowych.

    Jeśli chodzi o tzw smartfony, to osobiście byłem zagorzałym przeciwnikiem przez lata, ponieważ dostrzegłem już dawno psychiczne uwarunkowania symbiozy tych urządzeń z ludzkimi mózgami i umysłami, i są to ewidentnie silnie kompulsywne stany współzależności. Co prawda sam posiadam takowe narzędzie, jednak nie pochłonęło mnie ono na tyle żeby permanentnie z nim się integrować, jak to mają w zwyczaju coraz młodsze pokolenia. Owszem, fajne są liczne funkcje typu dostęp do neta, czy duża pamięć ładowna ( jako pasjonat muzyki, to smartfona używam głownie do tego, żeby mieć przenośny odtwarzacz z telefonem 😉 ); ale ciemną stroną smartfonów jest oczywiście ich jakość wykonania, która jest umyślnie degenerowana przez tzw. celowe postarzanie produktu, żeby napędzać popyt ( głownie z rynków azjatyckich, gdzie te smartfony są produkowane na potęgę ). No i mnie zawsze zdumiewała cena, jak można za takie coś dawać po 1000zł czy więcej, jak wystarczy upadek na matrycę i ta już pęka ( większość smartfonów tak kończy).

    Oddziaływanie socjologiczno behawioralne smartfonów ewidentnie sprzyja według mnie pokojowej depopulacji tej planety, ponieważ z moich wnikliwych obserwacji pojawia się futurystyczna wizja, iż ludzie pochłonięci technologią i włączeni do globalnej cyberprzestrzeni będą mniej skorzy do kierowania swojej uwagii w kierunku prokreacji i utrzymywania rodzin. A na poparcie tej tezy mam swój przykład z życia wzięty. Jakiś czas temu, będąc w pracy na montażu mebli, byłem świadkiem sytuacji rodzinnej – matka z córką ( 4-5 lat ) razem obok siebie siedziały na kanapie w pokoju, ale od razu mi się rzucił fakt, iż to dziecko był bez reszty pochłonięte smartfonem ( na pewno droższym niż mój smartfon i laptop razem wzięte 😀 ), jak glon przyssane było do rozrywki grania w jakieś gierki 3d. Po jakimś czasie tej córce ( miała swój smartfon ) rozładowała się bateria, to od razu powiedziało do matki – mamo daj mi twój telefon i włącz mi grę. 😀

    Nieuchronny, wręczy wykładniczy postęp technologiczny ma dla mnie jeden znamienny aspekt korzystny, otóż doprowadzi nieuchronnie w perspektywie czasu do upadku wiary religijnej, i kolektywny virus zbiorowej świadomości, wiary religijnej tj. Demiurg vel Bóg-Jahve-Allah upadnie tak jak upadli bogowie Olimpu, czy wcześniej Egiptu.

    Nowym „Bogiem” ludzkości będzie technologia, którą można by rzecz symbolicznie obejmie nowa zbiorowa świadomość Aryman – inspirator technokracji i transhumanizmu 😉

    Ogólnie to jest mi to obojętne, bo jako mizantrop antynatalista niezbyt przejmuje się losem świat i ludzkości aczkolwiek jeśli technologia ma wytępić barbarzyńskie instynkty zwierzęce w ludziach i zrobić z nich cyber lemingii, to jestem ZA!

    Mnie tylko śmieszy ( dewiacja technologiczna jak to sobie określam) i szydzę cynicznie z transhumanizmu, bo to kolejna proteza dla umysłu bojaźliwego, który nie chce się pogodzić z apoptozą komórek własnego ciała, czyli ze śmiercią :). Mnie śmierć fascynuje, dlatego nie zamierzam robić z siebie cyborga nigdy, żeby tylko desperacko trzymać się wymiaru materii 3D.

    Polubione przez 1 osoba

    • A jaką masz pewność Sanctus Diavol, że tam po śmierci jest cokolwiek ?

      Szydzisz cynicznie a twoja wiedza jest zerowa int. Trashumanizmu, Transuhamiznem jest m.in. inżynieria genetyczna, która pozwoli wyzbyć się wszelkiej maści bolączek. Prawdopodobnie pozwoli też wydłużyć ludzkie życie do takiego stopnia, że transcendencja będzie możliwa. Teraz śmierć nie pozwala na wzniesienie na wyższy pułap. Transhumanizmem jest też medycyna, chirurgia i wiele innych. Nawet ta straszna demoniczna farmacja, która pozwala ludziom funcjonować. Zresztą transhumanizm rozwali feminizm oraz cały marksizm.

      A nowym bogiem takim dostępnym na wyciągnięcie ręki będzie sztuczna inteligencja.

      Pełna zgoda co do postrzania elektroniki ale ten trend jest wszędzie powszechny. Zgodzę się też z tobą jeśli chodzi o wpływ technologii na mózgi dzieci.To jest jakiś dramat co się teraz dzieje. Dlatego cieszę się, że mnie to minęło w latach 90-tych gdy byłem dzieckiem. A teraz podchodzę do tego praktycznie. Dla mnie wydanie więcej niż 1000 a nawet 500 zł na smartfona to głupota.

      Technologia ma trzymać za mordę te ziemskie zoo. Ciebie fascynuje śmierć a mnie życie i kreacja.

      Polubione przez 1 osoba

      • „A jaką masz pewność Sanctus Diavol, że tam po śmierci jest cokolwiek ?”

        Mam taką, że ja TAM już byłem i to nie raz ( chociaż przez krótkie momenty, ale witalność istnienia w astralnym wymiarze duszy była tak intensywna, że nie jestem zdolny wyartykułować literalnie odczuć tych przeżyć ), więc mam doświadczenie wyższej świadomości ponadzmysłowej i poznania wymiaru istnienia świadomości poza strukturą grubej materii empirycznej, którą doświadcza nasze ego-Ja przez pryzmat zmysłów i mózgu, czyli nośnika ludzkiej świadomości.
        Nie interesuje mnie transhumanizm, bo uważam że hybryda człowieka z technologią dewaluuje ludzką duszę, przekształca w Robota Biologicznego i bynajmniej nie przemawiają przeze mnie pobudki religijne gdyż jestem anty religijny.
        Życie-śmierć-życie to rytm nieskończonej ewolucji świadomości, więc po co się bać śmierci skoro istnieje reinkarnacja. Dlatego uważam, że desperacka próba oszukania wyższego prawa uniwersalnego jakim jest śmierć ciała człowieka jest wyrazem ignorancji i strachu, a ja się śmierci nie boję tylko bólu fizycznego.
        Nie mam wiedzy na temat transhumanizmu, bo jest mi zbędna, a poza tym oglądałem wiele filmów na ten temat, i piewcy tych idei mają w oczach fanatyzm równy wyznawców religijnych, tylko w przeciwnym biegunie.

        Życie dla mnie jest dość monotonne i przewidywalne ale lubię celebrować różne jego przejawy metafizyczne, toteż sobie jeszcze żyję, lecz nigdy nie zamierzam przedłużać w nieskończoność tego co naturalne. Transhumanizm będzie dla elit, bo te wszystkie wynalazki przedłużające iluzję wieczności ciała będą miały swoją cenę, a to z kolei zrodzi kolejną kastowość społeczeństwa i ta dystopia transhumanizmu zapewne wywoła jakieś wojny, jak to zawsze bywa na tej planecie, gdy elity mają drastyczną przewagę na pospólstwem 😉

        Na temat śmierci oddam głos geniuszowi:

        „Jak radzić sobie z lękiem przed śmiercią?
        Co się dzieje po śmierci? Oto jest pytanie!
        Śmierć nie istnieje. Śmierć jest symbolem lęku stworzonym przez trzeci obwód.
        Kiedy przestaje funkcjonować ciało, świadomość przenosi się do układu nerwowego, czyli do swego dzierżawcy, który władał nią podczas życia. Przepracowuje obwody larwalne i bawi się ciałem błogości. Kiedy przestaje funkcjonować układ nerwowy, świadomość wraca do domu ( za pośrednictwem komórki neuronu), czyli do kodu genetycznego , gdzie jest jej miejsce. To on sprowadził nas na tę planetę i to on pomoże nam uciec z niej, abyśmy mogli dołączyć do naszej rodziny rozproszonej w międzygwiezdnym bezkresie.
        Kiedy świadomość opuszcza ciało, życie neurologiczne w układzie dwudziestu miliardów ekstatycznych komórek staje się, jakby to wyraził werbalny trzeci obwód, „nieskończone”.
        Kiedy świadomość opuszcza układ nerwowy i dokonuje fuzji z kodem genetycznym , przeżywamy ponownie całe nasze życie od chwili przybycia na tę planetę i wcześniej, a także doznajemy wglądów w to, co nastąpi, kiedy ludzkość opuści Ziemię. Opowieść o Arce Noego jest tylko jednym z przebłysków kart przyszłości.
        Wszystko, co napisano w Biblii, okazuje się błędne. Dlatego całość staje się prosta. Śmiejemy się więc, złączeni miłością doskonałą.”
        NEUROLOGIKA – Timothy Leary

        p.s.
        … identyfikujesz swoją personę z archetypem Lucyfera, ale zdecydowanie wykazujesz cechy Arymana 😉 … a wiesz co on personifikuje?

        „Aryman chce zrealizować własny program: uczynić człowieka krzyżówką maszyny i bydlęcia. Oznacza to rezygnację z ludzkiego „ja”, kolektywizację psychiki, robotyzację ciał ludzkich.W systemie Arymana elita ma rządzić masami żyjącymi na minimalnym poziomie egzystencji.

        … „Natomiast o istotach arymanicznych trzeba powiedzieć, że stanowią one dokładne przeciwieństwo istot lucyferycznych w tym sensie, że inspirują człowieka jednostronnie do świata materialnego, chcą go kompletnie pozbawić kontaktu ze światem duchowym. A wykorzystują do tego celu głównie materialistyczną naukę, materialistyczną technikę, materialistyczne systemy polityczno-społeczne, tzn. systemy oparte na terrorze. Bo o ile Lucyfer to ekstaza, o tyle Aryman to zimny intelekt i terror – to są dwa, że tak powiem, podstawowe jego elementy.
        … A drugim czynnikiem, o którym wspomniałem, jest czynnik mechanizacji człowieka. A przejawia się to jakby w dwojaki sposób. Na niskim poziomie, takim, powiedzmy, jak w naszych czasach, jest to okoliczność, że można mieć już serce jako maszynę, że można mieć dowolny niemal organ jako maszynę. Czyli właściwie, jak tak dalej pójdzie, przy dalszym udoskonalaniu tej techniki dojdzie do tego, że w zasadzie człowieka będzie można pewnie fizycznie wymienić do końca, lub prawie do końca.

        Jest jeszcze drugi czynnik, mianowicie taki, że człowiek zaczyna zachowywać się jak maszyna. Mam na myśli pewien typ wychowania – chodzi mi nie tylko o wychowanie w sensie istnienia określonych typów pedagogiki, ale również o wychowanie stanowiące rezultat oddziaływania pewnych systemów, takich właśnie jak komunizm, czy faszyzm (ale nie tylko, także, powiedzmy, widać to w kwitnącym kapitalizmie, demokratycznym rzekomo, na Zachodzie) – typ wychowania sprawiający, że ludzie zaczynają zachowywać się po prostu jak maszyny. Ja bym powiedział tak: behawioryzm nie jest prawdziwą koncepcją człowieka, ale można taką sytuację stworzyć, że stanie się prawdziwą. I wtedy mamy do czynienia z sytuacją, w której człowiek przestaje mieć własne inicjatywy, od wewnątrz na zewnątrz nie wychodzi nic, jest wyłącznie zbiorem reakcji na bodźce. No i mamy już maszynę, bo maszyna jest wyłącznie zbiorem reakcji na bodźce. Jeszcze jednym przykładem na „mechanizowanie” człowieka niech będzie masowe zjawisko dawania mu ersatzów mechanicznych zamiast nowych rozwojowych możliwości duchowych: telewizji zamiast poznania imaginatywnego, audioaparatów zamiast poznania inspiratywnego, komputerów i „rzeczywistości wirtualnej” zamiast poznania mistycznego. Tak by się więc ogólnie przedstawiała istota arymanizmu.”

        Polubienie

  2. BAGIENKO

    Tak to prawda, że ludzie będący w bagienku zazdroszczą i chcą wciągnąć w system w który się wpakowali innych.

    Ważne jest dostrzeganie tych subtelnych ataków które nie przychodzą do Nas z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc, z roku na rok. To wszystko proces, proces który zachodzi często latami.

    ZAGROŻENIE MA WIELE TWARZY

    Konserwatyzm, Kapitalizm, Religijność to tylko jedne z wielu programów przetwarzania i utrwalania człowieka w określony system farmingu, często jeden farming ma nas uchronić przed innym dlatego szczególnie tempiony jest indywidualizm, niezależność.

    Ważne jest dostrzeżenie tego śmiertelnego zagrożenia oraz programowania jakie doświadczamy już od najwcześniejszego dzieciństwa.

    POLSKA C

    Pozbawiona dostępu do „wysokiej” kultury, kredytu, zaściankowa, cytując klasyka zabita dechami nie różni się niczym od Nowego Yorku ponieważ oba obszary podlegają farmingowi, różnica polega na tym, że na obszarse POLSKI C farming ograniczy się do sołtysa, plebani, remizy zaś w NY city wszelkie „błogosławieństwa” takie jak medycyna, sztuka, nauka, technika okaże się również systemem subtelnego farmingu.

    Czy to zła wiadomość? Nie ! Jeśli znamy zasade, różne systemowe programy zarówno w Polsce C jak też NY city możemy wyjść z systemu farmingu skupiając się na tym co ważne, fajne i przyjazne. Uczymy się korzystać z tej różnorodności, a nie jej służyć… na tym polega właśnie życie.

    To samo jest ze smartphonem, dla jednych to blokada, ograniczenie, dla innych poszerzenie kontaktów i przeżyć w „realu”, źródło informacji, komunikacji.

    Jedni głupieją inni mądrzeją, a skutkiem jest to samo narzędzie smartphon, telefon, praca, kino, teatr, samochód, komputer, grzebień, piwo…

    Smartphon to tylko katalizator głupoty głupich, mądrości mądrych, pokolenie milenialsów ma swoje problemy, swoją historie, swoje podziały i tkwią one znacznie głębiej. Znajdziemy tam nowe sprzeczności, nowe programy oraz lustro w którym odbija się nasze ostatnie 10-15 lat. Problemem głównym polskich milenialsów jest narracja zero jedynkowa, dla nich świat ogranicza się do własnego życia, postrzegania, szkolny slang w Policach urasta do rzeczywistości Polskiej, globalnej co zapewne wywoła szok wielu… ale czy pokolenie 60+ nie żyje podobnie?

    Milenialsi to wspaniały zderzak na matrixa i z nimi też można znaleźć wspólny język, ale musimy wymagać od siebie poznawania nowego programu, a nie znajomości ludzi którzy dopiero się uczą programów nieznanych.

    Jeśli macie pretensje do milenialsów to ciekawe kto winny, a nie rodzice, nauczyciele, system, telewizja czasem? =D oni są ich odbiciem czasem z prądem, a czasem pod prąd… oberwało się smartphonom 😀

    Tak, to jest genialna diagnoza =D

    Polubione przez 1 osoba

    • Ważne jest dostrzeganie tych subtelnych ataków które nie przychodzą do Nas z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc, z roku na rok. To wszystko proces, proces który zachodzi często latami.

      ZAGROŻENIE MA WIELE TWARZY

      No q.rwa po męsku powiem już dawno w pewnej kwesti , tej kwesti ,nie słyszałam tak mądrych słów .

      Polubienie

  3. Hmm poruszyłeś Jarek masę wątków w tym felietonie. Ja osobiście uważam, że to nie jest pokolenie zombie a raczej pokolenie potencjalnych samobójców. Jak widzę ludzi ze smartfonami to naprawdę robi mi się duszno. Wzrok w smarfonie a na uszach słuchawki i taki delikwent jest odizolowany od realnego świata co może spowodować wpadnięciem pod samochód nawet na pasach albo jebnięciem w słup. O zniszczeniu wzroku i słuchu już nie wspomnę. Smarfony i tablety to urzadzenia mobilne, wielofunkcyjne. Nie ma co się dziwić, że masa ludzi jest przylepiona do tych urządzeń. Słuchanie muzyki, oglądanie filmów, czytanie artykułów (także twoich 😉 ), granie w gry, słuchanie audiobooków, wyznaczanie trasy w gps, szukanie jakiś ciekawych miejscówek. To wszystko a nawet więcej oferują urządzenia mobilne.

    Ja osobiście smartfona używam do smsów, rozmów i zczytywania meili oraz komunikację przez messengera lub skype. I to mi wystarczy. Neta przeglaam na tablecie. A na kompie pracuję. Wtedy wszystko jest na swoim miejscu.

    Co do tych „wspaniałych czasów” albo ” kiedyś to były czasy, nie to co teraz” to są wytarte slogany obrazujące tak zwane przesunięcie pokoleń. Zawsze wspominamy te dobre czasy dzieciństwa i młodości. To nic, że były często chujowe a o dzisiejszej technologii nawet nie śniliśmy no ale „to były czasy”. Takie twierdzenia wynikają przede wszystkim z tego, że byliśmy młodzi, zdrowi, witalni, energiczni, silni i na cały świat patrzyliśmy poprzez pryzmat emocji i podświadomości. Wtedy wszystko było takie magiczne i enigmatyczne. A jak wiadomo im większy ładunek energetyczny czyt. emocjonalny w jak najkrótszym czasie tym mocniej taka informacja lub program instaluje się w podświadomości. Wtedy nie mieliśmy tyle obowiązków, nie troszczyliśmy się o pieniądze. Świat stał przed nami otworem, mieliśmy masę czasu na wiele głupot. A w życiu dorosłym nie ma na nic czasu a coraz więcej obowiązków. Więc nie ma co się dziwić temu przesunięciu pokoleń. A na dodatek wraz starzeniem się organizmu czas się kompresuje dwukrotnie szybciej niż dzieciństwie.

    Pamiętam jak mi się dłużyło w szkole. Sześć lat podstawówki tak mi się starsznie dłużyło. A ostatnie siedem lat od ukończenia szkoły tak mi szybko zleciały. A przecież to prawie tyle samo co podstawówka. Jako dorosły człowiek kierujący się świadomością i umysłem musi więcej na codzień przetwarzać informacji. A to kosztuje masę energii. To może dlatego tak człowiek już nie odczuwa tych impulsów zewnątrz jak to bywało w dzieciństwie i młodości.

    Co do efektu motyla to potwierdzam jego praktyczną kwestię i wpływ na nasze życie. Zauważyłem ten efekt motyle zwłaszcza w kontekście relacji i związków z kobietami. 😉

    Masz rację jeśli chodzi o technologię. Technologia oraz nauka ( ta czysta bez ideologii i polityki) jest aspektem boskim, duchowym wzoszącym nas i prowadzącym do ewolucji. To dzięki techonologii jesteśmy tu gdzie jesteśmy. Dlatego masz rację z tym demonizowaniem technologii. Jest masa oszołomów i neofitów od new age czy ekogajanizmu chcący powrotu do natury i ucieczkę od technologii. Brrr aż mi się kiszki skręciły.

    Wiesz Jarek teraz mamy kolejną skrajność. Kiedyś ludzie byli dymani w dumę i manipulowani no nie mieli dostępu do informacji. Teraz jest na odwrót. Informacji jest całą masa a raczej pseudoinforamacji a manipulowanie społecznością jak było tak i jest nadal.

    Tak jak dzisiaj ludzie wspominają gadu gadu, tlen i naszą klasę tak dzisiejsi narzekający na FB, instagrama czy snapchata będą za kilkanaście lat miło wspominać te portale. No tak już jest na tym świecie. Aczkolwiek portale randkowe i społecznościowe zrobiły wiele złego. Przyłożyły cegiełkę do spierdolenia ludzi, zwłaszcza kobiet. Ludzie się pogubili i to widać. Ale przyjdą jeszcze ciekawsze czasy…..

    Polubienie

  4. My tu gadu gadu.. Jest 5 stycznia. W Polsce jest w dzień nawet plus 13 stopni. Zakwitły przebiśniegi i inne kwiaty wiosenne. Dwa dni temu widziałem klucz dzikich gęsi, one wróciły z daleka, mają przecież wbudowany bio-zegar, który wyczuwa. 😉 Na biegunie północnym jest plus 1, plus 3 stopnie w dzień. Lodowiec na Grenlandii rozmarza dużo szybciej niż wyliczyli. A zimno, które zwyczajowo jest na biegunie, jest teraz w Ameryce Północnej. W Kanadzie jest minus 45, w środku i na północy USA minus 35, a śnieg i mróz jest też w Teksasie i nawet na tropikalnej Florydzie 😉 Ktoś coś podejrzewa? 😛 xD

    „Bombogeneza nad Ameryką Północną. Potężne śnieżyce i mrozy docierają już do Florydy. Tegoroczna zima w Ameryce Północnej jest wyjątkowo mroźna i śnieżna. To co dzieje się w ostatnich dniach to jednak zdecydowanie coś niezwykłego. Ekstremalne zimno dotarło tak daleko na południe, że śnieg pada nawet na Florydzie!”

    „Trwa nienormalnie ciepła zima w Europie. W lasach mogą się pojawić grzyby! Tegoroczna zima w Europie niewątpliwie jest nietypowa. W ostatnich latach zdarzały się już ciepłe zimy, ale ta obecnie bije wszelkie rekordy. Dwucyfrowe dodatnie temperatury, to coś zupełnie nietypowego dla stycznia w Europy Wschodniej. Jest tak ciepło, że w lasach mogą się wkrótce ponownie pojawić grzyby!”

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/bombogeneza-nad-ameryka-polnocna-potezne-sniezyce-i-mrozy-docieraja-juz-do-florydy

    Polubienie

    • Ja podejrzewam, że to może mieć związek z nowym sezonem „The X files” i zapowiadaną inwazją obcych, czy tam inne Nibiru 😀 😛 … a tak poważnie, to albo jakieś skutki uboczne geoinżynierii klimatycznej i tych ich zabawek typu HAARP, albo zapowiadane od dawien dawna przebiegunowanie planety Ziemia 😉 … w przepowiedniach na 2018 miało być szokujące pierdolnięcie globalne, no to jest 😀 …
      … osobiście, to zamiast doświadczenia funkcjonalnego A.I., to wolałbym za życia uświadczyć kontaktu z wyższymi cywilizacjami kosmicznymi, ale ci co potencjalnie mają takie możliwości, to pewnie wyjebane po całości mają na to małpie zoo zwane ludzkością, Ja bym miał, bo sam się czuję jak alien z innego świata, który jest tu w ramach poznawczo badawczych 😀

      Polubienie

  5. Nigdy nie odbierzesz mi duszy
    Nigdy nie odbierzesz mi duszy

    Następne pokolenie jest synchronizowane
    Opuszczone i zabłąkane
    Spalone i bezbronne po walce z bezwzględną
    Masakrującą maszyną

    Jesteśmy rozbici jak jeden bezduszny naród
    Jesteśmy rozbici jak jedna ruina

    Bez duszy
    Zamierzam kontrolować wszystko
    Zanim upadnę
    Bez duszy
    Nigdy nie odbierzesz mi władzy
    Dominuję

    Zanieczyszczenie
    Bezprawie to wszystko co widzę
    Przebijanie się przez obronę, pożeranie dostępu
    Rozszyfrowywanie ich snów

    Jesteśmy rozbici jak jeden bezduszny naród
    Jesteśmy rozbici jak jedna ruina

    Bez duszy
    Zamierzam kontrolować wszystko
    Zanim upadnę
    Bez duszy
    Nigdy nie odbierzesz mi władzy
    Dominuję

    Znajdź i zniszcz źródło nieludzkości
    Znajdź i zniszcz źródło nieludzkości

    Jesteśmy rozbici jak jeden bezduszny naród
    Jesteśmy rozbici jak jedna… ruina

    Bez duszy
    Zamierzam kontrolować wszystko
    Zanim upadnę
    Bez duszy
    Nigdy nie odbierzesz mi władzy
    Dominuję

    Bez duszy
    Zamierzam kontrolować wszystko
    Nigdy nie odbierzesz mi duszy
    Bez duszy
    Zamierzam kontrolować wszystko
    Dominuję

    Polubienie

  6. „Jest masa oszołomów i neofitów od new age czy ekogajanizmu chcący powrotu do natury i ucieczkę od technologii. Brrr aż mi się kiszki skręciły.”

    Głupiś człowieku bo to właśnie natura jest naszym domem i tylko kontakt z nią przynosi prawdziwe ukojenie, a nie cała masa elektronicznych śmieci z którymi już przestajemy sobie radzić.

    Polubienie

    • Powiadasz elektroniczne śmieci. Taki z ciebie naturals a jednak nie przeszkadza Ci to, że ten wpis wyklepałeś na jednym z wielu elektroniczych śmieci. Spodziewałem się takiej reakcji.

      Już pierwsze słowo w twoim wpisie i obrzucanie inwektywami oraz obrażanie.

      Jak rozumiem tym mieszkasz w chatce ulepionej z gówna. Chodzisz z listkiem figowym pomiędzy nogami. Załatwiasz się w krzachach podcierając tyłek liściem. A gdy zachorujesz na wyrostek robaczkowy, nowotwór albo będziesz mieć zapalenie dziąsła ewentualnie zawał to jak rozumiem będziesz się leczył tylko według naturalnych metod.

      No to wracaj do swojego domu. Do chatki z gówna lub gliny bo to takie naturalne. Do ziółek,do srania w krzaki i do płodzenia dzieciaczków na potęge.

      Mylisz człowieku naturę z tymi pięknymi obrazkami przyrody z neta lub telewizji. Gdyby Ci przyszło naturalsie żyć w jakiejś dżungli lub na sawannie to szybciutko byś wrócił do cywilizacji i technologii. Nawet dnia byś nie przetrwał.;)

      Polubienie

    • A co w tym dziwnego ? a jaką masz pewność że nie ur się w czasach , w których słońca brak ?poza tym to już żadna tajemnica że można pogodą oporządzać (biblia ) mówi o tym urządzeniu , no normalnie kolejne „czary mary” obalone

      Polubienie

      • Jak rozumiem tym mieszkasz w chatce ulepionej z gówna. A Ty mieszkasz w mieszkaniu ulepionego z figowca ? hahahaha wybacz ale tak mnie rozśmieszyły Twoje słowa ….Im więcej Betonu miedzy nami , im więcej technologi między nami , tym mniej nas wsród nas ….

        Polubienie

        • Jeśli dla ciebie beton i technologia jest przyczyną do tego aby się od siebie oddalać to mogę tobie tylko współczuć. Osobie z charakterem i duszą żaden beton czy technologia nie zaszkodzi. Jeśli ktoś zatracił swoje wyższe Ja to widocznie jego wina. Jesteś kolejną osobą co drwi z mojej osoby.

          Życzę miłego wieczoru.

          Polubienie

    • „Głupiś człowieku” żaden człowiek nie jest głupi to słowo powinno zniknąć ( choć rozumiem jego użycie czasem) każdy ale to każdy jest częścią Boga wiec jak może byc głupi ?:)

      Polubienie

  7. „Transhumanizm. Człowiek w świecie maszyn / Un monde sans humains? Wskutek ogromnego postępu technologicznego człowiek zaczyna współegzystować z maszynami. Na współczesną rzeczywistość coraz bardziej oddziałuje świat cyfrowy. Robotyka to jedna z dziedzin nauki, która obecnie wyjątkowo szybko się rozwija. Z kolei bionika stosowana na przykład w protetyce pozwala zastąpić ludzkie kończyny. Twórcy dokumentu zastanawiają się nad przyszłością człowieka wśród obdarzonych sztucznych inteligencją urządzeń. W programie wypowiadają się m.in. laureaci Nobla, wybitni politycy, naukowcy, filozofowie i socjologowie ze Stanów Zjednoczonych, Japonii, Francji i Korei. Biologiczny Komputer na bazie DNA.”

    ******
    … polecam ten dokument, ukazuje obsesyjny fanatyzm nawiedzonych naukowców i tych transhumanistów … podczas oglądania moja empatia czuła stanowczą awersję do tych ludzi, którzy ze strachu przed śmiercią wyrzekają się istoty człowieczeństwa …
    … kilka lat temu, przypadkiem znalazłem się w gronie tzw korpo nerdów, zafascynowanych futurystyczną technologią, transhumanizmem, A.I. etc, no i słuchając ich zacietrzewienia cyber-techno slangiem patrzyłem na nich, jak na jakieś androidy, niby ciała organiczne ale umysły przeformatowane na jakieś cyber zombiaki, straszne uczucie było samo przebywanie w ich otoczeniu, mieli takie jakby bezduszne aury … kiedyś miałem nieźle zeschizowany sen, sniło mi się, że wyszedłem z domu, a na ulicy czekał na mnie mój klon-android i mi powiedział: „czekałem na ciebie, bo wiem, że śniłeś koszmary o nas robotach, chciałem cie uspokoić” 😀

    Polubienie

    • No cóż. Trudna z tobą dyskusja ale spróbuje. Twierdzisz ze jestem wulgarny to w jaki sposób skomentować to co ty napisałeś ? Sam sobie zaprzeczasz. Po tym co napisałeś wnioskuje ze masz trudność ze zrozumieniem prostego tekstu. Nie twierdze ze posiadanie komputera jest złe bo on się przydaje nie mniej ilość elektroniki jaka się dziś wytwarza jest zdecydowanie za duża, co wpływa z jednej na środowisko jak i relacje międzyludzkie. Coraz więcej nas w sieci a coraz mniej w realu. Nawet ty powinieneś to ogarnąć bo to nie jest trudne. Ponadto cywilizacja przyspiesza w kierunku coraz bardziej zaawansowanej robotyzacji która najpewniej skończy się tym ze ludzkość będzie coraz bardziej nieporadna a komputery coraz bardziej inteligentne. Jak się to skończy ? Użyj rozumu i spróbuj sobie to wyobrazić. Rozumiesz już teraz czy jeszcze bardziej ci to rozbić na czynniki pierwsze.
      Resumując. Jesteśmy częścią natury jak i całego kosmosu i ilość posiadanych gadżetów tego nie zmieni a przynajmniej nie powinna bo wbrew temu czym naprawdę jesteśmy.

      Polubienie

      • ” Nie twierdze ze posiadanie komputera jest złe bo on się przydaje nie mniej ilość elektroniki jaka się dziś wytwarza jest zdecydowanie za duża, co wpływa z jednej na środowisko jak i relacje międzyludzkie.” – robisz z logiki kurtyzanę. Komputer się przydaje no ale za dużo się wytwarza elektroniki. A z czego chciałbyś mieć ten komputer ? Z drewna ? Każdy chciałby mieć dostęp do wiedzy nie tylko ty więc nie ma co się dziwić, że musi być dużo elektroniki. Popatrz ile ludzi korzysta z urzadzeń mobilnych czy PC. A firmy i fabryki to jak mają działać co ? A elektrownie, czyszczalnie ścieków, kanalizacje ? Może na korbkę ?

        Zastanów się człowieku co piszesz. Po to jest recykling żeby to przetapać i znowu produkować. I właśnie dzięki robotyzacji już te małe biedne schorowane dzieci w Indiach nie bedą musiały wygrzebyać tego złota z płyt głównych. One powinny iść do szkoły a nie zapieprzać na śietniskach. Rozumiesz to człowieku ? Już nie wspomnę, że ludzie już nie będę ryzykować życiem i zdrowiem na kopalniach czy hutach. Zresztą już nie długo wejdą technologie optyczne więc nie bedzie tyle elektro-odpadów. Powinieneś się cieszyć.

        No i co my z tego mamy, że jesteśmy częścią natury ? Niedoskonałe ciała ? Krótkie i kruche życie ? A może jesteśmy strasznie upośledzeni zmysłowo w stosunku do zwierząt ? Ciągle mnie obrażasz zarzucając mi brak zrozumienia pisanego tekstu. Powinienem dać sobie z tobą spokój po tym jak mnie nazwałeś głupkiem.

        Ja wiem doskonale czym to się skończy. Widocznie ludzie nie zasługują na tą planetę i wielce prawdopodobne, że SI lepiej zadba o Ziemię.

        No widzisz ja mówię o globalnych sprawach bardziej z socjologicznego i technologicznego punktu widzenia i jego przełożęnia na zdrowie i życie ludzi a ty mi tutaj trywializujesz mówiąc o gadżetach. Myślisz, że mi się podoba taka inwazyjna na środowisko technologia ? Ja też jestem przeciwnikiem celowego postarzania produktu. Ja tutaj mówię o mniej inwazyjnych Technologiach a nie o technologii korporacji.

        Mniej pretensje do CEO korporacji a nie do mnie.

        Polubienie

      • Wyższe ja. łał. Jakich ty słów używasz. A masz przynajmniej pojecie o czym mówisz ? Gdybyś miał przyjemniej trochę oglądu na to co się obecnie dzieje to byś bez problemu zauważył ze w znacznej części kontakty międzyludzkie przeniosły się z bezpośrednich na „sieciowe” Zamieniały kontakt na jedynie wymianę informacji. Ile trzeba mieć oleju aby ogarnąć takie oczywistości ? Tobie nawet tego brakuje.

        Polubienie

        • „Zastanów się człowieku co piszesz. Po to jest recykling żeby to przetapać i znowu produkować. I właśnie dzięki robotyzacji już te małe biedne schorowane dzieci w Indiach nie bedą musiały wygrzebyać tego złota z płyt głównych. One powinny iść do szkoły a nie zapieprzać na śietniskach. Rozumiesz to człowieku ? Już nie wspomnę, że ludzie już nie będę ryzykować życiem i zdrowiem na kopalniach czy hutach. Zresztą już nie długo wejdą technologie optyczne więc nie bedzie tyle elektro-odpadów. Powinieneś się cieszyć.”

          Człowieku. Co ty bredzisz. Gdzie ty się urodziłeś. Produkcja jest istotna bo z twego jest kasa. Nikt się nie przejmuje recyklingiem ani ta planeta. Recykling kosztuje. Smieci wywala się do krajów biedniejszych i jest na to pozwolenie i jeśli nie zmieni się mentalność tak zawsze będzie. Tu nie chodzi o brak techniki ale o mentalność i walkę o kasę.

          „No i co my z tego mamy, że jesteśmy częścią natury ? Niedoskonałe ciała ? Krótkie i kruche życie ? A może jesteśmy strasznie upośledzeni zmysłowo w stosunku do zwierząt ? Ciągle mnie obrażasz zarzucając mi brak zrozumienia pisanego tekstu. Powinienem dać sobie z tobą spokój po tym jak mnie nazwałeś głupkiem.”

          Co z tego mamy ? Do tego akurat sam musisz dojść. Podobno człowiek nie jest tylko ciałem. Sadze ze tak jest ale może ty jeszcze tego nie odkryłeś. Może kiedyś do tej części dotrzesz.

          „Mniej pretensje do CEO korporacji a nie do mnie.”

          Jakie ja mam do ciebie pretensje ? O czym ty piszesz ?

          Polubienie

        • W związku z tym, że po raz kolejny ze mnie chamsko zadrwiłeś to dyskusja z tobą nie ma sensu. Na siłę próbujesz ze mnie zrobić głupka, który nie rozumie to co pisze. Powiedz mi po co te drwiny ? Ty piszesz o mentalności ludzi a ja pisałem o optymalizacji użycia odpadów. Piszesz o mentalnośc ludzii i komercjalizacji produkcji które ja specjalnie pominąłem ponieważ są to tak oczywiste rzeczy, że chyba każdy tutaj o tym wie. Interesuje mnie jak zoptymalizować gospodarkę odpadami aby nie było takiego dużego zanieczyszczenia oraz jak ma wyglądać wdrozenie mniej inwazyjnej technologii. I nie każdy tam na górze ma gdzieś kondycję planety więc nie manipuluj.

          Już pisałem tutaj więc powtórzę to jeszcze raz. Człowiek ogarnięty i mądry dzięki technologi odkryje potencjał lub go wzmoacni a głupek się w tym zatraci. Głupkowi nic nie pomoże nawet najbardziej zawansowana technologia. Ale nawet ten głupek dzięki technologii żyje bezpieczniej i spokojniej. Ten kto potrafi mądrze potradi wykorzystać technologię ten nie odczuje jakiegoś zaniku komunikacji z innymi ludźmi.

          Ja doskonale wiem, lepiej od ciebie jak wyglądają dzisiejsze relacje miedzyludzkie za pomocą technologii. Proszę ze mnie nie robić głupka.

          Nie pozdrawiam.

          Polubienie

    • Lucyfer kłania się lustro i tyle, a co do mnie to : MAM DOSYĆ P…RDOLENIA ŻE WIESZ O MNIE WIECEJ NIŻ WIEM JA . Współczucia nie potrzebuje bo po co mi one ? Beton mnie od nikogo nie odziela ale ja to ja …. a te swoje pseudo w dOOpe naukowe info nie do mnie

      Polubienie

      • @Lucyfer
        Już ci tłumaczyłem ale widzę ze tego pojąc nadal nie możesz. Nie da sie rozsądnie gospodarować nie zmieniając mentalności ludzi. Na tym poziomie nadmierny rozrost technologiczny może nas zabić. Do czego go wykorzystamy ? Do poprawy życia ? Nie. Do manipulacji innymi ludźmi i do przejęcia nad nimi kontroli. Do zabijania. Sprawa niezmiernie istotna jest aby technologia szła w parze z rozwojem świadomości. Ogólna świadomość jest obecnie nikła a technologia postępuje i niczego dobrego to nie wróży. Te dwie rzeczy nie mogą funkcjonować niezależnie od siebie a ty to próbujesz rozgraniczyć. Zresztą jak już ktoś wcześniej zauważył robotyzacja odbiera nam cząstkę ludzką. Wbrew pozorom to nie technologia jest miara rozwoju lecz poziom świadomości. Jeśli mamy wysoki stopień świadomości wtedy możemy rozwijać technologia ale nigdy odwrotnie i bynajmniej nie twierdze ze wszystko jest złe. Jednak na tym etapie należy zachować umiar. Szczególnie jeśli chodzi o sztuczna inteligencje.

        Polubienie

  8. http://lubimyczytac.pl/ksiazka/112153/robokalipsa

    „Są wszędzie – w twoim domu, pracy, samochodzie… I wkrótce cię dopadną.
    Nagle przestają działać wszystkie telefony i Internet. Z nieba spadają samoloty, a pozbawione kierowców samochody rozpoczynają polowania na ludzi. Coś przejmuje kontrolę nad komputerami, maszynami, elektrowniami i obroną wojskową.
    Co się stanie, gdy cała technologia zwróci się przeciwko nam?
    Czy istnieje sposób, by pokonać wroga, którego sami stworzyliśmy?
    Wizja przyszłości bardziej realna niż ta, którą znamy z filmów Matrix i Terminator.”

    ******
    … jakiś czas temu sobie nabyłem tą książkę, i chyba nadchodzi czas żeby oddać się jej lekturze, ale to może jutro, dziś mam już w poczekaniu seans filmu „Blade Runner 2049”

    Polubienie

    • Gdyby nie te nerdy jak to określiłeś Sanctus to nie miałbyś teraz możliwości pisania czy na tym forum czy w ogóle korzystania z globalnej sieci.

      Polubienie

      • Lucyfer, opacznie nadinterpretujesz moje słowa 😉 W którym miejscu zanegowałem rozwój technologiczny? Może to zabrzmi niekonsekwentnie z mojej strony ale osobiście uwielbiam INTERNET!!! Uważam, iż jest to iście lucyferyczne dobrodziejstwo dla ludzkości, i jestem od lat gorącym zwolennikiem tego cybernetycznego medium globalnego, bodajże najbardziej genialnego wynalazku tej cywilizacji. Gdy nie miałem komputera i internetu ( pierwszy komp w domowym użytku pojawił się u mnie w wieku 23 lat ), to chodziłem niemalże codziennie do kafejki w domu kultury, i potrafiłem tam spędzać godziny. Ba, dzięki internetowi udało mi się pokonać system i uniknąć służby wojskowej, bo w internecie znalazłem informacje odnośnie służby zastępczej. Po latach internet stał się dla mnie oświeceniowym narzędziem, ponieważ szukałem wiedzy, której nie znalazłbym nigdzie indziej ( okultyzm, ezoteryka, teorie spiskowe konspiracja ), także internet stał się potężnym katalizatorem mojej iluminacji duchowej świadomości.
        Ponadto od dziecka lubiłem grać w gry telewizyjne typu PEGASUS czy SEGA, a że miałem gehennę w podstawówce, to była moja ucieczka oprócz książek.
        W teraźniejszym życiu z kolei uwielbiam pograć w FIFE na PS4 z kumplami 😀
        Niejako we mnie samym były też za dzieciaka instynkty futurystyczne-wizjonerskie, bowiem pamiętam, że za czasów kaset video VHS, czy magnetofonowych fantazjowałem o tym, żeby były filmy na płytach CD a muzyka, żeby w jakimś małym urządzeniu ( co po latach się urzeczywistniło w postaci mp3).
        Mnie odraża tylko transhumanizm,technokracja i A.I., bo intuicja mi mówi, że te aspekty ewolucji technologicznej będą wykorzystywane przez elity do kontroli i zniewalania ludzkości, a nawet bezwzględnej exterminacji jeśli mowa o A.I.

        Dla mnie bliższym scenariuszem urzeczywistnienia A.I. w świecie ludzkim jest wizja z genialnego filmu, który polecam wszystkim.

        „Niektórzy są przerażeni. Inni nie mogą się doczekać. Wszyscy wiemy, że istnienie sztucznej inteligencji zdolnej do imitowania ludzkiego zachowania to kwestia czasu. Pewnie dlatego tak uwielbiamy filmy pokroju „Łowcy Androidów” czy „Matrixa”, Staramy się czegoś nauczyć. Staramy się coś przewidzieć, wyciągnąć lekcję. „Ex-Machina” pokazuje jednak, że nic nie jest w stanie przygotować nas na to, co wcześniej czy później nadejdzie.

        Jaki to był dobry film! Już dawno żaden obraz nie wywołał we mnie tylu emocji i nie przykuł do ekranu tak silnie co „Ex Machina”. Budowane po mistrzowsku, rosnące napięcie kojarzy mi się z rewelacyjną „Zaginioną Dziewczyną”. Od premiery dzieła Finchera żaden inny film nie zrobił na mnie takiego wrażenia i dopiero „Ex Machina” trafiła mnie prosto w serce, do teraz nie chcąc wyjść z mojej głowy.
        ex machina 7Chociaż „Ex Machina” jest filmem science-fiction, takiego psychologicznego thrillera nie powstydziłby się Ridley Scott.

        Tak oto do niezwykle nowoczesnej, oddalonej od cywilizacji placówki trafia Caleb. Bohater znajduje się tutaj na zaproszenie swojego szefa – Nathana. Szybko okazuje się, że rewelacyjne widoki na naturę to nie jedyny punkt wycieczki, jaki Calebowi zafundował jego przełożony. W wypchanym nowymi technologiami ośrodku powstaje niezwykle zaawansowany android. Coś, czego świat jeszcze nie widział. Genialny pracodawca chce, aby to właśnie Caleb był pierwszym człowiekiem, który wejdzie z nim w kontakt.

        Co piekielnie istotne, android Ava jest sztuczną inteligencją o wyjątkowo kobiecym zachowaniu. Niezwykle atrakcyjny droid, któremu twarzy i mimiki użyczyła Alicia Vikander, wyprzedza oczekiwania Caleba. Jest znacznie bardziej inteligentny, emocjonalny i ludzki, niż widzowie mogli pierwotnie zakładać. Szybko okazuje się, że Ava potrafi wytworzyć atmosferę i relacje, które jeszcze do wczoraj cały świat, od Uralu po Przylądek Nowej Nadziei, uważał za ludzkie i wyłącznie ludzkie.

        ex machina 6Minuta po minucie gęsty jak smoła klimat zaczął wylewać się z ekranu. Nie dało się od niego uciec, ponieważ narastające napięcie przywiązało mnie niewidzialnymi pasami do kinowego fotela. Pomimo elementów science-fiction „Ex Machina” nie wydaje się ani niesamowita, ani teoretyczna. Powstaje wrażenie, jak gdyby akcja tego filmu miała miejsce tutaj i teraz. W naszym świecie, w naszym czasie i przy użyciu „naszej” technologii. Zapewne właśnie dlatego obraz reżysera Aleksa Garlanda tak bardzo we mnie trafił.
        Pierwszymi skrzypcami „Ex Machiny” są niesamowite relacje… nie, już nie mogę napisać „międzyludzkie”.

        Pod tym względem film Garlanda to prawdziwe mistrzostwo. Tutaj nie ma ani jednej niepotrzebnej sceny. Ani jednego dialogu, który nie nosiłby ze sobą jakiegoś potężnego ładunku. Każdy kadr jest istotny, natomiast widzowie będą w siódmym niebie odkrywając drobne, pozornie nic nie znaczące wskazówki i smaczki. Wymiany zdań między Calebem i Avą są wręcz magiczne i chłonie się je z olbrzymią uwagą. Już dawno nie byłem w tak cichej, chociaż pełnej widzów sali kinowej. Rewelacja.”

        Polubienie

    • Straszenie technologią to jeden z tunelów rzeczywistości, który chcą nam zaszczepić pewne grupy nacisku. Antybiotykami też kiedyś straszono. Mówiono, że to dzieło szatana. Tak samo było z maszyną parową, z telefonem komórkowym. Planetka i jej dzieci brionią się jak tylko mogą aby było tak jak zawsze. Aby było „naturalnie”. Aby zachować status Quo.

      Powiem wprost Sanctus. Technologia to tylko dodatek. To takie protezy naszego ducha. Ona ma nam dać wiecej czasu na Transcendecję. Tylko z materii po odpowiedniej ilości doświadczeń w tym ejdnym życiu mozna jej dostąpić. Śmierć tego nei daje. Kończysz żywot jako śiwadomość i baj baj. Podczas śmierci i po śmierci twój mózg widzi to co chcesz abyś widział.

      Cała ta reinkarnacja, karma, piekło czy niebo jest po to aby trzymać w ryzach najstarszy a zarazem najsilniejszy algorytm podświadomość. A mianowicie lęk przed NIE ISTNIENIEM po zaniku świadomośći danej jednostki. Dlatego ludzie wymyślają sobie różne duchowe czy ezoteryczne historie. A mają wyboraźnie nie powiem. 😉

      Kiedyś przed potopem ponoć ludzie żyli po tysiąc lat. Mieli masę czasu aby się przygotować na wzniesienia czyli porzucenia swoich ciał w materii i przekroczenia barieru czasu i grawitacji. Mogli rozwinąć swój ukryty potencjał i moce. Gdybyśmy my mogli też stać się magami rzeczywistości to technologia nie byłaby nam do niczego potrzebna. Teraz te kilkadziesiąt lat to za mało na transcendencje lub ascendencję. Fajnie to pokazali w serialu Gwiezdne wrota.

      Nie, nie gloryfikuję technologii i transhumanizmu ale dzięki niemu masa ludzi będzie mogła żyć jak normalni zdrowi ludzie. Oczywiście im bogatszy będziesz tym na więcej będziesz mógł sobie pozwolić. Bo gdyby ode mnie zależało to wolałbym jednak magię i fantasy niż sci fi cyberpunkt. Jednak wolałym kochać się z niestarzejącymi się wiedźmami niż z androidami he he no al cóż zrobić. 😉 Planeta przewidziała dała pole do rozwoju technologii i nauki a nie magii. Na pewno jest wiele do zrobienia i to dopiero początek. I wolę mieć takie nastawienie. Mam po prostu już dość tych czarnomagicznych przesądów i proroctw. 🙂

      Straszenie jakimiś biorobotami. A teraz niby jak jest? Jak było kiedyś ? Ludzie w zdecydowanej wiekszośći to takie zwierzece zombie czy biocyborgi – tylko żreć, kopulować, pić, spać i tak w koło macieju. To niby było super życie ? Bez technologii gówno byśmy wiedzieli.

      Co do Lucyfera i Arymana. No wiesz Sanctus a co to byłby za anioł światłości gdyby nie podwyższałby sobie poprzeczki z wyzwaniami i nie wychodził ze strefu komfortu ? 😉
      Przebywać w sferze Arymana to nie lada wyzwanie 😉

      I na koniec. Mądry i ogarnięty człowiek wykorzysta do maksimum zdobycze nauki i techniki. A głupek się w tym zatraci. A skoro głupich jest więcej niż mądrych to znasz już odpowiedź jak to się wszystko skończy….

      Ps. Śmierć będzi istnieć. Przynajmniej jeszcze przez setki lat. Bo to nasprawiedliwsza rzecz w tym kosmicznym burdelu. Ale gdyby ludzie byliby moralni lub na tyle doświadczeni to kto wie co by się stało 😉

      Polubienie

      • Zgadzam się z Lucyferem. Z pociągami były duże strachy na lachy, bo ludzkie ciało miało się dosłownie rozpaść na kawałki przy prędkości powyżej 60 km/h. 😉
        Robert Anton Wilson mówił o 8 obwodach ludzkiego umysłu:

        1. ID czyli obwód matczyny, przetrwania biologicznego. Powstaje w niemowlęctwie;
        2. ego, czyli obwód ojcowski, terytorialno-nacjonalistyczno-patriarchalny. Powstaje gdy dziecko uczy się chodzić i mówić;
        3. umysł racjonalny (logiczny). Powstaje w wieku 6 – 12 lat w szkole;
        4. obwód seksualno-moralny (dulszczyzna, purytanizm obyczajowy), powstaje w procesie dojrzewania.

        To są cztery „obwody społeczne”, które albo umożliwiają podbijanie świata i aktywne życie, albo, najczęściej, umożliwiają kontrolę niewolników poprzez negatywne programy. Tak już jest, że jesteśmy determinowani w wieku dziecięcym, by być poddanymi elity. Dbają o to religie (wszystkie, nawet new age ma te meta-programy) i od niedawna ideologie (tez wszystkie – wszystkie one moduł „kultu ciężkiej i mało płatnej pracy”).

        I teraz wyobraźcie sobie.. Połowa ludzkości nie ma wgranego nawet trzeciego obwodu w pełni (racjonalizm, umysł). Mają pierwsze dwa, z dominantą topornego ego. Owszem, jakaś tam aktywność umysłowa u nich jest, i seks też lubią. Ale domyślacie się, jak się oni realizują w tych pozostałych dwóch obwodach (3 i 4) których nie mają aktywnych. Ba.. do dziś istnieja ogromne rejony świata, w których ludzie nie mają w pełni wykształconego nawet 2 obwodu (ego). Przejawia to się w tym, że nie żyją oni we wspólnotach narodowych, które są syntetyzowane przez zbiorowe ego. Ale żyją tam jak Europejczycy 300 lat temu. Jako „tutejsi”, lub w plemionach (Afryka), lub w klanach i „gromadach” (arabowie). Dlatego choć jestem pacyfistą, to popieram momentami twardy europejski nacjonalizm. Bo my tu pitu pitu o globalnej świadomości (obwód 5 i 6) a oni.. sami wiecie. 😉

        Są też kolejne cztery obwody, które niby umożliwiają połączenie globalne i kosmiczne 😉 😛 Zaś obwód 8 – czytanie z kroniki Akaszy czyli świadomości zbiorowej planety. Póki co wielu z nas jest na drodze do aktywacji 5 obwody (hedonizmu, zerwania z programowaniem społecznym), i 6. Część 7. Przez połowę życia, a większość do późnej starości użera się z oprogramowaniem ideologiczno-religijnym pierwszych 4 obwodów i związanym z nimi cierpieniem a także złymi wyborami, np matrymonialnymi. No i z konsekwencjami tych decyzji, no ślubami, kredytami itp. Więc najczęściej jest tak, że ten przebłysk illuminacji, o ile w ogóle następuje, ma miejsce gdy człowiek ma te 60, 70 czy 80 lat i na wszystko ma wyjebane. 😉

        Polubienie

        • Ciekawa wiedza. Czytałem o tych obwodach. Ja natomist podejdę do tego zagadnienia od strony mentalnej.

          „Dzisiejszy temat dotyczy moich przemyśleń w kontekście etapowości  życia każdego człowieka. Ciężko nie zgodzić się ze stwierdzeniem, że ludzie przechodzą różne etapy w trakcie swojego żywota. Łatwo jest nam rozróżnić stadia rozwojowe człowieka takie jak chociażby płód, dziecko, nastolatek, dorosły itd. Czy w trakcie życia jesteśmy w stanie rozróżnić także stadia etapowości wynikające z dojrzałości mentalnej? Mam wrażenie, że tak. Etapowość mentalna dotyczy nabywania umiejętności/wiedzy/dóbr materialnych oraz naszych sposobów postrzegania tych rzeczy.

          Wyróżniam 5 komponentów etapowości mentalnej.
          1. Constans – stała. Widzenie rzeczy przez pryzmat „jest-jak-jest”. Innymi słowy- To czego się nauczyłem, to czego się dowiedziałem, to w jakim środowisku się wychowuję, to jakie wzorce pobrałem od społeczeństwa i kto na mojej drodze ( często przypadkowej ) był autorytetem, to takie plany i osiągi wdrażam w swoje życie.
          2. Błysk – Psychologiczne przełamanie/olśnienie/metamorfoza myślowa/samoświadomość. Widzenie rzeczy przez pryzmat „zdałem sobie sprawę z”. Innymi słowy- to moment i jego myślowe konsekwencje ze zdawania sobie sprawy, że np. określona czynność była wykonywa automatycznie bez refleksji.  Stan, w którym mamy chęć zmienić swoją postawę lub sposób postrzegania.
          3. Radykalizm/Fanatyzm. Widzenie rzeczy przez pryzmat „Wiem, że idę w dobrym kierunku. Ci, którzy tego nie robią, mylą się.” Innymi słowy – to mocne zaangażowanie w zmianę. Amatorszczyzna opatrzona samouwielbieniem z postępów.
          4. Racjonalizm/Krytycyzm. Widzenie rzeczy przez pryzmat „Poprzez wiedzę i umiejętności nabyte ze zmiany jestem w stanie określić, które elementy są dobre, a które nie”. Innymi słowy – to świadomość, że możemy wpływać na swoje postawy i sposób postrzegania przy pomocy narzędzi myślenia.
          5. Panta Rhei – wszystko płynie/zmienna. Widzenie rzeczy przez pryzmat „jest-jak-jest, ale wszystko się zmienia” z całą wiedzą i doświadczeniem nabytym w drodze do dojrzałej etapowości mentalnej. Innymi słowy – to etap, na którym nic, nikomu nie muszę udowadniać i robię swoje.
          Warto dodać, że każdy kolejny etap nie jest lepszy, tylko inny oraz, że nie we wszystkich postawach będziemy dojrzewać, tak samo jak nie zawsze wszystkie punkty muszą być spełnione.

          Stanowisko dotyczące określonej partii politycznej. [1] Na początku myślimy tak jak rodzice/otoczenie lub autorytety, które pojawiały się na naszej drodze ( np. nauczyciele )  [2] W pewnym momencie dochodzi do samoświadomości, że mało wiemy o polityce i chcielibyśmy dowiedzieć się więcej. Np. Trafiamy na filmik w serwisie YouTube, na którym jakiś Pan opowiada nam o wolnym rynku – co zaczyna nam się podobać. [3] Oglądamy coraz więcej filmów tego Pana, kupujemy jedną książkę oraz czytamy 5 artykułów na temat wolnego rynku. Mocno atakujemy przy tym ludzi spod [1], którzy w naszym mniemaniu nie wiedzą nic o polityce , a my sami jesteśmy znawcami. [4]Po jakimś czasie, kiedy zaczynamy konfrontować źródła, postawy i treści stanowiących naszą wiedzę, dochodzimy do wniosku, że jesteśmy w stanie podejść racjonalne/krytycznie do obszarów polityczno-ekonomicznych na drodze dedukcji. Mamy swoją postawę i potrafimy ją uzasadnić. Często będziemy na tym etapie negowali [3] za bezkrytycyzm oraz powierzchowne zapoznanie z tematem. [5] W końcu utrzymujemy swoje przekonanie dotyczące polityki i kiedy nie jesteśmy wywołani do tablicy – myślimy swoje, nie musząc nic nikomu udowadniać.
          Na 1 oraz 3 etapie znajduje się największe grono Polaków. Ileż to razy w trakcie zjazdu rodzinnego słyszeliśmy dyskusje polityczne, które oparte są na miernych przesłankach. Czasem zdarzy się, że ktoś potrafi racjonalnie uargumentować swoje stanowisko, jednak 4 stanowią elementarną rzadkość. 5 natomiast to osoby, które nie muszą na siłę forsować swoich przekonań, nawet jeśli mają ku temu zasoby merytoryczne. 5 mają świadomość, że zmiana stanowiska 1 i 3 krótkoterminowo jest praktycznie nieosiągalna. „

          Polubienie

        • Wiesz co Jarek nawet nie wiem. Gdzieś kiedyś rzuciło mi się to w oczy na jakimś forum i sobie skopiowałem bo ciekawa treść. Jak chcesz zrobić artykuł to po prostu daj w cudzysłów i napisz, że autor nieznany lub jakiś oświecony człowiek.

          Polubienie

      • Fajnie ze wspominasz o „dobroczynnych” antybiotykach. Przykład ci się wybitnie udał. Czy przypadkiem na skutek ich nadużywania nie mamy teraz gigantycznego problemu z bakteriami ? Tak mi się coś wydaje ale nadal będziesz zaprzeczał. Nie twierdze ze antybiotyki są całkowicie „be” ale sam widzisz jak się skończyło ich nadużywanie. Tak jest ze wszystkim. technologi tez się to tyczy. Ludzkość ma skłonność do przesady. Maszyny powinny służyć nam a może dość do tego ze to my będziemy służyć im. Już dziś zapanowały nad wieloma osobami które zwyczajnie się od nich uzależniły.
        Porównujesz ludzi co cyborgów ? To się chyba tyczy ciebie skoro nie widzisz żadnych różnic. Az ręce upadają jak się to czyta.

        Polubienie

        • Ale czy to wina technologii i antybiotyków, że zostały one źle wykorzystane czy może wina ludzi ?
          Ja wolę mieć do nich szeroki dostęp niż nie mieć. Wolę leczyć zęba pod znieczuleniem niż bez. Wolę aby po operacji dawano mi sterydy niż jakieś ziółka. Rozumiesz to człowieku czy dalej nie czaisz bazy? Żyjemy w świecie obfitości a ludzie tacy jak ty ciągle narzekają, że jest chu…wo. Czego wy w ogóle chcecie ?

          A programy w stylu kopulacja-zjeść-popić-pospać i znowu to samo to niby nie domena robotów ? Takie całe życie na automacie algorytmów jak nie biosfery to społeczno-kulturowych i pogrążanie się w materialnej bezrefleksyjnej egzystencji. Nie znasz mnie i wmawiasz mi, że jestem tak jak cyborg. Jak Ci ręce upadaja to nie czytaj.

          Widzisz bardzo płytko. Dla ciebie natura i biosfera jest cacy a technologia be i fe bo jest niby zanieczyszczenie lub zatracenie w technologii. Jak ktoś głupek to nawet dając mu do ręki krzemień albo nóż to zrobi sobie lub komuś krzywdę. A czy to moja wina, że nad postępem technologicznym sprawują władzę psychopaci i socjopaci ?

          Polubienie

      • To prawda. Internet to jeden z cudów świata. Jak on jest wykorzystywany i do czego to już temat rzeka,

        Co do SI to jest to kolejny archetypowy lęk ludzkości przed czymś co może być być jak my ale w doskonalszej formie. Ludzie paniczne boja się, że staną sie bezużyteczni i zbędni.

        Też lubiłem pograć na Pegasusie lub Commodore 😉 Propsy Sanctus. Fife praktycznie na Pc kiedyś grałem co rok z nieżyjącym już moim jedynym przyjacielem.

        Film oglądałem. Zauważ Sanctus, że ta kobieta android z Ex Machina wykrozystała naturalną zdolność ziemskich kobiet do manipuacji i uwiodła tego mężczyznę. I tego obawiam się najbardziej. Chciałbym aby takie kobiety pracowały na algorytmach monogamicznych a nie jak ziemianki na hipergamicznych. No zobaczymy jak to się dalej potoczy Skoro jesteśmy przy filmach to polecam tobie też w tym klimacie film :

        Ps. A jakie są twoje ulubione gry na Pegasusa ? 😉

        Polubienie

        • „The Machine” też widziałem, bo ogólnie jestem miłośnikiem sci-fi w popkulturze i gęsto oglądam filmy i seriale w tym klimacie. A jeśli chodzi o Pegasusa, w którego grałem nałogowo pół podstawówki, to przy zakupie konsoli miałem w zestawie „Golden 5” i tam były kozackie gierki, oczywiście kultowe „Dizzy” – zajebista przygodówka, w którą grało się kilka godzin żeby przejść całą, albo „Ultimate Stuntman” czy „Micro Machines”, było sporo fajnych gierek, „Golden 4” też było fajne; no i byłą jeszcze taka zajebista gierka, że się jeździło takim samochodem i uzbrajało go i rozpierdalało inne i bossy do przejścia były ale nie pamiętam tytułu 😀

          Polubienie

        • „Ale czy to wina technologii i antybiotyków, że zostały one źle wykorzystane czy może wina ludzi ?”

          Oczywiście. Z pewnością nie jest to wina antybiotyków ale w takim razie nie tworzymy czegoś czym nie potrafimy się posługiwać do czego nie dorośliśmy. Proste ? Tak samo jest ze sztuczna inteligencja. Problem nie jest brak techniki lecz nasz egoistyczna ludzka natura. Jeśli nad tym nie popracujemy sama technika nie przyniesie nam niczego dobrego. Technicznie idźmy do przodu a mentalnie jesteśmy totalnie do tyłu. Czy to dobrze ? Raczej fatalnie. Znów stworzymy coś z czym później sobie nie poradzimy. Czy tego chcemy ? raczej nie.
          Pewnie masz racje twierdząc ze żyjemy w świecie obfitości. Ale czy potrafimy z niej korzystać i się nie dzielić ? Z tym jest problem. Każdy chce zagarnąć jak najwięcej. Każdy chce wygrać z każdym.I znów ujawniła się twoja tendencja do popadania w skrajności. Już ci tłumaczyłem ze nie uważam całej techniki za zła ale jej nadmierny rozrost który zmierza do tego ze niedługo ona przejmie nad nami kontrole nie jest niczym dobrym. jak na razie ubożeją nam bezpośrednie kontakty co zabija w nas ludzki pierwiastek ale na tym się nie skończy. Ile razy mam ci to tłumaczyć.

          Polubienie

    • Co się stanie, gdy cała technologia zwróci się przeciwko nam? cała pseudo technologia powstała dzięki Nam np telepatia = telefony , wow ale zaje…stą mamy technologie normalnie , że kto nam co tu jeszcze zaproponuje ? ze jakby małpa nie odkryła ognia to co ? no , nooooooo cofamy się , czy też cofnieto nas , a cała technologia -czytaj peseudo technolgia jest zbudowna na naturze .

      No to jej Daswidania z mojej strony

      Polubienie

      • Popieram Naturalnego i Myślącą Inaczej co do powrotu do natury, a jeśli to się ma odbywać poprzez technologie lub wraz z jej rozwojem to czemu nie : D

        Polubienie

    • Dokładnie to co wyraziłam a Ty :”Jeśli dla ciebie beton i technologia jest przyczyną do tego aby się od siebie oddalać to mogę tobie tylko współczuć. Osobie z charakterem i duszą żaden beton czy technologia nie zaszkodzi. Jeśli ktoś zatracił swoje wyższe Ja to widocznie jego wina. Jesteś kolejną osobą co drwi z mojej osoby.” Czego tu kutwa nie rozumieć ? – Nie myśl za mnie ! Grzecznie i kul…. no znam już te buty zachowaj je sobie bo są twoje .

      Polubienie

      • Jesteś żałosna kobieto. Jak typowa karyna manipulujesz moimi słowami i wciskasz mi coś czego nie napisałem i nie pomyślałem. Zrobiłaś to wobec mojej osoby a teraz piszesz, że to ja za ciebie myślę. W psychologii nazywamy to mechanizmem przeniesienia. Napisałem tylko, że osobie z charakterem jest to bez różnicy czy żyje z technologią czy bez. Pisałem ogólnie a nie o tobie. Gdzie tu było o tobie ? To ty czytaj ze zrozumieniem.

        Polubienie

        • No właśnie na tym polega psychologia : mechanizm przeniesienia ? czy mogę zaśmiać się głosno ? dobra nieważne i tak się śmieje na temat psychologi to możemy noce całe ze soba przegadac 🙂

          Polubienie

        • Powiedz mi skąd te drwiny wobec mnie ? Zmanipulowałaś moimi wpisami albo jakieś szydercze podśmiechujki. Nie chciałbym z toba tej całej nocy przegadać. Oj co to to nie. Ten czas mogę poświęcić tylko tej osobie co jest wobec mnie uprzejma i miła, która nie drwi i nie szydzi. Byłem kulturalny i miły wobec ciebie ale widać nie mogłem liczyć na to samo z twojej strony.

          Kończę ten jałowy dialog z tobą.

          Polubienie

        • No i nie da się jej czytać (Myslącej inaczej) ,bo znaków interpunkcyjnych nie zna. Męczące.

          A NA CO MI ONE ? Ty widzisz znaki słowa co jeszcze ? ja z tego dowcipkuje już, tak chyba się to nazywa . Mogę wskoczyć z jednej roli w drugą w sekunde a Ty co ? zero widzenia dalej , dlaczego ? bo myślisz schematami .

          Dawno , dawno temu spotykałam ludzi mówiąc im prawdę , patrzyli na mnie jak na ufoludka dosłownie , więc zaczełam z innej strony (do dziś się przydaje) opowiadałam bajki dosłownie łykali jak przysłowiowe Pelikany …. Kto jest GłOOOpi On czy Ja ?

          Dziś Mamy czas Oświeconych a się ich pooorobiło no normalnie jeden mądrzejszy od drugiego .

          Który z nich ci powie że nie możesz pokochać siebie , poznać siebie , docenić siebie , jeśli nie będzie drugiego lustra które jest Twoim przeciwieństwem , do kogo sie porównasz człowiecze ?

          Ja pier papier już na prawdę jaśniej chyba nie umiem .

          Jak słysze teksty w stylu i zło zostało pokonane przepraszam za szczerość brzuch boli ze śmiechu.

          Polubienie

  9. „Projekt Venus został stworzony przez Jacque Fresco i ewoluował przez 50 ostatnich lat. Skłania do przemyśleń i promuje ekonomię zasobami, jako nowy styl życia. Zdecydowanie odrzuca system monetarny, jako czynnik wielu problemów ludzkości.”

    Polubienie

    • Ale nie ma odwrotu od systemu monetarnego. Tak jak nie ma odwrotu od alfabetu i pisma. Przecież sam Arystoteles lub Sokrates (nie pamiętam dokładnie, przypomnijcie mi) narzekał na ówczesny wynalazek technologiczny jakim było.. pismo. Mówił niemal to samo, co my mówimy dziś o smartfonach. Też wieszczył totalne ogłupienie i przy okazji upadek nauczania i obyczajów.

      Polubienie

      • Pan Fresco z całym szacunkiem do niego ale jest utopijnym komunistą. On myśli, że jak powstaną roboty to ludzie przestaną pracować. To przecież jakaś aberracja. Jego komunistyczny utopijny program doprowadziłby do wielkiej hekatomby ludzkości. W wyniku powstania robotów i SI zniknie masa zawódów ale pojawią się nowe nieznane nigdy dotąd.Tak samo jak było z samochodami, maszynami parowymi czy rolniczymi.

        W dobie cyfrowej technologii pieniądz monetarny a nawet papierowy to symbol wolności. Tu jestem rzeciwnikiem likwidacji pieniądza jako wyznacznika wymiany dóbr i usług.

        Polubienie

    • Sancti, Mój Panie, odkryłem w tym żywocie kolejną prawdę. Miłość = nienawiść. Najlepiej to: Knoledge is Power. Ignorance is freedom!!! Pozdrawiam Cię! Taki Sanctus… Hmm…

      Polubienie

  10. „Film przedstawia projekt budowy nowej cywilizacji opartej na wartościach humanitarnych oraz ekonomii surowcowej. Obrazuj także problemy obecnych systemów oraz ich źródła. Dużo cennej informacji i inspiracji.”

    *****
    … jako marzycielowi, podoba mi się ta utopijna wizja świata,w którym technologia i Natura oddziaływują na siebie wzajemnie z korzyścią dla ludzkości, przy czym sam człowiek musiałby się wznieść na wyższy poziom świadomości kosmicznej, żeby dążyć to urzeczywistnienia takiego świata … zamiast nad rozwojem A.I. rozwój technologiczny powinien zmierzać na przykład w kierunku elektromagnetycznego pobudzania molekularnego wzrostu roślin, aby tworzyć zdrową żywność roślinną w szybkim tempie, gdzie wegetacja i dojrzewanie byłyby zredukowana do godzin a nie tygodni i miesięcy … to jest moja fantasmagoria, żeby były takie futurystyczne, monumentalne ogrody technologiczne 😉 … na Ziemi mógłby powstać kosmiczny raj ale niestety rządzą tą planetą zbydlęcone gady-psychopaci, i to się przekłada na populację w skali globalnej, w myśl zasady „jak na górze, tak na dole” …

    Polubienie

    • Mi się też podoba i do niej dążę. Też chcę mniej inwazyjnej technologii dla środowiska. Może to zabrzmi dziwnie ale ja Sanctus wbrew temu co napisałem nie jestem transhumanistą. Jeśli już to jestem Technomistykiem. Staram się łączyć w drodze poznania/gnozy technologię i magię, naukę i metafizykę. Te dwa pierwiastki duchowe i witalne powinny iść ze soba w parze. Techologia idzie do przodu teraz czas na nas i naszą psychologię. Tutaj strasznie zaniedbaliśmy tą sferę.

      „zamiast nad rozwojem A.I. rozwój technologiczny powinien zmierzać na przykład w kierunku elektromagnetycznego pobudzania molekularnego wzrostu roślin, aby tworzyć zdrową żywność roślinną w szybkim tempie, gdzie wegetacja i dojrzewanie byłyby zredukowana do godzin a nie tygodni i miesięcy … to jest moja fantasmagoria, żeby były takie futurystyczne, monumentalne ogrody technologiczne ” – ja się zgadzam ale skąd wiesz czy sztuczna inteligencja nie będzie sterować tym procesem ultra terraformowania Ziemi.

      Polubienie

      • Nie przerażają mnie żadne futurystyczno-smartfonowe wizje;))Starzeję się ale nigdy nie mówię,że kiedyś było lepiej.Teraz też może być fajnie a nawet jeszcze fajniej,czemu nie?Osobiście wprost uwielbiam internet.jestem ciekawa wiedzy i gdyby nie sieć nigdy nie byłabym w stanie dokopać się do interesujących mnie informacji :)A także poznawać ludzi i ich poglądów na świat i życie 🙂 Cieszy mnie to,że mam możliwość życia w czasie,gdy wszystko się błyskawicznie zmienia.

        Co do zmian klimatycznych:ja bym się tak nie cieszyła z tego ciepełka.W zeszłym roku o tej porze jeździłam na zamarzniętym lodzie do polowy lutego.W tym roku wydam „majątek”na sztuczne lodowisko;) Poza tym lubię naszą zimę i myślę,że jeszcze doświadczymy mrozu i śniegu 🙂

        Polubienie

  11. … hmm, niezła jazda, a właściwie przykład jungowskiej synchroniczności na moim własnym przykładzie … wczoraj pisałem o mojej futurystycznej wizji, która zrodziła się w mojej wyobraźni wiele lat temu – „„zamiast nad rozwojem A.I. rozwój technologiczny powinien zmierzać na przykład w kierunku elektromagnetycznego pobudzania molekularnego wzrostu roślin, aby tworzyć zdrową żywność roślinną w szybkim tempie, gdzie wegetacja i dojrzewanie byłyby zredukowana do godzin a nie tygodni i miesięcy … to jest moja fantasmagoria, żeby były takie futurystyczne, monumentalne ogrody technologiczne” … a dzisiaj czytam o tym, że:

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/przelom-w-rolnictwie-opracowano-technologie-znaczne-przyspieszajaca-uprawe-roslin

    „Świat obiegła wieść o nowym sposobie na przyspieszoną uprawę roślin, który może zostać wykorzystany do wykarmienia stale rosnącej populacji ludzi. Metoda nazwana jako „speed breeding” (tłum. szybka hodowla) ma pozwalać naukowcom na szybsze badanie oraz modyfikację roślin, zwiększając ich odporność na choroby i szkodniki, a zatem przyspieszając cały proces uprawy.

    Obecnie rolnictwo na całym świecie stoi przed ogromnym wyzwaniem – wielkość zbiorów ma stale rosnąć, jednocześnie nie tracąć na ich wartościach odżywczych. Nic więc dziwnego, że naukowcy stale pracują nad modyfikacją roślin w taki sposób, aby proces ich uprawy był coraz szybszy.

    Badacze z Uniwersytetu Szkockiego oraz Uniwersytetu Sydney stworzyli proces, dzięki któremu rośliny szybciej rosną, a zatem szybciej nadają się do spożycia. Technika polega na 22-godzinnym doświetlaniu roślin diodami LED, które emitują więcej światła o barwie czerwonej i niebieskiej. Radykalnie wydłużony „dzień” ma silniej stymulować rośliny do wzrostu.

    Nowa metoda uprawy pozwoliła naukowcom na wyhodowanie 6 pokoleń pszenicy, jęczmienia, grochu oraz ciecierzycy w ciągu zeszłego roku. Wyjątek stanowił rzepak, który został wyhodowany 4 razy, a to nadal znacznie lepszy wynik, niż w przypadku konwencjonalnych upraw. Pomysłodawcy informują także o tym, że wielkość, walory odżywcze oraz smakowe ich plonów pozostają takie same.

    Co ciekawe, na podstawie badań z 2005 roku stwierdzono, że około ¼ upraw hodowanych w warunkach naturalnych przepada z powodu ataków różnego rodzaju patogenów, wirusów oraz szkodników. Jest to dodatkową motywacją naukowców, którzy pracują nad „szybką hodowlą”, choć nie ma się co oszukiwać, że to główna przyczyna.”

    *****
    … takie zjawiska przypominają mi czasy gdy miałem rozwinięte pewne „moce”, które się we mnie objawiały w czasach nastoletnich; w liceum niektórzy mówili na mnie prorok bo spontanicznie przewidywałem kogo będą pytać na lekcjach, albo jakie kto oceny ze sprawdzianów dostanie 😀 … miałem też zdolności prekognicji, bo jednego dnia coś mi się śniło a potem to się wydarzało, aczkolwiek były to prozaiczne sprawy … no i często miałem telepatyczne sprzężenia z moim kumplem, które mnie zdumiewały … po latach mi to zanikło ze względu popadnięcie w dekadenckie picie alkoholu i depresyjne zapaści … ale teraz znowu się to obudziło, i kolejny raz mi uświadamia, że mam w sobie jakiś mistyczny potencjał tylko go przez lata zaprzepaściłem …

    Polubienie

  12. http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/w-chinskich-fabrykach-amunicji-roboty-zastapily-25-pracownikow?utm_source=dlvr.it&utm_medium=facebook

    „Chiny bardzo poważnie podchodzą do kwestii automatyzacji produkcji. Roboty przemysłowe mają dla tego państwa kluczowe znaczenie, gdyż zwiększają wydajność pracy w fabrykach. Z ich pomocą można zastąpić ludzkich pracowników i zaoszczędzić na wypłatach oraz zautomatyzować produkcję tam, gdzie brakuje rąk do pracy. Co najważniejsze, robotyka przemysłowa pozwoli Chinom zrealizować swoje marzenia, czyli zostać światową potęgą gospodarczą.

    Roboty przemysłowe pojawiły się już w wielu chińskich fabrykach. Państwo inwestuje w zaawansowane technologie, które pozwolą zautomatyzować procesy w miejscach pracy przy minimalnej obecności człowieka. Dotyczy to szczególnie miejsc, w których po prostu nie ma chętnych do pracy.

    Sektor zbrojeniowy należy do tych, które nie cieszą się zbyt dużym zainteresowaniem, ponieważ praca w fabrykach produkujących amunicję, bomby i rakiety jest dość niebezpieczna. W tym przypadku idealnie sprawdzają się roboty przemysłowe, które zastąpiły już niemal 25% ludzkich pracowników.

    Dla państwa oznacza to przede wszystkim większą wydajność pracy. Maszyny są niemal pięciokrotnie bardziej produktywne od ludzi a jednocześnie tworzą różne rodzaje amunicji, w tym pociski artyleryjskie, bomby i rakiety z wyjątkowo dużą precyzją. Instytut Automatyzacji Shenyang w Chińskiej Akademii Nauk wskazuje, że faktyczny wzrost produktywności jest nieco ograniczony przez podaż surowców, lecz mimo tego efektywność pracy i tak jest wyższa o co najmniej 100-200%.

    Automatyzacja produkcji przynosi Chinom same korzyści, dlatego państwo bardzo aktywnie rozwija sektor robotyki przemysłowej i sztucznej inteligencji. Wpisuje się to zresztą w strategię rozwoju, która zakłada globalną dominację gospodarczą i militarną.”

    ******
    … najlepsze zawsze są komentarze, jeden mnie urzekł 😀 :
    „Zaawansowana technologia, stworzona przez ludzkich inżynierów, która produkuje narzędzia służące do zabijania ludzi. A wszystko dla kawałka sprasowanego drewna z napaćkanym wzorkiem, by właściciele korporacji mogli żyć w niewyobrażalnym dostatku, podczas gdy szara bezkształtna masa wybijała się wzajemnie i myślała, że robi to dla jakichś wartośc. Witamy na Ziemi wśród ludzkości, raku tej planety.”

    Polubienie

    • Napiszę tutaj bo już papier toaletowy się powoli robi 😉

      Witaj w klubie Sanctus bo właśnie przygody jajka Dizzy to była moja pierwsza gra w życiu chyba jeszcze na Commodore 64. Z pegasusa to ja pykałem w klasyki : Tanki. Contra, Goal 3, Tom and Jerry, Pacman, Bomberman, Olympic, Wild gunman, Pitfall, Super Mario.

      A tak zapytam. Grałeś w ostatniego Wiedźmina ? 😉

      Polubienie

      • Teraz to nie gram w gry, poza doraźnymi razami u kumpla, bo on ma PS4 i okazjonalnie u niego grywam 😉 … w żadnego Wiedźmina nie grałem, bo mam stary laptop ale przymierzam się do zakupu PS4 w tym roku, i widziałem u kumpla Wiedźmina 3 i mi się bardzo podobało, także pograłbym bo ja w te nowoczesne gry raczej nie miałem okazji grywać z racji braku odpowiedniego sprzętu 😉

        Polubienie

      • Napiszę tutaj bo już papier toaletowy się powoli robi 😉 Gdyby nie paier toaletowy dalejś byś miał doope w no wiadomo czym 😉 dziekuj Twórcy

        Polubienie

    • Człowiek zawsze był wielki , widzimy siebie z najmniejszej mniejszości do jakiej doszlismy , ta złość , tupanie nogami , furia , gdy wejdziesz głebiej i głębiej poza te uczucia odkrywasz że kierownikiem tych emocji jest tęsknota , mimo że wszystko masz nic nie cieszy , tęsknisz a nie umiesz powiedzieć za czym , wielu ucieka ; narkotyki , alkoholizm , seksoholizm , zakupoholizm , gry , inni ludzie : związki , wszystko by uciec tylko po co ? bo zapomniał jeden z drugim , musiał by doświadczenie miało sens , ja do dziś tworze program na swój program bez mojego udziału inaczej nie miało by to sensu , nie umiem tego wytłumaczyć dla mnie jest to tak naturalne , swiadome , technologia nas dzieli , kiedy patrzyłeś komuś ostatnio w oczy? tylko w nie a on/ona Tobie rozmawialiście o wszystkim i niczym tak po prostu ? nic , niczego nie oczekując , tak po prostu , jesli takiego dnia nie pamietasz dalej spisz , i ok Twoja Wola

      To jest dla mnie dźwięk który idzie przez pokolenia 😉

      Polubienie

        • SamoLub jak ja cie Kocham tak zwyczjanie i po ludzku widzisz tak to jest stwarzasz role , twarz a inni to odbiorcy 🙂 jak Ty 🙂 ale grunt to wyciągać cokolwiek Matyldo Droga tylko że nie w ta strone porównuj siebie odnośnie mojej osoby po co ci ja ja jutro będę Motylem pytanie kim jesteś Ty bez imienia nazwiska , nicku ról które tu masz by doswiadczać , np mąż , przyjaciel ojciec itp jak to ściągniesz jak ubranie jedno po drugim kim jesteś ? ja wiem kim jestem 🙂 zawsze wiedziałam , nie możliwe jest zasnąć w pełni gdy tego nie chcesz .

          Polubienie

        • Zapomniałam o najważniejszym Bo dla mnie coś co istnieje naturalnie jest ledwo widzialne ( nie jestem nabuzowana ) iluzja chyba mam jej świadomość od dziecka , stwórz role a będą cie tak widzieć (widzieć role bo nie Ciebie ) wszyscy to robia choć mało kto o tym pamieta , większość ról stwarzasz sam dla siebie by przetrwać aż zapominasz czym były i stają się Tobą

          Polubienie

        • Myślę, że raczej tworzenie sobie ról w rozumieniu wchodzenia w „czyjeś buty” raczej nie pomaga przetrwać… chyba że mówimy o skórze, kościach, ale jeśli jest to Twoja naturalna „rola” w której się spełniasz, a nie grasz kogoś innego to bardzo dobrze.

          Wszystkie role, zawody, postawy mogą być naturalne lub teatralne, a że niektórzy grają spektakle to tylko podziwiać dobrych aktorów i mieć ubaw z infantylnych klaunów.

          Naturalność the best =D

          Polubienie

        • Samolub zadziwiasz mnie choć w sumie czemu ? 🙂 Przecież widze Twą Mądrość i jeszcze coś 😉 Moja rola jest moją, a gdy wchodze w czyjeś buty to po to by zrozumieć inną istote czym jest to co ją tworzy i skad się bierze to zupełnie co innego 🙂 Wtedy wiem , poznaje , rozumiem coś co jest mi nieznane ale poznaje , i rozumiem . A potem widzę coś ponad wszystko to co dana istota stworzyła ale tego nie jestem już w stanie wyjaśnić , na tym co wiem moge obalić wiele np to że Bóg rozmawia tylko z medytującymi , ciekawe zwarzywszy na ilość medytujących i na ilość Budd ….których brak …..

          Polubienie

        • Czemu? To już Twoja sprawa xD
          Ja tylko staram się zrozumieć i trochę złapać kontakt w tej szalonej wymianie 😀 widzę, że lubisz życiowe „mądrości” i masz potrzebe się dzielić swoimi spostrzeżeniami. Czasami ktoś nawet prostymi/trywialnymi rzeczami musi się podzielić/uzewnętrznić na tym polega proces uzdrowienia.

          Wolę posłuchać, pokminić w czym problem i skąd wychodzi potrzeba. Czasami to jakieś potrzeby/traumy dzieciństwa nieprzepracowane się odzywają w dorosłych.

          Polubienie

        • Ja wracam do „domu” z doświadczenia dość ciężkiego , trauma tak ludzie je mają noszą wiele lat , nie podejmują próby zrozumienia tego , rozumiem już rozumiem , czasem ludzi spotyka cos takiego , ze bardzo ciężko wyjśc ze szablonu myśli , to własnie zamyka was w sobie , stajecie się niewolnikami właśnych emocji , czy ja miałam ciężkie życie ? tak ale dzięki niemu jestem kim jestem choć w słowach tego nie ujmę , żyłam ciągle wchodziłam z doświadczenia z doświadczenie , nie ważne jakie ważne co z niego wynosiłam ale było takie coś co było mi ciężko pojąc i to się stało jakby głównym celem , w tym wszystkim widzisz jednak On nie zapomniał mnie a ja jego . Jak mam ci to wytłumaczyć ? Nie mam traumy tęsknota za sobą za miłością iluzyrycznie utraconą jest czymś wręcz normalnym ona jest kierunkiem do domu .

          Czym jest Bóg a może kim był? Bóg mojej Mamy, tym do którego się modliła , który kazał wyrzec jej się siebie radości życia , życ według ustalonych reguł cóż przyszła na świat czarna owca i zaburzyła cały jej świat i zaburza do dziś ale ona jest gotowa i ufna to w niej nigdy nie umarło ufność to też bardzo ciężko wytłumaczyć . Rozumie że jest Bogiem , jego częścią , jak każdy z nas , zajeło mi wiele lat dotarcie do niej ale cóż znaczy czas ? Co do mnie pamietam doswiadczenia nie ich daty 🙂

          Myslisz że pojmiesz kim jesteś bo pojmiesz mnie ? ja ciągle zaskakuje 😉 Mnie się nie da pojąc nie liczni pojmuja 🙂

          Polubienie

  13. A ja nie mam smartfona i nie mam potrzeby posiadania. Zwykły telefon jest wygodniejszt i nie trzeba go nonstop ładować 🙂 Poza tym mam jeden problem technologiczny w zyciu mniej.

    Polubienie

      • Nie z nas korzystają na nas coś zbudowano a szczerze ?my to zbudowaliśmy po prostu my doświadczamy czegoś od Doopy strony jak inaczej porównać coś do czegoś ? na prawdę Kochani to nie ten czas gdyby nie było zła dobro nie mogło by zaistnieć no po prostu i to można odnieść do wszystkiego innego .

        Polubienie

        • temat jest szerszy ja tam w srodku to rozumiem tworze to ale cóż każdy ma swój czas , wyobraź sobie że urodziłeś się w raju ale za lustrem ogladasz inny świat , skąd wiesz co jest co jeśli nie doświadczysz wszystkiego tylko w tedy możesz możesz podjąć świadomą decyzję kim jesteś i nigdy nie myśleć co by było gdyby

          Polubienie

    • Mam pytanie do Cb, byłaś do niedawna w jakiejś grupie religijnej z której niedawno wyszłaś?

      Co do poznania dobra i zła to tak jak piszesz gdybyśmy jedli całe życie cukier nie znalibyśmy smaku słodyczy. Doświadczenie zła pozwala doświadczać dobra,.

      Polubienie

      • Ja i religia 🙂 gdy miałam chyba 10 -13 lat wybacz czas jest dla mnie względny nie umiem określić go co do min mojego życia 😉 powiedziałam mamie kim jest jej BÓg ,przyszłam już tu z pewną widzą nie , nie należe do żadnej religi i nie tworze żadnej religi od zawsze wiem że do ściema ale poznałam ich obracałam się wśród nich aż pojełam dlaczego tak się dzieje….nie jestem też żadnym mesjaszem po prostu to widze czerń a w niej światło i po prostu pewne rzeczy wiem , od zawsze

        Polubienie

        • Dajesz 😀
          – kim jest Bóg Twojej mamy

          Odnośnie czasu:
          Jest względny =D

          I co się dzieje w religiach? Tworzą religie? Cóż za piękna negacja tych systemów myślenia 😀 akurat ja jestem z ciekawego pół-światka (odnośnie swojego dzieciństwa) także ze sporym dystansem do tego świata podchodziłem w swoich początkach. Potem się za bardzo wciągnąłem 😀 noi teraz proces wychodzenia w najlepsze trwa.

          Wydaje mi się, że jakaś religia wywołała na Tb złe piętno bo masz syndrom uwalniania/uleczania z programu bycia nierozumianą lub stłamszoną co teraz objawia się sporą chęcią ekspresji.

          Możesz tu wypisać te negatywne religje, ideologie, systemy które ci zaszkodziły i z których się uwalniasz?

          Polubienie

        • żadna religia mi nie zaszkodziła to było niemożliwe , nie rozumiłam dlaczego moja rodzina jest tak slepa a to inny temat , ja miałam w doopie religie a tyle mnie straszono piekłem że jak w końcu buchłam ogniem w te berety to im z głów pospadałay , nie wiem jak ci to wytłumaczyć to jest po prostu nie możliwe żeby ci religia tv , czyjeś poglądy namieszały w głowie ty tylko starasz się zrozumieć co im namieszało w głowie ze zaczeli się bać ŻYĆ tak bardzo że widzieli życie zrobiliby wszystko by je ściągnąć do swojego poziomu

          Polubienie

        • Z ostatnim moim zdaniem kończe współudział w twej grze , co jest prawdą a co nie ? 🙂 dochodź sobie sam 🙂 ludzie są tacy przewidywalni 🙂 Dobrej Nocy

          Polubienie

        • Im też ktoś zawalił śmieci to jest właśnie to programowanie podprogowe ,a w sumie to bardziej powiedziłabym wyparcie , próbowałam pojąć to od jakiegoś czasu jakimi to kuźwa drogami w ogóle idzie (no pytasz to dostajesz odpowiedzi)

          Polubienie

  14. Polecam fim dostępny już wszędzie do kogo należy FB/ google itp i kim był człowkiek który to ujawnił światu pracował do (cia) przyjeła go Rosja tylko oni udzielili mu domu a on odkrył bycie Tu I Teraz . Może faktycznie Iiuminaci to powiedzieli walić po ryjach i tak za mało (moimi słowami) . Co tam u wieśniaków na stronie pisze ? ilu się spiło ? ilu uwłaczyło samemu sobie ? to takie ciekawe ? ilu z was zaniosło tam miskę ryżu to jest pytanie które ja zadaje . Bo wiem ze coś zawsze tworzy się z czegoś i nie mi oceniać ale mi rozumieć pojmować i dzielić się ryżem .

    Polubienie

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s