Felietony i artykuły autorskie

23 WRZEŚNIA BYŁ KOLEJNY „KONIEC ŚWIATA”. DLACZEGO LUDZIE LUBIĄ BAJKI? PORA DOROSNĄĆ!


Dnia 23 września 2017 roku miał miejsce kolejny już „koniec świata„. Przez świat przetoczyła się kolejna fala zbiorowego szaleństwa, jednak mniejsza niż w 2012 roku. Tym razem apokaliptyczne wizje snuł David Meade, autor książki głoszącej rychły kres dziejów. Jednak tak jak było do przewidzenia, nic się nie stało. Zupełnie nic.

Świat, ten łez padół, dalej trwa, ze swoimi bolączkami i problemami. Ludzkość dalej egzystuje, a raczej wegetuje na łasce tych najbogatszych, zgarniających 99% zasobów i owoców ludzkiej pracy. Ach! Nic się nie zmieniło! Nic nie jebnęło! Dalej trzeba iść na 8:00 do pracy i dalej trzeba spłacać te cholerne raty! A tak by się chciało (choćby podświadomie), by ta całą boleść się zakończyła! Ach, wezmę i tupnę se nóżką ze złości, o!

Ktoś policzył, że koniec świata był już ogłaszany ponad 100 razy. Zawsze trafi się jakieś ustawienie planet w linii, okręgu, w krzyżu czy w innej konfiguracji. Bo one non stop się kręcą wokół Słońce i ustawiają, np na tle gwiazdozbiorów. Zawsze znajdą się ludzie, którzy nagną jakieś starożytne, trudne do interpretacji teksty, z jakimiś planetami, gwiazdami, obliczeniami, i ogłoszą koniec świata. Choćby po to, by sprzedać książkę, która to opisuje.

Te psychologiczne (a bywa, że i psychiatryczne) mechanizmy opisałem w poniższym artykule o celowo prowokacyjnym tytule:
Koniec świata we wrześniu! Prorocy i naukowcy potwierdzają apokaliptyczny scenariusz na 2017 rok!

Dlaczego jesteśmy tacy naiwni i wierzymy w kolejne końce świata?

Dlaczego jako jesteśmy tacy naiwni? Gdyż jako ludzkość jesteśmy na poziomie dziecka. Jesteśmy mentalnymi dziećmi w dorosłych ciałach. Można to nazwać to inaczej. Otóż jako ludzkość dopiero co wychodzimy z mentalności typowo zwierzęcej – czyli nacechowanej lękiem, przemocą, chęcią rywalizacji, mentalnością niedoboru. Jesteśmy na naprawdę niskim poziomie rozwoju, pomimo tego że (o zgrozo!) posiadamy technologię zdolną dokonać zagłady życia na Ziemi.

Dopóki będzie zapotrzebowanie na bajki, dopóty będą bajkopisarze. Dopóki będzie zapotrzebowanie by jakiś pasterz (wilk) dowodził swoimi owieczkami, dopóty będą skorumpowani politycy, zakłamani i spedofileni kapłani, złotouści ekonomiści, dyktatorzy. Zadaj sam sobie w ciszy następujące pytania:

-Ile razy sam dałem się nabrać na różne końce świata, np gdy byłem nastolatkiem, dzieckiem? Rok 2012, millenium bug w roku 2000, zaćmienie Słońce w 1997 czy jeszcze wcześniejsze daty?

-Ile razy dałem się nabrać na to, że mamy godzić się na biedę i wyzysk? Ile razy uwierzyłem pracodawcy jeżdżącemu samochodem za 1,5 miliona, że w branży jest kryzys i nie może zapłacić więcej? Ile razy uwierzyłem politykowi, że takie są koszta transformacji, że tak działa ekonomia i wolny rynek, że nic nie da się zrobić i mamy dziadować?

-Ile razy uwierzyłem, że jako wyznawca (a więc owca, ale też ofiara) muszę wybrać sobie pasterza (a raczej wilka) z lewicy, prawicy, z jakiejś religii lub od strony akademickiej, ateistycznej nauki? Ile razy oddałem mu w zasadzie jedną z ostatnich wolności, jaka została na Ziemi – wolność myślenia? Ile razy myślałem tak, jak on mi rozkazywał i robiłem to, co mi rozkazywał?

-Ile razy uwierzyłem, że to nie ja rządzę swoim losem? Ale że rządzi grzech pierworodny, dopust boży, wola boża, prawo karmy, numerologia, astrologia, energie, egregory i szereg innych bzdurnych rzeczy?

-Ile razy dałem sobie wmówić, że „wredne są fajniejsze” lub że „łobuz kocha mocniej”? Ile czasu tkwiłem w toksycznej relacji i ile razy nie reagowałem na zło zadawane mi, często w imię miłości?

-Ile razy uwierzyłem w oficjalne interpretacje rzeczywistości, w tzw mainstream? Ile razy potem okazało się, że to nie działa? Albo że jest szkodliwe dla miasta, dla kraju, dla gospodarki? Ile razy potem okazało się, że za tym stały jakieś grupy – biznes, korporacje, lobbing ideologiczny?

Końca świata, ery wodnika ani wprowadzenia NWO nie będzie

Zastanów się nad tym, ile razy dałeś się nabrać różnego rodzaju kaznodziejom, kapłanom, politykom, ekonomistom, ekspertom, naukowcom. Ile razy wykazałeś postawę wyznawcy, ofiary? Ile razy byłeś bierny?

Ja powiem Ci, że żadnego końca świata nie będzie. Wyczekiwanie końca świata to postawa dziecka obrażonego na rodziców, że nie dostało zabawki. I żadnej światowej przemiany, żadnej ery wodnika, żadnego przebudzenia też nie będzie. Od Ciebie zależy czy chcesz wierzyć w bajki i czekać na kolejne daty końców świata czy nadejścia ery wodnika, czy po prostu żyć.

Co natomiast będzie? To samo, co zawsze. Wielkie światowe problemy, ale też powolny rozwój i cywilizowanie się ludzkości. Nie przyjdzie żaden „rodzic” (czyli kosmita, Jezus, budda, czy jakaś energia) i nie odwali za nas brudnej roboty. To Twój rodzic odwalał za Ciebie brudną robotę, gdy waliłeś w pieluchy. Ale teraz nie masz sześciu miesięcy, ale np 30 lat. Wypadałoby dorosnąć.

Świat da sobie radę bez obłąkanych proroków

Chciałem tutaj zwrócić szczególną uwagę na to, że ogrom mechanizmów psychologicznych typowych dla zlęknionego i zbuntowanego dziecka, przenosimy w dorosłe życie. Do naszych relacji, polityki, religii, filozofii, zakładów pracy. Szukamy np ratunku w jakimś polityku, w religii, w jakiejś energii. Uważamy, że jesteśmy zdeterminowani przez grzech pierworodny czy jakieś prawo karmy. I tak będzie, dopóki nie dorośniemy. Dziecko musi być ubezwłasnowolnione, dopiero osoba dorosła uzyskuje wolność.

Ten świat przetrwał całe millenia ogromnych trudów. Większych niż wszystkie znane z nowożytnej historii ludzkości. Upadki asteroid, eksplozje superwulkanów, wielkie wymierania, cykliczne zlodowacenia i ocieplenia. To zupełny brak pokory, gdy jakiś człowiek wymachujący Biblią lub jakimś ezoterycznym tekstem, uważa że wie kiedy skończy się świat. Świat da sobie radę tak, jak zawsze sobie dawał. Ludzkość też da sobie radę i będzie wciąż się rozwijać i cywilizować, wbrew prorokom wieszczącym nastanie NWO. Jesteśmy na dobrym kursie, pomimo ogromnych cierpień i globalnych trudności.

Autor: Jarek Kefir

Witaj! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nieocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jest to też pewna forma podziękowania za wiedzę. Link z informacją jak to zrobić, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

Reklamy

11 odpowiedzi »

  1. Jarku, jeśli to pytanie, to odpowiedź jest dość prosta 🙂 To ludzie stwarzają ten świat, a człowiek jest istotą stwórczą o potężnej mocy ! Stwarzają go za pomocą wiary, przekonań i obrazów świata jaki jaki jest im przedstawiany wkodowywany-programowany – wspomnieć chociażby katastroficzne filmy – a jest ich bez liku. Również tzw biblia zawiera program końca świata. Dlatego na okrągło pierze się (indoktrynuje) ludziom mózgi. Władcom tego świata zależy na tym, aby ludzie uwierzyli w koniec świata i stworzyli to wydarzenie (elity mają schrony i podziemne miasta w razie czego). Aby wzmocnić wiarę w zbliżający się koniec, w sposób techniczny generowane są ekstremalne zjawiska pogodowe, huragany, powodzie, nawałnice, trzęsienia ziemi itd oraz wywołuje się strach i chaos – wiadomo w jaki sposób (terroryzm +false flag itd). Ludzkość w przeszłości eksterminowana była już wielokrotnie (potopy, broń atomowa), generalnie wtedy gdy zaczynała się budzić oraz po to by wprowadzać tu zmodyfikowane genetycznie rasy maksymalnie posłuszne (służalcze) wobec „Pana” oraz wrogo nastawione do własnego gatunku. Wszystko po to by człowiek bez końca tworzył darmową energię (jako bateryjka) dla istot, które nauczyły się ją z człowieka czerpać i dzięki temu żyć wiecznie (generujemy energię walcząc, cierpiąc, umierając, uprawiając niskowibracyjny seks ale też wielbiąc – miłując boga – bo ten każe siebie wielbić ! W związku z tym człowiek jest reinkarnowany w cyklach wiecznych odpracowań, tak by nigdy się stąd (Matrix) nie wydostał (tzw karma – która żadnym prawem nie jest !). Żyjemy w świecie podziemnym – zostaliśmy tu zamknięci (firmamentem) i hodowani, tak, jak my hodujemy kurczaki – dostaliśmy iluzoryczny kosmos z gwiazdami, które nie są odległymi obiektami oraz Słońce i Księżyc które również są bardzo blisko i nie są materialnymi obiektami – coraz więcej ludzi zaczyna rozumieć kłamstwo okrągłej Ziemi ! Dlatego też skraca się nam życie, chyba przede wszystkim poprzez farmację i medycynę, prze plastikowe – bezwartościowe żarcie oraz przez właśnie wiarę w czas, w choroby i konieczność umierania. Żyjemy w systemie pasożytniczym skonstruowanym poprzez światy, oparte na hierarchii i podporządkowaniu, czyli pasożytnictwie – dostaliśmy to właśnie od naszych stwórców – tych co skonstruowali również nasze ciała i dali nam umysł (ego – gadzi móżdżek) – jest to umysł skrojony na potrzeby niewolnika, łatwy do programowania i podatny na manipulację, a do tego podłączony do świadomości zbiorowej skąd bierzemy myśli, które myślimy, a wydaje nam się, że są nasze. W efekcie takiego podłączenia zostaliśmy jako ludzkość zalani lawiną channelingów i w ten sposób powstały bardziej nowoczesne religie (new age, ezoteryka) – skonstruowane dla budzącej się ludzkości, by weszły w kolejną pułapkę jaką one są. Jako ciekawostkę dodam, że Transerfing – wiedza spisana również channelingiem przez Vadima Zelanda również jest bardzo zaawansowaną religią – pułapką. Eh innym razem dokończę 🙂

    Polubienie

    • Starożytny rdzeń gnostycki dał chrześcijaństwo (katolicyzm, prawosławie, protestantyzm) a w latach 50-tych new age i potem późniejsze mutacje. Jest to po prostu rdzeń wiedzy, baza pojęć i zasad. A to, że ludzie tworzą większe (chrześcijaństwo) lub mniejsze (new age) potworki, to co innego 😉 Ezoteryka i new age popełnia wiele błędów, które popełniały tradycyjne religie. M.in. mentalność ofiary, poczucie że to nie my panujemy nad własnym życiem, tylko energie. czy nienawiść do seksu i pieniądza. Wymaga to dalszych „aktualizacji”, i wielu ludzi już się tego zadania podejmuje. Co nie zmienia faktu, że ogromna większość dalej tkwi w bagnie astralu, bytów, energii, astrologii, numerologii, karmy nie karmy, spisków, NWO itp itd.

      Polubienie

  2. Koniec świata na pewno się rozpoczął. Nie znaczy to wcale, że ma on od razu polegać na totalnym zniszczeniu całej naszej ludzkiej cywilizacji.

    Określony układ ciał niebieskich powoduje na przykład dotkliwe kataklizmy.
    Z kolei komety zapowiadają z reguły wojny, a szczególnie epidemie. Można domniemywać, że to komety zasiewają coraz to nowe bakterie i wirusy.

    Niegdyś wierzono, że to właśnie komety posiały na Ziemi pierwsze ziarna – zarodki życia. Wybuchy na Słońcu i trzęsienia ziemi są ponoć do wykrycia przez astrologów. Nie wiem kto tu ma rację?

    Koniec starego świata trwa ciągle, bo mimo wszystkich przeszkód ten świat się zmienia.

    Zmieniają się też ludzie i wkrótce ujrzymy efekty tych notorycznych zmian. Zmieniają się także ludzie starsi. Nie wszyscy. Niedawno moja Ciocia X, do tej pory gorliwa Polka i patriotka powiedziała mi, że przestała już czuć się Polką, że Polska / RP / już jej nie interesuje i że jedynym jej marzeniem jest wyjazd z tego kraju / tj. z Rzeczpospolitej Polskiej /.

    Jak tak dalej pójdzie, to wkrótce niewielka część młodego pokolenia tu zostanie. Wyjadą, co gorsza, najaktywniejsi, najzdolniejsi Polacy.

    Zostaną tu na miejscu nieudacznicy Polacy, a również wielu cudzoziemców.

    Zapewniam Was, że ja Polak z wyboru, Niemiec z pochodzenia, Antyeuropejczyk, polski nacjonalista pragnę nadal tu w tym kraju mieszkać, pracować i tu dożyc swoich dni.

    Tu.

    W tym kraju.

    Są w tym kraju rachunki krzywd.
    Dłoń unijna ich też nie przekreśli.

    Myślę, że nowe pokolenie Polaków, Ukraińców i innych narodowości odbudują ten kraj tak, że być może na nowo kiedyś stanie się mocarstwem.

    Polubienie

    • „-Ile razy dałem sobie wmówić, że „wredne są fajniejsze” lub że „łobuz kocha mocniej”? Ile czasu tkwiłem w toksycznej relacji i ile razy nie reagowałem na zło zadawane mi, często w imię miłości?”
      Ludzie wciąż dają sobie wmawiać,że wredni ludzie są fajni.Jeśli ktoś chce mieć w miarę normalny związek to lepiej niech się trzyma z daleka od od tych „cudownych”zołz i wspaniałych panów macho 🙂

      Polubienie

  3. Ludzie cierpią, mają kłopoty, doświadczają przykrości i przeżywają rozmaite dramaty. Modlą się i na przemian, za wszystko, obwiniają niedobry los. Nikomu nawet nie przychodzi na myśl, że za wszystko odpowiedzialna jest zbiorowa świadomość, będąca wypadkową pragnień, dążeń i pobożnych życzeń danego społeczeństwa. To zbiorowa świadomość kreuje rzeczywistość taką , w jakiej żyje dane społeczeństwo. Szczęśliwe życie może zapewnić tylko uświadomienie sobie najważniejszego prawa Wszechświata: dobre myśli i uczynki zapewniają dobre życie i na odwrót. Każdy otrzymuje to i tyle ile zapragnie w zamiarze czynienia dobra, co jest warunkiem materializacji rzeczywistości. Zakładając niesprawiedliwość świata i czując się jego ofiarą, taką też rzeczywistość tworzymy swoimi energiami i ją kodujemy. To negatywne wyobrażenia, przyciągają i wywołują różnorakie problemy. Koncentrowanie myśli i uwagi na przykrościach, lękach i kłopotach oraz rozprawianie o nich, powoduje zasilanie niewidzialnego świata negatywnych wzorców oraz obrazów, które eskalują nieszczęścia. Pamiętając o tym, że świat powstał jako doskonały i przyjazny człowiekowi, z miłości do człowieka, taki też świat rekonstruujemy naszymi myślami i pragnieniami oraz w nim żyjemy. To nie teoria a misterium istnienia w łączności z Jezusem Chrystusem – Panem czystych serc ludzkich.

    Polubienie

  4. Obwinianie losu za nieszczęście to pól biedy. Ale to, ze mnie spotka nieszczęście „i za wszystko odpowiedzialna jest zbiorowa świadomość” to byłaby największa niesprawiedliwość.
    To, ze negatywne myślenie nie jest dobre to wiemy, może być przyczyna choroby.
    Ale nie działa to na społeczeństwo – chyba, ze jest się dyktatorem.
    Jeśli w danym kraju wydarzyło się: trzęsienie ziemi, tsunami czy lawina błotna to nie ponoszą winę za to ludzie czy ich świadomość zbiorowa. Raczej mogą stać się ofiarami kataklizmu.

    Biblia tak to ujmuje: Kaznodziei 9:11 „I jeszcze raz zobaczyłem pod słońcem, że nie szybkim przypada zwycięstwo w wyścigu ani mocarzom — zwycięstwo w bitwie, ani mądrym — pokarm, ani tym, którzy się odznaczają zrozumieniem — bogactwo, ani nawet odznaczającym się wiedzą — łaska; GDYŻ WSZYSTKICH ICH DOSIĘGA CZAS I NIEPRZEWIDZIANE ZDARZENIE. 12 Wszak człowiek nie zna swego czasu. Jak ryby chwytane w zgubną sieć i jak ptaki chwytane w pułapkę, tak są chwytani w sidło synowie ludzcy w czasie nieszczęsnym, gdy nagle ich zaskakuje.

    cyt. ”Szczęśliwe życie może zapewnić tylko uświadomienie sobie najważniejszego prawa Wszechświata: dobre myśli i uczynki zapewniają dobre życie i na odwrót”.

    To piękne – ale w szatańskim systemie nie zawsze jest to możliwe: bo jeśli umiera 19 latek na glejaka mózgu („leczony” w/g procedur) to powyższa definicja nie zawsze jest prawdziwa (a chłopak był kapitalny, zarażał cudowną energią był duszą towarzystwa).

    cyt „Pamiętając o tym, że świat powstał jako doskonały i przyjazny człowiekowi, z miłości do człowieka, taki też świat rekonstruujemy naszymi myślami i pragnieniami oraz w nim żyjemy. To nie teoria a misterium istnienia w łączności z Jezusem Chrystusem – Panem czystych serc ludzkich”.

    Swiat został stworzony przez Jehowę doskonale.
    Rodzaju 1:1 „Na początku Bóg stworzył niebiosa i ziemię”.

    To jednak pierwsza doskonała para ludzka wypowiedziała posłuszeństwo swojemu Stwórcy i wybrała drogę jego przeciwnika i oszczercy – Szatana.
    Rodzaju 3: 4 Wtedy wąż rzekł do niewiasty: „Z całą pewnością nie umrzecie. 5 Gdyż Bóg wie, że w tym samym dniu, w którym z niego zjecie, wasze oczy na pewno się otworzą i na pewno staniecie się podobni do Boga, będziecie znali dobro i zło”.

    Znamy dobro i zło, niestety obietnica okazała się kłamstwem – umieramy.
    Samo pozytywne myślenie nie wystarczyłoby żeby odmienić ludzki los.
    I tu z pomocą pospieszył umiłowany Syn Boży Jezus oddając swoje życie za wszystkich ludzi.
    Obecnie jest już potężnym królem w niebie, i wkrótce osądzi cala ludzkość oraz spełni wszystkie obietnice: raj na ziemi, zmartwychwstanie umarłych, zlikwidowanie chorób i śmierci.

    1 Koryntian 15:26 „Jako ostatni nieprzyjaciel ma zostać unicestwiona śmierć”.

    Jana 17:3 „To znaczy życie wieczne: ich poznawanie ciebie, jedynego prawdziwego Boga (Jehowę), oraz tego, któregoś posłał, Jezusa Chrystusa”.

    1 Tymoteusza 2:5 „Albowiem jeden jest Bóg (Jehowa), jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus”.

    Polubienie

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s