Tag: zioła

Te ciekawe wykłady o ziołach pomogą Ci wyzdrowieć! [VIDEO]

Wykłady o ziołach, medycynie i zdrowiu!

Choć jeszcze końcówka lutego, a na zewnątrz typowa polska zimnica („u nas 10 miesięcy zima, a potem wsio lato!”), to wiosna zbliża się wielkimi krokami.

Do naszego kraju wracają powoli ptaki wędrowne, a na miejskich skwerkach widać pierwsze wiosenne kwiaty.

Czy myślisz o tym, by poszerzyć wiedzę o ziołach i ziołolecznictwie? A może sam zbierasz i suszysz zioła, i chciałbyś się w tym podszkolić?

Zapraszam Cię na całą serię filmów nagranych przez Kubę Babickiego. Jego kanał jest dostępny TUTAJ [LINK]. Zachęcam Cię do subskrybowania tego kanału i „plusowania” tych filmów.

Jest też ich grupa dyskusyjna na Facebooku o nazwie „Rośliny i człowiek” [LINK TUTAJ]. Możesz tam dołączyć i zabierać głos w dyskusjach.

Filmy które zamieszczam są długie (około 2 godzin), i opisują temat ziołolecznictwa bardzo dokładnie.

Czytaj dalej „Te ciekawe wykłady o ziołach pomogą Ci wyzdrowieć! [VIDEO]”

NIESAMOWITE I DARMOWE METODY NATURALNE KTÓRE POMOGĄ CI URATOWAĆ ZDROWIE!

Zapraszam Cię na bardzo ciekawy wykład pani Barbary Kazany, która jest naturapeutką. Czyli leczy metodami naturalnymi. Przypomina nam bardzo ciekawe metody na to, jak poprawić sobie zdrowie. Są to metody stosunkowo proste do wdrożenia.

Mówi się, że w potęgę medycyny wierzą tylko ludzie zdrowi. Wszyscy widzieliśmy zdjęcia luksusowych samochodów z okazji protestu lekarzy rezydentów – kolejnego już protestu od 2015 roku. Znamy też przypadki agresji i mizantropii ze strony studentów medycyny, piszących na FB do zrozpaczonych chorych, że to „selekcja naturalna”. Z kolei autorzy stron, blogów czy kanałów You Tube krytykujących medycynę naturalną i zachwalających naukę, to po prostu młodzi biznesmeni w sile wieku. To tylko biznes, bro.

Problemy zaczynają się wtedy, gdy zaczyna się chorować na coś, czego medycyna w ogóle nie umie leczyć. O ile można z powodzeniem obniżać ciśnienie np beta-blokerami, czy maskować objawy depresji antydepresantami, o tyle medyczne leczenie wielu chorób praktycznie nie istnieje. A te choroby, np autoimmunologiczne, genetyczne czy zakaźne, są obecnie hekatombą.

Nie ma czegoś takiego, jak medyczne leczenie choroby Hashimoto. Mogą Ci podać hormony na niedoczynność tarczycy. Które mogą spowodować w ciągu 4 miesięcy nadczynność, lub rozleniwić tarczycę i całkowicie zablokować własną syntezę hormonów. A większość chorych po hormonach czuje się lepiej tylko przez 2 czy 3 miesiące. Potem oś podwzgórze-przysadka-tarczyca-nadnercza zostaje zaburzona, i dochodzi do gwałtownego pogorszenia samopoczucia chorego, pomimo brania hormonów.

Tak samo jest z leczeniem np choroby Leśniowskiego-Crohna, boreliozy, sarkoidozy, tocznia i szeregu innych chorób. Farmaceutyczni lobbyści przyjęli nową strategię. Otóż wszelkie objawy tych chorób są opisywane jako „histeria”, „depresja”, „nerwica” itp. Zaś te metody naturalne, które działają w tych chorobach, są bardzo agresywnie krytykowane i zwalczane. To tylko biznes, bro.

Wielu chorych zostało doprowadzonych do ostateczności, do ściany. Wiedzą, że muszą radzić sobie sami. że medycyna klasyczna często zawodzi lub wręcz kłamie. Paradoksalnie dzięki tym ludzkim tragediom ewoluuje nasza mentalność, zmienia się na lepsze. Wychodzą na jaw brudne zagrania koncernów farmaceutycznych, korupcja wśród lekarzy, czy przerażające praktyki w szpitalach. Ludzie cierpią, uświadamiają sobie luki i niewydolność systemu, a potem szukają własnych rozwiązań i żądają reformy tegoż systemu. Zauważ, że tak zachodzi każdy postęp społeczny w historii ludzkości.

Przestrzegam Cię jednak przed ślepym demonizowaniem medycyny klasycznej i nadziei, że wszystko da się wyleczyć naturalnie. Nie, nie da się. Tak naprawdę jedna medycyna bez drugiej nie istnieje. Medycyna klasyczna wymaga rozliczenia z farmaceutycznej korupcji i reformy. No i nowych odkryć. Stomatologia, chirurgia, medycyna ratunkowa i wiele innych dziedzin medycyny klasycznej to osiągnięcia, bez których cywilizacji nie ma. Gdzie pójdziesz gdy zaboli ząb, gdy trzeba będzie wyciąć wyrostek lub gdy stracisz przytomność w wyniku komorowych zaburzeń rytmu serca?

Co Ci pomoże, jak nie lekarstwa, w początkowej, ostrej fazie nadciśnienia, gdy jego atak zagraża życiu? Co uratuje życie osobie z ciężką depresją, jak każda metoda naturalna zawiedzie, a na psychoterapię pacjent nie ma siły? Co podasz, jak bliska Ci osoba dostanie wstrząsu anafilaktycznego i zapaści po czynniku alergizującym? Można też krytykować protest lekarzy jako polityczny, bo taki jest i większość to wie. Ale lekarze naprawdę są przemęczeni, biorą po dwa dyżury dziennie, doznają epizodów silnego stresu z przepracowania lub wręcz umierają na dyżurach.

Gros społecznych i cywilizacyjnych problemów sprowadza się do tego, że dopiero wychodzimy z tysiącleci ciemnoty. Jesteśmy jako ludzkość niczym dzieci we mgle. W tym wszystkim brakuje wiedzy, umiejętności dopominania się o swoje dobro, dobrej woli u reprezentantów „tego, co stare” i równowagi w „tym co nowe”.

Na początku jednak zapraszam Cię na ciekawe artykuły poświęcone medycynie, w tym tej naturalnej, zdrowiu, szkodliwości leków:

Zanim kupisz suplement lub witaminę.. Lista tajemnic i oszustw koncernów farmaceutycznych
Czy kawa szkodzi? Jesteśmy okłamywani a szokujące skutki uboczne są ukrywane!
Niepokojące odkrycie: popularne leki i suplementy na zgagę rujnują zdrowie?!
Zanim sięgniesz po silne leki.. Niesamowity i wciąż szokujący wpływ litu na zdrowie
Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Konsekwencje mogą być bardzo poważne
Dlaczego leki na depresję nie działają? Będziesz w szoku gdy to przeczytasz, ale lekarze naprawdę tego nie wiedzą!
Naltrexon: cudowny lek na choroby wobec których medycyna jest bezsilna
Nadmiar wapnia jest niebezpieczny! Koncerny trują nas od lat!

A poniżej zapowiadany film video:

 

NIESAMOWITY NATURALNY SPOSÓB NA DEPRESJĘ. POTĘŻNIE ZWIĘKSZA ILOŚĆ HORMONÓW SZCZĘŚCIA!

Jakie są przyczyny depresji i chorób psychicznych? Jak pomóc sobie w naturalny sposób?

Depresja, nerwica i szereg innych chorób emocjonalnych lub psychicznych to plaga naszych czasów. Mało kto jednak zdaje sobie sprawę, że wiele z tych chorób może mieć przyczyny organiczne, a więc fizyczne. Z tym jest zawsze pewien problem. Toczy się ożywiona dyskusja nad tym, co tak naprawdę jest przyczyną depresji. Wymienia się tutaj kilka czynników:

Teoria neuroprzekaźnikowa (stara, sprzed kilkudziesięciu lat, dominuje w psychiatrii). Za choroby ma odpowiadać zmniejszone lub zwiększone stężenie neuroprzekaźników w mózgu;

Czynniki psychospołeczne. Za choroby psychiczne odpowiadają czynniki takie jak: introwertyzm, nieśmiałość, przeżyte złe wydarzenia i traumy, niskie zarobki, bieda, złe relacje i związki;

Czynniki rodzinne. Modny temat wśród części psychologów i wśród ludzi zajmujących się tantrą i ustawieniami Hellingera. Podświadomość dziecka jest programowana do szóstego roku życia. Większość ludzi, a nawet ogromna większość, nie nadaje się do roli rodzica i mieć dzieci nie powinno. Stąd ogromna większość ludzi wychodzi z procesu wychowawczego poraniona i zaburzona;

Nie realizowanie swojego przeznaczenia. Jeśli człowiek nie realizuje tego, co jest „treścią jego duszy” – np hobby czy ważnej misji (strażak, ratownik, pisarz itp itd), to dusza człowieka ma się „buntować”. Skutkuje to depresją, nerwicą i wieloma innymi komplikacjami;

Przyczyny organiczne: zaburzenia cyklu MAO-COMT-biopteryna (synteza neuroprzekaźników), niedobry: magnezu, witaminy D3, witamin z grupy B. Także: choroby tarczycy (nadczynność, niedoczynność, Hashimoto) i wiele innych;

Przyczyny dietetyczne. Cukier źle wpływa na nastrój, zaburzając pracę całego organizmu. Przyczynia się nie tylko do cukrzycy, ale także do chorób psychicznych, w tym depresji. Dochodzi także kwestia zbóż i glutenu. Ogólnie niemal zawsze normą jest to, że osoby cierpiące na choroby emocji i psychiki odżywiają się bardzo źle.

Przyczyny depresji: tarczyca, niedobór witaminy D3 i wiele innych

Ja skłaniam się ku temu, że najczęściej wszystkie te czynniki wchodzą w grę. A prawie zawsze jest to więcej niż jeden. Przy każdej chorobie emocji lub psychiki pierwszym i podstawowym krokiem powinna być diagnoza tarczycy (TSH, FT3, FT4, anty-TPO, anty-TG, TRAB, USG tarczycy). Bez tego nie powinny być zapisywane żadne leki. Obecnie mamy do czynienia z prawdziwą epidemią chorób tarczycy, skutkujących także nerwicami i depresją.

Częste są niedobory witaminy D3. Kilka lat temu opublikowano wyniki badań, wg których 90% Polaków ma poważne niedobory witaminy D3 po okresie jesienno-zimowym (wrzesień – kwiecień). Warto brać witaminę D3 w dawkach od 50 mcg do 200 mcg, razem z witaminą K2-MK7 w dawkach od 100 mcg do 200 mcg. Badanie poziomu witaminy D3 we krwi możemy zrobić w każdym laboratorium.

Częsty w naszej populacji jest zbyt niski poziom BH4, czyli biopteryny. Odpowiada ona za prawidłową ilość neuroprzekaźników – serotoniny, dopaminy, noradrenaliny. Nie chodzi mi oczywiście o stan wymagający podawania syntetycznego analogu – sapropteryny, występujący w przypadku fenyloketonurii czy hiperfenyloalaninemii. Chodzi o zmniejszoną jego ilość na tyle, by powodować niedobory różnych neuroprzekaźników i tym samym nasilając depresję.

medycyna naturalna

Aby poprawić cykl MAO-COMT-biopteryna, i tym samym zwiększyć syntezę neuroprzekaźników, proponuję brać poniższy zestaw:

Magnez na noc, w dawce 200 mg do nawet 500 mg. Warto wybierać wysoko przyswajalne formy magnezu (mleczan, cytrynian, chelat czyli disglicynian). W sprzedaży w aptekach jest masa popularnych i reklamowanych preparatów magnezu. Kłopot w tym, że większość z nich zawiera praktycznie nieprzyswajalne jego formy, czyli tlenek lub węglan;

Żelazo. Najlepiej kupić ferrytynę w formie suplementu sprowadzanego z zagranicy i brać zgodnie z zaleceniem na opakowaniu. Nie jest to duży koszt, razem z przesyłką wyniesie 40 – 60 złotych. Nie polecam typowo „aptecznych” form żelaza, np glukonianu. Jeśli już, to bierz chelat żelaza, w dawkach 10 mg do 20 mg na dobę. Pamiętaj też, że żelazo kumuluje się w organizmie, a jego nadmiar nie jest zbyt korzystny. Poziom żelaza we krwi można zbadać w laboratorium;

Witamina C. Bierz ją łącznie z preparatem żelaza, bo wtedy zwiększa się jego wchłanianie. Bierz 1000 mg do 4000 mg witaminy C na dobę. O tym, jak brać witaminę C, pisałem w tym artykule: Jak brać witaminę C by działała z korzyścią dla zdrowia? Nie wszyscy to wiedzą [LINK]

Witamina B6. Działa ona uspokajająco i tonizująco. Bierz ją w dawce 50 mg do 100 mg na noc, razem z magnezem;

Witamina B1. W dwóch formach – tej aptecznej (tiamina) i tej z suplementów (benfotiamina). Trzeba brać trzy razy dziennie po 3 mg lub 6 mg tiaminy. Zaś benfotiaminę bierz w dawce 80 mg do 300 mg dziennie;

Witamina B2. 9 mg do 25 mg na dobę w dawkach podzielonych.

Kwas foliowy. Ale nie ten apteczny, bo on się słabo wchłania i są z nim inne problemy. Kup w sklepie zielarskim lub w internecie metylo-folian, i bierz go w dawce 400 mcg na dobę.

koncerny farmaceutyczne

Jakie jeszcze naturalne sposoby na depresję?

Pamiętaj, że biorąc metylo-folian z powyższego zestawu, trzeba rozważyć branie witaminy B12. Szczególnie jeśli jesteś wegetarianinem. Kwas foliowy jest antagonistą witaminy B12. Oznacza to, że im więcej kwasu foliowego, tym mniej witaminy B12. I odwrotnie. A witamina B12 też jest bardzo ważna dla utrzymania równowagi emocjonalnej i zdrowia psychicznego. Porponuję witaminę B12 w formie hydroxy-kobalaminy, możesz ją kupić np na allegro. Bierz ją w dawce od 1000 mcg do 4000 mcg na dobę, i co jakiś czas badaj jej poziom we krwi.

Pomyśl także o uzupełnieniu możliwych niedoborów litu. Absolutnie nie chodzi mi o lit w dużej dawce, ten na receptę. Możesz kupić suplement orotanu litu i brać go w dawce 5 mg. Możesz też wybrać wody lecznicze takie jak Żuber czy Szczawa, zawierające lit. Proponuję pić 50 ml wody Żuber dziennie, i w razie braku efektu lub dobrej tolerancji, zwiększyć ilość do 100 ml dziennie. Jeśli bierzesz lekarstwa z apteki, konieczna jest konsultacja lekarska przed suplementacją litem. O roli litu w zdrowiu i w chorobach psychicznych, pisałem w tym felietonie: Zanim sięgniesz po silne leki.. Niesamowity i wciąż szokujący wpływ litu na zdrowia [LINK]

Zioła, Omega-3 i witaminy z grupy B na depresję i choroby psychiczne

W depresji i innych chorobach psychicznych obserwuje się też zmniejszoną ilość kwasów z omega-3, które można suplementować. Z ziół można wypróbować cyryniec chiński (schisandra), różeniec górski, lub sok noni. Jeśli nie bierzesz lekarstw na receptę, to warto brać pochodną aminokwasu tryptofanu – 5HTP w dawce od 100 mg do max 900 mg. Ważne: tryptofan i 5HTP są w 100% bezpieczne. Jednak nie wolno zażywać go razem z lekami antydepresyjnymi, z antybiotykiem linezolidem lub z przeciwbólowym tramadolem. Gdyż wtedy w wyniku interakcji może dojść do bardzo ciężkich, zagrażających życiu powikłań (zespół serotoninowy).

Ważne są też witaminy z grupy B, a jest ich więcej niż w standardowym „B Complex” z apteki. Szczególnie ważna jest tutaj niacyna, czyli witamina B3. Inna nazwa witaminy B3 to witamina PP. Jest ona na receptę, ale kumaty lekarz rodzinny lub psychiatra przepisze. Bierz ją w dawkach 100 mg do 200 mg na dobę. Inne witaminy z grupy B, o których nie pisałem powyżej: witamina B5 (kwas pantotenowy, można brać w dawce 100 mg do 400 mg). Witamina B7 (biotyna, można brać w dawce 5 mg). Do tego cholina (wit. B4) i inozytol (wit. B8), składniki lecytyny, oficjalnie nie są witaminami.

Dieta w depresji i chorobach psychicznych

Dieta w depresji i chorobach psychicznych jest krytycznie ważnym czynnikiem. Kolejna koncepcja zakłada, że gros ludzkich problemów zdrowotnych bierze się w wyniku nieprawidłowej diety. Nie trzeba przy tym przejmować się alarmującymi nagłówkami z mediów alternatywnych, i „wpierdalać kamieni”. Wystarczy odstawić to, co szkodzi praktycznie każdemu, czyli cukier. O tym, jak bardzo jest on szkodliwy, pisałem w tym artykule: Czy cukier naprawdę szkodzi? Wszystko o czym milczy dietetyka i medycyna [LINK].

Kolejnym składnikiem, który warto wyrzucić przy zaburzeniach emocji czy psychiki, jest gluten ze zbóż. Dieta bezglutenowa jest powszechnie wyśmiewana jako wymysł hipsterów i obrzydzana przez farmaceutycznych propagandzistów, którzy nie chcą, by ludzie byli zdrowi. Bo ich mocodawcy stracą klientów. Ale fakty są takie, że około 30% populacji ludzkiej nie powinno spożywać zbóż z glutenem. Czy ktokolwiek nas na to badał? Kolejny fakt polega na tym, że dieta bezglutenowa pomaga wielu ludziom być zdrowszym i bardziej rześkim. O glutenie pisałem w tym artykule: 8 oznak nietolerancji glutenu. „To zwiększa ryzyko zgonu o 600%” [LINK]

Czy odstawić antydepresanty?

Jeśli bierzesz jakieś lekarstwa przepisane przez lekarza, to stanowczo odradzam ich odstawiania, szczególnie nagłego. Wiem, że są to „te syntetyki” produkowane przez koncerny farmaceutyczne, dla których liczy się tylko zysk, a nie dobro pacjenta. Jednak nagłe odstawienie lekarstw, lub odstawienie ich w czasie ciężkiego stanu chorobowego, może mieć katastrofalne następstwa. Takie jak samobójstwo, popełnienie przestępstwa, hospitalizacja psychiatryczna, utrata pracy, zrobienie jakiegoś głupstwa itp itd.

Nie bądź hurraoptymistą (czyli idiotą), który przeczytał coś tam w internecie i „na hurra” chce wprowadzać rewolucję. Wykupywanie połowy apteki ziół i suplementów też nie jest zbyt dobrym pomysłem. Powoli i mozolnie zdobywaj wiedzę o swojej chorobie, o medycynie naturalnej. Wykonaj badania pomocnicze, zaczynając od tarczycy. Zapisz się na terapię.

Autor: JarQ

Witaj! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nie ocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia.

Na konto bankowe – kliknij na obrazek poniżej:

paypal_donate

Na Pay Pal – kliknij na obrazek poniżej:

paypal

Niesamowita rola witaminy C w zdrowieniu!

Niesamowita rola witaminy C w zdrowieniu

witamina CNagranie video z kanały „Blady Mamut” z You Tube odnośnie witaminy C i jej niezwykłej roli w zdrowieniu. Podam swój przepis na zażywanie witaminy C:
-kupujemy proszek z witaminą C w formie L (musi być napisane że jest to „kwas L-askorbinowy„);
-musimy mieć precyzyjną elektroniczną wage by odmierzać dawki dobowe witaminy C (1000 mg do 4000 mg);
-wsypywać odważoną już witamine C do dużego kubka z 0,5 litra wody;
-do tej wody z witaminą C dodać wyciśnietą pomarańcze lub cytryne, by zawarte tam substancje działały synergistycznie z witaminą C;
-dodać do tego można łyżeczke (1000 mg do 3000 mg) aminokwasu lizyny w proszku – wzmaga działanie witaminy C, to aminokwas odporności;
-całość wypijamy powoli, można łączyć ze źródłami żelaza (sok z buraków w osobnej szklance lub spirulina), daje to wtedy znakomite efekty. Nie dotyczy to tabletek i suplementów z żelazem, które w ogóle nie powinny być zażywane!

Są cztery cywilizacyjne, globalne niedobory:
-właśnie witamina C;
-witamina D3 (należy ją brać z witaminą K2-MK7. Na każde 50 mcg (czyli 2000 I.U. – inna jednostka) witaminy D3 bierzemy 100 mcg witaminy K2);
-jod (płyn lugola 5 do 10 kropelek lub tabletki iodoral 12,5 mg, brać bardzo ostrożnie, nie brać przy nadczynności tarczycy / raku tarczycy!);
-magnez (dieta euro-amerykańska to krańcowy, patologiczny nadmiar wapnia, który odkłada sie w naczyniach krwionośnych i powoduje miażdżyce, zawały, udary. Wybieramy cytrynian / mleczan / chelat magnezu, bierzemy 300 do 800 mg magnezu na dobe w przeliczeniu na jony magnezowe. Magnez bierzemy w dwóch dawkach co najmniej godzine po ostatnim posiłku. Nigdy nie bierzemy go w dzień bo rozrzedza kwas żołądkowy i uniemożliwia poprawne trawienie).

Cytuje: „Jak wielu Nowozelandczyków, James Goodwin oglądał w ubiegłym miesiącu 60-minutowy film zatytułowany „Żyjący dowód”. Opowiadał o rolniku z King Country nazwiskiem Alan Smith, który w 2009 roku był bliski śmierci na świńską grypę. Personel szpitala w Auckland chciał odłączyć go od aparatury podtrzymującej życie. „Zespół jednomyślnie uważa, że pana Smitha należy odłączyć od aparatury ECMO i w ten sposób pozwolić mu umrzeć. Dalsze podtrzymywanie go przy życiu oddala tylko w czasie jego nieuniknioną śmierć”.

Rodzina musiała walczyć z lekarzami. Kiedy szpital wyraził zgodę, Alan zaczął wracać do zdrowia, a dziś, no cóż, twierdzi, że jest dowodem na to, iż witamina C działa.”

Witamina C: czy jest kluczowym czynnikiem w zdrowieniu?

Czytaj dalej „Niesamowita rola witaminy C w zdrowieniu!”

Naturalne leki na raka są ukrywane przed ludźmi

Naturalne leki na raka są ukrywane przed ludźmi

leczenie rakaNaturalnych terapii nowotworów jest wiele. Nie każda metoda działa na każdą formę raka. Metodą uniwersalną wydają się być terapie na poziomie innym niż fizyczny. Bowiem nowotwór to efekt długo utrzymywanego żalu, goryczy, nienawiści, niemożności podjęcia jakiejś życiowej decyzji.

Systemami które pomagają rozprawić się z tymi traumami, to Germańska Nowe Medycyna i Totalna Biologia. Pisałem o nich w linku poniżej:
Potężna moc ludzkiego umysłu: siłą psychiki wyleczysz prawie każdą chorobę!

Nie oznacza to jednak, że mamy rezygnować z ziół, radykalnej zmiany diety i innych metodach leczenia naturalnego i alternatywnego. Często są one bardzo pomocne.

Wiele złego zrobiło medyczne przedstawianie raka jako choroby śmiertelnej. Myśląc, że nie damy rady wygrać z chorobą nowotworową, sami ściągamy na siebie nieszczęście. Moc ludzkiego umysłu, jak i jeszcze bardziej zagadkowa moc metafizyczna, są wciąż niezbadane. Jednak ten kto ich użył, kto zmienił siebie na lepsze – często doświadcza wyzdrowienia z wielu zdawałoby się, czysto fizycznych i „nieuleczalnych” chorób. Medycyna wszak zna niejeden cud.

Wszystkiego dopełnia nędzny obraz chemioterapii i radioterapii, które mają bardzo niską, mniejszą niż placebo skuteczność. Za to potrafią zrujnować i organizm, i portfel pacjenta. Może o to właśnie im chodzi?! Zapraszam do przeczytania poniższego artykułu o ukrywanych faktach na temat alternatywnych metod leczenia raka.

Wstęp: Jarek Kefir Czytaj dalej „Naturalne leki na raka są ukrywane przed ludźmi”

Firmy farmaceutyczne chcą zysku za wszelką cenę. Nagonka na suplementy i zioła

Firmy farmaceutyczne chcą zysku za wszelką cenę. Nagonka na suplementy i zioła

Trwa od długiego czasu nagonka na suplementy diety, witaminy i zioła. Portale internetowe, gazety, telewizje, a także „zatroskani o dobro nauki” racjonaliści naukowi, biją na alarm. Tytuły prasowe i artykuły na portalach prześcigają się w dramatyzmie. „Uwaga na szkodliwe suplementy”, „Suplementy diety i witaminy które nie działają”, itp. Przykład takiego artykułu – link tutaj. Czym jest to podyktowane?

Odpowiedź na to pytanie jest prosta i wcale nie trzeba znać niuansów medycyny by ją znać. Wystarczy ekonomia, i to wyłącznie podstawy. Tak, zgadliście! Chodzi o czysty zysk, miliardy dolarów zysków korporacji farmaceutycznych!

Media oddają tutaj dobrą przysługę korporacjom farmaceutycznym, i trudno im się dziwić. Globalna ośmiornica władzy jest od lat nierozerwalna i składają się nań: korporacje, nauka w służbie tych korporacji, polityka, władza, religia, media. 90% mediów w Polsce należy do wielkich, globalnych korporacji medialnych. Idąc dalej, po nitce do kłębka, korporacje medialne i korporacje farmaceutyczne należą do tych samych grup ludzi.

Metody działań korporacji farmaceutycznych i logika, jaką się posługują, została wyjaśniona w poniższych artykułach:
Były pracownik korporacji farmaceutycznej: szczepionka na HPV będzie największym skandalem medycyny!
Medycyna akademicka, fabryka śmierci. Kto chce delegalizacji homeopatii?
Niski poziom witaminy D może prowadzić do raka
Tysiące agentów korporacji farmaceutycznych w Polsce korumpuje lekarzy
Medycyna akademicka to największe kłamstwo świata. Nie leczy, a zabija
Dlaczego wyznawcy dogmatów religijnych, ideowych i naukowych mnie nienawidzą?

Atakuje się suplementy, bo po co Kowalski ma wyszukiwać organicznej witaminy C, jak może iść do apteki i kupić witaminę C syntetyczną, izomer R. Który nie tylko źle się wchłania (dane są rozbieżne, 2% – 30%), ale po drodze rozpieprza Ci nerki, bo niewchłoniętą ilość nerki muszą wydalić. W dodatku, taki apteczny produkt udający witaminę C, będący witaminą C jedynie z nazwy, ma szereg substancji dodatkowych. Np słodzik aspartam i acelsufam – oba niezwykle toksyczne.

W głównym nurcie debaty publicznej próbuje się narzucić pewną retorykę, pewne status quo. Otóż przedstawia się zioła i suplementy jako te, które wchodzą w interakcje z lekarstwami, zaburzając ich działanie. Czy ja dobrze czytam?! Tak! Taka retoryka to patrzenie na branie syntetycznych leków jako coś, co jest normalne i oczywiste. Według tej retoryki, Kowalski bierze sobie syntetyczne lekarstwa, i to jest normalne, to jest codziennie, to jest wręcz cool, aż tutaj wkraczają na scenę jakieś zioła i suplementy, które tę „normalność” zaburzają! Nosz wstrętne oszołomskie mikstury czarownic mają czelność zaburzać pracę przenajświętszej nauki w postaci syntetycznych lekarstw! Na stos! Na stos z heretykami!

Czy już łapiecie przewrotność tej logiki, która obecnie dominuje w debacie publicznej, w artykułach typu: „uwaga na szkodliwe suplementy i zioła”? Według tej logiki, każdy chyba powinien non stop zażywać po 40 tabletek syntetyków na dobę, byle tylko nie mieszać do tego suplementów i ziół, bo a nóż zaszkodzą. A może prawda jest zupełnie inna? Może to syntetyczne lekarstwa są barbarzyńską ingerencją w naturalne procesy organizmu, że trzeba ograniczać stosowanie pokarmów (np serów przy inhibitorach MAO), mikroelementów, ziół?

Życie już dawno mnie nauczyło, że tam, gdzie trwa jakaś usilna kampania „prozdrowotna” czy też „profilaktyczna”, forsowana przez czynniki oficjalne – to trzeba robić dokładnie na odwrót.
Tak jest na przykład z następującymi zagadnieniami medycyny:
zbożami, które okazały się trucizną przed którą organizm nie potrafi się bronić, więc „zjada” samego siebie (link)
cholesterolem, który zamiast być przyczyną zawałów i udarów, jest składnikiem niezbędnym do życia i „paliwem” dla mózgu (link)
szczepieniami, które nie tylko nie zapobiegają chorobom, ale wręcz na nie narażają i przy okazji zawierają całą gamę szkodliwych dodatków, takich jak rtęć, glin, formaldehyd itp. (link)
pigułkami antykoncepcyjnymi, które rujnują zdrowie i w ogóle nie powinny być brane przez kobiety palące i powyżej 35 roku życia, a nikt na to nie zwraca uwagi (link)
chemioterapią, która ma skuteczność mniejszą niż placebo, powoduje straszne skutki uboczne i nie gwarantuje przeżycia dłuższego niż ok. 5 lat (link)

Dlaczego tyle miejsca poświęca się rzekomej szkodliwości i nieskuteczności minerałów, ziół, aminokwasów, suplementów, a tak mało – szkodliwości choćby aspiryny czy paracetamolu? Czy wiesz u ilu ludzi rocznie powstaje choroba wrzodowa po stosowaniu aspiryny? Czy wiesz, ilu ludziom osłabiło bądź uszkodziło wątrobę branie niewinnego paracetamolu na kaca, gdy stężenie alkoholu nadal się utrzymuje we krwi? Czy wiesz, ilu ludzi rocznie zabija akademicka medycyna, która przestała ratować ludzi? Która pod rządami chciwych na miliardowe zyski korporacji farmaceutycznych, stała się swoją koszmarną karykaturą? Czy wiesz, że przemysł farmaceutyczny prowadzący na ogromną skalę barbarzyńskie badania podczas II wojny światowej, został praktycznie pominięty podczas Procesu Norymberskiego?

Nie byłym sobą, gdybym nie dodał innego argumentu jeśli chodzi o suplementy i zioła. Otóż: suplement suplementowi nierówny, zioło ziołu nierówne. Nieskuteczność suplementów bierze się głównie z tego, że ludzie nie wiedzą jaki produkt kupić. Np aminokwas tryptofan, aby działał, musi być brany w dawce 500, 1000, czasami i do 3000 mg na dobę. A w aptece? Kupisz tam produkt koncernu farmaceutycznego, który ma najwyżej 50 mg – 100 mg tego składnika. Tyle, co kot napłakał.

Podobnie jest z ekstraktami ziołowymi. Ludzie idą pędem kupować do apteki jakieś zbiorcze suplementy, gdzie jest kilka ekstraktów ziołowych. Kłopot z tym, że te ekstrakty zawierają najczęściej śladowe ilości substancji czynnej. Zawsze „żywe”, sypkie, ususzone zioło, korzeń, nasiona, itp, mają pierwszeństwo przed ekstraktem. Nawet najlepszy ekstrakt nie odda w pełni mocy sypkiego ziela czy pokruszonego bądź sproszkowanego korzenia. A co dopiero kiepskiej jakości suplementy produkowane przez korporacje.

Zioła – tutaj ważne są:
-surowiec (nie kupujemy w torebkach, bo tam surowca jest mniej i jest on fatalnej jakości), kupujemy sypane, w dużych opakowaniach;
-to, z czym się miesza owo zioło – zioła często stosuje się w mieszankach i trzeba wiedzieć w jakich;
-ilość surowca – Polacy mają właśnie strach przed sypaniem odpowiedniej, działającej ilości ziela. Wolą oni sypnąć za mało, a wtedy może nie działać;
-jak je przyrządzić – czy zalać wodą o temperaturze 70, 80 czy 100 stopni? A może wsypać do garnka i gotować 10, a czasami nawet 15 i więcej minut? Są zioła, w przypadku których samo zalanie gorącą wodą nie pozwoli na uzyskanie naparu o odpowiedniej mocy;
-jaki ekstrahent? Nawet 15-minutowe gotowanie w garnku nie wystarczy w przypadku niektórych ziół, i z pomocą przychodzi wtedy alkohol etylowy. Który znacznie lepiej wydobywa substancje czynne niż woda, stąd popularność nalewek ziołowych.
-kwestie poboczne, np fakt, że niektóre zioła trzeba wypić do 30 minut po przyrządzeniu, inaczej substancje czynne się rozpadają. Fakt, o jakiej porze dnia pić, z jakimi pokarmami łączyć a z jakimi nie. Jakie minerały i witaminy pomogą wzmocnić efekt leczniczy danego zioła, itp itd.

Era babcinych „ziółek na trawienie”, które raz pomagały, raz nie (najczęściej nie..) staje się powoli zamierzchłą przeszłością. Wraca wiedza, która była ignorowana lub ukrywana przez dziesiątki lat. Paradoksalnie dzieje się to właśnie dzięki nowoczesnym technologiom, dostępowi do informacji i wiedzy. Tutaj akurat działa wzorowo prawo „wolnego rynku”, którego tak często krytykuję. Otóż ludzie mając dostęp do informacji, i (jeszcze) nie mając nad sobą gościa z karabinem, który by nad nimi stał i kazał wpieprzać syntetyczne lekarstwa, szukają terapii które naprawdę działają.

Obecnie dobrej jakości surowiec – zioła, korzenie, nasiona, jagody, grzyby, herbaty, aminokwasy, suplementy – można kupić w wielu miejscach. Epoka dzisiejsza to epoka ludzi, którzy coraz częściej świetnie sobie radzą bez oficjalnej medycyny. Owszem, gdy trzeba wyleczyć ząb, nie stosuje się ziół, tylko idzie do dentysty. Gdy jest zagrożenie życia (np wstrząs anafilaktyczny), to wzywa się pogotowie, a nie próbuje ratować delikwenta suplementem. Gdy człowiek ma jeszcze nieustabilizowaną cukrzycę i nagle dostaje ekstremalnie wysokiego poziomu cukru, to daje sobie szybko odpowiednią dawkę insuliny.

Ale potem ową cukrzycę można najpierw ustabilizować, a następnie całkowicie wyleczyć zmianą diety, nawyków, stosowaniem medycyny naturalnej. Podobnie jak z wydawałoby się innymi nieuleczalnymi chorobami, wobec których medycyna jest bezsilna, ale nie przeszkadza to jej zarabiać na nich ogromnych pieniędzy. Np reumatoidalne zapalenie stawów, choroba Hashimoto, które mijają po odstawieniu zbóż. Alergia czy astma również medycynie naturalnej nie straszne. A Ci, którzy chcą w naturalny sposób „podkręcić” funkcje swojego mózgu / umysłu, znajdą szeroką ofertę aminokwasów, ziół, suplementów, itp.

Autor: Jarek Kefir
Video: Kampania natura bez granic
Proszę o udostępnienie, podanie dalej! Dzięki!

Chcesz wspomóc to co robię i sprawić, by tego typu wpisy pojawiały się z regularną częstotliwością? Aby to zrobić, kliknij tutaj.

 

Zaskakująca skuteczność medycyny naturalnej: wylecz przeziębienie w 2 dni! Mini poradnik zielarski

Medycyna naturalna: skuteczna, czy nie? Poznaj fakty

medycyna naturalna i ziola

Zacznijmy jednak od tego, co Polacy rozumują pod pojęciem medycyna naturalna. Dla przeciętnego zjadacza chleba, medycyna naturalna to ziołowe tabletki na uspokojenie z apteki, mięta na problemy pokarmowe, ekstrakty z melisy też w formie tabletek, czy poczciwe babcine ziółka w torebkach.

Przeciętny Polak myśli, iż owszem, można od czasu do czasu zaparzyć sobie melisę zamiast wzięcia syntetycznej no-spy, ale jak ból brzucha naprawdę „sieknie”, to żadne ziółka na to nie pomogą. A to jest błąd!

Po pierwsze: ekstrakty ziołowe w postaci tabletek z apteki, zawierają znikomą lub żadną ilość substancji czynnej. Cała masa tabletki to krzemionka, węglan magnezu (czyli kreda..) i inne wypełniacze. Jak czytam te składy preparatów aptecznych: „wyciąg z ziela melisy – 20 mg” to wiązanka przekleństw przychodzi mi na myśl. Wiesz co to oznacza „wyciąg z ziela melisy” a „standaryzowany ekstrakt z ziela melisy”?

W wyciągu możesz mieć 0,0001 mg substancji czynnej na te 20 mg. Lub nawet 0 (zero) mg! I na tym żerują zwolennicy syntetycznych lekarstw, argumentując, że zioła, w ich mniemaniu, nie działają. Zaś w standaryzowanym ekstrakcie – możesz mieć dowolną ilość, podaną przez producenta, nawet 18 mg z tych 20 mg. Co ciekawe, ekstrakty standaryzowane najczęściej stosowane są w suplementach diety nie do kupienia w aptece. Bo to inny rodzaj klienteli niż: „panie, daj pan aspirynę na kaca, jakąś tam miętę na ból brzucha i maść na ból dupy”.

Zioła: co trzeba o nich wiedzieć?

Istnieje kilka zasad, które poznałem, jeśli chodzi o zioła:

-trzeba wiedzieć, w jakiej postaci zioła kupić. Kupujemy zioła sypkie, nie w saszetkach, w takich większych opakowaniach. Najlepiej w sklepie zielarskim.

-kupujemy suplementy diety ma bazie ziół, owoców, roślin itp, w formie standaryzowanych ekstraktów, profesjonalnych producentów. Są one do zamówienia w internecie lub w drogeriach zielarskich. Nie w aptece. Zasada jest też jedna: zawsze lepiej kupić żeń-szeń w formie suszonego korzenia, bądź lekko pofragmentowanego sproszkowanego korzenia, niż w formie nawet najlepszego suplementu. Dotyczy to oczywiście nie tylko żeń szenia.

-trzeba wiedzieć, które zioła można mieszać z którymi. Melisa, nawet w formie sypkiej ze sklepu zielarskiego, zadziała słabo. Ale już mieszanka ziołowa – melisa, serdecznik, korzeń kozłka, kwiatostan głogu – ma konkretną moc.

-jak je przyrządzać. Czy zalewać wrzątkiem, czy odczekać, aż woda trochę ostygnie? Zielonej herbaty nie zalewamy wrzątkiem, ale wodą o temperaturze około 70, 80 stopni Celsjusza. Ile czasu parzyć? 10 minut, jak wiele ziół, czy 30 minut, jak w przypadku naparów i mieszanek z kozłkiem (walerianą)?

-jak je przyrządzać, C.D. Niektóre zioła (cytryniec chiński, trawa cytrynowa, owoc głogu, hibiskus, i inne) należy gotować w garnku z około 0,5 litra wody, przez 10 minut, aby wydobyć z nich całą moc. Ale woda to nie jedyny ekstrahent ziół. Zdecydowanie lepszym rozcieńczaczem substancji czynnych zawartych w ziołach, jest alkohol etylowy. Nie, nie namawiam do nadużywania tego groźnego narkotyku. Bo nalewki, np z głogu, pije się bardzo mało ilościowo, ponieważ stężenie substancji czynnych jest duże.

Zioła i medycyna naturalna niczym alchemia życia

Powyższe zasady to niczym swoista alchemia: trudno o wiedzę o nich nawet u osób kupujących od czasu do czasu mieszanki ziołowe w aptece. Ale jest coś, co warto tutaj napisać. Swoistym znakiem czasów jest to, że jeszcze dekadę temu zioła były uważane z czymś niemodnym, głównie ze starszymi, moherowymi babciami. Dziś zioła i życiodajne suplementy stosuje coraz więcej ludzi młodych i w średnim wieku.

Jaka jest przyczyna tego stanu rzeczy? Sztuczna moda? Hipsterstwo? Nie. To prawa rynku tzw. Tak, jak odżywki na siłownię naprawdę pomagają w wzroście masy mięśniowej, tak zioła i suplementy naprawdę pomagają na problemy zdrowotne i inne. Inaczej ich rynek nie wart by był tyle kasy. Do ziół nikt nie zachęca, w przeciwieństwie do szkodliwych szczepionek. A producent taki jak „Kawon Gostyń” ma zerowy marketing w mediach, a mimo to sprzedaje zioła w całej Polsce.

Marketing producentów szczepionek to miliardy dolarów kampanii reklamowych w mediach i łapówek dla lekarzy / polityków, i miliony dolarów dla opłacanych trolli w internecie. Bo oni mają najmniejszy honor i biorą mniej niż 2 złote za komentarz. A mimo to, do szczepień zniechęca się coraz więcej ludzi.

Wracając do rzeczy. Chciałbym powiedzieć, jak zwalczyłem przeziębienie, które przytrafiło mi się w obecnie trwającym tygodniu (czyli 27 stycznia – 2 lutego 2014). Trwało ono nieco mniej niż 2 dni, bo pod koniec drugiego dnia jego trwania, byłem w pełni sił.

Zaczęło się standardowo: szybka kąpiel rano (cholerny budzik z opcją czasowego zawieszenia), ubieranie się w biegu i pęd na miasto by załatwić dwie sprawy i kupić niezbędne rzeczy.

Przeziębienie zaczęło w nocy. Silny katar sienny, kaszel i ból gardła. A gdy próbowałem zasypiać – nos stawał się nieznośnie zatkany. W ruch poszedł więc: przekrojony ząbek czosnku. Należy najpierw wydmuchać nos, a potem od razu przyłożyć ząbek czosnku do otworu nosowego, i oddychać przez nos minutę, dwie. Zatkanie nosa powinno szybko ustąpić.

Witamina C dla zdrowia: jaka działa? Jaką wybrać? Jak ją przyrządzić?

Później zrobiłem sobie wypróbowaną wcześniej miksturę. Do dużego (0,5 litra) kubka, nalałem na oko 0,3 litra soku pomarańczowego bez dodatku cukru. Dodałem do tego sok i część miąższu z wyciśniętych, całych dwóch cytryn. Razem z pestkami, które, nomen omen – działają przeciwdepresyjnie. Z pestek cytrusów wyrabia się leki, które później kupujemy w aptece – np Citrosept.

Do owego wywaru, dodałem 3 gramy aminokwasu L-lizyny – wzmacnia on działanie witaminy C. Potem – dodałem około 10 gramów (10.000 mg) witaminy C w proszku. I tutaj ważna rzecz. Jaką witaminę C w proszku wybrać? Najlepiej tę weterynaryjną. To może wydawać się szokujące  – dlaczego nie kupić jej po prostu w aptece?!

Powiem Wam tak: ile jest warte życie np krowy, świni, której w okresie zimowym podaje się taką weterynaryjną witaminę C? A ile jest warte życie konia wyścigowego, ubezpieczonego na setki tysięcy dolarów, który czasami też potrzebuje, w zimie, suplementacji witaminy C?

To są konkretne pieniądze dla hodowcy takich zwierząt. Nie może mieć tam zastosowania mechanizm, taki jak w toksycznych lekarstwach dla ludzi. Dla ludzi produkuje się witaminę C prawoskrętną, która przyswaja się zaledwie w 20% – 30%, a reszta obciąża nerki. Dla zwierząt produkuje się lewoskrętną, która przyswaja się w 90% – 99%.

To prosty rachunek ekonomiczny. Gdyby hodowca, mający na swojej farmie tysiąc zwierząt, kupił raz witaminę C która by nie wyleczyła jego zwierząt, ale wręcz im zaszkodziła (na nerki choćby), to drugi raz by nie kupił u tego samego producenta. To ujawnia, jak zwyrodniałe są tzw. prawa wolnego rynku w czystej syntetycznej formie lansowane przez niejakiego pana Janusza Korwina Mikke. „Niewidzialna ręka wolnego rynku” vs. widzialna ręka życia – jak myślicie, co wygrywa w realnym życiu Tu i Teraz?

Tu i Teraz – jedne z najbardziej Świętych słów na naszej planecie.
Ich prawidłowe pojęcie od razu rozbija w proch wszystkie ideologiczne i religijne mrzonki, a także wszelkie kampanie strachu, nienawiści i posłuszeństwa.

Wracając do mikstury z witaminą C w roli głównej

Przy zakupie witaminy C weterynaryjnej, sprawdzamy na ile jest ona czysta (najlepiej powyżej 98%) i czy nie ma na niej symbolu „E 300”. Symbol „E 300” oznacza fałszywą witaminę C.

E 300 to syntetycznie wytwarzana substancja o „aktywności witaminy C”. Ze względów technologicznych (tania produkcja) coraz częściej stosowany w przemyśle spożywczym. Przy ciągłym przedawkowywaniu (kilka gram dziennie) może przyczyniać się do powstawania kamieni moczowych w nerkach i pęcherzu. Uważany „oficjalnie” za nieszkodliwy.

Po dodaniu witaminy C, dodałem do mikstury łyżkę naturalnego miodu. Oczywiście, nie używamy łyżek metalowych przy jakimkolwiek kontakcie z miodem! Tylko te drewniane.

Tak sporządzoną miksturę pije się raz dziennie. Ja wypiłem ją pierwszej nocy trwania choroby, i później, pierwszego dnia, tuż przed godziną 24:00.

Co jeszcze? Można sporządzić przepis według jednego komentatora blogu Kefir 2010 i innych blogów – Gaji. Plasterek imbiru, 15 zmielonych goździków lub łyżeczkę w proszku, i łyżeczkę cynamonu, zalewamy dwoma szklankami wody. Doprowadzamy do wrzenia w garnku, gotujemy przez 15 minut. Potem odcedzamy cząstki stałe i wypijamy napar o dość nieprzyjemnym smaku. Powoduje to zwiększenie temperatury ciała, jest to jakby, sztuczne wywołanie gorączki. Gorączka jest pierwszym objawem zdrowienia w przypadku silnego przeziębienia i grypy, oznacza to, że organizm włączył siły obronne by zwalczać szkodliwe mikroby. Wygrzanie się organizmu i wypocenie choroby, daje szybsze uzdrowienie.

Poczytaj o witaminie C i jej znaczeniu dla zdrowia na mojej stronie:

Witamina C zabija bakterie oporne na leki. Są wyniki najnowszych badań
Ukrywana prawda o witaminie C
Jak się chronić przed skażeniem radioaktywnym? Witamina C jedną z niezawodnych metod!

To co słodkie i smaczne jest najczęściej trucizną

Wracając do sprawy nieprzyjemnych smaków ziół.. Jest generalnie jedna, dziwna zasada. Swoisty paradoks. To, co zajebiste w smaku (słodycze, lody, fast foody, makarony, mleko, pieczone mięso, żywność przemysłowo przetworzona itp), najczęściej jest trucizną.

To, co smakuje nieprzyjemnie, często obrzydliwie – jest najczęściej zdrowe
-orzechy włoskie – smakują gorzko, ale uzdrawiają umysł i układ krążenia
-ziele brahmi i gotu kola – ich napar jest tak gorzki i cierpki, że wykręca twarz w grymasie obrzydzenia, ale uzdrawia umysł i psychikę
-cytryniec chiński, hibiskus, sok z cytryn i pomarańczy – są niezwykle kwaśne, ale leczą
-serdecznik, kozłek, melisa, głóg – w mieszance są niezwykle gorzkie, ale leczą skołotane nerwy
-sok noni – ma trudny do określenia, okropny smak, ale leczy wiele dolegliwości

Takie przykłady można mnożyć.

Nie lekceważmy witaminy D. Jej rola, choć niedoceniana, jest nie do przecenienia!

Dalej: obecna medycyna ma dwie dziwne fobie. Fobię na punkcie witaminy C, i fobię na punkcie witaminy D. Dr Jerzy Jaśkowski pisał, że aby przedawkować witaminę D, trzeba by brać minimum 50.000 j.m. przed pewien czas. Tymczasem standardowe dawki witaminy D w preparatach aptecznych, to zaledwie 200 j.m., czyli 5 mcg.

Ja zażywam od kilku miesięcy 4.000 j.m., czyli 100 mcg. Dawka 100 mcg jest o dziwo uznawana za dawkę bezpieczną według zaleceń UE. Choć prawie żaden lekarz nie ordynuje tyle witaminy D swoim pacjentom, a szkoda! Bo w okresie zimowym wszyscy potrzebujemy zwiększonej suplementacji tą witaminą. Polski klimat nie zapewnia nawet minimalnej ilości witaminy D w okresie wrzesień – kwiecień. Stąd ponad 90% Polaków ma krytyczne niedobory tej witaminy. Nie wierzysz? Idź do najbliższej przychodni, zapłać te 50 zł i się przebadaj pod tym kątem. Zaś u wszystkich osób chorych na nowotwory poziom witaminy D jest praktycznie bliski zeru.

Jaka jest przyczyna takiego stanu rzecz? Człowiek mieszkał w Afryce, na Bliskim Wschodzie, w Indiach, później przemieścił się na tereny klimaty śródziemnomorskiego, i zaraz potem – umiarkowanego i polarnego. Odbyło się to zbyt szybko. Według tego, co mamy zapisane w genach, powinniśmy mieszkać w klimacie śródziemnomorskim, pustynnym bądź tropikalnym. Tylko wtedy dostaniemy dostateczną ilość witaminy D. Ewolucyjnie nie jesteśmy przystosowani do tak niskiego poziomu i podaży tej witaminy.

Niedobory witaminy D powodują, między innymi:
-depresje i choroby psychiki (jedna z przyczyn)
-nowotwory (jedna z przyczyn)
-osłabienie odporności i zachorowania na choroby zakaźne (przyczyna podstawowa obok niedoborów witaminy C)
-i wiele, wiele innych

Polecam brać 100 mcg (4.000 j.m.) witaminy D i około 2.000 – 5.000 mg lewoskrętnej witaminy C. Podane dawki dotyczą osób dorosłych. Jeśli cierpisz na przewlekłe choroby, bierzesz leki, masz niedowagę lub nadwagę, jesteś w różnych grupach ryzyka, masz poniżej 12 lat – dawki mogą być inne, konieczna może być konsultacja z zaufanym lekarzem.

Poczytaj o witaminie D i jej znaczeniu dla zdrowia na mojej stronie:

Szokujące konsekwencje niedoborów witaminy D. Sprawdź, czy jesteś w grupie ryzyka!
Ukrywana prawda o witaminie D. Słońce leczy!
Zaskakująco skuteczny sposób na przeziębienie i grypę: witamina D
Witamina D ma ogromne znaczenie dla naszego zdrowia!

Jarek Kefir

Możesz mnie wspomóc. Dotacje są całkowicie dobrowolne i nieobowiązkowe, w przeciwieństwie do różnych gadzinówek typu GW czy Rzeczpospolita, gdzie za dostęp do artykułów w internecie trzeba wykupić abonament.
Szczegóły są podane poniżej. Serdeczne dzięki!

http://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

Portal Jarka Kefira na facebooku: