Reklamy

Tag: witamina D niedobór

Leki na cholesterol powodują ślepotę, depresję i szkodzą na serce

1342715159_np7aeq_600

Leki na cholesterol powodują ślepotę, depresję i szkodzą na serce

Kolejny artykuł dr Jerzego Jaśkowskiego odnośnie szkodliwości statyn, czyli leków na wysoki cholesterol. Są one bardzo szkodliwe, zaś wciąż brakuje wiążących dowodów na to, że wysoki cholesterol za cokolwiek złego w organizmie odpowiada. To nie cholesterol odpowiada za ryzyko zawałów serca. Ale nadmiar wapnia w diecie i we krwi, przy jednoczesnym niedoborze witaminy D3, K2 i magnezu.

Blaszki wapniowe odkładają się w ścianach naczyń krwionośnych i je uszkadzają. Wtedy organizm wysyła w uszkodzone rejony cholesterol, by chwilowo zatkać, „zabandażować” te uszkodzenia. Natomiast gdy owego cholesterolu jest za mało – mamy efekt kardiotoksyczności statyn.

Statyny na cholesterol nie tylko zaburzają szlak metabolizmu cholesterolu. I co za tym idzie, obniżają poziomu ważnych dla życia hormonów (witaminy D, DHEA, testosteronu). Ale także mają działanie kardiotoksyczne (szkodliwe dla serca i układu krążenia), szkodliwe na mózg (cholesterol jest jednym z głównych składników mózgu i paliw dla niego) i szkodliwe na oko.

Cholesterol jest bowiem składnikiem soczewki oka. Jeśli będziemy go obniżać do sztucznie zaniżonych norm przez WHO, to ogłupiejemy, oślepniemy i mamy zwiększone ryzyko incydentów krążeniowych. Zapraszam po więcej w poniższym artykule dr Jerzego Jaśkowskiego.

Wstęp: Jarek Kefir Czytaj dalej „Leki na cholesterol powodują ślepotę, depresję i szkodzą na serce”

Reklamy

Niedobór witaminy D przyczyną niszczących chorób. Ma go 90% Polaków, Ty też?!

Niedobór witaminy D przyczyną niszczących chorób. Ma go 90% Polaków, Ty też?!

witamina d niedoborDziś artykuł o roli witaminy D w chorobach typu autoimmunologicznego. Jak wiadomo, witamina D odpowiada za szereg funkcji w naszym organizmie a jej niedobory mogą pociągnąć za sobą katastrofalne skutki. Żeby było jeszcze śmieszniej, 70% do nawet 90% Polaków w okresie jesień – zima – wiosna, ma duże lub krytyczne niedobory witaminy D. W okresie letnim jest nieco, ale podkreślam – tylko „nieco” lepiej. Krytyczne niedobory tego składnika są notowane u każdej osoby chorej na nowotwór.

Według informacji jakie zdobyła Czytelniczka mojej strony, Gaja, witaminę D należy łączyć z preparatem witaminy K (dawki w handlu: 50 mcg do 100 mcg) lub brać ją ze źródeł w pożywieniu. Wtedy dużo lepiej się wchłania i nie prowadzi do kamieni nerkowych. Ja wolę to drugie rozwiązanie, choćby poprzez preparaty ze spiruliną, które dostarczają istotnej ilości witaminy K jak i innych cennych składników. W okresie jesienno-zimowym proponuję brać 50 mcg do nawet 150 mcg tej witaminy. Oczywiście, są to wartości dla osoby dorosłej i zdrowej, w przypadku jakichkolwiek chorób, przyjmowania leków, ciąży, wieku poniżej 18 lat, osłabienia itp itd, konieczna jest konsultacja lekarska.

Poniższy artykuł autorstwa Pepsi Eliot pomaga wyjaśnić, jaka jest rola witaminy D w profilaktyce i leczeniu chorób autoimmunologicznych. Jak wiadomo, są to choroby które tak jak rak, mają wiele czynników powstawania. Część badaczy łączy je ze szczepieniami, część z glutenem i toksycznymi dla człowieka składnikami mleka krowiego. Wszyscy oni mają rację, prawda jest bowiem wielowątkowa także w dziedzinie zdrowia.

Organizm jest wielką maszynerią, a niedobór lub nadmiar jednego z tysięcy składników, daje rezultat w wielu, wielu innych miejscach, obszarach organizmu. To konstrukcja bardzo krucha, ciągle wahająca się pomiędzy skrajnościami. Pomiędzy permanentnym nadmiarem a permanentnym niedoborem tych tysięcy, tysięcy składników. „Nasz kontrakt z życiem może zostać w każdej chwili unieważniony” – dopiero gdy sobie to częściowo uświadomiłem, przyszło pewne zrozumienie. Ale do rzeczy! Zapraszam do przeczytania artykułu.

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!


Niedobór witaminy D i choroby autoimmunologiczne

Cytuję: „Zadajemy sobie pytanie, dlaczego nasze ciało atakuje siebie samego? Czy autoimmunologiczne choroby mogą mieć związek z permanentnymi brakami witaminy D? I skąd się nagle takie braki wzięły u Ziemian?

Hej Bladolicym i Kakaowym,

Choroby autoimmunologiczne powstają z powodu przepracowanego systemu immunologicznego. Gospodarz organów, krwi, lub układu nerwowego atakuje przez swój własny układ odpornościowy siebie, zamiast obcych najeźdźców.

Innymi słowy, białe komórki T zaczynają atakować komórki zdrowe tworząc kilka potencjalnych chorób autoimmunologicznych.

Większość ekspertów w dziedzinie zdrowia doszło do porozumienia, że stan zapalny, często spowodowany przez nieprawidłowe działanie układu odpornościowego, jest źródłem prawie wszystkich chorób autoimmunologicznych. Wczesne objawy chorób immunologicznych można znaleźć na tej angielskojęzycznej stronie.

Unikanie szczepień, odtruwanie się z metali ciężkich i unikanie innych toksyn chemicznych są największymi przyjaciółmi zdrowego układu odpornościowego. Wtedy taki układ robi to, co ma robić z definicji, zamiast atakować zdrowe komórki własnego organizmu.

Czy Socjeta ma jasność w temacie, że nie wszystkim zależy na prawdzie? Raczej tak.

Już żyjący w XIX wieku Claude Bernard, lekarz specjalizujący się w zakresie badań medycznych, fizjolog, jeden z większych francuskich naukowców, o wszystko obwiniał wielką farmację. Która według niego, aż się ślini, żeby choroby autoimmunologiczne panoszyły się, jako dodatkowe źródło zysku, jakby mało było zwykłych chorób. Od przybytku sagan nie boli.

Ale jest coś, co szczególnie działa na nerwy wielkiej farmacji. Mianowicie witamina D

Bowiem witamina D istotnie zwiększa wytrzymałość immunologiczną

Badania w 2013 roku na Uniwersytecie w Heidelbergu w Niemczech opublikowane w British Journal of Nutrition zostały wszczęte po kilku innych międzynarodowych badaniach, gdy dostrzeżono prawidłowość zwiększonej śmiertelności z powodu różnych chorób, powiązanej z niskim poziomem witaminy D we krwi. Standardowe testy na 25 (OH) D, podpowiedziały zespołom badawczym, że prawie 40% ludzi na świecie ma niski poziom witaminy D.

A może nawet znacznie więcej, gdybyśmy podnieśli dolny pułap uważany za normę.

Z powodu pewnej nieścisłości w obliczeniach doszło do tego, że linia, która został uznana przez niemieckich naukowców za graniczną i poniżej której witamina D jest na niskim poziomie, w rzeczywistości jest na żałośnie niskim. Nawet większość przedstawicieli głównego nurtu w Stanach uważa, że wartość 30 ng/ml jest na zbyt niskim poziomie.

Natomiast ci bardziej postępowi uważają, że najbardziej zalecany poziom witaminy D powinien zawierać się w widełkach od 50 do 80 ng/ ml stężenia w surowicy krwi, aby zapewnić optymalną ochronę zdrowia. Gdybyśmy więc ustosunkowali się widełkami 50/80 okazałoby się, że wielkość 40% dla populacji światowej z brakami witaminy D okazałaby się jeszcze wyższa.

Przykładowo na tej  stronie dr. Mercola twierdzi, że aż 80% ludzi może mieć braki witaminy D.

Mniej słońca wraz ze wzrostem narażenia na toksyny środowiskowe i zatrutą, wysoko przetworzoną żywnością, powinny motywować wiele osób do przyjmowania 5000, lub nawet więcej jednostek IU cholekalcyferolu, czyli suplementu z witaminą D3, na dobę.

Ale jak doszło do tej światowej epidemii?

Kiedyś większość z nas pracowała, albo po prostu przebywała na słońcu, i wchłaniała około 10.000 – 20.000 jm witaminy D w 15 minut. To wiele razy więcej niż obecne wymogi FDA , czyli – od 200 do 400 IU.

Ale w ciągu ostatnich dwudziestu, czy trzydziestu lat medycy zaczęli straszyć ludzi słońcem. Wszyscy nagminnie zaczęli brać dawki filtrów przeciwko promieniowaniu słonecznemu, w każdym byle jakim smarowidle.
Ludzie zaczęli unikać słońca obawiając się raka, zamiast korzystać inteligentnie z największego dobra Ziemian. Do tego zamknęliśmy się w klatkach i od września do połowy kwietnia nie wyściubiamy nosa. Nawet jakby, to w naszych północnych szerokościach geograficznych niebo może być często zasnute chmurami i trudno jest uzyskać wystarczającą ilość zdrowych promieni słonecznych, aby wytworzyć naturalną witaminę D.

Zwłaszcza jeśli masz nadwagę, jesteś w ciąży, jesteś osobą starszą lub ciemnoskórą. Ciało wyłącza produkcję witaminy D z promieni słonecznych, jeśli jej poziom we krwi robi się zbyt wysoki. Wraz z wiekiem, zdolność do konwersji światła słonecznego promieniowania UVB zmniejsza się i uzupełnianie staje się konieczne.

Potencjał toksyczności witaminy D, którą uzupełniamy zwykle określa się dopiero na poziomie około 100ng/ml surowicy w teście na 25(OH)D, który możesz wykonywać kontrolnie co pół roku, gdybyś był zaniepokojony, że za dużo suplementujesz witaminy D3.

Podobne info znajdziesz na wielu stronach, w tym na tych: 1234 , 5 , 6

Poniżej inne moje (Pepsi Eliot) artykuły w temacie witaminy D:
Czego jeszcze nie wiesz o plażowaniu kobieto?
Braki witaminy D tuczą
9 poważnych skutków niedoboru witaminy D
Wszystko o witaminie D, najbardziej niedocenianym składniku odżywczym
Witamina D ma wpływ na raka piersi

Źródło: http://www.pepsieliot.com/autoimmunologiczne-choroby-czyli-znowu-witamina-d-rzadzi/#more-9119