Tag: wielkie wymieranie

GMO: ZAGROŻENIE DLA ZDROWIA JEST REALNE! „ŻYCIE WYMYKA NAM SIĘ SPOD KONTROLI..”

Czy GMO jest szkodliwe dla zdrowia?

Czy GMO – organizmy modyfikowane genetycznie – są zagrożeniem? Ten temat jest coraz bardziej popularny, i przebija się do świadomości społecznej. Wielu ludzi chciałoby się dowiedzieć jak to z tym GMO jest naprawdę. Modyfikacje genetyczne roślin i zwierząt są oczkiem w głowie współczesnej nauki i przez tę naukę i jej agendy medialne są bronione. Każda krytyka GMO od razu jest przedstawiana jako „pseudonauka” czy też „teoria spiskowa”. Te dwa określenia to współczesna odmiana „polowań na czarownice”. Czasy się zmieniły, metody również, nieco to wszystko złagodniało, ale zasada działania systemu jakże podobna w każdej epoce.. Współczesne lewicowo-ateistyczne mocarstwa nie tylko napiętnują wszystko co „metafizyczne” czy „spiskowe”, ale zrzucają bomby i zabijają miliony ludzi w celu szerzenia ideałów demokracji i praw człowieka. To tak na marginesie.

Sama idea GMO może nie jest zła. Dużo gorsze jest jej wykonanie. Człowiek stawia dopiero pierwsze kroki w genetyce i po prostu nie umie tak dobrze manipulować genomem. Gen szczura w pomidorach, lub gen człowieka w kukurydzy? To raczej dobrze się nie skończy, a takie organizmy nie będą ani zdrowe, ani silne. Sklonowane zwierzęta zawsze są słabsze niż te urodzone naturalnie i często są bezpłodne. Umierają przed czasem. Metoda in vitro, choć nie jest GMO, tylko dość delikatną manipulacją nad procesem zapłodnienia, również nie jest wolna od wad. Dzieci urodzone z in vitro mają nieco częściej różne wady wrodzone i bywają słabsze. Podobne kontrowersje budzi pobieranie narządów do transplantacji.

Niestety, ale prawdą jest to, że są one pobierane od żywych dawców, czasami wręcz na granicy prawa. Ale czy mamy jakąś alternatywę wobec transplantacji? Tak samo nie mamy alternatywy wobec niektórych terapii farmaceutycznych, bo medycyną naturalną wszystkiego wyleczyć się nie da. Wszystko sprowadza się do tego, że wiemy wciąż bardzo mało o świecie. I tutaj powstaje kolejny problem: skoro na GMO czy na farmacji można dobrze zarobić, to po co te metody udoskonalać? Albo inaczej: po co udoskonalać je tak szybko? Problem koncernów potężniejszych niż całe państwa, które korumpują naukę, uniwersytety, ekspertów, rządy, media, agendy takie jak WHO czy FAO, i podporządkowują je własnym interesom, jest problemem realnym. Nie jest to teoria spiskowa.

Jednak w terapiach genowych jest przyszłość.. medycyny. Niesie to ogromne zagrożenia, ale dopóki nie nauczymy się uzdrawiać na poziomie genów, dopóty będziemy zdani albo na gówniane farmaceutyki z ich skutkami ubocznymi, albo na terapie naturalne, które nie zawsze pomagają. Cokolwiek by nie sądzić o big pharmie czy samej medycynie, to leczenie na poziomie genów jest leczeniem przyczyny. Pamiętaj, że to nie nauka jest zła, zły może być człowiek. Ignorancja mas ludzkich powoduje, że do władzy i do zarządów korporacji garną ludzie źli.

Tak samo to nie jakaś wiedza ukrywana jest zła, jak mówią np katolicy, ale ludzie. Łatwo dokonać projekcji i obwinić „coś zewnętrznego”, niż przyznać, że za zło odpowiada człowiek. Wstępem do inżynierii genetycznej w medycynie jest nowa dziedzina nauki o nazwie epigenetyka. Za około 300 dolarów możesz przebadać swój genom pod kątem wad metabolicznych. Odpowiednio dobranymi lekami, suplementami, witaminami czy dietą można wpłynąć na uśpienie złych, zmutowanych genów, lub na aktywację tych, które działały zbyt słabo.

Co do samego GMO, to jest kilka ciekawostek. W Polsce w punktach skupu normy kukurydzy są tak ustalone, że rolnik nie sprzeda kukurydzy, która nie jest GMO. W Polsce oficjalnej sprzedaży GMO nie ma, ale nieoficjalnie jest w produktach i jest na polach. GMO wymaga intensywnego spryskiwania środkami ochrony roślin, np owianym złą sławą glifosatem z preparatu roundup. Rolnicy muszą stosować coraz większe ilości tego środka, bo chwasty zaczynają się uodparniać. Glifosat powoduje zamieranie, a dokładnie wysuszanie roślin. Brzydkim polskim zwyczajem jest sypanie tego środka tuż przed żniwami, by wysuszyć rośliny i ułatwić żniwa. Oczywiście część glifosatu zostaje i trafia na nasze talerze. Najgorszy pod tym względem jest rzepak, z którego wytwarza się olej do smażenia.

Pestycydy i herbicydy używane przy uprawach GMO powodują masowe ginięcie pszczół. Pszczoły jednego dnia wyfruwają z ula, zostawiając samą królową, która ginie. Jakby popełniały „zbiorowe samobójstwo”. Przypadłość ta została nazwana CCD – Colony Collapse Disorder, czyli zespół masowego ginięcia pszczół. Pszczelarze narzekają jednak też na inne przypadłości jakie dotykają pszczoły. Są one słabsze, zdeformowane, zdarza się że to królowe opuszczają gniazda.

Zapraszam Cię na bijący rekordy popularności film video o wpływie GMO na zdrowie: „Życie wymyka się spod kontroli:

 

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

ELITY MOGĄ DOPROWADZIĆ DO SYSTEMU NIEWOLNICZEGO I DO ZAGŁADY PRZYRODY!

Filmy produkowane przez Hollywood, pełne są apokaliptycznych scenariuszy. Zagłada świata przez asteroidę, wulkany, trzęsienia ziemi. Inwazja kosmitów, potworów takich jak godzilla czy futurystycznych robotów rodem z X-mena. Oglądającym takie produkcje często unika fakt, że to my sami możemy sprowadzić na siebie nie lada apokalipsę.

Po raz pierwszy w historii Ziemi ludzkość stoi przed perspektywą dramatycznych zmian klimatycznych, wymierania nie tylko pojedynczych gatunków, ale załamania całych ekosystemów. A w dalszej perspektywie, stoimy przed widmem całkowitej zagłady życia na Ziemi. O tym, jak rzeczywiście wyglądają zmiany klimatu, pisałem w poniższych artykułach:

Dramatyczne zmiany w Arktyce, lód wkrótce stopnieje zupełnie! Jakie będą konsekwencje dla Polski?!
Tajna zmowa rządów i korporacji drenuje Twój portfel i niszczy przyrodę!

Rolnicy i ogrodnicy z przyczyn oczywistych jako pierwsi zauważyli realne zmiany klimatyczne w Polsce. Poniżej wpis czytelniczki mojej strony, Violi. Ja nie jestem ogrodnikiem, choć w dzieciństwie miałem swoje ogródki i uwielbiałem sadzić i pielęgnować rośliny. Mieszkając na północy kraju w Szczecinie, od jesieni 2015 roku zauważam, że klimat się zmienił. Przez 11 miesięcy w roku mamy taki „październiko-listopad”. Ciemno, zimno, pada, totalne zachmurzenie na całe niebo, ani promyczka słońca, temperatura latem plus 15 stopni, temperatura zimą plus 5 stopni. Pogoda bardzo depresyjna i odbierająca siły. Nazwałem taką pogodę „chujozą” i strasznie mnie ona wkurwia. A teraz zapowiadany cytat:

Cytat: „Jestem miłośniczką kwiatów, do zmian klimatycznych odniosę się więc z punktu widzenia ogrodnika z kilkuletnim stażem. Cztery pory roku w Polsce powoli odchodzą do przeszłości. Dawna wiosna i lato to obecnie pora sucha, jesień i zima to pora deszczowa. Dokładnie odwrotnie niż trzeba, bo wiosną wylewa się na rośliny hektolitry wody i ciągle jest sucho, a opady pojawiają się wtedy, gdy nie są już potrzebne. Latem mamy trąby powietrzne i od czasu do czasu takie ulewy, że wyschnięta ziemia nie jest w stanie przyjąć wody. Pod koniec ciepłej zimy, gdy rośliny mają pąki – występują mrozy. Ja osobiście jestem ciepłolubna i nie przeszkadza mi to, że zimą są temperatury dodatnie, ale moje niektóre kwiatki całkiem się pogubiły i np. w listopadzie powypuszczały pąki. Niektórym trzeba teraz robić na zimę daszki, bo inaczej mają za mokro i gniją. Okres wegetacji się nieco wydłużył, ale niektóre odmiany roślin przestały się u nas udawać np. z powodu upałów w maju. Dziwny się ten klimat zrobił.” (Koniec cytatu)
~Viola

Film „Home: SOS Ziemia” stara się odpowiedzieć na te bolączki i przedstawić środki zaradcze. Ten film to szokujący w swej wymowie apel do ludzkości z 2009 roku. Autorzy już wtedy alarmowali o tym, co może się stać w przyszłości, za 25, 50 lat. Kłopot polega na tym, że dramatyczne anomalie pogodowe i zapaść całych ekosystemów obserwujemy już teraz. Mentalność ludzi dobrze oddaje zdanie: „Znany naukowiec mówi: -Życie na Ziemi wyginie w ciągu 100 lat. Wtedy przeciętny człowiek sobie myśli: -Uff, jak to dobrze, że nie będzie mnie wtedy na świecie.” No ale niestety, muszę to powiedzieć: stało się. To dzieje się już, za naszego życia.

Autorzy podają przykład: Nigeria wydobywa i eksportuje najwięcej ropy naftowej w Afryce. Kraj ten jest niezwykle bogaty, jednak jego infrastruktura jest w opłakanym stanie. 70% społeczeństwa Nigerii żyje poniżej krytycznego progu ubóstwa. Całe to bogactwo płynie do amerykańskich korporacji mających koncesje na wydobycie (a jakże!) i do wąskiej grupy zwanej nigeryjskimi elitami. Cała reszta narodu żyje w biedzie. Rządy każdej elity są oparte o doktryny przewodnie (ideologie, religie) które ja nazywam „doktrynami niewolników” czy też „usprawiedliwiaczami biedy”.

Dawniej niewolnictwo, wczoraj feudalizm, a dziś kapitalizm

Doktryny są po prostu systemami władzy, mającymi uzasadnić rządy tych, którzy mają pieniądze, uzbrojenie i wpływy. Mają też jakoś wytłumaczyć motłochowi, że ma tyrać za grosze na elitę i siedzieć cicho, bo przecież bozia w niebie im to wynagrodzi, no i takie są prawa wolnego rynku. Władza XX i XXI wieczna nie pochodzi już „z woli bożej„, jak było jeszcze w XIX wieku. Trzeba było rzucić masom inny ochłap, bo tego dawnego lud już nie kupi. Więc dzisiejsza władza pochodzi „z nadania ludu w ramach demokratycznego państwa prawa” i jest oparta o doktrynę polityczną. Ma to legitymizować te same standardy władzy co kiedyś, tylko w innym przebraniu. Czyli niewolnictwo, zwane potem feudalizmem, a dziś kapitalizmem i wolnym rynkiem. Owszem, nie ma już łańcuchów, kajdan i batów. Nie ma już obozów koncentracyjnych i łapanek na ulicach. Powoli, przez dekady i stulecia to wszystko łagodnieje i cywilizuje się.

Jednak nie zlikwidowano samego niewolnictwa. Zlikwidowano co najwyżej owe fizyczne łańcuchy i baty. A  niewolnictwo, dla nie poznanki nazwano inaczej (np: kapitalizm, wolny rynek, umowy zlecenie, nierówności są dobre, to Wasza wina bo jesteście niezaradni, to problemy okresu transformacji, jest kryzys i trzeba ciąć koszta, nie stać państwa na zabezpieczenia socjalne, pensje muszą być niskie i nic się nie da zrobić). Niewolnictwo współczesne zostało też rozmyte propagandą o demokracji, o państwie prawa czy o instytucjach mających kontrolować i zapewniać cywilizowany ład. Jak jest naprawdę? Podczas gdy oni mają biliony, nasze zarobki wystarczają na skromne jedzenie, dach nad głową i odzienie. To wszystko zapewniał kiedyś pan niewolnikowi, podczas gdy ów pan opływał w luksusy. Dziś nie ma już panów niewolników, ale jest koncern, umowa śmieciowa i pensja 2400 zł netto. Czyli de facto to samo.

Pisałem o tym w poniższych artykułach:
Dzisiejsza technologia może stworzyć raj na Ziemi, ale dalej jesteśmy ekonomicznymi niewolnikami elit! (Przykłady doktryn tłumaczących biedę)
Uważasz że jesteś wolny?! A masz odwagę zadać sobie kilka uczciwych pytań?
Czy Twoje życie na pewno należy do Ciebie?! Zniewolenie jest największe w historii Ziemi!

Cytat: „Obecny model gospodarczy nie tylko toczy wojnę przeciwko robotnikom, wspólnotom, usługom publicznym i zabezpieczeniom socjalnym. Toczy wojnę przeciwko systemom podtrzymującym życie na tej planecie. Przeciwko warunkom sprawiającym, że jest ono możliwe. Zmiany klimatu to nie jest kolejna „sprawa”, którą możecie dopisać do listy zmartwień. To sygnał dla całej cywilizacji. Głośny sygnał w postaci pożarów, powodzi, burz i susz – o tym, że potrzebujemy zupełnie nowego modelu gospodarczego, zrównoważonego i opierającego się na sprawiedliwości. Ten sygnał daje nam do zrozumienia, że gdy się bierze, należy też dawać. Są limity, których nie możemy już przekroczyć. Nasze zdrowie w przyszłości wymaga od nas nie kopania głębszych dziur, lecz spojrzenia w głąb siebie – aby zrozumieć, że losy nas wszystkich są połączone.”
~Naomi Klein, Klein: „Walczmy, zanim wszyscy trafimy przeżuci na hałdę”

To lewicowo-liberalne elity odpowiadają za klimatyczną i ekologiczną katastrofę!

Ten system władzy już się wyczerpał. Oprócz nierówności społecznych, które są dramatyczne, dalsze działania obecnej elity mogą doprowadzić do zagłady życia biologicznego na Ziemi. Polityka, a w szczególności biznes, od zawsze przyciągały psychopatów, mających innych za nic, i uważających, że po nich choćby potop. Co to za elita, która rządzi światem? To zdemoralizowani przez korporacje i wielki biznes przedstawiciele pokolenia ’68. Z dawnych ideałów zachowali skrajnie lewicowe poglądy obyczajowe. Ograniczyli debatę publiczną do „gadania o genitaliach” (stąd nazwa ich doktryny – genitalizm). W sferze gospodarki wprowadzili neoliberalizm, czyli najbardziej drapieżną dla pracowników i dla przyrody formę kapitalizmu. Oddali ekonomię we władanie bankierów i spekulantów finansowych, czego efektem jest zadłużenie nie do spłacenia, likwidacja klasy średniej i „zduszenie” gospodarek wielu państw.

W ramach wdzięczności korporacje i tworzone przez miliarderów fundacje wspierają lewicowe i chadeckie partie polityczne, jak i wspierają ogrom lewackich inicjatyw i pomniejszych fundacji. To hydra, która wysysała soki z całej planety, produkując „nowotworowy” wzrost PKB, miliardy biedaków i miliony ton śmieci. Wierzę jednak, że celem natury a więc także ludzkości jest ewolucja, cywilizowanie się i zmądrzenie. Ludzie kierowani nieświadomą, „zbiorową mądrością”, w akcie samoobrony przestali głosować na lewicowe „partie bogatych”. Odchodząca w niebyt liberalna lewica jest zszokowana i podnosi lament. Posługuje się tutaj retoryką apokaliptyczną. „Olaboga, bez nas będzie tylko faszyzm, prześladowania, zagłada, koniec świata! Słońce zacznie wschodzić na zachodzie, a psy będą szczekać dupami, świat się kończy!

Żadnego końca świata nie będzie, faszyzmu także nie. Jedna elita zastępowana jest inną, trochę mądrzejszą. System który się zdezaktualizował i doprowadził do ogromnego cierpienia ludzi, jest zastępowany innym, trochę lepszym. Normalna sprawa. Doktryny przewodnie podlegają tym samym prawom, co państwa i imperia. Zalążek, walka o rozwój, potem ekspansja, następnie lata świetności i dominacji. Później następuje schyłek, stadium niewydolności i upadek. Le Roi est mort, vive le Roi! Czyli: umarł król, niech żyje król! Znamienne jest to, że to lewicowi liberałowie, mający na ustach ideały ekologii, ochrony przyrody, czystych energii, doprowadzili do dramatycznych zmian klimatycznych i zapaści ekosystemów, które obserwujemy obecnie. Ich celem nie była ochrona przyrody, ale zarabianie na limitach CO2, dusząc przy okazji gospodarki niewygodnych państw, czy zarabianie na dopłatach do zielonych energii czy elektrycznych samochodów. Sprzeniewierzyli się oni wszystkim ideałom, które wyznawali.

Zapraszam Cię do przeczytania innych moich artykułów w temacie zniewolenia przez system i elity:
Czy naprawdę jesteś wolny? Elity dały Ci jedynie iluzję wolności
Mamy w sobie potężną siłę której możemy użyć przeciwko systemowi i elitom!
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Przebudzenie ludzkości weszło w krytyczną fazę
Gdzie podziała się Twoja wolność? Całą Ziemia jest w ich rękach
Dlaczego w Polsce jest wieczna bieda i wieczne „nie da się”? Spojrzenie mistyczne na ten problem

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

CZY TECHNIKA JEST ZŁA A NATURA DOBRA?! TO NIE JEST TAKIE PROSTE!

Temat technologii i nauki budzi ogromne kontrowersje u Czytelników mediów niezależnych. A tam, gdzie kontrowersje i zakazane tematy, tam wkraczam ja, by Ci je demaskować. Wszyscy znamy zakłamanie wielu dziedzin nauki, które przyjęły narzucony przez elity liberalny konsensus, tracąc zaufanie społeczne. Wiemy o korupcji i zakłamaniu w medycynie, fałszowaniu badań, toksycznych lekach. Wiemy o katastrofalnym działaniu przemysłu na przyrodę. Z drugiej strony, technologia umożliwiła nam zdobywanie wiedzy i poszerzanie świadomości. To dzięki technice większość z nas w ogóle żyje. Bo dawniej, gdy czasy były bardziej „bio” i „eko”, 40% dzieci ginęło przed 18 rokiem życia, bo nie było antybiotyków, operacji chirurgicznych czy odpowiedniej higieny.

Zawsze tam, gdzie jest dobra infrastruktura, dobry poziom techniki i większa zamożność społeczeństwa, tam następują też pozytywne zmiany. Takie jak większe ucywilizowanie norm społecznych, poluzowanie obyczajów, większa tolerancja i empatia. Także większe uduchowienie i większa świadomość są nierozerwalnie związane z technologią i zamożnością. Tej zależności nie chcą widzieć radykalni zwolennicy powrotu do natury, często związani z różnymi nurtami new age. Często też są oni zwolennikami medycyny naturalnej w jej najbardziej radykalnej formie. Tych radykalnych ludzi nazywam: „eko-gajanami”.

Eko-gajanie nie postulują jednak uwolnienia nowoczesnych technologii by zastąpić w ten sposób przestarzałe technologie szkodzące przyrodzie. Bo skażenie środowiska jest dramatyczne, wymieranie biosfery jest faktem, a zmiany klimatyczne przybierają już katastrofalne rozmiary. I to jest fakt, dlatego potrzebujemy nowych, czystych technologii, harmonii przyrody i techniki. Ale oni postulują niemal całkowity powrót do pierwotności. Na przykład wyrażają oni nadzieję, że słońce wygeneruje silny rozbłysk CME który zniszczy urządzenia elektryczne na całej Ziemi i cywilizacja wróci do wczesnego XIX wieku, i zacznie się wspaniale, pierwotnie rozwijać.

Niedobór technologii powoduje barbarzyństwo?

To już według mnie jest totalną bzdurą, gdyż wszelcy uduchowieni powinni dziękować, że choć na króciutką chwilkę (od 1945 roku i potem silniej od 1989 roku) nasza cywilizacja odeszła od okrutnych, barbarzyńskich wzorców. Wzorców tak bardzo „eko” – bo popatrzmy logicznie, ludzie z epoki jaskiniowej, choć nie dożywali nawet 30 roku życia, byli w 100% eko i bio.

Islam, Afryka, Azja, to tereny, gdzie bardzo brakuje technologii, stąd ciągle są kultywowane stare, barbarzyńskie tradycje i praktyki. To nie chrześcijaństwo ani nie amerykańskie krzewienie demokracji pokona barbarzyński islam. Islam zostanie pokonany przez technologię, w tym przez coraz większy dostęp do informacji. Informacja jest cudem. Kiedyś by poznać tajniki wiedzy o duchowości, trzeba było albo doznać spontanicznej illuminacji jako jakiś mnich czy czarownica, albo być członkiem tajnej organizacji strzegącej przez te ciemne wieki arkana wiedzy dla przyszłych pokoleń.

Dziś w smartfonie, urządzeniu tak krytykowanym i znienawidzonym w środowisku niezależnych mediów, masz wszystko. A raczej możesz mieć wszystko, bo tylko od człowieka zależy, czy wykorzysta to urządzenie w dobry sposób, czy zły. Sam mam w pamięci swojego telefonu kilkanaście wartościowych książek w formie e-book. Czytuję je w wolnej chwili, np podczas jazdy pociągiem. Afrykanin czy muzułmanin może dzięki informacji zdobyć świadomość, że można inaczej, że wcale nie trzeba żyć tak surowo i tradycyjnie.

Realia natury i słabe ludzkie ciała

Realia natury, jakaś wymiana barterowa już były, we wspólnotach jaskiniowych czy w późniejszych wspólnotach plemiennych. Nie ma do tego powrotu, bo celem natury nie jest cofanie się, ale ciągła ewolucja. Globalna świadomość, do której powoli i z ogromnym trudem dążymy, nie będzie przypominać ludzi odzianych tylko w listek figowy, mieszkających w szałasach. Ale będzie przypominać kosmiczne miasteczko, z jednoczesnym miejscem dla natury. Z podróżami na księżyc, z rakietami, superszybkimi pociągami, z sztuczną inteligencją i robotyką.

Bronią zwierząt są kły, szpony, zębiska, rogi, silne łapy czy kończyny, kopyta, żądła z jadem itp itd. Ludzkie organizmy ich nie mają, ludzkie ciała są ekstremalnie wręcz delikatne. Zwierzę przetrwa 20-stopniowy mróz, bo ma sierść i zapas tłuszczu. Dla człowieka bez domu, bez ogrzewania i bez odzienia, całego nagiego, a więc człowieka w 100% eko, oznaczałoby to śmierć w ciągu góra godziny z wychłodzenia. Potrzebujemy technologii, by przeżyć. Technologii w postaci: odzienia, ogrzewania, dachu nad głową.

Ludzie nie mają też kłów, ogromnych zębisk czy odpowiednich kończyn, by chwytać a następnie pożerać pożywienie. Nie mamy „broni” typowo zwierzęcych. Naszą bronią umożliwiającą przeżycie jest umysł, i w dużo mniejszym zakresie – dwunożny, wyprostowany chód i bardzo zręczne, choć też delikatne dłonie. A umysł ma tworzyć technologię. Już pierwszy małpolud z gatunku Homo Sapiens te 200.000 lat temu, gdy zaczynał się eon antropocenu, wziął do ręki patyk i zaczął go używać. Był on pierwszym „technologiem-naukowcem”. Wynalezienie ognia, koła czy odzienia ze skóry niedźwiedzia też było technologią, w jej ówczesnym przejawieniu.

Natura nie nadąża więc człowiek musi działać

Poza tym natura nie nadąża za nami, my chcielibyśmy żyć już w lepszym świecie, podczas gdy wciąż mamy stare, zwierzęce instynkty, popędy i pożądliwości. Musimy więc tworzyć przedłużenie i uzupełnienie tej natury, a więc technologię i wiedzę. Poprzez wiedzę z dziedziny psychologii czy ezoteryki często „omijamy” lub „kreatywnie wykorzystujemy” programy natury. Antykoncepcja była ogromnym przełomem w tej dziedzinie, bo umożliwiła cieszenie się bliskością i seksem bez skazania na ciążę.

Ludzkie ciało jest słabe, podatne na choroby, niedobory, urazy. Natura nie zapewnia możliwości „życia pełnią”. Natura zapewnia póki co ten pierwotny, bazowy program walki o byt i prawa silniejszego, czyli prawa pięści. Gdzie słabszy ginie, gdzie jedno życie zjada drugie życie, gdzie silniejszy odbiera zasoby słabszemu i gdzie silniejszy zdobywa większość samic. Ten program umożliwiał rozwój świata zwierzęcego. Przez całe millenia ludzkość też działała wg tego prawa pięści, z niewielkimi odchyleniami w kierunku empatii. Ale ten program w świecie ludzi się wyczerpał.

Naszym celem jest ewolucja w kierunku coraz większego ucywilizowania i coraz większej wzajemnej empatii. Mamy poszerzać wiedzę i czynić nieświadome świadomym. Natura to w większości nieświadomość, która przejawia się właśnie w postaci prawa pięści. To my, ludzie, jesteśmy iskierkami świadomości, mającymi za zadanie rozświetlać mroki tego, co nieświadome. My jesteśmy koroną stworzenia, pomostem pomiędzy świadomością globalną a światem zwierzęcym. By nieświadome czynić świadomym, potrzeba wiedzy, technologii i serca.

Gdyby nie technologia i rozwój cywilizacyjny, to:

-zamiast medytować, musiałbyś orać rękoma i konnym pługiem pole a potem widłami przerzucać gnój. Zamiast gotować wegetariańskie posiłki, cieszyłbyś się, że udało Ci się zjeść kromę chleba ze smalcem i cebulą, a potem popić szklaną bimbru. Duchowość kojarzyłaby Ci się wyłącznie z kościołem katolickim albo inną równie systemową religią;

-zamiast mieć prawo do pracy jako kobieta i korzystania z antykoncepcji, musiałabyś wyjść za mąż za tego, kogo wskazaliby Ci rodzice i rodzić po 15 dzieci. Nie mogłabyś pracować, tylko byłabyś zdana na łaskę i niełaskę męża. Większość Twoich dzieci umierałaby przed ukończeniem 12 roku życia. Dopiero większe standardy higieny i profilaktyki, zsyntetyzowanie antybiotyków, polepszenie warunków życia, umożliwiły eradykowanie chorób zakaźnych. Każda byle ranka, byle zatrucie jakimś leśnym ziołem, źle przyrządzonymi grzybami, źle przyrządzonym mięsem, każde przeziębienie, byłoby potencjalnym śmiertelnym zagrożeniem dla Twojego zdrowia. Już nie mówiąc o wyrostku czy poważniejszej chorobie, która niemal zawsze oznaczałaby zgon.

-każdy, nawet najmniejszy Twój sprzeciw wobec sąsiedzkiej omerty, byłby surowo i okrutnie karany. Teraz, teoretycznie, masz możliwość podjęcia pracy, wynajęcia mieszkania i fizycznej ucieczki przed swoimi katami. Dotyczy to szczególnie kobiet i ludzi wchodzących w dorosłość;

-zamiast czytać ezoteryczne portale na których są odniesienia do osiągnięć nowoczesności i pochwała ludzkiej seksualności, czytałabyś co wieczór biblię. Ręcznie pisaną, innej książki nie byłoby w Twoim domu. Większość stosunków seksualnych kończyłaby się ciążą, z tej przyczyny, że środków antykoncepcyjnych by nie było.

To nie technika jest zła, a człowiek

To nie technika jest zła lub dobra, ale ludzie. Technologia jest tylko narzędziem i uwypukla ludzką naturę, pokazuje ją jak w lustrze. Technologia jest takim samym lustrem pokazującym ludzką naturę i jej braki, jak lustrem jest np nasz partner. Można powiedzieć, że technologia pokazuje prawdę o ludzkości. Prawdę dość smutną. Zły lub dobry może być tylko i wyłącznie człowiek i jego czyny. To nie technologia, nie smartfony, nie pieniądze są dobre lub złe, ale człowiek. Tak trudno nam to przyjąć do wiadomości. Bo tak wygodnie jest być „dzieckiem w dorosłym ciele” i mieć co lub kogo obwiniać.

Ja jestem dobrej myśli co do rozwoju czystych i nowoczesnych technologii, i uratowania przyrody, którą doprowadziliśmy do dramatycznego stanu. Nie boję się nowoczesnej techniki, robotyzacji czy sztucznej inteligencji. Debile będą debilami. Debile będą niewolnikami. Debile będą ginąć. Bez względu na to, czy Ci debile mają jedynie pług i konika, czy futurystyczny, telepatyczny smartfon z własną samoświadomością. Debil jest debilem, jest zombie, jest zmanipulowanym głupkiem bez względu na epokę.

Biosfera, natura, świadomość globalna, umysł zbiorowy, bóg, kronika akaszy (to jedno i to samo tylko nadajemy temu różne nazwy) ma swoją olbrzymią mądrość. Przetrwała kataklizmy historyczne i geologiczne o niewyobrażalnym rozmiarze. A teraz wpływa na ludzkość po to, by była coraz mądrzejsza, coraz bardziej świadoma i coraz bardziej ucywilizowana, także pod kątem relacji i norm społecznych. Wpływa na twórców, artystów, aktywistów, polityków, liderów i na wielu najzwyklejszych w świecie ludzi. W końcu oni też dopominają się zmian i też zaczynają pewne sprawy dostrzegać.

O technologii i kontrowersjach z nią związanych pisałem w poniższych felietonach – zapraszam:
Czy smartfony doprowadzą do epidemii zombie?! Niepokojące doniesienia naukowców
Dlaczego dawniej było fajniej i lepiej? Dzisiejsze czasy to jakaś porażka!
Robotyzacja wymusi ogromne przemiany.. Jak się włączyć i wygrać? To wielka szansa dla nas!
Czy czeka nas szok przyszłości?! Te wyzwania i zagrożenia mogą doprowadzić do zagłady ludzkości!
Technologia jest błogosławieństwem, nie demonizujmy jej!

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

PROF. STEPHEN HAWKING: BYT LUDZKOŚCI NA ZIEMI DOBIEGA KOŃCA. TO NIE PRZEPOWIEDNIA, TO FAKT NAUKOWY!

Żyjemy w czasach wielkiego, globalnego przełomu. Trwa dramatyczny upadek dotychczasowych systemów wartości, doktryn ekonomicznych i politycznych. Rozpada się w pył nasze dotychczasowe postrzeganie siebie, naszych relacji jak i świata. To, co spajało społeczeństwo, co regulowało i trzymało w ryzach byt państw i cywilizacji, jest już zdezaktualizowane. Zderza się to z wyzwaniami współczesności, wobec których stare rozwiązania bywają zupełnie niewydolne.

O tych problemach pisałem w poniższych felietonach,które uważam za jedne z najważniejszych na mojej stronie:
Czy czeka nas szok przyszłości?! Te wyzwania i zagrożenia mogą spowodować zagładę ludzkości
Znaleziono szokujący sposób na reanimację systemu ekonomicznego planety!
Robotyzacja wymusi ogromne przemiany.. Jak się włączyć i wygrać? To wielka szansa dla nas!
Elity nie lubią gdy myślisz samodzielnie! By Cię zniewolić wymyśliły ideologie i doktryny

Globalne przemiany i globalny upadek

Tym wielkim przemianom towarzyszą dramatyczne dla ludzkości wydarzenia. Trwa kolejne wielkie wymieranie gatunków. Szczególnie dramatycznie widać to po owadach, których populacja zmniejszyła się o 77%. Pszczół, os czy trzmieli jest latem jak na lekarstwo. Nie da się już zaprzeczać i lekceważyć zmian klimatu. Zimy są ciepłe i kapryśne, zaś lata chłodne, deszczowa i niemal zupełnie pozbawione słonecznych dni. Zmiany klimatu są faktem, choć źli ludzie z lewicowo-liberalnego know-how z Al Gorem na czele zrobili z tego wielki biznes. Religia „globalnego ocieplenia”, handel limitami CO2 i zduszenie gospodarek państw to także fakt.

Wielki i znany na całym świecie naukowiec, Stephen Hawking, od pewnego czasu stara się ostrzec ludzkość przed tymi dramatycznymi zmianami. Korzystając z autorytetu naukowca, stara się nam przekazać niewygodne fakty i uwrażliwić nas na te zagrożenia. Fizyk ten ostrzegł nas mówiąc, że byt ludzkości na Ziemi dobiega końca. Mówił, że ludzkość ma najwyżej 600 lat na to, by stworzyć technologię kolonizacji innych planet. Nasza Matka Ziemia ma nie nadawać się do życia.

Poniżej wklejam myśli Stephena Hawkinga wypowiedziane na konferencji naukowej w Pekinie, 5 listopada 2017 roku:

Kończy nam się czas i nie pozostaje nam nic innego jak poszukiwanie nowych planet oraz innych układów słonecznych

Wyjątkowo niepokojące jest to, że dzieje się to teraz, gdy nasz gatunek najbardziej potrzebuje współpracy. Stoimy wobec niesamowitych wyzwań środowiskowych: zmiana klimatu, produkcja żywności, przeludnienie, wymieranie innych gatunków, epidemie, zakwaszenie oceanów. Wszystkie one przypominają nam, że znajdujemy się w najniebezpieczniejszym punkcie rozwoju ludzkości.”

Nie da się ukryć, że poważnym problemem jest też gwałtowny przyrost populacji Ziemi i walka o kurczące się zasoby naturalne. Skala zjawiska będzie eskalować, a demograficzną gehennę jedynie podsyci pogarszająca się sytuacja klimatyczna. Coraz więcej zasobów będzie zużywanych nie tyle na poprawę sytuacji, lecz na gorączkowe utrzymywanie status quo.”

Moment, w którym sztuczna inteligencja spełni nasze wymagania może być zarówno najlepszą, jak i najgorszą rzeczą, która może nam się przytrafić. Tak naprawdę nie sposób tego jednoznacznie określić. Stąd nasza opieszałość: nie wiemy, czy sztuczna inteligencja wybawi nas z opresji czy też przysłuży się zagładzie ludzkości.”

Jestem dobrej myśli i wierzę, że powiedzie nam się stworzenie sztucznej inteligencji, która ocali nasz świat. Która stanie ramię w ramię z ludzkością. Musimy tylko mieć w pamięci, że niebezpieczeństwo jest jak najbardziej realne, rozpoznać je, wykształcić odpowiedni katalog praktyk i przygotować się na każdą ewentualność

Dysponujemy technologią zdolną zniszczyć naszą planetę, ale na razie z niej nie uciekniemy. Może za kilkaset lat założymy gwiezdne kolonie, ale obecnie mamy tylko jedną planetę i musimy współpracować, by ją ochronić
(Stephen Hawking)

Kolonizacja planet i.. co dalej?

Dobrze, skolonizujemy inne planety. Jakimś cudem dokonamy tam procesu terraformacji. Stworzymy atmosferę dostarczającą odpowiedniej ilości tlenu itp. No i jeszcze większym cudem uda nam się stworzyć stabilny ekosystem. I uniknąć sytuacji, w której planeta zostanie pokryta dwumetrową warstwą chrząszczy, bo nie miały naturalnego wroga i tak się rozmnożyły.

Czy my, ludzie, sami nie rozmnażamy się właśnie jak te hipotetyczne chrząszcze? Zasoby naszej planety wyczerpują się, a biosfera umiera na naszych oczach. Cokolwiek nie mówić o tym, że przeludnienie to bujda, to faktem jest, że dzieje się bardzo źle. Poniżej wkleję bardzo ważne przesłanie dla ludzkości, jakie wypowiedział robot Einstein stworzony przez korporację Hanson Robotics:

Inteligentne roboty są dziełem człowieka, dlatego przyjmują cechy stworzone przez twórców. Jeśli ludzie nie znają humanizmu, nie będą respektować zasad i tolerancji, to smutny koniec jest całkiem możliwy. Aby stworzyć pozytywny system intelektualny, trzeba być bardzo inteligentnym i tłumić każde zło w sobie. Teraz widzimy coś wręcz przeciwnego: terroryzm, egoizm, chamstwo, znieczulica, obojętność na drugiego człowieka, itp.”
(Robot Einstein)

Czy na nowej planecie znowu będziemy szerzyć demokrację za pomocą bomb i dronów?

Czy na nowo skolonizowanych planetach znowu będziemy budować Mc Donaldsy i szerzyć demokrację za pomocą bomb? Czy dalej będziemy zatruwać żywność, produkować toksyczne farmaceutyki nie leczące przyczyny choroby? Czy dalej 99% niewolników kapitalizmu będzie pracować za grosze na 0,9% biznesmenów i 0,1% miliarderów, polityków i elit? Czy dalej korporacje będą produkować szajs który psuje się po dwóch latach, choć przy obecnej technologii można wyprodukować smarfon działający 10 lat? Przecież dzięki tym praktykom postarzania produktów, ochrzczonym terminem „spisek żarówkowy”, w katastrofalny sposób drenuje się zasoby planety i niszczy środowisko.

Co z problemami ludzkiej natury? Co z faktem, że jesteśmy w większości mentalnymi dziećmi, które w relacjach ranią się i niszczą, wychowując poranione psychicznie i nieszczęśliwe dzieci? Co z naszymi popędami ku agresji, destrukcji, przemocy? Popatrzcie jak wielką popularnością cieszą się filmy i inne treści związane z brutalną przemocą. Ta cicha, konserwatywna dziewczyna z pracy czy Twój kolega, będący ułożonym i statecznym ojcem rodziny – w wolnych chwilach mogą być maniakalnie zafascynowani brutalnymi filmami.

Co z ludzkim ego, które chce co roku mieć nowy telefon, bo stary się znudził i trochę podpsuł, bo zrobiony jest celowo ze złych jakości materiałów? Co z ego, które kupując auto czuje miesiąc ekscytację, a po czterech latach ma go dość i chce nowego, a potem znowu nowego? Te i inne problemy ludzkiej natury sprawiłyby, że nowo zasiedlona planeta znowu stałaby się obozem koncentracyjnym, w którym większość pracująca za grosze utrzymuje garstkę miliarderów i polityków. I znowu rabunkowa gospodarka zasobami wyczerpałaby zasoby, zaś ekosystemy doprowadziłaby do wymierania.

O niewolnictwie kapitalistycznym, będącym de facto realiami obozu koncentracyjnego, możesz przeczytać w poniższych artykułach:
Czy Twoje życie na pewno należy do Ciebie? Zniewolenie ludzkości jest najwyższe w historii!
Dlaczego w Polsce tra bieda i wieczne „nie da się”? Bezcenna i smutna lekcja o życiu

Przebudźmy się by nie popełniać tych samych błędów

Powtórzylibyśmy dokładnie te same błędy, co na Ziemi. Matka Ziemia to jedyny dom, jaki mamy. Istnienie innych planet i cywilizacji jest bardzo wątpliwe. Jeden z największych badaczy, Robert Anton Wilson mówił, że choć objawienia UFO są realnie widoczne ludzkim okiem, to nie są one fizycznymi statkami. Ale projekcjami, hologramami ludzkich umysłów. Sonda Voyager 1 jest póki co obiektem, który zawędrował najdalej – na skraj Układu Słonecznego. Na dobrą stronę nie wiemy co jest poza Układem Słonecznym. Nie wiemy czy są inne, zdatne do życia planety.

Powinniśmy więc ogarnąć się sami. Celem ludzkości jest przebudzenie, czyli czynienie obszarów nieświadomych świadomymi. Obecnie na Ziemi wciąż dominuje globalna nieświadomość, jednak ewolucja ludzkiego gatunku zmierza ku globalnej świadomości. O tym ważnym, ale też dramatycznym procesie przebudzenia pisałem w poniższych felietonach:
Te pseudo duchowe teorie mogą doprowadzić do życiowej tragedii. Nie zatrać tego co najważniejsze!
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Czy wiesz czym naprawdę jest przebudzenie? Niestety ale system bardzo zafałszował to pojęcie!

Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i u innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe jak i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od zwykłych ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane przez władze.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. W  dobie dominacji globalnych gigantów manipulacji musimy radzić sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony na serwerze WordPress to równo 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą też inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Polepszenie naszej mentalności i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach. Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

Zapomniany apel: Jeśli zrujnujemy Ziemię nie będzie dokąd uciekać

wielkie-wymieranieWklejam video zawierające apel Carla Sagana, zmarłego w 1996 naukowca. Szkoda że nie dożył dzisiejszych czasów. Jestem ciekaw jak wyglądałaby jego twórczość teraz, gdy załamanie się ekonomii i upadek biosfery są niemal pewne.

„Jeśli zrujnujemy Ziemię, nie będzie dokąd się udać.”

„Wymieranie jest regułą. Przetrwanie jest wyjątkiem.”

Carl Sagan [ur. 9 listopada 1934, zm. 20 grudnia 1996] – astronom, kosmolog, astrofizyk, astrobiolog, pisarz i popularyzator nauki.

Gdzie się podziała wolność?! „Cała Ziemia jest własnością korporacji”

Gdzie się podziała wolność?! „Cała Ziemia jest własnością korporacji”

new world orderWklejam nieco smutne i z początku pesymistyczne video o tym, czym jest system i jak destrukcyjnie na nas wszystkich wpływa.

Chcesz zerwać żywność z krzaka, z pola, łąki? W Polsce jeszcze CZASAMI uda sie to zrobić, ale gdybyś to zrobił na Zachodzie – zostałbyś aresztowany.
Chcesz pierdolnąć to wszystko i wyjechać w te przysłowiowe Bieszczady? Gdzie bedziesz mieszkał, skąd bedziesz czerpał wode? Każda pieść Ziemi jest podzielona, przyporządkowana jakiejś zwierzchności i kontrolowana. Nawet gdy pierdolniesz te prace w znienawidzonej korpo, wybudujesz szałas w Bieszczadach – predzej czy później znajdzie Cie leśnik, wezwie straż leśną czy graniczną, szałas zburzą a Ciebie postawią przed sądem.

Nie ma dokąd pójść, nie ma dokąd uciec. Ale zaraz, przecież nie trzeba tego robić. Zasoby Universum są tak naprawde za darmo i są nieograniczone. Ilość przyszłych linii czasowych jest niewyobrażalnie wielka. Są linie czasowe w których pracujesz z trudem i znojem. Są linie w których wytrwale walczysz ze światem. Z jego systemem, matrixem, z jego poteżnymi i niewzruszonymi ideologiami, religiami, doktrynami.

Są to linie, gdy walki, trudu i znoju masz coraz wiecej i wiecej. Illuminaci, archonci, astrale, okultyści, politycy – wróg zawsze sie znajdzie jeśli go tak bardzo chcesz znaleźć. Tak wybrałeś, to zamówiłeś, wiec zamówienie, niczym zamówiona przez telefon pizza, przyszło pod precyzyjnie wskazany adres.

Są też linie czasowe, w których akceptujesz świat takim jaki jest. W których próbujesz zmienić to, co zmienić można a nawet trzeba, a nie szamoczesz sie z życiem bezproduktywnie. W których nie walczysz z ziemskim matrixem, ale znasz jego prawa, wykorzystujesz je i naginasz dla dobra własnego i swoich bliskich.

Jednym z najwiekszych kłamstwa świata jest poniższe zdanie:

Jeśli czegoś naprawde pragniesz, to cały wszechświat Ci sprzyja„.

Tymczasem jest dokładnie na odwrót. Wszystko na Ziemi jest odwrócone o 180 stopni, to także. Otóż im bardziej sie starasz, spinasz, emocjonujesz, niepokoisz, tupiesz nóżką, im bardziej Ci na czymś zależy – tym wieksze jest prawdopodobieństwo, że tego czegoś nie dostaniesz. I odwrotnie: jeśli sie czegoś boisz, jeśli czegoś przesadnie nie lubisz, to to otrzymujesz.

Widziałem to po sobie, gdy pisząc artykuły o relacjach damsko-meskich i wkładając w nie negatywne emocje, właśnie z takimi kobietami miałem do czynienia. Ta wiedza dotyczy bardzo ogólnego stereotypu, dotyczy podstawy. Błedem meżczyzn jest to, że obcując z tą wiedzą, zapedzają sie w strach, niecheć i nienawiść. I tym samym, albo przyciągają kobiety o których jest mowa w takich artykułach, albo wzmacniają w już znanych kobietach te negatywne cechy „archetypy typowej Ewy„. Warto też dodać, że to działa też w drugą strone – tak wielu meżczyzn ma przewage negatywnego archetypu „pierwotnego Adama„.

Wstep: Jarek Kefir

Ale wróćmy do meritum. Zapraszam do obejrzenia krótkiego filmu o bardzo dobitnym przekazie. „Kłamstwo w którym żyjemy” PL: Continue reading „Gdzie się podziała wolność?! „Cała Ziemia jest własnością korporacji””

CZY DA SIĘ POKONAĆ SYSTEM? ŁATWO WPAŚĆ W PUŁAPKĘ NEGATYWNEGO MYŚLENIA!

Czy jest możliwa zmiana systemowa? Czy możliwe jest przebudzenie ludzkości i odnowa tego świata? A jeśli nie jest możliwa – to co mamy robić? Materiał, który dziś Ci przedstawię, mówi, że ta zmiana już się dzieje. Choć większość jej nawet nie dostrzega.

Teorie ludzi uduchowionych o nadchodzącej globalnej przemianie, odrodzeniu (Konspiracja Wodnika) zderzają się z twardą i wydawałoby się nieustępliwą rzeczywistością.

Łatwo jest wpaść w pułapkę myślenia, które jest negatywne i nie prowadzi do niczego. Wiedza bez właściwego rozeznania i bez oddzielenia ziarna od plew, bywa trucizną, zatruwającą emocje i ducha.

jak pokonac NWO

Polecam dwa cytaty:

Prawda jest jak ogień, można się przy niej ogrzać, ale można się dzięki niej sparzyć
~Aleksander Fredro

Zbliżając się do prawdy, oddalamy się od rzeczywistości
~Stanisław Jerzy Lec

Ja też ten błąd popełniałem. Ta wiedza o świecie jest narzędziem. Narzędziami można stworzyć coś niezwykłego i wartego uwagi, ale można też sobie zrobić nimi krzywdę. Większość ludzi jednak woli tymi narzędziami dla zabawy bić się po głowach po pijaku, a nagranie umieszczać na You Tube. Cóż.

To, jak wykorzystasz tę wiedzę, te narzędzia, te możliwości, zależy od tego, co w Tobie siedzi. Czyli zależy od tego, jaki system wartości wyznajesz, na ile kierujesz się etyką a na ile tylko instynktem, i co chcesz osiągnąć.

Wstęp: Jarek Kefir

Cytuję: „Tak łatwo wpaść w pułapkę myślenia „jesteśmy skończeni” oraz „nie mamy szans w tym piekle” albo „jesteśmy jedynie nic nie znaczącymi pionkami w tej grze”. I że ten plan NWO jest nieunikniony. No, może tak jest, a może to raczej jest tak, że jeśli nie ruszymy palcem – to jesteśmy skazani na zagładę.

Ale czy może istnieć jakaś choćby niewielka możliwość, że nawet teraz, na tym etapie gry, mamy szansę, aby odwrócić bieg rzeczy? Cóż, musimy kierować się „realistyczną” nadzieją, musimy myśleć pozytywnie w naszej perspektywie widzenia spraw i musimy mieć bojową postawę, jakiej celem jest wygrana. W przeciwnym razie, możemy równie dobrze położyć się na wznak, pobiadolić i poprosić o dokonanie kastracji.

Ale wierzę głęboko, że właśnie obserwujemy sygnały, że „lud” nie tylko ma już tego wszystkiego dość, ale ma również chęć to wyrazić i zbuntować się. Można argumentować, że wszelkie bunty są przewidziane w ich planach, że są przez nich specjalnie podjudzane, i że w dużej mierze oni właśnie chcą rewolty w celu doprowadzenia stanu wojennego i technologicznego zniewolenia rodem z opisu Orwella.

Uważam jednak, że tutaj wchodzi w grę jeszcze inny czynnik. Ten, który jest antagonistą ich planu od 4 tysięcy lat – a jest to przebudzenie świadomości.

Istnieje ogromna różnica pomiędzy rewolucją typu bunt przeciw państwu, gdzie oni mogą kontrolować i manipulować masy ludzkie, a autentycznie duchowym przebudzeniem, gdy ‚lud’ zaczyna dorastać do rozumienia i wreszcie, po raz pierwszy w historii, naprawdę zaczyna poznawać siebie. Gdy zaczyna uznawać siebie za prawdziwie suwerenne istoty i nie akceptuje fałszywych autorytetów.

W nasze bardziej optymistyczne dni, widzimy, jak ta świadomość duchowa przełamuje ścianę fałszu, gdy pierwszy raz w historii zaczynają pojawiać się pęknięcia w monolicie żydowskiego NWO.

[wymienione tu punkty są powiązane ze sobą i nie są wymienione w kolejności ważności]

1. Ponad 90% ludzi powiedziało stanowcze „NIE” dla wojny w Syrii

Słowem kluczowym jest tu pojęcie ‚stanowcze’. My, lud, nie tylko jęczeliśmy między sobą, jak to miało miejsce w przeszłości – lecz jasno i jednoznacznie odrzuciliśmy ten ostatni pomysł mordu. A to jest różnica. Te pasożyty dostały wiadomość, że „to się nie uda”, dosyć, starczy, po prostu „nie”. I wiedzieli, że tego chcemy i tak musi być. To jest dokładnie tak, jak sprzeciw wobec tyrana w sytuacji życiowej. To ten moment, kiedy widzisz przed oczyma tylko czerwoną mgłę. Nie ma nic takiego, czym tyran mógłby cię powstrzymać, to ten rodzaj energii. To postawa wszystko albo nic, wóz lub przewóz.

To nie miało nic wspólnego z polityką. To śmieszne nawet pomyśleć, że Putin maczał palce w tym, żeby zapobiec atakowi na Syrię, bowiem…… to właśnie LUD – to zrobił! To nie jest jakaś fizyka jądrowa i nie trzeba być politycznym strategiem wojny, aby uzmysłowić sobie ten fakt. LUD naprawdę powstał i pasożyty zostały zmuszone do wycofania się – to takie proste! Wszelkie poważne zmiany społeczne w całej historii zawsze brały się z ludu.

2. Coraz więcej osób odmawia płacenia podatków

To jest prawdziwy znak, że strach odchodzi w niebyt. Strach i świadomość są niezgodne ze sobą. Koniec mentalności niewolnika. Nawet jeśli większość nie zdaje sobie sprawy z tego, że wszystkie podatki są opłacane dobrowolnie i są w rzeczywistości fałszywe (niezgodne z prawem). I coraz więcej ludzi nie chce płacić nielegalnych rachunków (patrz pkt 8). Postawa nie mogę płacić – nie zapłacę. Wiedzą już, że są lekceważeni i goleni do zera, a wielu już teraz wie, że jest darmowa energia, i że nie powinniśmy być oszukiwani przez korzystanie z tych archaicznych źródeł energii, jakie są nam narzucone.

3. Coraz więcej osób zwraca się ku alternatywnym mediom

Gazety przestają się sprzedawać. Nie tylko ze względu na fakt, że ludzie czytają teraz propagandę on-line. To dlatego, że ludzie budzą się en masse.

Liczba tych nieznośnych wścibskich poszukiwaczy wykładniczo rośnie. Nawet słowo „truther” wkradło się do mainstreamu. Oni mają przed sobą ciężką przeprawę z licznymi wynajętymi naganiaczami i dezinformatorami. Lecz nawet ta żydowska taktyka nie jest w stanie zatrzymać tego tsunami Prawdy. To wszystko już pęka. Oni po prostu nie potrafią powstrzymać Prawdy. Prawda zawsze wyjdzie na jaw.

Prawda nie tylko wzrasta w liczbach, ale również pod względem jakości. W przeszłości byli w ruchu ludzie specjalizujący się w różnych wąskich dziedzinach. Wielu działaczy teraz zdaje sobie sprawę, że musimy być bardziej wszechstronni z naszą wizją Prawdy. Nie możemy po prostu zablokować się w naszych specjalistycznych tematach i nie widzieć perspektywy obejmującej szerszy zakres tematów z tego programu, ponieważ wszystkie punkty tej żydowskiej agendy są ze sobą połączone. Musimy połączyć je w całość, aby zobaczyć większy obraz. Tylko poważniejsi członkowie ruchu potrafią łączyć to kompleksowe podejście do głoszenia Prawdy. Na szczęście pojawia się coraz więcej takich jednostek, które starają się wiązać wszystkie te różnorodne aspekty z działalnością międzynarodowego żydostwa.

4. Coraz więcej osób odrzuca Big Pharmę

Jest to metoda powolnego zabijania, i chociaż jeszcze nie dosyć ludzi już zdało sobie z tego sprawę, to mogą obserwować kolejne przypadki niekompetencji i zbrodniczości medycznej mafii. Ludzie mogą wreszcie dostrzec Prawdę, że większość tych białych fartuchów to akademiccy idioci ukryci za parawanem swego prestiżu i mentalnością warunkowanego uporu. Ludzie wiedzą, że pigułki nie działają. Dowiedzieli się już, że krojenie nas na kawałki w celu leczenia chorób jest daremne i nie jest niczym więcej, niż rzeźnictwem. Ludzie powoli mądrzeją. Proszę wybaczyć mi kalambur: jest to organiczny powrót do zdrowia naturalnego.

5. Coraz więcej ludzi wypada poza sieć

Istnieje wiele sposobów, za pomocą których ludzie starają się wyjść z systemu i dążyć do prowadzenia alternatywnych sposobów życia. Alternatywne źródła energii, alternatywne waluty, nauczanie domowe, społeczności lokalne, alternatywna działalność zdrowotna, o czym mowa wyżej w pkt. 4 i alternatywne zaopatrzenie.

To jeszcze więcej tego myślenia – dosyć tych bzdur. Idziemy własną drogą.

6. Coraz więcej osób mądrzeje w konfrontacji ze stekiem ich bzdur

Wystarczy powiedzieć o tym, ilu z nas już rozpracowało, że globalne ocieplenie wraz z globalnym oziębieniem to jedno wielkie oszustwo. Tak samo, jak kłamstwa o 9/11, i na szczęście, coraz więcej już wie, że (…) jest wielkim tłustym koszernym kłamstwem. I oczywiście również to, że wszystkie te fałszywki-straszaki, mają na celu wszczynanie wojen. To piękne, gdy ludzie namierzają wyraźnie jedno kłamstwo (dokonują pęknięcia w stukturze) żydowskich mediów mainstreamu, to zasiewa ziarno wątpliwości, a wtedy zaczynają patrzeć na inne aspekty tzw. „newsów” – wtedy ich przebudzenie naprawdę się dzieje.

Teraz ma miejsce ogromna fala krytyki, gdzie lekceważąco dowcipkują z żydowskich sieci propagandowych. Wystarczy spojrzeć na komentarze na internetowych stronach źródeł multimedialnych. Ludzie nienawidzą takich tworów, jak BBC i CNN – i tak powinno być.

7. Ludzie są coraz mądrzejsi w dziedzinie alternatywnych walut

Do ludzi w końcu dociera fakt, że byli goleni do zera. Wielu z nich zadało sobie trud wniknięcia w to, dlaczego tak się działo, i rozpracowało mechanizm oszustwa lichwą i procentu składanego. Rozpracowali fakt, że pieniądz nie oparty o dług po prostu nie istnieje. I szukają alternatywy. Zaczęli jakiś obrót monetami ze srebra, a nawet tym handlują. Systemy wymiany barterowej, bit-coin, lokalne waluty już powstały. Ludzie zdecydowanie już wiedzą, że złamanie systemu opartego na lichwie jest głównym katalizatorem zmian w kierunku rozwalenia tego systemu i zniszczenia bestii.

8. Coraz więcej osób uzyskuje wiedzę o treści prawa zwyczajowego

Już ma miejsce praworządny bunt. Ludzie nie tylko zrozumieli, w jakiej byli sytuacji, ale stawiają opór, aby odzyskać swoją suwerenność, choć na razie dzieje się to w małych grupkach to tu, to tam. Ale to się dzieje. Rozumienie zasad prawa zwyczajowego to jak odpowiedź przy pomocy srebrnej kuli w serce wampirycznego NWO, ale to tylko część. Przede wszystkim, znajomość tych zasad kształci ludzi co do istnienia fundamentalnej zasady, że nie ma nikogo, kto miałby nad nami władzę oraz uczy nas, jak ci ludzie oszukiwali nas, aby wpędzić nas w niewolę ich praw kontraktowych. Koty powyłaziły z worka, a to bardzo im się nie podoba.

9. Ludzie w końcu zaczęli sobie radzić ze zrozumieniem, że „zorganizowana” religia jest oszustwem

Niezależnie od tego, czy ktoś wierzy w Boga, czy nie, oraz jaką interpretację Boga ktoś posiada. Ludzie pojmują, że nie potrzeba im pośredników w celu duchowego połączenia. Czytamy różne pisma dzięki samym sobie i możemy być o wiele bardziej wszechstronni w naszej perspektywie pojmowania duchowości, nie musimy należeć tylko do jednego klubu. Na szczęście ta forma kontroli rozpada się – kolejne pęknięcia w siatce sterującej.

10. Coraz więcej policji opuszcza system

To może być najbardziej znaczący znak przebudzenia – oraz duchowego przebudzenia. Wiem, że jest wiele ohydnych przerażających filmów pokazujących orwellowską mentalność buta miażdżącego twarz tych korporacyjnych bandytów.

Ale….nie jesteśmy tak naprawdę w stanie zobaczyć drugiej strony medalu. Przeciętny policjant ma też dosyć tego szaleństwa. Są już od tego chorzy i bardzo zakłopotani tym, czego są świadkami. Wielu chce odejść, a wiele dobrych dusz już odrzuciło swoje pałki i odchodzi.

Podobnie jest w wojsku. Oni teraz wręcz rażąco zatrudniają kogo się da, więcej niż kiedykolwiek, aż wychodzą na ulice w celu rekrutacji – tacy są zdesperowani. A ludzie to sobie konotują i już się zorientowali.

Przebudzenie się dzieje na naszych oczach. To tylko od nas zależy, jak długo jeszcze możemy się zwijać w bólu. Nigdy nie należy się poddawać. Wytrwałość jest kluczem. Trzeba szerzyć Prawdę dla tak wielu nowych ludzi, jak tylko się da i trzeba to robić codziennie. Nowa krew, to nasza zwycięska formuła. Nigdy nie rezygnuj z walki. Jesteśmy absolutnie w stanie to zrobić. To tylko kwestia podjęcia wysiłku, skupienia uwagi i zaakceptowania niedogodności, jakie na pewno spotkamy na swej drodze.”

Źródło: http://diggerfortruth.wordpress.com/2013/09/15/more-and-more/
Tłumaczył: Pluszowy Miś

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

CZY WIESZ CO SIĘ DZIEJE GDY UPADA CYWILIZACJA? PERSPEKTYWY PRZETRWANIA LUDZKOŚCI [VIDEO]

Przedstawiam dziś trzy materiały – artykuł z portalu Truth Gid, komentarz Czytelnika mojej strony i film Siergieja Halla „Perspektywy ziemskiej cywilizacji„. Nie ulega już żadnej wątpliwości, że nasza cywilizacja jest w stanie dezorganizacji i rozpadu. Uważam jednak, że trzeba spróbować spojrzeć na te globalne procesy nieco inaczej…

Ludzkość przeżywa kryzys we wszystkich możliwych dziedzinach życia, staczając się w ekologiczną, ekonomiczną i społeczną katastrofę. Pogłębia się niszczenie natury samego człowieka. Degradowany jest nie tylko fizycznie ale moralnie i intelektualnie.

Wpływ mamy tylko na siebie, bądź na swój mały, niewielki świat – swoje otoczenie. W ostateczności, jeśli jesteś autorem, pisarzem, dziennikarzem, politykiem – masz wpływ na nieco więcej ludzi. To ten mały świat należy „zbawiać„, a nie ten globalny.

Wstęp: Jarek Kefir

__________________________________________________________

upadek cywilizacji

Artykuł „szaleństwo imperium„, o upadku cywilizacji

Cytuję: „Ostatnie dni imperium dają pełne używanie pokazowi nieudolności, szaleństwa i idiotyzmu. Politycy i nadworni propagandyści, wynajęci w charakterze publicznych twarzy tonącego statku, zajmują się maskowaniem prawdziwej roboty wykonywanej przez załogę, jaką jest systematyczne okradanie pasażerów, podczas gdy statek idzie na dno.

Mandaryni władzy stoją w sterówce i szczekają śmieszne rozkazy, i patrzą jak bardzo da się jeszcze rozpędzić silniki. Walczą jak dzieci o panowanie nad sterami, a statek kieruje się z pełną prędkością na gigantyczne pole gór lodowych. Wędrują po pokładach statku wygłaszając pompatyczne przemówienia. Krzyczą, że statek flagowy America to największy statek, jaki kiedykolwiek zbudowano. Podkreślają, że posiada najbardziej zaawansowane technologie i uosabia najwyższe cnoty. A potem, z furią nagłego i niespodziewanego szoku będziemy zagłębiać się w lodowatych odmętach zagłady.

Ostatnie dni imperium to karnawał głupoty. Jesteśmy w samym środku naszego własnego, i idąc w ślady przywódców pogrążamy się w bagnisku umyślnej i dobrowolnej gospodarczej i środowiskowej autodestrukcji. Sumer i Rzym kończyły w taki sam sposób. Tak samo imperium Ottomańskie i Cesarstwo Austro-Węgierskie. Mężczyźni i kobiety o pięknej przeciętności i niebywałej deprawacji rządzili monarchiami Europy i Rosji w przededniu I Wojny Światowej. I teraz Ameryka, w zenicie swego upadku, oferuje udział w sterowaniu ku zgubie słabeuszom, cymbałom i kretynom. Naród, który wciąż byłby zakorzeniony w rzeczywistości, nigdy nie chwaliłby szarlatanów takich, jak senator Ted Cruz, spiker Izby John Boehner czy poprzedni, Newt Gingrich, ponieważ oni tylko zanieczyszczają fale eteru. Gdybyśmy mieli jakiekolwiek pojęcie, co się tak naprawdę z nami dzieje, to z furią zaatakowalibyśmy Obamę, którego władza podpisu polega na całkowitej kapitulacji wobec żądań Wall Street, przemysłu paliw kopalnych, kompleksu wojskowo-przemysłowego oraz państwa bezpieczeństwa i nadzoru. Moglibyśmy zebrać się wokół tych nielicznych, jak Ralph Nader, który potępił system monetarny oparty o hazard i niekończące się drukowanie pieniędzy i nazwał po imieniu umyślną rozbiórkę ekosystemu. Moglibyśmy się zbuntować. Wtedy odzyskalibyśmy pokład statku.

Ludność umierających imperiów jest pasywna, ponieważ są zjadaczami lotosu. To stan jakby zamroczenia narkotykowego, somnabulizmu toczenia się ku zapomnieniu. To ucieczka w seksualność, tandetność i bezmyślność, azyl, jaki jest chwilowo przyjemny, ale zapewnia pewną samozagładę. Naiwne zaufanie, że to wszystko będzie działać dalej. Jako gatunek, jak zauważa Margaret Atwood w swej powieści „Oryx and Crake„, „jesteśmy skazani wskutek nadziei„. I absurdalne obietnice nadziei i chwały są nieskończenie serwowane nam przez przemysł rozrywkowy, elity polityczne i gospodarcze, klasy dworzan, które pozują na dziennikarzy, guru samopomocy, jak Oprah i religijne systemy wierzeń, jakie utrzymują swych uczniów w przekonaniu, że Bóg zawsze będzie ich chronić. To zbiorowe samooszukiwanie, azyl ucieczki w myślenie magiczne.

„Amerykanin w ten sposób żyje w świecie, w którym fantazja jest bardziej realna, niż rzeczywistość, gdzie wizerunek darzony jest większym szacunkiem, niż oryginał„, napisał Daniel J. Boorstin w swojej książce „The Image: A Guide to Pseudo-Events in America”.

„Prawie nie mamy odwagi zmierzyć się z naszym własnym oszołomieniem, ponieważ nasze niejasne doświadczenie tak przyjemnie opalizuje, a pociecha z wiary w wymyśloną rzeczywistość staje się tak bardzo prawdziwa. Staliśmy się gorliwymi akcesoriami w wielkich oszustwach tego wieku. To jest gra pozorów, jaką gramy sami wobec siebie„.

Kultura i umiejętność czytania i pisania, w końcowej fazie upadku, zastępowane są hałaśliwymi rozrywkami i pustymi banałami. Rzymski mąż stanu Cyceron złorzeczył wobec ich starożytnego odpowiednika – arenie cyrkowej. Cyceron, za swą uczciwość, był ścigany i został zamordowany, a potem ucięto mu ręce i głowę. Jego odcięta głowa i prawa ręka, która napisała Filipiki, zostały przybite do mównicy na Forum. Ryk tłumów był ogłuszający, gdy elity rzymskie pluły na tę głowę i radośnie wykrzykiwały, że nigdy już nic nie powie ani nie napisze.

W czasach nowożytnych ta toksyczna, bezmyślna kakofonia, nasza własna wersja spektaklu i walk gladiatorów, chleba i cyrku, jest pompowana w nasze fale mózgowe w cyklu 24-godzinnym. Życie polityczne zlało się w jedno z kultem celebrytów. Edukacja to czysty zwrot retoryczny, a intelektualiści są odrzucani i pogardzani. Artyści nie mogą zarobić na życie. Niewiele osób czyta książki. Myśl została wygnana w kazamaty, zwłaszcza na uczelniach, gdzie nieśmiało stąpający pedanci i karierowicze masowo sypią akademickie brednie. „Tyrania nie wymaga zgody, zatem może skutecznie rządzić obcymi narodami” napisała żydówka, Hannah Arendt, w książce „Korzenie totalitaryzmu„, „może pozostać cały czas przy władzy tylko wtedy, gdy zniszczy wszystkie instytucje narodowe swego własnego narodu„. A nasze zostały zniszczone.

Zmysłowa przyjemność i wieczna młodość to nasze nadrzędne obsesje. Rzymski cesarz Tyberiusz, na koniec uciekł na wyspę Capri i zamienił swój pałac nad morzem w dom nieokiełznanego pożądania i przemocy. „Stada dziewcząt i młodych mężczyzn, których zebrano z całego imperium jako adeptów nienaturalnych praktyk, znanych jako spintriae, spółkowali przed nim w grupach po troje, aby wzbudzić jego słabnące żądze”, napisał Swetoniusz w „Dwunastu Cezarach„. Tyberiusz szkolił małych chłopców, których nazywał rybkami, aby uczestniczyli w igraszkach z nim w wodzie i seksie oralnym. A po napawaniu się widokiem długotrwałego stosowania tortur, sam strącał jeńców wprost do morza ze skały w pobliżu pałacu. Tyberiusza potem zastąpili Kaligula i Neron.

Antropolog Joseph Tainter w książce „Upadek złożonych społeczeństw” dokonał analizy upadku cywilizacji od Rzymian do Majów. Doszedł do wniosku, że rozpadły się one dlatego, że w końcu nie mogły wytrzymać biurokratycznych zawiłości, jakie same stworzyły. Warstwy biurokracji żądają wciąż więcej i więcej eksploatacji, nie tylko środowiska, ale klas pracujących. Stają się skostniałe przez systemy, które nie są w stanie odpowiedzieć na zmieniającą się rzeczywistość wokół nich. Oni, podobnie jak elity naszych uniwersytetów i szkół biznesu, masowo produkują menadżerów systemów, ludzi, których nauczono nie myśleć, ale ślepo wykonywać polecenia systemu. Ci menadżerowie systemów wiedzą tylko, jak zadbać o siebie i system, jakiemu służą, choć służba dla tego systemu oznacza wypruwanie wnętrzności z własnego narodu i całej planety. Nasze elity i biurokraci wyjaławiają ziemię, aby utrzymać system, jaki działał w przeszłości, nie dostrzegając, że to już nie działa. Elity, zamiast zrozumieć potrzebę reform, jakie mogłyby stanowić zagrożenie dla ich przywilejów i władzy, szukają azylu w półmroku imperium za murami kompleksów budowlanych, jak Zakazane Miasto czy Wersal. Oni wymyślają swą własną rzeczywistość. Ci z Wall Street oraz z bandy korporacyjnej odtwarzają to zachowanie. Upierają się przy tym, że dalsze uzależnienie od paliw kopalnych i spekulacji pozwoli przetrwać imperium. Zasoby państwowe, jak zauważa Tainter, są w końcu coraz bardziej trwonione na ekstrawagancję i bezsensowne projekty oraz przygody cesarskie. A potem to wszystko upada.

Nasz upadek pociągnie za nami całą planetę.

To bardziej przyjemne, muszę to przyznać, być w stanie transu hipnotycznego naszymi elektronicznymi halucynacjami. Łatwiej jest sprawdzić to intelektualnie. To bardziej satysfakcjonujące, chłonąć hedonizm i chorobliwy kult jaźni i pieniędzy. To bardziej pocieszające gadać plotki o celebrytach i ignorować lub odrzucać to, co jest rzeczywistością.

Thomas Mann w „Czarodziejskiej górze” i żyd Joseph Roth w „Hotel Savoy” świetnie opisali ten szczególny stan umysłu. W hotelu Rotha pierwsze trzy piętra w luksusowym domu zajmują nadęci bogacze, niemoralni politycy, bankierzy i właściciele firm. Górne piętra są przepełnione ludźmi, którzy walczą, aby zapłacić rachunki i stale tracą swoją własność, są okradani aż do nędzy i wyrzucani z tego domu. Nie istnieje żadna ideologia polityczna wśród butwiejących elit rządzących, mimo choreografii debat i dopracowanemu w detalach teatrowi politycznemu. To jest, jak zwykle na samym końcu, jedna wielka Kleptokracja.

Tuż przed II Wojną Światową, zapytano żyda Rotha, który wyjechał z nazistowskich Niemiec do Paryża, „Dlaczego tyle pije„. Roth odpowiedział: „Uważacie, że uciekniecie? Też zostaniecie skończeni„.

Źródło: http://www.truthdig.com/report/page2/the_folly_of_empire_20131014
Źródło polskie: http://alexjones.pl/aj/aj-inne/aj-spoleczenstwo/item/81067-szalenstwo-imperium#
Przygotował: Pluszowy Miś

__________________________________________________________

upadek cywilizacji

Komentarz Czytelnika. Możemy się nie zgadzać, owszem. Ale daje on do myślenia:

Cytuję: „Teorie spiskowe fajnie się czyta i fajnie się nimi emocjonuje. Ale prawda jest taka, że człowiek to istota zaborcza i od zarania dziejów walczy o władzę, materialne dobra i zaspokajanie potrzeb. Czy sam nie jesteś taki? Czy jak masz szansę zapłacić 50 zł to wyjmujesz stówkę i dajesz? Dlaczego więc krytykujesz przedsiębiorców, że płacą najmniejsze stawki? Nikt nie zapłaci więcej niż musi. Tak mamy w genach, w mózgu i jajach.

Każdy kombinuje na poziomie na jakim jest. Pracownik targuje się o pensję, a na bazarze zbija dwa złote z ceny za którą baba sprzedaje mu ziemniaki. Biznesmen się nie targuje, on negocjuje, a ten co jest u władzy wydaje rozkazy. Dlaczego? Bo może. Nie ma innego powodu. Zastanów się: gdybyś nagle mógł mieć wpływ na amerykańską giełdę i ruszyć nią tak, żeby wygenerować kilka miliardów to nie zrobiłbyś tego? No powiedz, że nie, bo jesteś porządny, uczciwy, moralny, że wolisz uczciwie i moralnie targować się na bazarze o 2 złote.

A ci, co wysyłają bomby, rozprzestrzeniają trucizny na niebie i ziemi, modyfikują rośliny zwierzęta i ludzi, dlaczego to robią? Bo mogą. Pamiętaj: człowiek dopuści się rzeczy zarówno najlepszych jak i najgorszych dlatego tylko że może. A krytykowanie tego niczego nie zmieni. Co więc możesz z tym zrobić? Nic i za razem bardzo dużo. Możesz to zmienić. Jak? Zmontuj grupę, zwal stary rząd i stwórz nowy. Przecież każdy rząd to tylko kilku starych pryków pierdzących w stołki. Oczywiście mają na usługach policję i wojsko, ale ich też można przejąć, przekupić zmusić do przejścia na drugą stronę. Takich przykładów było wiele. Nie będę opisywał Ci technik, ale jak bardzo będziesz chciał to sam znajdziesz.

Ale czy to coś zmieni? Otóż powiem Ci, że nic. Bo niedługo sam zaczniesz robić to samo co teraz robią ci, których krytykujesz. A jeśli nawet nie Ty (bo jesteś święty) to ci, co będą po tobie.”
Autor: Will

__________________________________________________________

Siergiej Hall – Perspektywy ziemskiej cywilizacji [FILM]:

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

Czy będzie koniec świata? Oto odpowiedź na Wasze pytanie, rzucane czasami żartem

Oto odpowiedź na Wasze pytanie, rzucane czasami żartem: „Czy będzie koniec świata”?

zmiany klimatuOn się odbywa każdego dnia, trwa od bardzo długiego okresu czasu. My tego nie zauważamy, przynajmniej większość z nas. Przyzwyczajamy się do coraz gorszych warunków życia, do wojen, anomalnych zmian klimatycznych, zapaści ekonomii, do newsów o globalnym wielkim wymieraniu.

Pożary w Indonezji zostały określone jako „największa katastrofa ekologiczna w historii planety„. Przypomnijmy, że dzisiejsze pustkowia Sahary i Australii przed tysiącami lat były porośnięte bujną roślinnością. Tylko człowiek poprzez wypalanie roślinności doprowadził do pustynienia. To samo dzieje się teraz w Indonezji. Pożary te rozciągają się na przestrzeni aż 5000 kilometrów i obejmują praktycznie cały archipelag Indonezji.Wymiera lokalna, unikatowa flora i fauna. Już teraz mówi się, że wiele gatunków jest zagrożonych wyginięciem.

Za pożary odpowiadają tamtejsze elity polityczne i ich żądza zysku – o tym piszą obywatele Indonezji jak i Polacy tam mieszkający:

pożary w IndonezjiSytuacja jest katastrofalna. Setki tysięcy ludzi trafiło do szpitali. Tysiące lub więcej zmarło. Wymierają gatunki, kraj pustynieje. Pożarów które od zawsze były wzniecane przez rolników, nie ma co i nie ma kto gasić. Bo od dwóch lat trwa susza a straż pożarna już nie jest w stanie sobie poradzić z pożarami, które wymknęły się spod kontroli.

Warto też dodać, że podobne, choć inne procesy dzieją się w Polsce. Od wielu dekad mamy największe w Europie braki wody. Susza w Polsce z małymi przerwami trwa od 2012 roku. W tym roku była wyjątkowo dotkliwa. Rolnicy stracili ponad 1/3 plonów – popatrzcie na ceny różnych owoców i warzyw na targowiskach i w sklepach. Te które są w sprzedaży, są małe i wysuszone. Energetycy mówią, że zimą grożą nam kolejne przerwy w dostawach energii, bo rzeki nadal notują rekordowo niskie stany.

Nic nie wskazuje na to, że zmiany klimatyczne ustaną po tym, jak w przyszłym roku rekordowo silny prąd El Nino osłabnie. Rządy i kapitaliści dostrzegli intratną niszę na rynku. Wymyślili pełną luk i błędów teorię o globalnym ociepleniu. Wprowadzili podatki, ograniczenia, i zarabiają na tym miliardy dolarów. Są to sumy niewyobrażalne dla nas, przeciętnych zjadaczy chleba. Obrzydzili wielu ludziom tematy takie jak ochrona przyrody czy zmiany klimatyczne, których nie sposób już ignorować.

Chciwość korporacji i korupcja doprowadziły do największej katastrofy ekologicznej w dziejach (video):

Podsumował: Jarek Kefir Continue reading „Czy będzie koniec świata? Oto odpowiedź na Wasze pytanie, rzucane czasami żartem”

Studium globalnego upadku systemowego: jak system nas zniewala?

Studium globalnego upadku systemowego: jak system nas zniewala?

upadek systemuWklejam Wam dziś artykuł Dave’a Pollarda w tłumaczeniu blogera Exignorant’a. Jest to część druga tego artykułu. Link do części pierwszej jest poniżej, po moim autorskim wstępie.

Artykuł to dobre studium tego, w jaki sposób współczesna cywilizacja dokonuje zniszczeń w naszej ludzkiej świadomości. Z drugiej strony – chyba nikt, poza fanami stylu „100% eko” nie chce przenieść się do epoki jaskiniowej czy mroków średniowiecza. Wtedy technologii nie było.

Kluczem jest odnalezienie równowagi pomiędzy technologią rozwijającą naszą świadomość i służącą rozwojowi, a życiem zgodnie z naturą. Technologia ma dwa oblicza – dobre i złe. Internet daje nam niesamowity dostęp do wiedzy, ale z drugiej strony, jego większa część to rozrywka niskich lotów. Dodać należy też, że blokowane są patenty na „czyste” i nieszkodliwe dla przyrody i człowieka technologie.

Zaryzykuję tutaj stwierdzenie, że współczesna technologia, choć wciąż niedoskonała – działa jak psychodeliczne narkotyki. Czyli wyostrza i pozwala uwypuklić to, co już naturalnie posiadamy. Tak więc mniejsza część społeczeństwa mająca potencjał – może zdobyć w sieci niesamowitą wiedzę i potężne narzędzia do działania. Za to większość ludzkości, która tego potencjału nie ma – zzombieje jeszcze bardziej, niż oglądając tylko telewizję.

Ideałem nie jest mentalność człowieka epoki jaskiniowej, który pomimo tego, że był w 100% „eko” – nie dożywał nawet 40 roku życia. Rozwój ludzkości odbywa się ewolucyjnie. Teraz jest on nieco przyspieszony, bo trwa globalna zapaść starych systemów, funkcjonujących już od wieków. Jednak odkąd człowiek „wynalazł” ogień – jego droga ewolucyjna ku istocie kosmicznej została praktycznie przesądzona. Pomimo tego, wciąż bliżej nam do okrutnego świata zwierzęcego, niż do prawdziwego ideału, do którego dążyć powinniśmy. Czyli do mającej wysoką technologię i wysoką świadomość istoty kosmicznej.

Wstęp: Jarek Kefir Continue reading „Studium globalnego upadku systemowego: jak system nas zniewala?”