Tag: USA

TAJEMNICE GEOPOLITYKI MOCARSTW: RZĄDZĄ TWOIM ŻYCIEM I PIENIĘDZMI MOGĄC JE ZAWSZE ODEBRAĆ!

Francois Fukuyama ogłosił kiedyś „koniec historii” i triumf lewicowo-liberalnej demokracji. Zaś później kolejni myśliciele kojarzeni z elitami ogłaszali koniec geopolityki. Bo ta geopolityka taka niewygodna, bo pokazuje ludziom, że są jacyś zakulisowi gracze, jakiś „deep state”, że rządzą tak naprawdę miliardy i biliony, a nie panowie w krawatach. Ta geopolityka taka.. spiskowa! Zakazać! A tu się okazuje, że ani końca historii, ani końca geopolityki nie ma. A wręcz przeciwnie: dziś obserwujemy dramatyczne, wręcz mrożące krew w żyłach ich przyspieszenie.

Mamy globalny zwrot ku prawicy i konserwatyzmowi. Jest to proces geopolityczny, historyczny i wręcz.. mistyczny. Ja patrzę na to dużo szerzej, szerzej nawet niż geopolitycy i geostratedzy. Bo łączę politykę z naukami gnostyckimi, a pierwiastki prawicy i lewicy łączę z archetypami płci.

Polityka i archetypy płci

1. Kobiecość: słabość, bierność, introwertyzm, nieśmiałość, liberalizm, lewica, nieumiejętność zarabiania i walki o byt, bycie ofiarą i „niechęć do wychodzenia do świata, siedzenie w ognisku domowym”. Także: przystosowanie się do świata i uleganie zwycięzcy. Również: emocje i wielowymiarowość.
2. Męskość: siła, aktywność, ekstrawertyzm, pewność siebie, konserwatyzm, prawica, zarabianie, zadawanie przemocy, i „wychodzenie do świata poza ognisko domowe”. Także: zmienianie świata i bycie zwycięzcą. Również: rozum i ścisła, wąska logika.

Ta dwoistość jest w każdym człowieku bez wyjątku. Tak naprawdę każdy ma część poglądów prawicowych i część lewicowych, choćby maleńką część. Dalej: każdy ma „mózg męski” (lewa półkula, ID, ego, umysł) i „mózg żeński” (prawa półkula, podświadomość, dusza).  Sprawa się komplikuje bardziej, bo kobiecość jest podzielona na dwa archetypy: uległej i głupiutkiej Ewy i silnej Lilith. Są one w każdej kobiecie.

Z kolei Lilith może mieć wariant nieprzepracowany i agresywnie kastrujący męskość (powszechny dziś, np w feminizmie) jak i przepracowany, a więc świadomy, illuminowany. To samo u mężczyzn: archetyp pierwotnego, głupiego jak but Adama, i archetyp Samaela. Powyższy opis kobiecości i męskości z punktów 1. i 2. dotyczy oczywiście archetypów Ewy i Adama, które są pierwotne, „podstawowe”, „bazowe”, a więc dominują, pomimo postępu społecznego.

Robert Anton Wilson mówił o dwóch porządkach cywilizacyjnych: matrystycznym i patrystycznym. Mają one związek z pierwiastkami płciowymi. Oto ich cechy:

Porządek matrystyczny: permisywny wobec seksu, wolność dla kobiet, kobiety posiadają wyższy status, cnotliwość nie posiada znaczenia, egalitarny, postępowy, nie bojący się eksperymentów, spontaniczny, minimalizujący różnice płciowe, bojący się kazirodztwa, hedonistyczny, bogini matka.
Porządek patrystyczny: restrykcyjny wobec seksu, nakłada ograniczenia na kobiety, kobiety posiadają niższy status, cnotliwość posiada znaczenie, autorytarny, konserwatywny, obawiający się eksperymentów, restrykcyjny, maksymalizujący różnice płciowe, bojący się homoseksualizmu, bóg ojciec.

„Wahadło historii” wychyla się raz ku lewicy i raz ku prawicy

„Wahadło historii” to prawo rządzące (wszech)światem. Co jakiś czas wahadło historii wygina się raz w lewo, raz w prawo. Kiedyś co jedną erę (np męska era barana), potem co kilka wieków, a teraz co kilka dekad. Raz dominuje pierwiastek żeński (lewica), a raz męski (prawica). Kobiecy romantyzm, męski pozytywizm, kobieca dekadencja i epoka międzywojenna, męski czas nacjonalizmów w 1930 – 1968. Tu się zatrzymajmy. Ten czas przyniósł niezmierzone morze cierpień i śmierć milionów ludzi. Niewielu np zauważa, że po 1945 też ginęły miliony – np w wojnie koreańskiej (5 milionów zmarłych) czy w Chinach (50 do 100 milionów ofiar Mao Zedonga).

Ludzkości bardzo potrzebne było odetchnięcie, poluzowanie sztywnych, społecznych struktur. Więc wahadło wychyliło się w lewo, czego symboliczną cezurą była rewolucja seksualna roku 1968. Powstał ruch równouprawnienia kobiet, bo nikt nie lubi być niewolnikiem czy obywatelem drugiej kategorii. Byli hippisi, dzieci kwiaty, świadomość pacyfistyczna i ekologiczna. To było potrzebne by zreformować system, wprowadzić nowe pojęcia i pchnąć świat do przodu.

Ale teraz lewicowy liberalizm zjada własny ogon. Gender, 50 płci, nazywanie białych mężczyzn terrorystami i nawoływanie do ich ludobójstwa (tak, ma to jawnie miejsce), poprawność polityczna, promowanie islamizmu i wiele innych szaleństw sprawia, że ludzkość w podświadomym odruchu samoobronnym kieruje się ku prawicy. Rosja, Węgry, Polska, USA, a niedawno Austria. Coraz większe sukcesy Le Pen i AFD. Będą inne partie polityczne i nowe kraje. To dopiero początek „marszu pochodni” przez Europę. Bracia i Siostry, bądźmy gotowi, bo to, co stare musi odejść.

Zderzenie i wojna cywilizacji

Inne wielkie procesy geopolityczne to walka cywilizacji anglosaskiej (liberalizm, demokracja oligarchiczna) z cywilizacją euroazjatycką (konserwatyzm, dyktatura lub demokracja autorytarna). Obecnie główne mocarstwo (USA) dryfuje nie ku apokaliptycznej wojnie światowej z eurazją (z Rosją, Chinami, Iranem), ale ku zaadaptowaniu modelu euroazjatyckiego na swój grunt i na zajęcie się sobą. Trump wiele razy mówił, że będzie ciął pomoc finansową, budował mur na granicy z Meksykiem, budował fabryki na miejscu, w USA, zamiast w Chinach. USA de facto powoli wycofują się z Bliskiego Wschodu.

Wojna w Syrii jest faktycznie wygrana przez sojusz euroazjatycki. Na który składają się tam: Iran, Irak, Syria, Hezbollah. Ostatnio do tego sojuszu dołączył Liban (de facto, choć jeszcze nie de iure czyli nie oficjalnie), Katar. Bliski Wschód przeżywa coś na kształ europejskiej drugiej wojny światowej. Oprócz zniszczonych Syrii i Iraku, zdestabilizowane są także: Jemen, Libia, Somalia, Afganistan. Do tego półwysep Synaj w Egipcie gdzie szaleje ISIS, Kurdowie w Turcji i Iranie, zdestabilizowane regiony Pakistanu, wrzenie w Palestynie, rozbicie Sudanu i wojna w Sudanie Południowym. Nieustabilizowany casus Kataru i wciąż nie wiadomo, którą drogę obierze Arabia Saudyjska, w której trwają dramatyczne przemiany.

Pytasz dlaczego tak się dzieje? Zadajmy pytanie podstawowe, którego boją się zadawać politycy, dziennikarze czy eksperci. Te kraje są bardzo biedne. Jest tam przysłowiowy chuj, dupa i kamieni kupa, tylko sto razy gorzej niż w Polsce. Pustynia, bezrobocie na poziomie 40%, brak szpitali, dróg, czegokolwiek. A wojna kosztuje. Wojna w Syrii to koszty wielu miliardów dolarów tygodniowo, i trwa już siedem lat. Skąd niepiśmienni wieśniacy z syryjskiej pustyni mają tyle pieniędzy? A może to wcale nie są wieśniacy, ale najemnicy szkoleni w różnych krajach, od Mauretanii po Indonezję? I dalej: może prawdą jest teoria spiskowa, którą zna każdy mieszkaniec krajów islamskich?

Jedwabny szlak i Komitet Obrony Demokracji

Że to USA i Zachód Europy, wspólnie z Arabią Saudyjską i Turcją uzbroiły i sfinansowały państwo islamskie wiele innych grup terrorystycznych? Tylko po co mieliby to robić? I tutaj spoglądamy na Chiny. Otóż druga, południowa nitka planowanego Jedwabnego Szlaku będzie prowadzić z chińskiej prowincji Urumczi przez Pakistan, Iran, Irak i Syrię. Więc macie już odpowiedź. A że dwa miliony ludzi zginęło w samych Syrii i Iraku? Plus dwa razy tyle w Afganistanie, Libii, Jemenie i wcześniej w 2003 – 2006 w Iraku? Cóż, tak się robi (geo)politykę. Bush i potem Obama, skazujący miliony ludzi na śmierć, wywołujący trzecią wojnę światową która trwa nieprzerwanie od 11.09.2001, mogą jednocześnie mówić o demokracji, państwie prawa i wibratorach w dupach gejów.

I jeszcze jedna ciekawostka. Zgadnijcie, przez jakie kraje ma wieść północna, czyli główna linia Jedwabnego Szlaku? Tak, zgadliście (i tutaj mrugam do Was oczkiem, z cynicznym uśmieszkiem). Z chińskiego Urumczi przez Kazachstan, potem korzystając z rosyjskiej Kolei Transsyberysjkiej, ku Białorusi i Polsce. W Polsce między Łodzią i Warszawą ma powstać Centralny Port Lotniczy, magistrala kolejowa kończąca Jedwabny Szlak i hub logistyczny wielkości dość sporego miasta. Przedsięwzięciem są zainteresowane kraje Europy Środkowej, od Estonii, Po Polskę, Węgry, Serbię i Grecję.

Te kraje w przyszłości (razem z Finlandią, Włochami, Hiszpanią, Portugalią, Cyprem, Matlą) stworzą osobny sojusz po rozpadzie Unii Europejskiej. Więc teraz znowu mrugam do Was oczkiem, szyderczo się uśmiechając. I pytam, czy znacie już przyczyny nieudanego puczu w dniu 16 / 17 grudnia 2016, gdy na 30 minut zamknięto przestrzeń powietrzną nad Polską, po czym szybko to odwołano? Czy znacie przyczyny pozostałych, histerycznych ataków na Grupę Wyszehradzką? Ważne jest też to, że dynamika „ulicy i zagranicy” wyczerpała się już w czasie protestów w lipcu o wolne sądy.

Geopolityka i opcja nuklearna przeciwko Polsce

Teraz została uruchomiona „opcja nuklearna”. Czyli 18 miliardów Sorosa, które przekazał on na walkę z Europą Środkową, ale nie tylko. Obecnie medialnie pompuje się najbardziej kryminalny, wręcz terrorystyczny element. Przykłady już są: podpalenie biura posłanki PiS w Sycowie, i wiele innych takich incydentów. Warto zauważyć, że niedawno FBI uznało Antifę (Antifascist Action) za organizację terrorystyczną. Informacja ta przeszła niemal zupełnie bez echa, nie licząc pojedynczego artykułu na PiSowskiej niezalezna.pl. Antifa jest sponsorowana m.in. przez międzynarodowe, liberalne think-tanki, i przez pieniądze George Sorosa. Ma swoje bojówki także w naszym kraju.

Ciekawe jest też to, że media we władaniu miliarderów wmówiły biedakom, że praca za 1000 dolców, euro czy złotych jest w porządku, że stoją za tym jakieś potężne i uniwersalne prawa wolnego rynku czy ekonomii. Ale Ci biedacy zaczęli się budzić. Zauważyli, że nijak nie ma to związku z realnymi prawami świata, a neoliberalnej ekonomii bliżej do psychotechniki i dziedzin pokrewnych, niż do nauki ścisłej. Zauważyli, że choć ręka wolnego rynku jest niewidzialna, to ma widzialnych operatorów. Jednym słowem, powoli przestajemy wierzyć w neoliberalne bajki, mniej się już ekscytujemy „medialnymi click-baitami”, czyli tematami zastępczymi. Zauważyliśmy, że na tysięcznej burzy o in vitro, aborcję i prawa gejów nie da się budować polityki, i zaczęliśmy żądać sprawnego zarządzania państwem.

Lewicowo-liberalny król jest nagi!

Czy wg eurokratów demokracja to „system, w którym nie ważne kto wygrywa, ale rządzimy my?” I w sumie tak było przez 25 lat w Polsce po 1989. Ktokolwiek wygrywał wybory, to ten Balcerowicz mówiący „nie ma i nie da się” zawsze gdzieś tam wyskakiwał, jak ten diabeł z pudełka. Teraz powoli zaczęło dochodzić to, że „w demokracji rządzić może tylko lewica„. I w Europie tak jest od dawna – nie ważne czy wygrywają liberałowie, socjaliści, chadecy czy prawica – to gender i ten islam zawsze gdzieś tam wyskakuje. A teraz w Polsce to się skończyło i wielkie larum grają. I dobrze, oni nie mają monopolu na prawdę i nie są reprezentantami „jedynie słusznej normalności”.

Bardzo ważny jest proces upadku paradygmatu, który zakładał, że tylko lewicowi liberałowie mają monopol na ustalanie „obiektywnej normalności”, na definiowanie norm społecznych, prawnych i gospodarczych. Ten paradygmat upadł z wielkim hukiem. Pokolenie młodych, nowoczesnych ludzi mówi temu „nie”, żąda od nich wyjaśnień dlaczego ma „być tak jak było”. Zadaje pytania, które dla pokolenia ich rodziców czy nawet dzisiejszych 30-latków był nie do pomyślenia. A potem z wkurwem wrzuca do urny kartkę z głosem na PiS, ONR, Kukiza lub Korwina. Le Roi Est Mort, Vive Le Roi – umarł król, niech żyje król.

Poniżej zamieszczam skandalizujący film dokumentalny o tytule: „Geostrategiczna Ukraina„. I tak polecam Tobie patrzeć na wszelkie zagadnienia, jakie pojawiają się w debacie publicznej. Czyli z perspektywy planetarnej, patrząc na to jako geopolityk, strateg, inżynier ludzkich emocji. Bo bardzo niedobrze jest patrzeć na te zakulisowe procesy przez pryzmat emocji. Np. takich emocji: „PiS niszczy demokrację, a my musimy pomóc uchodźcom„! Lub inaczej: „Smoleńsk to był zamach ruskich, a my powinniśmy chronić życie i radykalnie karać aborcję więzieniem„! Nie, po prostu nie, i jeszcze raz nie. Pora w końcu dorosnąć.

Źródło filmu: Kanał Prison Planet na Yotu Tube [LINK]
Autor:
 Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. Radzimy sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony to 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Zwiększanie naszej świadomości i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach! Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

AKTOR MEL GIBSON DEMASKUJE: HOLLYWOOD PEŁNE PEDOFILÓW I ZBRODNIARZY! [+18]

Chciałoby się powiedzieć, że to tylko kolejna dziwna teoria, że to kolejny „fake news”, jakich wiele. Niestety, ale tak nie jest. Słowa, które wypowiedział aktor Mel Gibson w czasie trwania znanego programu „Grahan Norton Show” zelektryzowały światowe media i zszokowały opinię publiczną w wielu krajach. Odbiły się one szerokim echem także w naszych, polskich mediach. Poznajcie kim naprawdę są Ci, którzy głoszą tolerancję za wszelką cenę a na ustach mają hasła o empatii i równości. Materiał przeznaczony jest dla ludzi o mocnych nerwach. [+18]

Oto słowa Mela Gibsona o Hollywood i pedofilii:

„Studia w Hollywood są zalane krwią niewinnych dzieci. Konsumpcja krwi dziecka jest tak popularna, że w zasadzie działa ona jak oddzielna waluta.”

„Hollywoodzkie elity są wrogiem ludzkości, nieustannie działającym wbrew naszym najlepszym interesom i łamiącym każde tabu dane człowiekowi przez Boga i w tym nietykalność/świętość dzieci.”

„To jawna tajemnica w Hollywood. Ci ludzie mają swoje własne religijne i duchowe nauki oraz własne ramy społeczne i moralne. Mają swoje ‚święte’ teksty – oni są chorzy, uwierzcie mi – i nie mogliby być bardziej przeciwni temu, za czym stoi Ameryka.”

„Każdego roku przerzucają ogromną liczbę dzieci. Ich duchowe przekonania, jeśli możesz je tak nazwać, kierują ich na zbieranie energii od tych dzieci. Ucztują na tym materiale i na tym się rozwijają. Co mam na myśli? To NIE JEST żadna artystyczna abstrakcja. Oni zbierają krew dzieci. Jedzą ich ciała. Wierzą, że to daje im siłę życiową. Jeśli dziecko cierpiało w ciele i w psychice przed śmiercią, to oni wierzą, że to daje im dodatkową siłę życiową.”

Hollywood jest ZALANE KRWIĄ NIEWINNYCH DZIECI. Przez długi czas wszystkie odniesienia do pedofilii i kanibalizmu były symboliczne lub aluzyjne. Ale osobiście zapoznałem się z praktyką na początku lat 2000. Mogę o tym teraz porozmawiać, ponieważ ci ludzie, ci szefowie , już nie żyją.”

„To nie jest nic nowego. Jeśli przeprowadzisz jakieś badania, zobaczysz, że jest to zjawisko metafizyczne, alchemiczne i możesz je znaleźć za kulisami we wszystkich ciemnych epokach w historii… Jest to mroczna, wielowymiarowa sztuka i praktyka OKULTYSTYCZNA , wykorzystywana przez TAJNE stowarzyszenia, w ciągu ostatnich kilkuset lat do PROGRAMOWANIA społecznego i KONTROLI umysłu i podniesiona do zenitu przez Hollywood w Ameryce ,w naszej epoce.”

(~Mel Gibson, Graham Norton Show w telewizji BBC)

Mel Gibson, Hollywood i pedofilia – materiały źródłowe:

Hollywood rajem dla pedofilów? Burza po słowach Gibsona (niezalezna.pl)
Szokujące słowa Gibsona: Hollywood to ZINSTYTUCJONALIZOWANA PEDOFILIA! ZOBACZ KONIECZNIE (Telewizja Republika)

Mel Gibson wyklęty przez Hollywood

Mel Gibson został w 2006 roku wyklęty przez Hollywood i od tamtej pory tworzy poza tą instytucją. Został wtedy wpisany na „czarną listę Hollywood” za dzielenie się opiniami na temat branży filmowej jak i za sprzeciw wobec lewicowo-liberalnej retoryce. Teorie o wykorzystywaniu i mordowaniu dzieci do celów rytualnych przez Hollywood i lewicowe tajne organizacje (głównie bohemian groove) krążą od lat.

Jednak w tym 2017 roku miały miejsce dwie detonacje o nuklearnej sile rażenia wymierzone w samo jądro ciemności Hollywood. Gwiazda Alyssa Milano ujawniła w swoim sławnym wpisie na Twitterze, że była molestowana seksualnie podczas swojej pracy. Były to echa oskarżeń wobec reżysera Harvey’a Weinsteina, który molestował seksualnie aktorki. Po Alyssie Milano do bycia ofiarą molestowania seksualnego przyznały się inne gwiazdy, w tym Lady Gaga, Patricia Arquette i Gabrielle Union. Hashtag „Me Too”, a w Polsce „Ja Też” zyskał ogromną, globalną popularność.

Oprócz walki o słuszną sprawę, ujawnienia światu tabu, o którym milczano, był to też bezpardonowy atak na wszystko, co tylko nosi znamiona męskości. Jest to retoryka „ofiary która staje się katem”. Przecież „wiecznej ofierze” wolno zadawać ból oprawcom, np tym złym mężczyznom. A że ten chłopina sam już nie wie o co chodzi, bo oskarżają go o wszystko, za wszystko każą przepraszać, a on sam muchy by nie skrzywdził, to już inna sprawa. Przecież ofierze wolno, a samiec Twój wróg prawda? Jednak ważne jest to, że był to nuklearny atak na Hollywood. Wraz z tym, co mówił niedawno Mel Gibson, podkopało to fundament zaufania do tej instytucji.

Mel Gibson i pedofile w Hollywood to ledwie wierzchołek góry lodowej!

Na początku lat 90-tych XX wieku, telewizja Discovery realizowała film „Conspiracy of silence” („Zmowa milczenia”). Film opowiadał o wielu przypadkach pedofilii wśród czołowych amerykańskich polityków. Dzieci z sierocińca „Boys Town” („Miasto chłopców”) były transportowane helikopterami na orgie do Waszyngtonu z udziałem polityków, takich jak Ronald Regan czy George W. Bush.  Film ten w niewyjaśnionych okolicznościach zaginął na godzinę przed emisją, wraz ze wszystkimi kopiami. Zachowała się tylko jego ocenzurowana przez kongres USA wersja.

Akcją dowodził Lawrence King, konserwatywny, republikański polityk, który również był pedofilem. Afera ta nigdy nie doczekała się wyjaśnienia. Kosztowała ona życie 20 świadków i osób prowadzących dochodzenia, którzy zostali zamordowani przez służby specjalne USA, kryjące globalny pedofilski spisek. Sprawę tę badali tak znane osobistości jak były szef FBI, który zdemaskował wiele spisków władz – Ted Gunderson, czy też senator John De Camp.

Pedofile także wśród rządzącego UE pokolenia dzieci kwiatów ’68

A oto urywek z biografii znanego pedofila, tym razem europejskiego – Daniela Cohn-Bendita. Ten polityk odpowiada za stworzenie Traktatu Lizbońskiego jak i za szereg liberalnych działań w obrębie Unii Europejskiej:

„Le Grand Bazar” z 1975 roku:
Cytuję: „Długo miałem ochotę pracować z dziećmi. W 1972 roku złożyłem podanie o pracę w alternatywnym państwowym przedszkolu we Frankfurcie nad Menem. Pracowałem tam ponad 2 lata. Mój nieustanny flirt z dziećmi szybko przyjął charakter erotyczny. Te małe pięcioletnie dziewczynki już wiedziały, jak mnie podrywać. Rzecz jasna niejedna z nich przygląda się rodzicom, kiedy się pieprzą. Kilka razy zdarzyło się, że dzieci rozpięły mi rozporek i zaczęły mnie głaskać. Ich życzenie było dla mnie problematyczne. Jednak często mimo wszystko i ja je głaskałem. Wtedy oskarżono mnie o perwersję (…) Pytałem się ich: Dlaczego wybraliście mnie i nie bawicie się z innymi dziećmi?”

Trzeba również wspomnieć sprawę innego znanego pedofila i mordercy, Romana Polańskiego. Ten słynny reżyser odpowiada za tajemniczą śmierć swojej młodej żony (była to głośna sprawa w USA) i za gwałt na odurzonej narkotykami 13 letniej dziewczynce. Romana Polańskiego bronił inny pedofil, Francois Mitterand, który został wybrany przez Nicolasa Sarkozy’ego, skorumpowanego prezydenta Francji, na ministra kultury. Mitterand w swojej autobiografii przyznał się do gwałtów dokonywanych na chłopcach. Inny europejski pedofil, Belg Marc Dutroux, przyznał się na swoim procesie sądowym, że dostarczał dzieci najwyższym kręgom towarzyskim do gwałtów i rytualnych zbrodni. Jak myślisz – dlaczego Roman Polański do dziś nie został schwytany ani skazany, pomimo oficjalnego listu gończego?

d7b18b7262e286d9e3be43e2ccdd705c

To nie pierwsza oficjalna demaskacja pedofilii wśród elit politycznych!

Skandal pedofilski wśród elit politycznych nie wybucha po raz pierwszy. W 2014 roku okazało się, że wcale nie jest to teoria spiskowa, ale przerażająca, ponura prawda. Globalna pedofilska konspiracja z udziałem polityków, naukowców, artystycznej bohemy, rzymskokatolickiego kleru istnieje! Światowe jak i polskie media podały wtedy szokującą wiadomość. Otóż dwadzieścia brytyjskich polityków, posłów, ministrów, sędziów i lordów – słowem, czołowych polityków – oskarżonych jest o gwałcenie i rytualne mordowanie dzieci. Kolejna „szalona, oszołomska teoria spiskowa” przestała być teorią spiskową, a stała się potwierdzonym oficjalnie faktem.

Brytyjski dziennik „The Daily Telegraph” wylicza, iż poszkodowanych, którzy zdecydowali się przerwać zmowę milczenia, jest już 140. Co najmniej trójka dzieci została przez tych pedofilów zamordowana. Zawsze powtarzałem, że najbardziej ukrywana konspiracja świata to konspiracja psychopatów nad ich ofiarami. Popatrzcie, ilu ludzi rocznie ginie bez wieści. Są to dziesiątki tysięcy ludzi. Sądzę, że prawda jest znacznie bardziej przerażająca, niż to sobie możemy wyobrazić.

Jak ujawnił w/w brytyjski dziennik, ta międzynarodowa siatka pedofilów działająca w Wielkiej Brytanii byłą ściśle chroniona przez służby specjalne Mi5. Zamieszani są politycy największych partii – konserwatywnej, laburzystów i demokratycznych liberałów. Minister spraw wewnętrznych tego kraju potwierdziła, że to, co ujawniły media, to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Część z oskarżonych pedofilów jest dalej aktywna w polityce, część nawet zasiada w parlamencie. Śledztwo nosiło nazwę „Operacja Midlands”, i było prowadzone przez policję w Londynie.

Czy jesteś naiwny i łykasz jak pelikan pięknie brzmiące, choć nierealne hasła?

No właśnie, na ile jesteś naiwny? Każdy człowiek w głębi swojej istoty (prawie każdy, oprócz urodzonych drapieżników-niszczycieli takich jak opisani tutaj..) chce żyć w pokoju. Właściwie większość ludzi tak naprawdę chciałaby, by żyło się spokojnie, by ludzie byli tolerancyjni i uprzejmi wobec siebie, by nie wyzywali od najgorszych, by nie podkładali sobie świń. I to bez względu na poglądy. Dlatego idee pacyfizmu, rozbrojenia (jednostronnego..), tolerancji, równości – mają tylu zwolenników.

Zadaj sobie pytanie, czy politycy mówiący o pacyfizmie dotrzymali swoich obietnic? Czy raczej zdewastowali cały Bliski Wschód, zabijając kilka milionów ludzi i nastawiając cały islam przeciwko nam? W wielkiej wojnie w Syrii, Iraku, Jemenie, Libii, Afganistanie, na półwyspie Synaj itp, uczestniczy już kilkadziesiąt krajów świata. Dalej: czy politycy mówiący o empatii, równości, szacunku do inności dotrzymali swoich obietnic? Czy raczej zajęci byli tylko gadaniem, podczas gdy społeczeństwa staczają się w otchłań biedy, która na początku lat ’90 była nie do wyobrażenia? Czy religia globalnego ocieplenia i miliardy dolarów zarobku na limitach CO2 coś dały? Czy raczej zmiany klimatyczne i wymieranie biosfery zaczęły przybierać katastrofalny rozmiar?

Mówienie już nie wystarcza, bo trwa hybrydowa III wojna światowa, a coraz więcej ludzi w Polsce, a nawet Niemczech czy USA nie ma na chleb. Po epoce dzieci kwiatów, epoce tęczy i wsadzania sobie w dupę różnych rzeczy, trzeba będzie posprzątać.

Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. Radzimy sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony to 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Zwiększanie naszej świadomości i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach! Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

BEZPRECEDENSOWE ZMIANY W GEOPOLITYCE: PRZYGOTOWANIE DO III WOJNY ŚWIATOWEJ?!

Jakie są dzisiejsze problemy Europy i świata? Co nie przedostaje się do oficjalnej debaty publicznej? W tym artykule udowodnię Ci, że to, co przedostaje się do debaty publicznej to może 10% tego, co realnie dzieje się w polityce. Zwłaszcza dotyczy to geopolityki, czyli polityki międzynarodowej. Ale ta zasada ma zastosowanie także w polskiej polityce, gdzie gros zakulisowych wydarzeń nie jest ujawniana.

To, co przedstawiają media PiSowskie, to ledwie wierzchołek góry lodowej. Obecna partia rządząca Polską wywodzi się ze środowisk antysystemowych, a przynajmniej jest im bliska. Jednak to, co reprezentuje sobą lewicowo-liberalny rząd cieni i jego media, to niemal całkowite informacyjne popłuczyny. To dużo gorzej niż informacyjny, PiSowski fast-food, bo to informacyjny odpad. Naprawdę nie wiem, kto w ten oficjalny, lewicowo-liberalny dyskurs wierzy.

Wg mnie poziom zaufania do „debaty publicznej” jak i wszelkich „wersji oficjalnych” jest dobrym miernikiem naiwności, jednym z kilku. Pamiętajmy jednak, że po drugiej stronie wiary w to, co „oficjalne”, jest równie ślepa wiara w coraz  śmieszniejsze i coraz bardziej przerażające teorie spiskowe. Żadna skrajność nie jest dobra. Ludzie zaczynają kojarzyć co i jak, i następuje globalny odwrót od liberalnej lewicy, która jest określana jako „stronnictwo bogatych”.

Pełzający upadek lewicy na całym świecie

Lewicowe partie bogatych notują porażki w coraz to nowych krajach świata. W Polsce i Węgrzech zostały sprowadzone do rynsztoka, a w oczach obywateli stają się marginesem. Proces ten będzie postępował dalej. Za 10 do 15 lat po lewicowo-liberalnym rządzie cieni nie będzie już śladu. Trwają wielkie zmiany na świecie. To, co robi obecnie Jarosław Gowin, jest przejawem myślenia strategicznego na przynajmniej 20 lat do przodu. Poprzez konsolidację różnych umiarkowanych środowisk wokół partii Porozumienie, tworzy się niszę, do której może migrować właśnie umiarkowany elektorat.

Po „pełzającym upadku” PO i Nowoczesnej powstała pewna próżnia ideologiczna, którą warto zagospodarować. I Gowin to robi, ale to nie powinno być wszystko. Jeśli know-how niepodległościowy (PiS, Porozumienie, Kukiz ’15, ONR, Korwin, Ziobro) nie zagospodaruje niszy stricte lewicowej, to zrobi to kto inny. Np znowu ktoś od Sorosa. Czy istnienie hipotetycznego tworu w stylu „Socjaldemokracji Narodowej” jest możliwe? Ja uważam, że tak. Że można pogodzić niektóre poglądy lewicowe z patriotyzmem, dyskursem niepodległościowym i z niektórymi innymi poglądami prawicowymi.

Jedwabny Szlak, Syria i „apolityczny” protest polskich medyków

Nowy Jedwabny Szlak z Chin ma mieć 2 odnogi. Nasz rząd popiera tę koncepcję. Jedna ma wieść przez Kazachstan, Rosję, Białoruś i ma kończyć się w Polsce, gdzie ma powstać hub logistyczny wielkości 1/2 Warszawy. Druga ma wieść przez Indie, Pakistan, a potem Iran, Irak, Syrię i Turcję. Więc wiadomo skąd destabilizacja Syrii, Iraku i szykowana w kolejnym kraju – Libanie. I wiadomo skąd kolejne próby destabilizacji w spokojnej jak skała Polsce i Europie Środkowej. „Apolityczny protest medyków” został zduszony, teraz będzie „Apolityczny protest pielęgniarek.

Na Bliskim Wschodzie dochodzi do szokujących przetasowań. Państwo islamskie w Syrii i Iraku jest niemal na wykończeniu. Dawna stolica ISIS, Rakka, została zdobyta przez Kurdów. Nowa stolica – Mayaden – jest od tygodni w rękach syryjskich. Irak wyparł ISIS z miasta Qaim przy granicy z Syrią. W zasadzie ostatnim miastem w rękach dżihadystów jest Abu Kamal, które jest teraz oblegane przez siły syryjskie i irackie, i potężnie bombardowane. Islamiści będą jednak potrzebni swoim mocodawcom w innych rejonach, przy innych zadaniach. Głównie w Europie, ale być może take w spokojnym dotychczas „podbrzuszu” Rosji. Czyli w krajach takich jak Kazachstan, Turkmenistan, Uzbekistan, Tadżykistan, Kirgistan.

Warto dodać, że to nie jest tylko wojna w Syrii. Ale także w Iraku, Jemenie, Libii, Somalii, Filipinach, Afganistanie, na Egipskim Synaju. Angażuje ona około 60 krajów świata, w tym USA, UE, Rosję, Chiny. O walkę nad regionem konkuruje Iran (wspierany przez Rosję) i Arabia Saudyjska. Walczą w niej ochotnicy, najemnicy i regularni żołnierze z wszystkich krajów świata. Od Argentyny, po USA, Polskę, Kazachstan czy Australię. Nasi potomni nazwą te wydarzenia trzecią wojną światową.

Jeśli jesteś „świeży” w temacie, i nie znasz moich poprzednich wpisów traktujących o tych zagadnieniach, to zapraszam do ich przeczytania:
George Soros dał 18 miliardów na zniszczenie Europy! Przebudźmy się, albo stracimy wszystko! [20 października 2017]
Stolica ISIS wyzwolona, 100.000 dżihadystów kieruje się do Europy by realizować wolę allaha! [18 października 2017]
Komandos walczący z islamistami: „Wkrótce Europa zapłonie, ale Polska przetrwa!” [11 października 2017]
Potężna islamska inwazja na Europę [+18] Koniec państwa islamskiego to dopiero.. początek! [16 czerwca 2017]

Fronty w Syrii i Iraku, stan na 6 listopada 2017. Szary – państwo islamskie. Ciemny różowy – Irak. Jasny różowy – Syria. Zielony – dżihadyści z innych niż ISIS ugrupowań terrorystycznych. Ciemnozielony – tereny kontrolowane przez Turcję i dżihadystów innych niż ISIS. Żółty – Kurdowie.

Rozgardiasz na Bliskim Wschodzie i III wojna światowa

Wkrótce Iran nawiąże z Syrią połączenie lądowe przez terytorium Iraku. A to będzie oznaczać intensyfikację oczyszczania tego kraju z terrorystów / dżihadystów. Jednostki irańskie będą prawdopodobnie stacjonować bardzo blisko izraelskich granic, a to dla państwa żydowskiego jest wręcz nie do pomyślenia. Poniżej wymienię to, co nastąpiło na Bliskim Wschodzie w ciągu zaledwie kilku dni:

-Jemeńscy rebelianci Huti wspierani przez Iran mieli rzekomo wystrzelić pocisk balistyczny o ogromnym kalibrze w kierunku stolicy Arabii Saudyjskiej. Pocisk został unieszkodliwiony, zaś Arabia oskarżyła Iran o prowokowanie rebeliantów do ataku. Bardzo wygodne dla Arabów, USA i Izraela było to wystrzelenie, oj bardzo;

Premier Libanu Saad Hariri, kojarzony z Saudyjczykami i stronnictwem amerykańskim, ustąpił ze stanowiska, po czym uciekł do Arabii Saudyjskiej, niczym szczur z tonącego okrętu. Sytuacja w Libanie robi się coraz bardziej napięta. Izrael oskarża libański Hezbollah, który współtworzy szeroką koalicję rządową, o przejęcie całego kraju wraz z jego armią;

Umowa Turcji z Iranem zniosła konieczność używania dolara jako waluty transakcyjnej. Zaś sam Iran zaproponował Rosji, by nie płaciła dolarami za ropę. Przypomnijmy – za taki pomysł Libię zmieniono w stertę gruzów, a Muammara Kaddafiego zabito;

-Pełniący faktyczną władzę w Arabii Saudyjskiej książę Muhammad ibn Salman rozpoczął bezprecedensowe zmiany w tym kraju. Po wysłaniu kilkudziesięciu tysięcy najbardziej fanatycznych obywateli w szeregi ISIS, Arabia zmienia kurs ku łagodnej wersji islamu. Trwa bezprecedensowa czystka wśród tamtejszego dworu królewskiego i biznesu. Masowe aresztowania i morderstwa są na porządku dziennym. Np dziś w katastrofie śmigłowca zginął książę Mansour bin Murquin ze stronnictwa rywali księcia ibn Salmana. Zamach?! Użycie broni sonicznej Tesli?! No jak śmiesz podejrzewać o takie rzeczy saudyjskie demokratyczne państwo prawa, spiskowy oszołomie!

-Spekuluje się, że trwający od ponad dekady konflikt saudyjsko-irański jeszcze bardziej się nasili. Mówi się o destabilizacji sytuacji w Libanie i innych krajach, a nawet o inwazji na Iran. Izrael daje do zrozumienia, że może rozpocząć wojnę przeciwko Syrii i Libanowi. Amerykanie utracili Pakistan, który stał się wspierającym Jedwabny Szlak sojusznikiem Chin. Również w Afganistanie dozbrajani przez Rosję Talibowie zdobywają coraz to nowe obszary tego kraju.

Realia geopolityki a narodowe resentymenty

Warto też pamiętać, że realia geopolityki zmieniają się bardzo płynnie. Jeszcze w 2015 roku Turcja dostarczała ogromne ilości uzbrojenia amerykańskiego, niemieckiego, francuskiego itp do islamistów z ISIS, FSA i Al-Nusry. I była gotowa razem z Izraelem bombardować syryjskiego prezydenta Assada. Teraz realia się zmieniły, nastąpił odwrót Turcji od sojuszu z USA i Saudami. Tak samo o ile Kaczyński dziś chciałby zrównać z ziemią Moskwę.. O tyle jutro może być tym, który się z Putinem porozumie i kupi dla armii polskiej kilka głowic atomowych za nadwyżkę budżetową.

Niby nikt nie handluje atomówkami jak jakąś pieprzoną cebulą, a porozumienia nuklearne są rygorystycznie przestrzegane, ale zmienić się może dosłownie wszystko. Dziś Kaczyński chciałby od Niemiec 10 bilionów odszkodowań za II wojnę światową. Ale jutro (a realnie za kilka lat) ten sam Kaczyński może wejść w sojusz z nowym niemieckim rządem tworzonym przez AFD. Elity inaczej patrzą na geopolitykę i stosunki z sąsiadami niż narody. Ludzie patrzą pod kątem sentymentów historycznych, a liderzy pod kątem interesów i zysków. Lud bawi się w ideologie i religie, a dla mądrego lidera są one co najwyżej narzędziem.

Zapraszam teraz na nagranie jednego z najlepszych, niezależnych analityków politycznych i ekonomicznych w Polsce, niejakiego Independent Tradera. Porusza on w nim wiele ważnych kwestii:

Autor: Jarek Kefir

Hej! Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i u innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe jak i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od zwykłych ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane przez władze.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. W  dobie dominacji globalnych gigantów manipulacji musimy radzić sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony na serwerze WordPress to równo 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą też inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Polepszenie naszej mentalności i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach. Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

Zmarł David Rockefeller czyli ten który utopił świat w biedzie i krwi

Dziś, pierwszego dnia Wiosny, 20 marca 2017 roku, w wieku 101 zmarł David Rockefeller, globalista, najbardziej wpływowy człowiek na Ziemi, twórca finansowego imperium. O zmarłych niby nie powinno się mówić źle, ale dobrze. Więc: nie żyje, i dobrze!

Zmarł z powodu niewydolności serca. Jeden z komentatorów zadał retoryczne pytanie: „LOL, to on miał serce?„. W ciągu swojego życia przeszedł aż siedem transplantacji serca jak i dwa przeszczepy nerek. Ciekawe, dlaczego musiał mieć tyle przeszczepów serca. Mówił on tak:

Cytat: „Za każdym razem, gdy dostaję nowe serce, jest to jak oddech życia, który przechodzi przez moje ciało. Czuję się żywy i ponownie zasilony energią.
(David Rockefeller)

Jego serce umarło i w wymiarze fizycznym, przed pierwszym przeszczepem, i w wymiarze duchowym? Serce to centrum miłości, boskości. Czy musiał on być zasilany w ten makabryczny sposób czyjąś miłością, by wieść swój żywot? Ciekawą kwestią jest to, skąd on te narządy brał. Zwłaszcza biorąc pod uwagę amerykańskie procedury medyczne i prawne w tej kwestii. W USA 22 osoby dziennie umierają z powodu braku dawców organów.

Wydawał on miliardy dolarów na ratowanie swojego kulejącego zdrowia. Myślał, że poprzez transplantacje, podawanie świeżej krwi i pewnie wiele innych, trzymanych w tajemnicy zabiegów, przechytrzy śmierć. Niestety dla niego, elity nie mają aż tak zaawansowanej technologii jak się wydaje. Nikt nie potrafi póki co zatrzymać starzenia się choćby mózgu, jak i odrzuceń kolejnych przeszczepów.

Nawet najlepsze technologie nie zapobiegną nieuniknionemu

Nawet najlepsze technologie nie przedłużą młodości. Aby przedłużyć młodość – nie tylko mentalną, ale nawet fizyczną, trzeba kilku czynników. Czyli braku traumatycznych obowiązków ponad siły i lęku przetrwania, wrażliwości, empatii, czystego serca, jak i realizowania swojego przeznaczenia. Przeznaczenie to hobby, pasja, spełnianie marzeń, zachcianek. Tacy ludzie często jeszcze w wieku 30 lat wyglądają na dekadę młodziej. Z kolei osoba styrana kieratem dnia codziennego, już po przekroczeniu 30-stki się po prostu starzeje. Szczególnie widać to po rysach twarzy.

To jest ta „zagadka nieśmiertelności„, a raczej zagadka sensu życia, który przedłuża młodość, a starość czyni radosną, pozbawioną konserwatyzmu i zgorzknienia. Popatrzcie na Danutę Szaflarską. Żyła sobie spokojnie. Nie musiała martwić się czy starczy do pierwszego, nie miała tyle stresów. Zmarła w spokoju ducha, doznając oświecenia, pisała bardzo życiowe rzeczy. Aby przedłużyć młodość jak i całe życie, trzeba pogodzić się ze światem i ludźmi, wybaczyć, i nadać temu życiu sens. Kolejne transplantacje i kariera po trupach tego nie zapewnią.

Nic nie zatrzyma pozytywnych przemian na Ziemi 🙂

Wielu ludzi cieszy się z tego wydarzenia. Ta radość jest dla mnie zrozumiała. Bo odszedł człowiek, który wraz z innymi starymi miliarderami utopił świat w biedzie i krwi. Na świecie trwają wielkie przemiany i nic dziwnego, że tak się dzieje. Ci ludzie muszą odejść bo ciągną ten świat w dół, ku przepaści. Frakcja Rockefellera jest odpowiedzialna także za hamowanie tych pozytywnych przemian na świecie. Przecież po to ściąga się do Europy islamistów, by na powrót cofnąć nas do realiów konserwatywnego średniowiecza. Jak i do pańszczyźniano-niewolniczych zależności.

Nie powinno być tak, że miliarder jest bezkarny. Że 0,01% ludzi zagarnia ogromną większość bogactw i zasobów. Które nie pracują w realnej gospodarce, ale „gniją” odłogiem na ich kontach. Pieniądz to energia – powinien krążyć, pracować, zasilać system. Jednak na Ziemi przepływ wielu energii, w tym pieniądza, jest bardzo przyblokowany. To ma się wkrótce zmienić. Świat cierpienia i łez który znamy chyli się może nie ku upadkowi, bo nie wierzę w tysięczny koniec świata od 2000 roku. Ale ku reformie.

Umierający kapitalizm jest symbolem zmieniającego się świata

Jednym z (pod)systemów władzy, które są skorumpowane moralnie i upadają, jest dzisiejszy neoliberalny kapitalizm. Jest on systemem o typowo nowotworowej strukturze. Z prostej przyczyny – nie da się w nieskończoność zadłużać, w nieskończoność generować konsumpcji, produkcji, wzrostu PKB i inflacji. Od 2008 roku mamy do czynienia z implozją, z gniciem od środka tego systemu. Dzięki transferowaniu i wygenerowaniu bilionów pustych dolarów, euro i innych walut, nie doszło do nagłej zapaści systemu.

Ale kryzys zamrożono, w konsekwencji czego ten system gnije od środka. W sumie nie wiadomo, co jest gorsze. Może gdyby w 2008 roku zezwolono na krach i restart systemu, dziś mielibyśmy już początki lepszej gospodarki? A może było na to za wcześnie? Chciałbym powiedzieć Wam coś ważnego. Nigdy nie dajcie sobie wmówić, że trzeba pracować za miskę ryżu, bo tak działa ekonomia i wolny rynek. Politycy z lewa i prawa starają się wmówić Wam tę filozofię owcy, czyli ofiary. Nie dajmy się temu praniu mózgu, podnieśmy się z kolan!

Zapraszam do przeczytania innych moich ciekawych artykułów w temacie:
Czy wiesz o upadającej ekonomii? Rozwiązanie jest tam gdzie nikt go się nie spodziewa
Chcesz uwolnić się z matrixa? Cała wiedza tajemna elit o polityce, ideach, religiach
Robotyzacja wymusi ogromne przemiany.. Jak się włączyć i wygrać? To wielka szansa dla nas!

Autor: Jarek Kefir

Hej Kochani! 🙂 Każdy komu zależy na przekazywaniu dalej niezależnych i niecenzurowanych informacji, może dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp. Moja działalność zależy m.in. od Waszego wsparcia. Link z informacją tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

Szokująca afera w sztabie Clinton każe zadać pytania o przyszłość świata [+18]

afera-pizzagateMateriał który przedstawiam jest tak szokujący, że odradzam zapoznawanie się z nim osobom nadwrażliwym. Czytasz / oglądasz dalszą część na własną odpowiedzialność.

O praktykach satanistycznych i pedofilskich wśród części elit politycznych jest wiadomo od dawna. Film telewizji Discovery „Conspiracy of Silence” który został nagrany w 1994 roku poruszał te wątki. Nigdy nie został wyemitowany na ekranach TV bo skradziono taśmę z filmem, zachowały się jednak taśmy archiwalne z których później zmontowano film i wrzucono go w internecie.

Operacja Fairbanks” brytyjskiej policji i prokuratury rozpoczęta w 2014 roku, ujawnia szokujące fakty. Chodzi o proceder masowego gwałcenia i mordowania dzieci przez brytyjskie elity polityczne, i zapewne nie tylko brytyjskie. Proceder ten trwał dziesiątki lat, dotyczył ogromnej liczby ludzi na szczytach władzy. Obecnie, chyba przez przypadek, to wyszło na jaw.

Brytyjski dziennik „The Daily Telegraph” wylicza, iż poszkodowanych, którzy zdecydowali się przerwać zmowę milczenia, jest już 140. A będzie ich jeszcze więcej. Co najmniej trójka dzieci została przez tych pedofilów zamordowana. Jak ujawnił w/w brytyjski dziennik, ta międzynarodowa siatka pedofilów działająca w Wielkiej Brytanii byłą ściśle chroniona przez służby specjalne Mi5. Zamieszani są politycy największych partii – konserwatywnej, laburzystów i demokratycznych liberałów.

Materiały z TVN 24 / BBC / Daily Express:
-„Brytyjskie elity pełne pedofilów? Kolejnym podejrzanym były premier

Skala tych zjawisk była tak szokująca, że część służb specjalnych w USA (FBI) i armii postanowiła temu przeciwdziałać. Zresztą nie tylko o to chodzi, ale o całość polityki neoliberałów, prowadzącej świat ku ekologicznej, społecznej i ekonomicznej katastrofie. Konsekwencją był wybór Donalda Trumpa na Prezydenta USA. Jest on popierany przez FBI, armię i niektóre inne spec-służby. Należy on do tej frakcji, która chce zreformować system i która nie chce więcej prowadzić wojen i wielu innych wyniszczających świat działań.

Podobne przemiany miały miejsce w: Polsce, Węgrzech, Austrii, Wielkiej Brytanii, Czechach, Słowacji. Po wielu miesiącach rozmów Polska i inne kraje Europy Środkowo-Wschodniej zawarły sojusz z Chinami (tzw. „16+1„). Obok programu 500+ jest to jedna z naprawdę nielicznych rzeczy, która wyszła obecnemu rządowi dobrze. Chiny stworzył specjalny fundusz opiewający na 50 miliardów dolarów dla naszych europejskich krajów. Chińscy generałowie najwyższego szczebla bardzo zabiegają o współpracę i kontakty z generalicją naszej armii.

Ale do rzeczy: w USA wybuchła wielka afera o nazwie pizzagate. WikiLeaks ujawniła setki tysięcy maili sztabowców Hilary Clinton i samej kandydatki na prezydenta, jak i administracji Obamy. Część z nich przedostała się do światowych mediów głównego nurtu, z tym że to była ta łagodniejsza część. Dotyczyła ona satanistycznych rytuałów „gotowania dusz” urządzanych przez sztabowców Clinton. Kolejna duża część mówi o praktykach pedofilskich jakich dopuszczały się amerykańskie elity, w tym sztab Clinton. To m.in. te wątki bada amerykańskie FBI.

Zapraszam do obejrzenia filmów video w temacie:

 

 

Co można wywnioskować po zapoznaniu się z tymi szokującymi materiałami? Artur Schopenachauer zauważył, że ludzkie życie składa się z cyklicznych tragedii i traum, od których nie ma ucieczki. Dziś jego postać jest w internecie modnym „memem” wyrażającym depresję i rezygnację. Która jest nieodzownym elementem życia tu na Ziemi.

Bloger Pokolenie Ikea w jednym ze swoich najważniejszych felietonów zauważył, że ludzka natura jest po prostu zła. Dotyczy to także całej natury i wszystkich jej zasad, podsystemów. 100% zła, które ludzie tworzą, na czele z tym co mniej lub bardziej słusznie określacie słowem „NWO„, jest związane z taką a nie inną konfiguracją natury. Nie jest tak, że natura jest dobra, a człowiek upadł i się jej sprzeciwił. W naturze jest dokładnie ta sama rzeź, co w świecie ludzi.

To niektórzy ludzie mają marzenie życia w pokoju, dobrobycie, harmonii. Natura takich marzeń nie ma, a wręcz je zwalcza. Bo ta cała agresywność, drapieżność i okrucieństwo, które ona stworzyła (w roślinach, zwierzętach, w człowieku, a także.. w świecie duchowym (sic!) czyli w astralu) są jej potrzebne by działały jej mechanizmy. Czyli dobór naturalny, by najsilniejsze genetycznie osobniki przekazywały swoje geny dalej. A że 90% słabszych albo umrze, albo będzie miało kiepskie życie? To się nie liczy. U ludzi było tak setki tysięcy lat lub więcej.

Nie wierzcie więc w new age’owe wypaczenie wiedzy. Ckliwe obrazki z miłującymi się zwierzątkami możesz zobaczyć co najwyżej w produkcjach Disneya. Które to produkcje zostały nakręcone dzięki tej bezbożnej i nie-eko technice i nauce. Rozważam tu kilka koncepcji. Możliwe że natura, a więc siła zarządzająca planetą (Rdzeń, system, matrix, bóg – bo to jedno i to samo) uległa jakiemuś poważnemu uszkodzeniu.

Jeden z ważniejszych „wiedzących„, Vadim Zeland, sugerował wprost, że coś bardzo, ale to bardzo poszło nie tak. Struktury egregorów które on nazwał wahadłami, zaciskają swoje pęta i swoje kleszcze na ludzkości. Coraz mocniej i szczelniej. Wahadła mają dwie właściwości. Po pierwsze, powodują w życiu człowieka różne złe wydarzenia, generując a potem przechwytując energię cierpienia. Po drugie, obniżają świadomość ludzkości, powoli i niezauważalnie zmieniając ich w zombie. I to nie w przenośni, ale niestety, dosłownie.

Od wielu lat mówi się, że każdy nowy rocznik w szkole jest głupszy. Ministerstwa Edukacji po cichu i w konspiracji przed społeczeństwem co roku obniżają program matur i innych składników nauczania. Matura mojego rocznika (zdawałem w 2004) byłaby niemożliwą do rozwiązania kabałą dla rocznika 2016. A już wtedy, na początku lat ’00 mówiło się o spadku poziomu nauczania. I że matura np z roku 1974 „to dopiero była matura, a nie to co Wy teraz macie w 2004 roku„. I to jest właśnie jeden z wielu efektów działania wahadeł, powodujących obniżanie ludzkiej świadomości.

Z drugiej strony, rodzi się coraz więcej wybitnych umysłów, nonkonformistów, outsiderów, świadomych. Nazywani są oni dziećmi indygo czy też dziećmi kryształowymi. Jest to naturalna przeciwwaga do procesu zombifikacji reszty ludzkości. To co powiem zabrzmi okrutnie.. Ale ktoś będzie musiał wziąć w swoje ręce ster cywilizacji, gdy większość ludzkości utraci te resztki świadomości, które jeszcze posiada. Miałem tego nigdy nie pisać, ale cóż. Staram się by na mojej stronie były treści i wnioski, których nie ma nigdzie indziej.

Kolejna koncepcja, którą rozważam, a która wcale nie musi wykluczać tej pierwszej, to boski zakład – o to, komu i ilu ludziom uda się zrozumieć. Z jednej strony cała natura z jej okrutnymi i drapieżnymi mechanizmami doboru naturalnego, ewolucji. Czyli system, w którym słabszy jest najpierw gnębiony a potem bezwzględnie mordowany. Dzieje się tak w świecie wirusów, bakterii, roślin, zwierząt i ludzi. I to jest właśnie prawdziwe oblicze natury, nie przykryte new age’owymi różowymi okularami.

Z drugiej strony – przeciwna do natury kreacja ludzkiego umysłu i serca. A więc nauka, technologia (niech będą one błogosławione!), kultura, sztuka. A więc miłość, przyjaźń, empatia, troska, miłosierdzie. A więc pragnienie życia w pokoju, dobrobycie, harmonii. I teraz: boski zakład ma być o to, czy człowiekowi uda się zrozumieć i przebudzić. Jak i o to, czy ludzkości jako całości uda się stworzyć coś wartościowego, wzniosłego, pomimo tylu przeciwności, pomimo tak drapieżnego zaprojektowania natury.

Rodzi to jednak pewne problemy. Niezwykle łatwo zauważyć, że im więcej technologii, cywilizacji i bogactwa, tym większa życzliwość, empatia i uduchowienie. Jest to skrajnie paradoksalne, zwłaszcza że pełna wypaczeń doktryna new age głosi nienawiść do technologii i cywilizacji, i jakiś radykalny powrót do realiów średniowiecza. Można porównać mentalność bogatych krajów Skandynawskich, z mentalnością biednej Polski. Widać to doskonale. Z drugiej strony, kolejnym skrajnym paradoksem jest to, że społeczeństwa pozbawione tego całego znoju, kieratu, zapierdolu, zwyczajnie się degenerują.

Wykazał to szokujący eksperyment Calhouna, omawiany u mnie wiele razy. Inaczej mówiąc, to ludzi jako zbiorowości, zdegeneruje.. wszystko. I bieda, i dostatek. Ale znowu – to natura stworzyła ludzi takimi a nie innymi. to co dzieje się w polityce, spiskach, ekonomii, relacjach, jest wzorowym odwzorowaniem programów natury. Więc nie jest prawdą, że ludzie odeszli od natury, że zdegenerowali się i zbuntowali się. Oni wręcz wzorowo wypełniają jej programy, działają podług nich. Oni musieli upaść – nie mieli innego wyjścia. Za mało jest wręcz czegoś innego. Za mało jest odejścia od wypełniania programów natury – czyli za mało jest dzieła połączonych sił umysłu i serca.

Kto widzi więcej, ten dostrzeże punkty wspólne w tych wszystkich (pod)systemach, na które ludzie tak bardzo narzekają. Od dawna powtarzam, że to nie jest kwestia tej czy innej ideologii, czy wymiany świń przy korycie. Bo każda ideologia, doktryna zostanie wypaczona, zawiedzie lub przyniesie kolejne problemy. A po usunięciu jednych świń od koryta, zaraz zlecą się inne. Nigdy nie mylcie skutku z przyczyną. Nie uważajcie któregoś tam skutku (np NWO, polityki, ekonomii) za przyczynę. I zawsze starajcie się dojść do pra-przyczyny wszystkiego (Genesis). Choć to zadanie bardzo trudne. Wygląda to mniej więcej tak:

Praprzyczyna -> Przyczyna 1 -> Skutek 1 -> Skutek 2 -> (…) -> Skutek 10.000

Ludzie często koncentrują się na którymś tam skutku. A jeszcze częściej w ogóle nie zastanawiają się nad sytuacją na świecie, przyjmują wszystko tak, jak jest. Ci którzy koncentrują się na skutkach, uważają czasami, że odnaleźli przyczynę światowych problemów, i na tym skutku się koncentrują. Ileż ja czytałem takich teorii, które koncentrują się na skutkach! Wystarczy otworzyć pierwszy lepszy portal z teoriami spiskowymi. Ludzie Ci nie patrzą holistycznie. Nie łączą poszczególnych elementów w całość.

Nie dostrzegają tego, że każdy ziemski podsystem, w tym te tworzone przez ludzkość – ma elementy wspólne. Ma w sobie „odcisk palca” systemu głównego – natury, matrixa, boga – która być może jest uszkodzona, chora. Proponuję pewne ćwiczenie. Odłóż chociaż na chwilę na bok książki o duchowości i przebudzeni. Posmakuj bieguna przeciwnego, którego znajomości bardzo brakuje wielu spośród Was. Otwórz jakąś dobrą książkę opisującą zasady ewolucji, doboru naturalnego, biologii. Może być też książka o psychologii ewolucyjnej. Czytając te książki, uważnie obserwuj i wnioskuj, jak wiele tych zasad jest obecne w systemach tworzonych przez ludzi. W ekonomii, polityce, kapitalizmie, hierarchizmie, patriarchacie, monogamii, sporcie, relacjach, itp itd.

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Trwa wielki globalny kryzys. System społeczno-ekonomiczny jest już nie do utrzymania

kryzys

Wielki globalny kryzys dotyczy już każdej możliwej dziedziny życia i narasta od wielu lat, jeśli nie dekad. Wszystkie spoiwa łączące ludzi i narody zostały zerwane. Wszelkie systemy i regulacje które sprawdzały się nieraz przez tysiące lat, obecnie są zdezaktualizowane i zupełnie niewydolne. Nie dają zupełnie odpowiedzi na pytania i wyzwania współczesności.

W artykule, który wklejam poniżej, jest mowa o nadchodzących wielkich niepokojach społecznych. Mają one być w większej części świata, szczególnie w Ameryce Północnej, Europie, Rosji. Według tajnego raportu organizacji Infiniti Research jednym z najbardziej zagrożonych krajów na świecie jest Polska, obok Niemiec i Francji.

Istotnie tak jest. Rozwarstwienie ekonomiczne jest szczególnie silne w naszym kraju. W polityce mamy dwie głosujące grupy – albo moherowe berety od PiSu, albo syci beneficjenci systemu – lemingi. Obecnie ogromna większość debaty publicznej jest robiona pod ten lemingowy elektorat. Są syci i przez to najgłośniejsi. Najsilniej domagają się zachowania swoich przywilejów, najsilniej akcentują swoje racje, np Trybunały, in vitro itp.

Cała reszta – większość społeczeństwa – jest pomijana w debacie publicznej, nie głosuje w wyborach, nie popiera ani stronnictwa smoleńskiego ani tym bardziej tych którzy doprowadzili nasz kraj do ruiny. To wielki potencjał do społecznych niepokojów.

Szczególnie dramatyczny upadek systemu jest w kwestiach moralnych, etycznych, społecznych. Upada tradycja, upadają stare wartości, które wcale nie były takie dobre, a wręcz przyniosły światu łzy i cierpienie. Nie trwóżcie się tym, nie trzymajcie kurczowo świata który odchodzi. Od tych globalnych procesów przemiany nie ma już odwrotu.

Cytuję: „Jako benedyktyn zwróciłem uwagę na jedną rzecz. Otóż, w czasie wszystkich wcześniejszych klęsk jakie nawiedziły świat, a zwłaszcza Europę, jedna świątynia cały czas trwała. To bazylika św. Benedykta w Nursji, niedaleko Rzymu. Ten święty jest patronem Europy, życia monastycznego i odrodzenia religijności. Od VI wieku aż po czasy współczesne – mówił zakonnik.
– A w tym roku bazylika się zawaliła. Została tylko fasada, a za nią tylko kupa gruzu. Ocalała figura św. Benedykta, która stoi na placu w centrum miasta. Niektórzy mówią, że to jakiś znak. Że nasza kultura chrześcijańska się wali. Że już się zawaliła…– dodał.
– A może przyjedzie czas, że tak jak tamci benedyktyni modlili się na gruzach bazyliki w Nursji, tak my, chrześcijanie, będziemy się modlić się na gruzach bazyliki św. Piotra w Rzymie? Niewykluczone. Wiele świątyń, bazylik w Rzymie zostało naruszonych, nawet św. Pawła za murami – kontynuował.
– Niemożliwe? Hmmm… Świątynia jerozolimska też była chlubą Żydów. Nazywano ją świątynią Pana. Mówiono: „nic nam nie grozi, bo Jahwe jest z nami”. A Jezus powiedział potem tak: „Zaprawdę, powiadam wam, nie zostanie tu kamień na kamieniu, który by nie był zwalony” – zastanawiał się.”
Źródło:
gosc.pl

Nie warto kurczowo trzymać się tego, co już się zdezaktualizowało. Życie to ciągła zmiana, nic w nim nie jest stałe. Zmieniają się wartości, poza nielicznymi wartościami niezmiennymi i ponadczasowymi.

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

__________________________________________________________

Cytuję: „Patologiczny system polityczny i ekonomiczny, w jakim od długiego czasu żyją zachodnie społeczeństwa, chyli się ku upadkowi i grozi masowymi buntami, które mogą łatwo wymknąć się spod kontroli i doprowadzić do załamania się całej zachodniej cywilizacji.

Już od dłuższego czasu dla osób śledzących wydarzenia na świecie było oczywiste, że patologiczny system ekonomiczny i polityczny, jaki stworzono na Zachodzie, jest nie do utrzymania na dłuższą metę, że jest to prosta droga ku przepaści. Niewielu jednak było świadomych, że nie chodzi tylko o takie rozumienie problemu, ale że ma on w istocie wymiar o wiele głębszy, sięgający samych fundamentów społeczeństw zachodnich. Ta teza wynika przede wszystkim z dwóch okoliczności: po pierwsze, z tego, że mechanizm samozniszczenia rozwinął się za milczącym przyzwoleniem tamtejszych społeczeństw (wprawdzie nie mówiono o tym w mediach głównego nurtu, ale jednak nie było to też tajemnicą). Po drugie, ogólny zastój cywilizacyjny (zadłużanie się, realne biednienie większości społeczeństw) wynika z braku konkurencyjności społeczeństw, co szerzej uzasadniłem, zwłaszcza w pierwszym tomie Instrukcji przebudzenia.

Gdy ludzie myślą o nadciągającym kryzysie czy załamaniu systemu, mają z reguły na myśli gospodarkę lub system bankowy, jednak również patrząc z tej perspektywy, okazuje się to tylko wierzchołkiem góry lodowej, bo skala kumulujących się i w dużej części ukrywanych problemów również spowoduje, że będzie to przede wszystkim kryzys społeczny. To akurat będzie wynikać z tego, że konsekwencje będą tak poważne, że wykroczą poza tradycyjne rozumienie kryzysów. Niektórzy już wcześniej widzieli, że nie będzie to kryzys, lecz wstrząs ogólnocywilizacyjny nieporównywalny w istocie do czegokolwiek z przeszłości. Przede wszystkim trzeba tu mieć na względzie wstrząs dla samego systemu politycznego – dla mechanizmów sprawowania władzy.

Mówili i pisali o tym niektórzy ludzie kontestujący obecny porządek światowy, jednak nie docierało to do zachodniego establishmentu. Nie widział on tego, że cały proces nie jest powtórką z historii, ale czymś zupełnie nowym. Tak było dosyć długo. Warto jednak zauważyć fakt (pomijany rzecz jasna przez klasyczne media!), że zaczęło się to ostatnio zmieniać, i to w alarmującym tempie. Rządy niektórych zachodnich krajów wyraźnie obawiają się czegoś na kształt rewolucji!

Być może nie dla wszystkich jest jasne, dlaczego tak się stało, co wywołało tak dramatyczne przewartościowanie, więc zanim przejdę do samych ostrzeżeń, krótko przypomnę, co powoduje, że mamy obecnie do czynienia z sytuacją zupełnie inną, niż jeszcze kilka lat temu.

Nakłada się tu na siebie wiele różnych spraw i napływ imigrantów wcale nie jest największym problemem – napięcia społeczne na tym tle jedynie ujawniają głębsze źródła, które wiążą się zarówno z pogarszającą się sytuacją gospodarczą (choć skalę tych problemów próbuje się ukrywać), jak i z rosnącymi na Zachodzie nierównościami. I to te ostatnie wydają się kluczowe. Wskazują na to analizy sytuacji prowadzących do kryzysów cywilizacyjnych, jakie w oparciu o przykłady z przeszłości robiono w amerykańskim Instytucie Technologicznym w Massachusetts (Massachusetts Institute of Technology). W ich trakcie okazało się, że państwa i społeczeństwa załamywały się nie tyle w wyniku kryzysów ekonomicznych, jak ludzie zwykle sądzą, ale bardziej w wyniku nałożenia się czynników ekonomicznych na brak spójności społeczeństw, czyli przede wszystkim na nierówności. Mogą one mieć charakter religijny, rasowy lub materialny i z tego punktu widzenia warto odnotować, że w wielu krajach zachodnich występują ostatnio praktycznie wszystkie z nich.

Z tej perspektywy sytuacja wygląda najbardziej alarmująco w USA, Wielkiej Brytanii i Francji. Pierwszy z tych krajów jest wręcz ewenementem, gdyż w nim wskaźniki dysproporcji materialnych rosną najwyżej ze wszystkich krajów rozwiniętych. Wyraźnie widać, że naprawdę bogaci się tylko i procent najlepiej sytuowanych obywateli, podczas gdy cała reszta oficjalnie pozostaje na tym samym poziomie. Tak to wygląda na podstawie danych oficjalnych, publikowanych przez rząd USA, chociaż w rzeczywistości jest znacznie gorzej. Wynika to z tego, że Ameryka emituje dolary i papiery dłużne w olbrzymich ilościach, które znajdują nabywców głównie dzięki fałszowanym statystykom. Najważniejsza z tego punktu widzenia jest inflacja, więc Fed (Bank Rezerw Federalnych) zmienia metodologię jej naliczania średnio raz na rok lub dwa – i inflacja pozostaje na poziomie rzędu 2 procent. Gdyby jednak zmierzyć ją obiektywnie, w oparciu o ceny towarów najczęściej kupowanych, to okazałoby się jednak, że przekracza ona 8 procent!

Gdyby jednak ta prawda wyszła na jaw, to cały ten system by się załamał, bo okazałoby się zwyczajnie, że amerykańskie zobowiązania wobec świata są niemożliwe do spłacenia. To samo dotyczy zresztą amerykańskiego bezrobocia, oficjalnie wahającego się wokół 6 procent. Jakoś wszyscy komentatorzy w telewizyjnych programach biznesowych zapominają dodać, że jest to tylko odsetek osób uprawnionych do zasiłków, a to jest coś zupełnie innego. Gdyby inflację amerykańską liczyć według metodologii obowiązującej w Unii Europejskiej, to okazałoby się, że wynosi ona z grubsza 25 procent, czyli jest na poziomie Hiszpanii bijącej pod tym względem europejskie rekordy. Pamiętajmy, że świadczy to nie tylko o gospodarczej „propagandzie sukcesu”, ale i o tym, że kondycja społeczeństwa jest zła. Nierówności tylko przez to rosną i w tej sytuacji nie powinno dziwić na przykład widoczne w ostatnich latach narastanie napięć rasowych. Nasze media raczej o tym nie mówią, ale wystarczy prześledzić historię ruchu „Black Lives Matter”, by zorientować się, jak silne są to napięcia.

W Europie analogicznie groźna sytuacja występuje we Francji i Wielkiej Brytanii. W pierwszym z tych krajów z uwagi na niewydolną gospodarkę, w istocie socjalistyczną (sektor państwowy to naprawdę ponad 40 procent gospodarki). Do tego dochodzą silne napięcia etniczne i religijne. Nie ma jedynie dużych nierówności materialnych, które utrzymują się na niższym poziomie niż w Polsce.

Nierówności materialne biją za to rekord uprzemysłowionych krajów Europy Zachodniej w Wielkiej Brytanii i są niewiele niższe od amerykańskich. Do tego dochodzi ucieczka kapitału z tego kraju po ogłoszeniu decyzji o „brexicie”, liczona już w setkach miliardów funtów, oraz rzecz jasna napięcia etniczne. Kilka lat temu w szkołach podstawowych w Londynie było 114 języków wykładowych… Jeśli dodatkowo zdamy sobie sprawę z faktu, że wirtualny londyński sektor finansowy (tzw. „City”), formalnie odpowiadający za prawie 19 procent produktu gospodarczego aglomeracji londyńskiej, nie ma racji bytu po odłączeniu go od UE, to obraz nam się nieco dopełni.

Ogólnie rzecz biorąc, dla każdego trzeźwo myślącego człowieka jest oczywiste, że tykająca bomba jest w tych krajach tak potężna, że nie będzie siły na Ziemi, która byłaby w stanie nad tym zapanować. A to będzie oznaczać… śmierć Nowego Porządku Świata (New World Order), czyli obecnego systemu, który sam podcina gałąź, na której siedzi.

Zarówno ślepa uliczka rozwoju gospodarczego, jak i gwałtowne narastanie dysproporcji materialnych, są jednak tylko nieuniknioną konsekwencją modelu gospodarczego opartego na globalizacji. Firmy przenoszą produkcję do Azji, dzięki czemu lawinowo rosną ich zyski, ale za to ludzie w USA czy Wielkiej Brytanii tracą pracę i w swej masie biednieją. Przemysł się kurczy.

I tu dochodzimy do jeszcze głębszego dna, które opisywałem w pierwszym tomie Instrukcji przebudzenia i we wcześniejszej książce Początek nowej ery. Rozwarstwianie się tych społeczeństw, coraz wyraźniejszy podział na elitę i masy, ma bowiem jeszcze inną odsłonę, jaką jest brak zdolności sterowanych manipulacjami społeczeństw do ujrzenia źródeł problemów. Nie są one w stanie partycypować w demokracji w jakimkolwiek wartościowym sensie. Ukazał to chociażby „brexit”, który sytuację gospodarczą tylko pogorszył. Dopiero teraz się okazuje, że głównym powodem głosowania za wyjściem było kojarzenie Unii Europejskiej z imigrantami, których przeciętny Brytyjczyk wini za to, że nie może znaleźć pracy. Trochę to infantylna logika, która okaże się bardzo kosztowna, bo pokazuje, że bardzo trudno będzie im wypracować jakiekolwiek twórcze i realne rozwiązania.

Nie jest to już rozwarstwianie się społeczeństwa, ale jego rozkład. W USA widać to inaczej, ale chyba jeszcze wyraźniej, bo poziom kampanii wyborczej jest chyba najniższy w historii. Tak jak Obama zaistniał dzięki hasłu bez pokrycia „Yes, we can!” („Tak, możemy!”) bez zadawania sobie pytania o kryjącą się za nim treść, tak teraz widać już w kampanii język pierwszych klas szkoły podstawowej. Widać też rosnącą polaryzację społeczeństwa. Wyraźnie zanika elektorat środka i właściwie dotychczasowy amerykański system partyjny odszedł w przeszłość na naszych oczach. Obecne w tej kampanii populizm i radykalizm są jednak podobnie infantylnym, młodzieńczym jakby buntem, jak decyzja Brytyjczyków o „brexicie”. Widać, jak dużo im jeszcze brakuje do wygenerowania myślenia konstruktywnego.

I to daje nam preludium do czegoś, czego jeszcze ludzkość nigdy nie widziała…

Jedną z wielu wad globalizacji jest to, że wszyscy popełniają te same błędy i ostatnie doniesienia o tym, że włoski sektor bankowy jest praktycznie bankrutem, czy że Deutsche Bank stracił prawie połowę swej wartości, wskazują zarazem, że punktów możliwej destabilizacji jest wiele.

„Dzięki” globalizacji problem nie jest już ani amerykański, ani brytyjski, lecz globalny!

I nawet nie zachodni, bo tak skonstruowany świat jest układem naczyń połączonych i jeśli na przykład koniunktura na Zachodzie się załamuje (o czym świadczą roczne spadki obrotów w handlu międzynarodowym rzędu 10-20 procent), to automatycznie zagrożone są też Chiny, a wraz z nimi cała reszta Azji. W Chinach na fali zapotrzebowania na ich siłę roboczą powstały wielkie miasta przemysłowe i jeśli ludzie ci mają stracić pracę, to przełoży się to na jeszcze większy problem społeczny niż na Zachodzie. Jak już pisałem, pewne pojęcie o skali zagrożenia dają tu dane ujawnione przez Chińską Akademię Zarządzania, według których liczba różnego rodzaju protestów w Chinach podwoiła się w latach 2006-2010, rosnąc do „180 tysięcy incydentów masowych”. Wciąż niewielu uświadamia sobie wynikający z tego scenariusz.

Narastające od czerwca 2015 roku problemy gospodarcze Chin są w każdym razie następstwem sytuacji na Zachodzie. Nawiasem mówiąc, inwestorzy zaczynają widzieć ten kraj jako podobną bańkę spekulacyjną, jak giełdy krajów zachodnich, bo skalę ucieczki kapitału z Państwa Środka (od czerwca 2015 roku) szacuje się już jako znacznie przekraczającą bilion dolarów.

Jak wspomniałem na początku, zachodni specjaliści długo nie widzieli tego wszystkiego w powiązaniu, jednak teraz to się zmieniło.

Co więcej, podnoszą już alarm. Nie są to oczywiście wiadomości podawane w telewizyjnych serwisach informacyjnych. Elity Zachodu wolą nie niepokoić swoich poddanych, jednak pewne enuncjacje rozwiewają już złudzenia całkiem brutalnie.

W pierwszych miesiącach roku 2016 opublikowane zostały szokujące analizy wywiadowcze przewidujące falę wielkich niepokojów społecznych spodziewanych w ciągu najbliższych 5 lat. Ich głównym źródłem była duża międzynarodowa komercyjna firma wywiadowcza i analityczna Infiniti Research Ltd. Na jej dane powoływały się również inne podmioty i instytucje, zwłaszcza z przemysłu zbrojeniowego, które liczą na przychody w wysokości około 5 miliardów dolarów z tytułu sprzedaży sprzętu i uzbrojenia do walki z tłumem. W bibliografii książki zawarłem jeden ze skrótowych opisów tych prognoz dostępny na stronie internetowej innej firmy wywiadowczo-analitycznej. Oryginalny raport nie jest bowiem ogólnie dostępny, choć podałem również odniesienie do niego. Najistotniejsze cytaty z niego są jednak dostępne w innych źródłach. Ogólnie w raporcie tym przewiduje się, że rozruchy i walki wewnętrzne (określono to jako „dramatyczny wzrost niepokojów społecznych”) wybuchną głównie w Ameryce Północnej i w Europie, czego trudno nie rozumieć inaczej, jak odniesienia do spodziewanego załamania gospodarczego. Wzrost skali rozruchów przewidziano jednak także w odniesieniu do Bliskiego Wschodu, północnej Afryki oraz rejonu Azji i Pacyfiku, co oznacza ogromną większość świata i jedyną jego częścią, której poważne obawy nie dotyczą, jest Ameryka Południowa.

Opisując naturę zagrożeń, pisze się o kombinacji klasycznych walk wewnętrznych (wspomniano na przykład o elementach wojny domowej w Egipcie czy Libanie), ataków terrorystycznych podobnych do tych, które widzieliśmy we Francji i w Belgii, ale też bliżej niesprecyzowanych „niepokojów społecznych”, co zapewne należy po prostu rozumieć jako ludzi wychodzących na ulice… W oryginalnym raporcie pojawiła się dosyć ponura wzmianka na temat Polski, gdy wymieniono kraje najbardziej zagrożone w Europie i na Bliskim Wschodzie: „Niemcy, Rosję, Francję, Polskę, Arabię Saudyjską, Turcję, Zjednoczone Emiraty Arabskie i Iran”.

Odnośnie obu Ameryk uważa się, że owa epidemia nie przybierze tak ostrej postaci, chociaż i tak przewiduje się konieczność zakupu wyposażenia za dwa miliardy dolarów! W przypadku USA za główny wzorzec, który traktuje się jako punkt wyjścia do wyobrażenia sobie „docelowych” niepokojów, podano w analizie zajścia w Ferguson w roku 2014, co tym samym sugeruje, że za główny problem w tym kraju uznano napięcia rasowe (aczkolwiek tamtejsze podziały rasowe są silnie powiązane z przepaściami materialnymi).

Ogólnie, ma to prowadzić do zatarcia różnicy między policją i wojskiem, to znaczy policja pod względem uzbrojenia i wyposażenia ma bardziej przypominać klasyczną armię, jednak ze szczególnym uwzględnieniem środków do walki w miastach. Ma być również przygotowana do walki w większych oddziałach w oparciu o kołowe opancerzone wozy bojowe (przejęte od wojska), czyli analogicznie jak lekka piechota na klasycznym polu walki. Tak rozumiana transformacja amerykańskich sił policyjnych nie jest wcale „potencjalna” – ona już się dokonuje.

Formacje podległe Departamentowi Bezpieczeństwa Krajowego mają wprawdzie już kilka tysięcy wozów opancerzonych odpornych na wybuchy ładunków improwizowanych, jednak w moim odczuciu cały ten trend świadczy jedynie o desperacji władców Ameryki. Bo nawet przy wsparciu Gwardii Narodowej nie będzie możliwe zapanowanie nad krajem objętym walkami wewnętrznymi, jeśli jego obywatele mają co najmniej 300 milionów sztuk broni palnej.

Co warte odnotowania, to fakt, że raport Infiniti Research nie jest ani pierwszą, ani jedyną tego rodzaju prognozą wywiadu komercyjnego. Niewiele wcześniej, również w kwietniu 2016 roku, analogiczny raport opublikowała na przykład renomowana brytyjska firma ubezpieczeniowa Lloyds of London, chociaż najsilniej o tych obawach świadczą nie prognozy, a konkretne, olbrzymie wręcz zakupy, zwłaszcza amerykańskich służb podległych Departamentowi Bezpieczeństwa Krajowego, które opisałem już w pierwszym tomie Instrukcji przebudzenia (str. 87 w wydaniu rozszerzonym). To ostatnie posunięcie świadczy o tym, że podobne analizy musiały istnieć już wcześniej, tylko nie były ogólnie dostępne.

Natomiast jeśli chodzi o prognozy Lloyds of London, jeden z szefów tej firmy, Trevor Maynard, porównał spodziewane zagrożenie do epidemii, która będzie się rozszerzać na kolejne obszary. Zdefiniowano przy tym zasadnicze źródło jako „przemoc na tle politycznym”, podkreślając spodziewane rozszerzanie się zjawiska od „ognisk” na kraje lub ich części:

„Wydarzenia takie, jak Arabska Wiosna, a ostatnio fala skrajnego dżihadyzmu obejmująca części Bliskiego Wschodu, ukazały potencjał do inicjowania zjawisk na całym świecie przez pojedyncze wybuchy niepokoju. Zjawiska te wywołują dalekosiężne skutki i są bardzo trudne do przewidzenia. Współzależności tworzące warunki do wybuchów pandemii przemocy politycznej będą zapewne coraz ważniejszym czynnikiem określającym stabilność międzynarodową”.

W raporcie tym stwierdzono, że takie wybuchy będą coraz częstsze i coraz gwałtowniejsze. Z pewnością podczas wykonywania pracy analitycznej brano pod uwagę najróżniejsze symptomy, aczkolwiek podstawowym czynnikiem była trudna do zanegowania krzywa pokazująca długofalowy trend zamieszek i ataków, począwszy od lat sześćdziesiątych. Nie trzeba być specjalistą, żeby zauważyć, iż niepokoje ogarniające niemal cały Bliski Wschód i ataki islamistów w Europie, w połączeniu z faktem radykalnego wzrostu napięć religijnych na naszym kontynencie, dają mieszankę wybuchową. Służby policyjne i kontrwywiadowcze w różnych krajach (zwłaszcza w Wielkiej Brytanii, Niemczech i Francji) dysponują też statystykami „incydentów” związanych z przemocą, o których raczej nie mówi się w telewizji, aczkolwiek jednoznacznie pokazują one silny trend wzrostowy, z roku na rok. Raport Lloyda dzieli niepokoje na trzy kategorie, względnie fazy: protesty, zamieszki i powstania, zaznaczając, że ta trzecia kategoria jest dopiero spodziewana. Co ciekawe, w jej przypadku mówi się o podłożu ideologicznym dwóch rodzajów: „islamskim” (w przypadku wybuchów o charakterze etniczno-religijnym) oraz „marksistowskim” w przypadku podłoża gospodarczego.

W tym samym czasie, to znaczy wczesną wiosną 2016 roku, zaczęły docierać podobnie alarmujące sygnały z jeszcze innych źródeł (czego chyba trudno nie skojarzyć z pojawiającymi się wtedy obawami o konsekwencje napływu imigrantów). Niemiecka gazeta Deutsche Wirtschafts-Nachrichten doniosła (uwaga!) o tym, że jednostki wojskowe i policyjne z różnych krajów Europy Zachodniej przeprowadziły tajne ćwiczenia, w których symulowano wybuch… wojny domowej w Niemczech, z jednoczesnym wystąpieniem niepokojów społecznych w innych krajach Unii Europejskiej. Zrealizowano je w tak wielkiej tajemnicy, że nawet posłowi do Bundestagu, który dowiedział się o tych ćwiczeniach (Andrej Hunko), nie udało się mimo nacisków uzyskać żadnego wglądu. Było tak pomimo bardzo mocnych argumentów, na jakich się on opierał. Dowodził mianowicie, że będący założeniem ćwiczeń trend do zacierania różnicy między wojskiem i policją stanowi naruszenie konstytucyjnej „zasady rozdziału policji i wojska”.

Prognozy, które były podstawą do tak alarmistycznych działań, opierały się głównie na zagrożeniach związanych z imigrantami (tym samym jasno dowodząc, że wbrew propagandzie są oni potencjalnym źródłem zagrożenia!), ale jeszcze silniejsze reakcje można było obserwować w przypadkach, gdy określone instytucje i osoby na odpowiednich stanowiskach dostrzegały możliwość załamania gospodarczego Zachodu. Na przykład w grudniu 2015 roku głównodowodzący szwajcarskich sił zbrojnych stwierdził w wywiadzie dla gazety Schweiz am Sonntag, że dalsze prosperity jego kraju jest zagrożone przez słabnącą gospodarkę, co może doprowadzić do „niepokojów społecznych”. Miesiąc później, w styczniu 2016 roku, szwedzki generał Anders Brannstróm w opublikowanym materiale z konferencji dowódców szwedzkiej armii, stwierdził wręcz, że może to prowadzić do wojny. Z kolei 29 kwietnia tego roku brytyjska minister obrony (formalnie „minister sił zbrojnych”), Penny Mordaunt, powiedziała w wywiadzie dla portalu internetowego „politicshome”, że kombinacja polityki zaciskania pasa i kryzysu migracyjnego stworzyła „potężny potencjał niepokojów społecznych”. Jaki widać, tacy ludzie są w stanie przewidzieć pewne rzeczy, aczkolwiek raczej nie doceniają kwestii trwałych przemian społecznych, jakie będą tego następstwem, ani nawet skali samych problemów gospodarczych. Poza tym (jeśli nie przede wszystkim) zorientowali się trochę za późno.

Jednak, co również warto zauważyć, w tym samym czasie, bo w kwietniu 2016 roku, prezydent Putin przeprowadził ciekawą zmianę w kierownictwie najważniejszego rosyjskiego gremium doradczego zajmującego się planowaniem strategicznym. Na czele Centrum Badań Strategicznych stanął były minister finansów Aleksiej Kudrin, co wyraźnie wskazuje, że kierownictwo Rosji za klucz do przewidywania sytuacji strategicznej uważa finanse. Kudrin uważany jest za błyskotliwego analityka i jego osoba pokazuje, że sam Putin przeczuwa załamanie finansowe Zachodu, o czym świadczy rekordowy skup złota oraz wprowadzenie zakazu jego eksportu. Zresztą bardzo duże ilości złota, największe na świecie, zgromadziły też Chiny, jednocześnie dyskretnie wyprzedając amerykańskie obligacje.

Mam nadzieję, że w świetle tych najnowszych informacji oczywiste się już staje to, co opisuję od kilku lat – że nie można mówić tylko o nadciągającym kryzysie gospodarczym, a zwłaszcza „finansowym” (jak nazywają to dziennikarze), lecz że rozpoczynają się przemiany obejmujące cywilizację jako całość. Cały dotychczasowy system sprawowania władzy straci rację bytu, bo okaże się zupełnie bezsilny wobec tego, do czego sam doprowadził. Wcześniej lub później, ale nieuchronnie zacznie się po tym poszukiwanie innych niż dotychczas fundamentów społeczeństw. Dotychczasowe fundamenty po prostu przestaną istnieć, gdy w końcu ludzie zdadzą sobie sprawę ze źródeł coraz bardziej widocznego mechanizmu samozniszczenia.

Szósty tom Instrukcji przebudzenia, na którym oparty jest ten artykuł, przedstawia moim zdaniem najbardziej prawdopodobny scenariusz tych wydarzeń. W artykule tym pominięto odnośniki do źródeł zawarte w książce.

Igor Witkowski

Źródło: Nexus listopad – grudzień 2016

Prezydentura Donalda Trumpa spowoduje wielkie zmiany na świecie

donald-trump-komentarzeWybory prezydenckie w USA wygrał Donald Trump. W skrócie, jest on z tej frakcji, która chce dokonać zmiany, korekty systemu. Clinton jest z obozu, któremu zależy na zachowaniu bieżącego status quo. Chyba każdy stały czytelnik mojej strony wie, że jeśli nic nie będzie zmieniane, to dalsze trwanie obecnego systemu doprowadzi do katastrofy na globalną skalę. III wojna światowa, upadek cywilizacji na miarę Atlantydy czy zagłada życia na Ziemi. O tych i szeregu innych zagrożeń mówi się codziennie, i w mediach alternatywnych i tych mainstreamowych.

Nie słuchajcie tych, którzy chcieliby upadku systemu, ale nie mają realnej wizji CO POTEM. Zawsze uczulam Was na te kwestie, które niemal we wszystkich mediach alternatywnych są zręcznie pomijane. Jedną z tych kwestii jest to, że nawoływaniem do obalenia systemu nie przeprowadza się pozytywnych zmian na Ziemi. Ta konstrukcja, czyli system, jest bardzo potrzebna, tak samo jak technologia, nauka, internet i media, automatyzacja i robotyzacja, medycyna. Co pokazała wiele razy historia? Gdy system ulega destabilizacji, np w wyniku rewolucji, to do głosu dochodzą najbardziej prymitywne, mordercze, ludobójcze instynkty. Taka jest ludzka natura – drapieżna, przemocowa, zła. A problemy ludzkiej natury niweczą każdą utopię i bardzo spowalniają wprowadzanie zmian.

Ludzkość przechodziła przez te lekcje wiele razy. Co się działo po rewolucji francuskiej? A po rewolucji bolszewickiej? A po rewolucji nacjonalistycznej w Niemczech w latach 30-tych? Obecnie wielu ludzi mówi, że Trump to także „ich” człowiek a wybory to farsa. Ale co oni proponują w zamian oprócz kilku oklepanych haseł w stylu: „jebać system„, albo: „stop NWO„? Najczęściej nic. Są dwie koncepcje alternatywne proponowane przez nich czasami. Powrót do państwo narodowych albo jakieś ekologiczne ekstremum, czyli naprawdę skrajny powrót do natury i realiów 17 wieku.

Co do koncepcji nacjonalizmów.. Każdy kraj na Ziemi wysuwa różne roszczenia wobec swoich sąsiadów czy nawet dalszych krajów. W dobie ogromnej militaryzacji i posiadania przez państwa arsenałów atomowych, oznaczałoby to szybkie puszczenie planety z dymem. Naprawdę nie uśmiecha mi się sytuacja, w której w każdym kraju rządzi mały, zakompleksiony Hitlerek z wielkim ego, z guzikiem nuklearnym i milionami ludzi pod bronią. No i nie uśmiecha mi się też sytuacja radykalnego powrotu do natury postulowanego przez część środowisk new age.

Rzeczywistość 17 wieku to orka na polu od 5 rano do 19, potem godzina w karczmie i spać. Do tego w wieku 30 lat taka ezoteryczka jedna z drugą nie mogłaby medytować i rozwijać się, bo musiałaby niańczyć dzieci. I to nie jedno, dwa, ani nawet trzy. Ale dziesięć, piętnaście dzieci. Ach, ta bezbożna antykoncepcja! Ona to dopiero nie jest eko! Za to posiadanie 10 dzieci w wieku 30 lat i nie mieć ich czym nakarmić, już jest eko i natural – tak było setki tysięcy lat. No i w końcu, nie uśmiecha mi się umieranie w mękach na banalną infekcję czy wyrostek. A to przecież takie naturalne i takie eko. Stare dobre czasy, w tym te postulowane przez ludzi „eko„, to fikcja, to jedna z najgorszych iluzji umysłu.

Zawsze patrz, jak taka koncepcja sprawdziłaby się w życiu realnym. Nie myśl życzeniowo. Nie myśl w stylu: „co by było gdyby każdy się zmienił na lepsze” – bo to się nigdy nie stanie, popatrz na poniższy obrazek. Jeden Homo Sapiens Sapiens na obrazku, i pięć małpoludów. Jest on metaforą tego, jakiego rodzaju ludzie są tu na Ziemi. Większość to dusze dziecięce, które koncentrują się tylko wokół przysłowiowych „błyskotek” i nie kumają absolutnie nic. Okrzyk typu: „jebać system” czy: „stop NWO” połączony z durnymi, konserwatywnymi poglądami, to szczyt szczytów ich możliwości. Ale dobre i to.

wybory-usa-opinieAle wróćmy do meritum. Wybory w USA i to co dzieje się wciąż wokół nich, żywo przypomina to, co odbyło się w 2015 / 2016 roku w Polsce. Wymienię je w punktach:
-przemilczanie afer i zarzutów wobec kandydatów estabiliszmentu;
-fałszowanie sondaży;
-narracja o młodych, wykształconych i w ogóle zajebistych ludziach głosujących na estabiliszment (do tej kwestii zaraz wrócimy);
-zaangażowanie mediów, korporacji (facebook, twitter, google), celebrytów i ogólnie, wszystkiego co jest pod ręką by promować estabiliszment;
-bezprecedensowy język nienawiści wobec kandydatów spoza estabiliszmentu z lewa czy prawa (w Polsce określenia takie jak: roszczeniowy lewak nieznający się na ekonomii, prawicowy oszołom);
-„ból dupy” gdy kandydat obozu władzy przegrywa. „Bo demokracja jest tylko wtedy gdy wygrywają nasi. Gdy wygrywają inni to wtedy nie ma demokracji. Wtedy demokracja jest łamana i trzeba bronić demokracji„;
-protesty i groźby (zakamuflowane i nie wypowiadane wprost) siłowego przejęcia władzy gdy nie wygra ten kogo sponsorował np George Soros. W Polsce – KOD, w USA – protesty w miastach połączone z czynami kryminalnymi.

W wielu krajach pierwszego i drugiego świata pojawił się pewien problem. Jest to ten cały estabiliszment de facto kapitalistyczno-korporacyjny, który dąży do zachowania władzy, bogactw i przywilejów. Ten estabiliszment ideowo wyznaje z jednej strony właśnie drapieżny kapitalizm, niszczący planetę i doprowadzający do biedy, a z drugiej strony – liberalizm obyczajowy. Wiele z postulatów liberalnych jest słusznych. Są to osiągnięcia ewolucji ludzkiego gatunku. Piewcy „starych, dobrych, konserwatywnych czasów” płakaliby baranimi łzami, gdyby przenieść ich w czasie choćby do siermiężnych lat 50-tych XX wieku. Nawet dzisiejsze prawilne chłopaki z kwadratowymi szczękami, idący w marszu niepodległości, korzystają z osiągnięć liberalizmu pełnymi garściami. Np korzystają z wolności seksualnej. Tak samo dzisiejsze, śmiałe i wyzwolone do granic zwolenniczki konserwatysty Korwina – też z tego korzystają.

Jednak wiele tych słusznych postulatów zostało doprowadzonych przez ten estabiliszment do kuriozum. Być może zrobiono to celowo i z premedytacją – kto wie.. Jest więc i śmiesznie, i groźnie. Bo słuszne sprawy zostały ogromnym rzeszom ludzi obrzydzone. No i nie wolno krytykować „tych i owych„, bo w najlepszym wypadku zablokują Ci konto na FB. Feminizm, czyli walka o lepszą pozycję kobiet, jest wyśmiewany, częściowo słusznie. Tak samo wiele innych pomysłów polepszenia ludzkiego bytu.

Z drugiej strony, niemodna jest dziś lewicowość typowo socjalna, czyli ta kojarząca się z prawami pracowniczymi, z pomocą socjalną, z walką o lepsze zarobki. Bo to godzi właśnie w interesy tego estabiliszmentu. To, co zostało, to ta cała „obyczajówka” w wykoślawionej, koszmarnej formie. Jest to „lewicowość kawiorowa„, lub „lewicowość starbucksowa„. Osoby popierające ten światopogląd często są nazywane np hipsterami. Także wypruwają z siebie żyły jak większość niewolników kapitalizmu. Ale zarabiają trochę więcej, i podświadomie lękają się, że gdy kawiorowa lewica przegra, to to co zdobyli – utracą. Oni nigdy nie zrozumieją tego, jak myśli większość (USA) lub zdecydowana większość (Polska) społeczeństwa, targanego biedą. Dla nich problemem jest Trybunał Konstytucyjny. A o dzieciach nie mających co jeść wypowiadają się z okrucieństwem i pogardą, nazywając ich rodziców „cebulakami„.

To, co stało się na Węgrzech, w Polsce, Austrii, Wielkiej Brytanii i w USA nie jest więc żadną „konserwatywną kontrrweolucją„. Do tego powrotu już nie ma i nie będzie. Liberalizm, prawa człowieka (w tym prawa kobiet), tolerancja, większa łagodność – są ewolucyjnymi osiągnięciami rodzaju ludzkiego. Nawet kościelny PiS w Polsce nie odważył się cofnąć tego i odrzucił ustawę zaostrzającą prawo antyaborcyjne. Do „starych, tradycyjnych wartości„, które tak naprawdę przyniosły światu tylko łzy i cierpienie, powrotu już nie ma.

Jest na świecie bunt, który narasta. Jednak nie jest to bunt stricte przeciwko liberalizmowi, ale przeciwko estabiliszmentowi. Czyli złym i psychopatycznym ludziom, którzy niszczą poszczególne narody jak i całą planetę. To co się dzieje jest potwierdzeniem tezy, że tradycyjny podział i konflikt lewica kontra prawica, z XIX wieku – jest już nieaktualny i nieprzystający do dzisiejszych czasów. Kawiorowa czy też starbucksowa lewica nie broni już tych słabszych – ale broni wąskiej grupy uprzywilejowanych. No i zawsze powtarzam także to, by nie oddawać swojej wolności myślenia żadnemu ideologicznemu tworowi. Każdy z nich ma swoje błędy i wypaczenia. Szaleństwa i „rozwój wsteczny” konserwatystów, czy pycha i okrucieństwo starbucksowej lewicy są tego najlepszymi przykładami

Cytuję: „Zobacz jak bardzo musi być ludzkość umęczona wojnami, migracjami, manipulacją i truciem, że cieszy ją jakakolwiek nadzieja na zmianę dotychczasowego życia. Ludzie nie tyle radują się wygraną Trumpa, co właśnie odsunięciem – na razie pokazowym – Clintonowej, która utożsamiana jest z bandą złych, krzywdzących świat ludzi. Nawet nie wiem, czy można ich nazwać ludźmi, bo człowiek nie zadaje bólu innym, dążąc do realizacji swoich psychopatycznych pomysłów.

Radość ze zwycięstwa Trumpa to nadzieja. Nadzieja na względnie normalne życie, na pokój. To jeszcze coś więcej. To ukazanie złym na tym świecie, że nie są wszechmocni. Ich władza, choć tak łatwo nie będą chcieli jej oddać, kończy się. Nie wiem jaką politykę faktycznie będzie uprawiał Trump, ale dzieje się teraz OGROMNA rzecz. Ludzkość, miliardy zwykłych, normalnych ludzi zaczynają dostrzegać wizję zmiany na lepsze. W umysłach tych miliardów tworzą się pozytywne wyobrażenia życia w pokoju, partnerstwie lub bezkolizyjnej neutralności.

Wielkie, patetyczne słowa? Być może. Ale te wyobrażenia, te pozytywne myśli to ZJEDNOCZONA POTĘGA, nie mająca sobie równych. I bezprecedensowym wydarzeniem na świecie jest budzenie się tej POTĘGI. Jak kiedyś napisał Jarek, ludzie muszą pomyśleć o wolności, poczuć ją, aby uczynić ją rzeczywistością swego życia. Każdy z nas wie, że ENERGIA PODĄŻA ZA UWAGĄ.”
~Krysia

donald-trump

.

Poprzedni artykuł z innymi szczegółami znajdziesz w linku poniżej:
OFICJALNIE: Donald Trump został Prezydentem USA

Autor: Jarek Kefir

Możesz wesprzeć funkcjonowanie mojej strony. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii politycznych, ideologii, religii, koncernów i innych grup nacisku. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Dzięki!🙂 W poniższym linku zawarłem informacje, jak to zrobić:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

OFICJALNIE: Donald Trump został Prezydentem USA

donald-trump-prezydent-usaTo już pewne. Donald Trump został Prezydentem USA. Wielu ludzi pokłada w nim nadzieję na zmiany. Sam Trump przez całą kampanię powtarzał, że system należy zreformować. Clinton reprezentuje tę siłę, która chce zachowania status quo, zaś Trump – tę siłę, która chce reformy, korekty systemu.

Ta kampania prezydencka w USA którą wygrał Trump była szczególna, wymieńmy kilka najważniejszych momentów:

-wyciekły informacje (FBI, Wikileaks), że Clinton i ogólnie jej sztab, mają na sumieniu czyny kryminalne. I to naprawdę potworne, z których część nadaje się do pozwu w trybunale międzynarodowym. Chodzi np. o wspieranie terrorystów w Syrii bronią, szkoleniami i pieniędzmi. Różnica między kandydatami była taka, że Trump chce bombardować państwo islamskie i inne frakcje terrorystyczne. Natomiast Clinton chce bombardować legalny i trzymający sytuację w ryzach rząd w Syrii, zaś państwo islamskie oszczędzić, a pozostałym „umiarkowanym” terrorystom oddać władzę.

-kolejne szokujące przecieki to m.in. złamanie tajemnicy państwowej poprzez korzystanie z niezabezpieczonych serwerów, korupcja na ogromną skalę, ułaskawienie przez Billa Clintona największego aferzysty i oszusta podatkowego w historii USA. Dodatkowym smaczkiem jest fakt uczestnictwa w rytuałach okultystycznych „gotowania dusz„. Szczególnie szerokim echem odbiło się to wśród konserwatystów i zwolenników spiskowej interpretacji rzeczywistości. To ujawnia pewną prawdę. Elity mają różną tajemną wiedzę, i korzystają z niej – w zły, neutralny, czasami w dobry sposób. Bo można zastosować ją i tak i tak.  A nam wmawia się, że to coś nie istnieje i proponuje takie systemowe miraże, jak monoteizmy bądź materialistyczna nauka.

-były to wybory w których na niespotykaną skalę użyto socjotechniki, przemilczania czy też nacisku na różne instytucje i media. Zaangażowały się korporacje takie jak facebook, google, twitter, by promować artykuły popierające Clinton, jako pierwsze. Niemal wszystkie media milczały na temat kryminalnych i zbrodniczych działań obozu Clinton. Jej afery zamiatano pod dywan z rozmachem Tuska, który zamiótł pod dywan aferę podsłuchową. Koncentrowano się nie na zawartości ujawnionej przez Wikileaks, ale na tym, że zrobiono to nielegalnie. Skąd my to znamy? Była obecna ta sama specyficzna narracja, która jest / była używana wobec różnych niepoprawnych opcji z lewa i prawa. Takich jak Samoobrona, kandydowanie Tymińskiego, PiS, Kukiz. Ale stało się tak jak w Polsce. Młodym, dumnym Polakom nie wystarczy już poklepanie Wałęsy przez Merkel, legenda Karola Wojtyły i pensje 1850 zł brutto. Tak samo na Amerykanów propaganda fajności i zajebistości już nie wpływa.

-zaangażowano cały szereg celebrytów. Znowu dał o sobie znać Bruce Springstein, tak samo jak podczas promowania Baracka Obamy. Bruce’a ochrzciłem terminem: „głupiutki empata„. Jest to jedna z naszych przypadłości mentalnych. Naiwny i słabo znający życie, ale empatyczny Europejczyk czy Amerykanin, widzi w mediach jakiś nacechowany łzawymi emocjami przekaz. Po czym podejmuje decyzję, która robi jeszcze więcej zła niż gdyby nie zrobił nic. Przykład – Europejczycy widzą płaczące syryjskie dziecko. Więc decydują: „przyjmujemy miliony uchodźców na hurra!”. I ich decyzja przynosi jeszcze więcej szkód dla ich krajów, które zmieniają się w strefę anarchii, ogromnej przestępczości i wojny. Tak samo ów głupiutki empata brzdękający na swojej gitarce. Popierał Baracka Obamę bo pokój, pacyfizm, bo empatia. A co zrobiła administracja Obamy przez 8 lat? Wyrządziła jeszcze więcej zła niż administracja Busha. Obróciła cały bliski wschód w ruinę. Spowodowała islamską inwazję na Europę. Empatia bez znajomości twardych realiów świata jest przekleństwem, jest jednym z podstawowych.. zagrożeń ludzkiej natury. No i empatia to coś, na co trzeba sobie zasłużyć. Czy darzysz empatią np złodzieja? Nie, będziesz się bronić, nawet gdyby miał on bardzo cierpieć. To samo dotyczy wszelkich innych wrogów i osób które są nam jawnie nieżyczliwe. Nie zasługują one nawet na ziarenko empatii i dobra. Zawsze Was na to uczulam. To jest właśnie prawdziwa interpretacja słów: „nie rzucaj pereł między wieprze„. To samo co empatii, dotyczy wiedzy i innych aspektów życia.

O psychomanipulacji i socjotechnice w mediach możecie przeczytać w artykułach poniżej:
Telewizja kłamie i manipuluje w zastraszający sposób. Ty też dałeś się nabrać?!
„Ludzie są źli, głupi, nieracjonalni i rządzi nimi mentalność tłumu, więc trzeba ich kontrolować”
Programowanie ludzkiego umysłu: przekaz podprogowy
Psychomanipulacja jest powszechna, potężni inżynierowie emocji manipulują nami na każdym kroku!
Estabilishment używa socjotechniki na ogromną skalę! A nam wmawia, że to „teoria spiskowa”
Uczmy się psychologii i socjotechniki, bo przegrywamy na tym polu!

Najnowsze słowa Donalda Trumpa, już po oficjalnym wystąpieniu:

Teraz nadszedł czas, aby Ameryka zasypała swoje podziały

Będziemy współpracowali z innymi narodami, które będą chciały z nami współpracować

W nagraniu poniżej Trump mówi o globalnym rządzie:

Wybór Donalda Trumpa na Prezydenta miał być przewidziany długie lata temu w kreskówce „Simpsonowie”:

donald-trump

donald-trump

A poniżej – role filmowe Donalda Trumpa:

Autor: Jarek Kefir

Możesz wesprzeć funkcjonowanie mojej strony. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii politycznych, ideologii, religii, koncernów i innych grup nacisku. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Dzięki!🙂 W poniższym linku zawarłem informacje, jak to zrobić:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Zamachy 11 września 2001: niewyjaśnione fakty

zamachy-11-wrzesnia-2001Od zamachów z dnia 11 września 2001 minęło już 15 lat. Przez 15 lat dokonano ponownej, negatywnej terraformacji całego Bliskiego Wschodu. Zniszczono wiele krajów, obalając stabilne rządy (Afganistan, Irak, Syria, Libia, Jemen, Tunezja, Egipt).

W wojnach tych i powstałej w ich wyniku anarchii zginęło, zostało rannych, wypędzonych lub przesiedlonych miliony ludzi. Ich jedyny skutek to chaos, destabilizacja całego regionu, ogromna radykalizacja świata islamskiego. W dalszej konsekwencji – inwazja militarno-demograficzna sił stojących za państwem islamskim na Europę, rozpoczęta na początku 2015 roku.

Kontrowersje budzą setki okoliczności związanych z zamachami 11 września 2011 roku. Wciąż nie wiadomo jak niewykształceni piloci amatorzy szkolący się na awionetkach, dokonali tak skomplikowanego manewru na maszynach znacznie bardziej zaawansowanych. Jakimi są samoloty Boeing. Nie wiadomo także w jaki sposób części samolotu wbiły się w stalowo-betonową konstrukcję wież WTC.

A to dopiero wierzchołek góry lodowej jeśli chodzi o zamachy z 11 września 2001.

Przedstawiam zbiór domysłów i hipotez uwiecznionych na dwóch filmach. Jeden z nich jest z polskim lektorem, drugi jest w języku angielskim. Amerykanie pod jednym z filmów piszą że od 2001 roku w ich kraju zamknięto 57.000 fabryk, a na zbrojenia i wojny wydano 5 bilionów dolarów. Podczas gdy najprostsze nawet pytania wciąż nie zostały wysłuchane.

Powstało mnóstwo teorii, mniej lub bardziej wiarygodnych. Jak zawsze polecam dystans i chłodny sceptycyzm. Nie neguj tych teorii, ale z drugiej strony, nie emocjonuj się nimi i nie bierz ich za prawdę objawioną. No i nie wierz do końca w zapewnienia tych, którzy są na szczytach władzy. Niejeden raz historia pokazała, że elita coś „kręciła” przeciwko swoim obywatelom.

Cytuję: „Co jeśli World Trade Center nie zostało zniszczone przez samoloty pasażerskie, tylko przez kontrolowaną eksplozję? Co jeśli na Pentagon nie spadł samolot 757, a lot 93 został zestrzelony? Co jeśli? Loose Change to wstrząsający amatorski film dokumentalny, nakręcony przez trzech młodych amerykanów, którzy nie wierzą w oficjalne rządowe raporty dotyczące tragicznych wydarzeń z 11 września 2001.”

11 Września – niewygodne fakty Lektor PL (Loose Change):

TEN KTO RZĄDZI NBP RZĄDZI POLSKĄ. ZOBACZ KTO A ZDZIWISZ SIĘ!

Kto tak naprawdę rządzi Narodowym Bankiem Polskim? I tym samym, kto zakulisowo rządzi naszym krajem?! Materiały na ten temat nie są powszechnie publikowane, jednak można do nich dotrzeć. Prezentuję je w tym wpisie. Znamienne jest to, że to co jeszcze kiedyś było tylko teorią spiskową, jest dziś opisywane na fachowych portalach, a czasami nawet w oficjalnych mediach. Nasza świadomość, mimo ogromnych przeszkód, budzi się.

Kto jest realnym właścicielem NBP? Wokół tego tematu narosło mnóstwo niejasności i kontrowersji. Według autora z AmerBroker, dużą część akcji NBP posiada koncern międzynarodowych finansistów i spekulantów – Rotschildów. Według wielu teorii spiskowych, rodzina Rotschildów wraz z innymi klanami ma rządzić Ziemią.

My jednak wiemy że każda zwierzchność ma większą zwierzchność nad sobą – zasada wszechświata hologramu. Imperatorzy planety także wykonują polecenia kogoś (czegoś?!) z góry. I są ściśle kontrolowani i rozliczani. To dlatego marionetki tej siły z góry podejmują decyzje które wydają się być samobójcze.

NWO

Ale do meritum. W Polsce rządy klanów bankowych objawiają się w nieco inny sposób niż np w krajach Zachodu. NBP poprzez „kreatywne” mechanizmy pseudo-ekonomiczne czterokrotnie zaniża wartość złotówki względem euro. Im słabszy pieniądz tym lepiej dla kapitalistów i eksporterów, a tym gorzej dla zwykłych ludzi, którzy za swoje pensje mogą kupić bardzo mało. Pomyśl – gdyby nie zaniżano sztucznie wartości polskiej złotówki, to pensja 2000 złotych starczyłaby na dość dużo. Nie mówiąc już o średniej krajowej. Jedno euro powinno kosztować 1,0 lub ostatecznie 1,5 złotego!

Cytuję: „Dzisiaj każdy „myślący” człowiek powie, że kurs naszej waluty jest przecież płynny i ustala się w wyniku wolnej gry rynkowej, a NBP nie musi nawet interweniować w obronie wyznaczonego parytetu ( swoją drogą wyznaczonego metodą decyzji Prezesa, a nie rynku). To bezsprzecznie prawda, ale kurs nie został wyznaczony wczoraj, ani przedwczoraj, ale kształtował się od początku lat dziewięćdziesiątych – tyle że przez pierwszą dekadę nie miało to nic wspólnego z wolną grą rynkową. Początkowo bowiem, kurs wyznaczony był arbitralnie przez Leszka Balcerowicza na poziomie 9500 starych złotych za dolara (dzisiejsze 95 groszy), jako kurs sztywny, który później stopniowo uelastyczniano (przy jednoczesnej błyskawicznej deprecjacji spowodowanej inflacją, której przyczyną był nadmierny dodruk pieniądza).

Owa elastyczność nie miała jednak nic wspólnego wolnym rynkiem walutowym. Było to nadal ręczne sterowanie mające zapewnić finansową wydolność budżetu, atrakcyjność obligacji, spłatę zadłużenia zagranicznego i płynną wyprzedaż firm państwowych. Mimo, że wiele z tych celów miało swoje realne uzasadnienie – taka nierynkowa polityka kursowa prowadzona w niby rynkowej gospodarce spowodowała, że w ciągu dekady powstała sieć powiązań ekonomicznych, które utrwaliły psychologiczny kurs złotówki na dzisiejszym poziomie (osiągnęliśmy go już w roku 1995) i jego stopniowe uwalnianie od roku 1998 nie mogło już niczego zmienić, bez naruszenia interesów międzynarodowych instytucji walutowych.”

NBP właścicielAutor powyższego cytatu: prof. Andrzej Fidelis
Źródło: prawica.com

O niewolnictwie kapitalistycznym, będącym de facto realiami obozu koncentracyjnego, możesz przeczytać w poniższych artykułach:
Globalna wojna o pieniądz: Przebudzenie ludzkości weszło w krytyczną fazę
Czy Twoje życie na pewno należy do Ciebie? Zniewolenie ludzkości jest najwyższe w historii!
Dlaczego w Polsce trwa bieda i wieczne „nie da się”? Bezcenna i smutna lekcja o życiu
Uważasz, że jesteś wolny?! A masz odwagę zadać sobie kilka uczciwych pytań?
Czy żyjesz w świecie mrzonek? Życie weryfikuje każdą iluzję!

NBP rotschildowie

Widzicie więc, jak wielką iluzją jest cała ekonomia? Widzicie, jak wielkim kłamstwem jest neoliberalizm, kapitalizm i ideologia „niewidzialnej ręki wolnego rynku” lansowana i przez Petru i PO, i przez Palikota, SLD, PSL i Korwina? To jeden i ten sam system, a tak wielu ma ambasadorów. Ręka wolnego rynku owszem, jest niewidzialna. Ale ktoś tą ręką zakulisowo steruje.

Nawet gdyby udało się wprowadzić utopię Korwina w życie, czyli zero regulacji, to wiecie jak by się to skończyło? Zaraz znalazłaby się jakaś potężna siłą (mafia, służby specjalne, korporacja lub zrzeszenie korporacji) która wykorzystałaby te mechanizmy braku regulacji, by przykręcić śrubę jeszcze bardziej niż teraz.

Wstęp: Jarek Kefir

Kto jest właścicielem NBP? Koncern Rotschildów?

Cytuję: „Czy wiecie państwo jaka jest struktura własnościowa NBP ? Wydawałoby się, że to głupie pytanie a odpowiedź na nie jest  oczywista. Właścicielem NBP jest Państwo Polskie i wynika to z istniejącej ustawy o NBP: http://www.nbp.pl/akty_prawne/ustawa_o_nbp/ustawa_o_nbp.pdf

Chociaż pod względem prawnym sytuacja wydaje się jednoznaczna to jednak krąży wokół tego tematu wiele niedomówień.  W mediach zagranicznych pojawiają się informacje, że zaledwie kilka banków centralnych nie jest kontrolowana przez klan Rothschildów i nie jest wśród nich wymieniana Polska. Jak wiemy, zmienne koleje przechodził historycznie Bank of England, będąc raz bankiem prywatnym a później znowu stał sie bankiem państwowym.

Z kolei z zakulisowych informacji krążących w niezależnych mediach w Polsce wynika, że konsorcjum Rothschilda  kontroluje ponad 36 % akcji NBP a prawdopodobnie NBP jest Polski w zaledwie 30 %. O reszcie udziałowców media milczą. NBP posiada osobowość prawną i działa na podstawie specjalnej ustawy która mówi o NBP jako o banku centralnym z prawem do emisji pieniądza. W myśl ustawy NBP nie podlega także Kodeksowi Spółek Handlowych. Na stronach NBP trudno więc znaleźć jakiekolwiek informacje o strukturze własnościowej tej spółki.

Próbując zgłębić temat doszedłem do wniosku, że jedyną prawną możliwością „wyzbycia” się jakiejś części udziałów NBP może być jakaś forma wymiany lub wniesienia udziałów NBP do Banku Rozliczeń Międzyanarodwych w Bazylei. Nawet w tym jednak wypadku zachodzi wątpliwość czy na taki zabieg nie musiałaby być zgoda parlamentu bo sama ustawa nie mówi nic na ten temat. Chyba, że może byłoby to w gestii zarządczej prezesa NBP co także wydaje mi się mało prawdopodobne.

Mamy więc jakiś dziwny dysonans pomiędzy informacjami z mediów niezależnych a logiką wynikającą z aktualnego prawa polskiego w którym nie widzę żadnych logicznych i prawnych przesłanek pozwalających na utratę udziałów własnościowych państwa w NBP.  Może w kwestii dominacji autorom chodzi o sprawowanie kontroli poprzez ustanawianie osób zarządzających bankami centralnymi. Takie rozumienie sprawy wydaje się poprawne bowiem zazwyczaj na prezesa banku centralnego nie jest powoływany nikt kto nie pracuje dla światowej finansjery. Wyjątkiem był zmarły tragicznie prezes Skrzypek. Aktualny prezes Belka kojarzony jest między innymi z z interesami JPMorgana.

Rothschild Group – rodzinna firma banksterów która w opinii wielu osób jest właścicielem połowy świata na rok 2000 nie posiadała udziałów w zaledwie kilkunastu bankach centralnych na świecie. Sa to między innymi banki centralne takich krajów jak: Białoruś, Libia, Iran, Korea Północna, Afganistan, Sudan. Czy coś nam to mówi ? Przecież to cała światowa „oś zła”.  Oprócz tego grupa ta jest właścicielem takich ważnych światowych central finansowych jak: MFW, EBC, Bank Rezerw Federalnych FED, Bank Rozrachunków Międzynarodowych w Bazylei, Okazuje się, że wrogami „demokratycznego” świata są takie państwa i ich władcy którzy nie chcą poddać swoich krajów w niewolę długu. Tak wykończono ostatnio Irak czy Libię. Aktualnie majątkiem rodzinnym zarządza Baron David de Rothschild – od 2013 roku prezes Międzynarodowego Kongresu Żydów.

Międzynarodowy poziom kontroli światowych finansów

Kontrola światowych finansów przez rodzinę Rothschildów odbywa się na dwóch równoległych poziomach. Na poziomie międzynarodowym są to MFW czy najważniejszy do kontroli banków centralnych – Bank for International Settlements z siedzibą w Bazylei. Na tym poziomie realizowane są największe globalne manipulacje walutami i tu odbywa się ustalanie poziomów oprocentowania kredytów. BRM jest forpocztą Nowego Światowego Porządku.

Banki centralne

Na tym poziomie sprawuje się strategiczną kontrole nad pieniędzmi każdego państwa. Tutaj znajduje się wykonawców do realizowania planów narodowych dla poszczególnych krajów. Głównym celem jest ustanowienie takiego poziomu zadłużenia państwa od międzynarodowej sitwy bankowej aby mieć nad nim cały czas strategiczną kontrolę i nie pozwolić na wyjście takiego kraju z systemu. To majstersztyk misternego planu zniewolenia całych narodów i państw. Szefami banków centralnych wybierani są ludzie którzy muszą być zależni od finansowej kilki. Najczęściej są to ludzie na dorobku z doświadczeniem w Banku Światowym czy MFW.

Banki krajowe

Powolne przejmowanie kontroli nad największymi bankami komercyjnymi lub państwowymi w danym kraju to ostatni szczebel rozbudowanej struktury kontroli nad światowymi finansami w skali całego globu. W praktyce pełnej kontroli nad swoimi systemami finansowymi nie poddały się jedynie Rosja i Chiny.

Biznesy Rothschildów w Polsce

O interesy grupy Rothschildów w Polsce dba prezes Jacek Chwedoruk. Polski oddział Rotshchilda przejmuje najbardziej lukratywne prywatyzacje w kraju, jest obecny na rynku fuzji, przejęć i na rynku kapitałowym. Klientami tej instytucji w Polsce są nasze największe firmy: KGHM, Zakłady Azotowe Puławy, Enea, Polkomtel, LOT, Dialog, LuxMed itp.

Od kilku już lat najważniejsze sprawy dla Polski i polskiej gospodarki zapadają w familijnej rodzinie banksterskiej za oceanem. Tymczasem mainstreamowe media w Polsce robią ludziom wodę z mózgu inicjując tematy typu co co zrobi RPP, czy stopy będą podniesione, czy obniżone i jakie będzie to miało konsekwencje dla polskiej gospodarki. Okazuje się, że to wielki PIC fotomontaż bo najważniejsze decyzje o emisji czegoś co się nazywa umownie już tylko pieniądzem zapada i tak poza naszą wiedzą i nawet poza Polską.

Dawno temu senior rodu tej banksterskiej organizacji powiedział: „nieważne kto rządzi państwem, ważne kto emituje pieniądz”. Dzisiaj już wiemy kto emituje polski pieniądz i rządzi państwem polskim. Oczywiście wiedzą tylko nieliczni bo taka wiedza motłochowi nie jest do niczego potrzebna.

Dopóki bankierzy są właścicielami banku centralnego i dopóki dajemy im prawo tworzenia pieniądza z powietrza – jesteśmy krajem zniewolonym a system w którym żyjemy coraz szybciej zmierza do realnego faszyzmu. Na naszych oczach umiera już klasyczna demokracja i jesteśmy w okresie przejściowym który szybkimi krokami zmierza do dyktatury demokracji sterowanej a kolejnym etapem będzie klasyczny faszyzm. Trzeba tylko szybko znaleźć globalnego wroga aby móc przed nim „ochronić” całe społeczeństwa i narody. Konflikt USA z Rosją to gra o ostateczne panowanie banksterów nad światem a rola Polski jako państwa frontowego w tej walce powinna bardzo wzrastać.

Od Marka Belki, prezesa NBP oczekiwałbym potwierdzenia informacji na temat struktury własnościowej polskiego banku centralnego a także przedstawienia szczegółowego harmonogramu ewentualnych transakcji zmieniających strukturę właścicielską NBP od 1989 roku – jeśli takowe miały miejsce. Oczekuję, że pan Belka wreszcie określi się czy jest tylko zarządcą interesów Rothschildów w Polsce czy dba o polski interes narodowy.

Utajnianie takich informacji świadczyłoby, że prezes NBP do tej pory spełnia kwalifikacje doświadczonego pracą w Banku Światowym i MFW nadzorcy ale tylko rodzinnego biznesu klanu Rothschildów. Naród jako suweren za takie rzeczy kiedyś zacznie rozliczać. Wypadałoby sprawę definitywnie wyjaśnić i przeciąć ewentualne jałowe spekulacje mediów.”

Autor: Grzegorz Nowak
Źródło: serwis giełdowy AmerBroker.pl, http://amerbroker.pl/?go=content&action=show&id=263
Źródła treści: http://www.arslege.pl/ustawa-o-narodowym-banku-polskim/k99/