Reklamy

Tag: uroda

Czy pijesz wystarczającą ilość wody? „Większość z nas jest wręcz odwodniona”

Czy pijesz wystarczającą ilość wody? „Większość z nas jest wręcz odwodniona”

woda i odwodnienieWklejam film i link do artykułu o zdawałoby się tak banalnej sprawie, jak woda. Okazuje się, że pijemy zbyt małe ilości wody. Dotyczy to wielu z nas. Szczególne znaczenie ma to podczas upałów. Gdy jest gorąco, z samym tylko oddechem tracimy nawet litr wody dziennie. Już nie mówiąc o utracie wody poprzez pot i mocz.

W upały powinniśmy pić nawet do 4 litrów wody dziennie. Nie mineralnej, bo zawiera za dużo minerałów. Woda z kranu, dwa razy przegotowana, odstawiona na 30 minut by uleciał z niej chlor. Od biedy może być woda źródlana – zawiera ona mało minerałów.

Oto link do artykułu o tym, jak ważne jest odpowiednie nawodnienie organizmu:
Sól jest niezbędna dla zdrowia i życia, medycyna nas okłamuje!

A teraz nagranie video o zagadnieniu picia odpowiedniej ilości wody:

wodaPrzeczytaj też artykuły w temacie zdrowia i chorób:
Kofeina zabija nas na raty! „Byliśmy okłamywani przez lata”
Alkohol potwornie niszczy organizm. „Nowe badania są szokujące”

Autor: Jarek Kefir

 

Reklamy

Niski poziom witaminy D może prowadzić do raka

Niski poziom witaminy D może prowadzić do raka

witamina DTemat witaminy D jest zawsze na topie na mojej stronie. Zapraszam dziś do przeczytania artykułu o tym, iż niski poziom tej witaminy może przyczyniać się do raka prostaty u mężczyzn. Poprzedni artykuł na ten temat:

-Opalajmy się bez kremu z filtrem UV! Są one niepotrzebne, wręcz szkodliwe:
http://jarek-kefir.org/2014/06/04/opalajmy-sie-bez-kremu-z-filtrem-uv-sa-one-niepotrzebne-wrecz-szkodliwe/

Cieszył się nie tylko dużym czytelnictwem (prawdopodobnie ktoś umieścił go na jakimś popularnym fan page), ale także przyciągnął mesjaszy „jedynie słusznego myślenia”. Czyli myślenia rodem z reklam TV, wytycznych korporacji, „ekspertów” i innych „czynników oficjalnych” od zarabiania i strzyżenia owieczek. Screen poniżej:
witamina dSkoro jest taka reakcja światku medycznego (nieetycznego i łasego na pieniądze schorowanych ludzi), to oznacza, że jesteśmy na dobrym tropie. Przede wszystkim pytajmy zawsze – „Cui Bono” – kto zarabia na tym, by trzymać w ukryciu wiedzę o zdrowiu, w tym o witaminie D. Kto zarabia na bronieniu kremów z filtrem, które uniemożliwiają syntezę witaminy D w organizmie i zawierają w składzie liczne, rakotwórcze toksyny.

Medycyna konwencjonalna jest znana z tego, że wyjątkową troską otacza swoje choroby – gdyż ten system żyje z istnienia tych chorób. Kapitalizm, prosty rachunek zysków i strat, jak to się mówi. Gdyby chorób nie było, by leczyłaby je jedna dawka pigułki, naturalny i tani jak barszcz suplement, jakieś zioło, bądź dieta, to nie byłoby zysków. A zyski w tej branży przekraczają zyski branż zbrojeniowej i narkotykowej razem wziętych. O swoje zdrowie musimy natomiast zatroszczyć się sami, w swoim zakresie, ono jest nam potrzebne do życia. Nie zrobi tego nikt za nas, a już na pewno nie polityk, ekspert, naukowiec, obracający na co dzień milionami dolarów.

Nie będę się powtarzał, ale zachęcam także do przeczytania innych artykułów na temat ważnej roli witaminy D w organizmie. Tam znajdziecie odpowiedź – dlaczego witamina D jest tak istotna dla zdrowia, i dlaczego jesteśmy narażeni na jej ciągłe, mniejsze lub większe niedobory:
Szokujące konsekwencje niedoborów witaminy D. Sprawdź, czy jesteś w grupie ryzyka!
Szokujące skutki niedoborów witaminy D. Czy jesteś w grupie ryzyka? (2)
Zaskakująco skuteczny sposób na przeziębienie i grypę: witamina D
90% Polaków ma krytyczne niedobory witaminy D. Jak ją dawkować?
Prawda o witaminie D3. Ukrywają tę wiedzę żebyś chorował!
Opalajmy się bez kremu z filtrem UV! Są one niepotrzebne, wręcz szkodliwe

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!


Najnowsze badanie powiązało niedobór witaminy D u mężczyzn z podwyższonym ryzykiem raka prostaty

Cytuję: „Niedobór witaminy D został powiązany z wieloma problemami zdrowotnymi, począwszy od depresji po zwiększone ryzyko złamań kości u osób dorosłych, a nawet niektóre nowotwory.

Jedno z najnowszych badań potwierdza, jak ważne są odpowiednie poziomy witaminy D w organizmie, wykazując, że mężczyźni z niskim poziomem witaminy D są narażeni na zwiększone ryzyko zachorowania na raka prostaty.

Badanie, przeprowadzone przez naukowców z Northwestern University, oceniło 275 euro-amerykanów i 273 afro-amerykanów w wieku od 40 do 79 lat.

Ogólnie, afro-amerykanie byli o 4,89 razy bardziej narażeni na rozwój raka prostaty, podczas gdy euro-amerykanie z najniższym poziomem witaminy D byli narażeni o 3,66 razy bardziej. Gdy przeanalizowano mężczyzn z najniższym poziomem witaminy D, afro-amerykanie byli 4,22 razy bardziej narażeni na rozwój guza w późniejszym etapie rozwoju, zwanego guzem t2b, który rozwija się w prostacie. Dla porównania, euro-amerykanie z najniższym poziomem witaminy D byli tylko 2,42 razy bardziej narażeni na ten nowotwór.

To sugeruje, że kolor skóry i zdolność absorpcji światła słonecznego (główny sposób pozyskania witaminy D w sposób naturalny) odgrywa rolę. Naukowcy wyjaśniają, że może to być powód, dla którego afro-amerykanie mieli zwiększone ryzyko zachorowania na raka prostaty, jak sugerują przedstawione liczby.

Czołowy naukowiec zajmujący się witaminą D, William Grant, Ph.D., zgadza się. Stwierdza: „Ci, z ciemniejszą skórą, powinni spożywać większe ilości suplementów witaminy D”.

Najlepsze sposoby na zwiększenie poziomu witaminy D

Oprócz wystawienia ciała na działanie światła słonecznego do 30 minut dwa razy w tygodniu, można zastosować suplement witaminy D w celu zwiększenia jego stężenia w organizmie. Witaminę D można także znaleźć w niektórych środkach spożywczych, takich jak łosoś i mleko, ale na szczęście także w mleku migdałowym (jedna filiżanka zawiera około 100 IU witaminy D) oraz w grzybach.

Niektóre grzyby zostały szczególnie określone jako dobre źródło. Na przykład, grzyby portobello zawierają około 400 IU witaminy D na porcję ok. 85 gramów. Aby czerpać większe korzyści, niektórzy eksperci doradzają wystawienie zakupionych grzybów na słońce. Paweł Stamets, założyciel Fungi perfecti i doradca w Programie Medycyny Integracyjnej Uniwersytetu w Arizonie Medical School, w Tucson, wyjaśnia: „… do 12 godzin ekspozycji grzybów shiitake na słońcu „do góry nogami” (skrzela do góry) wytwarza 46 000 IU witaminy D … „.

Autor: Antonia

Źródła:
http://www.naturalnews.com/045328_vitamin_D_cancer_risks_prostate_health.html
http://www.naturalnews.com/040987_vitamin_D_deficiency_sunlight_therapy_Dr_Marc_Sorenson.html
http://www.foxnews.com/health/2014/05/01/vitamin-d-deficiency-may-indicate-prostate-cancer-study-says/
http://www.livestrong.com/article/246903-nutritional-benefits-of-almond-milk/
http://healthyeating.sfgate.com/vegan-sources-vitamin-d-3797.html

Źródło polskie: http://faktydlazdrowia.pl/najnowsze-badanie-powiazalo-niedobor-witaminy-d-u-mezczyzn-z-podwyzszonym-ryzykiem-raka-prostaty/

Opalajmy się bez kremu z filtrem UV! Są one niepotrzebne, wręcz szkodliwe

opalanie się

Opalajmy się bez kremu z filtrem UV! Są one niepotrzebne, wręcz szkodliwe

Prezentuję poniżej ciekawy felieton autorstwa dr Jerzego Jaśkowskiego o kwestii witaminy D i opalania. Przed nami pierwszy ciepły, czerwcowy weekend. Polecam Wam spędzić go na opalaniu się, ale bez kremów z filtrem UV. Dlaczego?

Kremy te, jak się okazuje, są kolejnym oszustwem wykreowanym przez WHO (dziura ozonowa, promieniowanie UV, rak skóry). Kremy te skutecznie blokują docieranie życiodajnego promieniowania UV do skóry, i tym samym, wytwarzanie witaminy D.

Jak się okazuje, nie ma obecnie dowodów naukowych na to, że promieniowanie UV powoduje raka skóry lub zwiększa prawdopodobieństwo jego wystąpienia. Faktem jest natomiast to, że od momentu gdy w mediach i w instytucjach „ochrony zdrowia” zaczęto promować kremy z filtrami UV, skokowo wzrosła ilość zachorowań na czerniaka – raka skóry.

opalanie

Obecnie produkuje się kremy z coraz większym filtrem UV, dochodzącym do wielkości 35, 40, nawet 50. Nigdy wcześniej takich kremów nie produkowano. To tak, jak ze szczepieniami – pojawia się coraz więcej „koniecznych” szczepień i czynią one coraz większe spustoszenie w organizmach ludzi. Poza tym, owe kremy z filtrami UV, do opalania, zawierają takie dodatki, które.. wywołują raka skóry.

Można zadać pytanie: teoria spiskowa? A która obowiązująca dziś prawda w nauce, nie była wcześniej teorią spiskową, zaciekle zwalczaną przez konserwatywne gremia naukowe? Nawet fakt, że Ziemia jest kulista, a nie płaska, był swego czasu teorią spiskową, zaciekle zwalczaną przez ówczesnego mecenasa i opiekuna nauki – kościół katolicki.

Postęp w nauce zawsze jest hamowany przez tych, którzy każą zwać się „autorytetami” i na tej nauce zarabiają. Oni zawsze bardzo opornie zgadzają się na zmiany, i nie ważne jaką doktrynę, polityczną czy religijną, tworzony przez nich system wyznaje. Doktryny i ideologie to twory bardzo plastyczne. Pojawiają się, cały czas się zmieniają, a potem zanikają.

Przez wieki mecenasem nauki był kościół katolicki, który ustalał swoje normy i zasady. Za ich złamanie groziły tortury i spłonięcie na stosie inkwizycyjnym. Jednak bardzo podobny model postępowania mają dzisiejsi ludzie którzy „rządzą” w nauce. Czyli korporacje i autorytety wyznające racjonalistyczną, materialistyczną wizję świata.

Panowie ci, przechadzając się po zaciszach urzędów, politycznych gabinetów i uniwersytetów, w schludnych garniturkach, pełnią rolę współczesnej inkwizycji. Wykonałeś pracę naukową lub badania, uderzające w panujące w nauce dogmaty? Nigdzie nie opublikujesz wyników swoich badań, nie dostaniesz środków na dalsze badania, mogą zrujnować Ci karierę. Mogą też oskarżyć Cię, cofnąć prawo wykonywania zawodu, czasami – zlecić Twoje „samobójstwo”.

W wolnej chwili możesz także poczytać inne ciekawe artykuły o zdrowiu, chorobach, farmacji, medycynie, a także zakłamaniach, przekrętach i aferach na ogromną skalę:
Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Konsekwencje mogą być bardzo poważne
Pomimo zaszczepienia 97% Polaków nadal masowo zapadamy na choroby zakaźne
Dr Andrew Wakefield udowodnił związek szczepień z autyzmem i farmacja zniszczyła mu karierę
Zwolennicy szczepień okłamują nas na każdym kroku. Poznaj kulisy manipulacji
Ogłupiają nas za pomocą fluoru i innych trucizn. Zależy im na bezwolnych obywatelach
Tajemnicze zgony lekarzy kwestionujących szczepienia. Mafia farmaceutyczna działa
Fałszowanie badań naukowych na zlecenie korporacji i rządów to codzienność
Leki na cholesterol powodują ślepotę, depresję i szkodzą na serce

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!


Słoneczko, słoneczko! O zdrowym opalaniu

Cytuję: „Pierwszy czerwcowy pogodny weekend zwraca uwagę na słoneczko i jego wartości. Jak podają serwisy meteorologiczne, już w najbliższym czasie mają rozpocząć się upały, a więc i czas opalania. Poniżej podaję kilka uwag, które być może zmieniają niektórym osobom spojrzenie na ten „niecny i bezwstydny” proceder, jakim jest smażenie się na słońcu. Na pewno przedstawione fakty są sprzeczne z informacjami podawanymi w polskojęzycznej prasie dla tubylców, ale są szeroko znane w kręgach naukowych.

Przypomnę, że nasze kochane słoneczko, a właściwie jego promieniowanie, to zwykła fala elektromagnetyczna, która docierając do naszych komórek, wzbudza w drgania elektrony. Te elektrony, w zależności od częstotliwości wzbudzenia, wpadają w drgania i powstaje nowa fala elektromagnetyczna. Ta z kolei może ulec pochłonięciu albo wprowadza w drgania następne elektrony i w ten sposób energia przenosi się dalej. Ta energia, jeżeli jest odpowiedniej wielkości, to zwiększa ładunek powierzchniowy błon komórkowych i tym samym transport kationów do komórki. Jeżeli powstała energia jest dużo większa od wiązań wodorowych rozrywa wiązania biochemiczne. Jeżeli ilość zniszczeń jest dostatecznie duża, to możemy fakt ten zaobserwować na powierzchni skóry w postaci rumienia, lub pęcherzy.

Otóż wbrew twierdzeniom gazetowych ekspertów, część tego promieniowania docierającego do Ziemi, zwanego UVB, jest niezbędna do wytwarzania witaminy D. Jeżeli tej witaminy nie posiadamy, zaczynają się problemy zdrowotne, poczynając od zmian kostnych, a kończąc na sercowych, czy raku. Udowodniono, że osoby z niskim poziomem witaminy D w organizmie mają zawały serca znacznie częściej, aniżeli te o prawidłowym poziomie tej witaminy. Mało tego, w przypadku zawału u osoby z niskim poziomem witaminy D, śmiertelność jest o 100% większa. Podobnie u kobiet, rak piersi zdecydowanie częściej jest rozpoznawany w przypadku niskiego poziomu witaminy D. Szczególnie dotyczy to osób po 50. roku życia.

Witamina D jednoznacznie wpływa na odporność organizmu.

Dziwnym trafem kiedy to do 1971 roku podawano w szkołach dzieciom tran otrzymywany z UNRY nie mieliśmy żadnych epidemii. Potem okazało się, że gensek Edward Gierek, jak podaje IPN agent Kominternu, przekazywał ten tran, w ramach bratniej pomocy, do Korei Północnej. Wywiad amerykański to wykrył i dostawy zostały wstrzymane. W następnym roku mieliśmy największą w XX wieku i jedyną, jak do tej pory, prawdziwą epidemię grypy w Polsce. Pomimo, że od tego czasu upłynęło ponad 40 lat i choć podobno żyjemy w wolnym państwie, żadnemu ministrowi, konsultantowi z zakresu pediatrii, chorób zakaźnych, czy onkologii, nie przyszło do głowy badanie poziomu witaminy D u chorych, ani podawanie profilaktyczne, w razie niskiego poziomu we krwi, witaminy D.

Generalnie można stwierdzić z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, że w okresie ostatniego pokolenia medycyna straciła swój charakter. Z medycyny pomagającej chorym, zmieniła się w przedsiębiorstwo do sprzedawania wymyślonych przez urzędników, czyli handlarzy, procedur. I stało się to przy całkowitej bierności organizacji i stowarzyszeń lekarskich, czy naukowych. Na pytanie dlaczego tak się stało, musisz sobie sam odpowiedzieć, Szanowny Czytelniku.

Z astrofizyki wiemy, że powyżej 38 równoleżnika promienie słoneczne UV–B, a to jest ta długość fali elektromagnetycznej, która dzięki boskiemu „wynalazkowi” tworzy w naszej skórze witaminę D, nie dociera do nas w odpowiedniej wielkości. Drugim problemem z tymi promieniami jest to, że odsłonięta powierzchnia skóry musi wynosić ok. 40%, a kąt padania promieni w naszym kraju jest odpowiedni tylko pomiędzy godzinami 10.00 a 14.00. Zmiany, jakie się dokonały w okresie ostatnich 3 pokoleń, całkowicie na głowie postawiły widzenie świata przez starszych i mądrzejszych. Przeciętny człowiek, zmieniony w robota od 6-8 godziny rano, do wieczora pracuje albo w fabryce albo w biurze i słońca nie ogląda w ogóle. Jest więc całkowicie pozbawiony możliwości własnego tworzenia witaminy D. Musi kupować substytuty, a te są, mówiąc delikatnie, nieznanej jakości. Dni rzekomo wolne od pracy tj. soboty i niedziele najczęściej są mało odpowiednie do opalania z powodu albo zimna, albo deszczu.

Od co najmniej dwóch pokoleń wiemy, że to co pierwotnie nazywano witaminą D, jest tak naprawdę hormonem, który uczynnia ok. 3000 genów (na 30 000 posiadanych przez człowieka). Niedobór witaminy D jest odpowiedzialny m.i za wyższe ryzyko chorób układu sercowo-naczyniowego, powstawanie nowotworów, wyższą śmiertelność całkowitą z różnych przyczyn. U kobiet witamina D powoduje zanikanie mięśniaków macicy. Witamina D zapobiega powstawaniu blaszek miażdżycowych. Wszystkie badania epidemiologiczne wskazują, że odpowiedni poziom witaminy D obniża ryzyka raka jelita grubego, raka piersi, raka prostaty.

Czyli im wyższy poziom witaminy D, tym mniejsze ryzyko raka. Nasze badania wykazały, że u cukrzyków poziom witaminy D jest znacznie poniżej 30 ng/l, u osób z chorobami serca znacznie poniżej 20 ng. Osoby z nowotworami mają najczęściej poziom witaminy D poniżej 10 ng. Zwraca uwagę fakt, że spożywany dawniej tran, to nie o samo, co obecnie widzimy na półkach aptek. Te wszelkiego rodzaju płyny niewiele mają wspólnego z dawniejszym tranem z dorsza. Większość ryb pochodzi z hodowli. W hodowli ryby są karmione tak jak u nas świnie, na przykład soją genetycznie modyfikowaną. A żeby pasza się nie psuła, dodaje się rtęć oraz antybiotyki, aby ryby nie chorowały. To wszystko potem znajduje się w tym płynie sprzedawanym pod nazwą tranu. Wszelkie dodatki smakowe są podawane w celu zatuszowania smaku spowodowanego tym toksycznym karmieniem.

Brak prac naukowych oceniających przyswajalność takich produktów. Nasze obserwacje wskazują, że po wypiciu 3-4 butelek takiego płynu, poziom witaminy D zamiast wzrastać, po 6 tygodniach maleje. Zwracam specjalnie uwagę na ten fakt, ponieważ dużo, szczególnie starszych ludzi, pamiętających dawny tran sądzi, że obecny, to to samo. Niestety, podobnie jak proszki do prania, kawa, czy herbata, lekarstwa sprzedawane na zachodzie są inaczej przygotowywane, aniżeli te dostępne w Polsce. Powoduje to ich mniejszą przyswajalność. W konsekwencji mniejszą skuteczność. Można wydać majątek na zakup tranu, a poziom witaminy D wcale się nie podniesie, ale obniży.

Absolutnie przeciwwskazane jest stosowanie jakichkolwiek kremów z tzw. filtrami. Badania składu chemicznego tych preparatów wykazały, że w 80% przebadanych, były związki rakotwórcze, takie jak: oksybenzon, avobenzon, octisalate, octocrylene, hemosalate, octinoxate. Oprócz tego dodaje się związki fizyczne, tzw. nanocząsteczki, na przykład tytanu, czy tlenku cynku. W niektórych sprejach znajdują się nanocząsteczki aluminium, odpowiedzialnego m.in za raka piersi u kobiet. Zauważcie, Dostojne Panie, że żadna Wasza organizacja kobieca o tym Was nie uprzedza. Robi to ten prymitywny samiec. Więc dalej popierajcie feminizację i organizacje kobiece, a będziecie…

Palmitynian retinolu zwiększa częstotliwość raka skóry u zwierząt. Na wszelki wypadek, u ludzi nie badano takiego związku. Po co ludziom dawać argumenty do ręki. Avobenzone jest związkiem mogącym naśladować ludzkie hormony. Zakłóca to więc własną produkcję człowieka. Podawanie tego związku dzieciom, zakłóca hormony reprodukcyjne. Może także opóźniać rozwój dziecka. Trzeba zawsze brać po uwagę czas stosowania takich preparatów. U dziecka (od urodzenia do pełnoletności reprodukcyjnej – zamążpójścia lub ożenku) nawet do 20-30 roku życia… Oksybenzon jest stosowany w ponad 80% badanych kremów.

Environmental Workin Group uważa, iż ten preparat uszkadza komórkę w takim stopniu, że może prowadzić to do powstania raka. Najciekawsza w tej sytuacji jest teza Amerykańskiego Towarzystwa Pediatrycznego, które nie wykonując żadnych badań twierdzi, że dzieci mogą go używać. Nie wspomnę o polskich towarzystwach, ponieważ są zajęte sianiem dezinformacji i przymuszaniem do szczepień. Takie stanowiska, głoszone publicznie, potwierdzają moją tezę, że wszelkie tzw. Towarzystwa Medyczne nie służą człowiekowi i zdrowiu, ale są sposobem dezinformacji społecznej, pod płaszczykiem zdrowia. Ludziska zawsze, przynajmniej na początku, ufają lekarzom. A potem jest już za późno.

Kolejnym problemem nabijania ludzi w butelkę jest sprawa tzw. numerów filtrów, np. SPF 15, czy SPF 50. Specjalnie wymyślono takie nazwy, aby to bardziej naukowo i poważnie brzmiało. Tymczasem prawda jest jak zwykle prosta. Wszystkie kremy osłabiają falę elektromagnetyczną o ok. 90%. Podobnie jak każdy tłuszcz. Krem SPF 30, jak wykazały pomiary, blokuje ok. 97%, a krem o symbolu SPF 50 blokuje 98%. Krem SPF 100 plus blok blokuje 99%. Rodzi się jednak pytanie, w jakim celu się ma blokować promieniowanie elektromagnetyczne zwane słonecznym? Przecież jak zablokuję sobie produkcję witaminy D, to będę musiał chorować na przykład na raka piersi i mi ją obetną. Są podobno masochistki, które to lubią, ale generalnie nie życzę żadnej pani wszczepiania silikonu i rozciągania się piersi z każdym rokiem. Pragnę przypomnieć, że oprócz tego, że smarowanie się takimi kremami jest bezsensowne, to dodatkowo mogę wyprodukować sobie raka.

Okulary przeciwsłoneczne. Są podobnie jak kremy wielką fikcją z zakresu ochrony. Generalnie w naszej szerokości geograficznej są zbędne. Oko jest doskonale przystosowane i daje sobie samo radę.Takie okulary powinno się stosować w wysokich górach, na lodowcach, na wodzie, gdzie promieniowanie ultrafioletowe jest najsilniejsze. Przypomnę,że przez szybę opalać się nie można, ponieważ szkło zatrzymuje promieniowanie UV. Jedynie szkło kwarcowe je przepuszcza. Tak więc dezinformacje o specjalnych filtrach itd. są naciąganiem. Wszelkiego rodzaju okulary plastikowe są po prostu gadżetami i mogą być szkodliwe. Jedynie kobiety biorące systematycznie pigułki antykoncepcyjne powinny ochraniać oczy ponieważ powodują one wzrost wrażliwości na fale elektromagnetyczne. Także niektóre inne leki powodują wzrost wrażliwości na światło słoneczne.

Co więc należy robić? Po zimie zacząć opalanie od 15-30 minut już w marcu na balkonie. Starać się przynajmniej w weekendy te 30 minut siedzieć rozebranym na słońcu. Jeżeli w ogóle musicie się smarować, to najlepiej olejem kokosowym, lub zwykłą oliwką jadalną. Nigdy nie leżeć pierwszego dnia wakacji na słońcu więcej aniżeli 30 minut. Koniecznie potem ubrać koszulę z długim rękawem. Pamiętać, że w naszej szerokości geograficznej tylko od marca do września słońce jest pod takim kątem, że promieniowanie UVB przechodzi przez atmosferę w godzinach 11.00 – 14.00. Przedtem i potem się odbija od atmosfery. Tak więc jego skuteczność w wytwarzaniu witaminy D gwałtownie spada. Od września trzeba niestety brać witaminę D – 3. Obliczmy dawkę mnożąc masę naszego ciała w kilogramach przez 30 dla osób szczupłych i 35 dla osób puszystych. Na każde 1000 jednostek witaminy D-3 należy brać 50 mcg witaminy K-2. W przeciwnym przypadku nastąpią zaburzenia we wchłanianiu i dawka przyswojona będzie znacznie mniejsza.

Najważniejsze: NIE MA ŻADNEGO ZWIĄZKU POMIĘDZY PROMIENIOWANIEM SŁONECZNYM A CZERNIAKIEM. Słońce może co najwyżej spowodować raka płaskonabłonkowego skóry. Leczenie to pryszcz. Czerniak, jak wykazały wszelkie badania, występuje głównie u osób tzw. wolnych zawodów, aktorów, adwokatów, ludzi mających nadmiar pieniędzy i nagminnie używających kosmetyków różnego rodzaju. Wiadomo, że kosmetyki, aby się nie psuły, zawierają np. formaldehyd, znamy preparat do konserwacji zwłok.

Wiadomo od 1875 roku, że wywołuje raka np. u kominiarzy (Sir P. Pot). Rybacy, brukarze, czy rolnicy, narażeni znacznie bardziej na słoneczne promieniowanie, chorują o wiele rzadziej. Straszenie czerniakiem wymyślili handlarze kosmetykami, aby zwiększyć sprzedaż preparatów z tzw. filtrami, o czym było wyżej. Jest to podobna taktyka, jak z dziurą ozonową i okularami. Proszę zauważyć, że to była akcja skoordynowana, kremy z filtrami pojawiły się w tym samym czasie, co gazetowe informacje o szkodliwości opalania i czerniaku. Naiwni i niedouczeni dają się nabierać i kasa płynie, płynie…

Na wszelki wypadek nie ma badań o toksyczności kosmetyków. Proszę pamiętaj Szanowny Czytelniku, że w internecie panuje dominacja firm farmaceutycznych i kosmetycznych. One mają pieniądze i najlepsze strony w wyszukiwarkach.”

Autor: dr Jerzy Jaśkowski
Dla: „Wolnych Mediów”
Źródło: http://wolnemedia.net/zdrowie/sloneczko-sloneczko

.

jarek kefir

Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

Na konto bankowe:

Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:

Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Płyny do płukania jamy ustnej powodują zawały serca i udary mózgu. Naukowcy ostrzegają

Płyny do płukania jamy ustnej powodują zawały serca i udary mózgu

Kolejne potwierdzenie tego, iż to, co sprzedaje się nam w sklepach, jest często toksyczne, trujące. Tym razem na tapecie tzw. płyny do płukania jamy ustnej.

Zawierają one nie tylko bardzo toksyczny fluor w wysokiej dawce, który jest neurotoksyną i powoduje uszkodzenie mózgu.

Okazuje się, iż chlorheksydyna zawarta w takich preparatach, powoduje wzrost ilości związków azotowych we krwi, zwiększa ciśnienie tętnicze i przyczynia się do powstawania zawałów serca i udarów mózgu.

Chlorheksydyna jest środkiem bakteriobójczym, jednak działa ona w sposób przypominający antybiotyki. Zabija nie tylko złe, ale także i pożyteczne bakterie. Czym zaburza równowagę flory bakteryjnej jamy ustnej.

Czytaj też na temat tego, co robi fluor w naszych organizmach:

Fluor powoduje trwałe, nieodwracalne zmiany w układzie nerwowym
Dowody na szkodliwość fluoru

Autor powyższego wstępu: Jarek Kefir


Teraz zapraszam do przeczytania artykułu właściwego:

Płyny do płukania jamy ustnej mogą zwiększać ryzyko zawału serca

Cytuję: „Brytyjscy naukowcy postanowili ostrzec opinię publiczną przed stosowaniem niektórych rodzajów płynów do płukania jamy ustnej. Część z nich zwiększa bowiem ryzyko rozwinięcia się chorób układu krążenia. Wszystkiemu winien jest jeden ze składników preparatu – chlorheksydyna, która powoduje wzrost ciśnienia krwi.

Naukowcy uważają, że regularne stosowanie płynów do płukania ust, które zawierają chlorheksydynę, może zwiększać liczbę zgonów spowodowanych atakiem serca lub udarem mózgu. Związek ten wykazuje silne działanie antyseptyczne, niszcząc jednak nie tylko szkodliwe, ale również pożyteczne bakterie.

Niektóre gatunki mikroorganizmów produkują związki azotowe, które wspomagają rozluźnianie mięśni gładkich ścian naczyń krwionośnych i rozszerzają arterie. Deficyt związków azotowych w organizmie prowadzi do wzrostu ciśnienia krwi. Przepłukanie ust cieczą zawierającą 0,2% chlorheksydyny zmniejsza ilość związków azotowych w ustach o 90%, a we krwi o 25%.

Pracownicy Uniwersytetu Queen Mary przeprowadzili badania w których udział wzięło 19 zdrowych osób. Każda z nich zaczęła regularnie przepłukiwać jamę ustną płynem dwa razy dziennie. Wyniki monitorowania ich stanu zdrowia wykazały, że ciśnienie krwi ochotników wzrosła średnio o 2-3,5 pkt. Wcześniejsze badania udowodniły, że zwiększenie się ciśnienia krwi zaledwie o jeden punkt zwiększa ryzyko śmierci z powodu chorób serca o 7%, a wystąpienia udaru mózgu – o 10%.

Naukowcy podkreślają, że nie chcą nikogo zniechęcać do stosowania antyseptycznego płynu do higieny jamy ustnej. Jednak do regularnego stosowania powinno się wybierać preparaty bez chlorheksydyny lub zawierające niewielką jej ilość – do 0,06%.”

Źródło: http://tylkomedycyna.pl/wiadomosc/plyny-plukania-jamy-ustnej-moga-zwiekszac-ryzyko-zawalu-serca

Poznaj szokujące fakty o produktach zbożowych!

Czy pieczywo pełnoziarniste / razowe jest zdrowe?

Polecam też inne teksty o szkodliwości glutenu ze zbóż: Artykuł 1Artykuł 2Artykuł 3Artykuł 4 (przyp. Jarek Kefir)

pieczywo pelnoziarniste pszenica makarony dieta

Czy w pieczywie korzystniejsza jest twarda skóra czy raczej miękka? Chleb razowy jest naturalny, czy może sztucznie barwiony? A chleb chrupiący? Chleb jasny, jak i chleb razowy mają swoich przeciwników i zwolenników. To oczywiste, że są gusta i gusta, i z nimi się nie dyskutuje. Wiele chlebów jednak nie służy zdrowiu..

Gość Romana Czejarka tłumaczy, iż po zjedzeniu chleba / bułek niezwykle szybko wzrasta, a następnie spada poziom cukru w naszym krwiobiegu. Takie działanie powoduje bardzo szybki i gwałtowny przypływ głodu po takim posiłku. (Produkty pszenne to bomba z opóźnionym zapłonem – atakują trzustkę, powodując cukrzycę, epidemię otyłości i chorób serca – przyp. Jarek Kefir).

Od ziaren, lepiej wybrać kaszę! Najlepszą kaszą jest kasza jaglana, która nie zawiera toksycznego glutenu. Jest lekka, nie powoduje problemów trawiennych, działa rozgrzewająco. Poza dużą zawartością witamin, minerałów, kwasów NNKT, pozytywnie wpływa na wiele spraw – mówi Justyna Marszałkowska w programie: „Cztery pory roku”.

Jacy ludzie nie powinni jeść nieprzemielonych ziaren? Czemu lepiej nie przyzwyczajać naszych pociech do płatków śniadaniowych? Jaką ilość soli zawiera jedna miska płatków kukurydzianych?

Wysłuchaj cały program! (W programie nie ma przekazanej całej prawdy, bowiem każda forma glutenu zbożowego niszczy zdrowie, ale warto i tak wysłuchać – przyp. Jarek Kefir).

„Cztery pory roku” (link) na antenie Jedynki od poniedziałku do piątku między godz. 9.00 a 13.00. Zapraszamy!

Na podstawie: Polskie Radio

?????????????????????