Reklamy

Tag: umysł

CZY ISTNIEJE COŚ MISTYCZNEGO, CO WYKRACZA POZA LOGIKĘ?

Czy istnieje coś duchowego, co jest poza racjonalną logiką?

Całe nasze życie to podróż przez idee, doktryny, cele które sobie stawiamy, wymagania i oczekiwania względem nas, którym chcemy sprostać lub nie, przez doświadczanie, kupowanie, zdobywanie i tak dalej. Często na tej drodze smakujemy najróżniejszych owoców. Często jemy je jeden za drugim, lub zamieniamy systematyczne zjadanie jednych owoców na zjadanie innych.

Bywa, że traktujemy nasze życie jako listę celów do „odhaczenia.” Masz to, to i to. Zdobyłeś to, to i to. Więc osiągnąłeś sukces. Masz status. Możesz określać się jako „prawdziwy mężczyzna”, „prawdziwa kobieta”, zdrowy członek społeczeństwa, członek klasy średniej, człowiek mający gust i tak dalej. Odhaczyłeś tę listę, brnąłeś przez życie tak, jak tramwaj mknie przez swoją trasę. Od pętli do pętli, czyli od początku do końca, zatrzymując się na wyznaczonych odgórnie przystankach, by potem trasę zakończyć. Zakończyć zgodnie z rozkładem, który już ktoś wymyślił.

W końcu to nie motorniczy wybiera trasę tramwaju, ale projektanci tras jak i zespół planistów zarządzających komunikacją miejską. Tramwaj zaliczył wszystkie przystanki tak, jak motorniczemu nakazano, więc może spokojnie spocząć na pętli a wieczorem zjechać do zajezdni. Tak samo człowiek odhaczył tę listę celów, wymagań i oczekiwań, więc może spokojnie spocząć na laurach i czekać na emeryturę przed TV. Czytaj dalej „CZY ISTNIEJE COŚ MISTYCZNEGO, CO WYKRACZA POZA LOGIKĘ?”

Reklamy

Fluor to niezwykle niebezpieczna trucizna! Zobacz jak nas trują i okłamują

Fluor to niezwykle niebezpieczna trucizna! Zobacz jak nas trują i okłamują

Kolejny artykuł dr Jerzego Jaśkowskiego dotyczący fluoryzacji i samego fluoru. Jest to niebezpieczna procedura, za którą lobbuje współczesna „nauka„. A więc skorumpowany przez korporacje chemiczne i farmaceutyczne twór, gdzie zysk jest ważniejszy niż ludzkie zdrowie i życie.

To, że jesteśmy z premedytacją truci, byśmy chorowali i byśmy byli dożywotnimi klientami korporacji farmaceutycznych, jest niestety faktem. Artykuł który wklejam poniżej, obnaża m.in. to, jak zatuszowano polskie badania nad szkodliwością fluoru.

Badania wykazały, że fluor szkodzi polskim dzieciom. Władze zamiast wyciągnąć wnioski z tych badań, zakończyły pracę komisji, która owe badania przeprowadzała. A fluoryzowanie wody i sprzedawanie past z fluorem trwa nadal. To ujawnia także fakt, jak wygląda „uczciwość” na styki polityki, biznesu, korporacji i „nauki„. A raczej jej brak.

Z współczesnej nauki, szczególnie medycyny, chciwe korporacje zrobiły pseudonaukową szarlatanerię i maszynkę do zarabiania pieniędzy. Faktem jest, że normy, ustalenia, procedury, a nawet całe działy medycyny są tak „poustawiane„, by niekoniecznie odpowiadały prawdzie o ludzkim organizmie. Ale by przynosiły maksymalny zysk dla korporacji.

Normy cholesterolu obniżano wiele razy, tak samo jak normy ciśnienia tętniczego. Również górna norma poziomu glukozy we krwi była niedawno obniżana. Już są naciski lobbystów, by obniżyć górną normę cholesterolu z 200 do 150, co będzie oznaczało że toksyczne leki na cholesterol (statyny) będą musieli brać wszyscy, włączając w to niemowlęta.

Wszystko to po to, by coraz więcej ludzi było klasyfikowanych jako chorzy i wymagający leczenia. Czy takie postępowanie odpowiada prawdzie? Nie, bo biologia ludzkiego ciała wygląda inaczej niż chcą tego lobbyści. Czy takie postępowanie jest etyczne? Nie jest, bo oznacza ono branie niepotrzebnych leków, choroby i przedwczesną śmierć u milionów ludzi.

Dawniej nazywano takie praktyki słowem: „ludobójstwo”. Dziś, w dobie neoliberalizmu i jego patologii, te same praktyki nazywa się po prostu zyskiem.

Wstęp: Jarek Kefir Czytaj dalej „Fluor to niezwykle niebezpieczna trucizna! Zobacz jak nas trują i okłamują”

Psychomanipulacja jest powszechna, potężni inżynierowie emocji manipulują nami na każdym kroku!

Psychomanipulacja jest powszechna, potężni inżynierowie emocji manipulują nami na każdym kroku!

manipulacja w mediachOd dawna w swoich publikacjach i komentarzach kładę duży nacisk na znajomość tajników psychologii, także psychomanipulacji. Uważam że ten, kto nie zna psychologii, ten nie zrozumie życia, i w konsekwencji, może je przegrać. Ile razy widzimy pewien obrazek: 50-letni miliarder biegły w naukach ścisłych poślubia bez intercyzy 20-letnią kobietę. A ta rok lub dwa lata po ślubie, rozwodzi się z nim i pozbawia go nawet 3/4 majątku.

Mamy tu klasyczną nieznajomość życia, w tym także psychologii i emocji. Ten miliarder, choć ukończył jakąś uczelnię techniczną z wyróżnieniem, ma łeb niczym kalkulator, i zespół ludzi od projektowania zaawansowanych systemów (np w informatyce), to przegrał on na polu emocji i psychologii. Życie to nie tylko liczby i nauki ścisłe, to nie tylko magisterka na polibudzie, to nie tylko umiejętność programowania w C++ i nie wiadomo czym jeszcze. Życie przede wszystkim składa się ze znajomości praw jakie rządzą emocjami i psychiką (wtedy wygrywasz życie i jesteś „kimś”), albo z ich nieznajomości.

Wtedy często pada się ofiarą tych pierwszych, sprytniejszych i przebieglejszych jeśli chodzi o emocje. Tajemnicą poliszynela, skrzętnie ukrywaną, i to ukrywaną chyba bardziej niż jakakolwiek teoria spiskowa – jest to, że cały świat jest zbudowany na tej zależności. W kapitalizmie nazywa się to, że „rekin skubie leszcza„, jak powiedzą Ci pryszczaci fani Janusza Korwina Mikke, fascynaci nauk ścisłych. Niestety, ale same wpływy i pieniądze nie wystarczą do tego. Dlatego wszystkie korporacje i tym podobne podmioty, zatrudniają potężne armie specjalistów od.. emocji i psychiki – reklamy, PR, NLP, psychomanipulacji itp.

Tego typu wiedza jest potężnym orężem i bardzo przydaje się w życiu. Dlatego często ta wiedza jest albo ukrywana, albo ośmieszana. Prym wiedzie w tym, o dziwo, tradycyjna, akademicka psychologia. Która nazywa nauki takie jak NLP czy PUA „pseudonauką która nie działa.” Jednak bądźcie pewni, że wszyscy ci „racjonaliści naukowi” jak i „sceptycy” czasami pracujący w działach PR korporacji, np farmaceutycznych – mają te „pseudonaukowe NLP” w jednym paluszku. I je stosują, tak jak poniższy pan który „zaszczycił” mnie swoją obecnością na mojej stronie: Czytaj dalej „Psychomanipulacja jest powszechna, potężni inżynierowie emocji manipulują nami na każdym kroku!”

Ich ciała gniją za życia, toczy je robactwo. „To przechodzi ludzkie pojęcie..”

Zespół Cotarda, czyli śmierć za życia..

Cytuję: „Ciało gnije, rozpada się, pełno w nim robactwa.. narządy zanikają, pojawia się świadomość, że właściwie już się nie żyje – a jednak doskonale rejestruje się wszystkie te okropne rzeczy, które dotykają naszego ciała. Brzmi jak opis najstraszniejszego koszmaru sennego. Tymczasem niektórzy ludzie przeżywają taki koszmar na jawie.

To osoby cierpiące na zespół Cotarda, zwany też syndromem chodzącego trupa. Zespół Cotarda to niezwykle rzadko diagnozowane zaburzenie psychiczne, towarzyszące zazwyczaj ciężkiej depresji lub schizofrenii. Głównym objawem zaburzenia jest występowanie urojeń nihilistycznych o absurdalnej treści. Chorzy są przekonani, że część ich narządów zanika, organizm się rozpada, jest toczony przez robactwo, a najczęściej, że po prostu nie żyją, choć są w stanie się poruszać i mówić.

Schorzenie opisał w 1880 roku francuski neurolog Jules Cotard. Opisana przez niego pacjentka – panna X, twierdziła, że niektóre jej części ciała nie istnieją. Po pewnym czasie zaczęła utrzymywać, że jest martwa i za swoje winy skazana na wieczne potępienie i że ponieważ już nie żyje, nie może umrzeć śmiercią naturalną. Umarła z głodu, bo w przekonaniu o wcześniejszym zgonie, nie zgodziła się przyjmować posiłków.
Pacjentka Cotarda wierzyła, że wieczne potępienie, na jakie ją skazano, to kara za jej przewinienia. To kolejny typowy przejaw tego zaburzenia. Cierpiące na nie osoby są przekonane o własnej winie, bez przerwy przepraszają innych i wierzą, że zasłużyły na los, który ich spotkał.

Kolejną cechą charakterystyczną dla zespoły Cotarda jest (…)

To tylko 1/3 artykułu. Aby przeczytać całość, kliknij na poniższy link:

http://fitness.wp.pl/zdrowie/psychologia/go:2/art308,smierc-za-zycia-czyli-zespol-cotarda-.html

Co sądzicie o tej dziwnej, niemal egzotycznej chorobie? Z czego może ona wynikać? Czy jest możliwe, by niektóre elementy zespołu Cotarda, oczywiście w znacznie łagodniejszej formie – pojawiały się np u fanatyków religijnych, ideowych? Zapraszam do dyskusji: