Reklamy

Tag: teorie spiskowe

ZAUWAŻYŁEŚ ŻE NIE MA CHEMTRAILS!? TO ZNAK ZMIAN?

Smugi chemtrails zniknęły

Chemtrails to teoria, wg której rządy i wojsko miały rozpylać trucizny na niebie za pomocą samolotów. Chemtrails to te długie smugi kondensacyjne, które godzinami pozostawały na niebie, tworząc niezbyt przyjemny, acz rzucający się w oczy widok.

Tak rzucający się, że miliony ludzi to obserwowało, tworząc mniej lub bardziej wiarygodne interpretacje na ten temat. Inna z teorii o chemtrails mówi, że smugi te nie zawierały trucizn, ale różne związki chemiczne mające zapobiec zmianom klimatycznym. Które to zmiany klimatu nabrały ostatnio szalonego tempa. Elity miały wiedzieć o tym, że nabiorą one ekstremalnie szybkiego tempa, ale ukryły to przed ludźmi i zaczęły im przeciwdziałać, nie informując opinii publicznej.

Czytaj dalej „ZAUWAŻYŁEŚ ŻE NIE MA CHEMTRAILS!? TO ZNAK ZMIAN?”

Reklamy
Reklamy

NAJBARDZIEJ SZOKUJĄCA TEORIA EZOTERYCZNA! TO RYJE BANIĘ!

Szokująca teoria z dziedziny duchowości ezoterycznej

Chciałbym Cię zaznajomić z teorią spiskowa dotyczącą duchowości, którą wymyśliłem niedawno, podczas małych wakacji. Jednak nie bierzcie jej na poważnie. Absolutnie! Ponieważ po pierwsze podczas jej tworzenia byłem poruszony emocjonalnie w pozytywnym sensie, jak i nie do końca trzeźwy. Po drugie, teoria ta została stworzona przeze mnie jako zabawa słowem jak i zabawa konwencją. Po trzecie, nie chciałbym, byś brał to na poważnie, bo to może się źle skończyć dla Twojej psychiki. 😉

P.S. Ja nie wierzę w teorie spiskowe. Ja tworzę teorie spiskowe..

A więc tak: cały wszechświat, łącznie z naszą planetą, jest tylko symulacją, która dzieje się w Twojej głowie. Masz swoją „własną Ziemię”, która wydarza się w Twoim umyśle. Jednak co oczywiste, cały czas masz też interakcje z innymi ludźmi, którzy też mają swoją „własną Ziemię” w głowie. Wasze własne Ziemie pokrywają się ze sobą w minimalnym stopniu, w zaledwie ułamków procenta. Można powiedzieć, że zdecydowana większość ludzi w ogóle żyje na „alternatywnej Ziemi„, ponieważ Wasze światy, jakie macie w głowach, nie pokrywają się nawet w tych ułamków procenta. Ale w ogóle się nie pokrywają.

Występują u nich inne zjawiska, inne wydarzenia, inne emocje, inna mentalność i tak dalej. Często takie, których Ty w ogóle nie dostrzegasz. Z kolei u osób, u których Wasze światy się pokrywają choćby w niewielkim stopniu, też zbyt wielu punktów stycznych nie ma. Czytaj dalej „NAJBARDZIEJ SZOKUJĄCA TEORIA EZOTERYCZNA! TO RYJE BANIĘ!”

ILLUMINACI: SUROWI ZARZĄDCY SYSTEMU CZY WYBAWCY?

Co robią illuminaci (wolnomularstwo / masoneria) i gdzie popełniają błąd?

Cytat: „Na początku pacjent wydaje się nam całkowicie normalny; może mieć stałą pracę, być na intratnym stanowisku, więc też nie podejrzewamy niczego. Prowadzimy całkowicie normalną rozmowę i nagle pozwalamy, aby padło słowo „mason”. W tym momencie jowialna twarz zmienia się, przybierając wyraz skrajnej nieufności, a z oczu bije nieludzki fanatyzm. Pacjent przemienia się w zaszczute, niebezpieczne zwierzę otoczone przez niewidzialnych wrogów: z głębi jego psychiki wyłania się inne „ego”.

Co się stało? Najwyraźniej w którymś momencie przewagę uzyskało przekonanie o byciu prześladowaną ofiarą, przybrało autonomiczną formę i utworzyło w nim drugi podmiot, chwilami całkowicie zastępujący zdrowe „ja”.”
Autor: Carl Gustav Jung

Ten wpis jest kontynuacją artykułu, w którym rozważałem największe pytania ludzkości: Czytaj dalej „ILLUMINACI: SUROWI ZARZĄDCY SYSTEMU CZY WYBAWCY?”

MROCZNE TAJEMNICE WATYKANU: OKULTYZM I NWO [+18]

Mroczne tajemnice Watykanu: sekrety architektury

Czy Watykan to kopia miasta Azteków w Teotihuacan? Przedstawiony obraz to widok z lotu ptaka Świątyni Słońca w Teotihuacan w Meksyku i dziedzińca katedry św. Piotra w Watykanie.

Teotihuacan to rozległy meksykański kompleks archeologiczny na północny wschód od Mexico City, którego najsłynniejsze budowle to Piramida Słońca i Piramida Księżyca. Nazwa starożytnej osady Teotihuacan tłumaczona z języka Azteków to „miasto, w którym ludzie stają się bogami.”

Poniżej: na górze miasto Azteków, na dole Watykan. Uderzające podobieństwo, prawda? 😉 Czytaj dalej „MROCZNE TAJEMNICE WATYKANU: OKULTYZM I NWO [+18]”

Nowy porządek świata: czego naprawdę chcą tajne organizacje?!

Nowy porządek świata (NWO) o co w nim chodzi?

Chyba każdy słyszał o new world order – nowym porządku świata. Teoria ta jest obecnie wyśmiewana i kojarzona z nurtem psychiatryczno-spiskowym nazywanym „foliarstwem”. Foliarstwo – od aluminiowej folii, którą chory psychicznie człowiek zakłada na głowę. Bo boi się np namierzenia z satelity lub gwałtu reptilian.

Śmieszne, prawda? No śmieszne, sam cisnę z tego tzw. „bekę.”

Jednak z drugiej strony wiem, że projekt nowego porządku świata jest realnym planem. Siłą napędową dla tego planu są wrogowie reszty ludzkości, którzy chcą przejąć całe zasoby planety dla siebie, ale nie tylko zasoby… Bankierzy, finaniści, szychy z korporacji, miliarderzy i tak dalej.

Ich ramieniem zbrojnym są służby specjalne i mafie z jednej strony, jak i tajne organizacje z drugiej strony. Samo pojęcie nowego porządku świata bywa coraz częściej wyśmiewane przez ludzi myślących samodzielnie. Zaś wpływ tajnych organizacji na politykę i na złą sytuację na świecie uważają oni za przesadzony i przeszacowany. Część takich ludzi dało się zwieść ich propagandzie, że te organizacje są rzekomo „opiekunami społeczeństwa”, „strażnikami wiedzy” czy też „oferują samodoskonalenie.”

Jesteśmy ich celem, wyłapują co mądrzejszych z nas. Nie dajcie się zwieść w ten sposób. Czytaj dalej „Nowy porządek świata: czego naprawdę chcą tajne organizacje?!”

Czy tajne stowarzyszenia rządzą światem? Media: to możliwe!

Czy tajne stowarzyszenia mają duże wpływy i rządzą światem? 😉

Istnieją kilka teorii na temat tajnych okultystycznych stowarzyszeń, które brzmią, bądźmy szczerzy, dość szalenie, i które są uważane za „spiskowe”:

  1. Złowrogi „władca tego świata” występuje pod różnymi nazwami: abaddon, marduk, demiurg, allah, szatan. Ma on być póki co „uwięziony” w innym wymiarze (astral, ciemna materia, ciemna energia itp). Różne eksperymenty w Wielkim Zderzaczu Hadronów (LHC w CERN) mają bezpośrednio „przenieść” go do naszego wymiaru. Po co? By umożliwić mu nie pośrednie, ale już bezpośrednie rządy, i być może, zniszczenie najpierw większości ludzkości (depopulacja) a potem całej planety.
    .
  2. Demiurg jest przeciwieństwem (adwersarzem) prawdziwego Boga. Jest „władcą materii”, a więc zarządcą świata materialnego. Jest też „ojcem kłamstwa”, a jego strategia to działanie na ludzi poprzez pajęczynę kłamstw. Dobro przedstawia jako zło. Zło przedstawia jako dobro. Dewastację umysłu i ducha przedstawia jako „przebudzenie” czy „oświecenie.” Siebie samego przedstawia jako prawdziwego Boga, jako „niosącego światłość„, jako tego, kto ma „wyzwolić” ludzkość od ciemnoty. Inne jest działanie i tym samym ogłupianie ateisty, inne – ezoteryka dążącego do oświecenia, a jeszcze inne wobec wysoko wtajemniczonego członka tajnego stowarzyszenia.
    .
  3. Celem jest oczywiście złapanie jak największej ilości ludzi w tę sieć kłamstw, odcięcie ich od prawdziwego Boga, i oficjalne przejęcie kontroli – ogłoszenie siebie Bogiem, wraz z nową, globalną religią. Miliardy ludzi są do tego intensywnie, od dekad przygotowywane – moralnie, etycznie i ezoterycznie. Oczywiście Wam, czyli w ich mniemaniu „prostaczkom”, dają takie metody, po których łatwiej zwariować niż cokolwiek osiągnąć. Jednocześnie trzymają oni skuteczne metody w tajemnicy, udostępniając je tylko najwyżej wtajemniczonym i najbardziej zdemoralizowanym.
    .
  4. Ojciec kłamstwa” czerpie siły ze złych emocji ludzi i złych wydarzeń. Stąd tak zmienił on stworzony niegdyś przez prawdziwego Boga świat, by zła i cierpienia było jak najwięcej. Nałożył on na pierwotną strukturę świata swoją własną, złowrogą „siatkę”. Spowodowało to uzależnienie ludzi od czynienia zła i złych nawyków. Wpędziło ludzi w jeszcze większą niedoskonałość. Z 1000 lat życia pozostało maksimum ~120, poza tym króluje ignorancja, głupota i postawa „wszystko mi jedno.” Istoty na Ziemi zamiast współpracy, która chóćby ekonomicznie jest bardziej opłacalna, wybierają rywalizację, wzajemne „wyszarpywanie” sobie dóbr i inne formy przemocy.

Czytaj dalej „Czy tajne stowarzyszenia rządzą światem? Media: to możliwe!”

ALKOHOL TO NARKOTYK KTÓRY CIĘ POWOLI ZABIJA A RZĄDY UKRYWAJĄ JEGO SZKODLIWOŚĆ!

W świadomości społecznej alkohol istnieje jako całkowicie bezpieczny środek. Pity jest niemal przy każdej uroczystości. Ba, miliony Polaków po przyjściu z pracy siada przed telewizorem i do nocy pije te sześć piw. A potem idzie spać i nazajutrz jak nigdy nic idzie do roboty. Jest nawet taka anegdota: „Jak Amerykanin wypije 6 piw, to znaczy że jest alkoholikiem. Jak Polak wypije 6 piw, to znaczy że jutro musi iść do roboty, więc musi się hamować z ilością.

Alkohol towarzyszy nam wszędzie: radosnym chwilom ze znajomymi, spotkaniom na lunch na mieście, romantycznym chwilom we dwoje, spotkaniom przy rodzinnym stole, czy po prostu oglądaniu telenoweli lub meczu po pracy. i wielu innym. Jest to używka nie tylko akceptowalna społecznie, ale wręcz promowana, traktowana niemal jak oddychanie tlenem czy picie wody. To osoba niepijąca jest uważana niemal za odszczepieńca czy wręcz nienormalnego.

Dlaczego nie umiemy bawić się bez alkoholu?

Ja widzę to jednak inaczej. Tylko na to popatrzcie. Mamy tabuny ekstrawertyków, radosnych ludzi na parkiecie klubowym, odurzonych alkoholem i innymi wspomagaczami. Mamy tam odważnie tańczące dziewczyny i podrywających je facetów. Wśród takich ludzi funkcjonuje wręcz anegdota: „Tak, można się bawić bez alkoholu. Ale równie dobrze można podróżować bez samochodu, autobusu czy pociągu, jednak to zajebiście pomaga.” Ale czy to samo mogliby robić na trzeźwo? Większość z nich nie, lub nie byliby tacy śmiali.

Dlaczego nie umiemy radośnie pląsać w tańcu, radować się, bawić, szaleć, podrywać dziewczyn na trzeźwo? Dlaczego potrzebujemy środka, który de facto ogłupia mózg, by to robić? Dlaczego trzeźwość wydaje się stanem nie do zniesienia na dłuższą metę? Czy to nie jest samo w sobie kalectwem? Ludzkość od zarania dziejów szuka jakichś „uspokajaczy”, „zamulaczy”, „znieczulaczy” i wszelkich innych form zabicie nieznośnej trzeźwości, która jest bolesna, jak przewlekły ból.

O tym ważnym zagadnieniu „zabijania czasu”, które jest tak naprawdę „zabijaniem” nieznośnej trzeźwości, pisałem w poniższym artykule:
Czemu głupcy są szczęśliwsi? „Wiedza daje wolność ale unieszczęśliwia”

Normy społeczne i wymówka: „bo pijany byłem”

Istnieje jeszcze jedna, niezwykle ważna kwestia. Otóż normy społeczne są skrajnie konserwatywne. Są tak zaprojektowane, by zagłuszać i kontrolować ludzka seksualność. Jest to pozostałość z czasów, gdy nie znano antykoncepcji i aborcji, i seks zawsze oznaczał zajście w ciążę. Więc te normy takie musiały być, i ich liczne pozostałości (relikty, artefakty) wciąż dobrze się trzymają. Jednak te normy są po prostu nieludzkie. Gdyby rygorystycznie przestrzegać ich wszystkich, to ludzie zostaliby doprowadzeni do czegoś na kształt psychozy. Popatrzcie na tych, którzy na serio, ekstremalnie wierzą w doktrynę katolicką.

No i złośliwcy i cynicy tacy jak ja mówią, że gdyby ludzie byli tacy porządni, świętoszkowaci i konserwatywni, jak się przechwalają publicznie, to 90% dzieci by się nie narodziło. Więc potrzebna jest taka wymówka, taka „dziura w systemie”, o której wszyscy nieoficjalnie wiedzą, ale tak naprawdę nikt nie chce jej załatać. Więc wszelkie wyskoki po pijaku są traktowane łagodniej. Nie tylko te seksualne. Ale wiadomo, przecież to są dobrzy, młodzi ludzie, ta młodzież to kwiat przyszłości naszego kraju, ale popili sobie troszkę i im palma odbiła. Przecież to się zdarza, a kto bez grzechu, ten niech pierwszy rzuci.. butelką. I to wszystko udowadnia, w jak wielkie społecznej paranoi żyjemy.

O tym, dlaczego potrzebujemy uzależniaczy, dlaczego państwo jest największym dilerem, i dlaczego walka z narkotykami i mafią jest celowo nieskuteczna, pisałem w poniższym felietonie:
Dlaczego walka z narkotykami i mafią jest nieskuteczna? Bo tak chcą elity i rządy!

Wymienię kilka skrajnie niepopularnych faktów o alkoholu, uzależnieniu i jego szkodliwości:

Alkohol negatywnie oddziałuje na każdy organ i układ ciała. Szczególnie silnie uszkadza on: mózg, wątrobę, serce. Ale to oczywiście nie wszystko, bo alkohol (etanol) ma właściwości denaturujące, czyli niszczące, rozrywające białka. A białka są budulcem każdej komórki w ciele. Alkohol zwiększa podatność na wiele forma raka, nie tylko raka wątroby, ale na przykład raka piersi. Zaburza on delikatną równowagę hormonalną, szczególnie dotyczy to hormonów płciowych. Piwo, które dodatkowo zawiera roślinne fito-estrogeny, czyli hormony kobiece, jeszcze bardziej nasila ten proces. Alkohol zmniejsza stężenie kreatyny, która chroni komórki mózgowe, jak i redukuje zawartość choliny, czyli składnika błon komórek nerwowych. Zmiany te są odwracalne po kilku dniach od upicia się, jednak do czasu. W miarę kontynuowania nałogu zdolność mózgu do regeneracji zanika. Badacze zauważyli też kurczenie się mózgu, czyli zmniejszanie jego objętości, nawet przy małym lub umiarkowanym spożywaniu alkoholu. Alkohol wypłukuje szereg witamin, w szczególności witamin C, B1 i innych z grupy B. Osłabia on układ odpornościowy.

-Alkohol niszczy także psychikę i to w niewyobrażalny sposób. A za destrukcją psychiki idzie destrukcja życia rodzinnego. Picie alkoholu przez jedną osobę może zniszczyć psychikę i życia kilku osób z jego rodziny. Większość mojego pokolenia jest DDA (dorosłe dzieci alkoholików) lub DDD i ma pokiereszowaną psychikę. Jest to dużo szerszy problem, bowiem jako ludzkość wychowujemy dzieci najgorzej jak tylko się da. Psychika dziecka jest plastyczna w wieku do 6 lat. To, co zaprogramuje rodzic zdeterminuje to, czy dziecko pierwsze dorosłe kroki skieruje na giełdę by zarabiać gruby hajs (lub alternatywnie zarabiać gruby hajs na hobby), czy skieruje je do psychiatry a potem do obozu koncentracyjnego zwanego „przedsiębiorstwem”, by pracować na etat za 1200 zł. To niezwykle ważne zagadnienie opisywałem w poniższym felietonie:
Ekstremalne tabu: czy alkoholicy i psychopaci powinni mieć zakaz posiadania dzieci?

Bezpieczna dla zdrowia dawka alkoholu nie istnieje

-Nie istnieje coś takiego jak „bezpieczna dawka alkoholu„. Słowianie i inne ludy północy nie mają specjalnego enzymu, który mają narodu południowe. Ten enzym to dehydrogenaza alkoholowa i rozkłada on alkohol. Bezpieczna dawka alkoholu dla Słowian wynosi: zero. To dlatego mądrzy i przede wszystkim dbający o swoje narody włodarze państw skandynawskich wprowadzili drastyczne restrykcje i bardzo wysokie ceny alkoholu.

-Nie istnieje coś takiego jak „kulturalne picie alkoholu„. Lampka wina, spotkanie w zacnym gronie, muzyka klasyczna? Nie, nie i jeszcze raz nie. To jedna wielka, społeczna bzdura. Po pierwsze, najczęściej to kulturalne picie kończy się na czwartej butelce wódki. Różni się od picia „niekulturalnego” tym, że odurzeni do nieprzytomności biesiadnicy idą spać, i nie ma mordobicia, wandalizmu, kradzieży, wypadku samochodowego czy zabójstwa. Po drugie, alkohol pije się nie „do towarzystwa”, nie dla „smaku piwa”, ani innej społecznie popularnej, ale kłamliwej wymówki. Alkohol jest narkotykiem (tak, tak) i pije się go tylko i wyłącznie po to by: zmienić swój nastrój, odurzyć się, uspokoić itp. Równie dobrze można by podać sobie dożylnie heroinę pomieszaną z kokainą (speedball) i wmawiać gościom zgromadzonym przy stole, że to „do towarzystwa”. Po trzecie, do towarzystwa i z kulturką to się pije herbatę, soczek, wodę, kefir, ziółka.

Alkohol to narkotyk twardy

Alkohol to narkotyk, i to nie byle jaki. Alkohol spełnia każdy, absolutnie każdy punkt encyklopedycznej, a więc naukowej definicji narkotyku twardego. Typowi „Janusze” i ich żony, typowe „Grażyny”, są przerażeni, gdy w pokoju nastolatka znajdą nieszkodliwą fizycznie marihuanę. Ale sami często codziennie zażywają środek, któremu bliżej do heroiny, kokainy czy amfetaminy, niż do poczciwej marihuany. A teraz fakty naukowe. Narkotyk twardy uzależnia fizycznie i psychicznie (alkohol także). Narkotyk twardy trudno jest rzucić, chory często wraca pomimo detoksów (alkohol także). Narkotyk twardy powoduje wielonarządowe uszkodzenia, dewastuje psychikę, a jego dłuższe zażywanie powoduje potworną degenerację i przedwczesną śmierć (alkohol także).

-Ludzi pijanych traktuje się ulgowo. Pijany był więc zdradził, to się nie powtórzy. Otóż powtórzy na pewno. Pijany był, to babę uderzył, ale chłopak się ogarnie, przemówimy mu do rozsądku i to się nie powtórzy. Otóż powtórzy się na pewno, jak zawsze kilka razy w miesiącu. Pijani wandale lub winni rozbojów dostają mniejsze wyroki. Pobity pijak, odurzony alkoholem, ma pierwszeństwo na SOR (Szpitalny Oddział Ratunkowy), podczas gdy inni pacjenci, często obolali i przerażeni, muszą czekać na pomoc. Sam byłem naocznym świadkiem takiej sytuacji i cynicznie zażartowałem wtedy, że byle pijak ma więcej przywilejów, niż prezydent RP.

-Większość alkoholików to dobrze funkcjonujący w społeczeństwie alkoholicy weekendowi. Powinniśmy mieć tę świadomość, że nie można utożsamiać terminu „alkoholizm” tylko i wyłącznie z krańcowym stadium tej choroby. Ona zaczyna się dużo, dużo wcześniej, już wtedy, gdy kilkuletnie dziecko obserwuje w domu wypaczone schematy, w tym schematy picia alkoholu, samo jeszcze nie pijąc! Wszak od kogo ja słyszałem to słynne zdanie w latach 90-tych: „do obiadu, lampka wina, lub jedno piwko, z pełną kulturką„? Ano właśnie od tych, którzy sami teraz mają bardzo poważne problemy z alkoholem.

Alkohol: tajny, rządowy program kontroli umysłów?

Czy ten szokujący, powyższy nagłówek to tylko przesada? A może to kolejna głupia teoria spiskowa? Sam nie wiem, ale chciałbym Wam przedstawić kilka faktów. Otóż nie jest prawdą, że dawniej chłopi, robotnicy czy rzemieślnicy chodzili non stop pijani, bez względu na porę roku, a z dekady na dekadę ilość spożywanego alkoholu spada. Jeszcze przed II wojną światową Polacy, Rosjanie i wiele innych narodów piło 10 lub nawet 20 razy mniej alkoholu, niż obecnie! Film, który wkleiłem – „Co powinieneś wiedzieć o alkoholu i papierosach” demaskuje to. To inżynierowie społeczni ze stajni Stalina a potem innych przywódców ZSRR obniżali ceny alkoholu i promowali jego częstsze i częstsze picie. Spożycie tego narkotyku wzrosło aż do niewyobrażalnych przed wojną rozmiarów. Celem tego było z jednej strony ogłupienie i uspokojenie zapału społeczeństwa, a z drugiej – danie ludowi jakiejś rozrywki. A tych rozrywek bardzo brakowało w szarych demoludach.

A czy dziś jest inaczej? Typowy obrazek dotyczący chyba większości Polaków, to chłop pracujący osiem godzin, plus dwie czy trzy nadgodziny, oczywiście darmowe. W domu jest przed godziną 19. Potem odgrzewany obiad, dziennik w TV, jakiś film, serial lub mecz i spać. A po drodze oczywiście sześć piw. Dlaczego? Po pierwsze, bo innych rozrywek przy polskich zarobkach brak. Po drugie, bo przy pracy na pełen etat, plus 2 godziny nadgodzin, plus 2 godziny dojazdu łącznie w obie strony, czasu nie ma. Po trzecie, gdyby nawet czas był, to w głowie nie ma zbyt wiele na inne rozrywki. Czytanie? Panie, czytałem Pana Tadeusza w szkole, i wiem jaka to mordęga! Po czwarte po wykańczającej pracy w obozie koncentracyjnym, ups, przepraszam, w przedsiębiorstwie zarządzanym przez właściciela niewolników, ups, przepraszam, przez Janusza biznesu, sił na inne rozrywki nie ma.

Podczas gdy elity mają nie tyle miliardy, co wręcz biliony dolarów, Tobie ich służący, czyli Balcerowicz, powiedział że praca za 1200 zł jest czymś normalnym. Podczas gdy oni na lunch lecą prywatnym odrzutowcem do Paryża, Ty siedzisz w pracy 10 godzin. Podczas gdy oni żyją normalnie i cieszą się życiem, Ty żyjesz w realiach „kapitalistycznego Auschwitz”. Powoli nasz kraj przestaje być takim kapitalistycznym obozem koncentracyjnym. Także na świecie widać bunt i tendencje do zauważania tego, o czym teraz piszę. O niewolnictwie kapitalistycznym, będącym de facto realiami obozu koncentracyjnego, możesz przeczytać w poniższych artykułach:
Czy Twoje życie na pewno należy do Ciebie? Zniewolenie ludzkości jest najwyższe w historii!
Dlaczego w Polsce trwa bieda i wieczne „nie da się”? Bezcenna i smutna lekcja o życiu
Uważasz, że jesteś wolny?! A masz odwagę zadać sobie kilka uczciwych pytań?
Czy żyjesz w świecie mrzonek? Życie weryfikuje każdą iluzję!

Alkohol: czy ma miejsce makiaweliczny spisek?! Przeczytaj to!

To jeszcze bardziej szokujący śródtytuł, ale sam przyjrzyj się tej teorii. Pół litra wódki kosztuje około 20 złotych. Tanie, ale markowe piwo kosztuje 1,99 zł za butelkę. Piwo marki „Tesco” kosztuje około złotówki za butelkę. Ile kosztowała półlitrowa butelka wódki dwie dekady temu i nawet wcześniej? Tu Cię bardzo zaskoczę. Też kosztowała około 20 złotych! Ba! W osiedlowym spożywczaku ktoś przede mną kupował flaszkę najgorszej wódki, bodaj Stargardzkiej, w cenie.. 17 zł za pół litra. To nie jest pomyłka, bo koleś długie minuty odliczał drobniaki, komentował i zastanawiał się, czy te 17 zł na pewno ma.

Ceny alkoholu są identyczne jak 20 lat temu, pomimo dość dużej inflacji i pomimo wzrostu wielu innych kosztów, szczególnie po wejściu do Unii Europejskiej w 2004 roku. Przecież każdy producent, wraz z inflacją, podwyższa ceny swoje produktu, bo inaczej nie tylko by na nim nie zarobił, ale by zbankrutował. Ceny różnych produktów w ciągu 20 lat wzrosły dwu-, trzy-, czterokrotnie a nawet więcej. Masło kosztowało dawno temu 1,5 zł, a obecnie, po inflacji i przekrętach producentów i hurtowników, kosztuje nawet 13 złotych za zwykłą, dużą osełkę. Za to alkohol etylowy od wielu dekad kosztuje tyle samo. Przecież na logikę półlitrowa butelka wódki powinna dziś kosztować 50 zł, 60 zł a nawet 100 zł. Dlaczego tak się dzieje?

Co powiesz więc na tę teorię? Czy ma tu miejsce jakiś makiaweliczny wręcz spisek rządów i producentów? Ludzie pijący nie tylko mają jakieś zajęcie. Nie tylko ogranicza to ich ból istnienia, więc nie pójdą na sejm i na barykady. Ale ludzie pijący, nawet okazjonalnie, są bardziej podatni na manipulację i zwyczajnie bardziej ociężali, spolegliwi wobec władzy. Ważne jest też to, że alkohol etylowy jest niewyobrażalnie tani w Polsce. Porcja narkotyku (alkoholu) wywołująca głębokie odurzenie, czyli dwa jabole typu dzban leśny, to koszt poniżej 15 złotych.

Zapraszam teraz na ciekawe filmu o alkoholizmie, alkoholu i jego szkodliwości:

Poniższy film o alkoholu powstał przy finansowym wsparciu Federalnej Agencji ds. Prasy i Mass-mediów. Kto ma interes w tym, by zakazać wyświetlania tego filmu w telewizji? Przez pierwsze 3 miesiące 2009 roku w oddziałach położniczych Rosji przyszło na świat 394.300 dzieci. Ponad 3.000 z nich umarło. Wady serca ujawniły się u jednego na 200 noworodków. U jednego na 1000 lekarze stwierdzają wyraźnie widoczne zmiany mutacyjne:

Poniższy film video opowiada o tym, jak rozpito Rosję od 1964 roku. Jeszcze do 1964 roku Rosjanie wcale nie byli takimi pijakami, jakimi są dziś. Pijaństwo w Rosji wprowadzono po to, by kontrolować ludzi, bo człowiekiem pijącym, nawet raz na miesiąc, dużo łatwiej manipulować. Organizm nawet po wypiciu jednego „niewinnego” piwa dochodzi do siebie około 40 dni. Po tylu dniach wraca pełnia kreatywności, twórczości, siły myślenia, inteligencji.

Autor: Jarek Kefir
.

jarek kefir

Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:
Na konto bankowe:

Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna
Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:

Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282
Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek: