Reklamy

Tag: szczepienia

SZOKUJĄCY DOKUMENT: SKORUMPOWANA MEDYCYNA NA SMYCZY KONCERNÓW [VIDEO]

Zapraszam Cię do obejrzenia filmu dokumentalnego o skorumpowaniu medycyny i nauki dokonywanego przez korporacje, rządy, grupy lobbingowe i inne grupy nacisku i wpływu. Medycyna przestała spełniać swoją rol terapii i leczenia już dawno temu. Obecnie medycyna i ogólnie cała nauka ma za zadanie zarabiać i służyć tym możnym i potężnym. Uważasz, że tak nie jest? To co powiesz na przedstawione tutaj fakty?!

To dlatego produkuje sie tony wrecz trującego żarcia, to dlatego prowadzi sie badania nad farmaceutykami, które nie leczą przyczyny choroby, ale na chwile uciszają uciążliwe objawy. To dlatego ukrywa sie patenty na nowe technologie. To dlatego utrzymuje sie ludzi w ciemnocie (religie, a z drugiej strony ateizm), w biedzie. To dlatego demonizuje sie medycyne naturalną, straszy rzekomym oszołomstwem i teoriami spiskowymi.

korporacje farmaceutyczne (2)

Cytuj: „Jak lobby farmaceutyczne tworzy nieistniejące choroby, by móc produkować drogie leki? O przekrętach w medycynie od środka. Eksperci niegdyś pracujący dla farmaceutycznych gigantów ujawniają, w jaki sposób produkowane i testowane są nowe leki. Reklama wprowadzająca w błąd, lobbing polityczny na skalę globalną, fałszowanie badań, lekceważenie działań niepożądanych i skupienie na zyskach – tak wygląda od środka ten przemysł. Dokument Romaina Icarda to śledztwo w sprawie wprowadzenia na rynek trzech kontrowersyjnych leków: Vioxx, Victrelis i Gardasil, które mogły przyczynić się do śmierci pacjentów w Stanach Zjednoczonych.”

Dokument należy obejrzeć na kablowej telewizji Planete+. Ten dokument bedzie wiele razy powtarzany. Wiecej informacji o najbliższych porach emisji telewizyjnej dokumentu w linku poniżej:
http://www.planeteplus.pl/dokument-medycyna-pod-dyktando_45315

A poniżej kopia na YouTube, może niedługo zniknąć, więc i tak szukajcie na Planete:

Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. Radzimy sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony to 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Zwiększanie naszej świadomości i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach! Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

Reklamy
Reklamy

Bezprecedensowa eskalacja kryminalnych działań koncernów farmaceutycznych

Bezprecedensowa eskalacja kryminalnych działań koncernów farmaceutycznych

korupcja w medycynieZapraszam do przeczytania artykułu na bazie danych z czasopism British Medical Journal i Health Impact News Daily. Mówi on o nie mającej precedensie w historii świata eskalacji kryminalnych działań koncernów farmaceutycznych, np korupcji.

Pora w końcu zrozumieć, że korumpowanie urzędników, ekspertów, naukowców, dziennikarzy i polityków, fałszowanie i zatajanie wyników badań, a także zastraszanie i zabijanie niepokornych naukowców, nie są wypaczeniem medycyny i farmacji. Jest to powszechnie obowiązujący model biznesowy.

Kary finansowe za korupcję czy za wypuszczenie na rynek szkodliwych preparatów powodujących setki tysięcy zgonów, są i tak znacznie niższe niż potencjalny zarobek. Są one wliczane do rachunków zysków i strat tych korporacji jako normalny skutek uboczny ich zbrodniczej, bo ludobójczej działalności.

Biznes farmaceutyczny powinien mieć swoją „Norymbergę” za to, że tamuje dalsze, rzetelne badania, za to, że blokuje się skuteczne terapie, ukrywa je, i w końcu za to, że patentuje i wypuszcza na rynek takie substancje / metody terapii, które nie leczą przyczyn chorób, ale zaleczają na chwilę objawy. Kosztem szokujących skutków ubocznych.

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!


Eskalacja kryminalnych działań koncernów farmaceutycznych

Cytuję: „Mimo, że międzynarodowe korporacje farmaceutyczne płacą ogromne kary za naruszanie prawa cywilnego i karnego, mamy do czynienia z eskalacją zachowań kryminalnych branży farmaceutycznej – pisze British Medical Journal w swoim artykule redakcyjnym.

Sankcje karne i cywilne nakładane w setkach milionów dolarów nie powstrzymują międzynarodowych koncernów farmaceutycznych od łamania prawa.

Autor artykułu – Sidney M. Wolfe – podkreśla, że kary nakładane na korporacje farmaceutyczne są zbyt małe, więc koncerny „traktują je po prostu  jako część kosztów prowadzenia działalności gospodarczej„.

Paradoksalnie na te kary zrzucają się ci, którzy kupują leki, bowiem koncerny farmaceutyczne zwracają sobie te koszty, poprzez podnoszenie cen leków. W samych Stanach Zjednoczonych koncerny farmaceutyczne zarabiają na lekach sprzedawanych na receptę, ponad 300 miliardów dolarów rocznie!

Tylko w okresie trzech i pół roku (od 2009 do połowy 2012 roku), sankcje karne i cywilne w stosunku do koncernów farmaceutycznych wyniosły 18 miliardów dolarów. To jest ponad połowę wysokości kar, jakie zostały nałożone przez ostatnie 21 lat. To wyraźnie pokazuje, że ten przestępczy proceder rozwija się w coraz większym tempie.

Na szczycie listy recydywistów jest GlaxoSmithKline (GSK) z łączną wielkością kar, wynoszącą 7,5 miliarda dolarów, nałożonych na ten koncern od 1991 roku. Na drugim miejscu jest Pfizer z prawie 3 miliardami dolarów kar. Kolejnych 11 firm zapłaciło od tego czasu 50 miliardów dolarów kar!

Całą tą chorą sytuację, chorego systemu, Sidney M. Wolfe podsumowuje tak: „Wydaje się, że dla niektórych firm, takie kryminalne działania stały się częścią ich modeli biznesowych. Kary będą skuteczne tylko wtedy, gdy ich wielkość będzie przewyższać zyski tych firm. Mimo monitorowania branży farmaceutycznej przez różne agendy amerykańskiego rządu, rząd poniósł porażkę, bowiem mamy do czynienia z patologicznym brakiem uczciwości korporacyjnej w wielu firmach farmaceutycznych ”.

Źródła:
British Medical Journal, wyd. 13 grudnia 2013
Health Impact News Daily, 18 kwietnia 2014
Źródło polskie:
AlterMedium.pl

Naukowcy ogłosili koniec ery antybiotyków. „One co roku zabijają 23.000 Amerykanów”

Cytuję: „
Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorobom (CDC – amerykańska agencja rządowa, która zajmuje się zapobieganiem, nadzorem nad zdrowiem publicznym i zwalczaniem chorób) publicznie przyznała, że nadmierne stosowanie antybiotyków spowodowało katastroficzny wzrost superbakterii, z których powodu każdego roku umiera co najmniej 23.000 Amerykanów.

Taki wniosek zawarto w najnowszym raporcie, wydanym w 2013 roku przez CDC. Dokument dokładnie opisuje przypadki i ilość zgonów spowodowanych przez superbakterie, które uzyskały odporność na antybiotyki.
Najbardziej zaskakuje jednak przyznanie, że współczesna medycyna poniosła porażkę w walce z chorobami zakaźnymi. Według ekspertów z CDC, sam pomysł wykorzystania substancji chemicznych kontroli drobnoustrojów był z góry skazany na porażkę. Natura szybciej dostosowuje się do zagrożeń chemicznych, niż firmy farmaceutyczne są w stanie stworzyć i wyprodukować nowe leki.
CDC uważa, ze era antybiotyków dobiegła końca, a jeśli już teraz nie wykażemy się ostrożnością, wkrótce możemy znaleźć się w erze poantybiotykowej. Ich opinia powinna zwrócić szczególną uwagę lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, ponieważ już wkrótce może się okazać, ze nie będą mogli wyleczyć nawet najbardziej pospolitej infekcji”

Źródło: http://tylkomedycyna.pl/

Prawda o kształceniu lekarzy

Prawda o kształceniu lekarzy

Cytuję: „Niestety dzisiaj mamy patologiczną sytuację. Lekarzy bardzo długo i dogłębnie uczy się na studiach, jak diagnozować choroby. Natomiast prawie w ogóle nie potrafią oni leczyć, bo nie posiadają po studiach praktycznie żadnej wiedzy z dziedziny farmacji. Jest to paradoksalne, że leczyć nie potrafi ktoś, kto zwie się lekarzem, ale taka jest nasza smutna rzeczywistość. Panowie w białych kitlach nie wiedzą, jak stosować leki i w jakich dawkach je przepisywać. Uzupełniają później te braki w wykształceniu całkiem chałupniczo, podczas praktyki lekarskiej, eksperymentując na swoich pacjentach.

To dlatego lekarze w opisie choroby posługują się łaciną, aby pacjent nie wiedział, na co jest chory i żeby nie musieć pacjentowi tłumaczyć, co się psuje w jego organizmie. Jest to sprytny wytrych ukrywający lekarską niewiedzę, czyli niekompetencję. Przeciętny lekarz nie ma pojęcia, jak działa chemia organizmu, ponieważ ostatnie zajęcia z chemii miał jeszcze w liceum.

Do skutecznego leczenia ludzi nie wystarczy poznać schematy postępowania. Niestety takie właśnie schematy rzemiosła lekarskiego (nazywanie ich zawodu sztuką jest nieporozumieniem) wtłaczają do swoich głów na specjalizacjach. Zgodnie z metodyką – taka choroba, taka kolejność postępowania i stosowania kolejnych specyfików. Nie ma w takim nauczaniu żadnej głębszej refleksji, zrozumienia stanu chorobowego, jego przyczyn i możliwych dróg rozwiązania.

Nadmierne wypisywanie leków przez lekarzy jest wynikiem ich niedouczenia z zakresu farmacji oraz skorumpowania przez nagrody, jakie dostają oni od koncernów farmaceutycznych. Każdy lekarz musi nieustannie podnosić swoje kwalifikacje. Za to wszystko płacą firmy farmaceutyczne, których nadrzędnym i jedynym celem jest sprzedawanie leków. Będą więc one za pośrednictwem lekarzy wciskali ludziom nie tylko te dawki substancji, które leczą, lecz przede wszystkim te dawki, które szkodzą. Co więcej, ciągłe nakłanianie do stosowania przeróżnych leków i spełnienia oczekiwań firm farmaceutycznych powoduje coraz częstsze pojawianie się u klientów służby zdrowia lekowych interakcji. Lekarze nie wiedzą prawie niczego o interakcjach, jest to bowiem wiedza chemiczna – farmakologiczna, której nikt nie wymagał od nich ani na studiach, ani w dalszej nauce na specjalizacjach.

Farmakologię, czyli naukę o lekach i o chemicznym leczeniu, przekazuje się przyszłemu lekarzowi zaledwie w ciągu dziesięciu miesięcy, z pięcioletniego okresu studiów. Co więcej, wiedzę tę wykłada się lekarzom w sposób okrojony i nieskuteczny. Polega on na suchym zapamiętywaniu formułek, ponieważ rozumowa i systemowa nauka o działaniu na człowieka leków wymagałaby wpierw zapoznania lekarza z wiedzą chemiczną. Lekarzom na studiach w ogóle nie wykłada się chemii, przez co nie potrafią oni zrozumieć większości pojęć związanych z interakcjami chemicznymi substancji aktywnych, czyli zrozumieć podstawowych pojęć związanych z leczeniem człowieka lekami i działaniami tychże na ludzki organizm.

Zmusza się studentów do bezrozumowego zapamiętania najczęstszych interakcji fizjologicznych, nie ucząc ich niczego o interakcjach chemicznych. Ta wiedza szybko opuszcza ich głowy, bo czego się nie rozumie, a zapomni – nie można potem w umyśle odtworzyć. Potem świeżo upieczonych lekarzy wysyła się na „rynek ochrony zdrowia”, czyli propagacji i podtrzymywania stanu chorobowego. Jest on bowiem pełen specjalistów od marketingu firm farmaceutycznych i to z dostarczonych przez nich tendencyjnych materiałów, młodzi lekarze dowiadują się, jak powinni leczyć ludzi.”
http://oczyszerokozamkniete.wordpress.com/2009/12/30/koncerny-farmaceutyczne/