Tag: symbole

PISZĄ: „NIE OBCHODZĘ ŚWIĄT I NIE WYSYŁAJ ŻYCZEŃ!” CZY O TAKIE RZECZY W ŻYCIU CHODZI?

Nie lubisz lub też nie znosisz świąt z jakiegoś powodu? Na przykład drażni Cię dulszczyzna i obłuda? Mam trochę znajomych na FB, ludzie znani z reala też co nieco o tym wspominają. „Nie wysyłaj życzeń! Ja nie obchodzę świąt„. Uzasadnienie tego typu postawy może być różne. Od poważnych, np jakichś rodzinnych konfliktów i traum, aż po bardzo błahe. Tymi drugimi chciałbym się zająć w tym wpisie.

Ludzie piszą, że nie obchodzą świąt i nie chcą życzeń, bo:
-są ateistami i nie chcą wspierać konserwatywnej, opresyjnej instytucji ukrywającej pedofilię w swoich szeregach (częściowo się zgadzam. Ale jaką alternatywę dają ateiści o lewicowym zabarwieniu? Odpowiedź jest przykra: uwielbiany przez lewicowców islam);
-są rodzimowiercami, czyli poganami, i są zdenerwowani że kościół przejął ich symbolikę i tradycje, nadając im swoją „otoczkę” (częściowo się zgadzam)
-wyznają doktryny gnostyckie czy ezoteryczne, więc katolickie święta nie są dla nich (nie zgadzam się, takie osoby powinny rozumieć i dążyć do zgody i pojednania)
-wyznają doktryny typu new age, szczególnie popularny w Polsce nurt „ezoteryki psychiatrycznej”, i uważają, że święta to złe energie zasilające egregory (yyy.. siostro, jest na sali lekarz psychiatra?!)

Uff.. Ale się porobiło. 😉 Teraz składając życzenia trzeba nieco uważniej dobierać słowa, choć wśród moich bliskich znajomych tak „ból-dupnych”osób nie ma. Wg mnie nie ma znaczenia obrządek, chrześcijaństwo, pogaństwo, ateizm, gnostycyzm czy ezoteryzm. Istnieje wspólny rdzeń obchodzonych właśnie świąt. Święta Wielkanocne są symbolem zwycięstwa życia nad śmiercią, czyli szerzej ujmując, zwycięstwa świadomości zbiorowej nad nieświadomością zbiorową. Obecnie na świecie wciąż dominują sfery nieświadomości – czyli zło, przemoc, wyzysk, ignorancja, głupota, dulszczyzna, niewiedza. Także w medycynie, nauce więcej nie wiemy niż wiemy. Tam też jest więc dominacja nieświadomości.

Chrystus który powstał z martwych jest symbolem wyrwania się z błędnego koła „śmierci za życia”, z błędnego półsnu nieświadomości. W gnostycyzmie jest to symbol bardzo ważny, kojarzony z illuminacją (rzekomym oświeceniem). Która oznacza pokonanie typowych dla ziemskich śmiertelników ułomności ciała i ducha. W procesie pracy nad podświadomymi cieniami śmierć Chrystusa to wewnętrzna, życiowa „śmierć”, np tragiczne wydarzenie. Takie wydarzenie wyrzuca nas z obłędnej rutyny dnia codziennego, zmusza do zastanowienia się nad sobą i nad życiem. Po „trzech dniach ciemności” czy też „trzech dniach pobytu w grobie”, następuje „zmartwychwstanie”, a więc przepracowanie i rozjaśnienie tego, co było w „strefie cienia”.

Święta Wielkanocne mają swoje korzenie pogańskie. Było to święto Isztar, bogini seksu i płodności. Wymowa słowa Isztar jest zbliżona do angielskiego słowa Easter, oznaczającego Wielkanoc. Jajka, pisanki i zające były symbolami tradycyjnie dedykowanymi bogini Isztar. Jajko, czyli symbol narodzin, nowego życia, płodności. Króliki są symbolem seksu i płodności od zawsze. Mówi się przecież „rozmnażać się jak króliki”, królik był symbolem Playboya z jego „króliczkami”. Gnostycy mówią o „króliczej norze która nie wiadomo gdzie się kończy” czyli o odkrywaniu coraz to nowych tajemnic świata. Przez wieki były one strzeżone i ukrywane, ale teraz są dostępne dla każdego. Mówi się też o „białym króliku” pojawiającym się w gnostyckich dziełach (Alicja w Krainie Czarów, Matrix) który jest symbolem życiodajnej siły przebudzającej (miłość i seks, a więc także kundalini).

O korzeniach i symbolice świąt Bożego Narodzenia pisałem w poniższym artykule:
Prawdziwe i ukrywane znaczenie naszych wspólnych świąt Bożego Narodzenia

Poza tym święta te są nie tylko dziedzictwem religijnym czy historycznym, które również jest w pewnym sensie potrzebne. Ale mają one przede wszystkim charakter świecki, są okazją do celebrowania i świętowania w gronie rodzinnym. Jakie mamy alternatywy w toczonej właśnie wojnie cywilizacji? Parady równości czy parady Schumanna? Liberalizm i jego totalitarna otoczka są coraz bardziej znienawidzone, doktryna ta gnije od środka i odchodzi do lamusa. Siłą żywotną przejmującą Europę jest islam, i on proponuje swoje własne „tradycje” w miejsce europejskiej, wibratorowo-nihilistycznej pustki. Np ścinanie głów niewiernym. Święta Wielkanocy oznaczają także „zmartwychwstanie” przyrody do życia, po zimowych „trzech miesiącach ciemności”.

(Przetłumaczenie powyższego cytatu na polski: „Pomyśl o przekazach pozostawionych przez pradawnych. Oni pokazali to, co ma nadejść”)

Cytat: „Jezus zobaczył malców pijących mleko. Rzekł do swych uczniów: „Te maleństwa pijące mleko podobne są do tych, którzy weszli do królestwa”. Spytali Go:
„Jeśli staniemy się małymi, wejdziemy do królestwa?”
Odrzekł im Jezus: „Wejdziecie, jeśli macie zwyczaj czynić dwa jednością i stronę wewnętrzną czynić tak, jak stronę zewnętrzną, a stronę zewnętrzną tak, jak wewnętrzną, stronę górną jak stronę dolną, i jeśli macie zwyczaj czynić to,co męskie i żeńskie jednością, aby to, co jest męskie nie było męskim, a to, co jest żeńskie nie było żeńskim; jeśli będziecie mieli zwyczaj czynić oczy jednym okiem, a jedną rękę dacie w miejsce ręki i nogę w miejsce nogi, i obraz w miejsce obrazu – wtedy wejdziecie do królestwa”.
(Ewangelia św. Tomasza)

Na koniec: jeśli narzekasz na wredne pytania ciotek klotek, to zamiast obrażać się na święta i kląć na czym świat stoi, naucz się asetywności i kilku cynicznych odzywek. Szanuj siebie. Życie jest krótkie i kruche. W każdej chwili możesz wszystko stracić. Jednego dnia człowiek szarpie się z codziennością i oburza o głupoty, a drugiego dnia może go już nie być. Każdego dnia możesz po raz ostatni widzieć bliską Ci osobę.

Czy naprawdę o to chodzi w życiu, by mieć gorzkie żale i inne „bóle dupy” o święta? By denerwować się na święconki, kościół, czy wiekową babcię która lubi się chwilę pomodlić przed posiłkiem, w nieco wkurzający sposób? To przecież mogą być ostatnie Wasze święta. Nikt nie zna daty „końca świata”, jakim dla każdego człowieka jest ostateczna niewiadoma, a więc śmierć. Krótkie są nasze dni.

Życzę Ci wesołych świąt zmartwychwstania pańskiego / wesołych świąt wiosny / wesołych wakacji wiosennych / szczęśliwych jarych godów / wesołych świąt Isztar / owocnych świąt odrodzenia i przemiany. Bez względu na to, jaki obrządek wyznajesz lub nie wyznajesz, życzę Ci, by ten czas był spokojny i szczęśliwy.

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

TA TAJEMNICZA „PRZEPOWIEDNIA” SPRZED LAT DO DZIŚ JEST ZAGADKĄ. NIESTETY ALE ZACZYNA SIĘ SPRAWDZAĆ!

Tajemnicza przepowiednia sprzed lat spełnia się na naszych oczach!

Trwają wielkie zmiany na Ziemi. Zmienia się geopolityka mocarstw jak i polityka na szczeblach krajowych. Zaczynamy wszyscy to zauważać. Chciałbym Ci przypomnieć tajemniczą przepowiednię sprzed lat w formie teledysku, który wciąż szokuje i budzi wciąż niegasnące kontrowersje. Wielu ludzi interpretuje go jako zapowiedź nadchodzących, przełomowych wydarzeń. Teledysk opublikowano 31 grudnia 2013 roku i wtedy nikt nie spodziewał się geopolitycznego trzęsienia ziemi, jakiego dziś doświadczamy.

Inni z kolei uważają, że film ten to stworzona przez Illuminatów gnostycka przenośnia, która oprócz standardowej przepowiedni, zawiera wiele metafor i przenośni odnoszących się do psychologii, globalnego systemu iluzji i świata duchowego. Bez wątpienia teledysk ten jest stworzony w taki sposób, że każdy zobaczy w nim to, co chce zobaczyć. Lub też zobaczy to, co jest gotowy zobaczyć. Obejrzyj to tajemnicze nagranie i sam zgadnij, co ono ma nam przekazać..

Na początku zamieszczam ten teledysk o tytule I, Pet Goat II. Poniżej, pod filmem, jest moja interpretacja (uwaga, spojlery!):

A teraz moja interpretacja niektórych metafor i symboli w filmie I Pet Goat II:

Na początku w sali szkolnej George W. Bush, prezydent, obraca głowę dwa razy o 360 stopni i staje się Obamą. Symbol wielu, wielu ruchów, i braku realnych zmian. Bo przecież głowa i tak wróciła do swojego miejsca. Elity lubią takie zmiany, w których tak naprawdę nie zmienia się nic, a bieda i zniewolenie ludzi trwa w najlepsze. Warto zwrócić też uwagę na jeden szczegół będący nad tablicą szkolną, który wklejam poniżej. Chodzi o godzinę na zegarze i ostatni etap ewolucji.

Na tablicy szkolnej widać słowo: „evolution” (ewolucja – cel ludzkości i natury). Widać tam również mózg przepołowiony na dwie półkule przez piorun. Półkula lewa (męska) to logika, nauka, racjonalizm. Półkula prawa (żeńska) to emocje, czucie, duchowość. Chodzi w tym wszystkim o to, by połączyć siły obu tych potencjałów. Obok mózgu jest przekrój serca. Rozum bez serca nie zna etyki i litości. Z kolei serce bez rozumu jest głupie, naiwne i bardzo podatne na manipulacje, szczególnie gdy w grę wchodzi jakaś „pomoc” czy „charytatywność”, za którą często ukrywają się interesy elit.

Uczniów jest 13, ale tylko jeden z nich ma ludzką twarz (dziewczynka z jabłkiem), cała reszta to niebieskie manekiny. Jezus i 12 apostołów? Potem następuje przyciemnienie, za głową dziewczynki zostają podświetlone dwa szczegóły. Czyli biały królik (odniesienie do króliczej nory, czyli systemu iluzji, i zagadki, jaka jest jej rzeczywista głębokość). Drugi podświetlony szczegół to wyjście i napis „exit”.

Jabłko które trzyma dziewczynka wypada jej z rąk. Toczy się ono do trójkąta z kołem, które znajdują się koło buta Obamy depczącego monetę. Trójkąt z okręgiem, a w środku oko, jest symbolem oświecenia, i ma być używany przez tajemniczą organizację Illuminatów (oświeconych), którzy są posądzani o zakulisowe rządzenie światem. Jabłko rozpada się na dwie części, a z jego nasion wyrasta kwiat lotosu, który również jest symbolem duchowym. Pozycja „kwiatu lotosu” jest najczęściej przybierana przez medytujących ludzi. Gdy kwiat wyrasta, z czoła Obamy spływa stróżka potu, który może symbolizować strach elit związany z przebudzeniem ludzkości i upadkiem dotychczasowych struktur systemowych, dzięki którym przysłowiowo obrośli w tłuszcz

Potem flaga USA pęka na pół (koniec pax americana?) i następuje zawalenie dwóch lodowych wież (WTC 11 września). Bardzo ciekawe jest też przedstawienie Osamy bin Ladena z odznaką CIA, jako dowódcy małej łodzi, na której płyną terroryści. Teledysk I Pet Goat II kręcono w 2013 roku, a więc przed „kryzysem uchodźców” z 2015 roku, w którym kilkadziesiąt tysięcy islamskich żołnierzy przeprawiło się na łodziach i pontonach do Europy. Obecnie ludzie Ci są w uśpieniu, przestali nawet organizować zamachy terrorystyczne, bo zajęli się organizacją profesjonalnej islamskiej armii w Europie Zachodniej. Polska Straż Graniczna podała, że lawinowo rośnie liczba Ukraińców przemycających broń. W 2017 roku odebrano Ukraińcom kilkaset sztuk broni i około 50.000 sztuk amunicji. Jest to oczywiście mniej niż 1% rzeczywistej kontrabandy. Pytanie, gdzie płynie ta masa uzbrojenia? Ukraińcy uzbrajają w ten sposób powstającą po cichu armię kalifatu na Zachodzie.

Postać ludzika z otwartą czaszką, leżącego na ziemi. Z otwartą czaszką, czyli czyżby bez mózgu? Z pęknięcia w czaszce wyrasta wąż zakończony nie wężową głową, ale telewizorem. Obok ludzika jest kilka tabletek i dwie strzykawki. Narkotyki? Leki uspokajające i antydepresyjne? Z tego „wężowego telewizora” płyną przerażające wiadomości. Wyświetlają się tam napisy: „war” (wojna) i „markets plunge” (upadek ekonomii). Czyżby był to symbol nieumiarkowania w przyswajaniu coraz bardziej przerażających (i przy okazji coraz bardziej śmieszniejszych..) teorii spiskowych? Wszak ten leżący na ziemi ludzik nie wygląda na zadowolonego, a na przerażonego. Ludzik ten jednak odrzuca gadającego węża, który idzie sobie w siną dal, odzyskuje górną część czaszki (mózg? Świadomość?) po czym tańczy na zbombardowanym wcześniej meczecie, podczas pełni księżyca;

Ciekawym motywem jest też przedstawienie bio-robotów z korporacji w postaci potężnej, sięgającej aż do horyzotnu armii, niszczonej przez wybuch atomowy i zstępującego na Ziemię Chrystusa pośród rozchodzącej się fali uderzeniowej. inny motyw związany z pracą to człowiek z sierpem i młotem z tatuażem z napisem „Juarez” (miasto w Meksyku ale nie tylko) zalewany przez szlam. Czyżby symbol biedniejącej i upadającej klasy robotniczej, a teraz także średniej? Którą zalewa szlam, czyli coraz dłuższa, coraz cięższa i coraz mniej płatna praca? Może to być też symbol upadku cywilizacyjnego Rosji który rzeczywiście ma miejsce. Ale wtedy, w 2013 roku nie brano pod uwagę „zwrotu na prawo”, czyli odbywającego się obecnie „marszu prawicy” przez świat. Trump, Kaczyński, dobry wynik AFD w Niemczech, czy nowy, prawicowy rząd Austrii – wtedy nikt nawet o tym nie śmiał myśleć. A więc upadek lewicowo-liberalnej myśli politycznej, która zatriumfowała po II wojnie światowej, szczególnie po rewolucji roku 1968?

Trzy symbole upadku chrześcijaństwa, które można interpretować jako upadek starego systemu. Matka boska z obandażowanym, umarłym Jezuskiem z eksplozją nuklearną w tle. Potem babcia zamknięta w wieży, niczym księżniczka z dziecięcych baśni. Na wieży tej jest krzyż i serce. Babcia podchodzi do okna gdy nagle oślepia ją światło (to, co nowe?) i ona przed tym światłem ucieka. Czyżby to był upadek starych systemów relacji, w tym tych relacji damsko-męskich? Trzeci symbol to Jezus Chrystus na łodzi wypływający z jaskini (jaskinia Platona – jaskinia iluzji?), któremu nagle otwierają się oczy, na tle walącej się budowli z krzyżem przypominającej katedrę. Pod koniec filmu coś przypominającego kometę, a co wyszło ze Słońca, bombarduje i niszczy trzy piramidy, do złudzenia przypominające te egipskie.

Film I Pet Goat do dziś elektryzuje publiczność, pomimo tego, że krąży po internecie prawie cztery lata. Ja jednak uważam, że świat i ludzkość jest na dobrej drodze. Pomimo ogromnych trudności, wyzysku, biedy, przekrętów, afer, stajemy się coraz bardziej świadomą światową społecznością. Ewolucja i ciągłe udoskonalanie wszystkiego co istnieje to ostateczny i najwyższy cel natury i wszystkiego, co stworzyła. A więc także ludzi i ich tworów (polityki, ekonomii, relacji, idei). To wszystko ewoluuje i cywilizuje się. Zadajmy sobie pytanie, dlaczego tak bardzo lubimy się bać? Dlaczego tak „szalejemy” na punkcie przepowiedni o końcu świata? Jakie mechanizmy psychologiczne za tym stoją? Poniżej linki do artykułów, w których poruszałem te zagadnienia:
Przepowiednia na 2018 rok która na pewno się sprawdzi! Trzymajmy się razem w obliczu tego co nieuchronne!
Koniec świata we wrześniu! Naukowcy i prorocy potwierdzają apokaliptyczny scenariusz na 2017 i 2018 rok!

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

PRAWDZIWE I UKRYWANE KORZENIE NASZYCH WSPÓLNYCH ŚWIĄT BOŻEGO NARODZENIA

Niedługo świętujemy jedne z najważniejszych i najbardziej ciepłych, familijnych polskich świat, Boże Narodzenie. Inne nazwy tego święta to Szczodre Gody (ze Słowiańszczyzny), Saturnalia (Cesarstwo Rzymskie), Sol Invictus, święto Yule, czy po prostu wakacje zimowe. Wszystkim Wam bez względu na obrządek życzę wszelkiej pozytywnej obfitości, bo zasługujemy na wszystko co najlepsze od świata, choć system od dziecka wmawia nam coś zgoła przeciwnego. Dużo miłości, radości i zwykłego codziennego ciepła i spokoju. Życzę nam byśmy dożyli czasów, w którym żaden człowiek nie musi lękać się o jutro, o byt, w których każdy będzie miał mieszkanie, odzienie, jedzenie, a także rozrywkę i inną strawę dla ducha.

Nie zapożyczajmy się na święta, nie bierzmy „super atrakcyjnych pożyczek z pierwsza spłatą dopiero za 3 miesiące”. Nie ma sensu też kłócić się i wyzywać. Święta nie muszą być idealne, nie muszą być jak z obrazka, niczym instagramie. W realnym życiu nie użyjesz fotoszopa i tysiąca filtrów. Na święta warto po prostu mieć spokój. Jeśli nie masz w rodzinie toksycznych ludzi, którzy krytykują, mądrzą się czy wyśmiewają Twój plan na życie, to polecam po prostu wyluzować i nie czepiać się pierdół.

Polecam odłożyć na bok sprawy ideologiczne, religijne, doktrynalne. Wielu ateistów, rodzimowierców, ezoteryków ma pretensje i bóle dupy o to, że istnieje taki czas w roku jak święta. Ale nie tędy droga. Tak często traci się to, co jest w życiu najważniejsze. W pewnym wieku, najczęściej koło 30-stki, zaczyna się po prostu doceniać święty spokój, ten kubek kawy i towarzystwo bliskiej osoby czy osób obok. Nie warto wkurzać się na opowieści babci czy dziadka o wojnie czy komunie. Bo każde święta razem z nimi mogą być tymi ostatnimi. Każde święta mogą być także Twoimi ostatnimi, bo nikt nie zna kolei losu. Dlatego życzę też Wam, byście za rok spotkali się w takim samym, lub nawet większym gronie.

Jakie są korzenie świąt Bożego Narodzenia? Co znaczą świąteczne symbole?

Dnia 21 grudnia jest tzw przesilenie zimowe. Jest to najkrótszy dzień w roku i jednocześnie najdłuższa noc w roku. Jest to symboliczna „śmierć” Słońca, triumf ciemności nad światłością. Towarzyszy on zimie, czyli porze roku, w której przyroda chwilowo zamiera, zaś u ludzi prace w polu ustają, aktywność organizmu zwalnia i trwa ogólne wyciszenie. Przez trzy dni do 25 grudnia Słońce jest w chwilowym „bezruchu”. Dopiero 25 grudnia Słońce wstaje na horyzoncie minimalnie dalej, a dzień jest minimalnie dłuższy. Ma wtedy miejsce triumf światłości nad ciemnością. Słońce „zmartwychwstaje” („Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w łonie ziemi” (Mt 12, 40), nowy Bóg się rodzi.

Ten tradycyjny przekaz dotyczący 3 dni ciemności i triumfu Słońca, pochodzi z prastarych, pre-totemicznych kultów, które przed wieloma tysiącami lat zauważyły odwieczne cykle przyrody. Został on uporządkowany i usystematyzowany przez pogaństwo (Słowianie, Rzym, Grecja), przyporządkowany herosom, bogom i duchom. Później to wszystko przejęło chrześcijaństwo, nadając temu zupełnie nową formę – kultu Jezusa Chrystusa, Syna Bożego. Sam Chrystus nieprzypadkowo nazywany jest przez Biblię „Słońcem Ludzkości”. Idea tych świąt doskonale wpisuje się w symbolikę koła życia, koła narodzin i śmierci. Nawet po najczarniejszej nocy przychodzi świt, nawet po największym upadku przychodzi zmartwychwstanie.

Robert Anton Wilson, znakomity autor na którego często się powołuję, często akcentuje wspólne pochodzenie, podobieństwa jak i inne wspólne mianowniki tradycji religijnych różnych ludów i kultur. Wg niego ludzkość 30.000 lat temu nawiązała „kontakt z Syriuszem”, czyli zaczęła się rozwijać. Pierwsze bardzo prymitywne kulty szamańskie i pre-totemiczne powoli przekształcały się w zorganizowane pogaństwo. Potem nastąpiła era „twardych” religii monoteistycznych, która była konieczna, by z barbarzyńskich wspólnot starożytnych i plemiennych ludzkość poszła do przodu.

Symbole świąt Bożego Narodzenia pochodzą z początków ludzkości

Do tego dochodzi cała gama tradycji ezoterycznych i gnostyckich (katarzy, apostołowie Jezusa, pierwsi chrześcijanie, templariusze, Różokrzyż, Illuminaci) które też miały te korzenie. W XX wieku ludzie zrzeszeni w „Sprzysiężeniu Wodnika” (The Aquarian Conspiracy) myśleli, jak pchnąć ludzkość na wyższy poziom rozwoju. Zastanawiał się nad tym m.in. Aleister Crowley. Cała wiedza gnostycka trzymana w tajemnicy przez tysiąclecia, została ujawniona dla dobra ludzkości. Powstała doktryna „ery wodnika” czy też „new age”, z jej licznymi wypaczeniami i szaleństwami. Wiedza ukrywana trafiła „pod strzechy”, i taki był oczywisty rezultat.

Te same symbole i archetypy są obecne od zarania dziejów, od początków istnienia ludzkości. Także rdzeń wiedzy, nazywanej przez niektórych „ukrywaną”, jest taki sam od prapoczątków, z tym że on ciągle ewoluuje i poszerza się o nowe pojęcia. Dojrzewa razem z nami, tak samo, jak ewoluują i dojrzewają inne elementy człowieczego życia, no polityka, ekonomia, wychowywanie dzieci, relacje itp. Ten przekaz pełen symboli i metafor wpływających na podświadomość można znaleźć dosłownie wszędzie aż po dziś dzień. Od świętych ksiąg, legend, mitów, bajek, baśni, aż po książki, wiersze, filmy, a nawet teledyski i gry komputerowe.

Ślady kultu Sol Invictus, Słońca Niezwyciężonego, są obecne na znaleziskach sprzed 6500 lat. Każda religia rozumie je inaczej i inaczej je nazywa. Carl Gustav Jung zaproponował zupełnie nową interpretację tych prastarych archetypów. Dawnych bogów, herosów, świętych czy duchy, przyporządkował tworom i prawidłom obecnym w psychice pojedynczego człowieka jak i w zbiorowościach ludzkich. Znaczenia, interpretacje i poglądy mogą się zmieniać na przestrzeni eonów czasu i mnogości kultur, które odchodzą jedna po drugiej. Ale one same są niezmienne i są drogowskazem dla nas.

Od 21:37 minuty kolęda „Bóg się rodzi” w wykonaniu Eleni: 😉

Wymienię kilka symboli związanych ze świętami Bożego Narodzenia:

Święta trwają do Trzech Króli, którzy tak naprawdę są trzema gwiazdami z Pasa Oriona. W pierwszych dniach stycznia „zmartwychwstałe” Słońce znajduje się odległościowo najbliżej Ziemi. Syriusz to inaczej „gwiazda pojawiająca się na wschodzie” z Biblii. Syriusz jest też od wieków natchnieniem dla szamanów, zaklinaczy duchów, kapłanów, ezoteryków, gnostyków i innych „widzących i wiedzących”. Wg Wilsona, to z Syriusza ma pochodzić odwieczna „fala świadomości”, wpływająca na losy Ziemi i przyspieszająca jej ewolucję. Cztery gwiazdy „Krzyża Północy” tworzą na niebie znak krzyża, który także został zaadaptowany przez chrześcijaństwo (ukrzyżowanie). 12 apostołów, 12 wigilijnych potraw, 12 gwiazd na fladze UE i inne dwunastki, to inaczej 12 znaków zodiaku jak i 12 miesięcy kalendarzowych.

Jezus nazywany jest także „gwiazdą poranka”. Gwiazda poranna to planeta Wenus, czyli też inna nazwa.. Lucyfera. Wg gnostyków osoba Jezusa Chrystusa to inaczej Lucyfer w pozytywie. Pamiętamy z Biblii, że Lucyfer wzgardził człowiekiem i światem materii, których uznał za niedoskonałe. Potem upadł, stając się szatanem. Nowy Testament i historia Chrystusa jest kontynuacją historii Lucyfera ze Starego Testamentu. Jezus Chrystus miał zaakceptować niedoskonały świat materii, samemu stając się człowiekiem. O ile Lucyfer nie chciał pracować na rzecz ludzkości, o tyle Chrystus „odkupił” jego winy, aktualizując ziemski system o nowe pojęcia. Cokolwiek złego nie powiedzieć o chrześcijaństwie – to wtedy było ono czymś koniecznym. Inaczej ludzkość by nie poszła do przodu.

Nazwą Jezus było nazywanych kilka starożytnych Bogów. Ewolucja tej nazwy przebiegała tak: Zeus -> Hezus -> Jezus. Z hinduskiego Boga Kriszny natomiast zrobiono Kristosa, czyli Chrystusa. Wiele zmian, które był na przestrzeni tych tysiącleci, ukształtowało dwuczłonową nazwę Syna Bożego, czyli Jezus Chrystus.

Choinka, Maryja, święty Mikołaj i inna świąteczna symbolika

Choinka to inaczej symbol Drzewa Życia z Kabały, czyli z żydowskiej tajemnej księgi. Drzewko to jest symbolem ciągłości trwania życia, jest darem ciepła w srogie, grudniowe dni.  Bombki i ozdoby choinkowe to symbole płodów ziemi i urodzaju, zaś łańcuchy to symbole węża-kusiciela. Gwiazda na czubku drzewka to symbol Bogini Gwiazd. Już w starożytnym Rzymie obdarowywano się prezentami podczas grudniowych świąt Słońca, czyli Saturnalii. Zwyczaj dzielenia sie prezentami pod koniec grudnia także pochodzi z pogaństwa. Są one symbolem dobrobytu, płodów ziemi i szacunku do nich. W ten sposób symbolicznie dziękowano Bogini Matce Gai.

Maryja to dawna Bogini Isis z kultów pogańskich, lub Szechina z Kabały. Matka-dziewica, wydająca na świat syna bożego, mesjasza, proroka, szamana itp. Zarówno Isis jak i Maryja Panna były nazywane królową niebios. W koncepcji Junga zastąpił ją archetyp „mądrej matki”. Ciekawa jest także symbolika Maryi jako dziewicy rodzącej człowieka, jako tej „nieskalanej seksem”. Ten przedziwny konstrukt pochodzi z mroków ludzkiej podświadomości, która nie wyobraża sobie własnego rodzica jako kogoś „seksualnego”. Przecież archetypowym celem rodzica jest praca, obowiązki i wychowywanie dzieci, a nie romantyzm czy seks. Wziął się on także z tradycyjnej negacji seksu jaka nastąpiła po triumfie ery ryb (czyli zakończonej w 2012 roku ery monoteizmów).

Tradycja dodatkowego talerza dla zabłąkanego wędrowca również ma korzenie starożytne i pogańskie. Wierzono że w tych dniach na świecie są obecne duchy przodków i różni inni goście „z tamtego świata„. Dodatkowy talerz na stole miał być ich uhonorowaniem czy też „przekupieniem„. to samo dotyczyło zresztą okresu od 31 października do 2 listopada, gdzie święta mają różne obrządki, z pogaństwem, chrześcijaństwem i ezoteryzmem włącznie. Dalej: dziś mówi się o świętach Bożego Narodzenia jako o świętach familijnych, jako o czasie wybaczania i pojednania, gdzie nawet zwierzęta mówią ludzkim głosem. Tak samo odbierali to poganie. Był to czas wybaczania win, nie można było się kłócić, smucić ani płakać.

Święty Mikołaj to symbol starego szamana, obecny m.in. w mitologii nordyckiej i ludów Syberii. Renifery bardzo lubią zjadać psychodeliczne (szamańskie) grzyby, szczególnie muchomora czerwonego. Stąd wzięła się tradycja lotu na reniferach, który symbolizuje psychodeliczną, duchową podróż w niebo. Wilson wiele miejsca poświęcił psychodelikom, które mają poszerzać ludzką percepcję i umożliwiać mistyczne przebudzenie. Od kapelusza muchomora czerwonego o kolorach czerwonym i białym, wziął się strój Mikołaja.

Do dziś na niektórych ziemiach Polski zachowała się tradycja, iż 6 grudnia prezenty przynosi Mikołaj, a w wigilię – Anioł lub Gwiazdor. Te dwie postaci to symbole pogańskich duchów, które miały przemierzać nocne niebo w te dni. Boże Narodzenie to święta, w których szczególną rolę pełni światło. Światełka na choinkach, stołach, balkonach, ogrodzeniach. Dawne ludy też szczególną wagę przykładały do światła w tych dniach. Podczas pogańskich świąt solarnych zostawiano ogień na noc, by duchy przodków mogły się przy nim ogrzać.

Jezus Chrystus a pogaństwo i inni Bogowie

Największe kontrowersje budzi osoba Jezusa Chrystusa i jego matki, Maryi dziewicy. Te osoby występowały, jak się okazuje, w wielu innych religiach:
-Horus (Egipt, 5000 lat temu)
-Mitra (Persja, Indie, 3200 lat temu)
-Kriszna (Indie, 2900 lat temu)
-Dionizos (Grecja, 2500 lat temu)

Mieli kilka cech wspólnych, niezależnie od kultury i epoki historycznej:
-poczęci z dziewicy, narodzinom towarzyszyła wielka gwiazda na niebie i przybycie trzech mędrców, szamanów czy też króli;
-chodzili po wodzie, uzdrawiali chorych i / lub robili inne cuda, znali arkana wiedzy tajemnej (Occult);
-zostali zamordowani, umarli na trzy dni, po czym po trzech dniach zmartwychwstali;
-byli nazywani określeniami takimi jak „syn boży” lub podobnymi;
-urodzili się, lub mieli / mają swoje święto w okolicach dnia 25 grudnia;
-mieli 12 uczniów lub 12 braci, których wtajemniczali w wiedzę, zaś pozostałym (nieprzygotowanym) ludziom odmawiali wiedzy;

Wiedzy tej, choć jest dostępna oficjalnie, próżno szukać na lekcjach historii. Choć o Powstaniu Warszawskim, II wojnie światowej czy totalitaryzmie komunistycznym nie miałem na historii ani godziny, choć starożytność wałkowano na historii całą pierwszą klasę liceum.. To o tym ani słowa. Sojusz tronu i ołtarza? Ale na poważnie, wiedzę tę spopularyzowała dopiero organizacja Zeitgeist („Duch Epoki”) w skandalizującym filmie dokumentalnym o tym samym tytule z 2008 roku.

Ostatecznie Bóg jest jeden i nie dzieli swoich dzieci na lepszych i gorszych. Tak robią ludzie. Wszyscy jedziemy na tym samym wózku, często nie zdając sobie z tego sprawy. Celem natury i ludzkości jest ewolucja i nieustanne udoskonalanie wszelkich form i przejawów życia – ekonomii, polityki, relacji, a także postrzegania i rozumienia Boga, czyli religii. Nawet w tych dniach, pod koniec grudnia, na przełomie października / listopada czy an wiosnę, świętujemy w zasadzie to samo.

Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. Radzimy sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony to 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Zwiększanie naszej świadomości i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach! Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

„DZIWNE” PRZESŁANIA KSIĄŻEK, FILMÓW I TELEDYSKÓW UJAWNIAJĄ UKRYWANĄ PRAWDĘ O ŚWIECIE!

Zaskakujące przesłania duchowe w książkach, filmach, teledyskach i innych dziełach. Artyści widzą więcej?!

Od wieków, a właściwie od tysiącleci Ci, którzy mają wiedzę, starają się ja przekazywać innym. Jest to uniwersalne prawo wszechświata, że wiedzą i informacjami należy się dzielić – wtedy one procentują. Filozofowie, muzycy, pisarze, artyści, filmowcy starają się często przekazać choć część wiedzy jaką mają, w swoich dziełach.

Przy czym często muszą się oni posługiwać językiem metafor, archetypów, symboli. W końcu Sokratesa otruto, bo mówił ówczesnej dulszczyźnie prawdę. Jezusa za to samo ukrzyżowano. Przez całe tysiąclecia największą zbrodnią były dwie rzeczy. Mianowicie: samodzielne myślenie jak i życie na własnych zasadach. To od zawsze jest największym zagrożeniem dla elity.

Za te dwa grzechy kary był radykalne – spalenie na stosie, ukrzyżowanie, czy wygnanie z wioski na śmierć głodową. I do dziś pozostał po tym ogromny lęk w podświadomości poszczególnych ludzi jak i w (nie)świadomości globalnej. To dlatego mamy taką trudność z wyjściem poza nawias społeczeństwa.

teledyski przesłanie

Szukaj głębszego przesłania, patrz szerzej niż większość

Język archetypów jest językiem prastarym i uniwersalnym. Wywodzi się on jeszcze z mitologii, a kto wie, może z czasów jeszcze wcześniejszych. Mitologie Rzymu, Greki, Słowian czy Judei (Biblia, Kabała) korzystają z tego języka. Współcześnie Carl Gustaw Jung przyporządkował mitologiczne archetypy do elementów ludzkiej podświadomości. Niestety, oficjalna psychologia nie poszła jego torem w dalszym rozwoju.

Koncepcja psychologii głębi czy archetypy zostały przez nią porzucone na rzecz tego, co mamy teraz. Czyli: masz być uspołeczniony (modne słowo), normalny, i taki jak wszyscy. Masz konsumować, pracować, rozmnażać się, i nie zadawać zbędnych pytań. Ale wróćmy do meritum.

W wielu świętych księgach, mitologiach, książkach, wierszach, filmach, serialach, teledyskach, a nawet grach komputerowych możemy odnaleźć ślady tego przesłania. Już starożytni filozofowie, sławni i znani choćby ze szkoły średniej, pisali o tym, o czym pisali dzisiejsi mistrzowie. Tacy jak Osho, Tolle, Zeland, Wereszczagin czy de Mello.

teledyski

Społeczeństwo jest nieszczęśliwe i się myli – oto zagadka tajemnej wiedzy

Wartości społeczeństwa, które jest „dulskie” i zachowawcze z natury, są wartościami zbankrutowanymi. No niestety, ale nie przyniosły one światu nic dobrego. Ludzkość jest po prostu nieszczęśliwa. Tonie w rozpaczy, w pragnieniach, namiętnościach i żądzach nie do spełnienia. Bo nawet gdyby wszystkie je spełnić za pomocą jakiejś czarodziejskiej różdżki.. To zaraz ludzie wymyśliliby sobie kolejne pragnienia, pożądliwości, i kolejne problemy i kolejnych wrogów. I znowu byliby nieszczęśliwi.

Bo taka jest konstrukcja ludzkiej psychiki. Przypomina ona pętlę Mobiusa, gdzie jeden problem generuje kilka kolejnych. I gdzie właściwie nie ma rozwiązań jej problemów. Jednostka musi sama wykonać pewną pracę by się wyzwolić. Ten, kto autentycznie i szczerze chce się uwolnić, zostanie uwolniony. Dzisiejszych „Sokratesów” nikt nie skazuje na śmierć, przynajmniej na Zachodzie. Kłopot jest taki, że większość ludzi nie jest w stanie tej pracy wykonać.

A teraz zapraszam na krótki teledysk z głębszym przesłąniem

Proponuję dziś teledyski gwiazdy pop-kultury That Poppy. Teledyski zawierają cenne przesłania. Poniżej wkleję jeden z nich:

A teraz interpretacja przesłania tego teledysku

Na początku – piramida i biali ludzie bez twarzy, bez ubrań, i taki sam, biały, bezosobowy świat – czyli matrix, system, społeczeństwo;
Potem starsi panowie w gustownych garniturach i na wózkach inwalidzkich trzymają w ręku scenariusze – czyli to, co system proponuje ludziom;
Potem jest sam diabeł (Architekt Matrixa, władca planety 😉 ) a wokół That Poppy, istoty świadomej, bezwolnie tańczą marionetki systemu – białe, bez twarzy;
Stół, na którym są kości i czaszka pozbawiona górnej części. W domyśle – czaszka pozbawiona mózgu, bo wyjęto go przez tę górną część. Kości, czyli ochłapy np od kapitalistów?
Potem gwiazda wychodzi ze studia nagraniowego (matrixa) wbrew usilnym protestom diabła;
Wychodzi na zewnątrz budynku (pokonuje barierę iluzji). Tam ludzie trzymają kartki, na których są czarno-białe twarze, podobne do tych białych wewnątrz. Wg mnie symbolizują one gotowe role, które narzuca nam społeczeństwo. Gwiazda bierze pędzel z farbą i je przekreśla – neguje, sprzeciwia się im;
Pod koniec wyrywa starym panom w garniakach scenariusze, bierze ich za wózki inwalidzkie i szura po studio.

Autor: Jarek Kefir, z inspiracji 😉

Hej! Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i u innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe jak i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od zwykłych ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane przez władze.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. W  dobie dominacji globalnych gigantów manipulacji musimy radzić sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony na serwerze WordPress to równo 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą też inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Polepszenie naszej mentalności i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach. Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

Niezwykłe przesłania w filmach, książkach, teledyskach. Zobacz sam! [VIDEO]

globalna-swiadomosc-9Zapraszam na ciekawy teledysk piosenkarki pop, pani Ariany Grande. Oczywiście, nie chodzi o wartości muzyczne tego teledysku.

Zwróćcie uwagę na ten teledysk. Ariana przybywa na planetę, która jest okupowana przez złowrogie, kosmiczne stwory. Ludzie żyją tam w więziennych klatkach. Czy coś Wam to przypomina? 😉 W 02:25 minucie Ariana zabiera złemu imperatorowi z podziemi pewien symbol. Zrywa go z szyi, po czym w 03:48 ten symbol zostaje użyty jako napęd kosmiczny w celu opuszczenia tej więziennej planety.

Ten symbol to oczywiście tzw drzewo życia, opisywany np przez kabałę. A co jeszcze widzicie w tym teledysku? Zapraszam do dyskusji.

W poniższych felietonach poruszałem tematykę przesłań z książek, filmów, wierszy itp:
Wróć do bajek, baśni i wierszy z młodości a odkryjesz coś niezwykłego..
Ziemia to planeta-więzienie? Baśnie, legendy, książki i filmy mówią o tym od dawna..
Jak opuścić ziemskie piekło, więzienie bez ścian? Klucz jest w trylogii „Władca Pierścieni”
Niezwykłe, wzruszające i dające nadzieję przesłania książek i filmów
Bądźmy jak główny bohater filmu „Truman show” – uwolnijmy i obudźmy się!
Niezwykłe książki i opracowania pomagające zrozumieć trud naszej ziemskiej drogi

W wielu legendach, podaniach, świętych księgach, wierszach, książkach, filmach, a nawet teledyskach czy grach komputerowych – jest zawarte pewne głębsze przesłanie. Często jest to przesłanie duchowe, o sytuacji na Ziemi, o wartościach, albo o tym, jak wydostać się z ziemskiego „więzienia bez ścian„. Ten przekaz tych wszystkich dzieł, jest kompatybilny z ludzką podświadomością, chociaż świadomość (umysł logiczny) najczęściej tego przekazu nie rozumie, nie dostrzega.

Otwartym pozostaje pytanie, dlaczego twórcy, artyści itp, od zarania dziejów aż po dziś dzień, umieszczają tego typu przekazy. Które są czytelne dla podświadomości każdego człowieka, ale tylko nieliczni rozumieją na logikę, o co w nich chodzi. Większość ludzi widząc film Star Wars będzie widziało efektowną strzelaninę, i będzie się podniecało powierzchownością, np kostiumami. Tylko nieliczni dostrzegą głębszy przekaz.

A teraz zapraszam na ten teledysk Ariany Grande:

Autor: Jarek Kefir

Witam!:) Moja strona funkcjonuje dzięki darowiznom. Ten system zapewnia niezależność od różnych opcji politycznych i wszelkich „reklamodawców.” Nie jestem zrzeszony z żadną partią, ideologią ani organizacją. O funkcjonowanie bloga i poszerzanie wiedzy dbam sam. Możesz wesprzeć moją, ale także i Twoją stronę, i tym samym czynnie uczestniczyć w jej rozwoju i w rozpowszechnianiu cennych informacji. Z pewnością da to dobre owoce. Dołącz więc do grona twórców!
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Jakie są korzenie świąt Bożego Narodzenia? Będziesz w szoku gdy to przeczytasz!

Jaka jest geneza, pochodzenie tradycji związanych ze świętami Bożego Narodzenia? Jakie jest znaczenie świątecznych, bożonarodzeniowych symboli?

boze-narodzenieKolejny rok się kończy, nadchodzą święta Bożego Narodzenia. Dobrze, jeśli spędzisz ten dzień w ciszy, z ludźmi których lubisz. Trochę gorzej, gdy będziesz musiał go spędzić z ludźmi którzy życzą Ci źle, ale ukrywają to pod parawanem obłudnej troski i złośliwych pytań. Na święta bierzemy kredyty, harujemy z tydzień by wszystko przygotować, przy tym kłócimy się, denerwujemy, wyzywamy.

Bo przecież wszystko ma być naj. Ma być idealnie, na maxa, wszystko perfekcyjnie zapięte na ostatni guzik. Tak perfekcyjnie i „z obrazka„, by zawstydzić nawet puszczane od wielu lat reklamy Tchibo i Coca-Coli. I przy okazji, by zawstydzić także szykowane niezliczone godziny świąteczne kreacje wstawiane przez „blogerki modowe” na Instagrama.

Już naprawdę nieliczni celebrują te święta jako wydarzenie religijne. Takich osób jest w Polsce może kilkanaście procent. W większości przypadków można usłyszeć słowa: „Tak, Jarek, ja też w to nie wierzę, ale chcę by rodzina się spotkała, by dzieci się cieszyły, by było fajnie„. I takie podejście jest jak najbardziej ok. Ja postaram się przypomnieć, jaką genezę mają i same święta, i zwyczaje świąteczne. To, że chrześcijaństwo zapożyczyło ogrom wierzeń z kultów pogańskich, wiedzą chyba wszyscy moi czytelnicy.

Chrześcijaństwo w zasadzie wyrosło z pogaństwa, jest jego naturalnym przedłużeniem, ewolucją, mutacją. Sama koncepcja Trójcy Świętej istnieje w wielu obrządkach pogańskich, istnieje też w naukach ezoterycznych i gnostyckich. Chrześcijaństwo po prostu nadało temu inne nazwy i nieco przekręciło pierwotne znaczenie. Chrześcijańscy święci to odpowiedniki dawnych pogańskich bogów czy archetypów.

Największe kontrowersje budzi osoba Jezusa Chrystusa i jego matki, Maryi dziewicy. Te osoby występowały, jak się okazuje, w wielu innych religiach. Oto tylko kilka przykładów:
-Horus (Egipt, 5000 lat temu)
-Mitra (Persja, Indie, 3200 lat temu)
-Kriszna (Indie, 2900 lat temu)
-Dionizos (Grecja, 2500 lat temu)

Owi bogowie mieli kilka cech wspólnych, niezależnie od kultury i epoki historycznej:
-poczęci z dziewicy, narodzinom towarzyszyła wielka gwiazda na niebie i przybycie trzech mędrców, szamanów czy też króli;
-chodzili po wodzie, uzdrawiali chorych i / lub robili inne cuda, znali arkana wiedzy tajemnej (Occult);
-zostali zamordowani, umarli na trzy dni, po czym po trzech dniach zmartwychwstali;
-byli nazywani określeniami takimi jak „syn boży” lub podobnymi;
-urodzili się, lub mieli / mają swoje święto w okolicach dnia 25 grudnia;-mieli 12 uczniów lub 12 braci, których wtajemniczali w wiedzę, zaś pozostałym (nieprzygotowanym) ludziom odmawiali wiedzy;

A teraz nieco inne wytłumaczenie. Otóż jak sądzą chrześcijanie ortodoksyjni, nazywający samych siebie „chrześcijanami biblijnymi„, z opisu biblijnego wynika, że Jezus urodził się we wrześniu lub październiku. Na to wskazuje opisana w biblii pora roku w Palestynie. Jaką genezę ma więc data 25 grudnia, i dlaczego była taka ważna dla pogan, w tym Słowian?

21 grudnia to dzień przesilenia zimowego – najdłuższa noc w roku. Potem następuje 3 dni „zawieszenia„, zaś 25 grudnia dzień jest już te kilka minut dłuższy, po raz pierwszy. Następuje symboliczne zwycięstwo światłości nad ciemnością, co świętują obrządki pogańskie jak i chrześcijańskie. Inaczej: dnia 21 grudnia Słońce symbolicznie „umiera„, zaś dnia 25 grudnia „zmartwychwstaje„. Zupełnie jak w żydowskim micie o Jezusie, który zmartwychwstał po trzech dniach.

Poniżej wymienię, co oznaczają symbole i zwyczaje świąteczne, chrześcijańskie:

-Krzyż od zawsze był symbolem kultów solarnych, a więc pogańskich. Chrześcijański Jezus nazywany jest słońcem ludzkości, czy też gwiazdą poranka. Chrześcijaństwo przejęło i ten symbol, lekko go modyfikując;

-Nazwa Jezus Chrystus. Po reformie imperatora Konstantyna, którzy narzucił Rzymowi nową, hybrydową religię chrześcijaństwa, było wiele propozycji bogów i bóstw. Ewolucja dwóch członów nazwy przebiegała tak: Zeus -> Hezus -> Jezus, zaś z Kriszny zrobiono Chrystusa. Potem kolejna zmiana (było ich tysiące na przestrzeni lat) połączyła te dwa bóstwa w jedno – Jezusa Chrystusa;

-Choinka jest symbolem „drzewa życia” z Kabały (inna część mitologii żydowskiej, obok Talmudu i Biblii). Jest też ona symbolem trwania życia jak i daru ciepła podczas długich i chłodnych, grudniowych dni. Bombki i ozdoby choinkowe to symbole płodów ziemi i urodzaju, zaś łańcuchy to symbole węża-kusiciela. Gwiazda na czubku drzewka to symbol Bogini Gwiazd.

-Prezenty – ten zwyczaj także pochodzi z tradycji pogańskich. Już wtedy starożytni poganie obchodzący Saturnalia lub inne święto solarne, obdarowywali się podarunkami. Przygotowywano je z szacunku do jedzenia i dobrobytu darowanego ludziom przez Boginię-Matkę (Gaja)

-Maryja to Isis z kultów pogańskich, lub Szechina z Kabały. Matka-dziewica, wydająca na świat syna bożego, mesjasza, proroka, szamana itp. Także królowa niebios. W koncepcji Junga zastąpił ją archetyp „mądrej matki„.

-Tradycja dodatkowego talerza dla zabłąkanego wędrowca również ma korzenie starożytne i pogańskie. Wierzono że w tych dniach na świecie są obecne duchy przodków i różni inni goście „z tamtego świata„. Dodatkowy talerz na stole miał być ich uhonorowaniem czy też „przekupieniem„;

-Dziś mówi się o świętach Bożego Narodzenia jako o świętach familijnych, jako o czasie wybaczania i pojednania, gdzie nawet zwierzęta mówią ludzkim głosem. Tak samo odbierali to poganie. Był to czas wybaczania win, nie można było się kłócić, smucić ani płakać;

-Dziś na święta zapalamy świeczki jak i światełka na choinkach, dekorujemy nimi także inne elementy domu, np balkony. Dawne ludy także przykładały dużą wagę do światła i ognia. Podczas pogańskich świąt solarnych zostawiano ogień na noc, by duchy przodków mogły się przy nim ogrzać;

-Dzielimy się opłatkiem składając sobie życzenia. Poganie, w tym Słowianie, dzielili się w tych dniach chlebem by przypieczętować swoje więzi;

-Święty Mikołaj to symbol starego szamana, obecny m.in. w mitologii nordyckiej i ludów Syberii. Renifery bardzo lubią zjadać psychodeliczne (szamańskie) grzyby, szczególnie muchomora czerwonego. Stąd wzięła się tradycja lotu na reniferach, który symbolizuje psychodeliczną, duchową podróż w niebo. No i od kapelusza muchomora czerwonego o kolorach czerwonym i białym, wziął się strój Mikołaja. Do dziś na niektórych ziemiach Polski zachowała się tradycja, iż 6 grudnia prezenty przynosi Mikołaj, a w wigilię – Anioł lub Gwiazdor. Te dwie postaci to symbole pogańskich duchów, które miały przemierzać nocne niebo w te dni.

Na zakończenie dodam, że tradycje wielu narodów, kultur, epok historycznych, przeplatają się. Występuje w nich wiele elementów wspólnych. Te elementy wspólne to tzw tradycja ezoteryczna. Szukajmy tych punktów wspólnych. Patrzmy na świat holistycznie, jak na całość. Ludzie uwielbiają wyznawać jakieś religie i walczyć między sobą. Szkoda że nie dostrzegają, jak wiele ich łączy.

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

A Ty? Z jaką postacią z Matrixa się utożsamiasz?

A Ty? Z jaką postacią z Matrixa się utożsamiasz?

matrix metaforySaga matrix jest znana chyba nam wszystkim. Trudno o osobę interesującą się naszymi tematami alternatywnymi, która nie znałaby tych filmów. Wielu z Was albo rozważało na ten temat, albo własnoręcznie poszukiwało interpretacji metafor i symboli w nich zawartych. Bez wątpienia są to dzieła sztuki filmowej powstałe po to, by budzić ludzkość. Z tym, że jak należy je właściwie interpretować? Nie ma czegoś takiego jak właściwa interpretacja. Ta saga jest jak hologram – dostrzeżesz w niej to, co masz w sobie i to, na co jesteś aktualnie gotowy.

Jakiś czas temu zadano mi pytanie w stylu, z jaką postacią z filmu matrix się utożsamiam. Czy z Neo, czy z Morfeuszem? Wtedy nie wiedziałem jak odpowiedzieć, a dziś już wiem. Odpowiedź może być szokująca dla wielu Czytelników mojej strony. Jednak zastanówcie się, czy mam mówić szczerze, od serca, czy może wolicie słodkie kłamstwa, np w stylu new age?

Otóż utożsamiam się z postacią Architekta Systemu.

Nie z Neo ani nie z Morfeuszem, choć bardzo doceniam archetypową postać, jaką grała tam silna i wyzwolona kobieta, Trinity. Już tłumaczę o co w tym chodzi. Otóż wielu ludzi interpretujących sagę matrix utożsamia postać Neo z człowiekiem, który się przebudził i który dokonuje zmian w systemie. Wg mnie taka interpretacja nie jest interpretacją w pełni poprawną.

Dla mnie postać Neo jest symbolem wręcz odwrotnym. Jest ona symbolem głupiutkiego, naiwnego, romantycznego i przede wszystkim NIEŚWIADOMEGO buntu. Jest to bunt dla samego buntu, jako sztuka dla sztuki. Dojrzała świadomość przychodzi wtedy, gdy zrozumiesz że po pierwsze Neo zapłacił najwyższą cenę za swój bunt, bo umarł. A po drugie, gdy zrozumiesz, że zarówno Wyrocznia jak i Morfeusz pracowali dla.. Architekta.

Czy bunt Neo naprawdę zmienił coś w systemie? To jest naprawdę dyskusyjna sprawa. Cała saga matrix praktycznie nic o tym nie mówi. To, czy romantyczny i głupiutki bunt Neo cokolwiek zmienił, zakrywa piołun milczenia. To coś w stylu baśniowej zasłony dymnej, która każe nam wierzyć, że po ślubie bohaterowie żyli długo i szczęśliwie. Jednak życie realne bardzo często pokazuje, że ślub, kredyty, obowiązki, kierat dnia codziennego – są mordercami miłości. Czy to samo można odnieść do matrixa?

W trzeciej części filmu zawarty został czasowy pokój między Syjonem a maszynami. No i ważna jest także pewna obietnica Architekta systemu. I to by było na tyle jeśli chodzi o zmiany w systemie. Najważniejsza w tym wszystkim jest obietnica Architekta podczas rozmowy z jego prawą ręką i powierniczką, czyli Wyrocznią:

Wyrocznia: A to ci niespodzianka.
Architekt: Grałaś w niebezpieczną grę.
W: Zmiany zawsze takie są.
A: Jak myślisz, jak długo potrwa ten pokój?
W: Tak długo, jak to będzie możliwe. A co z innymi?
A: Jakimi innymi?
W: Tymi, którzy będą chcieli wyjść.
A: Oczywiście, zostaną uwolnieni.
W: Mam twoje słowo?
A: Czym ty myślisz, że jestem? Człowiekiem? (Za kogo ty mnie masz? Za człowieka?)

Ci którzy autentycznie będą chcieli się uwolnić i będą na to gotowi, zostaną uwolnieni. I to jest w tym najważniejsze, o to toczy się ta cała gra, nazywana przez new age „przebudzeniem” lub „oświeceniem„. Neo chciał się uwolnić i był gotowy – więc został uwolniony, bo umarł. Jedna z teorii ezoterycznych głosi, że co okres jednego eonu otwiera się „okno„, przez które z ziemskiego więzienia uwalniane są miliony dojrzałych dusz Które odrobiły już swoje lekcje i które są już gotowe, by pójść dalej, ku wyższym płaszczyznom życia, niż ziemska, trudna rzeczywistość.

Oczywiście, jest to teoria nie do sprawdzenia i nie do potwierdzenia, jak wiele teorii z ezoteryki, gnozy, okultyzmu. Zawsze powtarzam, że nie musisz w nic wierzyć. Ba, wiara na słowo, wiara bez sprawdzenia i potwierdzenia, jest nowotworem umysłu, i tu racjonaliści i sceptycy mają rację. Cenne jest to, co działa, co możesz sprawdzić, co możesz wcielić w życie. To, dzięki czemu życie Twoje i Twoich bliskich staje się lepsze, pełniejsze, szlachetniejsze.

Bezproduktywny i naiwny w swej naturze bunt i walka z ludźmi i z systemem kończy się zawsze tym samym. Czyli chorobami, wyniszczeniem i przedwczesną śmiercią. A najczęściej – ostracyzmem, kpinami, drwiną, opluwaniem w dyskusjach. Historia zna dużą liczbę takich przypadków. Ja proponuję inne wyjście. Owszem, możesz zmienić, zainspirować człowieka, grupę ludzi a nawet system. Jednak znaj ograniczenia i tempo ewolucji (rozwoju) struktur (człowieka, grupy ludzi, systemu), które chcesz zmienić. Jeśli Twoja ingerencja w tempo rozwoju człowieka bądź systemu będzie zbyt głęboka i niekompatybilna z tempem jego rozwoju – to zostaniesz ukarany przez siły równoważące (korygujące).

Dlaczego utożsamiam się z Architektem systemu, a nie z romantycznymi wojownikami chcącymi jego zmiany? Popieram pogląd, że obecny ziemski system może przypominać piekło, że jest on ograniczający, niesprawiedliwy, krzywdzący. Jednak jeśli nie podoba Ci się ten system, a na pewno Ci się nie podoba.. To nie walcz z nim, tak jak to każą rozgorączkowane, młodzieńcze głowy. Z systemem lepiej zawrzeć pokój, zostawić go samemu sobie.

Nie popierać go i nie być jego bezmyślną, kredytową baterią, ale jednocześnie nie walczyć z nim. O tym mówił Osho i wielu innych myślicieli. Rewolucjonista wcale nie jest wolny. On jest tak samo zależny od systemu, jak osoba która ten system popiera i tworzy. I rewolucjonista i osoba tworząca system, potrzebuje go do życia. Prawdziwa wolność zaczyna się wtedy, gdy rezygnujesz i z popierania systemu i jego elementów (np ideologii, religii i innych), i z walki z nimi.

Jaki jest dalszy krok? Nie podoba Ci się obecny system? Okej, olej go, zawrzyj z nim pokój, pakt.. I stwórz sobie swój własny system alternatywny. Czyli system, w którym będziesz Ty, Twoja miłość, Twoi przyjaciele, znajomi, rodzina. Część z nich odejdzie, bo nie będzie mogła być z odnowionym Tobą. Tak było w moim przypadku –  w marcu i kwietniu wielu ludzi odeszło z mojego życia, gdy powstałem z umarłych. Tak będzie lub było i w Twoim przypadku.

Dawne wampiry, stalkerzy, gnębiciele, nagle przestaną być zainteresowani Twoją osobą a potem znikną zupełnie. Tak było w moim przypadku i tak też będzie lub było w Twoim przypadku. Pracuję w miejscu, gdzie ilość ekstrawertyków i odważnych ludzi jest bardzo duża. Niby to powinno być piekło dla osoby takiej jak ja.. Jednak przestało nim być właśnie w tym okresie – na przełomie marca i kwietnia. Sam byłem w szoku, że to działa. Pozwól sobie być sobą, pozwól też innemu człowiekowi być sobą.

Pozwól innym na ignorancję, na nieświadomość, na popełnianie błędów, na upadanie a potem podnoszenie się. Oni mają swoje, często bardzo trudne i brutalne życiowe lekcje. My stoimy już z boku. Bądź pełen empatii i współczucia dla ziemskich dzieci, które muszą doświadczać non stop tych trudnych lekcji. Ty też byłeś taki sam jak oni, a nawet niżej. I oni kiedyś będą tacy jak Ty teraz, a nawet wyżej, ponieważ takie są prawa ewolucji ludzkiej istoty.

Jeśli chcesz na siłę zmieniać ludzi na swoją modłę, to oni to podświadomie wyczują, i będą Ci dopierdalać na najróżniejsze sposoby. Ty będziesz wtedy tłumaczył to sobie tak, że oni nie dorośli do wiedzy, i dlatego Cię atakują.. Za głoszenie niepopularnej „prawdy„. I będziesz obrastał w próżny egoizm i pychę, że Ty jesteś taki oświecony, a inni ludzie to duchowe ameby. Prawda jest jednak taka, że to Ty nie chcesz poznać pełni wiedzy.

Wybrałeś walkę z tym, co jest, zamiast olać to, i stworzyć coś nowego, autorskiego. Już Konfucjusz zauważył, że lepiej zapalić maleńką świeczkę, niż przeklinać ciemność. O tym mówił m.in. Vadim Zeland w książkach „Transerfing Rzeczywistości”. By przestać walczyć z ludźmi i z systemem, bo to prowadzi do nieszczęść, chorób i śmierci. On polecał by samemu stać się kimś na kształt nadzorcy, architekta systemu – swojego własnego systemu.

Świata nie można zmienić jeśli on sam tego nie chce, ale można wybrać swoją rolę w nim.

Cytuję: „Ludzie będą do ciebie przychodzić i odchodzić, bo takie jest życie. Osoby rezonujące z twoim odbiorem prawdy i doświadczeniem zainspirujesz i pomożesz. Resztę ludzi utwierdzisz w ich przekonaniach. Każdy zobaczy w tobie to, na co jest gotowa jego świadomość. Dla jednych będziesz szalony i głupi, dla innych mądry i fascynujący. Najważniejsze, żebyś był Prawdziwy. Doświadczasz, błądzisz i uczysz się w zgodzie z własną duszą.”

Cytuję: „Jak sądzisz, dlaczego obudzeni nie budzą innych z błędnego snu? Być może dlatego, że małych dzieci, których całe szczęście zawiera się w mocnym śnie – nie należy budzić. Dzieci rosną w czasie snu. Jeśli nie będą w porę kładły się spać, to mogą zachorować, a wówczas w swoim dorosłym życiu nie będą w stanie w pełni zrealizować swoje przeznaczenie. Dzieciństwo wymaga większej ilości snu i dzieci powinny spać.
Taka sama jest natura niedojrzałych dusz. Są one dziećmi, niezależnie od tego, w jakim wieku są ich ciała. Ich radość, zachwyt, potrzeby koncentrują się wokół spraw powierzchownych, podobnie jak życie dzieci koncentruje się wokół słodyczy i zabawek. Dlatego obudzeni idą powoli i cicho, by odgłos ich kroków nie przeszkadzał tym, którzy głęboko śpią. Po drodze budzą oni jedynie tych, którzy wiercą się w swoich łóżeczkach. To właśnie im owi podróżni na ścieżce rozwoju cicho podają rękę.
Dlatego droga rozwoju duchowego nazywana jest mistyczną. Nie ma nic złego w tym, że budzeni są nieliczni, a wielu pozostawia się, by spali. Z drugiej strony pomyślcie, jaką wielką dobrocią jest pozwolić wyspać się tym, którzy potrzebują snu.”
~Inayat Khan

Cytuję: „Przestańcie słuchać infantylnych głupców, którzy wam każą walczyć z Systemem. System to konstrukcja stworzona przez czyste Źródło by ogarnąć tą planetę małp. System to porządek energetyczny, to granice wyznaczające czasoprzestrzenie, to reinkarnacja, to pieniądz który uczący, że życie kosztuje, że nie ma czegoś takiego jak wieczne marnowanie energii. Oczywiście, że widzimy istoty pasożytujące na innych, ale tak na prawdę to my sami pasożytujemy na energiach swojej duszy i ta prawda kłuje nas w oczy. Walczmy z własną ignorancją, a nie z systemem. Wiatrak tylko mieli mąkę lub produkuje prąd, z nim się nie walczy bo to dziecinne.”
~Mirosława J. (nie podaję pełnego nazwiska bo może sobie nie życzyć)

Cytuję: „Buntownikiem jest nie ten, kto przeciwstawia się społeczeństwu, ale ten, kto rozumie całą jego grę i po prostu z niej rezygnuje. Staje mu się ono obojętne. Nie jest przeciw niemu. I to jest piękno buntu: wolność… Rewolucjonista nie jest wolny, bo ciągle z czymś walczy – jak może być wolny? Ciągle się czemuś przeciwstawia – jak, działając przeciw czemuś, może być wolny? Wolność oznacza zrozumienie. Trzeba zrozumieć grę i widząc, że z jej powodu dusza nie może się rozwijać, że z jej powodu nie możesz być sobą, po prostu zrezygnować z niej bez szramy na duszy. Przebaczasz, zapominasz i żyjesz, nie trzymając się społeczeństwa ani w imię miłości, ani w imię nienawiści. Dla buntownika społeczeństwo po prostu znikło. Może żyć w świecie albo odejść od świata, ale nie należy już do niego.”
~Osho

Mark Passio odczytuje alegorie „Matrixa„:

Autor: Jarek Kefir

Witam!:) Moja strona funkcjonuje dzięki darowiznom. Ten system zapewnia niezależność od różnych opcji politycznych i wszelkich „reklamodawców.” Nie jestem zrzeszony z żadną partią, ideologią ani organizacją. O funkcjonowanie bloga i poszerzanie wiedzy dbam sam. Możesz wesprzeć moją, ale także i Twoją stronę, i tym samym czynnie uczestniczyć w jej rozwoju i w rozpowszechnianiu cennych informacji. Z pewnością da to dobre owoce. Dołącz więc do grona twórców!
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

WRÓĆ DO BAJEK, BAŚNI I WIERSZY Z MŁODOŚCI A ODKRYJESZ COŚ NIESAMOWITEGO!

Wróć do bajek, baśni i wierszy z młodości a odkryjesz coś niezwykłego..

Polecam Wam wszystkim- wróćcie po latach do bajek, baśni, wierszy i lektur z dzieciństwa i czasów nastoletnich. Czytajcie je z perspektywy posiadanej wiedzy.. Np „Mały Książę” – jest tam tyle archetypów i ukrytych znaczeń, że aż szok. Przykład kolejny: „Oda do Młodości” Mickiewicza. Wcale nie jest to głukowata pochwała wieku młodzieńczego jak mylnie uczyli nas poloniści..

Mickiewicz był wtajemniczonym okultystą jak i… Swego czasu uczestniczył w ewolucji ludzkiej mentalności jako jeden z tysięcy liderów. Dziś takich liderów są miliony, ale do rzeczy. Otóż dał on podwaliny pod ideologię romantyzmu, uświęcenia miłości, szanowania uczuć, kobiet. Ta zmiana była konieczna. Dziś wiemy że potrzebujemy romantyzmu wersji 2.0, dojrzałego. Ale wtedy w tych trudnych, konserwatywnych czasach, była to nowość na miarę przeskoku ewolucyjnego.

Wiele pojęć dziś przyjmowanych jako coś oczywistego (romantyzm, humanitaryzm, patriotyzm, państwowość, narodowość) jeszcze nie tak dawno była zupełnie nieznana. Lub znana 0,1% społeczeństwa lub mniej (szlachta), którzy uważali się np za Sarmatów i patriotów. Podczas gdy pozostali (chłopi, mieszczanie, rzemieślnicy, armia) nie znali pojęcia narodowości i uważali się za „tutejszych„, zaś przez 0,1% elity byli nazywani chamami. I określani jako wręcz inna narodowość. Ludzkie świadomości zbiorowe, ludzka mentalność ciągle ewoluuje, zmienia się. Ta ezoteryczna teza jest prawdziwa.

20818962_269925080160144_3046011625764263472_o

Trzeba jednak właściwie skoordynować to, w jaki sposób chcesz się przyłączyć do tej ewolucji, zmiany. Wg mnie nie może ona przybierać postaci histerycznej, nacechowanej złymi emocjami walki z systemem. Przecież i ja i Wy jesteśmy częścią systemu, dziećmi planety Ziemi. Dzięki niemu żyjemy, doświadczamy, uczymy się, i bywa że radujemy się. Ideologie, religie i system prawny są ograniczające i złe. Ale pełnią one rolę knebla, stabilizatora systemu. Pomyśl co by było gdyby zlikwidowano prawo, więzienia, policję, wojsko, straż graniczną.

Jak wielka anarchia i chaos by wtedy panowały. Wszystkie ludzkie negatywne instynkty i pożądania, ukrywane pod maskami zasad, norm i życia społecznego z jego dulszczyzną, nagle by eksplodowały. Ziemski system pozwala i tak stanowczo na zbyt wiele. Człowiek dopuści się rzeczy najwznioślejszych jak i najpodlejszych, tylko dlatego że może i że system nie stawia mu ograniczeń. Nie ma innego powodu. Więzienia, prawo, policja są jako takim straszakiem, ogranicznikiem. Identyczną rolę pełnią ideologie i religie.

Emocjonalna i nachalna walka z systemem prowadzi do jednego – do chorób, wyniszczenia i przewlekłej śmierci. System ziemski nie rozumie że Ty chcesz dobrze, że chcesz jego ewolucji, bo nie rozpoznaje pojęć dobra i zła. Jego mechanizmy obronne atakują Cię wtedy z całą siłą. Nie namawiam do stania się baterią tego systemu bądź kimś złym. Zrezygnuj z tego, z czego chcesz zrezygnować w tym systemie. I weź to, co chcesz – ale autentycznie chcesz. Cała reszta, czyli oczekiwania i wymagania innych ludzi, jest zupełnie bez znaczenia. Zawrzyj w ten sposób pokój ze światem, z ludźmi, z systemem. A wtedy jego mechanizmy korygujące i zabezpieczające zostawią Cię w spokoju.

ciekawostki

Wymienię kilka fragmentów „Ody do Młodości„, bardzo znamiennych:

Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy;
Młodości! dodaj mi skrzydła!
Niech nad martwym wzlecę światem

(…)

Takie widzi świata koło,
Jakie tępymi zakreśla oczy.

(…)

Patrz na dół – kędy wieczna mgła zaciemia
Obszar gnuśności zalany odmętem;
To ziemia!
Patrz. jak nad jej wody trupie
Wzbił się jakiś płaz w skorupie.
Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem;

(…)

Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga;
Łam, czego rozum nie złamie

(…)

Dalej, bryło, z posad świata!
Nowymi cię pchniemy tory,
Aż opleśniałej zbywszy się kory,
Zielone przypomnisz lata.”

Całość dostępna tutaj (LINK). Podpowiem co do jednego fragmentu. Płaz wychodzący z mętnej ziemskiej wody jest symbolem ewolucji, zrozumienia, zmiany mentalności na lepszą, wyższą. Płazy są ewolucyjnie organizmami o stopień wyżej niż ryby pływające w wodzie. Moment gdy życie wyszło z wody na ląd jest jednym z momentów przełomowych na Ziemi. Ryba jest jeszcze symbolem nieświadomości, braku duszy i.. chrześcijaństwa. Co do reszty fragmentów – interpretację pozostawiam Wam.

duchowosc

Kolejną ciekawą pozycją jest książka „Mały Książę” Antoniego Saint Exupery’ego. Jest ona napisana językiem symboli i archetypów. Była aktualna lata temu, gdy ją wydano, i będzie aktualna zawsze, aż po kres istnienia świata. Opisuje ona zjawiska i schematy które są uniwersalne i ponadczasowe. Mowa jest tam o dbaniu o jakość swoich emocji – pokazana jako przeczyszczanie wulkanów na planecie księcia. Wulkan wygasły może być symbolem cienia wypartego do głębin podświadomości.

Już wtedy zauważano, że ideologie, religie i inne ludzkie doktryny są coraz bardziej nieprzystające do realiów i niewydolne. Latarnik wciąż zapalał latarnię podług starego schematu. Nie zauważył on, że jego świat cały czas się zmienia – zaczyna krążyć coraz szybciej. Z tego powodu zapalanie latarni przez latarnika podług starych wytycznych miało coraz mniejszy sens. I tak samo jest z ideologiami, religiami i innymi doktrynami, np społecznymi, psychologicznymi. Są one umarłymi tworami (zombie), powstałymi przed wiekami lub tysiącleciami. Przykładem sztandarowym jest wzięty sprzed wieków konflikt lewica kontra prawica. Dziś on żadnego sensu już nie ma. Jednak żyje on w milionach umysłów jako twór-zombie, i straszy kolejne ziemskie generacje.

Najbardziej urzekła mnie przenośnia związana z kobietami i relacjami damsko męskimi. Kobiety zostały tam opisane jako róże, piękne ale z kolcami obronnymi. Mały książę przyznał, że powinien swoją różę oceniać podług czynów, a nie słów. Kończąc wędrówkę po rubieżach kosmosu, po latach, zamierzał do niej wrócić.. Oto jeden z fragmentów o róży:

Cytuję: „Wtedy róża znów zaczęła kaszleć, aby Mały Książę miał wyrzuty sumienia. W ten sposób mimo dobrej woli płynącej z jego uczucia Mały Książę przestał wierzyć róży. Wziął poważnie słowa bez znaczenia i stał się bardzo nieszczęśliwy.
– Nie powinienem jej słuchać – zwierzył mi się któregoś dnia – nigdy nie trzeba słuchać kwiatów. Trzeba je oglądać i wąchać. Mój kwiat napełniał całą planetę swoją wonią, lecz nie umiałem się nim cieszyć. Historia kolców, która tak mnie rozdrażniła, powinna rozczulić…
Zwierzył się jeszcze:
– Nie potrafiłem jej zrozumieć. Powinienem sądzić ją według czynów, a nie słów. Czarowała mnie pięknem i zapachem. Nie powinienem nigdy od niej uciec. Powinienem odnaleźć w niej czułość pod pokrywką małych przebiegłostek. Kwiaty mają w sobie tyle sprzeczności. Lecz byłem za młody, aby umieć ją kochać.”

demony

Całość jest dostępna tutaj (LINK). Mały książę opuszcza Ziemię po udzieleniu lekcji człowiekowi, którego spotkał na pustyni. Pustynia przez starożytnych mistyków jest uważana za symbol naszego ziemskiego systemu i wynikającego z niego niedostatku. Materialnego, emocjonalnego i duchowego. Wygnanie na pustynię jest jednym z ważniejszych motywów w biblii. Ale do rzeczy: Mały książę mówi wprost, że ucieczka z Ziemi możliwa jest tylko poprzez śmierć. Ciało określa on tylko jako doczesną, tymczasową skorupę.

Niby tylko szkolna lektura, a jak wiele można z niej wywnioskować gdy jest się dorosłym. Jeszcze więcej można odczytać, jeśli posiadasz już jakąś wiedzę. Wtedy interpretacja jest jeszcze inna i jeszcze szersza. Podobne motywy są zawarte w książce Astrid Lindgren „Bracia Lwie Serce„. Niby była to lektura dla dawnej ośmioklasowej podstawówki zaakceptowana przez MEN.. Ale rzeczy tam zawarte i jej przesłanie jest wręcz szokujące. Całość jest dostępna tutaj (LINK).

Obaj bracia umierają na Ziemi i reinkarnują się na innej, odległej planecie. Autorka pisze wprost że jest to nowe życie, i że Słońce ich dawnej planety, Ziemi, jest gdzieś na nieboskłonie, ale bardzo, bardzo daleko. Bracia są podróżnikami (Elohim – galaktycznymi ziarnami) którzy podróżując przez kosmos, pomagają w ewolucji planet na których się pojawiają. Trafiają do planety gdzie są dwie doliny. Drugą dolinę opanowuje złowrogi imperator i tyran, Tengil. Jest tam też opisany, w metaforyczny sposób, mechanizm prawa karmy.

przebudzenie

Rolą braci na tej planecie jest oswobodzenie doliny od tyranii Tengila. Młodszy z braci ma swoje własne zadanie – nabycie odwagi i hartu ducha pomimo tylu niesprzyjających okoliczności. W dolinie gdzie rządził Tengil, cudem odnajduje on swojego dziadka – znajomego z poprzednich żyć. Konspiracja braci prowadzi do konfrontacji, pokonania Tengila i towarzyszącego mu smoka (symbol systemu?) i wolności dla doliny. Jak jednak to wszystko się kończy?

Bracia przypłacają to chorobą i wyniszczeniem – brzmi znajomo? Starszy z braci został poparzony przez ogień z paszczy smoka i szybko tracił zdrowie i siły. Podejmują oni decyzję o świadomym samobójstwie. Po jego dokonaniu, od razu odradzają się na jeszcze innej planecie. Co ciekawe, motyw śmierci jako wyzwolenia z ziemskiego systemu, przewija się w wielu książkach, podaniach, filmach, od biblii począwszy. W filmie Dark City z 1998, jeden z bohaterów budzi się ze snu regulowanego przez mechanizm znajdujący się w głębi Ziemi. Traci on jednak zmysły, i popełniając samobójstwo mówi, że jest to jedyna droga do wyzwolenia.

Nie jest to wg mnie wyjście dobre. Osoba która popełnia samobójstwo, może potem narodzić się ponownie, np w Somalii czy Indiach jako żebrak. To życie które teraz mamy, choć często bardzo trudne, jest niepowtarzalną i unikatową szansą za którą warto codziennie dziękować. Jeśli to czytasz to masz szczęście większe niż miliardy ludzi którzy nie umieją czytać, nie mają internetu i są tak zacietrzewieni religijnie (np islam), że w ogóle takich rzeczy nie szukają. Jeśli dodatkowo rozumiesz to, co teraz czytasz, to jesteś znacznie wyżej niż ogromna większość ludzkości.

Wykorzystaj swoją szansę w życiu tu na Ziemi, w systemie. Etap pierwszy rozwoju to oczywiście nieświadomość. Etap drugi to olśnienie świadomości i często walka z systemem. Chcesz uświadomić wszystkich, zmienić i zbawić świat.. Ale przekonujesz się że to nie działa i że nie da się tak. Potem zaczynasz poznawać zasady i parametry systemu. Wcielasz je powoli w życie i mechanizmy systemu przestają Cię nękać. Dawne problemy i dawni złośliwcy nagle odchodzą. Potem jest już tylko lepiej, nie powiem jak.. Gdy będziesz gotowy – wtedy odejdziesz. Do lepszego świata, z powrotem do domu, czy jak tam..

Oto jest tajemnica której nie dzielę z nikim
(korzeń korzenia zalążek pierwszy zalążka
niebo nieba nad drzewem co zwie się życiem; i rośnie
wyżej niż dusza zapragnie i umysł zdoła zataić)
cud co gwiazdy prowadzi po udzielnych orbitach
~Cummings Edward Estlin

Autor: Jarek Kefir

Dzięki darowiznom mogę zachować niezależność i pisać dla Ciebie o tym, co ukrywane i zakazane. Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat ani z innych, często szemranych źródeł. Radzimy sobie sami. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

„DARK CITY”: MROCZNY I TAJEMNICZY FILM SPRZED LAT POKAZUJE JAK UWOLNIĆ SIĘ Z MATRIXA!

Dziś proponuję Ci seans filmowy „Dark City” (po polsku: „mroczne miasto”), czyli film z 1998 roku. Stary film, ale jakże metaforyczny i znamienny. Czujne oko wychwyci w nim pewne głębsze przesłanie, które może dawać nadzieję, ale z drugiej strony może też niepokoić..

Niezliczona ilość mitów, baśni, legend, podań, bajek, książek, wierszy, filmów, a nawet gier komputerowych – zawiera ukryty, głęboki przekaz. Jest on podawany językiem metafor, archetypów, symboli. Ten, kto zna klucz interpretacyjny, wie jak odczytywać to przesłanie.

U całej reszty ludzi nie znających klucza interpretacyjnego, tego typu przekazy mają działać na podświadomość. Nie mówię oczywiście o wpływie złym. Język symboli i archetypów jest tak stary jak ludzkość i w zasadzie niewiele się zmienił na przestrzeni dziejów. Trafia on do ludzi, do ich serc i duszy, a czasami nawet ich przebudza.. Bo ten język jest kompatybilny z tym, co jest od dawna zakodowane w głębi naszego jestestwa.

globalna swiadomosc

UWAGA: dalsza część artykułu zawiera spojlery, czyli opis filmu. Jeśli nie chcesz sobie psuć frajdy, to poszukaj tego filmu w internecie, jest dostępny za darmo, m.in. na portalu CDA.

Film „Dark City” jest o tyle dobry, że tam pozwolono sobie na nieco więcej. „Zarządcy” planety Ziemi, czyli filmowego miasta Dark City pogrążonego w wiecznych ciemnościach (metafora nieświadomego żywota na naszej planecie nieświadomości) zostali pokazani jako istoty z duszą zbiorową, która się rozpada. Ich cywilizacja wyposażona w jedną, zbiorową duszę, umiera, razem z tą duszą.

Zostali oni przedstawieni trochę jako nasi ziemscy naukowcy-racjonaliści-sceptycy, z ich „mędrca szkiełkiem i okiem„. Nie rozumieli oni tego, że ludzie posiadają wiele dusz. I że odpowiedzi na ważne pytania nie należy szukać w umyśle logicznym, który zawsze jest zawodny, powolny, zakręcony.. Ale w tym, co ludzie nazywają Strefą Serca.

Filmowy raj utracony, sielskie i słoneczne miejsce z dzieciństwa wielu mieszkańców pogrążonego w wiecznym mroku miasta, to Shell Beach. Czyli bajkowa plaża nad słonecznym oceanem. Nikt jednak nie wie, jak tam trafić.. A odpowiedź na pytanie gdzie jest to miejsce, jest wręcz szokująca. Jednak po największej burzy i najciemniejszej nocy, możemy w końcu zobaczyć upragniony wschód słońca na niebie.

duchowość

Filmy takie jak Truman Show, polska Seksmisja czy omawiany tu Dark City, zawierają element wspólny – symboliczną BARIERĘ odgradzającą świat iluzji od… Od czego? Polecam więc obejrzeć film – trwa 1 godzinę i 36 minut.

Poniżej polecam linki artykuły, w których ujawniam tajemne przesłania w filmach, książkach i serialach:
Prastary język archetypów i symboli jest obecny w kulturze aż do dziś. Co nam on pokazuje?!
Niesamowity film o sytuacji na Ziemi i wielkiej przemianie [+18]
„Dziwne” przesłania książek, filmów i teledysków demaskują ukrywaną prawdę o świecie
Zobacz tajemniczą przepowiednię illuminatów na najbliższe czasy!
Kraina Grzybów to filmy które fascynują i przerażają. Czy zrozumiesz ich fenomen?

 

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

Wilki w owczej skórze „walczące” z NWO? Tak, to możliwe!

Wilki w owczej skórze które „walczą” z NWO? Tak, to możliwe!

nwo prawda czy fałszWklejam ciekawy wpis odnośnie powiązania religii i tego, co wielu ludzi nazywa NWO. NWO to inaczej new world order, nowy porządek świata. Czyli totalitarny ustrój, który ma zostać niebawem wprowadzony na całym świecie. Ja należę do osób które teorię o NWO poddają miażdżącej krytyce, co wielu Czytelnikom się nie podoba. Przedstawię swoje tezy w argumentach.

Otóż wszystko to, co nazywacie „nowym porządkiem świata” istnieje od bardzo dawna. I to nie od kilku mrocznych, XX i XXI wiecznych dekad, ale od tysiącleci. Według jednej z teorii – system ten pod najróżniejszymi nazwami, państwami i wykonawcami, istnieje od czasu upadku cywilizacji Atlantydów. Atlantydzi osiągnęli wiedzę, technologię i świadomość. I wtedy „ktoś” lub „coś” bardzo złego, odebrało im to. Był planetarny kataklizm i ponowne sprowadzenie ludzkości do barbarzyństwa, bestialstwa i zwierzęcej walki o byt.

Planetarny krach przetrwali nieliczni ludzie, którzy zeszli do poziomu człowieka jaskiniowego. Potem powstały cywilizacje starożytne – Asyryjczycy, Babilonia, Egipt, Grecy, Judea, itp. Całe pogaństwo różnych kultur jest do siebie bardzo podobne i jest to wykoślawiony i przedstawiony metaforycznie „spadek” po dawniejszej wiedzy Atlantydów. Później pogaństwo zostało zamienione na judaizm, chrześcijaństwo i islam. Królowa niebios (Isis) stała się matką boską, Horus stał się Jezusem, zaś święty Paweł (Szaweł) to także stary pogański bóg w nowym opakowaniu. Również Bóg Ojciec (Wielki Architekt) i Duch Święty mają swoje i pogańskie, i ezoteryczne odpowiedniki.

O to się toczy gra teraz. Czy będziemy mieli kolejny planetarny krach na skalę Atlantydy? Czy uda nam się pokonać to „NWO” czyli ten nieludzki system, który istnieje od niepamiętnych czasów? I jak to zrobić? Zlikwidujecie tych masonów czy Illuminatów, i co dalej? Nie minie dekada, dwie, trzy.. I pojawią się kolejne tajne stowarzyszenia wzięte z dawnych rewolucjonistów. Które będą chciały zniewolić ludzkość i zazdrośnie strzec ważnej i wartościowej wiedzy.

A wiecie dlaczego tak jest? To nie spiski, nie polityczne „dile„, ale coś głębszego daje odpowiedź na Wasze pytania. To nie tylko polityka jest zła. To konstrukcja ludzkiego ego i podświadomości jest zła. To „matka natura„, którą ja nazywam: „Rdzeniem” jest zła i traktuje swoje stworzenie okrutnie. To ta planeta jest na razie planetą piekła, jest zła. Kwestia dyskusyjna to to, czy dokona się jakaś cywilizacyjna przemiana na lepsze, czy powstaną bardziej ludzkie i humanitarne systemy po upadku starych i okrutnych? Czy znowu podzielimy los Atlantów? I ludzkość zamiast zajmować się duchowością i rozwojem, będzie zajmowała się zwierzęcą walką o byt, a potem znowu wymyśli równie bzdurne ideologie i religie?

Największego „demona” czy też „antychrysta” mamy w sobie, w swojej podświadomości. A konstrukcję ludzkiej podświadomości zaprogramował.. No właśnie, kto lub co? Tu tkwi ten paradoks. Bo chodzi o nasze własne, indywidualne przebudzenie, o rozjaśnienie mroków podświadomości. A planeta Ziemia? Cóż, albo wyjdzie wzmocniona z trwającego właśnie upadku wszystkich starych systemów, albo nie. Główny nacisk to nasze własne przebudzenie, w drugiej kolejności – przebudzenie kilku znanych nam osób, Czytelników.. I dopiero w trzeciej kolejności – przebudzenie światowe.

Poniższy artykuł ciekawie opowiada też o pewnym paradoksie, które zwie się „chrześcijaństwem biblijnym„. . Odrzucają oni Watykan, są powiązani z półświatkiem teorii spiskowych itp. To jeszcze gorsza sekta niż kościół katolicki. Oni wszędzie widzą demony, zło, zwiedzenie, new age, okultyzm. Każdą działalność mogącą przynieść człowiekowi autentyczną radość i autentyczne szczęście – psychologię, medytację, rozwój duchowy – uważają za zło. A nie zauważają, że największego „demona” mają w swojej pełnej lęków i traum podświadomości.

Również ten system poddaję krytyce, bowiem chyba nie ma systemu bardziej ograniczającego i destrukcyjnego. Chrześcijaństwo biblijne to ciągły lęk o demony, o zwiedzenie. To ciągła obsesja na punkcie NWO, totalitaryzmów światowych, złych wydarzeń. Psychika takiego człowieka nie wytrzymuje takiego przeciążenia. W końcu musi nastąpić ten moment, gdy taka osoba zamiast czytać tysięczny artykuł o NWO – zajmie się rozwojem osobistym i duchowym (ale nie religią). Bowiem religie i ideologie, w tym chrześcijaństwo biblijne, to jeden z najważniejszych filarów podtrzymujących NWO.

Wstęp: Jarek Kefir Continue reading „Wilki w owczej skórze „walczące” z NWO? Tak, to możliwe!”