Tag: symbole

„Dziwne” przesłania książek, filmów i teledysków demaskują ukrywaną prawdę o świecie

Ludzie filozofii i sztuki i ich wiedza..

Od wieków, a właściwie od tysiącleci Ci, którzy mają wiedzę, starają się ja przekazywać innym. Jest to uniwersalne prawo wszechświata, że wiedzą i informacjami należy się dzielić – wtedy one procentują. Filozofowie, muzycy, pisarze, artyści, filmowcy starają się często przekazać choć część wiedzy jaką mają, w swoich dziełach.

Przy czym często muszą się oni posługiwać językiem metafor, archetypów, symboli. W końcu Sokratesa otruto, bo mówił ówczesnej konserwatywnej dulszczyźnie prawdę. Jezusa za to samo ukrzyżowano (podobno, ale to już inna sprawa). Przez całe tysiąclecia największą zbrodnią były dwie rzeczy. Mianowicie: samodzielne myślenie jak i życie na własnych zasadach. To od zawsze jest największym zagrożeniem dla elity.

A nie rewolucje, które ta elita najczęściej sponsoruje i steruje. I za te dwa grzechy kary był radykalne – spalenie na stosie, ukrzyżowanie, czy wygnanie z wioski na śmierć głodową. I do dziś pozostał po tym ogromny lęk w podświadomości poszczególnych ludzi jak i w nieświadomości / świadomości globalnej. To dlatego mamy taką trudność z wyjściem poza nawias społeczeństwa.

Szukaj głebszego przesłania, patrz szerzej niż większość

Język archetypów jest językiem prastarym i uniwersalnym. Wywodzi się on jeszcze z mitologii, a kto wie, może z czasów jeszcze wcześniejszych. Mitologie Rzymu, Greki, Słowian czy Judei (Biblia, Kabała) korzystają z tego języka. Współcześnie Carl Gustaw Jung przyporządkował mitologiczne archetypy do elementów ludzkiej podświadomości. Niestety, oficjalna psychologia nie poszła jego torem w dalszym rozwoju.

Koncepcja psychologii głębi czy archetypy zostały przez nią porzucone na rzecz tego, co mamy teraz. Czyli: masz być uspołeczniony (modne słowo), normalny, i taki jak wszyscy. Masz konsumować, pracować, rozmnażać się, i nie zadawać zbędnych pytań. Ale wróćmy do meritum.

W wielu świętych księgach, mitologiach, książkach, wierszach, filmach, serialach, teledyskach, a nawet grach komputerowych możemy odnaleźć ślady tego przesłania. Już starożytni filozofowie, sławni i znani choćby ze szkoły średniej, pisali o tym, o czym pisali dzisiejsi mistrzowie. Tacy jak Osho, Tolle, Zeland, Wereszczagin czy de Mello. Życie na naszej planecie to misterium kłamstwa, podstępu i odwrócenia wszystkich wartości do góry nogami.

Społeczeństwo jest nieszczęśliwe i się myli – oto zagadka tajemnej wiedzy

Wartości społeczeństwa, które jest konserwatywne i zachowawcze z natury, są wartościami zbankrutowanymi. No niestety, ale nie przyniosły one światu nic dobrego. Ludzkość jest po prostu nieszczęśliwa. Tonie w rozpaczy, w pragnieniach, namiętnościach i żądzach nie do spełnienia. Bo nawet gdyby wszystkie je spełnić za pomocą jakiejś czarodziejskiej różdżki.. To zaraz ludzie wymyśliliby sobie kolejne pragnienia, pożądliwości, i kolejne problemy i kolejnych wrogów. I znowu byliby nieszczęśliwi.

Bo taka jest konstrukcja ludzkiej psychiki. Przypomina ona pętlę Mobiusa, gdzie jeden problem generuje kilka kolejnych. I gdzie właściwie nie ma rozwiązań jej problemów. Jednostka musi sama wykonać pewną pracę by się wyzwolić. Ten, kto autentycznie i szczerze chce się uwolnić, zostanie uwolniony. Dzisiejszych „Sokratesów” nikt nie skazuje na śmierć, przynajmniej na Zachodzie. Kłopot jest taki, że większość ludzi nie jest w stanie tej pracy wykonać.

Ukrywaną naturę społeczeństwa i świata opisywałem w poniższych felietonach. Większość witryn alternatywnych z jakichś tam powodów „nie chce” poruszać tych zagadnień. Ja je dla Was poruszam i opisuję:
Seks, narkotyki, hazard: najpotężniejsze TABU [+18] Co ukrywają przed Tobą elity?
Niezwykłe przesłanie które pomoże Ci zrozumieć ukrywaną naturę społeczeństwa i świata
Zaskakujące przyczyny patologii społecznych. To naprawdę aż tak proste!
Prawda o świecie i ludzkiej naturze jest prosta, ale też trudna do zaakceptowania
Ślepa wierność społeczeństwu ogranicza Cię i hamuje Twój rozwój
Zaskakujące przyczyny zła na Ziemi. To ważne jeśli chcesz być naprawdę wolny
Perspektywy ziemskiej cywilizacji: szokujący eksperyment Calhouna

A teraz zapraszam na krótkie nagranie z głębszym przekazem..

Proponuję dziś teledyski gwiazdy pop-kultury That Poppy. Teledyski te zawierają cenne przesłania. Poniżej wkleję jeden z nich:

A teraz interpretacja tego teledysku That Poppy. Uwaga, spojlery 😉

Na początku – piramida i biali ludzie bez twarzy, bez ubrań, i taki sam, biały, bezosobowy świat – czyli matrix, system, społeczeństwo;
Potem stare dziady w gustownych garniturach i na wózkach inwalidzkich trzymają w ręku scenariusze – czyli to, co system proponuje ludziom;
Potem jest sam diabeł (Architekt Matrixa, władca planety 😉 ) a wokół That Poppy, istoty świadomej, bezwolnie tańczą marionetki systemu – białe, bez twarzy;
Stół, na którym są kości i czaszka pozbawiona górnej części. W domyśle – czaszka pozbawiona mózgu, bo wyjęto go przez tę górną część. Kości, czyli ochłapy np od kapitalistów?
Potem gwiazda wychodzi ze studia nagraniowego (matrixa) wbrew usilnym protestom diabła;
Wychodzi na zewnątrz budynku (pokonuje barierę iluzji). Tam ludzie trzymają kartki, na których są czarno-białe twarze, podobne do tych białych wewnątrz. Wg mnie symbolizują one gotowe role, które narzuca nam społeczeństwo. Gwiazda bierze pędzel z farbą i je przekreśla – neguje, sprzeciwia się im;
Pod koniec wyrywa starym dziadom w garniakach scenariusze, bierze ich za wózki inwalidzkie i szura po studio.

Autor: Jarek Kefir, z inspiracji 😉

Hej Kochani! 🙂 Każdy komu zależy na przekazywaniu dalej niezależnych i niecenzurowanych informacji, może dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp. Moja działalność zależy m.in. od Waszego wsparcia. Link z informacją tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

Niesamowity film o sytuacji na Ziemi i wielkiej przemianie [+18]

duchowoscZapraszam Was do obejrzenia krótkometrażowego filmu Lany del Rey „Tropico„. Oglądajcie go i interpretujcie poprzez język archetypów i symboli.

Zawarte są tam motywy stworzenia świata, raju utraconego jak i upadku człowieka i planety na samo dno. Po wygnaniu z raju, Lana i jej partner budzą się w świecie pieniądza, niedostatków, braków, i przede wszystkim – ciężkiej i męczącej pracy.

Podnoszone są motywy braku szacunku dla drugiego człowieka, szczególnie wobec kobiet. Po ugryzieniu jabłka, Lana budzi się jako striptizerka „zbrukana” będącymi na jej ciele pieniędzmi. Trafiają do świata, który jest piekłem – czyli na Ziemię w jej obecnym, choć odchodzącym już kształcie.

Lęk pierworodny jest związany z mentalnością niedostatku, poczuciem, że zasobów nie starczy dla wszystkich. Jest to jedno z podstawowych praw natury, które generuje ciąg ogromnych, globalnych problemów. Lęk przetrwania przez wielu gnostyków jest utożsamiany z grzechem pierworodnym ludzkości. Powoduje on chyba większość zła, jakie jedna istota zadaje drugiej istocie. Bo skoro zasobów jest za mało i trzeba o nie zabiegać, wręcz walczyć – to pojawia się pokusa, by czynić innym zło, by robić to w sposób nieczysty.

Agresja, rywalizacja, przemoc, kapitalizm, wyzysk, bieda, wojny. A potem: patriarchat, hierarchia, hipokryzja. Każdy system władzy i opresji bierze się z grzechu pierworodnego ludzkości – z lęku przetrwania. Poruszałem to w dawnych felietonach:
Jaka jest praprzyczyna zła na Ziemi? Czy lepszy świat jest możliwy?
Czemu jest tyle zła i cierpienia na świecie?! [SZOK] Próba syntezy
Perspektywy ziemskiej cywilizacji: prawdziwa natura człowieka i wszechświata
Przyczyna opłakanej sytuacji na Ziemi. Jak się uwolnić?
Jaki jest ostateczny sekret życia? Będziesz w szoku!

Jest tam pokazana dominacja mężczyzny nad kobietą, która miała przynieść spełnienie. A przyniosła światu cierpienie i rządy twardej ręki 0,1% mężczyzn nad 99,95% reszty ludzkości. Faceci w garniturach (kapitaliści, finansiści, politycy) i faceci z tatuażami (gangsterzy, samce alfa itp) są pokazani jako beneficjenci ale też w pewnym sensie, ofiary systemu. Mężczyźni w tym systemie mieli presję, by „skamienieć„, by być wewnętrznie martwymi, by nie być słabymi. Mieliśmy być w 90% martwymi bateriami zasilającymi system.

Przesłanie filmu to pokazanie cyklu trwającego tysiące lat, czyli: Raj (i błoga, radosna nieświadomość) -> utrata raju i uzyskanie pewnej dozy świadomości (umysł logiczny z jego lękami i ograniczeniami – lęk przetrwania, grzech pierworodny) -> upadek ludzkości i planety -> odrzucenie skostniałych schematów (Lana wyrzuca różaniec katolicki na ulicę) -> uzyskanie świadomości, przemiana i powrót do domu.

Dalej pisał nie będę, nie chcę spoilować tego filmu 😉 Nigdy nie wątpcie w to, że dzieło przemiany się dokonuje. Jest to proces zaplanowany i realizowany krok po kroku. Ludzkość musiała w taki sposób „upaść„, by zdobyć nowe doświadczenia i umiejętności. Bez utracenia Edenu dalej żylibyśmy w błogiej i radosnej nieświadomości i głupocie. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem i użalać się.

Zmiany które teraz trwają są i będą ogromne. Widać to na wszystkich płaszczyznach życia. Także w polityce. Pogonienie ludzi, którzy 8 lat bezlitośnie łupili nasz kraj i próby reformy struktur państwa przez nowy rząd. W USA – Donald Trump, który chyba jako pierwszy Prezydent od czasów Kennedy’ego zajął się… spełnianiem obietnic danych ludziom. I to od pierwszych dni urzędowania. Bo dotychczas politycy spełniali jedynie obietnice dawane bogatym.

Upadają wszystkie stare, niewydolne systemy władzy i opresji. Coraz więcej ludzi wie, że media, politycy i ekonomiści kłamią. Podejmowane są próby budowania nowych struktur podług nowych wartości. To, co widzimy na planie fizycznym, to nawet nie jest 1% tego, co się obecnie zmienia. Przeprogramowywana jest matryca naszej planety, co też było wcześniej zaplanowane. Nasz udział w tym wszystkim powinien polegać na tym, że zaprzestajemy zasilać upadający system strachem i nienawiścią. Skoro system ulega implozji i rozpada się – odłącz się od niego. Po co go zasilać?

Poniżej film Lany del Rey – Tropico:

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Niezwykłe przesłania w filmach, książkach, teledyskach. Zobacz sam! [VIDEO]

globalna-swiadomosc-9Zapraszam na ciekawy teledysk piosenkarki pop, pani Ariany Grande. Oczywiście, nie chodzi o wartości muzyczne tego teledysku.

Zwróćcie uwagę na ten teledysk. Ariana przybywa na planetę, która jest okupowana przez złowrogie, kosmiczne stwory. Ludzie żyją tam w więziennych klatkach. Czy coś Wam to przypomina? 😉 W 02:25 minucie Ariana zabiera złemu imperatorowi z podziemi pewien symbol. Zrywa go z szyi, po czym w 03:48 ten symbol zostaje użyty jako napęd kosmiczny w celu opuszczenia tej więziennej planety.

Ten symbol to oczywiście tzw drzewo życia, opisywany np przez kabałę. A co jeszcze widzicie w tym teledysku? Zapraszam do dyskusji.

W poniższych felietonach poruszałem tematykę przesłań z książek, filmów, wierszy itp:
Wróć do bajek, baśni i wierszy z młodości a odkryjesz coś niezwykłego..
Ziemia to planeta-więzienie? Baśnie, legendy, książki i filmy mówią o tym od dawna..
Jak opuścić ziemskie piekło, więzienie bez ścian? Klucz jest w trylogii „Władca Pierścieni”
Niezwykłe, wzruszające i dające nadzieję przesłania książek i filmów
Bądźmy jak główny bohater filmu „Truman show” – uwolnijmy i obudźmy się!
Niezwykłe książki i opracowania pomagające zrozumieć trud naszej ziemskiej drogi

W wielu legendach, podaniach, świętych księgach, wierszach, książkach, filmach, a nawet teledyskach czy grach komputerowych – jest zawarte pewne głębsze przesłanie. Często jest to przesłanie duchowe, o sytuacji na Ziemi, o wartościach, albo o tym, jak wydostać się z ziemskiego „więzienia bez ścian„. Ten przekaz tych wszystkich dzieł, jest kompatybilny z ludzką podświadomością, chociaż świadomość (umysł logiczny) najczęściej tego przekazu nie rozumie, nie dostrzega.

Otwartym pozostaje pytanie, dlaczego twórcy, artyści itp, od zarania dziejów aż po dziś dzień, umieszczają tego typu przekazy. Które są czytelne dla podświadomości każdego człowieka, ale tylko nieliczni rozumieją na logikę, o co w nich chodzi. Większość ludzi widząc film Star Wars będzie widziało efektowną strzelaninę, i będzie się podniecało powierzchownością, np kostiumami. Tylko nieliczni dostrzegą głębszy przekaz.

A teraz zapraszam na ten teledysk Ariany Grande:

Autor: Jarek Kefir

Witam!:) Moja strona funkcjonuje dzięki darowiznom. Ten system zapewnia niezależność od różnych opcji politycznych i wszelkich „reklamodawców.” Nie jestem zrzeszony z żadną partią, ideologią ani organizacją. O funkcjonowanie bloga i poszerzanie wiedzy dbam sam. Możesz wesprzeć moją, ale także i Twoją stronę, i tym samym czynnie uczestniczyć w jej rozwoju i w rozpowszechnianiu cennych informacji. Z pewnością da to dobre owoce. Dołącz więc do grona twórców!
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Jakie są korzenie świąt Bożego Narodzenia? Będziesz w szoku gdy to przeczytasz!

Jaka jest geneza, pochodzenie tradycji związanych ze świętami Bożego Narodzenia? Jakie jest znaczenie świątecznych, bożonarodzeniowych symboli?

boze-narodzenieKolejny rok się kończy, nadchodzą święta Bożego Narodzenia. Dobrze, jeśli spędzisz ten dzień w ciszy, z ludźmi których lubisz. Trochę gorzej, gdy będziesz musiał go spędzić z ludźmi którzy życzą Ci źle, ale ukrywają to pod parawanem obłudnej troski i złośliwych pytań. Na święta bierzemy kredyty, harujemy z tydzień by wszystko przygotować, przy tym kłócimy się, denerwujemy, wyzywamy.

Bo przecież wszystko ma być naj. Ma być idealnie, na maxa, wszystko perfekcyjnie zapięte na ostatni guzik. Tak perfekcyjnie i „z obrazka„, by zawstydzić nawet puszczane od wielu lat reklamy Tchibo i Coca-Coli. I przy okazji, by zawstydzić także szykowane niezliczone godziny świąteczne kreacje wstawiane przez „blogerki modowe” na Instagrama.

Już naprawdę nieliczni celebrują te święta jako wydarzenie religijne. Takich osób jest w Polsce może kilkanaście procent. W większości przypadków można usłyszeć słowa: „Tak, Jarek, ja też w to nie wierzę, ale chcę by rodzina się spotkała, by dzieci się cieszyły, by było fajnie„. I takie podejście jest jak najbardziej ok. Ja postaram się przypomnieć, jaką genezę mają i same święta, i zwyczaje świąteczne. To, że chrześcijaństwo zapożyczyło ogrom wierzeń z kultów pogańskich, wiedzą chyba wszyscy moi czytelnicy.

Chrześcijaństwo w zasadzie wyrosło z pogaństwa, jest jego naturalnym przedłużeniem, ewolucją, mutacją. Sama koncepcja Trójcy Świętej istnieje w wielu obrządkach pogańskich, istnieje też w naukach ezoterycznych i gnostyckich. Chrześcijaństwo po prostu nadało temu inne nazwy i nieco przekręciło pierwotne znaczenie. Chrześcijańscy święci to odpowiedniki dawnych pogańskich bogów czy archetypów.

Największe kontrowersje budzi osoba Jezusa Chrystusa i jego matki, Maryi dziewicy. Te osoby występowały, jak się okazuje, w wielu innych religiach. Oto tylko kilka przykładów:
-Horus (Egipt, 5000 lat temu)
-Mitra (Persja, Indie, 3200 lat temu)
-Kriszna (Indie, 2900 lat temu)
-Dionizos (Grecja, 2500 lat temu)

Owi bogowie mieli kilka cech wspólnych, niezależnie od kultury i epoki historycznej:
-poczęci z dziewicy, narodzinom towarzyszyła wielka gwiazda na niebie i przybycie trzech mędrców, szamanów czy też króli;
-chodzili po wodzie, uzdrawiali chorych i / lub robili inne cuda, znali arkana wiedzy tajemnej (Occult);
-zostali zamordowani, umarli na trzy dni, po czym po trzech dniach zmartwychwstali;
-byli nazywani określeniami takimi jak „syn boży” lub podobnymi;
-urodzili się, lub mieli / mają swoje święto w okolicach dnia 25 grudnia;-mieli 12 uczniów lub 12 braci, których wtajemniczali w wiedzę, zaś pozostałym (nieprzygotowanym) ludziom odmawiali wiedzy;

A teraz nieco inne wytłumaczenie. Otóż jak sądzą chrześcijanie ortodoksyjni, nazywający samych siebie „chrześcijanami biblijnymi„, z opisu biblijnego wynika, że Jezus urodził się we wrześniu lub październiku. Na to wskazuje opisana w biblii pora roku w Palestynie. Jaką genezę ma więc data 25 grudnia, i dlaczego była taka ważna dla pogan, w tym Słowian?

21 grudnia to dzień przesilenia zimowego – najdłuższa noc w roku. Potem następuje 3 dni „zawieszenia„, zaś 25 grudnia dzień jest już te kilka minut dłuższy, po raz pierwszy. Następuje symboliczne zwycięstwo światłości nad ciemnością, co świętują obrządki pogańskie jak i chrześcijańskie. Inaczej: dnia 21 grudnia Słońce symbolicznie „umiera„, zaś dnia 25 grudnia „zmartwychwstaje„. Zupełnie jak w żydowskim micie o Jezusie, który zmartwychwstał po trzech dniach.

Poniżej wymienię, co oznaczają symbole i zwyczaje świąteczne, chrześcijańskie:

-Krzyż od zawsze był symbolem kultów solarnych, a więc pogańskich. Chrześcijański Jezus nazywany jest słońcem ludzkości, czy też gwiazdą poranka. Chrześcijaństwo przejęło i ten symbol, lekko go modyfikując;

-Nazwa Jezus Chrystus. Po reformie imperatora Konstantyna, którzy narzucił Rzymowi nową, hybrydową religię chrześcijaństwa, było wiele propozycji bogów i bóstw. Ewolucja dwóch członów nazwy przebiegała tak: Zeus -> Hezus -> Jezus, zaś z Kriszny zrobiono Chrystusa. Potem kolejna zmiana (było ich tysiące na przestrzeni lat) połączyła te dwa bóstwa w jedno – Jezusa Chrystusa;

-Choinka jest symbolem „drzewa życia” z Kabały (inna część mitologii żydowskiej, obok Talmudu i Biblii). Jest też ona symbolem trwania życia jak i daru ciepła podczas długich i chłodnych, grudniowych dni. Bombki i ozdoby choinkowe to symbole płodów ziemi i urodzaju, zaś łańcuchy to symbole węża-kusiciela. Gwiazda na czubku drzewka to symbol Bogini Gwiazd.

-Prezenty – ten zwyczaj także pochodzi z tradycji pogańskich. Już wtedy starożytni poganie obchodzący Saturnalia lub inne święto solarne, obdarowywali się podarunkami. Przygotowywano je z szacunku do jedzenia i dobrobytu darowanego ludziom przez Boginię-Matkę (Gaja)

-Maryja to Isis z kultów pogańskich, lub Szechina z Kabały. Matka-dziewica, wydająca na świat syna bożego, mesjasza, proroka, szamana itp. Także królowa niebios. W koncepcji Junga zastąpił ją archetyp „mądrej matki„.

-Tradycja dodatkowego talerza dla zabłąkanego wędrowca również ma korzenie starożytne i pogańskie. Wierzono że w tych dniach na świecie są obecne duchy przodków i różni inni goście „z tamtego świata„. Dodatkowy talerz na stole miał być ich uhonorowaniem czy też „przekupieniem„;

-Dziś mówi się o świętach Bożego Narodzenia jako o świętach familijnych, jako o czasie wybaczania i pojednania, gdzie nawet zwierzęta mówią ludzkim głosem. Tak samo odbierali to poganie. Był to czas wybaczania win, nie można było się kłócić, smucić ani płakać;

-Dziś na święta zapalamy świeczki jak i światełka na choinkach, dekorujemy nimi także inne elementy domu, np balkony. Dawne ludy także przykładały dużą wagę do światła i ognia. Podczas pogańskich świąt solarnych zostawiano ogień na noc, by duchy przodków mogły się przy nim ogrzać;

-Dzielimy się opłatkiem składając sobie życzenia. Poganie, w tym Słowianie, dzielili się w tych dniach chlebem by przypieczętować swoje więzi;

-Święty Mikołaj to symbol starego szamana, obecny m.in. w mitologii nordyckiej i ludów Syberii. Renifery bardzo lubią zjadać psychodeliczne (szamańskie) grzyby, szczególnie muchomora czerwonego. Stąd wzięła się tradycja lotu na reniferach, który symbolizuje psychodeliczną, duchową podróż w niebo. No i od kapelusza muchomora czerwonego o kolorach czerwonym i białym, wziął się strój Mikołaja. Do dziś na niektórych ziemiach Polski zachowała się tradycja, iż 6 grudnia prezenty przynosi Mikołaj, a w wigilię – Anioł lub Gwiazdor. Te dwie postaci to symbole pogańskich duchów, które miały przemierzać nocne niebo w te dni.

Na zakończenie dodam, że tradycje wielu narodów, kultur, epok historycznych, przeplatają się. Występuje w nich wiele elementów wspólnych. Te elementy wspólne to tzw tradycja ezoteryczna. Szukajmy tych punktów wspólnych. Patrzmy na świat holistycznie, jak na całość. Ludzie uwielbiają wyznawać jakieś religie i walczyć między sobą. Szkoda że nie dostrzegają, jak wiele ich łączy.

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

A Ty? Z jaką postacią z Matrixa się utożsamiasz?

A Ty? Z jaką postacią z Matrixa się utożsamiasz?

matrix metaforySaga matrix jest znana chyba nam wszystkim. Trudno o osobę interesującą się naszymi tematami alternatywnymi, która nie znałaby tych filmów. Wielu z Was albo rozważało na ten temat, albo własnoręcznie poszukiwało interpretacji metafor i symboli w nich zawartych. Bez wątpienia są to dzieła sztuki filmowej powstałe po to, by budzić ludzkość. Z tym, że jak należy je właściwie interpretować? Nie ma czegoś takiego jak właściwa interpretacja. Ta saga jest jak hologram – dostrzeżesz w niej to, co masz w sobie i to, na co jesteś aktualnie gotowy.

Jakiś czas temu zadano mi pytanie w stylu, z jaką postacią z filmu matrix się utożsamiam. Czy z Neo, czy z Morfeuszem? Wtedy nie wiedziałem jak odpowiedzieć, a dziś już wiem. Odpowiedź może być szokująca dla wielu Czytelników mojej strony. Jednak zastanówcie się, czy mam mówić szczerze, od serca, czy może wolicie słodkie kłamstwa, np w stylu new age?

Otóż utożsamiam się z postacią Architekta Systemu.

Nie z Neo ani nie z Morfeuszem, choć bardzo doceniam archetypową postać, jaką grała tam silna i wyzwolona kobieta, Trinity. Już tłumaczę o co w tym chodzi. Otóż wielu ludzi interpretujących sagę matrix utożsamia postać Neo z człowiekiem, który się przebudził i który dokonuje zmian w systemie. Wg mnie taka interpretacja nie jest interpretacją w pełni poprawną.

Dla mnie postać Neo jest symbolem wręcz odwrotnym. Jest ona symbolem głupiutkiego, naiwnego, romantycznego i przede wszystkim NIEŚWIADOMEGO buntu. Jest to bunt dla samego buntu, jako sztuka dla sztuki. Dojrzała świadomość przychodzi wtedy, gdy zrozumiesz że po pierwsze Neo zapłacił najwyższą cenę za swój bunt, bo umarł. A po drugie, gdy zrozumiesz, że zarówno Wyrocznia jak i Morfeusz pracowali dla.. Architekta.

Czy bunt Neo naprawdę zmienił coś w systemie? To jest naprawdę dyskusyjna sprawa. Cała saga matrix praktycznie nic o tym nie mówi. To, czy romantyczny i głupiutki bunt Neo cokolwiek zmienił, zakrywa piołun milczenia. To coś w stylu baśniowej zasłony dymnej, która każe nam wierzyć, że po ślubie bohaterowie żyli długo i szczęśliwie. Jednak życie realne bardzo często pokazuje, że ślub, kredyty, obowiązki, kierat dnia codziennego – są mordercami miłości. Czy to samo można odnieść do matrixa?

W trzeciej części filmu zawarty został czasowy pokój między Syjonem a maszynami. No i ważna jest także pewna obietnica Architekta systemu. I to by było na tyle jeśli chodzi o zmiany w systemie. Najważniejsza w tym wszystkim jest obietnica Architekta podczas rozmowy z jego prawą ręką i powierniczką, czyli Wyrocznią:

Wyrocznia: A to ci niespodzianka.
Architekt: Grałaś w niebezpieczną grę.
W: Zmiany zawsze takie są.
A: Jak myślisz, jak długo potrwa ten pokój?
W: Tak długo, jak to będzie możliwe. A co z innymi?
A: Jakimi innymi?
W: Tymi, którzy będą chcieli wyjść.
A: Oczywiście, zostaną uwolnieni.
W: Mam twoje słowo?
A: Czym ty myślisz, że jestem? Człowiekiem? (Za kogo ty mnie masz? Za człowieka?)

Ci którzy autentycznie będą chcieli się uwolnić i będą na to gotowi, zostaną uwolnieni. I to jest w tym najważniejsze, o to toczy się ta cała gra, nazywana przez new age „przebudzeniem” lub „oświeceniem„. Neo chciał się uwolnić i był gotowy – więc został uwolniony, bo umarł. Jedna z teorii ezoterycznych głosi, że co okres jednego eonu otwiera się „okno„, przez które z ziemskiego więzienia uwalniane są miliony dojrzałych dusz Które odrobiły już swoje lekcje i które są już gotowe, by pójść dalej, ku wyższym płaszczyznom życia, niż ziemska, trudna rzeczywistość.

Oczywiście, jest to teoria nie do sprawdzenia i nie do potwierdzenia, jak wiele teorii z ezoteryki, gnozy, okultyzmu. Zawsze powtarzam, że nie musisz w nic wierzyć. Ba, wiara na słowo, wiara bez sprawdzenia i potwierdzenia, jest nowotworem umysłu, i tu racjonaliści i sceptycy mają rację. Cenne jest to, co działa, co możesz sprawdzić, co możesz wcielić w życie. To, dzięki czemu życie Twoje i Twoich bliskich staje się lepsze, pełniejsze, szlachetniejsze.

Bezproduktywny i naiwny w swej naturze bunt i walka z ludźmi i z systemem kończy się zawsze tym samym. Czyli chorobami, wyniszczeniem i przedwczesną śmiercią. A najczęściej – ostracyzmem, kpinami, drwiną, opluwaniem w dyskusjach. Historia zna dużą liczbę takich przypadków. Ja proponuję inne wyjście. Owszem, możesz zmienić, zainspirować człowieka, grupę ludzi a nawet system. Jednak znaj ograniczenia i tempo ewolucji (rozwoju) struktur (człowieka, grupy ludzi, systemu), które chcesz zmienić. Jeśli Twoja ingerencja w tempo rozwoju człowieka bądź systemu będzie zbyt głęboka i niekompatybilna z tempem jego rozwoju – to zostaniesz ukarany przez siły równoważące (korygujące).

Dlaczego utożsamiam się z Architektem systemu, a nie z romantycznymi wojownikami chcącymi jego zmiany? Popieram pogląd, że obecny ziemski system może przypominać piekło, że jest on ograniczający, niesprawiedliwy, krzywdzący. Jednak jeśli nie podoba Ci się ten system, a na pewno Ci się nie podoba.. To nie walcz z nim, tak jak to każą rozgorączkowane, młodzieńcze głowy. Z systemem lepiej zawrzeć pokój, zostawić go samemu sobie.

Nie popierać go i nie być jego bezmyślną, kredytową baterią, ale jednocześnie nie walczyć z nim. O tym mówił Osho i wielu innych myślicieli. Rewolucjonista wcale nie jest wolny. On jest tak samo zależny od systemu, jak osoba która ten system popiera i tworzy. I rewolucjonista i osoba tworząca system, potrzebuje go do życia. Prawdziwa wolność zaczyna się wtedy, gdy rezygnujesz i z popierania systemu i jego elementów (np ideologii, religii i innych), i z walki z nimi.

Jaki jest dalszy krok? Nie podoba Ci się obecny system? Okej, olej go, zawrzyj z nim pokój, pakt.. I stwórz sobie swój własny system alternatywny. Czyli system, w którym będziesz Ty, Twoja miłość, Twoi przyjaciele, znajomi, rodzina. Część z nich odejdzie, bo nie będzie mogła być z odnowionym Tobą. Tak było w moim przypadku –  w marcu i kwietniu wielu ludzi odeszło z mojego życia, gdy powstałem z umarłych. Tak będzie lub było i w Twoim przypadku.

Dawne wampiry, stalkerzy, gnębiciele, nagle przestaną być zainteresowani Twoją osobą a potem znikną zupełnie. Tak było w moim przypadku i tak też będzie lub było w Twoim przypadku. Pracuję w miejscu, gdzie ilość ekstrawertyków i odważnych ludzi jest bardzo duża. Niby to powinno być piekło dla osoby takiej jak ja.. Jednak przestało nim być właśnie w tym okresie – na przełomie marca i kwietnia. Sam byłem w szoku, że to działa. Pozwól sobie być sobą, pozwól też innemu człowiekowi być sobą.

Pozwól innym na ignorancję, na nieświadomość, na popełnianie błędów, na upadanie a potem podnoszenie się. Oni mają swoje, często bardzo trudne i brutalne życiowe lekcje. My stoimy już z boku. Bądź pełen empatii i współczucia dla ziemskich dzieci, które muszą doświadczać non stop tych trudnych lekcji. Ty też byłeś taki sam jak oni, a nawet niżej. I oni kiedyś będą tacy jak Ty teraz, a nawet wyżej, ponieważ takie są prawa ewolucji ludzkiej istoty.

Jeśli chcesz na siłę zmieniać ludzi na swoją modłę, to oni to podświadomie wyczują, i będą Ci dopierdalać na najróżniejsze sposoby. Ty będziesz wtedy tłumaczył to sobie tak, że oni nie dorośli do wiedzy, i dlatego Cię atakują.. Za głoszenie niepopularnej „prawdy„. I będziesz obrastał w próżny egoizm i pychę, że Ty jesteś taki oświecony, a inni ludzie to duchowe ameby. Prawda jest jednak taka, że to Ty nie chcesz poznać pełni wiedzy.

Wybrałeś walkę z tym, co jest, zamiast olać to, i stworzyć coś nowego, autorskiego. Już Konfucjusz zauważył, że lepiej zapalić maleńką świeczkę, niż przeklinać ciemność. O tym mówił m.in. Vadim Zeland w książkach „Transerfing Rzeczywistości”. By przestać walczyć z ludźmi i z systemem, bo to prowadzi do nieszczęść, chorób i śmierci. On polecał by samemu stać się kimś na kształt nadzorcy, architekta systemu – swojego własnego systemu.

Świata nie można zmienić jeśli on sam tego nie chce, ale można wybrać swoją rolę w nim.

Cytuję: „Ludzie będą do ciebie przychodzić i odchodzić, bo takie jest życie. Osoby rezonujące z twoim odbiorem prawdy i doświadczeniem zainspirujesz i pomożesz. Resztę ludzi utwierdzisz w ich przekonaniach. Każdy zobaczy w tobie to, na co jest gotowa jego świadomość. Dla jednych będziesz szalony i głupi, dla innych mądry i fascynujący. Najważniejsze, żebyś był Prawdziwy. Doświadczasz, błądzisz i uczysz się w zgodzie z własną duszą.”

Cytuję: „Jak sądzisz, dlaczego obudzeni nie budzą innych z błędnego snu? Być może dlatego, że małych dzieci, których całe szczęście zawiera się w mocnym śnie – nie należy budzić. Dzieci rosną w czasie snu. Jeśli nie będą w porę kładły się spać, to mogą zachorować, a wówczas w swoim dorosłym życiu nie będą w stanie w pełni zrealizować swoje przeznaczenie. Dzieciństwo wymaga większej ilości snu i dzieci powinny spać.
Taka sama jest natura niedojrzałych dusz. Są one dziećmi, niezależnie od tego, w jakim wieku są ich ciała. Ich radość, zachwyt, potrzeby koncentrują się wokół spraw powierzchownych, podobnie jak życie dzieci koncentruje się wokół słodyczy i zabawek. Dlatego obudzeni idą powoli i cicho, by odgłos ich kroków nie przeszkadzał tym, którzy głęboko śpią. Po drodze budzą oni jedynie tych, którzy wiercą się w swoich łóżeczkach. To właśnie im owi podróżni na ścieżce rozwoju cicho podają rękę.
Dlatego droga rozwoju duchowego nazywana jest mistyczną. Nie ma nic złego w tym, że budzeni są nieliczni, a wielu pozostawia się, by spali. Z drugiej strony pomyślcie, jaką wielką dobrocią jest pozwolić wyspać się tym, którzy potrzebują snu.”
~Inayat Khan

Cytuję: „Przestańcie słuchać infantylnych głupców, którzy wam każą walczyć z Systemem. System to konstrukcja stworzona przez czyste Źródło by ogarnąć tą planetę małp. System to porządek energetyczny, to granice wyznaczające czasoprzestrzenie, to reinkarnacja, to pieniądz który uczący, że życie kosztuje, że nie ma czegoś takiego jak wieczne marnowanie energii. Oczywiście, że widzimy istoty pasożytujące na innych, ale tak na prawdę to my sami pasożytujemy na energiach swojej duszy i ta prawda kłuje nas w oczy. Walczmy z własną ignorancją, a nie z systemem. Wiatrak tylko mieli mąkę lub produkuje prąd, z nim się nie walczy bo to dziecinne.”
~Mirosława J. (nie podaję pełnego nazwiska bo może sobie nie życzyć)

Cytuję: „Buntownikiem jest nie ten, kto przeciwstawia się społeczeństwu, ale ten, kto rozumie całą jego grę i po prostu z niej rezygnuje. Staje mu się ono obojętne. Nie jest przeciw niemu. I to jest piękno buntu: wolność… Rewolucjonista nie jest wolny, bo ciągle z czymś walczy – jak może być wolny? Ciągle się czemuś przeciwstawia – jak, działając przeciw czemuś, może być wolny? Wolność oznacza zrozumienie. Trzeba zrozumieć grę i widząc, że z jej powodu dusza nie może się rozwijać, że z jej powodu nie możesz być sobą, po prostu zrezygnować z niej bez szramy na duszy. Przebaczasz, zapominasz i żyjesz, nie trzymając się społeczeństwa ani w imię miłości, ani w imię nienawiści. Dla buntownika społeczeństwo po prostu znikło. Może żyć w świecie albo odejść od świata, ale nie należy już do niego.”
~Osho

Mark Passio odczytuje alegorie „Matrixa„:

Autor: Jarek Kefir

Witam!:) Moja strona funkcjonuje dzięki darowiznom. Ten system zapewnia niezależność od różnych opcji politycznych i wszelkich „reklamodawców.” Nie jestem zrzeszony z żadną partią, ideologią ani organizacją. O funkcjonowanie bloga i poszerzanie wiedzy dbam sam. Możesz wesprzeć moją, ale także i Twoją stronę, i tym samym czynnie uczestniczyć w jej rozwoju i w rozpowszechnianiu cennych informacji. Z pewnością da to dobre owoce. Dołącz więc do grona twórców!
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Wróć do bajek, baśni i wierszy z młodości a odkryjesz coś niezwykłego..

Wróć do bajek, baśni i wierszy z młodości a odkryjesz coś niezwykłego..

baśnie i bajki przesłaniePolecam Wam wszystkim- wróćcie po latach do bajek, baśni, wierszy i lektur z dzieciństwa i czasów nastoletnich. Czytajcie je z perspektywy posiadanej wiedzy.. Np „Mały Książę” – jest tam tyle archetypów i ukrytych znaczeń, że aż szok. Przykład kolejny: „Oda do Młodości” Mickiewicza. Wcale nie jest to głukowata pochwała wieku młodzieńczego jak mylnie uczyli nas poloniści..

Mickiewicz był wtajemniczonym okultystą jak i… Swego czasu uczestniczył w ewolucji ludzkiej mentalności jako jeden z tysięcy liderów. Dziś takich liderów są miliony, ale do rzeczy. Otóż dał on podwaliny pod ideologię romantyzmu, uświęcenia miłości, szanowania uczuć, kobiet. Ta zmiana była konieczna. Dziś wiemy że jest to doktryna nieco naiwna, oparta o stare, patriarchalne wzorce miłości. Potrzebujemy romantyzmu wersji 2.0. Ale wtedy w tych trudnych, konserwatywnych czasach, była to nowość na miarę przeskoku ewolucyjnego.

Wiele pojęć dziś przyjmowanych jako coś oczywistego (romantyzm, humanitaryzm, patriotyzm, państwowość, narodowość) jeszcze nie tak dawno była zupełnie nieznana. Lub znana 0,1% społeczeństwa lub mniej, którzy uważali się np za Sarmatów i patriotów. Podczas gdy pozostali (chłopi, mieszczanie, rzemieślnicy, armia) nie znali pojęcia narodowości i uważali się za „tutejszych„, zaś przez 0,1% elity byli nazywani chamami. I określani jako wręcz inna narodowość. Ludzkie świadomości zbiorowe, ludzka mentalność ciągle ewoluuje, zmienia się. Ta ezoteryczna teza jest prawdziwa.

Trzeba jednak właściwie skoordynować to, w jaki sposób chcesz się przyłączyć do tej ewolucji, zmiany. Wg mnie nie może ona przybierać postaci histerycznej, nacechowanej złymi emocjami walki z systemem. Przecież i ja i Wy jesteśmy częścią systemu, dziećmi planety Ziemi. Dzięki niemu żyjemy, doświadczamy, uczymy się, i bywa że radujemy się. Ideologie, religie i system prawny są ograniczające i złe. Ale pełnią one rolę knebla, stabilizatora systemu. Pomyśl co by było gdyby zlikwidowano prawo, więzienia, policję, wojsko, straż graniczną.

Jak wielka anarchia i chaos by wtedy panowały. Wszystkie ludzkie negatywne instynkty i pożądania, ukrywane pod maskami zasad, norm i życia społecznego z jego dulszczyzną, nagle by eksplodowały. Ziemski system pozwala i tak stanowczo na zbyt wiele. Człowiek dopuści się rzeczy najwznioślejszych jak i najpodlejszych, tylko dlatego że może i że system nie stawia mu ograniczeń. Nie ma innego powodu. Więzienia, prawo, policja są jako takim straszakiem, ogranicznikiem. Identyczną rolę pełnią ideologie i religie.

Emocjonalna i nachalna walka z systemem prowadzi do jednego – do chorób, wyniszczenia i przewlekłej śmierci. System ziemski nie rozumie że Ty chcesz dobrze, że chcesz jego ewolucji, bo nie rozpoznaje pojęć dobra i zła. Jego mechanizmy obronne atakują Cię wtedy z całą siłą. Nie namawiam do stania się baterią tego systemu bądź kimś złym. Zrezygnuj z tego, z czego chcesz zrezygnować w tym systemie. I weź to, co chcesz – ale autentycznie chcesz. Cała reszta, czyli oczekiwania i wymagania innych ludzi, jest zupełnie bez znaczenia. Zawrzyj w ten sposób pokój ze światem, z ludźmi, z systemem. A wtedy jego mechanizmy korygujące i zabezpieczające zostawią Cię w spokoju.

Wymienię kilka fragmentów „Ody do Młodości„, bardzo znamiennych:

Bez serc, bez ducha, to szkieletów ludy;
Młodości! dodaj mi skrzydła!
Niech nad martwym wzlecę światem

(…)

Takie widzi świata koło,
Jakie tępymi zakreśla oczy.

(…)

Patrz na dół – kędy wieczna mgła zaciemia
Obszar gnuśności zalany odmętem;
To ziemia!
Patrz. jak nad jej wody trupie
Wzbił się jakiś płaz w skorupie.
Sam sobie sterem, żeglarzem, okrętem;

(…)

Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga;
Łam, czego rozum nie złamie

(…)

Dalej, bryło, z posad świata!
Nowymi cię pchniemy tory,
Aż opleśniałej zbywszy się kory,
Zielone przypomnisz lata.”

Całość dostępna tutaj (LINK). Podpowiem co do jednego fragmentu. Płaz wychodzący z mętnej ziemskiej wody jest symbolem ewolucji, zrozumienia, zmiany mentalności na lepszą, wyższą. Płazy są ewolucyjnie organizmami o stopień wyżej niż ryby pływające w wodzie. Moment gdy życie wyszło z wody na ląd jest jednym z momentów przełomowych na Ziemi. Ryba jest jeszcze symbolem nieświadomości, braku duszy i.. chrześcijaństwa. Co do reszty fragmentów – interpretację pozostawiam Wam.

Kolejną ciekawą pozycją jest książka „Mały Książę” Antoniego Saint Exupery’ego. Jest ona napisana językiem symboli i archetypów. Była aktualna lata temu, gdy ją wydano, i będzie aktualna zawsze, aż po kres istnienia świata. Opisuje ona zjawiska i schematy które są uniwersalne i ponadczasowe. Mowa jest tam o dbaniu o jakość swoich emocji – pokazana jako przeczyszczanie wulkanów na planecie księcia. Wulkan wygasły może być symbolem cienia wypartego do głębin podświadomości.

Już wtedy zauważano, że ideologie, religie i inne ludzkie doktryny są coraz bardziej nieprzystające do realiów i niewydolne. Latarnik wciąż zapalał latarnię podług starego schematu. Nie zauważył on, że jego świat cały czas się zmienia – zaczyna krążyć coraz szybciej. Z tego powodu zapalanie latarni przez latarnika podług starych wytycznych miało coraz mniejszy sens. I tak samo jest z ideologiami, religiami i innymi doktrynami, np społecznymi, psychologicznymi. Są one umarłymi tworami (zombie), powstałymi przed wiekami lub tysiącleciami. Przykładem sztandarowym jest wzięty sprzed wieków konflikt lewica kontra prawica. Dziś on żadnego sensu już nie ma. Jednak żyje on w milionach umysłów jako twór-zombie, i straszy kolejne ziemskie generacje.

Najbardziej urzekła mnie przenośnia związana z kobietami i relacjami damsko męskimi. Kobiety zostały tam opisane jako róże, piękne ale z kolcami obronnymi. Mały książę przyznał, że powinien swoją różę oceniać podług czynów, a nie słów. Kończąc wędrówkę po rubieżach kosmosu, po latach, zamierzał do niej wrócić.. Oto jeden z fragmentów o róży:

Cytuję: „Wtedy róża znów zaczęła kaszleć, aby Mały Książę miał wyrzuty sumienia. W ten sposób mimo dobrej woli płynącej z jego uczucia Mały Książę przestał wierzyć róży. Wziął poważnie słowa bez znaczenia i stał się bardzo nieszczęśliwy.
– Nie powinienem jej słuchać – zwierzył mi się któregoś dnia – nigdy nie trzeba słuchać kwiatów. Trzeba je oglądać i wąchać. Mój kwiat napełniał całą planetę swoją wonią, lecz nie umiałem się nim cieszyć. Historia kolców, która tak mnie rozdrażniła, powinna rozczulić…
Zwierzył się jeszcze:
– Nie potrafiłem jej zrozumieć. Powinienem sądzić ją według czynów, a nie słów. Czarowała mnie pięknem i zapachem. Nie powinienem nigdy od niej uciec. Powinienem odnaleźć w niej czułość pod pokrywką małych przebiegłostek. Kwiaty mają w sobie tyle sprzeczności. Lecz byłem za młody, aby umieć ją kochać.”

Całość jest dostępna tutaj (LINK). Mały książę opuszcza Ziemię po udzieleniu lekcji człowiekowi, którego spotkał na pustyni. Pustynia przez starożytnych mistyków jest uważana za symbol naszego ziemskiego systemu, więzienia materii i wynikającego z niego niedostatku. Materialnego, emocjonalnego i duchowego. Wygnanie na pustynię jest jednym z ważniejszych motywów w biblii. Ale do rzeczy: Mały książę mówi wprost, że ucieczka z Ziemi możliwa jest tylko poprzez śmierć. Ciało określa on tylko jako doczesną, tymczasową skorupę.

Niby tylko szkolna lektura, a jak wiele można z niej wywnioskować gdy jest się dorosłym. Jeszcze więcej można odczytać, jeśli posiadasz już jakąś wiedzę. Wtedy interpretacja jest jeszcze inna i jeszcze szersza. Podobne motywy są zawarte w książce Astrid Lindgren „Bracia Lwie Serce„. Niby była to lektura dla dawnej ośmioklasowej podstawówki zaakceptowana przez MEN.. Ale rzeczy tam zawarte i jej przesłanie jest wręcz szokujące. Całość jest dostępna tutaj (LINK).

Obaj bracia umierają na Ziemi i reinkarnują się na innej, odległej planecie. Autorka pisze wprost że jest to nowe życie, i że Słońce ich dawnej planety, Ziemi, jest gdzieś na nieboskłonie, ale bardzo, bardzo daleko. Bracia są podróżnikami (Elohim – galaktycznymi ziarnami) którzy podróżując przez kosmos, pomagają w ewolucji planet na których się pojawiają. Trafiają do planety gdzie są dwie doliny. Drugą dolinę opanowuje złowrogi imperator i tyran, Tengil. Jest tam też opisany, w metaforyczny sposób, mechanizm prawa karmy.

Rolą braci na tej planecie jest oswobodzenie doliny od tyranii Tengila. Młodszy z braci ma swoje własne zadanie – nabycie odwagi i hartu ducha pomimo tylu niesprzyjających okoliczności. W dolinie gdzie rządził Tengil, cudem odnajduje on swojego dziadka – znajomego z poprzednich żyć. Konspiracja braci prowadzi do konfrontacji, pokonania Tengila i towarzyszącego mu smoka (symbol systemu?) i wolności dla doliny. Jak jednak to wszystko się kończy?

Bracia przypłacają to chorobą i wyniszczeniem – brzmi znajomo? Starszy z braci został poparzony przez ogień z paszczy smoka i szybko tracił zdrowie i siły. Podejmują oni decyzję o świadomym samobójstwie. Po jego dokonaniu, od razu odradzają się na jeszcze innej planecie. Co ciekawe, motyw śmierci jako wyzwolenia z ziemskiego systemu, przewija się w wielu książkach, podaniach, filmach, od biblii począwszy. W filmie Dark City z 1998, jeden z bohaterów budzi się ze snu regulowanego przez mechanizm znajdujący się w głębi Ziemi. Traci on jednak zmysły, i popełniając samobójstwo mówi, że jest to jedyna droga do wyzwolenia.

Nie jest to wg mnie wyjście dobre. Osoba która popełnia samobójstwo, może potem narodzić się ponownie, np w Somalii czy Indiach jako żebrak. To życie które teraz mamy, choć często bardzo trudne, jest niepowtarzalną i unikatową szansą za którą warto codziennie dziękować. Jeśli to czytasz to masz szczęście większe niż miliardy ludzi którzy nie umieją czytać, nie mają internetu i są tak zacietrzewieni religijnie (np islam), że w ogóle takich rzeczy nie szukają. Jeśli dodatkowo rozumiesz to, co teraz czytasz, to jesteś znacznie wyżej niż ogromna większość ludzkości.

Wykorzystaj swoją szansę w życiu tu na Ziemi, w systemie. Etap pierwszy rozwoju to oczywiście nieświadomość. Etap drugi to olśnienie świadomości i często walka z systemem. Chcesz uświadomić wszystkich, zmienić i zbawić świat.. Ale przekonujesz się że to nie działa i że nie da się tak. Potem zaczynasz poznawać zasady i parametry systemu. Wcielasz je powoli w życie i mechanizmy systemu przestają Cię nękać. Dawne problemy i dawni złośliwcy nagle odchodzą. Potem jest już tylko lepiej, nie powiem jak.. Gdy będziesz gotowy – wtedy odejdziesz. Do lepszego świata, z powrotem do domu, czy jak tam..

Oto jest tajemnica której nie dzielę z nikim
(korzeń korzenia zalążek pierwszy zalążka
niebo nieba nad drzewem co zwie się życiem; i rośnie
wyżej niż dusza zapragnie i umysł zdoła zataić)
cud co gwiazdy prowadzi po udzielnych orbitach
~Cummings Edward Estlin

Autor: Jarek Kefir Continue reading „Wróć do bajek, baśni i wierszy z młodości a odkryjesz coś niezwykłego..”

%d blogerów lubi to: