Tag: służba zdrowia

Skandalizujący film demaskuje ukrywana prawdę o koncernach farmaceutycznych i służbie zdrowia! [+18]

koncerny farmaceutyczne

koncerny farmaceutyczne

Szokujący film wreszcie demaskuje ukrywaną prawdę o koncernach farmaceutycznych i służbie zdrowia!

Film Patryka Vegi „Botoks” jest thrillerem medycznym opartym na faktach. Ten skandalizujący film opowiada o szokujących praktykach w służbie zdrowia. Będzie miał premierę kinową dnia 29 września 2017 roku. Film ten już teraz szokuje lekarzy, farmaceutów jak i różne wpływowe gremia, którym zależy na utrzymaniu tego wszystkiego w tajemnicy.

Występują tam cztery główne bohaterki, które zmagają się z realiami polskiej służby zdrowia. Są one grane przez: Olgę Bołądź, Katarzynę Warnke, Marietę Żukowską i Agnieszkę Dygant. Sam Patryk Vega zasłynął m.in. reżyserią filmu „Pitbull”.

W filmie jest mowa o korupcji na styku lekarzy i koncernów farmaceutycznych. Jedna z lekarek ma zapisywać pacjentom leki, które zawierają zwykły cukier, bez żadnej substancji czynnej. Jednak prawdziwa lista grzechów farmacji i medycyny jest dużo dłuższa. Jednym z tych grzechów jest manipulowanie normami zdrowotnymi przez WHO.

Szczególnie chodzi tutaj o cukier, cholesterol czy ciśnienie tętnicze. Te normy są systematycznie obniżane przez WHO, która jest agendą interesów korporacji farmaceutycznych. Dlaczego jest to przeprowadzane? Ponieważ im niższa górna norma np cholesterolu, tym więcej ludzi ma „za wysoki cholesterol”. I wtedy więcej ludzi musi brać leki na obniżenie cholesterolu. Które niekoniecznie są im potrzebne.

Koncern, rząd, lekarz ani ksiądz nie zadba o Twoje dobro!

Kolejnym grzechem farmacji i medycyny jest przymus. Na szczęście nikt mi nie każe już chodzić do kościoła czy być ateistą. Mogę sobie wybrać sam. Co do polityki – zależy kto rządzi. I lewica, i prawica ma swoją „poprawność polityczną”, czyli zbiór prawd, dogmatów, których nie można krytykować ani podawać w wątpliwość. Przymus istnieje w medycynie – musisz szczepić swoje dzieci i basta. Warto dodać, że w cywilizowanych krajach Zachodu takiego przymusu nie ma. Jest to relikt poprzedniej epoki.

W jednym z wywiadów Patryk Vega przyznaje wprost, że będzie to jeden z najmocniejszych filmów, jakie nakręcił. Można powiedzieć, że już tak jest. Podniósł się ogromny jazgot wśród lekarzy, farmaceutów, a także wśród blogerów i youtuberów finansowanych przez farmację. Blogerzy i youtuberzy Ci lansują się jako głos nauki, głos rozsądku, racjonalnego myślenia. W rzeczywistości jest to głos pieniądza. Dużego pieniądza – są to biliony dolarów zysków. A tam, gdzie jest duży pieniądz, tam dzieją się rzeczy złe i straszne. Czyli przekręty, zatajanie informacji o wadach produktów, uciszanie niewygodnych głosów, korumpowanie polityków, itp itd.

Nie ma w tym ani zbyt dużej filozofii, ani jakichś makiawelicznych spisków. Wynika to po prostu z trzeźwego spojrzenia na świat i zwykłej logiki. Pora zrozumieć, że problemy ludzkiej natury są te same od eonów czasu. Ta sama chciwość, ta sama żądza pieniądza i władzy. To samo okrucieństwo i zło. Więc wpływowi ludzie łączą się w grupy i bronią swoich interesów. Takie grupy były i w XIX wieku, i w średniowieczu i w starożytnym Rzymie. Były i w czasach jaskiniowych. Gdy wódz plemienia razem z lokalnym osiłkiem z maczugą i z szamanem, trzymali za mordę motłoch.

Już dzieci w przedszkolach formują się w grupki, trzymają razem sztamę i nie mówią wszystkiego rodzicom, pani przedszkolance czy innym dzieciom. Złe strony sprzedawanego produktu ukrywa każdy sprzedawca. Począwszy od baby z bazaru handlującej niezbyt świeżą cebulą, po mechanika samochodowego, korporację sprzedającą szybko psujące się smartfony, czy koncern farmaceutyczny.

Demokracja nie chroni nas przed złem

To, że obecnie mamy demokrację, Unię Europejską, Mc Donalds, kilkaset rodzajów dostępnych wibratorów czy Evidence Based Medicine, nie likwiduje odwiecznych problemów ludzkiej natury. To raczej uśpiło naszą czujność. Bo wierzymy, że dobry wujek Sam (czyli bezosobowa machina państwa) się o nas zatroszczy. Że korporacja sprzedaje produkty najlepszej jakości, a tymczasem celowo ja postarza byś co 2 czy co 5 lat kupował nowy.

Z jednej strony, wiara w kapłana, w polityka, w naukowca, eksperta, lekarza i wszelką inną „gadającą głowę” to po prostu objaw niskiej świadomości. Jej uśpienia. Z drugiej strony, czym jest wymyślanie coraz bardziej odjechanych i śmiesznych teorii spiskowych, i widzenie wszędzie gdzie się da jakichś niestworzonych historii? Jest objawem budzenia się ludzkości z mentalności ofiary, więc trzeba zaraz kogoś obwinić. Komplikuje to sprawy przejrzyste, jak i prawdę, która zawsze jest najprostsza, jak to tylko możliwe.

Wystarczy przecież zrobić coś bardzo prostego – przeczytać ulotkę lekarstwa czy szczepionki, zapytać o to i owo zaufanego lekarza, czy wnikliwie studiować rządowe statystyki chorób i powikłań poszczepiennych. Tam to wszystko jest, choć ani w propagandowych programach w TV ani podczas przeprowadzania szczepień się o tym nie mówi. To tak poznasz prawdę, a nie czytając kolejną śmiechową teorię na portalu, gdzie są artykuły o gwałtach kosmitów.

Zwiastun filmu „Botoks” Patryka Vegi o oszustwach farmacji i służby zdrowia:

Patryk Vega: Film Botoks o koncernach farmaceutycznych i medycynie jest moim najmocniejszym filmem

Autor: Jarek Kefir

Witaj! 🙂 Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nieocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jest to też pewna forma wyrównania energii, podziękowania za wiedzę. Link z informacją jak to zrobić, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

Jak przemysł farmaceutyczny tworzy nowe choroby i zarabia miliardy?

szczepienia-9Główną dewizą przemysłu farmaceutycznego jest: „pacjent wyleczony to klient stracony„. Wiadomo, że od lat tworzy się nowe jednostki chorobowe (wysoki cholesterol, ADHD itp), wpisuje do kanonów chorób, i leczy.

Potem WHO, politycy, wynajęci „eksperci„, dziennikarze, naukowcy, lekarze i w końcu opłacani blogerzy – zrobią swoje. Rozreklamują produkt (farmaceutyk) i zapewnią jego podaż grupie docelowej. Ponoć medycyna poczyniła taki postęp, że obecnie nie sposób znaleźć zdrowego człowieka. I powoli do tej wizji się zbliżamy.

Ciekawa metafora świata była w filmie Elysium (Elizjum) z 2013 roku. Także jeśli chodzi o medycynę. Był tak pokazywany w trochę przerysowany sposób dzisiejszy neoliberalny kapitalizm. Także współczesna medycyna została tam pokazana jako ta niewydolna i ta, która nie jest w stanie wyleczyć. Pacjent został wypisany ze szpitala, a lekarz mu powiedział wprost: „To wszystko co mogliśmy zrobić. To nie Elizjum, nie wyleczymy pana

Tak samo jest w życiu realnym. Medycyna operacyjno-tabletkowa nie leczy przyczyn chorób, ale chwilowo ucisza objawy. Dodatkowo, wiele lekarstw przynosi wręcz odwrotne skutki do zamierzonych. Nie tylko nie leczy danej choroby, ale wręcz ją… wywołuje i / lub pogłębia. Przykład to szczepienia, leki na cholesterol. Są to generatory nowych klientów.

Wszak już od lat 90-tych XX wieku głównym mottem korporacji jest, by nie wpasowywać się w istniejący rynek. Tylko tworzyć nowe rynki, nowe grupy konsumentów. Tak stworzono w tamtych czasach walkmana – wcześniej nikomu nawet przez myśl nie przeszło, że można podczas biegania lub jazdy na rowerze słuchać muzyki.

Zależna od przemysłu farmaceutycznego obecnie panująca medycyna akademicka, zapewnia sobie ciągle nowych pacjentów kreując i propagując nowe chroby w oparciu o naturalne reakcje organizmu. Film zawiera fragment wywiadu z niemieckim reporterem, który opowiada o tym w jaki sposób dochodzi do systemowego urabiania fałszywej opinii publicznej za pomocą madiów tworząc tym sposobem nowy rynek zapotrzebowania na leki.”

Produkowanie coraz większej liczby konsumentów jest wielowątkowe. W zasadzie rozpoczyna się już w życiu płodowym przyszłego konsumenta. Najlepszym dowodem na to jest fakt, że z punktu medycznego, szczepienie w pierwszej dobie życia jest zabiegiem całkowicie bezzasadnym. Autyzm, choroby autoimmunologiczne, rak i wszelakie inne choroby przewlekłe mają swoje korzenie właśnie tutaj [szczepionki]. Niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu niegroźne choroby wieku dziecięcego, zostały zastąpione lukratywnymi chorobami przewlekłymi.”

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Medyczno-farmaceutyczne przekręty od kuchni. To nie jest teoria spiskowa!

Medyczno-farmaceutyczne przekręty od kuchni. To nie jest teoria spiskowa!

korporacje farmaceutyczneDr Jerzy Jaśkowski opisuje ciekawe metody okłamywania społeczeństw i ogólnie, wciskania nam różnej ciemnoty. Zablokować komuś rynki zbytu, przemysł, rolnictwo? Wywołać sztuczną epidemię i skłonić ludzi do kupna np szczepionek, a rządy do zapasów nikomu niepotrzebnych leków? To dla dzisiejszych speców od manipulacji żaden problem.

Te i wiele innych mechanizmów zostało opisanych niżej. Czy wiecie, że podobnie manipuluje się chorobami zwierzęcymi? Taką urojoną epidemią jest np afrykański pomór świń. Chorobę tę wykreowano przy udziale polskiego rządu i polskich organizacji sanitarnych po to, by zniszczyć polskich hodowców wieprzowiny. Teraz cały rynek przejęły Niemcy albo „korporacje śmierci” takie jak Smitchfield.

Tak samo zresztą zrobiono z naszymi stoczniami. Rząd zdrajcy Tuska ugiął się pod byle szantażem biurokratów w Brukseli (na usługach Niemców) i zamknął nasze stocznie. A teraz? Teraz potęgą w przemyśle stoczniowym są Niemcy, właśnie dzięki totalnemu olaniu brukselskich biurokratów i zniszczeniu przemysłu w Polsce.

Pomimo dwóch wielkich wojen światowych, Niemcy niczego się nie nauczyły. Dalej jest to naród który żyje na koszt innych, który niszczy, okrada i wyzyskuje inne narody. Wciąż nie zmienili swojej mentalności, a budowane przez nich Stany Zjednoczone Europy to nic innego, jak nowa, IV Rzesza. Teraz Niemcy realizują podbój Europy razem z Rosją i Francją, nie za pomocą czołgów, ale banków, korporacji, pieniądza, gospodarki.

Póki co, zapraszam do przeczytania poniższego felietonu autorstwa dr Jerzego Jaśkowskiego. Jest tam wiele o medycynie, farmacji i niszczeniu polskiego przemysłu.

Wstęp: Jarek Kefir Continue reading „Medyczno-farmaceutyczne przekręty od kuchni. To nie jest teoria spiskowa!”

Mimo postępu chorób wciąż nie ubywa. Rośnie za to zysk korporacji farmaceutycznych

Mimo postępu chorób wciąż nie ubywa. Rośnie za to zysk korporacji farmaceutycznych

korupcja w medycynie i nauceCiekawy artykuł pana Kazimierza Piotrowicza o tym, w jaki sposób lekarze ulegają biurokratycznym i technokratycznym gremiom, które narzucają im model myślenia i postępowania. Jak już słusznie ktoś zauważył, monopolistyczne grupy ekspertów, naukowców i lobbystów, zaczynają żyć własnym życiem i przestają spełniać potrzeby społeczeństwa. Za to sztucznie kreują całkiem nowe potrzeby i zaspokajają je na swój własny, narzucony nam sposób.

Na przykład wykreowano zapotrzebowanie na badania mammograficzne, które mają mnóstwo wad, jak i na kampanie szczepień, które jak się okazuje, przynoszą więcej szkody niż pożytku. Nie ukrywam, że ja również postępuję tu na blogu w podobny sposób – kreując nowe potrzeby. Wszak: „godzi się uczyć i od wroga„. Staram się kreować zapotrzebowanie na treści antysystemowe i duchowe także tam, gdzie większość niezależnych autorów i ezoteryków widzi mur nie do przebicia.

Poniższy artykuł jest cenny o tyle, że łączy dwie moje ulubione dziedziny. Czyli i psychologię, i demaskowanie korupcji i afer w nauce. Akademicka „nauka” jest obecnie świętą krową, którą rzadko kiedy się rusza. Do śmiania się i pogardzania polityką jesteśmy już przyzwyczajeni. Obecnie jesteśmy w fazie skrajnej niewydolności i kolapsu wielu istniejących przez wieki systemów. Są one straszliwie niewydolne, a ich dalsze trwanie powoduje coraz więcej i więcej zła i cierpienia. Skoro odpowiedzi na ważne pytania nie daje już rzymskokatolicki ksiądz, skoro tej odpowiedzi nie daje także troszczący się o swoje interesy polityk – elity wpadły na inny pomysł.

Teraz odpowiedzi na ważne pytania mają dawać monopolistyczne grupy „fachowców”, „naukowców” i „ekspertów”, a w rzeczywistości – lobbystów. Nauka ma mieć monopol na interpretację „jedynie słusznej” prawdy. Popatrzcie na to, co zrobiono z psychologią. Nie tylko odcięto ją od pierwiastka metafizycznego, który jest naturalnym dalszym przedłużeniem psychologii. Ale także zanegowano psychologię głębi Junga, zanegowano również inne metody łączące psychologię z pierwiastkiem metafizycznym.

A więc np metodę Hellingera. Zrobiono to w imię postrzegania umysłu człowieka przez pryzmat „ateistycznej” i materialistycznej neurobiologii. Wyzuto psychologię z jej cennego uzupełnienia, z jej naturalnej kontynuacji. Obecnie, tak skrajnie okrojona psychologia wcale nie daje człowiekowi odpowiedzi na bardzo ważne, życiowe pytania. Wręcz przeciwnie – ignoruje je, spychając je do obszaru „religijnych guseł”. Odpowiedzi na ważne, ale często spychane głęboko do podświadomości dylematy, brak. Ateizm i racjonalizm które są dogmatem również w psychologii, nie są dobrą doktryną bo są dziurawe, jeśli chodzi o wiele sfer życia.

Autor wstępu: Jarek Kefir

Proszę o podanie dalej tego info!

____________________________________________________________

Mimo ogromnego rozwoju medycyny chorób nie ubywa

Cytuję: „Jak działa mechanizm nacisków decydentów medycyny na lekarzy?

Badania nad syndromem grupowego myślenia przeprowadził Irving Janisa. Punktem wyjścia tych badań było spostrzeżenie, że niejednokrotnie grupy kierownicze podejmują głupie, lekceważące zasady moralne, pochopne czy wręcz szkodliwe dla realizacji zadań decyzje. Syndrom grupowego myślenia, inaczej gromadomyślenie, w psychologii społecznej oznacza uleganie sugestii i naciskowi grupy, której jest się członkiem, która ogranicza swobodny tok myślenia.

Chcąc dokonać zmian w systemie lecznictwa, w 1995r kandydowałem na Urząd Prezydenta Polski. Utworzyłem Międzynarodowy Instytut Zdrowia w Gliwicach, w którym było 106 pokoi dla 196 pacjentów, który pomógł niemal 30000 chorych. Wraz z lekarzami, których tam zatrudniłem udowodniliśmy, że choroby postępujące uznawane za nieuleczalne i genetyczne są możliwe do wyleczenia, a przede wszystkim można im skutecznie zapobiegać. Przez ponad 20 lat działałem w Polsce i wielu krajach na całym świecie. Sądzę, że nikt nie zrobił więcej dla ludzi chorych.

Początkując zgłębianie wiedzy o organizmie ludzkim na własny użytek, miałem niezmiernie dużo szczęścia napotykając lekarzy i naukowców z Białorusi, którzy oficjalnie w szpitalach przebadali moje metody leczenia oraz zapobiegania chorobom i potwierdzili jej dużą skuteczność. Jednak postępowanie decydenckiego świata medycznego, nie tylko w Polsce, lecz także w krajach w których próbowałem wdrożyć moją wiedzę i metody, okazał się niemożliwym do przebicia syndromem decydenckiego światka medycznego. Ten psychiczny syndrom grupowego myślenia jest tak mocno zakorzeniony, ponieważ jego twórcy zdominowali prawo na całym świecie. Dlatego nikt dotychczas nie był w stanie go złamać. Mnie też dotychczas to się nie udało.

Badania nad syndromem grupowego myślenia przeprowadził Irving Janisa. Punktem wyjścia tych badań było spostrzeżenie, że niejednokrotnie grupy kierownicze podejmują głupie, lekceważące zasady moralne, pochopne czy wręcz szkodliwe dla realizacji zadań decyzje. Syndrom grupowego myślenia, inaczej gromadomyślenie, w psychologii społecznej oznacza uleganie sugestii i naciskowi grupy, której jest się członkiem, która ogranicza swobodny tok myślenia. Jest to powodem, że w wyniku narzuconej autocenzury członkowie grupy podlegającej temu zjawisku, dobrowolnie zubażają swoje zdolności intelektualne. Myślenie grupowe prowadzi w skrajnym stadium do zupełnej utraty przez grupę poczucia rzeczywistości, przecenianie własnej siły i możliwości działania. Syndrom ten oznacza również izolację grupy od otoczenia i zamknięcie się grupy we własnym świecie.

Regułą jest, że nagromadzenie wiedzy i doświadczenia zmniejsza częstość pomyłek i prowadzi do możliwie najlepszego rozwiązania problemu. Przy założeniu, że każdy z uczestników wnosi twórczy wkład osobisty, skutkiem myślenia grupy myśl powinna być trzeźwa dzięki wielostronnej oceny sytuacji oraz podjęcie właściwej decyzji. To dlatego powszechnie się uważa, że myślenie zespołowe zapewnia lepsze wyniki, niż myślenie samodzielne.

Okazuje się jednak – i to bardzo często – że inteligencja grupy wcale nie przewyższa inteligencji jej poszczególnych członków; że decyzje rozmaitych komitetów czy komisji są wyjątkowo nietrafne i byłoby lepiej gdyby były one podejmowane przez pojedyncze osoby. Zespół bowiem ulega złudzeniu co do swojej nieomylności i wyższości intelektualnej, przy czym złudzenie to jest tym silniejsze, im wyższy jest status społeczny każdego z uczestników, im wyższym dyplomem może się on legitymować i im większy jest poziom wewnętrznej spójności grupy. Istnieje wiele czynników, które powodują, że grupa podejmuje często gorsze jakościowo decyzje o większym poziomie ryzyka, które składają się na tzw. syndrom grupowego myślenia.

Według Irvinga Janisa syndrom ten charakteryzuje się następującymi objawami:

– iluzja nieomylności i pewności siebie,

– lekceważenie niepomyślnych informacji,

– wiara we własną etykę zawodową, nieuwzględnianie etycznych i moralnych aspektów decyzji,

– lekceważące traktowanie wyników i osób spoza zespołu,

– wywieranie nacisku dla wymuszenia konformizmu, (Konformizm jest to zmiana zachowania na skutek rzeczywistego, bądź wyobrażonego wpływu innych ludzi. Podporządkowanie się wartościom, poglądom, zasadom i normom postępowania obowiązującym w danej grupie społecznej. W tym rozumieniu jest to zmiana związana z faktem, że członek grupy miał początkowo inne zdanie czy inaczej się zachowywał niż grupa, a następnie je zmienił w kierunku zgodnym z oczekiwaniami grupy.)

– samocenzurowanie się (aby uniknąć powtarzających się negatywnych reakcji grupy, krytyczni jej członkowie decydują się w końcu milczeć),

– iluzja jednomyślności (milczenie jest traktowane jako wyraz zgody),

– filtrowanie informacji, tzn. członkowie grupy starają się nie dopuścić informacji sprzecznych ze zdaniem grupy.

Myślenie grupowe prowadzi do podejmowania błędnych decyzji i kryzysów, gdyż umożliwia grupie widzenie i słyszenie tylko tego, co chce. Informacje niezgodne z poglądami grupy są ignorowane, zwłaszcza jeśli pochodzą z zewnątrz. Grupa nie poszukuje i nie bierze pod uwagę nowych możliwości, co prowadzi do nieuzasadnionego optymizmu i samozadowolenia, a w następstwie do kryzysu.

W przypadku konformizmu decydenckiego świata medycznego największe szkody ponosi cała ludzkość, gdyż społeczeństwom utrudnia się sięgniecie po właściwą wiedzę przynoszącą znacznie lepsze ogólnospołeczne korzyści, a wpaja się ludziom wiarę w nieomylność decydenckiego świata medycznego. Ponadto prawo praktycznie uniemożliwia społeczeństwu przeciwstawienie się grupowej medycznej agresji, która jak wykazał Irving Janis przeradza się w autoagresję tegoż środowiska.

Od 1993 roku do 2008 roku próbowałem przeciwstawić się temu totalitaryzmowi na rzecz wolności wyboru skutecznych metod leczenia, a nie korzystnych wyłącznie dla decydenckiego medycznego świata. W wyniku moich działań poniosłem nie tylko straty moralne ale także materialne w wysokości ponad dwóch milinów dolarów, ponieważ do walki ze mną włączyły się najbardziej znane i oglądane media, w tym prasa, radio i tv. Możliwe, że uda się dokonać zmiany w lecznictwie znacznie szerzej niż obecnie, które zainicjowałem w 1995 roku gdy kandydowałem na Urząd Prezydenta Polski. Niniejsza strona internetowa ma na celu otwarcie oczu całemu społeczeństwu, a zwłaszcza lekarzom, na ten zdawało by się ślepy i zarazem doskonale widoczny problem. Chcę otworzyć oczy nie tylko wszystkim ludziom ale także parlamentarzystom w Polsce, oraz we wszystkich krajach, poprzez opublikowanie i rozpowszechnienie tej strony internetowej.

Autorstwo: Kazimierz Piotrowicz
Źródło: Nowe spojrzenie na medycynę
Za: Wolne Media

Tajemnicze zgony po pigułce antykoncepcyjnej: materiał z TVP

Tajemnicze zgony po pigułce antykoncepcyjnej: materiał z TVP

Poniżej materiał prosto z Telewizji Polskiej. Jeden z zaproszonych lekarzy powiedział wprost, że środki hormonalne w formie tabletek powodują częste powikłania, w tym zgony. Twierdzi, że lekarze o tym dobrze wiedzą, tylko nie mówią tego pacjentom. Telewizyjna prezenterka była autentycznie zszokowana tą wiadomością. Obecnie środki te stosuje się jak cukierki. Ich pierwotne zastosowaniem było zapobieganie ciąży, jednak podczas ich stosowania zauważono, że zmniejszają lub czasowo zaleczają one trądzik, więc przemysł farmaceutyczny to wykorzystał.

Zostały one zarejestrowane także i do tej przypadłości, jak i znacznie obniżono dopuszczalny wiek gdzie mogą być stosowane, choć najczęściej na ulotkach pisze się, że „brak danych co do stosowania w grupie wiekowej poniżej 18 lat” lub też: „ograniczone doświadczenie w stosowaniu w tej grupie wiekowej, konieczne zachowanie ostrożności”. To tak samo jak w przypadku środków przeciwdepresyjnych typu Prozac.

Producent zabezpiecza się, że jest ograniczone doświadczenie w stosowaniu Prozacu u nastolatków i żeby „zachować szczególną ostrożność”. Jednak powszechnie wiadomo, że środki typu Prozac zwiększają myśli i zachowania samobójcze u nastolatków i młodych dorosłych.

Dziś środki hormonalne stosuje się nawet u 12 – 13 letnich dziewczyn, na takie przypadłości jak trądzik, często bez konsultacji dermatologa, który ma większe kompetencje i doświadczenie w ocenieniu czy trzeba to leczyć hormonami czy nie. Najczęściej odbywa to się tak, że matka bierze córkę do swojego ginekologa aby przepisał hormony na trądzik.

Oczywiście, w świadomości społecznej pokutuje mit tego, że środki hormonalne można brać jak cukierki nawet przez kilkadziesiąt lat, bez konsekwencji zdrowotnych. Tymczasem biorąc te lekarstwa trzeba regularnie badać wątrobę, tj. wykonywać próby wątrobowe (aminotransferazy i inne enzymy), tak, jak przy lekach innego rodzaju. Przejdźcie się po klinikach leczenia niepłodności bądź po oddziałach szpitalnych dla trudnych przypadków ginekologicznych.

Zapytajcie się kobiet, czy długo stosowały hormony – w większości bądź u wszystkich będzie potwierdzenie – tak, długo, z 10 – 15 lat. Najlepiej oczywiście nie brać, środków hormonalnych, używać innej formy antykoncepcji, a w przypadku trądziku u nastolatek – zmienić dietę i nawyki (to ważne wbrew pozorom) i leczyć się u dermatologa, czyli tam gdzie powinno się leczyć takie przypadłości.

O tym, że powodują one powikłania, wiedziałem już przed rokiem 2000, gdy z USA były pierwsze raporty, w Polsce publikowane jedynie w niszowych gazetach. Oczywiście, zarówno FDA (Food & Drug Administration, instytucja rządowa z USA), jak i sami producenci hormonów zaprzeczali doniesieniom niezależnych naukowców, nazywając ich prace nierzetelnymi, bądź spiskowymi. Niektórym naukowcom w tych czasach się mocno oberwało, za „nierzetelność w badaniach” czy też za „szerzenie pseudo-naukowych teorii spiskowych”.

Jak jest dziś? Po procesach sądowych i miliardowych odszkodowaniach dla ofiar tych lekarstw i ich rodzin, oficjalnie przyznano rację tym naukowcom, a ostrzeżenia przed działaniami niepożądanymi widać nawet na ulotkach dołączanych do każdego opakowania hormonów. Wie też o tym każdy lekarz, jednak nieliczni dzielą się tą wiedzą z pacjentami, większość mówi, że owszem, każdy lek ma działania niepożądane, ale w tym wypadku „zdarzają się one bardzo rzadko”.

Czyli w domyśle, raz na milion lub rzadziej, a to nieprawda. Jest powszechne zalecenie, że kobiety powyżej 35 roku życia w ogóle nie powinny zażywać tych hormonów, gdyż według danych producenta, zwiększa się ryzyko zawału i udaru mózgu kilka-kilkanaście razy w stosunku do kobiet młodszych. Jednak który lekarz z prywatną praktyką przestrzega tego zalecenia? Jest to tylko zalecenie producenta a nie oficjalny rygor medyczny, czyli usankcjonowany przez prawo i praktykę lekarską.

Materiał filmowy z TVP:

http://www.tvp.pl/styl-zycia/magazyny-sniadaniowe/pytanie-na-sniadanie/wideo/hormonalny-srodek-na-tradzik-zabil-4-osoby/9982427

Inne materiały:

Podsumowanie wiedzy o środkach hormonalnych:

https://kefir2010.wordpress.com/2011/04/15/pigulka-antykoncepcyjna-powoduje-raka/

Artykuł z 2012 roku o odszkodowaniach za te praktyki:

https://kefir2010.wordpress.com/2013/02/06/odszkodowania-za-pigulke-yasmin-srodki-hormonalne/

Jatrogenna korporacyjna medycyna akademicka. Większość chorób ma podłoże jatrogenne!

Jatrogenna korporacyjna medycyna akademicka

Cytuję: „Prof. Maria Majewska mailem

Czy szczepienia dzieci są bezpieczne? Nie!

Witam,

Załączam link do ciekawego artykułu (po angielsku) francuskiego pediatry, Françoise’a Berthoud, na temat szczepień i zdrowia dzieci. Badania i obserwacje lekarzy z wielu krajów i kontynentów pokazują, że dzieci nieszczepione cieszą się znacznie lepszym zdrowiem, rzadziej chorują i umierają niż dzieci szczepione, a kraje i społeczności, w których szczepi się dziś stosunkowo niewielki procent ludzi, mają najzdrowsze populacje dzieci i dorosłych.

To przeczy medycznej propagandzie, że masowe szczepienia są niezbędne dla ochrony zdrowia publicznego, natomiast jest zgodne z danymi demograficznymi wielu krajów pokazującymi, że masowe szczepienia nie miały nic wspólnego (lub miały bardzo niewiele) ze zmniejszeniem zachorowalności na choroby zakaźne i umieralności z tych przyczyn. Decydujący wpływ miały tu: poprawa warunków życia, higieny osobistej i medycznej, udoskonalenie metod sterylizacji instrumentów medycznych, wprowadzenie do medycyny antybiotyków oraz wachlarza środków dezynfekcyjnych.

Tej niewygodnej prawdy o szczepieniach nie da się już zagłuszyć, choć kartele farmaceutyczne zwiększają łapówki dla policjantów szczepień – dyżurnych lekarzy i medycznych urzędników, którzy poprzez przekupione media agresywnie naciskają na rodziców by masowo i bezmyślnie szczepili swe dzieci. Jednak nikt nie ponosi odpowiedzialności za poszczepienne okaleczenia lub zabicia dzieci. Rodzice zostają sami ze swymi tragediami. Amerykański Sąd Najwyższy uznał, że „szczepienia są nieuchronnie niebezpieczne”, o czym świadczą tysiące dowodów. W tym kontekście, zmuszanie kogokolwiek do szczepień należy uznać za próby celowego uszkodzenia czyjegoś zdrowia, co jest niewątpliwie przestępstwem zgodnie z polskim i międzynarodowym prawem.

http://therefusers.com/refusers-newsroom/the-marvelous-health-of-unvaccinated-children-francoise-berthoud-md-pediatrician/

W drugim artykule amerykański lekarz i naukowiec Dr. Marty Makary z Johns Hopkins School of Medicine and the School of Public Health (jednej z najlepszych amerykańskich uczelni medycznych) pisze, że błędy medyczne są jedną z głównych przyczyn zgonów w USA, i że ok. 25% pacjentów szpitalnych ponosi poważne szkody na zdrowiu z przyczyn jatrogennych. (Szczepienia znajdują się niewątpliwie wśród tych jatrogennych czynników, które wywołują choroby, kalectwo i przedwczesne zgony.)

Wg. autora, główną przyczyną tego stanu rzeczy jest korporatyzacja medycyny, gdzie liczą się tylko zyski, z nie zdrowie i życie pacjentów. To spowodowało niebywałą utratę społecznego zaufania do systemów opieki medycznej. Pocieszające jest, że coraz więcej lekarzy (szczególnie młodych) zaczyna odrzucać medyczną propagandę, którą rutynowo serwują im uczelnie medyczne, i samodzielnie poznaje prawdę o zagrożeniach ze strony szczepień oraz innych nieskutecznych lub szkodliwych, lecz promowanych przez korporacje metod leczenia.

http://therefusers.com/refusers-newsroom/why-patient-harm-is-one-of-the-leading-causes-of-death-in-america-propublica/

Pozdrawiam, prof. Dorota Majewska

%d blogerów lubi to: