Reklamy

Tag: skażenie promieniotwócze

Przerażające skutki Czarnobyla dają o sobie znać do dziś!

Czarnobyl, Fukushima: ten problem narasta z każdym dniem!

„Raport MAEA z września 2005r. dotyczący skutków wybuchu reaktora w Czarnobylu, jest oparty na niedostatecznych badaniach. Można mówić tutaj o oszustwie i wykluczeniu ważnych dowodów. Właściwie nie jest to praca naukowa, a dokument polityczny. Raportem tym, MAEA zapobiegła złej reputacji przemysłu atomowego” – czytamy w opracowaniu Ewy Fidjestøl – członka Komitetu Ekologii i Bioetyki przy EFECW.

Opracowanie to, podparte wieloma pracami naukowymi zmienia diametralnie dotychczasowe myślenie o tej katastrofie i jej skutkach. W artykule tym, przytoczę tylko niektóre fragmenty, gdyż sam raport mieści się na 60 stronach.
Opisuje on prace niezależnych naukowców, którzy spędzili w okolicach Czarnobyla wiele lat na badaniach i rozpowszechnianiu wiedzy na temat zdrowotnego i środowiskowego skutku tej katastrofy, często kosztem utraty władzy, kariery, prześladowań, więzienia, czy tez prób morderstw.

Ogólnikowo przedstawię historię prof. Witalija Nesterenko, dyrektora Instytutu Energii Jądrowej Białoruskiej Akademii Nauk, czynnego uczestnika gaszenia reaktora. Nestarenko na konferencji „Świat po Czarnobylu”, która odbyła się w Mińsku w kwietniu 2001r. przedstawił badania 95 000 dzieci. Stwierdził on, że między 70-90 procent z nich, miało nagromadzenie Cs-137 w organizmie dawce większej niż 15 Bq / kg. W wielu wioskach poziom wahał się między 200 do 400 Bq / kg, a czasem 2000 Bq / kg, obwód Naraulja do 7000 Bq / kg. Razem z prof. Jurijem Bandazewskim odkrył, że dzieci, które miały ponad 50 Bq / kg Cs-137 w organizmie przez długi czas, miały uszkodzenia ważnych narządów wewnętrznych. Wkrótce po tej konferencji Bandazewski został oskarżony o korupcje. Oskarżający go o ten czyn człowiek, po krótkim czasie wycofał zeznania, ale proces trwał nadal i profesor został skazany na 8 lat więzienia. Nesterenko stracił stanowisko i zakazano mu prac nad badaniem zdrowia dzieci i skażenia żywności. W późniejszym okresie zaproponowano mu powrót do Instytutu, lecz pod warunkiem zaprzestania badan nad skutkami Czarnobyla.

Trybuna Ludu jak i inne gazety w Polsce trąbiły o skażeniu powietrza jodem 131 i przejściowości problemu. Mniej mówiono o skażeniu gruntu Cezem 137, który stanowi większe zagrożenie dla zdrowia (wykazuje chemiczne podobieństwo do potasu, przez co wbudowuje się w cały organizm człowieka, ze szczególnym uwzględnieniem śledziony, wątroby i mięśni). Cs-137 ma okres półtrwania 30 lat ale będzie obecny środowisku około 300 lat.

Takie same stwierdzenia możemy znaleźć w opracowaniach polskich naukowców, łącznie z guru polskiej radiologii, prof. Zbigniewem Jaworowskim.
Jaworowski twierdził nawet, że promieniowanie w małych dawkach jest korzystne dla organizmu człowieka, a w stoczniach USA produkujących okręty o napędzie atomowym, ludzie są nawet zdrowsi (art. Dobroczynne Promieniowanie).

„Mało kto umarł i narodził się z deformacjami spowodowanymi emisją z awarii w Czarnobylu”, mówi Zbigniew Jaworowski – Morgenbladet, października 2004 „Czarnobyl – wieczny blef „

Istnieje dzisiaj wiele badań sugerujących, że skutki zdrowotne małych ilości promieniowania, są sto razy większe niż rządy i oficjalna międzynarodowa ochrona przed promieniowaniem przyznają. W ciągu 50 lat, przemysł jądrowy twierdził, że ich emisje są całkiem niewinne.
Przeciwwagą słów prof. Jaworowskiego są badania dr Thomasa Mancuso, prowadzonych w kompleksie broni Hanford, gdzie wyprodukowano pluton dla Projektu Manhattan. Okazało się, że ryzyko dla tych pracowników było 20 razy większe, niż wynikałoby to z badań w Hiroszimie, stanowiących podstawę międzynarodowych badań nad promieniowaniem. To był nieoczekiwany wynik. Środki na prace przerwano, a naukowcom odmówiono dalszego dostępu do pracowników ośrodka.

Opieranie się na badaniach z Hiroszimy było błędem, chociażby dlatego, że wybuch w Czarnobylu był 350 razy silniejszy i doprowadził do kontaktu z izotopami promieniotwórczymi, a nie z promieniowaniem y. Poza tym badania w Hiroszimie przeprowadzono zbyt późno i tylko na ocalałych, czyli grupie najsilniejszych. Zmarłych wcześniej nie zaliczano do statystyk. Nie można też porównywać ludności Japonii do reszty świata, gdyż istnieją różnice we wrażliwości i podatności różnych populacji.

ECRR (European Committee on Radiation Risk) opublikowala raport  pt. “Czarnobyl 20 lat później” redagowany przez Chrisa Busby i Aleksieja Jablokowa, oparty na 50 artykułach naukowych badaczy z Rosji, Ukrainy i Białorusi.
„………… Nie tylko dziesiątki lub setki tysięcy, ale miliony ludzi na półkuli północnej, cierpieli i będą cierpieć z powodu katastrofy w Czarnobylu.
Wspomina sześć grup:
1. Więcej niż 220.000 mieszkańców z bardzo zanieczyszczonych obszarów, których ewakuowano w 1987 roku z Białorusi, Rosji i Ukrainy.
2. Tych, którzy otrzymali duże dawki promieniowania w ciągu pierwszych dni i tygodni oraz ci, którzy mieszkali na terenach o skażeniu radioaktywnym ponad 1Ci/km2 (na Ukrainie do 3,2 mln w Rosji do 2,4 milionów w Białorusi do 2,6 miliona w Szwecji, Norwegia, Bułgaria, Rumunia, Austria, Południowe Niemcy i kilka innych krajów w Europie od 0,5 do 0,8 mln).
3. Likwidatorzy (którzy wzięli udział w działania w celu zminimalizowania skutków katastrofy zarówno w elektrowni jak i na zanieczyszczonych obszarach) 740.000 ludzi z Ukrainy, Rosji i Białorusi i 80-90000 z Mołdawii, krajów  bałtyckich , Kaukazu i Azja Środkowa.
4. Dzieci rodziców, którzy należą do tych pierwszych trzech grup. Do 2006 r. około 1-2 mln
5. Ludzie, którzy mieszkają w miejscach, gdzie spadł opad z Czarnobyla, głównie na północnej półkuli (Europa, Ameryka Północna i Azja). Jest to liczba, która jest trudna do określenia, ale nie jest to mniej niż 2,5 miliarda ludzi.
6. Ludzie, którzy spożywali  żywność zanieczyszczoną opadem z Czarnobyla (głównie w byłym Związku Radzieckim, ale także w Szwecji, Norwegii, Polsce, Szkocji i innych krajów europejskich)
Brak statystyk medycznych z pierwszych trzech lat nie pozwala w zasadzie oszacować faktycznych  konsekwencji tej katastrofy. Istnieje także niepewność określenia ilość radionuklidów, które wyszły z płonącego reaktora, z 50 mln Ci (Oficjalne dane sowieckie) do 3,5 miliardów Ci (Różne niezależne założenia)

W celu stwierdzenia  pełnych konsekwencji katastrofy w Czarnobylu, ważne jest, aby odkryć jej wpływ na zdrowie publiczne, badając różne grupy w tych samych okresach katastrofy i porównać z populacją na obszarach, które są identyczne pod względem geograficznym, społecznym i  ekonomicznym, ale które różnią się tylko w poziomie zanieczyszczeń.
Jablokow wraz z kolegami wykonał takie badanie w ciągu wielu lat i przedstawia niektóre z wyników, które można podsumować w sposób następujący:
– Śmiertelność:
Od 1986 roku stwierdzono ogólny wzrost umieralności na zanieczyszczonych obszarach Ukrainy Białorusi i Rosji, w porównaniu do obszarów, które nie były skażone. Wzrost z martwych urodzeń, związanych z poziomem zanieczyszczenia, liczba poronień samoistnych wzrosła w niektórych obszarach w Rosji. Po 1987 udowodniono wzrost umieralności dzieci na zanieczyszczonych obszarach Ukrainy i Rosji.
– Rak
Na Białorusi odnotowano  40-procentowy wzrost zachorowań na raka w latach 1990-2000. Jak dotąd zarejestrowano 12.000 przypadków raka tarczycy w Rosji, Białorusi i na Ukrainie. Wykryto również wzrost zachorowan na białaczkę we wszystkich zanieczyszczonych obszarach tych trzech krajach.
– Choroby nerwowe:
Wykazano korelacje między różnymi chorobami nerwowymi, a skażeniem radioaktywnym.
– Zaburzenia układu rozrodczego:
Udowodniono wzrost poronień, przedwczesnych porodów, niepłodności, chorób ginekologicznych, opóźnionego dojrzewania płciowego i chorób dróg moczowych.
– Choroby serca:
Ostra i przewlekła niedokrwistość, zmniejszenie liczby leukocytów, wiele rodzajów chorób sercowo-naczyniowych i krwi z jasnymi korelacjami pomiędzy chorobą, a zanieczyszczeniami. Przykładem jest 50-krotny wzrost zachorowań na choroby układu sercowo-naczyniowego w obszarach skażonych na Ukrainie w porównaniu z 1986 roku oraz wiele innych chorób.

Okres orgii prób atomowych również niósł za sobą zwiększoną umieralność noworodków i zachorowań na raka. Także dziś doświadczamy epidemii raka. Chociaż ma on wiele przyczyn, jest oczywiste, że promieniowanie jonizujące jest jedną z nich. Zwiększenie zachorowalności na nowotwory i białaczkę wykryto również  w pobliżu elektrowni jądrowych, zarówno Anglii, Niemczech i Japonii. Oficjalnie zaprzeczano, że niektóre mogą być spowodowane radioaktywnością, ale ma podstaw naukowych, żeby tak sądzić.

Oburzające jest, że UNSCEAR i WHO, które są powołane do ochrony zdrowie ludzi, ignorują tak dużą ilość dowodów związaną ze skutkami awarii w Czarnobylu. Norman Gentner, który reprezentował UNSCEAR na Konferencji WHO, w sprawie Czarnobyla, która odbyła się  Kijowie 2001 r. zaprotestował , mówiąc: „ryzyko białaczki nie wydaje się wzrastać, nawet wśród likwidatorów. Nie ma naukowych dowodów, że wzrost raka lub innych chorób mogą być związane z awarią w Czarnobylu. „

A dowody istnieją. 100% z ocalałych likwidatorów mieszkających w Moskwie a 85% mieszkających w St. Petersburgu 85% choruje.
Sama MAEA została powołana do pracy nad rozprzestrzenianiem cywilnej energetyki jądrowej. A przecież to właśnie cywilne reaktory do produkcji energii elektrycznej, produkują również wzbogacony uran, pluton, czy też zubożony uran. Pluton i uran jest stosowany do produkcji głowic jądrowych i bomb. Zubożony uran natomiast jest obecnie wykorzystywany do produkcji amunicji. Prowadzi to do poważnych problemów zdrowotnych wśród żołnierzy jak i cywilów, w obszarach, gdzie miały miejsce działania wojenne i długo po zakończeniu tych wojen.

Przemysł jądrowy wykorzystuje też strach ludzi o nadciągającej katastrofie klimatycznej, a wzrost cen energii tłumaczy się kryzysem energetycznym. Walczą oni o zaufanie do energii jądrowej, jako taniej i przyjaznej dla środowiska ale 439 elektrowni jądrowych na świecie obecnie uczestniczy tylko w 16% światowej produkcji elektryczności. Patrząc nawet przez pryzmat emisji CO, nowoczesna elektrownia gazowa emituje go o polowe mniej niż el. atomowa.
– Chris Busby wyraża się w ten sposób. „Nie możemy dłużej ignorować tego, co dzieje się z naszą planetą i nami wszystkimi. Jest to historia świata. Największy skandal zdrowotny „.

„Przemysł jądrowy w Sellafield, Hanfords czy La Hague zabija dzieci w ich własnych krajach, a wojsko zabija niewinnych ludzi w pozostałej części świata. Nic z tego nie jest tylko zjawiskiem lokalnym. Izotopy z Sellafield znajdujemy wzdłuż norweskich wybrzeży. Materiał z testów bomb w Nevadzie, wykazano w Moskwie. Czarnobyl zabija dzieci w Walii, pociski z uranem zabiją dzieci w Iraku, a cząstki ich zarejestrowano nawet poza Londynem. Francuskie badania nad bombą atomową zabiją dzieci na Pacyfiku, a angielskie testy zabiją w Australii. Kiedy to się skończy? Kto może to zatrzymać? Wierzę, że wspólnie my możemy. My, ludzie”.

– Profesor John Gofman (1919-2007) współpracujący przy projekcie Manhattan, wraz z kolegami nalegał na rząd US, aby zmniejszono dopuszczalna dawkę promieniowania. Po fiasku jego starań Gofman stwierdził: „Nie znalazłem żadnego usprawiedliwienia, dla tego ażebym zbyt wcześnie wszczął alarm. Sądzę, że co najmniej kilkuset naukowców, którzy pracowali nad biomedycznymi aspektami energii jądrowej, jest kandydatami do sądu w Norymberdze. Wielką obojętnością i nieodpowiedzialnością popełniamy zbrodnię przeciwko ludzkości. Teraz, znając niebezpieczeństwa niskich dawek promieniowania, to co robimy, nie jest już eksperymentem, ale morderstwem.”

-Dr Keith Baverstock był przez 11 lat ekspertem WHO. Obecnie jest niezależnym badaczem i ma za sobą kilka lat badań nad zubożonym uranem (DU). W czerwcu 2005 r. podczas przemówienia w Parlamencie Europejskim  powiedział: „Wiele organizacji tj. WHO, MAEA, NRPB, ICRP i Komisja Europejska od 2001 roku publikuje porady o konsekwencjach zdrowotnych amunicji DU i zaprzecza, że jest szczególnie niebezpieczna [—]Dziwne jest to, że takie autorytarne i niezależne organizacje, wysyłają opinie ignorując cala literaturę naukową na ten temat. Literatura naukowa jest jednoznaczna. To nie jest akademicka debata. Po jednej stronie stoją naukowe badania, a z drugiej ignorancja. [—]Demokracja nie może istnieć przy takim typie nadużycia władzy i totalnej ignorancji dowodów nauki”

Raport obrazuje nam również manipulacje badaniami przez WHO i MAEA które chroniły i nadal chronią tych którzy czerpią astronomiczne zyski jak i korzyści z posiadania broni nuklearnej.

W 1995 roku dyrektor generalny WHO Dr. Hiroshi Nakajima próbował przekazać prawdę o Czarnobylu organizując międzynarodowa konferencje w Genewie, w której udział wzięło 700 ekspertów i fizyków. Inicjatywa ta została wstępnie zablokowana. MAEA zablokowała również publikacje raportu z tej konferencji gdyż prawda o Czarnobylu byłaby katastrofą dla promocji przemysłu atomowego.
Nakajima miał nadzieje na odblokowanie raportu na następnej konferencji WHO

„Ale MAEA będzie również tam, nie martw się: UNSCEAR, MAEA  z wielkimi pieniędzmi. Kupienie naukowców w biednych krajach nie kosztuje dużo pieniędzy. Za 10,000 dolarów można kupić wiele osób.” powiedział M. Fernex, fizyk pracujący 15 lat na rzecz WHO.

Wybudowanie jednej elektrowni atomowej w Polsce to koszt około 55 mld zł. Arabia Saudyjska zamierza wybudować 16 reaktorów do 2030 roku z budżetem w wysokości 100 miliardów dolarów.W chwili obecnej w budowie jest ponad 60 reaktorów w 13 krajach, natomiast w sumie zaplanowanych jest około 160 reaktorów a 320 tego rodzaju projektów zostało zaproponowanych.
Tyle warta jest przychylność środowiska naukowego.

Jakie konsekwencje dla Polski ma awaria w Czarnobylu? Popatrzcie na zdrowie waszych rodzin czy znajomych. Czy dalej wierzycie w opublikowane dane nt. skażenia Polski z 1986r. zwłaszcza w kontekście PRZYJAŹNI ZSRR?
Jak wspomniałem jest to tylko mala część opracowania.

Całość dostępna tutaj:

http://www.ikff.no/category/publikasjoner/b%C3%B8ker-og-rapporter/tsjernobyl-22/

http://inmotion.magnumphotos.com/essay/chernobyl – trochę zdjęć dla rozwiania wątpliwości.

„Atomic Lies” film by Wladimir Tchertkoff, Swiss television 2002

http://pressview.de/info/poza-obiegiem/czarnobyl-to-nie-przeszlosc-a-przyszlosc.html

Reklamy