Reklamy

Tag: przeziębienie

PYRALGINA: TRUCIZNA SZKODLIWA DLA ZDROWIA CZY OSTATNIA NADZIEJA DLA CIĘŻKO CHORYCH?!

Czy Pyralgina naprawdę jest szkodliwa i niebezpieczna dla zdrowia?! Skutki uboczne i nie tylko

Lek na ból i gorączkę zawierający metamizol znany jako Pyralgina staje się coraz bardziej popularny. Barwne i działające na psychikę reklamy przedstawiają ten środek jako mocarny i radzący sobie z każdym bólem. Co zrozumiałe, Pyralgina doczekała się lawiny krytyki, ponieważ jest to środek silny i często nadużywany. Wielu chce całkowitego wycofania Pyralginy z lecznictwa. Czy tak powinno się stać?

Ja zadam inne pytanie.. Czy należy wycofać np morfinę, bo ma liczne skutki uboczne i jest to big pharma? Wtedy chorzy na choroby które już nie rokują, byliby pozbawieni uśmierzania bólu, bardzo cierpiąc. Czym byś proponował leczyć oszalałych z bólu ludzi? Witaminą C lub medytacją? Żadna ze skrajności nie jest dobra. W tym artykule przedstawię Ci z grubsza na czym polega problem z Pyralginą.

Metamizol, składnik leczniczy Pyralginy, to tzw niesteroidowy lek przeciwzapalny (w skrócie: NLPZ). Wymienię najpopularniejsze NLPZ:

-kwas acetylosalicylowy (Aspiryna, Polopiryna, Etopiryna, Alka-Seltzer, Alka Prim i wiele innych)
-ibuprofen (Nurofen, Ibuprom, Ibum, MIG, Modafen, Metafen i wiele innych)
-paracetamol (Apap, Panadol, Coldrex, Fervex, Febrisan, Gripex, Theraflu, Tabcin, Flucontrol i wiele innych)
-metamizol (Pyralgina, Re-Algin)
-ketoprofen (Ketonal Active bez recepty i wiele innych na receptę)
-diklofenak (Voltaren Acti Forte bez recepty i inne na receptę)
-naproxen (bez recepty jest dawka 200 mg, na receptę są dawki większe, np 500 mg)

Działają one przeciwzapalnie. Obniżają temperaturę ciała, łagodzą ból i gorączkę. Nie leczą one przyczyny przeziębienia czy grypy. Nie leczą także przyczyny bólu, tylko go uśmierzają. Na całym świecie panuje opinia, że Pyralgina jest szkodliwa i należy ją wycofać z obrotu. W USA Pyralgina jest zakazana i czasami pokątnie sprowadzana z Meksyku. Stąd doczekała się czarnorynkowej, slangowej nazwy „meksykańska aspiryna”.

Główne zarzuty wobec Pyralginy to toksyczne działanie na szpik kostny, ryzyko wywołania nieraz śmiertelnej agranulocytozy. W przypadku metamizolu ma to być szczególnie częstym skutkiem ubocznym. Metamizol, główny składnik pyralginy, jest chemicznie podobny do aminofenazonu i propyfenazonu, owianych złą sprawą i wycofanych z obrotu leków. Jest jednak od nich słabsza. Metamizol z Pyralginy może wywołać także leukopenię, uszkodzenia nerek i wątroby. Prawie wszystkie NLPZ oprócz paracetamolu mogą wywołać chorobę wrzodową żołądka i zwiększać ryzyko udarów mózgu i zawałów serca.

Warto wziąć pod uwagę poniższe argumenty odnośnie skutków ubocznych i stosowania Pyralginy:

-Tego typu skutki uboczne ze strony szpiku kostnego, wątroby, czy szczególnie wobec nerek, żołądka i serca, może wywołać także poczciwa aspiryna czy ibuprofen. Te skutki uboczne są wspólne dla wielu NLPZ, w tym dla metamizolu z Pyralginy;

-Słowianie są wyjątkowo odporni na niepożądane działania metamizolu (Pyralginy). To ewenement na skalę światową. Większość alarmujących informacji o skutkach ubocznych metamizolu z Pyralginy pochodzi z krajów nie zamieszkanych przez Słowian;

-Jest to często stosowany lek w szpitalach, np na Szpitalnych Oddziałach Ratunkowych, w przypadku bardzo silnych bólów i innych ciężkich chorób. Margines bezpieczeństwa w podaniu jednorazowym pod kontrolą lekarską jest bardzo szeroki u Słowian. I bywa, że pod ścisłą kontrolą lekarską podaje się do 5000 mg tej substancji we wlewie dożylnym (kroplówce). Zaś dawka w standardowej, dostępnej bez recepty tabletce to 500 mg. Lekarze muszą mieć także te silne leki w przypadku chorób, wobec których żadna inna forma terapii nie działa.

Polacy czyli naród lekomanów a Pyralgina

Polacy nie znają umiaru jeśli chodzi o stosowanie wszelkich lekarstw i suplementów. Jesteśmy nacją która bierze najwięcej leków przeciwbólowych w Europie. Polacy to naród lekomanów i intratny rynek zbytu dla korporacji farmaceutycznych. Szczepienia są u nas obowiązkowe, czyli przymusowe, pokutuje mit lekarza jako wszechwiedzącego Boga i mentalność typu: „muszę wykupić pół apteki by mieć suplement na wszystko, także na ból dupy„.

Polacy często biorą leki takie jak Pyralgina przez bardzo długi czas, przewlekle, w dużych dawkach. Częste jest wręcz branie kilku substancji z grupy NLZP na raz, co potęguje ryzyko skutków ubocznych. Często bierzemy je nawet na delikatne bóle, jak cukierki, co ja uważam za czysty idiotyzm, bo tu duże pole do popisu ma medycyna naturalna. A nie tak bardzo silna chemia jak Pyralgina / metamizol.

Pyralgina to bardzo silny lek. Konieczne obostrzenia?

Pomimo tego, że nasza populacja bardzo dobrze toleruje metamizol (Pyralginę), to warto wiedzieć, że jest to jednak naprawdę bardzo silny lek. Powinien być stosowany wyłącznie w ostateczności i nigdy przewlekle, chyba że lekarz wyraźnie zleci branie go przewlekle. No i to wcale nie znaczy, że działania niepożądane, w tym te ciężkie, nie pojawiają się. Nie jest to lek absolutnie przeznaczony dla dzieci i młodzieży, chyba, że w szpitalu.

Uważam, że warto wprowadzić pewne obostrzenia dla leków z metamizolem takich jak Pyralgina. Wg mnie powinny być sprzedawane bez recepty w opakowaniach zawierających maksymalnie trzy tabletki. Ich cena bez recepty powinna być wyższa, np 25 złotych. Apteki powinny mieć zastrzeżenie, że jednej osobie mogą wydać tylko jedno opakowanie leku. Dotychczas Polacy wiedzieli sami z siebie, że Pyralgina to bardzo silny lek.

Pamiętam jak w apteczce rodziców Pyralgina była przeznaczona „w razie ostateczności”, zaś na lżejsze stany mieli np ibuprofen. Jednak obecnie reklamy zachwalają leki z metamizolem takie jak Pyralgina niemal jako cudowne panaceum na wszystkie choroby świata. Stąd wielu ludzi zaczęło brać ten lek bardzo często, nadużywając go. Już lepiej, by zwykli ludzie łykali co chwila jakąś aspirynę, niż silną Pyralginę.

Suplementy na nieistniejące choroby

Koncerny farmaceutyczne mają własne, profesjonalne studia filmowe rodem z Hollywood, przeznaczone do produkcji reklam. Zrób sobie eksperyment (lub nie rób jeśli cenisz wolny czas i własny mózg..) i włącz TV chwilę przed najpopularniejszymi telenowelami na TVP 2. Praktycznie trzy czwarte z nich to reklamy środków, suplementów i leków na wszystkie choroby.

W tym także na choroby wymyślone przez kreatywne sztaby specjalistów PR z korporacji farmaceutycznych. Oprócz tego zaczyna się reklamować leki na przeziębienie dla niemowląt (sic!), suplementy z magnezem dla dzieci czy suplementy dla zwierząt. Po prostu poszukuje się nowych rynków zbytu w postaci naszych ciał.

Pół biedy gdyby to były suplementy dobrej jakości, z łatwo przyswajalnymi formami witamin, minerałów czy ziół, w wysokich dawkach. Jednak polskie i europejskie prawo jest tak dziurawe, że.. Taki reklamowany w TV suplement może nie zawierać nic, oprócz kredy. Szerzej opisałem ten szokujące proceder w linku poniżej:
Zanim kupisz suplement lub witaminę.. Lista oszustw i tajemnic korporacji farmaceutycznych

Pyralgina i farmaceutyczne konflikty interesów

Kolejny ciekawy fakt dotyczący metamizolu (Pyralginy) to to, że już w pierwszej dekadzie XXI wieku planowano jego wycofanie z obrotu. Z tego powodu, że ochrona patentowa na metamizol dawno przestała obowiązywać i lek jest tani jak barszcz. A koncerny farmaceutyczne produkujące nowe i drogie leki z tej grupy (NLZP) już sobie ostrzyły zębiska na intratną niszę rynkową która by powstała po wycofaniu Pyralginy. No i Pyralgina jest produkowana przez polską firmę (Polpharma). A jak wiadomo, to co polskie trzeba sprzedać, sprywatyzować (oczywiście za grosze), usunąć, zakazać, zniszczyć, obrzydzić. (Ironia).

Wiadomo też, że jednego z „ekspertów” który dawniej lobbował za wycofaniem Pyralginy, wręcz podejrzewano o konflikty interesów i „inne takie„ (nie napiszę o co chodzi ale wiem że się domyślicie). Jak zwykle chodzi tutaj o zarabianie na pacjentach, dojnych krowach. Zysk za wszelką cenę, zysk po trupach – to główne modus operandi, motto firm farmaceutycznych. To jest biznes, a tam gdzie biznes i wielkie pieniądze, tam skrupułów nie ma. 

Podsumowując: Pyralgina nie powinna być „środkiem na wszystko” jak ibuprofeny, paracetamole czy aspiryny, ale powinna być stosowana w ciężkich przypadkach. Apele o jej całkowite wycofanie są bzdurne i groźne dla niektórych, wąskich grup chorych. Nic nie jest czarno białe i nic nie jest tak proste jak by mogło się wydawać. Chorych, w tym tych ciężko chorych i nie rokujących, i także tych chorych na „egzotyczne” choroby, np genetyczne, trzeba czymś leczyć i trzeba mieć czym ulżyć w cierpieniu. W polskich szpitalach i tak popularna jest mentalność typu: „jak choruje to ma cierpieć”. Dawki morfiny stosowane w terminalnych stanach nowotworowych są nawet cztery razy niższe, niż te stosowane na Zachodzie.

Przeczytaj też w temacie tego artykułu:
Leki na przeziębienie (nie tylko Pyralgina!) mogą być groźne dla zdrowia a nawet życia!

Zapraszam Cię teraz na ciekawe artykuły poświęcone medycynie, w tym tej naturalnej, zdrowiu, szkodliwości leków i szczepień:

Zanim kupisz suplement lub witaminę.. Lista tajemnic i oszustw koncernów farmaceutycznych
Czy kawa szkodzi? Jesteśmy okłamywani a szokujące skutki uboczne są ukrywane!
Niepokojące odkrycie: popularne leki i suplementy na zgagę rujnują zdrowie?!
Zanim sięgniesz po silne leki.. Niesamowity i wciąż szokujący wpływ litu na zdrowie
Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Konsekwencje mogą być bardzo poważne
Dlaczego leki na depresję nie działają? Będziesz w szoku gdy to przeczytasz, ale lekarze naprawdę tego nie wiedzą!
Naltrexon: cudowny lek na choroby wobec których medycyna jest bezsilna
Nadmiar wapnia jest niebezpieczny! Koncerny trują nas od lat!

Autor: Jarek Kefir ©

jarek kefir

Moja strona jest niezależna od wielkich koncernów, od ideologii i od polityków. Utrzymuję ją z reklam i z Waszych dobrowolnych darowizn. Dzięki temu mogę docierać z demaskacjami i z ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi, wpływając na zwiększanie świadomości. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz i jeśli wnoszą do Twojego życia coś cennego. Byt niezależnych mediów jest teraz trudny i od Waszej dobrej woli zależy ich istnienie:

  • Na konto bankowe:

    Dla: Jarosław Adam
    Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
    Tytułem: Darowizna

    Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
    Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
    IBAN: PL16102047950000910201396282

  • Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Reklamy

LEKI NA PRZEZIĘBIENIE I GRYPĘ MOGĄ BYĆ GROŹNE DLA ZDROWIA A NAWET ŻYCIA!

Leki na przeziębienie i grypę, leki na ból i gorączkę towarzyszą nam od dawna. Są popularne, non stop reklamowane w telewizji i często wręcz nadużywane. Sięgamy po nie bardzo chętnie jak boli nas głowa czy łamie nas w krzyżu. Są nieodzownym elementem przechodzenia przez przeziębienie czy grypę, a ich reklamy są takie zachęcające. Uważamy, że leki te są zupełnie nieszkodliwe i można je łykać niemal jak cukierki.

Czy mamy podstawy, by ufać hurraoptymistycznym reklamom czy zażywać leki na ból, gorączkę, przeziębienie i grypę bez żadnych obaw? Okazuje się, że nie. Chciałbym byś czytając ten artykuł dowiedział się, jakie rzeczywiste zagrożenia kryją się przy ich stosowaniu.

Leki na ból, przeziębienie i grypę: uwaga na substancję czynną!

Bardzo ważne jest rozróżnienie, czym jest nazwa handlowa, a czym jest nazwa substancji czynnej. Nazwa handlowa to ta napisana dużymi literami na opakowaniu i pokazywana w reklamie. Substancja czynna to z kolei substancja wewnątrz tabletki, która ma działanie lecznicze. Jedna tabletka, saszetka, maść, krem czy zastrzyk może mieć kilka substancji czynnych. I najważniejsze: ta sama substancja czynna najczęściej jest sprzedawana pod wieloma nazwami handlowymi.

Czyli kilka lub nawet kilkadziesiąt leków dostępnych w aptece, może zawierać tę samą substancję czynną! Często zdarza się, że niekumaty pacjent kupuje kilka reklamowanych w TV leków, które zawierają tę samą substancję czynną, naiwnie myśląc, że jak weźmie więcej, to mu to pomoże. Następuje wtedy albo toksyczne przedawkowanie, albo nasilenie działań niepożądanych które mogą rozpocząć jakąś chorobę, np wrzody żołądka.

W tym artykule omówię leki z grupy niesteroidowych leków przeciwzapalnych, najczęściej stosowanych na ból, gorączkę, przeziębienie, grypę i stany zapalne. Nie będę tu omawiał leków opioidowych (morfina, tramadol, fentanyl) i o innych mechanizmach działania. Najpopularniejsze leki na ból, przeziębienie i grypę to podług substancji czynnej:
-kwas acetylosalicylowy (Aspiryna, Polopiryna, Etopiryna, Alka-Seltzer, Alka Prim i wiele innych)
-ibuprofen (Nurofen, Ibuprom, Ibum, MIG, Modafen, Metafen i wiele innych)
-paracetamol (Apap, Panadol, Coldrex, Fervex, Febrisan, Gripex, Theraflu, Tabcin, Flucontrol i wiele innych)
-metamizol (Pyralgina, Re-Algin)
-ketoprofen (Ketonal Active bez recepty i wiele innych na receptę)
-diklofenak (Voltaren Acti Forte bez recepty i inne na receptę)

Leki na przeziębienie i grypę a oszustwa koncernów farmaceutycznych

Cztery pierwsze substancje były od zawsze bez recepty. Jednak dzięki lobbingowi koncernów farmaceutycznych mniejsze dawki ketoprofenu czy diklofenaku, bardzo silnych leków, zostały dopuszczone bez recepty. Ketoprofen był dotychczas zalecany w silnych bólach, szczególnie tych kostnych i po zabiegach stomatologicznych, jak i w reumatoidalnym zapaleniu stawów. Diklofenak dotychczas zalecany w reumatoidalnym zapaleniu stawów, bólach po urazach, np mięśniowych, i w innych ciężkich chorobach. Teraz zalecenia te poszerzono o lżejsze choroby, dopuszczono stosowanie małych ich dawek bez recepty. Więc może je kupić każdy, nawet na ból głowy. Jest to stara jak świat praktyka chciwych koncernów farmaceutycznych, które chcą zarobić więcej, nawet kosztem ludzkiego zdrowia i życia.

Więc „tworzą klienta”. Wymyślają nowe choroby, lobbują za zmianą norm (np cholesterolu) by wg tych nowych norm więcej ludzi było „chorych”, lobbują za poszerzeniem zaleceń do stosowania leku i za udostępnieniem go bez recepty. Tak było np ze szczepionką HPV – rozszerzono jej zalecenia nawet na chłopców. To samo było z lekami typu IPP (inhibitory pompy protonowej). Były zalecane przede wszystkim jako tymczasowa osłona po operacjach chirurgicznych w obrębie jamy brzusznej. Jednak potem zarejestrowano je jako bez recepty i zaczęto sprzedawać jako „leki na zgagę”. Podobnie było z popularną Viagrą, której odpowiednik dopuszczono do sprzedaży bez recepty.

Koncerny farmaceutyczne mają własne studia filmowe do produkcji reklam swoich leków, niczym te z Hollywood. Popatrz na przerwy reklamowe w telewizji, szczególnie przed telenowelami w godzinach 17:00 – 21:00. Zdecydowana większość to reklamy leków, w tym tych na przeziębienie i grypę, lub suplementów na tysiące „strasznych chorób”, które koniecznie musisz kupić. Jest to ogromny, warty miliardy biznes. Polacy są wciąż narodem hiper-lekomanów. To u nas zaufanie do medycyny farmaceutycznej jest największe a szczepienia są przymusowe. Jest to więc „rząd dusz” o który warto im walczyć.

Jakie leki na przeziębienie i grypę wybrać? Jakie leki na ból?

Zdecydowanie nie polecam leków zawierających paracetamol. Jest on toksyczny da wątroby nawet w niskich, zalecanych dawkach. Bardzo łatwo go przedawkować. Już jedno opakowanie tego leku zawiera dawkę śmiertelną. Wystarczy, że człowiek weźmie dwie tabletki leku przeciwbólowego z paracetamolem, dwie tabletki leku na przeziębienie i grypę z tym środkiem, zapije to kilkoma piwami, i już wątroba uszkodzona.

Interakcje paracetamolu z alkoholem są bardzo groźne dla wątroby, nawet wtedy, gdy lek przeciwbólowy z tą substancją bierzesz już rano, „na kaca”. Ostatnie badania wykazały też ogólną rakotwórczość paracetamolu. Z kolei pozostałych leków na ból, gorączkę, przeziębienie czy grypę lepiej nie brać w przypadku problemów z żołądkiem. Nie należy ich także łączyć z alkoholem, bo zwiększa to prawdopodobieństwo wystąpienia choroby wrzodowej.

Błędem jest branie tych leków przewlekle, chyba że są do tego wyraźne wskazania lekarskie. Błędem jest branie ich nawet na słabe przeziębienie czy niewielki ból. Niektóre z tych leków (metamizol, ketoprofen, diklofenak) powinny być stosowane w ostateczności. Metamizol może powodować zagrażające życiu skutki uboczne, takie jak agranulocytoza, choć tu zdania są podzielone, bo Słowianie są wyjątkowo odporni na jego toksyczność. Pisałem o tym w tym artykule: Czy Pyralgina jest bardzo niebezpieczna? Zdania się podzielone [LINK TUTAJ] Błędem jest łączenie kilku substancji na raz.

Czy leki na przeziębienie i grypę są skuteczne? Nie są!

Popularne leki na przeziębienie i grypę nie leczą choroby, ale maskują jej objawy, i to bardzo nieudolnie. Tak czy owak swoje wysmarkać, wykaszleć i wycierpieć trzeba. Wszak przeziębienie nie leczone może trwać nawet tydzień, zaś to leczone trwa tylko siedem dni. Do dziś nie ma skutecznego leku ani tym bardziej skutecznej szczepionki na przeziębienie czy grypę. Nie ma nawet leku który by choć minimalnie zmniejszał czas trwania tych zakaźnych chorób. Dodatkowo leki na przeziębienie i grypę to miks najczęściej trzech tych samych substancji dość nieudolnie maskujących objawy. Czyli leku przeciwbólowego (omawianego powyżej), z dodatkiem pseudoefedryny, dekstrometorfanu, rzadziej fenylefryny.

Jednak w reklamach są one przedstawiane jako leki o potężnej mocy, niemal natychmiast leczące całą chorobę. Wiele reklam łamie zalecenia lekarzy i kto wie, może nawet łamie samą etykę reklamy. Bo przedstawia ludzi, którzy zamiast iść na zwolnienie i bezpiecznie odchorować swoje w domu, biorą cudowny, a w rzeczywistości nie działający lek i idą na koncert czy na narty. Bardzo groźne jest przychodzenie chorym do pracy, szczególnie z gorączką. Ale w polskim kapitalizmie to norma.

No i leki na przeziębienie i grypę nie są obojętne dla zdrowia. Pseudoefedryna i dekstrometorfan mają swoje liczne przeciwwskazania i interakcje z lekami i ziołami. W rzadkich przypadkach, szczególnie u osób chorych na przewlekłe choroby, mogą spowodować ciężkie skutki uboczne. Główne przeciwwskazania to: choroby serca, nadciśnienie, przebyte zawały lub udary, zażywanie antydepresantów, astma, nadczynność tarczycy.

Czy należy obniżać gorączkę za pomocą leków na przeziębienie i grypę?

Zbijanie gorączki, jeśli nie przekracza ona 39,0 stopnia celsjusza, jest bardzo złym pomysłem. A to robią wszelkie gripexy i inne cudownie niedziałające leki na przeziębienie i grypę. Gorączka to naturalny mechanizm obronny organizmu. W podwyższonej temperaturze układ odpornościowy człowieka dużo lepiej i wydajniej pracuje. No i podwyższona temperatura bardzo osłabia bakterie i wirusy, co czyni działania układu odpornościowego jeszcze bardziej skutecznymi.

Gorączkę, którą należy bezwzględnie obniżyć wszelkimi możliwymi metodami (dwie tabletki Pyralgin, kąpiel w zimnej wodzie) to 40,0 stopnia celsjusza i powyżej. No i oczywiście zaraz potem telefon na pogotowie. Więc panie i panowie, ostrożnie z tym obniżaniem gorączki, od 37 czy 38 stopni celsjusza na pewno nie umrzecie.

Co się stanie, jeśli będziemy obniżać gorączkę przy przeziębieniu lub grypie? Osłabiamy w ten sposób układ odpornościowy, bo blokujemy naturalną reakcję organizmu. Zwiększamy ryzyko wystąpienia powikłań (np zapalenia oskrzeli lub płuc) i zwiększamy prawdopodobieństwo, że chorować będziemy ciężej i dłużej niż te 7 dni. To masowe stosowanie aspiryny podczas epidemii grypy hiszpanki miało zaostrzać jej przebieg i doprowadzić do większej ilości ofiar.

Co zamiast nieskutecznych leków na przeziębienie i grypę?

Ważna jest długofalowa profilaktyka i wzmacnianie odporności. Odporność bardzo spada podczas przewlekłych stresów. Szczepienia na grypę są zupełnie nieskuteczne, narażają nas natomiast na skutki uboczne, które posiada każdy taki preparat. Ba, często jest tak, że osoby zaszczepiona na grypę chorują ciężej, częściej i łapią powikłania. Bo może się zdarzyć że po takiej brutalnej ingerencji w układ odpornościowy jaką jest szczepienie, on „zwariuje”.

Jak wynikło z badań przeprowadzonych kilka lat temu, ponad 90% Polaków ma w okresie jesienno-zimowym niedobory witaminy D3. Witamina D3 jest głównym czynnikiem wpływającym na odporność, ale nie tylko, bo odpowiada ona także za dobry nastrój czy zwalczanie komórek nowotworowych. Nasz klimat, szczególnie ten od dwóch lat gdzie zachmurzenie trwa 11 miesięcy w roku, nie zapewnia odpowiedniej jej podaży. Musimy ją suplementować.

O witaminie D3 i K2 pisałem w poniższych artykułach. Zapraszam Cię do ich przeczytania, tam znajdziesz dużo więcej cennych informacji:
Niedobór tego składnika powoduje grypę i przeziębienia, i niszczy zdrowie Polaków. Dotyczy to nawet 90% z nas!
Potężna rola witaminy K2 w zdrowieniu. Bez niej witamina D3 staje się toksyczna!

Warto także stosować witaminę C, ale jest to dość „śliski” temat. O tym jak brać witaminę C, i o kontrowersjach związanych z tą witaminą, pisałem w poniższym artykule:
Jak brać witaminę C by działała z korzyścią dla zdrowia? Nie wszyscy to wiedzą

Gdy już zachorujesz.. Naturalny sposób na przeziębienie i grypę:

Bierzemy plasterek imbiru, 15 zmielonych goździków lub łyżeczkę goździków w proszku, i łyżeczkę cynamonu. Zalewamy dwiema szklankami wody i wkładamy do garnka. Doprowadzamy do wrzenia w garnku, a potem gotujemy przez 15 minut na małym ogniu. Potem odcedzamy na sitku cząstki stałe, pozostawiamy do wychłodzenia. I wypijamy napar o dość nieprzyjemnym smaku. Powoduje to zwiększenie temperatury ciała. Jest to jakby sztuczne wywołanie gorączki.

Gorączka jest pierwszym objawem zdrowienia w przypadku silnego przeziębienia i grypy, oznacza to, że organizm włączył siły obronne by zwalczać szkodliwe mikroby. Wygrzanie się organizmu i wypocenie choroby daje szybsze uzdrowienie. Pamiętaj by pić tę miksturę bezpośrednio przed snem, tuż przed położeniem się do ciepłego łóżka. Nie wychodź po jej wypiciu na dwór, nie kąp się i nie wietrz mieszkania. Po prostu połóż się spać. Autorem tego przepisu jest Gaja.

Czy namawiam do zupełnego zaprzestania stosowania tych leków? Namawiam jedynie do nie stosowania paracetamolu, chyba że istnieje jakiś wyraźny powód medyczny ze wskazaniem lekarza, i nie ma innego wyjścia. Nie namawiam do ślepego negowania tych leków, nawet gdy bardzo boli głowa, ani tym bardziej gdy gorączka wynosi 40 stopni lub powyżej, bo taki stan jest zagrożeniem życia. Jednak namawiam do zdrowego rozsądku i do ciągłego zdobywania wiedzy na tematy zdrowotne. Zdrowie mamy tylko jedno.

Zapraszam Cię teraz na ciekawe artykuły poświęcone medycynie, w tym tej naturalnej, zdrowiu, szkodliwości leków i szczepień:

Zanim kupisz suplement lub witaminę.. Lista tajemnic i oszustw koncernów farmaceutycznych
Czy kawa szkodzi? Jesteśmy okłamywani a szokujące skutki uboczne są ukrywane!
Niepokojące odkrycie: popularne leki i suplementy na zgagę rujnują zdrowie?!
Zanim sięgniesz po silne leki.. Niesamowity i wciąż szokujący wpływ litu na zdrowie
Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Konsekwencje mogą być bardzo poważne
Dlaczego leki na depresję nie działają? Będziesz w szoku gdy to przeczytasz, ale lekarze naprawdę tego nie wiedzą!
Naltrexon: cudowny lek na choroby wobec których medycyna jest bezsilna
Nadmiar wapnia jest niebezpieczny! Koncerny trują nas od lat!

Autor: Jarek Kefir ©

jarek kefir

Moja strona jest niezależna od wielkich koncernów, od ideologii i od polityków. Utrzymuję ją z reklam i z Waszych dobrowolnych darowizn. Dzięki temu mogę docierać z demaskacjami i z ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi, wpływając na zwiększanie świadomości. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz i jeśli wnoszą do Twojego życia coś cennego. Byt niezależnych mediów jest teraz trudny i od Waszej dobrej woli zależy ich istnienie:

  • Na konto bankowe:

    Dla: Jarosław Adam
    Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
    Tytułem: Darowizna

    Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
    Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
    IBAN: PL16102047950000910201396282

  • Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

NISZCZĄCE SKUTKI NIEDOBORU WITAMINY D NAWET U 90% POLAKÓW. SPRAWDŹ CZY U CIEBIE TEŻ!

Kontrowersyjna witamina D3.. Niedobory, nadmiary i dawkowanie. Czyli jak to z witaminą słońca jest

Minęło lato, mamy czas jesiennych mżawek. Coraz wcześniej robi się ciemno. Wraz z przyjściem jesieni spada też odporność. Częściej łapiemy infekcje, takie jak przeziębienia czy grypy. Czasami napatoczy się też coś groźniejszego, np angina czy zapalenie oskrzeli lub płuc. W telewizji koncerny farmaceutyczne bardzo agresywnie reklamują swoje cudowne preparaty. Najczęściej są to połączenia leku przeciwzapalnego (NLZP), pseudoefedryny i dextrometorfanu.

Złośliwi mawiają, że przeziębienie nie leczone trwa nawet tydzień, zaś leczone trwa tylko siedem dni. I takie są fakty – na przeziębienie i grypę nikt lekarstwa nie wynalazł. To, co sprzedają w telewizji, ledwo maskuje objawy. Ledwo. Bo dalej kaszlesz i charczysz, dalej z nosa leje się woda jak z kranu. No i nic nie powstrzyma i nie wyleczy tego dyskomfortu, otępienia i poczucia rozbicia, jakie występuje przy tych chorobach.

Poza tym, zbijanie gorączki, jeśli nie przekracza ona 39,0 stopnia celsjusza, jest bardzo złym pomysłem. A to robią wszelkie gripexy i inne cudownie niedziałające leki na przeziębienie i grypę. Gorączka to naturalny mechanizm obronny organizmu. W podwyższonej temperaturze układ odpornościowy człowieka dużo lepiej i wydajniej pracuje. No i podwyższona temperatura bardzo osłabia bakterie i wirusy, co czyni działania układu odpornościowego jeszcze bardziej skutecznymi. Gorączkę, którą należy bezwzględnie obniżyć wszelkimi możliwymi metodami (dwie tabletki Pyralgin, kąpiel w zimnej wodzie) to 40,0 stopnia celsjusza i powyżej. No i oczywiście zaraz potem telefon na pogotowie. Więc panie i panowie, ostrożnie z tym obniżaniem gorączki, od 37 czy 38 stopni celsjusza na pewno nie umrzecie.

Wszyscy mamy niedobory witaminy D3?!

No i w telewizji, w przychodniach i w internecie mamy nachalne promowanie tak zwanych szczepionek na grypę. Które nie działają. Ich skuteczność jest nawet niższa niż placebo, co potwierdziły analizy wpływowej organizacji naukowej Cohrane Collaboration sprzed kilku lat. No a szczepienia jak szczepienia, to jest materiał biologiczny, potencjalnie zaraźliwy, bo tam są też różne inne wirusy. Bo wirusy grypy hodowane są na ptasich zarodkach, a ptasich wirusów nie da się ot tak oczyścić, nie mamy tak precyzyjnych technologii. Więc trzeba to konserwować – i to czymś naprawdę silnym. I oczywiście tanim, bo liczy się zysk, bo „hajsy muszą się zgadzać”. Np związkami glinu i rtęci. A to już ma swoją szkodliwość. Jednemu i drugiemu oczywiście nie zaszkodzi. Ale trzeciemu osłabi zdrowie na lata, a jednego na tysiąc zabije.

Wracając do sprawy witaminy D3.. Ludzkość nie przystosowała się jeszcze ewolucyjnie do mieszkania na europejskich szerokościach geograficznych, gdzie jest po prostu zbyt mała ilość słońca. Owszem, mamy bledszą skórę niż np mieszkańcy Afryki, co skutkuje większą produkcją witaminy D3. Jednak to nie wystarczy. Szczególnie w krajach takich jak Polska, Niemcy, Skandynawia, Wyspy Brytyjskie, kraje Bałtyckie, Białoruś itp.

Większość z nas, Polaków i Europejczyków, nie wytworzy odpowiedniej dawki tej substancji, i to często nawet w lecie. Powszechne niedobory odnotowuje się i w lecie, i w zimie (nawet 90% populacji w zimie, w lecie około 40% – 50%). Niedobory krytyczne natomiast notuje się w wielu chorobach. W tym tych przewlekłych i wyniszczających, nazywanych też „cywilizacyjnymi”. Przykłady tych chorób: nowotwory, stwardnienie rozsiane, zakażenia (m.in. HIV), depresja, cukrzyca i wiele innych. Suplementacja tej witaminy może znacznie poprawić stan wielu chorych.

Sygnały i objawy niedoboru witaminy D3:

-bóle kostne i stawowe, bóle mięśni;
-fibromialgia;
-złe samopoczucie, chandra, depresja;
-złamania kości, próchnica zębów;
-osłabiona odporność, częste infekcje, np przeziębienie, grypa;
-biegunka, utrata apetytu, pieczenie w jamie ustnej;
-zwiększone ryzyko otyłości, insulinoodporności i cukrzycy, nadciśnienia tętniczego;
niedobór witaminy D3 u kobiet ciężarnych zwiększa ryzyko schizofrenii, autyzmu i innych tego typu chorób u dziecka;
-mniejsza ilość witaminy D3 przyspiesza ogólny proces starzenia się organizmu.

Korzyści z przyjmowania witaminy D lub z intensywnych kąpieli słonecznych:

-lepsze samopoczucie i większa żywotność;
-lepsza forma intelektualna, mniejsze ryzyko zapadnięcia na chorobę alzheimera i parkinsona;
witamina D3 reguluje poziom cholesterolu;
-poprawia gospodarkę wapniową i fosforową. Blaszki wapniowe nie odkładają się w naczyniach, co zmniejsza ryzyko zawału i udaru. O tym napiszę za chwilę, bo to bardzo ważny temat – czyli kłamstwo cholesterolowe;
-pomaga leczyć astmę, w tym łagodzi objawy astmy opornej na leczenie silnymi lekami;
-zapobiega osteoporozie i złamaniom kości. Witamina D3, witamina K2-MK7, i przyswajalne formy wapnia i magnezu są obowiązkowymi preparatami stosowanymi w tej chorobie. Nawet część ortopedów je zaleca chorym;
-im niższy poziom witaminy D3 we krwi, tym silniejsze bóle menstruacyjne. Witamina D3 zmniejsza syntezę prozapalnych związków – prostaglandyn. A to zmniejsza dolegliwości menstruacyjne;
-u wszystkich chorych na nowotwory odnotowywano krytyczne niedobory witaminy D3. Ta witamina wydaje się zapobiegać niektórym formom raka i pomagać w leczeniu istniejących już nowotworów;
-jest zalecana w wielu chorobach autoimmunologicznych jako jeden z podstawowych suplementów. I to nieraz w bardzo wysokich dawkach. Naprawia ona układ immunologiczny (odpornościowy) i łagodzi jego autoagresję, czyli niszczenie własnych tkanek.

Jak stosować witaminę D3? Jakie dawki witaminy D3 przyjmować?

Nie ma tu jednoznacznego konsensusu, nawet w oficjalnej, akademickiej medycynie. Trzeba też pamiętać, że są dwie różne jednostki oznaczające ilość witaminy D3 w tabletce. Czyli mcg i I.U. Przelicznik tych jednostek wygląda tak: 10 mcg to 400 I.U.  Norma WHO to właśnie 10 mcg, ale jest ona drastycznie zaniżona. Co widzą już i niektórzy lekarze, i producenci preparatów witaminowych. Górna granica spożywania witaminy D3 ustanowiona przez organ Unii Europejskiej to 100 mcg. Jednak stosowane dawki są często wyższe i wynoszą maximum 250 mcg. Jednak najczęściej nie ma potrzeby brania tak dużych dawek.

Istnieje też radykalna „frakcja” medycyny naturalnej, która zaleca okresowe branie nawet 12.500 mcg witaminy D3. Zdecydowanie odradzam tego typu praktyki, bo takie „eksperymenty” mogą mieć katastrofalne następstwa dla zdrowia. Nie znasz do końca swojego organizmu i nigdy nie możesz być w 100% pewien, jak organizm zareaguje na tak potężną dawkę. A przede wszystkim, polecam Ci zdrowy rozsądek. Warto wiedzieć, że w medycynie naturalnej też jest mnóstwo oszołomów, ludzi chorych psychicznie czy zwykłych oszustów, chcących mocno uszczuplić zawartość Twojego portfela.

-W okresie jesienno-zimowym (wrzesień – kwiecień) bierzemy minimum 50 mcg witaminy D3. Warto brać 100 mcg do 150 mcg. W przypadku głębokiego niedoboru bierzemy te wyższe dawki, czyli 200 mcg do 250 mcg. Zaczynamy od małych dawek, zwiększamy stopniowo, o 50 mcg co kilka dni;

-W okresie letnim, którego od dwóch lat w Polsce nie ma (maj – sierpień) bierzemy dawkę podtrzymującą w wielkości 25, 50 lub 75 mcg. Oczywiście, jeśli mamy stwierdzone badaniami niedobory, to nawet w okresie letnim zażywamy jej więcej.

Czy trzeba robić badania poziomu witaminy D3? Czy witaminę D3 można przedawkować?

Przed rozpoczęciem brania witaminy D3 warto wykonać badanie jej poziomu we krwi. Bada się podstawową frakcję, 25-OH-D3, i koszt takiego badania to 20 do 40 zł, w zależności od laboratorium. Badanie innej frakcji witaminy D3 w organizmie, czyli 1,25-(OH)2-D3 kosztuje ponad 120 zł i wykonuje się je przy podejrzeniu różnych chorób. Ja namawiam każdego Polaka bez wyjątku, by zrobił sobie badanie witaminy D3 (25-OH-D3). Większość z nich może być zszokowana, jak wielki ma niedobór.

Prawidłowy poziom witaminy D3 we krwi, wg oficjalnej normy medycznej, to 30 do 100 ng/ml. Niedobór krytyczny, zagrażający wieloma ciężkimi chorobami, to wartości poniżej 15 ng/ml. Jednak od lat mówi się, że tej witaminy D3 we krwi powinno być więcej, by organizm optymalnie pracował. Proponuje się przyjąć minimalną zawartość witaminy D3 we krwi na poziomie 50 ng/ml. W chorobach autoimmunologicznych, nowotworach, depresjach, parkinsonie itp itd, powinno to być nawet 80 ng/ml. Poziom potencjalnie toksyczny jest dużo wyższy niż górna zalecana norma, i wynosi 200 ng/ml. Nie oznacza to jednak, że mamy wpierdalać tę witaminę jak przysłowiowe cukierki i przekraczać tę górną normę 100 ng/ml. Nie bądźmy oszołomami, no.

Polecam zrobić badanie poziomu witaminy D3 miesiąc po wprowadzeniu suplementacji. Potem badania powinno się robić regularnie co dwa miesiące. Uzupełnianie niedoborów tej witaminy może potrwać wiele miesięcy. Po osiągnięciu poziomu np 70 czy 80 ng/ml we krwi, bierze się dawkę podtrzymującą, 25 mcg lub 50 mcg, i również regularnie bada jej poziom we krwi.

Jakie są objawy przedawkowania i nadmiaru witaminy D3?

Przedawkowanie witaminy D3 zdarza się bardzo rzadko. Naprawdę trudno przedawkować tę witaminę. Opisywano nieliczne przypadki przedawkowań po przyjęciu preparatu jakiegoś szemranego producenta. W wyniku błędu w takim „garażowym” zakładzie produkcyjnym, zamiast np 100 mcg witaminy D3, w kapsułce było 100.000 mcg witaminy D3 lub więcej. I doszło do przedawkowania. Nadmiar witaminy D3 występuje w chorobie autoimmunologicznej o nazwie sarkoidoza. Także w gruźlicy i  Nie należy też przyjmować witaminy D3 bez konsultacji z kumatym lekarzem w przypadku jakichkolwiek chorób nerek.

Objawy nadmiaru / przedawkowania witaminy D3 to:
-zmniejszony apetyt, nudności, wymioty i duże pragnienie;
-osłabienie, zmęczenie;
-wielomocz (zwiększona ilość oddawanego moczu), biegunki;
-obfite pocenie się, ból głowy, bóle oczu, swędzenie skóry;
nadmiar witaminy D3 może prowadzić do hiperkalcemii (nadmiaru wapnia we krwi).Także do tworzenia się złogów wapniowych w tkankach, co skutkować może niewydolnością nerek i układu krążenia.

Witamina D3 a witamina K2. Jak je brać?

Witaminę D3 koniecznie należy brać razem z witaminą K2 w formie MK7 (K2-MK7). Witamina D3 nie będzie działać bez jednoczesnego dodatku witaminy K2. Mało tego – dłuższe branie witaminy D3 bez dodatku witaminy K2 może sprawić problemy zdrowotne – m.in. obciążyć nerki i inne organy. Witamina K2 jest bowiem aktywatorem witaminy D3 i protein, jakie witamina D3 tworzy. I witamina K2 pomaga witaminie D3 usuwać wapń z miejsc, gdzie go absolutnie nie powinno być. Suplementacja witaminy D3 bez dodatku witaminy K2-MK7 grozi złogami wapniowymi w nerkach i sercu.

Ile brać witaminy K2-MK7 przy suplementacji witaminą D3? Nie ma tutaj jednoznacznej zgody:

-Znany na całym świecie dr Mercola proponuje bardzo radykalną, „konserwatywną” normę. Czyli aż 100 mcg witaminy K2-MK7 na każde 25 mcg witaminy D3. Więc biorąc dawkę 100 mcg witaminy D3, trzeba by brać aż 400 mcg witaminy K2-MK7. Biorąc 200 mcg witaminy D3, dawka witaminy K2-MK7 musiałaby być wielkości 800 mcg;

-Większość lekarzy i naturapeutów poleca dawki 100 mcg do 200 mcg witaminy K2-MK7 na dobę. Jeśli bierzesz od 25 mcg do 100 mcg witaminy D3, to bierz 100 mcg witaminy K2-MK7. Jeśli bierzesz powyżej 100 mcg witaminy D3, to dawka 200 mcg witaminy K2-MK7 w zupełności wystarcza. I ja to podejście popieram i tak biorę.

Kwestie witaminy D3 łączonej razem z witaminą K2-Mk7 opisywałem w poniższym artykule – szczerze polecam:
Potężna rola witaminy K2 w zdrowieniu. Bez niej witamina D3 staje się toksyczna!

Niedobór witaminy D3 a kłamstwo cholesterolowe

Ciekawym faktem, tak na uboczu tematyki witaminy D3 jest to, że nauka akademicka (medycyna oficjalna) do dziś nie przyznała się do kłamstwa cholesterolowego, związanego pośrednio właśnie z witaminami D3 i K2. Otóż to nie cholesterol jest przyczyną miażdżycy, problemów kardiologicznych i udarów, ale m.in. niedobór witamin K2 i D3, niedobór magnezu, nadmiar wapnia niezjonizowanego.

Powstają wtedy zwapnienia w naczyniach krwionośnych. Organizm by chronić te naczynia, wyciąga cholesterol i „zalepia” nim te wapniowe blaszki. Jest to więc mechanizm obronny przez zwapnieniami i miażdżycą, a nie przyczyna miażdżycy! Bo to nie cholesterol był tam pierwszy, tylko odkładający się wapń. Cholesterol jest więc „balsamem”, który.. czasowo „zalecza” naczynia uszkodzona przez blaszkę wapniową.

Co ciekawe, jeśli masz za małą ilość cholesterolu, bo obniżasz go lekarstwami (statynami) to skóra nie jest w stanie produkować witaminy D3 podczas nasłonecznienia. Bowiem witamina D3 (a także DHEA – hormon młodości, testosteron, kortyzol) powstają z.. cholesterolu. Jest to bardzo ważny „szlak cholesterolowy”, który jest zaburzany przez statyny. Szybko się sypie wtedy cały organizm. Zamiast chronić się przed miażdżycą, jak zapewniają lekarze – wręcz przeciwnie, narażasz się na nią!

Bo organizm nie ma skąd brać cholesterolu, by „łatać” nim zwapnienia naczyń krwionośnych. Jednak nagłe odstawienie statyn, zwłaszcza jeśli osoba chora bierze je długo, może być bardzo niebezpieczne. To trzeba zrobić z głową. Porobić badania, uzupełnić niedobory D3 i inne, znaleźć kumatego naturapeutę, który nie jest oszołomem i leczy rzetelnie.

Ja polecam taką naturapeutkę ze Szczecina, jest najlepsza w mieście, a jej wiedzę doceniają nawet osoby spoza województwa Zachodniopomorskiego. Link do jej strony TUTAJ [KLIKNIJ]. Polecam ją dlatego, bo ma ogromną wiedzę i wyciągnęła mnie z najgorszej fazy choroby Hashimoto. Tak, ja, Jarek Kefir, też choruję i też mam swoje problemy, jak każdy. W dobie mnóstwa oszołomów czy zwykłych czubków udających naturapeutów i wyciągających od naiwnych ludzi gruby hajs, warto promować tych, którzy wkładają w swoją pracę i ogromną wiedzę, i serce.

O kłamstwie cholesterolowym, pośrednio związanym z niedoborami witaminy D3, pisałem w poniższych artykułach:

Cholesterol nie jest szkodliwy! Nauka i farmacja okłamywały nas przez lata (Uwaga: część tego artykułu traktująca o wegetarianizmie jest wg mnie fałszywa – nie zgadzam się już z tym, ale to tylko moja subiektywna opinia)
Leki na cholesterol są niepotrzebne i wywołują bardzo poważne skutki uboczne!
Cholesterolowe kłamstwo które kosztuje życie milionów ludzi rocznie

Zapraszam Cię teraz na ciekawe artykuły poświęcone medycynie, w tym tej naturalnej, zdrowiu, szkodliwości leków:

Zanim kupisz suplement lub witaminę.. Lista tajemnic i oszustw koncernów farmaceutycznych
Czy kawa szkodzi? Jesteśmy okłamywani a szokujące skutki uboczne są ukrywane!
Niepokojące odkrycie: popularne leki i suplementy na zgagę rujnują zdrowie?!
Zanim sięgniesz po silne leki.. Niesamowity i wciąż szokujący wpływ litu na zdrowie
Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Konsekwencje mogą być bardzo poważne
Dlaczego leki na depresję nie działają? Będziesz w szoku gdy to przeczytasz, ale lekarze naprawdę tego nie wiedzą!
Naltrexon: cudowny lek na choroby wobec których medycyna jest bezsilna
Nadmiar wapnia jest niebezpieczny! Koncerny trują nas od lat!

Autor: Jarek Kefir ©

jarek kefir

1. By zwiększyć zasięg moich wpisówmożesz udostępniać je na własnych profilach i w grupach na Facebooku, jak i na forach dyskusyjnych. Możesz też pisać u mnie komentarze. To zajmuje mało czasu i nic nie kosztuje!

2. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

  • Na konto bankowe:

    Dla: Jarosław Adam
    Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
    Tytułem: Darowizna

    Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
    Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
    IBAN: PL16102047950000910201396282

  • Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

 

BARDZO SKUTECZNE NATURALNE SPOSOBY NA PRZEZIĘBIENIE I GRYPĘ!

 

Jakie naturalne sposoby na przeziębienie i grypę są naprawdę skuteczne?

Sezon grypowy zaczął się w tym roku dość szybko. Pierwsza fala epidemii grypy właśnie trwa. Mnóstwo ludzi choruje, idzie na zwolnienia, pociąga nosem, kaszle. W mediach jak co roku trwa istna panika związana z tym stosunkowo łagodnym wirusem. Co druga reklama w TV dotyczy „cudownych leków na przeziębienie i grypę”. Lekarze, dziennikarze a nawet politycy partii rządzącej namawiają do szczepień.

Chciałbym Ci uświadomić kilka mitów dotyczących przeziębienia, grypy, ich leczenia i szczepień. Niektóre z nich mogą być groźne nie tylko dla zawartości Twojego portfela. Ale także dla Twojego zdrowia.. Aktor grający kosmitę-robala w „Facetach w czerni” powiedział: „Wielka wojna to wielka wyżerka!” Parafrazując te słowa, można cynicznie stwierdzić, że „wielka epidemia grypy to wielki biznes!” I tak jest w istocie.

Po pierwsze, jest około 200 różnych wirusów wywołujących przeziębienie lub grypę. W szczepionce jest tylko kilka dezaktywowanych wirusów odpowiadających za stany grypowe. No i grypa „grypie” nierówna. Podczas każdej fali epidemii mówi się, że zachorowało 400.000 ludzi na „grypę i choroby grypopodobne„. Oznacza to, że na najcięższą formę tych chorób, czyli pełnoobjawową grypę, zachorowało np kilka tysięcy ludzi. Cała reszta, całe te dziesiątki lub setki tysięcy przypadków, to niegroźne przeziębienia. Ale w statystyce liczy się to jako całość, by brzmiało bardziej „strasznie”, i by ludzie chętniej kupowali szczepionki.

Cudowne leki na grypę? A może szczepienia na grypę?

Po drugie, branie cudownych leków z telewizora na grypę to głupota nie tylko pod względem finansowym. Większość z nich zawiera tzw niesteroidowe leki przeciwzapalne (NLPZ). Czyli kwas acetylosalicylowy (popularna Aspiryna), paracetamol (Apap, Panadol) czy ibuprofen. Oprócz działania przeciwbólowego mają one działanie przeciwzapalne i obniżające temperaturę ciała. I właśnie to jest złe w przypadku infekcji wirusowej.

Gorączka jest naturalnym mechanizmem obronnym organizmu. Temperatura ciała jest podwyższana po to, by organizm szybciej mógł zwalczyć wirusy. Biorąc te leki, ludzie nieświadomie blokują ten mechanizm obronny. Pamiętaj, że wskazaniem do stosowania leków na grypę zawierających NLPZ jest gorączka powyżej 39,0 stopnia. Niższej temperatury nie ma sensu zbijać, a może to być wręcz szkodliwe. Pamiętaj także, że temperatura powyżej 40,0 stopnia jest groźna dla życia i by nie bagatelizować jej, gdy wystąpi.

Szczepienia na grypę nie tylko nie zapobiegają znacząco zachorowaniom, ale mają też swoje skutki uboczne. Zawierają różne szkodliwe konserwanty i adjuwanty. Takie stymulowanie układu odpornościowego jest gwałtem na naturze. Szczepienia oskarżane są o prawdziwą pandemię chorób autoimmunologicznych. Są to choroby, w których system odpornościowy „wariuje”, staje się nadaktywny i niszczy własne, zdrowe tkanki. Według analizy prestiżowej organizacji naukowej Cochrane Collaboration szczepienie na grypę praktycznie nie ma żadnej skuteczności.

O szczepieniach na grypę, ich nieskuteczności i skutkach ubocznych możesz przeczytać w poniższym artykule:
Tegoroczna szczepionka na grypę nie działa i ma szokujące skutki uboczne!

Metody naturalne na przeziębienie i grypę: witamina C:

Proponuję brać witaminę C – to podstawa przy profilaktyce przeziębień i grypy. Trzeba brać jednak więcej, niż w standardowych preparatach. Ludzie jako jedyny ssak, nie licząc świnki morskiej, nie produkują swojej witaminy C. Muszą dostarczać ją z pożywienia, a z tym są problemy. Jesteśmy narażeni na permanentne braki tej witaminy. Według jednej z teorii, właśnie jej niedobory odpowiadają za szybsze starzenie się organizmu. Jak i są jednym z czynników rozwoju raka.

Proponuję kupić witaminę C w proszku. Odmierzasz 1000 mg do 4000 mg tej witaminy na elektronicznej wadze. Dodajesz ją do dużego kubka z wodą, takiego o pojemności 0,5 litra. Wyciskasz dwie cytryny i jeden pomarańcz, i wlewasz ich sok do tego kubka. Dodajesz potem 1000 mg aminokwasu lizyny. Lizyna jest czynnikiem poprawiającym odporność, i też polecam kupić ją w proszku. Do tego wszystkiego dodajesz jedną łyżeczkę miodu i mieszasz. Pij jeden raz dziennie, rano.

O tym jak brać witaminę C, i o kontrowersjach związanych z tą witaminą, pisałem w poniższym artykule:
Jak brać witaminę C by działała z korzyścią dla zdrowia? Nie wszyscy to wiedzą

Witamina D3 to podstawa profilaktyki przeziębienia i grypy. Na 90% masz jej niedobór!

Nasza strefa klimatyczna nie zapewnia odpowiedniej podaży tej witaminy. 90% Polaków ma w zimie jej niedobory, i około 50% latem. Suplementacja witaminą D3 powinna być prowadzona długotrwale, przez wiele miesięcy. Najlepiej od początku września do końca maja każdego roku. Niedobory witaminy D3 przyczyniają się do osłabienia odporności, a więc zwiększonej zapadalności na przeziębienia i grypę. Przyczynia się też do pogorszenia nastroju, depresji, a jej krytycznie niski poziom zawsze jest obserwowany u ludzi z nowotworami.

Poziom witaminy D3 we krwi można zbadać w każdym laboratorium. Norma medyczna jest mocna zaniżona i oznacza minimum krytyczne. Optimum pracy organizmu to 60 – 90 jednostek. Tymczasem wielu Polaków ma np 5 czy 10 jednostek i jest to u nich stan permanentny. Witaminę D3 zawsze należy brać razem z witaminą K2-MK7. Bez witaminy K2 witamina D3 zwyczajnie nie działa i może być toksyczna. Bierzemy od 50 mcg do 200 mcg witaminy D3. Polecam 100 mcg. Do tego bierzemy od 100 mcg do 200 mcg witaminy K2-mK7. Lub nawet większą jej ilość.

Pamiętaj że w użyciu są dwie jednostki ilości witaminy D3 w kapsułce. Czyli IU i mcg. 50 mcg to 2000 IU. Nigdy ich nie pomyl. Kupuj preparaty witaminy D3 w formie miękkich kapsułek z olejem w środku. Daje to gwarancję dobrego wchłaniania. Nie ma sensu kupować witaminy D3 w formie twardych tabletek, pozbawionych oleju. Gdyż wtedy witamina D3 się nie wchłania.

O witaminie D3 i K2 pisałem w poniższych artykułach. Zapraszam Cię do ich przeczytania, tam znajdziesz dużo więcej cennych informacji:
Niedobór tego składnika powoduje grypę i przeziębienia, i niszczy zdrowie Polaków. Dotyczy to nawet 90% z nas!
Potężna rola witaminy K2 w zdrowieniu. Bez niej witamina D3 staje się toksyczna!

Gdy już zachorujesz.. Naturalny sposób na przeziębienie i grypę:

Bierzemy plasterek imbiru, 15 zmielonych goździków lub łyżeczkę goździków w proszku, i łyżeczkę cynamonu. Zalewamy dwiema szklankami wody i wkładamy do garnka. Doprowadzamy do wrzenia w garnku, a potem gotujemy przez 15 minut na małym ogniu. Potem odcedzamy na sitku cząstki stałe, pozostawiamy do wychłodzenia. I wypijamy napar o dość nieprzyjemnym smaku. Powoduje to zwiększenie temperatury ciała. Jest to jakby sztuczne wywołanie gorączki.

Gorączka jest pierwszym objawem zdrowienia w przypadku silnego przeziębienia i grypy, oznacza to, że organizm włączył siły obronne by zwalczać szkodliwe mikroby. Wygrzanie się organizmu i wypocenie choroby daje szybsze uzdrowienie. Pamiętaj by pić tę miksturę bezpośrednio przed snem, tuż przed położeniem się do ciepłego łóżka. Nie wychodź po jej wypiciu na dwór, nie kąp się i nie wietrz mieszkania. Po prostu połóż się spać. Autorem tego przepisu jest Gaja.

Przeziębione nie leczone trwa aż tydzień, leczone tylko siedem dni

Grypa i choroby grypopodobne, w tym przeziębienia, od zawsze nastręczają ludziom sporo problemów. Tego po prostu nie da się ot tak wyleczyć. Trzeba przechorować i przecierpieć swoje, i koniec. Do dziś nie istnieje żaden lek leczący te choroby. Te siedem lub więcej dni masz wyrwane z życiorysu i koniec. Dlatego warto zawczasu zadbać o odporność. Codzienne zażywanie witaminy D3 + K2-MK7 i witaminy C wg powyższego sposobu, to podstawa. Leki przeciwwirusowe są podawane w szpitalnych oddziałach zakaźnych w przypadku ciężkich form grypy. Jednak i one nie wykazują zbytniej skuteczności.

Co więc robić? Nie polecam „cudownych leków na grypę” o kilku składnikach z TV. W przypadku uciążliwego kataru można brać tabletki z samą pseudoefedryną. Ma jednak ona obostrzenia i alerty kardiologiczne. W przypadku nadciśnienia, chorób serca itp itd, nie należy jej brać. Można też używać kropel do nosa lub inhalacji z gorącej wody i soli. W przypadku typowo mokrego kaszlu, aby ułatwić jego odkrztuszanie, można brać tabletki z ambroksolem lub acetylo-cysteiną. Innych substancji typowo farmaceutycznych nie ma sensu brać.

Autor: Jarek Kefir

Witaj! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nieocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jest to też pewna forma podziękowania za wiedzę. Link z informacją jak to zrobić, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

PODALI UMIERAJĄCEMU PACJENTOWI TĘ WITAMINĘ W MEGA DAWCE. BYLI ZSZOKOWANI POZYTYWNYM REZULTATEM!

Zapraszam Cię na szokujący wywiad z dr Paulem Marikiem, dyrektorem oddziału pulmonologii i intensywnej terapii w szpitalu w East Virginia Medical School.

Opowiada on, jak kobiecie umierającej na sepsę podali witaminę C w mega dawce. Jej narządy odmawiały posłuszeństwa, a lekarz ten był pewny, że niedługo ona umrze. Pomimo podawania kombinacji antybiotyków i hydrokortyzonu (syntetycznego kortyzolu), słabła.

Postanowili podać jej witaminę C w mega dawce, w formie kroplówki. Ta forma to askorbinian sodu, czyli zasadowa witamina C, którą można podać w powolnym wlewie dożylnym.

Rezultaty tej terapii były ogromnym szokiem dla tych lekarzy. Później tę metodę stosowano wielokrotnie na pacjentach z sepsą. Sepsa to gwałtowna reakcja organizmu na zakażenie bakteryjne. Jest stanem zagrożenia życia i może zakończyć się zgonem. Wymaga pilnej hospitalizacji.

Koniec końców, narządy kobiety podjęły pracę, można było odłączyć ją od respiratora. Uratowano ją. Później zbadano skuteczność tej metody w laboratorium. Okazało się, że tylko połączenie hydrokortyzonu i dużych dawek witaminy C chroni komórki organizmu przed toksynami produkowanymi przez bakterie podczas sepsy.

Witamina C na przeziębienie i na grypę

Witamina C jest doceniana także w mniej ekstremalnych przypadkach. Ludzie i świnki morskie są jedynymi ssakami na Ziemi, które nie produkują witaminy C. Wyobraź sobie, że wszystkie ssaki oprócz tych dwóch produkują witaminę C w ogromnej ilości. Jest ona naturalnym antyoksydantem i umożliwia poprawną pracę układu odpornościowego. Zapobiega chorobom takim jak przeziębienie czy grypa.

Witamina C, Witamina D3, jod i magnez należą do czterech głównych, cywilizacyjnych niedoborów. Praktycznie każdy Europejczyk ma problem z tymi czterema substancjami. Ich uzupełnienie może dać zadziwiające korzyści dla zdrowia. Obecnie zapotrzebowanie na witaminę C zostało ustawione przez WHO na poziomie zaledwie 60 mg. Tymczasem taka dawka pokrywa dzienną produkcję u maleńkiej myszki polnej.

Człowiek potrzebuje jej dużo więcej. Stosowane są dawki w przedziale 1000 mg (1 gram) do 5000 mg (5 gramów) dziennie. Na pewno polecam każdemu z Was suplementację preparatami witaminy C. Pamiętać trzeba jednak, by zachować ostrożność przy problemach z nerkami i przy wyniszczających, przewlekłych chorobach. Wtedy niezbędna jest konsultacja kumatego lekarza, który nie odrzuca medycyny naturalnej, i który Cię nie wyśmieje.

Witamina C na opóźnienie efektów starzenia się?

Zwolennicy spiskowej teorii dziejów argumentują, że kiedyś ludzie żyli znacznie dłużej niż teraz. Nawet 1000 lat. Mają to potwierdzać nie tylko przekazy biblijne (Stary Testament), ale także teksty wielu starożytnych ludów i kultur. Według tej teorii, „ktoś” lub „coś” zablokował nam własną biosyntezę witaminy C, co skróciło nasze życie do 120 lat.

Bez względu na to, czy wierzysz w takie „niecodzienne” interpretacje rzeczywistości czy nie, witaminę C warto brać. Po prostu jej nie produkujemy i jesteśmy na to skazani. Nie tylko działa ona na układ odpornościowy, ale poprzez działanie antyoksydacyjne opóźnia efekty starzenia się.

Zapraszam Cię do przeczytania moich artykułów o witaminie C:
Jak brać witaminę C by działała z korzyścią dla zdrowia? Nie wszyscy to wiedzą
Niesamowita rola witaminy C w zdrowieniu!

I polecam też inne ciekawe artykuły o kontrowersjach wokół medycyny i zdrowia:
Zanim kupisz suplement lub witaminę.. Lista tajemnic i oszustw koncernów farmaceutycznych
Czy kawa szkodzi? Jesteśmy okłamywani a szokujące skutki uboczne są ukrywane!
Niepokojące odkrycie: popularne leki i suplementy na zgagę rujnują zdrowie?!
Zanim sięgniesz po silne leki.. Niesamowity i wciąż szokujący wpływ litu na zdrowie
Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Konsekwencje mogą być bardzo poważne
Dlaczego leki na depresję nie działają? Będziesz w szoku gdy to przeczytasz, ale lekarze naprawdę tego nie wiedzą!
Naltrexon: cudowny lek na choroby wobec których medycyna jest bezsilna
Nadmiar wapnia jest niebezpieczny! Koncerny trują nas od lat!

Zapraszam teraz na wywiad z dr Paulem Marikiem odnośnie leczenia witaminą C:

Zdecydowaliśmy się podać pacjentce tę witaminę. Nie oczekiwaliśmy, że coś się zmieni. Do domu wróciłem z myślą, że ona raczej umrze. Następnego dnia, gdy przyszedłem na oddział intensywnej terapii, pacjentce nie potrzeba było już podawać substancji podwyższających ciśnienie krwi, ciśnienie krwi było w normie, nerki zaczynały ponownie funkcjonować, a po jakiś 3 godzinach mogliśmy ją odłączyć od aparatury oddechowej. Powiedziałem tylko: „Boże, co się tu stało?” To było po prostu dziwne. Tak więc postanowiliśmy ponownie spróbować tej metody.”

Autor: Jarek Kefir

Witaj! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nieocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jest to też pewna forma podziękowania za wiedzę. Link z informacją jak to zrobić, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

Epidemia ostrej i zaraźliwej grypy szaleje w Europie. Jak chronić siebie i bliskich?

grypaOd około połowy grudnia 2016 roku mamy do czynienia z ogromną epidemią grypy. Choroba jest niezwykle zaraźliwa, a jej przebieg jest ostrzejszy niż przy sezonowej grypie. Media dopiero od około tygodnia nieśmiało o tym piszą. Dopiero wczoraj (18 stycznia 2017) przyznano, że wzrost zachorowań jest ogromny, i że dotyczy to także Polski. We Francji już od początku roku sytuacja była dramatyczna. Szpitale były przepełnione, odwoływano planowane operacje i zabiegi.

Pojawiły się spekulacje, iż nowa odmiana grypy to jakaś mutacja grypy ptasiej i szczepów ludzkich. Dzięki pomieszaniu genów różnych wirusów, jest on niezwykle łagodny jak na ptasią grypę. Jednak mimo to, epidemia szerzy się bardzo szybko, szczep ten jest ekstremalnie zaraźliwy, zaś przebieg choroby jest trochę cięższy niż w przypadku zwykłej grypy.

W listopadzie i grudniu media informowały o kilku ogniskach ptasiej grypy w Polsce, Francji, Bułgarii i innych krajach Europy. W tych krajach wybito tysiące ptaków. Także wczoraj odkryto kolejne ognisko ptasiej grypy w Krakowie. Miasto ogłoszono strefą zapowietrzoną, pojawiły się tablice informacyjne, zakazano handlu drobiem i jajami. Pisał o tym m.in. portal Krakow.pl (link tutaj). W całej Polsce odwoływane są zajęcia w szkołach. Znajoma poinformowała mnie dziś, że w jej mieście zamknięto szkołę z powodu wielkiej liczby zachorowań. Wiem że podobne kroki podjęły także inne szkoły, z innych rejonów Polski.

Jak podają media, od 8 stycznia do 15 stycznia 2017 roku, było 160.000 zachorowań i „podejrzeń zachorowań„. Około 100 osób dziennie potrzebuje hospitalizacji z powodu grypy. Powoli zaczyna brakować u nas miejsc w szpitalach, tak jak od jakiegoś czasu ma to miejsce we Francji. O niezwykle trudnej sytuacji w tym kraju informuje portal Rokor.pl (link tutaj).

Powyższy portal (Rokor.pl) informuje, iż za te ostre zachorowania odpowiada nowy szczep, A / H3N2. Jednak to nie jest wcale szczep ptasi, ale… świński, który dotychczas w ogóle nie był zaraźliwy dla ludzi. Jednak miał on zmutować (możliwe że z wirusami ludzkimi, ptasimi i innymi świńskimi) i ma odpowiadać za te ostre i masowe zachorowania. Medycyna nie wie czym to leczyć i czego się spodziewać, bo jest to wirus zupełnie nowy u ludzi. O tym wirusie możecie przeczytać na stronach Państwowego Instytutu Weterynaryjnego (link tutaj). Nie wiemy póki co, jaka mutacja jakich szczepów odpowiada za ten epidemiczny wzrost zachorowań.

Media solidarnie milczały przez kilka tygodni wzrostu zachorowań. Tymczasem wirus ten jest znacznie bardziej zaraźliwy, niż świński szczep A / H1N1 z roku 2009. Jest też znacznie groźniejszy niż stosunkowo łagodny wirus sprzed ośmiu lat. Jednak to w 2009 roku WHO, koncerny farmaceutyczne i media podjęły globalną histerię. A teraz? Może nie tyle jakieś celowe i makiaweliczne milczenie mediów, bo artykułów kilka czytałem. Ale.. zupełne olanie tematu. Można się domyślać czemu.

Imprezkę pod nazwą „świńska grypa” rozpoczęto na samym początku 2009 roku. W maju, czerwcu i latem histeria medialna sięgnęła apogeum, ponieważ od sierpnia zaczyna się inny sezon. Sezon będący żniwami dla korporacji farmaceutycznych. A mianowicie, sezon szczepionkowy. A teraz? W styczniu nikt się na grypę nie szczepi, bo to trzeba zrobić latem lub najpóźniej do września, października, listopada.

Przestrzegam jednak przed szczepionkami na grypę. Nie tylko zawierają one skrajnie toksyczne dodatki. Bo to jest materiał biologiczny, wysoce reaktywny, i czymś to konserwować trzeba. Czymś bardzo silnym. Więc daje się nie tylko standardowe konserwanty (benzoesan sodu itp), ale także neurotoksyczne związki glinu (aluminium) i rtęci. Do tego dochodzi cały szereg odpadów poprodukcyjnych w postaci resztek białek i wirusów, jak i całych wirusów odzwierzęcych. Bo to produkuje się np na żółtkach jaj.

Niby nie są one zaraźliwe, ale tak naprawdę nie wiadomo jak one zachowują się po wniknięciu do krwiobiegu człowieka. Właśnie w taki sposób z odzwierzęcego wirusa SIV ze szczepionek, który był odpadem poprodukcyjnym, powstał ludzki wirus HIV. Skutki uboczne szczepionek bywają przez to nie tylko dotkliwe, ale często wręcz tragiczne i zabójcze. Jednak przypadki kalectwa i zgonów po szczepieniach są tuszowane, i tylko uczciwi lekarze informują o tym opinię publiczną. Dodatkowo, wg wielu analiz wpływowej organizacji naukowej Cochrane Collaboration, szczepionka na grypę ma skuteczność wręcz mniejszą niż placebo.

W wielu przypadkach osoby zaszczepione na grypę odnotowały ogromny spadek odporności i chorowały całą zimę. Na pewno masz w rodzinie takie przypadki – ja mam. Bliska mi osoba dała się lata temu namówić na szczepienie na grypę, które osłabiło jej odporność. Przez całą jesień, zimę i wiosnę chorowała na nawracające anginy i zapalenia oskrzeli. Po co koncerny farmaceutyczne to robią? To proste – im więcej chorych (na anginy, zapalenia płuc i oskrzeli, a także na poważniejsze powikłania szczepień), tym większe zyski.

Wiadomo, że każda szczepionka wywołuje nieraz bardzo poważne skutki uboczne. Szczepionki na świńską grypę z roku 2009, była pod tym względem wyjątkowo toksyczna. Spowodowała epidemię narkolepsji i innych poważnych chorób u zaszczepionych. Powodowała zastraszającą liczbę poronień u zaszczepionych ciężarnych. Cóż, biznes to biznes. Szczepienia powodują także mnóstwo „łagodniejszych” powikłań, takich jak astma, alergie, chroniczne spadki odporności, choroby autoimmunologiczne itp itd. A na ich leczeniu, najczęściej dożywotnim, zarabia kto? Ano właśnie farmacja, która te szczepionki produkuje. Nie jest to teoria spiskowa, ale logika obecnego kapitalizmu, gdzie zysk jest ważniejszy niż ludzkie zdrowie i życie.

Powikłania po grypie zdarzają się bardzo rzadko, u chorych już wyniszczonych, lub np z jakąś utajoną i nie leczoną ciężką chorobą. U chorych którzy stosują i stosowali dużo antybiotyków, które są jednymi z najbardziej niszczących organizm leków, choć się o tym nie mówi. Także u chorych, którzy mając 39 stopni gorączki, biorą jakieś reklamowane w TV świństwo z apteki i na upartego chodzą do pracy. Poza tym, jeśli jakaś osoba zmarła na zawał serca, np po nadmiarze stresu, nikotyny i kofeiny, i miała w tym czasie objawy grypowe – robi się jej rutynowe badania na świńską grypę. Jeśli badania wykryją wirusa A/H1N1, info natychmiast idzie do mediów. Pojawia się przerażający i krzyczący żółty nagłówek: „Kolejna osoba zarażona świńską grypą zmarła„. Czy już rozumiecie kuriozalność takiej medialnej manipulacji?

Dobrze, i w drugiej części artykułu chciałbym powiedzieć Wam, byście nie zamartwiali się na zapas. Epidemia w końcu minie. Najgorsza opcja to bać się i starać się gorączkowo temu zapobiegać. Stres, złe emocje, lęki – w potężny sposób obniżają odporność. Co możesz więc zrobić? Poniżej podaję kilka możliwości:

-Witamina D3 – jest potężnym aktywatorem odporności, substancją antyrakową i poprawiającą nastrój. Kłopot jest w tym, że żyjąc tu w Polsce, mamy za małą jej podaż. W zimie ponad 90% Polaków ma głębokie niedobory tej witaminy. Wielu z nas ma niedobory także latem. Jesteśmy, niestety, skazani na suplementację witaminy D3. Najpierw zbadaj poziom witaminy D3 we krwi. Prawidłowy poziom powinien wynosić minimum 40. Optymalny – 60. W przypadku nowotworów, depresji, chorób autoimmunologicznych i innych przewlekłych, powinien wynosić 80. Bierz od 50 mcg (=2000 I.U, bo są dwie jednostki) do nawet 150 mcg (=6000 I.U.). Bierz w dwóch dawkach, rano i po południu, maksymalnie do godziny 18.00. Z witaminą D3 należy też brać witaminę K2 MK7 w dawce 100 mcg do 400 mcg. Na każde 25 mcg witaminy D3 powinno przypadać 100 mcg witaminy K2 MK7, jednak maksymalnie 400 mcg K2 MK7 na dobę. Ważne – jest to terapia na cały rok, i nie działa ona od razu. Latem (czerwiec – sierpień) możemy zmniejszyć dawkę witaminy D3 do 25 mcg lub 50 mcg.

-Witamina C – człowiek jako jedyny ssak ma zablokowany enzym produkujący tę witaminę. Na marginesie – ciekawe dlaczego? Z tym związana jest pewna ciekawa teoria – bo ponoć tysiące lat temu żyliśmy 1000 lat w zdrowiu. Ale pominę tę teorię. Brak syntezy witaminy C sprawia ogromne problemy – starzenie się organizmu, zapadalność na nowotwory i infekcje, i szereg innych chorób cywilizacyjnych. Witamina D3, witamina C, magnez i jod – to są cztery ogromne cywilizacyjne niedobory, które pustoszą ludzi. Natura nie zapewnia nam dostatecznej ilości tych składników. Witamina D3 – bo nawet latem mamy mało słońca. Jod – bo Bałtyk jest morzem zimnym i nie zapewnia jego dostatecznej ilości. Magnez – bo spożywamy stanowczo za dużo produktów z wapniem i kawy – które go wypłukują. Witamina C – bo mamy zablokowaną biosyntezę. Bierzmy więc 1000 mg do nawet 4000 mg (podzielone na 2, 3 dawki) dziennie. Dawka zalecana przez WHO (60 mg na dobę) to dawka odpowiednia dla małej myszki polnej, a nie dla człowieka. Rzeczywiste zapotrzebowanie na nią jest dużo większe niż owo 60 mg. Proponuję kupić witaminę C w proszku. Odmierzać odpowiednią ilość na małej wadze elektronicznej. Po czym dodawać ją do kubka wody, w którym jest także wyciśnięty sok z cytryn i pomarańczy. Np dwie, trzy, cztery cytryny, jedna lub dwie pomarańcze, trochę wody i dodana witamina C. To ważne, gdyż uzupełnia i wzmacnia działanie witaminy C.

-można posiłkować się metioniną (aktywatorem odporności i substancją antydepresyjną). Nie mylić z melatoniną – hormonem snu! Jest ona składnikiem glutationu, nasila jego syntezę, a on także wzmacnia odporność. Glutation jest obecnie bardzo popularny, poświęca mu się coraz więcej uwagi i badań. Polecam oczywiście kupić metioninę w proszku (10 razy taniej niż w kapsułkach) i odmierzać na wadze odpowiednią jej ilość. Czyli od 1000 mg do 2000 mg.

-inne ważne wzmacniacze odporności to np sok noni. Pić go trzeba na pusty żołądek, zachować koniecznie odstęp dwóch godzin przed spożyciem kofeiny (kawa itp), lekarstw, innych suplementów i ziół, pokarmu. Dobrze spisuje się także żeń szeń, chociaż nie dla każdego on jest. Do diety codziennej polecam wprowadzić czosnek i cebulę. To znane od stuleci, skuteczne sposoby zaradcze na infekcje.

-nie brać agresywnie reklamowanych w TV specyfików „na grypę„. Są to środki które uśmierzają wyłącznie objawy, i to nie zawsze, i nie zawsze w pełni. Poza tym, są toksyczne i szkodliwe. Zawierają chemiczne NLZP typu aspiryna czy paracetamol, pseudoefedrynę mogącą spowodować problemy z sercem i ciśnieniem, jak i dekstrometomorfan – również szkodliwy środek na kaszel. Można je brać tylko w ostateczności, w przypadku gorączki przekraczającej 38, 39 stopni. Co ważne – środki te nie leczą przeziębienia i grypy. Medycyna do dziś nie zna skutecznego leku. Zachorowałeś, więc musisz odchorować swoje.

-nie bierzcie antybiotyków! Nie mają one absolutnie żadnej skuteczności w walce z wirusami. Bo działają tylko na bakterie. Mimo to, lekarze w latach 90-tych (niektórzy nawet do dziś) masowo zapisywali antybiotyki przy byle kichnięciu, „na zaś„. Spowodowało to, razem ze szczepionkami, pogorszenie zdrowia milionów Polaków. Antybiotyki należą do bardzo szkodliwych leków. Niszczą pożyteczną florę bakteryjną, a to od niej zależy zdrowie praktycznie całego organizmu. Zła flora bakteryjna to: candida (kandydoza), choroba hashimoto i inne autoimmunologiczne, złe samopoczucie i choroby psychiki, niedobory ważnych składników (bo złe wchłanianie) i wiele, wiele innych.

-zmień styl życia, ale nie dlatego bo jakaś grypa szaleje, ale na stałe, dla siebie. Więcej owoców i warzyw w diecie, najlepiej surowych. Szczególną rolę spełniają tu kiszonki – ogórki, kapusta. Mniej mięsa, choć są osoby dla których jest ono potrzebne – to zależy od mentalności. Polecam odstawienie źródeł glutenu (zboża). Nie jedz żywności zawierającej konserwanty, wzmacniacze smaku, słodziki. Zmień swoje nastawienie do świata. Im więcej negatywnych emocji, nienawiści, zamartwiania się, depresji – tym słabszy układ odpornościowy.

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

NAUKOWE PODSUMOWANIE 300 LAT SZCZEPIEŃ: „ZAMIAST POMAGAĆ ZABIJAJĄ”

Zapraszam do przeczytania podsumowania autorstwa Jerzego Jaśkowskiego, byłego lekarza w stopniu doktora, któremu farmacja odebrała tytuł lekarski za krytykę szczepień. Jest to lekarz o wyjątkowym dorobku i naukowym i dorobku w poszukiwaniu prawdy. Walczył on o uczciwe standardy w medycynie na długo przed erą internetu. Części z Was nie było jeszcze wtedy na świecie.

Jego pierwsza demaskatorska publikacja książkowa to bodaj 1993 rok (nie pamiętam już dokładnie). Jest on najbardziej znienawidzonym lekarzem przez farmację i jej wpływowe lobby. Obok oczywiście osób takich jak prof Maria Dorota Majewska czy posłanka Kukiz’15 i założycielka Stop NOP, Justyna Socha. Niech to, jakie środowiska i idee są atakowane przez farmację – będzie dobrym wyznacznikiem.

____________________________________________________________

Szczepienia – podsumowanie merytoryczne skuteczności i bezpieczeństwa

Cytuję: „W związku z brakiem polskiego piśmiennictwa medycznego, poniżej streszczenie najważniejszych danych z piśmiennictwa medycznego publikowanego w innych krajach. Tak jak o tym wielokrotnie pisałem biuletyny Izb Lekarskich preferują poziom „Expresu Wieczornego”, a nie informatora dla PT Kolegów. Powoduje to istotne luki w podstawowej wiedzy zastąpione procedurami. Szczególnie widoczne jest to wśród tzw. działaczy.

Podsumowanie 300 lat stosowania szczepień.

1. Brak jakichkolwiek badań epidemiologicznych, czy doświadczalnych na potwierdzenie tezy, że szczepionki zapobiegają chorobom zakaźnym. Wręcz przeciwnie, szczególnie w ostatnich dekadach epidemie rozprzestrzeniają się wśród szczepionych dzieci.

2. Szczepionki wprowadzano najczęściej w 2-4 dekady po tym, jak zachorowalność na daną chorobę zmniejszyła się. Niekiedy spadek zachorowań wynosił nawet 95%, przed wprowadzeniem szczepionek.

3. Pomimo zaszczepienia tylko 10% populacji na świecie, takie choroby jak ospa, czy dur brzuszny także wygasły.

4. Niektóre choroby wygasły znacznie szybciej bez szczepionek aniżeli te, na które wprowadzono szczepionki. Przykładowo „poty angielskie” wygasły w okresie jednego pokolenia, tj. między rokiem 1709 do 1736 r. w Gdańsku, a ospa została uznana za wyginiętą dopiero po 10 pokoleniach, tj. od 1715 do 1980 r.

5. Przemysł produkuje tylko te szczepionki, na które jest zbyt w bogatych krajach, natomiast brak szczepionki albo dokładniej, nie produkuje jej się na masową skalę, ponieważ choroba dotyczy ubogich krajów afrykańskich, na przykład na malarię. Brak także szczepionek na pospolite choroby weneryczne: na kiłę, czy rzeżączkę.

6. Brak dowodów na bezpieczeństwo stosowanych szczepionek. Nie ma żadnych prac naukowych oceniających stan zdrowia dzieci, które otrzymały 30-50 dawek 10, czy 15 szczepionek.

7. Pomimo przeprowadzania masowych akcji tzw. profilaktycznych szczepień, brak dokumentów i publikacji z tych akcji, to znaczy nie ma opracowań, czy te akcje przyniosły jakiekolwiek korzyści danej populacji.

8. Brak jakichkolwiek danych epidemiologicznych, które potwierdzałyby celowość wprowadzania danej szczepionki, dotyczy to takich chorób jak odra, świnka, czy różyczka oraz pneumokoki, czyli dwoinkę zapalenia płuc.

9. Brak publikacji przedstawiających wyniki randomizowanych badań skuteczności szczepionek. Były co najmniej dwie takie próby w wykonaniu WHO. Jedna dotyczyła szczepień przeciwko gruźlicy, a druga skuteczności szczepionki w porównaniu z mydłem. W obu próbach okazało się, że szczepionki w żaden sposób nie zmniejszają hospitalizacji. Zwykłe mydło okazało się skuteczniejszym środkiem profilaktycznym.

10. Badania holenderskie, niemieckie oraz KIGGS z 2011 z udziałem 7724 dzieci wykazały, że dzieci nieszczepione są znacznie zdrowsze, aniżeli dzieci szczepione. Temat ten zostanie omówiony szerzej.

11. Brak jakichkolwiek badań co dzieje się z dzieckiem, które otrzymuje nie jedną szczepionkę, ale w krótkim okresie jednego roku na przykład 10 szczepionek.

12. Brak jakichkolwiek podstaw naukowych do szczepienia niemowląt. Badania japońskie wykazały, że wprowadzenie zakazu szczepienia dzieci do jednego roku życia znacznie zmniejszyło ilość powikłań.

13. Brak nawet metody badania dzieci w pierwszej dobie po urodzeniu, w celu określenia jakie przeciwciała dziecko już posiada od matki. W tej sytuacji szczepienie takiego dziecka jest świadomym narażaniem go na chorobę.

14. Pomimo, że z listy wszystkich chorób, dzieci chorują na 2% z nich, to 98% szczepionek nastawionych jest na wstrzykiwanie preparatów rzekomo wzmacniających system odpornościowy dzieciom. Wbrew głoszonej teorii o uzyskiwaniu odporności przez szczepionki, wakcynolodzy szczepią tylko małe dzieci, chociaż wiadomo, że przeciwciała po szczepieniach znikają po 4-7 latach. Czyli populacje 20 – 60-latków są i tak nieuodpornione. Pomimo tego faktu żadnych epidemii nie ma.

15. Szczepienia dotyczą tylko i wyłącznie dzieci, ponieważ próba szczepienia dorosłych w 1918 roku zaowocowała masową epidemią, nazwaną po 20 latach Hiszpańska Grypą. Straty wojenne Armii Amerykańskiej z powodu szczepień wynosiły 72% stanu osobowego.

16. Jedynym uzasadnieniem szczepienia dzieci jest chęć zysku producentów i tzw. przedstawicieli Zdrowia Publicznego.

17. Pomimo zalecania karmienia piersią niemowlaków wstrzykuje im się w tym okresie około 20 dawek rozmaitych szczepionek. Już na drugim roku medycyny uczy się natomiast przyszłych lekarzy, że dziecko przez okres karmienia otrzymuje przeciwciała od matki, czyli w zdecydowanej większości przypadków jest uodpornione.

18. Samo przechowywanie szczepionek pozostawia wiele do życzenia. Nie znam instytucji publicznej przechowującej szczepionki z całodobowym monitoringiem temperatury. Najczęściej są to zwykłe lodówki.

19. Szczepionki zawierają wysoce toksyczne metale takie jak rtęć, czy aluminium, w stężeniach wielokrotnie przekraczających dopuszczalne normy toksykologiczne. Jak podał E.F. Kennedy Jr w MSNBC z 22.05.2005 roku, zawartość rtęci przekracza o 40 000 procent wielkości uznane przez FDC i EPA za toksyczne. Chcąc podać taką dawkę rtęci dziecku bezpiecznie, powinno ono ważyć ponad 140 kg w chwili urodzenia. Pomimo, że jest to ogólnie znana zasada toksyczności, pediatrzy udają, że nie obowiązuje ona w stosunku do noworodków. Zasłaniają się procedurami chociaż procesy norymberskie wykluczyły takie rozumowanie.

20. Od 2000 roku i tajnego spotkania w Simpsonwood wiadomo, że metale ciężkie powodują autyzm. Zarówno WHO, jak i CDC i FDA ukrywały ten fakt przez następne dwie dekady.

21. Pomimo odtajnienia protokołów z Simpsonwood, w Polsce zarówno Ministerstwo Zdrowia jak i GIS, czy tzw. Towarzystwa Naukowe Pediatryczne udają, że nie wiedzą o tym fakcie.

22. Podawanie metali – neurotoksyn w szczepionkach spowodowało epidemię autyzmu. W USA już notuje się rocznie ponad 40 000 przypadków autyzmu. Generalnie zarejestrowano już 500 000 przypadków autyzmu. Czyli autyzm rozpoznaje się w stosunku 1:110 porodów.

23. Rtęć jest 1000 razy bardziej toksyczna dla układu nerwowego, aniżeli ołów.

24. Badania dr Teresy Binstock i wsp. udowodniły, że objawy autyzmu są takie same, jak objawy zatrucia rtęcią.

25. Rtęć gromadzi się głównie w tłuszczach. Mózg to właśnie tłuszcz. 25% cholesterolu to mózg. Octan rtęci znajdujący się w szczepionkach spokojnie przechodzi przez barierę krew/mózg. Stwierdzono również, że po przedostaniu się do mózgu może pozostać w nim na stałe.

26. Rtęć po przedostaniu się do organizmu konwertuje do rtęci nieorganicznej. Rtęć nieorganiczna pozostaje na stałe w mózgu.

27. Rtęć znajdująca się w szczepionkach uszkadza także układ hormonalny, powodując bezpłodność zarówno u samic, jak i u samców. Właśnie znana znachorka warszawska p. mgr prof. Lidia Brydak namawiała szeroko w mass mediach do szczepienia dzieci szczepionką przeciw grypie, a ta szczepionka nadal zawiera rtęć.

28. Efekt sterylizacyjny powiększa synergizm innych substancji znajdujących się w szczepionkach, takich jak Polisorbat 80, czy Skwalen.

29. Opierając się na powyższych danych należy stwierdzić, że pracownik PZH Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego p. dr Paweł Grzesiowski świadomie wprowadzał w swoich licznych wystąpieniach społeczeństwo w błąd twierdzeniami, że octan rtęci nie szkodzi. Podobnie zresztą wypowiadał się p. dr Mrukowicz, redaktor naczelny reklamówki przemysłu farmaceutycznego -Medycyny Praktycznej. Sam musisz wyciągnąć wnioski Drogi Człeku, dlaczego oni tak postępują.

30. W Polsce wprowadzanie w błąd, czyli po prostu oszukiwanie społeczeństwa przez pracowników PZH jest nagminne. Zarówno bowiem znana warszawska znachorka mgr prof. Lidia Brydak, jak i prof. Bucholc oficjalnie w wypowiedziach telewizyjnych zaprzeczały obecności rtęci w szczepionkach.

31. Jak wykazują badania, obecność aluminium czy formaldehydu może zwiększyć toksyczność rtęci w jakiejkolwiek formie nawet 1000 razy.

32. Porównanie norm WHO dopuszczalnej w wodzie rtęci z zawartością rtęci w szczepionce wskazuje, że koncentracja rtęci w szczepionce jest wyższa o 25 000 razy, aniżeli w wodzie pitnej. Normy WHO są dla dorosłych, dla dzieci powinny być obniżone co najmniej 100 razy.

33. W Korei Południowej, bezmyślnie stosującej amerykańskie szczepionki autyzm rozpoznaje się w stosunku 1:38 porodów.

34. Uszkodzenia mózgu następują przy stężeniach znacznie niższych, aniżeli stosowane podczas szczepień niemowlaków. Wiadomo o tym od 1977 roku.

35. Jak oświadczyła Sonia Gandhi na międzynarodowej konferencji poświęconej autyzmowi 25 lipca 2011 rok w Dhaki w Indiach, obecnie jest już ponad 8 milionów dzieci z autyzmem.

36. U Amiszów niepozwalających nas szczepienie swoich dzieci autyzm nie występuje. Badania wykazały, że zamiast spodziewanych 134 przypadków autyzmu znaleziono tylko 4. Jeden dotyczył dziecka, które mieszkało blisko elektrowni emitującej rtęć, a 3 przypadki dotyczyły dzieci adoptowanych do Amiszów, uprzednio szczepionych.

37. Za to oszustwo jest bezpośrednio odpowiedzialna Julia Gerberding, wówczas szefowa CDC.

38. Dr Gerberdin została mianowana szefową CDC przez prezydenta Busha w roku 2002. Przyczyniła się głównie do niszczenia dowodów wiążących szczepionki z autyzmem.

39. Obecnie od 2009 roku pracująca na specjalnie stworzonym stanowisku w firmie Merck, z wynagrodzeniem 2 500 000 euro rocznie. W styczniu 2015 awansowała na wiceprezesa oddziału wykonawczego Strategic Communication, Global Public Policy & Health Populations Merck& Co, Inc. Merck posiada monopol na produkcję szczepionki MMR.

40. Dr Gerberding sprzedała 38 368 akcji firmy Merck 8 maja 2015 roku za kwotę 2 340 000 dolarów.

41. Już w 1999 roku Amerykańskie Stowarzyszenie Pediatryczne podało: „Rtęć we wszystkich jej formach jest toksyczna dla płodu i dzieci. Należy podjąć wysiłki w celu zmniejszenia narażenia w możliwie największym stopniu kobiet w ciąży i dzieci, jak również w populacji ogólnej.

42. Nie znam zysków firmy Merck związanych ze sprzedażą szczepionki MMR, ale na samej sprzedaży szczepionki Cervarix firma zarobiła 1 miliard 630 milionów dolarów. Jakie więc mają znaczenie te dwa miliony?

43. Akademia Pediatrii USA otrzymuje stałe dotacje z przemysłu. Przykładowo od firmy Wyeth otrzymała 342 000 dolarów.

44. Merck finansuje także tzw. pozarządową organizację GAVI Alliance należącą do B.Gatesa. Sprzedaje jej szczepionkę Gardasil za 15 dolarów 3 dawki. W Polsce Ministerstwo kupuje ja podobno za 1500 złotych. Widać więc wyraźnie, kto na tym zarabia.

45. Merck za sprzedaż samych szczepionek w 2012 roku otrzymał 5 270 000 000 dolarów. Rozumiesz wiec Dobry Człeku, dlaczego musi być przymus szczepień. Gdyby szczepionki były sprzedawane indywidualnie, to zyski koncernu nie wyniosłyby 1/10 tej kwoty.

46. Dlaczego organizacja o nazwie Planned Parenthood namawia do aborcji? Ponieważ jest to legalny handel organami, potrzebnymi zarówno w kosmetyce, jak i do produkcji szczepionek. Z tą organizacją współpracowała p. Nowicka. Po ujawnieniu tego faktu awansowała na wicemarszałka sejmu. Jest to dowód bezpośredni, że jesteśmy kondominium koncernów przemysłowych. Dyrektor medyczny, Prezes Rady Planned Parenthood dr Mary Gatter wprost powiedziała, że potrzebuje pieniądze na nowe lamborghini i wszystko da się załatwić.

47. Szefowie Brytyjskiego National Health Service, czyli narodowego systemu ochrony zdrowia, brali regularnie pieniądze za organizowanie spotkań rad doradczych z przedstawicielami przemysłu. Jedno takie spotkanie to 15 000 funtów. Pracownicy mieli bezpośredni wpływ na to, jakie leki będą przepisywane przez przychodnie.

48. W 1986 roku Kongres podjął uchwałę udzielenia immunitetu producentom szczepionek. Innymi słowy, mogą produkować co chcą pod nazwą szczepionki, ale i tak nie będą musieli płacić odszkodowań. Żadna inna gałąź przemysłu nie ma takiego immunitetu.

49. Udowodniono, że szczepionka MMR powoduje uszkodzenie, czyli stan zapalny przewodu pokarmowego. Jako pierwszy opisał to dr Andrew Wakefield już w 1989 roku. Potwierdzili to po nim: dr Thimot Buie, dr VK Singh, Kawashima i wsp., dr James Walker et al, oraz 17 innych ośrodków z całego świata.

50. Brithish Medical Journal przedstawił wyniki badan, z których jasno wynika, że pomimo bardzo wysokiej wyszczepialności dzieci w Anglii, aż 60% dzieci w wieku 1-2 lat nie MA PRZECIWCIAŁ PRZECIWKO ODRZE, A PONAD 80% DZIECI NIE MIAŁO PRZECIWCIAŁ PRZECIWKO RÓŻYCZCE I ŚWINCE. EFEKT OCHRONY NIE TRWAŁ NAWET ROKU.

51. Nawet dodatkowe, tzw. przypominające dawki szczepionki przeciwko odrze, nie dają „ochrony” dla ponad 30% populacji, a dla świnki i różyczki „ochrona” powstaje tylko dla 9% dzieci. Innymi słowy, szczepienie MMR jest zwykłą fikcją, polegającą z jednej strony na wyłudzaniu pieniędzy, a depopulacji z drugiej strony. Dlatego właśnie wszystkie szczepienia są przymusowe i płatne centralnie przez urzędników. Po prostu z kilkoma trollami łatwo się dogadać.

52. Ze szczepionką MMR jest także związany zespół Nagłej Śmierci Niemowląt. Po szczepieniu stwierdza się utrzymujący się przez kilka dni podwyższony poziom białka CRP, świadczący o istnieniu stanu zapalnego.

53. Badania opublikowane w New England Journal of Medicine wykazały, że epidemie świnki, które miały miejsce w latach 2006, 2009 i 2010, wystąpiły głównie u szczepionych dzieci. W 2009 roku zachorowało 3500 studentów zaszczepionych w 89% dwoma dawkami i 8% studentów zaszczepionych jedną dawką. W sumie wyszczepialność wynosiła 97%. Wyjaśnienie pracowników CDC jest tak infantylne, że szkoda marnować papier na takie głupoty.

54. Amerykański, a właściwie rockefellerowski Instytut Medycyny stwierdził, że nie będzie prowadził więcej badań nad związkiem autyzmu ze szczepionkami, ponieważ może to podważyć powszechną strategię szczepień, będącą podstawą programów sczepień i doprowadzić do powszechnego odrzucenia szczepionek. Sądzę, że to wyjaśnia całkowicie podstawy stosowania szczepień przez polityków. Wbrew bowiem fałszywej fladze ratowania zdrowia, szczepionki służą głównie masowej depopulacji.”

Autor: dr Jerzy Jaśkowski
Źródło: WolneMedia.net

Zapraszam Cię teraz na ciekawe artykuły poświęcone medycynie, w tym tej naturalnej, zdrowiu, szkodliwości leków i szczepień:

Zanim kupisz suplement lub witaminę.. Lista tajemnic i oszustw koncernów farmaceutycznych
Czy kawa szkodzi? Jesteśmy okłamywani a szokujące skutki uboczne są ukrywane!
Niepokojące odkrycie: popularne leki i suplementy na zgagę rujnują zdrowie?!
Zanim sięgniesz po silne leki.. Niesamowity i wciąż szokujący wpływ litu na zdrowie
Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Konsekwencje mogą być bardzo poważne
Dlaczego leki na depresję nie działają? Będziesz w szoku gdy to przeczytasz, ale lekarze naprawdę tego nie wiedzą!
Naltrexon: cudowny lek na choroby wobec których medycyna jest bezsilna
Nadmiar wapnia jest niebezpieczny! Koncerny trują nas od lat!