Etykieta: przesłanie

Kraina Grzybów to filmy które fascynują i przerażają. Czy zrozumiesz ich fenomen?

Jakie jest przesłanie Krainy Grzybów?

Kraina Grzybów to seria filmów, które były publikowane od 2013 roku. Ostatni z filmów pojawił się 9 kwietnia 2017. Filmy te fascynują i przerażają nie tylko chorą psychodelą, czy nieco trupią estetyką lat ’80. Do dziś ludzie zastanawiają się, jakie jest rzeczywiste przesłanie Krainy Grzybów. Czy chodzi tylko o „przygniecenie meteorytem papieża” czy dowolnej innej świętości, i tym samym zszokowanie purytańskich z natury widzów? Czy może jest tam głębsze przesłanie?

UWAGA – ten artykuł zawiera spoilery. Jeśli nie chcesz psuć sobie zabawy, to zamieszczam linki do (prawie) wszystkich odcinków Krainy Grzybów:
1. Poradnik Uśmiechu 1 – Jak skutecznie jabłko (23.12.2013)
2. Poradnik Uśmiechu 2 – Jak zrobić z papieru (23.02.2014)
3. W Krainie Grzybów – zwiastun odcinka trzeciego (15.04.2014)
4. Poradnik Uśmiechu 4 – Jak swoje włosy (18.09.2014)
5. Poradnik Uśmiechu 5 – Jak poprawnie telefon (10.08.2015)
6. Poradnik Uśmiechu 6 – Jak Swoje Dziecko (01.04.2017)
7. Najnowszy odcinek – retrospekcja, „Kraina Grzybów TV – końcówka programu 21.09.1994r.” (opublikowany w dniu 09.04.2017)

Kanał Kraina Grzybów TV na YouTube (LINK)

Chora psychodela czy coś więcej?

Wiadomo że ogromna większość ogląda te filmy bo jest to „coś chorego”, a przynajmniej „coś kontrowersyjnego”. Skandaliści i prowokatorzy zawsze przyciągają dużą widownię. Ludzie, zapędzeni w codzienny, purytański kierat, pasjami oglądają, komentują i czytają tych, którzy mają wywalone na normy społeczne. Nikt by nie chciał oglądać czegoś nudnego jak flaki z olejem, opartego TYLKO na szarym, „kowalskim” życiu. Nawet telenowele takie jak M jak Miłość zawierają bardzo liczne wątki seksualne, obyczajowe, ze strefy tabu jak i gangsterskie. To samo z takimi serialami jak „Pamiętniki z wakacji”. W jednym z odcinków: „Olaboga, ruchałam się z Turkiem, jestem w ciąży” – samo w sobie jest to skandalem.

Ale czy w Krainie Grzybów jest coś więcej niż wydawałoby się bezładne wytwory zjaranego lub zgrzybionego umysłu? Wiadomo, że człowiek ogarnięty, pijąc piwo, doszuka się głębszego przesłania nawet w niektórych odcinkach świata wg Kiepskich. Z kolei prostak sprofanuje nawet arcydzieło, pijąc przy tym wino za 1000 złotych i jedząc wegańskie tofu. To, co wydaje się prawdziwe, to fakt, że w Krainie Grzybów jest zawarty uniwersalny kod archetypów i symboli. Jego interpretacja wymaga oczywiście wiedzy psychologicznej (archetypy jungowskie) i z dziedziny gnozy / okultyzmu.

Jednak ten kod jest kompatybilny z ludzką podświadomością i na tym głębokim podświadomym poziomie przekaz dotrze do każdego. Od tysiącleci używają go twórcy i artyści różnych epok i kultur. Można go odczytać w mitologiach (np w mitologii greckiej czy też hebrajskiej – Biblii obu Testamentów). Także tradycyjne ludowe przekazy, legendy, bajki, baśnie obfitują w ten kod, o czym wspominają autorzy profilu Baśnie dla dorosłych dzieci (LINK). Współczesne książki, filmy, a nawet niektóre teledyski czy gry komputerowe również go zawierają. Artyści korzystają z niego bardzo chętnie. Dzieła zawierające ten kod często są określane jako epokowe, wyjątkowe, np film Truman Show czy polska Seksmisja.

Kwestią otwartą pozostaje pytanie, skąd artyści znają ten kod i po co tak naprawdę go zamieszczają. Jak i to, czemu mówi się, że artyści widzą i czują więcej. Czy w końcu to, że aby poznać całą prawdę o świecie, trzeba by kompletnie.. zwariować.

Bunt i zanegowanie rzeczywistości ponadczasowym przesłaniem?

Sednem wyrażania siebie jest BUNT jak i ZANEGOWANIE rzeczywistości. Znałem człowieka ultra-konserwatywnego, który prowadził stronę internetową o savoir vivre. I to nawet nie takim z XIX wieku, ale wcześniejszym, z czasów szlacheckich. Jeszcze bardziej radykalnym. Człowiek ten był autentycznie nieszczęśliwy, bo jego wizję podzielało może kilkuset zapalonych czytelników na 40-milionowy kraj. Był ambasadorem dawno umarłej idei, ale kwestionował świat.

Na głębszym poziomie rozumienia, robił on to samo, co artysta „srający do ryja” na scenie. Był anarchistą z irokezem i butelką benzyny, chcącym podpalić system. Bunt przeciwko rzeczywistości, a więc także sianie szoku i zgorszenia, jest boskim aktem kreacji. Może mieć on wektor konserwatywny, liberalny i każdy inny – to pewien potencjał. A dlaczego? Bo rzeczywistość jest zła. Bo społeczeństwo jest nieszczęśliwe i chore, a więc złe. Bo na świecie dominuje zło i jest ono wspierane i nagradzane przez siły natury. Bo w końcu bóg (demiurg vel jahve) jest zły, bo odebrał ludziom Eden i zamknął ich w piekle niedoskonałych ciał, jak i kruchej i niedoskonałej materii.

Kraina Grzybów może być opowieścią o zniewoleniu człowieka przez siły społeczeństwa, jak i gnostycką metaforą upadku i zniewolenia człowieka na Ziemi. Bohaterką tych filmów jest m.in. Agatka. To dziewczyna bez oczu, bo są one przesłonięte papierowymi naklejkami. Nie może ona dostrzec prawdziwego obrazu świata, bo przesłaniają go te naklejki – ideologie, religie i inne doktryny wyznawane przez społeczeństwo. W pierwszym filmie Agatka opowiada „jak skutecznie jabłko”, po czym trafia do Krainy Grzybów.

Owoc zakazany i jego grzybowe konsekwencje

Jabłko, czyli owoc zakazany, owoc z drzewa poznania, które symbolizuje umysł z jego ograniczonością, pułapkami i paranojami. Grzyby, robactwo i czaszka, które prezentowane są w filmie, symbolizują więc to, co stało się potem – upadek. Agatka spotyka na swojej drodze wiewiórkę Małgosię, która ma rogi diabła. Wiewiórka jest Lucyferem – tym, który niesie światłość.

Jest tam pokazana kobieta, przekrój jak na lekcji biologii przez macicę i układ rozrodczy, z wizualizacją komórki jajowej wychodzącej z niej. Jest to symbol miesiączki, a szerzej – dojrzewania płciowego. Które jest dla człowieka ogromną traumą – tak ogromną, że.. większość jej nie pamięta. Opisywałem to w szeregu felietonów. W wielkim skrócie, dziecko ma naturalny „stan buddy”. Jest to stan bezwarunkowej radości, takie życie w „tu i teraz”. Dzieci są po prostu naturalnie ciekawe świata i naturalnie szczęśliwe. Okres dojrzewania nam to odbiera.

Od tej pory ledwie namiastkę tej dziecięcej radości zyskujemy realizując cele natury. A więc seks, rozmnażanie, rywalizacja, spełnianie zachcianek ego. Natura nie potrzebuje jednostek szczęśliwych, ale produktywnych i ekspansywnych. A jednostka szczęśliwa nie jest ani produktywna, ani ekspansywna. Tylko by sobie zioła jakieś jarała, gapiła się w chmury, niechętna do żeniaczki, pracy po 12 godzin, pójścia na wojnę czy do rozmnażania. Więc natura nam to szczęście dziecka odbiera w procesie dojrzewania. Opisywałem to szerzej w poniższym artykule:
Tajemnice duchowości: moment gdy stałeś się niewolnikiem systemu. Pamiętasz go?

Postać bez twarzy uwięziona w grzybowej krainie

Matka Agatki została przedstawiona jako postać bez twarzy, z takimi samymi konturami włosów jak Agatka. Jej głos został zmieniony przez syntezator na anonimowy. Ona cała jest anonimowa, pozbawiona tożsamości, bo zabrało ją społeczeństwo i służba mu. Później w ostatnim odcinku dowiemy się, że mama Agatki jest tak naprawdę samą Agatką. Co może symbolizować powtarzalność traum w błędnym kole reinkarnacji, w kole samsary. Jak i tzw klątwę pokoleniową – przechodzenie traum, lęków i kompleksów z rodzica na dziecko. Jednak w pierwszym odcinku mama Agatki wypowiada wiele znaczące słowa:

-„Dzieci po prostu powiedziały jej w szkole, że zostanie zabrana. W nocy o północy, tak jej powiedziały. I żeby sweter wzięła ciepły.”
-„Mówią, że dotrzeć do krainy grzybów jest łatwo. No tylko z powrotem jest już, powiedzmy, troszeczkę gorzej.”

I właśnie potem jest pokazywany ten slajd z przekrojem przez macicę i wylatującą komórką jajową. Możliwe że chodzi tutaj o to, że Agatce zostanie zabrana sielska radość dzieciństwa w procesie dojrzewania. Porwą ją społeczne obłędne ideologie, religie, etos ślubów i rozmnażania. I uczynią ją tak samo anonimową jak matkę. Później matka mówi, że do Agatki przyszedł „pan z krainy grzybów”. Grzyb = penis, symbol falliczny? Czyżby kolejne nawiązanie do traumy dojrzewania? Po czym zostaje pokazana postać przypominająca złowrogiego czarownika, który „czaruje” dłonią nad magiczną kulą.

Agatka kroi potem jabłko, wkładając sobie jego części do buzi. W końcu zaczyna jej brakować w tej buzi miejsca, a ona dalej wkłada kolejne kęsy. Cóż, ego bywa nienasycone, wciąż chce kupować nowe rzeczy, wciąż chce konsumować więcej i więcej. Wciąż chce za czymś gonić. Pojawia się napis: „Prawdziwa Agatka już dawno„, a po jakimś czasie trupia czaszka dinozaura. Czyżby prawdziwa Agatka już dawno mentalnie umarła, a zastąpił ją bezosobowy, społeczny twór? Najlepsze jest jednak potem.

Służba społeczeństwu wyczerpuje i pozbawia tożsamości

Agatka po męczeniu się z krojeniem jabłka, mówi, że czuje się taka wyczerpana. Że nic nie daje jej szczęścia. Wiewiórka-Lucyfer odpowiada jej na to: „musisz odnaleźć w sobie grzybowe światło.” Cóż, służba społeczeństwu po prostu wyczerpuje. Musisz być ideałem, który godzi ze sobą setki sprzecznych cech. A to powoduje nasilenie wewnętrznej neurozy. A żeby utrzymać tzw „status”, potrzeba pracy po 12 i więcej godzin na dobę. A i to ledwie starcza na kredyty i wyżywienie rodziny. Więc człowiek jest wyczerpany. Zaczyna chorować, pojawia się nerwowość, drażliwość, nałogi, depresja.

Ciekawa sprawa jest z ostatnim, szóstym odcinkiem, który został opublikowany dnia 1 kwietnia 2017 roku. Agatce spadają te klapki z oczu. Pokazuje się cała twarz młodej kobiety – wreszcie może ona widzieć samodzielnie, bez filtrów ideologii, religii i innych doktryn. Jednak powoduje to chwilowy szok i krwawienie z dopiero co otwartych oczu. Jest tam motyw, jak Agatka zmienia się w małą dziewczynkę. Powrót do bezwarunkowego szczęścia dziecka? Światło oświeca Agatkę po tym, jak widzi ona „widma” wszystkich bohaterów tych odcinków. Czyli zmarłych bliskich? Ciekawe jest to, że są tam postacie mówiące po japońsku. Grupa studentów japonistyki wyizolowała te głosy na syntezatorze tudzież Audacity, i przetłumaczyła. Oto one:

„Sama jesteś domem dla swojej mocy”
„Spiesz się, jeszcze tylko 3 miesiące”
„Bez Ciebie dom nie był pusty”
„Nie możesz się poddać”
„Natrafiła się możliwość, znajdź to.. szybko!”

Kim jest autor tych szokujących filmów? Jest nim „człowiek bez twarzy” o pseudonimie Wiktor Stroibog. Nie jest to prawdziwe nazwisko. Stroibog, czyli Strzybóg, to starosłowiański bóg zasiewów, bóg bogactwa. Jak wiadomo, wiedza jest jednym z najważniejszych bogactw. Wiktor wspominał, że interesuje się naszymi słowiańskimi dziejami. Czy autor jest genialnym autystykiem, który po przeprowadzonej lobotomii doznał traumy? Po czym oświeciło go i potem dał temu wszystkiemu wyraz w psychodelicznych dziełach Krainy Grzybów? A może Wiktor Stroibog jest wysoko wtajemniczonym illuminatą, który chciał w ten sposób przekazać wiedzę i zachęcić tysiące ludzi do poszukiwań odpowiedzi?

Bo różne wersje słyszałem, w tym i takie jak powyżej. Jedno jest pewne – zagadka Krainy Grzybów wciąż daleka jest od rozszyfrowania.

Autor: Jarek Kefir

Witaj! 🙂 Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nieocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jest to też pewna forma wyrównania energii, podziękowania za wiedzę. Link z informacją tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

Zaskakujące sekrety społeczeństwa i systemu na przykładzie banalnego teledysku [+18]

Dulszczyzna i TABU, czyli to co ukrywa przed Tobą społeczeństwo..

Mówi się, że głupiec sprofanuje nawet arcydzieło, a człowiek ogarnięty poszuka przekazu nawet w „Świecie według Kiepskich„. Czy zgadzasz się z tym zdaniem? 😉 Dziś chciałbym Ci pokazać, jak wiele o społeczeństwie, jego grzechach i tabu może powiedzieć banalny, momentami toporny teledysk, kręcony prawdopodobnie dla „beki„.

Chodzi o film video, który nagrała polska YouTubera o ksywce „SexMasterka„. Nie będę wnikał w przekaz merytoryczny jako ona prezentuje. Teledysku pod względem muzycznym też nie będę komentował. Słowa to po prostu autoreklama. Co do muzyki – wolę ciężkie, apokaliptyczne techno, lub muzykę spokojną, elektroniczną, relaksacyjną. Ale i tak wolę jej teledysk niż wiele piosenek hip-hopu czy metal. Teledysk SexMasterki jest bardziej żartem, niż czymś co zrobiła na serio.

Teledysk SexMasterki możecie zobaczyć w linku poniżej:
SexMasterka – Poka Sowe (Officjal Video)

Ja jak zawsze chciałbym podejść do sprawy pod kątem filozoficznym. Teledysk SexMasterki wywołał ogromne zamieszanie w internecie. Bóli dupy, hejtu i nienawiści nie ma końca. Portale z memami (np demotywatory.pl) pękają w szwach od krytyki. Czy jest to tylko troska pryszczatych słuchaczy metalowca Kelthuza o jakość współczesnej muzyki? NIE. Ten hejt i fala bólu dupy po teledysku SexMasterki ujawnia ukrywane oblicze jak i tabu społeczeństwa. Społeczeństwo będące tworem nieszczęśliwym i chorym, ukrywa to, jak tylko może.

Społeczeństwo nienawidzi tych którzy żyją po swojemu

Społeczeństwo jest gotowe znienawidzić, potraktować z ostracyzmem a nawet zabić za ujawnianie tych tabu. Osoby takie jak SexMasterka mniej lub bardziej świadomie (raczej mniej..) uderzają w najczulsze punkty społeczeństwa. Ujawniają jego największe i najbardziej ukrywane tabu. Stąd się więc bierze nienawiść i hejt. Wymienię więc to, co tak bardzo uderza Janusze, Seby i Grażynki.

Ludzie tacy jak SexMasterka po prostu żyją swoim życiem. Nie przejmują się opinią innych. Nie realizują tego, co żąda od nich społeczeństwo. Nie chcą sadzić drzewa, budować domu, płodzić syna / córki. Mają swoją wolność – na tyle, na ile pozwalają im różne czynniki. Po prostu cieszą się życiem. Nie mają dzieci które zabierają im czas, energię, większość pieniędzy i tak naprawdę ich unieszczęśliwiają. Co jest najpotężniejszym tabu społeczeństwa, bo przecież tupot małych stópek i cud życia ma sprawiać że „żyli długo i szczęśliwie„. Tak jednak nie jest.

A ludzie nienawidzą takiego stylu życia organicznie. Nienawidzą tej wolności i radości taką pierwotną, zawziętą nienawiścią. Oni przecież wpakowali się w to całe społeczne bagno. Kredyty, których mogą nie spłacić. Śluby, po których partner pokazuje swoje prawdziwe oblicze. Dzieci, które wypompowują z nich resztki energii, pozbawiają ich czasu, wolności, pieniędzy. Praca, w której muszą siedzieć i gnić po 12 godzin dziennie a czasem więcej. Stereotyp to styrany ojciec rodziny, który wstaje o 5 rano, wychodzi z domu o 6, a wraca po 19 lub jeszcze później. Wszystko po to, by spłacić kredyty, by było na chleb, by utrzymać status społeczny.

Każdy by tak chciał, Ty niemoralny draniu!

By tak naprawdę żyć tak jak każe społeczeństwo i mu służyć. A służba społeczeństwu odbiera to, co najcenniejsze. Czyli czas wolny, hobby, pasje.. I w końcu naszą duszę. A tu przychodzi taka SexMastera, która kręci tyłkiem, która mówi że jest szczęśliwa, która ma gdzieś co ludzie powiedzą. Która nie chce żyć tak jak wszyscy. Która lubi seks, ale nie chce zagrzebywać się w pieluchy. Tylko te przysłowiowe rodzynki by wyjadała! A my musimy się męczyć z kredytami, oziębłymi i wrednymi żonami, z wkurwiającymi dziećmi, które budzą nas o 5 rano! Tosz to każdy by tak chciał, a robić ni ma komu!

Ja czasami doświadczam takich ataków. Choć bardzo rzadko się to zdarza. Kefir, no jak śmiesz tak mówić?! Przecież dostałeś dar życia od swojego RODu (naRODu, RODziny), więc musisz powołać nowe życie na świat i musisz służyć temu wyRODnemu RODowi! Masz penisa więc masz obowiązek być ojcem! I inaczej: masz cipkę więc masz obowiązek być matką! No jak śmiesz to kwestionować!

Z tym właśnie się zmagamy. Nie chodzi o żadne rodzinne i konserwatywne wartości. Nie chodzi o to, że demoralizujemy innych. Bo nas jest garsteczka (wg badań GUS – 6% związków). Chodzi o to, że mamy czelność żyć po swojemu, na tyle ile różne czynniki nam pozwalają. Że tacy ludzie są szczęśliwi i to bez realizacji społecznych wymagań i żądań. Że mogą kochać się, być w związkach, bez tego całego kredytowego, ślubnego i dzieciowego bagienka. Które wchłonęło wielu, i wielu czuje się przez to nieszczęśliwie, choć każdy z nich ukrywa to jak może.

Każdy by tak chciał po kawalersku, a kto by dzieci państwu dostarczał?!
„Żyjesz tak jak chcesz, bo my żyjemy jak żyjemy, użerając się z dzieciarami
Ziomuś, gdyby każdy był taki „mundry” i niechętny do żeniaczki, to cywilizacja by upadła

Wydoroślej w końcu, spoważniej, załóż spodnie i służ społeczeństwu!

I oni mają rację. Ten styl życia jest dobry dla nielicznych jednostek, które cenią sobie wolność, ale byłby bardzo szkodliwy dla społeczeństwa jako całości. Wyzwolić może się jednostka. Cała reszta społeczeństwa musi być karną i zdyscyplinowaną armią, biomaszyną. O tym pisałem kilka razy. Seks i związek dla społeczeństwa wydaje się być jakimś pieprzonym kredytem. Okej, było miło, było kino, kolacje w fajnych knajpkach, leżenie na łące..

Ale wydoroślejcie w końcu! Ty chłopcze załóż spodnie i zapierdalajcie na rzecz nas, społeczeństwa! I zrezygnujcie z tego szczęścia, no ile można, to trwa max kilka lat, potem zapierdol jak u każdego, i to kuje nas w oczy! Tak samo jest przecież z kredytem. Bierzesz go i kupujesz jakąś fajną rzecz. Cieszysz się nią kilka tygodni. Potem radość mija (nawet po kupnie nowiutkiego auta) i wkrada się rutyna. I trzeba spłacać te cholerne raty.

No i teledysk o tym wszystkim nagrała kobieta. A kobiecie nie wolno, nie wypada. Ona ma być matką i jednocześnie robić karierę. Ma dać RODowi nowego podatnika, obywatela, wiernego, żołnierza. Ma budować pomyślność RODu poprzez pracę i konsumpcję. Żyć po swojemu? Toż to niewybaczalne! Wiąże się to z konserwatyzmem, który wyznaje społeczeństwo. Jest to „oprogramowanie„, które trzyma to społeczeństwo w ryzach. Jednak z tym jest pewien istotny problem..

Dwie natury człowieka i społeczeństwa. W tym jedna ukrywana i znienawidzona

W naturze człowieczej mamy jakby dwa „rdzenie„, pomiędzy którymi jest permanentny konflikt. Dusza wcielając się w ciało, oczekuje wolności, swobody, radości, przyjemności, a nawet.. pokus i grzeszków. Dusza człowieka ma naturę liberalną, uwielbia wolną amerykankę, taką bohemę. Najlepiej oddawały to społeczności Hippisów. Przede wszystkim dusza chce swobodnie się realizować, mieć hobby, pasje. Są jednak dwa kłopoty. Otóż Ziemia ze swoją zwierzęcą matrycą, do której nasze dusze NIE PASUJĄ (to bardzo szeroki i szokujący temat), zwyczajnie tego nie zapewnia. Drugi kłopot – aby ludzkość jako tako funkcjonowała w takich warunkach, społeczeństwo musi narzucać rygorystyczne, ograniczające i często okrutne zasady.

Stąd właśnie bierze się drugi „rdzeń” natury człowieczej, czyli konserwatyzm. A wraz z nim – patriarchat, monogamia, rywalizacja, przemoc, wtrącanie się, kontrolowanie innych, hierarchia. I właśnie stąd bierze się stan schizofrenii, w której tkwi społeczeństwo. Schizofrenia z języka greckiego oznacza w tłumaczeniu dosłownym: „rozszczepienie osobowości„.

Jesteśmy rozszczepieni pomiędzy radosną i zabawową naturą naszej duszy, a twardymi i nie znoszącymi sprzeciwu programami społeczeństwa (konserwatyzm). TO powoduje ogromne, cywilizacyjne problemy. Jesteśmy zmuszani do negowania i wypierania naszej duchowej, radosnej natury. Te elementy schodzą do głębin podświadomości, ale wciąż domagają się uwagi i przepracowania.W ten sposób powstaje tzw „cień„. Który na planie fizycznym manifestuje się jako choroby, depresje, nerwice, a także: agresja, przemoc, tendencje autodestrukcyjne, np nałogi. To wszystko skutkuje ogromnym cierpieniem.

Czy żałujesz skosztowania zakazanego owocu?

Konserwatyzm jest zaprzeczeniem natury naszej duszy, jest takim „kagańcem” nakładanym na społeczeństwo. Jednak w ludziach nadal jest to bardzo głęboko zakorzenione pragnienie wolności i swobody. To dlatego żonaci faceci spotykają się w barach wspominając „stare dobre czasy„. Tak.. Kiedyś to były czasy.. Ale nie, nie żałuję, wiadomo, jest trudno, ale.. Ale.. No właśnie, czy na pewno nie żałujesz?

Pojawia się też chęć spróbowania zakazanego owocu, i to pomimo tego miliona więzów i pęt, z obrączką na czele. Przecież żyć trzeba. Radości i rozrywki też są potrzebne. W Polsce zarobki są jakie są, rozrywek i możliwości jest mało, stąd na ulicy każdy ma taką minę, jakby zaraz miał Ci co najmniej wpierdolić. Wysiłki zakleszczonej w więzach społecznych jednostki są rozpaczliwe. Jeśli przyzna się, że zrobiła to, co lubi – to straci opinię i narazi się na ostracyzm. A nawet jeśli nikt się nie dowie – to przecież to dulszczyzna i hipokryzja. No i ten wewnętrzny moralny strażnik daje potem o sobie znać.

Ciekawym przejawem ludzkiej tęsknoty za wolnością podczas pobytu w społecznych kajdanach, jest uwielbienie wszelkich skandalistów. Skandaliści, prowokatorzy, oburzający artyści są uwielbiani i kochani. Są też nienawidzeni, co jest po prostu.. drugim biegunem uwielbienia. Nikt by nie oglądał filmu o nudnym jak flaki z olejem życiu Janusza i Grażyny z Białej Podlaskiej. Nikt by nie obserwował ich profili na fejsie, nikt by nie oglądał ich filmików na YouTube o zakupach w tesco i wynoszeniu śmieci. Nawet w tak durnych produkcjach jak M jak Miłość jest dramatyzm, są zwroty akcji i liczne wątki gangsterskie. Są EMOCJE. Do emocji za chwilę wrócimy.

Mamy więc uwielbienie dla skandalistów typu SexMasterka. Ogromna większość artystów, muzyków, aktorów – to skandaliści, wolne ptaki. Biorą śluby by po dwóch latach się rozejść, a po trzech latach znowu ślub z ta samą osobą. Zdanie innych mają gdzieś. A to powoduje ogromne emocje u fanów i przyciąga. Durne seriale takie jak „Dlaczego ja” czy „Pamiętniki z wakacji” to jeden wielki zbiór skandali życiowych. Muzyka by nie istniała bez kontrowersji, bez skandali. Wiele utworów muzycznych, także tych popularnych, to miażdżąca i momentami obrazoburcza krytyka społeczeństwa, kapitalizmu, systemu.

Duchowość ezoteryczna jest coraz bardziej popularna, bo jej idee także są wywrotowe. Są sztyletem wymierzonym w sztywną społeczną bryłę. Tradycyjne religie umacniają system, a ta nowa duchowość go demontuje. A przynajmniej mówi, że można żyć z tym systemem w pokoju, obok niego. Żyć ze społeczeństwem, wyjadać te przysłowiowe rodzynki z ciasta które nam nie smakuje, ale nie służyć temu społeczeństwu. Nie spełniać jego żądań, nie być jego zakładnikiem, nie dawać wodzić się za nos.

Społeczeństwo kocha skrajne emocje i skandale

Ludzie więc kochają EMOCJE. I te pozytywne, i te negatywne. Poszukują ich, i to nie tylko świadomie. Ich podświadomość ciągnie tych ludzi do osób, które te silne emocje zapewnią. Te dobre (na ogół 10%) i złe (na ogół 90%) emocje są im potrzebne, by zagłuszyć rozpaczliwą wewnętrzną pustkę. Taki poraniony i uśpiony człowiek zrobi wszystko, by nie było ciszy wokół niego, by nie było nudy, by nie było braku emocji. Bo pozostanie sam na sam w ciszy pokaże mu prawdziwy stan jego wnętrza.

Więc włączy głośną i agresywną muzykę jak jest nad cichym jeziorem, nachla się, pójdzie zlać kogoś po mordzie. Lub samemu, choćby podświadomie przyciągnie skucie swojej mordy. Uzależni się od coco, a raczej od polskiej wersji coco – amfetaminy. Wpadnie w długi, pochłonie ją hazard, wpadnie w kłopoty prawne. Czy wejdzie w związek z toksyczną osobą (np borderline, wredna suka, zimny drań) która zapewni mu eksplozję nuklearną emocji. Oczywiście, w powyższej proporcji – 10% pozytywów do 90% negatywów.

I teraz w związku z powyższym, chciałbym przedstawić kolejną ciekawą zależność. Zauważ, że praktycznie WSZYSTKO co jest związane z seksem i miłością, jest najeżone nie tylko ogromem konwenansów, nakazów, zakazów, norm społecznych. Ale seks wciąż uważany jest za niewłaściwy, brudny, grzeszny. Seks tak – ale tylko po ceremonii w kościele a potem po ceremonii w banku (kredyt), po spłodzeniu nowego Polaka, rodaka, słowianina. I po spełnieniu tych milionów nakazów i zakazów.

Z drugiej strony, przy wódce w towarzystwie kumpli czy na zaufanym babskim wieczorku, mówi się zgoła co innego. Że chłop to musi być chłop. Ma ruchać, zaliczać, zdobywać. Tak samo kobiecie się należy coś od życia. A że mąż nie wypełnia swojej roli to cóż, nie musi wszystkiego wiedzieć. Czego oczy nie widzą tego sercu nie żal, prawda? No i z tym zderza się ten cały społeczny konserwatyzm. Bo od tego powyższego chłopa wymaga się także, by był katolikiem, patriotą, odpowiedzialnym ojcem rodziny.

Seks jest grzeszny i jednocześnie uwielbiany przez ludzi

Seks jest więc w oczach społeczeństwa brudny, grzeszny. I tu dochodzimy do bardzo ciekawej i szokującej konkluzji. Podczas sceny nagości przełączamy kanał na inny, gdy siedzą obok nas dzieci. Ale jednocześnie zezwalamy tym dzieciom oglądać filmy i seriale zawierające brutalną przemoc. Zobaczcie – to SexMasterka jest nazywana dziwką, szmatą i jest powszechnie hejtowana w internecie. Odzew, sprzeciw i ból dupy jest olbrzymi. Dlaczego więc ludzie nie protestują przeciwko.. przemocy?

Zaćpany dres z koszulką Polski walczącej czy żołnierzy wyklętych, katujący staruszkę i kradnący jej ostatnie grosze, nie budzi takiego społecznego oburzenia. Przemoc nie budzi tak wielkiego oburzenia jak seks. Choć jest tak samo jak seks uwielbiana. Z nauk gnostyckich wiemy, że jesteśmy na planecie o matrycy zwierzęcej. To planeta zwierząt, a właściwie pół-zwierząt, jakimi jest większość ludzi. Jakie filmy są najbardziej popularne? Gangsterskie, sensacyjne, kryminały, horrory, thrillery. Wszelkie filmy zawierające przemoc.

Dominuje ona w portalach z newsami i w programach informacyjnych. Filmiki z egzekucjami są oglądane setki milionów razy. Brutalna muzyka (rap, heavy metal itp) jest na topie. Gangsterskie wartości typu bóg, honor, ojczyzna, są gloryfikowane i uwielbiane. Trzeba być twardym, a nie miętkim – powtarza wielu z nas. Z czego to się bierze? Z tym, że miłość i seks kojarzone są podświadomie ze słabością. Zaś przemoc – z siłą.

A najbardziej niebezpieczna dla społeczeństwa jest wolność w seksie i miłości i życie po swojemu. Nie tylko wybija wolną jednostkę ze służbie społeczeństwu. Ale dodatkowo tak bardzo kuje w oczy. Tak bardzo uświadamia, że z tym wszystkim jest coś nie tak..

Autor: Jarek Kefir

Hej Kochani! 🙂 Każdemu komu zależy na przekazywaniu dalej niezależnych i niecenzurowanych informacji, może dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp. Moja działalność zależy m.in. od Waszego wsparcia. Jest to też pewna forma wyrównania energii, podziękowania za wiedzę. Link z informacją tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

„Dziwne” przesłania książek, filmów i teledysków demaskują ukrywaną prawdę o świecie

Ludzie filozofii i sztuki i ich wiedza..

Od wieków, a właściwie od tysiącleci Ci, którzy mają wiedzę, starają się ja przekazywać innym. Jest to uniwersalne prawo wszechświata, że wiedzą i informacjami należy się dzielić – wtedy one procentują. Filozofowie, muzycy, pisarze, artyści, filmowcy starają się często przekazać choć część wiedzy jaką mają, w swoich dziełach.

Przy czym często muszą się oni posługiwać językiem metafor, archetypów, symboli. W końcu Sokratesa otruto, bo mówił ówczesnej konserwatywnej dulszczyźnie prawdę. Jezusa za to samo ukrzyżowano (podobno, ale to już inna sprawa). Przez całe tysiąclecia największą zbrodnią były dwie rzeczy. Mianowicie: samodzielne myślenie jak i życie na własnych zasadach. To od zawsze jest największym zagrożeniem dla elity.

A nie rewolucje, które ta elita najczęściej sponsoruje i steruje. I za te dwa grzechy kary był radykalne – spalenie na stosie, ukrzyżowanie, czy wygnanie z wioski na śmierć głodową. I do dziś pozostał po tym ogromny lęk w podświadomości poszczególnych ludzi jak i w nieświadomości / świadomości globalnej. To dlatego mamy taką trudność z wyjściem poza nawias społeczeństwa.

Szukaj głebszego przesłania, patrz szerzej niż większość

Język archetypów jest językiem prastarym i uniwersalnym. Wywodzi się on jeszcze z mitologii, a kto wie, może z czasów jeszcze wcześniejszych. Mitologie Rzymu, Greki, Słowian czy Judei (Biblia, Kabała) korzystają z tego języka. Współcześnie Carl Gustaw Jung przyporządkował mitologiczne archetypy do elementów ludzkiej podświadomości. Niestety, oficjalna psychologia nie poszła jego torem w dalszym rozwoju.

Koncepcja psychologii głębi czy archetypy zostały przez nią porzucone na rzecz tego, co mamy teraz. Czyli: masz być uspołeczniony (modne słowo), normalny, i taki jak wszyscy. Masz konsumować, pracować, rozmnażać się, i nie zadawać zbędnych pytań. Ale wróćmy do meritum.

W wielu świętych księgach, mitologiach, książkach, wierszach, filmach, serialach, teledyskach, a nawet grach komputerowych możemy odnaleźć ślady tego przesłania. Już starożytni filozofowie, sławni i znani choćby ze szkoły średniej, pisali o tym, o czym pisali dzisiejsi mistrzowie. Tacy jak Osho, Tolle, Zeland, Wereszczagin czy de Mello. Życie na naszej planecie to misterium kłamstwa, podstępu i odwrócenia wszystkich wartości do góry nogami.

Społeczeństwo jest nieszczęśliwe i się myli – oto zagadka tajemnej wiedzy

Wartości społeczeństwa, które jest konserwatywne i zachowawcze z natury, są wartościami zbankrutowanymi. No niestety, ale nie przyniosły one światu nic dobrego. Ludzkość jest po prostu nieszczęśliwa. Tonie w rozpaczy, w pragnieniach, namiętnościach i żądzach nie do spełnienia. Bo nawet gdyby wszystkie je spełnić za pomocą jakiejś czarodziejskiej różdżki.. To zaraz ludzie wymyśliliby sobie kolejne pragnienia, pożądliwości, i kolejne problemy i kolejnych wrogów. I znowu byliby nieszczęśliwi.

Bo taka jest konstrukcja ludzkiej psychiki. Przypomina ona pętlę Mobiusa, gdzie jeden problem generuje kilka kolejnych. I gdzie właściwie nie ma rozwiązań jej problemów. Jednostka musi sama wykonać pewną pracę by się wyzwolić. Ten, kto autentycznie i szczerze chce się uwolnić, zostanie uwolniony. Dzisiejszych „Sokratesów” nikt nie skazuje na śmierć, przynajmniej na Zachodzie. Kłopot jest taki, że większość ludzi nie jest w stanie tej pracy wykonać.

Ukrywaną naturę społeczeństwa i świata opisywałem w poniższych felietonach. Większość witryn alternatywnych z jakichś tam powodów „nie chce” poruszać tych zagadnień. Ja je dla Was poruszam i opisuję:
Seks, narkotyki, hazard: najpotężniejsze TABU [+18] Co ukrywają przed Tobą elity?
Niezwykłe przesłanie które pomoże Ci zrozumieć ukrywaną naturę społeczeństwa i świata
Zaskakujące przyczyny patologii społecznych. To naprawdę aż tak proste!
Prawda o świecie i ludzkiej naturze jest prosta, ale też trudna do zaakceptowania
Ślepa wierność społeczeństwu ogranicza Cię i hamuje Twój rozwój
Zaskakujące przyczyny zła na Ziemi. To ważne jeśli chcesz być naprawdę wolny
Perspektywy ziemskiej cywilizacji: szokujący eksperyment Calhouna

A teraz zapraszam na krótkie nagranie z głębszym przekazem..

Proponuję dziś teledyski gwiazdy pop-kultury That Poppy. Teledyski te zawierają cenne przesłania. Poniżej wkleję jeden z nich:

A teraz interpretacja tego teledysku That Poppy. Uwaga, spojlery 😉

Na początku – piramida i biali ludzie bez twarzy, bez ubrań, i taki sam, biały, bezosobowy świat – czyli matrix, system, społeczeństwo;
Potem stare dziady w gustownych garniturach i na wózkach inwalidzkich trzymają w ręku scenariusze – czyli to, co system proponuje ludziom;
Potem jest sam diabeł (Architekt Matrixa, władca planety 😉 ) a wokół That Poppy, istoty świadomej, bezwolnie tańczą marionetki systemu – białe, bez twarzy;
Stół, na którym są kości i czaszka pozbawiona górnej części. W domyśle – czaszka pozbawiona mózgu, bo wyjęto go przez tę górną część. Kości, czyli ochłapy np od kapitalistów?
Potem gwiazda wychodzi ze studia nagraniowego (matrixa) wbrew usilnym protestom diabła;
Wychodzi na zewnątrz budynku (pokonuje barierę iluzji). Tam ludzie trzymają kartki, na których są czarno-białe twarze, podobne do tych białych wewnątrz. Wg mnie symbolizują one gotowe role, które narzuca nam społeczeństwo. Gwiazda bierze pędzel z farbą i je przekreśla – neguje, sprzeciwia się im;
Pod koniec wyrywa starym dziadom w garniakach scenariusze, bierze ich za wózki inwalidzkie i szura po studio.

Autor: Jarek Kefir, z inspiracji 😉

Hej Kochani! 🙂 Każdy komu zależy na przekazywaniu dalej niezależnych i niecenzurowanych informacji, może dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp. Moja działalność zależy m.in. od Waszego wsparcia. Link z informacją tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

Niezwykłe przesłanie dla młodych od osoby starszej

przeslanie-od-osob-starszychKażą nam żyć dla innych. Dla rodziny, państwa, ojczyzny, religii, ideologii, wartości, tradycji, systemu. Każą nam być żertwami ofiarnymi by budować PKB, wolny rynek, by system był większy i potężniejszy, by ludziom – ups, przepraszam – elitom i ich lemingom – żyło się lepiej. Pora raz na zawsze z tym skończyć. Chodzi o równowagę. Pomagasz innym ale też dbasz o siebie. No i pomagaj tylko tym którzy na to zasługują.

Chodzi bowiem o to, że żyjąc wyłącznie dla innych, tak naprawdę nie żyjesz dla nikogo. Żyjąc tylko dla innych, pracując te 12 godzin lub na dwa etaty, a potem etat w domu – nie realizujesz przeznaczenia swojej duszy. Wbrew temu co mówi doktryna new age – dusza człowieka jest trochę egoistyczna. Chce ona także tego, by człowiek realizował swoje własne powołanie. No i chce także zaznawać szczęścia, radości, pokus i grzeszków świata materialnego. Żyjąc tylko dla innych, poświęcając się – nie realizujesz tego.

Pojawia się rozgoryczenie, zgorzkniałość, stres, nerwy, obwinianie za wszystko innych, nienawiść. Poczucie przegranego życia. Poczucie że nic ciekawego, spontanicznego, szalonego, hardcorowego już Cię nie spotka. Ja jestem właśnie w tym specyficznym wieku (31 lat) i widzę to po moich gasnących rówieśnikach. Jeden kredyt, drugi, trzeci. Jeśli jakimś cudem zarabiają godne pieniądze (5% Polaków wg GUS) to i tak porażający, zwierzęcy lęk. Czy do 1 wystarczy, czy na kredyt hipoteczny wystarczy, czy dzieci będą miały jeść, czy nie wyrzucą z pracy, w której muszą spędzać minimum 12 godzin.

Po dawnych energicznych i pełnych ideałów nastolatkach czy dwudziestokilkulatkach nie został nawet ślad. Nie pożartujesz, bo wszystko denerwuje, wkurza, wywołuje ból dupy. O czym pogadać? Filozofia, metafizyka, nauka – a skąd. Oni zajmują się przecież czymś konkretnym, produktywnym, a nie bujaniem w obłokach. Czyli zajmują się umieraniem za życia. Dokładnie tak, jak robiły to poprzednie pokolenia. Jeśli żyjesz dla siebie, to będziesz szczęśliwy, i wtedy to szczęście dasz innym.

Choroba, na którą cierpi większość ludzkości jest trudna do zidentyfikowania, nieokreślona. Każdy czuje się mniej lub bardziej smutny, wyzyskiwany, przygnębiony, bez celu, w który można by przelać swój gniew lub który napełniłby ich nadzieją. Dawnymi czasy moc, przez którą jednostka czuła się uciskana, miała siedziby, symbole. Ale dzisiaj gdzie jest centrum władzy, która zubaża nasze życie? Powinniśmy chyba zaakceptować raz na zawsze, że to centrum jest w nas i że tylko wielka wewnętrzna rewolucja może coś zmienić, skoro wszystkie rewolucje przeprowadzone na zewnątrz nie zmieniły wiele.”
~Tiziano Terzani

Poniżej: zapraszam do przeczytania świadectwa osoby starszej, która całe życie zmuszona była żyć tylko dla innych, zapominając o sobie. Teraz, na jesieni życia, zaczęła spełniać swoje drobne zachcianki i przyjemności. Ma ona szansę dożyć bardzo sędziwego wieku w spokoju i harmonii. To jest ta cała tajemnica długowieczności. To jest ta tajemnica, dlaczego główny popularyzator joggingu w USA, który żył w permanentnym stresie, zmarł na zawał przed 40-stką. Zaś część ludzi pali, pije whisky, i dożywa wieku 95 lat w względnym zdrowiu, spokoju i sprawności umysłu.

Z rozmów ze starszymi ludźmi..
Czyta się dużo, co ludzie radzą młodym, gdy są na skraju życia.
Ja chyba najbardziej poruszającą opcje, jaką usłyszałam, to była ta.

Babeczka pochwaliła mi się pomalowanymi paznokciami. Ja pokazałam jej swoje. Babeczka powiedziała mi, że teraz dopiero na stare lata zaczęła sobie dogadzać.
Drogi manicure. Coś dla siebie.
Nie chodzi o kasę. Chodzi o zrobienie czegoś dla siebie.
I mówi tak, że nigdy nie umiała zrobić czegoś dla siebie. Że zawsze byli inni ważniejsi. Mąż. Dzieci. Rodzina. Zawsze ktoś.
Sama na ostatnim końcu.
Mówi do mnie, żebym zawsze pamiętała o sobie.
Żeby siebie nie zapominać.
Dogadzać sobie. Sprawiać sobie przyjemność.
Nie chodzi o wyłączne skupienie na sobie.
Chodzi raczej o równowagę.
Dbasz o innych, ale też dbaj o siebie.”
Autor: Kasia

Przeczytaj też, w temacie:
Czego ludzie żałują na łożu śmierci? Przesłanie do młodych zaganianych..

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Niezwykłe przesłania w filmach, książkach, teledyskach. Zobacz sam! [VIDEO]

globalna-swiadomosc-9Zapraszam na ciekawy teledysk piosenkarki pop, pani Ariany Grande. Oczywiście, nie chodzi o wartości muzyczne tego teledysku. I nie, nie jestem zadufanym w sobie słuchaczem rocka i metalu, który każdy inny gatunek muzyczny uważa za gorszy. Bardzo nie lubię metalu, tej subkultury i tej całej otoczki elitarności wokół niej.

Lubię za to coś mocniejszego – potężne pierdolnięcie, ciężkie, apokaliptyczne techno, gdzie bas nieźle nakurwia, dosłownie wgniatając człowieka w glebę. Z drugiej strony, lubię też piękną i spokojną muzykę, taką jak Mike Oldfield, Enigma, Vangelis, Enya, Schiller.

Wiem, że nie mogę znieść „mainstreamowych” gatunków muzycznych, takich jak rock (ale nie wszystkie!), metal (wszystkie) hip-hop, rap, czy disco-polo po 2010 roku. Jest to dla mnie muzyka młodzieżowa, gangsterska, agresywna, przemocowa, ostra, brutalna, zła. Nie widzę tam piękna, duszy, zachwytu, wrażliwości. Ani trochę.

Ale do rzeczy.

Zwróćcie uwagę na ten teledysk. Ariana przybywa na planetę, która jest okupowana przez złowrogie, kosmiczne stwory. Ludzie żyją tam w więziennych klatkach. Czy coś Wam to przypomina? 😉 W 02:25 minucie Ariana zabiera złemu imperatorowi z podziemi pewien symbol. Zrywa go z szyi, po czym w 03:48 ten symbol zostaje użyty jako napęd kosmiczny w celu opuszczenia tej więziennej planety.

Ten symbol to oczywiście tzw drzewo życia, opisywany np przez kabałę. A co jeszcze widzicie w tym teledysku? Zapraszam do dyskusji.

W poniższych felietonach poruszałem tematykę przesłań z książek, filmów, wierszy itp:
Wróć do bajek, baśni i wierszy z młodości a odkryjesz coś niezwykłego..
Ziemia to planeta-więzienie? Baśnie, legendy, książki i filmy mówią o tym od dawna..
Jak opuścić ziemskie piekło, więzienie bez ścian? Klucz jest w trylogii „Władca Pierścieni”
Niezwykłe, wzruszające i dające nadzieję przesłania książek i filmów
Bądźmy jak główny bohater filmu „Truman show” – uwolnijmy i obudźmy się!
Niezwykłe książki i opracowania pomagające zrozumieć trud naszej ziemskiej drogi

W wielu legendach, podaniach, świętych księgach, wierszach, książkach, filmach, a nawet teledyskach czy grach komputerowych – jest zawarte pewne głębsze przesłanie. Często jest to przesłanie duchowe, o sytuacji na Ziemi, o wartościach, albo o tym, jak wydostać się z ziemskiego „więzienia bez ścian„. Ten przekaz tych wszystkich dzieł, jest kompatybilny z ludzką podświadomością, chociaż świadomość (umysł logiczny) najczęściej tego przekazu nie rozumie, nie dostrzega.

Otwartym pozostaje pytanie, dlaczego twórcy, artyści itp, od zarania dziejów aż po dziś dzień, umieszczają tego typu przekazy. Które są czytelne dla podświadomości każdego człowieka, ale tylko nieliczni rozumieją na logikę, o co w nich chodzi. Większość ludzi widząc film Star Wars będzie widziało efektowną strzelaninę, i będzie się podniecało powierzchownością, np kostiumami. Tylko nieliczni dostrzegą głębszy przekaz.

A teraz zapraszam na ten teledysk Ariany Grande:

Autor: Jarek Kefir

Witam!:) Moja strona funkcjonuje dzięki darowiznom. Ten system zapewnia niezależność od różnych opcji politycznych i wszelkich „reklamodawców.” Nie jestem zrzeszony z żadną partią, ideologią ani organizacją. O funkcjonowanie bloga i poszerzanie wiedzy dbam sam. Możesz wesprzeć moją, ale także i Twoją stronę, i tym samym czynnie uczestniczyć w jej rozwoju i w rozpowszechnianiu cennych informacji. Z pewnością da to dobre owoce. Dołącz więc do grona twórców!
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Szokujące słowa Kayne Westa o sytuacji na Ziemi [VIDEO]

kayne-westZapraszam na nagranie przedstawiające szokujący monolog, jaki wygłosił raper Kayne West podczas jednego ze swoich koncertów. Wpadł on w pewien rodzaj szału, po czym został odprowadzony przez policję do szpitala. Jego wykład trwał około 17 minut, i ważniejsze od elementu szaleństwa jest to, co on mówił.

To, co się wtedy stało, wprawiło w szok jego fanów, jak i obserwatorów życia politycznego w USA. W mediach pojawiła się lawina komentarzy na ten temat. Muzyk został oczywiście okrzyknięty „wariatem„. Jego trasa koncertowa „Don Pablo” została odwołana.

Muzyk skrytykował administrację Obamy jak i kandydatkę obozu Demokratów, Hilary Clinton, która przegrała wybory. Wyklinał na „nowy świat według Clinton” i ostrzegał przed nim.

Mówił, że stawia na szali swoją wysoką pozycję społeczną, prestiż i karierę. Stwierdził chwilę potem, że chce ludziom przekazać prawdę i ryzykuje to robiąc.

Krytykował też rapera Jaya-Z który według zwolenników teorii spiskowych, zawarł pakty z naprawdę ciemną stroną mocy. Powiedział, że w prawdziwym nowym świecie powinny się liczyć uczucia, a nie inne rzeczy.

Potem stwierdził, że murzyni powinni przestać tak obsesyjnie skupiać się na kwestii rasizmu. Sam Kayne West jest czarnoskóry. Słowa poparcia dla niego wypowiedział inny sławny raper, DMX.

Kayne West wspominał też o tym, że google i facebook okłamują Amerykanów. Zapewne chodziło o to, że obie korporacje założyły specjalne filtry i algorytmy, by w wynikach wyszukiwań promować sztab Hilary Clinton. Tak to już jest z monopolistami takimi jak facebook czy google – mogą sobie pozwolić na bardzo wiele, w tym grać nieczysto. Każdy monopol taki jest – przykład to monopol paliwowy, na który nakładane są horrendalne podatki. Ludzie muszą i tak korzystać z tych monopoli, bo innego wyjścia nie ma, więc monopole mogą robić co chcą.

Dziwną kwestią poruszaną przez Kayne Westa jest też to, że padł on ofiarą jakiegoś duchowego ataku. Można to oczywiście wytłumaczyć albo traumą, albo jakąś chorobą.

Poniżej wklejam jego szokujące wystąpienie:

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Zapraszam na niesamowity serial pokazujący prawdę o globalnym systemie!

westworld-przeslanieSerial Westworld z roku 2016 jest serialem, na który warto zwrócić uwagę. Opowiada on o parku rozrywki Westworld, zarządzanym przez charyzmatycznego i obłąkanego wizjonera, dr Roberta Forda. W tym parku są zamknięte specjalne roboty, które pełnią funkcję worków treningowych i nie tylko. Korzystający z usług parku ludzie mogą wyrządzać tym robotom najróżniejsze krzywdy. W tym te najbardziej okrutne.

Po każdej takiej krzywdzie robot jest zabierany. Kasuje się mu pamięć, po czym każdy robot dostaje jakby nowe „życie„. Ma czystą pamięć, jako tabula rasa, i… doznaje nowych traum, okropieństw, zbrodni.

Jednak w pewnym momencie niektóre roboty zaczynają się przebudzać. Zaczynają rozumieć, że coś jest nie tak z tym systemem, w którym są zamknięci. Coś jest nie tak z tym, że stale dostają nowe życia i stale są zmuszani by doświadczać nowych traum. W robotach tych budzi się świadomość, i budzą się też.. naprawdę mordercze instynkty.

I teraz najważniejsze pytanie: czy widzicie analogie między serialem Westworld, a życiem realnym tu, na Ziemi?

Roboty to metafora umęczonej i nieprzebudzonej ludzkości. Park Westworld to metafora planety Ziemi. Czyją metaforą jest serialowy dr Robert Ford, władca i imperator parku Westworld? To pytanie z premedytacją pozostawię bez odpowiedzi.. Kasowanie pamięci i dawanie robotom nowego życia, to metafora reinkarnacji. Po śmierci bezlitosny mechanizm karmana w wymiarze 4D przemocą zmusza dusze do ponownego wcielenia się. Jeśli jesteś duszą zaawansowaną, to dostajesz od karmana albo ciało słabe, umęczone depresjami, chorobami, albo nie przystające do wygenerowanych przez kulturę kanonów. I cała historia zaczyna się od nowa – niewinne dzieciątko przychodzi na świat. Rodzice nie wiedzą prawie nic o świecie, jedyne co znają to „głupio-mądre” ludyczne frazesy. Doznaje ono miliona milionów traum. I umiera. Oto koło samsary – koło iluzji, koło złamanych serc i zniszczonych żyć.

Z drugiej strony nie ma sensu buntować się przeciwko temu systemowi. Owszem, rodzina to konstrukt typowo patriarchalny, to konstrukt męskiej ery. Czyli ery upadku i degeneracji ludzkości i całej planety. Ta tematyka była wiele razy poruszana na mojej stronie – jak system zdołował i zablokował siłę pierwiastka żeńskiego. Jednak ta rodzina jest potrzebna, by cywilizacja trwała, by ludzie mieli szansę rozwijać się, przebudzać, cieszyć, radować.. Pośród tych wszystkich ziemskich traum jest jednak trochę radości.

Przebudzanie się robotów z parku Westworld jest symbolem obecnego przebudzenia ludzkości. Ludzkość jest na etapie walki dwulatków w piaskownicy. Nagle dzieci którym inne dzieci sypały piasek na głowę, zbuntowały się przeciwko temu. I podniosły bunt. Ten jest winny! Tamten jest winny! I tamten też! Ten mi sypie na głowę piasek! To Illuminaci, Masoni, Amerykanie, Ruscy, kapitaliści, żydostwo, banderowcy, niewierni, bezbożnicy są winni! To oni! To córka, syn, mąż, żona, sąsiad, znajomi są winni! Wszyscy winni tylko nie ja sam! Wszyscy na świecie to bezbożnicy, niemoralni, zakłamani, niewierni, agenci, zwiedzeni – tylko ja jestem taki kryształowy!

Dokąd to przebudzenie zaprowadzi? Czy uda się pokonać moment krytyczny dla każdej cywilizacji technicznej jaki przechodzimy teraz? Czy Atlantyda a wcześniej Lemuria też upadły w ichniej epoce industrialnego militaryzmu i kapitalizmu? A ile cywilizacji było jeszcze wcześniej? Kilka, kilkadziesiąt, a może kilkaset? Może ten cykl wzrostu i upadku globalnych cywilizacji trwa setki milionów lub nawet kilka miliardów lat? Pewne jest jedynie to, że żyjemy w epoce jakiegoś wielkiego przełomu. I pewne jest także to, że jeśli nic radykalnie się nie zmieni, to w ciągu góra 20, 30 lat nastąpi zagłada biosfery. To nie są żadne teorie spiskowe – o tym mówi każda licząca się organizacja ekologiczna na świecie.

No i czy teraz uda się zahamować kolaps ekonomii, przeludnienie, wojny między rasami i przede wszystkim – dramatyczny upadek ekosystemów? Co z zanieczyszczeniami, takimi jak po Czarnobylu, Fukushimie i 2000 prób atomowych? Co ze zmianami klimatycznymi które są już niemożliwe do odwrócenia? Te pytania pozostają zupełnie bez odpowiedzi, a teorii jest całe mnóstwo. Żadnej z tych teorii nie wykluczam, ale w żadną z nich nie wierzę. Tak, to trochę mędrca szkiełko i oko, postawa niewiernego Tomasza.

A teraz pytanie najważniejsze. Roboty z Westworld były krzywdzone przez ludzi. Wiemy że w rzeczywistości realnej te roboty to metafora umęczonej trudami życia ludzkości. Kim są więc w rzeczywistości realnej ludzie krzywdzący serialowe roboty? Jak myślicie? Tu też teorii jest całe mnóstwo. Większość z nich to typowe teorie konspiracji, budzące często uzasadniony śmiech, rechot.

Serial Westrorld możecie obejrzeć legalnie na portalu CDA.pl. Wiele produkcji Science-Fiction zawiera w sobie powtarzające się motywy. Jednym z tych motywów jest przebudzenie, oświecenie istoty, która dotąd była robotem. Robot, zimny, nieczuły, bez serca – nagle uzyskuje świadomość, dumę, ale także empatię. Poznaje czym jest miłość i suwerenne decydowanie o losie swoim i innych. Motyw ten jest dobrze pokazany w filmie „Ja, robot„. W Terminatorze 3 robot grany przez Schwarzeneggera pokonuje mechaniczny program, który mu wgrano, i pomaga ludziom. W czwartej części tej serii, robot decyduje się umrzeć i oddać swoje serce Johnowi Connorowi, by uratować rebelię. Poświęca on więc to, co najcenniejsze tuż po tym, gdy zrozumiał, gdy przebudził się. Wszędzie chodzi o symbol aktywowania serca, które w realu u większości ludzi jest nieczynne, jak z kamienia.

W wielu książkach, baśniach, bajkach, filmach, serialach, a nawet grach komputerowych czy teledyskach, są podane cenne wskazówki i klucze. Można mówić wiele o ich twórcach i o tych, którzy za nimi stoją.. Ale pewne jest to, że zależy im na tym, by jak najwięcej ludzi się przebudziło. Ja lubię film Truman Show, gdzie jest pokazana bariera iluzji tego świata pod koniec filmu. Podobna bariera iluzji pokazana jest w polskim filmie Seksmisja, gdy trójka bohaterów wychodzi z podziemi na powierzchnię. Tkwiąc w ciemności, przebijają oni barierę, po czym ukazuje im się światłość, której wcześniej nie widzieli – czyli światło słońca, niosącego życie. Wychodzą oni na brzeg morza, które znowu jest symbolem tej siły, z której życie wyszło i wyewoluowało na ląd. Innym polskim filmem zawierającym cenne wskazówki, jest Dzień Świra.

Zwracam Wam uwagę po raz kolejny, że wiedza jest dostępna. Ona jest wszędzie. Wystarczy się po nią schylić. Od wiedzy całej planety dzieli Cię kilka kliknięć myszką lub kilka kliknięć na telefonie. Nasza wolna wola, pomimo wszystko, jest szanowana przez system. Kto chce się przebudzić, ten się przebudzi. Kto nie jest w stanie (zdecydowana większość), to się nie przebudzi. Ot cała filozofia. Po tej drugiej stronie lustra (przestrzeni wariantów, Boga) znajduje się wszystko – każdy możliwy scenariusz. A jest ich nieskończenie wiele. Nasza siła, determinacja i wola mogą sprawić że zmaterializuje się to w naszym życiu – czyli w systemie.

Autor: Jarek Kefir

Możesz wesprzeć funkcjonowanie mojej strony. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii politycznych, ideologii, religii, koncernów i innych grup nacisku. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Dzięki!🙂 W poniższym linku zawarłem informacje, jak to zrobić:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

%d blogerów lubi to: