Tag: prywatność

ABSURDY UE: do czego może doprowadzić RODO?!

O co naprawdę chodzi w ustawie Unii Europejskiej „RODO”?

RODO, a po angielsku GDPR to unijna dyrektywa mająca w założeniu chronić prywatność. W rzeczywistości dyrektywa RODO ma uderzyć w niezależne kanały informacji. Cele RODO i ogólnie, cele liberalnych elit, jeśli chodzi o internet, to rzeczywistość która przewyższa przepowiednie Orwella. Wymienię je w poniższych podpunktach:

  1. Zablokowanie przepływu niezależnych i alternatywnych informacji;
  2. Pozostawienie na medialnym rynku liberalnych gigantów medialnych takich jak CNN i TVN;
    .
  3. Facebook jako jedyna droga publikacji dla „ludu”. W przyszłości facebook zamiast dowodu osobistego, paszportu itp, zintegrowanie go z urzędowymi i państwowymi bazami danych. Facebook po podłączeniu do systemów kamer policyjnych i podsłuchów ma spełniać rolę Systemu Zaufania Społecznego, czyli systemu kontroli totalnej, który funkcjonuje już w Chinach.
    .
  4. Zerowy zasięg w Facebooku i w wyszukiwarce Google. Tylko strony, których administratorzy wykupili drogi zasięg płatny, będą wyświetlani. Już teraz straty zasięgu na Facebooku opiewają na 2/3. Dziś masz nawet 5 milionów wyników wyszukiwań w Google. W przyszłości tych wyników może być 500, 20 lub zero.

Do czego może więc doprowadzić RODO? Przede wszystkim należy wspomnieć, że zdecydowana większość zapisów RODO jest na razie martwa. Czyli nie jest egzekwowana. Brud może zrobić się dopiero wtedy, jeśli te założenia zaczną być egzekwowane. Jednak byłoby to logistycznie praktycznie niewykonywalne. Dlaczego? Powiem tak:

-Kto choć raz nie złamał zapisów RODO, niech pierwszy rzuci ciasteczkiem!

Wszyscy lub praktycznie wszyscy podpadamy pod zapisy RODO. To jest właśnie cecha „schizofrenicznego prawa”. Które jest celowo tworzone tak, by jego interpretacja była dowolna lub nieścisła. Wtedy los danej osoby zależy od widzimisię urzędnika, czyli od tego, jak zinterpretuje on owo niejednoznaczne prawo. Czytaj dalej „ABSURDY UE: do czego może doprowadzić RODO?!”

RODO CZYLI INTERNETOWA TYRANIA: ELITY NIE CHCĄ WZROSTU ŚWIADOMOŚCI!

GDPR czyli RODO: o co w tym naprawdę chodzi?!

Nie cichną słowa oburzenia po unijnej dyrektywie ws. ochrony danych osobowych, czyli GDPR, a po polsku RODO. Oburzenia nie kryją firmy i korporacje, media, właściciele stron internetowych. Ale to nie wszystko, bo RODO dotyka nie tylko drobnych, lokalnych biznesmenów mających swoją maleńką stronę internetową. Ale także zwykłych internautów, szczególnie tych, którzy są autorami.

RODO to także szereg innych problemów. Narzeka szczególnie służba zdrowia. Zewsząd dochodzą mnie słuchy o dantejskich scenach w przychodniach czy na szpitalnych korytarzach. Znajomi mówili mi: „No, Jaro, spróbuj w epoce RODO zapisać się do przychodni.” Nie wierzyłem w te słowa, dopóki sam nie zasięgnąłem informacji. Pogłoski o tym, że lekarz na szpitalnym korytarzu nie może wołać do pacjenta po imieniu i nazwisku, to ledwie wierzchołek góry lodowej. Medycy, urzędnicy i inne grupy społeczne pracujące na co dzień z ludźmi mają spore problemy przez RODO.

Pojawiły się liczne szantaże związane z RODO. Szantażyści wysyłają do firm i firemek maile, że zgłoszą do UODO (następca GIODO – Generalnego Inspektoratu Ochrony Danych Osobowych) to, że firmy nie mają wystarczającej dokumentacji. Proponują firmom okup w wielkości wielu tysięcy złotych i zakup tej dokumentacji. Czytaj dalej „RODO CZYLI INTERNETOWA TYRANIA: ELITY NIE CHCĄ WZROSTU ŚWIADOMOŚCI!”

O CO NAPRAWDĘ CHODZI W RODO?! TEGO NIE WIESZ CHOĆ POWINIENEŚ!

Czy RODO naprawdę ma sens? Cała prawda o RODO..

Nowe prawo unijne „RODO”, czyli o rzekomej ochronie danych hehe osobowych, spowodowało istne trzęsienie ziemi, a zaraz potem tsunami tak zwanego „bólu dupy” w internecie. Trzęsienie ziemi, bo tylko dla polskich firm i polskiej gospodarki są to koszty rzędu kilku miliardów dolarów. A za niedostosowanie się do nowego, absurdalnego i do niczego niepotrzebnego prawa grozi kara wielkości 20 milionów euro. Tsunami bólu dupy, bo skrzynki emailowe są zapychane setkami, jeśli nie tysiącami bzdurnych maili, których i tak nikt nie przeczyta. Ale to nie wszystko, bowiem teraz wchodząc na stronę nawet małej firmy, trzeba klikać dwa przyciski z unijnymi bzdurami: cookies (ciasteczka) i rodo.

Do tego dochodzi bolesna świadomość tego, że o żadną ochronę danych osobowych nie chodzi. Chodzi wyłącznie o ochronę niemieckich, francuskich, holenderskich i tym podobnych korporacji i ich zysków. Nikt Twoich danych osobowych chronił nie będzie. Ba! O Ciebie i Twoją pomyślność nie zadba żaden polityk, kapłan, ekspert, a wręcz przeciwnie, bo korzystając z Twojej ignorancji, mogą Ci to wszystko i jeszcze więcej odebrać. Co nieraz zresztą robili i robią. I być może zrobili to tym razem, przy okazji RODO. Czy w unijnym „liberalnym raju” przyszłości, który na szczęście nie nastąpi bo struktury systemowe się rozsypują, przed stosunkiem seksualnym jak i przed wymienieniem się wizytówkami trzeba będzie wołać sztab prawników dla każdej ze stron i podpisywać specjalne, wielostronicowe umowy?

Zanim rykniesz śmiechem i powiesz, że jestem nienormalny, najarany ziołami lub że sobie „kręcę bekę”, to wiedz, że odpowiedź na te pytania już teraz brzmi: „tak”. W lewicowej stolicy islamskich gwałtów, w Szwecji, od 1 lipca 2018 roku (!) wchodzi prawo, zgodnie z którym dwie osoby przed seksem będą musiały podpisać zgodę. Dotyczyć to będzie także małżeństw. W przeciwnym wypadku mężczyzna będzie mógł zostać oskarżony o gwałt. Oczywiście, dotyczy to tylko białych mężczyzn, bo w „liberalnych rajach” muzułmanom wolno więcej, i tylko mężczyzna dyskryminuje i gwałci, kobieta już nie. Co do drugiego pytania – tak, bo już mamy RODO. Więc wymienienie się wizytówkami bez 20-osobowego sztabu prawników i bez wycięcia 10 hektarów lasu pod papier na umowę, będzie groziło pozwem i 20 milionami euro kary. Bardzo charakterystycznym zjawiskiem jest to, że upadający system staje się coraz bardziej smieszny, coraz bardziej absurdalny i coraz bardziej brutalny. Tak było zawsze i tak jest dziś. Czytaj dalej „O CO NAPRAWDĘ CHODZI W RODO?! TEGO NIE WIESZ CHOĆ POWINIENEŚ!”

CZY FACEBOOK UPADNIE?! POZNAJ FAKTY UKRYWANE PRZEZ RZĄDY I ELITY!

Czy Facebook się kończy i wkrótce upadnie?! Kontrowersje, afery i szokujące fakty!

Pewnie coraz częściej spotykasz się z głosami, że Facebook się kończy, i że wkrótce upadnie. Każdy tydzień przynosi nowe wieści na ten temat. Straty Faceboooka wynoszą już 60 miliardów dolarów i ciągle rosną. 25% amerykańskich użytkowników Facebooka skasowało jego aplikację w obawie przed utratą prywatności. Miliony ludzi kasują swoje konta. Facebookowi grożą 2 biliony dolarów kary. Nie, nie chodzi o angielskie słowo „billion” oznaczające miliard, ale o angielskie słowo „trillion” oznaczające nasz bilion. Jest to kwota niebotyczna, dlatego już wspomina się, że koncern Facebook może być przejęty przez rząd federalny USA.

Upadek Facebooka może być przyspieszony przez Rosję. Rząd rosyjski zapowiedział, że jeśli Facebook nie spełni ich żądań, to zostanie zablokowany na terenie ich kraju do końca 2018 roku. Wydaje się, że rząd rosyjski na pewno wykorzysta tę dziejową i geopolityczną okazję, by uderzyć w lewicowo-liberalne elity z USA, poprzez przypieczętowanie upadku Facebooka. Wszyscy przyzwyczailiśmy się do tego portalu. Często nie wyobrażamy sobie bez niego życia. Tam toczą się dyskusje, tam jest pewna część politycznej debaty publicznej. Jednak nic nie jest wieczne.

Eon Facebooka trwa już dziesięć lat i powoli dobiega końca. Każdy organizm, człowiek, państwo, imperium, religia, idea, korporacja, firma, przechodzi przez cykle „koła życia”. Czyli przez narodziny, powolny wzrost w bólach, szczyt świetności, a potem schyłek i ostateczny upadek. Nie ma „końców historii”, nie ma ostatecznych konsensusów. Świat to jedna wielka zmiana, ewolucja, udoskonalanie poszczególnych elementów systemu, lub ich kasowanie i zastępowanie innymi elementami.

Wpis ten jest kontynuacją moich poprzednich artykułów o zamieszaniu wokół Facebooka i kwestii upadku tego portalu. Linki są poniżej:
Nowa polityka cenzorska Facebooka. Znikną niezależne media?! (04.02.2018)
Nowa afera w Facebooku! Dane które o Tobie zgromadził mogą Cię przerazić!  (05.04.2018)

Warto byś poznał kilka kontrowersji związanych z nadchodzącym wielkimi krokami upadkiem facebooka:

Facebook przestał być portalem, na którym możesz czytać i dzielić się newsami lub ciekawymi materiałami. W styczniu administracja portalu odcięła wszystkie media i wszystkie fan page’i świata od czytelników, redukując zasięg wpisów nawet o dwie trzecie. Obecnie w strumieniu aktualności wyświetlają Ci się głównie wpisy znajomych. Zamiast czytać ciekawe rzeczy, dowiadujesz się, że ziomuś którego widziałeś raz na oczy 3 lata temu na imprezie właśnie zjadł jajecznicę.

Szukajmy nowej bazy. Jeśli chcecie być na bieżąco ze swoimi wartościowymi portalami i blogami, to nie czekajcie na wpisy na ich profilach na facebooku. Zasięgi są już tak małe, że praktycznie w ogóle ich nie zobaczycie. Musimy wrócić do „ręcznego” wyszukiwania ciekawych treści. Zapisz link do mojej strony i do innych ciekawych miejsc, i codziennie sprawdzaj, czy nie ma na nich nowych wpisów. Więcej szukaj w wyszukiwarkach.

Polecam też mój profil na Twitterze. Plusem Twittera jest to, że nie trzeba podawać tam prawdziwych danych jak i skanów dowodu osobistego. Nie ma tam banów „za nic”, cenzura jest dużo mniejsza. Minusy Twittera to „drewniany”, toporny silnik i interfejs.

Facebook i prywatność: dlaczego dopiero teraz się tym interesują?!

Warto zadać sobie bardzo ciekawe pytanie. Dlaczego dopiero teraz się biorą za prywatność na Facebooku, skoro systemy takie jak PRISM i Echelon od dawna wiedzą o nas wszystko. Istnieje hipoteza o blokowaniu dostępu do mediów i kanałów komunikacji bo, coś wielkiego i globalnego się zbliża. Możliwe jest też, że chcą odciąć ludzkość od alternatywnych kanałów informacji, których na Facebooku było bardzo dużo. Jednak najbliższa mi jest inna hipoteza. Administracja Trumpa chce wykończyć to lewicowe „żmijowisko”, jakim jest Facebook. Teraz wszystko na świecie się zmienia. Ludzie mądrzeją.

Zaczynają dostrzegać jak wielkie spustoszenia dokonał drapieżny, neoliberalny kapitalizm, lansowany przez dotychczasową lewicę z pokolenia ’68. Ludzie wybierają nacjonalizm, prawicę i tożsamość. Tzw. „Mc świat” z Disneylandem, jeansami i marszami gejów nie jest już dobrą ofertą. Ludzie szukają tożsamości, poczucia wspólnoty, świeżości, swoich korzeni. Liberalna lewica spełniła swoje zadanie ewolucyjne w reformie globalnego systemu. Teraz jednak zaczęła zjadać swój ogon i wylewać dziecko z kąpielą. To, co teraz robią liberałowie, jest lustrzanym zaprzeczeniem ich dawnych ideałów. Sprawdza się tu powiedzonko: „Uważaj, byś walcząc ze smokiem, sam nie stał się smokiem„.

O tej globalnej przemianie i upadku lewicowo-liberalnych elit pisałem w poprzednich artykułach – zapraszam:
Trwają ogromne zmiany na Ziemi. Nadchodzi zmierzch liberalnej demokracji!
Upadkowi liberalnej demokracji towarzyszy ogromny szok przyszłości (12.02.2018)

Czy upadek Facebooka wpłynie na gospodarkę?!

Współczesna gospodarka nie funkcjonuje bez wsparcia portali społecznościowych, więc kolaps giganta FB będzie miał trudne do przewidzenia skutki. To tam firmy ogłaszały się, sprzedawały produkty, reklamowały, kontaktowały z sympatykami czy klientami, i zdobywały nowych. Od stycznia 2018 roku media, politycy, artyści, firmy, korporacje, twórcy i hobbyści zostali odcięci od swoich sympatyków, poprzez drastyczne ograniczenie zasięgów. Teraz jak tego nie będzie, sprzedaż będzie utrudniona.

No i ostatnia kwestia: Facebook czy dowolny inny portal społecznościowy to nie jest zło wcielone, ale narzędzie, agregat treści. Agregat chujowy, bo my sami jesteśmy chujowi i pozwalamy rządom i korporacjom na szpiegowanie nas i na szarogęszenie się. To nie narzędzie, czyli portal społecznościowy jest dobry lub zły. Dobre lub złe może być użytkowanie tego narzędzia przez człowieka. To nie facebook jest dnem, jak wielu mówi. Dnem są Twoje wybory znajomych, grup dyskusyjnych, polubionych stron. To Ty tworzysz albo zajebistą bazę wiedzy i znajomych, albo tworzysz dno. Bo na facebooku jest wszystko, czego dusza zapragnie. Wybierasz dno, to będziesz miał dno.

Pisałem o tym w poniższym artykule:
Uważasz, że Facebook to dno?! Przecież to od Ciebie zależy, co na nim jest!

Zapraszam Cię do przeczytania innych moich artykułów w temacie zniewolenia przez system i elity:
Czy naprawdę jesteś wolny? Elity dały Ci jedynie iluzję wolności
Mamy w sobie potężną siłę której możemy użyć przeciwko systemowi i elitom!
Dzisiejsza technologia może stworzyć raj na Ziemi, ale dalej jesteśmy ekonomicznymi niewolnikami elit! (Przykłady doktryn tłumaczących biedę)
Uważasz że jesteś wolny?! A masz odwagę zadać sobie kilka uczciwych pytań?
Czy Twoje życie na pewno należy do Ciebie?! Zniewolenie jest największe w historii Ziemi!
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Przebudzenie ludzkości weszło w krytyczną fazę
Gdzie podziała się Twoja wolność? Całą Ziemia jest w ich rękach
Dlaczego w Polsce jest wieczna bieda i wieczne „nie da się”? Spojrzenie mistyczne na ten problem

Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. Radzimy sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony to 299 dolarów rocznie, do tego dochodzą inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Zwiększanie naszej świadomości i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach! Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

WINDOWS 10 TO POTĘŻNA MASZYNA SZPIEGOWSKA! „INGERENCJA JEST STANOWCZO ZA DUŻA”

Windows 10 to potężna maszyna szpiegowska. „Ingerencja w prywatność jest stanowczo za duża”

windows 10 szpiegujeOstatnio furorę robi Windows 10, czyli nowy system operacyjny kartelu Microsoft. Pierwsze co zwróciło moją uwagę – to fakt, że system ten jest rozdawany za.. darmo. Posiadacze Windowsów 7, 8 i wersji 9 mogą otrzymać za darmo aktualizację do nowej, dziesiątej edycji systemu. Windows 10 jest dawany za darmo nawet dla tych, którzy posiadają pirackie wersje poprzednich systemów.

Warto przypomnieć czym zajmuje się Bill Gates z Microsoftu. Ma on udziały w wielu firmach farmaceutycznych produkujących szczepionki. Jest jednym z głównych propagandzistów i organizatorów globalnych akcji szczepionkowych. Jest szefem fundacji Billa i Melindy Gatesów. Poprzez fundację przekazuje darowizny dla firm farmaceutycznych w których ma udziały, i wykupuje w nich szczepionki. Taki manewr powoduje, że akcje tych firm rosną. To bardzo sprytne posunięcie – daje 50 milionów dolarów na szczepionki, zaś potem zarabia dziesięć razy tyle.

Ale przejdźmy do meritum. Już podczas premiery poprzedniego systemu, Windows 8, przez sieć przetoczyła się lawina dyskusji i oburzenia. Windows 8 miał szpiegować na potęgę. W obecnej edycji systemu – Windows 10 – ten trend jest kontynuowany. Windows 10 szpieguje użytkowników na potęgę. Dodatkowo, system ten otrzymał wiele niekorzystnych funkcji i uprawnień.

prywatność w internecie

System ten został wydany 29 lipca 2015 roku. Testowany w trybie Windows Insider jest od października zeszłego roku. Windows 10 zbiera najróżniejsze informacje, także te które w ogóle nie są potrzebne do ulepszania systemu. Jest to szpieg prawie że doskonały.

Wymienię w punktach informacje, które zbiera o nas Windows 10:

  •  nasze imię i nazwisko
  • adresy e-mail
  • historia przeglądanych stron www
  • zachowanie użytkownika w internecie, jego zwyczaje
  • informacje o rozmowach telefonicznych, smsach i mmsach
  • używane aplikacje, urządzenia, ustawieniach systemu
  • śledzi i rejestruje nasze rozmowy telefoniczne, skype itp
  • ma wbudowany moduł keyloggera, czyli programu, który śledzi, zapisuje a potem wysyła do Microsoftu wszystko to, co wpisujemy na klawiaturze

Dodatkowo, Windows 10 otrzymał duże uprawnienia na ingerencję w nasz komputer. Mało komu może się to podobać. Również wymienię je w punktach:

  • aktualizuje on automatycznie wersje systemu, programów, sterowników. Nawet gdy sobie tego nie życzymy, bo np takie aktualizacje byłyby niekorzystne dla użytkownika
  • funkcja blokowania pirackiego oprogramowania, gier, muzyki
  • funkcja blokowania nieautoryzowanego sprzętu, przy czym Microsoft nie objaśnił o co w tym chodzi

1523524131_vlrsqj_600

Powyższe uprawnienia i funkcje nowego systemu Windows 10 pozwalają korporacji Microsoft na nieograniczony i pełny dostęp do naszych danych. Nowy system Microsoftu oznacza praktycznie koniec prywatności użytkownika. System bowiem będzie rejestrował wszystko to, co powinno pozostać prywatne. Czyli treść naszych maili, hasła do rozmaitych serwisów internetowych, w tym tych bankowych, czy choćby pisane na komputerze CV.

Szczerze odradzam używanie tego systemu, podobnie jak Windowsów wyższych niż siódemka. Optymalnym rozwiązaniem będzie instalacja Linuxa. I tutaj myślę, że jest duża luka rynkowa, którą może zapełnić system Linux. Z tym, że system ten należałoby bardziej „ucywilizować„, by stał się łatwiejszy w obsłudze dla przeciętnego użytkownika.

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

Porady na wypadek stanu wojennego, kryzysu, wojny

Porady na wypadek stanu wojennego, wojny, kryzysu

upadek systemuTo kolejny artykuł z serii survivalu, choć takich artykułów jest u mnie mało. Poniższy artykuł omawia tylko niektóre metody inwigilacji elektronicznej. Wystarczy lektura kilkudziesięciu, kilkuset artykułów ze stron takich jak Niebezpiecznik.pl lub Zaufana Trzecia Strona, by przekonać się, że totalna inwigilacja nie jest teorią spiskową.

Jest ona faktem dokonanym, pomimo tego, że łamie ona chyba wszystkie konstytucje świata i wiele ustaleń międzynarodowych. Rzeczywistość dawno przekroczyła, i to wielokrotnie, „przepowiednię” pisarza i wizjonera, George Orwella. Autor poniższego felietonu, dr Jerzy Jaśkowski, jako pierwszą radę w razie wprowadzenia stanu wojennego, daje wyrzucenie telefonu komórkowego. Polecam najpierw wyjąć z niego baterię, potem potraktować elektronikę telefonu (nie baterię!) tzw paralizatorem (zostaje ona sparaliżowana), a potem oba moduły – baterię i resztki telefonu, wrzucić np do studzienki kanalizacyjnej.

Gdyż namierzenie nas jest możliwe nie tylko za pomocą stacji bazowej GSM (z dokładnością bardzo małą, bo do 10 metrów). Ale ze stacją bazową telefonii komórkowej współpracują obecnie nadajniki GPS, mogące namierzyć telefon z dokładnością co do centymetrów. Nic nie pomaga wyłączenie telefonu. Nic nie pomaga też wyjęcie baterii (w telefonach Apple – iPhone – jest to niemożliwe). Jedyna opcja to skuteczne zniszczenie telefonu (trzeba jeszcze wiedzieć jak to zrobić..), wyrzucenie telefonu i baterii do jakiegoś „trudnego” miejsca (kanalizacja, podziemia, rzeka, jezioro, staw, dach wieżowca) i ucieczka w przeciwnym kierunku.

Jeśli interesuje Cię ta tematyka, przeczytaj także:
Porady na wypadek wojny, zamieszek, kataklizmu. Mogą uratować Ci życie..
Szkoła przetrwania, czyli jak przetrwać w dobie wojny
To się zbliża, nieuchronnie. „Bądź przygotowany do szukania schronienia na wiele miesięcy..” Czytaj dalej „Porady na wypadek stanu wojennego, kryzysu, wojny”

Facebook: narzędzie globalnej tyranii?

Facebook: narzędzie globalnej tyranii?

facebook szpiegujeW tym artykule pozwolę sobie puścić nieco wodze fantazji. Świat za 10 lat, i hipotetyczna, orwellowska rola portalu facebook w nim.

Służby specjalne USA w pewnym momencie doszły do wniosku, że robienie teczki każdemu obywatelowi jest zbyt czaso- i zasobochłonne. Obywatel powinien dostać takie narzędzie, i być tak zachęcony, by sam na siebie tworzył „teczkę”, którą potem przechwycą służby i ich superkomputery. Tak powstały portale społecznościowe. Ale jaka może być rola facebooka za te 10 lat?

Wyobraź sobie taką oto sytuację. Po zmianie prawa, posiadanie konta na facebooku jest co prawda nieobowiązkowe, ale konieczne, jeśli będziesz chciał skorzystać z usług jakiegokolwiek operatora internetowego. Bez tego nie wejdziesz do internetu – nie zalogujesz się na nim, nie wykonasz tam żadnego kroku.

Ale to nie wszystko. Facebook będzie zintegrowany z Twoim dowodem osobistym, ubezpieczeniem, kontem w banku. Każde forum dyskusyjne typu PHP BB, każdy system blogowy, każdy portal będzie musiał mieć integrację z facebookiem. Każdy portal z demotywatorami, „memami”, każdy czat, każda nawet najbardziej zapyziała platforma internetowa, na której jest możliwość komentowania, interakcji, będzie musiała mieć integrację z facebookiem. Nie zalogujesz się już na portalu o zdrowiu jako „Anonimowy_Mściciel” i nie napiszesz prawdy np o szczepionkach, medycynie. Nie nawciskasz już Korwinowi Mikke, bo zaraz dopadną Cię ci z Twojej rodziny, którzy go popierają, będą Cię upominać, grozić, a nawet nachodzić w miejscu zamieszkania, pracy.

Konto to będzie zawierało komplet danych z dowodów osobistych: imię, nazwisko, adres zamieszkania, stan cywilny, PESEL, NIP. Będzie musiało mieć zawarte powiązania rodzinne – rodzice, rodzeństwo, małżonkowie, dzieci. Będą tam zawarte takie szczegóły, jak miejsce pracy, szkoły, poglądy, głosowanie w wyborach. Będzie dołączony wymóg aktualizowania zdjęcia profilowego co miesiąc, by zawsze było aktualne. Zdjęcie to będzie musiało być robione przez fotografa, według standardów, jakie obecnie panują przy zdjęciach do dowodów osobistych. Moderatorzy facebooka będą odrzucać zdjęcia nie spełniające standardów.

Ale to nie wszystko! Bowiem integracja facebooka z życiem realnym pójdzie dalej. Specjalne promocje, upusty, wyprzedaże, będą tylko dla tych, którzy dodali odpowiednią ilość zdjęć, wydarzeń ze swojego życia, informacji o sobie. Tak, by teczka była większa i potężniejsza, by służby miały „haki”. Owszem, nie będziesz musiał dodawać zdjęć z każdej imprezy, z każdego miejsca które odwiedziłeś. Nie będziesz musiał dokumentować każdego poglądu, każdego przemyślenia, itp.

Ale staniesz przed wyborem: albo dodawać mnóstwo informacji o sobie i mieć upusty, promocje, darmowe karty klubowe / rabatowe do sklepów ze wszystkim, albo płacić 7 zł za chleb, 10 zł za jogurt, 1000 złotych za spodnie.

Oczywiście, zbyt rzadkie aktualizowanie facebooka będzie niemile widziane przez:
-bankowców jeśli zechcesz wziąć kredyt, założyć konto, lokatę;
-operatorów TV, internetowych, telefonicznych jeśli będziesz chciał u nich abonament;
-ubezpieczycieli zdrowotnych, samochodowych, itp;
-szefów firm i korporacji, jeśli będziesz szukał zatrudnienia (już teraz brak facebooka często jest powodem dyskwalifikacji pracownika);
-służbę zdrowia, jeśli będziesz starał się o: sanatorium, operację, psychoterapię, itp;
-przez państwo, które zacznie nasyłać na Ciebie urzędników, np tych od spraw dzieci, by sprawdzić, czy nie jesteś aspołecznym typem, który zaniedbuje dzieci. W skrajnych wypadkach, państwo będzie robić to, co robi od lat w celu szantażu niepokornych – odbierać prawa rodzicielskie;

Czy powyższa wizja jest całkowicie nierealna? Patrząc na obecne ograniczenia prywatności, nie można tego wykluczać..

Autor: Jarek Kefir
Największa ironia – poniżej umieszczam link do swojego facebooka.

Chcesz wspomóc to co robię i sprawić, by tego typu wpisy pojawiały się z regularną częstotliwością? Aby to zrobić, kliknij tutaj.