Reklamy

Tag: prywatność

ABSURDY UE: do czego może doprowadzić RODO?!

O co naprawdę chodzi w ustawie Unii Europejskiej „RODO”?

RODO, a po angielsku GDPR to unijna dyrektywa mająca w założeniu chronić prywatność. W rzeczywistości dyrektywa RODO ma uderzyć w niezależne kanały informacji. Cele RODO i ogólnie, cele liberalnych elit, jeśli chodzi o internet, to rzeczywistość która przewyższa przepowiednie Orwella. Wymienię je w poniższych podpunktach:

  1. Zablokowanie przepływu niezależnych i alternatywnych informacji;
  2. Pozostawienie na medialnym rynku liberalnych gigantów medialnych takich jak CNN i TVN;
    .
  3. Facebook jako jedyna droga publikacji dla „ludu”. W przyszłości facebook zamiast dowodu osobistego, paszportu itp, zintegrowanie go z urzędowymi i państwowymi bazami danych. Facebook po podłączeniu do systemów kamer policyjnych i podsłuchów ma spełniać rolę Systemu Zaufania Społecznego, czyli systemu kontroli totalnej, który funkcjonuje już w Chinach.
    .
  4. Zerowy zasięg w Facebooku i w wyszukiwarce Google. Tylko strony, których administratorzy wykupili drogi zasięg płatny, będą wyświetlani. Już teraz straty zasięgu na Facebooku opiewają na 2/3. Dziś masz nawet 5 milionów wyników wyszukiwań w Google. W przyszłości tych wyników może być 500, 20 lub zero.

Do czego może więc doprowadzić RODO? Przede wszystkim należy wspomnieć, że zdecydowana większość zapisów RODO jest na razie martwa. Czyli nie jest egzekwowana. Brud może zrobić się dopiero wtedy, jeśli te założenia zaczną być egzekwowane. Jednak byłoby to logistycznie praktycznie niewykonywalne. Dlaczego? Powiem tak:

-Kto choć raz nie złamał zapisów RODO, niech pierwszy rzuci ciasteczkiem!

Wszyscy lub praktycznie wszyscy podpadamy pod zapisy RODO. To jest właśnie cecha „schizofrenicznego prawa”. Które jest celowo tworzone tak, by jego interpretacja była dowolna lub nieścisła. Wtedy los danej osoby zależy od widzimisię urzędnika, czyli od tego, jak zinterpretuje on owo niejednoznaczne prawo. Czytaj dalej „ABSURDY UE: do czego może doprowadzić RODO?!”

Reklamy

WINDOWS 10 TO POTĘŻNA MASZYNA SZPIEGOWSKA! „INGERENCJA JEST STANOWCZO ZA DUŻA”

Windows 10 to potężna maszyna szpiegowska. „Ingerencja w prywatność jest stanowczo za duża”

windows 10 szpiegujeOstatnio furorę robi Windows 10, czyli nowy system operacyjny kartelu Microsoft. Pierwsze co zwróciło moją uwagę – to fakt, że system ten jest rozdawany za.. darmo. Posiadacze Windowsów 7, 8 i wersji 9 mogą otrzymać za darmo aktualizację do nowej, dziesiątej edycji systemu. Windows 10 jest dawany za darmo nawet dla tych, którzy posiadają pirackie wersje poprzednich systemów.

Warto przypomnieć czym zajmuje się Bill Gates z Microsoftu. Ma on udziały w wielu firmach farmaceutycznych produkujących szczepionki. Jest jednym z głównych propagandzistów i organizatorów globalnych akcji szczepionkowych. Jest szefem fundacji Billa i Melindy Gatesów. Poprzez fundację przekazuje darowizny dla firm farmaceutycznych w których ma udziały, i wykupuje w nich szczepionki. Taki manewr powoduje, że akcje tych firm rosną. To bardzo sprytne posunięcie – daje 50 milionów dolarów na szczepionki, zaś potem zarabia dziesięć razy tyle.

Ale przejdźmy do meritum. Już podczas premiery poprzedniego systemu, Windows 8, przez sieć przetoczyła się lawina dyskusji i oburzenia. Windows 8 miał szpiegować na potęgę. W obecnej edycji systemu – Windows 10 – ten trend jest kontynuowany. Windows 10 szpieguje użytkowników na potęgę. Dodatkowo, system ten otrzymał wiele niekorzystnych funkcji i uprawnień.

prywatność w internecie

System ten został wydany 29 lipca 2015 roku. Testowany w trybie Windows Insider jest od października zeszłego roku. Windows 10 zbiera najróżniejsze informacje, także te które w ogóle nie są potrzebne do ulepszania systemu. Jest to szpieg prawie że doskonały.

Wymienię w punktach informacje, które zbiera o nas Windows 10:

  •  nasze imię i nazwisko
  • adresy e-mail
  • historia przeglądanych stron www
  • zachowanie użytkownika w internecie, jego zwyczaje
  • informacje o rozmowach telefonicznych, smsach i mmsach
  • używane aplikacje, urządzenia, ustawieniach systemu
  • śledzi i rejestruje nasze rozmowy telefoniczne, skype itp
  • ma wbudowany moduł keyloggera, czyli programu, który śledzi, zapisuje a potem wysyła do Microsoftu wszystko to, co wpisujemy na klawiaturze

Dodatkowo, Windows 10 otrzymał duże uprawnienia na ingerencję w nasz komputer. Mało komu może się to podobać. Również wymienię je w punktach:

  • aktualizuje on automatycznie wersje systemu, programów, sterowników. Nawet gdy sobie tego nie życzymy, bo np takie aktualizacje byłyby niekorzystne dla użytkownika
  • funkcja blokowania pirackiego oprogramowania, gier, muzyki
  • funkcja blokowania nieautoryzowanego sprzętu, przy czym Microsoft nie objaśnił o co w tym chodzi

1523524131_vlrsqj_600

Powyższe uprawnienia i funkcje nowego systemu Windows 10 pozwalają korporacji Microsoft na nieograniczony i pełny dostęp do naszych danych. Nowy system Microsoftu oznacza praktycznie koniec prywatności użytkownika. System bowiem będzie rejestrował wszystko to, co powinno pozostać prywatne. Czyli treść naszych maili, hasła do rozmaitych serwisów internetowych, w tym tych bankowych, czy choćby pisane na komputerze CV.

Szczerze odradzam używanie tego systemu, podobnie jak Windowsów wyższych niż siódemka. Optymalnym rozwiązaniem będzie instalacja Linuxa. I tutaj myślę, że jest duża luka rynkowa, którą może zapełnić system Linux. Z tym, że system ten należałoby bardziej „ucywilizować„, by stał się łatwiejszy w obsłudze dla przeciętnego użytkownika.

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

Porady na wypadek stanu wojennego, kryzysu, wojny

Porady na wypadek stanu wojennego, wojny, kryzysu

upadek systemuTo kolejny artykuł z serii survivalu, choć takich artykułów jest u mnie mało. Poniższy artykuł omawia tylko niektóre metody inwigilacji elektronicznej. Wystarczy lektura kilkudziesięciu, kilkuset artykułów ze stron takich jak Niebezpiecznik.pl lub Zaufana Trzecia Strona, by przekonać się, że totalna inwigilacja nie jest teorią spiskową.

Jest ona faktem dokonanym, pomimo tego, że łamie ona chyba wszystkie konstytucje świata i wiele ustaleń międzynarodowych. Rzeczywistość dawno przekroczyła, i to wielokrotnie, „przepowiednię” pisarza i wizjonera, George Orwella. Autor poniższego felietonu, dr Jerzy Jaśkowski, jako pierwszą radę w razie wprowadzenia stanu wojennego, daje wyrzucenie telefonu komórkowego. Polecam najpierw wyjąć z niego baterię, potem potraktować elektronikę telefonu (nie baterię!) tzw paralizatorem (zostaje ona sparaliżowana), a potem oba moduły – baterię i resztki telefonu, wrzucić np do studzienki kanalizacyjnej.

Gdyż namierzenie nas jest możliwe nie tylko za pomocą stacji bazowej GSM (z dokładnością bardzo małą, bo do 10 metrów). Ale ze stacją bazową telefonii komórkowej współpracują obecnie nadajniki GPS, mogące namierzyć telefon z dokładnością co do centymetrów. Nic nie pomaga wyłączenie telefonu. Nic nie pomaga też wyjęcie baterii (w telefonach Apple – iPhone – jest to niemożliwe). Jedyna opcja to skuteczne zniszczenie telefonu (trzeba jeszcze wiedzieć jak to zrobić..), wyrzucenie telefonu i baterii do jakiegoś „trudnego” miejsca (kanalizacja, podziemia, rzeka, jezioro, staw, dach wieżowca) i ucieczka w przeciwnym kierunku.

Jeśli interesuje Cię ta tematyka, przeczytaj także:
Porady na wypadek wojny, zamieszek, kataklizmu. Mogą uratować Ci życie..
Szkoła przetrwania, czyli jak przetrwać w dobie wojny
To się zbliża, nieuchronnie. „Bądź przygotowany do szukania schronienia na wiele miesięcy..” Czytaj dalej „Porady na wypadek stanu wojennego, kryzysu, wojny”

Facebook: narzędzie globalnej tyranii?

Facebook: narzędzie globalnej tyranii?

facebook szpiegujeW tym artykule pozwolę sobie puścić nieco wodze fantazji. Świat za 10 lat, i hipotetyczna, orwellowska rola portalu facebook w nim.

Służby specjalne USA w pewnym momencie doszły do wniosku, że robienie teczki każdemu obywatelowi jest zbyt czaso- i zasobochłonne. Obywatel powinien dostać takie narzędzie, i być tak zachęcony, by sam na siebie tworzył „teczkę”, którą potem przechwycą służby i ich superkomputery. Tak powstały portale społecznościowe. Ale jaka może być rola facebooka za te 10 lat?

Wyobraź sobie taką oto sytuację. Po zmianie prawa, posiadanie konta na facebooku jest co prawda nieobowiązkowe, ale konieczne, jeśli będziesz chciał skorzystać z usług jakiegokolwiek operatora internetowego. Bez tego nie wejdziesz do internetu – nie zalogujesz się na nim, nie wykonasz tam żadnego kroku.

Ale to nie wszystko. Facebook będzie zintegrowany z Twoim dowodem osobistym, ubezpieczeniem, kontem w banku. Każde forum dyskusyjne typu PHP BB, każdy system blogowy, każdy portal będzie musiał mieć integrację z facebookiem. Każdy portal z demotywatorami, „memami”, każdy czat, każda nawet najbardziej zapyziała platforma internetowa, na której jest możliwość komentowania, interakcji, będzie musiała mieć integrację z facebookiem. Nie zalogujesz się już na portalu o zdrowiu jako „Anonimowy_Mściciel” i nie napiszesz prawdy np o szczepionkach, medycynie. Nie nawciskasz już Korwinowi Mikke, bo zaraz dopadną Cię ci z Twojej rodziny, którzy go popierają, będą Cię upominać, grozić, a nawet nachodzić w miejscu zamieszkania, pracy.

Konto to będzie zawierało komplet danych z dowodów osobistych: imię, nazwisko, adres zamieszkania, stan cywilny, PESEL, NIP. Będzie musiało mieć zawarte powiązania rodzinne – rodzice, rodzeństwo, małżonkowie, dzieci. Będą tam zawarte takie szczegóły, jak miejsce pracy, szkoły, poglądy, głosowanie w wyborach. Będzie dołączony wymóg aktualizowania zdjęcia profilowego co miesiąc, by zawsze było aktualne. Zdjęcie to będzie musiało być robione przez fotografa, według standardów, jakie obecnie panują przy zdjęciach do dowodów osobistych. Moderatorzy facebooka będą odrzucać zdjęcia nie spełniające standardów.

Ale to nie wszystko! Bowiem integracja facebooka z życiem realnym pójdzie dalej. Specjalne promocje, upusty, wyprzedaże, będą tylko dla tych, którzy dodali odpowiednią ilość zdjęć, wydarzeń ze swojego życia, informacji o sobie. Tak, by teczka była większa i potężniejsza, by służby miały „haki”. Owszem, nie będziesz musiał dodawać zdjęć z każdej imprezy, z każdego miejsca które odwiedziłeś. Nie będziesz musiał dokumentować każdego poglądu, każdego przemyślenia, itp.

Ale staniesz przed wyborem: albo dodawać mnóstwo informacji o sobie i mieć upusty, promocje, darmowe karty klubowe / rabatowe do sklepów ze wszystkim, albo płacić 7 zł za chleb, 10 zł za jogurt, 1000 złotych za spodnie.

Oczywiście, zbyt rzadkie aktualizowanie facebooka będzie niemile widziane przez:
-bankowców jeśli zechcesz wziąć kredyt, założyć konto, lokatę;
-operatorów TV, internetowych, telefonicznych jeśli będziesz chciał u nich abonament;
-ubezpieczycieli zdrowotnych, samochodowych, itp;
-szefów firm i korporacji, jeśli będziesz szukał zatrudnienia (już teraz brak facebooka często jest powodem dyskwalifikacji pracownika);
-służbę zdrowia, jeśli będziesz starał się o: sanatorium, operację, psychoterapię, itp;
-przez państwo, które zacznie nasyłać na Ciebie urzędników, np tych od spraw dzieci, by sprawdzić, czy nie jesteś aspołecznym typem, który zaniedbuje dzieci. W skrajnych wypadkach, państwo będzie robić to, co robi od lat w celu szantażu niepokornych – odbierać prawa rodzicielskie;

Czy powyższa wizja jest całkowicie nierealna? Patrząc na obecne ograniczenia prywatności, nie można tego wykluczać..

Autor: Jarek Kefir
Największa ironia – poniżej umieszczam link do swojego facebooka.

Chcesz wspomóc to co robię i sprawić, by tego typu wpisy pojawiały się z regularną częstotliwością? Aby to zrobić, kliknij tutaj.

 

Snowden: przerażająca wizja świata Orwella jest już faktem

Edward Snowden: prywatność powoli zaczyna być historią..

Były agent amerykańskiej agendy rządowej NSA i autor najbardziej szokującego przecieku szpiegowskiego roku 2013, w wywiadzie dla telewizji Channel 4 twierdził, iż nasza rzeczywistość zbliża się do wizji George Orwella. Obraz, który kreśli amerykański agent, jest niezwykle ponury i przypomina powieść „Rok 1984” autorstwa Orwella.

Dziś już można domniemywać, że wielu ludzi nie zna tej książki. Jest to powieść napisana w roku 1949 przez George Orwella, w której jest przedstawiony świat pełen inwigilacji i podsłuchów. Kontrolę nad tym systemem miał mieć Wielki Brat. Ta książka, choć trudno odmówić jej miana wizjonerskiej, miała być inspirowana systemem komunistycznym. Stąd aż do roku 1989 była ona w Polsce nieobecna.

Należy powiedzieć, że George Orwell przepowiedział kierunek rozwoju tego globalnego systemu inwigilacji, choć nie do końca zdawał sobie sprawę do czego to doprowadzi dzięki rozwojowi technologicznemu. Ciekawą kwestią jest także fakt, że autor „Roku 1984” przewidział również inne aspekty świata inwigilacji totalnej. Wśród nich należy wyszczególnić np nowomowę, czyli specyficzny polityczny slang, zamazujący prawidłowe znaczenie pojęć. Tego typu slang z reguły istnieje zawsze w życiu politycznym – obojętnie czy chodzi o zebrania partyjne PZPR czy obrady oświeconego Parlamentu Europejskiego.

Orwell stworzył też pozycję nieosoby ( „unperson”) i w dzisiejszych czasach dzięki politycznej poprawności niebezpiecznie zbliżyliśmy się do tego, że każdy z nas z jakiegoś powodu może zostać uznany za winnego odstępstwa od jakiegoś z ustalanych odgórnie prawideł odnośnie tego, na jaki temat tego wolno, a na jaki nie wolno aktualnie mówić czy pisać. Wkrótce zapewne książka taka jak „Rok 1984” będzie musiała być zakazana, chyba, że tak zwany system edukacji doprowadzi do zupełnego zidiocenia społeczeństwa.

We wspomnianym powyżej wywiadzie Edward Snowden powiedział, że świat orwellowski jest już faktem, a on ostrzegał, że prywatność obywateli przestaje istnieć. Prawie każdy z nas ma w kieszeni telefon, który działa jak urządzenie lokalizacyjne i na dodatek podsłuchowe. Niektóre z modeli smartfonów mają wbudowane specjalne „serwisowe” aplikacje, które logują nawet sekwencje wpisywane przez klawiaturę i to zarówno hardware jak i software.

Według Snowdena jesteśmy w trakcie bolesnego uzmysłowiania sobie, że właśnie tracimy prawo do jakiejkolwiek prywatności, a władza, czyli Wielki Brat na sterydach, wie o nas już wszystko i śledzi każdy nasz krok między innymi dzięki naszej ochoczej współpracy na portalach społecznościowych. Czy prywatność można jeszcze uratować? Coraz więcej osób twierdzi, że nie i czas przyzwyczaić się do tego, że wszystko jest publiczne.

Źródło: http://zmianynaziemi.pl/

Wszyscy jesteśmy terrorystami!

W 1999 FBI ujawnia Raport, tzw. „Projekt Meggido”, który precyzuje nowe zagrożenie społeczno-polityczne jakim jest Domowy Terroryzm. Raport wykazuje czym jest ów terroryzm, i jak go zidentyfikować!

Podejrzani wg. raportu to osoby popierające:
* posiadanie broni
* prawa do własnej prywatności
* edukacji w domu
* konstytucję USA

oraz osoby które wierzą, że:
* wybory są ustawiane
* istnieje Nowy Porządek Świata (NWO)
* istnieją Obozy wojskowe przekształcone w obozy koncentracyjne.

Wg Raportu MIAC – potencjalnymi terrorystami są również przeciwnicy:
* kontroli broni
* rezerwy federalnej
* ONZ
* Uni Północnoatlantyckiej
* Nowego Porządku Świata
* podatku dochodowego
* RFID (chip)
* aborcji

Szpiegowski element wbudowany w systemy Windows umozliwia szpiegowanie każdego

Windows – system operacyjny, który szpieguje

Jeden z programistów koncernu Microsoft powiedział mi, że Microsoft celowo wprowadza furtkę szpiegowską we własnych systemach operacyjnych. Pozwala to przeglądać cały system operacyjny. Jest to element kodu, zakrytego przed większością użytkowników.

Programista ten był zdania, że za jakąś cenę, w przypadku gdy korporacja popierająca NWO walczyła ze „zwykłą” firmą, to Microsoft dostarczał informacji w sprawie świadomie wbudowanych „kodów” (tzw. backdoory) w systemach konkurencyjnej firmy po to, by korporacja mogła w nie wejść i szpiegować, zagarniać dane.

Mówił, że zarówno firma McAffee, jak i dostawca oprogramowania zabezpieczającego Norton, współpracują z Microsoftem i mają dodatkowe backdoory, jakie wywiad gospodarczy rządu i korporacji może wykorzystać w ten sam sposób. Zamiast zabezpieczenia komputera, rezultatem jest kradzież danych.

W ten sam sposób Microsoft pozwoli na penetrację twojego systemu, a te dodatkowo opłacane „tylne drzwi” mogą być użyte do niszczenia ludzi pozwalając wybrańcom zdobyć pełny dostęp do systemu, nawet jeśli nie są oni z agencji wywiadowczej.

Konkluzja? Jedynym bezpiecznym systemem wydaje się mały w pełni open source system Linuxa, który można przeczytać samemu i sprawdzić jego bezpieczeństwo. Każdy system operacyjny firmy Microsoft jest celowo „przepuszczalny” tak jak telefon komórkowy, który jest również w sposób nieunikniony produktem syjonistycznej korporacji.

Poprosiłem tego programistę o więcej szczegółów, lecz później, jak zwykle, wszelki kontakt został zerwany i nie otrzymałem żadnych dalszych informacji, zaś komunikacja odbywała się na nową skrzynkę (i był on w stanie odpowiedzieć chociaż raz).

A zatem to wykracza daleko poza temat wyłącznie NSA, a jeśli zastanawiasz się, w jaki sposób twój konkurent wyszedł z twoim pomysłem, zanim ty zdążyłeś o tym powiedzieć komukolwiek, no to właśnie tutaj możesz mieć odpowiedź na to, jak.

Deeze zamieścił następujące informacje na forum

Źródło: Heise.de

windows 10 szpieguje

Jak furtka dostępu NSA została wbudowana w system Windows

Duncan Campbell 04.09.1999

Nieostrożny błąd ujawnia dywersję NSA w systemach Windows.

Nieostrożny błąd programistów Microsoft spowodował ujawnienie istnienia specjalnych kodów dostępu przygotowanych przez amerykańską Agencję Bezpieczeństwa Narodowego, jakie zostały potajemnie wbudowane w Windows. System dostępu NSA jest wbudowany w każdą wersję systemu operacyjnego Windows, jakich się obecnie używa, z wyjątkiem wczesnych wersji Windows 95 (i jego poprzedników).

Odkrycie to jest zbliżone do informacji z początku tego roku, że inny gigant oprogramowania, Lotus, wbudował dla NSA podobną furtkę „pomocną w zdobyciu informacji” do swojego systemu Notes, oraz że funkcje zabezpieczeń w innych systemach oprogramowania zostały celowo „okaleczone”.

Pierwsze odkrycie nowego dostępu NSA do systemu dokonane zostało dwa lata temu przez brytyjskiego badacza dr Nicko van Someren. Ale po kilku tygodniach, to samo potwierdził inny naukowiec. Przy czym znalazł dowody łączące z NSA.

Specjaliści od bezpieczeństwa komputerowego od dwóch lat byli w pełni świadomi, że nietypowe elementy są zawarte wewnątrz standardowego oprogramowania Windows “driver”, stosowanych do funkcji zabezpieczeń i szyfrowania. Driver pod nazwą ADVAPI.DLL, umożliwia i reguluje szereg funkcji bezpieczeństwa. Jeśli używasz systemu Windows, znajdziesz go w C:\Windows\system directory.

ADVAPI.DLL ściśle współpracuje z programem Microsoft Internet Explorer, ale uruchomi tylko funkcje kryptograficzne, jakie rząd USA pozwala Microsoftowi eksportować. Ta informacja to z europejskiego punktu widzenia bardzo złe wieści. Bowiem okazuje się, że ADVAPI uruchomi specjalne programy wstawione i kontrolowane przez NSA. Jak dotąd, nikt nie wie, czym są te programy lub co tak naprawdę robią.

Dr Nicko van Someren informował, że na konferencji 98 Crypto, dokonał rozbioru na czynniki pierwsze sterownika ADVADPI. Znalazł w nim dwa różne klucze. Jeden był używany przez Microsoft do kontrolowania funkcji kryptograficznych włączonych w system Windows, w zgodzie z amerykańskimi przepisami eksportowymi. Ale przyczyna wbudowania drugiego klucza oraz tego, kto go posiada, pozostały tajemnicą.

Drugi klucz

Dwa tygodnie temu, amerykańska firma od bezpieczeństwa natknęła się na rozstrzygający dowód, że drugi klucz należy do NSA. Podobnie jak dr van Someren, Andrew Fernandez, główny naukowiec z Cryptonym w Morrisville, Północna Karolina, zajmował się wykrywaniem obecności i znaczeniem dwóch kluczy. Potem sprawdził najnowszą wersję dodatku Service Pack dla systemu Windows NT 4, pod nazwą Service Pack 5.

Odkrył, że programistom Microsoftu nie udało się usunąć lub “zatrzeć” symboli debugowania używanych do testowania tego oprogramowania, zanim znalazło się na rynku. Wewnątrz kodu były etykiety dla dwóch kluczy. Jeden nazywał się “KEY“. Drugi był nazwany “NSAKEY“.

Fernandes poinformował o swym ponownym odkryciu dwóch kluczy oraz ich tajnym znaczeniu na konferencji “Postępy w kryptologii, Crypto’99″ w Santa Barbara. Według obecnych na konferencji, programiści Windows uczestniczący w konferencji nie zaprzeczyli, że klucz “NSA” został wbudowany w ich oprogramowanie. Ale nie chcieli rozmawiać o tym, do czego ten klucz jest, i dlaczego został tam wprowadzony bez wiedzy użytkowników.

Trzeci klucz?!

Jednak według dwóch świadków uczestniczących w konferencji, nawet najlepsi programiści Microsoftu od kryptografii ze zdumieniem dowiedzieli się, że wersja ADVAPI.DLL znajdująca się w Windows 2000 zawiera nie dwa, ale trzy klucze.

Brian LaMachia, szef działu rozwoju kryptograficznego w Microsoft był “zdumiony”, gdy dowiedział się o tych odkryciach od osób z zewnątrz. Najnowsze odkrycie dr van Someren jest oparte na zaawansowanych metodach wyszukiwania, które testują i informują o “entropii” kodu programowania.

W Microsofcie o dostępie do kodu źródłowego Windows mówi się, że jest bardzo „skategoryzowany”, co ułatwia dokonywanie modyfikacji bez wiedzy nawet menedżerów poszczególnych produktów.

Naukowcy są podzieleni co do tego, czy klucz NSA może być przeznaczony do tego, aby rząd USA mógł wprowadzać do systemu Windows tajne kryptosystemy albo czy jest on przeznaczony do otwarcia wszystkich komputerów z systemem Windows na techniki zbierania danych wywiadu wykorzystywanych przez korpus “wojowników informacyjnych” NSA.

Według Fernandeza z Cryptonym, rezultatem istnienia tajnego klucza wewnątrz systemu operacyjnego Windows “jest to, żeby ogromnie ułatwić NSA załadowanie nieautoryzowanych usług do wszystkich kopii systemu Microsoft Windows, a gdy te usługi się tam znajdą, mogą one skutecznie opanować cały system operacyjny”. Klucz NSA jest zawarty wewnątrz wszystkich wersji systemu Windows od Windows 95 OSR2 wzwyż.

“Dla nie-amerykańskich menedżerów IT polegających na Windows NT do obsługi wysoce poufnych centrów danych, to odkrycie jest bardzo niepokojące”. “Rząd USA obecnie stara się utrudnić, jak się da, aby mocna kryptografia mogła być stosowana poza USA.

Zainstalowanie kryptograficznego back-door w najczęściej spotykanym systemie operacyjnym na świecie powinno dać silny impuls dla zagranicznych menedżerów IT”. “Jak poczuje się taki człowiek, gdy dowiaduje się, że w każdej kopii systemu Windows, Microsoft ma “tylne drzwi” dla NSA – co ogromnie ułatwia rządowi USA dostęp do komputera?” Czy taka luka się obróci się przeciw podglądaczom?

Źródło: http://therebel.org/
Źródło polskie: http://costerin.wordpress.com/

Witaj! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nie ocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia.

Na konto bankowe – kliknij na obrazek poniżej:

paypal_donate

Na Pay Pal – kliknij na obrazek poniżej:

paypal