Tag: praca

POPULISTYCZNI MILLENIALSI TO „SYNOWIE” WYKLĘCI PRZEZ LIBERALNYCH „OJCÓW”

O konflikcie między biedującymi millenialsami a pokoleniem liberalnych ojców

Dużo mówi się o zmianie, jaka dokonuje się obecnie na świecie. Pokolenie ludzi w wieku poniżej 35 lat zaczyna być coraz bardziej aktywne i coraz bardziej radykalne. Odrzuca ono stary porządek świata, w którym konsensusami były: liberalna demokracja, kapitalizm neoliberalny i lewicowość obyczajowa. Domaga się realnych, a co za tym idzie, radykalnych zmian. Odrzuca nietrafiony pomysł globalizacji. Krytykuje przenoszenie decyzyjności z wybrańców narodu (polityków) na niewybieralne, a więc totalitarne gremia eksperckie. Ta niewybieralna burżuazja podejmująca wiele niekorzystnych dla nas decyzji, to: banki narodowe niezależne od polityków, ale zależne od Banku Rozrachunków Międzynarodowych w Bazylei, Komisję Europejską, czy nowotworowo rozrośniętą „szlachtę” sądowo-prawniczą.

Więc pokolenie millenialsów tłumnie głosuje na prawicowych populistów, ku przerażeniu lewicowo-liberalnych elit. Te elity tworzą tzw „deep state”, czyli „rząd cieni” w postaci lewicowych polityków, naukowców, ekspertów, dziennikarzy, urzędników, sędziów, agentur, celebrytów, biznesmenów, miliardeów, CEO korporacji. Obecnie trwa skręt w prawo, ale rząd cieni wciąż się mocno trzyma. Trwa obecnie wojna (tak, wojna), kóra jest niezauważalna dla przeciętnego zjadacza chleba. Armia USA i FBI jest za Trumpem, zaś agentury CIA i NSA popierają deep state w postaci frakcji Clinton-Obama. W Polsce armia, CBA i SKW wspierają rząd PiS, zaś ukryta agentura dawnych SB i WSI wspiera rząd cieni.

Teraz opowiem Wam, jak to wygląda z alternatywnego punktu widzenia

Freud twierdził, że religia i kultura mają początek w ojcobójstwie. Patriarcha zawłaszczył wszystkie zasoby i wszystkie kobiety w grupie. W efekcie zabili go jego synowie, bo dla nich nie zostało już nic, poza ciężką pracą na owego patriarchę. Ustanowili potem rytuał i tabu, żeby uniknąć w przyszłości podobnych sytuacji. Ojcobójstwo jest też symbolicznym początkiem rewolucji, czyli lekcji którą ludzkość przerabia od dłuższego czasu. Takie same sytuacje są nawet w stadach goryli. Gdy najsilniejszy samiec alfa (patriarcha) zbytnio obnosi się ze swoimi partnerkami i zasobami, to słabsze samce jednoczą się, zabijają go i przejmują jego dobra.

Pokolenie synów (millenialsi, radykałowie) dokonuje edypalnego, archetypowego czynu mordowania ojców (inteligentów, liberałów). Millenialsi chcą zburzyć porządek wypracowany przez ojców. Czyli najpierw zniszczyć dzieło ojców, a potem symbolicznie zabić samych ojców. Dlaczego? Z dwóch powodów. Biznatyjskie bogactwo ojców to bieda, wyzysk i umowy śmieciowe dla synów.

Drugi powód to fakt, że wszystkie w cudzysłowiu „miejsca” zostały zajęte przez ojców, a sami ojcowie spijają większość śmietanki i trafia do nich większość owoców wzrostu gospodarczego. Więc nie ma innej drogi, jak symboliczne, edypalne morderstwo ojców. Albo ojcowie, albo synowie. Nie ma możliwości pośrednich i nie ma platformy do dialogu, bo obrośli w tłuszcz ojcowie za nic nie podzielą się owocami wzrostu z synami.

Z kolei pokolenie ojców jest wściekłe na pokolenie synów. Ojcowie chcą archetypowo i symbolicznie wyklnąć a potem zamordować synów, ponieważ nie spełnili oni ich oczekiwań. Przecież w latach ’90 wszystko było takie proste i jasne. Robisz studia, synu, potem świetlana kariera. Dorabiasz się mieszkania, samochodu, domku na wsi. Masz wakacje w ciepłych krajach, głosujesz na Platformę Obywatelską. Dołączasz do nas, do grona liberalnej inteligencji.

Pokolenie ojców dorobiło się i obrosło w tłuszcz. Ojcowie posiadają własnościowe mieszkanie, samochód – często z salonu, modne gadżety elektroniczne, bo idą z duchem czasów, działkę rekreacyjną i domek na wsi. Jeżdżą też na zagraniczne wakacje. Ich poglądy polityczne często są konserwatywne, i to tak „po cebulacku” konserwatywne, jednak głosują oni na partie centrowo-liberalne lub lewicowo-liberalne. Ojcowie jak lwy bronią obecnego konsensusu. Chodzą na marsze KOD, biorą udziały w zamieszkach Obywateli RP, bronią sądowniczej burżuazji i chronią kornika w Puszczy Białowieskiej. Wkurzają się, że frekwencja na tych inicjatywach jest praktycznie żadna, a młodych nie ma tam w ogóle.

Jest to pokolenie hołdujące balcerowiczowskiemu, neoliberalnemu przekonaniu, że każdy jest kowalem swojego losu. A jeśli się jemu nie powiodło i zarabia te „tysionc-pińcet”, to jest to tylko jego wina, bo nie ma kwalifikacji, bo nie jest mobilny, bo ma niską wydajność pracy, bo nie chce się uczyć i zdobywać nowych kompetencji. Winny jest leniwy i roszczeniowy „Polaczek-cebulaczek”, albo inaczej, „homo soviecticus”, a nie drapieżny, wręcz ludobójczy system kapitalistyczny.

A tymczasem przeciętny millenials (czyli syn) jest sfrustrowanym człowiekiem wpierdalającym antydepresanty od psychiatry, leczącym hashimoto (to prawdziwa pandemia wśród 30-latków), na skraju samobójstwa. Pomimo ukończonych studiów („musisz mieć studyja synu, bo inaczej będziesz betoniarzem-zbrojarzem, hahaha”), millenials pracuje ponad siły w jakimś magazynie, za co najwyżej 2500 zł. A nawet jeśli ma wymarzoną pracę biurową, to tam też zarabia te 2500 zł.

Na marginesie: dla pokolenia ojców szczytem marzeń była praca na etat przez 8 do 12 godzin dziennie. I tak nas zaprogramowali – na bycie wołami roboczymi, zamiast zaszczepiać w nas żyłkę biznesu lub nakłaniać do znalezienia wolnego zawodu. Więc przeciętny millenials-syn nie ma mieszkania, nie ma samochodu, a o domku na wsi może tylko pomarzyć. Millenials o urlopie często może pomarzyć, bo zarobki i warunki zatrudnienia (umowa śmieciowa) mu na to nie pozwalają. No niewdzięczne te syny! Rad ojców nie słuchały, kariery nie zrobiły! I jeszcze chcą nam system zburzyć, głosując na radykałów!

No cóż, my, synowie, musimy zamordować ojców i podpalić świat, który oni stworzyli. Niech mury runą, niech miasta płoną, niech milicje ludowe krzyżują ojców na latarniach miejskich, by ich truchła wisiały tam wiele dni ku przestrodze. Tato, mam w ręku nóż. Tato, zabrałeś wszystkie dobra, przez co dla mnie nie ma już nic. Tato, nie mam mieszkania, nie mam samochodu, nie byłem na wakacjach od wielu lat, bo nie stać mnie na nie. Tato, tu nie ma miejsca dla nas dwóch. Tato, zaraz poleje sę krew. Twoja krew.

Młodzi wykształceni z wielkich miast tyrają przez 12 godzin na dobę za 2500 zł miesięcznie

W 2007 roku podczas pamętnej, socjotechnicznej kampanii Platformy Obywatelskiej, na trwałe uknuto termin: „młodzi wykształceni z wielkich miast”. Wtedy szczytem aspiracji było dostanie się do grona mieszczańskiej inteligencji czytającej Miłosza i Mrożka, i obnoszącej się ze swoimi liberalnymi poglądami. Jak i obnosżącej się z tolerancją – ale tylko wobec tych, którzy podzielają ich poglądy. Bo cała reszta to roszczeniowa hołota, nieroby, homo soviecticus, PiSowska konserwa, faszyści, rasiści, ksenofoby. A ich należy cenzurować, penalizować, nie dopuszczać do debaty publicznej i karać na różne inne sposoby. Tylko nasza, liberalna racja jest jedynie słuszna! A cała reszta na stosy!

Dziś nikogo nie pociąga już etos liberalnego inteligencika w okularkach, chodzącego do vegan-baru i czytającego „Wyborczą”. Dziś osoba w wieku poniżej 30 lat wręcz pluje na inteligenckość i elitarność. Teraz idzie etos barbarzyński, czyli idą czasy radykalnej prawicy i radykalnej lewicy. Teraz jest illuminacja czy też emancypacja klas niższych, które dotychczas były wykończone i bierne, nie chodziły na wybory. Teraz oni, wraz z prężnym pokoleniem millenialsów dopominają się o swoje i wyrażają niezadowolenie z istniejących realiów. Wyzysk, bieda i grabież całej planety przez pozbawionych ludzkich uczuć psychopatów (bankierów, ceo korporacji, miliarderów) muszą się zakończyć.

Poniżej oburzający wpis typowego „liberalnego ojca”, członka KOD, który wywołał burzę. On naprawdę myśli, że młodych stać na adventure-club w Nowej Zelandii. To ludzie kompletnie oderwani od realiów:

Cytat: „Do polskiej młodzieży, licealistów, studentów, już pracujących

Fajnie wam się żyje w tym kraju? Nieźle, co? Skromna „furka”, „klamoty” z butiku, nierzadko własna „kawalerka”, a w niej sprzęt audio-wizualny ful, zimą snowboard w Sölden, latem adventure-club w Nowej Zelandii. To się nie wzięło znikąd. Komuś to zawdzięczacie. Swoim rodzicom bądź innym współrodakom w ich wieku. Ludziom, którzy nie obarczeni luksusami, które dla was stały się niczym niezwykłym, wychodząc 30 lat temu na ulice walczyli przeciw „komunie” o wolną Polskę, o kraj, w którym żyjecie. Jeszcze.

Komuna… komuna… Coś tam było. Niewielu z was wie dokładnie, co to było. Że nie żyło się wtedy tak jak dzisiaj? To jasne! Przecież nie było wtedy wszystkich tych HD-TVs, Play Stations, aut-hybryd i smart-phones. Tak, ale były inne rzeczy, których też u nas nie było, a znało się je tylko z filmów zachodnich. O Sölden czy Nowej Zelandii słyszało się tylko na lekcjach geografii, a na urlopy jeździło się do zakładowych „domów wypoczynkowych” w Karpaczu, Ustce czy „pod gruszą” w dwutygodniowych turnusach. A zagranica? Owszem, nad Balaton na Węgrzech, do Złotych Piasków w Bułgarii, czy do NRD, ale tam jeździło się tylko na zakupy, firanki, bielizna, takie tam.. Co to było NRD?

Nie czas teraz na wykłady z historii, nie czas na uświadamiające rozmowy. Krótko: Nie chielibyście stracić to, co macie. Więc czas na czyny. Jeżeli wasi rodzice, ich znajomi i wielu innych w ich wieku znów wychodzą jak za czasów swej młodości na ulice, to coś to znaczy. To znaczy, że jest ktoś, kto próbuje zmienić Polskę, z takiej jaką znacie, na taką jaką oni znają z przeszłości. Trzeba się temu przeciwstawić. Jesteście w wieku, w którym wasi rodzice po raz pierwszy powiedzieli ówczesnej władzy NIE! Więc czas teraz na was. Czas najwyższy. Powyłączajcie „kompy” i ruszcie dupy. Na ulice!

Autor: Theo Nawrocki

W podobnym „inteligenckim” tonie wypowiedział się kandydat PO na prezydenta Warszawy, Rafał Trzaskowski. Ten wpis także bił rekordy antypopularności:

liberalna inteligencja

Ważna informacja: artykuł ten w żadnym wypadku nie namawia do morderstw ani do jakichkolwiek innych czynów niezgodnych z prawem. Fraza: „mordowanie ojców” i inne tego typu frazy występujące w tym artykule, są tylko i wyłącznie przenośnią, metaforą, artystycznym performansem. W żadnym wypadku nie należy ich brać dosłownie, jest to tylko literacka, hardcore’owa „zabawa słowem”.

Polecam też artykuły: dlaczego w Polsce jest wieczna bieda i trwa wieczne „nie da się”?!
Czemu zarabiamy 4x mniej niż na Zachodzie przy takich samych cenach?! Odpowiedź jest zaskakująca!
Niszczą nas niskimi zarobkami i wysokimi cenami. To sabotaż a nie prawa ekonomii!
Dlaczego trwa wyzysk i bieda? Spojrzenie gnostyckie na prastary temat
Liberalne elity realizowały program ekonomicznego ludobójstwa w Polsce!

Najnowsze demaskatorskie artykuły o ekonomii są dostępne poniżej:
Rządzący doprowadziliświat do ruiny. Posprzątajmy to!
Banki i korporacje niszczą nas wszystkich! Czemu jest to ukrywane?
W Niemczech taniej niż w Polsce! Dlaczego oni nam to robią?!

O upadku kapitalizmu i liberalnej demokracji pisałem poniżej:
-„Trwają ogromne zmiany na Ziemi, nadchodzi zmierzch liberalnej demokracji
-„Upadkowi liberalnej demokracji towarzyszy ogromny szok przyszłości”
Upadek kapitalizmu: w tym systemie jesteśmy tylko „zasobem ludzkim” który trzeba kontrolować!
Co będzie jeśli upadnie światowa ekonomia?!

Autor: Jarek Kefir

jarek kefir

1. By zwiększyć zasięg moich wpisów, możesz udostępniać je na własnych profilach i w grupach na Facebooku, jak i na forach dyskusyjnych. Możesz też pisać u mnie komentarze. To zajmuje mało czasu i nic nie kosztuje!

2. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

  • Na konto bankowe:

    Dla: Jarosław Adam
    Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
    Tytułem: Darowizna

    Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
    Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
    IBAN: PL16102047950000910201396282

  • Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

OSZUSTWA KAPITALIZMU: CZY TO PRAWDA ŻE MUSIMY ZARABIAĆ MAŁO?!

Neoliberalny kapitalizm przyczyną biedy i zadłużenia

Złudny paradygmat kapitalizmu neoliberalnego wespół z paradygmatem lewicowo-liberalnym pozostawił po sobie spaloną ziemię i stosy trupów. System ten upada obecnie z wielkim hukiem. Jest wojna wszystkich ze wszystkimi, choć jest to wojna praktycznie niedostrzegalna dla przeciętnego zjadacza chleba. I to nie tylko dlatego, że te trupy (ponad 6 milionów od 2001 roku) i spadające bomby są w krajach takich jak Syria, Libia, Afganistan, Irak, Somalia, Jemen.

Inwazja wojsk radzieckich na Afganistan i ówczesne celowe zaniżanie cen ropy spowodowały upadek ZSRR. Teraz USA gra praktycznie w taki sam sposób na osłabienie Chin. „Druga Jałta”, czyli spotkanie Trumpa z Putinem w Helsinkach (poświęcenie Ukrainy i Bliskiego Wschodu w zamian za sojusz) i planowana przez FED na wrzesień powtórka z 2008 roku przez podwyżkę stóp procentowych, to jedne z geopolitycznych działań. Oni ustawiają sobie pionki na szachownicy, rozpieprzają jeden kraj za drugim, a usłużne media wmawiają bajki o kryzysie i o pomocy uchodźcom. Tak to mniej więcej wygląda.

W USA jest wojna frakcji Clinton i Obamy z frakcją Trumpa. Odległym echem tej wojny jest wojna Komisji Europejskiej z Grupą Wyszehradzką, Austrią, Włochami. W Polsce jest to wojna PO-Nowoczesna-PSL-SLD-Razem z PiS-Kukiz-ONR. Na całym świecie chodzi o wyrugowanie lewicowo-liberalnego know-how. A jest to potężny konglomerat władzy składający się z:
-banki, korporacje, miliarderzy, fundusze inwestycyjne, międzynarodowi spekulanci (sponsorzy, czyli ci, którzy rządzą naprawdę)
-politycy, dziennikarze i ludzie mediów, eksperci, naukowcy i akademicy, celebryci i ludzie kultury, fundacje i organizacje pozarządowe, urzędnicy, sędziowie, osoby duchowne, mafiozi, biznesmeni (wykonawcy) Continue reading „OSZUSTWA KAPITALIZMU: CZY TO PRAWDA ŻE MUSIMY ZARABIAĆ MAŁO?!”

BANKI I KORPORACJE NISZCZĄ NAS WSZYSTKICH! CZEMU JEST TO UKRYWANE?!

O tym jak banki i korporacje niszczą całe państwa..

O bankach i systemie bankowym pisałem bardzo dużo. Wcale nie trzeba tutaj kreowania teorii spiskowych spod znaku piramidki i wszystkowidzącego oka. Wystarczy analiza suchych faktów, których jednak nie ma w mediach takich jak TVN 24 czy The Economist. Skoro czegoś nie ma (jeszcze) w debacie publicznej, to znaczy, że to coś nie istnieje?

Bynajmniej.

W tym artykule kolejny raz weźmiemy pod lupę system bankowy, funkcjonujący wewnątrz systemu kapitalistycznego (neoliberalny kapitalizm). Ten system jest gigantycznym, globalnym „odkurzaczem”, który zasysa pieniądze i inne zasoby z całej planety i transferuje je ku górze piramidy.

Kapitalizm neoliberalny zasysa zasoby z całej planety

Przykłady? Pracujesz jako sprzątacz lub robotnik i zarabiasz 1500 zł. Ale Twoja praca przynosi znacznie większy dochód Twojemu pracodawcy, niż te 1500 zł. Gdyby nie sprzątaczka czy konserwator, to dochód całego przedsiębiorstwa wynosiłby zero złotych, zamiast dajmy na to 15 milionów złotych. Dlaczego? Bez sprzątaczki każde biuro zarosłoby pleśnią, grzybami i skończyłoby jako śmietnik ze stertą papierów, śmieci. Pośród pracowników nie biegałby modnie ostrzyżony Jork właściciela, ale karaluchy, myszy i szczury. Pracownicy nie przychodziliby do domów z premią od szefa, ale z… jakąś chorobą zakaźną. Bez pana Zdziśka który tu coś naprawi, tu dokręci śrubkę, też byłoby kiepsko, szczególnie zimą gdy na zewnątrz jest minus 23 stopnie w nocy.

Większość zasobów idzie nie ku szeregowym panom Zdzisiom, którzy są tak samo potrzebni, jak pracownicy biurowi, ale ku kierownictwu firmy. System kapitalistyczny jest systemem o kształcie piramidy. „Góra” piramidy, która stanowi mniej niż 0,1% społeczeństwa, zagarnia 90% zasobów. Dół piramidy, który stanowi w Polsce 90% społeczeństwa (robotnicy, studenci, prekariat, pracownicy szwabskich magazynów czy szwabskich montowni).

Banki, pieniądz, materia i przyczyny zła na Ziemi

Continue reading „BANKI I KORPORACJE NISZCZĄ NAS WSZYSTKICH! CZEMU JEST TO UKRYWANE?!”

W NIEMCZECH TANIEJ NIŻ W POLSCE! DLACZEGO ONI NAM TO ROBIĄ?!

Dlaczego w Niemczech jest taniej niż w Polsce? Czemu zarabiamy 4 razy mniej niż oni przy często wyższych cenach?!

Czy to możliwe, by w Niemczech, gdzie ludzie zarabiają dużo więcej niż Polacy, było taniej niż w Polsce?! Przecież zgodnie z logiką i z rzekomymi zasadami wolnego rynku powinno być tam drożej! Jak się okazuje, nic z tych rzeczy. Anegdoty czy ludowe legendy o tym, jak w bogatych Niemczech jest taniej, od lat bulwersują Polaków, szczególnie w internecie. Polacy mieszkający za granicą często potwierdzają, że tak jest. Niewielu emigrantów mówi natomiast, że to nie jest pełny obraz całości, że niektóre dobra są dużo droższe. Więc jak to jest naprawdę?

Startujący i kontrowersyjny kanał YouTube „Wydawaj Mądrze” przeprowadził fachową analizę tego zjawiska. Przebadane zostały produkty tzw. „marek własnych” w sieci Rossmann w Polsce i w Niemczech. Został obrany uśredniony, aktualny wtedy kurs euro, czyli 1 euro = 4,3 zł. Poniżej wkleję obrazek z podsumowaniem:

Obrazek ten cieszył się ogromną popularnością w internecie:

Pojawiły się nawet komentarze jawnie promujące (neo)liberalizm i lobbujące za niemiecką racją stanu. Ten, kto zna podstawy marketingu i NLP wyczuje „robaczywość” i łajdackość takiego komentarza choćby na kilometr i nawet przez sen. Jest to typowy komentarz pisany pod szablon, marketingowy aż do porzygu. Pojawił się gdy obrazek osiągnął rozmiar małego „viralu internetowego”, czyli miał około 200.000 wyświetleń: Continue reading „W NIEMCZECH TANIEJ NIŻ W POLSCE! DLACZEGO ONI NAM TO ROBIĄ?!”

DZISIEJSZA TECHNOLOGA MOŻE ZROBIĆ RAJ NA ZIEMI, ALE JESTEŚMY EKONOMICZNYMI NIEWOLNIKAMI ELIT!

Kiedyś rodzina utrzymywała się z pracy jednego rodzica przez 40 godzin w tygodniu. Dziś muszą pracować oboje czasami i po 60 godzin w tygodniu a i tak nie starczy na nic. Automatyzacja produkcji, informatyzacja i nowe technologie sprawiły że jesteśmy dziś 8 razy bogatsi niż w latach 50, gdy snuto optymistyczne prognozy. Mówiono wtedy, że w przyszłości ludzie będą pracować max 10 godzin w tygodniu, czyli 2 godziny dziennie. I taki poziom technologii i bogactwa już mamy.

Jednak musimy pracować coraz więcej, coraz ciężej i za coraz niższe stawki. Gdzie się podziewają te pieniądze? Są nam rabowane przez grupę kryminalistów, którzy wymyślili na użytek motłochu różne bajki. Jeśli się nie obudzimy z tego finansowego letargu, to wszystko będzie zmierzać ku niewolnictwu ekonomicznemu. My sami sobie jesteśmy winni. Nie buntujemy się. Traktujemy system niewolniczy, czyli pracę przez 8 i więcej godzin, za coś normalnego. Ba, sami uważamy, że jest to duża wartość.

Uważamy, że za niskimi pensjami stoją jakieś efemeryczne prawa ekonomii, nad którymi nie wolno dyskutować i których nie wolno ruszać. Mamy więc to, na co się zgadzamy – takie jest uniwersalne prawo tego świata. To wszystko tłumaczy wezwanie do ludzkości opublikowane przez organizację Anonymous: „Jak będziesz gotów, powstaniesz”, który zamieszczam w tym artykule.

O tym wszystkim pisałem w poniższych artykułach:
Uważasz że jesteś wolny?! A masz odwagę zadać sobie kilka uczciwych pytań?
Czy Twoje życie na pewno należy do Ciebie?! Zniewolenie jest największe w historii Ziemi!

Doktryny niewolników (ideologie i religie) a pieniądze

Społeczeństwo opiera się na władzy i hierarchii. Prawdę ustala ten, kto ma władzę. Każda doktryna zawiera w sobie moduł, który ma społeczeństwu, czyli motłochowi usprawiedliwiać bogactwo elit. Drugim modułem każdej doktryny jest uzasadnienie dlaczego motłoch bieduje i uzasadnienie, że tak musi być, „bo coś tam”. Wymienię poniżej rozmaite doktryny zawierające te moduły:

Chrześcijaństwo: Zdanie króla / księcia / szlachty jest święte, bo ich władza pochodzi od Boga. Bóg ukochał biednych. Po śmierci bogatych niegodziwców spotka kara, a biedne pokorne cielaki dostaną nagrodę w raju;

(Neo)liberalizm: Nierówności w zarobkach są dobre. Biedni są sami sobie winni, bo są niezaradni. Państwo nie może wtrącać się w gospodarkę. Takie są prawa ekonomii i niewidzialnej ręki wolnego rynku. Jest kryzys i trzeba ciąć koszta. A w Polsce i krajach Bloku Wschodniego są problemy okresu transformacji;

Lewica: Człowiek lewicy to człowiek ciężkiej, uczciwej pracy. Bogacze / kułacy / inteligenci są źli;

Prawica: Siła, praca i własność są najwyższą wartością. Człowiek pracuje sam na siebie, nie oczekując żadnej pomocy i nie protestując przeciwko kapitalizmowi;

New Age czy też Ezoteryzm: Pieniądz to niska wibracja. Bogactwo jest złe, bo powinniśmy się koncentrować na duchowości i sprawach ducha. Powinniśmy stale podwyższać swoje wibracje i zaprzestać interesowania się przyziemnymi, materialnymi zagadnieniami;

Buddyzm i Hinduizm: To karma z poprzednich żyć. Dzisiejsi biedni nagrzeszyli w poprzednich życiach i teraz dostają sprawiedliwą zapłatę za swoje grzechy. Nie trzeba ich żałować i niczego zmieniać w systemie;

Społeczeństwo i jego potoczne rozumowanie: Szkoła czy też studia i praca na etat przez 8 godzin są najwyższą wartością i jedynym planem na życie. Tak po prostu ma być i człowiek nic z tym nie zrobi, bo Ci na górze to i tak „liberały aferały” i złodzieje. Trzeba się dostosować, słuchać się starszych, nie wychylać się, nie protestować i nie buntować się. Obecny system demokratyczno-kapitalistyczny jest idealny, ostateczny i bezdyskusyjny;

Przeciwnicy NWO, teoretycy spisku i radykalni ekolodzy: Pieniądz jest zły i trzeba go znieść. Należy wrócić do wymiany barterowej lub innego, przed-pieniężnego systemu. Lub w wersji eko, wrócić do domów z dykty i społeczności plemiennych po 150 osób. Nic z tym nie możemy zrobić, bo i tak zarządza tym wszechpotężne NWO, więc bójcie się, umierajcie ze strachu, pompujcie adrenalinę non stop do krwi, jak na porządnych tropicieli spisków wszelakich przystało.

Symetryzm a Illuminaci w Twoim pustym portfelu

Największe spiski i przekręty często pozostają nieujawnione. Często ludzie w ogóle się nimi nie interesują. W internecie jest od zaje*bania informacji o Illuminatach, których tak naprawdę nikt nie widział. A praktycznie nikt nie pisze o tym co jest przedstawione powyżej. O tych dwóch modułach niewolniczych każdej doktryny. O tym, że doktryny to tak naprawdę dużo większe oszustwo. Nikt nie pisze o konieczności pogodzenia przeciwności, czyli myślenia samodzielnego.

Czy o nowej doktrynie, de facto nie będącą doktryną, czyli Symetryzmie. Symetryzm to inaczej myślenie samodzielne, czy też poglądy hybrydowe, łączące elementy prawicowe i lewicowe. Symetryzm zakłada wolność od każdej doktryny. Większą uwagę poświęca odpowiedzialnemu zarządzaniu państwem, gospodarce i realnym efektom. Jak myślisz, dlaczego?

A teraz zapraszam na zapowiadany przeze mnie film o przebudzeniu i niewolnictwie systemu ekonomicznego:

Zapraszam Cię do przeczytania innych moich artykułów w temacie zniewolenia przez system i elity:
Czy naprawdę jesteś wolny? Elity dały Ci jedynie iluzję wolności
Mamy w sobie potężną siłę której możemy użyć przeciwko systemowi i elitom!
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Przebudzenie ludzkości weszło w krytyczną fazę
Gdzie podziała się Twoja wolność? Całą Ziemia jest w ich rękach
Dlaczego w Polsce jest wieczna bieda i wieczne „nie da się”? Spojrzenie mistyczne na ten problem

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/