Tag: postawa roszczeniowa

LIBERAŁ DO POLAKÓW: „Zamknijcie mordy, roszczeniowa hołoto!”

Liberalni wyborcy koalicji europejskiej mają nas za hołotę!

Zobacz co o nas, Polakach, sądzą przedstawiciele liberalnej elity. Buta, bezczelność i mówienie ludziom tyrającym za grosze ponad siły, że są roszczeniowi. Liberałowie mają nas w najwyższej pogardzie. To są ludzie z innego świata, i oni nas nie rozumieją.

Wkleję wypowiedź z mojego Fan Page na Facebooku. Pan ten jest zwolennikiem PO i Nowoczesnej, chce lewicowo-liberalnej i agresywnie kapitalistycznej wizji świata. Jest przeciwnikiem rozdawnictwa, no chyba, że chodzi o zasiłki w wysokości łącznej 12000 zł dla 100.000 i więcej muzułmańskich imigrantów. To ich niewiarygodna hipokryzja – na 500+ dla polskich dzieci nie ma. I w ogóle to rozdawnictwo i postawa roszczeniowa Polaczków, którym robić się nie chce i którym w dupach się poprzewracało.

Ale jeszcze większe kwoty na imigrantów już są. Jest to obrzydliwe moralnie i świadczy o najwyższej formie zbydlęcenia. Skąd takie liczby? Bo łączna suma miesięcznego utrzymania jednego imigranta w Niemczech (zasiłki, bony żywnościowe, dodatki do mieszkania, edukacja, kursy zawodowe, darmowe ubezpieczenie zdrowotne i koszty leczenia, obsługa przez urzędników itd), po przeliczeniu na złotówki wynosi około 10 do 12 tysięcy złotych. Miesięcznie.

Polsce zostałyby narzucone podobnie wysokie kwoty obsługi jednego imigranta, zgodnie z prawem UE, które traktuje muzułmanów jak nadludzi, których chroni i którym wolno wszystko (wypuszczanie bez wyroków, nie ściganie sprawców). Owszem, możliwe że byłyby one aż tak duże, ale myślę, że zamknęłyby się w kwocie 5.000 do 8.000 zł miesięcznie. A czemu 100.000 imigrantów a potem więcej? Zadeklarowana przez rząd PO w 2015 roku liczba to ponad 7.000 osób. Ale zgodnie z prawem Unii Europejskiej, mogliby oni sprowadzić swoje bardzo liczne rodziny. Czytaj dalej „LIBERAŁ DO POLAKÓW: „Zamknijcie mordy, roszczeniowa hołoto!””

500 PLUS: rozdawnictwo, temat zastęczy czy dziejowa konieczność?!

Co sądzisz o 500 plus, również na pierwsze dziecko?

W Polsce nie słabną dyskusje o zasiłku w wysokości 500 złotych, który ma być dawany również na pierwsze dziecko. Co sądzisz o 500 plus? W debacie publicznej dominują cztery dyskursy:

  1. To się Polakom należało, rząd Szydło i potem Morawieckiego to pierwsze polskie rządy, które robią coś dla ludzi. Poprzednie ekipy dbały tylko o to, by nie drażnić kościoła z jednej strony i genderowców z drugiej strony, by był spokojny klimat do przekrętów, biznesów i kręcenia lodów. Ten rząd z tym zerwał i przekierował strumień gotówki z międzynarodowej mafii (finansjery) w kierunku zwykłych ludzi.
    .
  2. To dziejowa konieczność. Już wkrótce w wyniku automatyzacji i robotyzacji zniknie 90% stanowisk pracy na świecie. Rządy państw dobrze robią, że powoli wprowadzają różne programy przypominające ideę „Bezwarunkowego Dochodu Podstawowego.” Poza tym skierowanie strumienia pieniędzy w stronę ludzi pobudzi skostniałe od neoliberalnej ortodoksji gospodarki. W wyniku tej rynkowej ortodoksji zbyt duża część kapitału jest w rękach najbogatszych, co coraz bardziej dławi gospodarki. Jednak rząd powinien wprowadzić 500 plus a nawet więcej dla wszystkich obywateli kraju bez wyjątku. Tak, by strumień pieniędzy trafiał nie tylko do rodzin.
    .
  3. 500 plus to rozdawnictwo. Utrzymuje się w ten sposób patologię i nierobów, którzy mają postawę roszczeniową. Dobrobyt bierze się z pracy, a człowiek jest kowalem swojego losu. Jeśli ktoś zarabia 1500 zł i narzeka, to jest to tylko jego wina. Dobrze tak nierobowi. Ja pracuję w na infolinii w „700-1500” w mordorze, i na wszystko zarobiłem sam. Dlaczego mamy utrzymać tę roszczeniową hołotę? Jak oni śmią żądać 500 plus i wyższych pensji?! Mamy im płacić tyle ile w Anglii? To niech se tam jadą!
    .
  4. Rząd nie ma swoich pieniędzy. Nawet gdy daje komuś 500 złotych, to robi to tylko z publicznych środków. Zarówno 500 plus jak i patologie rządów PO-PSL są złe. Powinno się maksymalnie obniżyć podatki, sprywatyzować praktycznie wszystko i zredukować funkcje państwa do minimum minimum. Kapitalistyczne prawo dżungli przy zachowanej swobodzie podatkowej byłoby najlepsze. Los jednostki jest tylko w jej rękach i nikogo poza nią nie powinien obchodzić. Przecież już tak jest, że to rekin skubie leszcza, a nie na odwrót.

Czytaj dalej „500 PLUS: rozdawnictwo, temat zastęczy czy dziejowa konieczność?!”

Polskie piekiełko, czyli paranoja polityczno-ideologiczna chłodnym okiem cynika

kapitalizmChciałbym Wam przedstawić, jaka jest obecnie sytuacja w Polsce i o co toczy się rozgrywka. Mamy jakby trzy ośrodki, trzy duże think-tanki w polskiej polityce. Wymienię je:

-Obóz rządzący: PiS;
Opozycja antysystemowa: Kukiz’15, Razem, RSS Ikonowicza, RN, Wolność (kolejna partia Korwina) i szereg innych – wielka zbieranina rozmaitych frakcji i poglądów;
-Opozycja prosystemowa: PO, Nowoczesna, PSL, SLD, TR, Antifa;

Największe pretensje mam oczywiście do opozycji prosystemowej. To oni doprowadzili do systematycznej zagłady gospodarczej naszego pięknego kraju, do biedy, do beznadziei i braku perspektyw. Także do ogromnego exodusu Polaków za granicę za chlebem, do tego że nie stać nas nawet na minimum minimum. Czyli na samochód, mieszkanie (nawet na wynajem..), wakacje, założenie rodziny. Gros społeczeństwa nie ma nawet na to, by raz w miesiącu pójść z rodziną do kina.

Mieli władzę przez 27 lat, nie licząc lat 2005 – 2007. Mogli podźwignąć kraj z rzekomych ruin (totalna bzdura) po komunie. Nie tylko tego nie zrobili, ale wręcz zrobili coś przeciwnego. Za pomocą planu Sachsa wprowadzonego przez Balcerowicza i doradcę Petru, schłodzili gospodarkę. Czyli wprowadzili drakońskie podatki, biurokrację, zmanipulowali kurs polskiej waluty najpierw wobec Marki, a potem wobec Euro. Został on sztucznie zaniżony przez manipulacje dokonane w NBP, co spowodowało spadek sił nabywczej pieniądza. Z polskiego na nasze, spowodowało to, że mamy zarobki wschodnie, przy cenach często wyższych niż na Zachodzie (tak, tak – jedź do Aldi do Niemiec i przeliczaj ceny tych samych produktów z kalkulatorem w ręku).

O tej potężnej manipulacji na kursie złotówki dokonanej przez NBP za Balcerowicza, która uczyniła z nas nędzarzy, pisałem w felietonach poniżej. Zawsze Was uczulam na najważniejszą z możliwych kwestii. Te niskie pensje nie mają absolutnie żadnego uzasadnienia ekonomicznego. Jest to efekt celowej manipulacji mechanizmami ekonomicznymi. Celem był sabotaż polskiej gospodarki. Niektóre teorie mówią, że chodzi tu wręcz o program ekonomicznego ludobójstwa Polaków i Słowian. A wszak w każdej takiej teorii odrobina prawdy jest.. Poniżej link do tych felietonów:
Czemu zarabiamy 4 x mniej niż Niemcy przy identycznych cenach?! Odpowiedź jest zaskakująca!
W Polsce możemy zarabiać więcej! Reforma systemu się rozpoczęła

Obóz dzisiejszej opozycji prosystemowej to dawne komuchy (w tym ludobójcy i zbrodniarze wojenni), którzy stowarzyszyli się z częścią Solidarności. Potem, po roku 1989, do tego obozu dołączyło setki tysięcy rozmaitych szumowin i cwaniaczków. Kapitalistów, mafiozów, karierowiczów, no i najważniejsze – delegatury zagranicznych korporacji. I tak ta dziwna zbieranina stowarzyszyła się z rdzeniem dzisiejszej UE (Niemcy, Francja, Włochy i inne, nie licząc Wielkiej Brytanii i Europy Środkowej). Byli oni lokajami ich lobbies, rządów i korporacji. Wprowadzili niezwykle drapieżny kapitalizm, który doprowadził do 160.000 samobójstw, głównie z biedy. Są to dane za lata 1990 – 2011. Ostatnio samobójstw z roku na rok jest coraz więcej, no i policja i przekaziory zajmujące się statystyką mają swoje metody i kruczki, by zaniżać oficjalnie podawaną liczbę samobójstw.

Nie byłbym sobą, gdybym tu, tak na marginesie, nie opisał pewnej teorii dotyczącej tego, jak działa twarda rzeczywistość. Otóż każdy z nas był uczony, że świat (Bóg Ojciec w niebie lub prawo karmy znane z doktryny new age) za dobro nagradza, a za zło karze. A tymczasem okazuje się, że jest zupełnie odwrotnie. Ludzie dobrzy, empatyczni czy też pobożni, mają różne złe, dziwne przypadki, wypadki, zbiegi okoliczności. No i doświadczają też różnych traum, tragedii, katastrof. I mają to jedno za drugim. Ile razy w swoim życiu z bezsilnością myślałeś sobie, że to niesprawiedliwe, że czemu ten świat się tak uwziął na tak dobrego i wrażliwego człowieka?

A tymczasem ludzie źli – kapitaliści, wyzyskiwacze, bankierzy, politycy, mafiozi, skorumpowani prawnicy i urzędnicy, korpo-szczury idące po trupach – nie tylko są bezkarni w sensie prawnym, ale odnoszą sukces za sukcesem. No i nie mają tych wszystkich złych przypadków, wypadków, zbiegów okoliczności. Cieszą się dobrym zdrowiem, rześkością myślenia, i cokolwiek zrobią – od razu przyciągają gruby pieniądz. To im świat sprzyja. Proszę, przemyśl to, przeanalizuj to uczciwie. Czy rzeczywiście dobro jest nagradzane a zło karane? Mnie możesz okłamać i napisać, że mówię jakieś satanistyczne brednie.. Ale nigdy nie okłamuj samego siebie. No i od razu zaznaczam – wcale nie chodzi mi o to by stawać się tym złym. Większość z nas by po prostu tak nie mogła. Ale praw rządzących światem można się nauczyć, wtedy świat zostawi nas w względnym spokoju. A po czasie też zacznie nam sprzyjać. Pisałem o tym bardzo szeroko w wielu artykułach.

Ale wróćmy do politycznego meritum. PiS jest partią konserwatywnych, kościelnych i smoleńskich oszołomów. Jednak to oni są narzędziem do wprowadzania pozytywnych zmian, choć jest ich tak bardzo niewiele. Program 500+ to nie tylko dotacja rządowa dla rodzin. Ale spowodował on, że jest mniej rąk do pracy. Bo taka matka ma te 1000, 1500, 2000 zł z tego programu. I nie chce jej się użerać i tracić zdrowia u typowego polskiego prywaciarza-psychopaty, 12 godzin na dobę za 1000 zł netto. Wymusza to powoli na tych pożal się boże przedsiębiorcach podwyższanie wynagrodzeń. Również pensja minimalna rośnie znacznie szybciej. Najpierw do poziomu 1850 zł brutto, a w przyszłym roku do ok. 2000 zł brutto.

Z dwojga złego, wolę osiem lat rządów PiS, bo tak się zapowiada, by po tych ośmiu latach wykształciła się nowa elita polityczna, i by potem władzę sprawował ktoś normalniejszy. Nawiasem mówiąc.. Każda z tych partii nie będących opozycją prosystemową, ma swoje szaleństwa i psychozy. Główny zarzut wobec nich jaki mam, to kierowanie się jakąś gówno-ideologią, zamiast interesem społeczeństwa. Co za problem czerpać pomysły z różnych doktryn tak, by polityka rządu była optymalna dla społeczeństwa? Czy partie muszą się trzymać sztywno i bez namysłu jakiejś chorej ideologii z lewa czy prawa?

PiS – wiadomo, to rusofobia (wg mnie trochę za mocna), kościół, Smoleńsk, konserwatyzm. I ich szaleńcze pomysły takie jak zaostrzanie praw aborcyjnego, apele smoleńskie, grzebanie w tych jebanych trumnach czy milionowe dotacje dla upadającego także w Polsce kościoła. Partia Razem – to trochę lewicowość tęczowa czy też starbucksowa, z chęcią sprowadzenia tu miliona agresywnych islamistów i uczynienia z Polski strefy wojny jak we Francji czy Szwecji. Ikonowiczowi też marzy się zapraszanie tego elementu, który się nie reformuje i destabilizuje każdy cywilizowany kraj. Kukiz’15 to JOWy (mam nadzieję że Paweł Kukiz zrezygnuje z tego bardzo groźnego pomysłu). Osobne akapity poświęcę szaleństwom partii rzekomo antysystemowych, a tak naprawdę wspierających system – jak Wolność (Korwina) i Ruch Narodowy.

Ideą partii Wolność Janusza Korwina Mikke jest jeszcze większe dokręcenie śruby Polakom jeśli chodzi o ten morderczy kapitalizm. Swego czasu wymyśliłem taką anegdotę.. Otóż przez pomyłkę wziąłeś aż trzy aspiryny, i boli Cię żołądek? W porządku! Korwin na to zatrucie zaproponowałby Ci… wzięcie kolejnych dziesięciu aspiryn! Korwiniści i libertarianie chcą leczyć patologie kapitalizmu jeszcze większą dawką tego kapitalizmu. Owszem, zaraz powiedzą że ten system daje równe szanse i ogromną wolność gospodarczą. Ale gdyby tylko go wprowadzono, to korporacje, banki, mafie i lobbies natychmiast by to wykorzystały i zrobiły nam z dupy jesień średniowiecza. Zresztą kapitalizm liberalny zawsze – podkreślam zawsze – dąży do kapitalizmu korporacyjnego, totalitarnego. Pracowalibyśmy wtedy już nie za te 1350 netto (najniższa krajowa), ale za np… 400 zł netto, bo prywaciarz by tak ustalił.

Zwolennicy niewidzialnej ręki wolnego rynku także są ślepo zapatrzeni w ideologię. Nie biorą oni dwóch arcyważnych czynników pod uwagę. Pierwszy to ludzka psychologia, czyli czynnik ludzki. Pokolenie Ikea pisał, że ludzka natura jest zła. Ja dodam, że ludzka natura jest także przemocowa, barbarzyńska i okrutna. Drugi czynnik to fakt, że ręka wolnego rynku owszem, jest niewidzialna.. I przez to że jest niewidzialna, tak łatwo jest tą ręką sterować zza kulis, tym potężnym i bogatym. No i jeszcze coś. Jeden korwinista w przypływie szczerości powiedział, że tak to jest w kapitalizmie, że rekin skubie leszcza i że ta doktryna żadnej litości nie ma.

Oni mają nadzieję załapać się po tych studiach technicznych do nowej, kapitalistycznej elity. Z tym, że w niej miejsca są już od dawien dawna zajęte. No i co to za elita, która wypruwając flaki w korpo i zarabiając nędzne 4500 zł ma się za bogów, a resztę (90% Polaków) za plebs? Przecież w kraju cywilizowanym równowartość 4000 zł zarabia byle bezmózg po lobotomii pracujący w zapleśniałej budzie z kebsami. Elita, kurwa jego mać, hahaha. Chyba spod znaku buraka i cebuli.

Zwrócę też uwagę na to, co zrobił globalny estabiliszment z ideami walki o prawa pracownicze i prawa człowieka. Sprowadził je do kuriozalnej karykatury. O prawach pracowniczych i destrukcyjnym kapitalizmie już nie wolno mówić. Za to nowocześni lewicowcy z brodami, e-papierosami, siadają w Starbucks i rozmawiają o tematach zastępczych przygotowanych przez ten estabiliszment. Czyli: „Zachód jest taaaki fajny a Polska to cebula„. Jest to typowo polski, prowincjonalny kompleks – takiemu sprzedasz nawet gówno zawinięte w kolorowy papierek, byle miało napis Made in Germany. Do tego dochodzi ideologia gender i jej śmieszność, kuriozalność i szereg wypaczeń. Bo żadna skrajność nie jest dobra. Feminizm – słuszną walkę o lepszą pozycję kobiet, które były tysiące lat dołowane i niszczone w potworny sposób – również sprowadzono do kuriozum. No i potem biorą się te teksty o lewactwie pojawiające się w internetach i w debacie publicznej.

Dodać trzeba bardzo ważną rzecz.. Popieranie wolnego rynku, dzikiego kapitalizmu i naszych oprawców (prywaciarzy) przechodzi gdzieś po zakończeniu studiów. Jedna MC’ praca, druga.. Jeden staż darmowy, drugi za te 900 zł brutto. Potem wreszcie wymarzona praca w zawodzie wyuczonym na tej jakże elitarnej uczelni technicznej. I stawka – uwaga – 1500 zł netto, po 3 miesiącach podwyżka do 2200 zł netto. O kapitalistycznej elicie i kokosach zdobywanych kosztem wyzysku 90% niewolników, korwinista może zapomnieć. Teraz to on jest tym niewolnikiem. Pomiatanym, pracującym po 10 h na dobę, z bezpłatnym urlopem, z pensją która nie starcza nawet na minimum minimum. Ostatecznie przed dalszą eskalacją okrucieństwa ze strony prywaciarza, chroni go pensja styranej życiem mamy, czy te resztki Kodeksu Pracy, które w reliktowym zakresie funkcjonują.

Gdyby nie ten kodeks pracy, to pracowałby choćby 16 godzin na dobę, 7 dni w tygodniu, bez prawa do choćby dnia urlopu czy chorobowego. Za 400, 600 zł netto. Bo właśnie tak działa wolny rynek, jeśli uwzględni się prawa ludzkiej natury, psychologię. Czyli jeśli uwzględni się twarde realia życia, od których oni są oddzieleni. No i trzeba uwzględnić także to, że do biznesu, korporacji, polityki, mediów, banków – zawsze idą największe możliwe skurwysyny. Udowodniło to wiele badań naukowych. Najsłynniejsze było to przeprowadzone na finansistach z Wall Street. Większość z nich okazała się klinicznymi psychopatami.

Wymieniłem wady wielu partii i doktryn. Czujesz się zniesmaczony? Proponuję spojrzeć na ten cały ideologiczny rozgardiasz z boku. Dlaczego oddajesz najcenniejszy dar jaki dostałeś – wolność myślenia – jakiemuś ideologicznemu tworowi? Dlaczego uważasz, że trzeba w danej ideologii popierać wszystko, również jej paranoje i wypaczenia? Nie można po prostu na chłodno ocenić, co funkcjonuje realnie, a co nie, i wybrać sobie? Fanatyzm, jego mechanizmy psychologiczne, są identyczne – podkreślam, identyczne – zarówno u mohera czy narodowca-kibola, jak i u brodatego hipstera popierającego modną ideologię tęczowego, starbucksowego postępu. Szkoda że tych mechanizmów nie zauważa wielu psychologów, którzy często hołdują owej lewicowości starbucksowej. Nie ma znaczenia w co fanatycznie wierzysz, bo fanatyzm jak i śmierć wolnego myślenia, są zawsze takie same.

Ideologie polityczne jak i religie są stabilizatorami systemowymi, utrzymującymi kruchą i tak homeostazę tego systemu. Znamy ledwie ułamek procenta tego świata. Rozumiemy jeszcze mniej. Wielu osobom świat jawi się jako miejsce niezrozumiałe, srogie, surowe. I tu pojawiają się ideologie i religie – które dają jakieś tam wytłumaczenie dla przerażonej trudami ziemskiej wędrówki psychiki. Ale żadna ta doktryna nie tłumaczy całego świata, bo jest on wielowymiarowy i niezmiernie skomplikowany. A te doktryny mają za zadanie maksymalnie upraszczać. No i każda z nich oznacza podporządkowanie temu, co wymyślił sobie ktoś inny, najczęściej wiele dekad temu. Dochodzi również sprawa zdezaktualizowania, moralnego skorumpowania i straszliwej niewydolności systemów ideologicznych, religijnych, społecznych, moralnych, ekonomicznych i innych.

Tylko na to spójrzcie. Przecież konflikt lewica kontra prawica to realia jeszcze dziewiętnastego wieku. W dobie technologii, automatyzacji, robotyzacji i zupełnie nowych, nieznanych wcześniej wyzwań wieku XXI, stracił on zupełnie rację bytu. Jednak wciąż przewija się on jako mentalny artefakt, jako twór-zombie, w niezliczonej ilości debat i analiz. Może pora wydorośleć, człowiecze?

Obecny czas to okres destabilizacji systemów wierzeń (ideologii, religii i innych), destrukcji przestarzałych systemów wartości które przyniosły światu łzy i cierpienie, jak i upadku skorumpowanych moralnie autorytetów. Dla wielu ludzi jest to ich osobisty koniec świata, bo te systemy były całym ich życiem. Ale w końcu otrą oni te dziecięce łzy, i pójdą dalej.. Mam nadzieję. Im prędzej, tym lepiej.

O zapaści kapitalizmu, oszustwie ideologii niewidzialnej ręki wolnego rynku pisałem m.in. w artykułach poniżej. Uczulam Was także na to, by wszystkie ziemskie (pod)systemy analizować pod tym samym kątem, by szukać w nich punktów wspólnych. Gdy się postaracie, wszędzie, w każdym (pod)systemie odnajdziecie te same zasady bazowe, ten sam rdzeń – którego celem jest zniewolenie i eksploatacja ludzkości. Ekonomia, polityka, konspiracje elit, ideologie, religie, system patriarchalny – to objawy choroby, a nie jej przyczyny. Linki do artykułów są poniżej:
Zwolennikom Korwina i Petru. Destrukcyjne i nowotworowe fundamenty kapitalizmu
Kapitalizm w Polsce, a w kraju cywilizowanym. Dlaczego jesteśmy niewolnikami?
Prawdziwe oblicze kapitalizmu. Niewolnicze stawki i nagminne łamanie prawa
Neoliberalny kapitalizm to zbrodniczy system rządzący światem
Gdy upada cywilizacja: kapitalizm i racjonalizm jako chore ideologie
Kapitalizm traktuje ludzi jak bydło, a podział na arystokrację i plebs dalej istnieje!
Logika kapitalizmu: „Ratowanie życia, przywrócenie planetarnej równowagi, sprawiedliwość i pokój nie są dochodowe”
Mitologia kapitalizmu, oszustwo ideologii „wolnego rynku”
Kapitalizm i polityka: systemy stworzone przez psychopatów

Autor: Jarek Kefir

Możesz wesprzeć funkcjonowanie mojej strony. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii politycznych, ideologii, religii, koncernów i innych grup nacisku. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Dzięki!🙂 W poniższym linku zawarłem informacje, jak to zrobić:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Grabież gospodarcza Polski dobiega końca, bądźcie cierpliwi

gospodarka PolskiZapraszam na analizę tego, co stało się w roku 2015. Po ośmiu latach wielkiej smuty, który obfitował w najróżniejsze możliwe patologie, sytuacja kraju zaczęła się w końcu zmieniać. Wybory prezydenckie wygrał Andrzej Duda, a wybory parlamentarne – PiS.

Przy czym wiem, że wcale nie jest to zmiana pełna ani idealna. Świadomości zbiorowe narodów ewoluują powoli, tak więc każdy naród dostaje takie zmiany na jakie jest gotowy. Dla Universum mniejsze ma znaczenie, kto owych zmian dokona. U nas robi to partia kościelno-konserwatywna, zafiksowana na punkcie kilku tematów, m.in. Smoleńska i patriotyzmu koszulkowego.

Pomimo tego, że staram się być „poza” tym światem i promuję skrajny indywidualizm, wiem dobrze, że jestem od systemu zależny. Żyję, funkcjonuję, doświadczam i raduję się dzięki systemowi. System stanowi knebel nakładany na nieokrzesane społeczeństwo w celu zapewnienia jakiejś tam stabilizacji. System to konstrukt stworzony przez Źródło / Rdzeń, by trzymać w ryzach tę planetę małp. Bardzo nierozsądne jest nawoływanie do obalenia rządu, anarchizmu, do upadku tego systemu.

Romantyczni buntownicy mają jeden problem – bunt dla buntu, bez realnej wizji zmiany. Chcesz zburzyć starą, walącą się kamienicę i wiesz, jak potem postawić na jej miejscu wieżowiec? I to jest koncept dobry. Chcesz zburzyć tę starą kamienicę, ale nie wiesz co potem? Koncept zły. Anarchistom, romantycznym buntownikom, new age’owcom i tym wszystkim walczącym z NWO zadaję bardzo proste pytanie, na które do dziś nie otrzymałem z ich strony odpowiedzi. I wiem, że tej odpowiedzi nigdy nie otrzymam, bo na to pytanie odpowiedzi nie ma. A może raczej jest.. Ale odpowiedź jest tak szokująca ich empatyczne i trochę naiwne serca, że aż nie do przyjęcia.

Brzmi ono: obalisz jeden system, ale co zrobisz, by dosłownie za chwilę nie powstał system jeszcze gorszy? A tak się działo praktycznie po każdej rewolucji. Gdy umęczony prosty lud wynosił do władzy tyranów i ludobójców. Obalisz jedno tajne stowarzyszenie, ale co zrobisz, by w ciągu miesięcy lub lat nie pojawiły się kolejne tajne, spiskujące stowarzyszenia? Jak poradzisz sobie z odwiecznymi problemami ludzkiej natury? Nie, swoim idealizmem i czystością serca tego nie zrobisz. Wielu próbowało i wielu spotkał ten sam los – najczęściej wygnania, tortury, śmierć.

Jeśli system nie będzie trzymać za mordę problemów ludzkiej natury, to szybko ulegnie destabilizacji. Nastąpi anarchia, chaos, przemoc, aż w końcu pojawi się jakiś inny charyzmatyczny człowiek i skupiona wokół niego elita, który swoim orężem przywróci homeostazę tego systemu. Nikt nie jest w stanie nauczyć, przekonać, oświecić mas ludzkich tkwiących w ignorancji, głupocie, strachu i nienawiści, że trzeba być dobrym, pracować dla dobra wspólnego itp.

Tego nie rozumieją np zwolennicy utopii niewidzialnej ręki wolnego rynku, którzy poziomem naiwności dorównują romantycznym anarchistom chcącym zburzyć system. Gdyby wprowadzić taki kapitalizm zupełnie bez regulacji… To sprytne wilki w ludzkich skórach (banki, korporacje, kapitał itp) bardzo szybko wykorzystałyby parametry takiego systemu. Szybko zdobyliby przewagę nad szarymi Kowalskimi, drobnymi ciułaczami i małymi przedsiębiorcami. Wprowadziliby zamordyzm fiskalny i gospodarczy jeszcze gorszy niż mamy obecnie.

Ja, buntownik, indywidualista o anarchistycznym sercu, widzę bardzo dobrze także drugą stronę medalu. Gdyby nie ten system i jego krępujące ideologie, religie, prawo, dulszczyzna, regulacje – to nie moglibyśmy się ani rozwijać, ani żyć spokojnie. Gdyby nie armia, policja (bardzo szanuję i lubię policję, wyklętą przez motłoch), więziennictwo, sądy – to na ulicach panowałaby nieustająca rzeź. Dresiarze i kibole w kilka dni zrobiliby z naszego kraju drugą Syrię czy drugi Afganistan. Skrajnie paradoksalne jest to, że zależymy i rozwijamy się także dzięki temu, co ma w założeniu ów rozwój hamować. Czyli od systemu.

Tak samo gdyby nie nielubiana przez anarchistów, new age’owców i lewaków polityka niechęci wobec imigrantów, to mielibyśmy to samo co we Francji. Tam wychodzisz w nocy z klubu i nie jedziesz sobie nocnym busem ani nie idziesz na spacer nad rzekę, tylko od razu do taksówki która wiezie Cię do Twojego bezpiecznego osiedla, strzeżonego przez uzbrojonych po zęby bodygardów. Mielibyśmy też zamachy, ale to nie wszystko. Setki tysięcy pobić, kradzieży, gwałtów – o tym się w ogóle nie mówi. A to są setki tysięcy ludzkich traum i tragedii.

Z jednej strony dobrze że my, Europejczycy i Amerykanie o „pewnym” kolorze skóry posiadamy tę cholerną empatię, tak często prowadzącą do skrajnej naiwności i zguby. Z drugiej strony, większa empatia często idzie w parze z ckliwą dobrotliwością, z takim „słomianym zapałem” jak i z wielką naiwnością. Wilki, czyli ludzcy drapieżcy, niezwykle często wykorzystują tę głupiutką empatię ludzi bo znają prawa psychologii tłumu. Taki dobroduszny i kompletnie nie znający życia realnego empata jest poruszony zdjęciem dziecka z Syrii, i zgadza się na wpuszczanie do kraju islamistów.

A potem to islamskie niewinne dzieciątko staje się nastolatkiem, handluje narkotykami, gnębi europejskie dzieci w szkole, napada tego empatę na ulicy i podrzyna mu gardło. Owszem, ja posiadam empatię, jestem także idealistą. Ale jest ona połączona ze znajomościami twardych realiów systemu i ze świadomością, jaka jest ciemność i do czego jest zdolna. Empata zaczytany w pięknych, choć złudnych teoriach (anarchizm, new age, powrót do natury itp) nie jest w stanie przeniknąć ciemności. On nawet sobie nie zdaje sprawy, do czego ona jest zdolna, do jakich podłości i sprytnych sztuczek.

Ja umiem przeniknąć ciemność jak rentgen, wczuć się w mentalność kapitalisty-krwiopijcy, leminga robiącego karierę po trupach, skorumpowanego polityka czy psychopaty z Wall Street. Każdemu z Was życzę połączenia empatii i idealizmu, ze świadomością twardych realiów i świadomością tego, jak rozumuje ciemność. Bez połączenia tych dwóch pozornych przeciwieństw ta empatia i idealizm będą kalectwem, wypaczeniem. Zamiast przynosić dobre owoce, będą przynosiły rozczarowania, narażania się na oszustwa i nieczyste zagrywki wilków, ból.

Do czego zmierzam? Tak, wciąż potrzebujemy tych cholernych rządów, tego całego cyrku związanego z partiami politycznymi. Znam bardzo dobrze argumenty ludzi narzekających na absolutnie każdą formację polityczną. Ci zawodowi narzekacze trzymający w sobie nienawiść, narzekają i obrażają także takich ludzi jak Ikonowicz, Marian Kowalski, Kukiz, Szydło, Duda. Także nie spełniają ich wygórowanych oczekiwań, chcieliby rządu absolutnie idealnego. A takiego nie ma i nie będzie.

To, jaki rząd i jaka elita jest w danym narodzie, ściśle zależy od stanu świadomości zbiorowej tego narodu. Naród ma taką elitę, na jaką sobie zasłużył. Elita jest lustrzanym odbiciem narodu, jednak raczej jako krzywe zwierciadło. Jeśli nie PiS albo ludzie tacy jak Kukiz czy Ikonowicz – to kto ma rządzić? Odpowiecie, że jakaś radykalna, egzotyczna partyjka typu Wierni Polsce Suwerennej. Znana co najwyżej dwóm tysiącom ludzi odwiedzającym nałogowo jakieś oszołomskie miejsca i portale. No ale niestety, to tak nie działa. Jeśli nie ten PiS, Kukiz czy Ikonowicz, to kogo wolelibyście za sterami? Bankiera Petru bądź innego wilka – Schetynę?

Dostaliśmy pewne reformy gospodarcze i prawne, które są jeszcze nieśmiałe i w zalążku. Ja mam wici bezpośrednio ze źródła, z pierwszej linii. Słyszę to narzekanie prywaciarzy, którzy jeżdżą po 6 razy w roku na wakacje, że program 500+ zepsuł im niewolniczy rynek pracy. Tacy ludzie oficjalnie bredzą o wolnym rynku, Korwinie, Petru, wysokich podatkach (które wcale wysokie nie są, to kolejne kłamstwo prywaciarzy). Jednak nieoficjalnie pokazują oni swoją pogardę i cynizm względem wyzyskiwanych pracowników. I są wkurzeni, że teraz muszą dać robotnikowi te 300 złotych więcej, co i tak jest kroplą w morzu potrzeb.

Gdyby mogli, to zatrudnialiby ludzi nawet nie za pieniądze, ale za talerz kartofli dziennie, czyli za przysłowiową miskę ryżu. To są właśnie problemy ludzkiej natury, o których naiwni zwolennicy niewidzialnej ręki wolnego rynku nie mają zielonego pojęcia. Dobrze im idzie programowanie, granie w LOL’a i liczenie działań matematycznych, ale jeśli chodzi o psychologię, nie wiedzą nic. A kapitalizm (neoliberalizm) ściśle wiąże się z prawami ludzkiej psychologii, gdyż jedno wynika z drugiego i wszystko jest powiązane ze sobą.

Na zakończenie dodam tyle, jaką receptę na realne rządzenie mają Ci zawodowi krytykanci narzekający na wszystko? Nie mają żadnej. Podobnie zachowują się „typowe Grażyny” narzekające na mężów pijaków czy chlory, żule, patolodzy spod budki z piwem. To w sumie nasza wada narodowa. Ciekawe jak poradziliby sobie z tymi atakami, szantażami i całym tym zagranicznym gównem atakującym teraz nasz kraj za te niezwykle delikatne zmiany jakie wprowadza obecny rząd.

Świadomość Polaków przeszła pewną ewolucję. Byłem tydzień temu w parku na spacerze gdzie swój namiot miał Komitet Obrony Demokracji. Siedziało w nim pięciu bardzo starych ludzi. I tak właśnie myślą starsze pokolenia, ludzie powyżej 30, 40 roku życia. Wciąż mają mentalność homo soviecticus, wciąż dla nich byle gówno „made in Germany” jest niemal św. Graalem, a opinia naćpanego dziennikarza z niemieckiej gazety, jest dla nich niczym biblia. My, nowocześni młodzi ludzie, takich „murzyńskich” kompleksów względem Zachodu już nie mamy. Zmiany trwają, nie są one rewolucyjne i nie są do końca takie jakie chcemy. Ale to, co rozpoczął rząd Szydło i Dudy, będą kończyły kolejne, mocniejsze i odważniejsze ekipy.

Cytuję: „Kazda zmiana jest okupiona pewna doza cierpienia, zwlaszcza jesli jest to zmiana oddzialujaca na wiecej niz jednostke. Oczywiscie cierpienie moze roznie sie przejawiac i mozna je na rozny sposob rozumiec.”
~Piotr Łuniewski

Cytuję: „Od dawna jestem zdumiony, że Polacy są tak potulnym i łatwym do manipulowania narodem. Nie winię naszych wrogów za ich podłości. Wina za stan Rzeczpospolitej jest Wasza z powodu tchórzostwa i braku poparcia swoich liderów. Od 20 lat nie zauważam u Was realnej wizji przyszłości Kraju i przykładów waleczności. Nadal zachowujecie się jak “święte psy” udając że to co się stało w Polsce to nie Wasza wina, co naszym krwiopijczym wrogom jest na rękę.”
~Stanisław Tymiński

O gigantycznej i niedostrzeganej właściwie przez nikogo manipulacji polegającej na zaniżaniu wartości polskiej złotówki, pisałem w serii poniższych artykułów. Jest to jedna z najważniejszych przyczyn polskiej sytuacji ekonomicznej i gospodarczej. Zdemaskował to prof. Andrzej Fidelis, i jak dotychczas praktycznie żadne niezależne / alternatywne medium nie pokusiło się o podjęcie tego tematu. Możesz przeczytać o tym na mojej stronie:
Czemu zarabiamy 4 x mniej niż Niemcy przy identycznych cenach?! Odpowiedź jest zaskakująca!
W Polsce możemy zarabiać więcej! Reforma systemu się rozpoczęła
„Syriusz” – tajne rządowe programy opiewają na kwoty setek mld USD
Dlaczego Polska jest pariasem Europy? Skala niewolnictwa w Polsce [tekst źródłowy / podstawowy]

A teraz zapowiadany cytat:

Cytuję: „Zwyciestwo wyborcze PiS wychodowala na wlasne zyczenie Platforma Obywatelska, wychodowala swa arogancja i zaniedbaniami. Ze wszystkimi tego konsekwencjami. Ale problem siega glebiej w przeszlosc. Polska lewica, ktora po 89 roku byla jedynie lewica obyczajowa, lewica gospodarcza zas nigdy nie byla, zdradzila ludzi pracy zawierajac sojusz z wielkim kapitalem nastawionym na niewiele odbiegajacy od niewolniczego wyzysk szeregowego pracownika.

Wieloletni brak poczucia bezpieczenstwa, stabilnosci, elementarnej sprawiedliwosci przy ciaglych klamstwach o rzekomych przejsciowych trudnosciach, zapewnieniach ze bedzie lepiej, wezwaniach do ciaglych poswiecen w imie rzekomego dobra przyszlych pokolen, wycierania sobie ust wznioslymi haslami o wolnosci, rownosci, postepie, nowym lepszym swiecie, bolesnie sie zemscilo. Szeregowy pracownik nie zapomni ze zostal porzucony, oszukany i wykorzystany jako narzedzie w rozgrywkach elit. Zwroci sie w strone kazdej sily ktora bedzie u niego budzila nadzieje na rozliczenie tych ktorzy go porzucili, oszukali i wykorzystali a przede wszystkim nadzieje na poprawe codziennego bytu. Chocby to byla sila plynaca pod prad obowiazujacym tendencjom polityki wiekszej czesci globu.

Konstytucja z 1997 roku zostala zaprojektowana tak aby usankcjonowac system korporacyjnego wyzysku a Trybunal Konstytucyjny stal sie narzedziem utrzymania status quo nawet w obliczu przegranych wyborow przez politycznych przedstawicieli korporacjonizmu, gdyz przyznano mu wbrew wczesniejszym uprawnieniom kompetencje rownoznaczne z wladza ustawodawcza. Nie dziwi wiec fakt ze formacja, ktora zwyciezyla ostatnie wybory wytoczyla ciezkie dziala. Stan dwuwladzy nie moze bowiem dlugo istniec. Nie dziwi tez narastajacy gniew przeciw tym ktorzy odchodzacego ukladu zaciekle bronia. Bo szeregowy pracownik, ten odrzucony, oklamany i wykorzystany, zdajacy sobie dobrze sprawe z tego ze zostal odrzucony, oklamany i wykorzystany a takze z tego ze zapewnienia o majacym nadejsc nowym, lepszym swiecie sa podlym klamstwem, poczul wiatr zmiany, a przynajmniej nadzieje na wiatr zmiany.

Nie dziwi oczywiscie tez zacieta postawa tych ktorzy ustepujacego ukladu bronia, jedni bowiem uwierzyli w zapewnienia ze ich trud i poswiecenie wykuwa przyszly dobrobyt i teraz sa przekonani ze owa praca idzie na marne, drudzy zas bronia rzeczywistego dobrobytu, ktory zapewnily im przemiany po 89 roku a zwlaszcza po roku 2007. Niestety w znacznej czesci nie wiedza albo wiedza ale ich to nie obchodzi ze swoj dobrobyt zawdzieczaja spauperyzowanej masie spolecznej, wobec ktorej zywia niejednokrotnie poczucie wyzszosci a ktora ciezko na ich dobrobyt pracowala i teraz domaga sie naleznej zaplaty. Dla czesci jeszcze innych ludzi, tych o liberalnych obyczajowo pogladach, ateistycznych, innowierczych, czy tez ideowo zwiazanych z marksizmem i darwinizmem spolecznym, konserwatywno – chrzescijanski charakter PiS i jego sojusz z oskarzanym o hipokryzje Kosciolem Katolickim jest nie do zaakceptowania.

Wspolna zas cecha obu stron konfliktu jest zachwianie, na skutek dzialan strony przeciwnej oraz manipulacji czesci wlasnych liderow, poczucia bezpieczenstwa. Przy tym wszystkim sytuacji w niczym nie ulatwia fakt ze PiS jest podobnie jak byla nia PO, partia wodzowska, nastawiona na narzucanie innym swoich racji, niechetna na dialog i poszukiwanie kompromisow a w niektorych przypadkach kierujaca sie checia odwetu za to jak byla traktowana przez poprzednia wladze. Dlatego istnieje duze prawdopodobienstwo ze napiecie bedzie sie eskalowac i w blizszej lub dalszej przyszlosci komus puszcza nerwy i dojdzie do przemocy fizycznej tym bardziej ze w ferworze bezwglednej walki politycznej istnieje wysokie prawdopodobienstwo celowych prowokacji z obu stron…

Na koniec dodam ze o ile brak komfortu psychicznego w czasach politycznych przelomow jest zrozumialy i naturalny o tyle jego celowe podsycanie moze okazac sie niebezpieczne bo jesli Prawo i Sprawiedliwosc nie wykorzysta szansy jaka otrzymalo od historii lub ta szansa zostanie mu odebrana to ktos je na arenie politycznej zastapi. Klopot w tym ze nie wiadomo kto i w jakim kierunku poprowadzi Polske. Trzeba tylko pamietac o tym ze czlowiek noszacy w sobie poczucie krzywdy moze przeistoczyc sie z osoby calkiem spokojnej w groznego radykala. Ludzie tez zwroca sie w strone kazdej ideologii z ktora beda kojarzyc wlasny dobrobyt i szczescie i obroca sie przeciw kazdej, w ktorej beda upatrywac zagrozenia dla siebie samych. Obojetnie jaka to ideologia bedzie.”
Autor: Piotr Łuniewski

Podsumował: Jarek Kefir

Witam!:) Moja strona funkcjonuje dzięki darowiznom. Ten system zapewnia niezależność od różnych opcji politycznych i wszelkich „reklamodawców.” Nie jestem zrzeszony z żadną partią, ideologią ani organizacją. O funkcjonowanie bloga i poszerzanie wiedzy dbam sam. Możesz wesprzeć moją, ale także i Twoją stronę, i tym samym czynnie uczestniczyć w jej rozwoju i w rozpowszechnianiu cennych informacji. Z pewnością da to dobre owoce. Dołącz więc do grona twórców!
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

„NIGDY NIE WRÓCĘ DO POLSKI!” SZOKUJĄCE WYZNANIE EMIGRANTA

„Nigdy nie wrócę do Polski”. Szokujące wyznanie emigranta

ekonomia i gospodarkaZapraszam do przeczytania szokującego listu polskiego emigranta nadesłanego do jednego z portali. Wymienia on powody, dla których nie wróci już do Ojczyzny. Jest to smutne, szokujące i bulwersujące zarazem. Zwłaszcza biorąc pod uwagę świadomość tego, że sabotażu polskiej gospodarki dokonano przed laty świadomie i z premedytacją.

Nigdy nie wierzcie gdy mówią Wam o kapitalizmie, wolnym rynku („niewidzialna ręka wolnego rynku„), o regulacjach, itp. Ani nie wierzcie w to, co mówią ludzie tacy jak Korwin czy Petru – oni reprezentują jeden i ten sam system.

Nigdy nie wierzcie w to, że sytuacji ekonomicznej i gospodarczej Polski nie da się zmienić, że naród buduje swoje bogactwo stopniowo, że prywatyzacja i kapitalistyczne bezhołowie jest konieczne. Są to kłamstwa uzasadniające wygodny dla banków, korporacji i wielkich mocarstw status quo.

1913733_1521296374866784_1464947262476706113_n

I najważniejsze… Nigdy nie wierzcie w gorzkie żale przedsiębiorców i prywaciarzy polskich na podwyższanie pensji i na to, że pracownikowi trzeba zapłacić więcej niż miska ryżu na dobę. Są to od początku do końca kłamstwa. Żyję na tym świecie 31 lat. Jest to trochę dłużej niż naiwni nastoletni fani kapitalisty Korwina i równie naiwni młodzi fani bankiera Petru. Prywaciarze narzekają na podatki, na podwyższanie pensji tym biednym i wyzyskiwanym pracownikom. A sami jeżdżą na wakacje minimum 4 razy w roku, a każdy weekend za miastem, w spa itp. Nie wierzę w ani jedno słowo prywaciarza, bałbym się takiej osoby zapytać nawet o prognozę pogody w obawie, że skłamie.

Wszystkie patologie z którymi mamy do czynienia w polskiej ekonomii i gospodarce, są wytworzone celowo i z premedytacją. To w telewizji i w gazetach, często w posiadaniu niemieckich koncernów, mówią Wam że takie są prawa kapitalizmu, wolnego rynku, Unii Europejskiej i że nic z tym nie można zrobić. To nie jest prawdą. Po pierwsze, mamy do czynienia z manipulacją NBP na kursie polskiej waluty. Od początku lat 90-tych jest ona sztucznie zaniżana. Im słabsza waluta, tym mniej możesz za nią kupić, z czym mamy do czynienia obecnie. Dobry pieniądz to silny pieniądz.

1466590570_aaa26f_600

Po drugie, szereg patologii takich jak prywatyzacja bez ograniczeń, celowe zamykanie zakładów by nie były konkurencją dla Niemiec czy przyzwolenie rządów na niskie pensje – są to działania konkretnych grup ludzi, a nie żadne rynkowe mechanizmy. Po trzecie, mam wici z pierwszej linii.. Słyszę te narzekania prywaciarzy, że program pomocy 500+ zepsuł im niewolniczy rynek pracy, i że ludzie nie chcą pracować za grosze w fatalnych warunkach. Słyszę to zawodzenie wilków, że owieczki wymykają się im spod zębisk.

I to jest pozytywne, to jest ten wiatr zmian! Choć są one powolne i nie do końca takie jak oczekujemy (konserwatywno-kościelny PiS, wiadomo), jednak nie można oczekiwać wszystkiego od razu. Ważne jest to, że Polacy jako zbiorowość powoli wyrastają z „murzyńskiej” mentalności homo soviecticus, że byle gówno „made in Germany” jest złotem, a Balcerowicz – bogiem. Tak myślało starsze pokolenie, ludzie powyżej 35, 40 lat. Nowocześni młodzi Polacy już takich kompleksów względem szwaba i jego gazety nie mają. Zmienia się nasza mentalność i świadomość, więc zmienia się też nasza rzeczywistość, w tym ta ekonomiczna – jest to prawo wszechświata. A kto będzie tego wykonawcą – PiS, Kukiz, Ikonowicz czy inna siła – ma dla Universum mniejsze znaczenie.

pensje polaków

O gigantycznej i niedostrzeganej właściwie przez nikogo manipulacji polegającej na zaniżaniu wartości polskiej złotówki, pisałem w serii poniższych artykułów. Zdemaskował to prof. Andrzej Fidelis, i jak dotychczas praktycznie żadne niezależne / alternatywne medium nie pokusiło się o podjęcie tego tematu. Możesz przeczytać o tym na mojej stronie:
Czemu zarabiamy 4 x mniej niż Niemcy przy identycznych cenach?! Odpowiedź jest zaskakująca!
W Polsce możemy zarabiać więcej! Reforma systemu się rozpoczęła
„Syriusz” – tajne rządowe programy opiewają na kwoty setek mld USD
Dlaczego Polska jest pariasem Europy? Skala niewolnictwa w Polsce [tekst źródłowy / podstawowy]

teorie spiskoweWstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

  

__________________________________________________________

Cytuję: „Mieszkałem w Polsce wiele lat, w dużym mieście, gdzie udało mi się studiować na państwowej uczelni. Nigdy nie oczekiwałem wiele od kraju. Do pracy poszedłem już w trakcie studiów i za swoje studia uczciwie płaciłem (częściowo płatne). Studia, w kontekście znajomych, wspominam jako dobry, ciekawy czas wielu historii i masy ludzi. Mimo to żałuję, że nie wyjechałem wcześniej. Moje studia, jako nauka rzeczy przydatnych, to czas stracony. Konfrontacja z prehistorycznym urzędniczym molochem, który obdarza pokornych studentów swoimi łaskami, nie była wysiłkiem koniecznym w moim życiu. Ponieważ jestem człowiekiem wielkiej cierpliwości, ze spokojem znosiłem kapryśnych starców tracących kontakt z rzeczywistością, formalne absurdy, prywatne animozje, polityczne uczelniane romanse. Nie, nie jestem studentem, który bruździ na uczelnię, bo studiował 10 lat po 5 kierunków na raz. Przebrnąłem płynnie i za pierwszym razem. Straciłem masę czasu na kontakty z profesorami – urzędnikami, którzy głównie uczyli mnie tego, jak mało jestem wart.

Po tym kilkuletnim doświadczeniu, za które dodatkowo sowicie zapłaciłem swoją pracą, przyszedł czas na plany dorosłego człowieka. Pomyślałem… może mieszkanie, bo dobrze byłoby się ustatkować. Jako inżynier pracujący w informatyce, nie mogłem nigdy narzekać na brak ofert pracy. Ogólnie zadowolony z mojej pensji, odwiedziłem jeden z banków, by sprawdzić, jaka przyszłość czeka mnie w mojej ojczyźnie. Dowiedziałem się, że ze względu na przestępstwo urodzenia się w złym kraju, czeka mnie oddawanie połowy mojej pensji, do czasów emerytury, za małe mieszkanie w dużym mieście. Oczywiście musiałbym utrzymać swój zarobek na podobnym poziomie przez następnych 30-40 lat, przy założeniu, że nie będą nękały mnie jakiekolwiek choroby lub zdarzenia losowe. Pieniędzy wystarczyłoby na 30-40 m2. Reszta to najpewniej jedzenie i rachunki, utrzymanie ewentualnej przyszłej rodziny. Jeśli chodzi o moje przyszłe dzieci… musiałyby nauczyć się minimalizmu i radości z ciasnoty w małych przestrzeniach. O posiadaniu ich normalnej ilości, jak w czasach naszych rodziców, 2-4, nie mogło być mowy, ze względu na rozmiary mieszkania i wydatki. Ta wizja mnie nie satysfakcjonowała. W końcu jeśli siedziałem parę lat na studiach, byłoby miło stworzyć coś więcej niż cygańską komunę na kredytach.

Jeśli chodzi o pracodawców, to też niestety nie ułatwiają oni sprawy. Ze względu na to, że każdy próbuje oszukać własny kraj, który łapami różnych urzędników zabiera to, co zostawił kredyt, nikt nie pracuje na pełnej umowie o pracę. Moja niezwykle wysoka informatyczna pensja była finansową manufakturą umów dziełowo-pracowych po to, by jak najwięcej oszukać system emerytalno-podatkowy. A tak na marginesie: nawet uczciwie i w pełni go opłacając, to co dostałbym w obfitości, będzie głównie gestem Kozakiewicza mojej drogiej ojczyzny. Jeśli nie ukradną lub znacjonalizują, to pewnie zgubią, jak to się ostatnio przydarzyło 3 mln moich rodaków. Nie było dla mnie nadziei jako spokojnego obywatela. Mój bank, kraj, uczelnia, urzędy dały mi prosty wybór: musiałem stanąć w szranki odwiecznej wojny polsko-polskiej. Zaradni kontra frajerzy.

Po studiach w końcu dotarło do mnie, że moje relacje z ojczyzną może opisać jedynie wulgarny język pijanej bramy. Jako człowiek raczej spokojny, nie lubię wchodzić oknem, kiedy wyrzucają mnie drzwiami. Z lekkim smutkiem pożegnałem kolegów i pojechałem ku zachodzącemu słońcu do miejsca, gdzie jest zagranica, a wszystko smakuje lepiej. Jak się z czasem okazało, do lepszego smaku szybko się przyzwyczaiłem. Jedyne zaskoczenie to to, że nie czuję się lepszym człowiekiem. Jestem natomiast bardzo szczęśliwy z faktu, że nie czuję się gorszy. Niebo, piwo i samochody są prawie takie same, ale jako rezydent jestem tutaj lepszy niż obywatel w swojej Polsce.

Jeżdżę do kraju, gdy muszę i tylko do rodziny. Wiem, że nie pracuję tylko dla siebie, bo być może kiedyś będę musiał pomóc tym, co tam zostali. Moja mama za to, że mnie wychowała, dostała wyrok od państwa: dogorywanie do jak najszybszej śmierci za pieniądze śmiecie. Co to za ojczyzna, przed którą muszę ratować swoją mamę? Dzieci, rodziców i kraju się nie wybiera, ale można wybrać czy być szczęśliwym.

Siedzę sobie tutaj na zielonej trawie i nikt nie pluje mi w twarz. To miło, ciekawe czy dlatego, że tutaj tak wypada, czy musieli ludzi zmusić do tego jakimś prawem? W Polsce na pewno zaradni by je obeszli i dostałbym w mordę bez podatku. Do widzenia mój kraju, mam nadzieję, że wkrótce już cię nie będzie, takim jak teraz. Wole cię pamiętać z historii poprzednich pokoleń. Dobrze jest być Polakiem i będę nim razem z innymi Polakami już zawsze. III Rzeczpospolita jest dla mnie tworem, który okupuje ludzi i ziemię, z której wyrosłem, i krzywdzi, tak jak mnie skrzywdziła.”

Źródło: http://www.polishexpress.co.uk/dlaczego-nie-wroce-szczery-tekst-polaka-z-uk-bije-rekordy-popularnosci/

Owoce polskiego wzrostu gospodarczego są bezlitośnie drenowane przez obce korporacje

Owoce polskiego wzrostu gospodarczego są bezlitośnie drenowane przez obce korporacje

zagraniczne korporacje nie płacą w Polsce podatkówWiele pisałem na swojej stronie o tym, że w obecnym kapitalizmie mamy uprzywilejowaną kastę, która ma wybitnie roszczeniową postawę. Ma ona także ogromne ulgi i przywileje. Ta kasta „nadludzi” to: korporacje, banki, wielki biznes, urzędy – i oczywiście ich pracownicy, czyli tzw „lemingi„. To nie socjalistyczne rozdawnictwo i pomoc społeczna drenuje skarb państwa. Czynią to właśnie te przywileje dla owej „elity próżniaczej„.

Powinni to pamiętać wyborcy PO, KORWiN, Nowoczesna PL – to wy uwłaszczyliście się i zbudowaliście swoje kariery na niedoli i nędzy milionów wyzyskiwanych Polaków. To wy jesteście rozkapryszoną, roszczeniowo nastawioną warstwą społeczeństwa. To wy macie specjalne przywileje nie tylko od struktur państwa, ale także od banków, od supermarketów itp itd. Ludzie biedni, których oskarżacie o roszczeniowość i socjalizm, nie mają nawet jednego procenta takich przywilejów jak wy.

O to się toczy batalia. W Polsce jest całkiem spora grupa „elity próżniaczej„, czyli zwykłych skurwysynów, którzy uwłaszczyli się ponad miarę na niewiarygodnym wręcz wyzysku i nędzy milionów Polaków. Oni nie odstąpią od żłoba, nawet za cenę gospodarczej zagłady kraju. Ich myślenie polega na tym, cytuję:

Co, jebane lewackie roszczeniowe oszołomy, nie podoba się kurwa pensja 3 zeta za godzinę i spierdalacie do Anglii? Nie ma sprawy, sprowadzimy sobie Ukraińców, Syryjczyków, Pakistańczyków. A Wy spierdalajcie, teraz kurwa my!

zagraniczne korporacje nie płacą w Polsce podatkówZauważcie że bardzo podobną, wręcz identyczną mentalność mają zwolennicy rzekomo antysystemowego (a tak naprawdę popierającego system) Korwina. Gdy oni dorwą się do koryta – to będzie jeszcze gorzej, kamień na kamieniu z tego kraju nie zostanie. A jeśli już zostanie jakiś kamień – to będzie on sprywatyzowany, jak wszystko inne, łącznie z obywatelami. 

Cytuję: „Czy to zwiastuje wyborczą klęskę PO? – Nie wiadomo, bo do tej partii jest dołączonych około 30 proc. osób, które Polskę wyzyskują. Cała olbrzymia administracja rządowa, banki, media, [korporacje], zakłady powiązane ze Skarbem Państwa. To jest środowisko broniące swoich interesów i ich się nie przekona w żaden sposób. Są pijawkami na narodzie, które nie ustąpią. Oni zawsze będą głosować na Kopacz lub kopaczopodobną istotę. Oni dobrowolnie nie odstąpią od żłobu.”
~Jan Pietrzak

Zachodnie korporacje poprzez para-mafijne rozwiązania unikają płacenia podatków w Polsce. Dodatkowo, prawie w ogóle nie są kontrolowane przez służbę skarbową, lub są traktowane niezwykle liberalnie. To polscy mali i średni przedsiębiorcy są traktowani niezwykle restrykcyjnie przez fiskusa. Są przez niego łupieni, co wykazuje raport NIK.

Pora raz na zawsze skończyć to el dorado dla zagranicznych złoczyńców, którzy nie dość, że sprzedają na całym świecie szajs (poczytajcie o spisku żarówkowym), to jeszcze wyzyskują nas i niszczą nasze państwo. Oni powinni zostać pozbawieni przywilejów, które można porównać do przywilejów szlachty sprzed upadku I RP. Oni powinni płacić podatki, uczciwie. Bo to, co obecnie robią powszechnie reklamowane i szanowane korporacje i banki w Polsce, jest zwykłą kradzieżą, wręcz zbrodnią.

Wstęp: Jarek Kefir

Czytaj dalej „Owoce polskiego wzrostu gospodarczego są bezlitośnie drenowane przez obce korporacje”

Studium globalnego upadku systemowego: fundamenty gospodarki (neo)liberalnej są chore

Studium globalnego upadku systemowego: fundamenty gospodarki (neo)liberalnej są chore

liberalizm gospodarczyZapraszam Was do obejrzenia filmu dokumentalnego „Anatomia kryzysu”. Głównym jego przesłaniem jest to, jak bardzo wirtualna i zakłamana jest współczesna ekonomia. Ludzie wierzący takim ekonomistom jak Balcerowicz, Petru, czy politykom jak Tusk, Janusz Korwin Mikke – mają w głowie zupełnie fałszywy obraz ekonomii i równie fałszywy obraz (neo)liberalizmu. Tymczasem prawda jest taka, że ekonomia pełna jest płynnych, oszukańczych mechanizmów, spekulacji, niezdrowych możliwości.

Zaś co do samego liberalizmu gospodarczego czy też neoliberalizmu – sprawę wyjaśniłem w tym artykule: –(Neo)liberałowie prowadzą świat ku zapaści (link tutaj). Nie dajmy się nabierać na obniżki podatków, na deregulację rynku, na przedsiębiorczość, na niewidzialną rękę wolnego rynku. W praktyce okazało się bowiem, że liberałowie obniżają podatki, ale dla biznesu, banków i korporacji. Zaś główne koszta kryzysu ponoszą i tak ludzie biedniejsi, obłożeni podatkami, np VATem, nie mogący „wrzucić w koszta” itp.

W praktyce deregulacja rynku okazała się katastrofą, bowiem struktury państwa wycofały się z regulowania gospodarki i powstała pewna próżnia. Tę próżnię wypełnili bankierzy, finansiści, spekulanci, korporacje, biznes, i nie bójmy się tego powiedzieć – także potężne organizacje mafijne. To oni zaczęli regulować rynek. Bowiem owa ręka wolnego rynku jest owszem, niewidzialna, ale jest zawsze przez kogoś sterowana. Zaś kapitał jak najbardziej ma narodowość i ma swój interes, o czym Grecy, Polacy i inne narody się boleśnie przekonali.

W praktyce postawienie na przedsiębiorczość przez neoliberałów oznaczało po prostu większe ulgi i przywileje dla biznesu, z jednoczesnym dołowaniem i odbieraniem praw ludziom pracy. Tak się składa, że nie da się by 100% ludzi zdecydowało nagle, że zakłada swoje firmy i zostaje sobie dumnymi prezesiskami pijącymi markową whisky i palącymi kubańskie cygara. PKB kraju musi być produkowane.

Musi być rolnictwo, nawet to drobne, bo musi być produkcja żywności. Muszą być pracownicy produkcyjni wykonujący pracę np. przy taśmie. Muszą być pracownicy fizyczni napierdalający tym młotem w maszynę, by zaczęła poprawnie działać. Muszą być nauczyciele, kasjerzy, kurierzy, listonosze, śmieciarze, sprzątacze. Bez tych ludzi gospodarka w jeden dzień przestałaby istnieć. Pytanie jest jedno: dlaczego Ci ludzie też nie mogą zarabiać godnie? Dlaczego zyski są transferowane ku górze? Dlaczego kastą która się bogaci na wzroście gospodarczym (np w Polsce) są tak naprawdę mało potrzebne, urzędniczo-lemingowe zawody?

Wyobraź sobie co by było, gdyby śmieciarze przestali pracować na miesiąc. Jak bardzo by się szerzyły groźne epidemie takie jak np cholera, dur brzuszny i inne? A teraz wyobraź sobie, że wielu lemingów, pracujących np w call-centrach przestałoby pracować. Jaka byłaby reakcja gospodarki? Praktycznie żadna. Za to setki tysięcy ludzi, nękanych i prześladowanych przez marketingowców telefonami z ofertami jakiegoś szajsu, odetchnęłoby z wielką ulgą! Wyobraź sobie, że w urzędach (urzędnicy też zarabiają duże pieniądze) postawiono by na dalszą automatyzację i kilkaset tysięcy urzędasów zatrudnionych przez PO-PSL straciłoby pracę. Po takiej decyzji gospodarka by wręcz odetchnęła, a w kasie państwa w końcu pojawiłyby się pieniądze na brakujące dziedziny!

Także kolejny raz piszę: to nie „socjalizm„, to nie „lewacka postawa roszczeniowa” jak i „rozdawnictwo” są przyczyną kryzysu. Sądzą tak solidarnie i ponad podziałami partie takie jak PO, Nowoczesna PL, KORWiN. Winne kryzysu są mechanizmy spekulacyjne i oszustwa ekonomiczne, banki i korporacje które nie płacą w Polsce podatków i robią co chcą. Winne są supermarkety które nie płacą u nas podatków, i niszczą nasze rolnictwo i handel. W końcu, winni są pracownicy banków, korporacji, urzędów – czyli lemingi, elita próżniacza, której wysokie dochody są spowodowane wykluczeniem znacznej części społeczeństwa z udziału w dochodzie narodowym.

A teraz zapowiadany film o ekonomii i gospodarce w czterech częściach – „Anatomia kryzysu”. Poszczególne części przełączają się automatycznie w poniższym oknie:

Czytaj dalej „Studium globalnego upadku systemowego: fundamenty gospodarki (neo)liberalnej są chore”