Tag: polityka

SYSTEM NISZCZY TWOJĄ INDYWIDUALNOŚĆ I OGŁUPIA SPOŁECZEŃSTWO!

System i antysystemowcy: odwieczny konflikt interesów

Postawa antysystemowa staje się coraz bardziej popularna. Coraz więcej z nas dostrzega, że proponowane dotychczas rozwiązania nie tylko nas zawodzą, ale często w ogóle nie działają. Żyjemy w czasach spektakularnego upadku dotychczasowych uregulowań prawnych, społecznych, politycznych, ekonomicznych i każdych innych. Możliwe że często czujesz się zagubiony, być może czasami i przerażony. Wielu z nas, być może Ty także, doświadcza dotkliwego poczucia braku sensu istnienia siebie i świata. Wszystko się zmienia i nic nie jest wiadome. Dlatego wielu z nas zaciska wrogo pięści i krzyczy: „Jebać system! My im pokażemy!” I najczęściej nie pokazujemy „im”, bo zamiast pokazywać „im”, to tak naprawdę atakujemy takich samych biedaków jak my sami, tylko wierzących w inną ideologiczną czy religijną bajkę.

Jak żyć, panie premierze? Jak więc z tą antysystemowością jest? Jak uwolnić się od systemu? Czy jest w ogóle sens? A jeśli jest, to od których jego składowych warto się uwolnić, a od których nie? W tym artykule proponuję Ci spojrzenie na te zagadnienia z innej strony. Przedstawiam Ci pięć poziomów świadomości. Różnią się one odbiorem zarówno systemu, jak i odbiorem samego siebie.

O systemie, postawie antysystemowej, czy też jebaniu systemu pisałem trochę w poprzednich artykułach:
System wkrótce upadnie bo wyczerpał się zupełnie (02.01.2018)
Mamy w sobie potężną siłę i możemy jej użyć przeciwko elitom i systemowi! (01.01.2018)
Czemu głupsi są szczęśliwsi? Wiedza daje wolność, ale unieszczęśliwia (16.12.2017)
Jak w skuteczny i luzacki sposób jebać system? Lista najlepszych sposobów (20.07.2017)
Chcesz przekazać dziecku bezcenną wiedzę o systemie? Tę naukę zapamięta na całe życie! (13.05.2017)

1. Sługa społeczeństwa, niewolnik systemu

Do tego poziomu jesteśmy przygotowywani (rodzina, szkoła, kościół) i z niego wszyscy się wywodzimy. Jest to inaczej „poziom dziecięcy” wg Hellingera. Służysz społeczeństwu jako niewolnik systemu. Wybierasz sobie niszę (ideologię, religię, rolę społeczną) i za dobrą monetę bierzesz to, co w danej epoce historycznej uchodzi za prawdę. Dzieje się to wg słynnej maksymy: możesz myśleć to co chcesz, pod warunkiem, że zgadza się to z tym, co myśli większość.

Albo jesteś użyteczny społecznie, albo wypadasz z gry. Ci, którzy przez millenia wypadali z gry (Od Jezusa, przez stosy z czarownicami, po „dzieci z dworca ZOO”) są skutecznym straszakiem. Więc jakikolwiek bunt nie wchodzi w grę. Twoim przeznaczeniem na tym poziomie jest służyć systemowi i być przez niego powoli pochłoniętym (przetrawionym). Czyli oddać mu całą swoją indywidualność, tożsamość, osobowość, a potem także: czas, pieniądze i inne zasoby.

Kobieta szykuje szynkę do pieczenia, posypuje przyprawami po czym obkraja brzegi szynki formując prostokąt i wkłada do brytfanny.
Zdziwiony mąż pyta: po co tak robisz?
-Tak się robi. Moja matka tak robiła.
Mąż dzwoni do teściowej
Mamo jak pieczesz szynkę?
-Normalnie, przyprawiam odkrajam boki, formuję prostokąt, wkładam do brytfanny i piekę.
-Ale dlaczego obkrajasz boki.
-Tak się robi. Moja mama tak robiła.
Mąż dzwoni więc do babci i opowiada o tej szynce pytając…
Babcia starowinka rzecze: wnusiu ja żem obkrajała, bo miałam tylko jedną wąską foremkę..

2. Buntownik z wyboru, antysystemowiec

Sprawa wiadoma. Nie służysz społeczeństwu i żyjesz poza nim. Chcesz zbawiać świat, przebudzać ludzkość, nawracać na wiarę, i tak dalej. Walczysz z systemem, światem, społeczeństwem, ignorancją, głupotą i tak dalej. A tak naprawdę to walczysz sam ze sobą i z „widmami” kreowanymi przez swój własny umysł. Twoim przeznaczeniem na tym poziomie jest być przez system pokonanym, pożartym a następnie wyplutym, by służyć za straszak osobom z poziomu 1.

Jednak ta postawa jest paradoksalnie bardzo ważna w zachodzących na świecie zmianach. To wszelcy „buntownicy z wyboru” ciągnęli świat do przodu, wnosili innowacje i usprawnienia do systemu. I najczęściej to oni płacili za to wysoką cenę. Zaś po ich marnym końcu, cała reszta ludzi z poziomu 1 po prostu wzruszała ramionami, korzystając z tych usprawnień i wynalazków. To trochę tak, jak dzieła wielkiego malarza osiągają dziś zawrotne ceny, podczas gdy on sam żył i umarł w biedzie.

Cytat: „Warunki życia kształtują nie tylko określone czyny, lecz i charakter myśli człowieka. Jeśli masz wrogie nastawienie do świata, to on będzie Ci odpowiadał tym samym. Jeśli wciąż wyrażasz niezadowolenie, to będziesz miał ku temu coraz więcej powodów. Jeśli w Twoim stosunku do rzeczywistości przeważa pesymizm, to świat będzie się odwracać do Ciebie, pokazując swą najgorszą stronę. I odwrotnie. Stosunek pozytywny będzie w naturalny sposób zmieniać Twe życie na lepsze. Człowiek otrzymuje to, co wybiera. Taka jest rzeczywistość, niezależnie od tego, czy nam się to podoba czy nie.”

3. Luzak. System mu aż tak nie wadzi

Możliwe że masz już sporą wiedzę. Możliwe że dawno masz za sobą poziom numer 2. Żyjesz sobie spokojnie w społeczeństwie, ale jednocześnie nie służysz mu jako niewolnik. Przestrzegasz prawa, zasad ruchu drogowego, płacisz podatki. Przestrzegasz mądrze norm społecznych. Mądrze na tyle, by nie zniszczyły one Twojej unikalnej indywidualności, i na tyle, by nie wchodzić w niepotrzebne kolizje i konflikty z „normikami” z poziomu 1. To taka bezkolizyjność, ale tylko z pozoru.

Bo jest to balansowanie na linie, gdyż albo normiki, albo buntownicy będą chcieli przeciągnąć Cię w kierunku swojego ekstremum. Osobom z poziomu 1 może wydać się to egoistyczne, bo: „Taki mundry to każdy by chciał być, dlaczego tylko my się mamy zaharowywać”. Buntownikom z poziomu 2 taka postawa może wydawać się obłudna, a czasami wręcz zdradziecka lub szatańska. Twoim przeznaczeniem na tym poziomie jest balansowanie na tej społecznej linie, pilnowanie, by metaforycznie „nie rzucać pereł między wieprze”. Chcesz dawać wiedzę tylko wybranym i gotowym.

Cytat: „Nie było takiej rzeczy, z której nie potrafiłaby się śmiać, nie było dla niej nic świętego. I to właśnie przejęliśmy od zwariowanej Chris Habib: Śmiejcie się, dzieciaki. W końcu wszystko jest jednym wielkim żartem.”
~Ken Wibler

4. Wiedzący. Wie czym system jest, a czym nie jest

Wiesz wszystko to, co Luzak z poziomu 3. Ale jednocześnie zdajesz sobie sprawę, że normy społeczne, prawne i każde inne, choć pełne są sprzeczności, dulszczyzny i niesprawiedliwości, to są unikalne i potrzebne, by chronić ład cywilizacyjny. Co by było, gdyby nie one? Dodatkowo dobrze wtedy wiesz, że ład cywilizacyjny, na którego straży stoją te całe „dulskie” normy, jest bardzo delikatny i kruchy. Historia (III Rzesza, ZSRR, polski Stan Wojenny) i współczesność (Somalia, Afganistan itp) zna wiele tego przykładów.

Przecież to ten ład cywilizacyjny, to te normy społeczne, jakie by one „złe i niedobre” nie były, zapewniają nam jako taki rozwój i jako taką ochronę przez totalną anarchią i rzeziami na ulicach. Wiesz, że to, co jest dobre dla jednostki, nie zawsze jest dobre dla całości, czyli dla systemu, i odwrotnie. Mądry człowiek zdaje sobie sprawę z tego, że wolność jednostki i stabilność systemu, choć czasami sprzeczne i wykluczające się, to powinny być zachowywane obok siebie. Na każde z nich powinno być miejsce.

Ostatecznie to, co najcenniejsze – Twoją unikalną tożsamość, poznałeś także dzięki systemowi. To system, dzięki któremu nie żyjesz w buszu lub w jaskini umożliwił Ci edukację, poznanie różnych nurtów filozofii, duchowości, czy choćby różnych książek, filmów i muzyki. Lubię czasami opowiadać anegdotę o tym, że prawdziwy antysystemowiec z poziomu 2 żyje pod namiotem w środku syberyjskiej tajgi. I zgodnie z doktryną ekologizmu i antysystemowości, umiera sepsę po wielodniowych męczarniach, rozwijającą się po banalnej infekcji. Bo prawdziwy antysystemowiec i radykalny zwolennik życia w stylu „bio” antybiotyków nie tyka. Twoje przeznaczenie na poziomie 4 to dalsze wyluzowanie, dalsze poznanie wiedzy i w związku z tym, wyzbycie się wiary.

Cytat: „Nie sposób przecenić roli konserwatywnych religii w dziejach. Jej zasięg można porównać do oddziaływania dymienicy morowej czy dziwactw Hitlera. Religia zawsze pełniła rolę stabilizującą. Taka jest jej funkcja w mechanice ewolucji, w dialektyce funkcji mózgowych. Aktywność umysłu przypomina monolog kokainisty. Nie sposób za nim nadążyć. Przeciętny człowiek czuje się w tym wszystkim zagubiony. Dlatego plemienni moraliści [politycy, kapłani, ekonomiści, eksperci itp] usiłują dostarczyć mu trochę spokoju i stabilności [ideologie, religie itp] spowalniając tę aktywność.

Co ciekawe, przeciętny człowiek posiada największą ciekawość i otwartość wobec świata przed przyjęciem roli rodzicielskiej. Po reprodukcji coraz mniej jest miejsca dla rozważań typowych dla umysłu, a z racji sankcji, jakie każda społeczność nakłada na heretyckie tworzenie nowych idei, praktycznie nikt o nich nie myśli. (…) Być może homoseksualiści nie są wcale największymi twórcami innowacji kulturowych, jak chcieliby widzieć to organizatorzy Gay Pride, jednak ich udział w kulturowych zmianach jest nieproporcjonalnie większy niż pozostałych grup społecznych. Dlaczego? Ponieważ nie mają narzuconych ról rodzicielskich.”
~Robert Anton Wilson

5. Widzący to, co nieskończone – najtrudniejszy poziom

Chcąc odnaleźć sens życia, chcąc poznać odpowiedzi na odwieczne pytania nurtujące ludzkość, zagłębiając się w tajniki filozofii, odrzucając to, co oficjalnie i społecznie narzucane, dochodzisz do wniosków, których praktycznie nie ma nigdzie. Nawet na stronach mieniących się filozoficznymi, alternatywnymi, niezależnymi. Dochodzisz też do wniosku, że żadna ziemska doktryna alternatywna i systemowa, nie da Ci dostatecznej pewności i nie da Ci prawdy. Wyzbywasz się tego, co nazywa się wiarą, a więc także tego, co wiąże się z.. Nadzieją i z Miłością. Podobno esencją człowieczeństwa, jego składową, obok oczywiście rozumu i wiedzy.. Jak wiele złudzeń, często pięknych jesteś w stanie się pobyć? Jak wiele skrupułów chcesz się wyzbyć, by osiągnąć..

No właśnie, co osiągnąć? Czyż nie goniłeś cały czas za widmem? Czyż nie poznałeś tych wszystkich filozofii, doktryn, map rzeczywistości, by ostatecznie stwierdzić, że tak naprawdę nie wiesz nic? Że jako ludzkość wiemy tak mało? Że nasz system, nasza nauka, medycyna, filozofia, polityka, życie społeczne, są tak niedoskonałe? Czy jesteś gotów pójść dalej? Czy jesteś gotów poświęcić dosłownie wszystko, co wiesz, i dosłownie wszystko, co dotąd uznałeś za prawdę?

Ten poziom to ostateczne granice ludzkiego poznania, ostateczne zaprzestanie poszukiwań, i ostateczne pogodzenie i przyjęcie wielkiej tajemnicy życia. Nazwałem to „uderzeniem w ścianę” i opisywałem w wielu poprzednich artykułach. W końcu nic nie jest takie, jakie się być wydaje. Być może życie i śmierć w tym wymiarze są na niby, ale przeżyć warto je tak, jak by były naprawdę. A jeśli nie będą nas uskrzydlać wiara, nadzieja i miłość, często tak wyklinane, to co? Umysł tego nie zrobi, bo nie jest w stanie, bo „operuje” on na zupełnie innej płaszczyźnie.

-Czujecie się zagubieni, odcięci, samotni. Ale tak nie jest. Nasze poszukiwania doprowadziły nas do wniosku, że tylko kontakt z innymi sprawia, że samotność jest do zniesienia. 
-A co teraz?
-Teraz wrócisz do domu.
-Ale ja mam tak wiele pytań.. Czy kiedyś tu jeszcze wrócimy?
-To dopiero pierwszy krok. W swoim czasie wykonacie następne. 
-Inni też powinni zobaczyć to, co ja!
-Tak się dzieje od miliardów lat. Cierpliwości.”
~Film SF „Kontakt” z 1997

O swoich dotychczasowych dylematach i wnioskach związanych z systemem, indywidualnością i „uderzeniem w ścianę” pisałem w tych artykułach – zapraszam Cię do ciekawej lektury:

Tajemnicze poziomy świadomości. Na którym Ty jesteś? (06.05.2018)
Oszustwo wysokich wibracji, iluzja otwierania serca, czyli paranoje duchowości new age (18.04.2018)
Czy opętanie istnieje?! Religie i doktryny duchowe Cię okłamują! (12.04.2018)
Sekrety duchowości: czy religie i nauka ukrywają to, co jest po śmierci? (11.04.2018)
Czy życie po śmierci istnieje?! Żadna doktryna duchowa nie da Ci odpowiedzi! (06.04.2018)
Nauka i duchowość oparte są o teorie i hipotezy, mało jest w niej rzeczy pewnych (02.04.2018)
Oświecenie którego pragniesz jest procesem destrukcyjnym i rozczarowującym! (23.02.2018)
Oświecenie którego pragniesz może Cię bardzo rozczarować! (01.04.2018)

Autor: Jarek Kefir ©

WAŻNA INFORMACJA: Facebook znacznie ogranicza docieranie do Czytelników. Niedługo będą istniały tylko te media, do których płyną pieniądze. Media mainstreamowe mają abonamenty i prenumeraty. Media niezależne takie jak moja strona mogą liczyć tylko na dobrą wolę Czytelników.

Moim celem jest podnoszenie świadomości, także Twojej. Lubię inspirować Czytelników do samodzielnego i twórczego myślenia jak i do wyluzowania. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja wychodzi od zwykłych ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane przez elity.

Dalsza działalność mojej strony i to, ile będzie na niej publikacji, zależy od dobrej woli i wsparcia finansowego Czytelników. Dziękuję za wsparcie, jakie otrzymałem. Dzięki niemu ten artykuł mógł się ukazać. Alternatywne media zostały odcięte od większości Czytelników. Zaś „media głównego ścieku” rozsiewające propagandę i kłamstwa elit, wciąż mają odbiorców i źródła finansowania. Los niezależnych mediów jest niepewny jak nigdy wcześniej i zależy także od Ciebie.

JEŚLI ZALEŻY CI NA DALSZYM ISTNIENIU MOJEJ STRONY, WESPRZYJ JĄ:
–>
 „Wsparcie moich publikacji i demaskacji [KLIKNIJ TUTAJ]”

O POWODACH TEJ DECYZJI PISAŁEM W TYM ARTYKULE:
–>
 „Byt niezależnych mediów w internecie dobiega końca [KLIKNIJ TUTAJ]”

    

JAKI POWINIEN BYĆ PRAWDZIWY MĘŻCZYZNA? ZASKOCZĘ CIĘ, ALE.. SAMA ZOBACZ!

Jaki powinien być prawdziwy mężczyzna? Czy prawdziwi mężczyźni istnieją?

Prawdziwy mężczyzna jest…” lub: „Bo prawdziwy facet powinien”. Od tych dwóch zwrotów zaczyna się miliony kawałów, dowcipów, anegdot, memów, pogadanek, „uczonych” artykułów psychologicznych a nawet koszmarnych snów. Cały świat debatuje nad tym, jaki powinien być prawdziwy mężczyzna, i co ten prawdziwy mężczyzna powinien robić, a co nie. Wszyscy od tego mężczyzny czegoś chcą. Zewsząd jest on zasypywany oczekiwaniami i żądaniami. Do tych starych dochodzą coraz to nowe. Mało tego! Z jednej strony wymaga się, by prawdziwy mężczyzna był testosteronowym aż do granic wytrzymałości macho, wręcz brutalem, a z drugiej wmawia się mu o wrażliwości, empatii i szacunku do kobiet. No i ten chłopina zaczyna już głupieć. Bo nie dość, że wymaga się od niego coraz więcej i więcej, to te wymagania robią się coraz bardziej sprzeczne i coraz bardziej niemożliwe do pogodzenia. Natomiast inni mężczyźni zaczynają się przeciwko temu wkurzać i buntować. Mówią otwarcie i wprost, że są przeciwko feminizmowi, przeciwko SJW (tzw. socjal justice warriors) i politycznej poprawności.

Chciałbym także zaprosić Cię do poznania grup i organizacji mężczyzn, którzy uważają, że są obecnie uciskani przez feminizm, szczególnie jego trzecią falę. Są to ruchy i grupy świadomych mężczyzn zgrupowane wokół MGTOW (Men Going Their Own Way – czyli Mężczyźni idący własną drogą). Popularny jest także ruch The Red Pill (TRP), czyli demaskowanie prawdy o feminizmie i kobiecych strategiach walki z mężczyznami. Autorzy tych stron mówią o nadchodzącym „przebudzeniu mężczyzn”, o tym, że zrzucą oni kajdany. O tym, że będą się sprzeciwiać ciągle rosnącym wymaganiom. Także będą przeciwko temu, że od kobiet nie oczekuje się już tego, co związane było z patriarchatem, ale od mężczyzn oczekuje się tego z całą surowością. Bo facet to ma być facet, a nie jakiś cipeusz!

Czy feminizm się skończył? Mit „prawdziwego mężczyzny” zjada swój własny ogon

MGTOW i TRP to męskie doktryny bardzo potrzebne, bo na Zachodzie feministki w oficjalnej debacie publicznej już podnoszą głos o konieczności eksterminacji (ludobójstwa, genocydu) mężczyzn.

Cytat: „Jako że życie w obecnym społeczeństwie jest w najlepszym wypadku straszliwym nudziarstwem i w najmniejszym stopniu nie służy kobietom, wszystkim uświadomionym, odpowiedzialnym i wynudzonym osobom płci żeńskiej pozostaje dziś tylko jedno: obalić rząd, wyeliminować obieg pieniądza, wprowadzić powszechną automatyzację produkcji i fizycznie zlikwidować wszystkich mężczyzn.”
Autor: Valerie Solanas, przedstawicielka trzeciej fali feminizmu, założycielka „Society for Cutting Up Men” (pol. „Stowarzyszenie dla ludobójstwa mężczyzn”)

O ile trzecia fala feminizmu zamierza całkowicie „mentalnie wykastrować” mężczyzn, o tyle przyszła czwarta fala feminizmu może nas wprost zapędzić do obozów koncentracyjnych. Lub do odizolowanych od wszelkiej cywilizacji olbrzymich mega-miast, niczym czarnobylska „Zona”, bez elektryczności, wody, żywności, opieki medycznej, paliwa, internetu itp itd. Jednak MGTOW i TRP jest jak narkotyk. Wyczerpuje i wyniszcza emocjonalnie, doprowadzając na skraj nerwicy a potem psychozy, jeśli w odpowiednim momencie się tego nie przerwie.

MGTOW a psychologia mężczyzn

Mężczyźnie przerażonemu tymi teoriami niezwykle trudno znaleźć satysfakcjonującą relację. Tutaj psychologiczno-ezoteryczne „prawo przyciągania” będzie wręcz działało na jego niekorzyść. Sam znam faceta, który miał dużą szansę na całkiem udaną relację. Ale był tak wystraszony tymi teoriami, że ta znajomość zjebała psychiki im obu, co skończyło się rozstaniem z hukiem. Tak samo jest z poszukiwaniem sensu życia, poszukiwaniem prawdy, poszukiwaniem odpowiedzi na egzystencjalne pytanie, z poszukiwaniem, która doktryna najbardziej jest bliska rzeczywistości.. Od tego można po prostu zwariować i w pewnym momencie trzeba powiedzieć: „dość”. Połowa lub więcej mężczyzn interesujących się MGTOW i TRP powinna w try miga iść na dobrą psychoterapię, a wielu z nich wręcz po środki na depresję do psychiatry. Nie, absolutnie nie jest to obrażanie, ale stwierdzam tu fakt, że my, mężczyźni, jesteśmy bardziej podatni na te choroby.

O tym „uderzeniu o filozoficzną ścianę” pisałem w poniższych artykułach. Dotyczy to także MGTOW i TRP. Kiedyś tam, gdy dojdziesz już do siebie, gdy wybaczysz i zaleczysz rany, przyciągniesz do siebie kobietę, która będzie chciała Cię takiego, jakim jesteś, i która będzie byś po prostu dzielił z nią cud codziennego życia. A poniżej zapowiadane wcześniej artykuły:
Czy życie po śmierci istnieje?! Żadna doktryna duchowa nie da Ci odpowiedzi!
Nauka i duchowość oparte są o teorie i hipotezy, mało jest w niej rzeczy pewnych

Z patriarchatem źle, ale bez patriarchatu jeszcze gorzej, czyli jak to z naszymi feministkami jest 😉

Patriarchat, patriarchat.. Wiele mówi się teraz o krzywdach zadawanych kobietom przez patriarchat. Kobiety teraz mówią: „odbijemy sobie z nawiązką! Za nasze matki, babki, prababki! Samiec Twój wróg!”. W kręgach związanych z ezoteryzmem mówi się o „gniewie Lilith”, zaś terapeuci pracujący metodą Hellingera mówią o „gniewie na to, co męskie” jak i o „mentalnym kastrowaniu męskości”. Uch, robi się groźnie, strasznie. Powstrzymanie feminizmu i ogólnie lewicowego liberalizmu wydaje się teraz dziejową koniecznością. Bo jak nie, to za 10, 20 czy 40 lat, rzeczywiście wyfruniemy do góry, kominami obozowych krematoriów.

Zauważam, że teraz role się odwróciły i mężczyźni poznali cały ból patriarchatu wobec kobiet. Jest jedno ALE. Otóż cierpią nie ci, co powinni, czyli zimne dranie, psychopaci, bad boy’e. Tylko Ci, co nie powinni – czyli mężczyźni cywilizowani, wrażliwi, szanujący kobiety, a nie dostający w zamian za to nic, bo kobiety dalej kochają bad bay’ów. Mężczyźni odczuli więc ból patriarchatu na sobie. Kłopot w tym że nie Ci, co powinni. Tzw. „gniew lilith” dotknął niewinnych, za to zbyt słabych, by przed rozszalałą z nienawiści, i przy okazji dziecinną kobietą się obronić. Obawiam się, że teraz nastąpi wychylenie wahadła historii zbyt mocno w prawą, męską stronę.

Na profilu „Seksualność Kobiet” (link tu) pojawił się taki oto wpis, wraz z obrazkiem zniewolonych łańcuchami mężczyzn. Bardzo symboliczny ten obrazek, prawda? Wyzwolone kobiety właśnie to nam szykują? Na obrazku sami przystojniacy skuci w łańcuchy. A cała reszta przeciętnych mężczyzn już w obozach, czy jeszcze nie? 😉

Większość mężczyzn jest beznadziejna, czy większość kobiet ma drastycznie zawyżone oczekiwania?

Tam w komentarzach jedna z pań zwróciła uwagę na to, że 80% mężczyzn na portalach randkowych nie nadaje się do niczego. Jest to zgodne z teoriami MGTOW / TRP, w myśl których kobiety prawdziwie pożądają tylko 20% najsilniejszych mężczyzn, tzw „samców alfa” (czyli bad boy’ów, zimnych drani, mięśniaków, modeli, artystów itp), a odrzuca pozostałe 80%. Owszem, kobieta może związać się z którymś z tych 80%, ale nie będzie takiego mężczyzny prawdziwie, aż do szaleństwa pożądać. Seks nie będzie ekstazą rozkoszy, której kobieta pragnie 20 razy dziennie, tylko ledwie zauważalną dla niej rutyną, odprawianą raz na tydzień lub rzadziej. Te 80% mężczyzn, zwanych także „samcami beta” ma służyć kobietom w wieku powyżej 27, 30, 35 lat, do zarabiania na nie i na ich dzieci. Przed 30 rokiem życia, gdy kobieta ma najlepsze lata i jest najbardziej atrakcyjna, to wybiera głównie „samców alfa” do „korzystania z życia”. A potem dochodzi do niej, że jej uroda słabnie z każdym rokiem, więc szuka jelenia wśród „samców beta”, którym da seks w pozycji na kłodę raz w tygodniu, by się „ustatkować”.

Jeszcze odnośnie tekstu z Seksualność Kobiet. Rozbuchana kobieca seksualność już jest. Kobiety mają to prawo, tylko jak z niego korzystają? Tak do 27, do 30 roku życia wybierają głównie panów w typie „samca alfa” którzy ryją im psychikę. Zwykły, wrażliwy mężczyzna, których oficjalnie chciałyby, jest jednak dla nich niewidzialny, jeśli nie ma urody i muskulatury Luisa Fonci z Despacito. A potem przychodzi wiek tych 27 czy 30 lat, rodzina i społeczeństwo wymaga „ustatkowania się”. A mięśniacy i zimne dranie których te kobiety dotychczas ubóstwiały, gardząc przy okazji większością mężczyzn, nie za bardzo nadają się do tej roli. One to wiedzą, i wybierają sobie jakąś poczciwinę. Ale mężczyźni mądrzeją. Idzie nasze przebudzenie. Zwrot ku męskości widać w każdej sferze życia. Kobietom będzie coraz trudniej znaleźć naiwnego do friendzone czy do związku (a de facto do kredytu hipotecznego) po ukończeniu tych magicznych 30 lat. Nas przy Was nie będzie. Zadowoli nas seks raz na kilka tygodni, miesięcy, np z przyjaciółką lub zupełnie bez zobowiązań. Dobra książka, ciekawy film, kolejne studia, jakaś wizyta koleżanki czy przyjaciółki, niekoniecznie od razu z seksem. Bez fochów, oczekiwań z księżyca i czepiania się o wszystko. A Wy będziecie mieli swoje 20% samców alfa.

Feministki kochają „prawdziwych mężczyzn”, czyli tak naprawdę.. patriarchalnych macho? 😉

Jest coś niewiarygodnie okrutnego, wręcz bestialskiego w kobietach, wobec mężczyzn o przeciętnej urodzie, którzy nie mają kwadratowej szczęki latynoskiego macho i nie mają muskulatury. Mężczyźni tacy tak jakby nie mieli prawa do seksualności, do potrzeb seksualnych i manifestowania ich. Od razu są wyzywani od „płytkich”, „myślących tylko o jednym”, „zwierząt” i tak dalej. Ale mało tego. Co sądzisz o takich słowach: „Ona znajdzie sobie lepszego, nie myśl że ona z takim kimś jak Ty będzie, a Ty żałuj że mnie okłamałeś i szybko pocieszyłeś się następną dupą po mnie„. Te słowa autentycznie usłyszałem od radykalnej feministki-lewaczki, nienawidzącej mężczyzn. Ale takie słowa słyszą tylko Ci słabsi mężczyźni beta.

Lewicowe feministki, pomimo że mówią dokładnie na odwrót, to tak naprawdę uwielbiają postawę brutalnego macho. Nie chodzi tylko o „naszych” rodzimych bad boy’ów z dyskotek, obleganych przez studentki, które w przerwach między wykładami nawet nie spojrzą na większość przeciętnych kolegów z roku. Ale także o wręcz psychiatrycznym, a na pewno „freudowskim” romansie feminizmu z islamem. Wg MGTOW i TRP tzw „samcy beta” mają nie być postrzegani przez większość kobiet jako ludzie. Samcy beta nie mają praw do marzeń, samorealizacji, filozofii, przemyśleń, uczuć. A już na pewno nie mają prawa do seksu! Ich jedynym przeznaczeniem jest tzw „tampon emocjonalny” w relacji typu friendzone, gdzie samiec beta musi wysłuchiwać ale nie ma seksu, a samiec alfa krzywdzi, gardzi, ale ma seks. Drugie przeznaczenie bety to oczywiście bycie zapchajdziurą gdy dziecko u boku, a alfa-żywiciel rodziny uciekł dalej skakać z kwiatka na kwiatek.

O podświadomym masochizmie i fredyzmach w uwielbieniu feministek wobec patriarchalnego islamu pisałem w poniższych artykułach:
Feministka wyszła nago na ulicę by udowodnić seksizm białych rodaków, a dopadli ją imigranci!
Czemu feministki kochają islam a nienawidzą białych mężczyzn?!

Jaki powinien być „prawdziwy mężczyzna”?

Ruch MGTOW popiera postulat, że mężczyzna nie urodził się po to, by zaspokajać życzenia i żądania społeczeństwa i kobiet, tylko swoje własne. Żądania społeczne i kobiece wobec mężczyzn są zawsze wygórowane i zawsze przynoszą mężczyźnie straty, przy wymiernie niewielkich zyskach lub ich braku. Aby to wyegzekwować, stworzono stereotyp „prawdziwego mężczyzny”. Jednak z nim są same problemy, problemy i jeszcze raz problemy. Po pierwsze, aby być „prawdziwą kobietą”, nie trzeba nic robić. Wystarczy się urodzić. Zaś aby być „prawdziwym mężczyzną”, trzeba wykonać tytaniczną pracę ponad ludzkie siły, a jak się okazuje, to i tak za mało. Stanowczo za mało, bo prawdziwy mężczyzna ma mieć:

1. Cechy agresywno-patriarchalne, związane ze światem zwierzęcym z którego się wywodzimy: dominacja, siła (psychiczna i fizyczna), pewność siebie, rozrywkowość, ekstrawertyzm, wygadanie, branie inicjatywy, męskie rysy twarzy, kwadratową szczękę, muskulaturę (mięśnie), zaradność, wysokie zarobki, lider, obycie w towarzystwie;
2. Cechy opiekuńczo-empatyczne, związane ze światem ludzkim, do którego ledwie co zaczęliśmy się zbliżać: tolerancja, wrażliwość, empatia, opiekuńczość, dyskrecja, bycie dobrym powiernikiem i rozmówcą, nie ocenianie i nie osądzanie, łagodność i tak dalej.

Jak to się ma procentowo do realiów świata? Nie jestem GUSem, który nomen omen też ma swoje sztuczki i kruczki, np by ukryć prawdziwy, a katastrofalny wymiar inflacji, bezrobocia czy niskich pensji. Ale o ile zdecydowana większość kobiet jest kobieca (ładna, bardzo ładna lub zjawiskowo ładna), o tyle większość mężczyzn NIE jest męska, ale w najlepszym wypadku jest przeciętna. Mężczyzn z charakterystyczną, „latynoską” urodą i muskulaturą, jest kilka procent wśród męskiej populacji. Biznesów czy dobrze płatnych stanowisk w korporacjach, urzędach lub „platformiano-nowoczesnych” partiach też często nawet oni nie mają. Więc mężczyzn mających męski wygląd i męskie, wysokie zarobki, jest naprawdę znikomy procent. I to budzi ogromną frustrację kobiet. O to cały ten feministyczny „ból dupy”. O to cały „gniew Lilith” i dlatego jest „kastrowanie tego co męskie” (wg Hellingera).

Czy prawdziwy mężczyzna istnieje? Nie, nie istnieje!

Jeszcze śmieszniej robi się, gdy porówna się to, ilu jest mężczyzn mających cały komplet cech numer 1 (patriarchalnych – męski wygląd, męskie zarobki, męska śmiałość) jak i cały komplet cech numer 2 (empatycznych). Jak myślicie, ilu takich jest? Praktycznie nie występują oni w naturze w ogóle. Dlaczego? Bo te cechy są wzajemnie sprzeczne, wykluczają się. Męski wygląd i męska siła to często także agresja, porywczość, impulsywność. Inaczej taki stereotypowy „buzujący testosteron”. Ta testosteronowa siła jest uwielbiana i podnieca panie aż do granic, ale na dłuższą metę (do związku, wychowywania dzieci) jest nie do zniesienia. Z kolei biznesmeni, prezesi, CEO, wysocy szczeblem urzędnicy itp, bardzo często są psychopatami bądź socjopatami, co ułatwia im sukces.

Prawdziwy mężczyzna” nie istnieje w świecie realnym, bo zawiera tyle sprzecznych i niemożliwych do pogodzenia cech, że jego istnienie wyklucza sama biologia. Najczęściej wygląda to tak, że ten, kto ma taką pierwotną, męską, patriarchalną siłę, ten budzi pożądanie i dostaje seks. Ale taki mężczyzna nie wykształca w sobie cech tolerancyjnych, opiekuńczych i empatycznych, bo nie musi. Bo ma seks prawie że za darmo, więc po co ma dodatkowo się trudzić, i po siłowni wykształcać cechy opiekuńcze? „Prawdziwy mężczyzna” istnieje za to jako „pałka słowna” na niepokornych, i jako straszak innego rodzaju. Np takiego rodzaju, by mężczyzna bez szemrania spełniał żądania i społeczeństwa, i kobiet. Ten prawdziwy mężczyzna ma być w obecnych czasach użytecznym społecznie zombie, żywym trupem bez swojego życia. Samce beta zarabiają, nierzadko na dwa ciężkie etaty, wychowują dzieci, opiekują się nimi. Inne samce beta służą za tampony emocjonalne „friendzone”. Z kolei samce alfa, choć na pierwszy rzut oka są aspołecznymi draniami, to także są pożyteczni społecznie. A mianowicie, dostarczają dobre jakościowo geny, które wychowują potem samce beta.

Cel i strategie ruchu MGTOW w obliczu „tyranii prawdziwego mężczyzny”

Więc tutaj wchodzi na scenę ruch MGTOW – mężczyzn idących własną drogą. Co oni proponują? Jawną wojnę z feminizmem? Nie bardzo, bo wiedzą, że tutaj szanse są nikłe, trzeba więc zadziałać podstępem. Czyli wprowadzić do systemu konia trojańskiego, który ominie jego potężne mechanizmy zabezpieczające i zainfekuje bezpośrednio jego rdzeń, doprowadzając go do upadku. Feminizm musi odejść, i to czym prędzej, nie oszukujmy się. MGTOW wie, szczególnie na terroryzowanym przez poprawność polityczną Zachodzie, że korporacje i miliarderzy sponsorują lewicowo-liberalne partie polityczne, które w ich imieniu czuwają, by ludzie godzili się na ekonomiczne niewolnictwo (neoliberalizm) i by byli pozbawionymi tożsamości i jaj niewolnikami. Ale nie tylko – korporacje i miliarderzy sponsorują organizacje takie jak antifa, sponsorują też cały feminizm jak i nielegalną, islamsko-afrykańską imigrację.

Więc działania MGTOW nie skupiają się na otwartym wyważaniu potężnych feministycznych drzwi, pilnowanych przez najsilniejszych samców alfa – czyli przez państwo z ich monopolem na przemoc i przez korporacje. MGTOW idzie, o ironio, dokładnie tym samym torem co feminizm. Skoro kobiety mogły wyzwolić się od oczekiwań i żądań ze strony społeczeństwa i kultury, to mężczyźni też to zaczynają robić. Mężczyzna więc nie będzie się żenił i zakładał rodziny, bo to same obowiązki, duże ryzyko (rozwód, utrata majątku, alimenty) i żadnych zysków (tycie i odmawianie seksu po ślubie). O ile dla feministek dobrze jest promować niezależne, 25-letnie singielki zaliczające w klubach samców alfa, o tyle źle się zaczyna dziać w przypadku kobiet 30-letnich, często będących samotnymi matkami po porzuceniu przez takiego alfę.

Nie ma już takiej ilości naiwnych, by je i ich dzieci utrzymywać, bo mężczyźni sobie zmądrzeli, zajęli się sobą i mają wywalone. Co za wstrętne, szowinistyczne świnie, prawda? 😉 Część mężczyzn z nurtu MGTOW odrzuca także nieformalne związki, zadowalając się incydentalnym seksem, lub relacjami typu „przyjaźń plus seks”. Wobec MGTOW feminizm jest zupełnie bezradny. Oczywiście na razie. Bo są podejmowane próby wymyślenia „pałki słownej” na MGTOW, np takiej, że seksistowskie, lub że MGTOW jest przeciwko równym szansom wobec kobiet. Cóż, 80% mężczyzn w wieku 16 – 30 lat też chciałoby mieć równe szanse na tym matrymonialnym polu. A takich szans nie ma, bo ich rówieśnice wtedy „szaleją” i „korzystają z życia”, wybierając macho, którzy ranią ich i ryją im psychikę na resztę życia. Jeśli feminizm będzie próbował coś działać przeciwko MGTOW, to w zasadzie nie ma rozwiązania, które nie byłoby jawnie totalitarne, i które nie przekroczyłoby nawet tysiąckrotnie koszmaru Orwella. Jeśli feminizm i lewica podejmą sankcje prawne wobec MGTOW, to z marszu budzimy się w państwie totalitarnym, a kwestia obozów i komór gazowych dla mężczyzn jest tylko kwestią czasu.

Prawdziwy mężczyzna i friendzone

Mężczyzna nie mający klaty i wyglądu latynoskiego macho też jest człowiekiem, ma uczucia, aspiracje, marzenia. I ma prawo nie zgadzać się na „przyjaźnie” w stylu: „jeden słucha, drugi rucha.” Ja to widzę tak.. 😉 Skoro wg feministek mężczyzna nie ma prawa nic oczekiwać od kobiety, a ona może sypiać z kim chce (z tym się zgadzam, to prawo każdego człowieka do seksu z kim chce), to kobieta nie ma prawa oczekiwać ode mnie tajników wiedzy i wtajemniczenia, nie ma prawa oczekiwać ode mnie darmowych usług informatycznych, copywritingu itp. I przede wszystkim, moja głowa to nie jest kibel do którego można wysrywać swoje problemy, nie dając nic w zamian, a wręcz oddając swoje ciało, czyli rozkosz, jakimś umięśnionym macho. Mój umysł i moja wiedza to bezcenny skarb, i nie będę go oddawał kobiecie za darmo. Każda relacja międzyludzka opiera się na wzajemnej wymianie. Każda.

Wysokie wibracje i czysta, bezwarunkowa miłość? Wyrzuć ten new-age’owy szajs do kosza, póki jeszcze nie uczynił Cię do reszty oderwanym od świata realnego nieszczęśnikiem. Tak jak pisałem wcześniej, teraz role się odwróciły i to kobiety wymagają i oczekują, aż pod niebo. A tak się nie da. Korzystasz z moich dóbr, to dajesz coś od siebie. To uniwersalne prawo świata. Wiele kobiet ma teraz problem z tym, że potrafią tylko brać. Nie chodzi o to, że nie przyjaźnię się z kobietami bez podtekstów seksualnych, bo mam takie „siostrzane” przyjaźnie i niezwykle je cenię. „Siostrzane” przyjaźnie z wyjątkowymi kobietami mogą być cenniejsze, niż nawet najlepszy seks. A przynajmniej ja tak uważam.

Jednak przepędziłem ze swojego życia już cztery „księżniczki”, które od macho brały seks, a ode mnie chciały brać wiedzę, otwartość, wysłuchanie, dyskrecję, dobre serduszko itp itd. Po prostu nie dopuszczam do siebie wampirów. Niech taka kobieta rozmawia sobie o kosmosach i innych cudach niewidach z tym, któremu daje rozkosz cielesną. Acha, nie da się, bo choć taki przystojny kochanek podnieca i ma mięśnie, to jest prostakiem z jednocyfrowym IQ? A to już nie mój problem, droga pani, ale Twój.

Z kolei o zjawisku friendzone pisałem poniżej:
-„Jak wyjść z friendzone?! Ten sekret relacji damsko-męskich nie jest powszechnie znany!”

Kobiety niedojrzałe i niedojrzali „prawdziwi mężczyźni, czyli cywilizacjo ludzka, pora w końcu wyjść z jaskiń i zejść z drzew 😉

Nasza emocjonalność jest nadal w epoce neolitu. Mentalnie wciąż siedzimy na tych drzewach i rzucamy kamieniami w sąsiednią małpiatkę, która zajęła naszą gałąź. Kłopot jest w tym, że nie rzucamy już kamieniami, ale mamy broń nuklearną i inne narzędzia mogące doprowadzić do zagłady życie na Ziemi. No i nie siedzimy już na drzewach. Nawet tych drzewek, gołąbków, ptaszków, kotków nie lubimy, za to zasraliśmy całą planetę czy to blaszanymi pudełkami zwanymi „męskimi samochodami„, jak i również plastikowymi opakowaniami. Co też może spowodować zagładę biosfery. Na odwrócenie niektórych zmian (np klimatycznych, skażeń środowiska) jest już za późno i będą z nami przez dziesiątki tysięcy lat, a niektóre nawet przez miliony lat. ja podzielam stanowisko hybrydowe w kwestii wojny płci. To wojna w której każda strona przegrywa. Zarówno nienawidzące mężczyzn feministki, jak i nienawidzący kobiet „samczy guru” są siebie warci. Demaskują się, blokują, zwalczają, a tak naprawdę operują na jednym i tym samym.

Niedojrzałość i bycie mentalnym dzieckiem w dorosłym ciele przejawia się podobnie u dwóch płci, z tym że z różnym natężeniem u kobiet, z różnym u mężczyzn. Ja staram się pokazywać Wam światełko w tunelu. Piszę od zawsze, że feminizm, choć był potrzebny, to wypełnił już swoje ewolucyjne zadanie i powinien zaniknąć, póki jeszcze nie doszło do ludobójstwa mężczyzn. Jednak kładę nacisk też na to, by nie popadać w biegun nienawiści. Jest psychologicznie i naukowo udowodnione, że z poczucia niespełnienia, pokrzywdzenia i rozpaczy biorą się najpierw depresje i nerwice, potem choroby autoimmunologiczne, a nawet nowotwory.

Kobiecie niedojrzałej, która jest dzieckiem zamkniętym w dorosłym ciele, zawsze będzie coś nie tak. A to woda za zimna, a to za ciepła. A to pociąg nie taki, bo zamiast jazdy 10 godzin i 10 minut, jedzie przez 10 godzin i 20 minut. A to papier toaletowy jest w słoniki, a nie w kwiatki, misiu, no misiu no, ty draniu jeden! I wtedy taki przeciętny facet rzeczywiście może mieć tego wszystkiego dość. I może rzeczywiście sobie myśleć, że „po co mi to wszystko”. Skoro to samo może mieć z dobrą i rozumiejącą przyjaciółką („seks przyjaciele” i tym podobne relacje), w klubie, z tindera lub z prostytutka. I to bez tych całych fochów, szamotaniny, pretensji, robienia afer o byle gówno. No, drodzy panowie i drogie panie, wchodzimy na wyższy level. Jednak wypadałoby zejść z drzew. 😉

No więc czy ten „prawdziwy mężczyzna” istnieje?

A co do prawdziwego mężczyzny: istnieje czy nie? Tu Cię bardzo, ale to bardzo zaskoczę. Prawdziwy mężczyzna istnieje, i tym prawdziwym mężczyzną jestem.. ja sam. 😀 Co może powiedzieć Wam ten prawdziwy mężczyzna, czyli ja? Odpierdolcie się ode mnie. To ja decyduję, co oznacza być prawdziwym mężczyzną a co nie, oczywiście DLA MNIE, w moim jednostkowym zakresie. Ani społeczeństwo, ani kobiety, ani nawet inni mężczyźni nie mają najmniejszego prawa mówić mi, jakim to „prawdziwym mężczyzną” powinienem być lub nie być. I jeszcze jedno: jeśli czytasz ten artykuł i jesteś mężczyzną, to Ty także jesteś prawdziwym mężczyzną. Tak samo prawdziwym jak ja, i tak samo prawdziwym, jak 100% mężczyzn na Ziemi. Nikt nie ma prawa ani mi, ani Tobie dyktować definicji „męskości jedynie słusznej”.

Nie mam muskulatury, mięśni, bo w dzisiejszych warunkach nie jest ona potrzebna. Poza tym mam wąziutką klatkę piersiową. Nie każdy może być Schwarzeneggerem. Nie jestem szpetny, daleko mi do wizerunku „typowego informatyka z memów”, ale mam bardzo delikatne, niemal chłopięce rysy twarzy. W maju 2018, mając te 32 lata, wyglądam na 18 lat. Ale jestem człowiekiem, jestem mężczyzną, ba! Jestem prawdziwym, najprawdziwszym mężczyzną. Mam marzenia, pragnienia, aspiracje, zachwyty, uczucia. Mam też wady, lęki, traumy. Mam też popęd seksualny, mam prawo do bliskości, czułości, miłości, seksu czułego, ale też czasami do ostrego rżnięcia.

Może nasze pokolenie mężczyzn (27 – 40 lat) jest już zbyt poranione przez wymagające gwiazdki z nieba niedojrzałe księżniczki, by dużo zmienić na świecie. Ale Wy, młodsi, nie macie w podświadomości programów przekazywanych przez rodziców, które od biedy pasują do lat ’60-tych XX wieku. Macie nowsze. Możecie zmienić świat. Szanować siebie i zawiązywać relacje z tymi kobietami, które będą szanować i siebie, i Was. Pamiętajcie, że tylko my, mężczyźni, mamy prawo ustalać, co dla każdego z nas osobna jest terminem „prawdziwy mężczyzna”. Jeśli robi to kto inny, czyli społeczeństwo, kobiety, inni mężczyźni – to robią to, by wywołać w Tobie poczucie winy i mieć władzę nad Wami. A kto ma nad Wami władzę, bo czujecie się winni wszystkiemu, od grzechów ojców, po kolonializm, patriarchat, krucjaty, chrystianizację – ten łatwo może dyktować Wam, byście służyli kobietom, społeczeństwu, rządom. Byle tylko nie sobie.

Autor: Jarek Kefir ©

WAŻNA INFORMACJA: Moja strona ma charakter „reliktowy” ze względu na drastyczne spadki zasięgów i czytelnictwa z facebooka i z google. Nie wiem ile taki stan jeszcze potrwa. Chcę zachować luźny charakter mojej strony, w formie knajpki dyskusyjnej (forum dyskusyjnego) dla stałych Czytelników i Komentatorów. Lubie Was i lubię z Wami dyskutować. 🙂 ❤

Moim celem jest podnoszenie świadomości, także Twojej. Lubię inspirować Czytelników do samodzielnego i twórczego myślenia jak i do wyluzowania. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja wychodzi od zwykłych ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane przez elity.

Dalsza działalność mojej strony i to, ile będzie na niej publikacji, zależy od dobrej woli i wsparcia finansowego Czytelników. Dziękuję za wsparcie, jakie otrzymałem. Dzięki niemu ten artykuł mógł się ukazać. Alternatywne media zostały odcięte od większości Czytelników. Zaś „media głównego ścieku” rozsiewające propagandę i kłamstwa elit, wciąż mają odbiorców i źródła finansowania. Los niezależnych mediów zależy więc także od Ciebie.

JEŚLI ZALEŻY CI NA DALSZYM ISTNIENIU MOJEJ STRONY, WESPRZYJ JĄ:
–>
 „Wsparcie moich publikacji i demaskacji [KLIKNIJ TUTAJ]”

O POWODACH TEJ DECYZJI PISAŁEM W TYM ARTYKULE:
–>
 „Byt niezależnych mediów w internecie dobiega końca [KLIKNIJ TUTAJ]”

JAK KORPORACJE I ELITY PRZEJMUJĄ ŚWIAT, PAŃSTWA, LUDZI I CIEBIE?!

Korporacje, finansjera i liberalne elity przejmują świat, czyniąc z ludzi niewolników!

Transformacja ustrojowa zastosowana w krajach Europy Środkowo-Wschodniej, szczególnie w Polsce, była największą grabieżą XX i XXI wieku. Bo grabież naszych krajów przez zachodnie korporacje i zachodnią finansjerę trwa dalej. Warto więc wrócić do klasyki. Mam dla Ciebie dwa wspaniałe i szokujące filmy dokumentalne: „Spowiedź agenta” wyemitowany przez TVP w 2009 roku i „Mafijny system finansjery”.

Opowiadają one o tym, jak korporacje przejmują kontrolę nad całymi państwami. Zarówno trzeciego świata, jak i drugiego świata. Weźmy na przykład flagę Unii Europejskiej. Jest na niej 12 gwiazdek, bo tyle państw jest realnie suwerennych (niepodległych). Reszta państw to kolonie, półkolonie lub kondominia.

Może przykład z flagą jest trochę naciągany i infantylny, ale odpowiada przecież prawdzie. Tak samo jest z pozostałymi krajami planety, pomijając oczywiście mocarstwa takie jak Indie, Chiny, Rosję i Japonię. Nawet quasi-mocarstwa takie jak Wietnam, Turcja, Indonezja, Iran, Arabia Saudyjska, są tak naprawdę wasalami Rosji, Chin lub USA.

Aby zrozumieć transformacje w Polsce po roku 1989, należy dowiedzieć się więcej o sposobie działania instytucji międzynarodowych. W latach ’90 przedstawiciele karteli finansowych pomagali wprowadzać do Polski kapitalizm. De facto doprowadziły do upadku gospodarczego tych państw i sprowadzenia ich do roli magazynowni i dziadowskich montowni, a ich mieszkańców do niewolniczej siły roboczej.

Wmówiono Polakom mentalność niewolniczą. Że jest kryzys, że takie są prawa ekonomii, że tak działa niewidzialna ręka wolnego rynku. Powoli jednak przestajemy w kłamstwa neoliberałów wierzyć. Te same kartele, które doprowadziły do uzależnienia Polski od kredytów, zniszczyły wcześniej kraje Afryki i Ameryki Południowej. Przedstawiam metodę działania karteli finansowych.

Film dokumentalny: „Spowiedź agenta”

Film dokumentalny: „Mafijny system finansjery”

Dlaczego więc zarabiamy cztery razy mniej niż na Zachodzie, często przy identycznych lub wyższych cenach?

Czy takie są prawa ekonomii? Czy tak działa wolny rynek? Czy to prawda, że tak po prostu ma być i nic nie da się z tym zrobić? Nie, nie i jeszcze raz nie! Z punktu widzenia ekonomii opisywałem to w poniższym artykułach:
Czemu zarabiamy 4x mniej niż na Zachodzie przy takich samych cenach?! Odpowiedź jest zaskakująca!
Dlaczego trwa wyzysk i bieda? Spojrzenie ezoteryczno-duchowe na prastary temat
Liberalne elity realizowały program ekonomicznego ludobójstwa w Polsce!

Zapraszam Cię do przeczytania innych moich artykułów w temacie zniewolenia przez system i elity:
Czy naprawdę jesteś wolny? Elity dały Ci jedynie iluzję wolności
Mamy w sobie potężną siłę której możemy użyć przeciwko systemowi i elitom!
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Przebudzenie ludzkości weszło w krytyczną fazę
Gdzie podziała się Twoja wolność? Całą Ziemia jest w ich rękach
Dlaczego w Polsce jest wieczna bieda i wieczne „nie da się”? Spojrzenie mistyczne na ten problem

Autor: Jarek Kefir

WAŻNA INFORMACJA: Moja strona ma charakter „reliktowy” ze względu na drastyczne spadki zasięgów i czytelnictwa z facebooka i z google. Nie wiem ile taki stan jeszcze potrwa. Chcę zachować luźny charakter mojej strony, w formie knajpki dyskusyjnej (forum dyskusyjnego) dla stałych Czytelników i Komentatorów. Lubie Was i lubię z Wami dyskutować. 🙂 ❤

Moim celem jest podnoszenie świadomości, także Twojej. Lubię inspirować Czytelników do samodzielnego i twórczego myślenia jak i do wyluzowania. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja wychodzi od zwykłych ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane przez elity.

Dalsza działalność mojej strony i to, ile będzie na niej publikacji, zależy od dobrej woli i wsparcia finansowego Czytelników. Dziękuję za wsparcie, jakie otrzymałem. Dzięki niemu ten artykuł mógł się ukazać. Alternatywne media zostały odcięte od większości Czytelników. Zaś „media głównego ścieku” rozsiewające propagandę i kłamstwa elit, wciąż mają odbiorców i źródła finansowania. Los niezależnych mediów zależy więc także od Ciebie.

JEŚLI ZALEŻY CI NA DALSZYM ISTNIENIU MOJEJ STRONY, WESPRZYJ JĄ:
–>
 „Wsparcie moich publikacji i demaskacji [KLIKNIJ TUTAJ]”

O POWODACH TEJ DECYZJI PISAŁEM W TYM ARTYKULE:
–>
 „Byt niezależnych mediów w internecie dobiega końca [KLIKNIJ TUTAJ]”

    

ALFIE EVANS ZAMORDOWANY?! SZOKUJĄCY „PRZEMYSŁ ŚMIERCI” W BRYTYJSKICH SZPITALACH!

Czy Alfie Evans został zamordowany / zabity?! Poznaj szokujące wypaczenia w brytyjskiej służbie zdrowia, jak i inne wstrząsające medyczne zagadnienia!

Współczesna medycyna ma wiele ciemnych stron. Z jednej strony korumpowanie naukowców, ekspertów i lekarzy przez koncerny farmaceutyczne. Z drugiej strony, szarlataneria w medycynie naturalnej, czyli stosowanie metod, które na pewno nie działają. Gdzieś tam są lekarze i naturapeuci, którzy rzetelnie i sumiennie wykonują swój zawód, i ratują ludziom życia. Często za grosze. Jedną z ciemnych kart w historii medycyny jest eutanazja dokonywana poprzez wyrok sądu, a więc kryptanazja. Jak inaczej nazwać przymusowe uśmiercenie człowieka, gdy ten nie jest ciężko chory i tego nie chce?

Jest to ciężki dylemat bioetyczny w miejscu, gdzie z jednej strony można ulżyć w bezsensownym cierpieniu, a z drugiej strony, gdzie może dojść do niewyobrażalnych i potwornych nadużyć. Takich jakie miały miejsce w Wielkiej Brytanii w przypadku Alfiego Evansa, który został zamordowany. Wiele wskazuje na to, że w tym kraju ma miejsce wręcz „przemysł śmierci”, polegający na systemowym i przymusowym pozbawianiu życia pewnych osób.

Na przykład po to, by pobrać od nich organy. Lub dlatego, bo testowano na nim potajemnie jakieś nowe, eksperymentalne leki i firma farmaceutyczna wymaga sekcji zwłok i wyników. Najgorszy w tym wszystkim jest przymus eutanazji. Sąd orzeka, że należy chorego odłączyć od aparatury. Gdy ten podejmuje oddychanie, zaprzestaje się podawania mu żywności, kroplówek, wody i niezbędnych lekarstw. Tak uśmierca się nie tylko staruszków z nowotworami czy osoby ze śmiercią pnia mózgu. Ale brytyjska służba zdrowia zna wiele przypadków przymusowego uśmiercania w miarę zdrowych ludzi w sile wieku, którym np zdarzył się wypadek i kilka złamań.

Czy słuszne jest demonizowanie całej medycyny akademickiej, i popadanie w jakiś skrajny eko-fanatyzm? Żadna skrajność nie jest dobra. Pisałem o tym w poniższym artykule:
-„Koncerny farmaceutyczne osiągają zysk kosztem zdrowia i życia! Przedstawiam dowody!

Alfie Evans, eutanazja i dylematy etyczne

Wróćmy do naszego bioetycznego dylematu związanego z eutanazją. Z jednej strony mamy szokujące i przerażające nadużycia związane z eutanazją. Mają one miejsce w przesiąkniętych lewicowo-liberalną zgnilizną państwach. Przykład Holandii stał się znany prawie każdemu. Tam zgodę na eutanazję wydaje się nawet w przypadku depresji, i także dla nastolatków i dzieci. Ale to, co się dzieje w Wielkiej Brytanii budzi prawdziwą grozę. Mowa jest nawet o „przemyśle śmierci”, czyli celowemu uśmiercaniu pacjentów, by pobrać ich organy lub do eksperymentów medycznych. Szczególną grozę budzi fakt, że jest to przymus sądowy i nie można mu się sprzeciwić. Czy to już państwo Orwella?

Z drugiej strony, mamy całkowity zakaz eutanazji w krajach takich jak Polska. Chorzy np na raka trzustki, który jest niezwykle bolesny, wrzeszczą, sikają i srają w majtki, jak i mdleją z bólu. Tego typu chorych trzeba zamykać w izolatkach onkologicznych, by tam umarli w niewyobrażalnych męczarniach. Nie zobaczysz ich na zwykłym oddziale onkologicznym, gdzie w normalnych pokojach leżą pacjenci. Czy widziałeś bliską osobę, która umiera w taki sposób? Czy sam doświadczyłeś bólu który jest nie do zniesienia, choć przez chwilę? Ja doświadczyłem dzień po operacji. Ból nie był bardzo silny, ale niewyobrażalne było moje przerażenie, gdy przez godzinę musiałem się dopraszać dodatkowej dawki środka przeciwbólowego. Pielęgniarka mówiła, że w grafiku ma wpisane tak i tak, i że środek dostanę dopiero o 18:00. Żądałem od niej wezwania pielęgniarza, który był u mnie wcześniej i powiadomienia lekarza oddziałowego.

I teraz: czy te dwie skrajności są dobre? W każdej dziedzinie życia mamy wypaczenia. Każda nowinka, każda rewolucja, każda zmiana powoduje wypaczenia. Musimy z tymi różnymi wypaczeniami walczyć. W Polsce dużo humanitarniej traktuje się nasze pieski i kotki, usypiając je by nie cierpiały, niż pacjentów mdlejących z bólu i walących z tego powodu głową w ścianę. Z kolei na Zachodzie potworne lewackie wypaczenia i uśmiercanie wyrokiem sądu, z przymusem, jak w przypadku Alfiego Evansa. Ale to nie wszystko. Przyszłość przyniesie nam dylematy (bio)etyczne, o jakich się nam nawet nie śniło. Zawsze pamiętajmy o tym, że politycy, korporacje, medycyna itp, robią to, na co pozwala społeczeństwo. Jeśli ludzie są głupi, pełni ignorancji i „tumiwisizmu”, to zawsze będą wykorzystywani, wyzyskiwani i w różny inny sposób jebani w dupę. Nasza mądrość, wiedza i mentalność jest kluczem do zmiany świata na lepsze.

Sprawa śmierci czy też zamordowania Alfiego Evansa zelektryzowała światową opinię publiczną. Poniżej wymienię kilka kontrowersji z nią związanych:

-sędzia który skazał Alfiego Evansa na karę śmierci, jest znany z lewicowo-liberalnych poglądów i z promowania organizacji LGBT;
-szpital, w którym zamordowano Alfiego Evansa cieszy się wyjątkowo złą sławą. To tam często miały miejsce tajemnicze zgony, nielegalne testowanie farmaceutyków jak i afera z pobieraniem organów do przeszczepów.
-mówiono także o powikłaniach poszczepiennych mających wystąpić u Alfiego Evansa.
-w brytyjskiej służbie zdrowia dzieje się źle. Mówią o tym przebywający w tym kraju Polacy. Lekarze rodzinni wszystko leczą paracetamolem. Nie chcą kierować do specjalistów, zabraniają zmiany przychodni na inną. Na oddziałach ginekologicznych panują rzeźnickie warunki, ponoć jest gorzej niż w Polsce, gdzie odmawia się znieczulenia czy cesarki gdy są wskazania.

Dostaliście szansę, by się zbuntować lub chociaż wyciągnąć wnioski. To był test na Wasz humanitaryzm. Jeśli nie powiecie stanowczego „nie” systemowi, to wkrótce dowolny sędzia, urzędnik czy lekarz będzie mógł zdecydować o śmierci kogokolwiek. Jeśli nie postawicie się propagandzie neoliberałów, to obudzicie się w społeczeństwie, w którym za 12-godzin pracy 7 dni w tygodniu będziecie dostawać 400 (słownie: czterysta) złotych wypłaty miesięcznie.

Ważne jest też obserwowanie, co dalej z ciałem Alfiego Evansa. Czy narządy zostaną oddane do transplantacji? Czy wyniki sekcji zwłok zostaną upublicznione? Czy Alfie będzie mógł być pochowany w tradycyjnym grobie, czy raczej jego ciało nie zostanie oddane rodzicom, tylko spalone, skremowane?

Tu cztery komentarze Czytelników w związku z tajemniczą śmiercią Alfiego Evansa i brytyjską służbą zdrowia:

Cytat: „UK jest krajem o największej liczbie powikłań po paracetamolu. Teraz zaczęli sprzedawać w mniejszych opakowaniach i w jednym sklepie nie sprzedadzą więcej niż jedno opakowanie na raz. Nie ma brytyjskich lekarzy, głównie Hindusi, a brytyjskie społeczeństwo tyje i jest coraz głupsze i coraz bardziej leniwe. Przypadek czy celowe działanie?”

Cytat: „Mieszkam w UK 12 lat. Od jakiegoś czasu bywam w szpitalu i przyznaję, że źle się dzieje. Byłam przerażona, gdy podejrzewali zapalenie wyrostka i musiałabym się poddać zabiegowi. Niekompetencja i zaniedbanie panuje we wszystkich instytucjach tego kraju. W radio słyszałam, że 50% śmierci w angielskich szpitalach mogły być uniknięte i były wynikiem zwykłego zaniedbania. Czy jest to proces depopulacji, tego się możemy tylko domyślać, ale fakt, że to społeczeństwo stacza się w zastraszającym tempie.”

Cytat: „Mieszkałam w UK, dopadło mnie jakieś dziwne schorzenie, którego moja przydzielona lekarka w żaden sposób nie potrafiła zdiagnozować. Po wielu tygodniach dawania leków na oślep spytałam, czy mogę poradzić się innego lekarza. Odmówiła. Nie chciała również skierować do jakiegokolwiek specjalisty. W rejestracji też nie chcieli zapisać do innego lekarza. Próbowałam więc zmienić przychodnię. Okazało się, że na to potrzebna jest pisemna zgoda mojej przydzielonej lekarki. Taką mają sztywną biurokrację w tym NHS. Prawdopodobnie przeniesienie do innego szpitala też nie było możliwe. Prawdopodobnie szpital zainkasował i już.”

Cytat: „Też mieszkam w UK. Wydaje mi się, że głównym problemem tutaj w szpitalach i w całej służbie zdrowia jest brak odpowiedniej liczby lekarzy. Jest po prostu za dużo pacjentów, a za mało lekarzy, pielęgniarek, odpowiednich specjalistów. Wskutek tego pacjentów traktuje się jak numerki, trzeba je szybko przerobić, z pośpiechem, bez wchodzenia w szczegóły, bez tłumaczenia itd itp. Zarobki nie są dobre w państwowej służbie zdrowia. Przyciągają one głównie przyjezdnych, często z nie najlepszym angielskim. Lekarze angielscy wolą pracować prywatnie. Chodzę do lekarzy tylko w ostateczności. Jest to bardzo irytujące gdy czujesz jak bardzo nie mają dla Ciebie czasu jako pacjenta. Oczywiście trudno wtedy im zaufać, że zechce im się nawet zainteresować problemem pacjenta i coś z nimi zrobić, skoro nie mają przecież czasu.. Porażka.”

Poniżej zamieszczam doniesienia medialne i linki do materiałów odnośnie sprawy zamordowania Alfiego Evansa i skandali w brytyjskiej służbie zdrowia:

Na wikipedii w języku angielskim przeczytasz o skandalu związanym z nielegalnym pobieraniem organów od dzieci w szpitalu, gdzie medycyna na zlecenie lewicowych sędziów dokonała morderstwa Alfiego:

Cytat: „The Alder Hey organs scandal involved the unauthorised removal, retention, and disposal of human tissue, including children’s organs, during the period 1988 to 1995. During this period organs were retained in more than 2,000 pots containing body parts from around 850 infants. These were later uncovered at Alder Hey Children’s Hospital, Liverpool, during a public inquiry into the organ retention scandal. The scandal led to the Human Tissue Act 2004, which overhauled legislation regarding the handling of human tissues in the UK and created the Human Tissue Authority.”
CZYTAJ DALEJ: „Alder Hey organs scandal

Niepokojąca jest sprawa 5-letniego chłopca, którego lekarze w Wielkiej Brytanii skazali na śmierć. Mówili rodzicom, że on umrze. Zabraniali przenosin do innego szpitala. Rodzice musieli porwać swoje dziecko, uciec policjantom by potem wyleczyć je skutecznie w… Czechach. Wyłania się tutaj pewien tajemniczy i mroczny proceder uśmiercania pacjentów w brytyjskich szpitalach. Co roku, wg oficjalnych danych, 130.000 ludzi jest w ten sposób uśmiercanych w Wielkiej Brytanii. Przeczytać możecie o tym w linku poniżej:
-„5-latek umarłby w brytyjskim szpitalu. Rodzice „porwali go” z UK, uciekli policji – i wyleczyli z raka w Czechach

Na portalu Śledczy24.PL możesz przeczytać, że Alfie Evans dwa miesiące po urodzeniu dostał osiem szczepionek: Infanrix IPV Hib, Prevenar, Bexsero, Rotavirus. Z kolei cztery miesiące po urodzeniu otrzymał siedem szczepionek, w tym Infanrix IPV Hib, Rotarix i eksperymentalną szczepionkę przeciwko meningokokom. Jednak to nie wszystko, bo tych potężnych serii szczepionek było jeszcze więcej, pomimo poważnych wątpliwości co do stanu zdrowia Alfiego Evansa. Więcej informacji przeczytasz w poniższym artykule ze strony Śledczy24.pl:
-„Wiadomo już, kiedy i jakie szczepionki mogły mieć toksyczny wpływ na mózg Alfiego Evansa!

Poniżej jedna z informacji o śmierci / zamordowaniu Alfiego Evansa:

Cytat: „Tu chodzi o coś poważniejszego niestety. Napiszę to tutaj bo od 2 dni wszystkie strony są kontrolowane w Anglii dotyczące Alfiego. Śledzę już od jakiegoś czasu proceder uśmiercania dzieci w Anglii. Jest coś, co je łączy.

1. zawsze są one podłączone do respiratora i teraz już wiem że jest to stosowane przez szpital, nawet jeśli dziecko wcale tego nie potrzebuje! Co później ułatwia im uzyskanie wyroku od sądu na odłączenie – czyli na śmierć. Ale dziecko wcale nie umiera przez wyłączenie respiratora, ale przez wcześniejsze podanie śmiertelnej dawki 2 leków Midazolam (zakazany w Ameryce w egzekucjach na skazańcach uboczny skutek problemy z oddychaniem) i Fentanyl (bardzo silny narkotyk).

[Przyp. Jarek Kefir: Oba leki, szczególnie podane razem, powodują ciężką niewydolność oddechową – działają depresyjne na ośrodek oddechowy w mózgu. Fentanyl – najsilniejszy syntetyczny opioid, już w zalecanych przez lekarzy dawkach może powodować depresję oddychania, jest to środek niebezpieczny nawet w standardowych dawkach. Midazolam – pochodna benzodiazepiny – również ma takie właściwości. Te dwie substancje podane razem wielokrotnie potęgują swój wpływ na ośrodek oddechowy. Midazolam jest w Polsce stosowany przy narkozie, jako tzw. „głupi jaś”, powodując bardzo silne uspokojenie, i ogłupienie (odurzenie) chorego. Jednak nawet w Polsce anestezjolodzy powoli odchodzą od tej procedury. Ja byłem  niedawno operowany bez głupiego jasia, dzięki czemu już 1,5 godziny po operacji w miarę logicznie kontaktowałem]

2. proces podawania do sądu o odłączenie od respiratora = uśmiercenie zawsze zaczyna się kiedy rodzice chcą przenieść dziecko do innego szpitala, kraju.

Dlaczego? I tu jest parę możliwości:

1. koncerny farmaceutyczne zamawiają przeprowadzane badań na dziecku. W okresie szczepień lub też w pierwszym dniu zamiast standardowej dawki witaminy K, jest im podawana inna substancja. Kiedy zaczynają się pierwsze symptomy rodzice trafiają do szpitala gdzie zawsze ich stan się nagle bardzo pogarsza gdyż eksperyment właśnie rusza całą parą. Dziecko jest wprowadzane farmakologicznie w stan półwegetatywny, intubowane i przetrzymywane w tym stanie aż badania zostaną ukończone (około 8 miesięcy). Badania muszą być zakończone uśmierceniem dziecka. Czasami dziecko umiera samo w procesie degeneracyjnym. Dziecko musi umrzeć w tym szpitalu, dla tego nigdy nie przeprowadza się zabiegu tracheotomii , co uniemożliwia na zabranie dziecka. Po śmierci jest dokonywana sekcja i badania są ukończone. Za takie badania firmy farmaceutyczne płacą miliony.

2. organy dziecka są pobierane i wykorzystywane do różnych celów.”

Poprzednia informacja o potencjalnym morderstwie Alfiego Evansa:

Cytat: „Znalazłam w necie: Informacje potwierdzone przez osobę mającą kontakt z rodziną Alfiego:

1. Maluch nie dostaje pożywienia od czasu odłączenia – poniedziałek 22.17 polskiego czasu (wczoraj rodzice ubłagali o odrobinę wody i glukozy)!
2. Oboje rodzice nie mają prawa nawet dotknąć dziecka!
3. Drzwi do sali, w której przebywa dziecko są stale otwarte i zachowania rodziców kontrolowane.
4. Lekarze zaglądają jedynie, żeby sprawdzić czy maluch już zmarł, nikt go nie bada.

5. Rodzice są na skraju wyczerpania psychicznego, ale cały czas wierzą, że inny zespół lekarski (z Włoch) mógłby pomóc dziecku, nieprawdą jest, że się poddali!
6. Rodzice są ogromnie wdzięczni zwłaszcza Polakom za wyrazy wsparcia – widzą polskie flagi z okien (nie mogą zniknąć!) – dla nich ludzie przed budynkiem są jednym z niewielu dowodów na to, że nie są sami.
7. Dziecko jest warte dla szpitala miliony – niech każdy domyśli się dlaczego – przypomnienie o informacjach o ranach nieznanego pochodzenia na jego ciele, wkłóciach i siniakach. Tak, to z tego powodu!
8. Szpital jest wściekły na Polaków, że robią taką akcję nagłaśniającą – nie spodziewali się tego poziomu zainteresowania. To powinno być jeszcz intensywniejsze!

9. Już raz była podejmowana próba wstrzyknięcia chłopczykowi tego  ostatniego zastrzyku – dzięki interwencji matki do tego nie doszło.
10. Rodzice cały czas są przy maluchu i nie pozwolą zrobić mu nic złego!
11. Szpital nigdy chłopczyka nie wypuści do domu! Taka opcja nie istnieje! – matka w chwili załamania o to błagała i usłyszała od śmiejących się jej w twarz lekarzy, że przecież on nie jest jej, on jest własnością Wielkiej Brytanii!
12. Szpital doprowadzi do śmierci dziecka przez odwodnienie i zagłodzenie! – denerwują się, że to tak długo trwa.

13. Temu dziecku nikt i nic nie pomoże: żadne petycje, prośby o interwencje (zwłaszcza polityków brytyjskich), marsze, protesty, malowanie kredą po asfalcie…. to jest proceder uprawiany od lat za cichym przyzwoleniem i na ogromną skalę.
14. Dziecko jest żywym (jeszcze) dowodem na bestialstwo, które jest na mim dokonywane od ponad roku i jest tak cenne, że szpital jest od wewnątrz obstawiony policjantami, którzy sukcesywnie się zmieniają i agentami ze słuchaweczkami w uszach, którzy monitorują przychodzących i mają łączność z zespołem obserwującym system kamer.
15. Na wejściu do budynku są osoby specjalnie zatrudnione przez szpital, które odbierają prezenty dla Alfiego (maskotki, laurki…) i rozmawiają z darczyńcami o tym, jak ogromną troską i pielęgnacją otaczają Alfiego!
16. Rodzice są zastraszani i szantażowani!

Zapraszam Cię na ciekawe artykuły poświęcone medycynie, w tym tej naturalnej, zdrowiu, szkodliwości leków i szczepień:

Zanim kupisz suplement lub witaminę.. Lista tajemnic i oszustw koncernów farmaceutycznych
Czy kawa szkodzi? Jesteśmy okłamywani a szokujące skutki uboczne są ukrywane!
Niepokojące odkrycie: popularne leki i suplementy na zgagę rujnują zdrowie?!
Zanim sięgniesz po silne leki.. Niesamowity i wciąż szokujący wpływ litu na zdrowie
Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Konsekwencje mogą być bardzo poważne
Dlaczego leki na depresję nie działają? Będziesz w szoku gdy to przeczytasz, ale lekarze naprawdę tego nie wiedzą!
Naltrexon: cudowny lek na choroby wobec których medycyna jest bezsilna
Nadmiar wapnia jest niebezpieczny! Koncerny trują nas od lat!

Podsumował: Jarek Kefir

WAŻNA INFORMACJA: Moja strona ma charakter „reliktowy” ze względu na drastyczne spadki zasięgów i czytelnictwa z facebooka i z google. Nie wiem ile taki stan jeszcze potrwa, aż do jej całkowitego zamknięcia. Publikacja długich artykułów autorskich została wstrzymana. Będę czasami publikował ciekawostki, szokujące materiały, dowcipy, memy, muzykę w formie luźnych artykułów zbiorczych. Chcę zachować luźny charakter mojej strony, w formie knajpki dyskusyjnej (forum dyskusyjnego) dla stałych Czytelników i Komentatorów. Lubie Was i lubię z Wami dyskutować. 🙂 ❤

Dalsza działalność mojej strony, jak i to, ile będzie na niej publikacji, zależy od dobrej woli i wsparcia Czytelników. Dziękuję za wsparcie, jakie otrzymałem, dzięki niemu ten artykuł mógł się ukazać. Alternatywne media zostały odcięte od większości Czytelników. Zaś „media głównego ścieku” rozsiewające propagandę i kłamstwa korzystne dla elit, wciąż mają odbiorców i źródła finansowania. Los niezależnych mediów zależy więc także od Ciebie.

O POWODACH TEJ DECYZJI PISAŁEM W TYM ARTYKULE:
–>
 „Byt niezależnych mediów w internecie dobiega końca”

JEŚLI ZALEŻY CI NA DALSZYM ISTNIENIU MOJEJ STRONY, WESPRZYJ JĄ:
–>
 „Wsparcie moich publikacji i demaskacji”

    

ZBLIŻA SIĘ WIELKA GLOBALNA REWOLUCJA, SYSTEM UPADNIE!

Zapraszam Cię do zapoznania się z ciekawymi materiałami i aktualnościami. Dziś na tapecie charyzmatyczny psycholog Jordan Peterson i jego globalna rewolucja, i dalszy ciąg sprawy Alfiego Evansa!

WAŻNA INFORMACJA: Moja strona ma charakter „reliktowy” ze względu na drastyczne spadki zasięgów z facebooka i z google. Nie wiem ile taki stan jeszcze potrwa, aż do jej całkowitego zamknięcia. Publikacja długich artykułów autorskich została wstrzymana. Będę czasami publikował ciekawostki, szokujące materiały, dowcipy, memy, muzykę w formie luźnych artykułów zbiorczych. Chcę zachować luźny charakter mojej strony, w formie knajpki dyskusyjnej (forum dyskusyjnego) dla stałych Czytelników i Komentatorów. Lubie Was i lubię z Wami dyskutować. 🙂 ❤

O POWODACH TEJ DECYZJI PISAŁEM W TYM ARTYKULE:
–>
 „Byt niezależnych mediów w internecie dobiega końca”

JEŚLI ZALEŻY CI NA ISTNIENIU MOJEJ STRONY, WESPRZYJ JĄ:
–>
 „Wsparcie moich publikacji i demaskacji”

Jordan Peterson i anty-lewicowa kontrrewolucja

Osoba charyzmatycznego, kanadyjskiego profesora psychologii klinicznej, Jordana Petersona, budzi ogromne kontrowersje. Wyrasta on na lidera walki z coraz bardziej totalitarną poprawnością polityczną. Celnie punktuje wiele lewicowo-liberalnych kłamstw. Jego wykłady i filmy były oglądane przez 100 milionów ludzi na całej Ziemi. Obok osób takich jak Peter Joseph z Zeitgeist Movement, jest to człowiek, który ma wpływ na świadomość całej planety.

Obecny model polityczny, oparty na lewicowym liberalizmie obyczajowym i na drapieżnym kapitalizmie neoliberalnym chwieje się w posadach i powoli upada. Ludzie się buntują. Z jednej strony nie chcą już wierzyć w neoliberalne bajki i pracować za niskie stawki. Z drugiej strony, teraz wahadło historii wychyla się w prawo. Ludzie zaczynają na nowo szukać swojej tożsamości, związanej z płcią, narodowością, cywilizacją, rasą. Powstają nowe doktryny, takie jak identytaryzm, neorealizm czy symetryzm.

feministki i islam

Warto wspomnieć, że miliarderzy, korporacje i finansiści sponsorują partie lewicowe i liberalne, bo zależy im na społeczeństwie bezmózgich zombie. Na społeczeństwie konsumentów-niewolników. Bez tożsamości, bez mózgu, bez jaj. O Jordanie Petersonie wspomina portal Forsal.pl w poniższym artykule:
-„Zbliża się globalny bunt, a przewodzi mu przez internet 56-letni profesor

Film z prelekcją profesora Petersona tłumaczący, dlaczego feministki nienawidzą cywilizowanych i wrażliwych białych mężczyzn, a kochają patriarchalny i brutalny islam, możesz znaleźć w poniższym artykule:
-„Czemu feministki kochają islam a nienawidzą białych mężczyzn?!

Śmierć lewicowego liberalizmu i odejście od drapieżnego kapitalizmu neoliberalnego jest dziejową, historyczną, geopolityczną, a nawet mistyczną koniecznością. Coś się kończy, i coś innego się zaczyna. Le Roi est mort, Vive le Roi – umarł król, niech żyje król. Te procesy opisywałem w poniższych artykułach:
-„Trwają ogromne zmiany na Ziemi, nadchodzi zmierzch liberalnej demokracji
-„Upadkowi liberalnej demokracji towarzyszy ogromny szok przyszłości”

Zapraszam Cię na filmy video z udziałem Jordana Petersona:

.

Filmy pochodzą z następujących kanałów YouTube: Przeciętny Człowiek [LINK], Wojna Idei [LINK], Hussar Film Studio [LINK]. Zachęcam Cię do odwiedzania tych kanałów, do ich subskrybowania i do wspierania finansowego twórców w tych trudnych czasach.

Afera Alfiego Evansa dalej elektryzuje ludzi i media

Nie milkną echa sprawy Alfiego Evansa. Wiele mówi się o tym, że dziecko dostało tzw niepożądanego odczynu poszczepiennego, czyli skutku ubocznego szczepionek. Lekarze chcieli to ukryć, zaczęli mu podawać bardzo silne leki psychotropowe w bardzo wysokich dawkach. Rodzice i inne osoby byli zdziwieni tymi dawkami, jak i doborem tych leków. Sprawa bardzo śmierdzi, może być ona wielką medyczną aferą. Szpital w którym zamordowano Alfiego ma ponurą sławę. O tym wszystkim pisałem w poniższym artykule:
-„Mafia medyczna przeznaczyła Alfiego na handel organami?!

System służby zdrowia w Wielkiej Brytanii jest chory. Lekarze są tam znani z leczenia wszystkiego paracetamolem. Jest to jeszcze gorszy system, niż ten w… Polsce. Może to wydawać się dziwne, ale wielu ludzi potwierdza tę tezę. O tym, że ten system ma opresyjny charakter, pisała jedna z Czytelniczek mojej strony:

Cytat: „Mieszkałam w UK, dopadło mnie jakieś dziwne schorzenie, którego moja przydzielona lekarka w żaden sposób nie potrafiła zdiagnozować. Po wielu tygodniach dawania leków na oślep spytałam, czy mogę poradzić się innego lekarza. Odmówiła. Nie chciała również skierować do jakiegokolwiek specjalisty. W rejestracji też nie chcieli zapisać do innego lekarza. Próbowałam więc zmienić przychodnię. Okazało się, że na to potrzebna jest pisemna zgoda mojej przydzielonej lekarki. Taką mają sztywną biurokrację w tym NHS. Prawdopodobnie przeniesienie do innego szpitala też nie było możliwe. Prawdopodobnie szpital zainkasował i już.”

Niepokojąca jest sprawa 5-letniego chłopca, którego lekarze w Wielkiej Brytanii skazali na śmierć. Mówili rodzicom, że on umrze. Zabraniali przenosin do innego szpitala. Rodzice musieli porwać swoje dziecko, uciec policjantom by potem wyleczyć je skutecznie w… Czechach. Wyłania się tutaj pewien tajemniczy i mroczny proceder uśmiercania pacjentów w brytyjskich szpitalach. Co roku, wg oficjalnych danych, 130.000 ludzi jest w ten sposób uśmiercanych w Wielkiej Brytanii. Przeczytać możecie o tym w linku poniżej:
-„5-latek umarłby w brytyjskim szpitalu. Rodzice „porwali go” z UK, uciekli policji – i wyleczyli z raka w Czechach

Alfie Evans

Dowcipy na czasie:

-Czy wiesz jaka jest najbardziej lewicowa i poprawna politycznie zabawka? Dostosowana od razu do poziomu IQ i EQ u SJW (socjal justice warriors)?
-Jaka?
-Kostka rubika, ale każda ściana i każdy kwadracik ma ten sam kolor – czerwony. Każdy otrzymuje taki sam wynik i nie trzeba wielkiej inteligencji by w nią grać.

-2008: Podaj maila i hasło by się założyć konto (facebook);
-2018: Musisz zaakceptować regulamin, zgody komercyjne, musisz koniecznie podać numer telefonu, skan dowodu, paszportu lub wyciąg z banku, by założyć maila! (email)
-2028: Ręce do góry! Wgraj mi natychmiast zawartość swojego mózgu i swój dotychczasowy życiorys na moją pamięć telepatyczną! Inaczej wzywam Policję Myśli, a przy dalszym oporze strzelam! (suszarka do włosów).

Jarek Kefir

Od 23 kwietnia 2018 roku ilość publikacji na mojej stronie jest ograniczona. Dalsza działalność mojej strony, jak i to, ile będzie na niej publikacji, zależy od dobrej woli i wsparcia Czytelników. Dziękuję za wsparcie, jakie otrzymałem, dzięki niemu ten i następne artykuły będą mogły się ukazać. Alternatywne media zostały odcięte od większości Czytelników, zaś „media głównego ścieku” rozsiewające propagandę, wciąż mają odbiorców i źródła finansowania. Los niezależnych mediów zależy więc także od Ciebie.

  

CZY GARDZENIE „MOTŁOCHEM” I JEBANIE SYSTEMU MA JAKIKOLWIEK SENS?!

Jebać system? Gardzić motłochem? Czy społeczeństwo jest głupie i opiera się na ignorancji?

Czy natura ludzka jest zła? Coraz więcej ludzi zaczyna dostrzegać, że na świecie nie dzieje się zbyt dobrze. Społeczne recepty i normy nie przyniosły spodziewanych rezultatów. Nie wytłumaczyły nam natury świata, nie odpowiedziały na dręczące pytania, nie zredukowały zła, cierpienia i biedy. A często wręcz przeciwnie. My to widzimy.

Coraz częstszą postawą jest właśnie negacja norm społecznych i wszystkiego tego, na czym cała cywilizacja wyrosła. Czyli systemu. Ludzie chcą powoli żyć inaczej. Przestać równać do szarej masy. Nie zadowala ich micha ryżu i telenowela. Coraz częściej chcemy od życia.. czegoś więcej. Ale w takim razie, czym jest owo „coś więcej?” Trudno na to pytanie jednoznacznie odpowiedzieć. Częsta jest też postawa, że jeśli system jest niewydolny i nie możemy zbyt wiele osiągnąć, to my się z niego wycofamy i nie będziemy spełniać jego oczekiwań i żądań. Będziemy po prostu żyć po swojemu, na minimum, ale na luzie i bez spiny.

Więc jak to z tym jebaniem systemu jest?

Równolegle do trendu jebania systemu pojawia się trend gardzenia tym „nieokrzesanym motłochem”. Tłum ma być potworem o wielu głowach. Geneza słowa „proletariat” to łacińskie określenie na kastę społeczną, która „daje państwu tylko dzieci”. Ewenementem jest to, że większość ludzi ankietowanych w różnych badaniach mówi, że większość społeczeństwa jest głupia. A na pewno głupsza niż oni sami. Bycie w tej średniej jest coraz bardziej nie na topie. Obok stuprocentowej komercji, którą symbolizuje teledysk Beyonce i reklama Deichmann z Margaret w roli głównej (link), coraz więcej ludzi chce się odróżniać.

Natura tworzy różnorodnych ludzi: zwykłych i niezwykłych

Odróżniać na ogół tatuażem, uszkodzeniem ciała w stylu skaryfikacji, niecodzienną fryzurą czy ekscentrycznym ubiorem. Na tym poziomie jest się bardzo łatwo odróżnić. Gdzieś tam majaczy także ta średnia statystyczna. Czyli idealny „Polak, ateista, obywatel” po 30-stce, który nie buntuje się, bo to dla nastolatków, który nie kwestionuje i nie zadaje zbędnych pytań, bo to zajmowanie się pierdołami. Który nie chce od życia zbyt wiele, bo przecież takie są prawa ekonomii i jest kryzys. Tylko zajmuje się pracą (często przez większość dnia), wypełnianiem oczekiwań rodziny i społeczeństwa, i dbaniem o tzw status. Są też osoby, które naprawdę się wyróżniają, i często to właśnie one się tym nie afiszują.

Natura i jej prawa, które można nazwać „bogiem”, lubi różnorodność. Tworzy ludzi różnorodnych, ponieważ natura nie kieruje się emocjami tak jak człowiek, ale jest takim „geopolitykiem”. Patrzy na całość systemu i jego homeostazy, patrzy na przeżycie całości populacji. Przykładowo.. Jeden rucha pół miasta dając populacji silne i zdrowe geny, ale do związku i do wychowywania tych genów raczej się nie nadaje. Drugi pracuje na dwa etaty, by na te geny zarabiać i je wychowywać – jest to większość populacji, taki generator „społecznej średniej statystycznej”. Trzeci godzinami dłubie w jakimś laboratorium i daje populacji wynalazki, ale ze względu na słabe umiejętności społeczne raczej ma mało znajomych, przyjaciół czy seksu. Czwarty coś tam sobie pisze lub zabawia gawiedź w inny sposób. Piąty jest lekarzem i leczy ludzi. Szósty jest politykiem lub kapłanem, i zarządza ową „społeczną średnią statystyczną”.

Obecnie jest bardzo brutalny i agresywny nacisk na ekstrawertyzm aż do porzygu, czyli na przykład który powyżej wymieniłem w punkcie jeden. Istnieje też nacisk na równanie do średniej, na niewychylanie się, a niezadawanie zbędnych pytań. Ale nie bierze się pod uwagę tego, że każdy człowiek, a więc każda część systemu jest unikalna i tak samo potrzebna. Różnorodność i specjalizacja zwiększa zdolność do przeżycia całej populacji. Związane jest to z tym, że ideały nie istnieją. Ideał to człowiek, który skupia w sobie wszystkie ludzkie zalety. A jak wiadomo, różne cechy są sprzeczne. Mięśniak ruchający pół miasta da dobre geny dla populacji, ale nie będzie czułym mężem ani dobrym ojcem. Naukowiec godzinami przesiadujący w laboratorium często nie będzie dobrym tancerzem ani dobrym kochankiem. Tak więc wolnomyśliciel czy wolnomyślicielka są tak samo potrzebni populacji, jak „typowa Karyna” rozmawiająca o tipsach. Wolnomyśliciel wnosi na przykład świeżość idei, a Karyna wnosi do społeczeństwa nowych obywateli.

Normalni szarzy obywatele są bardzo potrzebni systemowi i.. nam

Szara normalność jest tak samo potrzebna, jak wolnomyślicielstwo. Szara średnia statystyczna dostarcza systemowi nowych obywateli (dzieci) i napędza wzrost PKB poprzez konsumpcję. Szarzy obywatele, aby na to mieć środki, pracują, często ciężej niż reszta. To utrzymuje rdzeń systemu w stanie równowagi. Jest to etos klasy średniej i robotniczej. Nie każdy może mieć wolny zawód. Jeśli na przykład piszesz artykuły na zamówienie, wyplatasz kosze z wikliny, tworzysz biżuterię, zajmujesz się grafiką komputerową, i tak dalej, i masz trochę więcej niż ta minimalna, to można od biedy uznać, ze wygrałeś życie. Przynajmniej w Polsce. Ludzie za tą minimalną krajową muszą użerać się z idiotami, tracić nerwy i zdrowie. Często się tego daru wolnego zawodu nie docenia. Ale gdy idziesz w poniedziałek o 10 rano do parku, siadasz sobie na ławeczce i obserwujesz przyrodę, i masz świadomość, że miliony ludzi teraz harują jak wół z idiotami za to samo..

To perspektywa się trochę zmienia. I to nawet wtedy, gdy jest koniec miesiąca i w portfelu masz dwa złote, a na koncie tylko 50 złotych. Jakikolwiek wolny zawód, nawet jeśli skończy się to na dłubaniu czegoś za grosze, jest lepszy niż koszmar pracy na etacie i użeranie się z przedstawicielami średniej statystycznej. Możesz wtedy „jebnąć wszystko i wyjechać w Bieszczady”, i to codziennie. Nawet wtedy, jak owe „Bieszczady” oznaczają dla Ciebie miejski park. Więc tutaj unikanie tłumu jest jak najbardziej potrzebne – zdrowie jest ważniejsze, niż te 1000 zł więcej na etacie. Wiem, że od dzieciństwa jesteśmy tresowani do pracy na etacie przez 8 godzin. Dziś, w dobie neoliberalnego, lewicowego darwinizmu, jest to już 10 a nawet 12 godzin. Ale wolny zawód to także wolność. I rozumiem tę nienawiść uwikłanego w więzy społeczne człowieka, który powie, że on też ma to samo co ja, czyli minimum. Ale on musi się użerać z dziećmi i ratami, i jakoś żyje. I że gdyby wszyscy byli tacy „mondrzy”, to cywilizacja by upadła. I on ma racje, i ja mam rację, bo jedno nie wyklucza drugiego.

Wolny zawód to prawdziwa wolność od systemu

Dla ludzi takich jak my ważna jest kwestia, by uwolnić się od pracy na etacie, nawet jeśli byśmy żyli bardzo skromnie. Jednak nie każdy może mieć wolny zawód. Nie każdy może także coachingować się, a potem zostać świetnie zarabiającym biznesmenem. Wtedy system by się rozsypał. Wiem że to zabrzmieć może okrutnie, ale pracownicy korporacji i robotnicy poświęcający 90% swojego życia pracy i wychowywaniu dzieci, są bardzo potrzebni. Choć średnia społeczna jest bardzo potrzebna, bo jest filarem systemu, to bardzo ważne jest, byś w nią nie wpadł. Raz wpadniesz i się nie wydostaniesz. Pojawi się jeden kredyt, potem drugi, potem zechcesz jeszcze więcej i pójdziesz do lepiej płatnej pracy, która zamiast 8 godzin będzie trwała 12 godzin..

Potem dojdą jeszcze dzieci, ich potrzeby i czas na ich wychowywanie.. Oczekiwania rodziców, ciotek, teściów.. I wolności już nie ma. Takie życie może przerażać, ale co by było, gdyby ta większość tak nie żyła? Filary systemu są oparte o ludzką nieświadomość i o cierpienie. To dzięki temu masz codziennie świeże mięso i mleko na stole. To dzięki temu mieszkasz w ogrzewanym domu, a nie w drewnianej lepiance. To dzięki temu możesz bezpiecznie przejść na drugą stronę ulicy po piwo, nie musząc zabierać karabinu i kilku granatów by się bronić. Te wszystkie zasady działania systemu mogą wydawać się złe, ale dzięki nim żyjemy choć trochę lepiej, niż ludzie dawnych epok.

Gorzka prawda o społeczeństwie i systemie

Odpowiadając na pytanie zawarte w tytule: czy warto gardzić motłochem i jebać system? Nie warto gardzić, ponieważ każdy człowiek jest unikalną częścią całości. Każdy wnosi do społeczeństwa, czy też do systemu jakąś wartość. Wnosi na tyle, na ile potrafi, i na tyle, na ile ma ku temu jakieś zdolności czy talenty. Gdzieś po drodze niknie czy też rozmywa się szczęście jednostki, na rzecz przeżycia całej populacji i na rzecz zachowania homeostazy systemu. Jest to dylemat trudny do rozwiązania, to gorzka pigułka do przełknięcia. Acris spiritum veritas – gorzka prawda. Czy ojcu który pracuje na te dwa etaty nie należy się choćby godzina spokoju dziennie dla siebie? Czy jednostki zniewolone przez ową „społeczną średnią” nie odczuwają, nie ubolewają nad swoim losem, nie cierpią, nie płaczą? Czyż naukowiec bądź informatyk nie cierpi na samotność? Czyż wolnomyśliciel nie cierpi na egzystencjalny, rozpaczliwy ból istnienia i poczucie bezsensu? Owszem, cierpią. Ale to są dylematy, które dotyczą nas, jednostek. Dla natury ważne jest przeżycie całej populacji, i jest stopniowy rozwój, choć trwa on bardzo długo.

Ja, Ty i nam podobni możemy się zmienić już za tego życia, inspirując tysiące innych do zmiany. Z kolei ta społeczna średnia statystyczna będzie ewoluować przez dziesięciolecia, stulecia a nawet millenia. A to oni mają największy wpływ na system, bo musi on posiadać mechanizmy zabezpieczające, które by trzymały ich w ryzach. Jaką wiedzę chciałbyś dać osobie, która nie wie, kiedy Polska odzyskała niepodległość? Jakiego wsparcia i empatii oczekujesz od osoby, która podkłada innym świnie w pracy? Więc kolejne pytanie: czy warto jebać system? Tak, ale we własnym, jednostkowym zakresie. Wiedzieć, które elementy zwyczajnie omijać i traktować jako nieistotne, a gdzie się dostosować, lub chociaż zachować neutralność. System jest potrzebny także nam.

To Twoje życie, sam za nie odpowiadasz

Matka natura i otwarta czakra serca nie zoperuje Ci wyrostka i nie poda silnego antybiotyku, by uchronić Cię przed konaniem w męczarniach, pośród gnicia ciała. Da Ci to technologia, system, umysł. Mądrość i wiedza, choć niosą ze sobą ból istnienia, są Twoją siłą. Nie przeżyj swojego życia jako piksel.. Możesz wycofać się z tych obszarów życia, które nie przynoszą żadnych profitów oprócz obowiązków i kosztów, uważać na te problematyczne, wiedzieć czego unikać, wiedzieć na co mieć wyjebane a na co nie.. Angażować się tam, gdzie coś zyskasz i gdzie jednocześnie jesteś choć trochę silny. Nie spełniać oczekiwań innych, nie próbować zmieniać ludzi i świata, nie próbować być odpowiedzialnym za ich przeżycie, za ich szczęście czy za ich egzystencję.

Więc jebiemy system, ale umiejętnie. Nie musimy przecież zakładać skórzanej kurtki, robić sobie irokeza i srać na środku chodnika, by się odróżniać. Na koniec podam jeszcze jeden argument o zachowaniu równowagi systemu.. Podczas gdy my chcemy od życia czegoś więcej, marzymy o lepszym świecie, filozofujemy i dyskutujemy.. To gdzieś tam na Zachodzie Europy Muhammad i Fatima płodzą po 10 dzieci. Którym przekażą swoją własną mentalność, która tkwi gdzieś we wczesnym średniowieczu. Oni zastanawiać się, filozofować i kontestować nie będą.

Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. Radzimy sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony to 299 dolarów rocznie, do tego dochodzą inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Zwiększanie naszej świadomości i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach! Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

TEN WYWIAD Z ILLUMINATĄ OBNAŻA SZOKUJĄCY PLAN! „LUDZKOŚĆ TO NASZ EKSPERYMENT”

-Witam. Kim naprawdę są Illuminaci? Czy wasze plany są znane lub zdemaskowane? Np na stronach spiskowych?

-Jakże wielkim głupcem trzeba być, by tak sądzić. Nikt nie zna ostatecznej tajemnicy naszych planów, ani nikt nie zna ostatecznej konspiracji założycielskiej naszej potężnej organizacji. Ostatecznie to przecież my jesteśmy autorami wielu przecieków i wielu teorii spiskowych. Ze zwykłych oparów pozostawionych przez samoloty, nasi ludzie zrobili złowrogą teorię o chemtrails. Samoloty latają nad Waszym niebem od wielu dekad, ale jeszcze w latach 90-tych nikt o chemtrails nie słyszał. Choć już wtedy nasza spiskowa literatura stawała się popularna. Parasol ochronny ze strony strasznych teorii spiskowych z jednej strony wystawia nas na pewne światło dzienne, ale z drugiej strony, umożliwia trzymanie mas na dystans i tym samym realizację naszych tajnych planów. Lud musi się bać, i musi mieć nadzieję. Przecież wiesz. Że „jakoś tam będzie”. Od zawsze to tak chodzi.

-Jaki jest tego cel?

-A jak inaczej chciałbyś poruszyć tę ciemną ziemską masę? Bez elementu spisku, zagrożenia i szoku, ze jacyś „złowrodzy oni” chcą was powystrzelać, nie byłoby możliwe obudzenie was.

Wszystkich?

-Od razu mówię: niektórych z Was. Sam przecież od dziecka wiedziałeś, że z tym światem jest coś nie tak. Coś bardzo nie tak. A jak nie wiedziałeś, to chociaż to czułeś. Mocno czułeś. Gdy zadawałeś pytania rodzicom i odpowiadali Ci: „Tak ma być..” a mimo wszystko, Ty znałeś odpowiedź i rozwiązanie problemu, o który pytałeś. Pomimo tego, że byłeś dzieckiem. Jesteście jednymi z nielicznych, którzy szukali odpowiedzi i sensu, i którzy odpowiedzieli na nasze wezwanie. Gdy szukasz prawdy i sensu istnienia, gdy łakniesz poznać to, co jest przed ludzkością ukryte, prędzej czy później poznasz prawdę. Jest to konieczność, nie ma innej drogi, bo energia podąża za uwagą, jak to lubicie mówić. Kto szuka odpowiedzi, ten zawsze ją znajdzie, to jest prawo świata, to prawo przyrody. Odpowiedź jak i szerzej, wiedza, jest niczym szczelnie zamknięty zamek. Aby otworzyć zamek, potrzebujesz pasującego klucza. W tym wypadku kluczem jest Twoja determinacja jak i chęć poznania prawdy. Kłopot polega jednak na tym, że większość ludzi nie chce szukać. Są zafiksowani na punkcie codziennych, oklepanych czynności. Nawet nie bardzo interesuje ich ta cała walka o byt, bo jakoś te 300 euro na miesiąc im wystarczy. Nie dążą do tego by poznać ekonomie, nie wszczynają buntu.

-Temu mają służyć teorie spiskowe? Przecież wiele z nich jest durnych i pozbawionych logiki!

-Od waszej rozwagi zależy, czy będziecie łykać każdą teorię spiskową jak pelikany, czy wykażecie się rozwagą i trzeźwym osadem, oddzielając ziarno od chwastów. możecie protestować, wiem, ale ta dychotomia w postaci słusznych demaskacji przekrętów i głupich teorii o płaskiej Ziemi, jest potrzebna. Cechą Waszego gatunku jest naiwność, która w połączeniu podążania za liderem daje to, co daje. Nawet jak badacie prawdę i interesujecie się tajemnicami świata, to macie tendencję do naiwności i wierzenia we wszystko, co tylko nosi znamiona alternatywności. Czyż nie jest to podobne do postawy krytykowanych przez Was lemingów, którzy wierzą we wszystko, co powie rząd, ksiądz czy naukowiec? Ale przecież jesteście kreatorami, wy wybieracie.

-Dlaczego większość ludzi nie pozna tych tajemnic, całej tej wiedzy? Czy to nie łamie prawa wolnej woli? Dlaczego to nie jest uczone w szkołach?

-Równie dobrze mógłbyś zadać pytanie, dlaczego nie da się na Ziemi wprowadzić utopii czy też raju, choć mamy technologię ku temu. Wprowadzisz to, to zaraz ludzkość się zdegeneruje. Społeczeństwa pozbawione negatywnych bodźców, tego całego cierpienia, zacznie szukać tego na siłę. Zacznie na siłę tworzyć sobie wrogów i zwalczać się. To instynkt, który Was gubi. Nie wytrzymalibyście w warunkach utopii. Czyż film Matrix nic Ci nie powiedział? Czyż nie poznałeś tego, jak się skończył eksperyment Calhouna? Ależ poznałeś i już wiesz. Więc prawo przyzwolenia i związane z nim prawo wolnej woli jest zawsze akceptowane. Choć może wam się wydawać, że jest dokładnie odwrotnie, gdy spojrzycie na to, co się dzieje na Ziemi. Ale elity, korporacje i przywódcy, na których narzekacie, robią dokładnie to, na co Wy pozwalacie. Nie jesteście świadomi pewnych mechanizmów? To w takim razie wykorzysta je i zarobi na nich ktoś, kto jest ich świadom. Jeśli jesteście ofiarami i macie mentalność niewolnika, o której tak dużo się teraz pisze, to tez znajdzie się ktoś, kto to wykorzysta. Wasza niewiedza, ignorancja, głupota, naiwność, fałszywa i nikczemna w swej istocie pokora czy tez cierpiętnictwo, są Waszym przyzwoleniem. Te postawy są tak małostkowe i wewnętrznie podłe, że nie dziwcie się, że macie takich a nie innych hodowców. Więc jest prawda, ze przywódcy są lustrzanym odbiciem stanu Waszej mentalności. Macie takich, na jakich zasługujecie. To Wasza moralna wizytówka, taka średnia arytmetyczna. Trudno też Was jednoznacznie obwiniać, o nieszczęśnicy, bo to wynika z wzorców, które są przekazywane z pokolenia na pokolenie. A w realnym życiu pokorne cielę nie ssie dwóch matek. W realnym życiu za pokorę dostaje się co najwyżej po głowie.

-Dlaczego tak się dzieje?

-Przecież wiesz czemu, no chyba, że jednak nie. A wtedy wszelka polemika z Tobą wydaje mi się bezcelowa, ponieważ nie lubię marnować czasu na głupców. Tkwicie wciąż w świadomości zwierzęcej, która hołduje prawu silniejszego. To świadomość braku i niedoboru, który choć wywodzi się z pierwotnych mechanizmów natury, to jednak nadal tkwi w Was samych. Używacie niewielką część swojego mózgu, ale nie tylko o to chodzi. Macie kłopoty z podstawami podstaw, takimi jak samodzielne myślenie. Potrzebujecie doktryn i polityków, by myśleli za Was, bo jakże wielkim jest to dla Was obciążeniem. My chcemy przyspieszyć proces przejścia ze świadomości zwierzęcej do świadomości globalnej.

-Przejdą wszyscy?

Odpowiedź jest zawsze jedna i taka sama, jakkolwiek okrutnie i makiawelicznie ona nie zabrzmi. Przejdą Ci, którzy są gotowi i którzy mają predyspozycje. Czy uczyłbyś przedszkolaka o matematyki wyższej, lub czy polemizowałbyś z karaluchem o biologii molekularnej bądź fizyce kwantowej? No, to są Twoje słowa przecież.. „Kosmiczny zakład” polega na tym, czy połapiecie się, jak bardzo jesteście niewolnikami. Czy połapiecie się w skali manipulacji, przebiegłości, złodziejstwa, afer i wszelakiego upadku dobrego obyczaju. Jeśli tego nie zrobicie, to będzie się to nasilać jeszcze bardziej. Knebel ekonomiczny czy medialny będzie zaciskał na was swoje bezlitosne pęta i żelazne kleszcze, wyciskając Was niczym cytrynę. To tak, jak trzech łobuzów potrafi terroryzować osiedle zamieszkiwane przez 5000 ludzi. Póki te 5000 ludzi się temu nie sprzeciwi, to łobuzy będą coraz śmielsze i agresywniejsze. Nie jest to żaden zorganizowany i makiaweliczny plan, bo niestety, ale świat jeszcze nie ma jednolitego, centralnego kierownictwa. Nie dorośliście jeszcze do tego. Ale wynika to wprost z praw świata. Przyzwolenie na przemoc zawsze rodzi przemoc, która zaczyna coraz bardziej się nasilać. Aż w końcu ktoś powie dość, przebudzi ludzkość, uwrażliwi na dany aspekt i to zakończy.

-Powiesz coś więcej o naturze ludzkiej?

-Człowiek, Homo Sapiens Sapiens czy też puch marny, wydaje się być aberracją systemową, błędem ewolucji. Człowiek jest chorym człowiekiem planety, parafrazując znane Ci, choć cyniczne porzekadło. Macie rozum zdolny do okiełzania energii atomu. Ale Wasza zacofana emocjonalność każe zrobić z tego bombę atomową i rzucić ją na wrogi kraj, by zagarnąć jego terytoria i zasoby. I jeszcze w swej podłości nazywacie to walką o demokrację i prawa człowieka.. Choć to my te pojęcia stworzyliśmy i spopularyzowaliśmy, pomimo panującej dawniej ciemnoty. Ciągle odczuwacie braki i niedobory, wynikające z samej ziemskiej natury, nie wiedząc, że macie powinność się ponad tę naturę wzbić. Jesteście zakleszczeni między zwierzęcymi popędami i instynktami, które wciąż są silniejsze, niż porywy serca, silniejsze niż szept rozumu czy wołania duszy. Ta dychotomia jest przyczyną Waszej ziemskiej tragedii. Chcecie rzeczy wzniosłych, marzycie o lepszym świecie, bez bólu, cierpienia, łez.. Ale wciąż ten pierwotny świat ściąga Was w dół.

Jaka jest tutaj rola Illuminatów? Mógłbyś powiedzieć choć trochę więcej?

-My jesteśmy neutralni. Zachowujemy dystans, dajemy tylko wiedzę i narzędzia. Gdy przychodzi czas, to wtedy dodajemy do systemu nowe zmienne, aktualizujemy go. Od Was zależy, jak to wykorzystacie. Czy będziecie wytrwale budować bazę wiedzy, filtrując i samodzielnie ją weryfikując, czy raczej zafiksujecie się nakładając aluminiową folię na głowę. Zrozum że zawsze Wy jesteście odpowiedzialni. A jeśli odpowiedzialni być nie chcecie lub przez swoją ignorancję nie możecie, to będzie ktoś inny. Najczęściej ktoś zły. Jako gatunek stoicie nad przepaścią, weszliście na drogę, z której nie ma już odwrotu. Macie wielkie wymieranie gatunków, które grozi zagładą całej biosfery. Wasi rodzice często wychodzili przed zakończeniem ośmiogodzinnego dnia pracy. Wy pracujecie 10, 12 godzin i więcej, za relatywnie niższe stawki, ciągle lękając się o byt. Wasz świat chwieje się w posadach. Jeszcze trochę, i możecie stracić wszystko. Naiwni głupcy chcą kolonizować inne planety, bo Ziemię już zniszczyli, doprowadzając do zmian, które po części są już nieodwracalne. Ale zastanówmy się, jaką wartość by tam przenieśli? Jedzenie, które nie odżywia, ale zabija? Wojny o zasoby naturalne i wzajemne wyrzynanie się? Szukanie sobie wrogów? Na jakie państwa czy narody by się tam podzielili? Jakie doktryny by sobie nawymyślali, by mieć pretekst do wojen, podbojów, wyzysku i innej agresji? Jakże gardzę takim myśleniem. Nieliczni z Was widzą już trwający globalny, systemowy upadek. Ale większość nie ma o tym zielonego pojęcia. Człowiek z racji swej natury jest ignorantem, który nie patrzy dalej, niż czubek własnego nosa i własne otoczenie.

-A co z najbliższą przyszłością? Jakie elementy systemu zostaną zastąpione innymi? Jaki będzie tego ludzki koszt?

-Zmiany które trwają mogą wydawać się Wam przerażające. Ale pamiętajcie, że tak zwany szok przyszłości towarzyszył Wam od początków świata. Tylko co prawda w Średniowieczu odbywało się to tysiąc razy wolniej. Upadek ekosystemów, wojny, niepokoje społeczne, pełzająca rewolucja dyktowana czynnikami ekonomicznymi, bunt przeciwko mediom i ośrodkom eksperckim, czy w końcu nadchodzące rządy skrajnej prawicy mogą budzić grozę. Ale musisz zrozumieć, że my patrzymy na świat pod kątem ogromnych, złożonych systemów i istniejących wśród nich zależności. Zmiany te nie wpędzą nas z powrotem w otchłań średniowiecza, ale wpłyną na synchronizację systemu. Jest to konieczne by zrównoważyć niektóre negatywne trendy, które się pojawiły. W końcu to Wy raz że te trendy stworzyliście, to po drugie, nie przeciwdziałaliście im. Największą zbrodnią jest brak przeciwdziałania złu, bo ono, gdy osiągnie wartość krytyczną, zawsze rodzi kolejne zło, choćby w postaci odwetu. Pytasz o koszt ludzki? A od kogóż innego to zależy, jak nie od Was samych? Śmierć człowieka to wielka tragedia, ale śmierć milionów to już tylko statystyka. Spróbuj ogarnąć kiedyś złożony świat, jego składowe, jego problemy. Problemy tak często nierozwiązywalne, gdzie rozwiązanie ich od razu rodzi kilka nowych problemów.. Łatwo jest obwiniać kogoś, kto nosi koronę, nie mając oglądu na całość sprawy i patrząc z perspektywy emocji. Użyję tutaj kolejnego dość cynicznego powiedzionka, że zasady poezji nie przydają się, gdy przychodzi rozwiązywać dylematy i spory polityczne. Ten, kto nosi koronę, po pierwsze ma ją zawsze z nadania ludu, choć może się Wam wydawać, że jest zupełnie inaczej. Po drugie, jest on odpowiedzialny za całość systemu i jego składowych, które są niezwykle kruche i delikatne, co wiele razy udowodniła Wam Wasza ponura i godna pożałowania historia.

-Dzięki za rozmowę.

-Do usłyszenia..

Tematykę Illuminatów podejmowałem także w moim cyklu artykułów „Illuminaci i Ty”:

Czy tajemniczy „agenci ewolucji” zakulisowo wpływają na losy Ziemi?
Kim naprawdę są Illuminaci? Jaka rzeczywista konspiracja kryje się za tą tajną organizacją?!
Illuminata ujawnia szokujące fakty o tajnym stowarzyszeniu rządzącym światem!
Czego nie wiesz o tajnym stowarzyszeniu Illuminati? Ujawniam szokujący sekret!
Elity Cię oszukują i kontrolują wykorzystując politykę i niektóre teorie spiskowe!
Illuminati: zakazany i ukrywany sekret tajnego stowarzyszenia, o którym być może nie wiesz
Czy illuminati istnieją?! Potężna organizacja ujawniła się światu i przedstawiła swoje szokujące, tajne plany!

Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. Radzimy sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony to 299 dolarów rocznie, do tego dochodzą inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Zwiększanie naszej świadomości i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach! Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

CZY DA SIĘ PRZEBUDZIĆ INNYCH ZE SNU W KTÓRYM TKWIĄ?!

Czy da się obudzić innych ze snu, w którym tkwią? Czy da się ludziom przekazać cenną wiedzę? Czy da się uzmysłowić im, że są manipulowani, oszukiwani, że wiele problemów mają na własne życzenie? Mnóstwo z nas sobie zadaje te pytania. Czy jedna osoba może przebudzić drugą, bez jej wkładu własnego? Bez szoku, jaki każdy przebudzający się dostaje? Chcielibyśmy, by nasi bliscy wiedzieli to, co my, by byli świadomi istnienia tej całej kurtyny iluzji.. Oczywiście nie chodzi mi tutaj o rzekome przebudzenie czy oświecenie znane z new age, które jest niczym smoki. Bo wszyscy o nim słyszeli, ale nikt go nigdy nie widział. Chodzi o sprawy proste i bardzo życiowe, takie jak:

-Nie musisz uczestniczyć w wyścigu szczurów i ciągle kupować nowych i nowych rzeczy i przez to się zadłużać. ALE! Zasługujesz od świata na wszystko, co najlepsze, w tym bogactwo. To bieda, stworzona przez elity, i kult biedy w ideologiach i religiach, jest patologią. Pogodzenie tych dwóch tendencji sprawia ludziom ogromne trudności. Z jednej strony ślepy konsumpcjonizm podsuwa coraz to nowe produkty, często niepotrzebne. Z drugiej strony, nurt new age często namawia nas do umiłowania biedy i ascezy. Żadna z tych skrajności nie jest dobra;

Społeczeństwo się myli. Społeczne odpowiedzi na człowiecze pytania i dylematy są niewłaściwe. Gdyby społeczeństwo miało rację, to mielibyśmy raj na Ziemi. Ale go nie mamy. Demokracja stała się tyranią, wolny rynek zrobił z nas niewolników, pompując majątki bogaczy, liberalizm stał się zaprzeczeniem samego siebie, a konserwatywni bigoci mają niejednego trupa w szafie. Normy społeczne są wypadkową naszych ograniczeń, lęków i ignorancji. Są pełne hipokryzji, jedna zaprzecza drugiej. Poprzeczka moralna i poprzeczka wymagań społecznych wobec jednostki są ustawione tak absurdalnie wysoko, że niemożliwe jest ich osiągnięcie;

System edukacji, polityka, religie, ideologie, są systemami władzy i kontroli. Nie zostały stworzone by uczyć, by rozwiązywać problemy, by odpowiadać na ważne pytania. Są stworzone po to, by jak najsilniej spacyfikować opór społeczeństwa. Stworzono je po to, by oszukać ludzi i wytłumaczyć im, że mają się godzić na surowe warunki życia, podczas gdy elity opływają w luksusy;

-Duchowość czy też metafizyka istnieje. Religia zredukowała duchowość o 99%, sprowadzając ją do mechanicznych rytuałów i przede wszystkim do kontroli mas (sławny sojusz wójta, pana i plebana). Wszystko inne co nie mieści się w tym 1%, jest heretyckie, szatańskie, lucyferiańskie, demoniczne, zabronione przez boga, i tak dalej.  Dogmatycy materialistyczni (racjonalizm, ateizm) poszli o krok dalej, redukując duchowość o 100% i zaprzeczając jej istnieniu. Tymczasem świat składa się z dwóch biegunów – racjonalnego i nieracjonalnego (czyli duchowego). Inną kwestią jest to, że ta metafizyka wcale nie jest taka, jak przedstawia to new age;

-Wszystko ma swoje drugie dno. We wszystkim jest ukryty sens. Nic nie jest takie, jakie wydaje się na pierwszy rzut oka. Tam, gdzie jedni widzą humanitaryzm i „na hurra” ślą gotówkę i poparcie, tam drudzy, mądrzejsi, mogą dostrzec wielomiliardowy przekręt rządów, korporacji czy wpływowych grup. Władze często manipulują „telewizyjnym humanitaryzmem”, by w ten sposób zmanipulować opinię publiczną;

Nauka, w tym medycyna, nie mają ostatecznej odpowiedzi na pytania o naturę rzeczywistości. Nie mają one także monopolu na prawdę. Medycyna lekarska z zasady odrzuca medycynę naturalną i leczenie dietami z prostej przyczyny – bo jest „kupiona” przez farmację. A medycyna naturalna i dietoterapia odbierają klientów farmacji. Z drugiej strony, często nie ma żadnej alternatywy wobec farmacji, i często farmacja ratuje ludziom życie. Ten, kto choć raz trafił z ogromnymi bólami na SOR to wie i łapie zdrowy dystans. Kwestia niezdrowych skrajności tutaj również ma zastosowanie;

-Jedzenie ma znaczenie. Obecnie zmieniły się normy przyrządzania posiłków i produkcji żywności. Mleko nie jest już mlekiem, ale pasteryzowanym lub homogenizowanym syntetykiem. Dawne odmiany pszenicy zostały zmodyfikowane na drodze krzyżówek naturalnych, dzięki czemu ich białka (gliadyny) są bardzo szkodliwe. Spożywamy dużo cukru. Do wszystkiego dodaje się konserwantów, barwników, polepszaczy, wzmacniaczy smaku. Żywność jest mocno przetworzona. Unijne i amerykańskie normy są bardzo liberalne we wprowadzaniu do niej różnych trucizn. To właśnie dlatego chorujemy i przedwcześnie umieramy;

Myślisz samodzielnie. Ideologie, religie, doktryny, stanowiska ekspertów (nie wszystkie..) są dla tych, którzy myśleć nie potrafią. Ale potrzebują mapy rzeczywistości, która jakoś im odpowie na dręczące pytania, i uspokoi ich;

-Kwestia ideałów. Idealny partner, idealny mężczyzna, idealna kobieta, idealna matka, idealny ojciec.. Zawierają one tyle sprzecznych i wykluczających się cech, że ich osiągnięcie nie jest możliwe. Ideały są jednak usilnie promowane przez media, co powoduje ogromną frustrację u ludzi;

-Jesteśmy szykowani do roli robotów pracujących na etacie za grosze, na miliardy elit. Mamy wierzyć, że jest kryzys, że to są prawa ekonomii, że tak działa wolny rynek. Że nic nie można z tym zrobić, że jakakolwiek reforma tego nie jest możliwa. To się jednak zmienia. Ludzie mądrzeją, i ich nacisk sprawia, że liberalne elity odchodzą w niebyt, a nowe, prawicowe rządy będą luzować neoliberalny knebel;

-Większość ludzi nie myśli lub nie chce myśleć. Wystarczą im grosze na przeżycie, kilka piw wieczorem i durny serial lub mecz w TV. Wełna nie wełna, byle kicha pełna. Lub inaczej: micha ryżu i serial. Lub jeszcze inaczej: choć na świecie wszędzie wojna, byle tylko polska wieś spokojna. Jednym z pierwszych odkryć jest to, że ludzie w większości przypadków nie patrzą dalej, niż czubek własnego nosa. Cechą społeczeństwa jest ignorancja i „tumiwisizm”;

-Nacjonalizmy doprowadziły do ogromnych zniszczeń i śmierci milionów. Ale z drugiej strony, bez pierwiastka nacjonalizmu i patriotyzmu, czeka nas przemielenie przez młyny historii. Nie ma miejsca dla wykastrowanych eunuchów, którzy opluli własną świadomość narodową, rasową i cywilizacyjną. Takie są prawa geopolityki sakralnej. Antykultura bez tożsamości i bez jaj, jest wchłaniana przez antykulturę z tożsamością barbarzyńską i z pancernymi jajami. U schyłku Cesarstwa Rzymskiego hedonistyczni poganie składający swoje dzieci w ofierze, byli umyślnie zastępowani przez elity Cesarstwa chrześcijanami. Którzy po prostu płodzili dzieci – jedno za drugim. Bardzo trudno jest nam równoważyć zdrowy nacjonalizm i tożsamość z elementami liberalnymi, a to jest przecież jedyna rozsądna droga. Ziemskie ideologie wymagają nas albo jednego, albo drugiego. Albo ogolone łyse głowy i nazizm, albo genderowe szaleństwo i zaszczuci, wykastrowani przez feministki mężczyźni;

Zapraszam Cię na poniższy filmik, w którym jeden z filozofów porusza tę tematykę. Otóż możesz zainspirować innych do zmiany. Możesz wybrać infekowanie systemu nowymi ideami, omijając jego mechanizmy zabezpieczające. Ludzie tacy jak ja robią to z różnym skutkiem. Idea jest jak ziarno. Kiełkuje w pojedynczym umyśle, jest podlewana w piwnicach podczas spotkań konspiratorów, a następnie wydaje plon w społeczeństwie. Od ludzi i ich gotowości zależy, jak dana idea zostanie przyjęta i w jaki sposób „stary porządek świata” zostanie obalony. Myślę że zmądrzeliśmy już trochę. Dzięki czemu teraz mamy pokojowy upadek zgniłego liberalizmu, a nie spaloną ziemię i stosy trupów.

Możesz zainspirować, podsunąć jakąś myśl, zasiać wątpliwość. Wszystko to musisz robić na zasadzie „konia trojańskiego”. Naciskanie i mówienie człowiekowi, że nie myśli samodzielnie, że jest ogłupiony przez polityków i media, da skutek odwrotny do zamierzonego. Kłamstwo (ideologiczne, religijne, polityczne, naukowe i inne) jest lekkostrawne i przyjemne. Powstało po to, by zakryć jakąś mało przyjemną prawdę, np prawdę o czyichś miliardowych interesach.

Zbudzenie się z takiej pajęczyny kłamstw jest dość bolesne, bo trzeba wtedy przyznać się przed sobą, że żyło się w błędzie i dało się okłamywać. Poza tym większość ludzi nie ma odpowiedniej „bazy” do przebudzenia. Ta baza to podstawy podstaw, takie jak data bitwy pod Grunwaldem, znajomość zasad dynamiki Newtona czy inna tego typu wiedza. Jest ona przekazywana już w szkole, i bez tego bodźca rzeźbiącego umysł w dorosłym życiu nie jest możliwe przebudzenie.

Jednak u kresu tej drogi możesz doznać pewnego rozczarowania.. -A więc to wszystko?! Odpowiesz. Opisywałem to w poniższych felietonach:
Czy życie po śmierci istnieje?! Żadna doktryna duchowa nie da Ci pewności! (06.04.2018)
Nauka i duchowość oparte są o teorie i hipotezy, mało jest w niej rzeczy pewnych (02.04.2018)
Oświecenie którego pragniesz jest procesem destrukcyjnym i rozczarowującym! (23.02.2018)
Oświecenie którego pragniesz może Cię bardzo rozczarować! (01.04.2018)

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

NOWA AFERA W FACEBOOKU! DANE KTÓRE O TOBIE ZGROMADZIŁ MOGĄ CIĘ PRZERAZIĆ!

Czarne chmury zbierają się wokół Facebooka i wokół chyba najbardziej znienawidzonej osobie na Ziemi, Marka Zuckerberga. Zaczęło się od słynnego wycieku danych do firmy Cambridge Analytica. Potem doszły kolejne problemy. Naciski na Facebooka wywiera Komisja Europejska i administracja Prezydenta USA, Donalda Trumpa. Związane one są z szerzeniem tzw fake newsów, czyli nie tylko zmyślonej propagandy, ale często też poglądów i faktów niewygodnych dla rządzących elit.

Herezja, pogaństwo, socjalizm, komunizm, faszyzm, neonazizm, skrajna prawica, teoria spiskowa, pseudonauka, new age, temat niepoprawny politycznie, fake news.. Epoki się zmieniają, a wraz z nimi zmieniają się określenia tego, czego rządząca elita sobie nie życzy, bo może zagrozić jej zyskom i wpływom. No i kwestia słowa.. Socjalizm, neonazizm, demokracja. Niby takie niewinne słowa, ale odpowiednio narzucając narrację w mediach, na uniwersytetach itp itd, można nadać tym słowom praktycznie dowolne znaczenie. To słowa są potęgą każdej elity, bo określają ramy, w których myśli zarówno lewak z wibratorem w dupie, jak i neonazista z tortem ze swastyką z wafelków.

Mając władzę nad słowem można zarządzać społeczeństwem. Ale do rzeczy. Przez lata uważaliśmy, że facebook będzie „końcem historii”, przynajmniej w samym internecie. Zapomnieliśmy, że wszystko ma swój początek, szczyt rozwoju, schyłek i koniec. To inaczej prawo narodzin i śmierci, które dotyczy organizmów żywych, gatunków, ekosystemów, państw, imperiów, doktryn, firm i korporacji. 10 lat ery facebooka to tyle informacji, ile zostało wygenerowane przez 1000 lat średniowiecza. I tyle, ile zostało wygenerowane od początku eonu antropocenu aż do starożytności (~200.000 lat).

Era fejsa spowodowała wyparcie dotychczasowych form organizacji internetu lub ich drastyczną marginalizację. Wyparte zostały dotychczasowe, regionalne portale społecznościowe, takie jak rodzima Nasza Klasa. Zmarginalizowany został m.in. Twitter, który powoli przeżywa swoją drugą młodość. Praktycznie nikt nie siedzi na forach typu „PHP BB by Przemo” ( 😉 ), tamtejsi „eksperci” wolą się mądrzyć i udowadniać swoją najprawdziwszą rację na facebookowych grupach. Np na forach wędkarskich, joggingowych i każdych innych hobbystycznych, musisz mieć wszystko najlepsze, np sprzęt i ciuchy za kilkanaście tysięcy.

Przecież bez wędki za 12.000 zł nie jesteś żadnym wędkarzem i nie ma sensu nawet włazić na pomost. Podobnie buty za mniej niż 1000 zł spowodują, że podczas joggingu co najwyżej wypadnie Ci odbyt, więc bez nich nie jest bezpiecznie nawet iść do kiosku, a co dopiero biegać. Teraz takie „mondre” dyskusje ze światowej klasy ekspertami od wszystkiego toczą się na grupach na FB. Era facebooka to także upadek dotychczasowych kanałów kontaktów takich jak IRC czy Gadu Gadu. Dziś słowo „Re” co najwyżej kojarzy się z jakimś filmem o jaskiniowcach pokrzykujących podczas napierdalania się maczugami.

Oprócz afery z firmą Cambridge Analytica, facebook ma poważniejsze problemy. Ceny akcji topnieją. W ciągu miesiąca FB stracił na giełdzie wszystko to, co zarobił od 2008 roku. Ostatnio wychodzą na jaw nowe afery, w tym ta związana z brakiem poszanowania dla prywatności. Facebook ma nie tylko gromadzić o nas ogromne ilości danych, ale zbierać także te, o które w ogóle byśmy go nie podejrzewali.

FB tworzy tzw. „profile-duchy” osób, które nie mają i nigdy nie miały tam konta. Wystarczy raz wejść na dowolną stronę internetową, która ma wtyczkę facebooka, by taki profil powstał i by później był uzupełniany o dodatkowe informacje. Jeśli miałeś już konto na tym portalu i je zamknąłeś, to ślad cyfrowy w postaci archiwum nie zostaje usunięty. FB gromadzi ogromne ilości danych, w tym:

-zdjęcia i filmy które wstawiłeś, np w konwersacjach lub na profilu;
-przebieg czatów, w tym tych dawno usuniętych;
-mnóstwo wrażliwych informacji o poglądach, zainteresowaniach, zarobkach, miejscu pracy, partnerach, tego co lubisz i nie lubisz;
facebook sczytuje wszystkie Twoje smsy, mmsy i inne treści z Twojego prywatnego telefonu;

Wychodzą jednak na jaw kolejne szokujące sekrety, które mogą mrozić krew w żyłach. Związane to jest z tym, że zgodnie z europejskim prawem, facebook ma obowiązek wysłać Ci całą bazę, jaką na Twój temat zgromadził. I tu zaczynają się schody, bo możemy zobaczyć tam takie oto cuda:

-przypadkowe zdjęcia, które wyglądają jak by był zrobione z aparatu smartfona, bez wiedzy użytkownika, przez aplikację facebookową;
-kilkusekundowe filmiki również nagrane bez wiedzy użytkownika, z kamery smartfona;
-mało tego! Niektórzy znajdują filmiki przedstawiające ich i ich miejsce pracy, ale kręcone z.. kamery, która była umieszczona w tym zakładzie, a nie na ich telefonie! Jak to możliwe, by facebook miał nagranie z kamery z miejsca pracy?!
-jeśli coś zamawiałeś w internecie lub dokonywałeś internetowych płatności, to facebook zna je wszystkie;
-równie szokujące jest to, że w tym archiwum możesz znaleźć prywatne filmiki Twoich znajomych, których oni Ci nigdy nie wysyłali. I taka sama sytuacja – kilkusekundowe filmiki, chaotyczne i kręcone smartfonem bez wiedzy użytkownika.

W styczniu 2018 roku FB bardzo ograniczył zasięg tzw stronom, czyli fan page’om. Czym jest fan page? Jest to strona firmy, korporacji, artystyczna, tematyczna, a także są to strony mediów, zarówno mainstreamowych, jak i alternatywnych. Teraz wpisy umieszczane na stronach na facebooku docierają do bardzo małej liczby czytelników, którzy mają je w polubionych. Zamiast tego w kanale „aktualności” wyświetlanych jest więcej treści od znajomych. W większości są to treści banalne – fotki czy dyskusje o niczym.

Dotychczas oazą, w której były jako takie zasięgi i w której toczyły się ożywione dyskusje, były grupy tematyczne. Ale od kilku dni facebook zaczął odcinać od zasięgu i czytelników także grupy. Za umieszczanie linków do stron dostaje się automatycznego bana. Można zamieszczać tylko dyskusje i grafiki. Tym samym media jak i przedsiębiorcy zostali praktycznie odcięci od czytelników czy klientów. Facebook zdobył globalną popularność, bo był promowany przez firmy i media, które w zamian za promocję, dostawały tam darmowy zasięg i dużo czytelników.

Na reklamach, które były tam automatycznie umieszczane, zarabiał sam facebook. Teraz ta istna „kopalnia złota” została zamknięta. Pytanie jest zasadnicze: kto zarzyna kurę znoszącą złote jajka? Albo głupiec, albo ten, kto został do tego zmuszony. O głupotę administracji tego portalu podejrzewać nie można. Możliwe, że ktoś zdecydował o „wygaszeniu” projektu FB. Kto? Administracja Trumpa? Wiele się teraz zmienia na świecie. Szukajcie nowej bazy dla Waszych publikacji, jak i do śledzenia ciekawych wpisów różnych autorów.

Polecam mój profil na Twitterze:

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

TRWAJĄ OGROMNE ZMIANY NA ZIEMI, NADCHODZI ZMIERZCH LIBERALNEJ DEMOKRACJI!

Żyjemy w czasach upadku dotychczasowych norm, struktur i konsensusów, które przez wieki lub nawet przez tysiąclecia spajały ludzkość, zapewniając społeczeństwom ład i porządek. Trwa wielki globalny kryzys, który dotyczy każdej możliwej dziedziny życia. Musimy powiedzieć jasno, że stare rozwiązania są coraz bardziej niewydolne i zawiodły. Nie tylko nie spełniły pokładanej w nich nadziei, ale najczęściej przyniosły skutek odwrotny do zamierzonego.

Mający na ustach tolerancję doprowadzili do totalitarnej cenzury, która teraz nazywa się inaczej, jako „poprawność polityczna” lub jako „standardy debaty publicznej”. Mający na ustach ekologię doprowadzili do zmian klimatu które zaczynają być powoli odczuwalne przez wszystkich, a w niektórych krajach są katastrofalne w skutkach. I w końcu, mający na ustach pacyfizm i pokój, doprowadzili do zniszczenia wielu krajów i regionów (Bliski Wschód, Ukraina), do śmierci milionów ludzi i do hybrydowej wojny religijnej, która trwa obecnie na Zachodzie, i którą potomni nazwą „trzecią wojną światową”. Już nie mówiąc o wyzysku, czyli fakcie, że my za grosze pracujemy na miliardy tych, którzy te lewicowo-liberalne know-how sponsorują.

Ten artykuł jest luźną kontynuacją moich myśli na temat systemowej przemiany, które zawarłem poprzednich wpisach. Zapraszam:
Upadkowi liberalnej demokracji towarzyszy ogromny szok przyszłości

Upadek powojennego porządku opartego o liberalną demokrację i lewicową obyczajowość

Upadek powojennego, starego porządku świata widać już gołym okiem. Prawica świeci triumfy w wielu krajach – w Polsce, USA, Węgrzech, Austrii, Włoszech. Lewicowi i liberalni publicyści związani z upadającymi ośrodkami władzy (Clinton, Komisja Europejska) wieszczą wręcz koniec świata. Apokaliptyka jest zrozumiała w publikacjach liberałów, bo świat oparty na tym, co znali i uważali za bezpieczne się kończy. Co dalej bez nas! Lamentują. Toż to słońce zacznie wschodzić na zachodzie, woda będzie płynąć do góry, a psy będą szczekać dupami! No sodoma i obora!

Chciałbym Was uspokoić, że nic takiego nie będzie. Świat dalej będzie trwał, tylko jego „system operacyjny” zostanie zmodyfikowany. Jeden system zostanie zastąpiony innym, ale to wcale nie oznacza jakiegoś „końca świata”. Ten koniec świata jest tylko w głowach liberałów, bo ludzka psychika bardzo boi się nowości i tego, co te nowości przyniosą. Systemy władzy i systemy pojęciowe tworzone przez człowieka trochę przypominają ekosystemy tworzone przez naturę i podlegają podobnym prawom. Np prawu życia i śmierci. Organizm rodzi się, potem rozwija, często z dużymi trudnościami. Następnie osiągając dojrzałość ma szczyt swojej „ekspansji”. Po jej zakończeniu i wychowaniu potomstwa, organizm przeżywa schyłek i ginie.

Umarł król, niech żyje król. Nikt nie będzie płakał po demokratach

Temu prawu podlegają także państwa, imperia, ideologie, religie i inne. Historia zna wiele pogrzebanych imperiów, a ślady tych najdawniejszych (podobno Atlantyda 😉 zakrywa lawina spekulacji i piołun milczenia. To samo się stanie z USA, właściwie to już się dzieje. Wie to każdy, kto opiera się na geopolityce i innych źródłach wiedzy, zamiast na powierzchownych, politycznych emocjach. Idea lub religia, tak jak żywy organizm, ma „wydać potomstwo na świat”. W przypadku idei „potomstwem” są nowe pojęcia i aktualizacja ludzkich wartości. Idee, jakkolwiek bzdurne mogą się wydawać, mają aktualizować system, po czym ustąpić miejsca innym. Tak też się stało, liberalna rewolucja pokolenia ’68 była jednak potrzebna.

Zapewniam Cię, że bardzo nie chciał byś żyć w realiach ciemnoty lat 50-tych XX wieku. Ale teraz idea ta, po wypełnieniu swojego ewolucyjnego zadania, uległa inercji i prawom rozpadu. Doszło do tego, że przysłowiowo mówiąc, zaczęto wylewać dziecko z kąpielą. Wymyślanie 50 lub więcej płci, nienawiść względem korzeni i tożsamości, czy nienawidzenie przez feministki białych mężczyzn i sprowadzanie ekstremalnie patriarchalnych islamskich macho. To już nawet nie jest „ideologiczny psychiatryk”, to jest groźne dla dalszego trwania cywilizacji. Dlatego ludzie, w podświadomym odruchu obronnym wybierają prawicę.

Jesteśmy świadkami nieskończonego wzrostu i rozwoju świata jak i naszego gatunku. Przebyliśmy długą drogę ze wspólnoty pierwotnej opartej o brutalny kult siły, do wykształcenia ledwie zalążka cywilizacji, który mamy teraz. Życie to ciągła zmiana, ciągła reforma. Nie ma „ostatecznych konsensusów” ani też „końców historii”, bo to oznaczałoby, że ludzkość w pewnym momencie zaczęłaby się cofać. A cofanie się jest dla natury, Boga czy też świata (mniejsza o nazwę) gorsze niż śmierć.

Wracamy do tożsamości i wspólnotowości

Teraz Europa będzie wracała do korzeni, do tożsamości, które podeptała i opluła. Podczas II Wojny Światowej została udzielona ludzkości lekcja związana z nadmiernym rozrostem nacjonalizmów. Teraz kolejna lekcja – trwająca od lat hybrydowa III Wojna Światowa ze światem islamu, która związana jest z tym, że wyparliśmy swoją tożsamość i przestaliśmy szanować własne granice. Popadliśmy w biegun przeciwny, a tu trzeba godzić te przeciwieństwa.

Nie będzie powrotu do realiów średniowiecza, ani nie będzie powrotu do nazizmu, jak próbuje się nas straszyć. Przemiany będą miały charakter hybrydowy. Ludzie mają tendencję do widzenia czarno-białego, i ta tendencja szczególnie nasila się u liberałów w obliczu upadku ich świata. Albo-albo. Albo nazizm i obozy, albo Unia Europejska i cały ten „psychiatryczny”, genderowy burdel. A to nie tak. Pozytywne przemiany nie mają charakteru jednoznacznie prawicowego lub jednoznacznie lewicowego. Z jednej strony nadchodzi epoka prawicowa, nacjonalistyczna, tożsamościowa. Z drugiej strony społeczeństwa nie pozwolą wciskać sobie dawnej ciemnoty, nikt nie będzie chciał całkowitego zakazu aborcji, nikt nie będzie chodził do kościoła, jeśli sam z siebie nie chce tego robić.

Autor o nazwisku Peter Carroll zwraca uwagę także na to, że lewicowe, ateistyczne reżimy posiadają oręż w postaci technologii. Obecny model społeczny to społeczeństwa zatomizowane, pozbawione zarówno poczucia wspólnoty, jak i indywidualności. Dawne, teokratyczne reżimy dławiły indywidualizm, ale zapewniały silne poczucie wspólnotowości. Obecne reżimy ateistyczne dławią jedno i drugie, chcąc oprzeć porządek społeczny o pozbawione tożsamości „jednostki-zombie”, kontrolowane przez kapitalistyczny konsumpcjonizm i uzależnione od technologii.

Poniżej wklejam dwa cytaty jego autorstwa:

Cytat: „W toku ewolucji ludzkość przeszła cztery eony, cztery główne stany świadomości, a piąty już wyłania się zza horyzontu. Pierwszy eon, zasnuty już mgłami czasu, był erą szamanizmu i magii, kiedy przywódcy ludzkości władali mocami parapsychicznymi. Nagi człowiek zdany na bezpośredni związek z dzikim otoczeniem, zapewniał sobie przetrwanie dzięki owym mocom. Świadomość tamtych czasów pozostawiła swoje piętno na wielu tradycjach czarownictwa i czarostwa. Przetrwała też w rdzennych kulturach, w których moce służyły wzmacnianiu konformizmu społecznego.

Drugi eon, pogański, ukształtował się wraz z rozwojem bardziej złożonego systemu społecznego, podzielonego na rolniczy i miejski tryb życia. Wykształcenie myślenia abstrakcyjnego i oddalenie się człowieka od natury sprawiło, że zagubiono wiedzę o mocach parapsychicznych. Bogowie, duchy i istoty nadprzyrodzone z trudem wypełniły pustkę po utraconej wiedzy o naturze i tajnikach ludzkiego umysłu. Trzeci eon, monoteistyczny, wyłonił się z samego serca cywilizacji pogańskiej, po czym wyparł stare schematy świadomości. Eksperyment ten starano się niegdyś przeprowadzić w Egipcie, ale poniesiono fiasko. Monoteizm doszedł do głosu dopiero w judaizmie, a potem w chrześcijaństwie i islamie, które są jego odgałęzieniami. Na wschodzie buddyzm przejął jego rolę. W monoteistycznym eonie ludzie czcili pojedynczą, wyidealizowaną formę samych siebie.

Eon ateistyczny narodził się w zachodnich kulturach monoteistycznych i powoli rozprzestrzenił się po całym świecie, chociaż proces ten wciąż trwa. Daleko mu do zwykłej negacji monoteizmu. Zawiera radykalne i pozytywne przekonania, że dzięki dogłębnej obserwacji przedmiotów materialnych można zrozumieć i opanować wszechświat. Istnieni istot duchowych uznane jest za kwestię bez znaczenia. Ludzie poszukują doznań zmysłowych jako jedynie wymiernych. We współczesnym świecie niektóre kultury nadal formalnie tkwią w przeszłości, podczas gdy inne uległy ewolucji. A jednak w każdej z nich istnieją jakieś ślady zamierzchłych eonów. Czary uprawiano w cywilizacjach pogańskich, a ich pozostałości występują i w naszej cywilizacji. Pogaństwo pozostawiło po sobie ślady w katolicyzmie i protestantyzmie. Postęp nakazuje kulturom rozwiniętym coraz szybciej wkraczać w nowe eony. Eon ateistyczny rozpoczął sie kilkaset lat temu. Eon pogański sześc tysięcy lat temu. Natomiast pierwszy eon, szamanistyczny powstał u zarania ludzkości.

Pewne oznaki wskazują, że piąty eon wyłania się już właśnie tam, gdzie należałoby się go spodziewać – w najbardziej rozwiniętych obszarach kultury ateistycznej. Ewolucja świadomości posiada cykliczny charakter, który można przyrównać do obrazu wznoszącej się spirali. Piąty eon stanowi powrót do świadomości pierwszego eonu, tyle że na wyższym poziomie. W eonie tym filozofia chaoistyczna znowu stanie się dominującą siłą moralną i intelektualną. Ludzie będą rozwiązywać problemy dzięki mocom parapsychicznym. Na podstawie obserwacji współczesnych trendów można przepowiedzieć, jak rozwinie się sytuacja i jaką rolę w niej odegrają Iluminaci.”

Cytat: „Z nielicznymi wyjątkami pozostałości monoteizmu szybko ustępują miejsca świeckiemu humanizmowi i konsumeryzmowi. Technologiczne supermocarstwa ateistyczne usiłują całkowicie zdusić ludzką świadomość. Wkraczamy w okres, który może przynieść podobne represje wobec ducha, co czasy średniowiecznego monoteizmu. Trudno zachować równowagę między produkcją i konsumpcją , kiedy konsumencka religia mas dyktuje politykę.

Na świecie pojawia się coraz więcej mechanizmów siłowego sterowania zachowaniem jednostki, a wraz z rosnącym przeludnieniem planety, ludzie wymyślają coraz dziwniejsze formy zaspokojenia materialnej zmysłowości. Problemem każdego okrzepłego i uznanego systemu wierzeń jest jego inercja i niechęć wobec zmian. Średniowieczne instytucje religijne wymordowały miliony ludzi dla zachowania swojej hegemonii. A jednak wszystkie wszystkie te prześladowania, krWawe krucjaty, święte wojny, pogromy i całopalenia na stosach nie powstrzymały nadejścia ateizmu.

Współczesne mocarstwa ateistyczne wysyłają swoje armie i zrzucają bomby w ramach poparcia dla hegemonii konsumenckiego kapitalizmu konsumenckiego komunizmu. A to dopiero początek. Ślepa logika konsumpcjonizmu i technologii spowoduje jeszcze alienację, niezaspokojenie, zachłanność i kryzys tożsamości, co może przyczynić się do wybuchu najbardziej destrukcyjnej wojny w dziejach ludzkości. Może dojść do rozłamu w społeczeństwie, który przybierze formę „antytechnologicznego dżihadu”. Nie rozwiąże to wewnętrznych sprzeczności systemu, lecz sprowadzi nowy wiek ciemnoty i opóźni przemiany. Jakkolwiek poważnie będą wyglądać te wydarzenia, nie będą miały szczególnego znaczenia dla rozwoju świadomości. Wpłyną tylko na jej synchronizację. Niemniej jednak, Illuminaci powinni skorzystać z szans, jakie mogę im sie przydarzyć. A będą to: Zmierzch duchowości. Zmierzch zabobonu. Zmierzch tożsamości. Zmierzch wiary. Zmierzch ideologii.”

Zapraszam Cię do przeczytania innych moich artykułów w temacie zniewolenia przez system i elity:
Czy naprawdę jesteś wolny? Elity dały Ci jedynie iluzję wolności
Mamy w sobie potężną siłę której możemy użyć przeciwko systemowi i elitom!
Dzisiejsza technologia może stworzyć raj na Ziemi, ale dalej jesteśmy ekonomicznymi niewolnikami elit! (Przykłady doktryn tłumaczących biedę)
Uważasz że jesteś wolny?! A masz odwagę zadać sobie kilka uczciwych pytań?
Czy Twoje życie na pewno należy do Ciebie?! Zniewolenie jest największe w historii Ziemi!
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Przebudzenie ludzkości weszło w krytyczną fazę
Gdzie podziała się Twoja wolność? Całą Ziemia jest w ich rękach
Dlaczego w Polsce jest wieczna bieda i wieczne „nie da się”? Spojrzenie mistyczne na ten problem

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/