Reklamy

Tag: policja

DUCHOWOŚĆ W PRAKTYCE: ZATRZYMUJE CIĘ POLICJA! CO ROBISZ?!

Chciałbym, byś spróbował wyobrazić sobie następującą sytuację. Zimowa i wieczorna pora. Piątek. Spieszysz się na spotkanie. Będziesz te kilka minut spóźniony, ale wiadomo że to nie robi problemu. Przechodzisz przez kolejne chodniki i ulice. Wtedy trafiasz na to problematyczne skrzyżowanie w centrum. Tutaj światło, zanim się zmieni na zielone, to hoho, z pół godziny się stoi. No, nie pół godziny, ale 90 sekund. Tyle widziałeś na licznikach umieszczonych na światłach przeznaczonych dla ruchu kołowego.

Ale wiesz, że nie masz zbyt dużo czasu by czekać 90 sekund tutaj i drugie tyle zaraz potem. Rozglądasz się i ogarniasz szybko okolicę. Ruch prawie zerowy. Patrząc uważnie, by nie jebnął Cię samochód, przebiegasz oba przejścia na czerwonym.

-A witamy witamy, obywatelu! Dokąd to się tak spieszysz?

Z rozmyślania o zbliżającym się spotkaniu nagle wyrywa Cię stojący tuż za przejściem patrol policji. Cholera, jak ja mogłem ich nie zauważyć?! No, widzę, że jeden z „niebieskich” wyciąga jakiś notesik czy coś, może być nieciekawie… Czytaj dalej „DUCHOWOŚĆ W PRAKTYCE: ZATRZYMUJE CIĘ POLICJA! CO ROBISZ?!”

Reklamy

11 LISTOPADA: POLSKA DUMNA, NIEPODLEGŁA I WSTAJĄCA Z KOLAN!

Moje przesłanie na 100-lecie niepodległości Polski: powstańmy z kolan i dokonajmy zmian!

W tym roku świętujemy stulecie niepodległości. Lewicowi włodarze miast z partii dbających o interesy banków, korporacji i Niemiec (PO, Nowoczesna) próbowały zakazać patriotycznych demonstracji, ale to się nie udało, bo sądy uznały te wnioski za bezzasadne. W Warszawie aż dwa razy, bo urzędnicy którzy przez lata eksmitowali 40.000 ludzi na bruk (afera z kamienicami), zaskarżyli ponownie decyzję sądu która zezwalała na marsz.

Moi stali Czytelnicy wiedzą, że nie jestem jakiś radykalnym wyznawcą prawicy. Mam poglądy mieszane, które można nazwać „poglądami hybrydowymi”. Zaś taka ideologia to „Symetryzm”, czyli stanie pośrodku, połączone z myśleniem zdroworozsądkowym. Wg mnie „droga środka” to droga, której będzie musiała nauczyć się ludzkość. Jednak patrząc na to, co robi nasze rodzime PO, jak i na to, co robi międzynarodowa lewica (np oficjalne postulaty czołowych amerykańskich feministek, by dokonać ludobójstwa 90% mężczyzn)… No to sorry, ale ta słynna kibolska raca aż sama mi się odpala w dłoni. Oczywiście, w prawej dłoni. 😉 Czytaj dalej „11 LISTOPADA: POLSKA DUMNA, NIEPODLEGŁA I WSTAJĄCA Z KOLAN!”

DLACZEGO WALKA Z NARKOTYKAMI I MAFIĄ JEST NIESKUTECZNA?! BO TAK CHCĄ RZĄDY I ELITY!

Narkomania, prostytucja, mafia, uzależnienia, hazard. Największe tabu społeczeństwa..

Długo zastanawiałem się, czy napisać ten artykuł. Ale chęć podzielenia się wiedzą z Wami przeważyła 😉 Otóż chyba każdy człowiek wie, że każde państwo ma problem, mniejszy lub większy, z trzema dziedzinami życia. Z seksem (w tym prostytucją), z narkotykami (w tym alkoholem i tytoniem) i z hazardem.

Z jednej strony mamy szereg ograniczeń, dyktowanych przez konserwatywnych polityków. Z drugiej strony, na tym korzystają mafie, zarabiając miliardy dolarów rocznie. I oczywiście, państwo stara się zwalczać mafie i jej wpływy. Oczywiście w bardzo nieskuteczny sposób. Dlaczego tak się dzieje?

Powiem szczerze i bez cenzury – absolutnie każdy polityk którego znasz okłamuje Cię na ten temat. Aby powiedzieć Wam prawdę, złamię tu kilka rygorystycznie strzeżonych tabu. Kto wie, może te tabu są tymi najsilniejszymi.. Ale uwielbiam mówić i pisać o tym, o czym ludzie boją się nawet pomyśleć. Zapnijcie pasy, bo będzie gorąco.

Otóż ludzka natura, ta pierwotna, jest bardzo prosta. Jest liberalna. Człowiek, każdy bez wyjątku, pragnie zabawy, radości, rozrywki, przyjemności. Tego chce ludzka dusza – zabawy, miłości, seksu, muzyki, tańca, śpiewu, hulanek i swawoli. Jeśli nie wierzycie, to popatrzcie np na film Dirty Dancing czy na teledyski Abby, które oglądali rodzice dzisiejszych 30-latków. To były radości i marzenia tamtego i każdego pokolenia od zarania dziejów. Co z nich zostało? Jeśli masz około 30 lat jak ja – popatrz na swoich rodziców.

narkotyki i prostytucja

Konserwatyzm jest koniecznym programem hamującym ludzką naturę

Ale z drugiej strony, coś musi tę swawolną ludzką naturę hamować. Wyobrażacie sobie gdyby każdy chciał być takim wyzwolonym indywidualistą? Któremu bardziej marzy się życie podług zasad zamiast dzieci i żeniaczki? Czy artystyczna i / lub ezoteryczna bohema zamiast 12-godzinnej pracy w korpo i obiadków u teściowej? Cywilizacja by wtedy upadła, a my wszyscy utracilibyśmy tę niepowtarzalną od tysiącleci szansę rozwoju. I tu się pojawia coś takiego jak KONSERWATYZM. A wraz z nim – społeczna omerta, dulszczyzna, wymagania, oczekiwania, żądania. Konserwatyzm jest programem kontrolnym, taką „nakładką systemową„, moderatorem.

Proszę, zrozumcie to, i nie potępiajcie tego do końca. Ludzkość jako całość nie jest gotowa na liberalizm, na swobody. Popatrzcie na to, co dzieje się w sytych społeczeństwach Zachodu. Dzięki liberalnemu ogłupieniu i chęci zbawiania świata, sprowadzili sobie islamistów. Bo to co jest w UE i w USA nie jest mądrym i twórczym liberalizmem, ale jest przegięciem, głupotą. Dlatego teraz mamy lekką, konserwatywną korektę tych wypaczeń – Trump, Kaczyński, Orban, Le Pen i inni.

Zbyt duża doza liberalizmu degeneruje społeczeństwo. Na to gotowe są tylko jednostki. Poza tym, ktoś te drzewa musi sadzić, ktoś te domy musi budować, ktoś te dzieci musi płodzić. To utrzymuje społeczeństwo w ryzach, dzięki temu cywilizacja trwa i rozwija się, pomimo ogromnych trudności. Wielu z nas chciałoby zbyt szybko wyzwolić ludzkość z tych wielowiekowych kajdan. A tak się nie da.

Te i inne dylematy opisywałem w poniższych ciekawych felietonach:
Niezwykłe przesłanie które pomoże Ci zrozumieć ukrywaną naturę społeczeństwa i świata
Zaskakujące przyczyny patologii społecznych. To naprawdę aż tak proste!
Ślepa wierność społeczeństwu ogranicza Cię i hamuje Twój rozwój
Perspektywy ziemskiej cywilizacji: szokujący eksperyment Calhouna

Co pozostaje z marzeń młodości zderzających się z systemem? Niewiele..

I dalej: ta zabawowa natura człowieka zderza się z konserwatyzmem, którego zadaniem jest jej stabilizowanie. Trzeba jakoś zachęcić ludzi do ciężkiej pracy, do rozmnażania, do tego by zachowywali się normalnie. Kolejną kwestią jest to, że gdyby nie to, to Ci ludzie by się po prostu zdegenerowali. Więc daje się człowiekowi te kilkanaście lat na wyszumienie się, na snucie marzeń, na radość. Potem jest już wymagane, byś służył społeczeństwu. De facto każdy mu służy – np śpiewając, grając, pisząc, tworząc, zasiewając nowe idee. Od tych, którzy tego nie potrafią, wymaga się po prostu pracy 8 godzin dziennie i założenia rodziny. I to jest dobre i bardzo potrzebne, o ile nie narzuca się tego wszystkim.

Z marzeń młodego człowieka pozostaje najczęściej ciężka i / lub nudna praca po 10, 12 i więcej godzin. W Polsce za niewielkie pieniądze, na umowie śmieciowej. Ale natura ludzka, ta liberalna i zabawowa, domaga się swojego. Domaga się pozytywnych bodźców, których z każdym szarym rokiem jest coraz mniej i mniej. Więc na scenę wkraczają narkotyki, w tym alkohol, i szereg innych uprzyjemniaczy, i przy okazji uzależniaczy. Część narkotyków jest legalna – w Polsce alkohol, tytoń, kawa. Inne są nielegalne. Prostytucja, hazard też się w to wliczają.

Uzależniacze są potrzebne, ponieważ ludzkość jest nieszczęśliwa. Sokrates mówił, że życie nieświadome nie jest warte przeżycia. I tak jest w istocie – życie większości ludzi to koszmar śniony na jawie. Elita ich wyzyskuje. Biorą rzeczywistość za taką, jaką przedstawili im nauczyciele, rodzice, media – którzy także nic o życiu nie wiedzieli. Wystawieni są na pastwę własnych emocji, których zupełnie nie rozumieją, i które nimi całkowicie rządzą. Szarpią i szamoczą się z życiem, do którego to życia nikt przecież nie dał instrukcji obsługi. A jeśli nawet dał – to w 90% przypadków nie działa lub jest fałszywa.

narkomania przyczyny

Ludzie potrzebują narkotyków ponieważ są BARDZO nieszczęśliwi

Skoro ludzkość jest nieszczęśliwa, to trzeźwość sama w sobie jest oczywiście koszmarem. Jeden ze znanych artystów made in Hollywood mawiał, że on i jego kumple wieczorem mogą wesoło pląsać w tańcu z kobietami. Podczas gdy o 11 rano co najwyżej mogą się wzajemnie pozabijać w walce na rewolwery i noże. I tak wygląda stan świadomości większości ludzi. Przyznam bez bicia – sam lubię wypić (wino lub piwo Perła, reszta za bardzo jebie szczynami) i zajarać. No tak zostaliśmy uszkodzeni, że wielu z nas nie potrafi bawić się, tańczyć, flirtować na trzeźwo, więc musi się odurzyć. Tylko najwięksi ekstrawertycy lub… oświeceni to umieją.

Tak więc ludzie łakną i pragną odurzenia, by choć na chwilę zapomnieć o traumatycznej i przykrej codzienności, o szarości i burości dnia. Dla wielu mężczyzn w moim wieku codzienne odurzenie się do nieprzytomności np 10 piwami marki Extra Strong jest jedyną rozrywką i radością dostępną w życiu. Jak bardzo przykre musi być takie życie. I to każdy rząd musi zrozumieć. Narkotyki muszą być legalne, przynajmniej ich część. Alkohol, tytoń, kawa, a w innych krajach marihuana. W wielu krajach legalne jest posiadanie np kilku gramów amfetaminy, heroiny lub koksu. Przykład: Czechy.

No i czy w Czechach to społeczeństwo z tego powodu się zawaliło? Czy system uległ kolapsowi? Albo w Holandii, lub w wielu stanach USA? Nie. I teraz pora złamać tabu, które jest ściśle strzeżone i którego boją się praktycznie wszyscy politycy. Nie tylko prawicy, ale także lewicy. Otóż system na Ziemi jest tak zaprojektowany, by… spełniać życzenia i pragnienia (np podświadome…) mieszkających tu ludzi. I na to, by natychmiast wypełniać nisze, czyli miejsca gdzie powstaje jakaś „próżnia„.

uzależnienia

Jeśli państwo nie zapewni ludowi narkotyków, to zrobi to mafia

Jeśli państwo nie zapewni ludności odpowiedniej ilości i podaży legalnych narkotyków, to zrobi to kto inny. Dawniej robili to zielarze, którzy uprawiali lub poszukiwali w lasach i na łąkach różne rośliny, których nie było w sprzedaży w karczmie lub szynku. Dziś zapewnia to… mafia. I tu musimy złamać kolejne już tabu. Jeśli państwo nie zapewni obywatelom narkotyków, to zawsze, ale zawsze zrobi to mafia. Od tego nie ma ucieczki nigdy i nigdzie. I żadne zwalczanie mafii, żadne prawo, żadne ustawy, żadne akcje edukacyjne i obywatelskie temu nie zaradzą. Absolutnie żadne – bo taka jest już ludzka natura. Młodzież, a nawet starsi będą mieli z tego potężną bekę, odpalając kolejnego blanta lub podając sobie kokainę dożylnie.

Zresztą instytucja państwa jest największą mafią jaka istnieje. Bo popełnia ona swoje zbrodnie w majestacie prawa. „Masa” z mafii pruszkowskiej zeznał, że oni byli mafią podwórkową, kontrolowaną przez największą mafię. Czyli ludzi WSI – wojskowych służb informacyjnych, dawnego SB. Tak samo to amerykańskie CIA kontroluje pomniejsze mafie, jak i kontroluje przerzut opium z Afganistanu i kokainy z Ameryki Południowej. Zapamiętajcie raz na zawsze jedną z najbardziej ukrywanych prawd tego świata. Gdyby państwa świata naprawdę chciały rozprawić się z mafiami, to zrobiłyby to w czasie krótszym niż trzy miesiące.

Walka z mafią celowo jest prowadzona tak, jakby policja i spec-służby były dziećmi bezradnie brodzącymi we mgle. A przynajmniej tak się to przedstawia „owieczkom” w telewizji. A prawda jest taka, że ta walka jest celowo nieskuteczna. Wielu ludzi sprzeciwiających się estabiliszmentowi podejrzewa, że politycy różnych opcji mają gdzieś na Kajmanach tajne konta, a na nich miliony dolarów. I że za kulisami krążą miliardy dolarów.

narkomania i hazard

Gdyby naprawdę chciano się rozprawić z mafią, to…

Gdyby instytucja państwa chciała naprawdę rozprawić się z mafią (którą tak naprawdę sama kontroluje, tak jak cesarz Japonii kontroluje Jakuzę), to zrobiłaby coś bardzo prostego. A mianowicie, zalegalizowałaby narkotyki, prostytucję, hazard, i ustanowiła na nie wyłączny monopol państwowy. To jest kolejne tabu, z gatunku tych ekstremalnych, wręcz prawie niemożliwych do złamania.

Przy czym konieczne byłoby wprowadzenie pewnych blokad, by ludzie nie zaćpali i nie zaruchali się na śmierć. Bo nad tłumem trzeba panować. Proponuję więc:
-wyłączny monopol państwowy, za którego złamanie grozi max 25 lat więzienia;
-specjalne ustawy anty-mafijne, np zaostrzające kary za działalność typową dla mafii;
-dostępność większości narkotyków od 18, zaś alkoholu i marihuany od 16 roku życia – a za złamanie wysokie kary;
-dostępność narkotyków (oprócz marihuany i alkoholu) za okazaniem specjalnej, elektronicznej karty;
-ograniczenie częstości kupna narkotyków innych niż alkohol i marihuana. Np jeden, dwa lub trzy razy w tygodniu. Heroina i kokaina – jeden raz na dwa tygodnie;

Rozwiązanie globalnych problemów jest często tak proste. Tylko przez wyznawanie różnorakich doktryn staje się ono trudne do pojęcia i niemożliwe do wprowadzenia. Celem doktryn (ideologii, religii i innych) jest przecież zaciemnienie rzeczywistości, jest zafałszowanie prawdy. To, co Ci radzę – myśl samodzielnie, nie padaj na kolana przed ideologią lub religią. Myśl jak człowiek wolny, jak potencjalny lider, a nie jak „owca” poddana jakiejś doktrynie.

Autor: Jarek Kefir, z inspiracji 😉

Hej! Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i u innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe jak i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od zwykłych ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane przez władze.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. W  dobie dominacji globalnych gigantów manipulacji musimy radzić sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony na serwerze WordPress to równo 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą też inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Polepszenie naszej mentalności i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach. Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

To Adam Michnik wypuścił Trynkiewicza na wolność!

Wyjście Trynkiewicza na wolność pół żartem pół serio

trynkiewicz wychodzi na wolnosc

Zapraszam do obejrzenia materiału video zamieszczonego poniżej. Kto namawiał najgorliwiej do wypuszczenia owych seryjnych morderców w 2014 roku, po odbyciu przez nich 25 lat odsiadki?

Okazuje się, że nie kto inny, jak sam.. Adam Michnik z Gazety Wyborczej. Tej samej Gazety Wyborczej, która dziś usilnie lobbuje za szczepionkami i tzw. big pharmą (interesami koncernów farmaceutycznych).

Otwartym pozostaje pytanie, czy już wtedy myślano, by pozostawić to sobie jako furtkę awaryjną na przyszłość? Na przykład, by dla ochrony społeczeństwa przed ludźmi takimi jak Trynkiewicz, na nowo wprowadzić tzw. „psychuszki” lub znacząco ograniczyć wolności obywatelskie?

Wszystko wskazuje na to, że tak, bo przepchnięta pospiesznie ustawa o tych specjalnych ośrodkach, oznacza de facto, choć jeszcze nie de iure, powrót psychuszek w Polsce. Psychuszka to inaczej instytucja zamykania opozycjonistów w szpitalach psychiatrycznych i podawania im tam mega-dawek szkodliwych „leków”, pod pozorem podejrzenia choroby psychicznej.

Przepisy są tak skonstruowane, że zamknąć można praktycznie każdego o ile stwierdzi się jedno z zaburzeń. Co ciekawe, zamknięcie w takim ośrodku odbywa się bez wyroku sądowego, a lecznictwo psychiatryczne przejmuje role służb penitencjarnych.

To bardzo niebezpieczny precedens, nawet nie wiecie, jak bardzo. Sprawa przycichnie, i rząd, dajmy na to – za 5 lat, rozszerzy znacznie kompetencje owych ośrodków-psychuszek bez rozgłosu mediów, i podejmie decyzję o budowie nowych.

W Polsce wypróbowaną metodą elit i mediów na manipulowanie społeczeństwem, są tragedie dotykające dzieci. Sprawa Madzi z Sosnowca to już drugi rok trwający temat zastępczy. Sprawa Trynkiewicza – celowo zaniechano jej szybszego rozwiązania, by pod płaszczykiem ochrony społeczeństwa, wprowadzać stalinowskie prawo.

Taka taktyka nazywa się: „problem, reakcja, rozwiązanie”. Najpierw politycy celowo tworzą problem, potem reagują na niego media i przerażone społeczeństwo, a na koniec ci sami politycy proponują korzystne dla siebie samych rozwiązanie.

Podobnie jest z narkotykami. W latach 90-tych XX wieku wykreowano psychozę strachu odnośnie narkomanii w Polsce. Stąd dziś tak powszechne wpadki starszych wiekiem ludzi, jak „wstrzykiwanie marihuany”. Stąd, gdy powiesz takim ludziom, że bierzesz aminokwasy na siłownię, oni zarzucą, że bierzesz sterydy. Jak powiesz, że bierzesz zioła na uspokojenie z Indii, nazwą Cię narkomanem, już nie mówiąc o tym, gdy wspomnisz iż zdarza Ci się zapalić konopie indyjskie.

I tak w 2010 roku gdy ważył się los jakiejś ważna ale niepopularnej społecznie ustawy, zrobiono rumor z dopalaczami. Tu także miał miejsce precedens prawny, gdyż zakazanie działalności tych punktów sprzedaży było nielegalne. Ale rządowi wolno wszystko, nie to, co nam, chamom.

Autor, poza wyraźnie zaznaczonymi cytatami: Jarek Kefir

Możesz mnie wspomóc. Pomoc Was, Czytelników jest kluczowa jeśli chodzi o niezależność stron takich jak moja.

Dotacje są całkowicie dobrowolne i nieobowiązkowe, w przeciwieństwie do różnych “gazetoidów” typu GW czy Rzeczpospolita, gdzie za dostęp do artykułów w internecie trzeba wykupić abonament lub wysłać SMSa.
Szczegóły podałem poniżej, w linku zaznaczonym na niebiesko. Serdeczne dzięki!

http://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

Portal Jarka Kefira na facebooku:

Rządy i służby organizują produkcję narkotyków a potem zarabiają na ich rozprowadzaniu i „zwalczaniu”

Polityka antynarkotykowa: kto naprawdę nadzoruje produkcję i sprzedaż narkotyków? Mafie, czy raczej rządy i ich służby?

polityka antynarkotykowa

Od dawna jestem zdania, że ci, którzy zabraniają ludziom legalnie kupować narkotyków, zarabiają na tym, że ich czarnorynkowa cena automatycznie rośnie.

Ale to nie jest całość obrazu. Okazuje się bowiem, że rządy i służby specjalne nie tylko zarabiają na produkcji i sprzedaży narkotyków po zwiększonej, czarnorynkowej cenie.

Nielegalność jakiejkolwiek rzeczy dającej obiektywną przyjemność, zwiększa popyt na nią:
-w konserwatywnej epoce wiktoriańskiej w 500.000 Chicago było aż 1000 burdeli
-w czasach prohibicji w USA spożycie alkoholu wzrosło
-po wprowadzeniu prohibicji na narkotyki ich spożycie też wzrosło
-i odpowiednio, po zalegalizowaniu konopi indyjskich w Holandii, ich sprzedaż spadła.

Normy prawne odnośnie narkotyków są celowo ustawiane jako rygorystyczne także z innego powodu. Społeczeństwo musi mieć wroga. Najlepiej, by wróg ten wywoływał silne emocje, np atakował dzieci i młodzież. Jeśli rodzicom się powie, że coś / ktoś atakuje dzieci, i umiejętnie podsyci się to płytkimi emocjami, wtedy rodzice, jako grupa wyborców, tracą rozum.

Zgodzą się na każde, nawet najbardziej totalitarne prawo, by chronić dzieci przed takim urojonym zagrożeniem. Stąd uważam, że największym zagrożeniem jest zwykły, konserwatywny, bogobojny Kowalski, szaraczek nie wyróżniający się z tłumu. Bo on za plecami ma rząd, któremu dał mandat wyborczy, policję, armię, skarbówkę, korporacje i spec służby. Anarchista, punk, menel, niedostosowany społecznie – tego nie ma.

Więc zysk dla reżimów typu demokratycznego jest podwójny. Zarabiają z jednej strony na produkcji i sprzedaży. A na jednoczesnym, choć w 99% nieskutecznym zwalczaniu tego, zyskują zwiększeniem kontroli nad narodami. Bo najlepiej kontroluje się poprzez emocje i strach.

Autor powyższego wstępu: Jarek Kefir

Portal Jarka Kefira na facebooku:

_______________________________________________

A teraz zapraszam do przeczytania artykułu właściwego:

Neokolonialne wojny arabskie. Po co ta arabska awantura? Fałszywa Flaga, czyli małe interesy „wielkich” ludzi

Autor: dr Jerzy Jaśkowski

„Pierwszym krokiem w kierunku dojścia do prawdy jest informacja” J. Jaśkowski.

Cytuję: „Jest jeden optymistyczny, dla bankierów i wszelkiej maści ich totumfackich, fakt; ludzie są w zdecydowanej większości niezmiernie krótkowzroczni , egoistyczni i chciwi, a dodatkowo leniwi. Zdecydowana większość informacji jest dostępna, wymaga tylko czasu i odpowiedniej wiedzy podstawowej w celu eliminacji artefaktów.

Odpowiednio preparowana oświata państwowa, sypiąca tytułami jak dawniej przysłowiowymi paciorkami dla „murzynów”,  edukacja systematycznie obniżająca poziom wiedzy i selekcja negatywna zdecydowanie pogarsza możliwości zrozumienia mechanizmów jakimi kieruje się świat. Ten obecny system edukacji, testowy sprawdzian wiedzy, zdecydowanie uniemożliwia przeciętnemu obywatelowi odróżnienie tego co jest ważne, od tego co jest szumem informacyjnym wykreowanym przez służby specjalne.  Generalnie przecież chodzi o wyhodowanie niewolnika i zagospodarowanie jego czasu.

Mamy ostatnio do czynienia z tzw. abiturientami matur międzynarodowych. Pożal się Panie Boże, ich wiedza ogólna, szczególnie z przedmiotów ścisłych, ale także z historii,  jest na poziomie szkoły podstawowej z przed ćwierćwiecza. Przyszły lekarz, po takiej maturze, jest oburzony zadawaniem mu pytań z zakresu pola elektromagnetycznego czy PH związków chemicznych. Zasłania się, że takich tematów oni w ogóle nie przerabiali. Wyraźnie widać, że jest on szkolony na sprzedawcę określonych procedur wymyślonych przez urzędników za lub pod biurkiem,  a nie na samodzielne myślącego  i leczącego chorych pełnoprawnego obywatela. A system urzędniczy wytworzył wrażenie, że międzynarodowa matura to jest ”coś” i muszą uczelnie przyjmować tych.. bez egzaminów.

Najlepszym dowodem takiego rozwoju jest system stron internetowych. Zdecydowana większość prowadzonych w Polsce stron, podaje teksty ograniczające się tylko do spraw krajowych w systemie: sami jesteście sobie winni, ponieważ źle głosowaliście. Tak jak gdyby wybory mogły cokolwiek zmienić przy narzuconym systemie głosowania i liczenia głosów. I to pomimo, że powszechnie wiadomo, iż komisja wyborcza korzysta z „liczydeł” znajdujących się poza granicami kraju.

Nawet bardzo szanowani i uczciwi ludzie giną w tym natłoku pseudoinformacji próbując dostosować je do wiedzy wyniesionej ze szkoły państwowej. Ci poczciwi ludzie zupełnie nie rozumieją roli szkoły w systemie globalizacji.

Prostym przykładem jest podawanie w dalszym ciągu sformułowań w rodzaju „prezydent Bierut”,  „armia polska” lub Galicja. Przecież już w roku 1990 ustalono, że to był kraj podległy w całości Sowietom. A z innych źródeł wiadomo, że facet o pseudonimie Bierut, był przede wszystkim pułkownikiem NKWD,  oddelegowanym do pełnienia funkcji dozorcy tego „wesołego braku nad Wisłą” [J.Pietrzak].

Podobnie armia, w całości była podległa Sowietom i nic bez ich zgody nie mogło się dokonać. Nawet awanse powyżej kapitana zatwierdzała Moskwa.

Zupełnym pomieszaniem z poplątaniem jest nazywanie Małopolski Wschodniej i Podola – Galicja. Galicja to prowincja Habsburgów w Hiszpanii. Po stracie Hiszpanii przenieśli Habsburgowie nazwę na tereny zrabowane Polsce, w celu zachowania tytułu książęcego. A obecnie tumany poczciwych ludzi powtarzają tą okupacyjną nazwę, i w dodatku mienią się POLAKAMI.

Inni powołują się na ekspertów ONZ,  jak gdyby nie wiedzieli ze szkoły podstawowej, że ONZ to jest rodzaj administracji,  podobny do sowieckiej czy unijnej tylko na większą skalę. Tzw. urzędnicy tej administracji nie posiadają żadnego mandatu wyborców,  ani nie muszą się legitymować wiedzą.  Załatwiają sobie po prostu etaty i realizują odpowiednie zadania, a potem przechodzą na zasłużoną emeryturę. Przykładem głupoty działań ONZ – towskich jest epidemia cholery na Haitu, epidemia polio w Indiach [47.500 chorych], czy działania całkowicie chybione w Afryce. Więcej dzieci umierało i chorowało w terenach działania misji ONZ -towskich, aniżeli w sąsiednich krajach.

W świecie globalizacji przepływ informacji jest większy, ale jednocześnie nadmiar  informacji powoduje powszechny chaos. Ludzie zupełnie nie rozumieją, że właśnie po to służy Internet, aby powiększać ten chaos. W ten prosty sposób każdy chętny, w dodatku za własne pieniądze,  zagospodarowuje sobie wolny czas wg z góry upatrzonego programu. Dlatego właśnie tworzy się rozmaitego rodzaju przeglądarki, które notując, czym się kto zajmuje, tworzą bazę danych dla potrzeb służb, zajmujących się dezinformacją.

Już np. niektóre witryny w Polsce rezygnują z informacji o powikłaniach poszczepiennych pod rozmaitymi pretekstami. Widać, że właściwi ludzie dotarli gdzie potrzeba.

Konkretnym przykładem takiej dezinformacji od 1990 roku jest opowiadanie o konieczności walki z tyranią w krajach arabskich i likwidacja po kolei tych samych osobników, których się wcześniej na te stołki wsadzało.

Poniżej podam kilka szczegółów tzw. awantury arabskiej na podstawie artykułów z „Dziennika Weteranów”. Odpowiedzą one między innymi na pytanie, z jakiego powodu Polacy wyjeżdżają na tzw. misje pokojowe. Zupełnie podobnie jak w 1796 roku na SanDomingo.

Od ok. 22 lat toczą się wojny w „świecie arabskim”. Społeczeństwu wciska się ciemnotę o rzekomym zagrożeniu demokracji na świecie, o rzekomych prześladowaniach rasowych, o wyimaginowanych broniach masowego rażenia itd.

Ostatnio w znanym czasopiśmie internetowym znalazłem prostą odpowiedź dlaczego USA PRZYSTĄPIŁO DO WOJNY  W 1991 ROKU,  czyli do tzw. Pustynnej Burzy. Otóż przyczyna była prosta. Firma naftowa stacjonująca w Kuwejcie wykopała poziomy szyb do największego zbiornika naturalnego ropy znajdującego się już w Iraku. Irak w obronie swoich interesów,  po uzgodnieniu z ambasadorem USA, dokonał najazdu na Kuwejt niszcząc złodzieja. Niestety trafił na właściciela, który, mimo, że nie był w żadnym rządzie dysponował realną siłą. Potrafił w okresie 6 miesięcy stworzyć koalicję, która rozbiła do tej pory niezwyciężoną armię iracką i przywróciła stan  z przed wojny, czyli zagarnęła iracką ropę.

Inna sytuacja istnieje w Afganistanie. Ten piękny, ale surowy kraj, produkował opium. Jak wiadomo wojny opiumowe w XIX i XX wieku, dały niezwykłe bogactwo Anglii i jej sojusznikom. Wogóle znawcy twierdzą, że bogactwo Anglii, powstałe na handlu narkotykami i niewolnictwie, przetwarza się  obecnie w konsorcjum żywnościowe.

Wracając do Afganistanu. Po wycofaniu się Sowietów z tego kraju, władzę rzekomo przejęli Talibowie. Nikt dokładnie nie wie, co to znaczy, ponieważ takiego plemienia  nie ma,  ale wszyscy sie posługują tym pojęciem, podobnie jak Al Kaidą, wytworem wydziału dezinformacji wywiadu, w myśl zasady: stwórz wroga i podaj sposób jego likwidacji.

Nie zwracając uwagi na to, co znaczy to pojęcie TALIB- grupa ta w bardzo krótkim okresie czasu doprowadziła do istotnego ograniczenia upraw opium. Produkcja opium pod rządami Talibów spadła z ok. 3300 ton do 180 ton. No nie, takiego spadku  dochodów żaden wywiad nie mógł znieść. Powstała więc błyskawicznie kolejna koalicja do najazdu. Już w rok po najeździe, powierzchnia upraw zaczęła wzrastać. W 2003 roku doszła do 80.000 hektarów,  a produkcja wynosiła 3.600.000 kg. Dane te podaje Wiedeńskie Biuro ONZ ds.narkotyków i Przestępczości UNODC.  W maju 2012 roku powierzchnia upraw opium w Afganistanie wzrosłą do 154 000 hektarów, co stanowi wzrost w stosunku do roku 2011 aż o 18%, a produkcja opium wynosiła już 3.700.000 kg.

Z 10 kg opium można wyprodukować jeden kilogram heroiny. Czyli przykładowo z 4.620.000 kg opium zebranych wg UNODC na świecie, wyprodukowano 472.000 kg heroiny.

Policzmy, o jakich pieniądzach mówimy. Wg tej samej agencji jeden gram heroiny kosztuje w hurcie ok. 172 dolary. Czyli z 472.000.000 g heroiny, otrzymujemy  81.184.000.000  dolarów, tj.  słownie: ponad osiemdziesiąt miliardów dolarów zysku.  Oczywiście cały czas mówimy o hurcie. Ponad 60% zbiorów opium jest z Afganistanu. Ten towar zalewa głównie Europę i Afrykę. Ameryka jest zaopatrywana z Ameryki Łacińskiej.

W związku z faktem pobytu armii amerykańskiej w Afganistanie od ponad 12 lat,  i praktycznym zablokowaniu dróg transportu, beż zgody armii nic się  na większą skalę nie dzieje.

Tak wiec źli Talibowie mogli zwalczyć produkcję opium, a dobrzy alianci nie dają rady. Działania Talibów spowodowały przejściowe braki heroiny na rynku europejskim w 2001 roku. Ale jak widać, jednym z ukrytych celów wojny, było przywrócenie  handlu narkotykami, podobnie jak w czasie słynnych wojen opiumowych w Chinach.

I nic tutaj nie pomoże mianowanie „swoich” na stanowiskach premiera. Kurzaj został współpracownikiem CIA już w 1980 roku, kiedy to Amerykanie finansowali opór Afganistanu przeciw sowieckiej inwazji. Przyznał to w 1995 roku były dyrektor CIA w operacji afgańskiej, Charles Cogan: musieliśmy poświecić walkę z narkotykami dla walki z sowietami.

Dochody, że sponsorowanego przez CIA afgańskiego handlu narkotykami są naprawdę spore. UNDCP – Wieden 1998, Dokument Techniczny nr 4 podaje, że  wynoszą od 400 do 500 miliardów dolarów rocznie.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy szacuje  globalne pranie pieniędzy w dziale narkotyki od 590 do 1.5 biliona dolarów rocznie, tj. od 2 – 5 % światowego PKB.

Handel narkotykami stanowi jedną z największych operacji finansowych na świeci, po ropie, lekarstwach i broni.

Istnieją potężne interesy biznesowe i finansowe stojące za narkotykami. Z tego punktu widzenia, geopolityczna i militarna kontrola szlaków narkotykowych  jest  tak samo ważna, jak kontrola szlaków np. ropy czy gazu. Generalnie przecież, tzw. służb specjalne są po to, aby zapewnić ciągłości produkcji w danym kraju [z wyjątkiem Polski i innych kondominiów].

Z tego powodu CIA chroni te szlaki, jako ważne dla struktur państwowych. Wyprane pieniądze zasilają budżety legalne.

Na rynku nowojorskim  w latach 1990 -ych, cena jednego kilograma heroiny o czystości 75%,  wynosiła od 85.000 do aż 190.000 dolarów.

W obrocie półhurtowym posługuje się jednostkami SEA tj. 700 gramowymi porcjami o czystości 85 – 90 %. Taka jedna jednostka kosztuje od 115 000 do 165.000 dolarów.

Hurtowa cena w Londynie wynosiła w tym czasie od 50.000 do 80.000 funtów. Oczywiście cena detaliczna, u tzw. pchacza, jest znacznie wyższa. Pranie pieniędzy odbywa się głównie w rajach bankowych, np. w Szwajcarii, Luksemburgu, Kajmanach i ok. 50 innych miejscach na świeci. Oczywiście te małe banki są całkowicie pod kontrolą  światowych potentatów.

Ostatnio HSBC, jeden z największych banków na świecie, dogadał się z Departamentem Sprawiedliwości USA, że nie zostanie pociągnięty nikt z Banku za pranie brudnych pieniędzy i żadnego śledztwa nie będzie, za sumę ok. 2 miliardów dolarów. Jak widać, jest to promil zysków.

Kończąc Szanowny Czytelniku musisz zastanowić się:

  1. Dlaczego „Polscy Ochotnicy” biorą udział w awanturach arabskich?
  2. Dlaczego, pomimo faktu przechodzenia przez Polskę ok. 70 000 kg narkotyków, tak mała jest skuteczność działania odpowiednich  służb?
  3. Dlaczego konopie, które nie są większym narkotykiem od nikotyny, są zakazane nawet w medycynie, pomimo udowodnionego działania poprawy zdrowia, nawet w jaskrze, czy chorobie nowotworowej?
  4. Dlaczego społeczeństwu wmawia się takie bzdury o rzekomej demokracji, broni masowego rażenia itd., przez środki masowej dezinformacji? Komu one służą i czy w tej sytuacji warto w ogóle tracić pieniądze na  kupno tych dezinformatorów, zwanych popularnie gazetami i tygodnikami?

Pan Bóg zrobił jeden wielki błąd w tworzeniu człowieka: dał mu wolną wolę! A jak powiedziałem na wstępie człowiek woli siedzieć i czekać, aż jabłko spadnie z drzewa. To jest realizacja azjatyckiego przysłowia: „Tisze siedzisz, dalej idziesz.” Ot taki ssak.

Autor: dr Jerzy Jaśkowski

http://www.polishclub.org/2014/02/04/prof-artur-sliwinski-transformacja-nr-2/

http://www.polishclub.org/2014/01/30/grzegorz-braun-dla-solidarnych-2010-historia-przyspiesza-kroku/

http://www.polishclub.org/2014/01/10/dr-jerzy-jaskowski-historia-kolem-sie-toczy/

http://www.polishclub.org/2013/12/30/stanislaw-bulza-narod-bez-elity-czesc-ii/http://www.polishclub.org/2013/12/28/stanislaw-bulza-narod-bez-elity-czesc-i/http://pl.wikipedia.org/wiki/Wojny_opiumowe

http://pl.wikipedia.org/wiki/I_wojna_w_Zatoce_Perskiej

http://www.konflikty.pl/a,2454,Czasy_najnowsze,Operacja_Pustynna_burza._Pierwsza_wojna_w_Zatoce_Perskiej.html

http://pl.wikipedia.org/wiki/Wojna_w_Afganistanie_(2001-)

http://pl.wikipedia.org/wiki/Opium

http://natgeotv.com/ca/inside-afghan-heroin

http://www.canalplus.pl/dokument-afganistan-na-szlaku-heroiny_18954

http://www.unodc.org/

http://en.wikipedia.org/wiki/United_Nations_Office_on_Drugs_and_Crime

http://wiedenonz.msz.gov.pl/pl/onz_org_miedzynarodowe/onz/unov/unodc/

http://pl.wikipedia.org/wiki/Talibowie

http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=10597&Itemid=119

http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=11483&Itemid=119

http://dakowski.pl//index.php?option=com_content&task=view&id=10647&Itemid=119

http://wolnemedia.net/polityka/cicha-wojna-o-swiadomosc-3/

http://wolnemedia.net/edukacja/dlaczego-polakami-tak-latwo-manipulowac-3/

http://wolnemedia.net/edukacja/dlaczego-polakami-tak-latwo-manipulowac-2/https://www.youtube.com/watch?v=P0P52Ni2Y64

https://www.youtube.com/watch?v=qZltyROlQq4

https://www.youtube.com/watch?v=HeJm4zv4ln0

https://www.youtube.com/watch?v=_M030E3lvdM

Marsz Miliona Masek w listopadzie 2013, relacja dla „Mailing570”

Marsz Miliona Masek w listopadzie 2013

Zamieszczam tę relację specjalnie dla użytkownika Mailing570 który chciał informacji z tego marszu.

Innego sensu zamieszczenia nie widzę, mam relację od uczestnika tego marszu – przyszło 20 osób, były też 3 radiowozy.

Ogólnie, było więcej policji i dziennikarzy, niż protestujących.

Tutaj relacja PAP z listopadowego marszu:

demonstracja Polska

demonstracje Polska

demonstracje w Polsce

rewolucja w Polsce

marsze demonstracje Polska

rewolucja w Polsce

marsz Polska

marsz listopad PolskaŹródła:

Polska Agencja Prasowa

http://fakty.interia.pl/

Jak to skomentujesz?

Przeczytaj też: W Polsce rewolucji nie będzie

rewolucja Polska

rewolucja Polska demonstracja

Jest sposób na fotoradary! Luki w prawie

Sposób na fotoradary. Nie chcesz płacić – skopiuj i podaj dalej:

„Szanowny Panie Komendancie,
W dniu 22.07.2012 o godz. 19.30, zostało zrobione zdjęcie (rzekomo mojego pojazdu) o Numerze Rej. 12PIGS43 i przesłano dokumentację na mój adres. Jednakże obawiam się, że przesłana dokumentacja jest niestety niekompletna, a co za tym idzie, obawiam się również, że wykazany na zdjęciu z fotoradaru – pomiar prędkości – może niestety nie być prawidłowy, o ile na zdjęciu został faktycznie uwieczniony mój pojazd. Bardzo chciałbym pomóc Panu Komendantowi w ustaleniu sprawcy wykroczenia, ale najpierw proszę o rozwianie wszelkich moich wątpliwości. Jednak – do rzeczy:

Oświadczam zgodnie z prawdą, iż nie wiem, czy na zdjęciu został uwieczniony mój pojazd, gdyż po polskich drogach porusza się wiele pojazdów podobnych do tych z przesłanego przez Państwa zdjęcia, natomiast tablice rejestracyjne są elementem łatwo wymienialnym i można je bez problemu podrobić i zamontować w innym pojeździe. Moje wątpliwości mogłyby zostać rozwiane w przypadku umożliwienia porównania znaków szczególnych pojazdu jak numer identyfikacyjny pojazdu czy numer silnika z danymi w dowodzie rejestracyjnym mojego pojazdu, tak jak to jest sprawdzane na przeglądach okresowych. Nie wspomnę już o tym, że na zdjęciu nie widać /ani marki ani modelu pojazdu ani rodzaju nadwozia/, a także nie mam możliwości sprawdzenia koloru pojazdu, co budzi moje wątpliwości czy to faktycznie jest mój pojazd. Tutaj jednak poproszę o przesłanie zdjęcia w wyższej rozdzielczości (i jeśli to możliwe w kolorze), co niewątpliwie pozwoli na rozpoznanie pewnych cech szczególnych sfotografowanego pojazdu, natomiast nie ulega wątpliwości, że większość samochodów, wygląda podobnie (szczególnie w perspektywie zdjęcia „od tyłu” / „z przodu”), więc i mój samochód jest podobny do tego pojazdu ze zdjęcia. Dlatego też zwracam się z uprzejmą prośbą o przesłanie fotografii w wysokiej rozdzielczości i w kolorze – rozpoznanie cech szczególnych mojego pojazdu, oraz niewykadrowanej, żeby mieć pewność, że na oryginalnym zdjęciu nie znajduje się inny pojazd, którego ewentualna obecność mogłaby zafałszować pomiar prędkości.

Poproszę o przesłanie dokumentu uprawniającego Komendę Policji w Pacanowie do użycia fotoradaru marki /nazwa marki fotoradaru/ o numerze /numer fotoradaru/ w dn. 22.07.2012 na /lokalizacja sfotografowanego zdarzenia/ lub podanie odpowiednich aktów prawnych, na mocy których Komenda Policji w Pacanowie dokonała pomiaru prędkości. A także dokumentu zezwalającego funkcjonariuszom Komendy Policji w Pacanowie na prowadzenie pomiarów w lokalizacji umiejscowienia fotoradaru przy użyciu radarowego przyrządu kontroli prędkości, wydaną i podpisaną przez odpowiedzialnego za ten rejon Komendanta Policji na wskazany czas kontroli (Ustawa prawo o ruchu drogowym Dz. U. z 2005 r. nr 108, poz. 908, z późniejszymi zmianami).

Poproszę o podanie dokładnego adresu umiejscowienia fotoradaru w dniu 22.07.2012 na /lokalizacja sfotografowanego zdarzenia/.

Poproszę o przesłanie dokumentacji potwierdzającej, iż zgodnie z przepisami prawnymi obowiązującymi od 1 lipca 2011 r. strefa pomiaru prędkości była oznaczona znakiem D-51. a urządzenie fotoradaru było oznaczone kolorem żółtym.

Poproszę o przesłanie dokumentu legalizacji wtórnej oraz ponownej/kolejnej/okresowej urządzenia użytego w czasie pomiaru.

Poproszę o przesłanie dokumentacji potwierdzającej brak występowania zakłóceń mechanicznych, elektromagnetycznych i innych mających wpływ na dokonywanie pomiaru przez radarowy przyrząd pomiaru prędkości wydany przez właściwy Państwowy/ Okręgowy Urząd Miar w formie oficjalnego pisma np. świadectwa legalizacji miejsca dokonywania pomiaru lub świadectwa homologacji miejsca dokonywania kontroli. Prośbę swoją motywuję faktem, iż miejsce pomiaru prędkości musi spełniać wymagania wskazane w Rozporządzeniu Ministra Gospodarki z dnia 9 listopada 2007 r. w sprawie wymagań, którym powinny odpowiadać przyrządy do pomiaru prędkości pojazdów w ruchu drogowym.

Poproszę o przesłanie informacji na temat sytuacji meteorologicznej w dniu 22.07.2012 (ze szczególnym uwzględnieniem godzin /zakres godzinowy przed i po godzinie zdarzenia/), która również ma wpływ na wynik prowadzonego pomiaru tj. temperatury oraz wilgotności względnej powietrza. Szczególnie ważnym czynnikiem jest wilgotność względna powietrza, a z tego co pamiętam to /tu wymienić np. że w miesiącu kiedy nastąpiło zdarzenie/ był dość bogaty w opady atmosferyczne, więc istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że wilgotność względna powietrza przekroczyła graniczną wartość 95%, a więc pomiar dokonany w wilgotności powietrza powyżej 95% byłby nieprawidłowy.

W przesłanej przez Państwa dokumentacji brakuje danych funkcjonariuszy dokonujących kontroli i/lub instalujących urządzenie wraz z osobowym zezwoleniem do wykonywania kontroli wydanym przez KPP (Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z dn. 18 lipca 2008 r. w sprawie kontroli ruchu drogowego Dz. U. z dnia 18 lipca 2008 art. 14), a zgodnie z kodeksem drogowym dokonujący kontroli ma obowiązek okazać te dokumenty samodzielnie lub na żądanie osoby kontrolowanej. Pomijam fakt, że wysłana do mnie korespondencja była podpisana faksem, a nie oryginalnym podpisem funkcjonariusza Policji. Stąd prośba o przesłanie stosownych dokumentów.

W przesłanej przez Państwa dokumentacji brakuje również informacji o sposobie instalacji fotoradaru oraz jego osłonie w czasie przeprowadzenia pomiaru, czyli rodzaj gruntu, na jakim umiejscowiono fotoradar, kącie, jaki oś fotoradaru tworzyła z osią jezdni w chwili pomiaru. Nieprawidłowe ustawienie kąta powoduje zafałszowany pomiar prędkości, a przez to niezachowanie urzędowego wymogu dokładności pomiaru urządzenia. Nie znając kąta pomiaru urządzenia, nie można ustalić rzeczywistej prędkości mierzonego pojazdu, a urządzenia radarowe mogą pokazywać błędne dane w przypadku niezachowania wymaganego kąta między osią fotoradaru a osią jezdni. Dlatego też proszę o przesłanie stosownych dokumentów.

Proszę o dokładne informacje – czy w przesłanej przez Państwa dokumentacji prędkość zarejestrowanego pojazdu jest już pomniejszona o błąd pomiarowy, który dla urządzenia /nazwa fotoradaru/ wynosi ± /podać błąd pomiarowy urządzenia/ km/h (dla prędkości poniżej 100 km)?

Na jakiej podstawie prawnej Komenda Policji w Pacanowie wystawia wezwanie i mandat karny? Proszę o podanie stosownych regulacji prawnych.

Uprzejmie proszę o przesłanie informacji kto jest właścicielem fotoradaru marki /nazwa fotoradaru/ o numerze /numer fotoradaru/, a także czy Komenda Policji w Pacanowie sama zajmuje się obróbką zdjęć wykonanych przez ww. fotoradar czy zleca to firmom zewnętrznym? Jeżeli tak, to proszę o podanie danych podmiotu.

Na zakończenie pragnę zwrócić się do Pana Komendanta z prośbą o przesłanie ww. dokumentów (podanych w punktach), dzięki którym będę mógł rozwiać swoje wątpliwości odnośnie przesłanego mi wezwania / mandatu karnego, a także odnośnie pojazdu oraz osoby znajdującej się na zdjęciu z fotoradaru.

Niekompletna dokumentacja stawia pod znakiem zapytania zasadność wskazania sprawcy wykroczenia, gdyż nie jest do końca jasnym, czy faktycznie doszło do wykroczenia, tj. czy zarejestrowane zdarzenie spełnia warunki określone w Rozporządzeniu Ministra Gospodarki w sprawie wymagań, którym powinny odpowiadać przyrządy do pomiaru prędkości pojazdów w ruchu drogowym, oraz szczegółowy zakres badań i sprawdzeń wykonywanych podczas prawnej kontroli metrologicznej tych przyrządów pomiarowych z dn. 9 listopada 2007 r. Proszę o przesłanie ww. dokumentacji w ciągu 14 dni kalendarzowych od daty otrzymania niniejszego pisma.

W przypadku braku przesłania ww. dokumentacji będę mieć podstawy do przypuszczenia, iż Komenda Policji w Pacanowie nie posiada ww. dokumentów a jednocześnie, że doszło po prostu do próby wyłudzenia grzywny (przez Urzędników Administracji Terenowej w celu podreperowania moim kosztem – budżetu Państwa oraz Gminy Pacanów – co stanowi podstawę (i jest moim prawnym obowiązkiem) do złożenia w Prokuraturze doniesienia o popełnieniu przestępstwa z Art. 300 KK.

Oczekując na Państwa odpowiedź, pozostaję

Z poważaniem,

Jan Koza-Kozłowski”