Reklamy

Tag: pensje

FAŁSZ EKONOMII I POLITYKI. SĄDZISZ ŻE JESTEŚ WOLNY?! PRZECZYTAJ TO!

Jak sądzisz, czy niewolnictwo lub też feudalizm się skończyły, po czym zapanowała kraina liberalnej demokracji, mlekiem i miodem płynącej? W której każdy ma równy start, w której każdy jest kowalem własnego losu, a koneksje na linii polityka-korporacje-samorząd-urzędy-biznes-mafia-kler nie istnieją?

Chciałbym w tym wpisie poruszyć bardzo ważną kwestię. Kwestię tego, że jesteśmy niewolnikami ekonomicznymi, którzy za miskę ryżu (2200 zł netto) pracują na majątki elit. Te majątki (korporacje, banki, miliarderzy itp) nie tylko nie topnieją po nastaniu permanentnego kryzysu w 2008 roku. Ale to ich majątki zaczęły bardzo szybko rosnąć właśnie po tym legendarnym 2008 roku. Dziwne, prawda? Nie wiem na ile prawdziwa jest spiskowa teoria dziejów o tym, że wszelkie „kryzysy gospodarcze” to tak naprawę sztucznie tworzone „eventy” w celu zasysania kapitału i jego akumulacji na górze. Jednak pewne zbiegi okoliczności są co najmniej zastanawiające, jeśli nie szokujące. Możemy jedynie obserwować i łączyć fakty w jedną całość.

Stary system ma obecnie inną nazwę. Dawniej wolny był tylko cesarz (imperator), król lub książę i jego dwór. Cała reszta kraju była jego niewolnikami. I to oficjalnie, bo całe cesarstwo, królestwo czy też księstwo należało do jego władcy i pośrednio do elity. Potem nastał ponury okres XX wieku, dwóch ustrojów totalitarnych i gułagu. No i po upadku ZSRR w latach ’90 Francois Fukuyama ogłosił najbardziej błędną tezę stulecia. Teza ta to tak zwany „Koniec Historii” i triumf nowej wersji systemu niewolniczego, czyli liberalnej demokracji. Czytaj dalej „FAŁSZ EKONOMII I POLITYKI. SĄDZISZ ŻE JESTEŚ WOLNY?! PRZECZYTAJ TO!”

Reklamy

JAK KORPORACJE I ELITY PRZEJMUJĄ ŚWIAT, PAŃSTWA, LUDZI I CIEBIE?!

Korporacje, finansjera i liberalne elity przejmują świat, czyniąc z ludzi niewolników!

Transformacja ustrojowa zastosowana w krajach Europy Środkowo-Wschodniej, szczególnie w Polsce, była największą grabieżą XX i XXI wieku. Bo grabież naszych krajów przez zachodnie korporacje i zachodnią finansjerę trwa dalej. Warto więc wrócić do klasyki. Mam dla Ciebie dwa wspaniałe i szokujące filmy dokumentalne: „Spowiedź agenta” wyemitowany przez TVP w 2009 roku i „Mafijny system finansjery”.

Opowiadają one o tym, jak korporacje przejmują kontrolę nad całymi państwami. Zarówno trzeciego świata, jak i drugiego świata. Weźmy na przykład flagę Unii Europejskiej. Jest na niej 12 gwiazdek, bo tyle państw jest realnie suwerennych (niepodległych). Reszta państw to kolonie, półkolonie lub kondominia.

Może przykład z flagą jest trochę naciągany i infantylny, ale odpowiada przecież prawdzie. Tak samo jest z pozostałymi krajami planety, pomijając oczywiście mocarstwa takie jak Indie, Chiny, Rosję i Japonię. Nawet quasi-mocarstwa takie jak Wietnam, Turcja, Indonezja, Iran, Arabia Saudyjska, są tak naprawdę wasalami Rosji, Chin lub USA.

Aby zrozumieć transformacje w Polsce po roku 1989, należy dowiedzieć się więcej o sposobie działania instytucji międzynarodowych. W latach ’90 przedstawiciele karteli finansowych pomagali wprowadzać do Polski kapitalizm. De facto doprowadziły do upadku gospodarczego tych państw i sprowadzenia ich do roli magazynowni i dziadowskich montowni, a ich mieszkańców do niewolniczej siły roboczej.

Wmówiono Polakom mentalność niewolniczą. Że jest kryzys, że takie są prawa ekonomii, że tak działa niewidzialna ręka wolnego rynku. Powoli jednak przestajemy w kłamstwa neoliberałów wierzyć. Te same kartele, które doprowadziły do uzależnienia Polski od kredytów, zniszczyły wcześniej kraje Afryki i Ameryki Południowej. Przedstawiam metodę działania karteli finansowych.

Film dokumentalny: „Spowiedź agenta”

Film dokumentalny: „Mafijny system finansjery”

Dlaczego więc zarabiamy cztery razy mniej niż na Zachodzie, często przy identycznych lub wyższych cenach?

Czy takie są prawa ekonomii? Czy tak działa wolny rynek? Czy to prawda, że tak po prostu ma być i nic nie da się z tym zrobić? Nie, nie i jeszcze raz nie! Z punktu widzenia ekonomii opisywałem to w poniższym artykułach:
Czemu zarabiamy 4x mniej niż na Zachodzie przy takich samych cenach?! Odpowiedź jest zaskakująca!
Dlaczego trwa wyzysk i bieda? Spojrzenie ezoteryczno-duchowe na prastary temat
Liberalne elity realizowały program ekonomicznego ludobójstwa w Polsce!

Zapraszam Cię do przeczytania innych moich artykułów w temacie zniewolenia przez system i elity:
Czy naprawdę jesteś wolny? Elity dały Ci jedynie iluzję wolności
Mamy w sobie potężną siłę której możemy użyć przeciwko systemowi i elitom!
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Przebudzenie ludzkości weszło w krytyczną fazę
Gdzie podziała się Twoja wolność? Całą Ziemia jest w ich rękach
Dlaczego w Polsce jest wieczna bieda i wieczne „nie da się”? Spojrzenie mistyczne na ten problem

Autor: Jarek Kefir

WAŻNA INFORMACJA: Moja strona ma charakter „reliktowy” ze względu na drastyczne spadki zasięgów i czytelnictwa z facebooka i z google. Nie wiem ile taki stan jeszcze potrwa. Chcę zachować luźny charakter mojej strony, w formie knajpki dyskusyjnej (forum dyskusyjnego) dla stałych Czytelników i Komentatorów. Lubie Was i lubię z Wami dyskutować. 🙂 ❤

Moim celem jest podnoszenie świadomości, także Twojej. Lubię inspirować Czytelników do samodzielnego i twórczego myślenia jak i do wyluzowania. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja wychodzi od zwykłych ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane przez elity.

Dalsza działalność mojej strony i to, ile będzie na niej publikacji, zależy od dobrej woli i wsparcia finansowego Czytelników. Dziękuję za wsparcie, jakie otrzymałem. Dzięki niemu ten artykuł mógł się ukazać. Alternatywne media zostały odcięte od większości Czytelników. Zaś „media głównego ścieku” rozsiewające propagandę i kłamstwa elit, wciąż mają odbiorców i źródła finansowania. Los niezależnych mediów zależy więc także od Ciebie.

JEŚLI ZALEŻY CI NA DALSZYM ISTNIENIU MOJEJ STRONY, WESPRZYJ JĄ:
–>
 „Wsparcie moich publikacji i demaskacji [KLIKNIJ TUTAJ]”

O POWODACH TEJ DECYZJI PISAŁEM W TYM ARTYKULE:
–>
 „Byt niezależnych mediów w internecie dobiega końca [KLIKNIJ TUTAJ]”

    

LIBERALNE ELITY REALIZOWAŁY TAJNY PLAN LUDOBÓJSTWA EKONOMICZNEGO W POLSCE!

Tajemnice ekonomii: jakie są prawdziwe przyczyny polskiej biedy i niskich pensji?

Na początku lat 90 zapadła decyzja, że Polska ma być magazynownią i montownią różnych dziadostw, typu śrubki, dla Zachodu. Polska zaradność została celowo spacyfikowana by nie zagrozić Niemcom i Francji. Zastanawiasz się dlaczego ZUS dla małej firmy, np babci prowadzącej szkolny sklepik, to horrendalne 1200 zł miesięcznie? Do tego chyba najgorsze w Europie prawo, które jest celowo niejednoznaczne tak, by urzędy niszczyły polskie firmy na zlecenie globalnych korporacji?

Lub inaczej: jesteś przerażony tym, że na całym świecie trwa nieustający kryzys gospodarczy, jak i tym, że ludzie nie chcą już głosować na lewicowych liberałów? I tym, że demokratyczny konsensus, który miał być „wieczny”, niczym III Rzesza, okazał się być bardzo kruchy, stając się powoli przeszłością?

W tym artykule postaram się odpowiedzieć Ci na pytania, dlaczego tak się dzieje, posługując się argumentami pomijanymi i zakazanymi w debacie publicznej..

Nie jestem jednak konserwatywnym bigotem, nie wyznaję katolicyzmu, ale bliska jest mi filozofia Nietzschego i doktryna gnostycka. Ołtarzyka smoleńskiego też nie mam, choć jeden zagorzały liberał mnie o to posądzał. Obserwuję po prostu to, co się dzieje. Dostrzegam, że jesteśmy świadkami wielkiej dziejowej przemiany, w której na wszystko co ma w nazwie słowa „demokratyczne„, „lewicowe”, „liberalne”, większość ludzi reaguje wręcz zwierzęcą nienawiścią. Szerzej ten globalny i nieuchronny proces opisałem w poniższym artykule:
Trwa upadek liberalnej demokracji i ogromny szok przyszłości

Polska: kraj biedy, beznadziei i rozpaczy?

Polska jest „otchłanią” czy też „czarną dziurą”, która odbiera wszystko – radość, motywację, chęć do życia. Ja używam rosyjskiego słowa „Bjezdna” czyli właśnie „otchłań”. My wegetujemy. Coraz więcej znajomych musi pić po kilka piw dzień w dzień by funkcjonować. To zresztą jedyna rozrywka. Masz te 30 lat jak ja, i widzisz co się dzieje wśród Twoich znajomych. Coraz więcej z nich na psychotropach. Pytania takie jak to nie napawają optymizmem: „Jaro, dostałem ten antydepresant i uspokajacz od rodzinnego, brać to, czy raczej to jakieś farmaceutyczne świństwo, które zrobi ze mnie warzywo„?

Oczywiście, zawsze od rodzinnego, nigdy od psychiatry! No to to nie, przecież przebojowy 30-latek, głowa rodziny, przykładny ojciec i mąż, poważany i szanowany obywatel, nie chodzi do psychiatry, nigdy! A przynajmniej mi mówi, że nie chodzi, choć ja dobrze wiem, że rodzinny takich leków nie przepisze. Ludzie są tu wręcz „zduszeni” tym potwornym, paraliżującym lękiem o przetrwanie. Są źli, znerwicowani, nietolerancyjni, nienawistni. Pamiętaj że najskuteczniejszą metodą rządzenia masami jest sprowadzenie ich egzystencji do zwierzęcej walki o byt. W takich realiach ludzie nie będą się kształcić, zdobywać wiedzy, rozwijać.

Wielu Polaków próbowało najróżniejszych rzeczy i inicjatyw w Polsce, ale trafiali na mur nie do przebicia. W tę stronę, w tamtą stronę.. Ale nie dało się, po prostu się nie dało. Nawet gdy mieli odłożone na interes to zaraz zwaliło im się 1200 zł ZUSu miesięcznie, już nie wspominając o kontrolach różnych „sanepidów” i karach, bo w sraczu nie było przedsionka. Mogli zagryzać zęby i wyć z bólu i rozpaczy. Ale wiecznie było: „nie ma”, „nie da się”, „nie można”. Więc wyjechali na Zachód do krajów gdzie da się i można. I teraz kwitną, żyją pełnią życia. Nawet fizycznie wypięknieli, bo dawne, znerwicowane i napięte do granic rysy twarzy przestały istnieć.

Elity gromadzą biliony dolarów a Tobie wmówili że masz pracować za 1500 zł

Koncepcje są potężniejsze niż karabiny. Nie pozwolilibyśmy naszym wrogom posiadać karabinów. Dlaczego zatem mamy pozwalać im mieć koncepcje„? Autorzy tego cytatu wiedzieli, że to nowe idee, a nie karabiny, rozsadzają system. Są jak wirusy, które niezauważalnie, od środka, omijając zabezpieczenia, infekują rdzeń systemu. Idea powstała w ciemnym gabinecie pasjonatów, puszczona w świat i kiełkująca w umysłach mas, da dużo większy rezultat, niż zabicie choćby kilkudziesięciu politycznych liderów, którzy zaraz zostaliby zastąpieni innymi. Dziś idee, nie barykady, obalają tych, którzy noszą koronę. Więc toczy się bitwa o słowo. Słowa są potęgą każdej elity, bo ten kto ma pieniądze i przy tym władzę nad słowem, nie tylko dyktuje to, jak ma wyglądać prawda.

Ale dyktuje coś znacznie więcej – dyktuje ramy narracyjne, którymi posługują się wszyscy, od najbardziej prosystemowych, po najbardziej wywrotowych. Nie ten, kto trzyma karabin, ale ten, kto dyktuje Ci, jak masz myśleć, ma największą władzę nad Tobą. Kapłan, polityk, ideolog, lider, któremu oddałeś najcenniejszą wolność na Ziemi – samodzielne myślenie. Gdy mówią Ci, że to dobrze, że bogaci mają biliony dolarów, a Ty masz pracować za 1500 zł na śmieciówce.. Gdy mówią Ci inne tego typu bzdury, podpierając je doktryną, religią lub normami społecznymi, a Ty to akceptujesz – stajesz się na własne życzenie niewolnikiem. Niewolnikiem tego, kto ma władzę nad słowem.

Liberalna lewica romansująca z bankami i korporacjami

Komu to „zawdzięczamy”? Liberalnej euro-lewicy i ich bankom, finansistom i korporacjom. Banki i korporacje hojnie finansują różne ugrupowania i inicjatywy lewicowe z dwóch powodów. Po pierwsze, możni tego świata stwierdzili, że ich interesy najlepiej będzie reprezentować liberalna lewica. Po drugie po to, by ta rządząca euro-lewica nie kwestionowała tego, że 90% światowych bogactw płynie do garstki miliarderów. To euro-lewica doprowadziła do katastrofalnego biednienia klasy robotniczej i średniej, i do dyktatu banków i korporacji. Żeby było śmieszniej, ta sama euro-lewica obłożyła horrendalnymi podatkami zwykłych obywateli, podczas gdy banki, korporacje, finansowi spekulanci, miliarderzy nie płacą podatków w ogóle. Jedyne co robiła euro-lewica, to gadanie o genitaliach, stąd nawet propozycja nazwania ich działalności „genitalizmem”.

Wyzysk dotyczy całej planety. W Polsce jest to szczególną bolączką, bo ceny często wyższe niż na zachodzie, a pensje 4x niższe. Świadomość ekonomiczna jest jedną z najważniejszych. Musimy się przebudzić i żądać, by nasza praca była godnie wynagradzana. Kapitalizm jest systemem o charakterze odwróconej piramidy, gdzie mniej niż 1% ludzi ma 90% bogactw To dławi gospodarkę, bo te pieniądze nie „pracują” tylko zalegają na kontach. Tak działają wszystkie ziemskie (pod)systemy, choćby te w naturze. W naturze tylko osobniki alfa (najsilniejsze) mają odpowiednią ilość pożywienia i partnerów. Osobniki pozostałe (np w stadach wilków) nie mają prawa do rozrodu. Obecnie funkcjonujący kapitalizm, popierany przez euro-lewicę, jest dokładnym odwzorowaniem zwierzęcego „prawa silniejszego”.

Jakie są przyczyny polskiej biedy i naszych niskich zarobków?

Cytat: „Taki zrobiliśmy z Zachodem interes. W zamian za to, że będziemy ich 38 mln rynkiem zbytu, oni pozwolą nam być ich tanią siłą roboczą w ich montowniach, supermarketach, magdoszitach i innych mało potrzebnych tworach gospodarki rynkowej. Najpierw wodzą nas wszechobecną reklamą, dorastamy w przekonaniu, że jedynym wyznacznikiem wartości naszej egzystencji jest ilość i nazwa posiadanych przedmiotów. Kształcą nas tylko na tyle, na ile jest im to na rękę. Następnie zarzucają nam na szyję pierwszy sznurek, w postaci lichwiarskiej pożyczki, za którą kupujemy pierwszy telewizor full hd.

Dają nam z łaski marnie płatną pracę, wmawiając bezczelnie, że na nasze miejsce jest stu chętnych. Na potwierdzenie tej tezy utrzymują sztuczne bezrobocie zasłaniając się brakiem kapitału, inwestorów i konkurencją z całym światem. Potem delikatnie podsuwają nam pomysł zawarcia związku małżeńskiego, z obowiązkową imprezą z cyklu ,,zesraj się, a postaw się,, . Jest to drugi albo któryś z rzędu sznurek na szyję i wtedy jesteśmy już tylko szarą, zastraszoną życiem na ulicy, masą, którą kieruje się jak trzylatkiem.”
(~Jan, Czytelnik)

Dlaczego więc zarabiamy cztery razy mniej niż na Zachodzie, często przy identycznych lub wyższych cenach? Czy takie są prawa ekonomii? Czy tak działa wolny rynek? Czy to prawda, że tak po prostu ma być i nic nie da się z tym zrobić? Nie, nie i jeszcze raz nie! Z punktu widzenia ekonomii opisywałem to w poniższym artykule:
Czemu zarabiamy 4x mniej niż na Zachodzie przy takich samych cenach?! Odpowiedź jest zaskakująca!

To oczywiście jest prawdą. Ale równolegle do tych wyjaśnień istnieje wyjaśnienie związane z tzw „prawami wszechświata”. Po pierwsze, takich mamy polityków i liderów, jaka jest nasza mentalność – są oni naszą moralną wizytówką. Taki mamy system ekonomiczny i takie mamy bogactwo jaka jest nasza mentalność. Po drugie – wg jednego z „praw wszechświata”, pieniądze płyną do dorosłych i do żywych. Jako ludzkość wciąż jesteśmy na poziomie mentalnych dzieci. Szczególnie w Polsce ma to zastosowanie, ponieważ na naszą mentalność nałożyło się dużo niekorzystnych czynników. Czyli: chłopsko-pańszczyźniane „mam to w dupie”, katolickie programowanie głoszące że bogactwo to zło, PRLowski homo soviecticus i balcerowiczowski homo economicus. Szerzej to opisałem w poniższym artykule:
Dlaczego trwa wyzysk i bieda? Spojrzenie ezoteryczno-duchowe na prastary temat

Obecne przemiany ekonomiczne są bardzo ważne

Cytat: „Tak działa kapitalizm. Żywi się i utrzymuje dzięki przepływowi wytworzonej wartości (majątku, kapitału) od biedniejszych do bogatszych. Kapitalizm do życia potrzebuje kogoś kogo będzie można wyzyskiwać. Stąd bogaci będą się bogacić tym szybciej im są bogatsi a biedni będą biednieć tym szybciej im są biedniejsi. Gdy już prawie cały majątek zostanie skumulowany w rękach małej grupy i brakuje obszaru do wyzyskiwania przychodzi okres chaosu (najczęściej wojna) w wyniku którego następuje rozproszenie majątku (zmiana właścicieli) aby proces jego przepływu od biedniejszych do bogatszych mógł znowu zaistnieć a kapitalizm odżyć.

Stąd kapitaliści wpadli na pomysł tworzenia „kontrolowanych obszarów wojny” (najlepiej z daleka od własnych aktywów) mających na celu, w kontrolowany sposób ponowne wytworzenie obszarów na Ziemi gdzie majątek uległ rozproszeniu i można go spowrotem kumulować. Żydzi zdawali sobie z tego sprawę już w czasach biblijnych dlatego mają w Pięcioksięgu Mojżeszowym zapisane, że cały żydowski majątek ma powracać co 50 lat do pierwotnego właściciela.”
(~Piotr, Czytelnik)

Zauważ, że w Polsce dosłownie wszystko co jest związane z PO, Nowoczesną, KOD itp, jest już totalnym obciachem, a każda ich inicjatywa niemal natychmiast okazuje się spektakularną klapą. Aż trudno nie pokusić się o stwierdzenie, że pomagają nam wręcz jakieś efemeryczna „prawa wszechświata”. Czegokolwiek nie dotknie liberalna euro-lewica, od razu w gówno się obraca. Ja uważam, że zbiorowości ludzie, np narody, mają swoją własną mądrość, swoją własną świadomość. Odsunięcie hiper-aferalnego rządu PO od koryta było przejawem tej mądrości, która to mądrość działa trochę „w tle”, czyli głęboko, poza zrozumieniem pojedynczej jednostki. Czas lewicy nieubłaganie się kończy, zaś prawicy cały wszechświat sprzyja!

Dlatego tak ważna jest przemiana systemowa, jaka się dzieje w Polsce od 2015 roku. Wreszcie rząd, zamiast gadać o tęczy, genitaliach i dyskryminacji marsjan, wziął się do roboty. Teraz poważni panowie z poważnych partii prawicowych muszą się zająć poważnymi rzeczami i prawdziwymi problemami, a nie urojonymi. Czyli zrujnowaną gospodarką a w dalszej kolejności, zmianami klimatycznymi i powolną zagładą przyrody. Bo liberalna lewica, pomimo ogromnej eko-propagandy w tym kierunku, nie zrobiła nic. Lewica musi odejść i już ten globalny proces trwa. Pewne jest to, że gdyby te ośmiorniczki, kręcenie lodów i zezwalanie na drenażu kraju przez korporacje i mafie VATowskie, to po tych czterech latach Polski by nie było.

Zapraszam Cię do przeczytania innych moich artykułów w temacie zniewolenia przez system i elity:

Czy naprawdę jesteś wolny? Elity dały Ci jedynie iluzję wolności
Mamy w sobie potężną siłę której możemy użyć przeciwko systemowi i elitom!
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Przebudzenie ludzkości weszło w krytyczną fazę
Gdzie podziała się Twoja wolność? Całą Ziemia jest w ich rękach
Dlaczego w Polsce jest wieczna bieda i wieczne „nie da się”? Spojrzenie mistyczne na ten problem

Autor: Jarek Kefir ©

jarek kefir

Moja strona jest niezależna od wielkich koncernów, od ideologii i od polityków. Utrzymuję ją z reklam i z Waszych dobrowolnych darowizn. Dzięki temu mogę docierać z demaskacjami i z ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi, wpływając na zwiększanie świadomości. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz i jeśli wnoszą do Twojego życia coś cennego. Byt niezależnych mediów jest teraz trudny i od Waszej dobrej woli zależy ich istnienie:

  • Na konto bankowe:

    Dla: Jarosław Adam
    Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
    Tytułem: Darowizna

    Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
    Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
    IBAN: PL16102047950000910201396282

  • Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

 

DZISIEJSZA TECHNOLOGA MOŻE ZROBIĆ RAJ NA ZIEMI, ALE JESTEŚMY EKONOMICZNYMI NIEWOLNIKAMI ELIT!

Kiedyś rodzina utrzymywała się z pracy jednego rodzica przez 40 godzin w tygodniu. Dziś muszą pracować oboje czasami i po 60 godzin w tygodniu a i tak nie starczy na nic. Automatyzacja produkcji, informatyzacja i nowe technologie sprawiły że jesteśmy dziś 8 razy bogatsi niż w latach 50, gdy snuto optymistyczne prognozy. Mówiono wtedy, że w przyszłości ludzie będą pracować max 10 godzin w tygodniu, czyli 2 godziny dziennie. I taki poziom technologii i bogactwa już mamy.

Jednak musimy pracować coraz więcej, coraz ciężej i za coraz niższe stawki. Gdzie się podziewają te pieniądze? Są nam rabowane przez grupę kryminalistów, którzy wymyślili na użytek motłochu różne bajki. Jeśli się nie obudzimy z tego finansowego letargu, to wszystko będzie zmierzać ku niewolnictwu ekonomicznemu. My sami sobie jesteśmy winni. Nie buntujemy się. Traktujemy system niewolniczy, czyli pracę przez 8 i więcej godzin, za coś normalnego. Ba, sami uważamy, że jest to duża wartość.

Uważamy, że za niskimi pensjami stoją jakieś efemeryczne prawa ekonomii, nad którymi nie wolno dyskutować i których nie wolno ruszać. Mamy więc to, na co się zgadzamy – takie jest uniwersalne prawo tego świata. To wszystko tłumaczy wezwanie do ludzkości opublikowane przez organizację Anonymous: „Jak będziesz gotów, powstaniesz”, który zamieszczam w tym artykule.

O tym wszystkim pisałem w poniższych artykułach:
Uważasz że jesteś wolny?! A masz odwagę zadać sobie kilka uczciwych pytań?
Czy Twoje życie na pewno należy do Ciebie?! Zniewolenie jest największe w historii Ziemi!

Doktryny niewolników (ideologie i religie) a pieniądze

Społeczeństwo opiera się na władzy i hierarchii. Prawdę ustala ten, kto ma władzę. Każda doktryna zawiera w sobie moduł, który ma społeczeństwu, czyli motłochowi usprawiedliwiać bogactwo elit. Drugim modułem każdej doktryny jest uzasadnienie dlaczego motłoch bieduje i uzasadnienie, że tak musi być, „bo coś tam”. Wymienię poniżej rozmaite doktryny zawierające te moduły:

Chrześcijaństwo: Zdanie króla / księcia / szlachty jest święte, bo ich władza pochodzi od Boga. Bóg ukochał biednych. Po śmierci bogatych niegodziwców spotka kara, a biedne pokorne cielaki dostaną nagrodę w raju;

(Neo)liberalizm: Nierówności w zarobkach są dobre. Biedni są sami sobie winni, bo są niezaradni. Państwo nie może wtrącać się w gospodarkę. Takie są prawa ekonomii i niewidzialnej ręki wolnego rynku. Jest kryzys i trzeba ciąć koszta. A w Polsce i krajach Bloku Wschodniego są problemy okresu transformacji;

Lewica: Człowiek lewicy to człowiek ciężkiej, uczciwej pracy. Bogacze / kułacy / inteligenci są źli;

Prawica: Siła, praca i własność są najwyższą wartością. Człowiek pracuje sam na siebie, nie oczekując żadnej pomocy i nie protestując przeciwko kapitalizmowi;

New Age czy też Ezoteryzm: Pieniądz to niska wibracja. Bogactwo jest złe, bo powinniśmy się koncentrować na duchowości i sprawach ducha. Powinniśmy stale podwyższać swoje wibracje i zaprzestać interesowania się przyziemnymi, materialnymi zagadnieniami;

Buddyzm i Hinduizm: To karma z poprzednich żyć. Dzisiejsi biedni nagrzeszyli w poprzednich życiach i teraz dostają sprawiedliwą zapłatę za swoje grzechy. Nie trzeba ich żałować i niczego zmieniać w systemie;

Społeczeństwo i jego potoczne rozumowanie: Szkoła czy też studia i praca na etat przez 8 godzin są najwyższą wartością i jedynym planem na życie. Tak po prostu ma być i człowiek nic z tym nie zrobi, bo Ci na górze to i tak „liberały aferały” i złodzieje. Trzeba się dostosować, słuchać się starszych, nie wychylać się, nie protestować i nie buntować się. Obecny system demokratyczno-kapitalistyczny jest idealny, ostateczny i bezdyskusyjny;

Przeciwnicy NWO, teoretycy spisku i radykalni ekolodzy: Pieniądz jest zły i trzeba go znieść. Należy wrócić do wymiany barterowej lub innego, przed-pieniężnego systemu. Lub w wersji eko, wrócić do domów z dykty i społeczności plemiennych po 150 osób. Nic z tym nie możemy zrobić, bo i tak zarządza tym wszechpotężne NWO, więc bójcie się, umierajcie ze strachu, pompujcie adrenalinę non stop do krwi, jak na porządnych tropicieli spisków wszelakich przystało.

Symetryzm a Illuminaci w Twoim pustym portfelu

Największe spiski i przekręty często pozostają nieujawnione. Często ludzie w ogóle się nimi nie interesują. W internecie jest od zaje*bania informacji o Illuminatach, których tak naprawdę nikt nie widział. A praktycznie nikt nie pisze o tym co jest przedstawione powyżej. O tych dwóch modułach niewolniczych każdej doktryny. O tym, że doktryny to tak naprawdę dużo większe oszustwo. Nikt nie pisze o konieczności pogodzenia przeciwności, czyli myślenia samodzielnego.

Czy o nowej doktrynie, de facto nie będącą doktryną, czyli Symetryzmie. Symetryzm to inaczej myślenie samodzielne, czy też poglądy hybrydowe, łączące elementy prawicowe i lewicowe. Symetryzm zakłada wolność od każdej doktryny. Większą uwagę poświęca odpowiedzialnemu zarządzaniu państwem, gospodarce i realnym efektom. Jak myślisz, dlaczego?

A teraz zapraszam na zapowiadany przeze mnie film o przebudzeniu i niewolnictwie systemu ekonomicznego:

Zapraszam Cię do przeczytania innych moich artykułów w temacie zniewolenia przez system i elity:
Czy naprawdę jesteś wolny? Elity dały Ci jedynie iluzję wolności
Mamy w sobie potężną siłę której możemy użyć przeciwko systemowi i elitom!
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Przebudzenie ludzkości weszło w krytyczną fazę
Gdzie podziała się Twoja wolność? Całą Ziemia jest w ich rękach
Dlaczego w Polsce jest wieczna bieda i wieczne „nie da się”? Spojrzenie mistyczne na ten problem

Autor: Jarek Kefir ©

jarek kefir

Moja strona jest niezależna od wielkich koncernów, od ideologii i od polityków. Utrzymuję ją z reklam i z Waszych dobrowolnych darowizn. Dzięki temu mogę docierać z demaskacjami i z ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi, wpływając na zwiększanie świadomości. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz i jeśli wnoszą do Twojego życia coś cennego. Byt niezależnych mediów jest teraz trudny i od Waszej dobrej woli zależy ich istnienie:

  • Na konto bankowe:

    Dla: Jarosław Adam
    Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
    Tytułem: Darowizna

    Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
    Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
    IBAN: PL16102047950000910201396282

  • Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

 

SZOKUJĄCE SŁOWA MORAWIECKIEGO! „BOGACI NIE PŁACĄ PODATKÓW ALE KONIEC Z TYM!”

Szokujące słowa Morawieckiego! Jaką strategię (geo)polityczną przyjął rząd PiS?!

Wielkie zmiany na Ziemi zaczynają być powoli dostrzegalne dla każdego mieszkańca planety. Praktycznie każdy wie, że trwa wielki światowy kryzys. Obejmuje on każdą dziedzinę życia, nie tylko ekonomię. Wielu wie o zmianach klimatycznych i powolnej zagładzie biosfery. Wielu doświadcza tych niepokojących zjawisk na co dzień.

W tym artykule chciałbym zwrócić Ci uwagę na to, co dzieje się w naszej, europejskiej i światowej polityce. To też jest bardzo ważne, i to bez względu na to, kto co sądzisz o PiS czy PO, bez względu na to czy popierasz lewicę czy prawicę. To co się teraz dzieje zdeterminuje los mieszkańców świata na kilka pokoleń.

Upadek starego systemu

Obecnie Mateusz Morawiecki pojechał do Brukseli by wziąć udział w nieformalnych, kuluarowych rozmowach m.in. ws. budżetu UE. Co zrozumiałe, kulisy takich rozmów często nie wychodzą na jaw. Wiele decyzji zapada w obrębie tzw. „deep state”. Potem trzeba to uzasadnić opinii publicznej, więc wrzuca się kawałki w stylu pomocy uchodźcom, syryjskich dzieci, trybunału konstytucyjnego czy praworządności.

Świat stoi w obliczu problemów, których nie można już lekceważyć. Nawarstwiały się one przez dekady rządów lewicowych liberałów (UE, KE i Clinton-Obama). Związane jest to też z tym, że dotychczasowe formy organizacji państw i społeczeństw zdezaktualizowały się i wyczerpały. Stoimy w obliczu systemowej zmiany, w obliczu cywilizacyjnego kroku naprzód.

Globalny upadek liberalizmu i lewicowych elit

Liberalna lewica gadała o genitaliach (współczesny liberalizm to tak naprawdę genitalizm), zapominając o gospodarce. Lewica celowo zapomniała o gospodarce, pozwalając sponsorującym ją bogaczom nie płacić podatków i bogacić się kosztem biedy, wyzysku i wojen. I to się zemściło. Teraz postępujący marsz prawicy przez  świat musi brać pod uwagę naprawę zrujnowanej gospodarki i rosnącą świadomość społeczną, która w każdej chwili może wybuchnąć.

Mechanizm rewolucji i „obalania tyrana” jest stale ten sam. Najpierw elita bogacąca się ponad miarę kosztem biedy ludu. Nagle następuje przegięcie, lud zaczyna dopominać się swoich praw, a ktoś z elit mówi, że gdy nie mają chleba, to niech jedzą ciastka (metafora). I zaczyna się rozlew krwi i zmiana elity. Taki mechanizm działa także teraz. Tylko obalanie tego lewicowego tyrana, strzegącego interesów banków i korporacji, odbywa się w niezwykle pokojowy sposób. Uważam, że jako ludzkość dojrzeliśmy. Nie będzie już rozlewu krwi ani kogoś w stylu Hitlera lub Stalina.

O upadku elit i „szoku przyszłości” jaki przeżywamy, pisałem w poniższych artykułach – zapraszam:
Trwa upadek demokracji i ogromny szok przyszłości!
Izrael chce zniszczyć Polskę?! Tajne geopolityczne ruchy o których nie wiesz!
Rotszyldowie kapitulują przed ludzkością i boją się upadku systemu?!
Raport który szokuje: w 2017 roku 82% pieniędzy trafiło do garstki bogaczy!

Potężna luka w podatku VAT i globalna finansjera

Cytat: „Inną dużą zmianą w sprawach międzynarodowych jest fakt, że po raz pierwszy w historii ludzkości, gatunek ludzki jest świadomy politycznie. To zupełnie nowa rzeczywistość. Nie było tak przez większą część historii ludzkości, aż do ostatnich stu lat. A przez ostatnie sto lat cały świat stał się politycznie świadomy. I gdzie byś się nie udał, polityka to kwestia społecznego zaangażowania, a większość ludzi generalnie wie, co się dzieje na świecie. I jest świadoma niesprawiedliwości, nierówności, braku szacunku, wyzysku. Ludzkość jest teraz politycznie świadoma i uważna. (…) Czyni to sytuację jeszcze trudniejszą dla każdego światowego mocarstwa.” (Zbigniew Brzeziński, politolog, doradca prezydentów USA)

Bardzo ważne słowa premiera Mateusza Morawieckiego traktują o luce w podatku VAT. W Europie wynosi ona 155 miliardów euro rocznie. Wynika ona z tego, że najbogatsi ludzie jak i banki czy korporacje, w ogóle nie płacą podatków. Uciekają do rajów podatkowych, podczas gdy zwykły człowiek musi płacić podatki w wysokości około 60% dochodów. Po podliczeniu podatków od pracy, akcyz, VATu i innych, wychodzi właśnie taka suma.

My płacimy 60% podatku a elity i bogaci nie płacą nic!

Jak pisała Czytelniczka mojej strony – płacimy podatek od swojej (czy na pewno?) własności, od tego, że mamy pracę, od jedzenia, ubrania, powietrza. Po prostu od tego, że śmiemy żyć. Ja dodam, że tymczasem najbogatsi nie tylko wyzyskują nas, słabo wyceniając naszą pracę (90% zasobów planety płynie do nich) ale także nie płacą w ogóle podatków.

Ważną kwestią jest to, że system kapitalistyczny (neoliberalny) jest tak skonstruowany, że wszelkie bogactwa płyną ku samej górze społecznej piramidy, nie zostawiając dołowi piramidy praktycznie niczego, poza pieniędzmi na nędzne przeżycie. A to jest system niewolniczy w nowym, kapitalistycznym opakowaniu. Nie bójmy się tego słowa. Obecnie mamy do czynienia z bardzo zakamuflowanym niewolnictwem, którego nawet nie dostrzegamy.

O tym wszystkim pisałem w poniższych artykułach:
Uważasz że jesteś wolny?! A masz odwagę zadać sobie kilka uczciwych pytań?
Czy Twoje życie na pewno należy do Ciebie?! Zniewolenie jest największe w historii Ziemi!

Realna (geo)polityka a tematy zastępcze

Te słowa premiera Morawieckiego są o tyle ważne, że dotychczas było to ścisłym tematem tabu. Tego nie wolno było poruszać. Dodatkowo, rząd PiS to pierwszy rząd po 1989 roku, który nie ogranicza się do czczego gadania, a więc po prostu pier*dolenia. To była cecha poprzednich rządów – wiele gadania, zero robienia. Tysiące razy wałkowano aborcję, in vitro i inne, a system był jaki był.

Ten rząd coś robi. Dał ludziom 500+ by ich przekonać do siebie i przede wszystkim by.. rozruszać gospodarkę. Ale to nie wszystko, bo ograniczono działanie mafii VATowskich. Działały one oczywiście na zlecenie międzynarodowej finansjery. Po tym wszystkim wyrosło kilkadziesiąt fortun, powstało kilka willi pod Warszawą.. Ale to wszystko. Bo te pieniądze nie trafiały do polskich hochsztaplerów, ale w ręce tych, którzy to zlecali, czyli finansjery.

Przez dwa lata atakowano więc polski rząd, wrzucając tematy zastępcze by elektryzować publikę. Zaczęło się od wolnych mediów. Potem znowu aborcja, Trybunał Konstytucyjny, Sądy, Sąd Najwyższy i Puszcza Białowieska. Jednak to nie zadziałało. Obecnie lewicowe elity powoli „odpuszczają” Polsce. Nigdy nie dowiemy się, co tak naprawdę się stało. Ale wiadomo o naszym sojuszu z Chinami, a także Wietnamem czy Turcją. Teraz polski premier postuluje by inne kraje także ukróciły wyciekanie ogromnej gotówki w systemie VAT, który celowo zaprojektowano przed laty tak, by był nieszczelny.

Moje analizy dotyczące sytuacji ekonomicznej Polski i tego, co się dzieje na świecie, możesz przeczytać w poniższych artykułach:
Kim są Symetryści? Sekrety najbardziej tajemniczej grupy społecznej
Przeraża Cię Orban, Kaczyński, Trump? Oto prawdziwa i ukrywana przyczyna tych zjawisk!
Czeka nas szok przyszłości? Wyzwania i zagrożenia, które mogą spowodować zagładę ludzkości
Czemu zarabiamy 4 x mniej niż Niemcy przy identycznych cenach?! Odpowiedź jest zaskakująca!
Trwa „operacja ostateczna rozgrywka”, wojna z ludzkości z elitami, np George Sorosem
Czy politycy naprawdę wierzą w swoje brednie?! Wszystko o odwiecznej zagadce polityki
Elity nie lubią gdy myślisz samodzielnie. By Cię zniewolić wymyśliły ideologie i doktryny

Poniżej wklejam szokujące cytaty Premiera Polski, Mateusza Morawieckiego:

W całej UE Komisja Europejska określa lukę w podatku VAT na kwotę 155 mld euro. To jest kwota wyższa niż całoroczny budżet UE, a więc częściowe wyeliminowanie tej luki doprowadziłoby do znaczącego wzrostu dochodów wszystkich państw członkowskich i na skutek tego również wzrostu dochodów budżetu UE.”

pewne działania firm, które w Europie prawie wcale nie płacą podatków, powinny być wyeliminowane. Polska bardzo jednoznacznie opowiada się przeciwko rajom podatkowym.

Chcemy prowadzenia realnej polityki przez wszystkie kraje członkowskie w taki sposób, żeby (…) wyeliminować unikanie opodatkowania przez najbogatszą część ludności, bogate bardzo firmy, zazwyczaj firmy międzynarodowe. Dla nas to są bardzo ważne potencjalne nowe źródła dochodów. Wszystko po to, żeby ten nowy budżet UE, który negocjujemy (…) był dla Polski dobry, jak najlepszy, też odpowiadał na wyzwania przyszłości, na konieczność zaalokowania środków na badania, na rozwój, na innowacje. My tego też chcemy, jednak wskazujemy też na to, że budżet musi być otwarty o zdrowy, dobry kompromis; Polska jest gotowa do tego kompromisu.”

Zapraszam Cię do przeczytania innych moich artykułów w temacie zniewolenia przez system i elity:
Czy naprawdę jesteś wolny? Elity dały Ci jedynie iluzję wolności
Mamy w sobie potężną siłę której możemy użyć przeciwko systemowi i elitom!
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Przebudzenie ludzkości weszło w krytyczną fazę
Gdzie podziała się Twoja wolność? Całą Ziemia jest w ich rękach
Dlaczego w Polsce jest wieczna bieda i wieczne „nie da się”? Spojrzenie mistyczne na ten problem

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

Transformacja ustrojowa i prywatyzacja – największa grabież XX wieku

kapitalizmZapraszam do przeczytania artykułu autorstwa prof. Pawła Soroki. Przedstawia w nim szokujący krajobraz po transformacji ustrojowej i prywatyzacji.

Większość moich czytelników wie, że proces przemian ustrojowych był przeprowadzony fatalnie. Doprowadził on Polaków do strasznej biedy, do nierówności dochodowych nie spotykanych w cywilizowanych krajach, do niskich pensji. Doprowadził także do 160.000 samobójstw z przyczyn ekonomicznych (dane z lat 1990 – 2011, o 2012 lawinowy wzrost). Także do emigracji około 7 milionów Polaków (w tym 3 miliony na stałe, reszta sezonowo).

W debacie publicznej mamy dwa stronnictwa. Pierwsze – to stronnictwo sytych beneficjentów systemu. Oni nie chcą zmian. Instynktownie boją się, że mogą stracić swoje przywileje. Ich nie interesuje los głodujących polskich dzieci – wypowiadają się o ich rodzicach z pogardą, nazywając ich cebulakami. Oni mają zupełnie inne problemy, jakby nie z tego świata – z trybunałem konstytucyjnym na czele.

Drugie stronnictwo skupione jest wokół kościelno-smoleńskich oszołomów (PiS, Kukiz, RN i trochę Korwin). Zamiast reformować kraj, co idzie im bardzo powoli, lubują się w zaglądaniu Polakom pod kołdry. Prawdą była analiza jednego z amerykańskich ekspertów, że obecnie żadna mainstreamowa partia polityczna nie interesuje się losem „biednych i biedniejszych„, więc lukę tę wykorzystała prawica, posługując się… skrajnie lewackimi hasłami.

Brzmi śmiesznie? Hmm.. Jednak to jest geneza zjawisk takich jak PiS, Donald Trump, Brexit, Marine LePen. Przyczyna to dyktatura sytych, których też interesują głównie sprawy kołdrowe, tylko że w drugą stronę.

Prawdą jest też to, że Polska wpadła w „pętlę przechwytu” biedy. Mentalność określana jako Homo Soviecticus nasila biedę. Zaś bieda nasila tę mentalność jeszcze bardziej. Jest to sprzężenie zwrotne dodatnie, zjawisko z biologii. Vadim Zeland nazwał to zjawisko „pętlą przechwytu„, oczywiście jeśli chodzi o zbiorowości, systemy i relacje tworzone przez ludzi.

Polecam jeszcze przeczytać artykuły odnośnie programu 500 plus:

Cytuję: „Mąż coraz więcej pił. Najpierw okazjonalnie, po zakończeniu jakiegoś etapu na budowie. Potem to już codziennie. A jak pił, to bił i domagał się seksu. – Przez te wszystkie lata urodziłam mu sześcioro dzieci – opowiada. Na pomoc nie mogła liczyć. Jasne, były interwencje policji, założyli rodzinie Niebieską Kartę, mąż miał wyroki w zawiasach i nadzór kuratora. Ale realnej pomocy nie dostała od nikogo. Była cały czas uzależniona od męża. – Połowa kobiet na wsi tak żyje. Nikt się temu nie dziwi – wspomina. Na noże iść nie chciała, bo bała się zaostrzenia konfliktu. Mąż straszył ją, że jeśli odejdzie to zabierze jej dzieci. Zrobi to z łatwością, bo nikt nie da pod opiekę takiej gromady kobiecie, która nie ma ani złotówki. I nie ma pracy. Nie spodziewała się, że jej los się odmieni. Słyszała, że niby ma być 500 zł na dziecko, ale w cuda nie wierzyła. Zdziwiła się, kiedy okazało się, że będzie co miesiąc dostawała 3 tysiące. złotych. – Wszyscy w urzędzie znali moją sytuację, więc po cichu założyłam konto i załatwiłam, że tam będą trafiały te pieniądze – opowiada.
DALEJ: http://kobieta.wp.pl/odzyskane-zycie-za-500-plus-tajemnice-ktore-skrywaja-kobiety-6067353791779457a

Cytuję: „Buractwo jest wszędzie. Różni się tylko zawartością portfela. Że ktoś ma więcej. W sierpniu czytałem tekst w „Newsweeku”, że nad morze za pieniądze z 500 plus przyjechało mnóstwo Januszy i Irenek z dziećmi, i jogi spokojnie nie można poćwiczyć. Zachować się nie potrafią, dzieci srają po wydmach. Po prostu, kurwa, skandal. I w tym tekście przebijał żal. Żal, że tę Polskę B, C i D nagle stać. Żal „warszawskiej elity”, że nie są już wyjątkowi. Żal, że Polacy nie są tacy, jakby chcieli, żeby byli, że nie dorośli do ich wyobrażeń eleganckiego środkowego europejczyka. Warszawa jest odklejona od rzeczywistości. To niby ten sam kraj, ale w rzeczywistości zupełnie inny. Tu, jak piszę w swojej książce, 200 zł to drobne. A najczęstsze wynagrodzenie w Polsce to 1600 na rękę.

Myślę, że w naszym kraju cierpimy na chorobę, która nazywa się pogarda i takie teksty są tego dowodem. Ta działa w obie strony. Z jednej strony jest to: jak ktoś jest biedny, to jego wina, bo powinien się uczyć. Trzeba było się bardziej starać. Teraz byś zarabiał. Jak ja. A z drugiej ta pogarda, tyle że zmieszana z zazdrością, idzie też z drugiej strony. Jak to ładnie określił Sokół w piosence „Zepsute miasto”: „Tak bardzo chciała poznać smak szampana, od hotelowej wykładziny zdarła kolana”. W Polsce panuje mentalność folwarczna, która ciągle jest w nas. Na folwarku był pan i byli chłopi. Pan trzaskał chłopów po ryju, oni brali po ryju i traktowali to jak coś absolutnie naturalnego. Pan dymał chłopkę, było to czymś naturalnym, również dla chłopki. Panów nie ma. Chłopów coraz mniej. Ale dalej nasze stosunki społeczne są tak skonstruowane.”
DALEJ: http://ksiazki.onet.pl/piotr-c-w-polsce-panuje-mentalnosc-folwarczna-wywiad/gccwhx

O lęku przetrwania, mentalności niedoboru pisałem bardzo wiele. Jest to jedno z ważniejszych przekleństw naszej planety. To przez to ludzie, jak i zwierzęta czynią względem siebie złe rzeczy. Skoro „nie wystarcza dla wszystkich„, co jest głównym programem natury – to trzeba się rozpychać łokciami, iść choćby po trupach. Nie wiem czy lęk przetrwania jest praprzyczyną (genezą) zła na Ziemi, ale na pewno jest bardzo, bardzo blisko niej.

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

__________________________________________________________

Cytuję: „Procesy prywatyzacji dokonywały się w Polsce w znacznym stopniu żywiołowo i były wynikiem oddziaływania różnych grup interesu oraz sugestii ze strony zagranicznych firm doradczych i konsultingowych, bywało, że powiązanych z konkurencją zagraniczną. Artykuł prof. Pawła Soroki.

BRAK STRATEGII PRZEKSZTAŁCEŃ WŁASNOŚCIOWYCH

Po zmianie ustroju oraz systemu gospodarczego i wprowadzeniu reguł gospodarki rynkowej, zmiany własnościowe w Polsce były nieuchronne i pożądane. Dotychczasowy system opierał się bowiem na monopolu własności państwowej. Po poprzednim systemie pozostał znaczny majątek w dziedzinie przemysłu, stworzony wysiłkiem całego narodu. Dlatego na początku transformacji należało wypracować długofalową strategię przekształceń własnościowych podmiotów składających się na ten majątek. Jej celem wiodącym powinno być osiągnięcie jak największej efektywności i rentowności przekształcanych przedsiębiorstw i firm. Taka kompleksowa strategia nie została jednak opracowana, zamiast niej Ministerstwo Przekształceń Własnościowych, którego ministrem w pierwszych latach transformacji był Janusz Lewandowski – we współpracy z zagranicznymi firmami doradczymi – opracowało sektorowe programy prywatyzacji poszczególnych branż przemysłowych. Jednocześnie podjęto energiczne działania, ukierunkowane na przyspieszoną sprzedaż majątku państwowego przede wszystkim koncernom i firmom zagranicznym i to nierzadko na warunkach ratalnych, a nawet kredytowych, zamiast kapitałowi polskiemu – z wolnorynkową odpłatnością przez obywateli za nabywane akcje/udziały (z dopuszczeniem – poza załogami prywatyzowanych przedsiębiorstw – do szerokiego akcjonariatu, który mógłby stanowić około 70 procent prywatyzowanego kapitału akcyjnego).

Proces prywatyzacji uzasadniono wówczas większą od sektora państwowego efektywnością przedsiębiorstw prywatnych. Tłumaczono, że nawet przedsiębiorstwo państwowe przekształcone w spółki prawa handlowego, sprzedawane metodą tzw. pośrednią (kapitałową) poprzez sprzedaż udziałów czy akcji, osiągają lepsze wyniki finansowe w porównaniu z przedsiębiorstwami czysto państwowymi, a nawet tymi prywatyzowanymi metodą tzw. bezpośrednią, czyli sprzedażą całkowitą.

Dla zasadności tej sprzedaży eksponowano termin inwestora strategicznego, z zasady zagranicznego. Strategiczni inwestorzy zagraniczni, którymi najczęściej były wielkie korporacje transnarodowe, często o zasięgu globalnym, decydowali się na uczestnictwo w prywatyzacji dużych polskich przedsiębiorstw przemysłowych wtedy, gdy mieli zapewnione w nich udziały większościowe, dążąc w pierwszej kolejności do przejęcia wiodących przedsiębiorstw w branżach wyróżniających się dużą rentownością i posiadających duże rynki zbytu.

Na początku lat dziewięćdziesiątych niektóre środowiska, w tym Polskie Lobby Przemysłowe, postulowały opracowanie mapy prywatyzacji, która wyodrębniałaby sektory, branże lub przedsiębiorstwa nie podlegające prywatyzacji lub w których Skarb Państwa zachowałby kontrolne udziały. W pierwszym rzędzie należało do nich zaliczyć przedsiębiorstwa o znaczeniu strategicznym, a więc te, które mają znaczenie dla bezpieczeństwa kraju, w tym utrzymania ciągłości gospodarki, oraz te, które wpływają na funkcjonowanie licznych branż przemysłu i sektorów gospodarki oraz mają kluczowe znaczenie dla modernizacji przemysłu i gospodarki. A ponadto te, które mają charakter cenotwórczy i dotyczą bytu każdego obywatela, a także są ważne dla pozycji międzynarodowej Polski. Sugerowano, aby mapa prywatyzacji była pochodną polityki przemysłowej państwa, będącej częścią wieloletniej strategii gospodarczej. Niestety, ówczesne władze nie przejawiły zainteresowania tą koncepcją i nie opracowały mapy prywatyzacji.

Procesy prywatyzacji dokonywały się zatem w znacznym stopniu żywiołowo i były wynikiem oddziaływania różnych grup interesu oraz sugestii ze strony zagranicznych firm doradczych i konsultingowych, bywało, że powiązanych z konkurencją zagraniczną.

RESTRYKCYJNA POLITYKA FINANSOWA W STOSUNKU DO PRZEDSIĘBIORSTW PAŃSTWOWYCH

Charakteryzując procesy prywatyzacji w polskim przemyśle w początkowym okresie transformacji nie można pominąć restrykcyjnej polityki finansowej, którą wprowadził nowy wicepremier i minister finansów Leszek Balcerowicz, warunkującą realizację jego ekonomicznej i prywatyzacyjnej doktryny. Nakazowo zmienił on dotychczasową politykę kredytową prowadzoną przez poprzednie rządy.

Na początku 1989 roku średnia stopa procentowa dla kredytów inwestycyjnych kształtowała się na poziomie 4-7 procent, a kredytów obrotowych/handlowych na poziomie 7–10 proc. rocznie. Z początkiem 1990 roku wszystkie stopy procentowe zostały radykalnie podniesione, w tym stopy odsetek od zaległości podatkowych oraz odsetki cywilno– prawne tzw. ustawowe, stosowane w stosunkach międzypodmiotowych i podmiot – obywatel. Stopy kredytowe wzrosły w roku 1990 do poziomu ponad 72 proc., a stopa redyskontowa osiągnęła nawet 106 proc. rocznie

Radykalnie wzrosły dwa rodzaje odsetek ustalanych przez ministra finansów: ustawowa, wzrosła do poziomu 192 proc. średniorocznie, a odsetki od zaległości podatkowych jeszcze więcej, bo nawet do poziomu 212 proc. średniorocznie, a czasowo aż do 720 proc. rocznie .

Należy pamiętać, że bardzo wysokie stopy kredytowe wprowadzone w roku 1990 nie dotyczyły uzyskiwanych kredytów w ramach nowo zawieranych umów kredytowych, ale wszystkich czynnych kredytów, czyli czynnych uprzednio przed rokiem 1990 zawartych umów kredytowych, których okres czynności trwał i miał trwać jeszcze np. 3 czy 4 lata, ponieważ kredyt inwestycyjny został udzielony na okres 6 czy 7 lat, a dotychczas wykorzystany okres czynności umowy kredytowej wyniósł 2 czy 3 lata.

Tymi decyzjami władz zostały naruszone warunki umów kredytowych, a dotychczasowa działalność gospodarcza finansowana tymi kredytami uzyskanymi przed rokiem 1990 z powodu tak rażącego wzrostu wszystkich rodzajów stóp procentowych, stała się nagle deficytową, przynoszącą tyko stratę i to w systemie ciągłym. Wszystkie rodzaje kosztów były w przedsiębiorstwach uprzednio kalkulowane w oparciu o stopy z umów zawartych przed rokiem 1990 i z uwzględnieniem innych rodzajów stóp również z tego okresu. Jednocześnie nie stworzono możliwości wycofania się z tych kredytów.

Nagły wzrost stóp procentowych był podstawowym czynnikiem przyczyniającym się do ich przyszłej upadłości i likwidacji w różnorodnej formie. W roku 1990 stopy kredytowe, ustalane stopą dzienną były nagle podniesione do ponad 80 proc. rocznie, z 7 proc. z roku 1989 do najwyższej 84 proc. w roku 1990 i przy takim ich poziomie trudno było oczekiwać, aby jakakolwiek działalność mogła przynosić zysk. Znacznie podniesione stopy procentowe nie tylko pochłaniały całą uzyskiwaną stopę zysku, ale jeszcze przynosiły wysoką stopę straty na działalności gospodarczej, co powodowało lawinową niewypłacalność większości podmiotów gospodarczych, a ich upadanie było pretekstem dla władz do ich pośpiesznej, przymusowej prywatyzacji z powodu rzekomego braku zyskowności w ich działalności gospodarczej.

Skutki wyżej scharakteryzowanej restrykcyjnej polityki finansowej uwidoczniły się w wielu branżach; przykładowo w branży przemysłu obrabiarkowego na początku lat dziewięćdziesiątych powstało znaczne zadłużenie zakładów, które w 1995 roku wzrosło o 190 % w stosunku do 1991 roku.

Zadłużone w ten sposób podmioty gospodarcze nie mogły spłacić nie tylko kapitału kredytowego, ale i ponad dziesięciokrotnie wyższych odsetek, tym bardziej, że władze i banki przyjęły zasadę, że wszelkie spłaty dłużnika -kredytobiorcy najpierw są zaliczane na spłatę odsetek, a dopiero potem reszta na spłatę kapitału kredytowego. Powstała sytuacja wieczystego zadłużenia i niemożności spłaty kredytu kiedykolwiek, a to wzmacniało naciski na przeprowadzenie szybkiej prywatyzacji. Sam poziom kwotowy zadłużenia podmiotu gospodarczego był wystarczającym czynnikiem do jego prywatyzacji, a zadłużenie liczono we wszystkich tytułach, sumując go na kwotę ogólną i tak określano ogólny poziom zadłużenia, będący podstawą do zbycia lub przekształcenia przedsiębiorstwa.

Stosunkowo często też przyjmowano stan kwotowy zadłużenia przedsiębiorstwa za jego wartość do zbycia, jako cenę kwotowej sprzedaży. Wycena przedsiębiorstwa zazwyczaj miała charakter uznaniowy. Z zasady kwestionowano wartość ewidencyjną majątku trwałego z powodu, że ten majątek trwały został już zamortyzowany, jest mało wartościowy produkcyjnie, a to rażąco zaniżało wartość takiego podmiotu gospodarczego. Przy takiej wycenie danego podmiotu, zobowiązania finansowe wyliczone i ujęte wg horrendalnych, wprowadzonych od roku 1990 odsetek, przewyższały nawet jego tak wyliczaną wartość, tym bardziej, że do wyceny z zasady nie przyjmowano wartości jego gruntu.

Skutkiem takiej restrykcyjnej polityki finansowej była niemal powszechna niewypłacalność różnorodnych podmiotów gospodarczych, ogromne zatory płatnicze i zastosowana przez te same władze finansowe blokada kredytowa wobec przedsiębiorstw państwowych. W tych warunkach zadłużenie i niewypłacalność stała się procesem już niemal powszechnym. W takich to warunkach ekonomicznych przebiegały procesy prywatyzacji. Same zobowiązania odsetkowe, które wynikały ze wzrostu stóp procentowych narzuconych od roku 1990, często przekraczały 60 proc. ogólnego stanu ich zadłużenia. Przyjęcie sztucznie zawyżonego zobowiązania miało bezpośredni wpływ na uzyskiwaną cenę zbycia, czy uzyskiwania przez udziałowców i akcjonariuszy wartości z jego struktury majątkowej.

Przejęcia przedsiębiorstw za należności kredytowe i odsetkowe dokonywały także banki. Banki uzyskały także zamianę swoich należności kredytowych ( zarówno w kapitale kredytowym, jak i za sztucznie podniesione odsetki, które po roku 1994 przewyższały już należności kapitałowe) na udziały czy na akcje kredytobiorców, po ich przekształceniu w nową spółkę lub po połączeniu z innym podmiotem. W tej sztucznie zawyżonej części odsetkowej uzyskiwały korzyści finansowe czy majątkowe niemal za darmo. Banki nie powinny uczestniczyć w tego rodzaju prywatyzacji i w przechwytywaniu majątku narodowego, który po przejęciu w formie udziału czy akcji realnie podwyższał i przewartościowywał ich kapitały własne.

SPRZEDAŻ NAJLEPSZYCH PRZEDSIĘBIORSTW INWESTOROM ZAGRANICZNYM

W pierwszym okresie polskiej transformacji, a więc na początku lat dziewięćdziesiątych, w pierwszym rzędzie prywatyzowano i sprzedawano – i to głównie kapitałowi zagranicznemu – przedsiębiorstwa nowoczesne pod względem technologicznym, dochodowe i dysponujące dużym rynkiem, w tym konsumpcyjnym i eksportowym. Stąd w pierwszej połowie lat 90-tych sprzedano kapitałowi zagranicznemu większość przedsiębiorstw w takich branżach jak: przemysł tytoniowy, przemysł papierniczy, przemysł łożysk tocznych, przemysł kosmetyków, przemysł wyrobów czekoladowych, przemysł piwowarski, przemysł meblarski i przemysł cementowy.

W roku 1991 wystąpił wyraźny pośpiech prywatyzacyjny przejawiający się w sprzedaży wielu przedsiębiorstw, w tym z wyżej wymienionych branż, koncernom i korporacjom zagranicznym. Ministerstwo Przemyślu i Handlu oraz Ministerstwo Przekształceń Własnościowych zleciły wówczas zagranicznym firmom doradczym opracowywanie programów prywatyzacji dwudziestu branż gospodarki narodowej.

Kolejne nasilenie prywatyzacji miało miejsce za rządów premiera Jerzego Buzka, gdy ministrem przekształceń własnościowych został Emil Wąsacz. W roku 2000, a więc w trzynastym roku przekształceń własnościowych, sprywatyzowano m.in. Polski Koncern Naftowy Orlen S.A, Telekomunikację Polską S.A, Bank Handlowy w Warszawie S.A, Bank PBK S.A, Bank Pekao S.A, Orbis S.A, oraz rozpoczęto przygotowania do prywatyzacji w głównych sektorów gospodarki. Położono przy tym nacisk na przyśpieszenie prywatyzacji bezpośredniej, czyli sprzedaży całkowitej, która przecież w zasadniczy ekonomicznie sposób decyduje o kondycji społeczno-ekonomicznej gospodarki, jej regionów gospodarczych, o miejscach pracy społeczności lokalnej oraz o migracji i emigracji zdolnej i wykształconej zawodowo społeczności lokalnej. W 2000 roku rozpoczęto też sprzedaż 9 spółek w ramach prywatyzacji pośredniej tzw. kapitałowej, czyli udziałów i akcji w spółkach Skarbu Państwa wcześniej powstałych w ramach komercjalizacji. W grupie tych 9 spółek był zespól Elektrociepłowni Wrocławskich Kongeneracja S.A, Elektrociepłownie Warszawskie S.A, , Elektrociepłownia im. T Kościuszki S.A, Zakłady Farmaceutyczne Polfarma S.A, Szczecińskie Zakłady Nawozów Fosforowych „Superfosfat” S.A, Kieleckie Zakłady Przemysłu Wapienniczego S.A, Zakłady Gipsowe Dolina Nidy oraz Opoczno S.A, w 3 innych spółkach nastąpiła warunkowa sprzedaż akcji tj. w Elektrociepłowni Wybrzeże S.A, w Górnośląskim Zakładzie Energetycznym S.A i w Śląskiej Spółce Cukrowej S.A. Tylko w 2000 roku całkowicie sprywatyzowano 35 spółek i rozpoczęto sprzedaż 12 innych.

Nowymi właścicielami wielu z wymienionych wyżej przedsiębiorstw stały się ponadnarodowe korporacje i zagraniczne koncerny. W przypadku nabycia polskich przedsiębiorstw przez zagranicznych inwestorów zdarzały się także tzw. wrogie przejęcia. Polegały one na tym, iż po wykupieniu polskiego przedsiębiorstwa przez kapitał zagraniczny i przejęciu jego rynku, było ono likwidowane lub zmieniany był jego profil – z produkcyjnego na dystrybucyjny. Taki los spotkał część polskich cukrowni i niektóre przedsiębiorstwa produkcyjne i przetwórcze. Przykładem może być los wrocławskiego „Elwro” – znanego producenta komputerów czy Zakładów Wytwórczych Urządzeń Telefonicznych w Warszawie. Po wykupieniu tych przedsiębiorstw przez Siemensa, zlikwidowana w nich została produkcja, a większość załogi zwolniona, następnie obie firmy stały się centrami dystrybucji produktów wytwarzanych w Niemczech.

Pozytywnym zjawiskiem w procesie przekształceń własnościowych była tzw. prywatyzacja założycielska, polegającą na utworzeniu od podstaw przez polskich przedsiębiorców prywatnych – wykorzystujących szanse i możliwości, które stworzyła gospodarka rynkowa – znacznej ilości małych przedsiębiorstw przemysłowych, usługowych i handlowych, często kooperujących z większymi i dużymi przedsiębiorstwami przemysłowymi. To one w znacznym stopniu przyczyniły się do wzrostu produkcji przemysłowej w Polsce w okresie dwudziestolecia transformacji.

Negatywnym zjawiskiem w procesie tych przekształceń było wyznaczenie rocznych limitów kwot prywatyzacji jako metody zasilenia budżetu. Tym samym za wszelką cenę, bez względu na koszty społeczne, wartość zakładu, terenu, zysk jaki przynosił zakład itd. dążono do osiągnięcia wyznaczonego celu /tzn. przeznaczonego do sprzedaży zakładu/, nie patrząc czy dany zakład jest rentowny czy nie. Tym samym zrezygnowano z pierwotnie przyjętej zasady prywatyzacyjnej, że sprzedawane będą najsłabsze zakłady. Tymczasem jednymi z pierwszych zakładów, jakie zmieniły właściciela, a jednocześnie świetnie radziły sobie na rynku krajowym i zagranicznym były takie znane marki jak: Zakłady Papiernicze w Kwidzynie (obecnie International Paper), Zakłady im. 22 Lipca (dawniej E. Wedel), sprzedane firmie PepsiCo czy bardzo nowoczesna i jedna z największych w Europie Cementownia Górażdże.

Przyczyną błędów w procesach przekształceń własnościowych był również bardzo niski poziom wiedzy i doświadczenia ludzi odpowiedzialnych za prywatyzację i nadzór nad ich przebiegiem. Wynikało to prawdopodobnie z braku możliwości przejścia odpowiedniego przeszkolenia pracowników prowadzących procesy przekształceń własnościowych i sprzedaży majątku. W efekcie w wielu przypadkach cena zakładów była niewiarygodnie niedoszacowania. Może posłużyć się jeszcze raz przykładem Zakładów im. 22 Lipca (dawniej E. Wedel), którego 40% akcji sprzedano w 1991r firmie PepsiCo za 25 mln USD . Tymczasem w wyniku kolejnych zmian właściciela tej firmy w styczniu 2010 r. spółka została kupiona przez amerykański koncern spożywczy Kraft Foods. Komisja Europejska nie chcąc dopuścić do zmonopolizowania przez Krafta rynku czekolad w Polsce, (a także w Rumunii) nakazała sprzedaż Wedla (logo, sklepów, sieci pijalni czekolady i fabryki w Warszawie). Przetarg trwał do końca czerwca 2010 r. – nowym właścicielem został japoński koncern wielobranżowy LOTTE Group. Ceny nie ujawniono, lecz szacunki wskazują na kwotę około 1mld zł

Niestety, w dalszym ciągu prowadzone są procesy prywatyzacji w stylu przypominającym te z początku lat 90-tych. W ostatnim okresie sprywatyzowano część zakładów przemysłu farmaceutycznego, a więc przemysłu będącego jednym z najbardziej dochodowych. Stworzono Polski Holding Farmaceutyczny, którego zadaniem jest sprzedaż kilku zakładów Polfa wchodzących w jego skład. Część została już sprywatyzowana, natomiast prywatyzacja, przynoszącej wielomilionowe zyski dla Skarbu Państwa, Polfy Warszawa przebiega aktualnie przy gwałtownych protestach załogi. Innym oburzającym przykładem są zamiary sprzedania inwestorom zagranicznym – przez rząd premiera Donalda Tuska – gdańskiej, bardzo nowoczesnej, Rafinerii LOTOS czy wielkiego polskiego przedsiębiorstwa kolejowych przewozów towarowych CARGO S.A., które realizuje ilościowo znaczne usługi na rzecz polskiego przemysłu, a także partnerów zagranicznych Jest to drugi co do wielkości kolejowy przewoźnik towarowy w Europie, dysponujący niezwykle atrakcyjnym – w tym tranzytowym – rynkiem przewozów. Sprzedaż CARGO S.A. to sprzedaż tego rynku. Należy przy tym podkreślić, iż CARGO S.A. jest przedsiębiorstwem rentownym i znajduje się w dobrej kondycji!

DOMINACJA DORADZTWA ZAGRANICZNEGO

Niemal od początku procesu przekształceń własnościowych, główne funkcje doradztwa prywatyzacyjnego dla polskich organów gospodarczych pełniły instytucje zagraniczne firmy doradcze i konsultingowe. Miały one niczym nie skrępowany dostęp do organów władzy, która wprost szczyciła się otwartością na współpracę z zagranicą. Tylko w roku 1993 finansowany z wydatków budżetowych państwa koszt doradztwa prywatyzacyjnego wyniósł ponad 37 mln zł. Firmy zagraniczne – w większości były to banki zagraniczne – uczestniczyły wówczas w doradzaniu przy prywatyzacji aż 100 polskich przedsiębiorstw i firm. Do najdroższych doradców należały Habros Bank, który doradzał przy prywatyzacji 5 państwowych zakładów papierniczych, za co pobrał zapłatę w kwocie 4,4 mln zł, Bain and Compagnie za doradztwo przy prywatyzacji zakładów telekomunikacyjnych zarobił 7,3 mln zł, Price Waterhause zarobił 1,9 mln zł, International Finance Corporation zarobił 1,1 mln zł, White and Case – 110 000 zł, Samuel Montagu zarobił 1 586 000 zł, Credianstalt Inwestment – 4,5 mln zł, Societe General za doradzanie przy prywatyzacji Zakładów Stomil uzyskał zapłatę w kwocie 890 000 zł, Nicom Consulting – 200 tys, zł, NM Rothschild – 270 000 zł, Winson and Elkins zarobił 150 000 zł, Dickions Wringht – 300 000 zł, Sholden, Arps Hate Meagher zarobił 323 000 zł, BAA – 143 tys zł, Artur Andersen zarobił 1 214 000 zł, Kleinwort Benson Limited zarobił 260 000 zł, , York Trust – 160 000 zł, ING Bank – 90 000 zł. Wszystkie te wymienione i niewymienione firmy zagraniczne uzyskały zapłatę za te usługi w kwocie 26 mln zł, co stanowi 69 proc. rocznego kosztu obsługi prywatyzacji w roku 1993.

W roku 1994 koszty obsługi prywatyzacji wyniosły 22.893 000 zł, a koszty doradztwa firm zagranicznych, głównie banków zagranicznych, wyniosły 16 800 000 zł, co stanowiło 73,5 proc. rocznych wydatków budżetowych na obsługę prywatyzacji. prywatyzowanych 121 państwowych zakładów przemysłowych wyniosły 34,8 mln zł, z której do zapłaty za doradztwo firm obcych/zagranicznych przypadło 21 094 000 zł, co stanowiło 69,7 proc. ogólnie poniesionych nakładów. Z kolei w roku 1995 koszty obsługi doradczej przy prywatyzacji poprzez sprzedaż prywatyzowanych 121 państwowych zakładów przemysłowych wyniosły 34,8 mln zł, z której do zapłaty za doradztwo firm obcych/zagranicznych przypadło 21 094 000 zł, co stanowiło 69,7 proc. ogólnie poniesionych nakładów.

Zastanawiające jest, że dotychczas w doradzaniu przy prywatyzacji prawie nie uczestniczyły banki polskie, polskie uczelnie ekonomiczne – nawet Szkoła Główna Handlowa, czy Uniwersytet Warszawski, który ma znany Wydział Ekonomii, a przecież wielu uczonych ekonomistów z tych uczelni pełniło funkcje rządowe. Mamy też różnorodne, dobrze i profesjonalnie prowadzone przez wybitnych specjalistów polskie towarzystwa, na przykład stowarzyszenia zrzeszone w Naczelnej Organizacji Technicznej, czy inne podmioty doradcze, które dziwnym zbiegiem okoliczności przy prywatyzacji nie uczestniczyły.

Reasumując część niniejszego Raportu poświęconą prywatyzacji, przytaczamy następujące dane. W 2010 roku kapitał zagraniczny dysponował w polskim przemyśle przetwórczym 47.9% kapitału podstawowego, w handlu i naprawach 51.6%, w informacji i komunikacji 49,1%, w gastronomii i hotelach 22,1%, w budownictwie 15,7% oraz bankach ponad 75% ich kapitału podstawowego. Wykupione przez kapitał zagraniczny przedsiębiorstwa państwowe stały się w wielu przypadkach oddziałami i filiami ponadnarodowych korporacji, które swoje oddziały i filie przekształciły w większości w zakłady montażowo- kompilacyjne, których produkcja oparta została o import dokumentacji oraz komponentów, elementów oraz podzespołów wyrobów finalnych. Ma to wpływ zarówno na regres w badaniach i wdrożeniach podejmowanych w Polsce jak i na deficyty w obrotach towarowych Polski z zagranicą. W dostawach zaopatrzeniowych elementów przetworzonych dla przemysłu, deficyt w handlu zagranicznym wyniósł w 2010r. 37,2 mld zł, a w handlu zagranicznym dobrami inwestycyjnymi, częściami i akcesoriami (bez sprzętu transportowego) deficytu w 2010r. wyniósł 52,3 mld zł.

Dominacja kapitału zagranicznego w gospodarce narodowej podważa zarówno jej suwerenność, jak i zagraża stabilności jej rozwoju. Kapitał zagraniczny kieruje się bowiem kryteriami podaży-popytu na rynku globalnym, a nie krajowym, nie stanowi więc stabilnego elementu gospodarki narodowej. Wynika to stąd, że w zglobalizowanym świecie przemieszcza się on na rynku globalnym w poszukiwaniu większego zysku; czasami uzyskując ten zysk przepływami spekulacyjnymi; przemieszcza się także wówczas kiedy odczuwa zagrożenia, które mogą spowodować jego straty. Dlatego obecna dominacja kapitału zagranicznego stanowi potencjalne zagrożenie dla stabilnego i zrównoważonego rozwoju kraju i wymaga zniwelowania. Ponadto pożądane jest przyjęcie regulacji, zgodnie z którą wartość produktu lub półproduktu wyprodukowanego w przedsiębiorstwie będącym własnością kapitału zagranicznego, powinna być opodatkowana w Polsce.”
Autor:
prof. Paweł Soroka
Źródło: Trybuna.eu

„Syndrom życia w Polsce”. Bez silnych antydepresantów się nie obędzie?!

polska-biedaJakiś czas temu napisałem anegdotę o tym, że u nas, w Polsce, ani coaching, ani teorie new age nie działają. Pisałem, że potrzebujemy raczej porad w stylu:

-jak nie popełnić samobójstwa pracując u polskiego prywaciarza. Który kupuje dzieła sztuki za miliony, ale robolowi nie da nawet złotówki więcej niż minimalna krajowa;
-jakie antydepresanty dobrać? Czy nowe i tym samym droższe antydepresanty są warte swojej ceny?
-jak pogodzić się z tym, że nie spełnisz nawet najbardziej podstawowych potrzeb i pragnień?

Znam taką rodzinę – ma ją para w moim wieku – tak, właśnie w tym specyficznym wieku, w którym świat jest najbardziej bezwzględny i wymagający. Czyli ludzie koło 30-stki. Zarabiają razem 5000 zł. Kredyt hipoteczny to aż 1500 zł. Jeżdżą 12-letnim Passatem. Mają dwoje dzieci. Próbują żyć po prostu normalnie. No ale nie da się, bo nie mogą pójść nawet do kina raz w miesiącu. Z pustego to nawet mag Salomon nie naleje.

Poniższe nagranie które wklejam, pochodzi z kanału You Tube Sukces.pl. Autor próbuje łączyć niektóre dziedziny wiedzy, tłumacząc dlaczego tak się dzieje. Podaje przyczynę, którą znamy – wychowanie. Rozmawiam z różnymi ludźmi i stwierdzam, że mało który naród jest poddawany takiemu praniu mózgów i tak bezlitosnemu gnębieniu w dzieciństwie, jak Polacy.

Link do nagrania poniżej – kliknij w niego, aby je zobaczyć:
Magia„, która ma wpływ na Twoje życie

Są dwie możliwe interpretacje. Pierwsza z nich głosi, że jaka mentalność narodu, taka elita nim zarządzająca i taka jego zamożność. Widać to szczególnie w bogatych krajach Zachodu, gdzie jest większa życzliwość, mniej zawiści, nienawiści i przemocy. Druga interpretacja to coś zgoła odwrotnego. Otóż to bieda ma degenerować człowieka. To bieda ma powodować typowo polskie wady – zawiść, nienawiść, smutek, agresję. A może między tymi dwiema możliwościami, zachodzi jakieś sprzężenie zwrotne? Polski naród raz wpadł w tzw „pętlę przechwytu” biedy i marazmu, i każde pokolenie to nasila coraz bardziej? Nasila i biedę, i negatywną mentalność?

Moja znajoma pisała, że nie tęskni za Polską, że Polska jest nie tyle matką, co macochą. Która dba tylko o najsilniejsze dzieci. Posypała się potem w dyskusji lawina komentarzy. Zwolennicy patriotyzmu darli szaty, jak tak można. A luzacy drwili z patriotyzmu, drwili z dumy bycia Polakiem, jak i drwili z tej całej słowiańskości i idei wielkiej Lechii. Ja ich nie potępiam, staram się zrozumieć taką postawę. Ogrom ludzi w Polsce przeżywa piekło na Ziemi, i wcale nie chodzi tylko o głodowe pensje i niemożność spełnienia nawet najbardziej podstawowych potrzeb.

Problemy w Polsce są trzy:

-konfiguracja systemu ekonomicznego – pensje jak na wschodzie, a ceny często wyższe niż na Zachodzie (tak, tak, pojedź z kalkulatorem do Aldi w Niemczech, przeliczaj ceny z euro na złotówki i porównuj). Nie stoi za tym żaden wolny rynek, żadna jego niewidzialna ręka. Jest to cyniczna manipulacja mechanizmami ekonomii;

-nienawiść, złość, zawiść, donosicielstwo, agresja i przemoc, i inne wady. No i zasada wyznawana przez polskich patriotów spod znaku dresu i bejzbola – „oczy widzą, uszy słyszą, usta milczą„. To główna zasada polskiej patologii, której efektem są wydarzenia takie jak w Łodzi. Matka doprowadziła do tego, że jej dziecko chodziło tygodniami ze złamaniami i innymi poważnymi urazami po pobiciu przez konkubenta, dresa-patriotę. 6 grudnia dziecko to zmarło w męczarniach, sprawa zbulwersowała całą Polskę. Prawdopodobnie napiszę o tym artykuł;

-koncertowe wpieprzanie się jednych w życie drugich. Nie chodzi tylko o toporny konserwatyzm i zaglądanie ludziom do łóżek, co Polacy robią bardzo chętnie i często. Chodzi także o bardzo silnie zakorzenione przekonanie, że skoro ktoś ma z Tobą więzy krwi (rodzina), to ma automatycznie prawo do sterowania Twoim życiem. Pół biedy, gdyby warunki ekonomiczne były normalne. Wtedy np dziecko wynajmuje mieszkanie albo je kupuje po kilku latach oszczędzania, i wyprowadza się od rodzica-tyrana. Ale jesteśmy w Polsce, i domowi psychopaci tę sytuację skwapliwie wykorzystują;

Dlatego propozycje obrony kraju, jakiejś walki zbrojnej, czynu zbrojnego itp itd, budzą we mnie dwojakie uczucia. Z jednej strony, bezdenny śmiech. Z drugiej strony – ogromną agresję. Mam wtedy ochotę takiemu patriocie powiedzieć to i owo. Nie trzeba nam kolejnych powstań listopadowych, styczniowych czy warszawskich, które jedyne co przyniosły, to spalona ziemia i miliony zabitych. Nosz kurwa, no, bez przesady..

Taki patriota wypije piwo z biedronki, zagryzie śledziem, i chce na hurra iść z szabelką na czołgi, a raczej na roboty z bronią laserową wroga. No dobra, nawet gdybym poszedł w ten romantyczny bój już ostatni, walczyć z Niemcem, Ruskiem, Amerykańcem, Żydem, Illuminatą, Masonem czy innym cyklistą.. To co potem, po wojnie? Znowu do pracy za 1850 zł brutto, tylko z amputowanymi kończynami i psychozą pourazową? By budować wolny rynek, kapitalizm, by (elitom) żyło się lepiej?

Sorry, już nie z nami te numery. Jesteśmy pierwszym pokoleniem, które głośno zadaje chyba najbardziej zakazane i znienawidzone pytanie świata. Brzmi ono:
Dobrze, każesz mi robić to, co od zawsze zaleca społeczeństwo, tradycja, system.. ALE CO JA DOSTANĘ W ZAMIAN DLA SIEBIE?!

To pytanie, które powyżej napisałem – jest naprawdę bardzo ważne. I naprawdę jest ono zakazane. Przez wieki tego pytania nie mogłeś zadać, a za jego zadanie mogłeś odpowiedzieć głową. Ty się nie liczyłeś, Ciebie nie było. Była religia, tradycja, naród, ojczyzna, rodzina, szlachta, król, książę, fuhrer, fabryka, korporacja – wszyscy, tylko nie Ty. Jedyna rola, jaką dla Ciebie wtedy przewidziano – to rola niewolnika, posłusznie wykonującego polecenia i zadania systemu.

Ja doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że to jest hedonizm, to jest troska o własną przyjemność, jak i minimalizowanie cierpienia. Bo recepty na życie proponowane przez system mają to do siebie, że ograniczają Ci radość życia, dając za to dużo wyrzeczeń i cierpień. Wychodzi z tego taki mały Amber Gold. Ale czy taka postawa jest zła? I tak, i nie. Jest zła dla elity i dla bezlitosnej społecznej maszyny. Społeczeństwo to karna i zdyscyplinowana armia, maszyna, gdzie jednostka jest co najwyżej pikselem czy też trybikiem. Taka postawa jest też dobra – bo gdy dbasz o własne dobro i przyjemność, to automatycznie dasz to dobro innym. Będziesz nim promieniował wszędzie gdzie się pojawisz.

Osobiście, choć kładę duży nacisk na rozwój duchowy, zanegowałem chyba wszystkie popularne „prawdy” z nurtu new age. Zamiast bezmyślnego poświęcania się i oddawania swojego życia innym – promuję świadomy hedonizm, czyli taki który nie krzywdzi innych. Zamiast ascezy, niechęci do bogactwa i odmawiania sobie ziemskich przyjemności – promuję kult przyjemności, seksualności. Uważam też że bogactwo i dobrobyt to coś wspaniałego, a z życia trzeba korzystać na maxa, na pełnej petardzie.

Zamiast kultu natury, wielokrotnie opisywałem jej mechanizmy. Uważam, że gdybyśmy się słuchali natury, to nie tylko nie siedzielibyśmy w jaskiniach, ale wręcz na drzewach. Twierdzę, że to umysły i serca ludzi świadomych mają marzenie życia w pokoju, harmonii i dobrobycie. A boską emanacją w ciele człowieczym nie jest uprawianie pola w stylu eko, jak to drzewiej bywało. Ale urbanizacja, nauka, technologia, robotyka i medycyna – dzięki którym możemy sięgać gwiazd. No i nie musimy umierać na ten cholerny wyrostek czy banalną infekcję. Bo przyjdzie pan doktor na SOR, z tym bezbożnym i nieekologicznym antybiotykiem, i uchroni Cię od umierania w potwornych męczarniach przez kilka tygodni. Och! Jakże to niewłaściwe, zakazać, wracajmy na drzewa, do natury!

Widząc roboty, maszyny, komputery, miasta, autostrady, reaktory i rakiety kosmiczne – widzę dzieło prawdziwego, żywego Boga. Czytając informację o tym, że udał się doświadczalny rozruch stellaratora Wendelstein, wiem, że Bóg istnieje. Jeszcze kilka lat, i dzięki stellaratorom będziemy mieli bardzo tanie i nieograniczone źródło energii na tysiąclecia. To wszystko zamyka się w odwiecznym człowieczym marzeniu, by żyć lepiej. Z drzew już zeszliśmy, z jaskiń także wyszliśmy, ujarzmiliśmy energię atomu. Dzięki technologii i nauce, nie zamarzamy w zimie, a osoba chora na wyrostek czy depresję nie musi umierać. Bo jest odpowiednio – prąd który ogrzeje, czy skalpel chirurga bądź tabletka antydepresyjna, które ratują życie.

To wspaniałe, że rodzaj ludzki się tak rozwija, że jesteśmy czymś więcej niż zwierzęta, czymś więcej niż natura. Teraz wypadałoby także zejść z drzew czy wyjść z jaskiń także jeśli chodzi o mentalność, emocjonalność i duchowość, bo pod tymi względami, nadal siedzimy na drzewach, razem z tymi zwierzakami. Ale potem patrzę na jakiś film przyrodniczy np na Discovery. Gdzie dwie lwice zagryzają przez 20 minut antylopę, lub stado wilków męczy słabego osobnika. No jakoś nie mogę tam dostrzec boskiej ręki. Nie jestem w stanie, i koniec.

Jak już pisałem, zwierzęta są bardzo blisko natury. Wypełniają jej programy, bo praktycznie nie posiadają samoświadomości. Są tak jak natura – bo natura też nie posiada ani rozumu, ani świadomości – ma tylko ślepe, beznamiętne programy. Człowiek zaś wymyśla, rozmyśla, filozofuje. Człowiek chce żyć lepiej, chce być szczęśliwy. To człowiek pragnie spokoju, radości, dobrobytu. Podczas gdy natura to nie spokój, ale rozpierdol i chaos. To nie radość, ale zło i cierpienie, których jest nadmiar na Ziemi. I w końcu – natura to nie dobrobyt, ale odwieczna, okrutna walka o przetrwanie, mentalność niedoboru i związany z nią lęk przetrwania.

Natura jest egoistyczna, i chce mieć zwierzęta i tym samym człowieka, przy sobie. Ona jest jak prezes korporacji, który banknotem 1000-dolarowym odpala kubańskie cygaro. Takiego prezesa obchodzi tylko to, by cyferki się zgadzały, by rosły. A więc – ekspansja. W naturze są trzy cele związane z ekspansją: jak najszersze rozmnażanie, zdobywanie jak największych terytoriów, a także konkurencja i zdobywanie zasobów. Natura chce mieć po prostu swoich roboli, tak samo jak demoniczny prezes korporacji chce mieć pracowników za 1850 zł brutto.

Prezesa nie obchodzi, że taka pensja nie starczy nawet na podstawowe potrzeby. Ważne, by jego cele (ekspansja -> hajs) się zgadzały. A jak pracownik się „zużyje„, to się go wyrzuci z korporacji, on straci mieszkanie, stanie się bezdomnym, umrze. W naturze jest to samo – ochrona w postaci hormonów (płciowych, czy melatoniny której stężenie spada na starość) jest tylko wtedy, gdy organizm rozmnaża się płciowo. I tym samym, realizuje cele natury. A więc gdzieś do wieku 50 lat.

Natura jest więc przeciwna temu, by ludzie się uduchawiali i przebudzali. Ale to nie wszystko, bo natura sprzeciwia się także temu, by ludzie byli szczęśliwi, by żyli w dobrobycie, by rozwijali naukę i wiedzę. Natura chce człowieka mieć przy sobie, choćby mieszkał on w jaskiniach, żył max 30 lat i był totalnie zezwierzęcony. To człowiek sprzeciwia się temu, chce i rozwijać się, i wrócić do swojego duchowego domu. I przez to cierpi – bo natura i jej mechanizmy w niego uderzają. Vadim Zeland, jeden z najpotężniejszych wtajemniczonych, nazwał te siły „wahadłami” jak i „siłami korygującymi„.

W swojej serii książek opisał, jak „symulować” różne mechanizmy, zachowania i odczucia, charakterystyczne dla ludzi sukcesu. Pozwala to ominąć mechanizmy natury tak, by jej siły korygujące nie karały człowieka. Zwrócę jeszcze uwagę na to, co pisałem już wiele, wiele razy. Otóż natura nie rozpoznaje i nie jest kompatybilna z naszymi duszami / umysłami. Ona nie rozpoznaje i nie rozumie takich pojęć jak: empatia, wrażliwość, miłosierdzie. Ba, ona nawet nie rozumie czym jest dobro i zło, i na czym polega krucha i delikatna równowaga między nimi.

Mechanizmy natury niejako „odruchowo” traktują te powyższe, pozytywne cechy, jako zagrożenie dla realizacji jej programów, jako słabość. I to jest wyjaśnienie tajemnicy, dlaczego ludzie dobrzy i empatyczni mają co rusz różne dziwne złe wypadki, przypadki, zbiegi okoliczności, traumy, choroby, a złoczyńcy tryskają energią, zdrowiem i odnoszą sukcesy. Zło jest premiowane i nagradzane przez naturę, bo wydajniej realizuje jej programy, niż dobro. Wśród biznesmenów, maklerów giełdowych, menedżerów, polityków – a więc elity, ludzi sukcesu – jest ogromna nadwyżka psychopatów.

Zostało to udowodnione kilkoma badaniami naukowymi. Najgłośniejsze z nich dotyczyło maklerów giełdowych z Wall Street. Psychopaci są tacy sami, jak natura, są z nią tożsami. Nie odczuwają empatii ani współczucia. Nie rozumieją oni pojęć dobra i zła. Są więc przez naturę nagradzani. Nie naruszają oni tzw „nadmiernych potencjałów„, opisywanych w książkach Vadima Zelanda, więc nie są karani przez siły natury. Mają wszechstronne możliwości rozwoju.

Częstym schematem jest tak, że jak próbujesz się odciąć od natury, wznieść wyżej – to ona „odcina” Ci swoje zasilanie. Mówisz, że Twoja dusza jest ponad, że jesteś czymś więcej? W porządku, więc receptory mózgowe / neurony słabną, powodując depresję. Także tarczyca – generator tej „profanicznej” siły witalnej – słabnie, zostaje wręcz zaatakowana przez organizm. Pojawia się choroba autoimmunologiczna taka jak Hashimoto. Obie choroby mają dziś rozmiar pandemii, i są wręcz częstsze niż pospolita grypa.

Trzeba zaakceptować swoją zwierzęcą część siebie, na przykład swoją seksualność. W tym tę seksualność, którą wypieramy do głębin psychiki, której się wstydzimy. Bo nie jest ona zgodna z konserwatywną i monogamiczną wizją świata. Jeśli walczysz z czymś, np z naturą – to wzmacniasz to coś. Nie można walczyć otwarcie, ale trzeba niejako zawiązać z nią pokój, wręcz… pakt. Trzeba obejść jej mechanizmy, choćby w taki sposób, w jaki przedstawił to Vadim Zeland.

Dopóki jesteśmy ludźmi w ciałach ziemskich, jesteśmy wplątani w to całe, zło, lęk przetrwania, zwierzęcą walkę o byt. Jesteśmy tutaj na tym samym poziomie, co zwierzęta. One robią sobie różne złe rzeczy (np męczą słabszych), by walczyć o pożywienie, partnerów, terytorium, których to zawsze jest niedobór. Ludzie robią sobie rzeczy jeszcze gorsze, by walczyć o surowce, pieniądze, zasoby, władzę.

Musisz wiedzieć, że jak wychodzisz spod macoszej „opieki” natury i jej programów, to powoli wchodzisz w inny świat. Możliwe że ten duchowy. Oprócz natury, jest druga, potężniejsza, ale o ironio, subtelniejsza siła. Nie widać jej na pierwszy rzut oka. Ta druga, boska siła, ma na celu ewolucję i udoskonalanie różnych form – zwierząt, ludzi, ludźmi, jest po naszej stronie. To tej sile zależy na tym, byśmy się rozwijali, byli szczęśliwi i zeszli w końcu z tych drzew, także mentalnie.

Z drugiej strony, potrzebujemy także tej natury. Jesteśmy dziećmi tego świata, pomimo tego że przypomina on rosyjski dom dziecka. Trzeba przecież unikać tych substancji i procedur medycznych, o których wiadomo że są szkodliwe i nieskuteczne – takich jak szczepienia czy leki obniżające cholesterol. Ważne jest też przecież dobre żarcie, inaczej się pochorujemy. No i dramatyczne jest zanieczyszczenie środowiska, które grozi zagładą życia na Ziemi. Ale tu trzeba dodać, to wszystko – drapieżny kapitalizm, rabunkowa eksploatacja zasobów i inne mechanizmy – są odwzorowaniem właśnie tych zwierzęcych programów natury.

Muszę też dodać coś innego. Wróćmy do sytuacji w Polsce. Kilka dni temu byłem wkurzony przez to, jaka sytuacja ekonomiczna panuje w naszym kraju. Wyklinałem na Polskę. Ale dosłownie chwilę później gdy przeglądałem facebooka, włączył mi się film video. Nie zdążyłem go w porę zamknąć, część obejrzałem. Było to nagranie z bogatego kraju zachodu, gdzie dwóch islamistów napadło na parę – chłopaka i dziewczynę. Wtedy natychmiast mi to przeszło, i dziękowałem stwórcy, że urodziłem się w Polsce. Przypadek, że to video włączyło mi się właśnie wtedy? Czy raczej synchroniczność jungowska?

To, na co tak bardzo narzekamy – jednocześnie nas… chroni. Narzekamy na biedę i prawicowe rządy, ale to w przyszłości ochroni nas przed ogromną wojną domową, którą być może wybuchnie na Zachodzie. Już teraz dzięki temu mamy setki tysięcy przestępstw rocznie mniej. Mamy po prostu swoich „islamistów„, choć 10 razy mniej agresywnych – kiboli, dresiarzy itp. I to nas niejako chroni. Matka natura wysyła islamistów tam, gdzie siła męska słabnie – do krajów Zachodu. I znowu, natura nie rozumie że ludzkość przechodzi ewolucję, tylko dba, by zawsze, w każdym kraju była odpowiednia dawka konserwatyzmu, cebulactwa, cierpienia, zła.

Wiele razy wspominałem, że to, na co narzekamy – a więc religie, ideologie, więziennictwo, policja, armia, i w końcu system – tak naprawdę trzyma tę planetę małp w ryzach i nas… chroni. Ogranicza, to fakt, ale też chroni. Tak samo, w pewnej części, jest z naturą. Wszystko jest bowiem dualne, podwójne. A życie pełne jest paradoksów i ironii.

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/