Reklamy

Tag: oświecenie

Nowy porządek świata: czego naprawdę chcą tajne organizacje?!

Nowy porządek świata (NWO) o co w nim chodzi?

Chyba każdy słyszał o new world order – nowym porządku świata. Teoria ta jest obecnie wyśmiewana i kojarzona z nurtem psychiatryczno-spiskowym nazywanym „foliarstwem”. Foliarstwo – od aluminiowej folii, którą chory psychicznie człowiek zakłada na głowę. Bo boi się np namierzenia z satelity lub gwałtu reptilian.

Śmieszne, prawda? No śmieszne, sam cisnę z tego tzw. „bekę.”

Jednak z drugiej strony wiem, że projekt nowego porządku świata jest realnym planem. Siłą napędową dla tego planu są wrogowie reszty ludzkości, którzy chcą przejąć całe zasoby planety dla siebie, ale nie tylko zasoby… Bankierzy, finaniści, szychy z korporacji, miliarderzy i tak dalej.

Ich ramieniem zbrojnym są służby specjalne i mafie z jednej strony, jak i tajne organizacje z drugiej strony. Samo pojęcie nowego porządku świata bywa coraz częściej wyśmiewane przez ludzi myślących samodzielnie. Zaś wpływ tajnych organizacji na politykę i na złą sytuację na świecie uważają oni za przesadzony i przeszacowany. Część takich ludzi dało się zwieść ich propagandzie, że te organizacje są rzekomo „opiekunami społeczeństwa”, „strażnikami wiedzy” czy też „oferują samodoskonalenie.”

Jesteśmy ich celem, wyłapują co mądrzejszych z nas. Nie dajcie się zwieść w ten sposób. Czytaj dalej „Nowy porządek świata: czego naprawdę chcą tajne organizacje?!”

Reklamy

NAJWIĘKSZA KONSPIRACJA ŚWIATA [2]

Przebudzenie i oświecenie – prawda czy fałsz?

Jak odpowiedzieć na pytanie zadane na początku artykułu? Wielu ludzi tego szuka bądź szukało. Można na to odpowiedzieć bardzo prostym pytaniem:

-Czy Ty jesteś oświecony? Czy znalazłeś to, czego szukasz?

Ja szukałem w różnych systemach filozoficznych, i znalazłem coś zgoła przeciwnego. Najpierw jednak czarno na białym: Czytaj dalej „NAJWIĘKSZA KONSPIRACJA ŚWIATA [2]”

Świat bez moralności i etyki, czyli tajne plany elit

New age, ezoteryka i ich podstępny atak na podstawę moralną

We współczesnych ścieżkach mistycznych, czy raczej pseudomistycznych, istnieje pewien groźny pogląd. Nurt new age i jego „białe” jak i „czarne” rozwinięcia zgodnie deprecjonują moralność i etykę jako coś przestarzałego.

Jest to bardzo groźne przekonanie, ponieważ moralność jest „spoiwem”, które zapewnia nie tylko ład, ale i wolność.

Jak moralność rośnie, to rośnie i wolność. Jak moralność maleje, to maleje i wolność.

Moralność jest przedstawiana jako coś anachronicznego lub niezgodnego z zasadami działania świata. Sataniści, czyli jeden z odłamów nurtu new age mówią, żeby wyzbyć się moralności i stać się „amoralnym.” To samo praktykują osoby bardziej wtajemniczone, np członkowie organizacji wolnomularskich i illuminackich. W mainstreamowym nurcie new age jest to bardziej zakamuflowane. Tutaj świat musi spełniać jeszcze jakieś „pozory dobra”, i nie może objawić swoim „owieczkom”, że dąży się do wprowadzenia prawa dżungli. Jednak powoli „urabia się” miliony ludzi, także poprzez stopniową i zakamuflowaną negację moralności.

Jak pisałem w poprzednim felietonie: „Żyjemy świecie, który powoli przestaje sprawiać nawet pozory dobra” [LINK TUTAJ], jeszcze jakieś pozory muszą zostać zachowane. Ale i to jest kwestią czasu, aż system objawi swoje prawdziwe, szatańskie oblicze. Ma więc miejsce powolna erozja także w sferze moralności, choć jeszcze nie jest to oficjalne, ale jest szykowany grunt pod nowy zasiew. Czyli stworzenie jednej światowej religii, z prawem dżungli jako prawem podstawowym i z „bożkiem materii” (abaddonem, mardukiem, allahem, szatanem, lucyferem i innymi nazwami) jako bogiem prawdziwym. Najprawdopodobniej zostanie wymyślona jakaś nowa nazwa lub zastosoana stara, neutralna, np „architekt wszechświata.” Czytaj dalej „Świat bez moralności i etyki, czyli tajne plany elit”

Czy tajne stowarzyszenia rządzą światem? Media: to możliwe!

Czy tajne stowarzyszenia mają duże wpływy i rządzą światem? 😉

Istnieją kilka teorii na temat tajnych okultystycznych stowarzyszeń, które brzmią, bądźmy szczerzy, dość szalenie, i które są uważane za „spiskowe”:

  1. Złowrogi „władca tego świata” występuje pod różnymi nazwami: abaddon, marduk, demiurg, allah, szatan. Ma on być póki co „uwięziony” w innym wymiarze (astral, ciemna materia, ciemna energia itp). Różne eksperymenty w Wielkim Zderzaczu Hadronów (LHC w CERN) mają bezpośrednio „przenieść” go do naszego wymiaru. Po co? By umożliwić mu nie pośrednie, ale już bezpośrednie rządy, i być może, zniszczenie najpierw większości ludzkości (depopulacja) a potem całej planety.
    .
  2. Demiurg jest przeciwieństwem (adwersarzem) prawdziwego Boga. Jest „władcą materii”, a więc zarządcą świata materialnego. Jest też „ojcem kłamstwa”, a jego strategia to działanie na ludzi poprzez pajęczynę kłamstw. Dobro przedstawia jako zło. Zło przedstawia jako dobro. Dewastację umysłu i ducha przedstawia jako „przebudzenie” czy „oświecenie.” Siebie samego przedstawia jako prawdziwego Boga, jako „niosącego światłość„, jako tego, kto ma „wyzwolić” ludzkość od ciemnoty. Inne jest działanie i tym samym ogłupianie ateisty, inne – ezoteryka dążącego do oświecenia, a jeszcze inne wobec wysoko wtajemniczonego członka tajnego stowarzyszenia.
    .
  3. Celem jest oczywiście złapanie jak największej ilości ludzi w tę sieć kłamstw, odcięcie ich od prawdziwego Boga, i oficjalne przejęcie kontroli – ogłoszenie siebie Bogiem, wraz z nową, globalną religią. Miliardy ludzi są do tego intensywnie, od dekad przygotowywane – moralnie, etycznie i ezoterycznie. Oczywiście Wam, czyli w ich mniemaniu „prostaczkom”, dają takie metody, po których łatwiej zwariować niż cokolwiek osiągnąć. Jednocześnie trzymają oni skuteczne metody w tajemnicy, udostępniając je tylko najwyżej wtajemniczonym i najbardziej zdemoralizowanym.
    .
  4. Ojciec kłamstwa” czerpie siły ze złych emocji ludzi i złych wydarzeń. Stąd tak zmienił on stworzony niegdyś przez prawdziwego Boga świat, by zła i cierpienia było jak najwięcej. Nałożył on na pierwotną strukturę świata swoją własną, złowrogą „siatkę”. Spowodowało to uzależnienie ludzi od czynienia zła i złych nawyków. Wpędziło ludzi w jeszcze większą niedoskonałość. Z 1000 lat życia pozostało maksimum ~120, poza tym króluje ignorancja, głupota i postawa „wszystko mi jedno.” Istoty na Ziemi zamiast współpracy, która chóćby ekonomicznie jest bardziej opłacalna, wybierają rywalizację, wzajemne „wyszarpywanie” sobie dóbr i inne formy przemocy.

Czytaj dalej „Czy tajne stowarzyszenia rządzą światem? Media: to możliwe!”

Gdzie tkwi błąd w ezoteryce i new age?

Ezoteryka i new age czyli „matryca błędu”

Dziwne jest pisanie o tym, co jeszcze jakiś czas temu brałem za dobrą monetę. Ale od czegoś trzeba zacząć, nie? 😉 Religie są systemami władzy. Służą przywódcom w celu kontroli umysłów i poczynań podporządkowanych im ludzi. Wszak „łatwiej zbudować zamek na piaskach, niż stworzyć imperium bez religii.” I nie ma znaczenia, czy czcisz allaha, cesarza rzymskiego (tzw. „Pontifex Maximus”, od reformy Konstantyna ten tytuł nosi każdorazowy papież), czy też czcisz materię (ateizm).

I nie ma nawet znaczenia, czy pokładasz wiarę w nowo lansowanej religii, która powtarza stare kłamstwo: „Będziecie jako bogowie w niebiosach”, dziś nośne i reklamowane pod postacią poszerzania świadomości, oświecenia, rozwoju duchowego czy wtajemniczenia. Pytanie tytułowe tego artykułu – gdzie tkwi błąd w ezoteryce i new age, zostało krótko wyjaśnione już na początku artykułu, w pierwszym zdaniu. Nie ma w nich jakiegóś pojedycznego błędu, ponieważ one są w całości oparte o matrycę błędu. I to błędu tak starego, jak świat.

W najnowszych artykułach pisałem o ezoteryce, new age i o fałszywym „oświeceniu”:

Czytaj dalej „Gdzie tkwi błąd w ezoteryce i new age?”

CZEMU się nie oświeciłeś i czemu to się nie uda?

Przebudzenie, oświecenie, idea „globalnej świadomości” są kamieniami węgielnymi „agendy new age”

W alternatywnej debacie publicznej, jaka ma miejsce „obok” tej zwyczajnej, w której unijni komisarze budzą coraz większą wrogość i śmiesznieszność, wiele mówi się o przebudzeniu i oświeceniu. Oświecenie ma być stanem mitycznej Nirvany, lekkości i błogości, który nastąpi po wielu latach medytacji, uduchawiania się, po „wypaleniu negatywnej karmy” i po odrobieniu wielu życiowych lekcji.

Wersji tego, jak osiągnąć oświecenie jest coraz więcej i więcej. Dochodzą nowe metody, nowi guru, nowe systemy wierzeń, które nieraz zawierają się w wielu opasłych tomach. No i są oczywiście te stare. Wszystko to nie raz i nie dwa jest podlane dość „odjechanym” sosem „spiskowego ezoteryzmu.” Istnieją pewne kluczowe pytania, jakie powinnśmy sobie zadać. Czy znasz kogoś oświeconego? Nie, jakiś autor popularnych książek sprzed lat się nie liczy, bo nie można tego zweryfikować. Czy ktoś z Twoich znajomych jest oświecony? I najważniejsze: czy Ty sam, po przerobieniu tylu teorii i metod, stałeś się tym oświeconym?

Nie martw się. Ja odpowiem na te dwa pytania tak samo jak Ty: Nie, nie znam nikogo oświeconego. Nie, ja też nie jestem oświecony. I nie martw się. Nie oferuję Ci „cudu, który nie nadchodzi i nie nadejdzie.” Ale oferuję Ci wolność.

A co gdybym powiedział Ci, że kolejny raz zostałeś ordynarnie nabrany przez mechanizmy tego świata? I to który już raz? Brzmi znajomo, prawda? Świat Ci coś oferuje, a tu okazuje się, że jest doładnie na odwrót. Realia odwrócone o te 180 stopni. Chęć „stania się jako bogowie w niebiosach” jest realizowana dalej przez tzw „agendę new age.” To podstawowe kłamstwo świata. Czym jest bowiem ta chęć? To nic innego jak chęć, by było nam dobrze i przyjemnie, bez zwracania uwagi na moralność i etykę (bo new age je odrzuca na rzecz prawa kreacji) i bez chęci zmiany świata na lepsze (to taże jest odrzucane na rzecz zmiany siebie czyli oświecenia się). Czytaj dalej „CZEMU się nie oświeciłeś i czemu to się nie uda?”

Tajne stowarzyszenia i władza nad światem: czy to możliwe?

Czy tajne stowarzyszenia (masoneria, illuminaci) istnieją?

„-Mafia?! Jaka mafia, co Ty gadasz! Przecież gdyby coś takiego istniało, to każdy by o tym wiedział! Mówiliby o tym w telewizji! To już 1950 rok a ludzie nadal wierzą w bajki, nic takiego nie istnieje!

W latach ’50 i ’60 XX wieku istnienie mafii było teorią spiskową. Ludzie serio myśleli, że mafia nie istnieje. Dziś ludzie generalnie nie wierzą w istnienie tajnych stowarzyszeń, które mają zakulisowo wpływać na politykę, gospodarkę, kulturę, sztukę i różne inne sfery życia społecznego. Oprócz tego celem tych organizacji ma być kontrola i monitorowanie tych, którzy się zbudzili, jak i nie dopuszczenie, by wśród nich pojawili się liderzy, którzy się im sprzeciwią. Czy to możliwe, by tajne stowarzyszenia miały aż taką siłę?

Artyści w swoich dziełach przemawiają do nas językiem metafor i symboli. Polecam Ci trylogię „Alliegiant” czyli „Wierna” Veroniki Roth. Trylogia doczekała się swoich ekranizacji: „Niezgodna” (2014), „Zbuntowana” (2015) i „Wierna” (2016).

Dzieła te traktują o zjawisku „fałszywego światła władcy tego świata”, które opisuję od niedawna. Trylogia zaczyna się w postapokaliptycznych ruinach miasta Chicago. Świat w XXII (22) wieku to ludzkość zamknięta za murem w mieście Chicago i podzielona na kasty. Czytaj dalej „Tajne stowarzyszenia i władza nad światem: czy to możliwe?”