Reklamy

Tag: niewolnictwo

BĘDĄC PRACOWNIKIEM MASZ GORZEJ NIŻ DAWNY NIEWOLNIK!

Dlaczego elity zrezygnowały z niewolnictwa, feudalizmu i obozów koncentracyjnych?

Odpowiedź:

Bo pracownik etatowy jest tańszy w utrzymaniu, niż utrzymanie armii żołnierzy, ochroniarzy i kapo. W dodatku niewolnicy to też inne koszta, o których wspomnę poniżej.

Pracownik zachęcany mglistą obietnicą wykształcenia i kariery będzie pracował wytrwale i ciężko. Będzie bardzo posłuszny wobec władzy i wobec społeczeństwa, nie zbuntuje się. Będzie zdobywał kolejne kwalifikacje, kończył kursy i szkolenia. Zrezygnuje z dużej części czasu wolnego, w którym mogłyby powstać niebezpieczne dla władzy twory – filozofia, pytania o sens egzystencji, o zło na świecie, poszukiwanie prawdy.. Ja pracując w maszynowni na fabryce nie miałem raczej czasu na to, by myśleć o filozofii. Za to po odbębnionej pracy wracałem do domu, w którym nie czeka na mnie kolejny nawał obowiązków (dzieci, telefony z pracy i praca zabrana do domu), ale mogłem oddawać się swojej pasji. I nie pracowałem 12 godzin by utrzymać rodzinę, ale osiem.

Wracając do tematu: ten pracownik z klasy średniej za zarobione pieniądze będzie kupował dobra konsumpcyjne i usługi, na które nie stać tych, których on nazywa „plebsem”. To nakręca oczywiście PKB kraju jak i ego pracownika z klasy średniej. Będzie też wobec tego plebsu pełnił rolę namiastki kapo, np pracownik biurowy z klasy średniej krzyczący na robotnika. Jeśli jesteś robotnikiem, to rzadko który pracownik biurowy powie Ci coś w stylu: „O, cześć Jaro, co tam słychać?” Raczej ograniczy się do formalnego „dzień dobry.” Jest to idealna bio-maszyna liberalnej elity, jak i idealny wyborca. Czytaj dalej „BĘDĄC PRACOWNIKIEM MASZ GORZEJ NIŻ DAWNY NIEWOLNIK!”

Reklamy
Reklamy

WEDŁUG PRAWA MIĘDZYNARODOWEGO JESTEŚ NIEWOLNIKIEM PAŃSTWA I BANKÓW! WIESZ O TYM?!

Czy wiesz, że do dziś obowiązuje tzw. „prawo morskie” czyli tajny kodeks, podług którego działają wszystkie korporacje, banki i państwa na Ziemi?! I to włącznie z Iranem, Koreą Północną a nawet tworami takimi jak państwo islamskie (ISIS)?!

Prawo morskie nie jest żadną ustawą ani żadną konwencją. Jednak określa ono funkcjonowanie tworów, które zarządzają ludźmi, ziemią, zasobami naturalnymi, pieniędzmi czy danymi. Te twory to oczywiście wspomniane wyżej banki, korporacje czy państwa, ale także np giełdy.

W tym artykule prezentuję kilka wybranych zagadnień z dziedziny prawa morskiego, linki do ciekawych materiałów na ten temat i ciekawą audycję video.

Wg prawa morskiego jesteśmy niewolnikami państwa i ekonomii. Poniżej kilka jego założeń, reszta w poniższym filmie video:

-Świat jest podzielony na państwa-korporacje. Każde państwo, każda firma, organizacja, urząd, każde formalne małżeństwo i w końcu każdy człowiek ma wg tego prawa status „korporacji„. Korporacja-matka to „Corporation of London”;

-Wszyscy ludzie-korporacje żyjący na terenie danego państwa są oficjalnymi niewolnikami swojego państwa-korporacji. Dowód osobisty czy paszport to inaczej informacja o tym, jakiego państwa jest własnością dany człowiek;

-Funkcjonariusze państwa-korporacji (policja, wojsko, lekarze, urzędnicy, politycy, prawnicy itp itd) są objęci specjalnym immunitetem. W świetle prawa morskiego są oni zupełnie bezkarni, jednak dla zachowania pozorów trzeba czasami kogoś ukarać symboliczną karą. Lub większą karą, ale wyłącznie wtedy, gdy naruszenie było rażące i przedostało się do opinii publicznej;

-Małżeństwo jest stworzeniem oddzielnej „osobo-korporacji” w celu zabezpieczenia bytu materialnego dla rodziny i dzieci. Od momentu zawarcia małżeństwa państwo ma dowolne prawo do wtrącania się w Wasz związek, szczególnie w sprawy wychowania i bytu dzieci. Od tej pory związkiem i dziećmi zarządza państwo-korporacja, ponieważ jest to własność państwa;

Pożyczka bankowa jest przekrętem i jednocześnie jest niewolnictwem w stosunku do banku-korporacji. Podpisując umowę na dowolną pożyczkę (czy to 500 zł czy to miliard złotych) dajesz prawo kolejnemu podmiotowi, czyli bankowi, do dowolnego rozporządzania Twoimi oszczędnościami, mieszkaniem i życiem.

Materiały na ten temat są dostępne także w linkach poniżej:
Największy przekręt prawny wszech czasów! Staliśmy się niewolnikami korporacji o nazwie III RP [część 1]
Największy przekręt prawny wszech czasów! Staliśmy się niewolnikami korporacji o nazwie III RP [część 2]
Największy przekręt prawny wszech czasów! Staliśmy się niewolnikami korporacji o nazwie III RP [część 3]

Mamy taki system na jaki się godzimy

Jakkolwiek by na to nie patrzeć, te wszystkie regulacje są potrzebne, by zachować homeostazę systemu. Prawdziwe są opinie, że jest to system drapieżny i wyzyskujący, w którym 90% bogactw planety należy do garstki miliarderów-psychopatów. Jednak sam system jest potrzebny, by trzymać w ryzach „planetę małp”, na jakiej żyjemy. Bez systemu przy obecnej mentalności ludzi trwałaby regularna krwawa jatka, 24 godziny na dobę. No niestety, ale wszystko jest kwestią mentalności.

Elity, politycy i liderzy są odwzorowaniem mentalności narodu, są jego moralną wizytówką. Mentalność Polaków zaczęła się zmieniać około 2010, 2015 roku, więc zmieniła się elita. Zamiast poprzedniej elity PO, która wyzyskiwała i drenowała kraj jak tylko się da, dobijając do 1000 udokumentowanych afer, mamy obecny rząd PiS który wreszcie zaczął dbać o społeczeństwo i gospodarkę. Naród zmądrzał, zmieniła się jego mentalność, powiedzieliśmy „dość”, i to się zmaterializowało w polityce. Na tej samej zasadzie ekonomia, prawo pracy, realia płacowe, zabezpieczenia socjalne, dobrobyt – zależą od mentalności narodu.

Nic nie wydarzy się bez zgody, czy to człowieka, czy narodu. Bo te same zasady dotyczą zarówno jednostki, jak i zbiorowości. Trudno w to uwierzyć, ale prawo nieingerencji i prawo wolnej woli są zachowywane. Jeśli człowiek czy naród godzi się na biedę, wyzysk i cierpienie, to to dostaje. Dlatego tak ważna jest kwestia poprawy naszej mentalności. Byśmy przestali być niewolnikami ekonomii, polityki czy doktryn. „Należy nam się” – te słowa na zawsze warto zapamiętać. Przypowiastki o prawach wolnego rynku lub te biblijne o uchu igielnym są po to, by niewolnicy pracujący za 2000 zł zezwalali elitom na gromadzenie bilionów dolarów.

Zapraszam Cię do przeczytania innych moich artykułów w temacie zniewolenia przez system i elity:

Czy naprawdę jesteś wolny? Elity dały Ci jedynie iluzję wolności
Mamy w sobie potężną siłę której możemy użyć przeciwko systemowi i elitom!
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Przebudzenie ludzkości weszło w krytyczną fazę
Gdzie podziała się Twoja wolność? Całą Ziemia jest w ich rękach
Dlaczego w Polsce jest wieczna bieda i wieczne „nie da się”? Spojrzenie mistyczne na ten problem

A teraz zapowiadane nagranie video o prawie morskim i systemie ekonomicznym:

Video pochodzi z portalu Porozmawiajmy.tv. Po więcej informacji odsyłam Cię do poniższego linku:
Zrozum kim jesteś i zacznij ujarzmiać matrixa prawno-bankowego!

Autor: Jarek Kefir ©

jarek kefir

Moja strona jest niezależna od wielkich koncernów, od ideologii i od polityków. Utrzymuję ją z reklam i z Waszych dobrowolnych darowizn. Dzięki temu mogę docierać z demaskacjami i z ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi, wpływając na zwiększanie świadomości. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz i jeśli wnoszą do Twojego życia coś cennego. Byt niezależnych mediów jest teraz trudny i od Waszej dobrej woli zależy ich istnienie:

  • Na konto bankowe:

    Dla: Jarosław Adam
    Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
    Tytułem: Darowizna

    Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
    Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
    IBAN: PL16102047950000910201396282

  • Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

„NIGDY NIE WRÓCĘ DO POLSKI!” SZOKUJĄCE WYZNANIE EMIGRANTA

„Nigdy nie wrócę do Polski”. Szokujące wyznanie emigranta

ekonomia i gospodarka

.

Zapraszam do przeczytania szokującego listu polskiego emigranta nadesłanego do jednego z portali. Wymienia on powody, dla których nie wróci już do Ojczyzny. Jest to smutne, szokujące i bulwersujące zarazem. Zwłaszcza biorąc pod uwagę świadomość tego, że sabotażu polskiej gospodarki dokonano przed laty świadomie i z premedytacją.

Nigdy nie wierzcie gdy mówią Wam o kapitalizmie, wolnym rynku („niewidzialna ręka wolnego rynku„), o regulacjach, itp. Ani nie wierzcie w to, co mówią ludzie tacy jak Korwin czy Petru – oni reprezentują jeden i ten sam system.

Nigdy nie wierzcie w to, że sytuacji ekonomicznej i gospodarczej Polski nie da się zmienić, że naród buduje swoje bogactwo stopniowo, że prywatyzacja i kapitalistyczne bezhołowie jest konieczne. Są to kłamstwa uzasadniające wygodny dla banków, korporacji i wielkich mocarstw status quo.

1913733_1521296374866784_1464947262476706113_n

.

I najważniejsze… Nigdy nie wierzcie w gorzkie żale przedsiębiorców i prywaciarzy polskich na podwyższanie pensji i na to, że pracownikowi trzeba zapłacić więcej niż miska ryżu na dobę. Są to od początku do końca kłamstwa. Żyję na tym świecie 31 lat. Jest to trochę dłużej niż naiwni nastoletni fani kapitalisty Korwina i równie naiwni młodzi fani bankiera Petru. Prywaciarze narzekają na podatki, na podwyższanie pensji tym biednym i wyzyskiwanym pracownikom. A sami jeżdżą na wakacje minimum 4 razy w roku, a każdy weekend za miastem, w spa itp. Nie wierzę w ani jedno słowo prywaciarza, bałbym się takiej osoby zapytać nawet o prognozę pogody w obawie, że skłamie.

Wszystkie patologie z którymi mamy do czynienia w polskiej ekonomii i gospodarce, są wytworzone celowo i z premedytacją. To w telewizji i w gazetach, często w posiadaniu niemieckich koncernów, mówią Wam że takie są prawa kapitalizmu, wolnego rynku, Unii Europejskiej i że nic z tym nie można zrobić. To nie jest prawdą. Po pierwsze, mamy do czynienia z manipulacją NBP na kursie polskiej waluty. Od początku lat 90-tych jest ona sztucznie zaniżana. Im słabsza waluta, tym mniej możesz za nią kupić, z czym mamy do czynienia obecnie. Dobry pieniądz to silny pieniądz.

1466590570_aaa26f_600

.

Po drugie, szereg patologii takich jak dzika prywatyzacja, celowe zamykanie zakładów by nie były konkurencją dla Niemiec czy przyzwolenie rządów na niskie pensje – są to działania konkretnych grup ludzi, a nie żadne rynkowe mechanizmy. Po trzecie, mam wici z pierwszej linii.. Słyszę te narzekania prywaciarzy, że program pomocy 500+ zepsuł im niewolniczy rynek pracy, i że ludzie nie chcą pracować za grosze w fatalnych warunkach. Słyszę to zawodzenie wilków, że owieczki wymykają się im spod zębisk.

I to jest pozytywne, to jest ten wiatr zmian! Choć są one powolne i nie do końca takie jak oczekujemy (konserwatywno-kościelny PiS, wiadomo), jednak nie można oczekiwać wszystkiego od razu. Ważne jest to, że Polacy jako zbiorowość powoli wyrastają z „murzyńskiej” mentalności homo soviecticus, że byle gówno „made in Germany” jest złotem, a Balcerowicz – bogiem. Tak myślało starsze pokolenie, ludzie powyżej 35, 40 lat. Nowocześni młodzi Polacy już takich kompleksów względem szwaba i jego gazety nie mają. Zmienia się nasza mentalność i świadomość, więc zmienia się też nasza rzeczywistość, w tym ta ekonomiczna – jest to prawo wszechświata. A kto będzie tego wykonawcą – PiS, Kukiz, Ikonowicz czy inna siła – ma dla Universum mniejsze znaczenie.

pensje polaków

.

O gigantycznej i niedostrzeganej właściwie przez nikogo manipulacji polegającej na zaniżaniu wartości polskiej złotówki, pisałem w serii poniższych artykułów. Zdemaskował to prof. Andrzej Fidelis, i jak dotychczas praktycznie żadne niezależne / alternatywne medium nie pokusiło się o podjęcie tego tematu. Możesz przeczytać o tym na mojej stronie:
Czemu zarabiamy 4 x mniej niż Niemcy przy identycznych cenach?! Odpowiedź jest zaskakująca!
W Polsce możemy zarabiać więcej! Reforma systemu się rozpoczęła
„Syriusz” – tajne rządowe programy opiewają na kwoty setek mld USD
Dlaczego Polska jest pariasem Europy? Skala niewolnictwa w Polsce [tekst źródłowy / podstawowy]

teorie spiskowe

.

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!


Cytuję: „Mieszkałem w Polsce wiele lat, w dużym mieście, gdzie udało mi się studiować na państwowej uczelni. Nigdy nie oczekiwałem wiele od kraju. Do pracy poszedłem już w trakcie studiów i za swoje studia uczciwie płaciłem (częściowo płatne). Studia, w kontekście znajomych, wspominam jako dobry, ciekawy czas wielu historii i masy ludzi. Mimo to żałuję, że nie wyjechałem wcześniej. Moje studia, jako nauka rzeczy przydatnych, to czas stracony. Konfrontacja z prehistorycznym urzędniczym molochem, który obdarza pokornych studentów swoimi łaskami, nie była wysiłkiem koniecznym w moim życiu. Ponieważ jestem człowiekiem wielkiej cierpliwości, ze spokojem znosiłem kapryśnych starców tracących kontakt z rzeczywistością, formalne absurdy, prywatne animozje, polityczne uczelniane romanse. Nie, nie jestem studentem, który bruździ na uczelnię, bo studiował 10 lat po 5 kierunków na raz. Przebrnąłem płynnie i za pierwszym razem. Straciłem masę czasu na kontakty z profesorami – urzędnikami, którzy głównie uczyli mnie tego, jak mało jestem wart.

Po tym kilkuletnim doświadczeniu, za które dodatkowo sowicie zapłaciłem swoją pracą, przyszedł czas na plany dorosłego człowieka. Pomyślałem… może mieszkanie, bo dobrze byłoby się ustatkować. Jako inżynier pracujący w informatyce, nie mogłem nigdy narzekać na brak ofert pracy. Ogólnie zadowolony z mojej pensji, odwiedziłem jeden z banków, by sprawdzić, jaka przyszłość czeka mnie w mojej ojczyźnie. Dowiedziałem się, że ze względu na przestępstwo urodzenia się w złym kraju, czeka mnie oddawanie połowy mojej pensji, do czasów emerytury, za małe mieszkanie w dużym mieście. Oczywiście musiałbym utrzymać swój zarobek na podobnym poziomie przez następnych 30-40 lat, przy założeniu, że nie będą nękały mnie jakiekolwiek choroby lub zdarzenia losowe. Pieniędzy wystarczyłoby na 30-40 m2. Reszta to najpewniej jedzenie i rachunki, utrzymanie ewentualnej przyszłej rodziny. Jeśli chodzi o moje przyszłe dzieci… musiałyby nauczyć się minimalizmu i radości z ciasnoty w małych przestrzeniach. O posiadaniu ich normalnej ilości, jak w czasach naszych rodziców, 2-4, nie mogło być mowy, ze względu na rozmiary mieszkania i wydatki. Ta wizja mnie nie satysfakcjonowała. W końcu jeśli siedziałem parę lat na studiach, byłoby miło stworzyć coś więcej niż cygańską komunę na kredytach.

Jeśli chodzi o pracodawców, to też niestety nie ułatwiają oni sprawy. Ze względu na to, że każdy próbuje oszukać własny kraj, który łapami różnych urzędników zabiera to, co zostawił kredyt, nikt nie pracuje na pełnej umowie o pracę. Moja niezwykle wysoka informatyczna pensja była finansową manufakturą umów dziełowo-pracowych po to, by jak najwięcej oszukać system emerytalno-podatkowy. A tak na marginesie: nawet uczciwie i w pełni go opłacając, to co dostałbym w obfitości, będzie głównie gestem Kozakiewicza mojej drogiej ojczyzny. Jeśli nie ukradną lub znacjonalizują, to pewnie zgubią, jak to się ostatnio przydarzyło 3 mln moich rodaków. Nie było dla mnie nadziei jako spokojnego obywatela. Mój bank, kraj, uczelnia, urzędy dały mi prosty wybór: musiałem stanąć w szranki odwiecznej wojny polsko-polskiej. Zaradni kontra frajerzy.

Po studiach w końcu dotarło do mnie, że moje relacje z ojczyzną może opisać jedynie wulgarny język pijanej bramy. Jako człowiek raczej spokojny, nie lubię wchodzić oknem, kiedy wyrzucają mnie drzwiami. Z lekkim smutkiem pożegnałem kolegów i pojechałem ku zachodzącemu słońcu do miejsca, gdzie jest zagranica, a wszystko smakuje lepiej. Jak się z czasem okazało, do lepszego smaku szybko się przyzwyczaiłem. Jedyne zaskoczenie to to, że nie czuję się lepszym człowiekiem. Jestem natomiast bardzo szczęśliwy z faktu, że nie czuję się gorszy. Niebo, piwo i samochody są prawie takie same, ale jako rezydent jestem tutaj lepszy niż obywatel w swojej Polsce.

Jeżdżę do kraju, gdy muszę i tylko do rodziny. Wiem, że nie pracuję tylko dla siebie, bo być może kiedyś będę musiał pomóc tym, co tam zostali. Moja mama za to, że mnie wychowała, dostała wyrok od państwa: dogorywanie do jak najszybszej śmierci za pieniądze śmiecie. Co to za ojczyzna, przed którą muszę ratować swoją mamę? Dzieci, rodziców i kraju się nie wybiera, ale można wybrać czy być szczęśliwym.

Siedzę sobie tutaj na zielonej trawie i nikt nie pluje mi w twarz. To miło, ciekawe czy dlatego, że tutaj tak wypada, czy musieli ludzi zmusić do tego jakimś prawem? W Polsce na pewno zaradni by je obeszli i dostałbym w mordę bez podatku. Do widzenia mój kraju, mam nadzieję, że wkrótce już cię nie będzie, takim jak teraz. Wole cię pamiętać z historii poprzednich pokoleń. Dobrze jest być Polakiem i będę nim razem z innymi Polakami już zawsze. III Rzeczpospolita jest dla mnie tworem, który okupuje ludzi i ziemię, z której wyrosłem, i krzywdzi, tak jak mnie skrzywdziła.”

Źródło: http://www.polishexpress.co.uk/dlaczego-nie-wroce-szczery-tekst-polaka-z-uk-bije-rekordy-popularnosci/

.

jarek kefir

Czy wiesz, że tylko jedna na 4000 osób odwiedzających moją stronę wspiera jej istnienie finansowo, poprzez darowiznę? Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Kapitalizm traktuje ludzi jak bydło, a podział na arystokrację i plebs dalej istnieje!

Kapitalizm traktuje ludzi jak bydło, a podział na arystokrację i plebs dalej istnieje!

Nowoczesna.pl BalcerowiczDo napisania tego krótkiego felietonu skłoniła mnie dzisiejsza wizyta m.in. w banku i załatwianie w nim zwykłych spraw. Tak, mam „ból dupy” i dam jego wyraz w tym felietonie. A więc zaczynamy.

Podział na arystokrację i plebs (nadludzi i podludzi) nadal istnieje i nazywa się po prostu.. kapitalizmem. Popatrzmy na to, jak są skonstruowane wszystkie banki. My, czyli szarzy Kowalscy, czekamy nieraz w długich kolejkach do zwyczajowej „obsługi kasowo-transakcyjnej„. No jeszcze brakuje tam napisu: „proletariat”. Ups, przepraszam, nie ta epoka, mamy już bardziej „lifestyle’ową” nowomowę, teraz powinno być raczej: „obsługa kasowo-transakcyjna dla zasobów ludzkich należących do korporacji„. A co robi klient biznesowy bądź korporacyjny w tym samym banku? Albo jest przyjmowany bez kolejki, albo jest przyjmowany w zupełnie innych, klimatyzowanych i wypucowanych pomieszczeniach do których my, „trędowaci podludzie” nie mamy wstępu. Oczywiście, klient biznesowy i korporacyjny w niektórych bankach ma darmową kawę i darmowy poczęstunek. My, czyli plebs, nie mamy do tego prawa.

Dalej: od dawna słyszymy o darmowych kontach, „kontach za zero złotych„, o braku opłat za prowadzenie rachunku. Często do tych kont „za zero złotych” dołączony jest tzw cash-back, czyli nic innego, jak nagroda dla kapitalisty za konsumpcję. Bo zadajmy sobie najważniejsze pytanie: dla kogo są przeznaczone te konta za zero złotych, z cash-backiem nawet do 1000 złotych? Czy jest to oferta dla ludzi biednych – np zatrudnionych na umowach śmieciowych, emerytów, zarabiających małą sumę pieniędzy? Ależ oczywiście, że nie!

Zarówno konto za zero jak i cash back jest przeznaczony dla arystokracji, czyli kapitalistycznej elity. Aby dostać konto za zero czy cash-back, trzeba mieć wpływy na konto liczone w wielu, wielu tysiącach złotych miesięcznie. W przypadku cash-backu, trzeba wydawać gruby szmal na produkty korporacji, które z bankiem współpracują itp. Oczywiście, nie byłoby nic złego w takiej ofercie. Nie, nie o to mam „ból dupy„, bo bogactwo, jeśli się dobrze do niego podchodzi, jeśli nie robi ono z człowieka „żywego trupa„, jest czymś dobrym i pozytywnym. Chodzi mi o coś innego.

Otóż: czy osoba biedniejsza, nie zarabiająca po 15.000 zł netto na miesiąc, dostanie konto za zero złotych i cash-back, choćby minimalny? A skąd! Osoba taka musi więc ponosić wszystkie opłaty. Czyli: 10 zł do 30 zł miesięcznie za prowadzenie rachunku. Czasami więcej. Dalej: kilkadziesiąt złotych rocznie za kartę bankomatową. Jeśli pod koniec miesiąca wyjdzie jej na koncie np. minus 1 zł, minus 30 zł – to co tydzień dostaje monit pocztą, kosztujący nawet kilkadziesiąt złotych. Plus karne odsetki. Opłata za przelew internetowy to około złotówka. Opłata za kod z karty kodów jednorazowych – też około złotówka. Opłata za przelew dokonany w placówce banku to w ogóle kosmos – już kilka lat temu wynosiła.. 20 złotych! Do tego dochodzą dziesiątki, jeśli nie setki innych opłat i danin na rzecz banku.

I o to mam „ból dupy„. Jest to potwierdzenie zasady, która wzięła się z.. ezoteryki, i głosi: „potrzebujący nie zostaną pocieszeni, a głodni nie zostaną nakarmieni„. Zasada ta oznacza ni mniej ni więcej, że jeśli „czegoś” masz bardzo mało, to z biegiem czasu jest coraz większe prawdopodobieństwo, że będziesz miał coraz mniej. Zaś jeśli „czegoś” masz już w miarę, w miarę dobrą ilość, to jest coraz większa szansa, że będziesz miał tego jeszcze więcej. To, że z pieniędzmi tak jest, wiemy od zawsze. W rękach biednego pieniądz jest najbardziej niepłodną rzeczą na świecie, zaś w rękach bogatego ten sam pieniądz pomnaża się w tempie geometrycznym (logarytmicznym). Czytaj dalej „Kapitalizm traktuje ludzi jak bydło, a podział na arystokrację i plebs dalej istnieje!”

Prof. Grażyna Ancyparowicz: o tym, jak neoliberalizm podbija a potem niszczy narody

O tym, jak neoliberalny kapitalizm podbija a potem niszczy narody

kapitalizmW filmie „Dzień niepodległości” bodaj z 1999 roku, pojawia się pewna specyficzna kwestia:
Oni przemierzają cały wszechświat i niszczą wszystko to, co spotkają na swojej drodze – jedną cywilizację po drugiej„.

To samo można zastosować także wobec tych, którzy obecnie zarządzają światową gospodarką. Neoliberalizm – bo o tej ideologii mowa – to drastyczny kapitalizm z lewacką otoczką ideowo-obyczajową. Ta doktryna służy z jednej strony drenażowi każdego podbitego przez nich narodu. Z drugiej strony, służy ona do ciągłego transferowania kapitału z dolnych warstw społecznych ku samej górze.

O ile jeszcze przed latu wielu ludzi zarabiało godnie, i mogło, pomimo pracy typowo fizycznej, mówić o sobie „należę do klasy średniej” – o tyle dziś już jest inaczej. Poszerza się obszar biedy, kurczy się klasa średnia. Jednak pomimo tego, że trwa tak zwany „kryzys gospodarczy” – warstwa najbogatsza bogaci się coraz bardziej i bardziej. Wniosek nasuwa się jeden. Ów „kryzys gospodarczy” jest tylko i wyłącznie ściemą, pretekstem, by dokonywać nieludzkich cięć budżetowych i transferować kapitał ku górze piramidy.

kapitalizm i wyzyskW Polsce doktrynę neoliberalną forsują trzy środowiska. Pierwsze środowisko to ludzie, którzy zniszczyli kraj w latach 90-tych XX wieku, skupieni wokół Leszka Balcerowicza. Obecnie wobec tego, że skorumpowana i znienawidzona już przez wszystkich Platforma Obywatelska tonie, Balcerowicz stworzył szalupę ratunkową w postaci partii „nowoczesna.pl„.

Drugie środowisko forsujące doktrynę neoliberalną to oczywiście Platforma Obywatelska. W latach 2002 – 2007 partia ta była w pewnym momencie jeszcze bardziej radykalna, niż Janusz Korwin Mikke. Nęciła Polaków tymi samymi bredniami – wolny rynek, niskie podatki, przedsiębiorczość, itp. Czyli nęciła młodych mających chrapkę na dostanie się do 10-cio procentowego koryta. „Szampan, kawior, dziwki, lima, jacuzzi, kręcenie lodów” – jak to określił mój znajomy. Owszem, nie spełniła wielu z tych postulatów ale przez cały czas podtrzymywała twardy, neoliberalny trend.

Obecnie te same postulaty co Balcerowicz w latach 90-tych i co PO w latach 2002 – 2007, ma partia KORWiN z jej szefem, Januszem Korwinem Mikke. Strategia jest ta sama – nęcenie młodych, nie mających pojęcia o życiu neoliberalnym el-dorado kosztem 90% wyzyskiwanych niewolników na śmieciówkach. Czyli znowu „szampan, kawior, dziwki, lima, jacuzzi, kręcenie lodów” – w wydaniu „nowej prawicy” Korwina.

Korwiniści szczególnie nie lubią instytucji zwanej ZUSem, którą nazywają „piramidą finansową„. Żądają jej likwidacji, co będzie skutkować śmiercią głodową kilki milionów ludzi. Ale ich, jako rasowych psychopatów to nie obchodzi. Oni liczą tylko na dostanie się do kapitalistycznej „elity„, która w kapitalizmie zawsze wynosi 1% do 10% społeczeństwa. Niestety, ale „gimby” popierające Janusza Korwina Mikke zapomniały, że miejsca w elicie są już dawno zajęte, a na nich czeka śmieciówka i nieludzki wyzysk, i to pomimo skończenia uczelni technicznej.

Korwiniści nie wiedzą, że ZUS został w latach 90-tych okradziony przez ich ziomków, neoliberałów od Balcerowicza. A dlaczego okradziono ZUS? Właśnie dlatego, by wpompować te gigantyczne nadwyżki gotówki w rynek kapitałowy. O ironio!

Tymczasem zapraszam do obejrzenia video: 14.01.2015 – Czym grozi Polsce i Polakom dług publiczny:

Czytaj dalej „Prof. Grażyna Ancyparowicz: o tym, jak neoliberalizm podbija a potem niszczy narody”