Reklamy

Tag: niedobór

UWAŻAJ! WITAMINA B3 (NIACYNA) JEST CZĘSTO FAŁSZOWANA!

Witamina B3 / PP (inaczej: niacyna) i jej fałszowanie

Witamina B3 / PP, czyli niacyna, pełni bardzo ważną rolę w organizmie. Uczestniczy w przemianach energetycznych. Zapewnia dobry metabolizm węglowodanów i tłuszczy. Jest niezwykle istotna, jeśli chodzi o funkcje psychiczne. Jej głęboki niedobór wywołuje chorobę zwaną pelagrą, jednak wielu ludzi ma chroniczny, przewlekły niedobór o małej skali. Nie powoduje on pelagry, jednak jego objawy są równie dotkliwe. Objawiają się głównie w sferze emocji i psychiki. Człowiek czuje się bardziej napięty, pojawiają się depresyjne myśli. Wielu autorów sugeruje, by osoby chorujące na te choroby przede wszystkim spróbowały uzupełnić zapasy niacyny, nawet w większych dawkach, niż zalecane. Pamiętaj jednak, by nie przekraczać dawki niacyny w wielkości 500 mg na dobę.

Poza tym witamina B3, czyli niacyna, jest bardzo przydatna w detoksyfikacji różnych toksyn, regulacji ciśnienia krwi (obniża je) i złego cholesterolu (obniża).  W medycynie witamina B3, czyli niacyna, jest używana w leczeniu schorzeń takich jak: zmniejszaniu grubości ścian tętnicy szyjnej i w miażdżycy, pomocniczo w chorobie wieńcowej, w dyslipidemii aterogennej, w leczeniu jej niedoborów, czyli pelagry.

Fałszowanie witaminy B3 / PP czyli niacyny:

Wiele suplementów medycyny naturalnej jak i leków zawierających witaminę PP / B3 jest po prostu fałszowanych. Zacznijmy od konkretów: witamina B3 / PP występuje w różnych formach, czyli są dostępne różne chemiczne modyfikacje tej witaminy. Formą przyswajalną jest niacyna, czyli kwas nikotynowy, który powoduje umiarkowanie nieprzyjemny efekt flush. Czym jest flush? Flush to chwilowe (30 minut do jednej godziny) zaczerwienienie i mrowienie skóry, głównie w obrębie ramion, nóg, twarzy, pleców, klatki piersiowej i brzucha. Więc biorąc formę która się naprawdę przyswaja (niacyna), musimy przez ten efekt flush przejść. No trudno, takie są realia.

Jednak witamina B3 / PP występuje na rynku pod innymi formami. Forma farmaceutyczna to nikotynamid, czyli amid kwasu nikotynowego. Zobacz na poniższe obrazki, czym one się różnią: Czytaj dalej „UWAŻAJ! WITAMINA B3 (NIACYNA) JEST CZĘSTO FAŁSZOWANA!”

Reklamy
Reklamy

ZANIM SIĘGNIESZ PO SILNE LEKI.. NIESAMOWITY I WCIĄŻ SZOKUJĄCY WPŁYW LITU NA ZDROWIE!

Lit, jego niedobory i zdrowie, nie tylko psychiczne..

Czy odczuwasz lęk, niepokój, depresję lub inne zaburzenia nastroju? Czy zastanawiasz się nad wyborem ich terapii? Medycyna naturalna lub lekarstwa proponowane przez lekarza rodzinnego czy psychiatrę? A może od dawna leczysz te zaburzenia, najczęściej jednak z co najmniej niezadowalającym skutkiem? W tym artykule chciałbym Ci uświadomić, jaką funkcje dla zdrowia pełni lit i jak może objawiać się jego niedobór.

Często bywa tak, że przed sięgnięciem po leki wystarczy spróbować brać tryptofan, witaminę D3 i właśnie lit w formie suplementu w niskiej dawce. Zaś dodanie suplementów z niskimi dawkami litu może znacząco wspomóc leczenie farmaceutyczne. Rola tego pierwiastka jest niemal zupełnie pomijana i niedoceniana w leczeniu zaburzeń psychicznych. Możliwe że wielu pacjentów nie trafiłoby do zamkniętych szpitali czy nie popełniło samobójstwa, gdyby rozpoczęto suplementację litem.

Lit jest trzecim z kolei pierwiastkiem w układzie okresowym, jest najlżejszym metalem. Jego wpływ na zdrowie wciąż budzi wiele kontrowersji. Ten mikroelement jest po prostu słabo poznany. Nie ma oficjalnych norm zapotrzebowania dobowego na lit. Ale niektórzy dietetycy postulują ustanowienie dobowego zapotrzebowania na 1 mg. W USA proponuje się „widełki” spożywania litu od 0,1 mg do 1 mg na dobę. Tymczasem wielu ludzi nie dostarcza nawet tych 0,1 mg. Dla przykładu w Belgii jest to zaledwie 0,009 mg na dobę. W Polsce też nie lepiej, bo około 0,3 mg w ciągu dnia.

Gdzie możemy znaleźć lit? Źródła litu to przede wszystkim woda, szczególnie wody mineralne takie jak Żuber. Niewielkie ilości litu znajdują się w warzywach, zbożach i drożdżach. Trochę więcej jest go w roślinach różowatych, stąd niektórzy wytwarzają miksturę z płatków róży. Ogólnie w Polsce mamy bardzo mało litu w pożywieniu. Wielu z nas może cierpieć na jego niedobór.

Tax Relief 1

.

Są dwie możliwości terapii litem:

terapia medyczna litem w wysokich dawkach. Dawki te to 250 mg do 2000 mg, na ogół stosuje się 500 mg do 1500 mg węglanu litu. Są to preparaty dostępne na receptę i są stosowane raczej w cięższych chorobach psychicznych. Musi być stosowana pod ścisłą kontrolą lekarza, konieczne jest stałe monitorowanie poziomu litu we krwi. Na ogół jest to terapia bezpieczna. Ale ma swoje liczne działania niepożądane i może wystąpić ciężkie zatrucie litem. Ta forma terapii nas nie interesuje, chyba że zlecił Ci ją lekarz który się na tym zna. Absolutnie odradzam zdobywanie na własną rękę preparatów litu w tych wysokich dawkach, bo konsekwencje mogą być opłakane;

-terapia / suplementacja litem w niskich dawkach. Te dawki to 5 mg do 20 mg. Na ogół 5 mg do 10 mg. Jest to preparat orotanu litu, dostępny w suplementach bez recepty. Można go kupić np na allegro wpisując w wyszukiwarkę frazę „orotan litu„. Cena to na ogół 40 złotych za 60 kapsułek po 5 mg. Ten rodzaj terapii litem nas interesuje i jest omawiany w tym artykule. Jest to bezpieczna forma suplementacji litu i nie występują po niej skutki uboczne. Pamiętaj by nie pomylić tych dwóch form terapii;

Pills concept

.

Mechanizm działania litu:

-Hamuje przemiany trifosforanu inozytolu – IP3 do inozytolu;

-Wpływa na syntezę, uwalnianie, przechowywanie i wychwyt zwrotny neuroprzekaźników (serotoniny, noradrenaliny, dopaminy);

-Jego działanie stabilizujące nastrój wynika m.in. z hamowania wychwytu zwrotnego noradrenaliny;

-Uwrażliwia on receptory serotoninowe na serotoninę. Może mieć to szczególne znaczenie przy wieloletnim braniu antydepresantów, które powodują osłabienie wrażliwości tych receptorów;

Działanie litu i jego wpływ na zdrowie:

Lit działa uspokajająco, tonizująco, stabilizująco. Przy czym nie powoduje on senności i „zamulenia” typowego dla lekarstw psychiatrycznych. Często szybko działa na depresje, stany lękowe i nerwicowe. Właśnie w tych zaburzeniach jest on szczególnie polecany;

-W Japonii dodaje się lit do wody z wodociągów. Działanie to przyniosło szokująco skuteczne rezultaty. Kraj ten boryka się z epidemią depresji i ogromną liczbą samobójstw. Dodanie litu do wody pomogło znacznie je ograniczyć.

-W rejonach gdzie jest więcej litu w wodzie pitnej, ludzie są spokojniejsi, jest mniej incydentów kryminalnych, wypadków drogowych, narkomanii i chorób psychicznych;

-W przypadku niedoborów litu, tracimy go w ostatniej kolejności z: tarczycy, nadnerczy, przysadki mózgowej i z jajników. Jest więc on tam szczególnie potrzebny. Wysoce prawdopodobny jest związek niedoboru litu z chorobami tarczycy i nadnerczy (Hashimoto, niedoczynność, nadczynność, Choroba Cushinga i Addisona);

-Podawanie litu powoduje.. zwiększenie ilości komórek mózgowych. Pojawiają się nowe neurony, więcej jest też komórek macierzystych. Może mieć to znaczenie w terapii choroby Alzcheimera, Parkinsona czy stwardnienia rozsianego (SM);

-Lit pomaga także w miażdżycy, profilaktyce nowotworów, dodaje energii;

-Zwiększa działanie magnezu, powinien być brany razem z magnezem (200 mg do 500 mg magnezu na dobę) i z witaminą B6 (50 mg do 100 mg wit. B6 na dobę);

Lit umożliwia też transport witaminy B12 do mózgu.

herb, oil, garlic and tomatoes

.

Kiedy warto zastanowić się nad suplementacją litem w niskich dawkach?

-Bezwzględnie przy wszelkich chorobach psychicznych, w nerwicach, depresjach, zaburzeniach nastroju, zaburzeniach osobowości. Także wtedy, gdy zauważasz u siebie nerwowość, skłonność do chandry, PMSów, osłabienie itp;

-Przy wszelkich uzależnieniach, nałogach – od papierosów, alkoholu, narkotyków. Przy agresywności i niestabilności emocjonalnej;

-Szczególnie pomocny jest przy leczeniu ADHD, choroby afektywnej dwubiegunowej (CHAD), zespołu stresu pourazowego, i innego przewlekłego, ciężkiego stresu;

-Można także w leczeniu nowotworów, stwardnienia rozsianego, miażdżycy;

niedobór litu (2).jpg

.

Jak zażywać suplementy z litem?

Kup lit w postaci orotanu litu np na Allegro. Jest tam dostępny preparat znanego producenta w dawce 5 mg, w ilości 60 kapsułek, w cenie około 40 złotych. Absolutnie nie polecam nielegalnego załatwiania litu w wysokiej dawce, tego na receptę. Jak i nie polecam kupowania wodorotlenku litu i robienia z niego roztworu. Ponieważ bardzo łatwo o tragiczną pomyłkę w dawkowaniu, a wodorotlenek litu jest ekstremalnie niebezpieczny (bardzo żrący, pryska naokoło).

Jak masz już suplement orotanu litu, to zacznij od dawki 5 mg na dobę, przed snem. Po dwóch tygodniach możesz zwiększyć do dawki 10 mg. Najczęściej w ogóle nie ma potrzeby stosowania większych dawek. Dawka maksymalna to 20 mg na dobę. Można też pić wodę leczniczą, taką jak Żuber. Jest dostępna w marketach. Jedna butelka półlitrowa zawiera 22 mg litu. Pije się 100 ml lub 200 ml na dobę. Ważne jest to, że jest to woda lecznicza. Nie można jej więc przedawkowywać. Jest to lekarstwo, a nie woda której pijesz 2 czy 3 litry w ciągu dnia.

lit niedobor

.

Przeciwwskazania i kontrowersje związane z leczeniem i suplementacją litem

Przede wszystkim większość skutków ubocznych, przeciwwskazań i kontrowersji związanych z litem, dotyczy terapii medycznej. Czyli tej w bardzo dużych dawkach, w postaci preparatów dostępnych na receptę. Warto jednak zachować ostrożność i umiar także w przypadku terapii litem w niskich dawkach. Przede wszystkim, mówiąc kolokwialnie, nie bądź debilem, który przeczytał coś w internecie i idzie teraz wykupić pół apteki.

Główne przeciwwskazania do terapii litem to: ciężka niewydolność nerek, świeżo przebyty zawał serca, organiczne / mechaniczne uszkodzenia mózgu, białaczka. Ostrożnie w przypadku niewyrównanej niedoczynności tarczycy, chorobach serca, chorobie Addisona (zdarza się w zaawansowanej formie Hashimoto), padaczce, cukrzycy, schizofrenii, wrodzonej nużliwości mięśni, chorobie parkinsona.

Nie wolno stosować litu z neuroleptykami takimi jak haloperidol i pochodne fenotiazyny, gdyż grozi to poważnym uszkodzeniem mózgu (zespół encefalopatyczny i inne). Stosowanie z inhibitorami monoaminooksydazy (MAOi typu A i B – silne antydepresanty / leki na parkinsona) także wiąże się ze szczególnym ryzykiem powikłań (zespół serotoninowy). Ostrożnie z trójpierścieniowymi lekami przeciwdepresyjnymi (TLPD) bo może to spowodować zmiany nastroju. Jest to wiele leków o różnych nazwach handlowych. Dlatego zawsze sprawdzaj i poznawaj to, co zażywasz – bądź świadomym pacjentem.

lit niedobór

.

Z pozostałymi lekami antydepresyjnymi i neuroleptycznymi lit można stosować, ale ostrożnie. Należy zmniejszyć ilość zażywanych lekarstw i stosować niską dawkę litu (max. 5 mg). W niektórych krajach ludzie wypijają z wodą kilkanaście a nawet więcej mg litu na dobę, i normalnie biorą leki psychiatryczne. No i wielu pacjentów bierze bardzo wysokie dawki litu (czyli te na receptę, które nas nie interesują) razem z antydepresantami i innymi lekarstwami, i jakoś żyje.

Generalnie jeśli leczysz się takimi lekarstwami, to decyzję o tym czy możesz brać lit w niskiej dawce, zawsze powinien podejmować lekarz. Na NFZ nie idź, bo zostaniesz co najwyżej opierdolony że wiesz więcej od lekarza, i że masz czelność leczyć się naturalnie. Znajdź kumatego lekarza psychiatrę przyjmującego prywatnie, poczytaj opinie w internecie i idź do niego, by tę kwestię omówić.

Podczas stosowania różnych form litu należy dbać o właściwe nawodnienie i właściwą podaż sodu (soli). Tryb życia Europejczyków sprzyja piciu niedostatecznej ilości wody. Zaś kawa, alkohol, tytoń, stres, pogłębiają odwodnienie. Należy pić około trzech litrów wody na dobę, ale sama woda nie wystarczy. Dwa lub trzy razy dziennie do dużego kubka z wodą (0,5 litra – jeśli nie masz, to kup) wsyp małą, płaską łyżeczkę soli himalajskiej. Lub tej szarej, brudnej soli kamiennej. Zwykła biała sól się nie nadaje. Zmieszaj, poczekaj aż się rozpuści, i wypij. Pomoże to praktycznie każdemu, a w przypadku terapii litem jest to niezbędne.

lit niedobór

.

A co jeśli wszyscy nie jesteśmy zdrowi psychicznie?

No i taka mała dygresja odnośnie nerwic, depresji, chorób psychicznych 😉 25% Polaków bierze lekarstwa na nerwicę, depresję i tego typu zaburzenia psychicznie. Jeden procent (to aż 400.000 osób – miasto wielkości Lublina) choruje na schizofrenię. Czyli chorobę naprawdę ciężką. Drugie tyle też choruje na depresje czy nerwice, ale się nie leczy. Do tego dochodzą ludzie z pozoru energiczni, ekstrawertyczni, często podziwiani.. Ale stosujący przemoc, nie liczący się z innymi, idący po trupach do celu. Czyż oni nie są chorzy psychicznie?

Jak to świadczy o nas, o społeczeństwie, o cywilizacji? Większość ludzi jest poraniona emocjonalnie, psychicznie czy duchowo. Stąd ich skłonność do chorób psychicznych, ale też przemocy, nałogów, autodestrukcji. Dzieci nabywają traum od rodziców, od otoczenia, czy w końcu – traum narodowych czy globalnych. I bywa że całe życie się z nimi męczą. Tworzymy społeczeństwo, które jest nieszczęśliwe i chore. Choć wypracowało ogrom mechanizmów służących ukrywaniu tego. Więc ze swoją depresją, nerwicą czy innymi zaburzeniami nie jesteś sam. Ma je 99% ludzi tak naprawdę. 😉

Autor: Jarek Kefir

.

jarek kefir

Czy wiesz, że możesz wspomóc finansowo moje inicjatywy uświadamiające? Jest to forma wdzięczności za moją pracę i treści, które były dla Ciebie pozytywne i coś dobrego Ci dały. 🙂 Wsparcie umożliwia też zachowanie niezależności mojej strony.

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Potężna rola witaminy K2 w zdrowieniu. Bez niej witamina D3 staje się toksyczna!

Witamina K2 MK7 i zdrowie

Wklejam dziś interesujące nagranie video. Jest to wywiad z dr Kate Rheaume-Bleue, autorką książki „Paradoks witaminy K2 i wapnia„.

Od dawna zaleca nam się branie witaminy D3. Od dawna mówi się też o tym, że RDA (tzw dzienne zapotrzebowanie – normy oficjalne) ustalone na poziomie 10 mcg jest drastycznie zaniżone. Taka dawka nie pokrywa dziennego zapotrzebowania nawet u niemowlęcia. Szczególnie zimą.

Mówi się o tym, że należy brać dawki dużo większe. I takie są też w sprzedaży i w aptekach, i w sklepach zielarskich. Optymalna dawka to od 50 mcg latem do nawet 150, 200 mcg zimą.

Jednak mało kto zwraca uwagę na inny istotny szczegół. Witamina D3 nie będzie działać bez jednoczesnego dodatku witaminy K2. Mało tego – dłuższe branie witaminy D3 bez dodatku witaminy K2 może sprawić problemy zdrowotne – m.in. obciążyć nerki i inne organy.

Witamina K2 jest bowiem aktywatorem witaminy D3 i protein, jakie witamina D3 tworzy. Dodatkowo, witamina K2 to podstawa jeśli chodzi o leczenie cukrzycy, nowotworów i chorób serca. Jak i profilaktykę zawałów i udarów. Bowiem powoduje ona, że wapń jest zabierany z miejsc gdzie go być absolutnie nie powinno (tętnice, żyły, tkanki miękkie) i przekazywany do kości.

witamina-k2-mk7

Mamy cywilizacyjny, globalny nadmiar wapnia spowodowany nadmiernym spożyciem nabiału. Odkłada się on w naczyniach krwionośnych, powodując miażdżycę, zawały i udary. To nie cholesterol je powoduje – jest to kolejne kłamstwo. Cholesterol jest naturalnym balsamem, który wręcz leczy te uszkodzenia spowodowane przez odkładający się w naczyniach krwionośnych wapń. Stąd taka skrajna toksyczność statyn – leków obniżających poziom cholesterolu.

Jeszcze odnośnie witaminy K2 – sprawa jest bardziej skomplikowana. Są dwa odmiany witaminy K, czyli K1 i K2. Nas interesuje K2. Ale znowu, ma ona szereg odmian. Najlepsza z nich jest K2 w formie MK7 (K2-MK7). I tylko taką stosujmy. Szereg firm wprowadziło na rynek suplementy zawierające obie te witaminy. Cytowany w nagraniu video lekarz mówi o tym, by na każde 25 mcg witaminy D3 brać 100 mcg witaminy K2-MK7.

Według badania European Prospective Investigation into Cancer and Nutrition:
-wyższy poziom witaminy K2 obniża ryzyko raka prostaty i raka płuc (głównie u mężczyzn);
-witamina K2 powoduje śmierć komórek nowotworowych (białaczkowych, szpiczaków, chłoniaków);
-witamina K2 hamuje rozwój raka wątroby u pacjentów w stanie remisji;
-pacjenci którzy regularnie przyjmowali witaminę K2, mieli mniej przypadków nawrotów nowotworów i występowała u nich mniejsza śmiertelność;
-witamina ta hamuje aktywność nuclear factor-kappa B, który odgrywa ważną rolę w komórkach rakowych.
Powyższe info dzięki uprzejmości Gai, czytelniczki mojej strony.

A teraz zapraszam na nagranie video – witamina K2-MK7, warto wiedzieć!

.

Witaj! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nie ocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia.

Na konto bankowe – kliknij na obrazek poniżej:

paypal_donate

Na Pay Pal – kliknij na obrazek poniżej:

paypal

Picie wody tuż po obudzeniu się w zaskakujący sposób poprawia zdrowie!

Picie wody tuż po obudzeniu się w zaskakujący sposób poprawia zdrowie!

picie wody ranoArtykuł dotyczący zadziwiającej terapii, jaką jest picie wody tuż po obudzeniu się rano, na pusty żołądek. Słyszałem już wiele razy o tym, że wypicie dwóch szklanek wody rano nie tylko orzeźwia, ale także rozrzedza krew i zapobiega zawałom, udarom. Pamiętajmy, że najwięcej zawałów serca jest właśnie we wczesnych godzinach rannych, do około godziny 10, 12.

To właśnie wtedy z jednej strony spada ilość wody w organizmie z przyczyn oczywistych – nie jest dostarczana w nocy. Z drugiej strony, to właśnie rano następuje wyrzut dużych ilości kortyzolu (hormonu stresu) do krwi, mającego przygotować nas do codziennej aktywności.

Wcześniej czytałem o tym, iż najlepiej wypijać dwie szklanki wody. Poniższa terapia proponuje 4 szklanki wody po 160 ml. Oczywiście woda, nawet pita w tak kluczowym momencie dnie jak ranek, gdy jest jej mniej w organizmie, nie jest żadnym cudownym panaceum. Ale na pewno pomoże orzeźwić i wzmocnić witalność, a także choćby trochę załagodzić objawy przykrych chorób.

Inna sprawa to fakt, że wypijamy w ciągu dnia za mało wody, płynów. Dotyczy to wielu ludzi. Jak poznać, że wypijamy odpowiednią jej ilość? Po barwie moczu. Powinna ona być najlepiej przezroczysta bądź z ledwie zaznaczonym żółtym kolorem. Polecam po prostu spróbować przez miesiąc stosować poniższą terapię i sprawdzić, czy działa, czy nie. Wody w celach leczniczych nie pijemy od razu, ale po jednym łyku co minutę, dwie. Czytaj dalej „Picie wody tuż po obudzeniu się w zaskakujący sposób poprawia zdrowie!”

BHP suplementacji magnezu. Czy wiesz że nieodpowiedni preparat może zaszkodzić?!

BHP suplementacji magnezu

Piszę ten felieton by rozprawić się z mitami, jakie panują wokół suplementacji magnezem. Magnez jest jednym z tych pierwiastków, którego potrzeba suplementacji istnieje w mediach i w świadomości społecznej. Jednocześnie jest tym pierwiastkiem, którego ogromna liczba ludzi ma mniejszy lub większy niedobór.

Magnez jest odpowiedzialny za około 300 ważnych reakcji chemicznych w organizmie. Jest nieoceniony w regulacji pracy mózgu, stanu psychiki jak i układu krążenia. W wielkim skrócie, rola jaką pełni:

-mózg: stabilizuje układ nerwowy, działa uspokajająco ale jednocześnie umożliwia wysoką wydajność umysłową. Odpowiada m.in. za zdolność uczenia się;

-psychika: niedobór magnezu skutkuje dużym zmniejszeniem syntezy serotoniny. Serotonina jest neuroprzekaźnikiem odpowiedzialnym za szczęście, spokój, relaksacje, wyciszenie, harmonię. Na głębszym, duchowym poziomie, serotonina może być „bramą” do tamtego niematerialnego świata, umożliwiając medytację, relaksację, czy odczuwanie „szczęścia bezwarunkowego”. Jej przeciwieństwem jest dopamina – „neuroprzekaźnik ego” odpowiedzialna za często „bezmyślne” działanie, napęd, popędy, żądze, seksualność, czy buzujące, gwałtowne emocje. Ale to temat na zupełnie inny felieton. Niedobory magnezu skutkują więc całym szeregiem chorób emocji i psychiki, od depresji, na psychozie skończywszy.

-układ krążenia: magnez jest pierwiastkiem obniżającym ciśnienie tętnicze, chroniącym serce. Naturalnym antagonistą (przeciwieństwem) magnezu, jest wapń. I tutaj zaczynają się spore schody. Otóż w dzieciństwie owszem, potrzebujemy wapnia do wzrostu m.in. kości. Jednak już w wieku nastoletnim proporcje powinny być zdecydowanie odwrotne. Czyli stosunek magnezu do wapnia powinien wynosić 2 do 1. Niestety, ale współczesna dieta cywilizacji zachodniej sprzyja nadmiarowi wapnia i jednoczesnemu niedoborowi magnezu.

.

Jeśli mamy za dużo wapnia w organizmie, zaczynamy cierpieć na jego nadmiar. Objawy to: osłabienie, zmęczenie, bóle głowy. Ale także dużo poważniejsze, np nadciśnienie. Mało tego. Wapń którego mamy nadmiar, odkłada się w tkankach miękkich, zwapniając je i zaburzając ich pracę. Jeszcze gorsze konsekwencje nadmiaru wapnia są dla naczyń krwionośnych. Blaszki wapnia „wbijają się” w ścianki naczyń krwionośnych i uszkadzają je. Są więc bezpośrednią przyczyną miażdżycy i zawału serca.

Wtedy organizm wysyła w uszkodzone miejsce cząsteczki cholesterolu, które są „balsamem” czy też „plastrem” zalepiającym i zabezpieczającym uszkodzone miejsce. Więc cholesterol nie tylko nie jest przyczyną miażdżycy, ale wręcz jest tymczasowym „lekiem” na nią. Teraz widzicie, jak wielkim oszu.stwem są leki obniżające poziom cholesterolu, czyli statyny.
O cholesterolu pisałem w linku poniżej, polecam:
Cholesterol nie szkodzi zdrowiu! Nie daj się propagandzie koncernów, ich „leki” mogą zabić!

Nadmiar wapnia mamy z kilku powodów. M.in. przez niedobór magnezu, zbyt duże spożycie produktów z wapniem, jak i niedobór witamin D3 i K2 który bardzo utrudnia transport wapnia z krwi i tkanek miękkich do kości. Ale wróćmy do tematu magnezu.

Obecnie w sprzedaży jest wiele form magnezu. Wyliczę tutaj niektóre:
-tlenek magnezu
-węglan magnezu
-asparginian magnezu
-cytrynian magnezu
-mleczan magnezu
-chelat magnezu (glicynian magnezu)
-glukonian magnezu
-chlorek magnezu

niedobor magnezu jaki wybrac

.

Którą formę więc wybrać? Zacznijmy od tego, że najtańsze i najczęściej spotykane formy magnezu, takie jak tlenek magnezu i węglan magnezu, są bardzo słabo przyswajalne. Tlenek magnezu jest przyswajalny w granicach poniżej 20%. Jeszcze gorzej jest z węglanem magnezu, który jest praktycznie nieprzyswajalny dla organizmu. Ba, żeby organizm mógł wydalić tę nieorganiczną i nieprzyswajalną formę magnezu, musi zużyć swoje cenne zasoby.

Dobrze, co więc z najbardziej chwalonymi i reklamowanymi formami magnezu, takimi jak: cytrynian, mleczan bądź „chelat”? Czy są one warte swojej ceny? Twierdzę, że nie, że jest to wielkie oszustwo związane ze sprawą suplementacji magnezu. Owszem, tego typu preparaty mają wysoką przyswajalność, nawet do 90%. Jednak jakim kosztem?

Otóż cytryniany, mleczany i „chelaty” magnezu, są zasadami. Brane regularnie i w dużych dawkach rozregulowują równowagę kwasowo-zasadową w żołądku. Ph żołądka powinno wynosić od 1,5 do 2,5. Niestety, ale ze względu na tryb życia (mleko i jego przetwory, masowe stosowanie leków zobojętniających kwas żołądkowy, owe cytryniany magnezu) wielu ludzi cierpi na niedokwasotę żołądka. Jeśli żołądek nie ma odpowiedniej kwasowości, to zaczynają się w organizmie ogromne problemy.

Następuje wtedy znaczne ograniczenie produkcji podstawowego enzymu trawiennego – pepsyny. Nie wchłaniają się wtedy w jelitach składniki odżywcze lub wchłaniają w mniejszym zakresie. Niedostatecznie trawią się białka. Niestrawione, zbyt duże cząsteczki białek, przechodzą potem z jelit do krwi i innych części organizmu, powodując szereg wyniszczających chorób autoimmunologicznych (celiakia, Hashimoto i inne). Organizm jest niedożywiony. Źle pracuje tarczyca. Powstaje niedobór witaminy B12, szczególnie dotkliwy u wegetarian.

Już 12 mg magnezu ma taką siłę neutralizacji kwasów, jak 20 mg wapnia, 23 mg sodu lub 39 mg potasu. Często niedobór kwasów żołądkowych, a nadmiar związków zasadowych objawia się.. zgagą i pieczeniem przełyku. Wtedy lekarze przepisują leki z generacji IPP – inhibitory pompy protonowej. Przepisują je rutynowo, podejrzewając nadmiar kwasów w żołądku, a nie ich niedobór. Takie „leczenie” powoduje jeszcze poważniejszy przebieg choroby i pogorszenie się stanu zdrowia. Wielu ludzi pisze na forach internetowych, że po rozpoczęciu zażywania IPP, czują się jeszcze gorzej.

Jeśli podejrzewasz u siebie niedokwaśność lub nadkwaśność, zrób bardzo prosty test. Zjedz pół tabliczki czekolady bądź kromkę chleba ze smalcem. Gdy masz za mało kwasów w żołądku, wtedy po czekoladzie (odczyn kwasowy) poczujesz się lepiej, a po kromce chleba ze smalcem (odczyn zasadowy) – dużo gorzej. Niedokwaśność żołądka to ogromny problem cywilizacyjny którego klasyczna medycyna nie tylko nie dostrzega, ale wręcz źle go leczy. W zależności od kraju, cierpi na niego od 40% do nawet 98% ludzi. To cicha, wyniszczająca nas epidemia.

Szerzej o tym bardzo poważnym problemie jak i o sposobach radzenia sobie z nim, pisałem w linku poniżej – polecam:
Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Konsekwencje mogą być bardzo poważne

.

Dobrze, jaki więc magnez wybrać? Wszystkim polecam chlorek magnezu. Ma średnią przyswajalność (40% do 60%). Ale nie tylko nie zaburza kwasowości żołądka, a wręcz pomaga ją odbudować, bo dostarcza do organizmu aniony chlorkowe. To samo dotyczy preparatów z chlorkiem potasu, jak i roztworu soli fizjologicznej do picia, który można przygotować w domu. Opisałem te sposoby w linku który dałem kilka linijek powyżej.

Preparaty z chlorkiem magnezu można oczywiście kupić w aptece, ale tego nie polecam. Jest to po prostu za drogie! Lepiej samemu przyrządzić tzw. „Roztwór Delbeta” czyli roztwór chlorku magnezu o jakości farmaceutycznej w wodzie. Oto przepis na przygotowanie roztworu Delbeta.

Do 1 litra przegotowanej i ostudzonej wody z kranu (mineralna nie może być) dodajemy precyzyjnie odważone (na precyzyjnej wadze elektronicznej) 33,3 grama chlorku magnezu. Sześciowodny chlorek magnezu o jakości farmaceutycznej możemy kupić choćby na allegro, za około 18 – 25 zł za kilogram. Kilogram starczy na rok suplementacji maksymalną dawką magnezu.

Po rozpuszczeniu 33,3 grama chlorku magnezu w litrze ostudzonej, przegotowanej wody, wlewamy ów magnez do pustej, dobrze wymytej od środka i od zewnątrz, szklanej butelki (plastikowa nie może być). Wstawiamy do lodówki. Jak zażywać tak przyrządzony roztwór?

Do około 100 ml przegotowanej i ostudzonej wody, dodajemy precyzyjnie odmierzoną ilość – 25 ml roztworu delbeta. Do tego dajemy niewielką (1 łyżeczka) ilość soku ze świeżo wyciśniętej cytryny. Sok z kartonu się do tego absolutnie nie nadaje – musi być świeżo wyciśnięty sok z cytryny, w ostateczności z pomarańczy. Mieszamy, i pijemy 4 razy dziennie.

Uwagi i zastrzeżenia bezpieczeństwa: poszukaj w internecie więcej informacji o przygotowywaniu roztworu Delbeta. Musisz mieć sprawną i precyzyjną, elektroniczną wagę, która odmierzy Ci te 33,3 grama chlorku magnezu w sposób nie budzący wątpliwości. Musisz umieć jej używać. Nie pomyl wielkości 33,3 gramów z 333 gramów (czyli 33 deko).

Picie w/w roztworu w takiej dawce, 4 razy 25 ml na dobę, dostarcza maksymalną dawkę jonów magnezu (400 mg) dla osoby dorosłej. Pamiętaj, że część osób może potrzebować mniejszej, często dużo mniejszej dawki. I jest to zależne od płci, wagi ciała, wieku, przyjmowanych medykamentów, diety, chorób przewlekłych, stosowania suplementów z wapniem (nigdy nie podajemy magnezu i wapnia razem, bo są antagonistami i są wtedy usuwane z organizmu!) i wielu innych czynników. W przypadku chorób przewlekłych (szczególnie nerek, niedociśnienia i nadciśnienia) i stosowania lekarstw, zalecam konsultacje z lekarzem.

Autor: Jarek Kefir z inspiracji Czytelniczki, Gai
.

jarek kefir

Czy wiesz, że możesz wspomóc finansowo moje inicjatywy uświadamiające? Jest to forma wdzięczności za moją pracę i treści, które były dla Ciebie pozytywne i coś dobrego Ci dały. 🙂 Wsparcie umożliwia też zachowanie niezależności mojej strony.

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Niedobór tego składnika niszczy zdrowie Polaków. Dotyczy to nawet 90% z nas!

Niedobór tego składnika niszczy zdrowie Polaków. Dotyczy to nawet 90% społeczeństwa!

Poniżej wkleję Wam link do cennego opracowania na temat witaminy D3. Nie wkleję całego tekstu, bo nie za bardzo wiem kto ma do niego prawa autorskie, więc sami musicie kliknąć w link i tam przeczytać. Ktoś się bardzo postarał i zebrał do kupy wiele badań odnośnie witaminy D3, i je podsumował.

Przede wszystkim, jak już pisałem kilka razy – ludzkość nie przystosowała się jeszcze ewolucyjnie do mieszkania na europejskich szerokościach geograficznych, gdzie jest po prostu zbyt mała ilość słońca. Owszem, mamy bledszą skórę niż np mieszkańcy Afryki, co skutkuje większą produkcją witaminy D3. Jednak to nie wystarczy.

Większość z nas, Polaków i Europejczyków, nie wytworzy odpowiedniej dawki tej substancji. Powszechne niedobory odnotowuje się i w lecie, i w zimie (nawet 90% populacji). Niedobory krytyczne natomiast notuje się w wielu chorobach. W tym tych przewlekłych i wyniszczających, nazywanych też „cywilizacyjnymi”.

Przykłady tych chorób: nowotwory, stwardnienie rozsiane, zakażenia (m.in. HIV), depresja, cukrzyca i wiele innych. Suplementacja tej witaminy może znacznie poprawić stan wielu chorych, a nawet doprowadzić do całkowitego wyzdrowienia.

Otóż jod należy do tych składników odżywczych, którego ogromna część globalnej populacji ma niedobór. Takich składników jest kilka, należą do nich też m.in. witamina C i magnez. Wracając do sprawy witaminy D3: sama nauka nie bardzo wie, jaką człowiek powinien mieć ilość tej witaminy w organizmie. Poleca się dawki 5 do 10 mikrogramów i niemowlętom, i dorosłym ludziom, choć ich zapotrzebowanie jest o wiele większe.

Wiadomo tylko, że biorąc takie małe dawki (5 do 10 mikrogramów – mcg) nigdy nie uzupełnimy niedoborów. Dlatego dopuszcza się stosowanie dawek większych, do maksymalnej 250 mcg. Zanim jednak zaczniesz brać te większe dawki, trzeba poruszyć kilka istotnych kwestii.

Otóż witaminy D3 nie powinny brać osoby ze zbyt dużą ilością wapnia (hiperkalcemią), chore na nerki i inne poważne i przewlekłe choroby. Poza tym, witaminę D3 zawsze należy zażywać razem z witaminą K2, najlepiej w formie K2-MK7. Na każde 25 mcg witaminy D3 powinno przypadać 50 mcg witaminy K2. Zażywanie witaminy D3 bez suplementacji K2 oznacza zagrożenie dla zdrowia – gromadzenie się wapnia w tkankach, zwapnienia organów i naczyń krwionośnych, miażdżyca.

To nie cholesterol jest przyczyną miażdżycy, problemów kardiologicznych i udarów, ale m.in. niedobór witamin K2 i D3, niedobór magnezu, nadmiar wapnia niezjonizowanego. Powstają wtedy zwapnienia w naczyniach krwionośnych. Organizm by chronić te naczynia, wyciąga cholesterol i „zalepia” nim te wapniowe blaszki. Jest to więc mechanizm obronny przez zwapnieniami i miażdżycą, a nie przyczyna miażdżycy! Bo to nie cholesterol był tam pierwszy, tylko odkładający się wapń.

Co ciekawe, jeśli masz za małą ilość cholesterolu, bo obniżasz go lekarstwami (statynami) to skóra nie jest w stanie produkować witaminy D3 podczas nasłonecznienia. Bowiem witamina D3 (a także DHEA – hormon młodości, testosteron, kortyzol) powstają z.. cholesterolu. Jest to bardzo ważny „szlak cholesterolowy”, który jest zaburzany przez statyny. Szybko się sypie wtedy cały organizm. Zamiast chronić się przed miażdżycą, jak zapewniają lekarze – wręcz przeciwnie, narażasz się na nią! Bo organizm nie ma skąd brać cholesterolu, by „łatać” nim zwapnienia naczyń krwionośnych.

Podczas suplementacji witaminą D3 i K2 należy badać: poziom metabolitu witaminy D3 we krwi (25 OH D), wapnia zjonizowanego i wapnia całkowitego. Prawidłowy poziom witaminy D3 to od 50 ng/ml do 80 ng/ml. W przypadku przewlekłych chorób górna granica to 100 ng/ml, bo chorzy potrzebują tej witaminy więcej. Objawy toksyczności zaczynają się po przekroczeniu pułapu 100 ng/ml.

A teraz zapowiadany przeze mnie link do obszernego opracowania o witaminie D3. Zapraszam:
„Stosowanie witaminy D3 w praktyce klinicznej” (kliknij tutaj)

Autor: Jarek Kefir
.

jarek kefir
Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:
Na konto bankowe:

Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna
Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:

Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282
Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Syntetyczne witaminy mogą nawet zabić! Czyli o czym koncerny milczą..

Syntetyczne witaminy mogą nawet zabić! Czyli o czym koncerny milczą..

Z witaminami jest związane jedno z większych farmaceutycznych oszustw, w które włączyli się, o zgrozo, producenci suplementów. Przede wszystkim potrzebne jest rozróżnienie pomiędzy nazwą witamina naturalna / witamina syntetyczna. Większość zajmujących się tematem zwolenników medycyny naturalnej, słyszało o tym podziale, ale niewielu wie, jak głęboko ten podział sięga i jak bardzo nas oszukano, manipulując pojęciem: „witamina”. A niewiedza w tym temacie może kosztować kalectwo, a nawet życie..

Zacznijmy od manipulacji, jaką zrobiono przy określaniu pojęcia „witamina„. Najlepiej to zrobić na przykładzie witaminy C. Otóż witamina C to NIE JEST kwas L-askorbinowy. Kwas L-askorbinowy jest tzw substancją wiodącą przy opisywaniu witaminy C, to fakt. Ale tych substancji, które mają wzajemny, synergistyczny wpływ na siebie, w obrębie pojęcia „witamina C” jest kilkadziesiąt, kto wie, może nawet kilkaset! Należą do nich np bioflawonoidy, polifenole, mikro- i makropierwiastki, i szereg innych substancji. Te kilkadziesiąt, a nawet kilkaset substancji, razem z kwasem L-askorbinowym składającymi się na „witaminę C” znajdziemy oczywiście w owocach i warzywach.

Co natomiast mamy w handlu, w tym farmaceutycznym i suplementowym? W handlu mamy natomiast wyizolowaną wyłącznie „substancję wiodącą” czyli ów kwas askorbinowy. I to nie zawsze w formie L-, często występuje on w formie absolutnie nieprzyswajalnej R-. W XXI wieku zabawne wydaje się stwierdzenie, że wierne odwzorowanie wszystkich substancji składających się na witaminę C, jest praktycznie niemożliwe. W preparatach farmaceutycznych bądź suplementach do kwasu askorbinowego dodaje się najwyżej rutozyd (rutynę) i bioflawonoidy w śladowej ilości. Żadna korporacja nie odwzoruje wiernie tego, co jest w naturze, np w owocu. Nauka tego po prostu nie potrafi i prawdopodobnie bardzo długo jeszcze nie będzie potrafić.

witaminy skutki uboczne i przedawkowanie

.

Bez tych wszystkich bioflawonoidów, polifenoli, pierwiastków i szeregu innych substancji – wchłanianie witamin jest zaburzone. Ba, zaburzone jest także działanie takiego kwasu L-askorbinowego, jeśli podawany jest on sam, w syntetycznej formie i dużej dawce. Najnowsze badania nad spożywaniem syntetycznej witaminy C w mega dawkach udowodniły, że:

-hamują one tempo przesyłania impulsów nerwowo-mięśniowych; wzrasta zmęczenie mięśni i uboższa jest koordynacja ruchowa i wzrokowa;
-zaburza wytwarzanie naturalnej insuliny i zwiększa poziom cukru we krwi (jest to szczególnie groźne dla chorujących na cukrzycę i w grupie ryzyka);
-uszkadza cząstki witaminy B3 (zwanej także witaminą PP) – stosowana jest ona jako lekarstwo;
-zakwasza organizm, a nasze ciała są i tak najczęściej zakwaszone;
-u osób które zażywały mega dawki syntetycznego kwasu askorbinowego, złogi miażdżycowe w tętnicach szyjnych powstawały 2,5 razy szybciej;
-zaś u osób palących papierosy, zażywających syntetyczną witaminę C, miażdżyca rozwijała się aż 5 razy szybciej. A teraz zadajmy sobie pytanie. Dlaczego palaczom nagminnie zaleca się.. syntetyczną witaminę C?! Odpowiedź na to pytanie może, jak zwykle, boleć;
-powoduje skrzepy, zwiększa krzepliwość krwi, anormalnie zwiększa ilość fibrynogenu we krwil sprzyja powstawaniu kamieni moczowych i szczawianowych w nerkach i pęcherzu moczowym;

Określanie kwasu askorbinowego jako „witaminy C” jest nie tylko rażącym uproszczeniem. Jest to nazewnictwo potoczne, a co za tym idzie, wprowadzające w błąd! Witamina sztuczna to produkt krystaliczny, rafinowany, a więc obcy dla organizmu. Jest ona albo słabo przyswajalna, albo też w ogóle się nie przyswaja. Organizm musi zużyć masę energii na przetransformowanie formy krystalicznej do formy odpowiedniej dla organizmu. To dlatego przy zażywaniu syntetycznych witamin odczuwa się zwiększony apetyt – organizm domaga się niezbędnych składników żywnościowych, by mógł poradzić sobie z syntetyczną witaminą.

Podobnie jest z witaminami B. Znamy dziś ich mniejszą część. Zaś zalecanych do spożywania jest jeszcze mniej. Wśród witamin B, wylicza się:  B1, B2, B3 (witamina PP), B 5 (pantotenian wapnia), B6, B7 (biotyna), B9 (kwas foliowy), B12. Zauważcie, że z indeksu witamin „B” zniknęły takie związki, jak: witamina B4 (cholina), witamina B8, B10, B11, potem: B13 i B14, B15 (di-metylo-glicyna, stosowana w terapii zaburzeń neurologicznych), B16, B17 (ważna i zapomniana amigdalina) i wyższe. Witaminy z grupy B również są obecne w owocach i warzywach, i również mają swoje substancje działające synergistycznie. W niedoborach witaminowych, tych z grupy B, stosuje się przecież większość tych witamin w połączeniu z dietą wysokobiałkową.

Pamiętajmy więc, że prawdziwe witaminy występują tylko w naturze, bo tylko natura potrafi je całościowo stworzyć w formie przyswajalnej dla człowieka. Witamina syntetyczna nie tylko gorzej się wchłania (albo nie wchłania w ogóle), ale może poważnie zaszkodzić. Czy w związku z tym należy się całkowicie wystrzegać syntetycznych witamin? Nie do końca. Można brać niektóre z nich. Np witaminę D3 w niedoborach lub w zimie (wtedy ma je 90% Polaków). Ale do witaminy D3 należy dodawać 100 mcg witaminy K, w formie MK-7. Podobnie można brać okresowo witaminy z grupy B w schorzeniach układu nerwowego, np depresji. Należy zadbać o dietę bogatą w warzywa i owoce. Witaminę C można dostarczać w postaci pomarańczy, cytryn, bądź aceroli w proszku.

Chodzi w tym wszystkim o to, że owoców, warzyw, wyciągów i ich sproszkowanej formy, nie da się opatentować i sprzedawać w aptece. Można wyizolować pojedynczy składnik wiodący (np kwas askorbinowy), i sprzedać go w formie tabletki. Ale to nie jest to samo. To dlatego informacje o tym, o tych subtelnych, ale znaczących różnicach, są ściśle ukrywane. Zawsze chodzi o dwie rzeczy. O zysk, ale nie tylko, bo majątek koncernów jest ogromny. Przede wszystkim chodzi o program kontroli populacji. Ludzi jest na Ziemi za dużo i ekosystemy nie wytrzymują rabunkowej, kapitalistycznej gospodarki. Z drugiej strony, gdyby nie różnorakie programy kontroli populacji – wyobraźcie sobie Chiny z 7 miliardami mieszkańców, Indie z 5 miliardami, Afrykę z 4 miliardami. Jak zwykle – jest to dylemat nie do rozwiązania. Każde rozwiązanie generuje zło.

Autor: Jarek Kefir, z inspiracji komentatorki – Gai
.

jarek kefir

Czy wiesz, że możesz wspomóc finansowo moje inicjatywy uświadamiające? Jest to forma wdzięczności za moją pracę i treści, które były dla Ciebie pozytywne i coś dobrego Ci dały. 🙂 Wsparcie umożliwia też zachowanie niezależności mojej strony.

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek: