Reklamy

Tag: najniższa krajowa

CZY ELITY REALIZUJĄ EKONOMICZNE LUDOBÓJSTWO W POLSCE?!

Prawa wolnorynkowej ekonomii czy raczej celowe ekonomiczne ludobójstwo?

Zwykliśmy uważać, że ludobójstwo to bombardowania, rozstrzeliwania, obozy koncentracyjne, eksperymenty medyczne, sterylizacje i tak dalej. Sama Wikipedia, czyli encyklopedia online, tak definiuje termin „ludobójstwo”:

„Artykuł II Konwencji definiuje ludobójstwo jako czyn „dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych, jako takich:
a) zabójstwo członków grupy
b) spowodowanie poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia psychicznego członków grupy.”

Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Ludobójstwo

I do takiego pojmowania terminu „ludobójstwo” jesteśmy przyzwyczajeni. Nie bez powodu – o innych definicjach tego terminu nie mówi się, celowo. Bo to nie wszystko. Dalej Wikipedia, przytaczając II Artykuł Konwencji Genewskiej, definiuje ludobójstwo jako:

„c) rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków życia, obliczonych na spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego
d) stosowanie środków, które mają na celu wstrzymanie urodzin w obrębie grupy
e) przymusowe przekazywanie dzieci członków grupy do innej grupy”

Czytaj dalej „CZY ELITY REALIZUJĄ EKONOMICZNE LUDOBÓJSTWO W POLSCE?!”

Reklamy
Reklamy

JAK KORPORACJE I ELITY PRZEJMUJĄ ŚWIAT, PAŃSTWA, LUDZI I CIEBIE?!

Korporacje, finansjera i liberalne elity przejmują świat, czyniąc z ludzi niewolników!

Transformacja ustrojowa zastosowana w krajach Europy Środkowo-Wschodniej, szczególnie w Polsce, była największą grabieżą XX i XXI wieku. Bo grabież naszych krajów przez zachodnie korporacje i zachodnią finansjerę trwa dalej. Warto więc wrócić do klasyki. Mam dla Ciebie dwa wspaniałe i szokujące filmy dokumentalne: „Spowiedź agenta” wyemitowany przez TVP w 2009 roku i „Mafijny system finansjery”.

Opowiadają one o tym, jak korporacje przejmują kontrolę nad całymi państwami. Zarówno trzeciego świata, jak i drugiego świata. Weźmy na przykład flagę Unii Europejskiej. Jest na niej 12 gwiazdek, bo tyle państw jest realnie suwerennych (niepodległych). Reszta państw to kolonie, półkolonie lub kondominia.

Może przykład z flagą jest trochę naciągany i infantylny, ale odpowiada przecież prawdzie. Tak samo jest z pozostałymi krajami planety, pomijając oczywiście mocarstwa takie jak Indie, Chiny, Rosję i Japonię. Nawet quasi-mocarstwa takie jak Wietnam, Turcja, Indonezja, Iran, Arabia Saudyjska, są tak naprawdę wasalami Rosji, Chin lub USA.

Aby zrozumieć transformacje w Polsce po roku 1989, należy dowiedzieć się więcej o sposobie działania instytucji międzynarodowych. W latach ’90 przedstawiciele karteli finansowych pomagali wprowadzać do Polski kapitalizm. De facto doprowadziły do upadku gospodarczego tych państw i sprowadzenia ich do roli magazynowni i dziadowskich montowni, a ich mieszkańców do niewolniczej siły roboczej.

Wmówiono Polakom mentalność niewolniczą. Że jest kryzys, że takie są prawa ekonomii, że tak działa niewidzialna ręka wolnego rynku. Powoli jednak przestajemy w kłamstwa neoliberałów wierzyć. Te same kartele, które doprowadziły do uzależnienia Polski od kredytów, zniszczyły wcześniej kraje Afryki i Ameryki Południowej. Przedstawiam metodę działania karteli finansowych.

Film dokumentalny: „Spowiedź agenta”

Film dokumentalny: „Mafijny system finansjery”

Dlaczego więc zarabiamy cztery razy mniej niż na Zachodzie, często przy identycznych lub wyższych cenach?

Czy takie są prawa ekonomii? Czy tak działa wolny rynek? Czy to prawda, że tak po prostu ma być i nic nie da się z tym zrobić? Nie, nie i jeszcze raz nie! Z punktu widzenia ekonomii opisywałem to w poniższym artykułach:
Czemu zarabiamy 4x mniej niż na Zachodzie przy takich samych cenach?! Odpowiedź jest zaskakująca!
Dlaczego trwa wyzysk i bieda? Spojrzenie ezoteryczno-duchowe na prastary temat
Liberalne elity realizowały program ekonomicznego ludobójstwa w Polsce!

.

Witaj! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nie ocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia.

Na konto bankowe – kliknij na obrazek poniżej:

paypal_donate

Na Pay Pal – kliknij na obrazek poniżej:

paypal

SZOKUJĄCE SŁOWA MORAWIECKIEGO! „BOGACI NIE PŁACĄ PODATKÓW ALE KONIEC Z TYM!”

Szokujące słowa Morawieckiego! Jaką strategię (geo)polityczną przyjął rząd PiS?!

Wielkie zmiany na Ziemi zaczynają być powoli dostrzegalne dla każdego mieszkańca planety. Praktycznie każdy wie, że trwa wielki światowy kryzys. Obejmuje on każdą dziedzinę życia, nie tylko ekonomię. Wielu wie o zmianach klimatycznych i powolnej zagładzie biosfery. Wielu doświadcza tych niepokojących zjawisk na co dzień.

W tym artykule chciałbym zwrócić Ci uwagę na to, co dzieje się w naszej, europejskiej i światowej polityce. To też jest bardzo ważne, i to bez względu na to, kto co sądzisz o PiS czy PO, bez względu na to czy popierasz lewicę czy prawicę. To co się teraz dzieje zdeterminuje los mieszkańców świata na kilka pokoleń.

Upadek starego systemu

Obecnie Mateusz Morawiecki pojechał do Brukseli by wziąć udział w nieformalnych, kuluarowych rozmowach m.in. ws. budżetu UE. Co zrozumiałe, kulisy takich rozmów często nie wychodzą na jaw. Wiele decyzji zapada w obrębie tzw. „deep state”. Potem trzeba to uzasadnić opinii publicznej, więc wrzuca się kawałki w stylu pomocy uchodźcom, syryjskich dzieci, trybunału konstytucyjnego czy praworządności.

Świat stoi w obliczu problemów, których nie można już lekceważyć. Nawarstwiały się one przez dekady rządów lewicowych liberałów (UE, KE i Clinton-Obama). Związane jest to też z tym, że dotychczasowe formy organizacji państw i społeczeństw zdezaktualizowały się i wyczerpały. Stoimy w obliczu systemowej zmiany, w obliczu cywilizacyjnego kroku naprzód.

Globalny upadek liberalizmu i lewicowych elit

Liberalna lewica gadała o genitaliach (współczesny liberalizm to tak naprawdę genitalizm), zapominając o gospodarce. Lewica celowo zapomniała o gospodarce, pozwalając sponsorującym ją bogaczom nie płacić podatków i bogacić się kosztem biedy, wyzysku i wojen. I to się zemściło. Teraz postępujący marsz prawicy przez  świat musi brać pod uwagę naprawę zrujnowanej gospodarki i rosnącą świadomość społeczną, która w każdej chwili może wybuchnąć.

Mechanizm rewolucji i „obalania tyrana” jest stale ten sam. Najpierw elita bogacąca się ponad miarę kosztem biedy ludu. Nagle następuje przegięcie, lud zaczyna dopominać się swoich praw, a ktoś z elit mówi, że gdy nie mają chleba, to niech jedzą ciastka (metafora). I zaczyna się rozlew krwi i zmiana elity. Taki mechanizm działa także teraz. Tylko obalanie tego lewicowego tyrana, strzegącego interesów banków i korporacji, odbywa się w niezwykle pokojowy sposób. Uważam, że jako ludzkość dojrzeliśmy. Nie będzie już rozlewu krwi ani kogoś w stylu Hitlera lub Stalina.

O upadku elit i „szoku przyszłości” jaki przeżywamy, pisałem w poniższych artykułach – zapraszam:
Trwa upadek demokracji i ogromny szok przyszłości!
Izrael chce zniszczyć Polskę?! Tajne geopolityczne ruchy o których nie wiesz!
Rotszyldowie kapitulują przed ludzkością i boją się upadku systemu?!
Raport który szokuje: w 2017 roku 82% pieniędzy trafiło do garstki bogaczy!

Potężna luka w podatku VAT i globalna finansjera

Cytat: „Inną dużą zmianą w sprawach międzynarodowych jest fakt, że po raz pierwszy w historii ludzkości, gatunek ludzki jest świadomy politycznie. To zupełnie nowa rzeczywistość. Nie było tak przez większą część historii ludzkości, aż do ostatnich stu lat. A przez ostatnie sto lat cały świat stał się politycznie świadomy. I gdzie byś się nie udał, polityka to kwestia społecznego zaangażowania, a większość ludzi generalnie wie, co się dzieje na świecie. I jest świadoma niesprawiedliwości, nierówności, braku szacunku, wyzysku. Ludzkość jest teraz politycznie świadoma i uważna. (…) Czyni to sytuację jeszcze trudniejszą dla każdego światowego mocarstwa.” (Zbigniew Brzeziński, politolog, doradca prezydentów USA)

Bardzo ważne słowa premiera Mateusza Morawieckiego traktują o luce w podatku VAT. W Europie wynosi ona 155 miliardów euro rocznie. Wynika ona z tego, że najbogatsi ludzie jak i banki czy korporacje, w ogóle nie płacą podatków. Uciekają do rajów podatkowych, podczas gdy zwykły człowiek musi płacić podatki w wysokości około 60% dochodów. Po podliczeniu podatków od pracy, akcyz, VATu i innych, wychodzi właśnie taka suma.

My płacimy 60% podatku a elity i bogaci nie płacą nic!

Jak pisała Czytelniczka mojej strony – płacimy podatek od swojej (czy na pewno?) własności, od tego, że mamy pracę, od jedzenia, ubrania, powietrza. Po prostu od tego, że śmiemy żyć. Ja dodam, że tymczasem najbogatsi nie tylko wyzyskują nas, słabo wyceniając naszą pracę (90% zasobów planety płynie do nich) ale także nie płacą w ogóle podatków.

Ważną kwestią jest to, że system kapitalistyczny (neoliberalny) jest tak skonstruowany, że wszelkie bogactwa płyną ku samej górze społecznej piramidy, nie zostawiając dołowi piramidy praktycznie niczego, poza pieniędzmi na nędzne przeżycie. A to jest system niewolniczy w nowym, kapitalistycznym opakowaniu. Nie bójmy się tego słowa. Obecnie mamy do czynienia z bardzo zakamuflowanym niewolnictwem, którego nawet nie dostrzegamy.

O tym wszystkim pisałem w poniższych artykułach:
Uważasz że jesteś wolny?! A masz odwagę zadać sobie kilka uczciwych pytań?
Czy Twoje życie na pewno należy do Ciebie?! Zniewolenie jest największe w historii Ziemi!

Realna (geo)polityka a tematy zastępcze

Te słowa premiera Morawieckiego są o tyle ważne, że dotychczas było to ścisłym tematem tabu. Tego nie wolno było poruszać. Dodatkowo, rząd PiS to pierwszy rząd po 1989 roku, który nie ogranicza się do czczego gadania, a więc po prostu pier*dolenia. To była cecha poprzednich rządów – wiele gadania, zero robienia. Tysiące razy wałkowano aborcję, in vitro i inne, a system był jaki był.

Ten rząd coś robi. Dał ludziom 500+ by ich przekonać do siebie i przede wszystkim by.. rozruszać gospodarkę. Ale to nie wszystko, bo ograniczono działanie mafii VATowskich. Działały one oczywiście na zlecenie międzynarodowej finansjery. Po tym wszystkim wyrosło kilkadziesiąt fortun, powstało kilka willi pod Warszawą.. Ale to wszystko. Bo te pieniądze nie trafiały do polskich hochsztaplerów, ale w ręce tych, którzy to zlecali, czyli finansjery.

Przez dwa lata atakowano więc polski rząd, wrzucając tematy zastępcze by elektryzować publikę. Zaczęło się od wolnych mediów. Potem znowu aborcja, Trybunał Konstytucyjny, Sądy, Sąd Najwyższy i Puszcza Białowieska. Jednak to nie zadziałało. Obecnie lewicowe elity powoli „odpuszczają” Polsce. Nigdy nie dowiemy się, co tak naprawdę się stało. Ale wiadomo o naszym sojuszu z Chinami, a także Wietnamem czy Turcją. Teraz polski premier postuluje by inne kraje także ukróciły wyciekanie ogromnej gotówki w systemie VAT, który celowo zaprojektowano przed laty tak, by był nieszczelny.

Moje analizy dotyczące sytuacji ekonomicznej Polski i tego, co się dzieje na świecie, możesz przeczytać w poniższych artykułach:
Kim są Symetryści? Sekrety najbardziej tajemniczej grupy społecznej
Przeraża Cię Orban, Kaczyński, Trump? Oto prawdziwa i ukrywana przyczyna tych zjawisk!
Czeka nas szok przyszłości? Wyzwania i zagrożenia, które mogą spowodować zagładę ludzkości
Czemu zarabiamy 4 x mniej niż Niemcy przy identycznych cenach?! Odpowiedź jest zaskakująca!
Trwa „operacja ostateczna rozgrywka”, wojna z ludzkości z elitami, np George Sorosem
Czy politycy naprawdę wierzą w swoje brednie?! Wszystko o odwiecznej zagadce polityki
Elity nie lubią gdy myślisz samodzielnie. By Cię zniewolić wymyśliły ideologie i doktryny

Poniżej wklejam szokujące cytaty Premiera Polski, Mateusza Morawieckiego:

W całej UE Komisja Europejska określa lukę w podatku VAT na kwotę 155 mld euro. To jest kwota wyższa niż całoroczny budżet UE, a więc częściowe wyeliminowanie tej luki doprowadziłoby do znaczącego wzrostu dochodów wszystkich państw członkowskich i na skutek tego również wzrostu dochodów budżetu UE.”

pewne działania firm, które w Europie prawie wcale nie płacą podatków, powinny być wyeliminowane. Polska bardzo jednoznacznie opowiada się przeciwko rajom podatkowym.

Chcemy prowadzenia realnej polityki przez wszystkie kraje członkowskie w taki sposób, żeby (…) wyeliminować unikanie opodatkowania przez najbogatszą część ludności, bogate bardzo firmy, zazwyczaj firmy międzynarodowe. Dla nas to są bardzo ważne potencjalne nowe źródła dochodów. Wszystko po to, żeby ten nowy budżet UE, który negocjujemy (…) był dla Polski dobry, jak najlepszy, też odpowiadał na wyzwania przyszłości, na konieczność zaalokowania środków na badania, na rozwój, na innowacje. My tego też chcemy, jednak wskazujemy też na to, że budżet musi być otwarty o zdrowy, dobry kompromis; Polska jest gotowa do tego kompromisu.”

Zapraszam Cię do przeczytania innych moich artykułów w temacie zniewolenia przez system i elity:
Czy naprawdę jesteś wolny? Elity dały Ci jedynie iluzję wolności
Mamy w sobie potężną siłę której możemy użyć przeciwko systemowi i elitom!
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Przebudzenie ludzkości weszło w krytyczną fazę
Gdzie podziała się Twoja wolność? Całą Ziemia jest w ich rękach
Dlaczego w Polsce jest wieczna bieda i wieczne „nie da się”? Spojrzenie mistyczne na ten problem

Autor: Jarek Kefir

.

jarek kefir
Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

Na konto bankowe:

Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:

Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

CZY NAPRAWDĘ JESTEŚ WOLNYM CZŁOWIEKIEM?! „ELITY DAŁY CI JEDYNIE ILUZJĘ WOLNOŚCI”

Wolność.. Kocham i rozumiem, wolności.. Oddać nie umiem!” To słowa słynnej piosenki z okresu powstania „Solidarności”. Wolność jest na ustach wszystkich ludzi, na sztandarach każdej partii politycznej, każdej ideologii a nawet religii. Wolność.. Tyle się o niej mówi. Ale czy faktycznie jesteś wolny? Dwa materiały, które Ci przedstawię w tym artykule, mogą dosłownie wstrząsnąć Twoim postrzeganiem tego tematu. Przecież największe zniewolenie to to, którego nie tylko nie dostrzegamy, ale wręcz ochoczo akceptujemy.

I o to chodziło dzisiejszym elitom, byśmy nie tylko nie dostrzegali naszego zniewolenia, ale wręcz zaczęli je wychwalać, wyznając niewolnicze doktryny. Pierwsze dwa okresy zniewolenia to czasy starożytnego Egiptu, gdzie niewolników traktowano brutalnie. W czasach Cesarstwa Rzymskiego dano niewolnikom więcej swobody a nawet rozrywek, dzięki czemu stali się bardziej produktywni. Kolejnym etapem było niewolnictwo agrarne, zwane feudalizmem.

Potem, w erze przemysłowej, były testowane dwa modele niewolnicze. Pierwszy to nieludzka praca w XIX wiecznych fabrykach po 16 godzin dziennie. Drugi z nich to nazizm, komunizm, maoizm, archipelag gułag, obozy koncentracyjne, praca przymusowa. To się nie sprawdziło. Niewolnik współczesny nie pracuje od 10 roku życia w kopalni przez 16 godzin dziennie. Nie spadają na jego miasto bomby, nie ma gestapowca który karabinem zmusza do pracy w obozie, i nie wyfrunie on przez komin tegoż obozu.

Ale rdzeń systemu, choć ewoluował, stając się bardziej „znośnym”, to tak naprawdę się nie zmienił. Niewolnik współczesny pracuje za 1500 złotych netto, musi większość pensji oddawać na rachunki, a za resztę kupuje sobie kiepskiej jakości żarcie. Jedyną jego rozrywką jest kilka piw wieczorem, przy telewizorze. I tak żyje miliony Polaków, nazywając to „dorosłością”, „odpowiedzialnością”, lub też „życiem realnym w społeczeństwie.”

Cytat: „Ludziom się wydaje, że: „zawsze tak było i na zawsze tak będzie”, że świat jest tak naprawdę piękny a jeśli my go takim nie widzimy – to coś nie tak jest z nami. Powstały nawet swego rodzaju trendy w stylu ”pozytywnego myślenia”, ale na ogół adresatami takich trendów są ludzie których widzenie życia i świata jest zawężone do dobrego jedzenia, kariery, sukcesu czy wydania na świat potomstwa, ładnego wyglądu i korzystania z uroków życia. Nie mają oni za wielkiego pojęcia o korzeniach zorganizowanej religii, (…) współpracujących z nią polityków, tego, co siedzi w trzewiach świata, jaka jest prawda o pieniądzu i handlu, o tradycjach. Nigdy nie byli na wojnie, w obozie dla uchodźców, nie potrafią pojąć że miliony pracują w pocie czoła nie na siebie ale na miliardy bilionerów. A na ”uciechę” dostają technozabawki, sztucznie produkowaną, tanią, śmieciową rozrywkę i śmieciowe jedzenie. A ich jedynym zadaniem jest harować jak woły, rozmnażać się jak króliki, żreć jak świnie, bo to napędza ten diabelski psychokombinat.”
~Miranda Moon

A teraz film video z polskimi napisami – „Historia Twojego zniewolenia – prawdziwy Matrix”:

Źródło filmu: Kanał „Angreee” na YouTube [LINK TUTAJ]

Autor: JarQ

Wspieraj niezależne media, póki istnieją:

Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nie ocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia.

Na konto bankowe – kliknij na obrazek poniżej:

paypal_donate

Na Pay Pal – kliknij na obrazek poniżej:

paypal

SZOKUJĄCE SŁOWA MINISTRA GOSPODARKI PiS! „PORUSZYŁ ABSOLUTNIE ZAKAZANE TABU”

Wicepremier i Minister Gospodarki w rządzie PiS, Mateusz Morawiecki, wypowiedział szokujące w swej wymowie słowa na Kongresie 590 dotyczącym spraw ekonomii i gospodarki. Jego słowa są wręcz rewolucyjne, bo zaprzeczają trwającemu kilka dziesięcioleci neoliberalnemu praniu mózgu. Kilka lat temu to było wręcz niewyobrażalne, by to tabu poruszać. Przecież bogacenie się nielicznych dzięki stopniowemu biednieniu większości, było świętym dogmatem kapitalizmu. Wielkie zmiany na świecie są faktem.

 „Naprawdę myślisz, że człowiek w wyniku ewolucji stoi wyżej, niż zwierzęta?
-Oczywiście, – odparłem. –Czyż nie?
-Nie. Człowiek spadł o wiele niżej, niż zwierzęta. Dziś jedynie milioner, którzy porzuci swoją pracę, może pozwolić sobie na zwierzęcy tryb życia: żyć na wolności, w najkorzystniejszych dla siebie warunkach klimatycznych, dużo się ruszać, jeść ekologicznie czyste pożywienie i prowadzić żywot wolny od stresu. Pomyśl tylko – żadne zwierzę nie chodzi do pracy.
-A wiewiórki! – spytała. – Przecież wiewiórki zbierają orzechy!
-Moja droga, to nie jest praca. Gdyby wiewiórki od rana do wieczora wciskały sobie przeterminowane niedźwiedzie gówno [na zasadach wolnego rynku] – to byłaby praca. A zbieranie orzechów to bezpłatny shopping.”
~Wiktor Pielewin, „Empire V”

O niewolnictwie kapitalistycznym, będącym de facto realiami obozu koncentracyjnego, możesz przeczytać w poniższych artykułach:
Czy Twoje życie na pewno należy do Ciebie? Zniewolenie ludzkości jest najwyższe w historii!
Dlaczego w Polsce tra bieda i wieczne „nie da się”? Bezcenna i smutna lekcja o życiu

Poniżej zamieszczam słowa ministra Morawieckiego:

Cytuję: „
-Obecnie mamy do czynienia z wielką polaryzacją, z wielką koncentracją dóbr w rękach nielicznych firm.

-Dzisiaj tych kilka największych gigantów ma majątek, który jest niewyobrażalny i przekraczający majątek wielu państw.

-Zasady kapitalizmu nie są wyryte w kamieniu, one ewoluują. 120 lat temu nikt się nie interesował bezrobotnymi, dzisiaj jest to poważny problem na całym świecie.

-Wychodzimy też z założenia, że (…) zasady kapitalizmu wcale nie są święte, nieubłagane, jedyne i jednolite. Że to jest pewien dogmat zupełnie nieprawdziwy. Jak się popatrzy wokół nas, to kapitalizm jest bardzo różny w różnych krajach i największe sukcesy odnoszą wcale nie te kraje, które mają np. najniższe podatki. Na pewno największe sukcesy odnoszą te kraje, które mają spójny system społeczny, który zapewnia państwom, firmom, pracownikom rozwój możliwie zrównoważony.

-Jednym z głównych założeń naszej Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju jest utrzymanie tej spójności społecznej. To znaczy zredukowanie poziomu nierówności, a jednocześnie zapewnienie szans na rozwój dla możliwie najszerszych grup społecznych.

-To jest mantra Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju – kapitalizm musi być kapitalizmem społecznym, prospołecznym, ale tworzącym jak najlepsze warunki do życia gospodarczego dla przedsiębiorców. – To spojrzenie przez pryzmat dobra wspólnego jest szalenie ważne. Jest nerwem naszej strategii.
Autor: Mateusz Morawiecki

Obecnie zasady drapieżnego kapitalizmu neoliberalnego są przedstawiane jako coś oczywistego i niepodważalnego. Prawa wkonomii mają być twarde, nieubłagane i nie do obejścia. Całe tabuny „gadających głów” przekonywały ludzi, że mają pracować za grosze, bo są problemy transformacji roku 1989, bo jest niska wydajność, bo jest kryzys itp. Że trzeba po prostu się uczyć i zwiększać kwalifikacje, to pieniądze będą. Że biedni sami są sobie winni, bo są niezaradni, bo nie chcieli się uczyć, bo nie chcieli zaryzykować i założyć firmy. Stworzyło to zjawisko „homo economicus”. Które wciąż pobrzmiewa w postaci cynicznych lemingów chcących się nachapać głosujących na Petru, czy w postaci gimnazjalistów Korwina.

Tymczasem ekonomia jest bardzo plastyczną nauką i przez to kłamliwą. Kto z Was wie, co to są dyrewaty – skrajnie toksyczne aktywa? Kto z Was wie, że system ekonomiczny planety jest trupem, od 2008 roku sztucznie podtrzymywanym przy życiu? Kto z Was wie, że pieniądz ma wbudowany dług? Że banki udzielając pożyczek nie pożyczają pieniędzy, które mają, ale tworzą je z powietrza, powodując „nowotworowy” dodruk pieniądza? Kto z Was wie, że kapitalizm sam w sobie jest systemem o „nowotworowej” strukturze, która pożera zasoby naturalne, w tym ludzi i ich czas, i co jakiś czas musi wygenerować kryzys? Kto z Was wie, co robi amerykański bank centralny FED i Europejski Bank Centralny?

Podpowiem: EBC i FED znalazły ostatni sposób na uratowanie systemu ekonomicznego planety, czyli hiperinflację. Dług świata jest już absolutnie nie do spłacenia. Jeden z ekonomistów policzył, że aby spłacić w całości obecny dług, to ludzkość musiałaby oddawać na jego poczet całe PKB planety przez ponad 1000 lat. Więc wymyślono, że poprzez dodruk pieniądza wygeneruje się „kontrolowaną hiperinflację”. Która w ciągu 10 do 20 lat pomoże wyzerować dług świata. Bo im większa inflacja, tym państwa szybciej mogą spłacać swoje długi. Tak więc praktyki w 2000 roku zarezerwowane dla krajów takich jak Kongo czy Zimbabwe, dziś są stosowane przez takie „szanowane” instytucje jak FED czy EBC. Tyle Waszej ekonomii.

Kapitalizm wymaga reformy, bo majątki korporacji nie pracują w realnej gospodarce, powodując jej „zduszenie”. Szczególnie drastycznie to widać w Polsce. I co, w końcu po 2015 roku da się? Da. Wystarczy mniej mówić o gender, mniej o gejach, mniej o wibratorach czy o czym tam oni mówią, a więcej robić. No i wystarczy nie kraść.  Tak samo za jedynie słuszną wykładnię prawdy uważa się dziś poglądy liberalno-lewicowe. A to nie jest prawdą, bo jest to narzucona przez elity wersja rzeczywistości po to, by móc nas legalnie okradać i wyzyskiwać, i nami manipulować.

Liberalna lewica kojarzona z tęczowym wibratorem w dupie, popiera banki, korporacje i drapieżny kapitalizm w jego neoliberalnej formie. Umowy śmieciowe, pauperyzacja społeczeństw, zanikanie klasy średniej to ich dzieło. Na całym świecie partie lewicowo-liberalne to tzw „partie bogatych”. Celem tego wszystkiego jest oczywiście wędrówka kapitału ku samej górze piramidy, ku tym najbogatszym, kosztem klasy biednej i klasy średniej. To podstawowe prawa ich kapitalizmu, że góra zabiera 99% owoców Twojej pracy, a Ty dostajesz 1%. I to nie ważne, czy jesteś sprzątaczką, czy pracownikiem IT.

Ale naszym celem jest rozwój, ewolucja i udoskonalanie świata. Nie możemy wiecznie hołdować realiom globalnego, kapitalistycznego Auschwitz. Kiedy mentalność narodu się zmienia, to zmienia się elita. W Polsce ma miejsce i skręt na prawo, i proces zmiany mentalności z „pokornego cielęcia” na: „mamy prawo do szczęścia i bogactwa”. Dotychczasowe rządy to było „zarządzanie bieda”, a 8 lat PO to niespotykany nigdy w historii drenaż Polski, złodziejstwo, afery. Polska miała być montownia różnych dziadostw i magazynem, opartym o tanią siłę roboczą.

Polacy chcieli pracy i chleba, więc po 1989 roku dostawali ciężką i mało płatną pracę, która rzeczywiście wystarczała tylko na chleb. Więc zmieniła się władza na konserwatywno-lewicowo-psychiatryczny PiS. Który przeprowadza koniczne reformy, zalepia dziury w prawie, kieruje kapitał także ku ludziom, chce niepodległości i podmiotowości Polski. Nagle okazuje się, że przedsiębiorstwa państwowe (LOT, górnictwo i wiele innych) nie tylko nie muszą być na skraju bankructwa, ale przynoszą zyski. Więc pieniądze na reformy jak i dla Polaków znalazły się. Wszyscy mówili przez te lata, ze nie da się i że nie ma, a tu masz – zmieniło się to.

Cytat: „Społeczeństwo nie patrząc na ewidentnych oszołomów z PiS, wybrało wybitnie prospołeczny program tej partii. SLD to przy tym neoliberałowie pierwszej wody, Razem to nie żadna lewica. Ja też myślałem, że program społeczno-gospodarczy PiS to czcze gadanie. Ku mojemu ogromnemu zdziwieniu go wzięli i zrealizowali! Pracuję w miejscu gdzie mam do czynienia z biednymi ludźmi z podwrocławskich wsi, ciężko pracującymi na chleb i utrzymanie. I pomimo tego, że nie cierpią retoryki PiS w innych dziedzinach i tak oddadzą na nich głos bo pospłacali bandyckie chwilówki dzięki 500+, ze śmieciówek przeszli na umowę o pracę, zaczęli zarabiać o 40 proc więcej wykonując tą samą pracę, wreszcie nie muszą się martwić co będzie jutro i co najważniejsze..

Pierwszy raz zabrali swoje dzieci i żony na wakacje pokazując im morze. Typowy elektorat lewicowy – proletariat. I wy naiwnie myślicie, że ich interesują feministki, LGBT czy Puszcza Białowieska? Czy myślicie, że oni pójdą bronić sądów czy konstytucji? Nie zrobią tego. Mają wreszcie to co nie mieli za poprzednich rządów i co jest najważniejsze dla ludzi pracy – BEZPIECZEŃSTWO SOCJALNE! Wiedzą, że wreszcie pracują na normalnych umowach za w miarę uczciwe pieniądze. Mają też w głęboko w duszy „przemyślenia” wybitnych „lewicowców” typu Zandberg czy Sierakowski. Którzy pouczają siedząc syci i pachnący przy sojowym latte w Starbucks i realizują wytyczne starego bankstera Sorosa. „Bujać to my panowie szlachta!” Dzisiaj nie wystarczy ciepła woda w kranie.”

Ważne problemy społeczne i gospodarcze poruszałem w poniższych artykułach – ZAPRASZAM:
Uważasz, że jesteś wolny?! A masz odwagę zadać sobie kilka uczciwych pytań?
Czy żyjesz w świecie mrzonek? Życie weryfikuje każdą iluzję!
Prof. Stephen Hawking: pobyt ludzkości na Ziemi dobiega końca
Znaleziono szokujący sposób na reanimację systemu ekonomicznego planety!
Robotyzacja wymusi ogromne przemiany.. Jak się włączyć i wygrać? To wielka szansa dla nas!
Przeraża Cię Orban, Kaczyński, Trump? Oto prawdziwa i ukrywana przyczyna tych zjawisk!
Kim są Symetryści? Sekrety najbardziej tajemniczej grupy społecznej

Autor: Jarek Kefir
.

jarek kefir

Czy wiesz, że tylko jedna na 4000 osób odwiedzających moją stronę wspiera jej istnienie finansowo, poprzez darowiznę? Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Prawdziwe oblicze kapitalizmu. Niewolnicze stawki i nagminne łamanie prawa

Prawdziwe oblicze kapitalizmu. Niewolnicze stawki i nagminne łamanie prawa

umowy cywilno prawneJedna grupa społeczna jest najbardziej roszczeniowa i jednocześnie najbardziej uprzywilejowana w Polsce. Tę grupę stanowi oczywiście świat korporacji i biznesu. Nie tylko na potęgę łamią oni i tak katastrofalne prawo pracy.

Ale to prawo jest tak skonstruowane, by pracodawca mógł wypłacać głodowe stawki, jeszcze niższe niż płaca minimalna. Nie ma co ukrywać, że polski rynek pracy jest rynkiem fatalnym. Jest to rynek, na którym warunki dyktują pracodawcy. A więc: umowy śmieciowe lub praca na czarno, pensja nie starcząca nawet na podstawowe potrzeby, mobbing, bezpłatne nadgodziny, itp itd.

Kłopot jest oczywiście w regulacjach prawnych, które wybitnie sprzyjają tej kapitalistycznej grabieży. Dlaczego pracodawca płaci na umowie śmieciowej 8 złotych za godzinę? Odpowiedź jest prosta: BO MOŻE. Gdyby wprowadzono to, co postulują tacy ludzie jak Petru czy Korwin, to wtedy szybko pojawiłyby się pensje w wielkości… 400 złotych za 14 godzinny dzień pracy.

Ba, polscy przedsiębiorcy i zagraniczne korporacje gdyby tylko mieli taką możliwość, to zatrudnialiby pracowników nie płacąc im żadnej pensji, choćby tych symbolicznych 400 złotych! Ale zaraz zaraz, przecież takie praktyki już są! Ile firm zamieszcza ogłoszenia, że zatrudnią wolontariuszy – czyli de facto darmowych niewolników?

Pora zrozumieć, że choć ręka wolnego rynku jest niewidzialna (tzw. „niewidzialna ręka wolnego rynku„), to tą ręką ktoś ściśle steruje – korporacje i biznes. Kapitalizm jest okrutnym, psychopatycznym systemem, gdzie korporacja zarabia miliardy dolarów rocznie, a pracownik, nawet ten zarabiający 10.000 dolarów miesięcznie – dostaje ochłapy. Bo rzeczywisty zysk, jaki wygenerowało dla korporacji jego stanowisko, może być nawet kilkaset razy większy, niż te 10.000 dolców. A co dopiero mówić o polskich realiach i pensjach w wysokości 1200 brutto..

W końcu to kapitalizm i jego szaleńcza filozofia kupowania co dwa lata nowego telefonu, co 5 lat nowego samochodu, co 5 lat nowej pralki – doprowadziła do ogromnego, globalnego kryzysu. Ekonomia jest na skraju zapaści, surowce są na wyczerpaniu, zaś straty w ekosystemach są już nieodwracalne. Trwa kolejne wielkie wymieranie gatunków roślin i zwierząt, tym razem spowodowane przez człowieka. Do tego prowadzi niepohamowana, psychopatyczna żądza zysku za wszelką cenę, którą wciska nam się pod modnym słowem: kapitalizm.

Polecam też inne artykuły z mojej strony o problemie pieniądza, gospodarki, kapitalizmu, zadłużenia, neoliberalizmu:
PO chroni banki, korporacje i kartele, za to opodatkowuje biednych obywateli!
Kapitalizm i polityka: systemy stworzone przez psychopatów
Logika kapitalizmu: „Ratowanie życia, przywrócenie planetarnej równowagi, sprawiedliwość i pokój nie są dochodowe”
Kapitalizm i wolny rynek stały się toksyczną religią
Mitologia kapitalizmu, oszustwo ideologii „wolnego rynku”

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

__________________________________________________________

Cytuję: „Uchwalenie godzinowej stawki minimalnej dla umów zleceń zbliża się coraz większymi krokami i wiele wskazuje na to, że jeszcze w drugiej połowie bieżącego roku to rozwiązanie, które w polskich warunkach powinno być po prostu oczywistą koniecznością, w końcu się urzeczywistni. Wiele mówi o prawdziwym stanie polskiego rynku pracy fakt, że przepis, który ma jedynie zapewnić przestrzeganie prawa w zakresie minimalnego wynagrodzenia, może rzekomo doprowadzić do likwidacji miejsc pracy na wielką skalę. We wszystkich innych dziedzinach życia kogoś, kto użala się nad faktem, że nie będzie mógł już swobodnie łamać prawa, nazwalibyśmy co najmniej hipokrytą, jednak zasada ta dziwnym trafem nie obejmuje ekonomii. W debacie o gospodarce argumenty wysuwane przez podmioty regularnie łamiące przepisy zawsze były traktowane jako warte rozważenia, nawet jeśli w innych okolicznościach podobne tezy uznalibyśmy za ordynarny szantaż. Jako że kijem biegu Wisły nie odwrócę, zagram przez moment na tych wątpliwych warunkach.

Trzeba na początek ustalić jedno – wprowadzenie godzinowej płacy minimalnej dla umów cywilnoprawnych nie jest jakąś łaską dla pracowników, lecz rozwiązaniem, które ma umożliwić realne funkcjonowanie przepisów od dawna już formalnie istniejących. Płaca minimalna w Polsce oficjalnie jest w miarę przyzwoita (jak na polskie bieda-warunki oczywiście). W roku 2015 wynosiła 1750 zł brutto, a przeciętne wynagrodzenie według GUS wyniosło 4121 zł, tak więc stanowiła ona ok. 42 procent średniej krajowej. W większości krajów europejskich, które wprowadziły ogólnokrajową płace minimalną (a tych jest 22), wskaźnik ten mieści się w przedziale 40-45 proc., więc nie odbiegamy tu od normy. Problem w tym, że w Polsce takie rozwiązanie to w dużej mierze fikcja. Pracodawcy, dzięki szerokim możliwościom nadużywania umów cywilnoprawnych, bez zażenowania oferują umowy zlecenie z taką godzinową stawką za pracę, która w żaden sposób nie koresponduje z oficjalną płacą minimalną. Godzinowa stawka minimalna wynikająca z przepisów o minimalnym wynagrodzeniu, która obowiązuje umowy kodeksowe, w przeliczeniu w 2015 r. wynosiła ok. 10 zł brutto, tymczasem w niektórych branżach (ochroniarstwo, firmy sprzątające) takie wynagrodzenie jawi się niczym niedościgłe marzenie – królują tam stawki kilkuzłotowe.

I właśnie m.in. dlatego jesteśmy w ścisłej unijnej czołówce, jeśli chodzi o odsetek pracowników zarabiających nie więcej niż wynosi pensja minimalna. Stanowią oni w Polsce aż około 10 proc. zatrudnionych, co jest piątym wynikiem w UE. Bez porównania mniej jest ich chociażby na Słowacji czy Węgrzech (po 4 proc.) czy nawet w Bułgarii (3 proc.). W Polsce ten wskaźnik jest tak „napompowany”, ponieważ poza osobami zarabiającymi pensję minimalną istnieje jeszcze spory segment rynku pracy wynagradzany poniżej jej poziomu.

Oczywiście istnienie takiego „triku” umożliwiającego swobodne płacenie głodowych stawek na umowach zlecenie, bez oglądania się na jakieś fanaberie w rodzaju przepisów o wynagrodzeniu minimalnym, musiało skończyć się eksplozją uśmieciowionego zatrudnienia. I właśnie dlatego jesteśmy już niemal światowym hegemonem w kategorii umów czasowych, na których, według najnowszego raportu OECD „Employment Outlook 2015”, pracuje 28,4 proc. polskich zatrudnionych. Co więcej, szybko gonimy Chile, które co prawda wciąż jest pierwsze (29,2 proc.), ale w kraju, gdzie reżimu elastyczności uczył sam generał Pinochet, ten wskaźnik regularnie co rok spada, natomiast nad Wisłą rośnie. O ile te akurat dane są dość dobrze znane i często w Polsce omawiane, to z niezrozumiałych powodów rzadko się u nas mówi o danych dotyczących pracujących zagrożonych ubóstwem, których jest tu zdecydowanie najwięcej w regionie. Jest to oczywiście bezpośrednim wynikiem umożliwienia płacenia im głodowych stawek. Pracownicy, którzy są zagrożeni ubóstwem, stanowią w Polsce aż 10,6 proc. ogółu zatrudnionych, tymczasem w Czechach jest ich zaledwie 3,6 proc., na Słowacji 5,7 proc., na Węgrzech 6,4 proc., a w Bułgarii 9,2 proc. W Europie wyprzedzają nas pod tym względem w zasadzie jedynie ciężko przechodzące kryzys kraje południa Europy (Portugalia 10,7 proc., Hiszpania 12,5, Grecja 13,4, ale już nie Chorwacja – 5,7 proc.) oraz Rumunia (19,6 proc.). W zdecydowanej większości krajów UE ten wskaźnik jest jednocyfrowy, jednak my do tej większości nie należymy. Niestety w wyniku masowego omijania przepisów o płacy minimalnej Polska stała się krajem, w którym praca nie chroni przed ubóstwem.

Ile mają wspólnego z prawdą ostrzeżenia, że wprowadzenie godzinowej płacy minimalnej spowoduje eksplozję bezrobocia dobrze pokazuje przykład Niemiec, które w 2015 r. wprowadziły ją w całej federacji w kwocie 8,5 euro za godzinę. Była to nad Renem bez mała rewolucja, gdyż do tej pory nie funkcjonowała tam ogólnokrajowa płaca minimalna, tymczasem wprowadzono ją od razu na wysokim poziomie. W przeliczeniu na miesięczne zarobki płaca ta wynosiła w Niemczech 1473 euro, co przy uwzględnieniu parytetu siły nabywczej oznaczało, że jest ona w Niemczech drugą najwyższą w UE, po Luksemburgu (bez uwzględnienia siły nabywczej piątą najwyższą). Mimo to nie nastąpił wróżony przez ekspertów wzrost bezrobocia – wręcz przeciwnie, spadło ono o pół punktu procentowego. Pod koniec 2014 r. wynosiło 5 proc., a pod koniec 2015 r., czyli po roku obowiązywania nowych przepisów, wyniosło 4,5 proc., co oznacza, że obecnie niemieckie bezrobocie jest… najniższe w UE.

Oczywiście trzeba zdawać sobie sprawę, że jakaś część najniżej wynagradzanych miejsc pracy może zniknąć w wyniku wprowadzenia godzinowej płacy minimalnej dla umów zleceń. Jednak te „bieda-prace” i tak są w istocie jedynie formą ukrytego bezrobocia, gdyż ubodzy pracujący, których jak widać jest w Polsce zdecydowanie najwięcej w regionie, muszą dodatkowo korzystać ze wsparcia chociażby pomocy społecznej. Zatem do tych najniżej wynagradzanych miejsc pracy, z których korzyści czerpią niektórzy pracodawcy, musimy dopłacać my wszyscy. Wszyscy zrzucamy się na pomoc socjalną dla ubogich pracujących, zapewniamy im opiekę zdrowotną, na którą sami nie mogą się składać lub składają się na nią jedynie w minimalnym wymiarze, a gdy przejdą na emeryturę znów będziemy ich wspierać transferami, gdyż pracując za głodowe stawki nie będą w stanie odłożyć składek wystarczających na godziwą emeryturę. Tymczasem zyski z tego, że można w Polsce całkowicie legalnie zatrudniać ludzi za kilka złotych na godzinę, powędrują do kieszeni poszczególnych cwaniaczków, którzy jeszcze w towarzystwie czy debacie publicznej uchodzić będą za wielkich przedsiębiorców, niemal w pojedynkę tworzących nasz mityczny PKB.

Trzeba w końcu jasno i wyraźnie powiedzieć, że „biznesmeni” oferujący „miejsca pracy” za 6 zł na godzinę bezczelnie żerują na całym społeczeństwie, a więc nie są żadnymi bohaterami kapitalizmu. Firmy, które mogłaby zarżnąć godzinowa stawka minimalna wysokości proponowanych przez rząd 12 złotych, nigdy nie powinny powstać, gdyż nie stanowią żadnej wartości dodanej dla polskiej gospodarki. Miejsca pracy, które oferują, to żadne miejsca pracy, bo wszyscy do nich dopłacamy. Zdrowszą już sytuacją będzie, gdy ci „przedsiębiorcy” przestaną udawać, że zatrudniają i płacą, państwo przestanie udawać, że bezrobocie jest niskie, a ci wszyscy biedni ludzie, którzy tracą nawet i po kilkanaście godzin dziennie ofiarowując swoją energię za bezcen, oficjalnie przejdą na jakiś czas na garnuszek państwa i skupią się na podwyższaniu swoich kwalifikacji oraz szukaniu lepszej pracy. Bo po 12 godzinach pracy w ochronie człowiek raczej nie ma już sił próbować popchnąć swoją karierę zawodową do przodu i może z tego powodu utknąć w takiej „bieda-pracy” na lata.

Dobrze o tym wiedzą ci, którzy korzystają z tej niemal darmowej pracy. Wartość dodaną dla Polski stanowią bez wątpienia firmy, które potrafią uzyskiwać niezłą rentowność dzięki oferowaniu unikalnych produktów, posiadaniu dobrego pomysłu na biznes czy konkurowaniu efektywną organizacją pracy. Firmy, które rentowność uzyskują dzięki temu, że mają do dyspozycji prawie darmową siłę roboczą, nie stanowią żadnej wartości i powinny upaść jak najszybciej, gdyż jedynie zaśmiecają rynek – stanowią nieuczciwą konkurencję wobec tych, którzy niekoniecznie chcą robić biznes na wyzysku, a także powodują obniżenie rynkowych stawek oraz zniekształcanie oficjalnych statystyk rynku pracy.

Jednak oczywiste jest, że zdecydowana większość miejsc pracy wycenianych poniżej pensji minimalnej przetrwa. Przecież niemożliwe jest, by różne podmioty nagle zrezygnowały z usług firm ochroniarskich czy sprzątających, a niektóre hipermarkety z kasjerek. Po prostu nie będą miały innego wyjścia, niż w końcu zapłacić swoim ludziom przyzwoicie. Trzeba będzie się pogodzić z faktem, że za niektóre produkty i usługi będziemy musieli zapłacić więcej, ale zrekompensuje nam to fakt, że zwiększymy dynamikę gospodarczą dzięki włączeniu w życie gospodarcze wielu osób, do tej pory z niego wykluczonych. Część ludzi na pewien czas straci pracę, która i tak nie była specjalnie wartościowa, za to dużo więcej osób dostanie wyższe pensje, dzięki czemu sytuacja na rynku pracy się polepszy, na czym ostatecznie skorzystają także ci pierwsi. No bo chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie wyobraża sobie, że ci wątpliwej jakości pracodawcy pozwalniają wszystkie sprzątaczki i wszystkich ochroniarzy i sami chwycą za mopy albo staną w stróżówkach.

Autorstwo: Piotr Wójcik
Źródło: NowyObywatel.pl

Janusz Cebulak, przedsiębiorca: „gnoję pracowników bo mogę. Kto bogatemu zabroni?”

Janusz Cebulak, przedsiębiorca: „gnoję pracowników bo mogę. Kto bogatemu zabroni?”

wolny rynek i kapitalizmCały sekret niskich pensji polega na dwóch rzeczach. Sprawa pierwsza, to sztuczne zaniżanie wartości naszej waluty w stosunku do euro, dolara i funta. Zrobiono to, ponieważ nasz kraj ma być niewolniczą manufakturą w której produkuje się żywność i te wszystkie śrubki, nakrętki itp na eksport (bo tylko taki mamy przemysł).

Druga sprawa to fakt, że choć mieszka u nas 38 milionów ludzi minus kilka milionów emigrantów, to wielkość naszej gospodarki to 10 do 15 milionów osób. Reszta pracowników potrzebna nie jest. Stąd nasz rynek pracy jest rynkiem pracodawcy – to pracodawca ustala tu zasady i warunki, a to zawsze jest bardzo negatywne. Popatrzcie jak to zmieniło się w branży budowlanej. Po wejściu do UE, zaczęło brakować specjalistów, i pensje natychmiast skoczyły o kilka tysięcy złotych.

Da się? Oczywiście, że się da! Trzeba tylko odstawić narkotyczną, odurzającą religię neoliberalizmu (wolny rynek, korwinizm) i rozpocząć na serio reformę ekonomii. Będąc daleko od rad wszelkich MFW, bankierów i korporacji. Polecam też poniższą anegdotę mojego autorstwa.

Zapytano przedsiębiorców z trzech krajów, jak wpływają na poprawę funkcjonowania swoich firm. Oto odpowiedzi:

John Smith, Wielka Brytania:Na coś przydały mi się studia psychologiczne.. Stworzyłem dobrą atmosferę w pracy, osoby które sieją atmosferę podejrzliwości i intryg są u mnie dyscyplinowane, a jak trzeba – zwalniam ich. Dzięki przyjaznej atmosferze jaka u mnie panuje, mamy większą wydajność i więcej zamówień, co przekłada się na zarobki moje i pracowników

John Kruger, Niemcy:Postawiłem przede wszystkim na modernizację linii produkcyjnych i ogólnie, całej infrastruktury w firmie. Podwyższyłem też wynagrodzenia. Dzięki nowoczesnemu sprzętowi i nieco wyższych niż u konkurencji wynagrodzeniach, pracownicy są bardziej lojalni i produktywni. A to przekłada się na mój i ich profit

Janusz Cebulak, Polska:Cały czas idziemy po fajrancie, wiadomo, stary, 20-letni Żuk, narzędzia z niemieckiego demobilu, a maszyny kupuję zza wschodniej granicy po niższej cenie. No i u mnie to dyscyplina jest, panocku szanowny. Mówisz, że gnoję pracowników? Tak, gnoję pracowników, bo kurwa mogę. Kto bogatemu zabroni? No i wszyscy u mnie są zatrudnieni na czarno, daję najniższe możliwe wynagrodzenie, co przekłada się na mój większy zysk. W końcu koleś z Inspekcji Pracy jest moim kumplem, swoją działkę dostaje, dzięki czemu mogę zatrudniać na czarno. Panie, a gdyby nie ten ZUS, PIT i CIT, to ja bym jeszcze większy majątek miał! O tym panocku szanowny napisz, jak ZUS doi uczciwych przedsiębiorców!Czytaj dalej „Janusz Cebulak, przedsiębiorca: „gnoję pracowników bo mogę. Kto bogatemu zabroni?””