Reklamy

Tag: możesz wszystko

„MOŻESZ WSZYSTKO” TO OSZUSTWO. UŚWIADOM TO SOBIE!

Możesz wszystko, wszystko jest po coś, kreujesz swoją rzeczywistość i inne ezoteryczne kłamstwa

Staram się obecnie demaskować to, co jeszcze jakiś czas temu promowałem. Czyli agendę elit o nazwie „new age”, łącznie z ezoteryką i bardziej „ciemnymi” ścieżkami. Wielu Czytelników, być może nawet Ty, jest zszokowanych tą zmianą. Gdy odpowiednio głęboko wejdzie się w ten system, i zobaczy komu i czemu to tak naprawdę służy, to optyka życia może się zmienić. Ezoteryka ma bowiem drugie dno – wieczne gonienie za „króliczkiem” oświecenia, z korzyścią dla elit.

Ale ma też trzecie, bardziej mroczne dno – doprowadzenie ludzi do opłakanej sytuacji moralnej, duchowej, finansowej i zdrowotnej. Temat wyczerpałem w poprzednich artykułach, których lista jest pod koniec. Dziś weźmiemy pod uwagę coś innego. Modne obecnie doktryny ezoteryczne o tym, że „możesz wszystko,” że wszystko jest po coś, nawet niewyobrażalne zło, i że to człowiek stwarza swoją rzeczywistość i tylko on, broń Boże nieludzki system, jest za to odpowiedzialny. Ale do rzeczy.

Modne są obecnie zwroty typu:
„-możesz wszystko
„-sky is the limit” (dopiero niebo jest moim limitem)
„-tylko ja stwarzam własną rzeczywistość. Wszystko jest tą kreacją i tylko ja jestem odpowiedzialny za to, co mi się przydarza”
„-wszystko jest po coś, wszystko ma swój cel” (niemiecki obóz Oświęcim, wojna w Syrii i ludobójstwo w Ruandzie też? Co te niewinne osoby zawiniły? Co chciały przyciągnąć? Serio chciałbym to wiedzieć)
„-Jeśli komuś bardzo źle się wiedzie, to jest to kara za negatywną karmę z poprzednich żyć (a może ma tu zastosowanie inne prawo świata? Prawo, które zostawia w spokoju i chroni elity, bogaczy i innych psychopatów, a gnoi tych, którzy mają w sobie ducha?)

Czy aby na pewno? Po pierwsze, proponuję zejść trochę na Ziemię. „Sky is the limit” możesz powiedzieć dopiero wtedy, gdy jesteś pilotem lub astronautą. No serio, drobne 1500 zł wydane na 2-godzinną prelekcję najsławniejszego polskiego coacha z tytułem doktora, nie wystarczy. Warto znać swoje ograniczenia i ograniczenia jakie nakłada na nas świat. I jego nieludzki system. Właśnie, wiele się tutaj rozchodzi o ten system.

Czy w Syrii, Libii a nawet w spokojnych ale totalitarnych i biednych Chinach, również wszystko jest możliwe? A na wsi w Polsce? Często niemożliwe jest dotarcie do zakładu pracy położonego 12 kilometrów dalej. Bo liberalizm i jego utopijne „możesz wszystko – każdy jest kowalem własnego losu,” wybudował zakłady na zadupiach, w których jednak nie ma komu pracować, bo PKSów nie ma od dawna, a busy kursują do nielicznych miejscowości. Znam desperatów, którzy zapierdalają z buta po 5 km w jedną stronę, dwa razy dziennie. Ale 12 km? Już nie bardzo. A bez pracy niemożliwe jest kupno nawet chleba, już nie mówiąc o „sky is the limit,” które często jest pisane przez instagramowe celebrytki. Czytaj dalej „„MOŻESZ WSZYSTKO” TO OSZUSTWO. UŚWIADOM TO SOBIE!”

Reklamy