Reklamy

Tag: moralność

ŚWIAT TO SYSTEM. MOŻESZ PODDAĆ SIĘ I ZGINĄĆ, LUB SIĘ WYZWOLIĆ

Świat jako system pod kontrolą elit?

Żyjemy w bezwzględnym systemie wyjaławiającym i znieczulającym ludzką duszę. Elity od milleniów wykorzystują dość podobne metody, by manipulować ludźmi, odbierać im wolny czas, zmuszać ich do ciężkiej pracy za grosze, na rzecz ich bogactw i fortun. Zasada jest od zawsze taka sama: wmówić ludziom, by na nich ciężko pracowali i żyli w biedzie.

Obecna technika to m.in. doktryna neoliberalna:

-Każdy jest kowalem własnego losu, jeśli ktoś zarabia grosze to tylko jego wina, bo nie chciał się uczyć;
-Nierówności ekonomiczne (fortuny miliarderów i bieda większości) są dobre, bo są motorem rozwoju;
-Praca człowieka jest warta tyle, ile pracodawca na wolnym rynku chce za nią zapłacić (w rzeczywistości jest warta dużo więcej);
-Wolny rynek i prawa ekonomii są niezmienne, więc ludzie muszą się wobec nich dostosować i nie ma wobec nich dyskusji (to bzdura, bo ta mityczna „niewidzialna ręka wolnego rynku” jest sterowana przez ukrytą rękę władzy, a prawa ekonomii są na bieżąco zmienianie pod widzimisię elit i miliarderów, którzy chcą mieć jeszcze więcej).

Ale to nie wszystko. Ów wyjaławiający cykl życia obejmuje szereg innych, destrukcyjnych wobec ludzkości mechanizmów. Przedstawię je poniżej. Ale najpierw cenny cytat Bukowskiego:

Cytat: „Proszę spojrzeć na dzisiejszych młodych. Nie mają pracy, nie mają perspektyw, nie stać ich na założenie trwałego związku ani na dzieci. Ale siedzą jak trusie, nawet nie narzekają szczególnie, choć, wydawałoby się, dawno powinni wyjść na ulice. Ci najbardziej zbuntowani po prostu wyjeżdżają za granicę. Jakby im wycięto kawałek mózgu podczas lobotomii.”
(Andrzej Bukowski) Czytaj dalej „ŚWIAT TO SYSTEM. MOŻESZ PODDAĆ SIĘ I ZGINĄĆ, LUB SIĘ WYZWOLIĆ”

Reklamy

CZY W ROZWOJU DUCHOWYM NAPRAWDĘ TKWI PRAWDA?

Ideologie, religie, metafizyka.. W poszukiwaniu prawdy najprawdziwszej 😉

Przez kilkanaście ostatnich miesięcy i w mniejszym stopniu, przez kilka ostatnich lat, pokazałem Ci mnóstwo doktryn, idei, „prawd” i punktów widzenia. Która z nich okazała się prawdą najprawdziwszą? Która z nich okazała się odpowiadająca realiom niewyobrażalnie mnogiego, i ciągle zmieniającego się życia? New age, ezoteryzm, illuminizm? Chrześcijaństwo alternatywne, do którego na jakiś czas w tym roku wróciłem? Prawica, lewica, konserwatyzm, liberalizm? A może żadna z nich?

Odpowiedź jest paradoksalna i brzmi: każda i żadna. Każda doktryna polityczna czy duchowa odpowiada jakiemuś tam wycinkowi prawdy. Każda z nich ma swoje prawdy, półprawdy, błędy, wypaczenia czy jawne kłamstwa. Każda z nich czasami jest prawdziwa, czasami prawdziwa tylko w pewnej części, jak i czasami zupełnie mija się z realiami życia. Bowiem każda z nich jest wytworem umysłu, a ludzki umysł, ze względu na swoją ograniczoność i skłonność do upraszczania, nie może i nigdy nie będzie mógł ogarnąć całości prawdy. Umysł nigdy nie ogarnie całości tej ogromnej, politycznej, społecznej, ekonomicznej i socjologicznej całości. I tym bardziej, umysł nigdy nie ogarnie natury Absolutu, nieświadomości zbiorowej, Boga.

Więc każda z tych doktryn jest prawdą w pewnym stopniu, na pewnym etapie. Racją wydaje mi się to, że wszystko już jest, że już tu i teraz jesteśmy zanurzeni Prawdzie.

Pustka to wszystko. Buddyści zen ucząc tego, odkryli dużo, poprzez banalną w swej istocie prostotę. Oni w pewnym sensie doszli do sedna. Ale ta prawda, ta prostota, to odpuszczenie i ten luz, wydawały nam się takie nudne. Zero fajerwerków. Żadnych sensacji. Umysł chce, żeby coś się działo, było bardziej skomplikowane, żeby były jazdy. Czytaj dalej „CZY W ROZWOJU DUCHOWYM NAPRAWDĘ TKWI PRAWDA?”

Miley Cyrus w szokującym wywiadzie: „Czczij szatana, da Ci wszystko”

Miley Cyrus, satanizm i illuminaci? Zobacz co powiedziała!

Czy gwiazdy muzyki pop zaprzedają swoje dusze szatanowi? Czy podpisują oni kontrakt z illuminatami, by otrzymać bogactwo i sławę? Ostatnio pojawia się wiele takich odniesień. I nie są to już tylko artykuły w mediach zajmujących się spiskową interpretacją rzeczywistości, które dokopały się jakiegoś starego wywiadu sprzed lat. Tezy o zaprzedaniu duszy diabłowi są wypowiadane oficjalnie, przez same gwiazdy.

W telewizyjnym programie produkowanym przez telewizję MSNBC, „The Voice”, Miley Cyrus udzieliła jednej z uczestniczek szokującej porady. Młoda dziewczyna pytała się Cyrus co ma robić, by w przyszłości stać się gwiazdą muzyki pop. Miley Cyrus radziła jej, by zaczęła wyznawać satanizm i by rozwijała się w tym kierunku.

Cytat Miley Cyrus radzącej wyznawać satanizm:

Cytat: „Jeśli chcesz być sławny i bogaty, to jest łatwe, ale nie pytaj mnie, musisz zapytać szatana bo to z nim możesz mieć to wszystko. (…) Myślicie, że żartuję? Pytałeś mnie, jak zrobić z nich gwiazdę popu, a ja właśnie powiedziałam ci wszystko, co musisz zrobić. Jeśli chcesz wszystkiego, co mam, to wszystko, co musisz zrobić, to poprosić o to Szatana i możesz to mieć.

Musicie przestać prosić Świętego Mikołaja o prezenty świąteczne i modlić się do Jezusa, ponieważ żaden z nich nie istnieje. Szatan jest naszym panem, a kiedy wpuszczacie go do swojego serca i oddajecie mu cześć zamiast waszemu Bogu, możecie mieć to wszystko. (…) I nie lubię nawet mojej muzyki pop, ale oni zawsze mi powtarzają, że ten rodzaj muzyki dotrze do największego grona odbiorców z przekazem jaki będę miała do rozpropagowania.”

Autor: Miley Cyrus, Źródło: TV MSNBC / NBC

Miley Cyrus, satanizm i pozory dobra

Jak już pisałem, obecnie żyjemy w świecie, który Czytaj dalej „Miley Cyrus w szokującym wywiadzie: „Czczij szatana, da Ci wszystko””

Świat bez moralności i etyki, czyli tajne plany elit

New age, ezoteryka i ich podstępny atak na podstawę moralną

We współczesnych ścieżkach mistycznych, czy raczej pseudomistycznych, istnieje pewien groźny pogląd. Nurt new age i jego „białe” jak i „czarne” rozwinięcia zgodnie deprecjonują moralność i etykę jako coś przestarzałego.

Jest to bardzo groźne przekonanie, ponieważ moralność jest „spoiwem”, które zapewnia nie tylko ład, ale i wolność.

Jak moralność rośnie, to rośnie i wolność. Jak moralność maleje, to maleje i wolność.

Moralność jest przedstawiana jako coś anachronicznego lub niezgodnego z zasadami działania świata. Sataniści, czyli jeden z odłamów nurtu new age mówią, żeby wyzbyć się moralności i stać się „amoralnym.” To samo praktykują osoby bardziej wtajemniczone, np członkowie organizacji wolnomularskich i illuminackich. W mainstreamowym nurcie new age jest to bardziej zakamuflowane. Tutaj świat musi spełniać jeszcze jakieś „pozory dobra”, i nie może objawić swoim „owieczkom”, że dąży się do wprowadzenia prawa dżungli. Jednak powoli „urabia się” miliony ludzi, także poprzez stopniową i zakamuflowaną negację moralności.

Jak pisałem w poprzednim felietonie: „Żyjemy świecie, który powoli przestaje sprawiać nawet pozory dobra” [LINK TUTAJ], jeszcze jakieś pozory muszą zostać zachowane. Ale i to jest kwestią czasu, aż system objawi swoje prawdziwe, szatańskie oblicze. Ma więc miejsce powolna erozja także w sferze moralności, choć jeszcze nie jest to oficjalne, ale jest szykowany grunt pod nowy zasiew. Czyli stworzenie jednej światowej religii, z prawem dżungli jako prawem podstawowym i z „bożkiem materii” (abaddonem, mardukiem, allahem, szatanem, lucyferem i innymi nazwami) jako bogiem prawdziwym. Najprawdopodobniej zostanie wymyślona jakaś nowa nazwa lub zastosoana stara, neutralna, np „architekt wszechświata.” Czytaj dalej „Świat bez moralności i etyki, czyli tajne plany elit”

FEMINISTKA WYSZŁA NAGO NA ULICĘ BY UJAWNIĆ SEKSIZM RODAKÓW [VIDEO] ALE DOPADLI JĄ IMIGRANCI

Czemu feministki nienawidzą białych mężczyzn? Dlaczego feministki kochają islam?!

Ten eksperyment włoskiej feministki dobitnie potwierdził to „freudowskie” zjawisko..

Na początek polecam anegdotę-dowcip mojego autorstwa: 😉

Feministka chciała zrobić eksperyment społeczny i udowodnić, że biali mężczyźni to seksiści i mizogini. Wyszła więc zupełnie nago na ulicę z miniaturową kamerą video zamontowaną na pasku na brzuchu. Niestety, eksperyment się niezbyt udał, ponieważ podeszła do niej grupa imigrantów. Zaczęli ją wulgarnie wyzywać, popychać itp. Sprawa robiła się bardzo nieprzyjemna. Ale wtedy zobaczył to jakiś mężczyzna. Biały. Podszedł do grupy imigrantów i przytomnie zapytał, czy mają jakiś towar do opchnięcia. Kupił 5 gramów zielska i powiedział, by dali spokój jego chorej psychicznie koleżance. To uspokoiło ich porywcze charaktery, odpuścili i odeszli.

Przerażona naga feministka, odziana w płaszcz białego mężczyzny odeszła z nim w bezpieczne miejsce, a potem do domu. „Pewnie i tak jest rasistą i seksistą” – pomyślała, gdy emocje opadły. Potem za namową koleżanki poszła do dzielnicy domków jednorodzinnych, zamieszkiwanej przez tych wstrętnych, bogatych białych suprematystów. Jednak i tutaj eksperyment się nie udał. Białe małżeństwo widząc gołą babę kazało swoim dzieciom iść do domu. Potem przezornie zamknęli furtkę na klucz i zadzwonili na policję. Patrol policji był dosłownie 100 metrów od ich domu. Policjanci wracali z interwencji na pijackiej burdzie w mieszkaniu zamieszkiwanym przez murzynów, położonym dwie dzielnice dalej. Szybko zgarnęli feministkę, a biały sędzia przedstawił jej odpowiednie zarzuty.

To powyższe to oczywiście anegdota, trochę dowcip.

Ale taki eksperyment naprawdę miał miejsce. Choć nie miał on tak spektakularnego charakteru jak w powyższej, wymyślonej przeze mnie anegdocie. Pewna włoska feministka postanowiła przejść się nago po mieście, by sprowokować rodowitych, białych Włochów i oskarżyć ich potem o seksizm. Niestety, ale to nie biali Włosi zwrócili na nią uwagę. Podeszła do niej grupka hałaśliwych imigrantów z Afryki (murzynów). Zaczęli ją zaczepiać, popychać, śmiać się z niej, nagrywać na telefon, robić zdjęcia. Próbowała ona „udobruchać” imigrantów, mówić łagodnie by przestali. Poniżej zdjęcia, z cenzurą:

A poniżej relacja video z wyjścia nagiej feministki na miasto, chcącej udowodnić rasizm wśród białych:

Feministki nienawidzą białych mężczyzn a kochają islam

Wiedziała, że nie może oskarżyć imigrantów o seksizm, bo nienawiść idzie tylko w stronę Białych Mężczyzn. Więc mówiła do napastujących ją imigrantów łagodnie, nie oskarżyła ich o molestowanie w sądzie, nie nagrała z tego relacji na YouTube, którą potem miesiącami wałkowałyby stacje takie jak CNN czy TVN. Nienawiść wobec Białych Mężczyzn, którzy są bardziej cywilizowani, jak i bardziej wrażliwi i otwarci na kobiece argumenty i potrzeby, jest bardzo charakterystyczna u feministek. Drugim charakterystycznym zachowaniem feministek jest uwielbienie islamskich macho. Przecież islam to testosteron jak i patriarchat do potęgi entej! Tam kobieta nie ma żadnych praw. Często dziewczynki są zabijane tuż po urodzeniu, bo rodziny chcą chłopców.

Skąd więc nienawiść do Białych, wrażliwszych Mężczyzn, a uwielbienie islamskiego buzującego testosteronu? By to wyjaśnić, potrzeba i psychologa, i psychiatry. Freud pewnie ze śmiechu przewraca się w grobie. Jest to po prostu szukanie samca alfa. Siła mężczyzn w Europie i w Ameryce osłabła, więc kobiety są tym wkurzone. Pozwalają sobie na coraz więcej, na coraz większe gnębienie, nazywając to eufemistycznie „walką o równouprawnienie”. Z kolei miłość wobec islamskich macho to po prostu szukanie samca alfa, który jest silny i zapewni przetrwanie kobiecie i jej potomstwu.

Więc dlaczego feministki kochają islam?

Zapraszam Cię na artykuł, w którym znajduje się też film z prelekcją profesora psychologii, Jordana Petersona. Tłumaczy on, dlaczego feministki nienawidzą cywilizowanych i wrażliwych białych mężczyzn, a kochają patriarchalny i brutalny islam:
-„Czemu feministki kochają islam a nienawidzą białych mężczyzn?!

O różnicach między silnymi, mądrymi i potężnymi kobietami, które inspirują i wspierają, a rozhisteryzowanymi feministkami-lewaczkami, które najchętniej zamknęłyby mężczyzn w obozach, pisałem w poniższym artykule. Siła kobiet to coś, co warto wspierać. Ale atakowanie mężczyzn i inne przejawy histerii typowe dla feminizmu nie jest siłą, ale słabością podszytą strachem. Nie uczono kobiet samodzielności i niezależności, bowiem większość energii przeznaczono na walkę z mężczyznami. W efekcie tego wiele feministek domaga się specjalnych przywilejów, ale wobec mężczyzn stosują dalej patriarchalne wzorce.

O Jordanie Petersonie, jego walce z totalitarną poprawnością polityczną i z rasizmem wobec białych ludzi, wspomina portal Forsal.pl w poniższym artykule:
-„Zbliża się globalny bunt, a przewodzi mu przez internet 56-letni profesor

Żyjemy w czasach upadku liberalnego paradygmatu

Ciekawą sprawą jest też to, że feminizm zaczyna atakować także.. białe kobiety. Biała kobieta już nie może być „prawdziwą” feministką. „biały feminizm” staje się coraz częściej porównywany do „białego suprematyzmu”. Jest to nie tylko coraz bardziej śmieszne, ale także coraz bardziej wstrząsające. Feminizm, i ogólnie cały liberalizm, zaczął zjadać swój własny ogon. Doktryna po okresie świetności, u swojego schyłku, staje się karykaturą samej siebie. Staje się też coraz bardziej totalitarna, gdyż jej reprezentanci za wszelką cenę, nawet po trupach chcą obronić stary, rozpadający się system. Upadek modelu kapitalizmu neoliberalnego połączonego z liberalną demokracją jest dziejową, historyczną, a nawet mistyczną koniecznością. Poniżej film video w języku angielskim, który przedstawia to, jak atakowane są białe feministki:
-„Intersectional Feminism Wages War On White Women

Autor: JarQ

Wspieraj niezależne media, póki istnieją:

Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nie ocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia.

Na konto bankowe – kliknij na obrazek poniżej:

paypal_donate

Na Pay Pal – kliknij na obrazek poniżej:

paypal

Psychomanipulacja jest powszechna, potężni inżynierowie emocji manipulują nami na każdym kroku!

Psychomanipulacja jest powszechna, potężni inżynierowie emocji manipulują nami na każdym kroku!

manipulacja w mediachOd dawna w swoich publikacjach i komentarzach kładę duży nacisk na znajomość tajników psychologii, także psychomanipulacji. Uważam że ten, kto nie zna psychologii, ten nie zrozumie życia, i w konsekwencji, może je przegrać. Ile razy widzimy pewien obrazek: 50-letni miliarder biegły w naukach ścisłych poślubia bez intercyzy 20-letnią kobietę. A ta rok lub dwa lata po ślubie, rozwodzi się z nim i pozbawia go nawet 3/4 majątku.

Mamy tu klasyczną nieznajomość życia, w tym także psychologii i emocji. Ten miliarder, choć ukończył jakąś uczelnię techniczną z wyróżnieniem, ma łeb niczym kalkulator, i zespół ludzi od projektowania zaawansowanych systemów (np w informatyce), to przegrał on na polu emocji i psychologii. Życie to nie tylko liczby i nauki ścisłe, to nie tylko magisterka na polibudzie, to nie tylko umiejętność programowania w C++ i nie wiadomo czym jeszcze. Życie przede wszystkim składa się ze znajomości praw jakie rządzą emocjami i psychiką (wtedy wygrywasz życie i jesteś „kimś”), albo z ich nieznajomości.

Wtedy często pada się ofiarą tych pierwszych, sprytniejszych i przebieglejszych jeśli chodzi o emocje. Tajemnicą poliszynela, skrzętnie ukrywaną, i to ukrywaną chyba bardziej niż jakakolwiek teoria spiskowa – jest to, że cały świat jest zbudowany na tej zależności. W kapitalizmie nazywa się to, że „rekin skubie leszcza„, jak powiedzą Ci pryszczaci fani Janusza Korwina Mikke, fascynaci nauk ścisłych. Niestety, ale same wpływy i pieniądze nie wystarczą do tego. Dlatego wszystkie korporacje i tym podobne podmioty, zatrudniają potężne armie specjalistów od.. emocji i psychiki – reklamy, PR, NLP, psychomanipulacji itp.

Tego typu wiedza jest potężnym orężem i bardzo przydaje się w życiu. Dlatego często ta wiedza jest albo ukrywana, albo ośmieszana. Prym wiedzie w tym, o dziwo, tradycyjna, akademicka psychologia. Która nazywa nauki takie jak NLP czy PUA „pseudonauką która nie działa.” Jednak bądźcie pewni, że wszyscy ci „racjonaliści naukowi” jak i „sceptycy” czasami pracujący w działach PR korporacji, np farmaceutycznych – mają te „pseudonaukowe NLP” w jednym paluszku. I je stosują, tak jak poniższy pan który „zaszczycił” mnie swoją obecnością na mojej stronie: Czytaj dalej „Psychomanipulacja jest powszechna, potężni inżynierowie emocji manipulują nami na każdym kroku!”

Patologie normalności: wymogi cywilizacji prowadzą do chorób i przedwczesnej śmierci

Patologie normalności: wymogi cywilizacji prowadzą do chorób i przedwczesnej śmierci

hipokryzja i dulszczyznaJuż wiele lat temu zauważyłem, że z tym, co nazywane jest „normalnością”, coś jest cholernie nie tak. Zauważyłem też, że granice pomiędzy normalnością a nienormalnością są ekstremalnie płynne, wysoce relatywne. Zależą one od wielu czynników, takich jak:

-kultura, narodowość, wyznawana religia, miejsce zamieszkania (to co jest nie do przyjęcia w jednej religii, uchodzi za dobre i prawe w innej religii);
-status społeczny i towarzyski (osobie która ma ten status niewielki, niewiele rzeczy puszcza się płazem. O ile u majętnego i wpływowego człowieka płazem przechodzą nawet najbardziej chamskie, infantylne i kiepskie dowcipy, o tyle u biedaka mogą być one powodem nawet zatrzymania w izbie wytrzeźwień);
-płci i wieku (kobietom ogromną część win się odpuszcza, szczególnie tym ładnym. Z drugiej strony, nie akceptuje się damskiej seksualności. I jeszcze jedno – panuje przekonanie, że „młodość musi się wyszaleć”. W ten sposób ogłupia się ludzi (alkohol etylowy – bardzo silna neurotoksyna) i uzależnia ich od dilera – od państwa);
-od sytuacji (przymykamy oczy na wybryki przeciwko normom społecznym w specyficznych stanach – „w emocjach„, „pijany był, przymknij na to oko„, itp. Alkohol i inne narkotyki są tutaj takim alarmowym wentylem bezpieczeństwa w bezdusznym społeczeństwie, które wymaga bezwzględnego i bezdyskusyjnego podporządkowania. Pijemy go specjalnie po to, by robić po nim rzeczy, które byłyby w złym tonie na trzeźwo, lub do których nie mamy odwagi);

Pomimo wszystko – pomimo całej tej umowności i relatywności pojęcia takiego jak „normalność” – panuje powszechny jej kult. Choć tak naprawdę nikt na dobrą sprawę nie wie co to jest normalność. Bo każdy człowiek na Ziemi ma inną jej definicje. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, gdy doda się do tych rozważań kolejny „parametr”..

Otóż zauważyliście zapewne nieraz i nie dwa, że ludzie co innego oficjalnie deklarują, a co innego robią gdy „nikt nie widzi” lub gdy występują inne „czynniki łagodzące” odstępstwo od normalności. To powszechna wada całej naszej cywilizacji. Pisałem już kiedyś, że to, co nazywamy człowieczeństwem, humanizmem, moralnością, etyką – to tylko taka „nakładka systemowa” na potężny system na którym wyrośliśmy. A który to system ma korzenie bezpośrednio w świecie zwierzęcym. Z tej przyczyny, ta nakładka systemowa ledwie funkcjonuje. Czytaj dalej „Patologie normalności: wymogi cywilizacji prowadzą do chorób i przedwczesnej śmierci”