Tag: miłość

CZY MAMY KRYZYS MĘSKOŚCI? CO Z TYMI FACETAMI?

Czy mamy obecnie kryzys męskości?

Tę sprawę można interpretować dwojako.

  1. Czy można obarczać niejako „winą” tylko jedną stronę? A kryzys kobiecości? Dlatego ja wolę mówić o „kryzysie relacji.” To adekwatne określenie i nikogo nie napiętnuje.
    .
  2. Z drugiej strony, mężczyźni stają się bardziej kobiecy, a kobiety są zmuszone być bardziej męskie. Co wcale nie jest ani przyjemne ani dobra dla obu płci. Przez pokolenia mali chłopcy byli wychowywani na ogół przez nadopiekuńcze lub zbyt wymagające matki. Z poziomu podświadomego jest to „mentalna kastracja” syna, czyli kara na „męskim rodzie”, za to, że ojciec, czyli mąż tej kobiety, zawiódł. Więc matka podświadomie „kastruje” syna, by ukarać jego ojca, a swojego męża.

Czytaj dalej „CZY MAMY KRYZYS MĘSKOŚCI? CO Z TYMI FACETAMI?”

Czy wojna płci i kryzys relacji damsko-męskich się zakończą?

Niesamowity materiał o kryzysie relacji damsko-męskich!

A więc stało się. Mamy ogromne rozbicie we wzajemnym zrozumieniu, i ogromny kryzys relacji damsko-męskich. Uważam, że potrzebujemy silnych mężczyzn, jak i silnych kobiet. Jednak siła jednych nie może brać się z „zabierania” drugim, jak i obarczania tych drugich podwójnymi obowiązkami.

Dziś mężczyźni są bardzo skołowani i nie wiedzą, jacy tak naprawdę mają być. Oczekuje się od nich coraz więcej, a oczekiwania te zaczynają być coraz bardziej sprzeczne. Przecież nie da się pogodzić legendarnego kaloryfera wyrobionego na siłowni przy okazji z buzującym testosteronem, z byciem miłym, empatycznym i szanującym kobiety. Nie da się też pogodzić rozwijania dobrze prosperującej firmy od świtu do nocy, z uczestnictwem w życiu rodziny.

.

Do mężczyzn docierają np takie dwa sprzeczne komunikaty:

Komunikat 1: „Mężczyzno, bądź wykastrowanym „sojowym chłoptasiem”, pytaj grzecznie o pozwolenie na seks i w ogóle na wszystko, przynajmniej 5 razy dziennie przepraszaj że żyjesz, że urodziłeś się mężczyzną i że masz o zgrozo biały kolor skóry.”

Obrazek poniżej: Czytaj dalej „Czy wojna płci i kryzys relacji damsko-męskich się zakończą?”

Obowiązkowe testy DNA na ojcostwo? [HARDCORE TABU]

Co sądzicie o obowiązkowych testach DNA na ojcostwo? 😉

Jest to jedna z czołowych propozycji tak zwanej „manosfery„, czyli internetowych zgrupowań lub organizacji skupiających mężczyzn, na ogół niechętnych feminizmowi.

Manosfera podnosi w dyskusjach argument, że aż jedna trzecia dzieci pochodzi ze zdrady, i jest wychowywana przez niczego nie podejrzewających, nie swoich ojców. Choć nie ma na tak dużą liczbę wiążących dowodów, a przeprowadzone badania budzą uzasadnione wątpliwości.

Jestem ciekaw Waszego zdania w tej kwestii. Czy w przyszłości powinno być tak:

  1. Dziecko rodzi się w szpitalu.
  2. Jest wpisane do rządowej ewidencji obywateli (PESEL).
  3. Lekarze wykonują test na fenyloketonurię i inne choroby genetyczne.
  4. Następnie pytają się rodziców, czy szczepić dziecko na WZW B i inne choroby. Jeśli się zgadzają, to szczepienia są podawane. Jeśli się nie zgadzają, to nie, bo szczepienia są całkowicie dobrowolne.
  5. Następuje badanie DNA na ojcostwo. Wynik jest podawany obojgu rodzicom.

Ten pomysł może wydawać się dla nas wszystkich szokiem, ale na serio jest to dyskutowane na męskich forach dyskusyjnych. Jednocześnie owa „manosfera” podaje przykład Francji, w której przeprowadzanie testów DNA na ojcostwo zostało rygorystycznie przyblokowane. Co o tym sądzicie? Czytaj dalej „Obowiązkowe testy DNA na ojcostwo? [HARDCORE TABU]”

Czy ideał istnieje?! Pozwólmy sobie być nieidealnymi!

Milcząca większość, chowająca się w cieniu. Aktywna, agresywna mniejszość, domagająca się coraz więcej i więcej praw i zasobów, oczywście na koszt milczącej większości. 

Jak myślisz, o kogo tutaj chodzi? Czy chodzi tutaj o rolę elit i ich pupilków, czyli klasę średnią, którzy żyją na koszt klas biedniejszych? 

Nie tylko, to ma odwzorowanie w innych dziedzinach życia.

Milcząca większość żyjąca w cieniu Jareda Leto, Schwarzeneggera, Kim Kardiashan czy Chodakowskiej. Milcząca większość kobiet, żyjąca w cieniu instagramu i facebooka, gdzie takie Chodakowskie robią zdrową kupkę. Milcząca większość mężczyzn żyjąca w cieniu klubów tanecznych i Tindera, gdzie tylko niewielki procent z nich wzbudza zainteresowanie kobiet. 

Czytaj dalej „Czy ideał istnieje?! Pozwólmy sobie być nieidealnymi!”

„Biały poniedziałek”: bunt mężczyzn! Opowiadanie SF

-Mamusiu, narzekacie na rząd, a co by było, gdyby wszyscy ludzie się zjednoczyli i na drugi dzień nie przyszli do pracy? Rząd  musiałby dać trochę ludziom.

-Oj Jaruś, Jaruś… [Dobrotliwym głosem rodzica do dziecka, które jeszcze nie wie nic o życiu]

To był rok 1995 lub 1996, a ja miałem nieco ponad 10 lat. Kto miał rację? Ja, czy moja mama? A poniżej inna anegdota, tym razem fikcyjna:

-Jestem inżynierem, robię całą czarną robotę w koncernie PGNiG w jednej z elektrowni. Od moich decyzji należy bezpośrednio życie kilkunastu tysięcy ludzi. Bo nie wiem czy wiesz, mądralo, że awaria elektrowni węglowej to taki mały Czarnobyl? Zaś pośrednio, od moich decyzji zależy życie kilkudziesięciu tysięcy ludzi. Wiesz, szpitale i tak dalej. Śmiejesz się, ale gdy mieliśmy upały w 2022 roku, to brakowało wody do chłodzenia bloków i kraj stał na krawędzi energetycznej apokalipsy. Byliśmy stale na gorącej linii z tymi cwaniakami z sejmu, choć oni teoretycznie mają gówno do tego. Kręcili się wszędzie Ci jebani tajniacy. Po całym zakładzie, czaisz?! I chcieli wiedzieć wszystko. Właśnie kurwa ode mnie. 

-No ale do czego zmierzasz, ziom? 

-Moja bardzo urodziwa koleżanka z ogólniaka jest teraz celebrytką na tym portalu społecznościowym Hidra. Wiadomo co robią takie gwiazdeczki z biznesmenami. Ona zjeździła cały świat wzdłuż i wszerz. Ma mieszkanie i dobrego SUVa za gotówkę. Ja zarabiam 900 Marek Polskich, po spłacie kredytu żyję na takim samym poziomie, jak „typowy Janusz” pracujący na magazynie, co ma mieszkanie komunalne. I teraz powiedz mi: kto jest tu tym głupim? Ona, bo zarabia tyłkiem? A może jednak ja?

-Yyy, stary, dopij tę wódkę i cho do domu, już piąta rano…

Czytaj dalej „„Biały poniedziałek”: bunt mężczyzn! Opowiadanie SF”

List mężczyzny: „Kobieto, nie mogę Ci tego dać..”

Droga kobieto. Jesteś jaka jesteś, tak samo jak ja. Masz swój zasób przeżyć, doświadczeń i wiedzy. Masz takie i owakie wyobrażenie na temat świata. Masz swoje poglądy i wierzenia, prawdy i uprzedzenia. Tego nie lubisz, tamto lubisz. Ten wycinek rzeczywistości zauważasz, a inny ignorujesz

Tak jak ja i każdy z nas. 

Nie dam Ci ideału wyglądu lansowanego przez przemysł medialny, filmowy i muzyczny, gdyż na 95% takiego wyglądu nie mam. Taki wygląd jest domeną kilku procent mężczyzn, a oni ani do związku, ani tym bardziej do małżeństwa czy ojcostwa się nie nadają. Wiesz o tym i ja wiem, że o tym wiesz. I rozumiem też, że Cię to frustruje. 

Nie dam Ci tyle siły, ekstrawertyzmu i pewności siebie, ile chcesz. Albo mam jej dużo mniej niż Chuck Norris zabijający potężnego wroga bez mrugnięcia okiem, z Beretty kaliber 9mm. Albo nie mam jej w ogóle. Albo jest jeszcze gorzej – bo siedzę w psychiatryku (lub kiedyś tam trafię) i zrobią mi lobotomię. Powód? Ojca albo nie było, albo był nieobecny, oddalony. Ojciec nie przekazał wzorca męskiego. Zostało to w metaforyczny sposób ujęte w filmach takich jak Seksmisja, Gwiezdne Wojny (Darth Vader, czyli Dark Father, po polsku – mroczny ojciec) i Interstellar. 

Czytaj dalej „List mężczyzny: „Kobieto, nie mogę Ci tego dać..””

CZEMU FEMINISTKI KOCHAJĄ ISLAM I NIENAWIDZĄ BIAŁYCH?!

Dlaczego feministki uwielbiają islam a nienawidzą nas, białych mężczyzn? Czemu oskarżają nas o Białą Supremację i wszystko co złe?

W tym artykule wezmę pod uwagę pewne ciekawe zagadnienie. 😉 Otóż dlaczego feministki lubią islamistów i bardzo chętnie ich bronią, nazywając białych mężczyzn „Rasistami” i „Białymi Suprematystami”? Dlaczego feministki kochają ekstremalnie patriarchalny islam, a wciąż atakują i nienawidzą spokojnych białych mężczyzn? Czyżby prawdą była teoria, że to tak naprawdę wielki cywilizacyjny shit-test, który jako mężczyźni porzegrywamy? Bo kobiety wcale nie chcą metroseksualnych hipsterów w rurkach, ale mężczyzn silnych, odważnych i agresywnych? Bo kobiety mówią jedno, a robią drugie? 😉

Romans feminizmu z islamem wydaje się być tak niedorzeczny, że zahacza to nie tylko o freudyzmy i podświadomy masohizm, ale wręcz o psychiatrię kliniczną. Przecież islam to patriarchat do kwadratu. W islamie kobieta ma taką samą pozycję, jak zwierzęta gospodarskie. Dlaczego feministki nienawidzą białych mężczyzn, którzy są już bardziej cywilizowani i wrażliwi, a uwielbiają tych, którzy ścinają głowy i są patriarchalni aż do granic możliwości? Czytaj dalej „CZEMU FEMINISTKI KOCHAJĄ ISLAM I NIENAWIDZĄ BIAŁYCH?!”