Reklamy

Tag: lifestyle

Przepis na szczęśliwe małżeństwo? Kłóć się, rzucaj talerzami, ale bez przesady!

Wiesz jakie związki i małżeństwa są najtrwalsze?

Z życia wzięte..

Przykład pierwszy.

Na zewnątrz wszystko jest ładnie i pięknie, och ach i tak dalej. Masz tu talerzyk i piwko, kochanie, a co było w biurze, skarbie?

Kobieta i rzadziej mężczyzna popada w pewien mechanizm. Nie chce powiedzieć tego, co ją boli partnerowi. Bo po pierwsze, tak została wychowana przez rodziców, bo dziewczynka musi być grzeczna i ułożona. Więc nie chce ryzykować kłótnią, lub tym że partner uzna ją za „nienormalną”.

Po drugie, kobieta uważa, że jej mężczyzna się domyśli. Bo przecież ona zawsze się domyśla, więc jej facet też powinien to umieć. A ten logiczno-numeryczny mężczyzna jak na złość nie chce się domyślić. Więc to musi być jego wina. Ciekawy mechanizm jest taki, że kobieta sfrustrowana tłumieniem negatywnych emocji w towarzystwie koleżanek potrafi nieźle obsmarować swojego faceta. Napięcie czasowo znika ale partner jak sie nie domyślał, tak się nie domyśla. Więc frustracja narasta tak czy owak.

I w pewnym momencie ten wulkan emocji wybucha. Jest kłótnia, jednak rzadko kobieta mówi wprost, co ją boli. Są potem ciche dni. I ten nieszczęsny chłopaczyna nie ma zielonego pojęcia o co chodzi. Przecież było tak dobrze. Ona ma nic się nie skarżyła. Nic wprost nie mówiła. Nie sygnalizowała żadnych problemów. Więc pewnie jest jakąś wariatką. Lub to ten cholerny, legendarny foch. Albo to ta słynna kobieca logika.

I po miesiącach lub latach nagle jedna ze stron, która już nie wytrzymuje kumulowanego napięcia, wymięka zupełnie. I odchodzi. Jest wielki szok i niedowierzanie. Czytaj dalej „Przepis na szczęśliwe małżeństwo? Kłóć się, rzucaj talerzami, ale bez przesady!”

Reklamy

NIEZWYKŁA MUZYKA PODYKTOWANA PRZEZ BOGA

Czy ta muzyka ma w sobie boski pierwiastek?

W wielu artykułach pokazywałem Ci różne rodzaje muzyki elektronicznej. Ciężkie, apokaliptyczne techno, którego bas dosłownie wgniata w glebę. Formy łagodne, takie jak Enigma czy Vangelis. „Kosmiczne” kawałki zespołu Asura, czy w końcu żołniersko-militarystyczne utwory zespołów takich jak Triarii, Legionarii, Area Bombardment, Arditi, Imperat.

Tym razem chciałbym Ci pokazać muzykę z gatunku rocka progresywnego, która tak chwyta za serce (niektóre kawałki, wiadomo), że wielu ludzi płacze podczas ich słuchania, zaś inni mówią, że ta muzyka została podyktowana przez samego Boga.

Zespół Marillion – Misplaced Childhood Part 6 – opowiada o utraconym dzieciństwie będącym rajem, i ponownym, alchemiczno-mistycznym odnalezieniu wewnętrznego dziecka w sobie. Szczególnie podoba mi się fragment od 04:00 minuty: Czytaj dalej „NIEZWYKŁA MUZYKA PODYKTOWANA PRZEZ BOGA”

NIE TOLERUJĘ LAKTOZY i OSKARŻYLI MNIE O KROWO-FOBIĘ!

Tolerancja i nietolerancja w debacie publicznej

Najpierw popatrz na poniższy obrazek, który na pierwszy rzut oka wygląda okej, ale zawiera bardzo istotny błąd:

.

A więc tak.. Wiecie co mi się przytrafiło? 😉

Rok 2044. Otóż zrobiłem badania na nietolerancje pokarmowe. Wiecie, różnie to z tymi ludzkimi interfejsami bywa. One zapewniają pewne ciekawe funkcje, ale generalnie ta ludzka forma mnie ogranicza.

Wyszło w wynikach badań, że nie mogę pić mleka, tak po prostu. Wiadomo, ścisła dieta i inne zalecenia lekarskie.

Jednak to wcale nie oznaczało spokoju, a wręcz przeciwnie. Zaczęła się moja istna gehenna, która Wam opiszę.

Otóż napisałem na Facebooku, że nie toleruję laktozy i nie lubię mleka. Co się wtedy stało? Facebook zablokował mi konto za nietolerancje i szerzenie mowy nienawiści. Na 7 dni.

Krowy oskarżyły mnie o gatunkizm, antykrowityzm i mlekofobię. Powiedziały, że moje zachowanie jest nie do zaakceptowania w debacie publicznej w ramach demokratycznego, liberalnego państwa prawa. Zastanawiały się czy podać mnie o to do sądu.

Ale to nie wszystko. Niektóre krowy zaczęły atakować prozdrowotne restauracje w których mogłem zjeść posiłek bez mleka. Domagali się też „opcji mlecznej” w naszych skromnych knajpach. Czytaj dalej „NIE TOLERUJĘ LAKTOZY i OSKARŻYLI MNIE O KROWO-FOBIĘ!”

JAK MYŚLI TYPOWY LEMING Z WARSZAFKI, CZYLI POLSKA POLITYKA

Polityka i humor: jak myślą lemingi?

100 kijów w mrowisko. 😀 Zobacz na poniższy suchar (dowcip). 😉 Lemingi w wieku 27-40 lat w wielkim mieście:

Modna broda i zarost.

Napis „jestem eko” na koszulce, a w ręku kluczyk do reklamowanego w TV samochodu SUV, który pali z milion litrów paliwa na 100 kilometrów.

Na półce książka Jasia Kapeli o weganizmie i cierpieniu zwierząt, a na stole kubełek skrzydełek z KFC.

W głowie hasła o tolerancji, wolności słowa i swobodzie publikacji, a na fejsie 33 własnoręcznie zgłoszonych komentarzy za to, że nie zgadzają się z jedynie słuszną wersją prawdy.

Mówi o szacunku do drugiego człowieka i zarzuca swoim oponentom jego brak, podczas gdy on głosuje na Petru i uważa, że osoby zarabiające 1500 zł są same sobie winne, i w ogóle to roszczeniowa hołota.

Uważa się za człowieka lewicy, ale broni banków, korporacji i obecnego systemu finansowego, i zarzuca prawicy jak i.. skrajnej lewicy antyelitaryzm.

Nie wierzy w „oszołomskie teorie spiskowe”, ale Barbarę Blidę z zimną krwią zabił rząd PiS. Na argumenty, że zrobiła to mafia węglowa, reaguje w typowy dla swojej klasy społecznej sposób.

Uważa, że trzeba walczyć o prawa dzieci, więc wspiera „dzieciaki z Syrii” dręczone przez reżim Assada. Ale na widok polskich głodujących lub chociażby cierpiących biedę dzieci z obrzydzeniem odwraca wzrok, myśląc: „co za patologia 500+, roszczeniowi rodzice robią kolejne roszczeniowe pokolenie, do roboty by się wzięli.”

Krzyczą: „wolne sądy”, ale nie obchodzi ich tragiczne nagromadzenie patologii w sądach i prokuraturach, jak i fakt, że przez to sędziowie są grupą społeczną, która ma jeden z najniższych kredytów zaufania wśród Polaków.

Auto, mieszkanie i wakacje na kredyty, zarobki ledwie o 200 lub 500 euro większe niż reszta Polaków, ale uważają się za zamożną klasę średnią.

Czytaj dalej „JAK MYŚLI TYPOWY LEMING Z WARSZAFKI, CZYLI POLSKA POLITYKA”

CZYM DLA CIEBIE JEST WOLNOŚĆ, A CZYM ZNIEWOLENIE?

Wolni w niewoli: dylematy wolności

Więc zacznijmy od pewnego modelu wolności, do którego wszyscy mniej lub bardziej podświadomie dążymy. Bo taki został nam zaprogramowany. Lub raczej: bardzo chcielibyśmy taki model wolności osiągnąć, ale nie możemy. W książce: „Bogaty ojciec, biedny ojciec” zostały wyszczególnione cztery kwadranty zarabiania:

  1. Pracownik etatowy (najmniejszy poziom wolności wg autora)
    .
  2. Wolny zawód (np prawnik, lekarz)
    .
  3. Biznesmen
    .
  4. Inwestor (największy poziom wolności wg autora)

To, do jakiego kwadrantu trafiamy, zależy od tego, jaki wzorzec dostaliśmy od ojca w procesie wychowania. Zostaje on zapisany głęboko w podświadomości i na ogół realizujemy go całe życie. Czytaj dalej „CZYM DLA CIEBIE JEST WOLNOŚĆ, A CZYM ZNIEWOLENIE?”

DZIECKO TO „MAŁY DUCHOWY BUDDA” Z WIELKIM POTENCJAŁEM

Duchowa świadomość dziecka i trudny okres dorosłości

Wielu ludzi zauważa, że stan świadomości dziecka jest inny, niż dorosłych ludzi. Bert Hellinger rozróżniał nawet pomiędzy „niewinnym” dzieciństwem, a „winną” dorosłością. W każdej kulturze istnieje przyzwolenie na to, by wiek dziecięcy w jakiś tam sposób chronić. Ma on swoje prawa.

Dziecko jest jak mały Budda, jednak nie ma wyrobionej „dorosłej” indywidualności. Nie jest to stan idealny, bo w procesie transformacji należy połączyć te oba przeciwieństwa. Czemu dziecięcy stan Buddy i dorosła indywidualność są przeciwieństwami? Dziecko jest ciekawe wspaniałego świata, i bada go każdego dnia. Cieszy się dniem dzisiejszym. Żyje w tu i teraz. Jego radość może wywołać byle patyk który w jego wyobraźni staje się mieczem czy karabinem. Nie ma ono paraliżującego dorosłych lęku o to, czy starczy do pierwszego.

Jest to jednak stan nieświadomości typowy dla raju (Edenu). Potem zarówno ludzkość jak i pojedyncze dziecko wchodzi w etap piekła. Czyli inaczej w etap o lucyferyczny, w którym budowana jest dorosła indywidualność jak i czujemy oddzielenie od Boga. Jest to etap rywalizacji, prawa silniejszego, zła i upadku.

Będąc dzieckiem nasza podświadomość ma zapisaną „pamięć Edenu”. Ten duchowej, niewinnej krainy. Ale potem następuje etap wychowania dziecka przez rodziców. Często rodzice podcinają dzieciom skrzydła. By nie odstawały za bardzo, by były zaakceptowane przez społeczność i by zostały posłusznymi dorosłymi. Czytaj dalej „DZIECKO TO „MAŁY DUCHOWY BUDDA” Z WIELKIM POTENCJAŁEM”

3 WIZJE PIEKŁA. DUCHOWE ROZMYŚLANIA TRZECIEGO STOPNIA

Trzy duchowe wizje piekła 😉

Letni sobotni wieczór. Przy dobrej whiskey, w kłębach dymu, niekoniecznie papierosowego, rozmawia trzech znajomych. Dyskutują oni o hipotezach i teoriach mistycznych, filozoficznych i duchowych. Próbują oni wymyślić najstraszniejszy wymiar czeluści piekielnych, czeluści wiekuistych:

-Ja mam taką propozycję – odzywa się B. Wyobraźcie sobie najstraszniejszą głębie piekieł. Rogate, wąsate, brzuchate diabły, obrzydliwie mielące ozorem, ciągle dorzucające świeżych węgli do piekielnych pieców. Całe wieczności smażenia się w piekielnym kotle, nabijania na pal, toczenia kołem, wkładania palców w imadło.. Cała wieczność najbardziej wymyślnych i bolesnych tortur.. Czytaj dalej „3 WIZJE PIEKŁA. DUCHOWE ROZMYŚLANIA TRZECIEGO STOPNIA”