Reklamy

Tag: lemingi

JAK MYŚLI TYPOWY LEMING Z WARSZAFKI, CZYLI POLSKA POLITYKA

Polityka i humor: jak myślą lemingi?

100 kijów w mrowisko. 😀 Zobacz na poniższy suchar (dowcip). 😉 Lemingi w wieku 27-40 lat w wielkim mieście:

Modna broda i zarost.

Napis „jestem eko” na koszulce, a w ręku kluczyk do reklamowanego w TV samochodu SUV, który pali z milion litrów paliwa na 100 kilometrów.

Na półce książka Jasia Kapeli o weganizmie i cierpieniu zwierząt, a na stole kubełek skrzydełek z KFC.

W głowie hasła o tolerancji, wolności słowa i swobodzie publikacji, a na fejsie 33 własnoręcznie zgłoszonych komentarzy za to, że nie zgadzają się z jedynie słuszną wersją prawdy.

Mówi o szacunku do drugiego człowieka i zarzuca swoim oponentom jego brak, podczas gdy on głosuje na Petru i uważa, że osoby zarabiające 1500 zł są same sobie winne, i w ogóle to roszczeniowa hołota.

Uważa się za człowieka lewicy, ale broni banków, korporacji i obecnego systemu finansowego, i zarzuca prawicy jak i.. skrajnej lewicy antyelitaryzm.

Nie wierzy w „oszołomskie teorie spiskowe”, ale Barbarę Blidę z zimną krwią zabił rząd PiS. Na argumenty, że zrobiła to mafia węglowa, reaguje w typowy dla swojej klasy społecznej sposób.

Uważa, że trzeba walczyć o prawa dzieci, więc wspiera „dzieciaki z Syrii” dręczone przez reżim Assada. Ale na widok polskich głodujących lub chociażby cierpiących biedę dzieci z obrzydzeniem odwraca wzrok, myśląc: „co za patologia 500+, roszczeniowi rodzice robią kolejne roszczeniowe pokolenie, do roboty by się wzięli.”

Krzyczą: „wolne sądy”, ale nie obchodzi ich tragiczne nagromadzenie patologii w sądach i prokuraturach, jak i fakt, że przez to sędziowie są grupą społeczną, która ma jeden z najniższych kredytów zaufania wśród Polaków.

Auto, mieszkanie i wakacje na kredyty, zarobki ledwie o 200 lub 500 euro większe niż reszta Polaków, ale uważają się za zamożną klasę średnią.

Czytaj dalej „JAK MYŚLI TYPOWY LEMING Z WARSZAFKI, CZYLI POLSKA POLITYKA”

Reklamy
Reklamy

REKLAMY TO WROGIE PROGRAMOWANIE TWOJEGO UMYSŁU! DAŁEŚ SIĘ NABRAĆ?!

Emisja pierwszej polskiej reklamy miała miejsce w latach 80, jeszcze w okresie PRLu. Reklamowano tak preparat chemiczny na karaluchy i inne insekty zwany „Prusakolep” [LINK].

Obecnie reklama jest podstawą handlu. Bez reklamy nie ma sprzedaży, chyba że chodzi o produkty, których nie trzeba reklamować, bo i tak się sprzedają. Np chleb, mleko, masło itp. Czy widziałeś kiedykolwiek reklamy chleba czy masła? No właśnie.

telewizja

Reklama sama w sobie jest manipulacją. Ona od początku musi taka być. Ma przesadnie uwypuklić zalety i ukryć wady. Ale mało tego – reklama praktycznie zawsze odwołuje się do silnych emocji.

Zagrożenie? Przecież wirusy to coś strasznego i zagrażającego życiu! Musisz się zaszczepić na grypę czy pneumokoki, choć to są choroby stosunkowo niegroźne i powszechne! Niezależność, pokazanie swojego „ja”, drapieżność, odwaga? Tak są skonstruowane reklamy samochodów. No i męskość, samochód to przecież męskość!

Przeziębienie, grypa, kaszel, katar? Bez obaw, w reklamach cudowne trzyskładnikowe lekarstwa leczą w około 2,5 sekundy! Co z tego, że tak naprawdę do dziś nie ma leku na przeziębienie, i swoje trzeba odchorować, a wszelkie „gripeksy” ledwie maskują objawy. I tak i tak kaszlesz, siorbiesz nosem jak lokomotywa i czujesz się jak zdechły pies. Podświadomość chwyta takie reklamowe treści i bierze je za pewnik!

Jakie meble chcesz kupić? Meble mają służyć rodzinie, najlepiej latami, więc kupisz je w sklepie, którego reklamy są aż do porzygu familijne!

Celem reklamy jest działanie na podświadomość. W reklamie nie zobaczysz merytorycznej informacji o składzie produktu, jego działaniu, itp. Zobaczysz za to radosnych, wesołych, uśmiechniętych ludzi. Tło reklamy będzie słoneczne, zielone, żywe, zajebiste. Lato, natura, krajobrazy, najlepiej jakieś palmy lub góry. Będzie dużo emocji. Bardzo dużo.

Samochód mknący po przestworzach, czy cudowna tabletka na grypę która umożliwi ojcu pójście na mecz syna. Będzie też powiązanie produktu z jakąś pozytywną cechą charakteru lub z czymś, co jest powszechnie pożądane. Cudowną niedziałającą tabletkę na grypę biorą tylko zwycięzcy czy też troskliwi ojcowie! A ten wspaniały samochód kupują niezależni, silni mężczyźni. I tak dalej.

Z socjotechniką, inżynierią społeczną czy Public Relations mamy do czynienia wszędzie, w każdej dziedzinie życia. W Polsce która jest potężnym rynkiem zbytu dla farmacji, koncerny farmaceutyczne zatrudniają sztaby psychotechników i mają własne studia filmowe niczym te z Hollywoodu. Służy to oczywiście produkcji reklam. Najbardziej „rozchwytywany” jest czas w godzinach 19:30 – 21:30. To właśnie wtedy miliony Polaków zasiadają przez TV w oczekiwaniu na telenowele.

I właśnie w tym czasie emitowane są najbardziej psychomanipulacyjne reklamy. Same telewizje wycwaniły się, by podczas aż 15-minutowego oczekiwania na telenowelę przykuć uwagę widza, chwilowo wyrwać go ze snu. Otóż co dwie reklamy telewizja emituje kilkusekundową zajawkę z melodią z serialu. Pojawia się plansza „Zapraszamy na naszą telenowelę o 20:15” i ta specyficzna melodia „nana nana na na”.

Widz zajęty np rozmową, kolacją czy czytanie gazety, jest nagle wybijany ze stanu pół-snu przez tę melodię, bo myśli, że zaczyna się serial. I wtedy co kilku sekundach emisji tej planszy i tej melodii, emitowane są następne dwie reklamy. Jest to strategia nowa, takie „zastrzyki czujności” w postaci tej melodii z telenoweli, podawane co jedną minutę lub co półtorej minuty, czyli co dwie reklamy.

Wszyscy jednak mówimy, że reklamy na nas nie działają. No przecież my nie jesteśmy takimi lemingami czy telewizyjnymi zombie, prawda? Nie jesteśmy bezmózgami! Ja w takim razie zapytam Ciebie, ile w domu masz produktów, które są powszechnie reklamowane? Ile z nich jest naprawdę lepszej jakości? Ile z nich można by zastąpić produktami polskimi, które nie są reklamowane, ale nie ustępują jakością? Nie namawiam do kupowania jakichś podróbek czy najtańszych produktów, ale namawiam do zdrowego rozsądku.

Zapraszam Cię do obejrzenia filmu video poświęconego manipulacji w reklamie:

Autor: Jarek Kefir

.

jarek kefir

Czy wiesz, że tylko jedna na 4000 osób odwiedzających moją stronę wspiera jej istnienie finansowo, poprzez darowiznę? Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

MROCZNE TAJEMNICE ELIT: O TYM, JAK MANIPULUJĄ TOBĄ MEDIA!

Zapraszam na ciekawą analizę autorstwa Tomasza Samołyka o tym, jak manipulują nami media. Nie istnieje coś takiego jak „wolne media”. Polacy odebrali bolesną lekcję, że kapitał jednak ma narodowość. I ma interesy i wpływy za nim stojące. Tak samo media – ich rolą nie jest przekazywanie informacji. Ale kreowanie tej informacji i kreowanie opinii publicznej.

TVN, Polsat czy Gazeta Wyborcza będą przedstawiały informacje tak, by były korzystne dla „pewnych kręgów”. Ale znowu – TVP, Telewizja Trwam czy Gazeta Polska robią dokładnie to samo. Zapamiętajmy – każde medium ma swojego właściciela, każde medium ma kapitał za nim stojący, i każde medium ma „powinność” wobec jakiegoś międzynarodowego think-tanku. W Polsce są zasadniczo trzy.

Pierwszy – mainstreaomowy, lewacko-liberalny, kojarzony z partiami takimi jak PO, Nowoczesna, PSL, SLD, Razem. Wspiera on interesy UE i frakcji Obama-Clinton w USA. Dominuje na uniwersytetach, w sądach, w mediach, w nauce, w prawie, i wszędzie tam, gdzie mamy do czynienia z „dyskursem oficjalnym”. Kojarzony jest też z bankami, korporacjami i międzynarodową finansjerą.

Drugi – stronnictwo polityków chcących wyrwać swoje kraje spod władzy finansjery. Czyli Trump, Orban, Le Pen, Kaczyński. W Polsce – PiS i Kukiz ’15. Trzeci to ośrodek prorosyjski, czyli długa ręka Moskwy, wiodąca aż do pionu operacyjnego KGB na Łubiance. W Polsce kojarzony głównie ze spiskowymi i alternatywnymi, skrajnie prawicowymi mediami.

Media nie informują. Media manipulują i kreują

Więc, podsumowując, media nie mają zadania dostarczenia Ci pluralistycznych informacji. Ale mają za zadanie tak przekazywać te informacje, by prać Ci mózg i by lansować idee swojego właściciela. Bardzo naiwne jest przekonanie, że TVN czy TVP nie manipuluje. Taką samą naiwnością jest sądzić, że: „Celem rządu jest dbanie o obywateli, zaś korporacje sprzedają produkty jak najlepszej jakości, konkurując ze sobą na wolnym rynku”.

No niestety, ale nie. Liczy się pieniądz, zysk, władza. Jebią nas w dupy przy każdej okazji. Ale ja Ci zadam teraz zgoła inne pytanie.. Każdy narzeka, że media kłamią, że politycy są skorumpowani, a korporacje sprzedają szajs i drenują zasoby całych państw. Ile więc poznałeś wiedzy o psychomanipulacji, o socjotechnice, o Public Relations? Ile wiedzy poznałeś o psychologii, o własnych lękach i traumach? Ile z nich rozpracowałeś, by stać się silniejszym człowiekiem?

Jeśli wierzysz w spiskową teorię dziejów i uważasz, że jakieś tajne organizacje, jacyś „Oni” za tym stoją.. To czy poznałeś wiedzę ukrywaną? Zainteresowałeś się wiedzą, jaką oni posiadają? Czy raczej dalej podążasz za jakimś „pasterzem”, czy to z tej, czy to z tamtej strony? Jak chcesz się bronić przed tym, nie mając żadnej wiedzy? Samo narzekanie niestety nie wystarczy. Samo pisanie, że „media kłamio, politycy manipulujo, korporacje kradno” nic nie zmieni. Jedynie zaogni frustrację i poczucie bezsilności. Trzeba działać – a więc zdobywać wiedzę.

Cytat: „To nie tak, mój młody przyjacielu. Czyż pan sam nie dotarł do prawdy? Czyż nie otrzymał pan wszystkich książek i innych tekstów , których pan poszukiwał? I czy nie znalazł pan w nich potwierdzenia tego, co pan przeczytał albo może przeżył wcześniej? Czyżby nie odkrył pan samodzielnie niejednej tajemnicy tego świata? Kto szuka ten znajduje! Ale większość ludzi wcale nie chce szukać. Dlatego właśnie nie traktujemy ich inaczej niż zwierzęta, bydło, bo te również niczego innego nie szukają. Czy to jasne? Kto nie korzysta ze swego rozumu i nie walczy o wolność osobistą, ten nie odczuwa jej braku. Wiedza jest przecież dostępna! Jest wszędzie. Ale kto tego nie chce dostrzegać, ten widzieć nie będzie. Pan przecież wie, że my się nie ukrywamy, Właściwie nigdy się nie ukrywaliśmy.”
~Jan van Helsing

Cytat:Inną dużą zmianą w sprawach międzynarodowych jest fakt, że po raz pierwszy w historii ludzkości, gatunek ludzki jest świadomy politycznie. To zupełnie nowa rzeczywistość. Nie było tak przez większą część historii ludzkości, aż do ostatnich stu lat. A przez ostatnie sto lat cały świat stał się politycznie świadomy. I gdzie byś się nie udał, polityka to kwestia społecznego zaangażowania, a większość ludzi generalnie wie, co się dzieje na świecie. I jest świadoma niesprawiedliwości, nierówności, braku szacunku, wyzysku. Ludzkość jest teraz politycznie świadoma i uważna. (…) Czyni to sytuację jeszcze trudniejszą dla każdego światowego mocarstwa.”
Autor: Zbigniew Brzeziński

Zapraszam na nagranie video o tym, jak manipuluje TVN i TVP:

Autor: Tomasz Samołyk
Link do jego kanału na You Tube: https://www.youtube.com/user/gobsatan

Ideologie i religie stworzono po to, byś nie myślał samodzielnie

Podział ten, jak i strategia manipulacji, idzie jednak znacznie dalej. Otóż mamy teraz globalna walkę ideologii i religii. Rodzisz się w jakimś tam kraju. Dorastasz, i wymaga się od Ciebie, byś wybrał sobie pasterza ideologicznego lub religijnego, i myślał tak, jak on każe. Broń Boże myśleć samodzielnie! Jakiś dziadek z brodą wymyślił sobie swoją wizję świata, te kilkadziesiąt lub kilkaset lat temu..

A Ty masz w to ślepo wierzyć. I bronić tego postrzegania świata jako jedynie słusznego. I walczyć na śmierć i życie z wyznawcami innych doktryn. Komu jest to na rękę? Tym, którzy te doktryny wymyślili i dalej wymyślają. Czyli elitom. Ludźmi przestraszonymi (przez religie, wojny, fanatyzmy) i skłóconymi (przez ideologie, polityków) łatwiej się rządzi. Te ciekawe i szokujące zagadnienia opisywałem w poniższych artykułach:

Czy politycy naprawdę wierzą w swoje brednie?! Wszystko o odwiecznej zagadce polityki
Elity nie lubią gdy myślisz samodzielnie! By Cię zniewolić wymyśliły ideologie i religie
Wiedza ukrywana: ideologie i religie przeciwko ludzkości. Uwolnij się, bądź szczęśliwy i potężny!
Religie i ideologie są stabilizatorami systemu, uwolnij się od nich!
Religie i ideologie a świadomość: kontrowersje i tabu
Ideologie i religie to toksyczne wirusy uniemożliwiające samodzielne myślenie

Cytuję: „Prawie wszyscy ludzie to motłoch i tłum straszny, to owe owce Panurego, biegnące za jednym baranem. Mają pewne formułki, od których odstąpić nie chcą. Idą po ścieżkach udeptanych przez innych i boją się kroku uczynić na prawo i lewo. Tłumem kierują silne jednostki i prowadzą go jak barany, na sznurku.”
~”Listy z Okopów”, Warszawa 1920

  

Autor: Jarek Kefir
.

jarek kefir

Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:
Na konto bankowe:

Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna
Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:

Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282
Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Polaku, czemu zarabiasz tylko 1200 zł?! Szokujący raport „Global Financial Integrity”

Polaku, czemu zarabiasz tylko 1200 zł?! Szokujący raport „Global Financial Integrity”

polityka w Polsce (2)O co tak naprawdę chodzi w konflikcie, jaki powstał w Polsce i wokół Polski w UE? Chodzi o to, że elita proniemiecka która przez lata umożliwiała drenaż i wyzysk Polski, została odsunięta od władzy. Reprezentują ją partie: PO, PSL, SLD, Nowoczesna. Partie sprzeciwiające się temu wyzyskowi to: PiS (demokratyczny konserwatyzm), Kukiz ’15 (nacjonalizm) i nawet partia Razem (lewica). Partia Razem zdecydowanie odmówiła demonstrowania ze skompromitowanym Komitetem Obrony Demokracji, założonym przez oderwanych od koryta polityków.

I tylko o to chodzi w tych całych KODach, awanturze wokół trybunału konstytucyjnego i wyrzuceniu komuchów i pupilów władzy z TVP. O nic więcej. Przez prawie 30 lat w Polsce powstała kapitalistyczna elita, która tak samo jak przedrozbiorowa szlachta, żyła z wyzysku i biedy milionów Polaków. Najpierw w latach 90-tych zniszczono nasz przemysł, zakłady wyprzedano za złotówkę, po to, by chronić przemysł Niemiec. Potem tak pokierowano gospodarką państwa, by funkcjonowała w zasadzie tylko dzięki głodowym pensjom i wręcz niewolniczemu wyzyskowi Polaków.

Sam Balcerowicz niedawno powiedział wprost, że gdy będziemy więcej zarabiać i pracować mniej godzin, to staniemy się mniej konkurencyjni. Pytanie jest następujące: do jakich wzorców my równamy? Do wzorców z Bangladeszu czy Indii, gdzie pracownicy są tak przeciążeni pracą, że z rozpaczy popełniają samobójstwa w trakcie jej trwania? Miliony głodnych dzieci i zjawisko biednych pracujących są hańbą i zbrodnią III RP. Bogaty leming z tzw warszawki, zarabiający po 10 k na miesiąc, zwyczajnie tego nie rozumie, więc pójdzie na marsz KOD, bo telewizja mu powiedziała, że demokracja (czyli też jego przywileje) są zagrożone.

Analogii z sytuacją przedrozbiorową jest więcej. Zdegenerowana szlachta wyzyskująca chłopów także walczyła o „demokrację szlachecką„, ściągając rosyjskie i pruskie wojska i bandy, które łupiły kraj. Także wysługiwali się politykami państw ościennych prosząc je o protekcję w obronie owej szlacheckiej demokracji. Także doprowadzili oni kraj do ruiny i zależności od wrogich nam mocarstw, tak jak jest obecnie.

Raport organizacji Global Financial Integrity jest szokujący w swej wymowie. Demaskuje on, jak wielki drenaż bogactwa Polaków ma miejsce. Zyskują na tym głównie firmy niemieckie, ale też amerykańskie i inne. Zapraszam do przeczytania wniosków z tego raportu.

O ostatnich wydarzeniach i o zamieszaniu związanym z Trybunałem Konstytucyjnym możecie przeczytać poniżej:
Komitet Obrony Demokracji zdemaskowany! Kim oni są?!
George Soros chce wywołać wojnę domową w Polsce?!
Szokujące fakty o Ryszardzie Petru, musisz to wiedzieć!
Wojna w Polsce?! „Wezwiemy obce wojska, zastrzelimy Kaczyńskiego, podpalimy siedzibę PiS”
Czy Petru opłacał ludzi protestujących pod Trybunałem Konstytucyjnym?
PO planowało zamach stanu posługując się Trybunałem Konstytucyjnym!
„Komitet Obrony Demokracji” zdemaskowany! Zobacz kto się za nim kryje!

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

__________________________________________________________

Cytuję: „Według Global Financial Integrity za granicę wycieka aż 5 procent polskiego PKB, a najwięcej kradną niemieckie koncerny. W analizie Global Financial Integrity – międzynarodowej organizacji, prowadzącej badania na temat nielegalnych przepływów finansowych znajduje się odpowiedź skąd taka wściekłość niemieckich mediów i pogróżki pod adresem władz. Wstrząsająca lektura!

Global Financial Integrity obliczył, że przez ostatnie lata koncerny naszego zachodniego sąsiada „wyssały” z naszego kraju 30 miliardów dolarów. Za granicę trafia aż 5 proc. polskiego PKB, czyli ok. 90 mld zł rocznie. Najwięcej kradną zagraniczne korporacje i niemieckie firmy.

Jeśli przyjmiemy, że ok. 65 proc. eksportu-importu Polski jest wytwarzane przez firmy z kapitałem zagranicznym, z czego ok. 50 proc. to firmy niemieckie, można oszacować, że Niemcy nielegalnie wyprowadzają z Polski ok. 30 mld zł rocznie

Generalnie Polska znajduje się na 20 miejscu krajów z listy najbardziej nielegalnie wyzyskiwanych na świecie przez zagraniczne koncerny. I jesteśmy jedynym takim krajem z Unii Europejskiej

Z tabeli opublikowanej na stronie Global Financial Integrity wynika, że poziom wyciągania nielegalnych pieniędzy, wysoki w 2004 r., wyhamowany został w latach 2005-2007, siłą inercji jeszcze spadał, po czym gwałtownie wzrósł, aby ponownie osiągnąć apogeum w 2012 r.

Poniżej w linkach jest ten raport:
gfintegrity.org (strona główna organizacji)
TU CAŁY RAPORT W ORYGINALE.

Teraz kilka ważnych – choć przyznajmy szczerze – retorycznych pytań:

Czy dzięki tym suchym liczbom, datom i szacunkom wiemy więcej o przyczynach furii niemieckich mediów ?

Czy rozumiemy teraz dlaczego niemieckie media i niemieccy politycy milczeli, gdy władza zakładała Polakom rekordowe liczby podsłuchów ?

Czy już wiemy dlaczego państwu niemieckiemu tak bardzo zależy na utrzymaniu nad Wisłą status quo?

Czy już pojmujemy dlaczego Berlinowi tak bardzo zależy na tym, aby utrzymać obecny stan atrofii państwa polskiego?

Czy zdajemy sobie sprawę, dlaczego Niemcy tak obawiają się repolonizacji ?

Gdy już odpowiemy sobie na te pytanie musimy zdać sobie sprawę z bardzo ważnej sprawy. Nasz zachodni sąsiad zrobił sobie z nas swoją półkolonię, tanią montażownię i Bóg wie co jeszcze. Jego połajanki pod naszym adresem są więc z jego punktu widzenia dość zrozumiałe – dlaczego ma mieć szacunek do swoich XXI-wiecznych „Irokezów”, wobec których odczuwa (tradycyjną) wyższość cywilizacyjną? To od nas zależy, czy pozwolimy mu tak traktować nasz kraj. Nikt nas w tym nie wyręczy.

„miła” wiadomość na początku Nowego 2016 Roku! Myślę, że lepiej mieć wiedzę na ten temat. Ja nie oglądam TV, ale czasem coś znajdę w internecie. Zastanawiałam się dlaczego Niemcy robią taką w mediach wrzawę odnośnie trybunału. Trzeba ufać, że nowa Władza da radę wiele zmienić!

Autor: Zbigniew Kuzmiuk

Według najnowszego raportu Global Financial Integrity (międzynarodowej organizacji zajmującej się nielegalnymi przepływami finansowymi) Polska należy do pierwszej 20-stki krajów (jest w tej grupie jedynym krajem należącym do UE), najbardziej wyzyskiwanych krajów przez zagraniczne korporacje.

Raport GFI stwierdza, że z Polski zagraniczne firmy nielegalnie wyprowadzają corocznie około 90 mld zł czyli około 5% naszego PKB i dotyczy to głównie oszustw związanych z podatkami VAT i CIT oraz cłami. Dane GFI potwierdzają wcześniejsze ustalenia dotyczące naszego systemu podatkowego opracowane przez MFW oraz Komisję Europejską, w tych dokumentach także pisano o blisko 100 mld zł rocznie, które traci polski budżet na skutek oszustw podatkowych.

2. Przypomnijmy tylko, że rozrastanie się zjawiska niepłacenia CIT przez firmy z udziałem kapitału zagranicznego potwierdza raport przygotowany przez Komisję Europejską w którym autorzy powołując się na ekspertyzy przygotowane na zlecenie Komisji Europejskiej, stwierdzają że wielkie korporacje unikają płacenia podatku dochodowego w całej Unii Europejskiej. W skali całej UE uszczuplenia z tego tytułu to kwota ponad 120 mld euro, w przypadku Polski oszacowano je na ponad 11 mld euro rocznie, co daje astronomiczną kwotę blisko 46 mld zł utraconych dochodów podatkowych (w ostatnich latach wpływy z tego podatku wynoszą około 28-31 mld zł). Oznaczałoby to, że utracone każdego roku wpływy z podatku CIT od firm z udziałem kapitału zagranicznego znacznie przekraczają dochody budżetowe z tytułu tego podatku i że w ciągu ostatnich lat kolejni ministrowie finansów poprzedniego rządu Platformy i PSL-u, co najmniej tolerowali to zjawisko.

3. W imieniu nowego ministra finansów Pawła Szałamachy rzecznik prasowy Mirosława Dróżdż, zwróciła się do podatników podatku dochodowego od osób prawnych (CIT), którzy stosowali tzw. ceny transferowe w latach 2011-2015 do złożenia stosownych korekt w zeznaniach podatkowych, za ten okres. Stwierdziła także, że spółki, które zdecydują się na dobrowolna korektę deklaracji podatkowych za lata 2011-2015, będą mogły skorzystać z 50% obniżki stawki ustawowych odsetek za zaległe zobowiązania podatkowe. Przypomniała, że każda transakcja powinna odpowiadać naturalnym warunkom rynkowym, a jej cena powinna być zbliżona do ceny rynkowej, podczas gdy w przypadku podmiotów powiązanych bardzo często zdarza się, że spółka-córka płaci spółce- matce w grupie, znacznie wyższa kwotę niż wynosi wartość rynkowa określonego dobra lub usługi (najczęściej jest to korzystanie z logo, doradztwo, dostarczanie know-how). Ostrzegła, że stosowanie cen transakcyjnych przez podmioty powiązane, będzie przedmiotem badań urzędów skarbowych w II kwartale 2016 roku, ponieważ jest to jeden z priorytetów nowego ministra finansów Pawła Szałamachy.

4. Z kolei wyłudzenia w podatku VAT które wg raportu MFW, są jednymi z najwyższych w UE wynoszą ponad 3% PKB, a więc w warunkach roku 2014 wyniosły ponad 52 mld zł. Tutaj nowy minister finansów rozważa wprowadzenie centralnego rejestru faktur VAT za pośrednictwem którego trafiały by do nabywców towarów i podlegałyby na bieżąco kontroli urzędów skarbowych. Innym pomysłem jest rozdzielenie płatności VAT (nabywca płaci dostawcy tylko płatność netto, a kwota podatku trafia na konto podatnika będące w dyspozycji urzędu skarbowego), w takiej sytuacji zwrotów podatku VAT (różnicy pomiędzy podatkiem naliczonym, a należnym), dokonywałby urząd skarbowy.

5. Jak z tego wynika nowy rząd nie zamierza tolerować tego stanu rzeczy i już na początku swej działalności rozpoczął walkę cenami transferowymi, co ma ograniczyć wyłudzenia w podatku CIT jak i z przestępstwami karuzelowymi, co ma ograniczyć wyłudzenia w podatku VAT. Trudno bowiem dłużej tolerować sytuację w której blisko 1/3 potencjalnych dochodów podatkowych (około 100 mld zł rocznie), zamiast wpływać do budżetu państwa, wypływa poza granice naszego kraju tylko dlatego, że zagraniczne korporacje traktują Polskę jak swoją kolonię.”

Autor: Zbigniew Kuźmiuk

W Polsce istnieje dyktatura sytych i zadowolonych z systemu lemingów

W Polsce istnieje dyktatura sytych i zadowolonych z systemu lemingów

bieda w PolscePoniżej artykuł pana Piotra Ikonowicza, działacza lewicowego, o źródłach biedy w Polsce. Prawdą jest, że mamy obecnie rządy sytych i zadowolonych z systemu mieszczan (lemingów). Żyją oni kosztem większości Polaków, którzy są wyzyskiwani i zarabiają grosze.

Gospodarka naszego kraju w zasadzie funkcjonuje tylko i wyłącznie dzięki niskim kosztom pracy. Czyli: pensje nie wystarczające na nic przy cenach jak z Zachodu, jeden robi za trzech, brak praw i przywilejów socjalnych, nagminne łamanie praw pracowniczych. Tak gospodarkę organizuje albo kraj trzeciego świata, albo kraj który jest kolonią (właściwie: półkolonią).

Podstawowy argument tych sytych i zamożnych jest taki, że pensji po prostu nie da się podwyższyć. Jest to jednak zupełną bzdurą. Owszem, można, tylko póki co nie było woli politycznej wśród elit. Im pasowała kolonialna zależność względem drenującego nasze zasoby i wyzyskującego pracowników zagranicznego kapitału.

Ten system jest nazywany neoliberalizmem bądź kapitalizmem. Jego główną zasadą jest to, że kapitał i bogactwa zawsze idą w większości do góry piramidy społecznej. Nierówności i wyzysk system ten ma zaprogramowane od początku. W branży budowlanej gdy specjaliści i robotnicy masowo zaczęli wyjeżdżać na Zachód, od razu pensje wzrosły. Tam zarabia się 4000, 6000, czasami nawet 8000. I tyle powinni zarabiać Polacy przy tych cenach.

Teraz syte pasibrzuchy, które uwłaszczyły się na niedoli większości Polaków, chcą wychodzić na ulice i robić „rewolucję„. Wśród tych pasibrzuchów z wielkich korporacji w ogóle nie widać młodych ludzi. Średnia wieku tam to 45 lat. To zrozumiałe – system zapędził młodych w kierat dwunastogodzinnej pracy i zarobków w wysokości 2000 zł brutto.

Oni zawsze będą bronić swoich przywilejów i zysków. Tu nie chodzi o żaden Trybunał Konstytucyjny, ani o demokrację. Tu chodzi o pełne koryto, napełniane kosztem pustych talerzy większości Polaków.

O ostatnich wydarzeniach i o zamieszaniu związanym z Trybunałem Konstytucyjnym możecie przeczytać poniżej:
Komitet Obrony Demokracji zdemaskowany! Kim oni są?!
George Soros chce wywołać wojnę domową w Polsce?!
Szokujące fakty o Ryszardzie Petru, musisz to wiedzieć!
Wojna w Polsce?! „Wezwiemy obce wojska, zastrzelimy Kaczyńskiego, podpalimy siedzibę PiS”
Czy Petru opłacał ludzi protestujących pod Trybunałem Konstytucyjnym?
PO planowało zamach stanu posługując się Trybunałem Konstytucyjnym!
„Komitet Obrony Demokracji” zdemaskowany! Zobacz kto się za nim kryje!

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!


Cytuję: „W Polsce jeszcze długo nic się nie zmieni, jeśli nie uwierzymy, że zarówno bieda, jak i dobrobyt mają charakter systemowy. Nie są zasłużone.

Niedawno ze zdziwieniem usłyszałem jak moja córka, ośmioletnia Karolina, ćwicząc, liczy w dziwnym języku. Wyjaśniła mi, że to koreański i że nauczyła się liczyć w tym języku na zajęciach pozalekcyjnych z Taekwondo. Przy okazji dowiedziałem się, że chodzi jeszcze na: rosyjski, francuski, taniec hinduski, szachy i gitarę. Wszystkie te zajęcia są bezpłatne i bardzo atrakcyjne. Szkoła mieści się w warszawskim Śródmieściu. Małgosia, która wraz z rodzicami mieszka u nas już od trzech lat, ma lat 11 i chodzi do podstawówki na Pradze Północ. Jej mama Natalia musiała przestać ją posyłać na pozalekcyjne zajęcia taneczne, bo nie miała pieniędzy na ich opłacenie.

Większość rodziców dzieci ze szkoły mojej córki to ludzie sprawiający wrażenie zamożnych. Zauważyłem to, kiedy nasze dzieci wyjeżdżały na wycieczkę. Była to piękna scena. Wszyscy, dzieci i rodzice cali w uśmiechach, domyci, ubrani elegancko, jak z jakiegoś amerykańskiego filmu o życiu klasy średniej. Kiedy autokar z dzieciakami odjechał, powsiadali do swoich niezbyt wysłużonych i czystych aut. Ich dzieciom miasto stołeczne Warszawa zapewnia bezpłatne zajęcia dodatkowe. Dzieciom na Pradze, gdzie spodziewany czas życia mężczyzny jest o 16 lat niższy niż w dzielnicy Wilanów – nie.

Warszawa: stolica kraju, z którego młodzi uciekają, bo tu nie mają perspektyw na pracę, godziwą płacę, założenie rodziny, normalne życie beż zajęć komorniczych i pożyczek zaciąganych przed pierwszym u Providenta. Tu sąsiadują ze sobą dwa światy. Świat zadowolonych z siebie, sytych mieszczan, którzy nadmiar energii i tkanki tłuszczowej spalają w weekendy na rowerach, rolkach i joggingu. Oraz świat ludzi, którzy tej elicie usługują, pracując w weekend na kasie w supermarkecie, serwując burgery, stojąc za kilka złotych w ochronie na straży dobytku i spokojnego snu klasy średniej.

Według statystyk tych zadowolonych, jeżdżących co roku na urlopy, posiadających lokaty, nie zaś długi – jest ze 20 procent. To przedstawiciele dobrze płatnych zawodów. Prawnicy, informatycy, menedżerowie, finansiści, urzędnicy wyższego szczebla, przedsiębiorcy i politycy. Oni akceptują panujący system bez zastrzeżeń. W kawiarni, gdzie podawano latte za 15 złotych, poprosiłem dwóch młodych ludzi o podpisanie petycji o cofnięcie podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej. Odmówili. Dla nich ta podwyżka to gwarancja lepszej jakości usług. I mają w nosie, że cena biletu to dla wielu mieszkańców Warszawy równowartość godziny pracy. W końcu „jak kogoś nie stać na bilet, to niech chodzi piechotą”, jak powiedział rzecznik warszawskiej komunikacji miejskiej, kiedy protestowaliśmy przeciwko zamknięciu na 15 dni w więzieniu dziewczyny, która trzy razy pojechała na gapę i nie zapłaciła mandatów.

Na drugim biegunie jest 20 procent rodzin, które pożyczają u lichwiarzy na bieżące potrzeby życiowe. Jeżeli ci z górnego kwintyla (najzamożniejszych 20 procent) biorą kredyt na mieszkanie, państwo do niego dopłaca. Pieniądze na tę dopłatę biorą się między innymi z podatków pobieranych od tych, którzy są zmuszeni pożyczać na życie na lichwiarski procent, bo nie mają „bankowej zdolności kredytowej”. Dlaczego? Bo kwota wolna od podatku jest najniższa w Europie i opodatkowuje się u nas dochody na poziomie minimum egzystencji. Po co? Po to, żeby subsydiować zamożnych. Mamy więc unikalny system, który zamiast subsydiować ubogich pieniędzmi pobranymi od zamożnych, subsydiuje klasę średnią z pieniędzy biedaków.

Karolcia przewraca się na podwórku i uderza głową o asfalt. Pędzimy do szpitala dziecięcego na Niekłańską. Dziecko wymiotuje. Jest podejrzenie wstrząsu mózgu. Przed izbą przyjęć ponad stuosobowa kolejka. Obok wejście, gdzie za pieniądze dzieci przyjmuje się od razu. Nie mamy pieniędzy, ale pomaga nam znajomy lekarz. Gdyby to było coś poważniejszego, pożyczylibyśmy w chwilówce, albo odchodząc od zmysłów z niepokoju stalibyśmy wiele godzin w kolejce, czekając na przyjęcie przez lekarza, który wobec tego zalewu potrzebujących poświęciłby naszej córce zaledwie kilka minut. Bezpłatna służba zdrowia powoli staje się fikcją. Leczą się ci, których stać.

Wiele zresztą korporacji zapewnia pracownikom wykonującym pracę wymagającą wysokich kwalifikacji pakiet socjalny i medyczny, które dodatkowo zwiększają poczucie bezpieczeństwa, a nawet beztroski. W tym systemie, w którym nierówność jest zasadą nadrzędną, im kto lepiej się ma, tym więcej może się spodziewać udogodnień. Im lepszy, bogatszy klient, tym większe otrzymuje zniżki. Im więcej zarabia, tym łatwiej mu unikać podatków. A w saloniku VIP-owskim na lotnisku Okęcie alkohole i wykwintne potrawy są za darmo. Taki komunizm dla wybranych. Tych, którzy latają pierwszą klasą. Ci z klasy turystycznej przepłacają w absurdalnie drogich barach i restauracjach na tym samym lotnisku.

Spór o to, czy bieda jednych i dobrobyt drugich są zasłużone – to spór czysto klasowy. Uprzywilejowani przez system mają zdecydowanie większy wpływ na przekaz medialny i proces edukacji, niż ci, którzy w pocie czoła, za żenująco niskie wynagrodzenie, w wydłużonym czasie pracy budują polski kapitalizm. Dominuje więc teoria, że sukces to wynik zasług, starań i kompetencji tych, którzy znajdują się na górze drabiny społecznej. A niepowodzenia, bieda, wykluczenie społeczne – to patologie zawinione w przeważającej mierze przez osoby tymi zjawiskami dotknięte.

Niestety pogląd, że przyczyny niedostatku mają charakter subiektywny (zawiniony), a nie obiektywny (systemowy) jest również rozpowszechniony wśród osób dotkniętych wykluczeniem i nim zagrożonych. To sprawia, że nie wykształciła się u nas formacja lewicowa z prawdziwego zdarzenia. Niechęć do państwa jako aparatu opresji fiskalnej tworzy pozorną zbieżność między biednymi i bogatymi – mimo że przecież to państwo realizuje interesy elit kosztem interesów niezamożnej większości społeczeństwa. Póki biedacy będą „śpiewać w jednym chórze z milionerami” krwiożerczy kapitalizm i bezprzykładny wyzysk pozostaną niezagrożone.

Jednak próba budowania barykady klasowej między światem strzeżonych osiedli i przywilejów, a światem umów śmieciowych i pracujących biedaków, którzy harują między innymi w ochronie tych oaz dobrobytu, napotyka na opór nawet ze strony lewicującego drobnomieszczaństwa. Nie lubią „epatowania biedą”, bo to nie przysparza zwolenników. A w polityczne zorganizowanie spauperyzowanych mas po prostu nie wierzą.

Z drugiej strony – atak na system, który jednym tworzy błogostan i dobrobyt, a drugim piekło na ziemi, zbyt łatwo odbiera się jako wezwanie do wojny klasowej biednych z bogatymi. Jako potępienie dla ludzi sukcesu, którzy przecież wiele dobrego wnoszą, są motorem postępu, itd. Oskarżyciele współczesnego polskiego kapitalizmu obwiniani są o idealizację ubogich i demonizowanie bogatych ludzi sukcesu.

Niechęć do bogatych to w Polsce zjawisko dość powszechne. Jest ono zakorzenione jeszcze w Polsce Ludowej i jej egalitarystycznej ideologii, ale także w praktyce ostatnich 25 lat, kiedy to do majątku zbyt często dochodziło się, nie kładąc żadnych zasług dla dobra wspólnego. Często zaś wręcz przeciwnie: kosztem dobra ogółu. Kiedy Ryszard Kalisz, jeden z najpopularniejszych i najbardziej lubianych polityków w kraju, poskarżył się, że pensja poselska jest zbyt niska, przekreślił tym swą dalszą polityczną karierę. Jednak ten „ludowy egalitaryzm” zwraca się raczej przeciw osobom, niż przeciw systemowi. Jest więc zupełnie niegroźny dla beneficjentów panującego ustroju. Gniew kieruje się przeciw rządowi, konkretnej partii czy instytucji, a nie porządkowi społecznemu, który umożliwia komuś, kogo zwolniono za niekompetencję, otrzymać pół miliona odprawy.

System, w którym ludzie za coraz cięższą i wydajniejszą pracę dostają coraz mniej pieniędzy, jest nie tylko niesprawiedliwy, ale i nieracjonalny. To, co do niedawna dotykało jedynie najsłabszych, uderza dziś w ludzi, którzy wyobrażali sobie, że są klasą średnią o ustabilizowanej pozycji społecznej. Dlatego sojuszników w walce o zmianę systemu należy szukać także w gronie „ludzi sukcesu”. Ostrze krytyki powinniśmy kierować nie przeciwko osobom, lecz mechanizmom, które sprawiają, że coraz większe bogactwo skupia się w rękach topniejącej garstki uprzywilejowanych, podczas gdy poziom życia większości społeczeństwa obniża się mimo wzrostu dochodu narodowego.

Żeby dokonać prawdziwych zmian systemowych, trzeba doprowadzić do zmiany mentalności. A to jest niemożliwe, jeżeli na stronę przemiany społecznej nie przejdą poeci, nauczyciele, dziennikarze. Artyści i ludzie nauki. Lud, żeby się zbuntować i to zbuntować mądrze, potrzebuje inteligencji. A inteligencja potrzebuje tego buntu, żeby się nie dać do reszty spauperyzować.

Autor: Piotr Ikonowicz
Źródło: Strajk.eu

Owoce polskiego wzrostu gospodarczego są bezlitośnie drenowane przez obce korporacje

Owoce polskiego wzrostu gospodarczego są bezlitośnie drenowane przez obce korporacje

zagraniczne korporacje nie płacą w Polsce podatkówWiele pisałem na swojej stronie o tym, że w obecnym kapitalizmie mamy uprzywilejowaną kastę, która ma wybitnie roszczeniową postawę. Ma ona także ogromne ulgi i przywileje. Ta kasta „nadludzi” to: korporacje, banki, wielki biznes, urzędy – i oczywiście ich pracownicy, czyli tzw „lemingi„. To nie socjalistyczne rozdawnictwo i pomoc społeczna drenuje skarb państwa. Czynią to właśnie te przywileje dla owej „elity próżniaczej„.

Powinni to pamiętać wyborcy PO, KORWiN, Nowoczesna PL – to wy uwłaszczyliście się i zbudowaliście swoje kariery na niedoli i nędzy milionów wyzyskiwanych Polaków. To wy jesteście rozkapryszoną, roszczeniowo nastawioną warstwą społeczeństwa. To wy macie specjalne przywileje nie tylko od struktur państwa, ale także od banków, od supermarketów itp itd. Ludzie biedni, których oskarżacie o roszczeniowość i socjalizm, nie mają nawet jednego procenta takich przywilejów jak wy.

O to się toczy batalia. W Polsce jest całkiem spora grupa „elity próżniaczej„, czyli zwykłych skurwysynów, którzy uwłaszczyli się ponad miarę na niewiarygodnym wręcz wyzysku i nędzy milionów Polaków. Oni nie odstąpią od żłoba, nawet za cenę gospodarczej zagłady kraju. Ich myślenie polega na tym, cytuję:

Co, jebane lewackie roszczeniowe oszołomy, nie podoba się kurwa pensja 3 zeta za godzinę i spierdalacie do Anglii? Nie ma sprawy, sprowadzimy sobie Ukraińców, Syryjczyków, Pakistańczyków. A Wy spierdalajcie, teraz kurwa my!

zagraniczne korporacje nie płacą w Polsce podatkówZauważcie że bardzo podobną, wręcz identyczną mentalność mają zwolennicy rzekomo antysystemowego (a tak naprawdę popierającego system) Korwina. Gdy oni dorwą się do koryta – to będzie jeszcze gorzej, kamień na kamieniu z tego kraju nie zostanie. A jeśli już zostanie jakiś kamień – to będzie on sprywatyzowany, jak wszystko inne, łącznie z obywatelami. 

Cytuję: „Czy to zwiastuje wyborczą klęskę PO? – Nie wiadomo, bo do tej partii jest dołączonych około 30 proc. osób, które Polskę wyzyskują. Cała olbrzymia administracja rządowa, banki, media, [korporacje], zakłady powiązane ze Skarbem Państwa. To jest środowisko broniące swoich interesów i ich się nie przekona w żaden sposób. Są pijawkami na narodzie, które nie ustąpią. Oni zawsze będą głosować na Kopacz lub kopaczopodobną istotę. Oni dobrowolnie nie odstąpią od żłobu.”
~Jan Pietrzak

Zachodnie korporacje poprzez para-mafijne rozwiązania unikają płacenia podatków w Polsce. Dodatkowo, prawie w ogóle nie są kontrolowane przez służbę skarbową, lub są traktowane niezwykle liberalnie. To polscy mali i średni przedsiębiorcy są traktowani niezwykle restrykcyjnie przez fiskusa. Są przez niego łupieni, co wykazuje raport NIK.

Pora raz na zawsze skończyć to el dorado dla zagranicznych złoczyńców, którzy nie dość, że sprzedają na całym świecie szajs (poczytajcie o spisku żarówkowym), to jeszcze wyzyskują nas i niszczą nasze państwo. Oni powinni zostać pozbawieni przywilejów, które można porównać do przywilejów szlachty sprzed upadku I RP. Oni powinni płacić podatki, uczciwie. Bo to, co obecnie robią powszechnie reklamowane i szanowane korporacje i banki w Polsce, jest zwykłą kradzieżą, wręcz zbrodnią.

Wstęp: Jarek Kefir

Czytaj dalej „Owoce polskiego wzrostu gospodarczego są bezlitośnie drenowane przez obce korporacje”

Po 26 latach „wolności” Polska jest w runie

Po 26 latach „wolności” Polska jest w runie

wolny rynek Patrząc na grecki kryzys.. Twarda rzeczywistość brutalnie masakruje neoliberalną utopię tostowaną w różnej formie i pod różnymi „maskami” przez wiele partii politycznych (PO, KORWiN, Nowoczesna PL). Okazało się bowiem, że kapitał jak najbardziej ma narodowość i jak najbardziej ma interes za nim stojący. Kapitał może lobbować za skrajnie niekorzystnymi dla obywateli regulacjami (w Polsce i innych krajach niewolniczego kapitalizmu).

Kapitał może korumpować, szantażować, przeprowadzać pucze, rewolty i wojny (praktycznie cała Afryka i Bliski Wschód). Kapitał może zlecać morderstwa (seryjny samobójca w Polsce), niszczyć rynki pracy, spiskować przeciwko obywatelom. Kapitał może również wtrącać się w naukę i medycynę niszcząc je od środka, sprawiać że dostajemy urządzenia kiepskiej jakości, z zaplanowaną datą zepsucia.

Zaś ręka wolnego rynku owszem, jest niewidzialna, ale tą ręką ktoś steruje głęboko zza kulis. Owa „niewidzialna ręka wolnego rynku” jest fetyszem tych rozmaitych partii politycznych broniących kapitalistycznego status quo. A jest ona niewidzialna właśnie dlatego, że jest ściśle kontrolowana przez bankierów, finansistów, polityków, korporacje i wielki biznes. A oni bardzo lubią być „niewidzialni„.

Neoliberalizm, zwany także: liberalizmem, korwinizmem, kapitalizmem, to czysta utopia, która nie funkcjonuje nigdzie w świecie realnym. Normalne (ale patologiczne) jest to, że ludzie u góry piramidy nie zezwolą na taką wolność gospodarczą. Zawsze będą istniały korporacje, banki, finansjera, i zawsze będą one chciały zagarnąć 99% zysków dla siebie, oddając swoim pracownikom ledwie 1% w postaci pensji. Zawsze będą oni spiskować przeciwko społeczeństwu. Stąd rolą państwa jest to, by takie podmioty opodatkowywać odpowiednio wysokimi podatkami, i twardo, surowo rozliczać.

Dziś w Polsce istnieje kasta zwana lemingami bądź też elitą próżniaczą. Są to pracownicy korporacji, biznesu, urzędnicy. Nie dziwię się im, że głosują na partie takie jak PO, KORWiN, Nowoczesna PL. To właśnie oni są beneficjentami polskiego rzekomego wzrostu gospodarczego. Ogromna większość społeczeństwa jest praktycznie wyłączona z podziału dochodu narodowego, co przedstawiają poniższe statystyki. To nie socjalistyczne rozdawnictwo jest powodem kryzysu. Kryzys spowodowały rozbuchane aż do niemożliwości przywileje dla banków, korporacji i biznesu. A nie bogu ducha winni bezrobotni, pobierający 600 zł zasiłku.

Wstęp: Jarek Kefir Czytaj dalej „Po 26 latach „wolności” Polska jest w runie”