Reklamy

Tag: leki

Korporacje farmaceutyczne czyli śmiertelne zagrożenie dla zdrowia ludzi. Garść informacji

Korporacje farmaceutyczne czyli śmiertelne zagrożenie dla zdrowia ludzi. Garść informacji

korporacje farmcaceutyczneKilka ciekawych informacji z dziedziny korporacji farmaceutycznych i ich przekrętów i szkodliwych leków.

1. Eli Lilli i Takeda zapłacą 9 miliardów dolarów odszkodowania za lek rujnujący zdrowie

Korporacje te ukryły, że ich lek na cukrzycę – Actos – wywołuje raka. Decyzję taką wydał sąd w Luizjanie. Oprócz 9 miliardów dolarów, koncerny mają zapłacić około 1,475 miliarda dolarów odszkodowania poszkodowanym ludziom – którzy stracili zdrowie lub swoich bliskich.

Wyrok nie jest prawomocny i oba koncerny nie wykluczają apelacji. Wcześniejszy wyrok był mniejszy i opiewał się na 6,5 miliarda dolarów.

To już kolejny przypadek, gdy światowe koncerny farmaceutyczne ukrywają ważne działania niepożądane lekarstw, a te rujnują rzeszom ludzi zdrowie. Podobnie było z lekiem Vioxx, który spowodował w samych tylko USA 50.000 zgonów, a sąd zasądził 4 miliardy dolarów odszkodowania. Stawia to pod znakiem zapytania główny fetysz tzw. „naukowych racjonalistów” jak i „sceptyków teorii spiskowych”, czyli rzetelność badań naukowych. Szczególnie badań nad lekami i szczepionkami. Czy to nie jest tak, że większość, o ile nie wszystkie z tych badań naukowych, jest fałszowana?

Więcej informacji: http://www.ekonomia.rp.pl/artykul/705493,1100350-Eli-Lilly-i-Takeda-skazane-na-9-mld-dol–kary.html

2. Donald Trump uważa, że to szczepionki są przyczyną autyzmu

Cytuję: „Donald Trump — amerykański przedsiębiorca, miliarder, najbardziej znany jako właściciel nieruchomości w USA, kierownik, założyciel CEO (chief executive officer) Trump Organization. Prowadzi również bardzo popularny w USA show — The Apprentice. Jest posiadaczem jednych z najbardziej prestiżowych nieruchomości w Chicago i Nowym Jorku: hoteli, biurowców, kasyn i apartamentowców. Z ramienia stworzonej przez siebie Trump Organization zarządza ponad 100 firmami. Posiada liczne hotele, restauracje oraz kasyna na całym świecie. Ponadto wśród zarządzanych przez niego nieruchomości znajduje się Trump University, prywatny uniwersytet o charakterze ekonomicznym. Znajduje się na liście najbogatszych ludzi na świecie magazynu Forbes.

Treść całej relacji: Treść nie całej relacji:

X: …..tymczasem, Donaldzie, mamy Dzień Świadomości Autyzmu. W ostatnim tygodniu wyszły na jaw fakty, mówiące, że znacząco wzrosła liczba osób, u których rozpoznano autyzm. Myślałeś o tym?

Donald Trump: Przez lata byłem z tym mocno powiązany, mam świetnych przyjaciół, Boba i Suzanne Wright. Bob w przeszłości był przewodniczącym NBC, jak pamiętasz, naprawdę poświęcili swoje życie walce z autyzmem. W ich rodzinie miało miejsce poważne wydarzenie, to fantastyczni ludzie. Pomagałem im przez lata, prowadziliśmy zbiórki pieniędzy w Mar-A-Lago i innych miejscach, zaznajomiłem się z tematem. Mam teorię, to teoria, która ma swoich zwolenników, mówię o szczepionkach. Nigdy czegoś takiego nie mieliśmy, to jest teraz epidemia, rozrosło się mocno przez ostatnie 10 lat, rozrosło się przez ostatnie 2 lata.

Kiedy przynosisz niemowlę, które waży 5 kilogramów, do gabinetu lekarza, a oni wpompowują w nie wiele szczepionek równocześnie. Nie jestem przeciwko szczepionkom, ale myślę, że gdy dodamy do siebie te wszystkie szczepionki, dwa miesiące później dziecko różni się znacząco, wiele różnych rzeczy się dzieje. Znam takie przypadki, znam przypadek dwuletniego dziecka, które poszło na szczepienie, dziecko było zdrowe. Miesiąc później jego rodzic stawał na rękach, nie wiedział co się dzieje, dziecko po prostu zwariowało.

Y: Większość lekarzy się z tym nie zgadza, badania potwierdzają, że nie ma to związku, przypuszczano, że to rtęć ze szczepionek, której nie używali od lat, a jednak liczba zachorowań na autyzm jest najwyższa w ostatnim czasie. Może przyczyna leży w środowisku..

Donald Trump: To kontrowersyjne co powiem, ale nie obchodzi mnie to, widziałem ludzi, którzy mieli zupełnie zdrowe dziecko, poszli na szczepienie i miesiąc później dziecko nie było już zdrowe.

Dalsza część wywiadu w filmie poniżej:

Komentarz Jarek Kefir: jak widać, wiedza jest dostępna, jest wszędzie, nie jest wcale ukrywana. Oni – jakkolwiek ich nie nazwiemy – elity, banksterzy, illuminaci – dobrze wiedzą, że gdyby ukrywali wiedzę, to narobiliby sobie długów karmicznych na przyszłe życia. Stąd to, co było ukrywane, jest powoli odkrywane.

Co jakiś czas mamy tego typu „coming-out” – gdzie taka osoba ze świecznika mówi, na przykład: „tak, masowo Was zabijamy szczepionkami / szkodliwymi lekarstwami, ale Wy i tak nic z tą wiedzą nie zrobicie”. Bo chodzi właśnie o to, że jest to wiedza przeznaczona dla góra 10% ludzi. Reszta ma to w nosie i woli iść do lekarza po jakiś mega mocny antybiotyk i za 3 dni pląsać w kokainowym tańcu na dyskotece, niż zagłębiać się w naturalne leczenie przeziębienia czy grypy.

3. Infografika do wykorzystania: Szczepionka czy raczej śmiertelna trucizna?

szczepionki4. Francja: Czy należy ufać kontrowersyjnej szczepionce Gardasil?

Cytuję: „Lekarze zadają sobie pytania na temat przydatności szczepionki przeciw rakowi szyjki macicy i domagają się powołania specjalnej komisji o celu informacyjnym. Ponad 500 lekarzy wszystkich specjalności podpisało petycję.

Skuteczność szczepionki Gardasil została podważona przez pewnych lekarzy. (BFMTV)
Czy szczepionka Gardasil jest konieczna? Pytanie zostało postawione.

Petycja (http://www.medocean.re/2014/02/si-vous-etes-medecin-generaliste-ou-specialiste-et-si-vous-etes-daccord-avec-nous-sur-les-points-suivants/ ) zawiera ponad 500 podpisów lekarzy, którzy domagają się powołania specjalnej komisji w celu zbadania przydatności tej kontrowersyjnej szczepionki przeciw rakowi szyjki macicy, poinformował Le Journal du dimanche (http://www.lejdd.fr/Societe/Sante/400-medecins-contre-un-Gardasil-inefficace-et-trop-cher-659198 ).

W podpisach figuruje nazwisko pulmonolog Irène Frachon, dzięki której skandal dotyczący leku Mediator wyszedł na jaw. Celem petycji jest powołanie « specjalnej komisji parlamentarnej o celu informacyjnym na temat stosowania tej szczepionki », której skuteczność jest podważona oraz podkreśla się jej koszt 123 euro za jedna dawkę.

Debata nie jest nowa : we Francji od wielu miesięcy dyskutuje się na temat korzyści płynących ze szczepionki przeciw rakowi szyjki macicy. W tym kraju pacjentki, które ich zdaniem ucierpiały na skutki uboczne Gardasilu, odwołały się już do regionalnych komisji odszkodowań orzekająych o zdarzenich medycznych.

9 skarg i pytania

W grudniu 2013 roku, 9 kobiet ofiar domniemanych niepożądanych skutków szczepionki Gardasil złożyło skargę przeciw X za « nieumyślne naruszenie integralności fizycznej i oszustwo » do Sądu w Bobigny w departamencie Seine-Saint-Denis. Skarga nie celuje imiennie laboratorium Sanofi Pasteur MSD, które w 2006 roku wprowadziło na rynek tą szczepionkę przeciw rakowi szyjki macicy.
Zdaniem adwokata tych 9 kobiet, w wieku od 18 do 24 lat i mieszkających w różnych rejonach Francji,

« łączy je fakt zachorowania na choroby ogromnie wypływające na ograniczenie sprawności w tygodniach i miesiącach po podaniu szczepionki nie wykazując okoliczności poprzedzających choroby ».

Pod koniec listopada 2013 roku Laboratorium Sanofi Pasteur MSD zaprzeczyło jakimkolwiek zwiąkom między szczepionką Gardasil i pojawieniem się chorób takich jak stwardnienie rozsiane. Firma wskazywała na : « Badania przeprowadzone we Francji i na świecie w celu ewaluacji ewentualnego związku między szczepionką przeciw HPV i wystąpieniem stwardnienia rozsianego nie wykazują żadnego podwyższonego ryzyka pojawienia się tej choroby » woląc powoływać się na ścieżkę « zbieżności w czasie ».

Reklamy

Fałszowanie badań klinicznych i tuszowanie zgonów polekowych jest standardem w farmacji!

Poznaj fakty o badaniach klinicznych nowych leków!

Zapraszam do obejrzenia szokującego filmu dokumentalnego z Wielkiej Brytanii odnośnie badań klinicznych leków i tuszowania skutków ubocznych tychże leków.

Okazuje się bowiem, że praktyka tuszowania ciężkich działań niepożądanych, w tym zgonów, jest bardzo częsta. Nawet lekarze nie znają faktycznych skutków (ubocznych jak i często też tych pożądanych) nowo wprowadzanego leku. Poprzez tuszowanie wyników badań, wychodzi to po wielu latach..

Jedna z firm farmaceutycznych zataiła fakt, że podczas prób klinicznych mnóstwo ochotników zmarło. Wprowadzili lek na rynek, i spowodował on śmierć tysięcy ludzi.

Reguła jest taka, że publikuje się tylko te badania, które są pozytywne dla danej substancji chemicznej.

Największa afera tego typu – afera z lekiem Vioxx – niestety, niczego nas nie nauczyła. Wciąż myślimy, że owszem, to był bardzo drastyczny (50.000 zgonów w USA), ale „tylko jednostkowy” przypadek. Jednak praktyka pokazuje, że nie jest to przypadek jednostkowy, tak się postępuje cały czas..

Gdy boli nas głowa, gdy mamy chandrę, gdy chcemy się uspokoić, ale także – schudnąć, wyleczyć z przeziębienia – co robimy? Idziemy albo do apteki po magiczną pigułkę, albo do lekarza po receptę na tę pigułkę.

Praktyka jednak mówi, że więcej na tym tracimy niż zyskujemy. Rachunek przychodzi nam zapłacić na ogół po 35 roku życia, gdy ciało człowieka jest fizycznym wrakiem, imają się go rozmaite choroby cywilizacyjne, itp.

Aby obejrzeć omawiany tutaj dokument – kliknij na poniższy link i ustaw polskie napisy:

http://www.ted.com/playlists/70/what_doctors_worry_about.html

Jarek Kefir

Portal Jarka Kefira na facebooku:

Czy identyfikujesz się z tym, co piszę?

Uruchomiłem możliwość wsparcia finansowego mojej inicjatywy – głównie chodzi o planowany przeze mnie zakup nowych usług w wordpress. W poniższym linku opisałem jak to zrobić:

http://jarek-kefir.org/wsparcie/

Poznaj szokujące fakty o nowotworach i biznesie farmaceutycznym [VIDEO]

Fakty o medycynie, nowotworach i przemyśle farmaceutycznym

Obejrzyj szokujący wywiad z Ty Billinger odnośnie raka i korporacji farmaceutycznych. Tylu faktów nie ma podanych właściwie nigdzie indziej! Wykład ten jest wręcz genialny w swojej prostocie, idealny dla osób dopiero poznających tematykę zakłamania w medycynie i farmacji..

Wszystkie fakty, które chciałeś poznać o UE, jednak nikt ich nie porusza w mediach.

Od momentu zakończenia II Wojny Światowej istnieje przekonanie, że została ona wywołana przez Hitlera i III Rzeszę. Jednak Wojna ta była wojną ekspansywną kartelu chemicznego, naftowego i farmaceutycznego, a jej celem było przejęcie kontroli nad rynkami patentowymi produktów chemicznych i farmaceutycznych. Dzisiejszy przemysł farmaceutyczny to w prostej linii spadkobierca nazistowskiej korporacji farmaceutycznej IG Farben:

Film „Thrive” („Wzrost”) poświęcony m.in. tematyce zdrowia:

Portal Jarka Kefira na facebooku:

Czy identyfikujesz się z tym, co piszę?

Uruchomiłem możliwość wsparcia finansowego mojej inicjatywy – głównie chodzi o planowany przeze mnie zakup nowych usług w wordpress. W poniższym linku opisałem jak to zrobić:

http://jarek-kefir.org/wsparcie/

W medycynie to pieniądz definiuje „naukową prawdę”

„Washington Post” ustalił, że na 73 analizy nowych farmaceutyków opublikowane między sierpniem 2011 r. a sierpniem 2012 r. w najbardziej prestiżowym periodyku medycznym świata „New England Journal of Medicine” aż 60 było współfinansowanych przez koncerny farmaceutyczne, a w przypadku 50 publikacji współautorami byli pracownicy koncernów farmaceutycznych.

Z kolei w 37 głównym autorem był naukowiec, który przyjął granty od producentów leków. „NEJM” jest czytany przez przeszło 600 tys. lekarzy na całym świecie i stanowi jedno z głównym źródeł wiedzy o nowych preparatach wprowadzanych na rynek.

Zależność finansowa od producentów nie przesądza z góry, że analiza jest zrobiona stronniczo. Bardzo zwiększa jednak ryzyko złamania podstawowych zasad etycznych. Justin Bekelman, profesor Uniwersytetu Pensylwanii, ustalił, że analizy sponsorowane aż 3,6 razy częściej pozytywnie oceniają badany lek niż takie, gdy zależności finansowej nie ma.

W niektórych przypadkach może to prowadzić do tragedii. „Washington Post” opisuje przypadek avandii, produkowanego przez GlaxoSmithKline leku na cukrzycę. Preparat był opisany w raporcie z 2006 r. w samych superlatywach. Tyle że każdy z 11 autorów analizy otrzymał gratyfikację od producenta: 4 było pracownikami koncernu i posiadało jego akcje, a 7 było naukowcami, którzy dostawali granty od firmy.

W tekście pominięto opis ryzyka, jakie wynika z przyjmowania leku. Dopiero kilka lat później amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków FDA ustaliła, że aż 87 tys. Amerykanów, którzy zażywali avandię, przeszło atak serca, niejednokrotnie ze skutkiem śmiertelnym. Wycofała niezwłocznie lek z obiegu, bo problemy sercowe były związane z jego przyjmowaniem.

– Od początku sygnały o szkodliwości avandii były możliwe do ustalenia. Ale w momencie wprowadzenia leku na rynek nie zwrócono na to uwagi – wskazuje Steven Nissen, kardiolog z Clevelandu.

Inny skandal wybuchł z powodu vioxxu, leku na zapalenie stawów produkowanego przez koncern Merck. Jego opis opublikowany w „NEJM” i przygotowany przez dwóch pracowników koncernu także był niezwykle pozytywny. Dopiero pięć lat później amerykańskie władze ustaliły, że vioxx jest odpowiedzialny za 27 tys. ataków serca i zgonów.

Amerykańskie koncerny farmaceutyczne wydają na badania więcej (39 mld dol. rocznie), niż na ten cel przeznacza państwo. To powoduje, że większość analiz leków publikowanych w fachowych periodykach jest realizowana przez instytuty nastawione na zysk, a nie – jak jeszcze w latach 80. XX w. – przez placówki badawcze non profit.

83 tys. zawałów serca i zgonów stwierdzono w Stanach Zjednoczonych u osób zażywających avandię, lek na cukrzycę.

82 proc. udział tekstów autorów związanych z koncernami farmaceutycznymi w „New England Journal of Medicine”.

25 proc. więcej od państwa prywatne koncerny farmaceutyczne wydają w USA na badania i promocję leków.

/autor: Jędrzej Bielecki

do zasobów dodała: mojra

źródło: eioba.pl /

Choroby serca i układu krążenia mają inną przyczynę niż się powszechnie sądzi!

Choroby serca i układu krążenia mają inną przyczynę niż się powszechnie sądzi!

Cytuję: „Sto lat temu praktycznie nie spotykano tak często zawałów, udarów serca czy innych schorzeń układu sercowo naczyniowego. Dziś są to schorzenia powodujące najwięcej zgonów na świecie. Jest to tym bardziej szokujące, że w międzyczasie niebywale rozwinęły się przemysły zajmujące się zdrowiem jak farmacja, medycyna i przemysł żywnościowy. Przemysły te zagubiły swój podstawowy cel jakim powinno być zdrowie społeczne i skuteczne leczenie ludzkich dolegliwości. Głównym celem stał się zysk. Na komercjalizacji medycyny może zyskali lekarze, ale w żadnym wypadku nie pacjenci. Epidemia tych schorzeń stanowi najpoważniejszy problem ekonomiczny zwłaszcza w krajach wysoko rozwiniętych.

Przez wiele lat lekarze byli bombardowani informacjami płynącymi od koncernów farmaceutycznych i podległych im głównych opiniodawczych instytucji medycznych. Twierdziły one, że choroby serca biorą się po prostu z nadmiernej ilości cholesterolu we krwi. Jedyną terapią, jaka wchodziła w grę, było wypisywanie medykamentów w celu obniżenia poziomu cholesterolu i dieta, polegająca na ograniczeniu przyjmowania tłuszczów. Miała ona obniżyć poziom cholesterolu i zapobiegać chorobom serca. Odstępstwa od tych zaleceń były uważane za niebezpieczną herezję. Pomimo, że lekarze są wyjątkowo oporni do przyznawania się do błędów, tych zaleceń dłużej nie da się obronić, ani naukowo, ani będąc w zgodzie z własnym sumieniem. Odkrycie sprzed kilku lat, że stan zapalny ściany arterii jest prawdziwą przyczyną chorób serca zmusza do zmiany sposobu leczenia tych chorób (Hartenbach, 2010).

Czas najwyższy, aby wreszcie przyznać, że bez uszkodzeń ścian naczyń i powstałego na skutek tego w organizmie stanu zapalnego, nie ma sposobu, aby cholesterol odkładał się w ścianach naczyń krwionośnych i powodował chorobę serca, a następnie zawał. To właśnie stan zapalny powoduje, że cholesterol jest produkowany, aby ratować zagrożony organizm. To po prostu naturalny sposób obrony ciała przed obcym najeźdźcą, jak bakteria, toksyna czy wirus. Złogi miażdżycowe stanowią pewnego rodzaju mechanizm naprawczy służący do awaryjnego stabilizowania ścian tętnic.

Medycyna konwencjonalna ogranicza się do objawowego leczenia miażdżycy, stosując leki spowalniające proces chorobowy jak antagoniści wapnia, beta- blokery, azotany i inne. W przypadkach znacznego zaawansowania choroby stosuje się zabiegi chirurgiczne (angioplastyka i wszczepianie bypassów) w celu mechanicznego usprawnienia przepływu krwi. Jednak w tradycyjnych metodach leczenia pomija się rzecz najważniejszą – przyczynę miażdżycy, niestabilność i stan zapalny naczyń krwionośnych. Jednym z podstawowych przyczyn miażdżycy jest niedobór witaminy C. Witamina ta jest najlepszym środkiem na obniżenie cholesterolu, bo po prostu usuwa przyczynę, z powodu której jest on produkowany.

Pewien przełom w sposobie rozumienia chorób układu krążenia to rok 2002 kiedy to do Uniwersytetu Stanforda w Palo Alto zaproszono Dr Matiasa Ratha żeby wygłosił wykład na temat nowego sposobu leczenia jako twórca medycyny komórkowej i instytutu takiej medycyny w Santa Clara w Kalifornii. Przez ponad 100 lat kardiolodzy Uniwersytetu Stanforda wiernie służyli interesom kartelu farmaceutycznego promując jego profity z chorób. Nie jest to cholesterol, na obniżaniu którego koncerny farmaceutyczne zarabiają rocznie miliardy dolarów. Dowodzą tego liczne przykłady ze świata zwierząt. Np. niedzwiedzie mają średni poziom cholesterolu 600 mgr/dl i mimo tego nie dostają zawału serca. Chroni ich przed tym wysoki poziom produkowanej endogennie witaminy C. Tak więc wysoka koncentracja cholesterolu nie zabija tylko dlatego, że chroni ich przed tym bardzo wysokie stężenie witaminy C. Gdyby stężenie tej witaminy było szkodliwe to wszystkie zwierzęta takie jak psy, koty, niedzwiedzie i wiele innych produkujących witaminę C musiałyby wymrzeć.

Rozwiązaniem zagadki choroby sercowo naczyniowej jest zrozumienie związku szkorbutu i chorób serca. Przyczyny zawałów serca i udarów mózgu nie są chorobami, lecz bezpośrednim skutkiem długotrwałego niedoboru witamin z witaminą C na czele. Temu niedoborowi w naszych komórkach można zapobiegać metodami naturalnymi bez pomocy środków farmaceutycznych czy interwencji chirurgicznych. Choroby serca i układu krążenia to wczesne stadium szkorbutu, który kiedyś tak mocno nękał marynarzy. Niedobory witaminy C prowadzą do dwojakiego rodzaju zmian w budowie naczynia. Po pierwsze do osłabienia stabilności naczyń wywołującej spadek syntezy kolagenu, a po drugie do załamania komórkowej bariery między strumieniem krwi i ścianą naczynia, spowodowaną uszkodzeniem komórek endotelium śródbłonka (Rath, 2010). Tętnice, żyły i naczynie włoskowate tworzą w ciele człowieka „rurociąg” o długości około 100 tysięcy km i o powierzchni porównywalnej do wielkości boiska do piłki nożnej. Jednak w 90% przypadków rurociąg ten zawodzi w jednym określonym, miejscu w tętnicach wieńcowych , których długość stanowi zaledwie jedną miliardową całkowitej długości naczyń krwionośnych, a powierzchnia odpowiada jednemu punktowi na boisku wyznaczającym rzut karny.

Główną przyczyną choroby sercowo naczyniowej jest niestabilność i dysfunkcja ścian naczyń krwionośnych spowodowana chronicznym brakiem witamin. Prowadzi to do powstania wielu uszkodzeń i pęknięć zwłaszcza w tętnicach wieńcowych. Powoduje to stan zapalny, który jest sygnałem dla wątroby gdzie są produkowane materiały naprawcze jak cholesterol i lipoproteina a. Przypomina to sposób postępowania konwencjonalnej medycyny. Najpierw uszkodzenie i sygnał zawiadamiający o nim. Jeżeli towarzyszą temu stan zapalny i bóle to daje się środki przeciwbólowe żeby o tych sygnałach zapomnieć.

Jednak uniemożliwia to leczenie przyczyny choroby. Wówczas ratując się przed zagrożeniem naprawia się uszkodzenia jakby opatrunkiem, ale nie gipsowym, ale z cholesterolu czy lipoproteiny a. Ponieważ jednak to działanie przypominające leczenie objawowe nie leczy przyczyn, choroba postępuje dalej. Przy wieloletnim niedoborze witamin proces naprawczy jest nadmierny. Płytki miażdżycowe tworzą się w dużej ilości w miejscach uszkodzonych i proces naprawczy jest coraz bardziej potrzebny. Choroba, której przyczyn się w dalszym ciągu nie leczy, robi dalsze postępy, a teraz do zagrożenia przyczynia się nadmiar blaszek miażdżycowych. Stan jest już bardzo poważny, który w końcowym efekcie nie leczony prawidłowo prowadzi do zawału lub udaru serca i do zgonu.

Komórkowe składniki odżywcze mogą hamować miażdżycę. Dzieje się to przez produkcję kolagenu głównie dzięki witaminie C, lizynie i prolinie. Do zatrzymania rozrostu komórek mięśni gładkich przyczyniają się witaminy C i E. Do ochrony i rozkładu złóż tłuszczowych przyczyniają się oba aminokwasy: zarówno prolina jak i lizyna. Ochronę przeciwutlaniaczom zapewniają witaminy C i E oraz beta karoten i selen. (Rath, 2010). Oczywiście im szybciej leczenie przyczynowe zostanie zastosowane tym lepiej. Pozytywne rokowanie w bardziej zawansowanym wieku jest trudniejsze ze względu na większe trudności z odtwarzaniem ustrojowego kolagenu.
Wyniki badań prowadzonych w Instytucie Medycyny Komórkowej udowodniły, że spożywanie witaminy C obniżyło ryzyko choroby serca i naczyń o 50% ( na 11 000 uczestników), witaminy E o ponad 30% (87 000 uczestników) i beta – karotenu o 30%. Żaden lek farmaceutyczny nie okazał się równie skuteczny jak te witaminy (Rath, 2010). Utrzymanie stabilności ścian naczyń przez optymalne zaopatrzenie w witaminy jest najważniejsze.

Ciało ludzkie nie zostało jednak zaprojektowane tak, aby reagować na coś, co nazwać można chronicznym stanem zapalnym powodowanym przez substancje toksyczne, albo nieodpowiednie dla organizmu pokarmy. Najwięksi winowajcy chronicznego stanu zapalnego to pokarmy dostarczane przez przemysł spożywczy zawierające w nadmiarze proste, wysoko przetworzone węglowodany, oraz nadmierne spożywanie olejów roślinnych omega-6, jak sojowy, kukurydziany i słonecznikowy, jakich wiele znaleźć można w przetworzonych pokarmach, a zwłaszcza w genetycznie zmodyfikowanej soi i kukurydzy. Oleje omega-6 muszą być we właściwej równowadze z omega-3. Jeśli zaburzamy tę równowagę poprzez spożywanie nadmiernych ilości omega-6, membrana komórkowa wytwarza chemikalia nazywane cytokinami, które bezpośrednio odpowiadają za powstanie stanu zapalnego.

Miażdżyca tętnic jest wczesna postacią szkorbutu. Obie choroby mają tą samą przyczynę, a jest nią niedobór witaminy C, który osłabia ściany tętnic (Rath, 2010). Optymalne zaopatrzenie w witaminę C i inne ważne komórkowe składniki odżywcze pomaga utrzymać sprawność komórek ścian tętnic. Wysoki poziom cholesterolu nie jest przyczyną miażdżycy. Jeżeli przyczyną miażdżycy byłby cholesterol to złogi musiałyby występować nie tylko w tętnicach, ale i w żyłach, a tak nie jest. Wobec odkrycia powiązania miażdżycy ze szkorbutem takie twierdzenia nie mają sensu bowiem zmienia się całkowicie rozumienie przyczyn choroby.
Próby ograniczenia nam witamin przez tzw Codeks Alimentarius to działalność kryminalna. Argumentacja, że wysokie dawki np. witaminy C mogą nam zaszkodzić jest niepoważna. Psy, koty, niedźwiedzie wytwarzają każdego dnia w razie potrzeby do 20 g i gdyby im witamina C szkodziła to zwierzęta te już dawno by wyginęły. Witamina C optymalizuje wytwarzanie kolagenu oraz innych molekuł wzmacniających, stabilizując w ten sposób ściany naczyń , zapobiegając odkładanie się złogów miażdżycowych, przyczyny zawałów serca i udarów mózgu.

Przy stałym niedoborze komórkowych składników odżywczych wątroba dostaje sygnał do potrzeby zwiększonej produkcji czynników naprawczych takich jak cholesterol czy lipoproteina (a). Zwiększona wartość tłuszczów we krwi nie stanowi przyczyny chorób serca i układu krążenia, a jest jedynie następstwem rozwijającej się choroby. U pacjentów przyjmujących statyny, leki obniżające poziom cholesterolu, złogi w naczyniach wieńcowych (przyczyna zawałów serca) rozwijały się dwukrotnie szybciej niż w grupie kontrolnej. Szybciej też rozwijały się choroby nowotworowe. Producenci statyn zatajali ten fakt narażając na szwank zdrowia miliony zażywających te leki ludzi. Przyczyna wielu schorzeń układu sercowo naczyniowego wynika z niedoboru komórkowych składników odżywczych. Te składniki mają wielki wpływ na funkcję mięśnia serca. Należą do nich:

  • Witamina C, dostarcza ona energii każdej komórce, bez niej nie ma mowy o produkcji kolagenu, ładuje cząsteczki transportowe witamin z grupy B ważną energią
  • Witaminy B są nośnikami bioenergii metabolizmu komórkowego zwłaszcza komórek mięśnia sercowego. Przyczyniają się do sprawnego pompowania krwi i do poprawy funkcjonowania serca. Przy stosowaniu środków moczopędnych (diuretyków), może ich brakować.
  • Koenzym Q10 bardzo ważny składnik łańcucha oddechowego każdej komórki
  • Karnityna pomaga w transporcie kwasów tłuszczowych do mitochondriów gdzie są spalane z wytworzeniem energii.
  • Tauryna przyczynia się do sprawnego pompowania
  • Magnez i wapń konieczne dla sprawnego przewodzenia impulsów elektrycznych w cyklach bicia serca

Niewydolność serca i zaburzenia jego rytmów jest spowodowana niedoborem tych składników i związana z zaopatrzeniem w energię. Są tu potrzebne przede wszystkim witamina C, karnityna, magnez i koenzym Q10
Przy nadciśnieniu potrzebne są głównie czynniki rozluźniające jak: magnez, arginina i witaminy A, B, C, E. Ich niedobór prowadzi do napięcia i pogrubienia ścian tętnic. Ważnym składnikiem diety, który ma wpływ na obniżenie ciśnienia jest należący do chinonów Koenzym Q10 zwany pospolicie ubichinonem (Drzewoski, 2001)
Arytmia może być objawem choroby wieńcowej, czy zawału. Jest także związana z deficytem energii w komórkach mięśnia sercowego odpowiedzialnych za generowanie elektrycznych impulsów i bicie serca.
Niewydolność serca to osłabiona kurczliwość niedożywionego mięśnia sercowego, brak tlenu i zastój w krążeniu płucnym. Przyczyną jest zmniejszona wydajność pompowania przez serce spowodowana niedoborem energii. Dochodzi do obniżenia ciśnienia krwi i do niedokrwienia. Nerki których działanie zależy od optymalnego ciśnienia odfiltrowują za mało wody przez co dochodzi do jej gromadzenia. Zapisywanie leków moczopędnych. usuwa jednak nie tylko wodę, ale także witaminy i ważne minerały czy pierwiastki śladowe niezbędne do prawidłowej pracy serca. Nie wolno więc na tym poprzestawać, ale trzeba dbać o codzienne zaopatrzenie w te składniki odżywcze.

Wiele schorzeń ma poważny wpływ pośredni na choroby układu krążenia.
Na przykład diabetycy mają dwu lub trzykrotnie większe ryzyko udaru mózgu lub zawału serca. Podobieństwo cząsteczek witaminy C i glukozy może być przyczyną chorób serca o podłożu cukrzycowym. Trzeba pamiętać , że optymalny poziom witaminy C chroni przed poważnymi uszkodzeniami naczyń i chorobami układu sercowo naczyniowego. Kluczem do zrozumienia naczyniowych komplikacji przy cukrzycy jest podobieństwo struktury molekularnej witaminy C i glukozy(Rath, 2010). Konsekwencje zamiany tych dwóch molekuł są katastrofalne. Profesor Pfleger i jego współpracownik z Uniwersytetu we Wiedniu opublikowali ważne wyniki badań klinicznych, z których wynika . że dodatek do diety 300- 500 mg witaminy C dziennie znacząco poprawia metabolizm diabetyków. Poziom cukru we krwi obniżył się średnio do 30%, dzienne zapotrzebowanie na insulinę o 27%, a wydzielanie cukru w moczu zostało całkowicie wyeliminowane. Z powodu wysokiego stężenia cukru we krwi pompy komórkowe są przeładowane molekułami cukru, które automatycznie wypierają molekuły witaminy C. Skutki tego mechanizmu u diabetyków są szczególnie niebezpieczne gdyż z jednej strony dochodzi do nagromadzenia cukru w ścianie naczyń, a z drugiej do braków witaminy C z wszystkim tego konsekwencjami. Te niezwykle ważne badania zostały opublikowane w 1937 roku (Pfleger, Scholl, 1937). w renomowanym czasopiśmie medycznym, a do dzisiaj nie doczekały się publikacji w podręcznikach medycznych ze szkodą dla zdrowia milionów diabetyków cierpiących na dodatkowe powikłania ze strony systemu sercowo naczyniowego.

Piśmiennictwo i źródła:
1. Drzewoski J.,2001, Farmakologia kliniczna Koenzymu Q10, Hedat wydanie II s: 69
2. Hartenbach, 2010, Mity o cholesterolu. Oficyna Wydawnicza ABA Warszawa s: 99
3. Niedźwiecki A., Ivanow V.,2008, Witamina C pomaga obniżyć cholesterol. Optymalnik 11975)s: 8 – 11.
4. Pfleger R., Scholl F, 1937, Diabetes und witamin C, Wiener Archiv fur innere Medizin 31: 219 – 230
5. Rath M., 2007, Dlaczego zwierzęta nie dostają zawałów serca tylko my ludzie. Rath Education Services B. V. Wydane przez Fundację Zdrowia dra Ratha s: 352
6. Rath M., Niedźwiecki A., 2011a, Zwycięstwo nad rakiem Część 1. Niewyobrazalne stało się możliwe. Dr Rath Education Services. S: 200
7. Rath M., Niedźwiecki A., 2011b Zwycięstwo nad rakiem Część 2: Poznawanie historii. Budowanie przyszłości Dr RathEducation Services s:79

Masz wysoki cholesterol? To dobrze, będziesz długo żył!

Masz wysoki cholesterol? To dobrze, będziesz długo żył!

wysoki cholesterol leczenie

Czytasz teraz artykuł z listopada 2012 roku. Natomiast najnowsze informacje na ten temat przeczytasz w poniższym, dużo obszerniejszym felietonie z 18 listopada 2017 – zapraszam:
Masz wysoki cholesterol? A czy wiesz, że leki na cholesterol są szkodliwe? Skutki uboczne statyn szokują..

Dostałem e-mailem:

Cytuję: „Zanim dasz zarobić firmie farmaceutycznej, odrzucisz pachnące masło i zaczniesz chleb smarować margaryną, przeczytaj książkę niemieckiego profesora Waltera Hartenbacha. „Mity o cholesterolu..”

Znalazłem ciekawy opis książki Waltera Hartenbacha który znalazł się w gazecie tzw. „głównego nurtu” konkretnie w sobotniej poczytnej w regionie zielonogórskiej Gazecie Lubuskiej. Książka obala mit wymyślony przez mafię farmaceutyczną jakoby cholesterol miał wpływ na rozwój miażdżycy czy zawał serca.

Od razu przypomniała mi się propozycja i przestroga jaką kiedyś otrzymał od lekarza pierwszego kontaktu mój ojciec „jak Pan już zacznie brać leki na obniżenie cholesterolu, będzie musiał brać je Pan do końca życia”, no co ojciec wtedy odpowiedział”skoro tak to nie będę brał tych leków w ogóle”…

Choresterol jest oznaką zdrowia i „normalności” : Cholesterol nie ma żadnego wpływu na rozwój miażdżycy czy na zawał serca.

Wysoki poziom cholesterolu wiąże się z dłuższym życiem i mniejszym ryzykiem raka.
A zbijanie cholesterolu może prowadzić do zgonu i nowotworów – twierdzi prof. Walter Hartenbach.
I dodaje: „Obniżanie poziomu cholesterolu we krwi oznacza krociowe zyski dla firm farmaceutycznych, lekarzy i producentów margaryny.”

O kontrowersyjnej książce „Mity o cholesterolu”, wydanej przez Oficynę Wydawniczą „Interspar” w 2007 roku, w Polsce coraz głośniej. Kim jest jej autor?

Prof. dr hab. Walter Hartenbach jest specjalistą w dziedzinie chirurgii. Pracował w szpitalu uniwersyteckim w Monachium, był ordynatorem oddziałów chirurgicznych w szpitalach w Wiesbaden. Przez kilkadziesiąt lat badał związki nieprawidłowego odżywiania z nowotworami i chorobami naczyń.
I nie udało mu się stwierdzić zależności między stężeniem cholesterolu we krwi a rozwojem miażdżycy – mówi dr hab. Adam Gąsiorowski, prodziekan Wydziału Fizjoterapii Wyższej Szkoły Społeczno-Przyrodniczej w Lublinie, sam lekkoatleta, autor podręcznika „Anatomii funkcjonalnej narządu ruchu człowieka” dla studentów medycyny.

Czy istnieje „mafia cholesterolowa”? Prof. Walter Hartenbach twierdzi, że tak. Dlaczego?

Dla wielu lekarzy istotne znaczenie ma fakt, że leki obniżające stężenie cholesterolu pozwalają leczonego nimi chorego uczynić „regularnym pacjentem, na długie lata” – twierdzi prof. Hartenbach.
Tymczasem prawda jest taka, że poziomu cholesterolu we krwi nie da się na dłuższą metę obniżyć!
-Ani przy pomocy odpowiedniej diety, ani leków, gdyż zawsze wraca on do swojej wartości wyjściowej – twierdzi prof. W. Hartenbach.

Według niemieckiego naukowca światowy przemysł farmaceutyczny naciska na naukowców i lekarzy, a ci zaniżają prawidłową normę zawartości cholesterolu we krwi do 200 mg/dl.

-Na całym świecie przyjmuje się, że średnia wartość stężenia cholesterolu dla osoby dorosłej wynosi 250 mg/dl – mówi dr Adam Gąsiorowski.
-Stężenie cholesterolu jest zależne od obciążenia organizmu. U niektórych osób może wynosić od 300 mg/dl do 350 mg/dl i jest korzystną oznaką wzmożonej witalności organizmu. A nie znakiem choroby.

„Cholesterol nie jest śmiertelną trucizną, jak wmawiają nam media – uważa profesor Hartenbach. – Jest lipidem niezbędnym do życia. Znajduje się we wszystkich komórkach, wpływa na wiele funkcji życiowych.

Co ma cholesterol do raka?

Według Waltera Hartenbacha cholesterol jest podstawowym składnikiem wszystkich komórek ludzkiego ciała.

Lekarze z kliniki uniwersyteckiej w Monachium ustalili, że wszyscy chorzy z nowotworami mieli bardzo niski poziom cholesterolu we krwi!
-Obniżenie stężenia cholesterolu we krwi zakłóca całą przemianę materii – dodaje prof. W.Hartenbach.
Szkodliwe leki na obniżenie cholesterolu.

Zdaniem niemieckiego naukowca podawanie chemicznych leków obniżających poziom cholesterolu jest całkowicie bezcelowe, często szkodliwe. W pewnych wypadkach może stanowić zagrożenie życia.

Tak było w przypadku leku Lipobay, obniżającego poziom cholesterolu we krwi. Wycofano go z obrotu po doniesieniach, że po jego przyjmowaniu zmarło w Stanach Zjednoczonych kilkadziesiąt osób.

Antycholesterolowe szaleństwo Poziom cholesterolu nie zależy od tego, co i jak jemy. Zależy od wątroby, która produkuje go tyle, ile w danej chwili ( !)organizm potrzebuje. Mało tego. W trakcie obciążenia organizmu, poziom cholesterolu we krwi może wzrosnąć do wartości 400 mg/dl.

„Ustalenie wartości cholesterolu na poziomie 200 mg/dl, – co skutecznie forsuje przemysł farmaceutyczny, oznaczałoby, że wszyscy dorośli na tej ziemi są chorzy”; – czytamy w książce „Mity o cholesterolu”, prof. W. Hartenbacha.

Według prof. Waltera Hartenbacha, „antycholesterolowe szaleństwo” jest największą mistyfikacją stulecia.Sprytnie przygotowaną i prowadzoną przez przemysł farmaceutyczny, oraz niektórych lekarzy i producentów margaryny.

-„Jeżeli przy pomocy zaniżonych norm na poziom cholesterolu wmówi się 80 % dorosłych ludzi, że powinni brać leki na obniżenie cholesterolu – zyski „mafii cholesterolowej”; idą w miliardy. A tymczasem górna wartość graniczna poziomu cholesterolu dla osoby w wieku 40-59 lat wynosi 350 mg/dl”

Źródło: dziennik wschodni

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!