Tag: kapitalizm

CZY NAPRAWDĘ JESTEŚ WOLNYM CZŁOWIEKIEM?! „ELITY DAŁY CI JEDYNIE ILUZJĘ WOLNOŚCI”


Wolność.. Kocham i rozumiem, wolności.. Oddać nie umiem!” To słowa słynnej piosenki z okresu powstania „Solidarności”. Wolność jest na ustach wszystkich ludzi, na sztandarach każdej partii politycznej, każdej ideologii a nawet religii. Wolność.. Tyle się o niej mówi. Ale czy faktycznie jesteś wolny? Dwa materiały, które Ci przedstawię w tym artykule, mogą dosłownie wstrząsnąć Twoim postrzeganiem tego tematu. Przecież największe zniewolenie to to, którego nie tylko nie dostrzegamy, ale wręcz ochoczo akceptujemy.

I o to chodziło dzisiejszym elitom, byśmy nie tylko nie dostrzegali naszego zniewolenia, ale wręcz zaczęli je wychwalać, wyznając niewolnicze doktryny. Pierwsze dwa okresy zniewolenia to czasy starożytnego Egiptu, gdzie niewolników traktowano brutalnie. W czasach Cesarstwa Rzymskiego dano niewolnikom więcej swobody a nawet rozrywek, dzięki czemu stali się bardziej produktywni. Kolejnym skokiem ewolucyjnym było chrześcijaństwo i związane z nim niewolnictwo agrarne, zwane feudalizmem.

Potem, w erze przemysłowej, były testowane dwa modele niewolnicze. Pierwszy to nieludzka praca w XIX wiecznych fabrykach po 16 godzin dziennie. Drugi z nich to nazizm, komunizm, maoizm, archipelag gułag, obozy koncentracyjne, praca przymusowa. To się nie sprawdziło. Niewolnik współczesny nie pracuje od 10 roku życia w kopalni przez 16 godzin dziennie. Nie spadają na jego miasto bomby, nie ma gestapowca który karabinem zmusza do pracy w obozie, i nie wyfrunie on przez komin tegoż obozu.

Ale rdzeń systemu, choć ewoluował, stając się bardziej „znośnym”, to tak naprawdę się nie zmienił. Niewolnik współczesny pracuje za 1500 złotych netto, musi większość pensji oddawać na rachunki, a za resztę kupuje sobie kiepskiej jakości żarcie. Jedyną jego rozrywką jest kilka piw wieczorem, przy telewizorze. I tak żyje miliony Polaków, nazywając to „dorosłością”, „odpowiedzialnością”, lub też „życiem realnym w społeczeństwie.”

Kiedyś wymyśliłem taki chamski dowcip, zwany przez niektórych sucharem:

-Profile 30-latków na Facebooku takie są. Jest styczeń 2018 roku. Ostatni wpis jest z listopada 2017. Kolejny wpis z kwietnia tegoż roku. Następny już z marca, ale.. 2014 roku.
-Bo oni mają prawdziwe życie, Ty chory pojebie!
-Lol, wakacje, auto i mieszkanie na kredyt i pracę od 8 rano do 20 wieczorem by utrzymać rodzinę nazywasz prawdziwym życiem?

 

Cytat: „Ludziom się wydaje, że: „zawsze tak było i na zawsze tak będzie”, że świat jest tak naprawdę piękny a jeśli my go takim nie widzimy – to coś nie tak jest z nami. Powstały nawet swego rodzaju trendy w stylu ”pozytywnego myślenia”, ale na ogół adresatami takich trendów są ludzie których widzenie życia i świata jest zawężone do dobrego jedzenia, kariery, sukcesu czy wydania na świat potomstwa, ładnego wyglądu i korzystania z uroków życia. Nie mają oni za wielkiego pojęcia i korzeniach zorganizowanej religii, (…) współpracujących z nią polityków, tego, co siedzi w trzewiach świata, jaka jest prawda o pieniądzu i handlu, o tradycjach. Nigdy nie byli na wojnie, w obozie dla uchodźców, nie potrafią pojąć że miliony pracują w pocie czoła nie na siebie ale na miliardy bilionerów. A na ”uciechę” dostają technozabawki, sztucznie produkowaną, tanią, śmieciową rozrywkę i śmieciowe jedzenie. A ich jedynym zadaniem jest harować jak woły, rozmnażać się jak króliki, żreć jak świnie, bo to napędza ten diabelski psychokombinat.”
~Miranda Moon

Bardzo ważne jest to, byśmy zrozumieli, że nie ma nic stałego. Wszystko się zmienia, wszystko ewoluuje, wszystko płynie. Umarł król, niech żyje król. Do wora o nazwie „normy społeczne i prawne” można wrzucić każdą, nawet najbardziej absurdalną i zbrodniczą rzecz. Historia wiele razy to pokazała i dzisiejsze (neo)liberalne szaleństwo wcale od tej zasady nie odbiega. Znam mechanizmy tworzenia ideologii i przewrotów politycznych, dlatego jestem cynikiem i trochę makiawelistą. Ale ja przynajmniej mówię Ci o tym otwarcie. Zaś psychotechnicy i inżynierowie emocji codziennie wpływający na Twoje wybory – nie. I jeszcze przyoblekają swoje interesowne widzimisię w nie znoszącą sprzeciwu otoczkę norm społecznych, konwenansów, tabu i naukowości.

Normy społeczne, aktualne zasady ekonomii i aktualny „naukowy konsensus” nie odpowiadają obiektywnym prawom przyrody ani nie są stworzone dla zwykłych ludzi, ale dla interesu nielicznych. Ostatnio zaczęło mi być bardzo żal ludzi, którzy dramatyzują i płaczą nad upadającym systemem. Który znali z dzieciństwa i młodości, i który choć nieludzki, był dla nich stabilny i bezpieczny. Gromadzą oni się na marszach KOD, czy protestują krzycząc, by sądy były wolne, podczas gdy zwykli ludzie chcą by były szybkie i sprawiedliwe. Inni z nich gromadzą się przed teatrem wszczynając awantury, bo na spektaklu występował nagi Jezus i naga Maria Magdalena, co uraża ich uczucia religijne. System który znali chwieje się w posadach i upada, co wywołuje w nich ogromny, egzystencjalny lęk.

Zapraszam teraz na cytat z książki „Powstający Prometeusz” Roberta Antona Wilsona, traktujący o współczesnym niewolnictwie:

Cytat: „Toffler posługuje się modelem trzech fal, stanowiących swego rodzaju skoki kwantowe w historii ludzkości. Wg tego modelu pierwsza fala przetaczała się przez tysiąclecia, zanim przekształciła olbrzymią część ludzkości ze wspólnot plemiennych (prostych stad zbieracko-łowieckich) w wielkie cywilizacje agrarno-feudalne. Jednak już druga fala przetoczyła się znacznie szybciej, ponieważ zaledwie w ciągu kilku stuleci przekształciła prawie całą ludzkość z wiejskiej gospodarki rolniczo-feudalnej w miejską gospodarkę przemysłowo-rynkową. Według Tofflera, w ciągu następnych kilku dekad będziemy obcować z fenomenem trzeciej fali, związanej z „eksplozją informacji, gospodarką postindustrialną itd.

Każda fala przetacza się dziesięciokrotnie szybciej od swej poprzedniczki, a na dodatek obejmuje swoim zasięgiem większą niż poprzednio część populacji, przekształcając samo nasze rozumienie natury ludzkiej i społeczeństwa. (…) Podczas pierwszej fali członkowie wspólnot plemiennych przekształcili się w panów i niewolników. Doprowadziło to do powstania skomplikowanych struktur społecznych. (…) Z kolei druga fala przyczyniła się do wytworzenia indust-realności. (…) Obecnie zaczęła się trzecia fala. (…) Transformacja ta bez wątpienia przyjmie wymiar totalny. Stworzy całkowicie nowego mężczyznę, nową kobietę, nowe dziecko, nowego siebie, nowe społeczeństwo. Nową koncepcją pracy, energii, rzeczywistości itp.

W 2003 roku przeciętny człowiek z 1983 roku będzie się wydawał równie archaiczny, jak chłop feudalny. Samo rozumienie pracy, ról społecznych i tego co jest istotą człowieczeństwa, pod wpływem nowych związków społecznych zmieni się równie radykalnie, jak kiedyś alchemia ustępując miejsce chemii. (…) Industrializm, czyli druga fala, wytworzył równie wiele „dobrostanu”, jak i „złostanu”. Większość dobrostanu zagarnęły elity. Tym niemniej jak nie jest to w smak socjalistom, (…) była to faza konieczna. Kilku samców alfa zawsze lepiej zadba o siebie, niż jakakolwiek większość o interes grupowy. (…)

Zawsze gdy dochodzi do nadmiernej akumulacji dóbr, które dostają się w ręce elitarnej mniejszości, pojawia się tendencja do ich wywłaszczenia i równomiernej dystrybucji. Występowanie tego schematu zauważono nawet u pawianów, gdzie każdy samiec alfa, który nadmiernie obnosi się ze swoim dobrobytem, zostaje pobity przez grupę młodzieńców i zmuszony do uchodźctwa. Wiemy z historii, że ani kapitalistyczna, ani socjalistyczna indust-realność nie zaspokoiły pragnień wolności. Nie przyczyniły się do współistnienia swobód obywatelskich i społecznej sprawiedliwości, wolności i likwidacji biedy, stałego rozwoju i poczucia bezpieczeństwa. (…)

Trzecia fala przyczyni się do narodzin systemu nie mającego nic wspólnego z kapitalizmem czy socjalizmem, nie będącego też żadną formą pośrednią. Nowe realia staną się punktem wyjście do powstania nowej gospodarki, podobnie jak feudalizm przyczynił się do rozwoju systemu gospodarczego nieznanego wspólnocie plemiennej, a industrializm stworzył gospodarkę kapitalistyczną i socjalistyczną które były nie do przewidzenia w epoce feudalizmu.”
~Robert Anton Wilson, link do księgarni gdzie można kupić tę książkę: http://sklep.okultura.pl/robert-anton-wilson-powstajacy-prometeusz.html

Zapraszam Cię do przeczytania innych moich artykułów w temacie zniewolenia przez system i elity:

Mamy w sobie potężną siłę której możemy użyć przeciwko systemowi i elitom!
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Przebudzenie ludzkości weszło w krytyczną fazę
Gdzie podziała się Twoja wolność? Całą Ziemia jest w ich rękach
Dlaczego w Polsce jest wieczna bieda i wieczne „nie da się”? Spojrzenie mistyczne na ten problem

A teraz film video z polskimi napisami – „Historia Twojego zniewolenia – prawdziwy Matrix”:

Źródło filmu: Kanał „Angreee” na YouTube [LINK TUTAJ]
Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. Radzimy sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony to 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Zwiększanie naszej świadomości i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach! Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

MAMY W SOBIE POTĘŻNĄ SIŁĘ I MOŻEMY JEJ UŻYĆ PRZECIWKO ELITOM I SYSTEMOWI!


Koncepcje są potężniejsze niż karabiny. Nie pozwolilibyśmy mieć naszym wrogom karabinów. Dlaczego zatem mamy pozwalać im mieć koncepcje?” Kto zgadnie, skąd ten cytat?

Idee są nie tylko potężniejsze niż karabiny, a nawet potężniejsze niż głowice nuklearne. Infekują system, zarażają go, doprowadzają do stadium choroby i niewydolności. Niektóre złe idee mają działać niczym wirusy, pobudzając układ immunologiczny społeczeństw do obrony, np do obrony.. fizycznych granic państw. Inne idee działają w sposób pozytywny, pomagając ludziom żyć na luzie, być spokojniejszymi, bardziej pogodzonymi ze światem. Pozwalają im być wolnomyślicielami i nonkonformistami, żyć po swojemu. Jednak jakkolwiek słodko nie wyglądałaby taka idea, jest ona niczym kanister benzyny, podpalająca system. Bo elementy systemu które są stare, niewydolne i przynoszące niesprawiedliwość zawsze się silnie bronią przed upadkiem. A ludzie jak i siły wszechświata i tak je obalą. Ale taki proces jest bardzo chaotyczny, często wręcz dramatyczny.

Elity popełniły dwa błędy. Pierwszy błąd polegał na tym, że „niedozwolone”, a więc obarczone sankcjami prawnymi są tylko poglądy skrajnie prawicowe. Drugi błąd, który de facto nie jest błędem, a ewolucyjnym przeskokiem ludzkości, to powszechny, nie występujący nigdy wcześniej dostęp do informacji. Jak wyglądał dostęp do informacji np 200 lat temu? Dotyczył tylko wąskiej elity. To dla tej wąskiej grupki była filozofia, poezja, muzyka i inna twórczość. Więc oni mieli monopol na informację i ta informacja była adresowana tylko do nich. Dziś setki tysięcy książek zalegają na półkach, a miliony są w księgarniach. Wiedza całej ludzkości, w tym ta ukrywana przez tysiące lat, jest dostępna.

To samo z wszelką twórczością. Dawniej garsteczka mentalnych tetryków zachwycała się w swoich dżentelmeńskich klubach, że tworzą sobie nową epokę, np Pozytywizm. Jako cynik dodam, że bardzo przypominają oni dzisiejszych polskich inteligencików z fajką czytających Mrożka, zszokowanych że ich bezpieczny świat „Solidarności” runął w 2015 roku. Dziś każdy ma dostęp do świata poezji, literatury, filmu, idei. Co drugi pisze wiersze, choćby te na murach, hehe. Zespołów muzycznych w samej Polsce są tysiące.

Twórczość bardzo różnie rozumiana nie jest już domeną garstki tworzącej dla jeszcze mniejszej garstki, czyli dla elit. Ale jest domeną milionów. Ma to jeszcze jeden aspekt. Coraz więcej ludzi dostrzega, że na świecie jest 3000 religii a nie jedna jedynie słuszna (obecnie ateizm, a na drugim miejscu trzy monoteizmy). Zauważają też, że jest setki jeśli nie tysiące ideologii, a nie tylko jedynie słuszna (obecnie jedynie słuszny jest lewicowy liberalizm, który rości sobie nawet absurdalne prawo bycia naukowym, a na drugim miejscu wykastrowana chadecja).

System „kontrolowanej kloaki” i szok przyszłości

Sam doświadczyłem takiego mini „szoku przyszłości”. Gdy chodziłem do czteroletniego wówczas liceum (2000 – 2004 rok), to praktycznie nikt nie interesował się polityką. Świadomość polityki i idei była niemal zerowa nawet u osiemnastolatków w garniturach, przemycających spirytus rektyfikowany na studniówkę. Potem przyszedł rok 2007, słynna kampania socjotechniczna Platformy Obywatelskiej, przygotowana we wzorowy sposób przez psychotechników i inżynierów ludzkich emocji. Nagle każdy stał się albo POwcem, albo PiSowcem. Ideologie i polityczne wojenki zawitały nawet do gimnazjów. Dziś ma miejsce kolejny, bardziej pozytywny skok ewolucyjny w tym zakresie. Nagle ponad 60% wyborców deklaruje, że na pewno weźmie udział w wyborach. Nagle zaczęliśmy dostrzegać, że na in vitro i prawach gejów nie da się robić dalej polityki, że nasz kraj stał się dziadowską montownią dla Niemiec i krajów zachodu.

Ludzkość bez względu na epokę zna dwie formy organizacji porządku cywilizacyjnego. Pierwszy z nich to niewyobrażalna anarchia, w tym wojna, obozy, mordy, rzezie i wszystko co się z tym kojarzy. Drugi z nich to minimum minimum w postaci „kontrolowanej i spokojnej kloaki”. Dawniej było to niewolnictwo feudalne (agrarne), potem niewolnictwo przemysłowe (słynne XIX-wieczne fabryki z pracą po 16 godzin na dobę). Dalszą ewolucją tego modelu „kontrolowanej i spokojnej kloaki” jest dzisiejszy neoliberalny kapitalizm, z dodatkowym kneblem w postaci lewicowego szaleństwa.

W systemie tym jest ta sama zasada, że elita (dziś miliarderzy, korporacje, banki) ma ogromną większość zasobów. A dół społecznej piramidy albo bieduje, albo w pocie czoła zaharowuje się i zagryza o ochłapy w stylu: „Mam na imię Janusz Cebulak, mam 35 lat, pracuję <we firmie>, zarabiam 4500, mam mieszkanie i auto na kredyt, głosuję na Nowoczesną i jestem kimś, a nie to co te PiSowskie cebulaki.” Więc prawdą jest pewne porzekadło, że: „Będzie tak samo, tylko że więcej.” Są dalej te same zasady, ale jest więcej dóbr, więcej informacji i mimo tego, co napisałem powyżej – dól społecznej piramidy ma trochę więcej wolności i trochę więcej bogactw.

Bogactwo i silne ego są podstawą duchowości

Dlatego ja stawiam przede wszystkim na pieniądze i na siłę. Mówię, że wyrażanie się w materii, dbałość o nią, a więc także o pieniądz, świat, to podstawa dojrzałej duchowości. Choć przecież rozhisteryzowane ezo-dzieci uważają dokładnie inaczej. Pieniądze i szerzej, wyrażanie się w materii to podstawa duchowości. Tak samo podstawą duchowości jest silne i przepracowane ego. Bez pieniędzy mamy to, co w Polsce – czyli wegetację i szarpanie się z życiem. Bez silnego ego człowiek jest słabeuszem, który czasami odlatuje od ziemi w medytację czy jogę i czyni z tego credo życia. Ja też lubię medytację. Ale to „bujanie w obłokach” jest jednym z miliardów przejawów życia, a nie jego celem, jak mówią rzekomo „uduchowieni”. Zadaniem ego jest stawianie granic. Organizm, który nie stawia granic, ginie, lub wiedzie złe życie. Naród, który nie stawia granic, też ginie, zostając podbity przez inny.

Pieniądze, ego i stawianie granic archetypowo i symbolicznie oznaczają „to co męskie”, pierwiastek męski. W ostatnich dekadach siła pierwiastka męskiego osłabła. Przejawia się to w licznych szkołach duchowych stawiających transe, medytacje i wieczne „uduchowanie się i bujanie w obłokach” za jedyny cel. Przejawia się to także w nienawiści do patriotyzmu. Przejawia się to też bardziej fizycznie, w postaci otwartych granic dla silnych narodowości z silnym ego, które podbijają słabe narody. Podstawowym zadaniem duchowości dojrzałej jest powrót do pieniądza, powrót do ukochanej materii i powrót do ego, które jest naszą niepowtarzalną odrębnością i bez którego nie przeżyłbyś tu nawet sekundy. Nienawiść do ego, chęć jego pokonywania, wyrzekania się go, to bardzo zakamuflowana nienawiść do samego siebie, połączona z brakiem sił i brakiem umiejętności stawiania granic.

Duchowość dojrzała a ezo-duchowość niewolnika

Wielu magów, satanistów czy wtajemniczonych śmieje się w kułak z doktryn niewolników, jakie są obecne w nurcie new age. Ego może być silne i słabe. Może być przepracowane (pozytywne) i nieprzepracowane (negatywne). Ludzie z silnym i negatywnym ego mają dużo pieniędzy i władzy, lub chociaż uwielbienie w grupie znajomych i u płci przeciwnej, jak i inne ułatwienia w życiu. Dominuje oczywiście ego słabe i nieprzepracowane. To samo dotyczy pieniądza. Pieniądz jest narzędziem i nie należy obwiniać go o całe zło świata. Ponieważ przypomina to zachowanie dziecka, które po uderzeniu się w kant drzwi, kopie je „za karę”, nie zauważając tego, że samo było nieuważne i tych drzwi nie zauważyło.

Bez wzrostu zamożności społeczeństw i bez zredukowania przerażającego lęku o byt, nie będzie wzrostu uduchowienia i nie będzie globalnej świadomości. Bo człowiek na pierwszym miejscu zajmuje się potrzebami niższymi, takimi jak przeżycie. Bez silnego ego człowiek będzie ciągłą ofiarą w różnych miejscach i relacjach. Natomiast bez przepracowanego ego człowiek będzie albo katem (kapitalista, psychopata, „słodki drań”), albo tzw. „ofiarą która staje się katem” (przemoc psychiczna w związkach, „oddawanie” nienawiści wynikającej z dawnego skrzywdzenia nowemu partnerowi).

Szokując wnioski, do jakich doszedłem po upadku mojego dotychczasowego postrzegania duchowości, opisałem w poniższych artykułach. Świadomość tej wiedzy jest w Polsce niemal zerowa, bo wciąż w ezoteryce obowiązuje magiczno-dziecięcy model postrzegania:
Czy cierpienie i zło mają sens? Czyli tajemnice i przekłamania w duchowości
Kłamstwo religii które ma wpływ także na Twoje życie. „Czy na pewno Bóg rzekł?”
Dlaczego w Polsce jest wieczna bieda i wieczne „nie da się”? Spojrzenie mistyczne na ten problem
Czy karma na pewno wraca? Zaskoczę Cię, ale.. NIE wraca!
Największa tajemnica duchowości? Nie wszystko co „duchowe” jest prawdziwe!
Te pseudo duchowe teorie mogą doprowadzić do życiowej tragedii. Nie przegap tego, co ważne!

Doktryna jest mapą rzeczywistości a nie całą rzeczywistością

Mówię też ludziom, że każda ideologia, religia czy doktryna ekonomiczna nie odpowiada prawdzie, a małemu wycinkowi prawdy. Każda doktryna, religia itp. ma bardzo interesujący, acz szokujący moduł – otóż usprawiedliwia bogactwo elity i biedę ludu. Jest to tak charakterystyczne dla praktycznie każdej religii i ideologii istniejącej od początku świata, że odkrycie tego było dla mnie niemałym szokiem. Dopóki będziemy uważać, że nie zasługujemy na wszelkie dobro, że: „to moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina„, dopóty będziemy wyzyskiwani, manipulowani, i będziemy dostawać ochłapy. XIX wieczni robotnicy w pewnym momencie przebudzili się ze snu. Wtedy miały miejsce całe serie krwawych buntów przeciwko nieludzkim warunkom pracy.

Więc doszło do konsensusu w postaci dzisiejszego 8-godzinnego dnia pracy. Przed nami kolejne przebudzenie w tym aspekcie. To Ci XIX wieczni robotnicy byli ludźmi przebudzonymi i uduchowionymi, bo realizowali ewolucyjny zamysł ludzkości i planety na tamte czasy. Oni byli prawdziwie uduchowieni, bo walczyli o zmianę świata, redukcję zła i obniżenie poziomu niesprawiedliwości. Jeden ówczesny robotnik brutalnie mordujący ówczesnego właściciela fabryki, robił więcej dla świata i tym samym był bardziej uduchowiony, niż cały „wagon pierdolonych medytujących tybetańskich mnichów” z tego słynnego, internetowego porzekadła.

Naszym kłopotem jest spolegliwość wobec władzy i uległość wobec autorytetu, ujawniona i opisana np przez Stanleya Milgrama czy Philipa Zimbardo. Oczywiście ich eksperymenty psychologiczne zostały od razu odrzucone i mocno skrytykowane przez zwolenników „rządowych i korporacyjnych wersji oficjalnych”, zwących się „zwolennikami nauki”, „racjonalistami” czy też „sceptykami”. Popatrz tylko na to – zaledwie 100 strażników uzbrojonych w słabe karabiny Mauser trzymało za mordę 200.000 ludzi w niemieckim obozie Auschwitz. To samo, ale w innej formie jest dziś: brygadzista-psychopata gnębi i mobbinguje 200-osobową załogę fabryki. Dlaczego tych 200 ludzi, z czego przynajmniej setka to przysłowiowy „kawał chłopa”, nie potrafi się postawić? Mamy ogromne trudności z podniesieniem buntu przeciwko władzy. A jeśli już to robimy, to w ostateczności, czyli w sytuacji takiej jak teraz. Gdy wąska elita gromadzi biliony dolarów, a dół zaczyna wręcz przymierać głodem.

Naszym wrogiem nie są ludzie o odmiennych poglądach ale elity mające biliony dolarów

Cytat: „Elity ekonomiczne nie przepadają za przesadnie niezależnymi młodymi ludźmi. Uświadomiły to sobie już w latach 60. Lepiej jest mieć młodych ludzi pod kontrolą. A czy może być lepszy sposób kontroli niż kredyt, który trzeba spłacać?
~ Noam Chomsky

Naszym wrogiem są elity zabierające 99% i nie uczestniczące w kosztach funkcjonowania państwa. Jednym z elementów tzw. planu Balcerowicza było wprowadzenie stałego kursu dolara w stosunku do złotego, w relacji 1 dolar to 9500 starych złotych. Stały kurs utrzymywano przez prawie półtora roku również na mocy porozumienia z MFW. Potem zmieniono to na sztywny kurs w wysokości 1 euro = około 4 złote, i trwa to do dziś. Jest to tak skrajne tabu, że nikt o tym nie mówi, łącznie z obecnym rządem, który jest jaki jest, ale po 27 latach wziął się za naprawianie kraju. To jest przyczyna tego, że ceny mamy takie jak na zachodzie, zaś ze względu na wartość złotówki płace mamy jak na wschodzie. Pisałem o tym szerzej w poniższym artykule:
Czemu zarabiamy 4x mniej niż Niemcy przy identycznych cenach?! Odpowiedź jest szokująca bo to manipulacja elit!

Następne pokolenia będą miały zupełnie inny system przekonań. I będą robiły rzeczy, o których już mojemu pokoleniu 30-latków, które powoli tetryczeje, nawet się nie śniło. Nikt nie będzie im mówił, że to ich „wielka, wielka wina”. Nie będą wychowywać się w powszechnym lęku czy demonizowaniu seksu i innych przyjemności. Nie będą hołdować filozofii „pokornego cielęcia”. Nie będą uważać, że bieda i „nie wychylanie się” są dobre. Już dzisiejsze pokolenie 15-30 zadaje pytania, które były ścisłym tabu i które przyprawiają elitę o zawrót głowy. Na tym polega ewolucja ludzkości, która mimo wszystko postępuje. Nasz kłopot polega na użyciu tej siły. Na zaprzestaniu zginania karku. Na zmianie myślenia na takie, w którym zasługujemy od tego pięknego świata na wszystko, co najlepsze.

Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. Radzimy sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony to 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Zwiększanie naszej świadomości i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach! Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

TAJEMNICE GEOPOLITYKI MOCARSTW: RZĄDZĄ TWOIM ŻYCIEM I PIENIĘDZMI MOGĄC JE ZAWSZE ODEBRAĆ!


Francois Fukuyama ogłosił kiedyś „koniec historii” i triumf lewicowo-liberalnej demokracji. Zaś później kolejni myśliciele kojarzeni z elitami ogłaszali koniec geopolityki. Bo ta geopolityka taka niewygodna, bo pokazuje ludziom, że są jacyś zakulisowi gracze, jakiś „deep state”, że rządzą tak naprawdę miliardy i biliony, a nie panowie w krawatach. Ta geopolityka taka.. spiskowa! Zakazać! A tu się okazuje, że ani końca historii, ani końca geopolityki nie ma. A wręcz przeciwnie: dziś obserwujemy dramatyczne, wręcz mrożące krew w żyłach ich przyspieszenie.

Mamy globalny zwrot ku prawicy i konserwatyzmowi. Jest to proces geopolityczny, historyczny i wręcz.. mistyczny. Ja patrzę na to dużo szerzej, szerzej nawet niż geopolitycy i geostratedzy. Bo łączę politykę z naukami gnostyckimi, a pierwiastki prawicy i lewicy łączę z archetypami płci.

Polityka i archetypy płci

1. Kobiecość: słabość, bierność, introwertyzm, nieśmiałość, liberalizm, lewica, nieumiejętność zarabiania i walki o byt, bycie ofiarą i „niechęć do wychodzenia do świata, siedzenie w ognisku domowym”. Także: przystosowanie się do świata i uleganie zwycięzcy. Również: emocje i wielowymiarowość.
2. Męskość: siła, aktywność, ekstrawertyzm, pewność siebie, konserwatyzm, prawica, zarabianie, zadawanie przemocy, i „wychodzenie do świata poza ognisko domowe”. Także: zmienianie świata i bycie zwycięzcą. Również: rozum i ścisła, wąska logika.

Ta dwoistość jest w każdym człowieku bez wyjątku. Tak naprawdę każdy ma część poglądów prawicowych i część lewicowych, choćby maleńką część. Dalej: każdy ma „mózg męski” (lewa półkula, ID, ego, umysł) i „mózg żeński” (prawa półkula, podświadomość, dusza).  Sprawa się komplikuje bardziej, bo kobiecość jest podzielona na dwa archetypy: uległej i głupiutkiej Ewy i silnej Lilith. Są one w każdej kobiecie.

Z kolei Lilith może mieć wariant nieprzepracowany i agresywnie kastrujący męskość (powszechny dziś, np w feminizmie) jak i przepracowany, a więc świadomy, illuminowany. To samo u mężczyzn: archetyp pierwotnego, głupiego jak but Adama, i archetyp Samaela. Powyższy opis kobiecości i męskości z punktów 1. i 2. dotyczy oczywiście archetypów Ewy i Adama, które są pierwotne, „podstawowe”, „bazowe”, a więc dominują, pomimo postępu społecznego.

Robert Anton Wilson mówił o dwóch porządkach cywilizacyjnych: matrystycznym i patrystycznym. Mają one związek z pierwiastkami płciowymi. Oto ich cechy:

Porządek matrystyczny: permisywny wobec seksu, wolność dla kobiet, kobiety posiadają wyższy status, cnotliwość nie posiada znaczenia, egalitarny, postępowy, nie bojący się eksperymentów, spontaniczny, minimalizujący różnice płciowe, bojący się kazirodztwa, hedonistyczny, bogini matka.
Porządek patrystyczny: restrykcyjny wobec seksu, nakłada ograniczenia na kobiety, kobiety posiadają niższy status, cnotliwość posiada znaczenie, autorytarny, konserwatywny, obawiający się eksperymentów, restrykcyjny, maksymalizujący różnice płciowe, bojący się homoseksualizmu, bóg ojciec.

„Wahadło historii” wychyla się raz ku lewicy i raz ku prawicy

„Wahadło historii” to prawo rządzące (wszech)światem. Co jakiś czas wahadło historii wygina się raz w lewo, raz w prawo. Kiedyś co jedną erę (np męska era barana), potem co kilka wieków, a teraz co kilka dekad. Raz dominuje pierwiastek żeński (lewica), a raz męski (prawica). Kobiecy romantyzm, męski pozytywizm, kobieca dekadencja i epoka międzywojenna, męski czas nacjonalizmów w 1930 – 1968. Tu się zatrzymajmy. Ten czas przyniósł niezmierzone morze cierpień i śmierć milionów ludzi. Niewielu np zauważa, że po 1945 też ginęły miliony – np w wojnie koreańskiej (5 milionów zmarłych) czy w Chinach (50 do 100 milionów ofiar Mao Zedonga).

Ludzkości bardzo potrzebne było odetchnięcie, poluzowanie sztywnych, społecznych struktur. Więc wahadło wychyliło się w lewo, czego symboliczną cezurą była rewolucja seksualna roku 1968. Powstał ruch równouprawnienia kobiet, bo nikt nie lubi być niewolnikiem czy obywatelem drugiej kategorii. Byli hippisi, dzieci kwiaty, świadomość pacyfistyczna i ekologiczna. To było potrzebne by zreformować system, wprowadzić nowe pojęcia i pchnąć świat do przodu.

Ale teraz lewicowy liberalizm zjada własny ogon. Gender, 50 płci, nazywanie białych mężczyzn terrorystami i nawoływanie do ich ludobójstwa (tak, ma to jawnie miejsce), poprawność polityczna, promowanie islamizmu i wiele innych szaleństw sprawia, że ludzkość w podświadomym odruchu samoobronnym kieruje się ku prawicy. Rosja, Węgry, Polska, USA, a niedawno Austria. Coraz większe sukcesy Le Pen i AFD. Będą inne partie polityczne i nowe kraje. To dopiero początek „marszu pochodni” przez Europę. Bracia i Siostry, bądźmy gotowi, bo to, co stare musi odejść.

Zderzenie i wojna cywilizacji

Inne wielkie procesy geopolityczne to walka cywilizacji anglosaskiej (liberalizm, demokracja oligarchiczna) z cywilizacją euroazjatycką (konserwatyzm, dyktatura lub demokracja autorytarna). Obecnie główne mocarstwo (USA) dryfuje nie ku apokaliptycznej wojnie światowej z eurazją (z Rosją, Chinami, Iranem), ale ku zaadaptowaniu modelu euroazjatyckiego na swój grunt i na zajęcie się sobą. Trump wiele razy mówił, że będzie ciął pomoc finansową, budował mur na granicy z Meksykiem, budował fabryki na miejscu, w USA, zamiast w Chinach. USA de facto powoli wycofują się z Bliskiego Wschodu.

Wojna w Syrii jest faktycznie wygrana przez sojusz euroazjatycki. Na który składają się tam: Iran, Irak, Syria, Hezbollah. Ostatnio do tego sojuszu dołączył Liban (de facto, choć jeszcze nie de iure czyli nie oficjalnie), Katar. Bliski Wschód przeżywa coś na kształ europejskiej drugiej wojny światowej. Oprócz zniszczonych Syrii i Iraku, zdestabilizowane są także: Jemen, Libia, Somalia, Afganistan. Do tego półwysep Synaj w Egipcie gdzie szaleje ISIS, Kurdowie w Turcji i Iranie, zdestabilizowane regiony Pakistanu, wrzenie w Palestynie, rozbicie Sudanu i wojna w Sudanie Południowym. Nieustabilizowany casus Kataru i wciąż nie wiadomo, którą drogę obierze Arabia Saudyjska, w której trwają dramatyczne przemiany.

Pytasz dlaczego tak się dzieje? Zadajmy pytanie podstawowe, którego boją się zadawać politycy, dziennikarze czy eksperci. Te kraje są bardzo biedne. Jest tam przysłowiowy chuj, dupa i kamieni kupa, tylko sto razy gorzej niż w Polsce. Pustynia, bezrobocie na poziomie 40%, brak szpitali, dróg, czegokolwiek. A wojna kosztuje. Wojna w Syrii to koszty wielu miliardów dolarów tygodniowo, i trwa już siedem lat. Skąd niepiśmienni wieśniacy z syryjskiej pustyni mają tyle pieniędzy? A może to wcale nie są wieśniacy, ale najemnicy szkoleni w różnych krajach, od Mauretanii po Indonezję? I dalej: może prawdą jest teoria spiskowa, którą zna każdy mieszkaniec krajów islamskich?

Jedwabny szlak i Komitet Obrony Demokracji

Że to USA i Zachód Europy, wspólnie z Arabią Saudyjską i Turcją uzbroiły i sfinansowały państwo islamskie wiele innych grup terrorystycznych? Tylko po co mieliby to robić? I tutaj spoglądamy na Chiny. Otóż druga, południowa nitka planowanego Jedwabnego Szlaku będzie prowadzić z chińskiej prowincji Urumczi przez Pakistan, Iran, Irak i Syrię. Więc macie już odpowiedź. A że dwa miliony ludzi zginęło w samych Syrii i Iraku? Plus dwa razy tyle w Afganistanie, Libii, Jemenie i wcześniej w 2003 – 2006 w Iraku? Cóż, tak się robi (geo)politykę. Bush i potem Obama, skazujący miliony ludzi na śmierć, wywołujący trzecią wojnę światową która trwa nieprzerwanie od 11.09.2001, mogą jednocześnie mówić o demokracji, państwie prawa i wibratorach w dupach gejów.

I jeszcze jedna ciekawostka. Zgadnijcie, przez jakie kraje ma wieść północna, czyli główna linia Jedwabnego Szlaku? Tak, zgadliście (i tutaj mrugam do Was oczkiem, z cynicznym uśmieszkiem). Z chińskiego Urumczi przez Kazachstan, potem korzystając z rosyjskiej Kolei Transsyberysjkiej, ku Białorusi i Polsce. W Polsce między Łodzią i Warszawą ma powstać Centralny Port Lotniczy, magistrala kolejowa kończąca Jedwabny Szlak i hub logistyczny wielkości dość sporego miasta. Przedsięwzięciem są zainteresowane kraje Europy Środkowej, od Estonii, Po Polskę, Węgry, Serbię i Grecję.

Te kraje w przyszłości (razem z Finlandią, Włochami, Hiszpanią, Portugalią, Cyprem, Matlą) stworzą osobny sojusz po rozpadzie Unii Europejskiej. Więc teraz znowu mrugam do Was oczkiem, szyderczo się uśmiechając. I pytam, czy znacie już przyczyny nieudanego puczu w dniu 16 / 17 grudnia 2016, gdy na 30 minut zamknięto przestrzeń powietrzną nad Polską, po czym szybko to odwołano? Czy znacie przyczyny pozostałych, histerycznych ataków na Grupę Wyszehradzką? Ważne jest też to, że dynamika „ulicy i zagranicy” wyczerpała się już w czasie protestów w lipcu o wolne sądy.

Geopolityka i opcja nuklearna przeciwko Polsce

Teraz została uruchomiona „opcja nuklearna”. Czyli 18 miliardów Sorosa, które przekazał on na walkę z Europą Środkową, ale nie tylko. Obecnie medialnie pompuje się najbardziej kryminalny, wręcz terrorystyczny element. Przykłady już są: podpalenie biura posłanki PiS w Sycowie, i wiele innych takich incydentów. Warto zauważyć, że niedawno FBI uznało Antifę (Antifascist Action) za organizację terrorystyczną. Informacja ta przeszła niemal zupełnie bez echa, nie licząc pojedynczego artykułu na PiSowskiej niezalezna.pl. Antifa jest sponsorowana m.in. przez międzynarodowe, liberalne think-tanki, i przez pieniądze George Sorosa. Ma swoje bojówki także w naszym kraju.

Ciekawe jest też to, że media we władaniu miliarderów wmówiły biedakom, że praca za 1000 dolców, euro czy złotych jest w porządku, że stoją za tym jakieś potężne i uniwersalne prawa wolnego rynku czy ekonomii. Ale Ci biedacy zaczęli się budzić. Zauważyli, że nijak nie ma to związku z realnymi prawami świata, a neoliberalnej ekonomii bliżej do psychotechniki i dziedzin pokrewnych, niż do nauki ścisłej. Zauważyli, że choć ręka wolnego rynku jest niewidzialna, to ma widzialnych operatorów. Jednym słowem, powoli przestajemy wierzyć w neoliberalne bajki, mniej się już ekscytujemy „medialnymi click-baitami”, czyli tematami zastępczymi. Zauważyliśmy, że na tysięcznej burzy o in vitro, aborcję i prawa gejów nie da się budować polityki, i zaczęliśmy żądać sprawnego zarządzania państwem.

Lewicowo-liberalny król jest nagi!

Czy wg eurokratów demokracja to „system, w którym nie ważne kto wygrywa, ale rządzimy my?” I w sumie tak było przez 25 lat w Polsce po 1989. Ktokolwiek wygrywał wybory, to ten Balcerowicz mówiący „nie ma i nie da się” zawsze gdzieś tam wyskakiwał, jak ten diabeł z pudełka. Teraz powoli zaczęło dochodzić to, że „w demokracji rządzić może tylko lewica„. I w Europie tak jest od dawna – nie ważne czy wygrywają liberałowie, socjaliści, chadecy czy prawica – to gender i ten islam zawsze gdzieś tam wyskakuje. A teraz w Polsce to się skończyło i wielkie larum grają. I dobrze, oni nie mają monopolu na prawdę i nie są reprezentantami „jedynie słusznej normalności”.

Bardzo ważny jest proces upadku paradygmatu, który zakładał, że tylko lewicowi liberałowie mają monopol na ustalanie „obiektywnej normalności”, na definiowanie norm społecznych, prawnych i gospodarczych. Ten paradygmat upadł z wielkim hukiem. Pokolenie młodych, nowoczesnych ludzi mówi temu „nie”, żąda od nich wyjaśnień dlaczego ma „być tak jak było”. Zadaje pytania, które dla pokolenia ich rodziców czy nawet dzisiejszych 30-latków był nie do pomyślenia. A potem z wkurwem wrzuca do urny kartkę z głosem na PiS, ONR, Kukiza lub Korwina. Le Roi Est Mort, Vive Le Roi – umarł król, niech żyje król.

Poniżej zamieszczam skandalizujący film dokumentalny o tytule: „Geostrategiczna Ukraina„. I tak polecam Tobie patrzeć na wszelkie zagadnienia, jakie pojawiają się w debacie publicznej. Czyli z perspektywy planetarnej, patrząc na to jako geopolityk, strateg, inżynier ludzkich emocji. Bo bardzo niedobrze jest patrzeć na te zakulisowe procesy przez pryzmat emocji. Np. takich emocji: „PiS niszczy demokrację, a my musimy pomóc uchodźcom„! Lub inaczej: „Smoleńsk to był zamach ruskich, a my powinniśmy chronić życie i radykalnie karać aborcję więzieniem„! Nie, po prostu nie, i jeszcze raz nie. Pora w końcu dorosnąć.

Źródło filmu: Kanał Prison Planet na Yotu Tube [LINK]
Autor:
 Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. Radzimy sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony to 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Zwiększanie naszej świadomości i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach! Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

MORAWIECKI PREMIEREM RP. NIE KORNIK I NIE TĘCZOWE PARADY, ALE PRACA, CHLEB I GOSPODARKA


Beata Szydło, dotychczasowa premier Polski, podała się do dymisji. Kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości, czyli kilka frakcji politycznych składających się na ten klub, zdecydowało, że nowym premierem będzie Mateusz Morawiecki. Był on dotychczas ministrem gospodarki w rządzie Beaty Szydło.

Skupmy się na najważniejszych i często pomijanych faktach. Co oznacza dla Polski to, że premierem będzie Mateusz Morawiecki? Przede wszystkim jest on zwolennikiem „kapitalizmu z ludzką twarzą”, czyli lustrzanym przeciwieństwem dwóch skrajnych koncepcji. Pierwsza z tych koncepcji to „kapitalistyczne Auschwitz” zgotowane nam przez Balcerowicza na zlecenie niemieckich finansistów i przemysłowców. Polska na długie lata stała się krajem trzeciego świata, montownią różnych dziadostw opartą o niewolniczą siłę roboczą.

Druga z tych skrajnych, destrukcyjnych koncepcji to to, co jest w wielu krajach Zachodu. Czyli podatki procentowo wyższe niż w Polsce, z lokowaniem ogromnych funduszy w bzdurne, a nawet szkodliwe projekty ideologiczne. Koncepcja Morawieckiego zakłada opiekuńczą rolę państwa (socjal, budownictwo socjalne itp) z jednoczesnym stymulowaniem gospodarki, wspieraniem przedsiębiorczości i obniżkami podatków. Łączy więc pozytywne cechy dwóch podejść do ekonomii.

Obecnie za nami jest etap wstępnego rozruszania gospodarki za pomocą 500+ czy uszczelnienia prawa podatkowego (słynne mafie VATowskie). Wielu narzeka, że PiS jeszcze nie wziął się za obniżanie podatków, za obniżkę horrendalnego ZUSu dławiącego małą przedsiębiorczość czy za likwidację wielu polskich absurdów. Warto tutaj dodać, że w Polsce przez te 25 lat była sytuacja kuriozalna. Z jednej strony niemal zerowa sfera socjalna, a z drugiej strony, ogromne podatki, olbrzymia ilość absurdów prawnych, podatkowych i sądowych.

Umożliwiało to drenaż naszego kraju przez Zachód i było zaporą przed bogaceniem się Polaków. Nie muszę chyba mówić, że wszystko to robiono celowo? Teraz Mateusz Morawiecki będzie przystępował do właściwych reform gospodarczych, czyli obniżki podatków, uproszczenia prawa, obniżki ZUSu dla małych firm i likwidacji typowo polskich absurdów. Nie dało się tego zrobić nagle, gdyż gospodarka Polski jest jak więzień nomen omen obozu koncentracyjnego, wygłodzony niemal na śmierć. To symboliczne porównanie jest bardzo trafne.

Po wyzwoleniu obozów wielu więźniów rzucało się na pozostałe w magazynach żarcie i zjadało np pęto kiełbasy. Ich żołądki nie wytrzymywały tak gwałtownego procesu trawiennego i umierali w wyniku krwotoków wewnętrznych. Takim więźniom trzeba było stopniowo racjonować coraz większe i większe racje żywnościowe. Tak samo jest z polską gospodarką. Zbyt gwałtowne poluzowanie gospodarki spowodowałoby jej przegrzanie i w konsekwencje trzycyfrową inflację.

Ale nie da się też nieustannie łatać kolejnych dziur np w podatkach, bo tu pole do popisu się kiedyś skończy. Gospodarkę trzeba będzie teraz realnie rozruszać, i Morawiecki to zrobi. Przykład takich dziur to spółki i spółeczki skarbu państwa, takie jak LOT czy górnictwo. Za czasów Tuska i Kopacz był nieustannie na skraju bankructwa i rozważano ich prywatyzację. Która oczywiście miała polegać na likwidacji LOTu i przekazaniu polskiego nieba Lufthansy. Tymczasem i LOT, i górnictwo i inne branże niespodziewanie notują zyski, pierwszy raz po 1989 roku.

Zarzuca się obecnemu rządowi, że doprowadzi nas do scenariusza greckiego. Tymczasem jest zupełnie na odwrót. To kontynuacja balcerowiczowskiej polityki „kapitalistycznego Auschwitz” spowodowałoby, że już dziś lub najdalej za 2 lata bylibyśmy drugą Grecją. Dlaczego? Gdyż im biedniejszy naród, tym mniej pieniądza w gospodarce, a więcej w rękach korporacji, biznesu i krajów Zachodu, a o to im przecież chodziło. Więc trzeba coraz bardziej ograniczać wydatki państwowe, a to powoduje, że gospodarka jeszcze bardziej się kurczy. Jest to idealne sprzężenie zwrotne.

Straszono nas różnymi apokaliptycznymi scenariuszami, mówiono, że pieniędzy nie ma. Cały okres III RP nam to mówiono, że nic się nie da, nic nie można zmienić i na nic nie ma pieniędzy. A jaka była prawda? Prawda była taka, że setki miliardów dolarów rocznie wyciekało za granicę i pompowało tamtejszą finansjerę i tamtejsze gospodarki. Tak, realne kwoty po podsumowaniu wielu różnych czynników to właśnie te setki miliardów rocznie. A wystarczy nie kraść, co jest absolutnie nie do pomyślenia i nie do wyobrażenia dla liberałów.

Oni myśleli, że obecny rząd tego nie zrobi. A tymczasem rząd PiS chce wywalczyć dla Polski podmiotowość, ustanowić rządy silnej ręki i mieć bogaty kraj i w miarę zamożne społeczeństwo dla siebie. Bądź co bądź na całym świecie jest odwrót od zgniłej, liberalnej demokracji. Dla europejskich demokratów najważniejsze było to, co kto może sobie wsadzać w dupę lub nie, czyli sprawy majtkowo-obyczajowe. A fakt, że społeczeństwa biednieją ich nie obchodził. Ma miejsce dziejowa przemiana. Za góra 15, 20 lat liberalizm będzie już tylko wspomnieniem minionej epoki.

A Ty? Co sądzisz o zmianie na stanowisku premiera RP? Zapraszam do dyskusji.

Uczulam Cię także na to, że nie chodzi o żadnego kornika, żadne sądy czy Trybunały. Nie chodzi nawet o toporny polski konserwatyzm czy prawo aborcyjne, którego nawiasem mówiąc rząd ani myśli zaostrzać, jak głoszą apokaliptyczni, liberalni wizjonerzy. Proszę, więcej geopolityki i strategii w myśleniu.

Na całym świecie trwa wojna dołu, czyli społeczeństwa, o pieniądz. O to, by „góra” nie zabierała 99% zasobów dla siebie, żerując na naszej niewolniczej pracy. Chodzi też o takie kwestie jak Nowy Jedwabny Szlak z Chin, i kilka innych. Ale by to wiedzieć, trzeba wyjść poza ciasne ramy „PiS vs PO” i mieć wiedzę z dziedziny geopolityki i ekonomii. A ona jest teraz łatwa do poznania.

O niewolnictwie kapitalistycznym, będącym de facto realiami obozu koncentracyjnego, możesz przeczytać w poniższych artykułach:
Czy Twoje życie na pewno należy do Ciebie? Zniewolenie ludzkości jest najwyższe w historii!
Dlaczego w Polsce trwa bieda i wieczne „nie da się”? Bezcenna i smutna lekcja o życiu
Uważasz, że jesteś wolny?! A masz odwagę zadać sobie kilka uczciwych pytań?
Czy żyjesz w świecie mrzonek? Życie weryfikuje każdą iluzję!

Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. Radzimy sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony to 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Zwiększanie naszej świadomości i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach! Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

PRZEBUDZENIE LUDZKOŚCI WESZŁO W KRYTYCZNĄ FAZĘ. TO NAJWAŻNIEJSZA „WOJNA” W NASZEJ HISTORII!


Wśród naszych przodków niewiele było dam i dżentelmenów. Większość nie była nawet ssakami” – pisze Robert Anton Wilson w książce „Powstający Prometeusz”. Ten cytat tłumaczy nie tylko wiele zawiłości w świecie naszych relacji matrymonialnych czy społecznych. Ale wyjaśnia tragizm naszej obecnej sytuacji. Jako ludzkość jesteśmy na naprawdę niskim poziomie rozwoju. Świat naszych relacji, mechanizmy społeczne, polityka, a nawet system ekonomiczny – to wszystko oparte jest na drapieżnej matrycy zwierzęcej. Jesteśmy wzajemnie zagryzającymi się pół-zwierzętami.

Jednak istnieje coś takiego jak ewolucja, rozwój, postęp. Celem natury i ludzkości jest udoskonalanie form i (pod)systemów, i to się teraz dzieje. Stare, barbarzyńskie wzorce świata zwierzęcego czy raczej pół-zwierzęcego, zderzają się z wzorcami nowymi, które pojawiły się stosunkowo niedawno. Przejawia się to w odejściu od niewolnictwa czy pańszczyzny, odejściu od państw typowo wyznaniowych, w większej tolerancji dla wyborów życiowych ludzi. Obecnie cywilizuje się świat naszych relacji.

Szczególnie dramatycznie widać to w relacjach damsko-męskich. Z jednej strony zwierzęca biologia domaga się cech związanych z przetrwaniem i brutalną dominacją, a z drugiej strony pojawia się nowy wzorzec. Dlaczego tylu mężczyzn jest zimnych, niezaangażowanych, stosujących przemoc? I odwrotnie: dlaczego tyle kobiet jest sfrustrowanych, czepialskich, wiecznie niezadowolonych? Odpowiedź brzmi: bo na takie cechy jest albo zapotrzebowanie, albo przyzwolenie.

przebudzenie ludzkości

Wojna o pieniądz i przebudzenie ludzkości

Jednak najważniejsza zmiana, jaka obecnie ma miejsce, to „wojna o pieniądz”. To ta walka „dołu” społecznej piramidy z „górą” jest najważniejszą, jaką toczy obecnie ludzkość. To nie walka o prawa kobiet, nie uduchowienie i empatia są teraz numerem jeden. Dlaczego? Popatrzcie na piramidę potrzeb Maslowa. Najniżej jest potrzeba materialnego przetrwania. Wyżej są potrzeby bardziej cywilizowane. Zasada jest taka, że gdy człowiek nie ma spełnionych tych podstawowych, bytowych potrzeb, to z jednej strony jest wiecznie znerwicowany.

Z drugiej strony zwiększa się jego agresja, a z trzeciej strony ma dużo mniejszą chęć do wykształcania tych wyższych cech. Mówiąc brutalnie: taka osoba będzie „typowym Januszem” czy „typową Grażyną”, czyli osobą słabo rozwiniętą, nieokrzesaną. Donoszącą na sąsiadów, dającą komuś w mordę, złorzeczącą, nietolerancyjną, itp itd. Tych przywar jest całe mnóstwo i często się z nich śmieją „salonowi”, lewicowi autorzy, zapominając jednak, że to ich rabunkowe rządy do tego doprowadziły.

Nasza ekonomia to odwzorowanie wzorca zwierzęcego, gdzie jeden zjada drugiego, gdzie brakuje skrupułów, a w walce o byt wszystkie chwyty są dozwolone. I co najważniejsze, w naturze tylko nieliczni mają dostęp do większości zasobów, np jedzenia czy samic. Samce alfa jedzą w pierwszej kolejności, zagarniają dla siebie większość jedzenia, i np w stadach wilków tylko oni się rozmnażają z samicami. Wzorzec zwierzęcy to także przekonanie, że zasobów naturalnych jest za mało, że nie starczy dla wszystkich, dlatego istoty walczą ze sobą i odbierają sobie zasoby.

Neoliberalny kapitalizm i matryca zwierzęca

Dokładnie to samo mamy w dzisiejszym systemie ekonomicznym – neoliberalnym kapitalizmie. Jest to system, w którym „góra piramidy” zasysa 99,9% zasobów. Dół piramidy, czyli społeczeństwo, dostaje ochłapy, niewielką część wygenerowanych pieniędzy. Jeden pracuje przy maszynie i zarabia 1500 zł, drugi jest programistą w branży IT i zarabia 20000 zł. Ale nadal jest to niewielka część tego, co rzeczywiście oni wypracowali. Dla przykładu: praca pierwszego pracownika, pracującego fizycznie, warta jest dla firmy 100.000 zł miesięcznie, a on dostaje tylko 1500 zł. Z kolej korporacja IT w której pracuje drugi pan, głosujący zapewne na Nowoczesną i gardzący „Januszami”, zarabia miliardy dolarów rocznie. A on dostaje z tego tylko 20000 zł miesięcznie.

Jest to oczywiście dużo bardziej złożone, ale praktycznie nikt na to nie zwraca uwagi. Jest to ścisły temat tabu. Nasz kapitalizm neoliberalny to odwzorowanie grupy samców alfa zabierających większość zasobów dla siebie, i wyjadających najlepsze kąski. Te samce alfa to oczywiście banki, korporacje czy miliarderzy. Drenują oni zasoby planety, które potem leżą bezczynnie na ich kontach, zamiast realnie „pracować” w gospodarce. W następnej kolejności jest nieco liczniejsza grupa samców alfa, czyli mniejsi przedsiębiorcy czy politycy. Obie grupy stanowią gdzieś 1% społeczeństwa lub mniej.

Dalej jest grupa tych, którzy mają trochę lepiej niż cała reszta niewolników. Ta grupa to właśnie korporacyjne lemingi, i ta grupa najsilniej popiera status quo głosując na liberalne „partie bogatych”. Jest to mechanizm psychologiczny polegający na tym, że chcą oni odciąć się od tej reszty biedoty, chcą być tacy „nowocześni”, „europejscy”, „postępowi” itp. No i na samym dole piramidy jest biedota, czyli de facto niewolnicy. Osobna kwestia, którą poruszałem w wielu felietonach, to fakt, że ten system kapitalistyczny to dalej realia niewolnicze. W czasach niewolnictwa (czy też pańszczyzny bądź feudalizmu) to pan zapewniał niewolnikowi żywność, odzienie, schronienie. Czyli podstawę. Cała reszta, czyli hulanki i swawole, podróże, frykasy na stole, książki itp, była zarezerwowana dla właścicieli niewolników.

Tak jest także teraz, z tą różnicą, że na to minimum minimum musimy sami zapracować. Nie ma już łańcuchów fizycznych, nie ma tej pańszczyzny, ale rdzeń systemu pozostał dokładnie taki sam. Ale to nas oślepia i sprawia, że tak trudno jest to dostrzec. Dzisiejsi niewolnicy tyrają po 10 godzin za 1500 złotych i uważają, że to jest normalne, że taka jest ekonomia, że nic nie da się z tym zrobić. Nie buntują się. Dlatego bardzo Was na to uczulam. Nie jakieś duchowe teorie, nie wieczne uduchowianie się jest ważne. Nie jakieś fikołki na macie do jogi, i nawet nie tantra i happeningi niektórych tantrystów, że odsłonięta wagina wyzwoli świat. Ale wojna o pieniądz jest najważniejszą wojną ludzkości, od której przebiegu zależy nasze przetrwanie.

O niewolnictwie kapitalistycznym, będącym de facto realiami obozu koncentracyjnego, możesz przeczytać w poniższych artykułach:
Czy Twoje życie na pewno należy do Ciebie? Zniewolenie ludzkości jest najwyższe w historii!
Dlaczego w Polsce trwa bieda i wieczne „nie da się”? Bezcenna i smutna lekcja o życiu
Uważasz, że jesteś wolny?! A masz odwagę zadać sobie kilka uczciwych pytań?
Czy żyjesz w świecie mrzonek? Życie weryfikuje każdą iluzję!

Ludzkość powoli się przebudza

Ludzkość powoli budzi się z poziomu pół-zwierzęcia, z poziomu dziecka czy też z poziomu ofiary. Te trzy określenia traktują o tym samym, choć opisują temat z różnych stron. Doświadczamy dramatycznego kryzysu wartości. To, co stare, rozpada się i zderza z tym, co nowe. A to, co nowe, jeszcze na dobrą sprawę nie nadeszło. To od dołu piramidy społecznej zależy to, jak będzie postępować góra, i ile zasobów będzie temu dołowi odbierać. Patrząc na to zagadnienie ezoterycznie, to mamy to, na co sami zezwalamy. Jesteśmy ofiarami, owcami, mamy zakodowane, że jesteśmy niegodni bogactwa, bo to przecież grzech, bo wielbłąd i ucho igielne. Więc to bogactwo bierze ten, który jest śmiały i który ma zakodowany inny wzorzec – że może, że zasługuje, że należy mu się.

Bez wygrania „wojny o pieniądz” ludzkość nie wejdzie na wyższy stopień rozwoju, nie przebudzi się. To sprawy materii, a więc także pieniądza są zawsze najważniejsze. Są na pierwszym miejscu, bo materia jest bazą do wszystkiego innego. Przecież nawet sam Osho nie zaniedbywał sfery materii. Ba, miał miliony dolarów i aż 100 różnych samochodów Rolls Royce. A nam całe lata wmawiano odwrotnie. Że ważniejsze jest uduchowianie się, niż ta przysłowiowa „praca i chleb”. Politycy również podchwycili ten trend, i wmawiali nam, że ważniejsze są idee (np gender czy prawa gejów) niż ta praca i chleb.

Ale pora wrócić na ziemię, właśnie do tego świata materii. Podczas gdy inni debatują o 50 płciach czy pokazują waginy, my zadbajmy o „pracę i chleb” i wygrajmy wojnę o pieniądz. Póki co jesteśmy na najniższym możliwym poziomie rozwoju, jeśli chodzi o cywilizację. Niżej jest już tylko świat zwierząt. Świadomość tego, że jesteśmy praktycznie małpiszonami na zwierzęcym, podświadomym autopilocie, bywa przytłaczająca. Czasami myślę, że wolałbym pewnych rzeczy nie wiedzieć.

Potrzeba bezpieczeństwa i nasza cywilizacyjna psychoza

Robert Anton Wilson pisał, że człowiek ma bardzo silną potrzebę bezpieczeństwa materialnego. Podzielił on ludzką świadomość na osiem obwodów, przy czym potrzeba bezpieczeństwa związana jest z najbardziej zwierzęcym i przez to najpotężniejszym obwodem. Czyli „oralnym obwodem przetrwania biologicznego”. W dawnych społeczeństwach ludzie upatrywali bezpieczeństwa w więzach ze swoją „pulą genetyczną”. I znowu, to też prastary mechanizm wzięty jeszcze ze świata zwierzęcego. Zwierzęta tak samo jak ludzie lokują swoje poczucie bezpieczeństwa w puli genetycznej, czyli w stadzie, gromadzie.

Jak było dawniej u ludzi? Wiadomo, rolnicy którymi była większość, dostarczali plony. Młynarz mielił mąkę, piekarz piekł chleb, rzemieślnik naprawił buty czy sprzedał części do pługa. A nad wszystkim czuwali „pan i pleban”, którzy jako jedyni opływali w dostatki. W takich społeczeństwach ludzkość zaczęła wyrastać z pierwotnego, jaskiniowego barbarzyństwa. Powstały normy społeczne, a wraz z nimi konserwatyzm i monogamia, by zapewnić ojcom rodzin pewność, że wychowują własne dzieci. Wtedy nie znano środków antykoncepcyjnych, każdy seks mógł skończyć się ciążą. Więc musiano wymyślić konserwatywne i surowe zasady, musiano wymyślić patrzącego z nieba i karzącego Boga, diabły, piekło i tym podobne. Związki musiały być monogamiczne i „póki śmierć nie rozłączy”, bo inaczej cywilizacja by nie przetrwała.

Ale i to nie było takie oczywiste, bo wraz z surowymi normami społecznymi powstała hipokryzja i dulszczyzna. Powód był taki, że tych wszystkich zakazów i nakazów nie sposób było przestrzegać. Przecież „krew nie woda”. Mawiają, że gdyby nie alkohol, to nie znałbyś przynajmniej połowy ludzi. A ja mówię, że gdyby ludzie byli tacy konserwatywni i porządni za jakich się przedstawiają, to 90% dzieci w ogóle by się nie narodziło. Musiały być wentyle bezpieczeństwa w postaci: „szaleństwa nocy kupały”, „pijany byłem” czy: „nikt nie widział, więc tego nie było”. Tak, są to realia mentalnej schizofrenii, czyli rozszczepienia. Z jednej strony ludzkie popędy, żądze, pożądliwości ciała, a z drugiej strony konserwatywne normy społeczne. Miały one okrzesać te pożądliwości i ze stada barbarzyńców stworzyć społeczeństwo techniczne XXI wieku. Ale teraz znowu jesteśmy przed takim cywilizacyjnym przełomem.

Zaburzone poczucie bezpieczeństwa, czyli raj utracony

Około stu do dwustu lat temu, w zależności od regionu świata, poczucie bezpieczeństwa ludzi uległo poważnemu zaburzeniu. Powód? Zaczęliśmy osiedlać się w coraz większych miastach. Powstawały konurbacje a potem jednolite megalipolis ciągnące się przez setki kilometrów. Pula genetyczna, czy też to stado, przestało de facto istnieć. Takie wzajemne poczucie bezpieczeństwa jest możliwe tylko wtedy, gdy dana grupa mieszkańców jest mała i „każdy zna każdego”. Ludzki mózg jest tak skonstruowany, że może utrzymywać kontakty z góra 150 osobami.

Teraz nie tylko żyjemy na osiedlach mających po 20.000 mieszkańców. Ale bezpieczeństwa nie zapewnia nam znajomy rolnik, bo produkty które mamy w lodówce pochodzą z całego świata. Nie zapewnia go też młynarz, który może być w Krakowie lub nawet w chorwackim Zagrzebiu, podczas gdy my mieszkamy w Szczecinie. Tak samo rzemieślnik, bo teraz zautomatyzowane fabryki produkują wszystko w Chinach. Gdyby coś niedobrego się stało, to młynarz nie podrzuci mąki, piekarz nie odpali za darmo chleba, a znajomy Zdzichu nie poratuje pędzonym przez siebie bimbrem. Teraz nasze poczucie bezpieczeństwa upatrujemy w pieniądzach.

To niezwykle istotna zmiana. Nie jest już możliwe bytowanie w społecznościach opartych na tej „zasadzie 150 osób”. Idee komun hippisowskich czy anarchistycznych syndykatów są absolutnie nierealne. Powód? Nie chodzi tylko o to, że odwołują się do wzorca z poprzedniej epoki. Popatrz trzeźwo i rozsądnie na zdjęcie megalopolis Los Angeles z lotu ptaka. Instytucja państwa z lepszym lub gorszym skutkiem próbuje stać na straży „puli genetycznej” i odnowić utracone poczucie bezpieczeństwa. Najlepsze rezultaty odnoszą te kraje, które są rządzone przez silny, prawicowy, ale też bardzo prosocjalny rząd, który nie jest jednocześnie rządem bigotów zabraniających wszystkiego.

Gdy zabraknie pieniędzy.. Nasz globalny ludzki lęk

Dlaczego? Społeczeństwo musi być taką armią, biomaszyną, którą trzeba mądrze, ale też zdecydowanie zarządzać. Inaczej system się rozsypie. Prawicowy rząd jest więc symbolicznym kontynuatorem tych norm społecznych kojarzonych z konserwatyzmem, które opisałem powyżej. Zaś moduł prosocjalny zapewnia ludziom większe bezpieczeństwo związane z pieniędzmi. Dwie skrajności, jak we wszystkim z czym mamy dziś do czynienia. To także dlatego na całym świecie trwa upadek liberalnych „partii bogatych”, a rządy coraz to nowych krajów (Rosja, Węgry, Polska, USA, Austria) odwracają się od liberalnej demokracji.

Więc wracając do meritum.. Gdy coś złego się stanie, to jesteśmy zdani na to, co mamy na koncie. I właśnie.. Przecież pieniądze tak trudno jest zdobyć. Pieniędzy zawsze brakuje. Podczas gdy miliarderzy latają po świecie prywatnymi odrzutowcami, Tobie wmawia się różne bzdury o niewidzialnej ręce wolnego rynku, gdy wracasz z 10-godzinnej pracy, gdzie zarabiasz te 1500 złotych. Powoduje to olbrzymi egzystencjalny niepokój. A wraz z nim pojawiają się te wszystkie negatywne „polskie przywary”. Niedobory pieniędzy powodują większą agresję, więcej nałogów, przestępstw, samobójstw. Także choroby, np depresje, nerwice, psychozy, a także choroby typowo cielesne.

Zbyt mała ilość pieniędzy, a raczej koncentracja ich u niewielkiej liczby osób, na górze piramidy, powoduje ogromne, cywilizacyjne problemy. Teraz przebywamy w stanie permanentnej nerwicy, choć większość z nas w ogóle tego nie widzi. Niepokój egzystencjalny i te wszystkie ogromne przeszkody znikną dopiero wtedy, gdy każdy będzie zarabiał w miarę godne pieniądze. Do tego przecież dążymy. Ale uwaga uwaga.. A co z problemami ludzkiej natury? Przecież Ci wszyscy uduchowieni mówiący o drapieżności ludzkiego ego jednak mają trochę racji. To druga strona medalu, o której traktuje szokujący eksperyment Calhouna. Gdyby zapewnić ludzkości nieograniczony dostęp do zasobów, to możliwe, że wielu ludzi by się zdegenerowało.

Pisałem o tym w poniższym artykule:
Perspektywy ziemskiej cywilizacji: szokujący eksperyment Calhouna

Zaćpało, zachlało i zaruchało na śmierć. Ogromne rzesze ludzi kupowałoby absolutnie niepotrzebne rzeczy i zaraz je wyrzucało. Zaraz zaraz.. Przecież już teraz tak robimy! Kupujemy co dwa lata smartfona na kredyt mylnie nazywany „abonamentem”, a starego wyrzucamy! A dlaczego? bo korporacje produkują rzeczy, które psują się bardzo szybko, by więcej sprzedawać. A to wszystko nakręca wzrost gospodarczy, jest to jeden z filarów kapitalizmu. Czyli i tak źle, i tak niedobrze. Ale nie mamy już wyjścia, i kolejny przeskok cywilizacyjny będzie polegał na wygraniu „wojny o pieniądz”.

Mięsko za mięsko, czyli trudne relacje damsko-męskie

Jak to wszystko rzutuje na relacje, w tym te damsko-męskie? W świecie zwierzęcym samice są silne, potężne, mają zębiska, pazury, same lub razem z samcem polują i bronią potomstwa. U ludzi tego nie ma, bo jest silna polaryzacja archetypów płci:

Męskość = siła, aktywność, ekstrawertyzm, pewność siebie, zarabianie, zadawanie przemocy, i „wychodzenie do świata poza ognisko domowe”.
Kobiecość = słabość, bierność, introwertyzm, nieśmiałość, nieumiejętność zarabiania i walki o byt, bycie ofiarą i „niechęć do wychodzenia do świata, siedzenie w ognisku domowym”.

Więc mamy delikatną i nieumiejącą sobie poradzić kobietkę, i nieokrzesanego barbarzyńcę przynoszącego mięsko (dinozaura, mamuta czy „papierkowe”, zielone mięsko) dostającego w zamian także mięsko (ciało kobiety, seks). To było proste, przez wieki relacje opierały się na zasadzie „mięsko za mięsko”. Miłość romantyczna była traktowana jak fanaberia i na dobrą sprawę normą społeczną stała się dopiero w XIX i XX wieku. Seks i pieniądze od zawsze są ze sobą połączone, bo są związane ze sferą materii. A że walka o byt zawsze była trudna, to mężczyźni są podświadomie wkurzeni na kobiety, że w zamian za seks muszą tak się męczyć. Sprawę komplikuje to, że każdy z nas ma nie tylko „dwie płcie” w mózgu (półkula lewa i prawa, męski umysł i żeńska podświadomość, męskie ego i żeńska dusza itp itd). Oprócz tego występuje też archetyp Lilith, czyli silna kobieta, i archetyp Samaela, czyli świadomy mężczyzna.

Przebudzenie siły kobiet i emancypacja mężczyzn

Ciąg dalszy komplikacji to właśnie przebudzenie siły kobiet pod postacią rewolucji feministycznej. Początkowo hasła feministek skupiały się na prawie do głosowania, do pracy, do bycia pełnoprawną częścią społeczeństwa. Obecnie feminizm przybiera postać atakowania wszystkiego co męskie, na czele z nienawidzeniem tzw „Białych Suprematystów”, czyli budowniczych cywilizacji. Ale i od tego się obecnie odchodzi. Bo i mężczyźni się budzą, z kilkudziesięcioletnim opóźnieniem.

Wiemy już co to jest friendzone, wiemy że nie warto wierzyć we wszystko, co słyszymy. Zaczynamy domagać się szacunku w związkach. Z biernych ofiar fochów, pretensji i innych form przemocy psychicznej powoli stajemy się partnerami. Popularnością cieszą się szkoły uwodzenia i podrywu. Z drugiej strony, kobiety wcale nie mają inaczej, też zmagają się z typowo męskimi przywarami.

Podsumowując, żyjemy w epoce roztrzaskanych światów, w czasach upadku starych wartości, podczas gdy nowe jeszcze nie istnieją. To czasy cywilizacyjnej nerwicy z powodu walki o byt (o pieniądz), i cywilizacyjnej paranoi, ponieważ wymaga się od nas pozytywnych cech kojarzonych z dwoma systemami. Z systemem zwierzęcym i tym nowym. I jak tu nie zwariować? Przecież wszyscy jesteśmy pacjentami i wariatami w klinice psychiatrycznej „Planeta Ziemia” zarządzanej przez najbardziej drapieżnych i psychopatycznych pacjentów. I ostatnie.. To pieniądz i seks są esencją przebudzenia ludzkości, a nie ideały czy doktryny. Zacznijcie od tej „pracy i chleba”, a więcej zrobicie dla świata, niż na siłę zmuszając ludzi do wyznawania takich a nie innych poglądów.

Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. Radzimy sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony to 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Zwiększanie naszej świadomości i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach! Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

DLACZEGO CENY W POLSCE WCIĄŻ ROSNĄ? TO TAJNA ZMOWA PRODUCENTÓW I POŚREDNIKÓW?!


Jaka jest przyczyna wysokich cen żywności w Polsce? Ostatnio stało się to tematem numer jeden w niektórych dyskusjach. Drożeje masło, jaja, ale także owoce i warzywa. O co w tym wszystkim chodzi? Jak się okazuje, wcale nie są to „mechanizmy wolnego rynku”, a im głębiej badam tę sprawę, tym więcej tajemnic wychodzi na jaw.

Zaczniemy od podstaw. Przyczyna niskich pensji w Polsce, oszustwo „religii wolnego rynku”, jak i „kapitalistyczne Auschwitz”. Potem przejdziemy do konkretów:

Zacznijmy od tego, że podstawową patologią jest to, że mamy takie same, a często wyższe ceny różnych dóbr jak Niemcy, przy cztery razy niższych zarobkach. Często ceny są wyższe niż w Niemczech. W Szczecinie mnóstwo ludzi jeździ do przygranicznych niemieckich sklepów, by kupować różne produkty. Na mieście jest dużo stoisk bazarowych, a nawet małych sklepów z niemiecką chemią, słodyczami, kawą, herbatą itp. Jak widać nie tylko są to produkty lepszej jakości, ale wręcz opłaca się je sprzedawać głównie na targowiskach, gdzie zakupy robią w większości ludzie niezbyt zamożni.

Czy zastanawialiście się, z jakiego powodu ceny są takie same a nawet wyższe niż na Zachodzie, a zarobki cztery razy niższe? Wszyscy przyjęli, że to jest normalne, że tak ma być, że tak działa wolny rynek. I że nic nie da się zmienić. Polacy kłócą się o tematy zastępcze takie jak aborcja czy in vitro, albo kto sobie co w dupę wkłada lub też nie wkłada. A do takiego dziadowania się nie tylko przyzwyczailiśmy, ale uznaliśmy to za normę. I to taką, której nie można podważać, bo przecież podobno prawa ekonomii są nieubłagane, jak głosi neoliberalne kłamstwo, wciśnięte Polakom przez Balcerowicza.

Więc mamy miesięcznice smoleńskie czy marsze KOD, ale demonstracji przeciwko „kapitalistycznemu Auschwitz” nie ma w ogóle. A tymczasem jest to największa patologia. Jak się okazuje, nie ma ona pokrycia nawet w prawach ekonomii, ale jest rezultatem ekonomicznej manipulacji. Otóż na samym początku lat 90-tych Balcerowicz i spółka sztucznie zaniżyli wartość polskiej złotówki względem niemieckiej marki. Już wtedy zdecydowano, że mamy być montownią różnych dziadostw i magazynem dla Zachodu, opartą o tanią siłę roboczą. Przez osłabienie wartości złotówki uczyniono z naszego kraju „Bangladesz Europy”. Dlaczego obniżono jej wartość? By opłacał się eksport za granicę tych dziadostw.

Cytuję: „Dzisiaj każdy „myślący” człowiek powie, że kurs naszej waluty jest przecież płynny i ustala się w wyniku wolnej gry rynkowej, a NBP nie musi nawet interweniować w obronie wyznaczonego parytetu (swoją drogą wyznaczonego metodą decyzji Prezesa, a nie rynku). To bezsprzecznie prawda, ale kurs nie został wyznaczony wczoraj, ani przedwczoraj, ale kształtował się od początku lat dziewięćdziesiątych – tyle że przez pierwszą dekadę nie miało to nic wspólnego z wolną grą rynkową. Początkowo bowiem, kurs wyznaczony był arbitralnie przez Leszka Balcerowicza na poziomie 9500 starych złotych za dolara (dzisiejsze 95 groszy), jako kurs sztywny, który później stopniowo uelastyczniano (przy jednoczesnej błyskawicznej deprecjacji spowodowanej inflacją, której przyczyną był nadmierny dodruk pieniądza).

Owa elastyczność nie miała jednak nic wspólnego wolnym rynkiem walutowym. Było to nadal ręczne sterowanie mające zapewnić finansową wydolność budżetu, atrakcyjność obligacji, spłatę zadłużenia zagranicznego i płynną wyprzedaż firm państwowych. Mimo, że wiele z tych celów miało swoje realne uzasadnienie – taka nierynkowa polityka kursowa prowadzona w niby rynkowej gospodarce spowodowała, że w ciągu dekady powstała sieć powiązań ekonomicznych, które utrwaliły psychologiczny kurs złotówki na dzisiejszym poziomie (osiągnęliśmy go już w roku 1995) i jego stopniowe uwalnianie od roku 1998 nie mogło już niczego zmienić, bez naruszenia interesów międzynarodowych instytucji walutowych.”
Autor:
prof. Andrzej Fidelis

O tych bardzo ważnych zagadnieniach pisałem w poniższych felietonach – to LEKTURA OBOWIĄZKOWA jeśli naprawdę chcesz zrozumieć to, jak zniszczono nasz kraj:
Czemu zarabiamy 4x mniej niż Niemcy przy identycznych cenach? Odpowiedź jest zaskakująca!
Dlaczego Polska jest pariasem Europy? skala niewolnictwa ekonomicznego w Polsce
Ten kto rządzi NBP, ten rządzi Polską! To też jedna z przyczyn niskich pensji Polaków

Gdy ktoś mówi o prawach ekonomii czy wolnym rynku – to kłamie

Kolejna ważna rzecz: co możesz kupić za swoją pensję? Czy stać Cię na hobby, na wakacje, na podróże? A może starczy Ci tylko na podstawowe produkty? Niewolnik, np chłop pańszczyźniany, miał zapewnione mieszkanie, jedzenie, odzienie. Zaś polowania, frykasy na stole i podróże były domeną szlachty, czyli ludzi wolnych. Tak samo jest dziś. Czy dom, mieszkanie, samochód masz na własność czy na kredyt? I co z Twoim czasem wolnym? Czy możesz tak jak wolni ludzie spać tak, by być zdrowym? Czyli do momentu, gdy wybudzi Cię podświadomość, a nie budzik? Ile masz czasu dla siebie, dla partnera, dla rodziny?

Model standardowy to 8 godzin pracy plus dwie, czasami trzy godziny dojazdów w obie strony. Czyli 10, 11 godzin. Ale często w pracy mamy darmowe nadgodziny. Częstym obrazkiem jest ojciec rodziny wychodzący do domu przed godziną szóstą rano, wracający koło dwudziestej i praktycznie w ogóle nie oglądający żony i dzieci. Chciałbym Wam uświadomić, że to, co mamy obecnie, to dalej realia obozu pracy. Już nie obozu koncentracyjnego, bo nie ma pańszczyzny, nie ma niewolnictwa, nie ma komór gazowych, nie ma też gestapo ani spadających bomb. Ale dalej żyjemy w gigantycznym obozie pracy zwanym „planetą Ziemią”.

Ostateczną prawdą jest fakt, że to „kapitalistyczne Auschwitz” jest tak skonstruowane, że zasoby płyną od dołu piramidy społecznej ku górze. Góra, a więc 1% społeczeństwa (politycy, biznesmeni, przedsiębiorcy itp) zabiera 99% zasobów. Ale istnieje jeszcze węższa „góra” w postaci miliarderów, banków, korporacji, a tam są już kwoty rzędu bilionów dolarów. I to też uważamy za normalne. Że 10% społeczeństwa ma jako tako (korporacyjne lemingi), że 1% jest bogate, że 0,001% ma w ręku biliony, a cała reszta bieduje. Rzesze polityków, od Balcerowicza, po Kołodkę, Tuska, Schetynę czy Petru przekonała nas, że to wszystko jest w porządku. Podczas gdy jest to zbrodnia, ludobójstwo w biały dzień.

O niewolnictwie kapitalistycznym, będącym de facto realiami obozu koncentracyjnego, możesz przeczytać w poniższych artykułach:
Czy Twoje życie na pewno należy do Ciebie? Zniewolenie ludzkości jest najwyższe w historii!
Dlaczego w Polsce trwa bieda i wieczne „nie da się”? Bezcenna i smutna lekcja o życiu
Uważasz, że jesteś wolny?! A masz odwagę zadać sobie kilka uczciwych pytań?
Czy żyjesz w świecie mrzonek? Życie weryfikuje każdą iluzję!

A teraz konkrety: dlaczego masło, jajka, warzywa, owoce i inne produkty drożeją?

Wielu ludzi kupujących w Anglii czy w innych krajach Zachodu polskie produkty, zauważa pewną ciekawą rzecz. Otóż produkty polskich producentów, które są w Polsce drogie, tam kosztują taniej. I to po przeliczeniu np funtów na złotówki, po uwzględnieniu kosztów transportu, i po wliczeniu marży dla angielskiego sklepu. Tak więc polskie masło kupione w angielskim markecie, może być o złotówkę a nawet dwa złote tańsze, niż to samo masło kupione w polskim sklepie! Poniżej zdjęcie nadesłane przez uważnego Czytelnika:

Co rusz ktoś pisze, że udało mu się kupić masło polskiego producenta w Wielkiej Brytanii na przykład po 1,20 funta, co w przeliczeniu daje nieco ponad 6 złotych. Dziwne, nieprawdaż? Poniższą fotografię zrobiłem ja sam. Fińskie masło widoczne po lewej stronie kosztowało 5,99 zł, zaś masło polskie kosztuje 7,99 zł i więcej, za taką samą kostkę. I to po przeliczeniu kosztów transportu z Finlandii:

Punkty skupu przyczyną wysokich cen w Polsce?

Rolnik, aby sprzedać warzywa czy owoce, musi się zgłosić się do punktu skupu. W takim punkcie dostaje na przykład za kilogram ziemniaków 23 grosze. Zaś w sklepie kupujemy ziemniaki po 2,5 zł za kilogram. Przebicie o 1000%. To samo z borówkami, jagodami i wszelkimi innymi owocami i warzywami. W punkcie skupu płacą po kilkadziesiąt groszy za kilogram. Podczas gdy Ty kupujesz maleńki koszyk borówek za 8 zł. To jakieś czary, powiesz? A może to ta niewidzialna ręka wolnego rynku? Nie, to fakt, że punkty skupu są w rękach „krewnych i znajomych królika”, czyli w rękach sitwy kojarzonej z działaczami PO i PSL. I oni narzucają takie marże.

Dalej: cena polskiego masła spadła jakiś czas temu, ale ze względu na zmowę producentów i sklepów, dalej jest ono w wysokiej cenie. To dlatego co chwila jakaś sieć marketów czy dyskontów ogłasza „wielką obniżkę cen masła”, by klienci walili drzwiami i oknami, i kupowali także inne produkty. Masło i tak dostają od producenta w niższej cenie, a więc rynkowej, więc ani nie jest to żadna obniżka, ani nic nie tracą, sprzedając masło w tej cenie. To dużo szersze zagadnienie i sięga ono samego rdzenia naszego polskiego ubezwłasnowolnienia gospodarczego.

Dlaczego wszystkie markety są u nas zagraniczne? To jedna z przyczyn wysokich cen

Dlaczego niby wszystkie supermarkety są u nas niemieckie, brytyjskie, francuskie czy portugalskie? Czy nie możemy mieć naszych własnych marketów, własnych banków, własnych korporacji, i w końcu – własnej gospodarki? Niby Polak może założyć swoją sieć supermarketów, ale chwila chwila! Przecież Polak nie dostanie takich zniżek i dofinansowań, jak np  angielskie sieci marketów. Czy już widzicie o co w tym chodzi? Supermarkety nie płacą praktycznie w ogóle podatków w Polsce. Co kilka lat zmieniają szyld. Pamiętasz sieci takie jak Real, Geant, Hit czy Hypernova? Ja tak, były one kiedyś, ale dziś ich nie ma. Budynek marketu stoi od końca lat ’90 lub nawet dłużej, zaś nazwa kilka razy była zmieniana, by unikać opodatkowania.

To, co ma miejsce obecnie, to walka Polaków o podmiotowość. O własną gospodarkę. O to, by Zachód przestał się bogacić na naszej krwawicy. To część dużo szerszego, globalnego procesu. Bo przecież klasa średnia zanika tak samo w Niemczech czy USA, i tak samo w tych krajach jest coraz więcej biednych. To proces przebudzenia ludzkości z poziomu ofiary, co widać obecnie także w polityce i ekonomii. Partie bogatych tracą poparcie i władzę na całym świecie. Proces ten będzie trwał nadal. Co nieco napisałem w poniższych artykułach:

Największa tajemnica duchowości? Nie wszystko co „duchowe” jest prawdziwe!
Czy cierpienie i zło mają sens? Czyli tajemnice i przekłamania w duchowości
Czy karma na pewno wraca? Zaskoczę Cię, ale..
Te pseudo duchowe teorie mogą doprowadzić do życiowej tragedii. Nie zatrać tego co najważniejsze!
Czy Twoje życie na pewno należy do Ciebie? Zniewolenie jest największe w historii Ziemi!
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Strefa tabu: który sposób myślenia wybierasz? Poddańczy czy samodzielny?

Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. Radzimy sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony to 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Zwiększanie naszej świadomości i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach! Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

%d blogerów lubi to: