Moda na brodaczy i drwali to zakamuflowana inwazja islamu?!

lumberseksualizm-drwaleWszędzie szerzy się dziwna moda na długie brody u mężczyzn. Nazwy tego zjawiska są różne – lumberseksualizm, drwaloseksualizm, moda na drwali, hipsterzy. Powszechnie uważa się, że brody dodają męskiego seksapilu i powabu. Cóż, jak to mawiała moja bratnia dusza – „Na brodach coraz więcej, w majtkach coraz mniej„. Modele pozują na tych słynnych zdjęciach z nowiutkimi siekierami, nigdy nie używanymi do ścinania drzewa. Sprawiają wrażenie, jakby za chwile mogli sobie tą siekierą zrobić krzywdę.

Ja od zawsze żartuję, że to nie jest żadna moda na drwali, ale jest to zakamuflowana opcja islamska. Takie zawoalowane działanie na podświadomość poprzez modę. Zobaczcie co napisała moja koleżanka poniżej. To nie chodzi tylko o brody! Z jakiegoś powodu światowi inżynierowie ludzkich emocji chcą „islamizować” nas także poprzez modę. Niby jak to ma działać na ludzką psychikę? Nie wiem, ale skoro oni to robią, to znaczy, że jest to skuteczne. Oni wydają setki miliardów dolarów na wszelaką propagandę, przy czym nie wydadzą ani złamanego centa na rzeczy, które nie przynoszą rezultatów.

Tez tak od razu pomyslalam. Warto jest tez zwrocic uwage, jaka moda dla kobiet jest lansowana. Jest taka fajna sieciówka Unisono, gdzie maja po prostu obłędne wzory bluzek. Jednak ostatnio pojawilo sie tam naprawde duzo modeli tunik, mozna zdecydowanie powiedziec, że na styl arabski. Są niektore śliczne, ale w sklepie powiedzialam co myslalam, że nie kupię ich tylko dlatego, bo widzę, że odgórnie jest nam wciskany pewien model wyglądu, bysmy go przyjmowali bez zastrzezen, bo bedziemy juz opatrzeni. Pracownica stanela jak wryta, ale przytaknela, że rzeczywiscie tak moze byc.”

moda-na-drwali

lumberseksualizm-drwaleNa poniższym nagraniu video, jasnowidz Krzysztof Jackowski porusza także temat tej dziwnej mody na drwala. Sami zobaczcie, że jest coś na rzeczy. To potwierdzone info.

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Apokaliptyczne sceny na ulicach „ubogaconego kulturowo” Paryża [+18]

islam-6Wklejam film video o tym, co dzieje się na ulicach Paryża. Dawne miasto miłości po islamskiej inwazji i ogólnym premiowaniu ideologii multi kulti, stało się rejonem walk, potyczek gangów, brudu, strachu, przemocy.

Jest to rezultat mieszania kultur. Zasada jest taka, że kultura niższa gdy zetknie się z wyższą, zawsze niszczy kulturę wyższą. Każdy naród ma swoje państwo i każda cywilizacja ma swój kontynent, swój terytorialny zasięg. Narody i cywilizacje nie powinny się mieszać, ale powinny ewoluować i odrabiać swoje lekcje na swoim terenie.

Siergiej Łazariew, jeden z największych okultystów planety, pisał że Europa straciła swoją witalność, swoją siłę żywotną, i stąd ma miejsce inwazja militarna i demograficzna kultur prymitywnych, patriarchalnych i barbarzyńskich.

Z tym, że Łazariew mając na myśli ową siłę życiową, nie pisał, że jest to siła agresywna, patriarchalna, typowo „męska„, barbarzyńska. Nie pisał że jest to siłą czyniąca największe możliwe zło, siła przez którą świat od zawsze spływa krwią i łzami. W homeostacie Europejskim ten agresywny, barbarzyński żywioł słabnie. Więc „Rdzeń„, czyli enigmatyczna siła rządząca światem, by zachować homeostazę swoich (pod)systemów, kieruje do Europy brakujący element.

Czyli agresywnych islamistów i równie agresywnych, choć nie-islamskich Afrykanów. Zauważcie, że „coś” (Rdzeń) dba, byśmy się nie cywilizowali, byśmy nie byli za bardzo uwrażliwieni, byśmy nie mieli zbyt fajnych systemów relacji. By zawsze była odpowiednia ilość tego barbarzyństwa, nieociosanego konserwatyzmu, zła.

Historia pokazuje, że gdy ludzkość osiąga pewien etap rozwoju technologicznego, naukowego, emocjonalnego, mentalnego i duchowego – to wtedy następuje to, co było podczas upadku Atlantydy, a wcześniej Lemurii. A jeszcze wcześniej? Od ilu tysięcy, setek tysięcy, milionów a może setek milionów lat to gnębienie ludzkości trwa? Niektórzy podają datę 350 milionów lat. Ja jak zawsze jestem sceptyczny wobec takich teorii, ale… No i czy teraz będzie inaczej?

Zauważcie, że kraje gdzie ta brutalna siła żywotna jest wciąż aktywna, nie doświadczają islamskiej inwazji. Chodzi o kraje Europy Środkowej i Wschodniej. Jak widać wszystko w tym świecie jest przemyślane i dopięte na ostatni guzik, z niemal przerażającą precyzją.

Co jeszcze mogę napisać? Islam wg niektórych interpretacji, jest globalnym cieniem jak i lustrem nas, Europejczyków. Islam i jego okrucieństwo ma pokazać nam naszą własną ignorancję i nasze własne okrucieństwo – zręcznie schowane za obłudnym parawanem uspołecznienia i cywilizacji. Ma zwracać nam uwagę, jak ważne są prawa człowieka, tolerancja (ta prawdziwa, a nie obłudnie lewacka).

Czy jak ważne są kwestie które wciąż spychamy gdzieś na margines. Czyli zajęcie przez kobiety odpowiedniego miejsca w społeczeństwie. Czy kwestie wolności myślenia, które wciąż skażone jest przez toksyczne wzorce ideologii i religii.

Prostaczkowie widzą w religii prawdę, rządzący – wygodne narzędzie do sprawowania władzy, a mędrcy – nonsens.”
~Seneka

Autor: Jarek Kefir

Witam!:) Moja strona funkcjonuje dzięki darowiznom. Ten system zapewnia niezależność od różnych opcji politycznych i wszelkich „reklamodawców.” Nie jestem zrzeszony z żadną partią, ideologią ani organizacją. O funkcjonowanie bloga i poszerzanie wiedzy dbam sam. Możesz wesprzeć moją, ale także i Twoją stronę, i tym samym czynnie uczestniczyć w jej rozwoju i w rozpowszechnianiu cennych informacji. Z pewnością da to dobre owoce. Dołącz więc do grona twórców!
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Zamachy 11 września 2001: niewyjaśnione fakty

zamachy-11-wrzesnia-2001Od zamachów z dnia 11 września 2001 minęło już 15 lat. Przez 15 lat dokonano ponownej, negatywnej terraformacji całego Bliskiego Wschodu. Zniszczono wiele krajów, obalając stabilne rządy (Afganistan, Irak, Syria, Libia, Jemen, Tunezja, Egipt).

W wojnach tych i powstałej w ich wyniku anarchii zginęło, zostało rannych, wypędzonych lub przesiedlonych miliony ludzi. Ich jedyny skutek to chaos, destabilizacja całego regionu, ogromna radykalizacja świata islamskiego. W dalszej konsekwencji – inwazja militarno-demograficzna sił stojących za państwem islamskim na Europę, rozpoczęta na początku 2015 roku.

Kontrowersje budzą setki okoliczności związanych z zamachami 11 września 2011 roku. Wciąż nie wiadomo jak niewykształceni piloci amatorzy szkolący się na awionetkach, dokonali tak skomplikowanego manewru na maszynach znacznie bardziej zaawansowanych. Jakimi są samoloty Boeing. Nie wiadomo także w jaki sposób części samolotu wbiły się w stalowo-betonową konstrukcję wież WTC.

A to dopiero wierzchołek góry lodowej jeśli chodzi o zamachy z 11 września 2001.

Przedstawiam zbiór domysłów i hipotez uwiecznionych na dwóch filmach. Jeden z nich jest z polskim lektorem, drugi jest w języku angielskim. Amerykanie pod jednym z filmów piszą że od 2001 roku w ich kraju zamknięto 57.000 fabryk, a na zbrojenia i wojny wydano 5 bilionów dolarów. Podczas gdy najprostsze nawet pytania wciąż nie zostały wysłuchane.

Powstało mnóstwo teorii, mniej lub bardziej wiarygodnych. Jak zawsze polecam dystans i chłodny sceptycyzm. Nie neguj tych teorii, ale z drugiej strony, nie emocjonuj się nimi i nie bierz ich za prawdę objawioną. No i nie wierz do końca w zapewnienia tych, którzy są na szczytach władzy. Niejeden raz historia pokazała, że elita coś „kręciła” przeciwko swoim obywatelom.

Cytuję: „Co jeśli World Trade Center nie zostało zniszczone przez samoloty pasażerskie, tylko przez kontrolowaną eksplozję? Co jeśli na Pentagon nie spadł samolot 757, a lot 93 został zestrzelony? Co jeśli? Loose Change to wstrząsający amatorski film dokumentalny, nakręcony przez trzech młodych amerykanów, którzy nie wierzą w oficjalne rządowe raporty dotyczące tragicznych wydarzeń z 11 września 2001.”

11 Września – niewygodne fakty Lektor PL (Loose Change):

Kościół przeciwko ludzkości: najbardziej skrywana tajemnica

Kościół przeciwko ludzkości: najbardziej skrywana tajemnica

religiaTym razem nie pod kątem psychologii i podejścia typowo antysystemowego, ale pod kątem duchowości i ezoteryki. Sakramenty, rytuały i modlitwy chrześcijańskie opierają się na tym samym „interfejsie„, na którym opiera się cała ziemska duchowość, na czele z ezoteryką, okultyzmem i satanizmem. Są to bowiem działania w wymiarze 4D (czterowymiarowym), czyli tak zwanym astralu.

Sakramenty i rytuały chrześcijańskie blokują wyższą duchowość i kontakt ze Źródłem – o czym kilka razy wspominałem. Mylisz się jednak jeśli uważasz, że namawiam do walki, niechęci lub nienawiści do chrześcijan czy ich kościołów. Jeśli tak myślisz, to w mojej opinii – przegrywasz.

Po pierwsze, katolicy i chrześcijanie to są nasi rodacy, nasze siostry i nasi bracia, tylko inaczej zaprogramowani. Od tego kto jak został zaprogramowany, ważniejsze są inne rzeczy. Czyli jakim człowiekiem jest dana osoba, jakie są jej czyny i wybory, co sobą reprezentuje. Znam liberałów-lewicowców uważających się za lepszych a innych mających za nic. Ludzie tacy zajebaliby bliźniego za inne poglądy. Z takimi ludźmi dosłownie o niczym nie można pogadać. Znam też kilku łagodnych chrześcijan, którzy wykazują się większą tolerancją i poszanowaniem odmienności, niż niejeden lewicowiec z frazesami na ustach. Nie ma tu reguły.

Po drugie, walcząc z świadomością zbiorową (egregorem, wahadłem) chrześcijaństwa, generując w jego stronę złe emocje – duży ryzykujesz. Jest to twór znacznie potężniejszy niż my wszyscy – w końcu został stworzony przez połączone umysły ponad miliarda ludzi. Jeśli z nim walczysz, to on zaczyna się odruchowo bronić i atakować Ciebie. Jeśli zostawisz w spokoju i będziesz tylko spokojnie informował, i to tych wybranych – odwdzięczy się tym samym.

Po trzecie, nie ukrywam że ideologie i religie, w tym chrześcijaństwo, są potrzebne. Nasza cywilizacja (Ariańska, białego człowieka) opiera się na dwóch rdzeniach. Czyli chrześcijańskim i kartezjańsko-newtonowskim (materializm / racjonalizm). Są one mentalnym i duchowym spoiwem cywilizacji. Niestety, słabną one i chwieją się w posadach, zaś nowy fundament cywilizacji (duchowość w stylu new age) jeszcze nie jest wykrystalizowany. Mamy więc inwazję islamu, który może cofnąć nas do realiów bardzo wczesnego średniowiecza.

Oprócz ludobójstwa milionów Europejczyków o które chodzi ludziom takim jak Soros czy Merkel, po ewentualnej inwazji islamu jakakolwiek pozytywna zmiana duchowa i inna na Ziemi będzie znacznie utrudniona. I opóźniona o setki lat, o co także im chodzi. Właśnie po to sprowadzają tu element barbarzyński, patriarchalny i zupełnie niereformowalny, by zahamować ewolucję świata. Już wiele razy pisałem, że pomimo wszystko jesteśmy zależni od tych ideologii, religii, prawa, systemu. Jesteśmy częścią systemu – dziećmi Ziemi, dzięki niemu żyjemy, doświadczamy o uczymy się.

Po czwarte, wielu naszym słowiańskim siostrom i braciom jest potrzebny ten knebel w postaci ideologii czy religii, np chrześcijańskiej. Taka wizja świata daje im jakąś tam nadzieję i utrzymuje ich kruche psychiki w jako takiej równowadze. Czy śmiejesz się albo wkurwiasz, że małe dziecko potrzebuje misia do poduszki i ukołysania przez mamę, bo boi się potworów w nocy? Taka sama sytuacja jest z ideologiami i religiami. Są one potrzebne ziemskim duszom dziecięcym by jakoś wytłumaczyć im ten srogi świat i jako tako ich uspokoić.

Ogólna zasada jest taka: wybieram raczej akceptację, pogodzenie się i pojednanie, niż walkę i zmienianie na siłę. Walczę i zmieniam tylko tam, gdzie mogę i gdzie jest wyraźne przyzwolenie tej drugiej strony. To co określacie jako system lub matrix, jest miliardy razy silniejsze niż my i bezpośrednia walka skazana jest na niepowodzenie. Można obejść mechanizmy zabezpieczające systemu, zawrzeć z nim pokój, wtedy on nie będzie nas atakował. Wszyscy jesteśmy dziećmi Ziemi a Słońce świeci dla nas wszystkich tak samo. Pamiętajmy że Ci, którzy naprawdę chcą i którzy są gotowi – zostaną uwolnieni. Nie będą się tu więcej wcielać, tylko pójdą dalej, ku wyższym płaszczyznom życia. I w zasadzie tylko o to w tej całej grze chodzi.

Zapraszam na nagranie Anny Sokołowskiej o negatywnej roli sakramentów chrześcijańskich:

Czytaj dalej

Religie, ideologie i materialistyczna nauka są skorumpowane i niewydolne

Religie, ideologie i materialistyczna nauka są skorumpowane i niewydolne

ideologie i religieCiekawy fragment autorstwa Petera J. Carrola o tym, jaki będzie następny etap ewolucji ludzkości. Mówi on o tym, że nowy etap ewolucji ludzkości będzie polegał na eksplorowaniu krain parapsychicznych.

I to się już dzieje. Z tym, że nowy prąd ewolucyjny czeka zderzenie ze starymi, skostniałymi strukturami. Pierwsza z nich to trzy inwazyjne religie monoteistyczne (chrześcijaństwo, judaizm, islam). Są to religie założone przez semitów, czyli żydów i arabów – jest to wbrew pozorom jedno i to samo plemię.

Religie zostały stworzone w celu kontroli ludzkości (hinduizm i buddyzm także), w celu ograniczania naszego potencjału. Robią to poprzez wpajanie grzeszności i poczucia winy, poprzez nazywanie normalnych ludzkich zachowań (seks) grzechem, jak i poprzez zakazywanie tego co przynosi radość i rozwój (medytacja itp).

Druga skostniała struktura także została stworzona w tym celu. Jest to materialistyczna (ateistyczna) nauka. Również jej celem jest trzymanie ludzi w ryzach i ograniczanie ich potencjału. Wszystko to co daje rozwój i szczęście czy zdrowie, jest tam nazywane pseudonauką czy teorią spiskową. No i nauka również narzuca ludziom poglądy poboczne, takie jak neoliberalizm, kapitalizm, wolny rynek czy lewacką wizję świata. W nauce ten kto zapłaci więcej (rząd, korporacja, lobby) dyktuje prawdę.

Pod wieloma względami ateistyczna nauka i religie są do siebie podobne. Ideologie typowo polityczne pełnią rolę poboczną. Ja nie hołduję żadnej z nich i prawie w ogóle nie patrzę na świat przez pryzmat konfliktu prawica kontra lewica. Tego typu widzenie świata jest już zdezaktualizowane i opóźnione przynajmniej o kilkadziesiąt lat. Zupełnie niepojęte jest dla mnie zdanie wielu ludzi, że jeśli ja zgadzam się z jakimś poglądem (np liberalnym) to automatycznie muszę wyznawać całość doktryny liberalizmu. Analogicznie jest z poglądami prawicowymi z którymi się zgadzam.

Od dawna wiem, że konserwatyzm i purytanizm są już ideologiami niewydolnymi i moralnie skorumpowanymi. Z tym, że ja widzę zjawisko negatywnego purytanizmu znacznie szerzej. Ostrożnie szacuję, że 75% społeczeństwa jest konserwatystami. Szczególnie jaskrawym zjawiskiem jest wielkomiejski „nowy purytanizm” charakterystyczny dla 30-letnich lemingów. Choć głosują oni na Nowoczesną czy PO, są zatwardziałymi konserwatystami. Znam fanatycznych, zadeklarowanych wyznawców lewactwa, którzy tak naprawdę w głębi duszy są takimi samymi konserwatystami jak Ci z Ruchu Narodowego.

Tak samo znam kilku katolików, którzy swoją łagodnością i otwartością przeczą negatywnemu stereotypowi, i to z nimi mogę pogadać na więcej tematów, niż z wyszczekanymi liberałami ubóstwiającymi Petru. Patrzę na zupełnie inne rzeczy niż na iluzje i paranoje umysłu logicznego. Patrzę na to co jest w duszy, co jest niedostrzegalne na pierwszy rzut oka, i wszystkim Wam to polecam.

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

____________________________________________________________

Cytuję: „Stare chińskie przekleństwo powiada: „Obyś żył w ciekawych czasach”. A nie sposób oprzeć się wrażeniu, że żyjemy w najciekawszej epoce od chwili upadku Cesarstwa Rzymskiego. Zawsze, gdy w historię wdziera się chaos, a przeznaczenie ulega gwałtownym zmianom, do głosu dochodzą przeróżni mesjasze i magowie. Nic więc dziwnego, że od chwili, gdy nasza własna cywilizacja wkroczyła w epokę permanentnego zamętu i kryzysu, nawiedza nas plaga czarowników. Mają do spełnienia konkretną misję dziejową, bowiem w społeczeństwie przechodzącym gruntowne zmiany niemałą rolę odgrywają rozmaite nowe koncepcje duchowe. To właśnie z nich nowa kultura kształtuje swój światopogląd.

Czarownicy owi pomagają określić, jaką postać ma przyjąć nowa duchowość. Większość z nich jest niestety fałszywymi prorokami. Niektórzy skończą na stosie. Tym niemniej są wśród nich tacy śmiałkowie, którzy sprawią ludzkości większy dar, aniżeli sami się tego spodziewają. Ortodoksyjne, hierarchiczne religie monoteistyczne są w stanie duchowego i intelektualnego wyczerpania. Nie zmienia to jednak faktu, że zdążą jeszcze przelać sporo krwi, zanim runą z łoskotem. Nauka wyposażyła nas w moc i pomysły, ale nie w mądrość i odpowiedzialność niezbędne do ich wdrożenia. Dlatego z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że kolejny etap w rozwoju ludzkości zaznaczy się eksploracją krain parapsychicznych.

Wiele dowodów wskazuje na to, że już tak się dzieje. Dzięki tym nowym poszukiwaniom ludzkość ponownie odkryje znane już w archaicznym szamanizmie magiczne moce. Oczywiście, pojawią się one w całkiem nowej postaci i w znacznej mierze przyczynią się do rozwoju naszej wiedzy. Współczesne praktyki magiczne powinny wyróżniać się dwoma cechami. Po pierwsze, podejście eksperymentalne do konkretnych technik winno przezwyciężyć przywiązanie do dawnej symboliki magicznej i przestarzałych metod, niezmiennych od wieków. Najwyższy czas, aby przyjrzeć im się uważnie i nadać im większej skuteczności. Po drugie, należy wypracować nową formułę duchową.

Magia musi wypracować swój własny smak, światopogląd, swoją własną filozofię, czyli coś, co sprawi, że stanie się godną spadkobierczynią starodawnej sztuki. Wiedziały o tym pradawne kultury szamańskie, uznając się za dziedziców zaledwie cząstki tej wielkiej wiedzy i mocy, które należały do ich wcześniejszych tradycji. Nie sposób oprzeć się wrażeniu, że w zamierzchłych czasach rzeczywistość była bardziej chaotyczna i podatna na wpływy magiczne. Nawet w astrofizyce i biologii znajdziemy potwierdzenie światopoglądu mitycznego. Wystarczy zresztą przyjrzeć się najdalszym obiektom w kosmosie, żeby dowiedzieć się czegoś o najstarszych zdarzeniach, zachodzących w tym wszechświecie, o kataklizmach i zjawiskach pełnych dziwactw i przemocy.

Potwierdza je materiał biologiczny zebrany przez archeologów w najstarszych warstwach geologicznych z najbardziej zamierzchłych epok naszej planety. Dzięki niemu wiemy, że w dalekiej przeszłości żyły na Ziemi niesamowite, gigantyczne smoki. Wiele wskazuje na to, że dopiero, kiedy materia naszego świata nabrała porządku i sensu, zniknęła z niego magia. Tak przynajmniej jawią się relacje między magią a materią. Siła materii zyskuje w konfrontacji ze światem magii, za wyjątkiem sporadycznych przypadków wyginania metalowych łyżeczek czy festyniarskich popisów chodzenia po ogniu. Jest to jednak nie do końca prawdą. Z drugiej strony bowiem w ostatnich czasach nasz świat przeżył gruntowne zmiany, w wyniku których siła magiczna zaczęła wykazywać rosnącą moc, podbijając krainę psychiki.

Świadczą o tym coraz liczniejsze przejawy kreatywności, pojawiające się w tak ogromnym tempie, że całkowita pula ludzkich idei wydaje się podwajać z upływem każdej kolejnej dekady. A przyczyną tego nie jest nauka: stanowi ona tylko jeden ze skutków ubocznych tego procesu, podobnie jak eksplozja twórczości w sztuce, muzyce i innych dziedzinach ludzkiej aktywności. Przyglądając się tym przemianom z punktu widzenia rozwoju sił magicznych, należy przyjąć za fakt coraz większą dostępność parapsychicznych mocy. O ile bowiem w dawnych czasach takie moce jak telepatia, jasnowidzenie i podróże astralne, były dostępne tylko nielicznym wybrańcom, którzy nierzadko zdobywali je wielkim kosztem, o tyle obecnie są one dostępne każdej osobie, posiadającej choć odrobinę zapału.

Narodzinom nowej świadomości parapsychicznej towarzyszy zdecydowanie rewolucyjna aura. Magia staje do walki ze wszystkimi siłami opresji. Dotyczy to różnych dziedzin ludzkiego życia. Współczesna magia przeciwstawia się psychiatrii i medycynie, a więc dyscyplinom próbującym dostosować lekko nadpsuty automat ludzki do starych wzorców społecznej represji. Zachęca ludzi do rozwijania własnych technik obronnych, a także do sięgania po lżejsze środki wspomagające umysł i ciało (jak choćby zioła) wypierając tradycyjne techniki, stanowiące część starego systemu. Magia odrzuca politykę j a ko pole batalii o dominację. Wyżej od gromadzenia kapitału stawia podejmowanie prób emancypacji i oświecenia, ponieważ tylko one są
gwarantem wolności.

Magia sprzeciwia się jakiejkolwiek ideologii, ponieważ ich głównym efektem są śmiertelne ofiary. Jej największym przeciwnikiem jest religia, bo chociaż religia w swej schyłkowej postaci sprawia wrażenie dobroczynnej i miłosiernej, to właśnie ona jest odpowiedzialna za sporą dawkę ludzkiego szaleństwa i zorganizowanych aktów przemocy. Co stwierdziwszy, magia sprzeciwia się także materialistycznemu zabobonowi, który postrzega świat wyłącznie przez pryzmat materii, nie dostrzegając związków między
naszymi zachowaniami a sferą psychiczną człowieka.

Aby przeciwstawić się represyjnym porządkom społecznym, które czasem sami sobie narzucamy przy pomocy złowieszczych środków, magia odwołuje się do wizji chaotycznego dobra. Przywiązanie magii do dobra potwierdza jej troska o wolność jednostek i ich zwiększoną świadomość, a także jej zainteresowanie innymi formami życia na Ziemi. Na wyższym poziomie wyraża się to poprzez odczuwanie nie dających się określić „wibracji”, generowanych przez ludzkie myśli i czyny. Chaotycznym aspektem magii nowego eonu jest psychologiczna anarchia. To operacja „obciągania umysłu” przeprowadzana na nas samych, a także na naszym świecie. Jej zadaniem jest sprowadzenie oświecenia i natchnienia za sprawą rozbicia zastanych struktur światopoglądowych. Magia nowego eonu wykorzystuje w tym celu poczucie humoru, praktykę zmiennych wierzeń, kontrinformację i dezinformację.”
~Peter J. Carrol

Wariant szaleństwa na świecie: hybrydowa III wojna światowa zawitała do Europy

Wariant szaleństwa na świecie: hybrydowa III wojna światowa zawitała do Europy

zamach terrorystycznyDziś felieton o wydarzeniach jakie mają ostatnio miejsce w Europie i na świecie. Gdy ludzie mi mówili jeszcze niedawno, że wkrótce wydarzenia na świecie nabiorą rozpędu, nie wierzyłem. Zawsze wobec teorii ze stajni new age jestem sceptyczny a czasami wręcz cyniczny, niczym niewierny Tomasz.

Teraz bardziej skłonny jestem by w tę teorię uwierzyć. Wszystko wskazuje na to, że wariant szaleństwa na świecie zyskał realne urzeczywistnienie. III wojna światowa, konflikt o charakterze asymetrycznym (hybrydowym) toczy się już od wielu lat. To żadna nowość. Umowną datą wybuchu jest 11 września 2001 roku, czyli data ataków na WTC.

Nowością jest to, że nowym frontem staje się Europa. W zeszłym roku elity Unii Europejskiej zaprosiły na nasz kontynent miliony islamistów. Czyli ludzi nie integrujących się, nie znających nawet najbardziej podstawowych pojęć (humanizm, laickość, empatia, wrażliwość, tolerancja, cywilizacja itp). Wśród potoku ludzi ponad 75% to mężczyźni w wieku poborowym.

Donald Trump, przyszły prezydent USA powiedział słowa, że amerykański sen stał się gównem. Wypadałoby powiedzieć również słowa, że europejski sen o wielokulturowości też się nim okazał. I wciąż nieznana jest motywacja elit politycznych ściągających to wielkie zagrożenie. Może oni właśnie tego chcieli? O tym aż strach myśleć, ale jak się okazuje, nie trzeba, a nawet nie można się bać. Lęk, obawa, martwienie się i strach zawsze dają skutek odwrotny do zamierzonego – czyli katastrofę życiową.

Faktem jest to, że najpierw zamachy terrorystyczne były co kilka miesięcy (Charlie Chebdo, Paryż). Potem co kilka tygodni. Następnie odległość pomiędzy zamachami skróciła się do dni / doby. Teraz wynosi ona kilka godzin. Dziś doszło do dwóch takich ataków, nie licząc oczywiście zamachu w Japonii w nocy, który był trzeci tej doby.

Wymieńmy je:
-zamach w Nicei we Francji;
-nieudany zamach stanu w Turcji, który umocnił totalitarną władzę psychopaty i islamisty Erdogana;
-zamachy w Afganistanie i Iraku;
-pięć zamachów / ataków w Niemczech w ostatnim tygodniu, do dnia 25 lipca 2016 (poniedziałek);
-atak we Francji w kościele, w Berlinie w szpitalu, w Japonii dzisiejszego dnia (26 lipca 2016);

Nie będę tu wymieniał kłamstw władz Niemiec i innych krajów, które mówią, że atakowali szaleńcy leczący się psychiatrycznie. Tak się składa, że ci „szaleńcy” załatwili sobie żółte papiery tylko po to by nie zostali deportowani i by mogli popełnić zamachy. Te tricki manipulacyjne są zapewne Wam znane.

Jedna z ezoterycznych teorii głosi, że światem może zawładnąć szaleństwo, coś na kształt zbiorowej psychozy. Wobec tej teorii także jestem sceptyczny. Wiadome jest czytelnikom mojego bloga, że stan permanentnej schizofrenii towarzyszy ludzkości od niepamiętnych czasów. Całe społeczeństwa żyją w jednej wielkiej paranoi, tak wielkiej, że dziwie się, że to tyle tysięcy lat jako tako wytrzymało. A teraz upadają dodatkowo wszystkie systemy, także te moralne, etyczne, religijne, społeczne.

Wszelkie spoiwa łączące społeczeństwa przez poprzednie wieki, trzymające je w ryzach – zostały zerwane. Ludzie widzą lub choćby podświadomie czują ich wewnętrzne skorumpowanie i straszliwą niewydolność. Widzą lub podświadomie czują, do czego doprowadziły te systemy – zamiast do obiecanego raju, do piekła, na skraj cywilizacyjnej katastrofy. W którą staczamy się niechybnie z każdym tygodniem.

Chciałbym powiedzieć Wam coś nowego, czego wielu z Was jeszcze nie czytało. Jak reagować na takie newsy? Jak reagować na świadomość tego, że światowy system się rozpada? Reakcja powinna być zupełnie inna, niż ta która jest obecna powszechnie. Nie niepokój się, patrz na to z dystansem. Im bardziej się niepokoisz, tym gorzej dla Ciebie i Twojej przyszłości. Złe myśli i emocje, lęk, mają siłę przenoszenia Cię na negatywne linie życia.

I nie jest ważne czy robi to Twoja podświadomość jako mechanizm psychologiczny, czy robią to jakieś enigmatyczne siły rządzące światem. Nie musisz wierzyć w rzeczy tego typu, zresztą nigdy nie bierz czegoś na wiarę. Ważne jest to, że ta zasada działa realnie – możesz to sprawdzić. Każda negatywna emocja, np lęk, nienawiść – ma siłę niszczącą. Co do tego są zgodne i akademicka psychologia, i nauki duchowe. Powtórzę poniżej moją niedawną przypowieść..

Dobrze, a co z upadającą ziemską ekonomią, wymierającą biosferą, inwazją islamu popieraną przez elity, destabilizacją klimatu nie notowaną nigdy w historii, i szeregiem innych nieprzewidywalnych i wielkich światowych tragedii? To tak jak z trzęsieniem ziemi. Otóż trzęsienie ziemi o potężnej sile 8,0 w skali Richtera nawiedza miasto liczące sobie 10 milionów mieszkańców. I teraz ważne pytanie: czy podczas tego trzęsienia ziemi umierają WSZYSCY, a więc 10 milionów, i nie pozostaje NIKT przy życiu?

Owszem, zniszczenia są apokaliptyczne. Ale umiera 100, 200 tysięcy ludzi (a najczęściej dużo, dużo mniej – np 5 tysięcy..), milion lub dwa miliony jest rannych (najczęściej jednak dużo mniej..). A pozostałe 8 milionów? Przeżywa. No jakoś przeżywa. Ty, zawierając pokój ze światem i przestrzegając jego praw, zwiększasz wykładniczo nie tylko szansę przeżycia, ale wręcz szansę wyjścia z takiego kataklizmu bez najmniejszego szwanku. Oto bowiem podświadomość przed trzęsieniem ziemi pokieruje Cię w zupełnie bezpieczne miejsce, a Twój dom i samochód – przetrwają niemal bez szwanku. Dobrze, a nawet jeśli utracimy tę planetę, nawet jeśli powielimy scenariusz Atlantydy – to co się stanie?

Nic się nie stanie. Poniżej komentarz czytelnika mojej strony. Lekko pokolorowany i zmieniony przeze mnie, ale sens został zachowany:

Cytuję: „Kiedyś przechodziłem przez szkolne boisko, na którym dzieci kopały piłkę. Tak były emocjonalnie wciągnięte w tę grę, że na nas dorosłych przechodniów nie zwracały żadnej uwagi. W realnym życiu musimy iść przez takie „boiska” życia codziennego, ale nie wkraczać i nie przeszkadzać „ziemskim dzieciom” w ich zabawie, w ich grze. W ich grze w ideologie, religie czy w co tam oni grają, a jest tego dużo. Bo inaczej przerwą tę swoją zabawę i nas, dorosłych przechodniów, zaatakują całą grupą. Musimy być jedynie przechodniami i co najwyżej dyskretnymi, biernymi obserwatorami dodającymi ciche korekty do systemu. Nic dodać, nić ująć.”

Przeczytaj koniecznie moje dwa felietony o tym, jak należy czytać newsy medialne m.in. o zamachach, by nie zaśmiecać sobie psychiki. System światowy się rozpada, trwa wielka hybrydowa wojna światowa. Ale dla Ciebie, czytelniku z Polski, o wiele gorsza jest walka wewnętrzna lub walka którą toczysz ze światem i z ludźmi. Taka walka zawsze jest walką przegraną.

Kraj podniesie się z kolan nawet po wojnie światowej czy upadku ekonomii. Człowiek w wyniku oszalałej walki wewnętrznej może stracić wszystko, także życie. Wszystko wskazuje na to, że Polska i kraje Europy Środkowej i Wschodniej są i będą bezpieczne. Tym razem jesteśmy zupełnie na uboczu tej wielkiej, globalnej zawieruchy. Być może swoje już wycierpieliśmy i „odpracowaliśmy” jako świadomość narodowa.

Oto te dwa felietony – obecnie są to jedne z najważniejszych wpisów na mojej stronie:
Człowiek odcięty od systemu jest niemożliwy do eksploatowania i manipulowania!
Uwolnij się od destrukcyjnych mediów i newsów!

Zrozum, że tu gra toczy się nie o planetę, bo ją być może utracimy. Jest taka możliwość. Gra się toczy o Ciebie i o unikalną szansę, jaką jest to Twoje obecne życie. Odpuść interesowanie się i zamartwianie się tym, na co nie masz wpływu. Odpuść w ogóle zamartwianie się o cokolwiek. Gdyż martwienie się jest dla psychiki i dla ducha tak samo destrukcyjne, jak lęk i nienawiść. I nic nie da survival, zakup broni, zapasów, budowa bunkrów, szkolenia.

Jeśli chcesz troszczyć się o świat zamiast o siebie i swoją szansę – to się troszcz, Twoja wola. Ale troszcz się nie martwiąc, interesuj się nie emocjonując się, zabiegaj nie pragnąc panicznie, chciej nie naciskając. To jedna z najważniejszych życiowych zasad. Rób to co do tej pory, ale bez pompowania w ten proces negatywnych emocji i myśli. I z umiarem. By więcej przyjmować pozytywnych niż negatywnych rzeczy ze świata.

Przeczytaj jeden raz, maksymalnie dwa razy. Ale już ślęczenie z wywalonym jęzorem przed telewizorem i liczenie ofiar jakiegoś zamachu.. Jest dla mnie kurewsko ciężką patologią. A byłem kiedyś właśnie taki, jednak zrezygnowałem w porę z tak skrajnie destrukcyjnego podejścia. Właściwie w ostatniej możliwej chwili. Wszystko co trzeba opisałem w felietonach powyżej.

Autor: Jarek Kefir Czytaj dalej

Uwolnij się od destrukcyjnych mediów i newsów!

Uwolnij się od destrukcyjnych mediów i newsów!

terroryzmKrótki felieton o tym, jak należy traktować newsy, wiadomości media.. Przeczytaj dwie historie.

Otóż wszyscy wiemy, co wydarzyło się w ostatnich dniach. Dwa tragiczne wydarzenia – zamach terrorystyczny w Nicei we Francji i pucz wojskowy w Turcji. Pucz w Turcji mógł być albo przeprowadzony przez USA, albo zaaranżowany przez samego Erdogana. Erdogan jest skrajnym islamistą, któremu marzy się podbój Europy i turecko-arabski kalifat, oczywiście pod przywództwem Turcji. Z osobą Erdogana jako imperatorem – nowym sułtanem. Jest też tyranem i despotą. I jak każdy tyran, jest też psychopatą i.. paranoikiem.

To Turcja sponsoruje państwo islamskie i międzynarodowy terroryzm. Obecnie Turcja zbliżyła się z Rosja a relacje z USA uległy zamrożeniu. Główna baza NATO została zamknięta, ale wciąż stacjonuje tam 60 amerykańskich głowic atomowych. I kryzys imigracyjny (zaplanowana inwazja na Europę) i zbliżenie z Turcją jest dla Rosji korzystne. Rosyjskie elity są pod wpływem apokaliptycznej, neonazistowskiej ideologii serwowanej przez Alexandra Dugina. Dugin jest głównym okultystą i ideologiem Kremla. W swoich oficjalnych publikacjach pisze o gnozie, w przerwach pomiędzy wstawkami, że: „Rosja powinna podbić całą Europę, od Kijowa aż po Londyn i Lizbonę„.

Kryzys imigracyjny, sztucznie wzniecany i zarządzany przez Turcję, i inspirowany przez Rosję – jest obu tym państwom na rękę. Bo destabilizuje sytuację w Europie. Erdoganowi umożliwia to podbój Europy Zachodniej i restaurację kalifatu otomańskiego. Zaś Putinowi umożliwia to zagarnięcie Europy środkowowschodniej, od Sztokholmu, po Warszawę aż po Ateny. Ale dość geopolitykowania. Dodam jeszcze jedno, że poparcie dla Erdogana ze strony państw świata przyszło dopiero wtedy, gdy już jasne było, że pucz został definitywnie zdławiony. Taki mały, acz znamienny szczegół.

Ale do rzeczy. Wyobraź sobie małą, turecką wioskę przy granicy z Gruzją, na odległych, oddalonych od Europy rubieżach kraju. Rolnicza, górska i mało urodzajna okolica, przemysłu zero. Infrastruktura w stanie opłakanym, tylko polne, nieutwardzone drogi, niszczące podwozia rzadko przejeżdżających ciężarówek. Wciąż głównym środkiem transportu jest albo rower, albo koń czy osiołek.

I teraz wyobraź sobie reakcję mieszkańców tej zapadłej azjatyckiej dziury na informację o puczu. Może trochę obaw o przyszłość kraju.. Ale na ogół mają oni wyjebane. Bo to i tak nic nie zmieni ich sytuacji, pomimo tego że są obywatelami Turcji. Słońce rano nadal wzejdzie na wschodzie i zajdzie na zachodzie. Wcześnie rano znowu trzeba będzie iść do pracy w pole, w pocie czoła karczować nieurodzajną, górzystą ziemię. Pod wieczór karczma, jakiś film obejrzany w pamiętającym komunizm telewizorze, pokątnie pite wino, zapalony skręt jakiegoś arabskiego zioła. Dzień jak co dzień, totalnie wyjebane, po całości.

A teraz przypomnij sobie jak Ty, oddalony o tysiące kilometrów, otoczony wygodami i infrastrukturą cywilizacji, zareagowałeś na tę informację. Właśnie, jak? I po co tak nerwowo? Po jaką cholerę? Czy coś ta informacja zmieniła w Twoim życiu?

Druga historyjka, jaką zamierzam teraz opowiedzieć.. Przypuśćmy że w Tanzanii, biednym afrykańskim państwie, doszło do wybuchu bomby atomowej. Siła detonacji była ogromna, ale wydarzyło się to na zupełnym pustkowiu. Nie wiadomo kto to zrobił. Czy rząd Tanzanii kupił atomówkę od Rosji i nieostrożnie się z nią obchodził? Czy od jakichś byłych agentów KGB którzy w 1990 buchnęli kilka głowic korzystając z chaosu jaki wtedy panował w upadającym ZSRR? Czy może zrobili to terroryści, zbyt wcześnie detonując głowicę? Czyli na jakiejś pustyni, zamiast w stolicy kraju?

To nie jest ważne. Ważne jest to że detonacja miała miejsce, objęła duży kawał ziemi. Jednak nie wyrządziła większych szkód poza zdmuchnięciem kilkunastu osad nomadów i poza zabiciem setek tysięcy zwierząt. No i opad radioaktywny skaził dalsze rubieże pustyni. Ale co się okazało.. Okazało się, że media i rządy całej Ziemi otrzymały absolutny zakaz informowania o tym wydarzeniu. ONZ, UE, USA i inne organizacje milczą zupełnie. Milczą media. Nie ma zdjęć satelitarnych bo je usunięto, np te z Digital Globe.

Jednak kilku globtroterów, którzy jakimś cudem zapuścili się w te odludne i pustynne okolice, sfotografowało i nagrało grzyb który powstał podczas detonacji. Jeden z nich znalazł się na tyle blisko, że został ogłuszony przez huk detonacji, jak i doznał poparzeń popromiennych. Trafił do szpitala. Chcieli oni podzielić się z innymi ludźmi tym, co zobaczyli. Ale po pierwsze, nikt im nie wierzył. Po drugie, kilku z nich założyło fan page na FB poświęcony temu wydarzeniu i prawdzie o nim. Kilka bardzo niszowych portali zajmujących się teoriami spiskowymi opublikowało te zdjęcia.

Ale nic, zupełnie nic to nie zmieniło. Zdjęcia zostały wyśmiane jako fałszywki a oni sami zwymyślani od siejących teorie spiskowe. Nie uwierzyli im nawet bliscy i znajomi, oskarżając że to wszystko są fotomontaże i kiepskiej jakości „prank„. I teraz najważniejsze.. W Afryce jebnęła atomówka, potężna detonacja, grzyb wielki tak że ja pierdole.. A Ty, Europejczyku uzależniony od mediów, newsów czy portali z teoriami spiskowymi – NIE WIESZ O TYM. Nikt zupełnie o tym nie wie. Nie wiadomo kto to zrobił i po co, i ile jeszcze głowic ma w jakimś garażu.

Ale to nie ma zupełnie znaczenia. Gdyż poza nomadami mieszkającymi w okolicy, poza tymi globtroterami którzy się tam szwendali i poza rządem Tanzanii – nie wie o tym nikt. Wydarzenie to na wieki wieków będzie przykrywać piołun milczenia. Jak się z tym czujesz?

Z tych dwóch historii morał jest zawsze jeden i ten sam.. UWOLNIJ SIĘ od destrukcyjnych wahadeł mediów, wiadomości, newsów, portali z makabrycznymi teoriami spiskowymi. Nie reaguj emocjonalnie. Zamachów i przewrotów będzie coraz więcej. Jeśli n takie wydarzenia reagujesz strachem i samonakręcającą się spiralą innych złych emocji – to przegrałeś. Według teorii ezoterycznych, te złe emocje (energie) wrócą do Ciebie w takiej czy innej formie.

Przeczytaj, ale jeden raz i wystarczy. Nie chodzi o to by być ignorantem ale by emocjonalnie olewać takie newsy. Nie oglądaj filmików, szczególnie tych makabrycznych. Nie wpadaj co chwila na portale by zapoznawać się z najnowszym bilansem. Nie dyskutuj o tym za bardzo.

Autor: Jarek Kefir Czytaj dalej