Tag: islam

FEMINISTKA WYSZŁA NAGO NA ULICĘ BY UJAWNIĆ SEKSIZM RODAKÓW [VIDEO] ALE DOPADLI JĄ IMIGRANCI

Czemu feministki nienawidzą białych mężczyzn? Dlaczego feministki kochają islam?! Ten eksperyment włoskiej feministki dobitnie potwierdził to „freudowskie” zjawisko..

Na początek polecam anegdotę-dowcip mojego autorstwa: 😉

Feministka chciała zrobić eksperyment społeczny i udowodnić, że biali mężczyźni to seksiści i mizogini. Wyszła więc zupełnie nago na ulicę z miniaturową kamerą video zamontowaną na pasku na brzuchu. Niestety, eksperyment się niezbyt udał, ponieważ podeszła do niej grupa imigrantów. Zaczęli ją wulgarnie wyzywać, popychać itp. Sprawa robiła się bardzo nieprzyjemna. Ale wtedy zobaczył to jakiś mężczyzna. Biały. Podszedł do grupy imigrantów i przytomnie zapytał, czy mają jakiś towar do opchnięcia. Kupił 5 gramów zielska i powiedział, by dali spokój jego chorej psychicznie koleżance. To uspokoiło ich porywcze charaktery, odpuścili i odeszli.

Przerażona naga feministka, odziana w płaszcz białego mężczyzny odeszła z nim w bezpieczne miejsce, a potem do domu. „Pewnie i tak jest rasistą i seksistą” – pomyślała, gdy emocje opadły. Potem za namową koleżanki poszła do dzielnicy domków jednorodzinnych, zamieszkiwanej przez tych wstrętnych, bogatych białych suprematystów. Jednak i tutaj eksperyment się nie udał. Białe małżeństwo widząc gołą babę kazało swoim dzieciom iść do domu. Potem przezornie zamknęli furtkę na klucz i zadzwonili na policję. Patrol policji był dosłownie 100 metrów od ich domu. Policjanci wracali z interwencji na pijackiej burdzie w mieszkaniu zamieszkiwanym przez murzynów, położonym dwie dzielnice dalej. Szybko zgarnęli feministkę, a biały sędzia przedstawił jej odpowiednie zarzuty.

To powyższe to oczywiście anegdota, trochę dowcip.

Ale taki eksperyment naprawdę miał miejsce. Choć nie miał on tak spektakularnego charakteru jak w powyższej, wymyślonej przeze mnie anegdocie. Pewna włoska feministka postanowiła przejść się nago po mieście, by sprowokować rodowitych, białych Włochów i oskarżyć ich potem o seksizm. Niestety, ale to nie biali Włosi zwrócili na nią uwagę. Podeszła do niej grupka hałaśliwych imigrantów z Afryki (murzynów). Zaczęli ją zaczepiać, popychać, śmiać się z niej, nagrywać na telefon, robić zdjęcia. Próbowała ona „udobruchać” imigrantów, mówić łagodnie by przestali. Poniżej zdjęcia, z cenzurą:

A poniżej relacja video z wyjścia nagiej feministki na miasto, chcącej udowodnić rasizm wśród białych:

Feministki nienawidzą białych mężczyzn a kochają islam

Wiedziała, że nie może oskarżyć imigrantów o seksizm, bo nienawiść idzie tylko w stronę Białych Mężczyzn. Więc mówiła do napastujących ją imigrantów łagodnie, nie oskarżyła ich o molestowanie w sądzie, nie nagrała z tego relacji na YouTube, którą potem miesiącami wałkowałyby stacje takie jak CNN czy TVN. Nienawiść wobec Białych Mężczyzn, którzy są bardziej cywilizowani, jak i bardziej wrażliwi i otwarci na kobiece argumenty i potrzeby, jest bardzo charakterystyczna u feministek. Drugim charakterystycznym zachowaniem feministek jest uwielbienie islamskich macho. Przecież islam to testosteron jak i patriarchat do potęgi entej! Tam kobieta nie ma żadnych praw. Często dziewczynki są zabijane tuż po urodzeniu, bo rodziny chcą chłopców.

Skąd więc nienawiść do Białych, wrażliwszych Mężczyzn, a uwielbienie islamskiego buzującego testosteronu? By to wyjaśnić, potrzeba i psychologa, i psychiatry. Freud pewnie ze śmiechu przewraca się w grobie. Jest to po prostu szukanie samca alfa. Siła mężczyzn w Europie i w Ameryce osłabła, więc kobiety są tym wkurzone. Pozwalają sobie na coraz więcej, na coraz większe gnębienie, nazywając to eufemistycznie „walką o równouprawnienie”. Z kolei miłość wobec islamskich macho to po prostu szukanie samca alfa, który jest silny i zapewni przetrwanie kobiecie i jej potomstwu.

Więc dlaczego feministki kochają islam?

Zapraszam Cię na artykuł, w którym znajduje się też film z prelekcją profesora psychologii, Jordana Petersona. Tłumaczy on, dlaczego feministki nienawidzą cywilizowanych i wrażliwych białych mężczyzn, a kochają patriarchalny i brutalny islam:
-„Czemu feministki kochają islam a nienawidzą białych mężczyzn?!

O różnicach między silnymi, mądrymi i potężnymi kobietami, które inspirują i wspierają, a rozhisteryzowanymi feministkami-lewaczkami, które najchętniej zamknęłyby mężczyzn w obozach, pisałem w poniższym artykule. Siła kobiet to coś, co warto wspierać. Ale atakowanie mężczyzn i inne przejawy histerii typowe dla feminizmu nie jest siłą, ale słabością podszytą strachem. Nie uczono kobiet samodzielności i niezależności, bowiem większość energii przeznaczono na walkę z mężczyznami. W efekcie tego wiele feministek domaga się specjalnych przywilejów, ale wobec mężczyzn stosują dalej patriarchalne wzorce.

Facet to ma być facet i koniec. Ma zarabiać, być silny, pewny siebie, męski, przystojny, umięśniony, władczy, i tak dalej. A do tego musi  być empatyczny, wrażliwy, zgadzać się na feministyczne przywileje. Kłopot w tym, że takich mężczyzn nie ma. Jeśli mają te cechy związane z turbo-patriarchalizmem, cechy, które podniecają (buzujący testosteron, bad boy) to nie nadają się oni do związków, a tym bardziej do wychowywania dzieci. Z kolei Ci bogaci, z biznesami, są zimni, psychopatyczni, i traktują kobietę jak własność, jak rzecz, niczym włoski mafiozo. Poniżej zapowiadany wcześniej artykuł:
-„Dr Jordan Peterson i jego 12 niezwykłych porad, które zmienią Twoje życie!

O Jordanie Petersonie, jego walce z totalitarną poprawnością polityczną i z rasizmem wobec białych ludzi, wspomina portal Forsal.pl w poniższym artykule:
-„Zbliża się globalny bunt, a przewodzi mu przez internet 56-letni profesor

Z kolei o zjawisku friendzone pisałem poniżej:
-„Jak wyjść z friendzone?! Ten sekret relacji damsko-męskich nie jest powszechnie znany!”

Żyjemy w czasach upadku liberalnego paradygmatu

Ciekawą sprawą jest też to, że feminizm zaczyna atakować także.. białe kobiety. Biała kobieta już nie może być „prawdziwą” feministką. „biały feminizm” staje się coraz częściej porównywany do „białego suprematyzmu”. Jest to nie tylko coraz bardziej śmieszne, ale także coraz bardziej wstrząsające. Feminizm, i ogólnie cały liberalizm, zaczął zjadać swój własny ogon. Doktryna po okresie świetności, u swojego schyłku, staje się karykaturą samej siebie. Staje się też coraz bardziej totalitarna, gdyż jej reprezentanci za wszelką cenę, nawet po trupach chcą obronić stary, rozpadający się system. Upadek modelu kapitalizmu neoliberalnego połączonego z liberalną demokracją jest dziejową, historyczną, a nawet mistyczną koniecznością. Poniżej film video w języku angielskim, który przedstawia to, jak atakowane są białe feministki:
-„Intersectional Feminism Wages War On White Women

I na koniec: Im bardziej krzyczysz za równością, tym bardziej podświadomie pragniesz męskiej, totalitarnej dominacji. Równość i kobieca siła przejawia się w czynach i wyborach, a nie w słowach i transparentach. Kobiety naprawdę silne, mądre i potężne, nie krzyczą o równouprawnienie i nie reagują histerią, bo ktoś powiedział: „It’s okay to be White”. Bo są zajęte np czytaniem książek, zdobywaniem wiedzy, ciekawym hobby, trenowaniem sztuk walki, odpowiedzialnym wychowywaniem dzieci na mądre i silne osoby, i wieloma innymi czynnościami, które budują kobiecą siłę. Tę realną, a nie „transparentową”.

Okej, tak więc po napisaniu tego artykułu idę zjeść coś treściwego. Mięsnego. Biały mężczyzna musi przecież jeść mięso, by mieć siłę w rękach. By kolonizować, budować porty i faktorie, chrystianizować i głosić słuszność patriarchatu. 😉

WAŻNA INFORMACJA: Moja strona ma charakter „reliktowy” ze względu na drastyczne spadki zasięgów i czytelnictwa z facebooka i z google. Nie wiem ile taki stan jeszcze potrwa, aż do jej całkowitego zamknięcia. Będę czasami publikował ciekawostki, szokujące materiały, dowcipy, memy, muzykę, i tak dalej. Chcę zachować luźny charakter mojej strony, w formie knajpki dyskusyjnej (forum dyskusyjnego) dla stałych Czytelników i Komentatorów. Lubie Was i lubię z Wami dyskutować. 🙂 ❤

Dalsza działalność mojej strony, jak i to, ile będzie na niej publikacji, zależy od dobrej woli i wsparcia finansowego Czytelników. Dziękuję za wsparcie, jakie otrzymałem. Dzięki niemu ten artykuł mógł się ukazać. Alternatywne media zostały odcięte od większości Czytelników. Zaś „media głównego ścieku” rozsiewające propagandę i kłamstwa korzystne dla elit, wciąż mają odbiorców i źródła finansowania. Los niezależnych mediów zależy więc także od Ciebie.

O POWODACH TEJ DECYZJI PISAŁEM W TYM ARTYKULE:
–>
 „Byt niezależnych mediów w internecie dobiega końca”

JEŚLI ZALEŻY CI NA DALSZYM ISTNIENIU MOJEJ STRONY, WESPRZYJ JĄ:
–>
 „Wsparcie moich publikacji i demaskacji”

    

CZEMU FEMINISTKI KOCHAJĄ ISLAMSKICH MACHO I NIENAWIDZĄ BIAŁYCH MĘŻCZYZN?!

Ruchy feministyczne przyczyniły się do większego poszanowania kobiet i włączenia ich do życia publicznego. Nadały im wiele praw, których wcześniej nie miały. Kobiety nie muszą już na siłę wychodzić za mąż i rodzić dzieci wbrew swej woli. Pewne przemiany obyczajowe były potrzebne, bo bądźmy szczerzy, ale dawne, purytańskie społeczeństwa nie były zbyt „fajne”. Dawniej naprawdę nie było „jakoś lepiej i fajniej”.

Obecnie jednak feminizm, jak i szerzej – cały lewicowy liberalizm, stał się karykaturą, wręcz zaprzeczeniem samego siebie. W tym artykule chciałbym omówić to, dlaczego feministki z jednej strony najchętniej wykastrowałyby europejskich mężczyzn i pozbawiłyby ich wszystkich możliwych praw. To się już dzieje – Ziemia staje się trudnym miejscem dla białych, heteroseksualnych mężczyzn. Jeszcze kilka dekad i możemy skończyć dość źle. A z drugiej strony, omówię, dlaczego feministki lubią islamistów i bardzo chętnie ich bronią, nazywając białych mężczyzn „Rasistami” i „Białymi Suprematystami”.

Romans feminizmu z islamem wydaje się być tak niedorzeczny, że zahacza to nie tylko o freudyzmy i podświadomy masohizm, ale wręcz o psychiatrię kliniczną. Przecież islam to patriarchat do kwadratu. W islamie kobieta ma taką samą pozycję, jak zwierzęta gospodarskie. Dlaczego feministki nienawidzą białych mężczyzn, którzy są już bardziej cywilizowani i wrażliwi, a uwielbiają tych, którzy ścinają głowy i są patriarchalni aż do granic możliwości?

Feministki wylały dziecko z kąpielą i doprowadziły wiele sfer życia do absurdu. Fanatyczki wyznające ekstremistyczne, lewicowe poglądy, szkodzą normalnym kobietom. To dlatego w Europie i w USA obserwujemy zmierzch „zgniłego liberalizmu” czyli odwrót od liberalnej demokracji. Ludzie mają jednak jakąś swoją mądrość, i w podświadomym odruchu obronnym zaczynają odrzucać ideologiczny ekstremizm i głosować na prawicę. Obecnie ma miejsce miażdżąca krytyka (neo)liberalnych elit. Sami mężczyźni zaczynają się budzić, emancypować. Jesteśmy pod tym względem opóźnieni o przynajmniej 70 lat. Nasza emancypacja dopiero się zaczyna.

Zacznijmy od tego, że w Europie i w Ameryce siła „pierwiastka męskiego” bardzo osłabła. Był dwa czynniki. Pierwszy z nich to fakt, że przez całe millenia syn obserwował ojca jak pracował w domu, w polu, w lesie. Zmieniło się to dopiero w XIX wieku, gdy ojcowie poszli do wielogodzinnej pracy w fabrykach. Ojców zabrakło przy synach, którzy zaczęli być wychowywani przez matki. Zabrakło wzorca męskiego, który jest także potrzebny. Zmiany te przypieczętowały dwie wojny światowe, w których zginęło miliony europejskich mężczyzn, głównie tych „jurnych” i silnych.

Po II Wojnie Światowej męskość zeszła do zupełnej defensywy. Kobiety zaczęły być zagniewane nie tylko na brak podstawowych praw i podłe traktowanie. Ale także na to, że mężczyźni przestali być mężczyznami, stracili swoją męską siłę. Męskość została więc spychana coraz bardziej na margines. Jest to podświadoma tendencja kobieca, która polega na „testowaniu” siły i męskości mężczyzny poprzez fochy, kaprysy, czepianie się i tym podobne. Obserwujemy to np w związkach. Wiele kobiet boi się podskoczyć facetowi, który je źle traktuje, ale jest męski i silny. Za to przy mężczyźnie słabym pojawia się często czepianie się o bzdury, fochy, obrażalstwo, i tym podobne.

Jest to mechanizm ewolucyjny, którym niedojrzała emocjonalnie kobieta sprawdza męskość i siłę swojego partnera. Jest to relikt złych, starych czasów, gdy aby przetrwać kolejny dzień, liczyła się brutalna siła. Kobiety ze słabymi partnerami ginęły razem z potomstwem. Ten mechanizm obserwujemy także w większej, bo zbiorowej skali. Cały ten feminizm i to deptanie mężczyzn, jest takim „testem” na męskość. My, biali mężczyźni, oblewamy ten test notorycznie, więc feministyczna śruba jest dalej przykręcana. Jednak ostatnio widać pewne przebłyski zbliżającej się wiosny.

Musimy powiedzieć „dość”. Mężczyźni zaczynają się przebudzać i emancypować. Nie chcą tkwić we friendzone, czyli w relacji, w której kobieta bierze ile tylko się da, nie dając od siebie nic. Za to daje nie „przyjacielowi” wrażliwcowi, często będącemu męskim feministą, ale jakiemuś wytatuowanemu typowi spod ciemnej gwiazdy, który ma ją i inne kobiety za nic. Zauważcie, że ta sama zasada ma odwzorowanie w romansie feminizmu i islamu. Biali mężczyźni są „cywilizacyjnie friendzonowani”, zaś islamiści pełnią rolę samców alfa, złych ale uwielbianych chłopców.

Poniżej ciekawa teoria w temacie dlaczego feministki nieustannie bronią najbardziej patriarchalnej ideologii współczesnego świata, jaką jest islam. Kill The Messenger komentuje fragment wykładu Jordana B Petersona:

Poniżej: Cassie Jaye, reżyserka i dumna feministka postanowiła poznać swoich wrogów – ruch na rzecz praw mężczyzn. Jak ją to zmieniło? Jak jej środowisko zareagowało na chęć dialogu z „wrogiem”:

Poniżej: Dlaczego nie jestem feministką? Cytat: „Obecnie feministki szukają sposobów na zdominowanie męskiej części populacji, i na odebranie im praw.”

Dlaczego tak się dzieje? Czy to prawda, że to kobiety są takie złe, a mężczyźni to biedne, pokrzywdzone misie? Nie. Prawo przyzwolenia i prawo wolnej woli zawsze jest szanowane przez świat i przez jego mechanizmy zarządzające, choć może się wydawać, że jest zupełnie inaczej. Tylko że te prawa funkcjonują na poziomie podświadomości. Człowiek z podświadomym wzorcem ofiary podświadomie przyciąga kata. My, mężczyźni, mamy wgrany wzorzec, że aby mieć kobietę, to trzeba mieć urodę i muskulaturę latynoskiego macho. To my podświadomie szanujemy i poważamy tylko te jaskiniowo-bicepsowe wartości męskie.

Ale męskość to nie tylko to. Całą resztę męskości, która bywa ogromnymi zaletami wielu z nas, nie tylko dajemy za darmo w ramach friendzone. Ale na pewnym głębokim podświadomym poziomie sami tymi zaletami gardzimy i ich nie doceniamy. Bo nauczono nas, że męskie zalety to tylko kwadratowa szczęka i mięśnie Szwarzeneggera. Tylko pomyśl, skoro oddajesz skarb za darmo, to dlaczego oczekujesz, że ktoś, kto ten skarb bierze, będzie Cię szanował i da Ci swój skarb w zamian? Wyobraź sobie taką sytuację. Stajesz z walizką pieniędzy na ulicy i rozdajesz je przechodniom. ryzykujesz wtedy wyśmianie od wariatów, szyderstwa, pobicie lub kosę pod żebro. Ostatecznie ktoś zafrapowany i wystraszony, że na ulicy stoi pierdolnięty czubek rozdający swoją forsę, zadzwoni na policję i czeka Cię kaftan i wycieczka do wariatkowa na obserwację.

Nikt normalny nie rozdawałby pieniędzy na ulicy, prawda? Takie sceny znamy co najwyżej z filmów, gdzie robili to grani przez aktorów wariaci. A tymczasem coś podobnego wielu z nas robi, np w ramach friendzone. Nie szanujemy swoich zalet, więc nie są one szanowane przez innych. Nie szanujemy tego, co dajemy, więc nie dostajemy od innych nic w zamian. Nie szanujemy siebie, więc inni nie szanują nas. To bardzo prosta zależność. Przebudźmy się i odetnijmy dopływ naszych zasobów. Wtedy będzie ich dostępnych mniej, więc ich wartość wzrośnie. Róbmy to, co robią ci „źli chłopcy„. Oni bardzo szanują swoją sylwetkę, wygląd i buzujący testosteron, i ani myślą tkwić w friendzone. Więc i my szanujmy swoje zalety.

O tym zjawisku pisałem w poniższym artykule:
Jak wyjść z friendzone?! Ten sekret relacji damsko-męskich nie jest powszechnie znany!

Podsumowując: trwa wielka globalna wojna płci. To wojna, w której przegrywa każdy, z wyjątkiem lewicowo-liberalnych elit, które zyskują miliardy dolarów i społeczeństwa biernych, skłóconych niewolników. Jest zmiana systemów, i każdy chce ugrać coś dla siebie. Stary system który chwieje się w posadach nie był przyjazny dla nikogo, ani dla kobiet, ani dla mężczyzn. Wciąż jesteśmy opóźnieni w naszej emancypacji, w walce o nasze prawa. Mamy dwa razy więcej obowiązków, bo do obowiązków patriarchalnych („równouprawnienie równouprawnieniem, ale facet to ma być facet i już”) doszły jeszcze obowiązki nowe, kojarzone z równouprawnieniem.

Tak jak dobrzy mężczyźni obrywają za wybryki „złych chłopców”, tak samo dobre kobiety muszą się tłumaczyć z tego, co robią feministki i inne niedojrzałe przedstawicielki ich płci. Ostatecznie jesteśmy jednym gatunkiem ludzkim i nie damy sobie rady osobno. A niestety, już zaczyna się tworzyć coś na wzór „gett”. Zwykli mężczyźni mówią, że mają wyjebane i nie będą się szarpać, a jak jakiś seks się zdarzy raz na kilka tygodni czy miesięcy to ok. Kobiety z kolei już widzą, że faceci którzy są testosteronowi i podniecający, nie nadają się do związku. Ale Ci, którzy się nadają, często boją się zagadać.

Przykład komentarzy młodych mężczyzn, jakich jeszcze kilka lat temu praktycznie w ogóle nie było, a teraz jest zatrzęsienie:
Cytat: „Gdzie te chłopy? Wybrali wolność, realizowanie swoich pasji i zainteresowań, seks bez zobowiązań za drinka w knajpie albo z roksy. Cieszą się życiem bez waszego pierdolenia za uchem i fochem o byle gówno.”

No nie tędy droga, panowie. Nici porozumienia między płciami zostały zerwane, jak mawiają hellingerowcy. Potrzebujemy silnych i radzących sobie w życiu kobiet. Feminizm i ogólnie lewicowo-liberalne elity nie postawiły na uczenie kobiet samodzielności i zaradności. Bo przecież realizowali oni program ekonomicznego niewolnictwa. Elitom nie są potrzebni mądrzy i silni ludzie, ale wystraszeni, podzieleni i skłóceni niewolnicy. Lewicowy feminizm uderzył w sam rdzeń człowieczej egzystencji, skłócając całe społeczeństwa na najbardziej dramatycznym poziomie. Uderzono nas w najbardziej czuły punkt, w miłość, sprowadzając ją do walki płci i do wciąż rosnących wymagań i oczekiwań. Całą energię wpakowano w walkę z mężczyznami. Dalej: potrzebujemy też tego, co męskie, choć istnieje tendencja, by tego co męskie nie było. Dobrze zostało to przedstawione w filmie „Seksmisja”. Jest to opowieść z ukrytym przesłaniem. To chyba jedyny polski film, który posiada gnostyckie metafory.

Obecnie eksperyment seksmisja się kończy. Obawiam się czasami, że wahadło zbyt mocno wygnie się w drugą stronę, czyli w stronę męskości i prawicy. Ucywilizowanie świata naszych relacji potrwa jeszcze kilak pokoleń. Jesteśmy tak naprawdę jaskiniowcami, którzy przez chwilkę zachłysnęli się cywilizacją, Disneylandem i większą swobodą. To, że mamy coca-colę i bombę atomową nie czyni z nas rozwiniętej cywilizacji rozumnej. Wszystkie te mechanizmy wynikają z ludzkiej niedojrzałości i z tego, że nasza emocjonalność wciąż jest te 200.000 lat opóźniona w stosunku do postępu cywilizacji. Dalsze przemiany będą trwały, i jeszcze niejednym nas zaskoczą. Chciałbym by były one pozytywne, by te wszystkie konflikty powoli wygasały. Uważaj też, byś z ofiary, z wrażliwego misia, za którego pewnie się uważasz, nie stał się katem.

Granica jest tu bardzo cienka, w gnostycyzmie i w niektórych odłamach psychologii mówi się wręcz o zjawisku „ofiary, która staje się katem”. Nas, mężczyzn to spotkało w wyniku feminizmu. Długo kumulowane w pokoleniach kobiet żal, rozpacz, poczucie beznadziei i niesprawiedliwości, eksplodowały i zamieniły się w drapieżny feminizm. Podobnie dzieje się wtedy, gdy dana elita za bardzo uciska politycznie i wyzyskuje ekonomicznie lud. Lud, czyli ofiara, staje się katem, wybucha krwawa rewolucja. Te rewolucje (francuska, robotnicze i chłopskie w XIX wieku, bolszewicka, nazistowska) był dyktowane biedą i beznadzieją. Przyniosły one światu spaloną ziemię, niezmierzone morze cierpień i śmierć milionów ludzi. Niektóre rejony świata, takie jak Polska, kraje byłej Jugosławii i byłego ZSRR, będą zmierzać się z tym jeszcze przez długie dziesięciolecia.

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

ŚWIĘTA W POLSCE I ŚWIĘTA W ZMILITARYZOWANYCH NIEMCZECH. SZOKUJĄCE PORÓWNANIE [VIDEO]

Krótki, acz dobitny film pokazuje różnice między atmosferą świąteczną w Polsce a w rzekomo cywilizowanych krajach Europy Zachodniej. Wojsko uzbrojone w broń długą, terror i setki tysięcy zwykłych, często brutalnych przestępstw to powszechny obrazek w Europie Zachodniej. Zamachy terrorystyczne nazywa się „incydentami”, opóźnia się ich relacjonowanie, odmawia podawania tożsamości sprawców, i stosuje wiele innych socjotechnicznych zabiegów.

O ponurej i strasznej rzeczywistości europejskich miast nie mówi już nikt. Z jednej strony psychoza strachu na ulicach. Gwałty, rozboje, pobicia, morderstwa – to są setki tysięcy ludzi rocznie ze złamanym życiem, z dożywotnią traumą. Z drugiej strony politycznie poprawna cenzura w niemieckim internecie nie tylko przewyższyła koszmar Orwella. Ale przy cenzurze zarządzonej przez Merkel chowa się nie tylko nasz PRL, ale nawet dzisiejsze Chiny, używające w tym celu spec-służb, robotyki i sztucznej inteligencji.

Grupa cynicznych łajdaków wykorzystała chwytliwe hasła do tego, by uśpić naszą czujność i przejąć kontrolę nad światem. Większość tych haseł, choć brzmi pięknie, jest zupełnie nierealna i niemożliwa do wprowadzenia. Często wprowadzenie tych rozwiązań w życie przynosi skutek odwrotny do zamierzonego. Ludzie Ci nie zapobiegli wyzyskowi, ale wręcz go nasilili, lansując neoliberalny model gospodarki. W którym 0,1% ludzkości zagarnia 99% zasobów i owoców naszej pracy, nie płaci podatków, a cały ciężar utrzymania państwa spoczywa na nas, biedocie. Nie zapobiegli wojnom i przemocy, ale powodowali nowe wojny, nazywając to szerzeniem demokracji.

Zaś przemoc rozplenili na ulicach europejskich miast. Nie zapobiegli nawet temu, co uważali za oczko w głowie – czyli zmianom klimatycznym, które teraz przybierają katastrofalne rozmiary. Jedyne co zrobili, to handlowali limitami emisji CO2 zarabiając na tym miliardy, i wyłudzali rządowe dotacje na zielone, technologiczne buble. Nie ukrócili zwykłych zanieczyszczeń produkowanych przez korporacje, które celowo postarzały produkty tak, by ludzie kupowali nowy co rok czy co dwa lata. Ci ludzie, choć uważają się za światłych Europejczyków, za wrażliwych lewicowców, są tak naprawdę ludobójcami i „nazistami” naszych czasów.

Nasza wspaniała cywilizacja to oprócz walecznych herosów, oprócz wojennych bohaterów i ludzi z poświęceniem ratujących innych, oprócz prawa rzymskiego i judeochrześcijańskich podwalin, także inne wartości. Takie jak: humanizm, humanitaryzm, prawa człowieka, prawa pracownicze, równouprawnienie kobiet i mężczyzn, świeckość państwa, ideały tolerancji, większa wrażliwość i empatia, stabilniejsze relacje, lepsza ochrona mniejszości i ofiar przestępstw. Te ideały wymagają ochrony przed tymi, którzy nie tylko ich nie znają, ale są przeciwko nimi i chcieliby je zniszczyć, ciskając nas z powrotem do średniowiecza.

Musimy odsunąć tych ludzi od władzy, zanim zniszczą to, co jeszcze zostało. I to się teraz dzieje, ma miejsce globalna kontrrewolucja. Wierzę, że ludzkość ma wspólną, globalną świadomość, czy też jak powiedziałby Carl Gustav Jung – „nieświadomość zbiorową”. Wierzę, że duch tej (nie)świadomości zbiorowej, ten nasz wspólny, globalny umysł (Bóg?), kieruje się swoją mądrością. I natchnie nas do pozytywnych zmian na świecie, na przekór rządzącym obecnie psychopatom, nazywających siebie „demokratami”.

Popatrzcie na poniższy obrazek. Te dwa napisy to jednocześnie dwie przeciwstawne polaryzacje, dwa archetypy psychologiczne.
-Górny to: konserwatyzm, prawica, pierwiastek męski, siła, zmienianie świata;
-Dolny to: liberalizm, lewica, pierwiastek żeński, łagodność, przystosowanie się do świata;
Są one obecne w każdym człowieku z osobna jako jednostce, jak i w każdym narodzie jako zbiorowości. Nie powinniśmy niszczyć lub negować którejkolwiek z tych polaryzacji. Potrzebujemy ich obu, i w wymiarze jednostki, i w wymiarze narodu (zbiorowości).

Elity posługując się pięknymi i łzawymi hasłami, chcą stworzyć motłoch niewolników bez tożsamości, z wykastrowaną mentalnością i tym samym bez przyszłości. Celowo promuje się coraz agresywniejsze formy feminizmu i ogranicza męską moc, by przyszłe pokolenia mentalnych kastratów nie zbuntowały się przeciwko elicie. Nie jesteśmy i jeszcze przez millenia nie będziemy „obywatelami świata”. Kawałek ziemi w którym jesteśmy najchętniej tolerowani i w którym możemy stanowić swoje prawo, jest tylko jeden i nazywa się POLSKA. Pora wrócić ze strefy pięknych, choć nierealnych mrzonek na Ziemię, do świata realnego.

To tu są nasze realne radości i problemy do rozwiązania, to tu jest nasze prawdziwe tu i teraz. Warto dodać też, że drzewo bez korzeni nie tylko nie sięgnie listkami nieba. Tak jak drzewo bez korzeni usycha i umiera, tak człowiek bez tożsamości rodowej, narodowej, cywilizacyjnej, kojarzonej z pierwiastkiem męskim, z konserwatyzmem – traci energię witalną i siły, staje się idealnym konsumentem i baranem idącym na rzeź. Uczulam Was na to, że duchowość, empatia i „dobre wibracje” to nie wszystko, to tylko 50% całości. A człowiek składa się z dwóch połówek całości, z tych dwóch przeciwieństw, które tak trudno pogodzić. Bo jak do głosu dochodzi jedno z nich, to automatycznie chce zdołować to drugie.

A teraz zapowiadany film: zmilitaryzowane święta w Niemczech i święta w Polsce:

Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. Radzimy sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony to 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Zwiększanie naszej świadomości i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach! Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

BEZPRECEDENSOWE ZMIANY W GEOPOLITYCE: PRZYGOTOWANIE DO III WOJNY ŚWIATOWEJ?!

Jakie są dzisiejsze problemy Europy i świata? Co nie przedostaje się do oficjalnej debaty publicznej? W tym artykule udowodnię Ci, że to, co przedostaje się do debaty publicznej to może 10% tego, co realnie dzieje się w polityce. Zwłaszcza dotyczy to geopolityki, czyli polityki międzynarodowej. Ale ta zasada ma zastosowanie także w polskiej polityce, gdzie gros zakulisowych wydarzeń nie jest ujawniana.

To, co przedstawiają media PiSowskie, to ledwie wierzchołek góry lodowej. Obecna partia rządząca Polską wywodzi się ze środowisk antysystemowych, a przynajmniej jest im bliska. Jednak to, co reprezentuje sobą lewicowo-liberalny rząd cieni i jego media, to niemal całkowite informacyjne popłuczyny. To dużo gorzej niż informacyjny, PiSowski fast-food, bo to informacyjny odpad. Naprawdę nie wiem, kto w ten oficjalny, lewicowo-liberalny dyskurs wierzy.

Wg mnie poziom zaufania do „debaty publicznej” jak i wszelkich „wersji oficjalnych” jest dobrym miernikiem naiwności, jednym z kilku. Pamiętajmy jednak, że po drugiej stronie wiary w to, co „oficjalne”, jest równie ślepa wiara w coraz  śmieszniejsze i coraz bardziej przerażające teorie spiskowe. Żadna skrajność nie jest dobra. Ludzie zaczynają kojarzyć co i jak, i następuje globalny odwrót od liberalnej lewicy, która jest określana jako „stronnictwo bogatych”.

Pełzający upadek lewicy na całym świecie

Lewicowe partie bogatych notują porażki w coraz to nowych krajach świata. W Polsce i Węgrzech zostały sprowadzone do rynsztoka, a w oczach obywateli stają się marginesem. Proces ten będzie postępował dalej. Za 10 do 15 lat po lewicowo-liberalnym rządzie cieni nie będzie już śladu. Trwają wielkie zmiany na świecie. To, co robi obecnie Jarosław Gowin, jest przejawem myślenia strategicznego na przynajmniej 20 lat do przodu. Poprzez konsolidację różnych umiarkowanych środowisk wokół partii Porozumienie, tworzy się niszę, do której może migrować właśnie umiarkowany elektorat.

Po „pełzającym upadku” PO i Nowoczesnej powstała pewna próżnia ideologiczna, którą warto zagospodarować. I Gowin to robi, ale to nie powinno być wszystko. Jeśli know-how niepodległościowy (PiS, Porozumienie, Kukiz ’15, ONR, Korwin, Ziobro) nie zagospodaruje niszy stricte lewicowej, to zrobi to kto inny. Np znowu ktoś od Sorosa. Czy istnienie hipotetycznego tworu w stylu „Socjaldemokracji Narodowej” jest możliwe? Ja uważam, że tak. Że można pogodzić niektóre poglądy lewicowe z patriotyzmem, dyskursem niepodległościowym i z niektórymi innymi poglądami prawicowymi.

Jedwabny Szlak, Syria i „apolityczny” protest polskich medyków

Nowy Jedwabny Szlak z Chin ma mieć 2 odnogi. Nasz rząd popiera tę koncepcję. Jedna ma wieść przez Kazachstan, Rosję, Białoruś i ma kończyć się w Polsce, gdzie ma powstać hub logistyczny wielkości 1/2 Warszawy. Druga ma wieść przez Indie, Pakistan, a potem Iran, Irak, Syrię i Turcję. Więc wiadomo skąd destabilizacja Syrii, Iraku i szykowana w kolejnym kraju – Libanie. I wiadomo skąd kolejne próby destabilizacji w spokojnej jak skała Polsce i Europie Środkowej. „Apolityczny protest medyków” został zduszony, teraz będzie „Apolityczny protest pielęgniarek.

Na Bliskim Wschodzie dochodzi do szokujących przetasowań. Państwo islamskie w Syrii i Iraku jest niemal na wykończeniu. Dawna stolica ISIS, Rakka, została zdobyta przez Kurdów. Nowa stolica – Mayaden – jest od tygodni w rękach syryjskich. Irak wyparł ISIS z miasta Qaim przy granicy z Syrią. W zasadzie ostatnim miastem w rękach dżihadystów jest Abu Kamal, które jest teraz oblegane przez siły syryjskie i irackie, i potężnie bombardowane. Islamiści będą jednak potrzebni swoim mocodawcom w innych rejonach, przy innych zadaniach. Głównie w Europie, ale być może take w spokojnym dotychczas „podbrzuszu” Rosji. Czyli w krajach takich jak Kazachstan, Turkmenistan, Uzbekistan, Tadżykistan, Kirgistan.

Warto dodać, że to nie jest tylko wojna w Syrii. Ale także w Iraku, Jemenie, Libii, Somalii, Filipinach, Afganistanie, na Egipskim Synaju. Angażuje ona około 60 krajów świata, w tym USA, UE, Rosję, Chiny. O walkę nad regionem konkuruje Iran (wspierany przez Rosję) i Arabia Saudyjska. Walczą w niej ochotnicy, najemnicy i regularni żołnierze z wszystkich krajów świata. Od Argentyny, po USA, Polskę, Kazachstan czy Australię. Nasi potomni nazwą te wydarzenia trzecią wojną światową.

Jeśli jesteś „świeży” w temacie, i nie znasz moich poprzednich wpisów traktujących o tych zagadnieniach, to zapraszam do ich przeczytania:
George Soros dał 18 miliardów na zniszczenie Europy! Przebudźmy się, albo stracimy wszystko! [20 października 2017]
Stolica ISIS wyzwolona, 100.000 dżihadystów kieruje się do Europy by realizować wolę allaha! [18 października 2017]
Komandos walczący z islamistami: „Wkrótce Europa zapłonie, ale Polska przetrwa!” [11 października 2017]
Potężna islamska inwazja na Europę [+18] Koniec państwa islamskiego to dopiero.. początek! [16 czerwca 2017]

Fronty w Syrii i Iraku, stan na 6 listopada 2017. Szary – państwo islamskie. Ciemny różowy – Irak. Jasny różowy – Syria. Zielony – dżihadyści z innych niż ISIS ugrupowań terrorystycznych. Ciemnozielony – tereny kontrolowane przez Turcję i dżihadystów innych niż ISIS. Żółty – Kurdowie.

Rozgardiasz na Bliskim Wschodzie i III wojna światowa

Wkrótce Iran nawiąże z Syrią połączenie lądowe przez terytorium Iraku. A to będzie oznaczać intensyfikację oczyszczania tego kraju z terrorystów / dżihadystów. Jednostki irańskie będą prawdopodobnie stacjonować bardzo blisko izraelskich granic, a to dla państwa żydowskiego jest wręcz nie do pomyślenia. Poniżej wymienię to, co nastąpiło na Bliskim Wschodzie w ciągu zaledwie kilku dni:

-Jemeńscy rebelianci Huti wspierani przez Iran mieli rzekomo wystrzelić pocisk balistyczny o ogromnym kalibrze w kierunku stolicy Arabii Saudyjskiej. Pocisk został unieszkodliwiony, zaś Arabia oskarżyła Iran o prowokowanie rebeliantów do ataku. Bardzo wygodne dla Arabów, USA i Izraela było to wystrzelenie, oj bardzo;

Premier Libanu Saad Hariri, kojarzony z Saudyjczykami i stronnictwem amerykańskim, ustąpił ze stanowiska, po czym uciekł do Arabii Saudyjskiej, niczym szczur z tonącego okrętu. Sytuacja w Libanie robi się coraz bardziej napięta. Izrael oskarża libański Hezbollah, który współtworzy szeroką koalicję rządową, o przejęcie całego kraju wraz z jego armią;

Umowa Turcji z Iranem zniosła konieczność używania dolara jako waluty transakcyjnej. Zaś sam Iran zaproponował Rosji, by nie płaciła dolarami za ropę. Przypomnijmy – za taki pomysł Libię zmieniono w stertę gruzów, a Muammara Kaddafiego zabito;

-Pełniący faktyczną władzę w Arabii Saudyjskiej książę Muhammad ibn Salman rozpoczął bezprecedensowe zmiany w tym kraju. Po wysłaniu kilkudziesięciu tysięcy najbardziej fanatycznych obywateli w szeregi ISIS, Arabia zmienia kurs ku łagodnej wersji islamu. Trwa bezprecedensowa czystka wśród tamtejszego dworu królewskiego i biznesu. Masowe aresztowania i morderstwa są na porządku dziennym. Np dziś w katastrofie śmigłowca zginął książę Mansour bin Murquin ze stronnictwa rywali księcia ibn Salmana. Zamach?! Użycie broni sonicznej Tesli?! No jak śmiesz podejrzewać o takie rzeczy saudyjskie demokratyczne państwo prawa, spiskowy oszołomie!

-Spekuluje się, że trwający od ponad dekady konflikt saudyjsko-irański jeszcze bardziej się nasili. Mówi się o destabilizacji sytuacji w Libanie i innych krajach, a nawet o inwazji na Iran. Izrael daje do zrozumienia, że może rozpocząć wojnę przeciwko Syrii i Libanowi. Amerykanie utracili Pakistan, który stał się wspierającym Jedwabny Szlak sojusznikiem Chin. Również w Afganistanie dozbrajani przez Rosję Talibowie zdobywają coraz to nowe obszary tego kraju.

Realia geopolityki a narodowe resentymenty

Warto też pamiętać, że realia geopolityki zmieniają się bardzo płynnie. Jeszcze w 2015 roku Turcja dostarczała ogromne ilości uzbrojenia amerykańskiego, niemieckiego, francuskiego itp do islamistów z ISIS, FSA i Al-Nusry. I była gotowa razem z Izraelem bombardować syryjskiego prezydenta Assada. Teraz realia się zmieniły, nastąpił odwrót Turcji od sojuszu z USA i Saudami. Tak samo o ile Kaczyński dziś chciałby zrównać z ziemią Moskwę.. O tyle jutro może być tym, który się z Putinem porozumie i kupi dla armii polskiej kilka głowic atomowych za nadwyżkę budżetową.

Niby nikt nie handluje atomówkami jak jakąś pieprzoną cebulą, a porozumienia nuklearne są rygorystycznie przestrzegane, ale zmienić się może dosłownie wszystko. Dziś Kaczyński chciałby od Niemiec 10 bilionów odszkodowań za II wojnę światową. Ale jutro (a realnie za kilka lat) ten sam Kaczyński może wejść w sojusz z nowym niemieckim rządem tworzonym przez AFD. Elity inaczej patrzą na geopolitykę i stosunki z sąsiadami niż narody. Ludzie patrzą pod kątem sentymentów historycznych, a liderzy pod kątem interesów i zysków. Lud bawi się w ideologie i religie, a dla mądrego lidera są one co najwyżej narzędziem.

Zapraszam teraz na nagranie jednego z najlepszych, niezależnych analityków politycznych i ekonomicznych w Polsce, niejakiego Independent Tradera. Porusza on w nim wiele ważnych kwestii:

Autor: Jarek Kefir

Hej! Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i u innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe jak i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od zwykłych ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane przez władze.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. W  dobie dominacji globalnych gigantów manipulacji musimy radzić sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony na serwerze WordPress to równo 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą też inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Polepszenie naszej mentalności i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach. Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

UNIA EUROPEJSKA TO TWÓR NAZISTÓW?! IV RZESZA?! POJAWIŁY SIĘ OFICJALNE DOWODY!

IV rzesza niemiecka

Oficjalne dowody (dokumenty) na to, że Unia Europejska to IV rzesza niemiecka, a więc twór nazistów!

Szokujący artykuł ukazał się w miesięczniku „Wpis”, który został zacytowany i rozreklamowany przez kojarzone z PiS medium, czyli portal niezalezna.pl. Artykuł daje dowody w formie dokumentów na to, że pod koniec istnienia III rzeszy, niemieccy naziści stworzyli koncepcję powojennego przetrwania rzeszy. W formie Unii Europejskiej.

Wiadomo, że choć nazistowskie Niemcy przegrały pod względem militarnym, to de facto były największym gospodarczym i politycznym wygranym II wojny światowej. Już cztery lata po 1945 roku niemiecka lokomotywa gospodarcza działała pełną parą. Dawni naziści stali się niemieckimi demokratami, i planowali stworzenie Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali, zalążka dzisiejszej Unii Europejskiej.

Niemiecka dominacja nad Europą

Obecnie Niemcy i ich koncerny dominują nad Europą. Austria jest de facto kolejnym niemieckim landem, zaś Francja i jej elity są całkowicie wtopione w elity Niemiec. Niemcy żyją jak pączki w maśle, wyprowadzając z krajów-kolonii setki miliardów dolarów zysków i dywidend. Europejski Bank Centralny prowadzi politykę drenażu peryferii, które przyjęły walutę euro (Grecja, Hiszpania, Portugalia, Słowacja). Dodatkowo EBC jak i amerykański FED, w obliczu wyczerpania wszelkich mechanizmów regulowania kryzysu, rozpoczęły cichy, „nowotworowy” dodruk pustego pieniądza. Praktyki, które około roku 2000 były zarezerwowane dla krajów takich jak Zimbabwe czy Kongo, dziś są stosowane przez FED i EBC.

Plan to wykreowanie sporej inflacji, która na przestrzeni 10, 15 lat pomoże niemal wyzerować globalny dług. Który to dług obecnie jest nie do spłacenia i zagraża implozją systemu monetarnego świata. Od początku 2017 roku narzekamy na większe ceny (słynna „maślana afera”), ale one rosną w całej Europie. Tematem roku 2018 będzie „inflacja, inflacja i jeszcze raz inflacja”. A „uczeni ekonomiści”, np Balcerowicz, powiedzą Wam, owieczkom, co macie o tym myśleć. No i Polska jest obecnie zasobnikiem taniej siły roboczej i montownią podzespołów, śrubek i innych gówien. Toczy się obecnie wojna pomiędzy proniemieckim stronnictwem kolonialnym (PO, Nowoczesna, PSL itp) a siłami, które chcą wybić się na niepodległość (PiS, Kukiz ’15).

Ukrywana współpraca USA i III rzeszy niemieckiej

Podczas II wojny światowej, pomimo potężnych amerykańskich bombardowań, w najlepsze trwała ogromna współpraca naukowa i technologiczna między USA a III rzeszą. Niemieckie ośrodki naukowe i koncerny chemiczne (IG Farben i inne) nie były bombardowane. Pod koniec wojny rozumiano, że klęska III rzeszy jest nieunikniona. Niemcy miały więc obmyślić plan, w jaki sposób płynnie przejść do koncepcji IV rzeszy, by tym razem była ona przyjęta przez większość narodów Europy.

Dotychczas wszystko to, co napisałem powyżej, było.. szaloną i oszołomską teorię spiskową, jak określały to liberalno-lewicowe, proniemieckie media. Ta teoria była czymś absolutnie nie do przyjęcia i nie do dyskutowania w oficjalnej debacie publicznej. Jednak teraz to się zmieniło. Leszek Sosnowski, polonista, germanista, scenograf, dziennikarz i artysta, opublikował szokujące dokumenty Dr Friedricha Gollerta. W nazistowskich Niemczech miał on stopień Untersturmführera w formacji Waffen SS.

Oto niektóre z jego wypowiedzi o tym, że Unia Europejska to IV rzesza niemiecka i projekt nazistów:

Z biegiem czasu będzie się też stawało sprawą coraz bardziej oczywistą, że w interesie Zachodu Rzesza niemiecka musi być politycznym, gospodarczym, duchowym i kulturalnym ośrodkiem tej przyszłej Europy.”

Idea europejska jest szeroko rozpowszechniona wśród narodu polskiego. Dotychczas jednak Polacy obawiali się stale, że nie będzie dla nich miejsca w tej zjednoczonej Europie. Jeśli teraz damy im nadzieję, że w tej nowej Europie będą mogli prowadzić i rozwijać życie zgodnie ze swym charakterem i kulturą, to właśnie obecnie w Generalnej Guberni przeważająca większość narodu polskiego przyjmie tę politykę niemiecką z największym zrozumieniem. Z biegiem czasu będzie się też stawało sprawą coraz bardziej oczywistą, że w interesie Zachodu Rzesza niemiecka musi być politycznym, gospodarczym, duchowym i kulturalnym ośrodkiem tej przyszłej Europy.”

Ponadto w uznaniu ogólnej postawy narodu polskiego należy zdecydowanie skończyć z samowolą, która, niestety, w ostatnich pięciu latach była częstym zjawiskiem. Polak ma pełne zrozumienie dla surowych środków, jeżeli są podyktowane sytuacją wojenną. Ale akty samowoli ranią jego dumę narodową. Jeśli zaniechamy tego rodzaju praktyk, Polacy, traktowani w sposób surowy, lecz bezstronny, będą mieli przynajmniej uczucie, że obchodzimy się z nimi sprawiedliwie, co pozwoli jeszcze bardziej rozwinąć się ich pozytywnemu obecnie stosunkowi do nas. Będziemy mogli przekonać ludność polską, że tylko Rzesza dba o interesy narodu polskiego. Dla niemieckiej polityki otwiera się tu doskonała okazja, jaka już raz zaistniała w chwili wybuchu wojny przeciwko bolszewizmowi. Przygnębienie, jakie nastąpiło wskutek klęski, a zwłaszcza poczucie ludności polskiej, że została opuszczona i zdradzona przez wszystkich sprzymierzeńców, daje nam jeszcze raz szansę spacyfikowania dalekowzroczną i mądrą polityką obszaru nadwiślańskiego pod niemieckim przewodnictwem.”
Autor: Dr Friedrich Gollert, Untersturmführer SS

A teraz odnieście powyższe słowa do obecnych realiów geopolitycznych, jak i do obecnej polityki Niemiec i Unii Europejskiej..

Tutaj link do artykułu na portalu niezalezna.pl:
Szokujące ustalenia. Tak w 1944 roku oficer SS chciał rozgrywać europejskie struktury. Brzmi znajomo?

A poniżej link do całego artykułu z dowodami na to, że Unia Europejska to IV rzesza niemiecka, czyli twór nazistów:
Dzisiejszą ideę europejską sformułował oficer SS dr Friedrich Gollert. W grudniu 1944 r.

Niemcy wygrały II wojnę światową i stworzyły Unię Europejską

Kilka lat temu w Wielkiej Brytanii ukazała się książka, która próbuje odpowiedzieć na od dawna zadawane pytania. Dlaczego Niemcy wciąż się bogacą, a kraje południa, środka i wschodu Europy wciąż biednieją? Czy symulowane „przegranie” II wojny światowej w 1945 roku i założenie Unii Europejskiej nie było tajnym planem Hitlera?

Książka o tytule „UE: Prawda na temat Czwartej Rzeszy: Jak Adolf Hitler wygrał Drugą Wojnę Światową” autorstwa Daniela J Beddowesa i Falvio Cipolliniego dowodzi, że gdy zada się ważne pytanie – kto zyskuje na istnieniu Unii Europejskiej – to wychodzi na to, że zyskują wyłącznie Niemcy. Warto przypomnieć choćby interesy, jakie naziści przez cały okres wojny (do 1945 roku) prowadzili z USA. Czy możliwa jest tak daleko idąca konspiracja?

Cała historia jest jedną wielką konspiracją. Sekretni truciciele i jeszcze bardziej sekretne receptury trucizn podawanych królom, spiski na polu walki, symulowane ruchy wojsk, a w końcu – tajne bractwa zakonne i tajne stowarzyszenia, nie tylko posiadające i kultywujące cenną wiedzę. Ale także czynnie wykorzystujący ją do swoich interesów. Obecnie w dobie internetu, to my, owieczki, możemy tę wiedzę zdobyć i używać do naszych celów. Wszak nastały czasy, gdy „to, co ukrywane, stanie się wiadome”.

Koncern IG Farben, naziści, farmacja i UE

Duże kontrowersje budzi też tzw. Proces Stulecia w Norymberdze, w którym osądzono nazistowskich zbrodniarzy. Wyroki były jednak niskie, zaś sądzeni byli pomniejsi nazistowscy zbrodniarze. Kluczowe były zagadnienia związane z potężnym koncernem IG Farben, który sponsorował nazistów i był lokomotywą gospodarczo-naukową III rzeszy. Zgromadzono ogromne archiwa na ten temat, jednak do dziś nie są one szerzej znane ludzkości.

Rola IG Farben w finansowaniu nazistów i przygotowywaniu II wojny światowej była nadrzędna. Trybunał doszedł do wniosku, że ani Holocaust, ani prowadzenie II wojny światowej nie byłoby możliwe bez wsparcia tego koncernu. Po wojnie IG Farben został przemianowany na Bayer (to producent słynnej Aspiryny). Fritz Ter Meer w Procesie Norymberskim został skazany na śmiesznie małą karę siedmiu lat więzienia za zbrodnie ludobójstwa.

Został wypuszczony z więzienia za „dobre sprawowanie”, po czym został prezesem właśnie koncernu farmaceutycznego Bayer. Kierował tym koncernem ponad dekadę. Jedna z teorii spiskowych głosi, że współczesna medycyna oparta o chemiczne substancje, które nie leczą przyczyny, ale chwilowo uciszają objawy, wywodzi się z nazistowskich eksperymentów. I że współczesne lobby medyczno-farmaceutyczne celowo atakuje medycynę naturalną, bo dalej realizowany jest plan depopulacji ludzkości.

O roli kartelu chemiczno-farmaceutycznego w Holocauście i powojennym porządku świata opowiada serwis Profit Over Life, który zawiera archiwa Procesu Norymberskiego:
Krótkie wprowadzenie do archiwum Profit Over Life

Rozpad Unii Europejskiej i nowy porządek polityczny

W każdej takiej teorii ziarnko prawdy jest. Faktem jest, że lobbyści farmaceutyczni (lekarze, naukowcy, eksperci, dziennikarze, blogerzy, youtuberzy itp) bardzo agresywnie atakują medycynę naturalną. Jest mnóstwo oszołomów w tym alternatywnym półświatku. Ale osoby rzetelnie i skutecznie leczące metodami naturalnymi, spotykają się z jawnie kryminalnymi naciskami i szykanami, wobec których policja jest bezradna. Wiadomo że każdy swojego biznesu i zarobku broni. A czasy są takie, że ludzie dostrzegają już niewydolność oficjalnej, czyli farmaceutycznej medycyny.

To sprawa niezwykłej wagi, że te dokumenty i ta wiedza przestają być teorią spiskową i przedostają się do oficjalnej debaty publicznej. Mentalność ludzi zmienia się na lepsze, ewoluuje. Jest to proces powolny i pełen wypaczeń, jednak naprawdę ma on miejsce. Powoli szykowany jest grunt pod rozpad germańskiej Unii Europejskiej i nowy porządek geopolityczny po tym wydarzeniu. Brexit jest zapalnikiem. Następna w kolejce jest Grupa Wyszehradzka, a potem reszta krajów Europy Środkowej, Grecja, Hiszpania i Portugalia.

Wielkie przebudzenie ludzkości jest faktem. I nie chodzi mi tutaj o żyjących na odludziu buddyjskich mnichów, czy o oderwanych od życia fascynatów ciągłych medytacji i new age. Przebudzenie to troska o świat materialny. To naprawa i ucywilizowanie naszych emocji i relacji. To reforma systemu ekonomicznego tak, by „góra” nie zgarniała 99% zasobów, i byśmy nie pracowali za miskę ryżu. To wymuszenie zmian w medycynie, np w niesławnej, „rzeźnickiej” ginekologii polskiej. To troska o nasze państwa, ich politykę i losy naszej europejskiej, łacińskiej cywilizacji. To proces, który trwa, i który postępuje coraz szybciej.

Autor: Jarek Kefir

Witaj! 🙂 Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nieocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jest to też pewna forma wyrównania energii, podziękowania za wiedzę. Link z informacją jak to zrobić, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/