Reklamy

Tag: inwigilacja

CZY FACEBOOK UPADNIE?! POZNAJ FAKTY UKRYWANE PRZEZ RZĄDY I ELITY!

Czy Facebook się kończy i wkrótce upadnie?! Kontrowersje, afery i szokujące fakty!

Pewnie coraz częściej spotykasz się z głosami, że Facebook się kończy, i że wkrótce upadnie. Każdy tydzień przynosi nowe wieści na ten temat. Straty Faceboooka wynoszą już 60 miliardów dolarów i ciągle rosną. 25% amerykańskich użytkowników Facebooka skasowało jego aplikację w obawie przed utratą prywatności. Miliony ludzi kasują swoje konta. Facebookowi grożą 2 biliony dolarów kary. Nie, nie chodzi o angielskie słowo „billion” oznaczające miliard, ale o angielskie słowo „trillion” oznaczające nasz bilion. Jest to kwota niebotyczna, dlatego już wspomina się, że koncern Facebook może być przejęty przez rząd federalny USA.

Upadek Facebooka może być przyspieszony przez Rosję. Rząd rosyjski zapowiedział, że jeśli Facebook nie spełni ich żądań, to zostanie zablokowany na terenie ich kraju do końca 2018 roku. Wydaje się, że rząd rosyjski na pewno wykorzysta tę dziejową i geopolityczną okazję, by uderzyć w lewicowo-liberalne elity z USA, poprzez przypieczętowanie upadku Facebooka. Wszyscy przyzwyczailiśmy się do tego portalu. Często nie wyobrażamy sobie bez niego życia. Tam toczą się dyskusje, tam jest pewna część politycznej debaty publicznej. Jednak nic nie jest wieczne.

Eon Facebooka trwa już dziesięć lat i powoli dobiega końca. Każdy organizm, człowiek, państwo, imperium, religia, idea, korporacja, firma, przechodzi przez cykle „koła życia”. Czyli przez narodziny, powolny wzrost w bólach, szczyt świetności, a potem schyłek i ostateczny upadek. Nie ma „końców historii”, nie ma ostatecznych konsensusów. Świat to jedna wielka zmiana, ewolucja, udoskonalanie poszczególnych elementów systemu, lub ich kasowanie i zastępowanie innymi elementami.

Wpis ten jest kontynuacją moich poprzednich artykułów o zamieszaniu wokół Facebooka i kwestii upadku tego portalu. Linki są poniżej:
Nowa polityka cenzorska Facebooka. Znikną niezależne media?! (04.02.2018)
Nowa afera w Facebooku! Dane które o Tobie zgromadził mogą Cię przerazić!  (05.04.2018)

Warto byś poznał kilka kontrowersji związanych z nadchodzącym wielkimi krokami upadkiem facebooka:

Facebook przestał być portalem, na którym możesz czytać i dzielić się newsami lub ciekawymi materiałami. W styczniu administracja portalu odcięła wszystkie media i wszystkie fan page’i świata od czytelników, redukując zasięg wpisów nawet o dwie trzecie. Obecnie w strumieniu aktualności wyświetlają Ci się głównie wpisy znajomych. Zamiast czytać ciekawe rzeczy, dowiadujesz się, że ziomuś którego widziałeś raz na oczy 3 lata temu na imprezie właśnie zjadł jajecznicę.

Szukajmy nowej bazy. Jeśli chcecie być na bieżąco ze swoimi wartościowymi portalami i blogami, to nie czekajcie na wpisy na ich profilach na facebooku. Zasięgi są już tak małe, że praktycznie w ogóle ich nie zobaczycie. Musimy wrócić do „ręcznego” wyszukiwania ciekawych treści. Zapisz link do mojej strony i do innych ciekawych miejsc, i codziennie sprawdzaj, czy nie ma na nich nowych wpisów. Więcej szukaj w wyszukiwarkach.

Facebook i prywatność: dlaczego dopiero teraz się tym interesują?!

Warto zadać sobie bardzo ciekawe pytanie. Dlaczego dopiero teraz się biorą za prywatność na Facebooku, skoro systemy takie jak PRISM i Echelon od dawna wiedzą o nas wszystko. Istnieje hipoteza o blokowaniu dostępu do mediów i kanałów komunikacji bo, coś wielkiego i globalnego się zbliża. Możliwe jest też, że chcą odciąć ludzkość od alternatywnych kanałów informacji, których na Facebooku było bardzo dużo. Jednak najbliższa mi jest inna hipoteza. Administracja Trumpa chce wykończyć to lewicowe „żmijowisko”, jakim jest Facebook. Teraz wszystko na świecie się zmienia. Ludzie mądrzeją.

Zaczynają dostrzegać jak wielkie spustoszenia dokonał drapieżny, neoliberalny kapitalizm, lansowany przez dotychczasową lewicę z pokolenia ’68. Ludzie wybierają nacjonalizm, prawicę i tożsamość. Tzw. „Mc świat” z Disneylandem, jeansami i marszami gejów nie jest już dobrą ofertą. Ludzie szukają tożsamości, poczucia wspólnoty, świeżości, swoich korzeni. Liberalna lewica spełniła swoje zadanie ewolucyjne w reformie globalnego systemu. Teraz jednak zaczęła zjadać swój ogon i wylewać dziecko z kąpielą. To, co teraz robią liberałowie, jest lustrzanym zaprzeczeniem ich dawnych ideałów. Sprawdza się tu powiedzonko: „Uważaj, byś walcząc ze smokiem, sam nie stał się smokiem„.

O tej globalnej przemianie i upadku lewicowo-liberalnych elit pisałem w poprzednich artykułach – zapraszam:
Trwają ogromne zmiany na Ziemi. Nadchodzi zmierzch liberalnej demokracji!
Upadkowi liberalnej demokracji towarzyszy ogromny szok przyszłości (12.02.2018)

Czy upadek Facebooka wpłynie na gospodarkę?!

Współczesna gospodarka nie funkcjonuje bez wsparcia portali społecznościowych, więc kolaps giganta FB będzie miał trudne do przewidzenia skutki. To tam firmy ogłaszały się, sprzedawały produkty, reklamowały, kontaktowały z sympatykami czy klientami, i zdobywały nowych. Od stycznia 2018 roku media, politycy, artyści, firmy, korporacje, twórcy i hobbyści zostali odcięci od swoich sympatyków, poprzez drastyczne ograniczenie zasięgów. Teraz jak tego nie będzie, sprzedaż będzie utrudniona.

No i ostatnia kwestia: Facebook czy dowolny inny portal społecznościowy to nie jest zło wcielone, ale narzędzie, agregat treści. Agregat chujowy, bo my sami jesteśmy chujowi i pozwalamy rządom i korporacjom na szpiegowanie nas i na szarogęszenie się. To nie narzędzie, czyli portal społecznościowy jest dobry lub zły. Dobre lub złe może być użytkowanie tego narzędzia przez człowieka. To nie facebook jest dnem, jak wielu mówi. Dnem są Twoje wybory znajomych, grup dyskusyjnych, polubionych stron. To Ty tworzysz albo zajebistą bazę wiedzy i znajomych, albo tworzysz dno. Bo na facebooku jest wszystko, czego dusza zapragnie. Wybierasz dno, to będziesz miał dno.

Pisałem o tym w poniższym artykule:
Uważasz, że Facebook to dno?! Przecież to od Ciebie zależy, co na nim jest!

Zapraszam Cię do przeczytania innych moich artykułów w temacie zniewolenia przez system i elity:
Czy naprawdę jesteś wolny? Elity dały Ci jedynie iluzję wolności
Mamy w sobie potężną siłę której możemy użyć przeciwko systemowi i elitom!
Dzisiejsza technologia może stworzyć raj na Ziemi, ale dalej jesteśmy ekonomicznymi niewolnikami elit! (Przykłady doktryn tłumaczących biedę)
Uważasz że jesteś wolny?! A masz odwagę zadać sobie kilka uczciwych pytań?
Czy Twoje życie na pewno należy do Ciebie?! Zniewolenie jest największe w historii Ziemi!
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Przebudzenie ludzkości weszło w krytyczną fazę
Gdzie podziała się Twoja wolność? Całą Ziemia jest w ich rękach
Dlaczego w Polsce jest wieczna bieda i wieczne „nie da się”? Spojrzenie mistyczne na ten problem

Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. Radzimy sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony to 299 dolarów rocznie, do tego dochodzą inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Zwiększanie naszej świadomości i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach! Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

Reklamy

WINDOWS 10 TO POTĘŻNA MASZYNA SZPIEGOWSKA! „INGERENCJA JEST STANOWCZO ZA DUŻA”

Windows 10 to potężna maszyna szpiegowska. „Ingerencja w prywatność jest stanowczo za duża”

windows 10 szpieguje

.

Ostatnio furorę robi Windows 10, czyli nowy system operacyjny kartelu Microsoft. Pierwsze co zwróciło moją uwagę – to fakt, że system ten jest rozdawany za.. darmo. Posiadacze Windowsów 7, 8 i wersji 9 mogą otrzymać za darmo aktualizację do nowej, dziesiątej edycji systemu. Windows 10 jest dawany za darmo nawet dla tych, którzy posiadają pirackie wersje poprzednich systemów.

Warto przypomnieć czym zajmuje się Bill Gates z Microsoftu. Ma on udziały w wielu firmach farmaceutycznych produkujących szczepionki. Jest jednym z głównych propagandzistów i organizatorów globalnych akcji szczepionkowych. Jest szefem fundacji Billa i Melindy Gatesów. Poprzez fundację przekazuje darowizny dla firm farmaceutycznych w których ma udziały, i wykupuje w nich szczepionki. Taki manewr powoduje, że akcje tych firm rosną. To bardzo sprytne posunięcie – daje 50 milionów dolarów na szczepionki, zaś potem zarabia dziesięć razy tyle.

Ale przejdźmy do meritum. Już podczas premiery poprzedniego systemu, Windows 8, przez sieć przetoczyła się lawina dyskusji i oburzenia. Windows 8 miał szpiegować na potęgę. W obecnej edycji systemu – Windows 10 – ten trend jest kontynuowany. Windows 10 szpieguje użytkowników na potęgę. Dodatkowo, system ten otrzymał wiele niekorzystnych funkcji i uprawnień.

prywatność w internecie

.

System ten został wydany 29 lipca 2015 roku. Testowany w trybie Windows Insider jest od października zeszłego roku. Windows 10 zbiera najróżniejsze informacje, także te które w ogóle nie są potrzebne do ulepszania systemu. Jest to szpieg prawie że doskonały.

Wymienię w punktach informacje, które zbiera o nas Windows 10:

  •  nasze imię i nazwisko
  • adresy e-mail
  • historia przeglądanych stron www
  • zachowanie użytkownika w internecie, jego zwyczaje
  • informacje o rozmowach telefonicznych, smsach i mmsach
  • używane aplikacje, urządzenia, ustawieniach systemu
  • śledzi i rejestruje nasze rozmowy telefoniczne, skype itp
  • ma wbudowany moduł keyloggera, czyli programu, który śledzi, zapisuje a potem wysyła do Microsoftu wszystko to, co wpisujemy na klawiaturze

Dodatkowo, Windows 10 otrzymał duże uprawnienia na ingerencję w nasz komputer. Mało komu może się to podobać. Również wymienię je w punktach:

  • aktualizuje on automatycznie wersje systemu, programów, sterowników. Nawet gdy sobie tego nie życzymy, bo np takie aktualizacje byłyby niekorzystne dla użytkownika
  • funkcja blokowania pirackiego oprogramowania, gier, muzyki
  • funkcja blokowania nieautoryzowanego sprzętu, przy czym Microsoft nie objaśnił o co w tym chodzi

1523524131_vlrsqj_600

.

Powyższe uprawnienia i funkcje nowego systemu Windows 10 pozwalają korporacji Microsoft na nieograniczony i pełny dostęp do naszych danych. Nowy system Microsoftu oznacza praktycznie koniec prywatności użytkownika. System bowiem będzie rejestrował wszystko to, co powinno pozostać prywatne. Czyli treść naszych maili, hasła do rozmaitych serwisów internetowych, w tym tych bankowych, czy choćby pisane na komputerze CV.

Szczerze odradzam używanie tego systemu, podobnie jak Windowsów wyższych niż siódemka. Optymalnym rozwiązaniem będzie instalacja Linuxa. I tutaj myślę, że jest duża luka rynkowa, którą może zapełnić system Linux. Z tym, że system ten należałoby bardziej „ucywilizować„, by stał się łatwiejszy w obsłudze dla przeciętnego użytkownika.

.

jarek kefir

Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

Na konto bankowe:

Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:

Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Porady na wypadek stanu wojennego, kryzysu, wojny

Porady na wypadek stanu wojennego, wojny, kryzysu

upadek systemuTo kolejny artykuł z serii survivalu, choć takich artykułów jest u mnie mało. Poniższy artykuł omawia tylko niektóre metody inwigilacji elektronicznej. Wystarczy lektura kilkudziesięciu, kilkuset artykułów ze stron takich jak Niebezpiecznik.pl lub Zaufana Trzecia Strona, by przekonać się, że totalna inwigilacja nie jest teorią spiskową.

Jest ona faktem dokonanym, pomimo tego, że łamie ona chyba wszystkie konstytucje świata i wiele ustaleń międzynarodowych. Rzeczywistość dawno przekroczyła, i to wielokrotnie, „przepowiednię” pisarza i wizjonera, George Orwella. Autor poniższego felietonu, dr Jerzy Jaśkowski, jako pierwszą radę w razie wprowadzenia stanu wojennego, daje wyrzucenie telefonu komórkowego. Polecam najpierw wyjąć z niego baterię, potem potraktować elektronikę telefonu (nie baterię!) tzw paralizatorem (zostaje ona sparaliżowana), a potem oba moduły – baterię i resztki telefonu, wrzucić np do studzienki kanalizacyjnej.

Gdyż namierzenie nas jest możliwe nie tylko za pomocą stacji bazowej GSM (z dokładnością bardzo małą, bo do 10 metrów). Ale ze stacją bazową telefonii komórkowej współpracują obecnie nadajniki GPS, mogące namierzyć telefon z dokładnością co do centymetrów. Nic nie pomaga wyłączenie telefonu. Nic nie pomaga też wyjęcie baterii (w telefonach Apple – iPhone – jest to niemożliwe). Jedyna opcja to skuteczne zniszczenie telefonu (trzeba jeszcze wiedzieć jak to zrobić..), wyrzucenie telefonu i baterii do jakiegoś „trudnego” miejsca (kanalizacja, podziemia, rzeka, jezioro, staw, dach wieżowca) i ucieczka w przeciwnym kierunku.

Jeśli interesuje Cię ta tematyka, przeczytaj także:
Porady na wypadek wojny, zamieszek, kataklizmu. Mogą uratować Ci życie..
Szkoła przetrwania, czyli jak przetrwać w dobie wojny
To się zbliża, nieuchronnie. „Bądź przygotowany do szukania schronienia na wiele miesięcy..” Czytaj dalej „Porady na wypadek stanu wojennego, kryzysu, wojny”

Facebook: narzędzie globalnej tyranii?

Facebook: narzędzie globalnej tyranii?

facebook szpiegujeW tym artykule pozwolę sobie puścić nieco wodze fantazji. Świat za 10 lat, i hipotetyczna, orwellowska rola portalu facebook w nim.

Służby specjalne USA w pewnym momencie doszły do wniosku, że robienie teczki każdemu obywatelowi jest zbyt czaso- i zasobochłonne. Obywatel powinien dostać takie narzędzie, i być tak zachęcony, by sam na siebie tworzył „teczkę”, którą potem przechwycą służby i ich superkomputery. Tak powstały portale społecznościowe. Ale jaka może być rola facebooka za te 10 lat?

Wyobraź sobie taką oto sytuację. Po zmianie prawa, posiadanie konta na facebooku jest co prawda nieobowiązkowe, ale konieczne, jeśli będziesz chciał skorzystać z usług jakiegokolwiek operatora internetowego. Bez tego nie wejdziesz do internetu – nie zalogujesz się na nim, nie wykonasz tam żadnego kroku.

Ale to nie wszystko. Facebook będzie zintegrowany z Twoim dowodem osobistym, ubezpieczeniem, kontem w banku. Każde forum dyskusyjne typu PHP BB, każdy system blogowy, każdy portal będzie musiał mieć integrację z facebookiem. Każdy portal z demotywatorami, „memami”, każdy czat, każda nawet najbardziej zapyziała platforma internetowa, na której jest możliwość komentowania, interakcji, będzie musiała mieć integrację z facebookiem. Nie zalogujesz się już na portalu o zdrowiu jako „Anonimowy_Mściciel” i nie napiszesz prawdy np o szczepionkach, medycynie. Nie nawciskasz już Korwinowi Mikke, bo zaraz dopadną Cię ci z Twojej rodziny, którzy go popierają, będą Cię upominać, grozić, a nawet nachodzić w miejscu zamieszkania, pracy.

Konto to będzie zawierało komplet danych z dowodów osobistych: imię, nazwisko, adres zamieszkania, stan cywilny, PESEL, NIP. Będzie musiało mieć zawarte powiązania rodzinne – rodzice, rodzeństwo, małżonkowie, dzieci. Będą tam zawarte takie szczegóły, jak miejsce pracy, szkoły, poglądy, głosowanie w wyborach. Będzie dołączony wymóg aktualizowania zdjęcia profilowego co miesiąc, by zawsze było aktualne. Zdjęcie to będzie musiało być robione przez fotografa, według standardów, jakie obecnie panują przy zdjęciach do dowodów osobistych. Moderatorzy facebooka będą odrzucać zdjęcia nie spełniające standardów.

Ale to nie wszystko! Bowiem integracja facebooka z życiem realnym pójdzie dalej. Specjalne promocje, upusty, wyprzedaże, będą tylko dla tych, którzy dodali odpowiednią ilość zdjęć, wydarzeń ze swojego życia, informacji o sobie. Tak, by teczka była większa i potężniejsza, by służby miały „haki”. Owszem, nie będziesz musiał dodawać zdjęć z każdej imprezy, z każdego miejsca które odwiedziłeś. Nie będziesz musiał dokumentować każdego poglądu, każdego przemyślenia, itp.

Ale staniesz przed wyborem: albo dodawać mnóstwo informacji o sobie i mieć upusty, promocje, darmowe karty klubowe / rabatowe do sklepów ze wszystkim, albo płacić 7 zł za chleb, 10 zł za jogurt, 1000 złotych za spodnie.

Oczywiście, zbyt rzadkie aktualizowanie facebooka będzie niemile widziane przez:
-bankowców jeśli zechcesz wziąć kredyt, założyć konto, lokatę;
-operatorów TV, internetowych, telefonicznych jeśli będziesz chciał u nich abonament;
-ubezpieczycieli zdrowotnych, samochodowych, itp;
-szefów firm i korporacji, jeśli będziesz szukał zatrudnienia (już teraz brak facebooka często jest powodem dyskwalifikacji pracownika);
-służbę zdrowia, jeśli będziesz starał się o: sanatorium, operację, psychoterapię, itp;
-przez państwo, które zacznie nasyłać na Ciebie urzędników, np tych od spraw dzieci, by sprawdzić, czy nie jesteś aspołecznym typem, który zaniedbuje dzieci. W skrajnych wypadkach, państwo będzie robić to, co robi od lat w celu szantażu niepokornych – odbierać prawa rodzicielskie;

Czy powyższa wizja jest całkowicie nierealna? Patrząc na obecne ograniczenia prywatności, nie można tego wykluczać..

Autor: Jarek Kefir
Największa ironia – poniżej umieszczam link do swojego facebooka.

Chcesz wspomóc to co robię i sprawić, by tego typu wpisy pojawiały się z regularną częstotliwością? Aby to zrobić, kliknij tutaj.

 

Ustawa o obcych funkcjonariuszach: niemieckie wojska już w Polsce! [FOTO]

Ciąg dalszy afery związanej z ustawą o obcych funkcjonariuszach / policjach w Polsce

Przy okazji ustawy o obcych funkcjonariuszach i policjach, mogących właściwie bez przeszkód prowadzić operacje na terenie III RP – należy przypomnieć mój wcześniejszy tekst:

Świat rodem z Orwella: postępy w 2014 roku. Ustawa nr 1066 o udziale obcych funkcjonariuszy / policji w Polsce

Polecam go najpierw przeczytać dla tych, którzy nie znają tematu. Nie, tym razem nie jest to histeria typowa dla pewnych barwnych środowisk patriotycznych. Funkcjonariusz obcych służb / policji będzie mógł Cię zatrzymać, a Ty nie będziesz wiedział, z jakich powodów, jakie są procedury i jakie przysługują Ci prawa. Bo procedury są tak niejasne.

Poniższe zdjęcia przedstawiają transporter armii niemieckiej przed hotelem Holiday Inn w Bydgoszczy na ulicy Bernardyńskiej. Był tam 1 generał, jeden żołnierz podwyższonej rangi i dwóch żołnierzy szeregowych. Ponoć mieli wcielić rezerwistów, i widać dużo wojskowych w Bydgoszczy ostatnio. W Bydgoszczy ma się mieścić siedziba Pomorskiego Okręgu Wojskowego.

Ustawa 1066 o obcych policjach – zdjęcie nr 1, Bydgoszcz:

ustawa o obcych policjach

Ustawa 1066 o obcych funkcjonariuszach – zdjęcie nr 2, Bydgoszcz:

ustawa o obcych funkcjonariuszach

Powyższe zdjęcia dzięki uprzejmości użytkownika FB, nie podaję jego danych, co jest zrozumiałe – może sobie tego nie życzyć.

Możesz mnie wspomóc, jeśli chcesz. Dzięki temu wydajność mojej, ale też Twojej strony – Kefir 2010 – będzie większa. Link:

http://jarek-kefir.org/wsparcie/

Portal Jarka Kefira na facebooku:

Świat Orwella: postępy w 2014 roku. Ustawa o obcych funkcjonariuszach

Ustawa nr 1066 o udziale zagranicznych funkcjonariuszy / policji na terenie Polski

Wszyscy znamy chyba najnowszy pomysł rządu – ustawa 1066 – legalizująca działalność zagranicznych formacji policyjnych i sił specjalnych na terenie między Bugiem a Odrą, między Tatrami a Bałtykiem.

Celowo nie używam już słowa: „Polska”, bo tego państwa już nie ma, nawet w jego szczątkowej formie. Skoro państwo legalizuje działalność obcych policji i sił specjalnych, to oznacza, że de facto (choć jeszcze nie de iure) przestało istnieć. Taki sam staus quo był w wieku XVIII, tuż przed rozbiorami.

Na świecie tylko Kanada i USA mają taką umowę, więc proszę nie pisać w komentarzach, iż jest to jakaś magiczna dyrektywa UE i że dotyczy to większości krajów Europy. Polska jest drugim po Kanadzie krajem na świecie, który zezwolił innemu mocarstwu na ingerencję w tak wrażliwą sferę.

Takiego czegoś nie ma w żadnym państwie UE, bo żadne liczące się państwo by na takie coś nie pozwoliło. Oni walczą z nacjonalizmami wyłącznie na poziomie lewicowej propagandy, co jest zupełnie bezproduktywne. Ale robią to, by celować nią w nas, maluczkich. Jeśli chodzi o interesy i inne ważne dla elit sprawy, to obowiązuje tutaj ścisły nacjonalizm, dzielnie stref wpływów niczym na Kongresie Wiedeńskim w 1815 roku, i myślenie typowo plemienne – nie ma tu pomiłuj.

Warto dodać, że powyższy temat przechodzi bez echa w mediach, sami politycy nie kwapią się by zajmować stanowisko, nawet Ci maszerujący od święta z chorągwiami, przed obliczem kamer. Trochę to obłudne, prawda? Patrioci na pokaz.

Dobra, ja wolę konkrety:
-jeśli ma mnie zatrzymać funkcjonariusz BNP, to za co, na jakich podstawach, jakie należą mi się prawa, kto mnie ewentualnie obroni?
-jeśli służby specjalne Republiki Federalnej Niemiec mają prawo organizować siatki szpiegowskie na terenie III RP zupełnie legalnie, to.. po co istnieje jeszcze to państewko? Włączmy 16 regionów między Bugiem a Odrą do RFN-u na normalnych zasadach, przynajmniej będzie szansa na legalną pracę za Odrą. Bo obecnie nasz kraj wygląda raczej jak niewolnicza manufaktura ze szczątkowymi siłami policyjnymi i wojskowymi.

Co oznacza ustawa o udziale zagranicznych funkcjonariuszy? Wymieńmy to w punktach:

ustawa ta nadaje zaproszonym obcym policjom identyczne uprawnienia, jakie ma policja polska. Czy wiecie do końca, co to tak naprawdę oznacza? W 99% wypadków nie wiecie. Więc czytajcie kolejne podpunkty.

-prawo do zatrzymania i aresztowania każdego obywatela na 48 godzin, poza osobami chronionymi immunitetami.

-prawo do wstępnych czynności śledczych: przesłuchanie, fotografowanie, zbieranie odcisków palców.

-prawo do użycia przymusu bezpośredniego i prawo do użycia broni palnej w tzw. „uzasadnionych przypadkach”.

-zaproszone przez „władze” III RP siły policyjne muszą być zakwaterowane w jednym budynku typu koszarowego. Budynek ma mieć przestrzeń do zorganizowania zorganizowania środków łączności, pomieszczeń sztabowych, izb przesłuchań i przetrzymań.

-obywatel III RP może być przetrzymywany do momentu odebrania go przez naszą policję – i czas, do którego polska policja ma odebrać zatrzymanego obywatela, nie jest określony.

obce policje mogą zakładać obywatelom III RP kartoteki policyjne, przechowywać i przetwarzać nasze dane osobowe.

-ponadto, jeśli obce siły policyjne uznają, że, cyt. „zachodzi uzasadnione podejrzenie o popełnienie przestępstwa” – mogą robić to samo, co nasza policja, bez uprzedniego powiadamiania jej. Powołanie się na powyższe „uzasadnione podejrzenie” jest luką w prawie i pomoże obejść konieczność nakazu sądowego / prokuratorskiego. Dzięki temu, będą mogli najść dowolną osobę w domu, w firmie, miejscu pracy, restauracji, itp itd.

Jarek Kefir na podstawie informacji ze stron:

https://www.premier.gov.pl/wydarzenia/decyzje-rzadu/projekt-ustawy-o-udziale-zagranicznych-funkcjonariuszy-lub-pracownikow-we.html#content

http://miziaforum.wordpress.com/2014/01/16/policja-niemiecka-i-rosyjska-tworza-listy-aresztowan-polakow-w-polsce-na-podstawie-nadanych-im-uprawnien-ustawy-10-66-polskiego-sejmu/

Na uboczu ustawy o obcych funkcjonariuszach – dwie informacje:

Przemysłu, fabryk, itp już nie ma. Teraz zwijają się na dobre kluczowe struktury państwa:

Cyt. „Państwo wycofuje się z regionów. Znikają posterunki policji, a rolę mundurowych przejmują ochroniarze, coraz mniej będzie inspektorów budowlanych czy sanepidu. Eksperci ostrzegają, że nikt nie patrzy na zwiększenie skuteczności działań, a jedynie na cięcia kosztów.

Jak wynika z danych Komendy Głównej Policji, w 2013 r. zlikwidowano 105 posterunków gminnych. Jeszcze w 2008 r. było ich 817, ostało się 430. KGP tłumaczy, że posterunki były niewydolne, nie funkcjonowały w trybie całodobowym, a część zadań i tak musieli realizować policjanci z komend powiatowych. W miejscach, gdzie nie ma już dotychczasowych posterunków, służbę pełnią policjanci, często ci sami, którzy pracowali na tych posterunkach. Ich siedziba została po prostu przeniesiona do dużego komisariatu lub komendy powiatowej czy miejskiej – wyjaśnia insp. Mariusz Sokołowski, rzecznik KGP”

Źródło: http://wiadomosci.dziennik.pl/wydarzenia/artykuly/448278,panstwo-wycofuje-sie-z-regionow-likwidacja-posterunkow-czy-nadzoru-budowlanego.html

Roman Giertych zapowiada krucjatę wymierzoną w wydawców internetowych portali. Teraz wystarczy grupka trolli i kilka napastliwych komentarzy:

(Wywalili go z sejmu w 2007 roku – prawicowa LPR – kariery i geszetu nie zrobił, więc teraz próbuje zabłysnąć pracując dla drugiej strony barykady –przyp. Jarek Kefir)

Cyt. „Sąd Najwyższy obarczył wydawców portali internetowych odpowiedzialnością za obraźliwe wpisy na forach. Teraz wystarczy grupa płatnych trolli internetowych, aby dowolny portal (np. niewygodny dla władzy) mógł zostać zasypany pozwami sądowymi. Wszystko przez to, że wpisy na forach mają być traktowane jak opublikowane listy do redakcji.

Roman Giertych, pełnomocnik sądowy Radosława Sikorskiego, w kontekście najnowszego wyroku SN, powiedział na antenie radia TOKFM:

„Chcę ostrzec wydawców gazet internetowych, że już w tej chwili wielu moich klientów zbiera dowody na naruszenie dóbr osobistych na forach internetowych. Na przykład w przypadku Radka Sikorskiego to różnego rodzaju wpisy – ewidentne naruszenia dóbr osobistych. A każdy taki przypadek po wyroku Sądu Najwyższego może być ścigany na drodze cywilnej. Za chwilę to mogą być bardzo poważne procesy”.

Radosław Sikorski na twitterze zaś dodał: “Wobec wyroku SN, uprzedzam właścicieli portali, że zabezpieczam zniesławiające wpisy celem wykorzystania prawnego. Dość hejterstwa w sieci.”

Źródło: http://niewygodne.info.pl/artykul2/00866-wyrok-SN-trolle-moga-zniszczyc-dowolny-portal.htm

Dane o DNA polskich niemowląt przechowywane w tajnej bazie danych. Koszmar rodem z Orwella jest już faktem?

Dane o DNA polskich niemowląt przechowywane w tajnej bazie danych. Koszmar rodem z Orwella jest już faktem?

Oko wielkiego brata ma na nas coraz bardziej czujne spojrzenie. Już nikogo z nas nie dziwi mnóstwo szpiegowskich funkcji w smartfonach. Ba, sami te elektroniczne smycze najpierw kupujemy za Bóg wie jaki majątek, a potem – nosimy przy sobie.

Ja sam zawsze zastanawiałem się, czemu ludzie mają nieustającą bekę z jakiejś autokorekty. Okazało się, że jest to funkcja w smartfonach, która automatycznie, autonomicznie (poza świadomą wolą właściciela) potrafi zmienić wpisywany tekst w SMSie. Powstaje przy tym mnóstwo zabawnych sytuacji, którymi ludzie dzielą się w internecie.

Wpisujesz na przykład na takim smartfonie: „co powiesz na romantyczny spacer na łące? ” a funkcja autokorekty zamienia Ci tekst SMSa na: „co powiesz na <cenzura> ” xD – Ty nie zdążysz tego zauważyć, i wysyłasz.

Mówił o tym film bodaj „Terminator: bunt maszyn” w którym ludzie oddali sztucznej inteligencji ważne funkcje, i potem gorzko tego pożałowali. O ironio, to już się dzieje, ale zamiast uciekać przed maszynami w ruinach miast zniszczonych przez bombę atomową, śmiejemy się z tego na ryj-książce (facebooku). Do czasu jednak.

Spróbujmy sobie wyobrazić następującą sytuację. Internet staje się darmowy, i bez stałego noszenia smartfona non stop podłączonego do darmowego internetu, nic nie kupisz, nic nie załatwisz. Dodatkowo, władze będą miały dostęp do Twojego kodu DNA – jak może wynikać z poniższego tekstu. W powietrzu, nad każdym miastem, setki tysięcy bezzałogowych samolotów, i całkiem maleńkich samolocików szpiegowskich i patrolujących (dronów).

Wbrew pozorom nie jest to odległa, futurystyczna wizja. Mam informacje, iż w związku z protestami 11 listopada 2013, organizacja nie związana ani z władzami i policją, ani z narodowcami, użyła bezzałogowych robotów latających (dronów) w celu nagrania i zebrania „haków” na walczące ze sobą strony.

Wbrew pozorom należy być dobrej myśli. Nowoczesne technologie, w tym robotyka wyrównuje od zawsze nierówne szanse w walce między władzami a społeczeństwem. Bezzałogowy, hobbystyczny model helikopterka, można kupić już od 49 złotych w Lidlu. Lepsze modele to koszt do 500 zł, a za kilka tysięcy złotych kupisz w pełni profesjonalny, cywilny dron z kamerą video. Takim dronem można np zabrać sześciokilogramowy ładunek… ulotek 😉 wmanerwować nim do sejmu i w ramach debaty publicznej demokratycznego państwa prawa, jakim jest III RP, rozrzucić tam te ulotki z jakże wrogimi ideami, po czym wylecieć w siną dal.. 😉

Hasło „kto mieczem wojuje, od miecza ginie” – nigdy nie było tak bliskie wypełnienia. Żądni władzy oprawcy, zaczną ginąć od swojej własnej broni. Obojętnie, czy bronią będzie generowana przez nich nienawiść, która i tak do nich wróci z siłą x 10, czy dron bojowy zrzucający bombę gdzieś na drugim krańcu Ziemi. W końcu znajdzie się taki kozak, który wykorzysta drona znacznie tańszego – choćby za te kilka tysiaków – i… 😉 xD

-przyp. Jarek Kefir

Krew polskich noworodków. „Czy jak dorosną, będą musieli żyć we władzy Wielkiego Brata?”

Cytuję: „Kilka tygodni temu w audycji „Superwizjer” nadawanej przez TVN przypomniana została sprawa nieujawnionej do dziś tożsamości dwuletniego chłopca znalezionego na wiosnę w stawie koło Cieszyna. Reporterzy poinformowali o nowej, dotąd niewykorzystanej możliwości identyfikacji. Mogłaby ona zostać wykorzystana, gdyby znalazły się odpowiednie pieniądze, jest bowiem dość kosztowna (szacuje się, że w grę wchodziłoby kilka milionów złotych).

Okazuje się bowiem, co nie jest powszechnie znaną informacją, że jest miejsce w Polsce, gdzie przechowywane są próbki krwi, tzw. bibułkowe niemal wszystkich urodzonych w Polsce dzieci. Krew ta pobierana jest zaraz po urodzeniu (dokładnie w trzecim dniu) z pięty dziecka w celu wykonania badań przesiewowych pomagających wykryć określone choroby.  Próbka zawiera PESEL matki dziecka (dziecko nie ma jeszcze wtedy swego numeru identyfikacyjnego). Wszystkie dzieci sprawdzane są w ten sposób, czy nie cierpią na chorobę o nazwie fenyloketonuria. To wrodzone schorzenie zdarza się przeciętnie na jedno z 8000 urodzeń w naszym kraju i charakteryzuje się gromadzeniem w organizmie szkodliwego aminokwasu prowadzącym do uszkodzenia mózgu. Po wykryciu choroby można zastosować leczenie, które zapobiegnie niebezpiecznym skutkom wady genetycznej. Badania  prowadzi Instytut Matki i Dziecka (oraz siedem podległych ośrodków terenowych w różnych miastach), są dokonywane od dawna  (jedna z moich znajomych mająca dorosłe córki pamięta, że i im pobrano w tym celu krew), zaczęto je w 1964 roku.  Zakres badań sukcesywnie poszerza się. Oprócz wspomnianej choroby, wykrywane są przypadki wrodzonej niedoczynności tarczycy, a ostatnio także dla części obszaru naszego kraju – mukowiscydozy.

Cel szlachetny. Co tu dużo mówić. Nikt nie powinien kwestionować potrzeby badania i leczenia chorych dzieci.  A jednak, kiedy usłyszałam tę informację, zaraz zapaliła mi się czerwona lampka, Tak, drogi Czytelniku. Logicznie myślącemu człowiekowi coś się tutaj nie zgadza. Skoro krew pobierana jest w celu przesiewowego wykrycia pewnej choroby, to po stwierdzeniu, że dziecko jest zdrowe lub chore, próbka powinna być zniszczona. Po co jest przechowywana? Komu potrzebne jest i po co ogromne archiwum próbek DNA, swoista kartoteka genetycznych odcisków palców wszystkich niewinnych Polaków? Niestety, trudno znaleźć podstawę prawną dla zasad gromadzenia i udostępniania tych strategicznych danych. Pytane przeze mnie młode matki nawet nie wiedziały, że wśród licznych zgód na różne rzeczy podpisywanych przed porodem udzielają pozwolenia także na tę procedurę.

Za mało, ciągle za mało mówi się w naszym kraju o ochronie danych osobowych. Próbki DNA należą do  szczególnie niebezpiecznych zbiorów, gdyż nie tylko pozwalają na identyfikację każdego wolnego człowieka, ale mogą prowadzić do nowych form dyskryminacji. Ten, kto zna nasze dane genetyczne może w przyszłości skutecznie pozbawić nas należnych praw, selekcjonując ludzi do pracy, ubezpieczeń zdrowotnych i emerytalnych w związku z genetyczną podatnością na określone choroby. Niewątpliwie, wszelkie dane o charakterze biometrycznym czy próbki tkanek powinny być gromadzone i przechowywane tylko w ściśle ograniczonym zakresie, pod szczególną kontrolą społeczną i demokratycznym  nadzorem państwa. Jakiś czas temu ujawniona została w  zdjętej z anteny TVP „Misji specjalnej” dziwna procedura wyprowadzania poza Polskę danych o dawcach szpiku kostnego. Tego typu przypadki powinny nam dawać do myślenia. I skłaniać przynajmniej do zadawania pytań.

W dokumencie Ministerstwa Zdrowia opisującym PROGRAM BADAŃ PRZESIEWOWYCH NOWORODKÓW W POLSCE NA LATA 2009-2014 Z ROKU 2009 znajduje się wiele szczegółów dotyczących procedur pobierania próbek krwi, sposobu ich opisywania, a nawet wzory listów zawiadamiających rodziców dzieci, u których wykryto chorobę. Czytamy tam, że „badanie przesiewowe wykonuje się z wysuszonej kropli krwi. Próbkę pobiera się na specjalną bibułę z polskim nadrukiem zgodnie z instrukcją przekazaną do wszystkich oddziałów noworodkowych w Polsce”. Niestety nie ma tam mowy o przechowywaniu próbek już przebadanych.  Procedury te powinny być przywołane choćby poprzez odniesienie się do odpowiedniej ustawy oraz rozporządzenia. W ustawie o ochronie danych osobowych (art. 27) napisano wyraźnie, że zabrania się przetwarzania danych o stanie zdrowia i kodzie genetycznym. Wyjątki od tej zasady są wyliczone.

W programie „Superwizjer” wypowiadał się dr Mariusz Ołtarzewski reprezentujący zgodnie z podpisem na ekranie „pracownię badań przesiewowych”. Jedyną barierą wobec udostępnienia policji i prokuraturze próbek DNA jest, zdaniem autorów i występujących ekspertów, bariera finansowa.

Wszyscy mamy prawo zadać pytanie o los bibułkowych metryczek krwi nowo narodzonych Polek i  Polaków (oby rodziło ich się, zdrowych, jak najwięcej). Czy jak dorosną, będą musieli żyć we władzy Wielkiego Brata, który będzie miał ich wszystkich w swej wielkiej  genetycznej KARTOTECE?

Autor: Barbara Bubula (Filolog, absolwentka UJ, mieszkanka Krakowa, 2005-2007 poseł na Sejm, 2007-2010 członkini Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji)

Data publikacji: 3 sierpnia 2011

Źródło: http://wpolityce.pl/