Tag: ideologie

MROCZNE TAJEMNICE ELIT: O TYM, JAK MANIPULUJĄ TOBĄ MEDIA!

Zapraszam na ciekawą analizę autorstwa Tomasza Samołyka o tym, jak manipulują nami media. Nie istnieje coś takiego jak „wolne media”. Polacy odebrali bolesną lekcję, że kapitał jednak ma narodowość. I ma interesy i wpływy za nim stojące. Tak samo media – ich rolą nie jest przekazywanie informacji. Ale kreowanie tej informacji i kreowanie opinii publicznej.

TVN, Polsat czy Gazeta Wyborcza będą przedstawiały informacje tak, by były korzystne dla „pewnych kręgów”. Ale znowu – TVP, Telewizja Trwam czy Gazeta Polska robią dokładnie to samo. Zapamiętajmy – każde medium ma swojego właściciela, każde medium ma kapitał za nim stojący, i każde medium ma „powinność” wobec jakiegoś międzynarodowego think-tanku. W Polsce są zasadniczo trzy.

Pierwszy – mainstreaomowy, lewacko-liberalny, kojarzony z partiami takimi jak PO, Nowoczesna, PSL, SLD, Razem. Wspiera on interesy UE i frakcji Obama-Clinton w USA. Dominuje na uniwersytetach, w sądach, w mediach, w nauce, w prawie, i wszędzie tam, gdzie mamy do czynienia z „dyskursem oficjalnym”. Kojarzony jest też z bankami, korporacjami i międzynarodową finansjerą.

Drugi – stronnictwo polityków chcących wyrwać swoje kraje spod władzy finansjery. Czyli Trump, Orban, Le Pen, Kaczyński. W Polsce – PiS i Kukiz ’15. Trzeci to ośrodek prorosyjski, czyli długa ręka Moskwy, wiodąca aż do pionu operacyjnego KGB na Łubiance. W Polsce kojarzony głównie ze spiskowymi i alternatywnymi, skrajnie prawicowymi mediami.

Media nie informują. Media manipulują i kreują

Więc, podsumowując, media nie mają zadania dostarczenia Ci pluralistycznych informacji. Ale mają za zadanie tak przekazywać te informacje, by prać Ci mózg i by lansować idee swojego właściciela. Bardzo naiwne jest przekonanie, że TVN czy TVP nie manipuluje. Taką samą naiwnością jest sądzić, że: „Celem rządu jest dbanie o obywateli, zaś korporacje sprzedają produkty jak najlepszej jakości, konkurując ze sobą na wolnym rynku”.

No niestety, ale nie. Liczy się pieniądz, zysk, władza. Jebią nas w dupy przy każdej okazji. Ale ja Ci zadam teraz zgoła inne pytanie.. Każdy narzeka, że media kłamią, że politycy są skorumpowani, a korporacje sprzedają szajs i drenują zasoby całych państw. Ile więc poznałeś wiedzy o psychomanipulacji, o socjotechnice, o Public Relations? Ile wiedzy poznałeś o psychologii, o własnych lękach i traumach? Ile z nich rozpracowałeś, by stać się silniejszym człowiekiem?

Jeśli wierzysz w spiskową teorię dziejów i uważasz, że jakieś tajne organizacje, jacyś „Oni” za tym stoją.. To czy poznałeś wiedzę ukrywaną? Zainteresowałeś się wiedzą, jaką oni posiadają? Czy raczej dalej podążasz za jakimś „pasterzem”, czy to z tej, czy to z tamtej strony? Jak chcesz się bronić przed tym, nie mając żadnej wiedzy? Samo narzekanie niestety nie wystarczy. Samo pisanie, że „media kłamio, politycy manipulujo, korporacje kradno” nic nie zmieni. Jedynie zaogni frustrację i poczucie bezsilności. Trzeba działać – a więc zdobywać wiedzę.

Cytat: „To nie tak, mój młody przyjacielu. Czyż pan sam nie dotarł do prawdy? Czyż nie otrzymał pan wszystkich książek i innych tekstów , których pan poszukiwał? I czy nie znalazł pan w nich potwierdzenia tego, co pan przeczytał albo może przeżył wcześniej? Czyżby nie odkrył pan samodzielnie niejednej tajemnicy tego świata? Kto szuka ten znajduje! Ale większość ludzi wcale nie chce szukać. Dlatego właśnie nie traktujemy ich inaczej niż zwierzęta, bydło, bo te również niczego innego nie szukają. Czy to jasne? Kto nie korzysta ze swego rozumu i nie walczy o wolność osobistą, ten nie odczuwa jej braku. Wiedza jest przecież dostępna! Jest wszędzie. Ale kto tego nie chce dostrzegać, ten widzieć nie będzie. Pan przecież wie, że my się nie ukrywamy, Właściwie nigdy się nie ukrywaliśmy.”
~Jan van Helsing

Cytat:Inną dużą zmianą w sprawach międzynarodowych jest fakt, że po raz pierwszy w historii ludzkości, gatunek ludzki jest świadomy politycznie. To zupełnie nowa rzeczywistość. Nie było tak przez większą część historii ludzkości, aż do ostatnich stu lat. A przez ostatnie sto lat cały świat stał się politycznie świadomy. I gdzie byś się nie udał, polityka to kwestia społecznego zaangażowania, a większość ludzi generalnie wie, co się dzieje na świecie. I jest świadoma niesprawiedliwości, nierówności, braku szacunku, wyzysku. Ludzkość jest teraz politycznie świadoma i uważna. (…) Czyni to sytuację jeszcze trudniejszą dla każdego światowego mocarstwa.”
Autor: Zbigniew Brzeziński

Zapraszam na nagranie video o tym, jak manipuluje TVN i TVP:

Autor: Tomasz Samołyk
Link do jego kanału na You Tube: https://www.youtube.com/user/gobsatan

Ideologie i religie stworzono po to, byś nie myślał samodzielnie

Podział ten, jak i strategia manipulacji, idzie jednak znacznie dalej. Otóż mamy teraz globalna walkę ideologii i religii. Rodzisz się w jakimś tam kraju. Dorastasz, i wymaga się od Ciebie, byś wybrał sobie pasterza ideologicznego lub religijnego, i myślał tak, jak on każe. Broń Boże myśleć samodzielnie! Jakiś dziadek z brodą wymyślił sobie swoją wizję świata, te kilkadziesiąt lub kilkaset lat temu..

A Ty masz w to ślepo wierzyć. I bronić tego postrzegania świata jako jedynie słusznego. I walczyć na śmierć i życie z wyznawcami innych doktryn. Komu jest to na rękę? Tym, którzy te doktryny wymyślili i dalej wymyślają. Czyli elitom. Ludźmi przestraszonymi (przez religie, wojny, fanatyzmy) i skłóconymi (przez ideologie, polityków) łatwiej się rządzi. Te ciekawe i szokujące zagadnienia opisywałem w poniższych artykułach:

Czy politycy naprawdę wierzą w swoje brednie?! Wszystko o odwiecznej zagadce polityki
Elity nie lubią gdy myślisz samodzielnie! By Cię zniewolić wymyśliły ideologie i religie
Wiedza ukrywana: ideologie i religie przeciwko ludzkości. Uwolnij się, bądź szczęśliwy i potężny!
Religie i ideologie są stabilizatorami systemu, uwolnij się od nich!
Religie i ideologie a świadomość: kontrowersje i tabu
Ideologie i religie to toksyczne wirusy uniemożliwiające samodzielne myślenie

Cytuję: „Prawie wszyscy ludzie to motłoch i tłum straszny, to owe owce Panurego, biegnące za jednym baranem. Mają pewne formułki, od których odstąpić nie chcą. Idą po ścieżkach udeptanych przez innych i boją się kroku uczynić na prawo i lewo. Tłumem kierują silne jednostki i prowadzą go jak barany, na sznurku.”
~”Listy z Okopów”, Warszawa 1920

Autor: Jarek Kefir

Witaj! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nieocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jest to też pewna forma podziękowania za wiedzę. Link z informacją jak to zrobić, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

ELITY NIE LUBIĄ GDY MYŚLISZ SAMODZIELNIE. BY CIĘ ZNIEWOLIĆ WYMYŚLIŁY IDEOLOGIE I DOKTRYNY!

Samodzielne myślenie jest w cenie. Ty też możesz!

Wpis ten będzie kontynuacją moich poprzednich rozmyślań  o tym, jak wielkim oszustwem jest podział myślenia na ideologie, religie i inne doktryny. I jak wielką krzywdę nam to zrobiło. W społecznym rozumieniu wygląda to tak.. Masz dość tego, że PO rujnowało państwo, ułatwiało kręcenie lodów, wspierało prywaciarzy, i opodatkowywało i okradało zwykłych ludzi? W takim razie musisz być nawiedzonym PiSiorem.

Masz liberalne poglądy, cenisz tolerancję, postęp i wartości XXI wieku.. Ale nienawidzisz islamu, chcesz by Polska była silnym, niezależnym od korporacji i grup wpływu krajem, popierasz silną armię i policję? No i pomimo tej biedy i cebulactwa, jesteś dumny ze swojego kraju i chcesz by się rozwijał i unowocześniał? W takim razie coś musi być z Tobą nie tak, pewnie jesteś jakimś zakamuflowanym neonazistą.

I tak można wymieniać w nieskończoność. Tendencja jest taka, że jeśli masz większość poglądów z jednej doktryny, to wg ludzi resztę poglądów też powinieneś mieć wziętych z tej doktryny. Jeśli wypowiadasz jakiś pogląd prawicowy czy lewicowy, to ludzie automatycznie myślą, że całą resztą poglądów, a więc ogrom opinii, także masz odpowiednio prawicowych lub lewicowych. Ideologie, religie, doktryny to zbiorowa neuroza ludzkości. To szaleństwo, które nazywa się dyskusją, debatą publiczną, myśleniem. Ta schizofrenia nazywana jest normalnością.

lewica i prawica

„Myśl inaczej” czyli myśl samodzielnie

Ja chciałbym Ci powiedzieć, że zasługujesz na wolność. Nie musisz myśleć tak jak nakazuje jakaś ideologia czy inna doktryna. Są to twory stworzone w celu kontroli i szerzenia podziałów. Każda z nich zawiera trochę prawdy, z dodaną masą przeinaczeń, nadinterpretacji czy cynicznych kłamstw. Ideologie są paszą elit przeznaczoną dla ich owiec. Praktycznie żaden lider w te bzdury nie wierzy. Samodzielne myślenie to jedna z nielicznych wolności, jakie nam jeszcze zostały. Możesz z niej skorzystać. W zniewolonym ciele, umysł, serce i duch mogą być wolne. Nie musisz być ofiarą polityków, ideologów czy kapłanów.

Różne doktryny to także zbiorowa hipnoza. W jakiś sposób tłumaczą one świat – politykę, ekonomią, prawo, sprawy społeczne, czy też to, co będzie po śmierci, duchowość. Dają więc niewyobrażalną ulgę dla jednostki – zmęczonej trudami życia, i przerażonej nieprzewidywalnością i tajemniczością świata. Dlatego one powstały. Działają na tej samej zasadzie, co silne tabletki uspokajające dla pacjentów ciężkiego oddziału psychiatrycznego. Człowiek czuje się po nich ogłupiały, odmóżdżony, ale bezpieczny.

ideologia

Doktryny tak samo, zwalniają Cię z trudu i ryzyka samodzielnego myślenia. Samodzielne myślenie jest trudne i dla podświadomości samo w sobie jest już czymś „niepewnym” czy „podejrzanym”. Przez poprzednie ciemne tysiąclecia samodzielne myślenie było karane ukrzyżowaniem, spaleniem na stosie, ukamieniowaniem, wygnaniem. Myślała za jednostkę grupa i lider (król, sułtan, kapłan itp).

Obecne doktryny polityczne czy religijne myślą za Ciebie. Myślisz tak, jak lider polityczny. Lub tak, jakie widzimisię miał twórca danej doktryny. Najczęściej te twory mają setki lub tysiące lat. Więc oprócz tego, co napisałem powyżej, dochodzi kwestia ich koszmarnego zdezaktualizowania. A świat zmienia się szybciej, niż kiedykolwiek w historii. Doktryny nie nadążają więc za wyzwaniami współczesności, opisują świat, który jest martwy. Podobnie czyni edukacja szkolna.

Ogólnie, istnieją dwie koncepcje przewodnie: konserwatyzm i liberalizm. Te dwa bieguny (konserwatywny i liberalny) powinny być w harmonii w każdym z nas. Wtedy będą się przejawiać w pozytywnie, a nie w negatywie, jak ma to miejsce obecnie, po obu tych stronach.

ideologie polityczne

Wymienię poniżej cechy tych doktryn:

-Konserwatyzm w pozytywie:
Wewnętrzna siła, asertywność, obrona siebie i innych. Walka z wyzyskiem, niesprawiedliwością. Zapobieganie złu czy przestępstwu, nawet gdyby musiała zostać użyta brutalna przemoc wobec opryszczka. Duma ze swojego kraju, dążenie do ulepszania i unowocześniania go, chęć by był niezależny od zakusów innych, np korporacji;

-Konserwatyzm w negatywie:
Przemoc, okrucieństwo, samczość, patriarchalizm. Bezsensowna walka każdego z każdym. Hipokryzja, dulszczyzna, mentalność Kalego, wpierdalanie się w życie innych. Podlizywanie się silniejszym i gnębienie słabszych. „Zasady” ulicy czy kryminału. Ślepy nacjonalizm, pozbawiony refleksji. Brak dbałości o słabszych i ich prawa. Nieczułość na krzywdę. Nietolerancja i deficyty empatii;

ideologie

-Liberalizm w pozytywie:
Empatia, wrażliwość. Chęć pomagania innym. Praca dla dobra wspólnego. Ulepszanie i unowocześnianie świata. Postęp i otwartość na nowości. Tolerancja i nie wpieprzanie się w życie innych. Umysł otwarty na samodzielne myślenie i weryfikowanie swoich opinii. Poczucie jedności z ludźmi, wspólnotą, Ziemią.

-Liberalizm w negatywie: 
Pozbawienie mocy i często asertywności. Niezdolność do obrony, rozgrzeszanie zła, usprawiedliwianie oprawców. Bycie ślepym na krzywdę, zadawaną np przez lewackie państwo, przez islamistów itp, w imię ideologii. Postawa barana prowadzonego na rzeź. Brak znajomości twardych realiów świata. Wiara w mrzonki, że uda się ucywilizować barbarzyńców naszymi wartościami.

liberalizm

-Wspólne cechy konserwatyzmu i liberalizmu w negatywie:
Zamknięcie na racje drugiej strony. Przeświadczenie o „jedynej słuszności” swoich poglądów. Poprawność polityczna – a każda doktryna (prawicowa, lewicowa, religijna, naukowa, duchowa) ma swoje przenajświętsze prawdy których nie można krytykować, tzw „bóle dupy” itp. A więc ma poprawność polityczną. Pogarda wobec inaczej myślących i przeświadczenie, że trzeba ich „ewangelizować” jak i „zbawić” na siłę. Fanatyzm – a jest on i prawicowy i lewicowy, i religijny i ateistyczny, i każdy inny.

Dualizm ideologii, dualizm życia

Każda sfera życia, każda ludzka kreacja może przejawiać się dwojako. W pozytywie jak i w negatywie. W pozytywie przejawia się wtedy, gdy człowiek zaczyna osiągać lub już osiągnął dojrzałość i wolność od lęków. W negatywie odwrotnie – gdy człowiek jest niedojrzały (a 90% ludzi taka jest) i jest pełen lęków. Europejczycy z Zachodu bazgrzący kredą po zamachu lub tatuujący sobie pszczoły, to ludzie słabi, pozbawieni mocy, nie mający trzeźwego osądu twardych realiów, niezdolni do obrony. Urodzone ofiary. Islamiści to ludzie pozbawieni wrażliwości, empatii, zdrowej tolerancji. Urodzeni zabójcy. Ani to ani to nie jest dobre.

islamizacja

A najgorsze było zmieszanie kultur wyznających odmienne wizje świata. Doprowadzi to do hybrydowej wojny domowej w Europie Zachodniej, i do nowego Holocaustu. Przedsmak tej zawieruchy już teraz widzimy. W imie ideologii, a więc mrzonki, popełniono wielki błąd. Historia pokazała, że różne utopie zmieniały się w piekło na Ziemi, i przynosiły niezmierzone morze cierpień i śmierć milionów ludzi. Tak było z nazizmem i komunizmem, i tak jest teraz, z doktryną przewodnią Unii Europejskiej. Chodzi o balans pomiędzy empatią i wartościami człowieka XXI wieku, a siłą i prawem do obrony. I przede wszystkim – żyjemy tu, na Ziemi, z jej zagrożeniami i ograniczeniami, a nie w pięknym, choć iluzorycznym świecie mrzonek.

Powoli jako ludzkość dojrzewamy do tego, że pragniemy po prostu normalności, dobrobytu i spokoju, a nie ideologicznych mrzonek z lewa czy prawa. Jest to kolejna wielka praca nad mentalnością, która powinna być przez nas podjęta. Niewidzialną ręką wolnego rynku nie nakarmisz się. Marsz KODu czy marsz niepodległości nie zastąpi Ci wakacji choćby nad polskim morzem. Prawda o Smoleńsku czy przyjęcie uchodźców nie da Ci szczęścia. Tego wszystkim nam życzę, czyli uporania się z wewnętrznymi demonami. Które to demony, bardzo często, za pomocą różnych doktryn, projektujemy na innych, nie wiedząc, że one są po prostu nieprzepracowaną i nieuświadomioną częścią.. nas samych.

islam

Czego najbardziej boi się elita?

Prawdą jest także to, że skoro nie ma tego co napisałem powyżej.. Czyli normalności, dobrobytu, spokoju, to urządza się igrzyska (państwa pompują miliardy dolarów w sport – bezinteresownie?!) jak i karmi się motłoch ideologiami. I walką między nimi. Zdradzę Ci teraz największą tajemnicę elit.. A tak naprawdę to żadnej tajemnicy nie ma. Wpisz w Google Grafika słowo: „bogactwo” lub „luksus”. Pooglądaj te obrazki. Wiesz czego najbardziej boi się elita? Że ludzkość zapragnie tak żyć. Że zacznie zadawać pytania – dlaczego mamy pracować tak długo i tak ciężko za takie grosze, a Wy opływacie w dostatki za siedzenie na dupie?

Dlatego religie monoteistyczne zawsze kultywują etos biedy i pracy, jak i pogardę wobec bogactwa. Dziś, w dobie upadku religii, tę samą rolę pełni neoliberalizm, czyli ideologia niewidzialnej ręki wolnego rynku. Ma ona za zadanie wmawianie ludziom, że nie starali się, że to ich wina, że nie pracują wydajnie, że mogli się uczyć. I usprawiedliwiać, że mniej niż 1% ludzkości zagarnia 99% zasobów, a my mamy zadowolić się groszami. To samo czyni new age z przeświadczeniem, że pieniądz to niska wibracja, zła energia.

elity polityczne

Dużo o ideologiach, religiach i wolności pisałem w poniższych felietonach:
Czy politycy naprawdę wierzą w swoje brednie?! Wszystko o odwiecznej zagadce polityki
Religie to zbrodnia elit przeciwko ludzkości. Jak bardzo zostałeś oszukany i wrobiony?!
TABU: religie to spisek elit przeciwko ludzkości. Odwieczny sojusz tronu z ołtarzem
Wiedza ukrywana: ideologie i religie przeciwko ludzkości. Uwolnij się, bądź szczęśliwy i potężny!
Religie i ideologie są stabilizatorami systemu, uwolnij się od nich!
Religie i ideologie a świadomość: kontrowersje i tabu

Autor: Jarek Kefir

Witaj! 🙂 Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nieocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jest to też pewna forma wyrównania energii, podziękowania za wiedzę. Link z informacją tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

Czy politycy naprawdę wierzą w swoje brednie?! Wszystko o odwiecznej zagadce polityki

Odwieczna zagadka polityki, o której tak mało ludzi wie..

Jesteś lewakiem czy prawicowcem? Konserwatystą czy liberałem? Popierasz PiS czy PO? Jesteś katolem czy ateuszem? Popierasz tych czy owych? No mów, i to już, natychmiast, za kim jesteś! Bo jak nie jesteś z nami, to jesteś przeciwko nam! Niech żyje walka, lud na barykady! Tylko my mamy rację, cała reszta się myli! Zaorać, zwalczyć, pokonać przeciwnika bo myśli inaczej, więc myśli źle! Niech żyje naród! Niech żyje gender!

Spokojnie.. 😉

Zbigniew Brzeziński, członek tej frakcji Illuminatów, która nie chce zmian i poluzowania systemu, wypowiedział wiele znaczące dla nas słowa:

Inną dużą zmianą w sprawach międzynarodowych jest fakt, że po raz pierwszy w historii ludzkości, gatunek ludzki jest świadomy politycznie. To zupełnie nowa rzeczywistość. Nie było tak przez większą część historii ludzkości, aż do ostatnich stu lat. A przez ostatnie sto lat cały świat stał się politycznie świadomy. I gdzie byś się nie udał, polityka to kwestia społecznego zaangażowania, a większość ludzi generalnie wie, co się dzieje na świecie. I jest świadoma niesprawiedliwości, nierówności, braku szacunku, wyzysku. Ludzkość jest teraz politycznie świadoma i uważna. (…) Czyni to sytuację jeszcze trudniejszą dla każdego światowego mocarstwa.”

Dystans do szalonej walki ideologii to zajebiście cenna rzecz

I tak teraz jest. Ludzkość budzi się obecnie z wielowiekowego programu ofiary. Czasy które mamy obecnie są bardzo burzliwe. Mamy więc eon walki wszystkich ze wszystkimi. Ten jest winny! Nie, tamten jest winny całego zła! Amerykanin, Żyd, Ukrainiec, Mason, Illuminata, rząd, lewactwo, ksenofobiczne oszołomy, kościół, szatan, demiurg, kosmici.. To oni są wszystkiemu winni! Kto chce znaleźć wroga, ten zawsze go znajdzie – w takiej czy innej postaci. Żart świata polega na tym, że znajdujesz wtedy dokładnie takiego wroga, który ma Ci uświadomić to, co w Tobie nieprzepracowane.

W tej erze wojny wszystkich ze wszystkimi, warto znaleźć pewien spokój, dystans. To tylko etap rozwoju ludzkości i warto by było, by potrwał on jak najkrócej. Wiele razy objaśniałem jakie naprawdę mechanizmy stoją za ideologiami i religiami. W wielkim skrócie:

Ideologie są po to by jakoś wyjaśnić ludziom świat, który jest tak zagadkowy, wielowymiarowy i trudny do wyjaśnienia. Ludzie zawsze szukali wyjaśnień, najlepiej takich które łechtały by ich ego. Szczególnie widać to po kulcie grobów i „bohaterów” (najczęściej ponoszących klęskę..) w Polsce. Dla ego największą traumą jest to, czego nie potrafi ono nazwać, sklasyfikować, kontrolować. A życie jest tak skomplikowane, i wiemy o nim tak mało, że nie da się go nazwać, sklasyfikować, kontrolować. Więc człowiek zaakceptuje każde wytłumaczenie, choćby było tak ułomne, pełne kłamstw i porażających wręcz uproszczeń, jak ideologie;

Szczególną rolę spełnia tutaj ideologia konserwatywna. Ludzie w głębi duszy pragną po prostu radości, szczęścia, rozrywki, seksu, miłości, wina, tańca, śpiewu. Takiej trochę wolnej amerykanki, bohemy. No, ale przecież cywilizacja musi trwać. Muszą się rodzić dzieci i ktoś musi być za nie odpowiedzialny. Musi ktoś siedzieć 8 godzin w fabryce i napierdalać tym młotem w maszynę. I wykonywać trylion innych nudnych, często traumatycznych zajęć. By cywilizacja trwała, by był wzrost PKB, by technika się rozwijała.

Więc po to służą konserwatyzm, purytanizm, patriarchat, monogamia. Są one nakładką systemową. Mają one trzymać lud w ryzach. Lud nie może po prostu bawić się i zajmować swoimi pasjami. Bo wtedy cywilizacja by upadła. Lud musi pracować, kupować, brać kredyty, śluby, płodzić dzieci. Lud musi być karną i zdyscyplinowaną armią, biomaszyną na usługach elity. Zawsze powtarzam – gdyby każdy był taki mądry, oświecony, gdyby każdy tak żył dla siebie.. No właśnie 😉 Więc wyzwól się Ty i Ty żyj swoim życiem. Inni nie muszą.

Cała nasza działalność w latach sześćdziesiątych XX wieku miała na celu rozszczepienie i osłabienie wiary w porządek społeczny lat pięćdziesiątych. Za cel obraliśmy demontaż monolitycznej, judeochrześcijańskiej struktury władzy, narzucającej zachodniej cywilizacji represyjne, pełne poczucia winy i surowości podejście do zagadnienia cielesności. Zależało nam tylko na obaleniu tej pruderyjnej, ponurej cywilizacji. I w pewnej mierze osiągnęliśmy sukces. Po raz pierwszy w XX wieku na świecie stał się modny poganizm. Biali ludzie zaczęli ruszać biodrami, zapuścili włosy i poczęli oddawać się szalonemu, zmysłowemu tańcowi na łonie natury.”
~dr Timothy Leary

A co jeśli odpowiedzi na odwieczne ludzkie pytania nie istnieją?

Religie są po to, by odpowiedzieć na odwieczne człowiecze pytania, na które odpowiedzi nie ma i prawdopodobnie nie będzie. Śmierć i to, co jest po niej, jest najpilniej strzeżonym i niemożliwym do złamania tabu. Dlaczego jak człowiek już jest szczęśliwy i wszystko mu się układa, to zaraz musi się coś spieprzyć? Dlaczego ludzie dobrzy, empatyczni mają w życiu pod górkę i mają wciąż jakieś dziwne, wydawałoby się „losowe” złe wydarzenia? Podczas gdy złoczyńcom towarzyszy nie tylko bezkarność, ale i sukces? I oni jakoś tych „losowych” złych wydarzeń nie mają?

Dziwne, nie? To odwieczna zagadka, tajemnica bytu.. Matrix, system, „ziemski bóg„, czy też matka natura (i inne nazwy tego samego) nagradzają i premiują zło. Są pozbawione świadomości, moralności, etyki. Nie rozróżniają dobra i zła, nie rozumieją delikatności relacji międzyludzkich. Jednak w dobru, empatii i w ludziach dobrych te efemeryczne i nieco „autystyczne” siły często widzą „zagrożenie„. Bo taki człowiek nie chce przeć do przodu po trupach, tylko współczuje, zastanawia się, filozofuje. Więc jest karany. I na to mają odpowiedź religie.

Masz siedzieć cicho, dźwigać swój krzyż, akceptować swoją biedę i bogactwo elity. Bo bóg Cię w ten sposób doświadcza, sprawdza Twoją wiarę i pójdziesz potem do raju„. Tak głoszą monoteizmy, np chrześcijaństwo. Lub druga wersja: „Taka jest Twoja karma z tego i poprzednich żyć, takie wydarzenia wybrałeś sobie przed wcieleniem, to są Twoje lekcje„. To z kolei głoszą religie wschodu i wypaczenie doktryn ezoterycznych, czyli new age. Obie te wersje są skrajnie toksyczne i tak samo kłamliwe. Wyślijcie ludzi głoszących te przekonania do samego diabła.

Więc jak to z tymi ideologiami jest?

Świat, poza tym, że premiuje i nagradza ciemną stronę mocy, jest także.. lustrem. Odbija on w formie realnych wydarzeń to, co masz w umyśle. Zasada jest prosta – jeśli emanujesz radością, pozytywnymi i lekkimi myślami, to one urzeczywistniają się w życiu, w fizyczności. Np w finansach, pracy, ludziach jakich spotykasz gdziekolwiek pójdziesz, w przyjaźniach, związkach. Kłopot polega na tym, że skoro natura premiuje tych złych, to oni najczęściej emanują pozytywną energią, mają pozytywne emocje. I są przez ślepe, autystyczne prawa natury nagradzani.

Jest jednak możliwa w miarę pokojowa egzystencja w tym basenie wypełnionym krokodylami. Ludzie tacy jak Vadim Zeland, Dymitr Wereszczagin czy Siergiej Łazariew opisywali drobiazgowo te prawa – szczególnie Zeland. Kłopot jest wtedy, gdy jesteś bardzo zapętlony przez wieloletnie traumy – wtedy wychodzenie z nich zajmuje lata. Tak samo świat jest lustrem, jeśli chodzi o ideologie, religie, poglądy. Na świecie jest miejsce na wszystko – na wszystkie wydarzenia, wybory, jak i wszystkie poglądy. Cały ambaras jest w Twoim stosunku do tej nieskończonej mnogości, w tym do poglądów.

Jeśli uważasz, że tylko ideologia prawicowa jest prawdziwa, to świat się z Tobą zgodzi. Zaraz znajdziesz choćby milion potwierdzeń swoich poglądów. Im bardziej będziesz w ideologię wsiąkał, tym więcej tych potwierdzeń znajdziesz. Ba! Będą wydarzać się różne sytuacje w Twoim życiu realnym, które jeszcze bardziej Cię utwierdzą w swoich przekonaniach. Ale, co ciekawe, tak samo będzie, jeśli będziesz uważał że tylko ideologia lewicowa jest prawdziwa. Też znajdziesz choćby milion potwierdzeń, i też życie dostarczy Ci sytuacji i wydarzeń utwierdzających Cię w tym przekonaniu.

Można postrzegać je inaczej, bardziej na luzie

Oczywiście, zupełnie inna jest sytuacja, gdy życie dostarcza Ci potwierdzeń i doświadczeń mających pokazać nieprawdziwość i szkodliwość Twoich poglądów. Są to albo nagłe olśnienia, albo cenne lekcje, albo wydarzenia dramatyczne. Tym rządzi inny mechanizm, niż przyziemne prawa natury. Jednak zasada jest w miarę spójna: to, co uważasz, materializuje się. Tak samo w kwestii poglądów. A świat nie jest taki jednoznaczny i „płaski„. To ludzkie postrzeganie jest takie kalekie i ograniczone, stąd ludzie wybierają sobie ideologie i religie. To jest po prostu kolejna pułapka umysłu i ego. Jedna z wielu.

Potrzebujemy pilnie nowego otwarcia i nowego postrzegania sfery poglądów i idei. Walki różnych wierności prowadzi do konfliktów i wyczerpania. Wszystkie ideologie są tym samym. Są ograniczeniem postrzegania i oddaniem swojego myślenia innym. Niezawodny kompas etyczny to:
-nie krzywdzenie innych swoimi poglądami i działaniami;
-pozwolenie by każdy żył jak chce, pod warunkiem zachowania punktu 1;
-odpowiedzenie sobie na pytanie, czy dany pogląd sprawia że ludzie są szczęśliwi, wolni, rozwijają się, pod warunkiem zachowania punktu 1.

Myślisz jak lider czy jak wyznawca?

I tu tkwi pewna pułapka. Bo jak myślisz – w kierunku jakiej ideologii oscylują trzy powyższe założenia? 😉 W ogóle masz wybór – albo myślisz jak owca (czyli wierny, wyznawca, poddany i w konsekwencji ofiara), albo myślisz jak lider. Liderowi nie wypada wierzyć ślepo w jakąś doktrynę. W sumie człowiekowi samodzielnie myślącemu też nie wypada. To jeden z papierków lakmusowych ludzkiej mentalności.

No i czy polityk wierzy w to, co bredzi na mównicy, w telewizji czy na wiecu? Odpowiedź jest prosta. Jako lider NIE WIERZY. Ideologia jest spoiwem jego elektoratu i pokarmem (właściwie paszą..) dla jego owiec. Jest narzędziem w ręku tego lidera, a nie sterem. Tak, wiem że możecie się oburzać, że moje poglądy to szczyt jakiegoś makiawelizmu politycznego czy satanizmu.. Ale takie są fakty. Fakty to różne, mniej lub bardziej trafne podejrzenia czołowych polityków katolickiego PiS o homoseksualizm. Fakty to to, że ludzie tacy jak Tusk czy Schetyna poglądów nie mają – są etatystami, oportunistami, dla których ważne jest tylko kręcenie lodów.

Przybywa jednak Polaków, którzy są zmęczeni tym całym polskim politycznym bajzlem. To ta tajemnicza większość, która nie głosuje. Jakie ona ma poglądy? Czy wśród tej mniejszości są ludzie myślący samodzielnie, zdroworozsądkowo? Np tacy którzy chcą prawa do aborcji, edukacji seksualnej jak i ogólnej swobody, ale nie chcą tu islamistów czy wciskania gender? Są partie prawicowe, lewicowe, ale dlaczego nie ma po prostu partii normalnych, życiowych?

Ideologia i religia, czyli mit założycielski państwa

Sprawa jednak się komplikuje na szczeblu rządowym. Bo jakaś idea przewodnia państwa musi być. Jakieś prawo musi być stanowione. Trzeba mieć na uwadze i te trzy zasady które opisałem przed chwilą, i to, że społeczeństwo musi być karną i zdyscyplinowana armią.

Na koniec: bogaci nie różnią się od biednych. Także mają ciała, które muszą nakarmić, napoić i odziać, i tak samo płacą za różne rzeczy kawałkiem papieru lub kamienia. Kto decyduje, że złoto ma większą wartość niż piasek? Kto twierdzi, że papier z nadrukowanym numerem ma większą wartość, niż owoc który rośnie na drzewie? Przecież kiedy człowiek jest głodny, nie może jeść pieniędzy, złota czy innych kosztowności. Słowa są prawdziwą siła elity.

To one sprawiają, że papiery z numerami i metale mogą być zamieniane na żywność, wodę i schronienie. To słowa określają, że numery na ekranie bankowego komputera sprawiają, że jeden człowiek ma wyższą wartość niż drugi. Słowa to prawdziwe bogactwo bogatych. Twój mózg i umysł nie różni się niczym od mózgu i umysłu miliardera, króla czy prezydenta. Te same neurony i impulsy, te same żądze, popędliwości, słabości.. Dokładnie te same od zarania dziejów.

Ci, którzy osiągnęli bogactwo i władzę, tak samo rodzili się dziećmi – bezradnymi, podporządkowanymi, z umysłami pozbawionymi wiedzy. Różni ich to, co dostali w spadku po swoich rodzicach (choć nie zawsze) jak i to, czym wypełnili swoje umysły. Na świecie jest, jak mówiłem, wszystko. Możesz zdobywać wiedzę z każdej dziedziny życia, z każdej epoki, kultury, narodu. Możesz też oglądać polski serial. Jeśli twoje życie stoi w obliczu zmagań, pamiętaj o mocy swojego umysłu. I o tym, że masz wolną wolę i możesz myśleć jak sam chcesz, a nie jak każą Ci inni.

Czym, są więc ideologie i religie? Są słowami, umowami, konsensusami. Są relatywne, pełne dwuznaczności, sprzeczności, hipokryzji, i ciągle ulegają zmianie. Są mocą elity, jak i słabością i biedą owiec.

Autor: Jarek Kefir

Hej Kochani! 🙂 Każdy komu zależy na przekazywaniu dalej niezależnych i niecenzurowanych informacji, może dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp. Moja działalność zależy m.in. od Waszego wsparcia. Link z informacją tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

Społeczeństwo Cię unieszczęśliwi i zniewoli jak będziesz się go słuchał!

Społeczeństwo jest chore, nie posiada wartościowej wiedzy i myli się..

Jeden ze starożytnych filozofów mawiał, że poznając prawdę o świecie, tak naprawdę poznajemy trupa. I w istocie taki jest ten świat. Wszystko jest na nim skonfigurowane „nie tak jak trzeba„, a przynajmniej nie tak, by istoty były szczęśliwe. Gnostycy uważają, że Ziemią zarządza Demiurg – istota zrodzona z wspólnych myśli wszystkich ziemian. Taka wspólna globalna świadomość, czy raczej.. Globalny lęk. Przejawia ona te same wady, co ludzie, tylko w innych, wyższych płaszczyznach. A więc jest także jak oni.. nieświadoma.

To trochę straszne stwierdzić, że Demiurg, zarządca planety, choć tryliony raz silniejszy energetycznie i sprawczo od nas, jest pozbawiony świadomości. Demiurg przejawia się m.in. przez prawa natury, które bardzo ściśle odwzorowuje człowiek. I tu dodam bardzo ważną rzecz – człowiek NIGDY nie odszedł od natury. Nawet konstruując bombę atomową i posyłając setki tysięcy niewinnych istnień na śmierć, człowiek ściśle i rygorystycznie wypełnia prawa natury.

Te prawa opisywałem wiele razy. To ewolucjonizm i darwinizm. To rządy silniejszego. To gnębienie i zjadanie słabszego. To przemoc i agresja. To walka, rywalizacja, zakulisowe działania, wyszarpywanie sobie zasobów. To dobór naturalny. Czyli m.in. rozmnażanie za wszelką cenę. Radzę zawsze zastanowić się ludziom, którzy mówią, że ludzkość odeszła od natury i powinna do niej wrócić. Nie, ona nigdy od niej odeszła, nawet pomimo wybudowania bomby atomowej i lotu na księżyc.

Tylko nieliczni nie słuchają się społeczeństwa idąc własną ścieżką

Tylko nieliczne jednostki naprawdę wykraczają ponad naturę – naturę planety i naturę człowieczą, które są złe. Wspólnym marzeniem duchowości, nauki, techniki, kultury, sztuki, i nowych wartości (empatia, humanizm) jest właśnie wyjście ponad ślepą, pozbawioną świadomości naturę. Człowiek – to powinno brzmieć dumnie. Nie jesteśmy robakami zagryzającymi się w krzakach. A przynajmniej nie powinniśmy być, nie powinniśmy dążyć do takiego wzorca.

Każdy człowiek ma w sobie reprezentanta natury – czyli ego i umysł, które są takie same jak natura. I które jakby „pilnują„, by człowiek wypełniał programy natury (przetrwanie za wszelką cenę, gromadzenie zasobów – w tym walka o nie, jak najszersze rozmnażanie). Także społeczeństwo jest ściśle podporządkowane programom natury. Społeczeństwo także jest nieświadome, pełne ignorancji i przemocy. Działają w nim dokładnie te same prawa, co na afrykańskiej sawannie. Tylko wyrażają się na innych – wyższych płaszczyznach, niż w świecie zwierząt.

Jak już wspominałem – człowiek, to powinno brzmieć dumnie. Na tyle jesteś człowiekiem, na ile wychodzisz ponad pierwotny, pełen przemocy program natury. Na tyle jesteś człowiekiem, na ile sprzeciwiasz się społeczeństwu. Przy czym nie powinien to być bunt destrukcyjny, a więc kierowany nienawiścią, chęcią odwetu, lękiem. Bunt pozytywny to bunt dekadenta, artysty, ezoteryka, filozofa. A najlepiej – wszystkie naraz 😉

Na czym polega prawdziwa, a nie udawana wolność od społeczeństwa?

Społeczeństwo ma swoje programy kontrolujące go, które też są zgodne z naturą planety. Ideologie, religie i walki między nimi – sama natura. Konserwatyzm, purytanizm (np ten wielkomiejski), monogamia, patriarchat – to też natura, i też mają one za zadanie trzymać lud w ryzach. Doktryny innego typu – musisz wziąć ślub, musisz mieć dzieci, musisz być posłuszny społeczeństwu, nie negować autorytetów, nie wychylać się przed szereg, nie filozofować, nie zadawać zbędnych pytań, nie negować społecznych prawd. I najważniejsze chyba – milczeć o grzechach, zbrodniach i ofiarach społeczeństwa. Które woli zakopać swój „błąd” dwa metry pod ziemią, niż się do niego przyznać.

Na czym więc polega konstruktywny bunt przeciwko społeczeństwu? Negujesz wszelkie prawdy i doktryny, podług których działa społeczeństwo, i… żyjesz swoim życiem. Jednocześnie nie wkurwiasz się, nie próbujesz zmieniać ludzi na siłę, nie masz do nich pretensji że są ignorantami. Oni mają swoje życie, i niech je mają. I Ty masz swoje życie. Reagujesz brutalnie tylko wtedy, gdy ktoś przekracza Twoje granice. Masz prawo się bronić, adekwatnie do sytuacji, włączając nawet zabójstwo – jeśli ten ktoś chce zabić Ciebie. Nigdy nie nadstawiasz drugiego policzka. Tylko zapobiegasz nawet pierwszemu ciosowi, bijąc wroga w oba policzki. To wróg ma nadstawić drugi policzek – nie Ty.

Z tym, że gdy naprawdę zaczynasz akceptować prawo by być sobą i by inni też byli sobą.. Gdy nie ewangelizujesz, gdy nie wpierdalasz się w cudze życie, gdy nie zmieniasz i nie uszczęśliwiasz na siłę, to staje się coś niesamowitego. Ludzie, nawet Ci ignoranci pełni agresji, podświadomie to wyczuwają i dają Ci spokój. Sam tego doświadczam od zeszłego, 2016 roku. To samo dotyczy dyskusji i.. związków.

Cytuję: „Wyobraź sobie, że żyjesz nie osądzając innych. Możesz z łatwością im wybaczyć i rozstać się z wszelkimi posiadanymi sądami. Nie masz potrzeby posiadania racji i nie potrzebujesz nikomu udowadniać błędu. Szanujesz siebie i wszystkich innych, a oni szanują Ciebie. Wyobraź sobie, że żyjesz bez strachu kochania i bycia kochanym. Już nie boisz się odrzucenia i nie masz potrzeby bycia zaakceptowanym. Możesz powiedzieć: „kocham Cię” bez wstydu czy uzasadniania. Możesz kroczyć przez świat z szeroko otwartym sercem i nie obawiać się zranienia.”
~Don Miguel Ruiz

Pokaż mi jak dyskutujesz i jakie są Twoje związki, a powiem Ci jakim jesteś człowiekiem

W dyskusji nie musisz nikogo przekonywać ani namawiać do zmiany stanowiska. Ja z tym mam lekki problem dalej 😉 Nie musisz głosić jedynie słusznej prawdy. Ona gdzieś tam istnieje – jest skomplikowana, wielowymiarowa, wieloznaczna, relatywna. I każdy tę prawdę postrzega inaczej. A większość dostrzega jedynie maleńki jej wycinek. I najważniejsze – nie musisz pokonywać drugiego człowieka w dyskusji. Nie musisz go „zaorać„, wdeptać w ziemię, pokazywać że jest głupkiem, że się myli. To już jest agresja, tylko taka dopuszczalna społecznie.

W związkach nie masz potrzeby zmieniania na siłę partnera. I to często w kwestiach głupich i tak mało istotnych.. Bo wiesz, że realne życie nie wygląda jak instagram blogerki modowej, gdzie nawet sracz jest z diamentów, błyszczy i jest „inspirejszyn„. Nie masz potrzeby kontrolowania go, chęci zamknięcia go w niekoniecznie złotej klatce. Nie strzelasz fochów, nie robisz scen. Nie każesz się domyślać. Wynika z tego, że większość ludzi nie dojrzała ani do związków, ani do bycia rodzicami. Większość ludzi to wewnętrzne, skrzywdzone dzieci, które przez traumy i ignorancję nigdy nie dorosły. I które na wszystko reagują osądzaniem, walką, lękiem lub agresją.

Te i wiele innych ciekawych kwestii opisywałem w poniższym felietonie:
Szokujący sekret relacji międzyludzkich. Co ukrywa psychologia?!

Cytat: „Człowiek wiedzy jest zawsze ślepy, apodyktyczny, zawsze ma rację, a inni zawsze się mylą. Zawsze dyskutuje, jego dyskusje stają się brzydkie. Jest arogancki i zawsze zajmuje pozycję obronną. Nikogo nie potrafi zrozumieć. (…) Jak to możliwe? Cały ten świat – taka świadomość, tyle sposobów patrzenia na życie, i wszyscy się mylą, tylko ty masz rację? To podejście jest bardzo, bardzo aroganckie i pełne przemocy. Człowiek zrozumienia wie, że każdy ma rację w tym czy innym sensie.”
~Osho

Jednak społeczeństwo i system też ulegają zmianie, reformują się

Jednak pomyśl co by było, gdyby każdy był takim „mondrym” i „oświeconym” „fizjologiem„, jak to mawiał Ferdek Kiepski. Gdyby każdy był takim indywidualistą, żyjącym podług swoich zasad, niechętnym do żeniaczki i płodzenia dzieci – to cywilizacja by upadła. A raczej zajęłaby nas jakaś inna, agresywna cywilizacja, co widać obecnie w inwazji islamu na Europę Zachodnią. Społeczeństwo musi być karną i zdyscyplinowaną armią, biomaszyną działającą podług tych wszystkich, bezlitosnych doktryn kontrolnych, nakazów i zakazów. Przebudzenie się z iluzji to dzieło i przywilej jednostki.

Matrix, system, cywilizacja – choć są pełne wad i wypaczeń, są nam potrzebne jak tlen i woda. Nie chodzi o to, by je niszczyć, ale o to by zawrzeć z nimi.. chłodny pokój. A raczej odpowiedniejszym słowem byłoby: pakt 😉 Oprócz ziemskiej, czyli nieświadomej i barbarzyńskiej natury, jest coś jeszcze. Coś efemerycznego i nieuchwytnego, co można nazwać prawdziwym Bogiem, Architektem wszechświata. Gdy wyzwalasz się z więzów społeczeństwa, natury – wchodzisz w orbitę nowych możliwości, na wyższy, boski etap.

Poza tym, sama natura, czyli matrix, system – ulega stopniowej reformie. Budzą się coraz to nowe grupy ofiar – ludzi, którzy byli dotąd prześladowani i musieli milczeć. Dla przykładu, w Polsce ma miejsce przebudzenie ekonomiczne. Korwiniści albo zwolennicy Petru czy Schetyny, uzasadniający niewolnictwo i niskie pensje, są obecnie postrzegani jako szaleńcy. Niewielu kupuje już neoliberalną mantrę powtarzaną od 1989 polskim pracownikom. Że takie sa prawa ekonomii, że tak działa wolny rynek i nic nie da się z tym zrobić.

Pisałem o tym w poniższych, ważnych felietonach:
Polaków niszczy się niskimi zarobkami i wysokimi cenami. To sabotaż a nie prawa ekonomii!
Dumnie odrzuć mentalność ofiary. Zasługujesz na to co najlepsze!

Przychodzimy na świat po to, by żyć po swojemu i by zmienić świat na lepsze

My, ludzie, gatunek najwyższy na drabinie ewolucyjnym, przychodzimy na świat po to, by dodać coś od siebie. By zmienić coś. Zmieniamy przede wszystkim siebie. To jest naszym wkładem w uzdrawianie świata. Bo zmieniając siebie, zdobywając wiedzę, żyjąc po swojemu, spełniając swoje marzenia – możemy pomagać innym. Np szerzyć wiedzę, wspierać, uczestniczyć w różnych ruchach walczących na rzecz poprawy człowieczego losu. Naszym przeznaczeniem jest także ulepszyć i zreformować to, co zastaliśmy. A ten proces wcale nie przebiega tak „różowo” i „cukierkowo” jak można myśleć na pierwszy rzut oka. Ba! Jest on pełen błędów, upadków, wypaczeń, ale droga ewolucyjna rodzaju ludzkiego trwa pomimo tego.

Cytat: „Zeszliśmy na Ziemię – były lampy naftowe. Czy szukaliśmy winnych? Nie, stosowaliśmy je, aż jeden przebudził się i rzekł – zrobię żarówkę. Ze ślepca uczynił się widzącym. Tak było z każdym tematem na Ziemi. Genetyka, pamięć komórkowa – to dusza wybiera rodzinę, a więc i pamięć komórkową, aby zdobyć informacje i je przemienić, wznieść. To nie ród mnie obciążył, lecz wybrałam ród, aby poznać swoje zadania.

Zmienić to co zastane.. To zawsze następny etap ewolucji świadomości. Ojej, przecież to takie proste. Kto szuka winnych, jest jak ten, który jeździ powozem konnym i szuka winnych tego stanu. Jakże to męczące, trzeba o konia dbać, koło może się urwać, ojej, ojej. Kto to wymyślił, jaki demon, zło, takie rzeczy mi czyni. To absurdalne. I komedia polega na tym, że nie widzimy śmieszności swych zachowań. Przychodzi ślepy, nie pasuje mu pojazd konny, myśli sobie, może jakiś następny krok i tworzy silnik, samochód. Pobudka, czas wyjść z przeszłości, przestać narzekać, wybrać NOWE i tworzyć. Następny etap, w każdym temacie życia. Kto otworzy BOSKI UMYSŁ – otrzyma wszelkie odpowiedzi.”
~Elen Elijah, www.epokaserca.pl

Zapraszam teraz na dwa filmy video zawierające wykład z podstaw gnozy:

Autor: Jarek Kefir

Hej Kochani! 🙂 Każdy komu zależy na przekazywaniu dalej niezależnych i niecenzurowanych informacji, może dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp. Moja działalność zależy m.in. od Waszego wsparcia. Link z informacją tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

Chcesz uwolnić się z matrixa? Cała wiedza tajemna elit o polityce, ideach, religiach

jak-uwolnic-sie-z-matrixa

Jesteś lewakiem czy prawakiem? Popierasz sektę smoleńską czyli oszołomów z PiS, czy może popierasz zdrajców i komuchów z PO i Nowoczesnej? Jesteś katolickim sekciarzem, czy może gimbo-ateistą? Takie pytania wiele razy mi zadawano. Wiele razy próbowano umieścić mnie w jednej z tych wierności. A Ciebie?

Ja zadam inne pytanie – którego nie zada i w zasadzie nie zrozumie większość zwolenników ideologii, religii, doktryn, i wszelkich innych istniejących wierności. Pytanie to brzmi: czy patrzysz na politykę i religię jak lider, jak osoba świadoma, myśląca samodzielnie i potężna? Czy może patrzysz na nie jak owca, jak ofiara-bateria systemu, i ślepo popierasz którąś z nich, jednocześnie nienawidząc wszystkich pozostałych?

Pytania pomocnicze: jesteś liderem czy raczej dajesz się prowadzić? Jesteś pasterzem, orłem, wilkiem, czy raczej bezwolną, brodzącą przy samej ziemi owcą? Jesteś socjotechnikiem i studiujesz wiedzę jaką ukrywa elita (celowo ukrywa nieskutecznie, ale to inna kwestia 😉 ) czy raczej dajesz wodzić się za nos socjotechnikom (reklama, polityka) i jesteś ofiarą elity? I najważniejsze: myślisz samodzielnie, czy raczej oddajesz swoją WOLNOŚĆ, w tym wolność myślenia, ideologiom, religiom i innym wiernościom?

Możesz być wolny – nie musisz wierzyć w żadną doktrynę

Dziesięć złotych przykazań logiki to manifest obalający każdą doktrynę. Co ciekawe, został on przejęty przez jedna z doktryn, która uważa się za „jedyną racjonalną.” Ale bytuje ona w globalnym tyglu doktryn dokładnie tak, jak pozostałe. Poniżej wklejam dziesięć przykazań logiki – jest to prawda uniwersalna, tzw. filozofia wieczysta. Bez względu na to, jakie masz poglądy, jakiej jesteś wiary lub niewiary – warto się do nich stosować. Żadna doktryna, bez względu na to, jak bardzo jest logiczna czy nie, nie ma prawa do zawłaszczania tych praw:

1. Ad Personam – Nie będziesz atakował osoby, a tezę [Samej tezy TEŻ nie trzeba atakować czy nienawidzić. A jedynie życzliwie, z humorem i dystansem przedstawiać swoje zdanie, w formie ciekawostki, a nie narzucania go innemu, bo to nie działa – przyp. Jarek Kefir]

2. Sofizmat rozszerzenia – Nie będziesz przeinaczał lub wyolbrzymiał tezy dyskutanta, aby ułatwić sobie dyskusje

3. Przyspieszona generalizacja – Nie będziesz wyciągał wniosków ze zbyt małej ilości danych

4. Petitio principii – Nie będziesz przyjmował za przesłankę tego, co ma być dopiero udowodnione

5. Post hoc – Nie będziesz twierdził, że skoro coś wydarzyło się w przeszłości, to musi być przyczyną

6. Dychotomia myślenia – Nie będziesz postrzegał zjawisk tylko w ich skrajnych przypadkach [Jest to jeden z największych błędów jakie popełnia ludzkość, który często uniemożliwia porozumienie. Lub uniemożliwia dostrzeżenie dobra w drugim człowieku, polityku, czy też… w ideologii i religii – tak, tak, ale o tym potem – przyp. Jarek Kefir]

7. Ad ignorantiam – Nie będziesz argumentował, wykorzystując fakt niewiedzy innych [Błąd często popełniany przez ekspertów, ekonomistów, ludzi nauki, polityków.. I niestety, często on działa – socjotechnika. Przyp. Jarek Kefir]

8. Onus probandi – Nie będziesz nakładał ciężaru dowodu na tego, który kwestionuje postawioną tezę

9. Non sequitur – Nie będziesz argumentował, że jedno zdanie wynika z drugiego, choć taki związek nie zachodzi

10. Ad populum – Nie będziesz twierdził, że skoro teza jest powszechnie przyjęta, to musi być prawdziwa [A to już w ogóle ekstremalny grzech pierworodny całego społeczeństwa, wszystkich ideologii, religii, nauki, polityki.. Zostało to żartobliwie podsumowane zdaniem: „Jedzcie gówno, miliony much nie mogą się mylić” – przyp. Jarek Kefir]

Czy swoich poglądów i idei trzeba bronić? A po co?

Stosowanie tych złotych reguł znacznie ułatwiłoby dyskusje i polepszyłoby relacji międzyludzkie. Obecnie wszelkie dyskusje, argumentacje i panele rozmów opierają się na czymś, na czym opierać się absolutnie nie powinny. A mianowicie na RYWALIZACJI. Dwie lub więcej dyskutujących stron biorą sobie za cel udowodnienie swojej racji za wszelką cenę, zmiażdżenie, zaoranie przeciwnika, jego pokonanie. Tak nie powinno być. Ogólnie, patrzenie na cokolwiek przez pryzmat rywalizacji jest po prostu.. złe. Rywalizacja i konkurencja są złem same w sobie i są też przyczyną zła.

Bo rywalizacja, choć jest prawem matki natury (czyli matrixa, systemu), zawsze przynosi przegraną. Ewentualnie wygrany jest jeden, a już drugie miejsce to pierwszy przegrany. Dyskusje i rozmowy powinny opierać się na wzajemnej wymianie cennych spostrzeżeń. Dzieleniu się doświadczeniami i własnymi obserwacjami, które u każdego człowieka są nieraz skrajnie różne. Na poznawaniu nowych punktów widzenia. A także na.. próbie weryfikacji własnych poglądów, jeśli dyskutant przedstawi solidne, nie zafałszowane przez doktrynę argumenty.

O tym, czy warto w ogóle bronić na siłę swoich racji, pisałem w poniższym felietonie:
Szokujący sekret relacji międzyludzkich. Co ukrywa psychologia?!

Jak wiemy, tak się jednak nie dzieje. Ludzie okopują się na swoich pozycjach. Każda sroka swój ogonek chwali, i większość ludzi zawzięcie broni swoich poglądów. Swoje uważa za jedynie słuszne, a poglądy innych, jeśli są choć minimalnie odmienne – za niesłuszne. Tylko jest tu jeden kłopot, a właściwie dwa. Otóż ten „ogonek” który sroka chwali, wcale nie należy do sroki – mówiąc metaforycznie. Ideologia nie jest Twoją, a powstała dziesiątki lub setki lat temu. Została wymyślona przez jakiegoś dawnego manipulatora, który często żył w chatce pokrytej słomianym dachem.

I została ona wymyślona na użytek ówczesnych, często bardzo, bardzo dawnych problemów czy dążeń ówczesnej elity. A potem została ona skopiowana przez zwolennika takiej doktryny, żyjącego przecież w 2017 roku. Czyli w wieku XXI, wieku automatyzacji, robotyzacji, lotów w kosmos, sztucznej inteligencji.. A tymczasem podział na lewicę i prawicę to jest 19 wiek. To prawie że 200 długich lat. Podczas których zmieniło się dosłownie wszystko. I to tak, że podział ten już zupełnie nie odpowiada realiom. I co najwyżej służy medialnym „gawnojedom” w celu manipulacji owcami.

ideologie

Posiadanie własnych poglądów to co innego, niż ślepa wierność doktrynie

Każdy człowiek na Ziemi ma jakieś tam poglądy. Przy czym nie ma nawet dwóch ludzi o identycznych poglądach we WSZYSTKIM. Zawsze będą różnice, choćby niewielkie. A życiowych spraw i wyzwań jest tak dużo, że te różnice często są duże, nawet porównując dwóch lewaków czy dwóch prawaków.

Świat to wielki supermarket. Bierzesz to co Ci odpowiada. Wchodząc do jednego marketu nie musisz korzystać z całej oferty i wyjeżdżać z pełnym koszykiem. Możesz pójść do kilku. W jednym kupujesz makarony i sosy, w drugim sery i produkty garmażeryjne. W trzecim kupujesz whisky, wodę mineralną i piwo. To oczywiście metafora, ale odnosi się też do kwestii poglądów. Patrz na walkę doktryn raczej jak na walkę grup dzieci w piaskownicy. Nie uczestnicz w niej – wtedy przestaniesz być owcą, baterią systemu.

Ludzie potrzebują tego bata nad sobą w postaci różnych doktryn – ideologii i religii. Potrzebują pasterza, lidera. Potrzebują tego, kto weźmie za nich ten niewątpliwy ciężar myślenia. Oni nie są zdolni do samodzielnego myślenia. Bowiem samodzielne myślenie oznacza.. odpowiedzialność, niebezpieczeństwo, ryzyko, nieznane. A tego słabo rozwinięci ludzie, a jest ich większość, boją się. Nie dorośli do tego. I teraz – co jest bardzo, bardzo ważne – nie demonizuj tego, że ludzie tych doktryn potrzebują.

Ludzkie zmysły są z zasady ograniczone. Odbierają one niewielką, a niektórzy mówią, że marginalną część świata. Ludzie są bardzo zagubieni, bo dodatkowo szkoła, rodzina, media – oprócz traum, kompleksów i strachu, w zasadzie nie przekazują nic szczególnego. Żadnej wartościowej wiedzy. Jednostka jest po prostu przerażona światem o którym nic nie wie, emocjami których nie rozumie i którym się całkowicie poddaje, i kieratem dnia codziennego. Do tego co rusz wydarzają się różne złe wydarzenia, wypadki, przypadki, upadki.

dzieci-i-rodzina

Ideologie, religie i doktryny są „tabletkami uspokajającymi” dla „dorosłych” którzy nie znają świata i samych siebie

Te doktryny zapewniają jakąś tam stabilność, jakieś tam bezpieczeństwo, a więc uspokojenie. W świecie o którym tak mało wiadomo, który wydaje się straszny, którym nie mogą sterować, bo on steruje nimi – doktryny zapewniają jakieś tam wytłumaczenie. Religia tłumaczy że ziemski kierat, bieda i służba elicie (ciężka praca, pójście na wojnę, płodzenie dzieci) podobają się Bogu i będzie za nie nagroda po śmierci. Cóż, skoro to życie jest przegrane, pełne trudu i biedy, bo elita zabiera 99,9% bogactw – to w młodości zaszczepia się w podświadomości dziecka wiarę w Boga, tego siwego dziadka z brodą.

Który patrzy, jak kochasz się z kobietą bez ślubu. I który po śmierci wynagrodzi Ci te ziemskie niedostatki i trudy. Podkreślam – po śmierci. Bo o tym, że można użyć tak naprawdę prostej i przejrzystej wiedzy tajemnej by poprawić swoje życie przed śmiercią, nikt nie mówi. Bo wtedy niewolnik systemu przestaje być niewolnikiem, przestaje służyć elicie. Dalej: ideologia (lewicowa, centrowa, prawicowa) z kolei tłumaczy niezrozumiałe dla ogółu pojęcia związane z polityką, ekonomią, relacjami, emocjami, związkami. Są one więc potrzebne, niezbędne. Dziękujmy światu, że one istnieją, bo trzymają i tak kruchą równowagę systemu w ryzach.

I znowu metafora.. Czy zabrałbyś malutkiemu dziecku misia, do którego przytula się w nocy, by nie bać się potworów czających się pod łóżkiem? Jeśli byś tak zrobił, to byłbyś po prostu człowiekiem okrutnym, bez serca. Dziecko dorośnie, więc i tak odłoży misia na półkę, by w wieku dorosłym mieć go jako pamiątkę i trochę śmiać się z tej przeszłości. Tak samo ludzie to w większości umysłowe, emocjonalne i duchowe (to już grubszy temat..) dzieci, niezależnie od wieku w jakim są ich ciała. Które poprzez społeczne programowanie i różne traumy, np nabywane od rodziców, nie mogły doróść, dojrzeć. I potem te mentalne dzieci, mają swoje dzieci, którym przekazują to samo. Agresywny samiec alfa to po prostu przerażony chłopiec, który nigdy nie dorósł, więc swoje skrywane lęki i kompleksy maskuje agresją. Tak samo fochająca się o wszystko kobieta.

Hipokryzja i zakłamanie to cecha doktryn. Ale ten mechanizm jest wbrew pozorom.. potrzebny

Istnieje jeszcze kwestia hipokryzji i zakłamania w związku z ideologiami i religiami. Zdecydowana większość tych doktryn ma wspólną cechę – jest konserwatywna. Konserwatyzm, purytanizm, monogamia, patriarchat – są potrzebne, by trzymać w ryzach społeczeństwo. Jeszcze raz to napiszę. Otóż społeczeństwo musi być karną i zdyscyplinowaną armią, biomaszyną. Musi pracować by cywilizacja techniczna trwała. Muszą się rodzić dzieci i muszą być chowane w rodzinach.

W przeciwnym wypadku nie byłby możliwy rozwój cywilizacji, technologii, a także rozwój nasz – duchowy. Liberalizm, wiedza tajemna, swoboda seksualna i związkowa, nowe podejście do życia nie są dla wszystkich. Cywilizacja by upadła, gdyby każdy był takim wyluzowanym, liberalnym, nie chcącym zapierdalać indywidualistą. To jest dla jednostek, które mogą i chcą się wyzwolić, są na to gotowe. System potrzebuje i indywidualistów, i „owiec„. Indywidualiści często pracują na rzecz postępu, rozwoju systemu, jego większego uczłowieczenia. Owce dają systemowi to, co potrafią – dzieci i zwykła pracę.

A więc wracając do hipokryzji. Ideologie i religie mają za zadanie powstrzymanie tej liberalnej, radosnej i zabawowej natury człowieka. Ten nieszczęsny człek może się wybawić od 15 do 25, max do 30 roku życia. A potem ma pracować na rzecz systemu, oddać mu całego siebie. Robić karierę, brać kredyty, konsumować i kupować (nakręcać rządowi PKB), płodzić dzieci (bo system potrzebuje nowe owieczki), być takim jak wszyscy, nie odstawać.

Większość ludzi nie może ot tak bawić się, imprezować, zwiedzać świata, bo znowu – cywilizacja by upadła. I wtedy cierpielibyśmy również my. Lub zginęlibyśmy w tej anarchii. Pracowałeś kiedyś w magazynie na wózku? Ja tak. Wiesz jacy ludzie przepakowują a potem wysyłają Twoje eko-żarcie albo ezoteryczne książki? Ja wiem. I oni są też potrzebni.

Więc doktryny te ograniczają tę zabawową naturę człowieka. Nazywają ją grzeszną, płytką, egoistyczną, niemoralną, nienormalną. No bo jak to tak? Wszyscy trzydziestolatkowie żyją w kieracie i służą systemowi, a Ty chcesz się bawić, żyć na pełnej petardzie, na maxa, w ramach tego, co sobie zarabiasz? Kłopot tylko w tym, że te ograniczenia są ustawione na bardzo rygorystycznym poziomie. Temu nieszczęsnemu człekowi tak niewiele wolno.. Normy społeczne są tak konserwatywne i tak bardzo nie znoszą sprzeciwu. Więc powstał mechanizm hipokryzji, łamania tych norm, np gdy nikt nie patrzy, gdy nikt się nie dowie.

Szerzej opisałem to w poniższym, ciekawym felietonie który daje przynajmniej część odpowiedzi:
Prawda o świecie i ludzkiej naturze jest prosta, ale też trudna do zaakceptowania

I znowu – jest to mechanizm niezbędny, wręcz ratunkowy dla psychiki. Która momentami nie wytrzymuje tych drakońskich, konserwatywnych norm. Pijany byłem, więc się nie liczy„, „Nikt się nie dowie, więc się nie liczy„, „To daleko od domu i na delegacji, więc się nie liczy„. Któż tego nie zna? Któż z nas z tego sam nie skorzystał? Któż z nas nie zdobył dzięki temu wspaniałych doświadczeń, przeżyć, emocji, a nawet.. wiedzy? Dlatego nie potępiajmy hipokryzji i dulszczyzny jako jednoznacznie złych, a starajmy się dostrzec jej drugie dno. Jednak co innego jest wtedy, gdy dzięki mechanizmowi hipokryzji przeżywasz cudowne i rozwijające chwile, a co innego, gdy krzywdzisz w ten sposób innych. To też miejmy na uwadze.

Wewnętrzna sprzeczność jest kolejną cechą doktryn

Ideologie często łączą swobodnie poglądy zupełnie nieprzystające do siebie. Przykład to konserwatysta-kibol, taki prawilny ziomek, który w głębi duszy nienawidzi kobiet i potępia ich seksualność. Ale jeśli brać pod uwagę jego czyny – to jest on często liberałem, i to skrajnym. Ciągnie go do „zaliczania” kobiet, jak on to nazywa, ogólnie do „ruchania” wszystkiego, co nie ucieka na drzewo. No on wg samego siebie może, wiadomo, ale kobieta już nie. Amfetamina, alkohol, trawka, gangsterka czy mordobicia? Żaden problem. A tego wszystkiego zakazuje oficjalny nurt konserwatyzmu, który pozwala tylko z żoną, po ciemku, bez gumy i tylko w celu prokreacji.

Inny przykład to kobieta walcząca o prawa kobiet. Często powołuje się na destrukcyjny przykład „smalca„, czyli tzw samca alfa. Samiec alfa to wyraz męskiej siły, ale w jej negatywnym biegunie, bo wszystko ma dwie strony – dwa bieguny. Nie lubi kiboli, dresiarzy, prawilniaków – i bardzo słusznie. Ale często taka kobieta ma niezrozumiałą, trochę „freudowską” sympatię do innych brutalnych samców alfa – a mianowicie do islamistów. Choć są chlubne wyjątki.

Z kolei kobieta o poglądach nacjonalistycznych też broni samców alfa, ale w dresach, ze stadionów piłkarskich. Oba te przykłady obrony męskiej brutalności i samczości, są w zasadzie przejawem tego samego zjawiska. Te dwa przeciwieństwa są tym samym, co jest szokującym wnioskiem. Z jednej strony jest to przejaw zakamuflowanego masochizmu. Trochę freudowskich, ukrywanych głęboko pragnień. Z drugiej strony – jest to przejaw nieprzepracowanych lęków, kompleksów, traum.

Kobieta pozbawiona wewnętrznej potęgi i siły, asertywności, pewności siebie – będzie tego panicznie szukać u mężczyzn. Często u tych mężczyzn, które pokazują tę siłę w najbardziej jaskrawy sposób. A więc sposó negatywny – samczy, agresywny. Czy to u chłopaków ze stadionu, czy z meczetu. Różnica jest żadna. Dlatego wzrost kobiecej potęgi i siły jest tak samo ważny, jak wzrost wrażliwości, emocjonalności i delikatności u mężczyzn.

A tymczasem jeśli ktoś ma to wszystko przepracowane, jeśli jest mu dobrze ze sobą – to nie szuka ekstremalnych emocji (dobrych z przewagą złych) których mogą dać niestabilni i porywczy ludzie obojga płci. To kolejny sekret o którym niewielu mówi. Pisałem o tym w poniższym felietonie:
Prosta i życiowa prawda o związkach, której nikt Ci nie powie, bo na niej nie zarobi

Każda doktryna jest w części prawdziwa i w części fałszywa

Życie, społeczeństwo, system – to trochę gra, trochę eksperyment, a trochę żart. Myślę że trollem mającym największą bekę z tego wszystkiego jest sam Bóg – Wielki Architekt Wszechświata. Celem doktryn (ideologii, religii i innych) jest ukrycie realnych zasad tej globalnej gry. Te zasady są uniwersalne, i nie są one ani lewicowe, ani prawicowe, ani religijne, ani ateistyczne, ani żadne w tym stylu. Z kolei doktryny przedstawiają rzeczywistość jako prostą i toporną płaszczyznę.

Tymczasem rzeczywistość przypomina nie płaszczyznę, ale bryłę. I to nawet nie bryłę trójwymiarową, ale.. czterowymiarową, w której każdy punkt jest powiązany z każdym innym. Tam, gdzie jedna ideologia daje odpowiedź w 100%, tam druga daje ją już tylko częściowo, a trzecia nie daje w ogóle, przynosząc same kłamstwa i szkody. Dalej: gdy znasz zasady gry, to tworzysz swój świat, jesteś z tym wydawałoby się trudnym światem, jak równy z równym. Zaś gdy siadasz do pokera ze starym wygą kasynowym, jednocześnie nic nie wiedząc o tej grze.. To przegrywasz. Warto po prostu poznać zasady gry.

Zasada działania każdej doktryny i walki między tymi doktrynami, jest taka sama. To czysta psychologia, ludzka natura i jej problemy. Ezoteryka i gnoza trochę uzupełniają ten temat z nieco innej strony, choć generalnie wnioski są podobne. Fanatyzm to fanatyzm. Poddaństwo to poddaństwo. Niesamodzielne myślenie to niesamodzielne myślenie. Bez względu na to, w co wierzysz lub nie wierzysz. Każdy wyznawca doktryny, uważa swoją doktrynę za słuszną, prawdziwą, racjonalną, opierającą się na faktach. A inne uważa za odwrotność swojej.

Obecnie w mediach, w nauce, psychologii, inaczej – mainstreamowym dyskursie oficjalnym, za racjonalne i opierające się na faktach uważa się dwie doktryny. A mianowicie racjonalizm (ateizm) jak i mainstreamowy nurt lewacki. Bo już lewica podziemna walcząca o prawa socjalne, godną pracę i płacę, jest oszołomska, roszczeniowa, itp.

Prawica czasami ma rację, lewica czasami ma rację. I co dalej?

Prawica powołuje się na prawo naturalne – a więc na: konserwatyzm, patriarchat, samczość, rządy silniejszego, przemoc wobec słabszych, dyskryminacja. I ma CZĘŚĆ racji – bo takie są prawa matki natury (czyli matrixa, systemu – bo to to samo). Są to prawa które mają zapewnić przetrwanie i jak najszersze rozmnażanie za wszelką cenę, często po trupach słabszych.

Lewica z kolei powołuje się na postęp, nowoczesność, równouprawnienie, ochronę słabszych, nie dyskryminowanie. I też ma CZĘŚĆ racji. Bo człowiek jest czymś większym i szlachetniejszym niż natura. Czego wyrazem jest nauka, technologia, metafizyka, kultura, sztuka, moralność i etyka. Tylko niedobrze gdy ta lewicowa racja przejawia się w totalitarnej cenzurze (poprawność polityczna) czy miłosierdziu wobec zwyrodnialców i katów (liberalne traktowanie przestępców, popieranie islamistów).

Ogólnie, żywot ludzkości to odwieczny „zakład„, wahania pomiędzy siłami konserwatywnymi (tradycja, powstrzymywanie zmian) i lewicowymi (postęp, rozwój, nowoczesność). Z tym że każda skrajność jest zła. Zbyt radykalne wychylenie wahadła w jedną stronę (np II wojna światowa i dwa konserwatywne reżimy – nazizm i bolszewizm) powoduje wychylenie wahadła władzy w drugą stronę w przyszłości.

Czego efektem jest upadła już Unia Europejska. Z kolei wychylenie wahadła w stronę skrajnego i głupiego euro-liberalizmu, powoduje obecnie konserwatywną korektę. PiS, Trump, Orban, to politycy przewidywalni, którzy nie doprowadzą do zapaści systemu, więc przekazano im władzę. Gorzej jest z innym przejawem tej konserwatywnej korekty, czyli z inwazją islamu. Gorzej będzie też gdy homoseksualna orientacja kilku czołowych polityków PiS się wyda. I elektorat konserwatywny zwróci się w stronę partii których działania doprowadzą do zapaści systemu. Bo na kogoś oni głosować muszą.

Zachęcam wszystkich Was po prostu do samodzielnego myślenia. Nie sugerowania się zdaniem innych, w tym zdaniem zbiorowości skupionych wokół doktryn. Chciałbym byś był pewnym siebie i swojej mocy liderem, a nie owcą skazaną na poddanie wszelkim okolicznościom.

Zapraszam do przeczytania innych ciekawych felietonów z mojej strony, w których opisałem ukrywane przed społeczeństwem fakty. Myślę, że na pewno znajdziesz w nich odpowiedzi na choć niektóre ze swoich pytań i wątpliwości. Linki poniżej:
Niezwykłe przesłanie które pomoże Ci zrozumieć ukrywaną naturę społeczeństwa i świata
Robotyzacja wymusi ogromne przemiany.. Jak się włączyć i wygrać? To wielka szansa dla nas!
Ślepa wierność społeczeństwu ogranicza Cię i hamuje Twój rozwój
Zmiana myślenia i rozwinięcie wewnętrznego potencjału to prawdziwe uwolnienie od systemu!

Autor: Jarek Kefir

Hej Kochani! 🙂 Każdy komu zależy na przekazywaniu dalej niezależnych i niecenzurowanych informacji, może dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp. Moja działalność zależy m.in. od Waszego wsparcia. Link z informacją tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

Podział lewica vs prawica jest nieaktualny. Polityka ma służyć ludzkości a nie ideologiom i grupom interesu!

lewica-kontra-prawica

Podział na prawicę i lewicę skorumpował się moralnie, wyczerpał i definitywnie skończył. Wywodzi się on z wieku XIX (19). To prawie dwieście lat. Siłę która chciała zachować bieżący status quo – nazwano konserwatyzmem lub prawicą. Siłę która chciała postępu, szeroko rozumianego, nazwano liberalizmem lub lewicą. Z tym że to przestał być podział konstruktywny i odpowiadający realiom. I lewica i prawica chce zacementowania status quo, w większości.

Władza 0,1% oligarchii która ma wszystko. Wmawianie biednym że to dobrze że zarabiają 1000 złotych i nic z tym nie można zrobić. Wyzysk, zawyżanie cen produktów w stosunku do wartości. Szkolenie ludzi na robotników a nie na szczęśliwe jednostki. Wmawianie ludziom że całe swoje życie, siły i pieniądze powinni przeznaczyć na służbę państwu, systemowi, tradycji. Wmawianie ludziom, że są niepełnowartościowi, słabi, gorsi. Ogłupianie w mediach, przez reklamy, socjotechnikę. Hołdowanie ignorancji, głupocie. Przekonanie że człowiek jest tylko „owcą„, która musi wybrać sobie lidera i jego doktrynę – czyli… wilka. To jest status quo.

Prawica za bardzo trzyma się tego, co już odchodzi, i do czego nie ma powrotu (kościół, zakaz aborcji i antykoncepcji, patriarchalna samczość). Lewica z kolei całkowicie porzuciła kwestie społeczne, socjalne, zarobkowe, bo przeszkadzają one elicie w drenażu ekonomicznym planety. I skupiła się na sprawach dotyczących sfery ludzkich majtek. Absolutnie nie demonizuję tych problemów, dotykają one naszej człowieczej głębi. Ale w Ameryce, UE i szczególnie w Polsce stały się karykaturalnie wypaczone. W Polsce, w dobie pensji 2000 zł, które nie starczą na nic, największym problemem stał się fakt jak pisze o nas liberalna, europejska prasa, czy jakiś klecha wypowie się tak czy owak, czy program in vitro będzie kontynuowany.

Ideologie i doktryny są już martwe. Nie dają odpowiedzi, lub dają je tylko w niewielkiej części. Ale przynoszą kłamstwa, podziały i nienawiść. Są stabilizatorami systemowymi, służącymi do kontroli mniej kumatych ludzi. Są formą mentalnego niewolnictwa – więzienia bez ścian, więzienia umysłów. Jest XXI wiek. Wszystkie wartości i spoiwa społeczne działające przez poprzednie setki lub tysiące lat, są zdezaktualizowane i rozsypują się jak domek z kart. To na tym polega wielki globalny kryzys wartości. A nie na tym że młodzi chcą się beztrosko bawić lub kochać przed ślubem.

Stare wartości i rozwiązania przyniosły Ziemi i ludzkości ból i cierpienie. Są one przez ludzkość odrzucane, i często przybiera to formę karykaturalną, przerysowaną, wypaczoną. Przykłady tego to terroryzm poprawności politycznej, czy niekonstruktywna forma feminizmu nacechowana nienawiścią. Ja chciałbym byście chociaż spróbowali spojrzeć na te zmiany trochę inaczej. Te wypaczenia i karykaturalne formy buntu przeciwko starym, i zdezaktualizowanym wartościom, są potrzebną częścią światowej przemiany. Choć bywają one bolesne.

W dobie niewolnictwa ekonomicznego, drenażu bogactw narodów przez wielkie korporacje, czy destrukcji naszej gospodarki przez UE i Niemcy, jest już inny podział. Podział na ludzi prospołecznych, pracujących dla dobra wszystkich. Można ich umownie nazwać „patriotami„, „empatami” (nie mylić z telewizyjną, polit-poprawną euro-empatią) bez względu na to ile procent poglądów mają lewicowych a ile prawicowych. I podział na elitę – na skurwysynów, którzy chcą utrzymać ten niewolniczy status quo – czyli stary porządek świata. No i oczywiście istnieje kwestia popleczników elity – np polskich lemingów.

Chciałbym Wam przekazać wiedzę, jak traktują ideologie ludzie niekumaci, jak traktują je ludzie świadomi i jak elity. Ludzie niekumaci traktują ideologie śmiertelnie poważnie. Wierzą w jakąś bezkrytycznie. I nie ma znaczenia czy jest to PiSizm, nacjonalizm, etatyzm PO czy liberalizm Nowoczesnej. Ideologia to ideologia, jest ośmiornicą oplatającą i uciskającą umysł. To samo dotyczy subkultur. Każda jest ograniczeniem, każda ma ten sam schemat, rockowo-metalowa także. Z tym że od osoby bardzo zafiksowanej na metalu, usłyszałem, że metal to elita, a cała reszta subkultur i muzyki to dno.

Taka sama gadana jest w przypadku ideologii. Jest około 3000 religii i tysiące ideologii, doktryn. Każda z nich uważa, że to ona jest prawdziwa, a reszta jest fałszywa. No i powiedz mi, która z tych tysięcy jest prawdziwa? Każda z nich wymaga bezwzględnego podporządkowania. Jeśli odrzucasz jeden lub kilka elementów – stajesz się wiarołomnym. Lud walczy ze sobą, będąc zainfekowanymi ideologiami i religiami. Jest to zasada „dziel i rządź„. Człowiek zafiksowany na punkcie ideologii prawicowej, wytyka patologie i błędy ideologii lewicowej i ma rację. Człowiek zafiksowany na punkcie ideologii lewicowej robi to samo względem prawicy, i też ma rację.

Człowiek świadomy nie wyznaje żadnej ideologii, ale oczywiście poglądy ma. Stara się analizować różne elementy różnych ideologii. I przede wszystkim – gdyby taki człowiek rządził, to wdrażałby takie elementy różnych doktryn, które generowałyby najmniej ludzkiego cierpienia i problemów. Wciąż brakuje nam tego podejścia w polityce. Nie zafiksowanie na punkcie jakiejś z zasady martwej doktryny. Ale wprowadzanie takich rozwiązań które byłyby po prostu „ludzkie„. Aborcja i antykoncepcja – tak, młodzi ludzie chcą cieszyć się po prostu życiem. Nie wszyscy chcą brać ślub w wieku 20 lat i płodzić pięcioro dzieci ku chwale ojczyzny.

Z drugiej strony – nie potrzeba nam tutaj islamskich, agresywnych i patriarchalnych kultur. Wobec nich nie mam nawet ziarenka empatii. Gdy widzę w TVN syryjskie dziecko, myślę raczej o samolotach bezzałogowych (dronach – oczywiście uzbrojonych w kamery termowizyjne, ach, żeby nie było xD) a nie o miłosierdziu. Zdarza mi się płakać gdy widzę reportaż o biedzie polskich dzieci i im chcę pomagać. Wolę oszołomów z PiS i 500+ dla polskich dzieci, niż karierowiczów z Nowoczesnej i 12000+ dla 1,2 miliona islamskich imigrantów. Poza tym, to wina islamistów że przez konflikt szyici-sunnici, przez brak chęci pracy i patologiczne wzorce, niszczą każdy swój kraj.

Jedyne co my, ludzie Zachodu możemy zrobić, to nie finansować państwa islamskiego i setek innych tego typu grup w Azji i Afryce. Konflikt w Syrii to miliardy dolarów tygodniowo (partyzanci, ISIS, rząd Syrii, nie licząc zaangażowania  USA i Rosji). Jak myślicie – skąd Azjaci i Afrykanie żyjący na klepiskach mają tak duże fundusze? Dalej: wolny rynek? Owszem, obniżenie podatków przy jednoczesnym opodatkowaniu korporacji, pomaga rozruszać gospodarkę. Z drugiej strony, patologią wolnego rynku jest to, że chcą ciąć świadczenia socjalne, umożliwić drenaż gospodarki przez bogatych i gardzą słabymi.

Człowiek świadomy i wolny postrzega ideologie jako idee. Idee do rozmyślania, analizowania, sprawdzania tego jak działają i jak sprawdzają się w świecie rzeczywistym. A sprawdzają się bardzo różnie. Życie to wielomiliardowa obfitość, to ogromna mnogość sytuacji i zdarzeń. Tam, gdzie jedna ideologia daje odpowiedź, druga – daje ją tylko w części, a trzecia jest zupełnie fałszywa. Ideologie i religie opisują rzeczywistość jako prostą płaszczyznę. Tymczasem jest to podejście bardzo redukcjonistyczne. Bo rzeczywistość nie jest płaszczyzną, ale bryłą. I co ciekawe – nawet nie trójwymiarową bryłą, ale.. czterowymiarową, gdzie każdy punkt jest powiązany z każdym innym.

Jak ideologie i religie postrzegają elity? Ideologia jest po to, by powstały wokół niej partie, organizacje, zrzeszenia, fundacje, czy profesjonalne i często bardzo groźne think-tanki lobbingowe. Np neoliberalna, promująca ekonomiczne niewolnictwo Heritage Foundation. Ideologie są kamieniami węgielnymi organizacji tworzonych przez wilki w owczych skórach, mające chrapkę na wyzyskiwanie, strzyżenie i pożeranie owieczek. Czy polityk, biznesmen, ekspert, itp, przywiązują wagę do promowanej ideologii? Absolutnie nie, wręcz nimi gardzą. Ideologie są dla elektoratu, dla ludu.

Rafał Ziemkiewicz, znany prawicowy publicysta, napisał wprost, że Macierewicz i Misiewicz są homoseksualną parą kochanków. I dlatego Misiewicz jest absolutnie nie do ruszenia. Pomimo ogromu kompromitujących, wręcz obrzydliwych wpadek. Pomimo tego, że prawicowa prasa i wszyscy normalni ludzie w PiSie mają go dość. I to nie przeszkadza Macierewiczowi i jego frakcji ZCHN w PiS głosić skrajnie konserwatywnych i katolickich haseł. To nie przeszkadza frakcji Macierewicza bycie hamulcowym, kulą u nogi, i nie przeszkadza mu to nadawać tej partii oszołomskiej gęby.

Jednak przestrzegam Was przed całkowitym demonizowaniem tych bytów – ideologii i religii. Ciągle piszę, że i one są konieczne. Są stabilizatorami systemowymi. Pomyśl jak wielki byłby chaos, anarchia i przemoc, gdyby Ci wszyscy niekumaci ludzie nie mieli wszczepianego lęku, np przed ogniem piekielnym. Wielu autorów i czytelników zarzuca mi, że należę np do organizacji Illuminatów, że bronię systemu. Piszą oni, że ludzie mogliby być wolni, że powinni odrzucić wszelką hierarchię zwierzchność, partie polityczne, ideologie. No dobrze, ale ludzie jako całość tego nie zrobią.

W wieku około 10 lat słyszałem jak moi rodzice narzekali na ówczesny rząd, na biedę, drożyznę. Była to połowa lat 90-tych XX wieku – w tym roku kończę 32 lata. Zadałem więc mamie pytanie:
-„A co by było, gdyby wszyscy ludzie się zebrali razem, sprzeciwili temu, i nazajutrz rano nie przyszli do pracy? Przecież wtedy wszystko by się zmieniło na lepsze.”
Mama wtedy powiedziała do mnie z uśmiechem, dobrotliwie, tak jak mówi się do dziecka które nie zna życia: „Oj Jaruś Jaruś„.

Ja swoich czytelników traktuję trochę tak, jak dzieci. Dlatego powiem Wam, żartobliwie: „Oj, dziatki Wy moje.. xD ” Powyższe myślenie, owszem, jest prawdziwe. Ludzkość mogłaby być wolna choćby w miesiąc. Wilki by nie wyginęły, bo też są potrzebne. Ale przeszłyby na wegetarianizm i poluzowałyby system. No ale patrząc na twarde realia życia – jest to myślenie w stylu: „Gdyby babcia miała wąsy, to by była dziadkiem.” No ale babcia wąsów nie ma, i cholera, za nic nie chcą jej urosnąć. W tym przysłowiu ludowym jest ogromna i ponadczasowa mądrość.

Partie polityczne dzielą się na: fatalne, bardzo złe, trochę złe. Co z tego, że gdzieś w Polsce jest partia typu „zmieńmy system„, o której nikt nie słyszał, której fan page ma gdzieś 350 polubień? Co z tego że taka i z 50 tego typu partii ma wspaniały program i założenia? Skoro ludzie w 2015 roku jesienią mieli tylko dwie alternatywy: 1. kościółek, Smoleńsk i 500+ dla polskich dzieci; 2. „by było 1600 brutto jak było” i 12000+ dla 1,2 miliona imigrantów. Bo przecież na spełnianie rozkazów Niemiec nas stać, a na pomaganie ludziom ubogim już nie, bo ekonomia, bo niewidzialna ręka wolnego rynku.

Zastanów się nad tym, jakie zmiany Ty byś przeprowadzał, będąc na ważnym stanowisku u góry władzy. Jak byś sobie poradził z odwiecznymi problemami ludzkiej natury, które są przedłużeniem bezpośrednio innych problemów – problemów matrixa, systemu, czyli inaczej matki natury? Matrix, system, iluzja, hologram oszustwa – tego nie tworzą nawet najpotężniejsi illuminaci – są oni skutkiem, a nie przyczyną. Są skutkiem takiego a nie innego zaprogramowania systemu głównego – czyli matki natury.

Więc jak poradziłbyś sobie z ludzką naturą? Jeśli człowiek jest nieświadomy, to z gruntu jest zaprogramowany na lęk przetrwania, na bezwolność, uzależnienie od opinii innych, posłuszeństwo autorytetom (czyli wilkom w owczych skórach). Także na agresję, przemoc, obronę tego co ma za wszelką cenę, na konkurencję z innymi – bo przecież Ci inni są tacy sami i mogą mu coś zabrać lub zrobić krzywdę. Można wtedy umownie powiedzieć, że taki człowiek jest zły. Jest on wtedy najbliżej matki natury – jest najsilniej z naturą i jej zwierzęcością zjednoczony.

Jak więc zarządzałbyś społeczeństwem, gdzie większość ludzi właśnie taka jest? Wewnętrznie przerażona, niepewna, zakompleksiona, pełna traum, i jednocześnie wykazująca ignorancję i pewność, że wie wszystko? I maskująca to agresją? Jakich zmian byś dokonał, by krucha, delikatna i w zasadzie ledwie funkcjonująca homeostaza systemu, nie zawaliła się w wielkim boom? Wiele razy takie wielkie boom miało miejsce, gdy za szybko próbowano wprowadzać nowe parametry do systemu. Rewolucja francuska, bolszewicka, Mao – przyniosły niezmierzone morze cierpień i śmierć milionów ludzi.

Ten świat przetrwał millenia kataklizmów i trudów większych, niż wszystkie wojny znane Wam z historii. Trwają wielkie zmiany na świecie, które nasi potomni nazwą epokowymi. Chyba największy ignorant i leming powoli zaczyna to dostrzegać, choćby w polityce, bo ją widać na pierwszy rzut oka. Eksperyment o nazwie gender-multikulti nie wypalił, więc ten parametr jest już powoli usuwany z systemu. Co oczywiste, zostaną dodane do niego nowe parametry. Figury na szachownicy się przesuną, linie na mapach zmienią, osoby w gabinetach będą inne.

Wczoraj Obama, dziś Trump. Wczoraj Kopacz, dziś Szydło. Przedwczoraj zaś Bush i Tusk. Ale na dobrą sprawę, czy to ma większe znaczenie? Dlaczego nadajesz temu aż tak dużą ważność? Koło życia mieli swoimi nieubłaganym tempem od eonów czasu, i będzie kręciło się nadal, nieprzerwanie. Ludzkość przeszła wspaniałą ewolucję od jaskiniowych małpoludów, ku dumnemu człowiekowi duchowości, nauki i techniki, sięgającemu gwiazd. Świat naprawdę da sobie radę bez Twoich leków, obaw, czy histerycznego strachu o przyszłość.

Wolne, niezależne, alternatywne media, są eksperymentem laboratoryjnym. Społeczeństwo poddawane jest terraformacji, czyli programowaniu na nowo. Jest to proces konieczny. Podobnie zachowuje się mądry rodzic, który mówi: dość, i zabiera dziecku nocnik, sadzając go na kibel. Jak nowe idee wpłyną na społeczeństwo? Jakie się przyjmą, jakie staną się faktami opinii publicznej, a które zostaną, słusznie lub niesłusznie, odrzucone?

Zostało wygenerowanych miliony milionów nowych idei, doktryn, spojrzeń, przez miliony autorów rozsianych po całej Ziemi, pracujących dla dzieła przemiany. Dotyczą one wszystkich dziedzin życia. Weganizm, dieta bez glutenu, nowe normy etyczne i moralne, to tylko wierzchołek góry lodowej. Są głupie i idiotyczne teorie spiskowe, których wstyd jest nawet czytać dla beki – np teoria płaskiej ziemi. Są teorie spiskowe które przestały nimi być, a stały się, lub powoli, choć z trudem, stają się faktami opinii publicznej. Jest wiedza psychologiczna, i to przerabiana pod najróżniejszymi możliwymi kątami.

Została wprowadzona na stałe tzw. „pop-psychologia„, kojarzona czy to z Paulo Coelho, czy to z głupawymi obrazkami-memami, udostępnianymi miliony razy. Jest cukierkowy, „bezzębny” new age, są jakieś formy ezoteryki. Jest wartościowa wiedza tajemna – gnoza i inne. Są też czarne i destrukcyjne formy tej wiedzy. Które najpierw dają czarnemu magowi potężnego kopa energetycznego. A potem pozbawiają go empatii, uczuć i człowieczeństwa, w końcu zamieniając go w warzywko w kaftanie, na haloperidolu.

Wiedza jest dostępna, jest wszędzie, i kto jej pragnie, ten ją znajdzie. Pierwszy raz w historii świata, od wiedzy całej planety, wszelkich dziedzin, zagadnień, wszystkich narodów, epok i kultur – dzieli Cię kilka kliknięć na komputerze. Chcesz, to korzystasz, nie chcesz – to nie korzystasz, i wtedy system też ma dla Ciebie ofertę, np Taniec z gwiazdami. Obie postawy są kreacją życia podług woli.

Część czytelników może z żalem zadać pytanie… Co więc jest prawdziwe, skoro nie chodzi tutaj o obalenie systemu, o pójście na barykady, z szabelką na czołgi? Za wolność naszą i Waszą, niczym w kolejnym powstaniu? Których zresztą większość przegraliśmy z kretesem? Co w tym wszystkim jest autentyczne, zależne od wolnej woli, od siły kreacji? Odpowiedź jest jedna: my jesteśmy prawdziwi. Moja i Twoja przemiana są prawdziwe. To, czego doświadczamy jest prawdziwe. Zmiana na lepsze, stawanie się coraz lepszym człowiekiem – to jest prawdziwe.

Nie ma sensu bicie piany, która partia jest lepsza, ani nie ma sensu lament że żyjemy w czasach złych, i upadają stare wartości. Nie ma też sensu walka z systemem ani chęć jego obalenia. W końcu żyjemy dzięki systemowi (np cywilizacji technicznej), doświadczamy dzięki niemu. Jesteśmy od niego zależni. Powstania listopadowe, styczniowe, warszawskie – kończyły się jak się kończyły i takich już nie potrzebujemy. Praca nad sobą, uporanie się z ego, które ogranicza wolną wolę, zerwanie z dualistycznym widzeniem świata, nadmiernymi pragnieniami, nienawiścią czy pretensjami do świata – to ma sens.

Spiski i konspiracje z jednej strony mają miejsce, to integralna część polityki i ludzkiej natury w ogóle. Ale z drugiej strony, często obwinianie konspiratorów za wszelkie zło, jest projekcją ego. Które jest leniwe i nie chce zmian i nie chce pracy nad sobą. Wygodnie jest obwinić choćby kosmitów czy innych takich. A Prawda jest taka, że jeśli ktoś szczerze chce poznać wiedzę i jednocześnie zmienić się na lepsze, to dokona tego. Zdobędzie wiedzę, spotka na swojej drodze nauczycieli. Wielu osobom sam pomoże. Będzie też niejako chroniony przez… system, który także dla takich ludzi ma przygotowane miejsce. To naprawdę zadziwiający fakt, ale system takich ludzi chroni, o ile ich intencje są szczere.

Dlatego do dzieła. Im bardziej przepracowujesz ego, tym więcej masz wolnej woli. Ego to program który ma zapewniać to minimum minimum. Bo jeśli człowiek nie jest świadomy, i wyżej rozwinięty, to coś nim musi rządzić. Np ego, które każe mu być posłusznym autorytetom i społeczeństwu, które każe mu gromadzić dobra by przetrwał, i np kupować gadżety. No bo jeśli nie ta struktura, to co? Jeśli masz to przepracowane, i uporządkowane inne ważne życiowe sprawy – to niewiele czynników jest w stanie Cię ruszyć.

Jak już pisałem kilka razy – kiedyś obudzisz się rano, z bezgraniczną miłością w sercu. Z ogromnym spokojem, zrozumieniem, przebaczeniem. Resztki dawnych traum, kompleksów, lęków – znikną. Nie będzie już niepewności. Będziesz wiedział, że dzieło przemiany się dokonało. I tak już zostanie. Wkrótce będą dołączać do Ciebie inni. Reszta – po wielu latach, choćby to były tysiące lat, wiele wcieleń, całe eony czasu. My będziemy żyć dalej w systemie, ale w zgodzie z nim, nie atakowani i nie uzależnieni od niego.

Inni będą bardziej zdani na jego łaskę i niełaskę. Mają w końcu całe eony czasu na rozwój, doskonalenie się i ewolucję. System, hologram oszustwa, matrix – jak zwał tak zwał, będzie trwał dalej, tylko będzie ulegał nieco szybszym przemianom, niż przez poprzednie wieki. Odnajdźcie spokój w skierowaniu się ku sobie i ku pomocy innym. W tym, by wziąć choć trochę większą odpowiedzialność za siebie, za swój los. By nie zrzucać niej na Żydów, Illuminatów, polityków, kobiety, mężczyzn, rodzinę, czy kogokolwiek innego.

Odnajdź też spokój w zdystansowaniu się od przepowiedni, straszeniu wojnami, teorii spiskowych, i różnych opowieści dziwnych treści. Które mają za zadanie wyssać z Ciebie energię, siły i bywa, że hajs. Tak, sam te i inne błędy popełniałem, więc wiem o czym mówię. Można o tym pisać w teorii długi czas, ale dopiero po wielu trudach dochodzi do człowieka świadomość, że swoimi działaniami wspierał i swoje zniewolenie (ego) i system – jakkolwiek by go nie nazwać.

Cytat: „Nie popełnij błędu i nie myśl, że ten mały świat, który widzisz wokół siebie – Ziemię, która jest zaledwie małym pyłkiem kurzu we Wszechświecie – jest całym Wszechświatem. Istnieją miliardy miliardów takich i większych światów. I istnieją miliardy miliardów takich Wszechświatów wewnątrz nieskończonego umysłu WSZYSTKIEGO (czyli Boga). I nawet w naszym maleńkim Układzie Słonecznym istnieją obszary i płaszczyzny życia dużo wyższego niż nasze własne, w porównaniu do których my – przywiązani do Ziemi śmiertelnicy – jesteśmy płaszczącymi się formami życia żyjącymi na dnie oceanu, gdy porówna się nas do Człowieka. Istnieją istoty o mocach i atrybutach wyższych od tych, jakie kiedykolwiek człowiek w swych marzeniach przypisywał bogom. A jednak te istoty były kiedyś jak ty, a nawet niżej; i ty będziesz kiedyś jak oni, a nawet wyżej, z czasem, gdyż takie jest przeznaczenie człowieka – jak mówią oświeceni.

A śmierć nie jest prawdziwa, nawet w relatywnym (ludzkim) sensie – są to narodziny nowego życia. I ty będziesz wędrował dalej i dalej, do ciągle wyższych płaszczyzn życia, przez eony eonów czasu. Wszechświat jest twoim domem i ty będziesz eksplorował jego najdalsze możliwe zakątki przed końcem czasu. Żyjesz w nieskończonym umyśle WSZYSTKIEGO i twoje możliwości i okazje są nieskończone zarówno w czasie, jak i w przestrzeni. A na końcu wielkiego cyklu eonów czasu, kiedy WSZYSTKO będzie ściągać z powrotem w siebie wszelkie swoje stworzenie, pójdziesz z ochotą, gdyż wtedy będziesz w stanie poznać całą prawdę bycia jednością ze WSZYSTKIM. Tak mówią oświeceni, którzy są daleko na Drodze. A w międzyczasie odpoczywaj spokojny i pogodny – jesteś bezpieczny i ochraniany przez nieskończoną potęgę OJCOWSKO-MATCZYNEGO UMYSŁU.”
~
Kybalion

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz podziękować mi za moją pracę i wesprzeć ideę mojej strony. Jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Wiedza ukrywana: ideologie i religie przeciwko ludzkości. Uwolnij się, bądź szczęśliwy i potężny!

duchowoscZapraszam na ponad godzinne nagranie Anny Sokołowskiej (Wiedźma Anja z Akademii Ducha) o egregorach, czyli świadomościach zbiorowych. Egregory to twory metafizyczne towarzyszące ideologiom, religiom, partiom politycznym, drużynom sportowym, firmom, narodom, i wszelkim innym grupom ludzi. Vadim Zeland nazwał je „wahadłami„.

Cechy egregorów to:

-podłączanie się pod grupy ludzi myślących i / lub działających podobnie, i zasysanie od nich energii. Gdzie ją dalej transferują, co z nią robią? Jeden Bóg, albo raczej… diabeł raczy to wiedzieć;

-egregory / wahadła destrukcyjne zajmują się także walką ze sobą. Walczą ich ludzcy zwolennicy, co generuje negatywne wydarzenia i energie, co stanowi dodatkową energię dla egregorów. Z jakiegoś powodu (?!) energia zła i cierpienia jest bardzo pożądana przez tę planetę. Ktoś, lub raczej „coś” się nią żywi – a my jesteśmy matrixową „fermą” która służy generowaniu tej energii. I to dlatego elity światowe robią ogrom pracy, wydają setki miliardów dolarów po to, by złych wydarzeń i złej energii było jak najwięcej. Kapitalizm i związane z nim wyzysk i bieda, wojny, dziurawe systemy prawne chroniące i popierające przestępców, inwazja islamu, wojny – wszystko to służy właśnie temu. Naprawdę myślicie, że nie da się tak skonfigurować systemu prawnego, by pokonać mafie i przyskrzynić drobniejszych przestępców? Da się. Tak samo jak dałoby się stworzyć lepszy system ekonomiczny i ograniczyć inwazję islamu na Europę;

-egregory / wahadła destrukcyjne obniżają świadomość i wolną wolę ludzi tak, by chętniej im służyli. Dodatkowo, mają one moc wywoływania różnych złych wydarzeń w życiu człowieka, sprowadzania go na niekorzystne linie życia. Znowu – służy to generowaniu złej energii.

Od egregorów i wahadeł nie da się uciec, są one niezbędną częścią „infrastruktury astralnej” planety. Sztuką jest wybieranie tych neutralnych lub pozytywnych. Np wahadło klubu fitness, wahadło mojego bloga, czy wahadło fan klubu Gwiezdnych Wojen są albo neutralne, albo pozytywne. Także organizm człowieka jest takim mini-wahadłem.

Jak już wspominałem wiele razy, trzeba po prostu wyluzować. Więcej luzu, inaczej kurwa wszyscy umrzemy. Żyjemy w jakiejś numerycznej symulacji, w jakimś hologramie, czy Bóg jeden wie czym. Dodatkowo, jesteśmy niczym ferma – biomasą hodowaną niczym nasze krowy i świnie, w celu generowania złej energii. Kto tę energię zżera – absolutnie nie wiadomo. Czy robi to jakaś zła kosmiczna rasa, czy robi to twór zwany demiurgiem (lub tez: jahve, allahem, panem bogiem, szatanem, mardukiem itp itd) – nie wiadomo. Jest to nie do sprawdzenia i nie do udowodnienia, dlatego takie teorie trzeba brać na ogromny dystans.

Wiele wskazuje na to, że prawdą są dwie hipotezy. Pierwsza – że matka natura (czyli system sterujący całą planetą – fizycznością i metafizyką) uległa kiedyś poważnemu uszkodzeniu. W konsekwencji, zaprogramowana jest ona na najniższy możliwy program – czyli survival, przeżycie za wszelką cenę, po trupach. Jest to system zwierzęcy, premiujący siłę, brutalność, agresję, konkurencję, podziały, gnębienie słabszych. Wszystkie podsystemy władzy i opresji, tworzone przez społeczności ludzkie (kapitalizm, polityka, hierarchia, patriarchat, monogamia, rodzina, NWO) są bardzo dokładnym odwzorowaniem praw natury.

Natura nie rozpoznaje pojęć dobra i zła, nie rozumie delikatności relacji międzyludzkich. Każe i nagradza ludzi poprzez ów wzorzec zwierzęcy – a więc niekompatybilny z nami. W konsekwencji psychopaci, kapitaliści, złoczyńcy, politycy itp wiodą życie usłane sukcesami. Zaś ludzie dobrzy i empatyczni ciągle mają jakieś nieprzyjemności, jakieś dziwne przypadki, wypadki, złe zbiegi okoliczności, itp itd. Bo natura, korzystając z wzorca zwierzęcego, rozpoznaje ich jako „słabych„, nie realizujących jej programów, i za to ich karze.

Druga hipoteza.. Człowiek, i jego umysł, dusza i serce – są niekompatybilne z naturą tej planety. Matka natura to wzorzec zwierzęcy. Gdzie życie zjada życie, gdzie słabszy jest gnębiony i zabijany. Gdzie nie liczą się wartości takie jak miłość, empatia, szczęście – bo natura rozpoznaje je jako słabość i wręcz zwalcza. A liczy się tylko przeżycie i przetrwanie, za wszelką cenę i często po trupach, i przekazywanie najsilniejszych genów dalej, i oczywiście – eliminowanie słabszych genów. To natura jest naszym największym wrogiem, jest ostateczną praprzyczyną obecnej sytuacji na Ziemi. To, co nas, duchowych i / lub empatycznych zasila, to pierwiastek boski – a więc kosmiczny. To energia kosmosu, to te cykliczne impulsy energii.

Zauważcie – nie płyną one z Ziemi, ale gdzieś z kosmosu, i rejestruje je niektóra ziemska aparatura pomiarowa. Medytacja, joga, tantra, duchowość, a także nauka, technologia – wszystko to jest ominięciem zwierzęcych praw natury, wyjściem ponad nią. Dlatego od dawna przestrzegam wszystkich uduchowionych przed powtarzaniem sloganów typu „zjednocz się z naturą„. Naturze wystarczyło, jak siedzieliśmy jako małpoludy na drzewach i wzorowo wypełnialiśmy jej programy. Zejście z drzew do jaskiń, wynalezienie ognia, koła, spróbowanie psychodelicznych grzybów i wczesne szamaństwo – już to było ogromnym buntem przeciwko naturze i wyjściem ponad nią.

A teraz opiszę, dlaczego wg mnie człowiek jest niekompatybilny z naturą tej planety. Psychika każdego człowieka doznaje ogromnych traum w procesie wychowywania i socjalizacji – bo nie jest przystosowana do tej planety. Rodziny mają ogromną negatywną rolę w ich powstawaniu. Dalej: dusza człowieka oczekiwała radości, przyjemności, pokus i grzeszków świata fizycznego gdy się tu wcielała. Nie dostała tego – a dostaje ciężką pracę, wyrzeczenia, biedę, brak przyjemności i hobby (bo system, a więc natura, jest deficytowy i pełen niedoborów – to jedno z jego fundamentalnych praw). Więc ludzie żyją krótko, bardzo szybko się starzeją.

No i nie wiemy do dziś jak ma się odżywiać człowiek. Na dobrą sprawę – szkodzi mu wszystko, każde pożywienie jakie na tej planecie występuje. Bo znowu – nie jest z tą planetą kompatybilny. Nawet…. tlen jest skrajnie toksyczny dla człowieka – poczytajcie o utlenianiu i efekcie Bohra. Człowiek choruje na 10.000 znanych medycynie chorób, na które zwierzęta nie zapadają. Choroby genetyczne występują niemal wyłącznie u człowieka.

Czy to, co napisałem, jest powodem do pesymizmu? Wbrew pozorom, nie. Powinnością ludzi jest zawsze WYJŚCIE PONAD NATURĘ. Napisałem to aż dużymi literami, nie bez powodu. Bowiem jest to chyba jedyną miarą ucywilizowania, empatii, wrażliwości, człowieczeństwa, świadomości, uduchowienia. To, na ile wychodzisz ponad pierwotny i zwierzęcy system natury, świadczy o tym, jak uduchowionym i rozwiniętym jesteś człowiekiem. Kolejną powinnością rodzaju ludzkiego jest uzdrowienie chorej natury, podciągnięcie jej w górę, dodanie do jej oprogramowania kolejnych, wyższych programów. To właśnie o to chodzi w idei globalnej świadomości i przebudzenia ludzkości.

Ważne jest też by pomimo wszystko, osiągnąć stan spokoju ducha. By nie naciskać na ten świat, nie wkurzać się. Nie próbować go na siłę zmieniać. Nie próbować na siłę uszczęśliwiać ludzi, np wiedzą. Niech będą lemingami, niech robią te wszystkie głupie i destrukcyjne rzeczy, jeśli nie chcą Twojej wiedzy i pomocy.Nie dorośli do niej, więc potrzebują kolejnych i kolejnych brutalnych lekcji i doświadczeń. Uszanuj to, puść to wolno, nie próbuj ratować tych ludzi ani ratować świata. Niech to koło życia – koło samsary, koło cierpienia i iluzji – toczy się swoim powolnym rytmem. Ale już bez Ciebie.

Paradoksalnie, dopiero gdy odpuścisz, przestaniesz na siłę zmieniać świat, dasz prawo ludziom być sobą – zadzieją się cuda. To właśnie wtedy świat zmieni stosunek do Ciebie. Zaczną dziać się cuda. Dawne wampirki i inni toksyczni ludzie niemal z dnia na dzień się odczepią. To właśnie wtedy zyskasz możliwość realnej zmiany tych ludzi, którzy chcą pomocy i wiedzy, i na nią zasługują – bo większość nie zasługuje i nie chce. I to wtedy będziesz realnie zmieniał oblicze tego świata – w swoim małym, ludzkim zakresie.

Zapraszam też na inne moje wpisy w temacie egregorów:
Religie i ideologie a świadomość: kontrowersje i tabu
Zbliża się nieuchronny upadek wielkich religii
Kościół przeciwko ludzkości: najbardziej skrywana tajemnica
Wiedza ezoteryczna: jesteśmy okradani z energii życiowej na koncertach, stadionach itp!
Piłka nożna czyli technologia władania i kontroli nad stadem
Bóg chrześcijan, muzułmanów i żydów (jahwe) jest najgorszym diabłem jakiego zna Ziemia

Oto wpisy, w których podejmowałem tematykę natury i jej programów. Natura to inaczej materia, ciemność, minus. Jej przeciwnym biegunem (plusem, światłością) jest nauka i duchowość:
Jaka jest praprzyczyna zła na Ziemi? Czy lepszy świat jest możliwy?
Czemu jest tyle zła i cierpienia na świecie?! [SZOK] Próba syntezy
Wszyscy jesteśmy ofiarami systemu, i kobiety i mężczyźni. Jak się uwolnić?
Podstawowa metoda programowania przyszłego niewolnika systemu
Twoja dusza pragnie miłości i radości a nie cierpienia!
Przyczyna opłakanej sytuacji na Ziemi. Jak się uwolnić?
Jaki jest ostateczny sekret życia? Będziesz w szoku!
Urodziłeś się by być wolnym i szczęśliwym, nie normalnym
„Syndrom życia w Polsce”. Bez silnych antydepresantów się nie obędzie?!
Czy człowiek i ludzkość to nieudany (?) eksperyment natury?
Perspektywy ziemskiej cywilizacji: prawdziwa natura człowieka i wszechświata
Życie jest za krótkie by martwić się o głupie rzeczy. Idź w pokoju, nie krzywdź innych i czyń swoją wolę

Autor tekstu: Jarek Kefir
Autor nagrania: Wiedźma Anja, Akademia Ducha

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

%d blogerów lubi to: