Reklamy

Tag: eksperci

EPIDEMIA ODRY W POLSCE TO OSZUSTWO! ZOBACZ DOWODY!

Czy w Polsce jest epidemia odry? Czy powinniśmy się szczepić?!

Ponoć w Polsce szaleje epidemia odry. W pierwszej połowie 2018 roku (styczeń-lipiec) odnotowano 128 przypadków (o tym powiemy zaraz…) odry. Dla porównania, w całym 2017 roku odnotowano 62 przypadki odry. Te dane dotyczą całej Polski, a więc 39 milionów obywateli. W mediach istna panika. Zwoływane są kolejne i kolejne konferencje prasowe, które są transmitowane przez mainstreamowe media. Trwa nagonka na rzekomo nieszczepiących rodziców.

Zbyt skomplikowane, by było prawdziwe? W przeszłości w Polsce w niektórych latach odnotowywano tysiące przypadków odry rocznie, mimo szczepień. Nikt nie robił wtedy żadnej nagonki. Temat w mediach nie istniał. Czy to TYLKO kwestia medialnej nagonki na nieszczepiących rodziców? A może ten temat kryje jeszcze inne, bo trzecie dno?!

Przeczytaj koniecznie mój poprzedni wpis odnośnie epidemii odry w Polsce. Dziś dotarłem do nowych materiałów, które są po prostu szokujące i wyjaśniają, skąd ta nagonka. Ale uzupełnienie wiedzy nie zaszkodzi:
Epidemia odry w Polsce: fakt czy mit? Szczepić czy nie? Czytaj dalej „EPIDEMIA ODRY W POLSCE TO OSZUSTWO! ZOBACZ DOWODY!”

Reklamy

EPIDEMIA ODRY W POLSCE!? NIEMCY MAJĄ LEPSZE SZCZEPIONKI!

Epidemia odry w Polsce: fakt czy mit? Szczepić czy nie?

Media w Polsce i w Europie alarmują: zaczyna się kolejna epidemia odry. Rodziców zaczyna ogarniać panika. Zewsząd słychać nawoływania do szczepień na odrę. Płyną głosy potępienia wobec rodziców, którzy z różnych powodów szczepić nie chcą. Z kolei przeciwnicy szczepionek przytaczają argumenty o szkodliwości szczepionki MMR (odra, świnka, różyczka) i braku wiążących dowodów na jej skuteczność. Twierdzą, że to nie szczepienia pomogły zwalczyć choroby, ale lepsza profilaktyka i poprawa poziomu życia na przestrzeni dekad. Uważają również, że mamy do czynienia ze sztucznie pompowaną nagonką i lobbingiem na ogromną skalę.

Czy mamy powody do obaw? Czy ta panika jest słuszna? A może za tą sprawą kryje się jakieś drugie dno? Przyjrzyjmy się temu bliżej..

Jako że ludzie z reguły nie pamiętają wydarzeń sięgających więcej niż dwa lata wstecz, przypomnijmy pewne fakty. Na początku 2015 roku ogłoszono epidemię odry w Walii a potem w Europie, w tym w Polsce. Choć w 2015 roku laboratoryjnie potwierdzono tylko jeden przypadek odry. Pozostałe przypadki były tylko podejrzeniami odry, jak się okazało – niesłusznymi. Tylko tego media już nie podały, jednak panika była podobna, a strachu co nie miara. Z kolei kilka lat przed rokiem 2015 mieliśmy prawdziwą mini-epidemię odry, gdzie w samej tylko Polsce stwierdzono oficjalnie tysiące przypadków. Wtedy jednak media milczały. Dlaczego? Czyżby dlatego, że wtedy nie było przeciwników szczepień i nie było potrzeby kręcenia bata na nich? Czytaj dalej „EPIDEMIA ODRY W POLSCE!? NIEMCY MAJĄ LEPSZE SZCZEPIONKI!”

TAJEMNICE ZDROWIA: SZCZEPIĆ CZY NIE?! NIE CHCESZ O TYM WIEDZIEĆ..

Szczepić czy nie szczepić? Co z tą medycyną?!

Czy szczepić dzieci? A może przesunąć szczepienia na wiek, gdy dziecko będzie już starsze i silniejsze, a jego układ nerwowy poradzi sobie ze szczepionkami? A może szczepić tylko na niektóre ciężkie choroby (polio, tężec), zaś szczepionki typowo „koncernowe” sobie odpuścić? Te pytania zadaje sobie coraz więcej rodziców.

Tematyka szczepień znowu budzi liczne kontrowersje na mojej stronie jak i na moim fan page na Facebooku. Pod moim wpisem, który w ciągu dwóch dni dotarł do prawie że 60.000 ludzi, rozpętała się istna burza. Wypowiadali się zarówno zwolennicy szczepień, jak i ich przeciwnicy. Znamienne jest to, że to zwolennicy szczepień (często studenci medycyny lub lekarze), byli chwilami bardzo agresywni i zapalczywi. Pomimo tego, że nie blokuję już ich komentarzy, to musiałem zbanować jedną osobę za haniebne i obrzydliwe wyśmiewanie osób niepełnosprawnych i chorych. I taka studentka medycyny, zapalczywa zwolenniczka szczepień, mizantropka z wielkim ego, zostanie w przyszłości lekarzem.

Wpis ten możesz przeczytać poniżej – ale musisz mieć konto na facebooku:
Szokująca opinia lekarki ws. szczepień [Jarek Kefir Bez Cenzury na Facebooku]

Zwolennicy szczepień kontra przeciwnicy szczepień – ciężka sprawa 😉

Ciekawostką jest to, że już od 2009 roku pojawia się kilka całkowicie fałszywych argumenów-chwytów, wymyślonych przez zwolenniów szczepień. Wtedy byli to ludzie ze stajni TTDKN (Think Tank Do Kurwy Nędzy, stare dzieje, pozdro dla kumatych 😉 ). Wyznają oni wszelkie pro-rządowe i pro-korporacyjne, ale anty-społeczne „wersje oficjalne”. M.in. „wyznają”: szczepienia, GMO, farmację, retoryka anty-alternatywna, lewicowy liberalizm, agresywne i antyspołeczny neoliberalizm gospodarczy itp. Komu to służy? Elitom, korporacjom (także farmaceutycznym), miliarderom itp.

Te argumenty to:
-SOCJOTECHNIKA: „Więcej rtęci niż szczepionka zawiera puszka tuńczyka.” FAKTY: rtęć z puszki przechodzi w całości przez „system zabezpieczeń” układu pokarmowego i jest bezpiecznie wydalana. Zaś cała rtęć ze szczepionek przechodzi przez krew do organizmu;
-SOCJOTECHNIKA: „Korporacje zarabiają na szczepionkach mało, dużo większy jest rynek Waszych suplementów i witamin.” FAKTY: Koszt szczepionek to jedno (a zresztą, kiedyś szczepionka HPV kosztowała ponad 1000 (tysiąc) złotych). Ale drugie to późniejszy koszt leczenia alergii i innych powikłań po szczepionkach. Na tym jest big pharm’owa kasa. Tu idą miliardy szekli. Czytaj dalej „TAJEMNICE ZDROWIA: SZCZEPIĆ CZY NIE?! NIE CHCESZ O TYM WIEDZIEĆ..”

NADCHODZĄ PRZYMUSOWE SZCZEPIENIA! CHCESZ SIĘ UCHRONIĆ?! TU SĄ NOWE METODY!

Jak uniknąć przymusowych (obowiązkowych) szczepień?!

Polska wciąż jest jednym z potężniejszych bastionów farmacji. Zażywamy ogromną ilość leków bez recepty i suplementów. W porównaniu do innych krajów, nawet tych większych (Niemcy, Wielka Brytania) bijemy wszelkie możliwe rekordy. Koncerny farmaceutyczne mają swoje własne studia nagraniowe niczym te z Hollywoodu, w których kręcą reklamy „cudownych”, niedziałających suplementów. Które tak naprawdę mogą w ogóle nie zawierać substancji czynnej (sic!). Bo prawo Polski i Unii Europejskiej zezwala na to.

Pisałem o tym w poniższych artykułach:
Leki na przeziębienie mogą być groźne dla zdrowia a nawet życia!
Zanim kupisz suplement lub witaminę.. Lista tajemnic i oszustw koncernów farmaceutycznych
Pyralgina: trucizna szkodliwa dla zdrowia czy ostatnia nadzieja dla ciężko chorych?!

Farmacja i jej agentura trzyma się w Polsce na tyle mocno, że niezależni naturapeuci którzy rzetelnie wykonują swoją pracę, spotykają się ze zmasowanymi szykanami i pogróżkami. Niektóre metody zastraszania naturapeutów mających dobre wyniki przypominają wręcz działania KGB czy rosyjskiej mafii. To zrozumiałe. Tam, gdzie jest ogromny rynek i wciąż ogłupiali konsumenci, połączony z cywilizacyjną zapaścią państwa, tam nawet legalne firmy uciekają się do zbrodniczych praktyk. Dla przykładu, w Afryce koncerny naftowe zbijają ministrów, prezydentów a nawet finansują rebelie. To, co tu napisałem, nie jest teoretyzowaniem ani rzucaniem słów na wiatr – wiem, o czym piszę.

Przymusowe (obowiązkowe) szczepienia są bezprawne!

Status wielu szczepień w Polsce jest „obowiązkowy”, ale nie jest to przymus prawny ani żaden inny. Ba, przymus szczepień jest bezprawny, Nie ma oparcia w konstytucji, w kodeksie karnym, cywilnym ani w żadnym innym oficjalnym prawie. Nie jest możliwe wprowadzenie przymusu szczepień bez złamania konstytucji, konwencji genewskich i wielu innych prawnych ustaleń. Mimo to SANEPID może nałożyć grzywnę, ale to także robi bezprawnie. Wystarczy się odwołać – wszyscy rodzice którzy odwoływali się od tej decyzji do sądu, wygrywali. Dlaczego? Ze względu na jej bezprawność. Tak samo jest z abonamentem RTV – jest bezprawny, ale poczta i urzędy skarbowe ścigają za jego niepłacenie i nakładają grzywny. Oczywiście również bezprawne.

Równie dobrze ja mogę się upić szkocką whiskey, nagrać jakiś randomowy filmik na You Tube, że wprowadzam obowiązkowe świadczenia z banków dla mojej skromnej osoby. Jak myślicie, co by się stało, gdybym potem na bani poszedł do banku „wyegzekwować” taki „obowiązek”, równie bezprawny i bzdurny, jak przymus szczepień czy abonament RTV? Łatwo przewidzieć: zostałbym potraktowany jako przestępca, być może nawet zastrzelony przez ochronę banku. Ale gdy instytucja państwa wprowadza tak samo bezprawny „obowiązek”, to robi to w białych rękawiczkach i za swoje ewidentne łamanie prawa nie ponosi konsekwencji.

Na poniższym nagraniu Justyna Socha ze Stowarzyszenia Wiedzy o szczepieniach „Stop NOP” przedstawia najnowsze sposoby i tricki prawne na temat unikania przymusowych szczepień. SANEPIDy i lobbyści szczepionkowi są coraz bardziej pomysłowi w łataniu tych „dziur”, jednak przeciwnicy przymusowych szczepień ciągle wymyślają nowe sposoby. Nie wszystkie z nich mogą być publikowane przeze mnie publicznie. Dlatego jeśli masz problemy z terrorystami szczepionkowymi, dołącz do grupy wsparcia na facebooku: „Stop NOP – aspekty prawne” [LINK TUTAJ].

Co dalej z przymusowymi szczepieniami? Naciski na rząd są bardzo ważne

Bardzo ważny jest nacisk na obecny rząd PiSu. Poprzednie osiem lat „wielkiej smuty” rządów PO-PSL polegały na uległości wobec wszystkiego co zagraniczne, a więc także wobec koncernów farmaceutycznych. Jak i polegały z jednej strony na „zarządzaniu biedą i ciepłą wodą w kranie”, a z drugiej strony, na wyprowadzaniu z kasy państwa miliardów złotych rocznie. Ujawniono kolejną aferę tych rządów – z kasy Polskiej Żeglugi Morskiej „wyparowało” 300 milionów euro. I tak w każdej spółce skarbu państwa, a potem liberałowie tacy zdziwieni, że nagle mamy wzrost gospodarczy w wysokości 5% i stać nas na programy socjalne.

Liberał po prostu nie może sobie wyobrazić, że można nie kraść. To wykracza poza jego zdolności pojmowania. Na podobnej zasadzie lew mający zębiska skąpane we krwi antylop nie jest w stanie wyobrazić sobie diety roślinnej. Złodziejstwo i liberalizm stały się wręcz synonimami. Warto dodać, że tylko kilkaset tysięcy złotych wpadło w ręce pracowników umożliwiających ten proceder. A gdzie jest ponad miliard złotych? I gdzie jest te setki miliardów wyprowadzonych z VATu i innych spółek skarbu państwa? Nie, nie trafiły one na konta polskich polityków czy urzędników. Ale są na kontach zagranicznych finansistów i spekulantów giełdowych, którzy ten proceder zlecali, wypłacając polskim „wykonawcom” góra milion złotych „pensji”.

Obecnie wszystko się zmienia, ponieważ obecny rząd wreszcie przestał „gadać o genitaliach” i innych tego typu tematach zastępczych. PiS chce przekształcić w Polskę w silnie zarządzane państwo-korporację. Obecny trend globalny to neo-autorytaryzm, w obliczu głupoty i zawodności demokracji, któremu towarzyszą żądania coraz bardziej kumatych społeczeństw, by rządy zaczęły w końcu coś realnego robić. Polityka tego rządu nie jest jednorodna, jak to na monarszym dworze. Dlatego bardzo ważny jest nacisk ze strony społeczeństwa, nie tylko w tej kwestii szczepień. Ale także w tej, by obecny rząd za bardzo nie przeginał z prawicową ideologią. O ile przez 26 lat po 1898 nie zmieniało się nic, o tyle teraz zmienia się dosłownie wszystko. I w Polsce i na świecie.

Naczelna Izba Lekarska wszczęła postępowanie przed sądem lekarskim przeciw dr Katarzynie Bross-Walderdorff za wypowiedź w Sejmie RP i popieranie prawa rodziców do wolności wyboru z jakiej korzystają obywatele 16 państw europejskich. Fragment debaty „Obowiązek szczepień w Polsce”, która odbyła się 15 września 2015 roku w Sejmie RP. Zorganizował ją Patryk Jaki – obecny wiceminister sprawiedliwości, a udział w niej wzięli poszkodowani rodzice, lekarze i odpowiedzialni urzędnicy. Tutaj

Zapraszam Cię teraz na ciekawe artykuły poświęcone medycynie, w tym tej naturalnej, zdrowiu, szkodliwości leków i szczepień:

Zanim kupisz suplement lub witaminę.. Lista tajemnic i oszustw koncernów farmaceutycznych
Czy kawa szkodzi? Jesteśmy okłamywani a szokujące skutki uboczne są ukrywane!
Niepokojące odkrycie: popularne leki i suplementy na zgagę rujnują zdrowie?!
Zanim sięgniesz po silne leki.. Niesamowity i wciąż szokujący wpływ litu na zdrowie
Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Konsekwencje mogą być bardzo poważne
Dlaczego leki na depresję nie działają? Będziesz w szoku gdy to przeczytasz, ale lekarze naprawdę tego nie wiedzą!
Naltrexon: cudowny lek na choroby wobec których medycyna jest bezsilna
Nadmiar wapnia jest niebezpieczny! Koncerny trują nas od lat!

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

Fałszowanie badań naukowych na zlecenie korporacji i rządów to codzienność

Fałszowanie badań naukowych na zlecenie korporacji i rządów to codzienność

badania naukoweCzęsto przyjmujemy, że w obecnym świecie, gdy zarówno polityka jak i kościoły są zdekonspirowane i wewnętrznie skorumpowane, jedyną nadzieją jest nauka. To nauka ma być obiektywna, ma być nadzieją na mieliznach beznadziei, korupcji i fałszu. Powstał nawet profil na facebooku pod znamiennym tytułem: „Zło religii, brud polityki, nadzieja nauki.

Ja bym jednak ten profil nazwał po swojemu, czyli: „Zło religii, brud polityki, skorumpowanie nauki.” To nauka jest chyba najbardziej skorumpowaną dziedziną życia. Gdyż tam głównymi sponsorami są korporacje i rządy, a jak wiadomo, one są jednym. Mamy kapitalistyczny neoliberalizm, więc tej destrukcyjnej, bo psychopatycznej doktrynie, została podporządkowana także nauka.

Wszelkie normy w nauce (szczególnie w medycynie i w produkcji żywności) często są tak ustalane, by maksymalizować zyski korporacji, które sponsorują badania. Wypacza to właściwy sens nauki, która ze służby ludzkości, stała się zakładnikiem żądnych pieniędzy i władzy kapitalistów. Artykuł który wklejam poniżej ujawnia skalę tego procederu.

W nauce różne normy i doktryny są ustalane przez rozsiedziałych w uniwersytetach i w organizacjach mentalnych konserwatystów. Obecnie dominującym prądem w nauce jest tzw „orthodoxa„, czyli przeświadczenie, że należy zachować istniejący porządek i istniejące spojrzenie na świat. To właśnie tacy ludzie ukrywają wiele wynalazków i nie wprowadzają do obrotu wielu patentów.

Na przykład odpornych na uszkodzenia smartfonów, bądź bardzo żywotnych baterii do nich. Bowiem bardziej opłaca się wyprodukować smartfon z mało trwałych gówien, w Chinach, i dać do niego kiepską, przestarzałą o dwie epoki baterię litową. Gdyż szybciej się on zepsuje, i zamiast działać 10 lat lub nawet 15, 20, podziała maksymalnie dwa, pięć lat. A potem? Zarysowana lub pęknięta szybka, zdezelowana bateria i inne uszkodzenia wymuszą na użytkowniku wymianę urządzenia na nowe.

Jest profit dla korporacji? jest. A że zanieczyszcza się planetę, wyczerpuje zasoby surowców, szkodzi zdrowiu ludzi, drenuje ich kieszenie i wyzyskuje? Co z tego, po kapitalistach choćby potop!

Wstęp: Jarek Kefir Czytaj dalej „Fałszowanie badań naukowych na zlecenie korporacji i rządów to codzienność”

Rzetelność i uczciwość w nauce nie istnieje. Farmaceutyczna ośmiornica na ogromną skalę korumpuje lekarzy w Polsce

Rzetelność i uczciwość w nauce nie istnieje. Farmaceutyczna ośmiornica na ogromną skalę korumpuje lekarzy w Polsce

nauka i medycynaDziś celny artykuł dr Jerzego Jaśkowskiego na temat ogromnej skali korupcji w farmacji, medycynie i ogólnie, nauce. Powtarzam do znudzenia, że dostrzegamy już skorumpowanie sądownictwa, urzędów, polityki. Jednak wciąż zbyt mało czasu poświęcamy na fakt straszliwej skali korupcji, zaprzedania i fałszerstw w dzisiejszej, XXI wiecznej nauce.

W polityce czasami znajdziesz uczciwość, społecznictwo, poświęcenie się jednostek dla dobra ogółu. W nauce próżno tego szukać, poza nielicznymi przykładami tych, którzy przeszli na jasną stronę mocy. W nauce mamy system grantów, wielkich czasopism medycznych które publikują jedynie „politycznie poprawne” wyniki badań. Mamy także powszechną korupcję, ukrywanie wyników badań, zatajanie ważnych wynalazków i odkryć, rozmaite, „kreatywne” modyfikowanie wyników badań. Np fakt „reaktywnego placebo”, które zawiera toksyczny glin (aluminium). Poprzez stosowanie tego typu placebo w badaniach, sztucznie zawyża się bezpieczeństwo szczepionek. Jest to oczywiście jawne fałszerstwo, dokonywane w białych rękawiczkach, w świetle prawa.

lobbing i korupcjaW nauce gdy jakiś badacz lub lekarz wyłamie się ze zmowy milczenia, która jest powszechna – to nie ma on potem łatwego życia. Nie będzie mógł nigdzie opublikować swoich prac i badań, poza niszowymi portalami w internecie. Ponieważ kilkaset światowych czasopism medycznych należy do jednej medialnej korporacji, stowarzyszonej z koncernami farmaceutycznymi. Często niepokorni ludzie nauki tracą prawo do wykonywania zawodu, tracą granty na badania, spotyka ich zawodowy ostracyzm.

Dzisiejsza, skorumpowana przez korporacje i rządy „nauka”, stała się nowoczesną formą kościelnej inkwizycji. Ksiądz został zastąpiony przez schludnie ubranego „eksperta” z TV, który głosi swoje dogmaty nowej, naukowej wiary. Rolę wyklętych czarownic palonych na stosach, spełnia dziś nielubiana przez oficjalną „naukę” medycyna naturalna. Czyli dział medycyny, dzięki której potężne korporacje i rządy tracą i dochody, i owieczki do strzyżenia.

korporacje farmaceutycznePodobnie jest z różnymi innymi metodami, które działają, i są solą w oku dla trzymających rządy dusz korporacji i rządów. NLP – jest powszechnie nielubiane przez oficjalną naukę i ośmieszane. Jednak po cichu, ci wszyscy lobbyści farmaceutyczni i „racjonaliści naukowi” studiują wiedzę NLP dniami i nocami, i z powodzeniem jej używają, co widać na poniższym zdjęciu. Otóż „racjonalista naukowy” który na mojej stronie wychwalał szczepionki, użył słowa typowego dla NLP – „reframing”.

szczepienia nauka

Podobnie sprawa wygląda z jungowską psychologią głębi i jej modyfikacjami, czy z ustawieniami Hellingera. Typowy zwolennik oficjalnej nauki na dźwięk tych słów dostaje trzęsiawki. Co nie zmienia faktu, że te metody działają, a osoby które je praktykują, często doświadczają wręcz cudów jeśli chodzi o ich zdrowie. Tę zagwostkę dobrze ilustruje pewne retoryczne pytanie: „Wolałbyś być skutecznie wyleczony przez afrykańskiego szamana / zielarza, czy uśmiercony przez międzynarodową sławę medyczną w imię nowoczesnej nauki?„.

Cytuję: „Aby zaakceptować prawdę, musisz użyć swojej wolnej woli i wolności myślenia. Nie pozwól aby Twój umysł został schwytany w pułapki religijnych i naukowych paradygmatów. Religia i nauka są prostymi formami kontroli, stworzonymi na długo przed Twoimi narodzinami.
Poprzez fakt, iż przyszedłeś na świat na tej planecie, twoje wychowanie opierało się o przynajmniej jedną z tych form kontroli. Naturalnie z tego powodu, przez całe Twoje życie okłamywano Cię w sprawie rzeczywistości, w której przyszło Ci żyć„.

korporacje farmaceutyczne korupcjaAutor wstępu: Jarek Kefir

Proszę o podanie dalej tego info!

____________________________________________________________

Rzetelność naukowa, a propaganda, w wykonaniu pana prof. Andrzeja Radzikowskiego

Cytuję: „Lekarza od sprzedawcy bardzo łatwo odróżnić.
Lekarz wyjaśnia wszystkie „za i przeciw” danej metody leczenia.
Sprzedawca zawsze tylko chwali swój towar.

Przed kilku dniami PT Czytelnik podesłał mi wywiad, jakiego pan prof. Andrzej  Radzikowski, były konsultant pediatrii w województwie mazowieckim, udzielił „Naszemu DZIENNIKOWI”. „Szczepionki to zło konieczne” – to tytuł tego wywiadu, który ukazał się w wydaniu z dnia 16 grudnia 2014 rok,  a przeprowadzony został przez panią Beatę Falkowską.

W wywiadzie zupełnie niepotrzebnie pracownik medycyny uniwersyteckiej wiedzę sprzed ćwierć, a nawet półwiecza mieszana z informacją będącą  reklamą marketingową. Co prawda, część informacji podanych w wywiadzie była przed wielu laty podawana w podręcznikach, ale wiedza medyczna ma, niestety dla niektórych, to do siebie, że idzie naprzód. Izby lekarskie i przysięga Hipokratesa wymagają ciągłego doskonalenia się, czyli przyswajania nowych odkryć. W tym przypadku, nie możemy niestety tego dostrzec.

Kolejne zdziwienie budzi fakt, że Nasz Dziennik przyłączył się do kampanii szczepionkarskiej. Widocznie specjaliści od marketingu doskonale zrozumieli lekcję z MK-ultra [tajny program CIA, Pranie Mózgu, prowadzony od lat 30. ubiegłego wieku zwany także PSYOPS] i usiłują zaprzęgnąć w rydwan sprzedaży szczepionek media katolickie. Wiadomo, jak ksiądz coś powie, szczególnie na wsi, to ludek usłucha. Co prawda istnieje V przykazanie, w którym „Ustawodawca” mówi o czynności nie zabijania, nie wspominając o sposobie czy metodzie, ale kogo to obchodzi.

Pieniądz jest pieniądzem. Szczególnie w sytuacji, kiedy rząd ma zupełnie inne zdania odnośnie 10 Przykazań i jak oficjalnie twierdzi, jesteśmy już państwem tylko formalnie, a jak z kolei twierdzą autorzy amerykańscy, jesteśmy 52 stanem USA. W tej sytuacji rola rządu uległa zdecydowanej zmianie.

Działania rządów polegają bowiem na oskubywaniu tubylczego mniej wartościowego społeczeństwa. Przypomnę, w średniowieczu podatek wynosił 10 %, za rozbiorów od 15 do 18%. Za brzydkiego Hitlera aż 33 %, a obecnie ponad 78%. I rzekomo wszystko według nadzorców, także intelektualnych, jest w jak największym porządku i żyjemy w ”wolnym” kraju.

Państwu zależy na takim poziomie edukacji publicznej społeczeństwa, aby człowiek wykonywał podstawowe polecenia, ale absolutnie nie myślał. Dlatego na przykład wszelkie instrukcje obsługi przy zakupie sprzętu jakiegokolwiek są takie grube. To przyszło do nas z zachodu. Dawniej instrukcja obsługi sprowadzała się do kartki papieru i pokazania włącznika i wyłącznika urządzenia. Obecnie, te książeczki-instrukcje dotyczą nawet przysłowiowego żelazka. Ale także w USA już ten problem dostrzeżono. Podobno aż 80 % zapytanych studentów nie wiedziało gdzie jest Irak, czy Afganistan, gdzie umierają amerykańscy chłopcy. Nie umieli wymienić liczby senatorów itd. A swoją drogą, to ciekawe, że 320 milionowa Ameryka ma tylko 100 senatorów, czyli tyle samo, co 35 milionowa Polska!

Jak na łamach Veteran Today pisze Konrad STACHNIO w artykule z 13 września br.  pod tytułem: „Polska 52 Stanem Ameryki” [NEO – Poland is becoming 52nd state of the United State]: „Cenzura w polskiej prasie wygląda dokładnie tak jak to było w czasach komunizmu. Jednak tym razem, zamiast sowieckiej, mamy amerykańską okupację”.

Nie jest to specjalnie dziwne, ponieważ podano oficjalnie, że 99% prasy jest w rękach jednego niemieckiego wydawnictwa. A z kolei w 2009 roku generał wywiadu niemieckiego podał do publicznej wiadomości, że cała oświata i mass media niemieckie do 2099 roku są pod kontrolą amerykańską. Jak napisał J. W. DEAN, „głównym celem V kolumny amerykańskiej w Polsce jest promocja amerykańskich i zachodnich wartości, propagowanie nienawiści do Rosji”.

I to widzimy w permanentnej dezinformacji odnośnie sytuacji na Ukrainie. Widzimy to także wyraźnie w przyjęciu amerykańskiego systemu opieki medycznej. Jest to najgorszy z  istniejących na świecie systemów. Wprowadzony w latach 80-ych ubiegłego wieku, spowodował wzrost kosztów przeznaczonych na ochronę zdrowia z około 50 miliardów, do 250 miliardów dolarów rocznie, a jednocześnie wzrost umieralności niemowląt, wzrost umieralności kobiet białych.

USA w tym parametrze zajmuje ostatnie miejsce pośród 11 najbogatszych krajów świata. Od kilku lat obserwuje się ten wzrost umieralności białych kobiet w USA. Polska naśladuje ten system do tego stopnia bezmyślnie, że nawet nazwy starych polskich instytucji zmienia na amerykańskie, na przykład Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego, który dawniej nazywał się PZH. Nie zapytam tutaj o jaki to naród autorom tej zmiany chodziło, ponieważ Polska zawsze była wielonarodowa. I co ciekawsze, nikomu to nie przeszkadzało. Przez 1000 lat oficjalnej historii żadnych pogromów ludności u nas się nie spotykało [ nie wspominam o akcjach służb specjalnych np. Alijj B – 1946 r.]

Już w pierwszy zdaniu pan prof. A. Radzikowski wykazuje się nieznajomością przedmiotu, w którym się wypowiada. Nadal powtarza celowo, czy bezmyślnie, sam musisz to osądzić Czytelniku, dawno upadłą tezę, że badania dr Wakefielda  były oszustwem. Aż 17 niezależnych instytucji na całym świecie potwierdziło związek szczepień ze stanem zapalnym przewodu pokarmowego. Najlepszym dowodem jest fakt, że facet, który namieszał to wszystko, został pozbawiony prawa wykonywania zawodu i błyskawicznie zrezygnował w tytułu lekarza. Przypisywanie dr A.Wakefieldowi rzekomego oszustwa niestety bardzo źle świadczy o autorze tych twierdzeń. Związek szczepień z autyzmem został UDOWODNIONY. Musimy więc zastanowić się, czy p. Radzikowski o tym wie czy też nie? Jeżeli nie to dlaczego się wypowiada w materii obcej dla siebie?  Może celowo dezinformuje Czytelników?

http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/dr_andrew_wakefield_ma,p1807919601
http://www.polishclub.org/2013/10/01/dr-jerzy-jaskowski-dziwna-historia-szczepionki-przeciwko-odrze-mmr-dr-andrew-wakefield-ma-racje-autyzm-czesc-4/
http://dziennikpolski.eu/?p=42598

Trzeba także brać pod uwagę obecną sytuację, kiedy to zdecydowana większość tzw. konsultantów wojewódzkich nie chce podać powiązań z przemysłem farmaceutycznym, o czym szeroko pisze Medexpress. Po wielu latach przepychanek, oszustw i kłamstw, przemysł szczepionkarski musiał się przyznać, że związek pomiędzy szczepionkami, a autyzmem istnieje. Dane ujawnił PRWEB.com 19 lutego 2014 roku.

Na nic się zdały zaprzeczenia, szkalowania lekarzy i naukowców, ujawnione dokumenty udowadniają niezbicie, że już od 20 lat zainteresowani sprzedawcy wiedzieli o tym, że zawarty w szczepionkach preparat rtęciowy uszkadza mózg i jest jednoznaczną przyczyną zaburzeń zwanych autyzmem. Jak podała prasa medyczna, po prawie 10 latach niezwykle upartych starań dr Briana Hookera, profesora na Uniwersytecie Simson i przy pomocy senatorów Stanów Zjednoczonych, Centrum Kontroli Leków, słynne CDC w USA musiało ujawnić dokumenty dotyczące badań nad wpływem szczepionek na dzieci.

Dopiero oparcie się na ustawie o wolności informacji, słynnym Freedom Act – FOIA, pozwoliło na ujawnienie, że środek zwany Tiomersalem, nadal używany jest w szczepionkach na przykład grypowych, ba nawet jest podawany kobietom w ciąży i małym dzieciom, może spowodować autyzm i inne zaburzenia rozwojowe układu nerwowego.

Dr Hooker, dzięki pomocy dwóch senatorów otrzymał po 10 latach starań dane dotyczące 400.000 dzieci urodzonych pomiędzy 1991 – 1997 rokiem. Dane te były przeanalizowane przez epidemiologów z CDC, z dr Thomasem Verstraetenem na czele. Analiza tego materiału dowodzi jednoznacznie, że urzędnicy CDC wiedzieli o bardzo wysokim ryzyku zachorowań na autyzm, na zaburzenia snu, zaburzenia mowy i inne poważne uszkodzenia Centralnego Układu Nerwowego, związane z rtęcią zawartą w preparacie zwanym Tiomersal.
Już w 1999 roku raport CDC uzasadniał twierdzenie, że istnieje związek pomiędzy zwiększonym ryzykiem rozwoju zaburzeń neurologicznych, a wysoką ekspozycją na szczepionki zawierające tiomersal, w pierwszym miesiącu życia. Aby było ciekawiej, dr Mayer Eisenstein, dyrektor Medyczny Homefirst, z praktyką od 1973 roku, twierdzi, że „obsługują” około 30 – 35 000 dzieci rocznie i nie spotykają się z autyzmem. Dzieci te są nieszczepione. Podobnie jak dzieci Amiszów.

W tym samym okresie częstość występowania autyzmu w stanie Illinois wynosi 38 na 10 000 urodzeń. CDC podaje natomiast, że średnio częstość występowania autyzmu wynosi 1: 166 urodzeń, czyli 60 na 10000 urodzeń. To by znaczyło, że powinni w Homefirst notować 150 – 200 przypadków autyzmu rocznie. A nie notują ŻADNEGO przypadku autyzmu wśród swoich podopiecznych. Za: healthimpactnews.com/2013/cdc

U dzieci nieszczepionych autyzmu nie zdiagnozowano.

Jak widać, przez kolejne 15 – 20 lat przemysł szczepionkarski idzie w zaparte. Stale pojawiają się jakieś pseudonaukowe, finansowane przez koncerny artykuły, zaprzeczające związkowi rtęci z autyzmem. Szczególny nacisk kładzie się na prasę codzienną i mass media głównego nurtu dezinformacji, w Polsce są to na przykład Gazeta Wyborcza, czy Polityka.

W tym samym okresie publikowane dane stwierdzają systematyczny wzrost występowania autyzmu. Obecnie jeden przypadek autyzmu występuje już na pięćdziesiąt sześć PORODÓW [ 1:56]. Badania wykazują podwyższenie poziomu rtęci u dzieci z rozpoznaniem autyzmu. Większość prac publikowanych w okresie od 2004 do 2013 roku jednoznacznie udowadnia związek pomiędzy zawartością rtęci w szczepionkach, a autyzmem.

7 maja 2013 r. opublikowano dane wskazujące, że USA ma największą śmiertelność noworodków w pierwszej dobie po urodzeniu, wśród grupy uprzemysłowionych państw. USA ma największą liczbę szczepionek podawanych dzieciom, w tym w pierwszej dobie. Wnioski musisz wyciągnąć sam, Szanowny Czytelniku. Zarówno co do powiązania autyzmu z rtęcią, jak i wiarygodności, lub wiedzy pana prof. A. Radzikowskiego. Dane te zostały utajnione przez najwyższych rangą urzędników CDC.

Rtęć stanowi 50% wagowo w Tiomersalu, wykorzystywanym w szczepionkach dziecięcych do 2000 roku i obecnie w grypowych. Dlaczego CDC nie przyznawała się do związku pomiędzy rtęcią w szczepionkach, a uszkodzeniem mózgu, wyjaśnia przewodnicząca CDC, dr Marie McCormick. „Nigdy nie przyznamy, że istnieje związek pomiędzy rtęcią, a szczepieniami”. Mc Cormick awansowała. Obecnie jest prezesem działu firmy Merck, jednego z głównych producentów szczepionek MMR, o wartości 4 000 000 000 [ cztery miliardy dolarów wyciągane z worka, zwanego ubezpieczeniami przymusowymi]

Swoimi wypowiedziami pan prof. Radzikowski udowadnia, że nie ma pojęcia, co to jest tiomersal i jaki jest jego metabolizm w organizmie: „Tiomersal zawiera etylenek rtęci, a szkodliwy jest metylenek rtęci”, jakby nie wiedział, co było na toksykologii [4 rok studiów], że etylortęć w organizmie człowieka przechodzi w metylortęć.
„Tiomersal – metalooorganiczny związek chemiczny zawierający rtęć [wagowo 49,6%], odznaczający się znaczną toksycznością. (…) Jest metabolizowany do etylortęci i kwasu tiosalicylowego, które następnie podlegają dalszym przemianom i wydaleniu. Etylortęć, w przeciwieństwie do bardziej szkodliwej dimetylortęci, nie wykazuje skłonności do bioakumulacji*  w organizmie człowieka. Jony rtęciowe Hg2+, powstałe w wyniku częściowego metabolizmu etylortęci, pozostają w organizmie znacznie dłużej; czas całkowitej eliminacji z organizmu wynosi ok. 120 dni. W tym czasie jony te mogą być m.in. metylowane i podlegać innym przemianom w znacznie toksyczniejsze związki, np. metylortęć.”

https://autyzmaszczepienia.wordpress.com/

No, ale to drobiazg w całości wywiadu. Czyli wiesz przy okazji, Szanowny Czytelniku, kiedy p.prof. A.Radzikowski czytał cokolwiek na temat autyzmu i rtęci. Przecież jeżeli czegoś nie wiedział, to nie musiał się wypowiadać. Chyba pani Falkowska go nie gwałciła?

Nie umiał również prof. Radzikowski odpowiedzieć na najprostsze pytania. Na przykład, jeżeli szczepionki są takie dobre i skuteczne, to dlaczego stosuje się przymus sądowy i karze grzywnami za nieprzyjmowanie szczepionek? Obecnie nawet grozi się zwolnieniami z pracy lekarzom nie chcącym zajmować się szczepieniami. A podobno mamy tzw. klauzulę sumienia. Ale trucie dzieci nie podlega pod ten paragraf. Dlaczego?

Przecież jeżeli coś się rozdaje darmo, to natychmiast ustawia się kolejka chętnych. Trzy lata temu Caritas rozdawał tylko kaszę i mąkę we Włocławku [mieście dotkniętym wielkim bezrobociem z powodu zamknięcia zakładów pracy] zrobił się taki tumult chętnych, że policja musiała przeciwko bezrobotnym !!! używać armatek wodnych [sprawę błyskawicznie wyciszono w mediach].

Nie wyobrażam sobie sytuacji, w której np. rozdaje się laptopy, a ludzie odmawiają przyjęcia. A rzekomo bardzo potrzebne szczepionki wywołują zupełnie odwrotną reakcję, matki bronią się, zgadzając nawet na ukaranie grzywną sięgającą połowy otrzymywanego wynagrodzenia miesięcznego. Dlaczego? Dlaczego zastrasza się rodziny karami, więzieniem, za nieszczepienie? Jeżeli w Polsce obowiązuje prawo i od 18 roku życia każdy jest odpowiedzialny według prawa, posiada możliwość wyboru żony, zawodu, na posła, czy nawet na prezydenta może głosować, to dlaczego stosuje się przymus szczepień?

Ustawodawca założył, że po 18 roku życia obywatel jest dostatecznie rozwinięty umysłowo do samodzielnego wyboru w/w czynności, to dlaczego robi się z tego obywatela przygłupa, że o wszystkim może decydować, tylko nie o szczepieniach? Dlaczego aktorzy sceny politycznej uważają, że szczepionki to zbyt poważny problem, za niego muszą podejmować decyzje starsi i mądrzejsi? Banksterzy!

korupcja w medycynieJeżeli szczepionki są takie dobre, to dlaczego firmy je produkujące wydają tyle miliardów dolarów na łapówki dla lekarzy, a właściwie urzędników „ochrony zdrowia”. Zakupy szczepionek hurtowo dokonują urzędnicy różnych instytucji, od gmin, do ministerstwa. Przecież jeżeli to jest takie dobre, to nikogo nie trzeba przekupywać. Ostatnio prasa doniosła, że FBI poszukuje łapówkarzy wśród polskich lekarzy. A nasze służby sprawiedliwości nic o tym nie wiedzą?

W Chinach odkryto przypadki łapówkarstwa lekarzy kwotami ponad 290 000 dolarów. Największe podobno łapówki podawano w krajach tzw. Bloku Wschodniego, w Polsce i Rumunii. Wiadomo dlaczego. Taka Słowacja kilka milionów, podobnie Czechy, Litwa coś tam ponad 3. Nie opłaca się inwestować w reklamy w tych krajach. Polska, około 40 milionów ludzi, to już jest zysk po 100 -wie od łepka rocznie.

Do takich nikomu niepotrzebnych, a zyskownych w sprzedaży produktów należą niecelowe lekarstwa. Z bliżej nieznanych powodów szczepionki zaliczono do lekarstw?! Jest pewien problem semantyczny ze szczepieniami masowymi tzw. profilaktycznymi, ponieważ nikogo one nie leczą, a mogą powodować śmiertelne nawet powikłania. Natomiast jak sama nazwa wskazuje, lek powinien leczyć. Kolejne pytanie bez odpowiedzi: dlaczego firmy produkujące szczepionki wykupiły polskie czasopisma medyczne?

Dlaczego w ogóle nie publikuje się prac naukowych o powikłaniach, a tylko spoty reklamowe? Dlaczego zamiast polskich opracowań, raczy się lekarzy przedrukami niewiadomego pochodzenia? Przecież wniosek jest jeden: nie można samemu sprawdzić wiarygodności takich opracowań. Cała prasa medyczna w Polsce, ale nie tylko, została wykupiona przez firmy handlujące szczepionkami. Na przykład głównym sponsorem Medycyny Praktycznej jest GSK, czołowy producent szczepionek, skazany na kilkumiliardowe odszkodowania za „niewłaściwą reklamę” i nie tylko. Musi więc sobie odrobić te „straty” na tubylczym, mniej wartościowym narodzie w kraju nad Wisłą.

Firma Merck: właśnie w zeszłym roku dwóch czołowych wirusologów tej formy oskarżyło ją o fałszowanie wyników badań szczepionki przeciwko różyczce. Chodziło po prostu o zdobycie monopolu na sprzedaż tej szczepionki. Generalnie szczepionka nie posiadała deklarowanej wartości, a mimo to uzyskała monopol.
Wracając do tematu powikłań poszczepiennych. Otóż niedawno, 8 marca 2014 roku, ukazał się chiński raport o powikłaniach wymagających, pobytu szpitalnego dzieci. Okazało się, że aż 42,5% hospitalizowanych z powodu powikłań dzieci, to dzieci po szczepieniach!!! Dane obejmowały rok 2009 i dotyczyły Szanghaju. Populacja mieszkańców Szanghaju liczy ponad 17 milionów, czyli nieco mniej aniżeli 50% mieszkańców Polski. Jest więc w miarę porównywalna. Innymi słowy budżet państwa wydaje na leczenie tych powikłań w Polsce dwa razy więcej aniżeli w Szanghaju. Najciekawsze jest jednak to, że powikłania te zgłaszali aż w 52,03% lekarze. Jest to ewenement, ponieważ w Polsce lekarzy wręcz zmuszono ustawowo w 2012 roku do niezgłaszania powikłań.
Dlaczego?

Historycznie, od 1964 roku lekarze byli ustawowo zobowiązani do zgłaszania powikłań po lekach, a w szczególności po szczepieniach. Jak pamiętamy jednak, nikt tego obowiązku nie egzekwował. Ustawowo zobligowany do rejestracji takich powikłań PZH, jak można się przekonać na jego stronie internetowej, zupełnie nie przejmuje się tą ustawą. Nawet znamy przypadku karania lekarzy za „nadmierne zgłaszanie powikłań przez lokalne san-epidy. Tak więc zgłaszanie powikłań po szczepieniach przez lekarzy chińskich zasługuje na głęboki podziw i uznanie. Szczególnie, że nadal jest to państwo komunistyczne, a nie „demokratyczne”, jak Polska.
Dlaczego pan prof.Andrzej Radzikowski o tym nie wie i nadal opowiada banialuki o szczepieniu przeciwko gruźlicy małych dzieci. Już w 1971 roku czołowy ftyzjatra polski, prof. Tdeusz Kielanowski twierdził na wykładach, że problem gruźlicy w związku z poprawą ekonomiczną uległ marginalizacji. Prof. Radzikowski jeszcze w 40 lat później nie wie, co jest naprawdę powodem wzrostu zachorowań na gruźlicę?

Jedyne jak do tej pory doświadczenie epidemiologiczne przeprowadzono ze szczepionkami w Indiach w 1970 roku. W celu zwiększenia wiarygodności wyników tego badania, szczepienie było prowadzone we współpracy z WHO. Zaszczepiono ponad 260 000 ludzi na gruźlicę. Okazało się, że więcej ludzi zachorowało wśród szczepionych, aniżeli w grupie kontrolnej. Eksperyment szybko przerwano. [Lancet 01.12.80]. Jakoś dziwnie w Polsce szczepionkarze nigdy się tym eksperymentem nie chwalą, a powtarzam, był to jak do tej pory jedyny, na masową skalę, eksperyment szczepionkarski.

http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/gruzlica_ubozenie,p2092090486
https://astromaria.wordpress.com/szczepienia/
http://gloria.tv/?media=492679&language=YiwzPCkSG6u

W 1978 roku USA przeanalizowało zachorowania na odrę w 30 stanach. Okazało się, że ponad 50% chorych dzieci było prawidłowo zaszczepionych przeciwko odrze [dr R. Mendelsohn]. Podobne obserwacje poczyniono w Szwecji. W 1979 roku Szwecja zrezygnowała ze szczepień przeciwko kokluszowi, ponieważ okazało się, że aż 84% chorych było zaszczepionych prawidłowo 3 razy przeciwko kokluszowi [BMJ 283;696. 181]. A Pan Radzikowski nadal namawia do szczepień przeciwko kokluszowi. I jak widzimy, „naszych ekspertów” niczego to nie nauczyło. A więc przysłowie, że Polak przed szkodą jak i po, tak samo jest głupi, nadal jest prawdziwe! Proszę to przeliczyć na bezmyślne wydatki publicznych pieniędzy, przerzucanych do prywatnych firm, produkujących szczepionki.
cdn.

Rozpowszechnianie wszelkimi możliwymi sposobami jest jak najbardziej wskazane.

Autor: dr Jerzy Jaśkowski
Mail: jerzy.jaskowski@o2.pl
foto: Internet – wybor wg.pco
Za: Polish Club Online, 2014.12.21

Czy szczepienia są potrzebne? Zestaw kłamstw medycznych

Czy szczepienia są potrzebne? Zestaw kłamstw medycznych

szczepionkiCiekawy artykuł o szczepionkach, poruszający to zagadnienie od nieco innej strony. Nie od strony szkodliwej zawartości szczepionek, która jest bezdyskusyjna, i nie od strony spisku korporacji farmaceutycznych. Który, jeśli wziąć pod uwagę kwoty jakie tam są – nie wydaje się być wcale szaloną teorią grupki „zakręconych ludzi”. Ale standardową, dobrze przemyślaną strategią biznesową ludzi nie znających się w ogóle na żartach, ale za to świetnie znających się na pieniądzach. Ogromnych pieniądzach.

Artykuł porusza takie kwestia jak wyższość odporności zdobytej naturalnie, nad tą uzyskaną sztucznie, w wyniku szczepień. Naturalna odporność ma być nie tylko trwalsza, w wielu wypadkach na całe życie. Naturalna odporność ma właściwie budować nasz układ immunologiczny tak, jak był budowany przez setki tysięcy lat, lub nawet więcej. Szczepienia, wprowadzające znacznie osłabione bądź modyfikowane genetycznie cząstki (GMO) ten proces zakłócają.

Tak jest z różyczką. Przechorowanie tej bardzo łagodnej choroby daje odporność na całe życie. Niestety, ale szczepionka na różyczkę to odporność czasowa, o czym dopiero niedawno zaczęli mówić lekarze. I co wtedy, gdy nie ma przebytej różyczki, odporność od szczepionki albo wygasła, albo, co częste – nie wytworzyła się w ogóle, a kobieta chce zajść w ciążę?

Zapraszam teraz do przeczytania poniższego artykułu autorstwa pana Józefa Słoneckiego.

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

____________________________________________________________

Czy szczepienia są w ogóle potrzebne?

Cytuję: „Ostatnio coraz częściej pojawiają się postulaty o bezpieczne szczepionki. Jako żywo przypomina to postulaty o socjalizm z ludzką twarzą – żeby on jednak był, bo jest dobry, tylko żeby się zmienił, oczywiście na lepsze. Czyli coś, jakby mniejsze zło. Zło to zło! Po co wybierać mniejsze? Nie lepiej je wyeliminować, skoro wiemy, że to zło?

W tym wypadku złem jest w ogóle szczepienie zwane profilaktycznym, które jest w istocie dokonywaniem zabiegów medycznych na ludziach zdrowych. W jakim celu? Cel jest kuriozalny – nabycie odporności sztucznej, która ma być rzekomo lepsza od odporności naturalnej. W normalnych warunkach ową odporność nabywa się w okresie dorastania poprzez kontakt systemu odpornościowego z tzw. czynnikiem zakaźnym, czyli wirusem bądź bakterią. Jaką przewagę ma ten sposób nabywania odporności nad alternatywnym sztucznym?

Otóż na cztery najistotniejsze aspekty warto tutaj zwrócić uwagę:

1. W przypadku nabywania odporności naturalnej to organizm decyduje kiedy i ile czynników zakaźnych powinno przeniknąć przez pierwszą linię obrony po to, by system odpornościowy mógł nabyć przeciwko nim odporność na resztę życia. Zgoła inaczej rzecz ma się w przypadku szczepień, gdy linia ta zostaje brutalnie przerwana igłą, przez którą wprowadza się do organizmu czynnik zakaźny w ilości uzależnionej od objętości strzykawki.

2. Czynnik zakaźny w procesie nabywania odporności naturalnej jest „czysty”, natomiast czynnik zakaźny brutalnie wstrzykiwany do ciała ofiary to tylko jeden ze składników koktajlu rozbełtanego z podłoża hodowli zarazków, konserwantów, adiuwantów, stabilizatorów i diabeł wie czego jeszcze. Nawet jak nie ma w tym rtęci, to i tak jest to cholerstwo jakich mało.

3. Odchorowanie chorób wieku dziecięcego ma istotne znaczenie dla rozwoju organizmu, o czym wakcynolodzy w ogóle nie wspominają. W ogóle mało kto zdaje sobie sprawę, że zarazki pełnią w naszym organizmie ważną rolę, zwłaszcza w okresie wzrostu organizmu, ale także w życiu dorosłym. Tak, właśnie te chorobotwórcze, straszne zarazki są naszymi sprzymierzeńcami, nie wrogami. Nieprawdopodobne, ale do bólu prawdziwe. Spróbujcie kiedyś odchorować grypę bez leczenia. Co się okaże? Otóż zobaczycie, że poczujecie się zdrowsi niż przed chorobą. Dlaczego? Istota sprawy polega na tym, że wirusy są drapieżnikami komórek, więc tak samo jak wszystkie inne drapieżniki atakują osobniki, w tym wypadku komórki najsłabsze.

Ma to kapitalne znaczenie w okresie wzrostu, gdyż nie tylko eliminuje pojedyncze komórki, ale nade wszystko przerywa całą linię rozwojową komórek kiepskiej jakości, dając tym samym zielone światło linii rozwojowej zapoczątkowanej przez komórkę lub grupę komórek najsilniejszych, które były w stanie obronić się przed atakiem wirusów. Znamienne, że po kryzysie chorobowym… wszystko wraca do normy – zdrowiejemy; choroba wycofuje się samoistnie. Wniosek stąd, że wirusy nie niszczą wszystkich komórek, mimo że w przedkryzysowej fazie znacznie wzrasta ich liczebność, więc gdyby były naprawdę chorobotwórcze, zniszczyłyby wszystkie komórki, jeśli nie organizmu, to przynajmniej jakiejś tkanki, powodując jej amputację. Tymczasem nic takiego nie ma miejsca.

4. Na koniec musimy zadać sobie pytanie: co się dzieje ze składnikami koktajlu wstrzykniętego do żywego organizmu? Odpowiedź jest banalna – zostają wydalone. Pytanie tylko, którędy. Bo jeśli do światła przewodu pokarmowego, a tak w istocie jest, to jak nic uszkodzą delikatny nabłonek jelitowy, zwłaszcza u niemowlęcia. Podziurawiony nabłonek zaczyna przepuszczać zawartość przewodu pokarmowego do organizmu, wywołując specyficzne reakcje systemu odpornościowego – skazę białkową, AZS, najrozmaitsze alergie, zapalenia stawów, choroby z autoagresji, i tak dalej, i dalej, i dalej..

Autor: Józef Słonecki

Źródło: http://www.otokoclub.pl/temat_,41,czy-szczepienia-sa-w-ogole-potrzebne.html