Tag: ekonomia

MORAWIECKI PREMIEREM RP. NIE KORNIK I NIE TĘCZOWE PARADY, ALE PRACA, CHLEB I GOSPODARKA


Beata Szydło, dotychczasowa premier Polski, podała się do dymisji. Kierownictwo Prawa i Sprawiedliwości, czyli kilka frakcji politycznych składających się na ten klub, zdecydowało, że nowym premierem będzie Mateusz Morawiecki. Był on dotychczas ministrem gospodarki w rządzie Beaty Szydło.

Skupmy się na najważniejszych i często pomijanych faktach. Co oznacza dla Polski to, że premierem będzie Mateusz Morawiecki? Przede wszystkim jest on zwolennikiem „kapitalizmu z ludzką twarzą”, czyli lustrzanym przeciwieństwem dwóch skrajnych koncepcji. Pierwsza z tych koncepcji to „kapitalistyczne Auschwitz” zgotowane nam przez Balcerowicza na zlecenie niemieckich finansistów i przemysłowców. Polska na długie lata stała się krajem trzeciego świata, montownią różnych dziadostw opartą o niewolniczą siłę roboczą.

Druga z tych skrajnych, destrukcyjnych koncepcji to to, co jest w wielu krajach Zachodu. Czyli podatki procentowo wyższe niż w Polsce, z lokowaniem ogromnych funduszy w bzdurne, a nawet szkodliwe projekty ideologiczne. Koncepcja Morawieckiego zakłada opiekuńczą rolę państwa (socjal, budownictwo socjalne itp) z jednoczesnym stymulowaniem gospodarki, wspieraniem przedsiębiorczości i obniżkami podatków. Łączy więc pozytywne cechy dwóch podejść do ekonomii.

Obecnie za nami jest etap wstępnego rozruszania gospodarki za pomocą 500+ czy uszczelnienia prawa podatkowego (słynne mafie VATowskie). Wielu narzeka, że PiS jeszcze nie wziął się za obniżanie podatków, za obniżkę horrendalnego ZUSu dławiącego małą przedsiębiorczość czy za likwidację wielu polskich absurdów. Warto tutaj dodać, że w Polsce przez te 25 lat była sytuacja kuriozalna. Z jednej strony niemal zerowa sfera socjalna, a z drugiej strony, ogromne podatki, olbrzymia ilość absurdów prawnych, podatkowych i sądowych.

Umożliwiało to drenaż naszego kraju przez Zachód i było zaporą przed bogaceniem się Polaków. Nie muszę chyba mówić, że wszystko to robiono celowo? Teraz Mateusz Morawiecki będzie przystępował do właściwych reform gospodarczych, czyli obniżki podatków, uproszczenia prawa, obniżki ZUSu dla małych firm i likwidacji typowo polskich absurdów. Nie dało się tego zrobić nagle, gdyż gospodarka Polski jest jak więzień nomen omen obozu koncentracyjnego, wygłodzony niemal na śmierć. To symboliczne porównanie jest bardzo trafne.

Po wyzwoleniu obozów wielu więźniów rzucało się na pozostałe w magazynach żarcie i zjadało np pęto kiełbasy. Ich żołądki nie wytrzymywały tak gwałtownego procesu trawiennego i umierali w wyniku krwotoków wewnętrznych. Takim więźniom trzeba było stopniowo racjonować coraz większe i większe racje żywnościowe. Tak samo jest z polską gospodarką. Zbyt gwałtowne poluzowanie gospodarki spowodowałoby jej przegrzanie i w konsekwencje trzycyfrową inflację.

Ale nie da się też nieustannie łatać kolejnych dziur np w podatkach, bo tu pole do popisu się kiedyś skończy. Gospodarkę trzeba będzie teraz realnie rozruszać, i Morawiecki to zrobi. Przykład takich dziur to spółki i spółeczki skarbu państwa, takie jak LOT czy górnictwo. Za czasów Tuska i Kopacz był nieustannie na skraju bankructwa i rozważano ich prywatyzację. Która oczywiście miała polegać na likwidacji LOTu i przekazaniu polskiego nieba Lufthansy. Tymczasem i LOT, i górnictwo i inne branże niespodziewanie notują zyski, pierwszy raz po 1989 roku.

Zarzuca się obecnemu rządowi, że doprowadzi nas do scenariusza greckiego. Tymczasem jest zupełnie na odwrót. To kontynuacja balcerowiczowskiej polityki „kapitalistycznego Auschwitz” spowodowałoby, że już dziś lub najdalej za 2 lata bylibyśmy drugą Grecją. Dlaczego? Gdyż im biedniejszy naród, tym mniej pieniądza w gospodarce, a więcej w rękach korporacji, biznesu i krajów Zachodu, a o to im przecież chodziło. Więc trzeba coraz bardziej ograniczać wydatki państwowe, a to powoduje, że gospodarka jeszcze bardziej się kurczy. Jest to idealne sprzężenie zwrotne.

Straszono nas różnymi apokaliptycznymi scenariuszami, mówiono, że pieniędzy nie ma. Cały okres III RP nam to mówiono, że nic się nie da, nic nie można zmienić i na nic nie ma pieniędzy. A jaka była prawda? Prawda była taka, że setki miliardów dolarów rocznie wyciekało za granicę i pompowało tamtejszą finansjerę i tamtejsze gospodarki. Tak, realne kwoty po podsumowaniu wielu różnych czynników to właśnie te setki miliardów rocznie. A wystarczy nie kraść, co jest absolutnie nie do pomyślenia i nie do wyobrażenia dla liberałów.

Oni myśleli, że obecny rząd tego nie zrobi. A tymczasem rząd PiS chce wywalczyć dla Polski podmiotowość, ustanowić rządy silnej ręki i mieć bogaty kraj i w miarę zamożne społeczeństwo dla siebie. Bądź co bądź na całym świecie jest odwrót od zgniłej, liberalnej demokracji. Dla europejskich demokratów najważniejsze było to, co kto może sobie wsadzać w dupę lub nie, czyli sprawy majtkowo-obyczajowe. A fakt, że społeczeństwa biednieją ich nie obchodził. Ma miejsce dziejowa przemiana. Za góra 15, 20 lat liberalizm będzie już tylko wspomnieniem minionej epoki.

A Ty? Co sądzisz o zmianie na stanowisku premiera RP? Zapraszam do dyskusji.

Uczulam Cię także na to, że nie chodzi o żadnego kornika, żadne sądy czy Trybunały. Nie chodzi nawet o toporny polski konserwatyzm czy prawo aborcyjne, którego nawiasem mówiąc rząd ani myśli zaostrzać, jak głoszą apokaliptyczni, liberalni wizjonerzy. Proszę, więcej geopolityki i strategii w myśleniu.

Na całym świecie trwa wojna dołu, czyli społeczeństwa, o pieniądz. O to, by „góra” nie zabierała 99% zasobów dla siebie, żerując na naszej niewolniczej pracy. Chodzi też o takie kwestie jak Nowy Jedwabny Szlak z Chin, i kilka innych. Ale by to wiedzieć, trzeba wyjść poza ciasne ramy „PiS vs PO” i mieć wiedzę z dziedziny geopolityki i ekonomii. A ona jest teraz łatwa do poznania.

O niewolnictwie kapitalistycznym, będącym de facto realiami obozu koncentracyjnego, możesz przeczytać w poniższych artykułach:
Czy Twoje życie na pewno należy do Ciebie? Zniewolenie ludzkości jest najwyższe w historii!
Dlaczego w Polsce trwa bieda i wieczne „nie da się”? Bezcenna i smutna lekcja o życiu
Uważasz, że jesteś wolny?! A masz odwagę zadać sobie kilka uczciwych pytań?
Czy żyjesz w świecie mrzonek? Życie weryfikuje każdą iluzję!

Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. Radzimy sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony to 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Zwiększanie naszej świadomości i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach! Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

PRZEBUDZENIE LUDZKOŚCI WESZŁO W KRYTYCZNĄ FAZĘ. TO NAJWAŻNIEJSZA „WOJNA” W NASZEJ HISTORII!


Wśród naszych przodków niewiele było dam i dżentelmenów. Większość nie była nawet ssakami” – pisze Robert Anton Wilson w książce „Powstający Prometeusz”. Ten cytat tłumaczy nie tylko wiele zawiłości w świecie naszych relacji matrymonialnych czy społecznych. Ale wyjaśnia tragizm naszej obecnej sytuacji. Jako ludzkość jesteśmy na naprawdę niskim poziomie rozwoju. Świat naszych relacji, mechanizmy społeczne, polityka, a nawet system ekonomiczny – to wszystko oparte jest na drapieżnej matrycy zwierzęcej. Jesteśmy wzajemnie zagryzającymi się pół-zwierzętami.

Jednak istnieje coś takiego jak ewolucja, rozwój, postęp. Celem natury i ludzkości jest udoskonalanie form i (pod)systemów, i to się teraz dzieje. Stare, barbarzyńskie wzorce świata zwierzęcego czy raczej pół-zwierzęcego, zderzają się z wzorcami nowymi, które pojawiły się stosunkowo niedawno. Przejawia się to w odejściu od niewolnictwa czy pańszczyzny, odejściu od państw typowo wyznaniowych, w większej tolerancji dla wyborów życiowych ludzi. Obecnie cywilizuje się świat naszych relacji.

Szczególnie dramatycznie widać to w relacjach damsko-męskich. Z jednej strony zwierzęca biologia domaga się cech związanych z przetrwaniem i brutalną dominacją, a z drugiej strony pojawia się nowy wzorzec. Dlaczego tylu mężczyzn jest zimnych, niezaangażowanych, stosujących przemoc? I odwrotnie: dlaczego tyle kobiet jest sfrustrowanych, czepialskich, wiecznie niezadowolonych? Odpowiedź brzmi: bo na takie cechy jest albo zapotrzebowanie, albo przyzwolenie.

przebudzenie ludzkości

Wojna o pieniądz i przebudzenie ludzkości

Jednak najważniejsza zmiana, jaka obecnie ma miejsce, to „wojna o pieniądz”. To ta walka „dołu” społecznej piramidy z „górą” jest najważniejszą, jaką toczy obecnie ludzkość. To nie walka o prawa kobiet, nie uduchowienie i empatia są teraz numerem jeden. Dlaczego? Popatrzcie na piramidę potrzeb Maslowa. Najniżej jest potrzeba materialnego przetrwania. Wyżej są potrzeby bardziej cywilizowane. Zasada jest taka, że gdy człowiek nie ma spełnionych tych podstawowych, bytowych potrzeb, to z jednej strony jest wiecznie znerwicowany.

Z drugiej strony zwiększa się jego agresja, a z trzeciej strony ma dużo mniejszą chęć do wykształcania tych wyższych cech. Mówiąc brutalnie: taka osoba będzie „typowym Januszem” czy „typową Grażyną”, czyli osobą słabo rozwiniętą, nieokrzesaną. Donoszącą na sąsiadów, dającą komuś w mordę, złorzeczącą, nietolerancyjną, itp itd. Tych przywar jest całe mnóstwo i często się z nich śmieją „salonowi”, lewicowi autorzy, zapominając jednak, że to ich rabunkowe rządy do tego doprowadziły.

Nasza ekonomia to odwzorowanie wzorca zwierzęcego, gdzie jeden zjada drugiego, gdzie brakuje skrupułów, a w walce o byt wszystkie chwyty są dozwolone. I co najważniejsze, w naturze tylko nieliczni mają dostęp do większości zasobów, np jedzenia czy samic. Samce alfa jedzą w pierwszej kolejności, zagarniają dla siebie większość jedzenia, i np w stadach wilków tylko oni się rozmnażają z samicami. Wzorzec zwierzęcy to także przekonanie, że zasobów naturalnych jest za mało, że nie starczy dla wszystkich, dlatego istoty walczą ze sobą i odbierają sobie zasoby.

Neoliberalny kapitalizm i matryca zwierzęca

Dokładnie to samo mamy w dzisiejszym systemie ekonomicznym – neoliberalnym kapitalizmie. Jest to system, w którym „góra piramidy” zasysa 99,9% zasobów. Dół piramidy, czyli społeczeństwo, dostaje ochłapy, niewielką część wygenerowanych pieniędzy. Jeden pracuje przy maszynie i zarabia 1500 zł, drugi jest programistą w branży IT i zarabia 20000 zł. Ale nadal jest to niewielka część tego, co rzeczywiście oni wypracowali. Dla przykładu: praca pierwszego pracownika, pracującego fizycznie, warta jest dla firmy 100.000 zł miesięcznie, a on dostaje tylko 1500 zł. Z kolej korporacja IT w której pracuje drugi pan, głosujący zapewne na Nowoczesną i gardzący „Januszami”, zarabia miliardy dolarów rocznie. A on dostaje z tego tylko 20000 zł miesięcznie.

Jest to oczywiście dużo bardziej złożone, ale praktycznie nikt na to nie zwraca uwagi. Jest to ścisły temat tabu. Nasz kapitalizm neoliberalny to odwzorowanie grupy samców alfa zabierających większość zasobów dla siebie, i wyjadających najlepsze kąski. Te samce alfa to oczywiście banki, korporacje czy miliarderzy. Drenują oni zasoby planety, które potem leżą bezczynnie na ich kontach, zamiast realnie „pracować” w gospodarce. W następnej kolejności jest nieco liczniejsza grupa samców alfa, czyli mniejsi przedsiębiorcy czy politycy. Obie grupy stanowią gdzieś 1% społeczeństwa lub mniej.

Dalej jest grupa tych, którzy mają trochę lepiej niż cała reszta niewolników. Ta grupa to właśnie korporacyjne lemingi, i ta grupa najsilniej popiera status quo głosując na liberalne „partie bogatych”. Jest to mechanizm psychologiczny polegający na tym, że chcą oni odciąć się od tej reszty biedoty, chcą być tacy „nowocześni”, „europejscy”, „postępowi” itp. No i na samym dole piramidy jest biedota, czyli de facto niewolnicy. Osobna kwestia, którą poruszałem w wielu felietonach, to fakt, że ten system kapitalistyczny to dalej realia niewolnicze. W czasach niewolnictwa (czy też pańszczyzny bądź feudalizmu) to pan zapewniał niewolnikowi żywność, odzienie, schronienie. Czyli podstawę. Cała reszta, czyli hulanki i swawole, podróże, frykasy na stole, książki itp, była zarezerwowana dla właścicieli niewolników.

Tak jest także teraz, z tą różnicą, że na to minimum minimum musimy sami zapracować. Nie ma już łańcuchów fizycznych, nie ma tej pańszczyzny, ale rdzeń systemu pozostał dokładnie taki sam. Ale to nas oślepia i sprawia, że tak trudno jest to dostrzec. Dzisiejsi niewolnicy tyrają po 10 godzin za 1500 złotych i uważają, że to jest normalne, że taka jest ekonomia, że nic nie da się z tym zrobić. Nie buntują się. Dlatego bardzo Was na to uczulam. Nie jakieś duchowe teorie, nie wieczne uduchowianie się jest ważne. Nie jakieś fikołki na macie do jogi, i nawet nie tantra i happeningi niektórych tantrystów, że odsłonięta wagina wyzwoli świat. Ale wojna o pieniądz jest najważniejszą wojną ludzkości, od której przebiegu zależy nasze przetrwanie.

O niewolnictwie kapitalistycznym, będącym de facto realiami obozu koncentracyjnego, możesz przeczytać w poniższych artykułach:
Czy Twoje życie na pewno należy do Ciebie? Zniewolenie ludzkości jest najwyższe w historii!
Dlaczego w Polsce trwa bieda i wieczne „nie da się”? Bezcenna i smutna lekcja o życiu
Uważasz, że jesteś wolny?! A masz odwagę zadać sobie kilka uczciwych pytań?
Czy żyjesz w świecie mrzonek? Życie weryfikuje każdą iluzję!

Ludzkość powoli się przebudza

Ludzkość powoli budzi się z poziomu pół-zwierzęcia, z poziomu dziecka czy też z poziomu ofiary. Te trzy określenia traktują o tym samym, choć opisują temat z różnych stron. Doświadczamy dramatycznego kryzysu wartości. To, co stare, rozpada się i zderza z tym, co nowe. A to, co nowe, jeszcze na dobrą sprawę nie nadeszło. To od dołu piramidy społecznej zależy to, jak będzie postępować góra, i ile zasobów będzie temu dołowi odbierać. Patrząc na to zagadnienie ezoterycznie, to mamy to, na co sami zezwalamy. Jesteśmy ofiarami, owcami, mamy zakodowane, że jesteśmy niegodni bogactwa, bo to przecież grzech, bo wielbłąd i ucho igielne. Więc to bogactwo bierze ten, który jest śmiały i który ma zakodowany inny wzorzec – że może, że zasługuje, że należy mu się.

Bez wygrania „wojny o pieniądz” ludzkość nie wejdzie na wyższy stopień rozwoju, nie przebudzi się. To sprawy materii, a więc także pieniądza są zawsze najważniejsze. Są na pierwszym miejscu, bo materia jest bazą do wszystkiego innego. Przecież nawet sam Osho nie zaniedbywał sfery materii. Ba, miał miliony dolarów i aż 100 różnych samochodów Rolls Royce. A nam całe lata wmawiano odwrotnie. Że ważniejsze jest uduchowianie się, niż ta przysłowiowa „praca i chleb”. Politycy również podchwycili ten trend, i wmawiali nam, że ważniejsze są idee (np gender czy prawa gejów) niż ta praca i chleb.

Ale pora wrócić na ziemię, właśnie do tego świata materii. Podczas gdy inni debatują o 50 płciach czy pokazują waginy, my zadbajmy o „pracę i chleb” i wygrajmy wojnę o pieniądz. Póki co jesteśmy na najniższym możliwym poziomie rozwoju, jeśli chodzi o cywilizację. Niżej jest już tylko świat zwierząt. Świadomość tego, że jesteśmy praktycznie małpiszonami na zwierzęcym, podświadomym autopilocie, bywa przytłaczająca. Czasami myślę, że wolałbym pewnych rzeczy nie wiedzieć.

Potrzeba bezpieczeństwa i nasza cywilizacyjna psychoza

Robert Anton Wilson pisał, że człowiek ma bardzo silną potrzebę bezpieczeństwa materialnego. Podzielił on ludzką świadomość na osiem obwodów, przy czym potrzeba bezpieczeństwa związana jest z najbardziej zwierzęcym i przez to najpotężniejszym obwodem. Czyli „oralnym obwodem przetrwania biologicznego”. W dawnych społeczeństwach ludzie upatrywali bezpieczeństwa w więzach ze swoją „pulą genetyczną”. I znowu, to też prastary mechanizm wzięty jeszcze ze świata zwierzęcego. Zwierzęta tak samo jak ludzie lokują swoje poczucie bezpieczeństwa w puli genetycznej, czyli w stadzie, gromadzie.

Jak było dawniej u ludzi? Wiadomo, rolnicy którymi była większość, dostarczali plony. Młynarz mielił mąkę, piekarz piekł chleb, rzemieślnik naprawił buty czy sprzedał części do pługa. A nad wszystkim czuwali „pan i pleban”, którzy jako jedyni opływali w dostatki. W takich społeczeństwach ludzkość zaczęła wyrastać z pierwotnego, jaskiniowego barbarzyństwa. Powstały normy społeczne, a wraz z nimi konserwatyzm i monogamia, by zapewnić ojcom rodzin pewność, że wychowują własne dzieci. Wtedy nie znano środków antykoncepcyjnych, każdy seks mógł skończyć się ciążą. Więc musiano wymyślić konserwatywne i surowe zasady, musiano wymyślić patrzącego z nieba i karzącego Boga, diabły, piekło i tym podobne. Związki musiały być monogamiczne i „póki śmierć nie rozłączy”, bo inaczej cywilizacja by nie przetrwała.

Ale i to nie było takie oczywiste, bo wraz z surowymi normami społecznymi powstała hipokryzja i dulszczyzna. Powód był taki, że tych wszystkich zakazów i nakazów nie sposób było przestrzegać. Przecież „krew nie woda”. Mawiają, że gdyby nie alkohol, to nie znałbyś przynajmniej połowy ludzi. A ja mówię, że gdyby ludzie byli tacy konserwatywni i porządni za jakich się przedstawiają, to 90% dzieci w ogóle by się nie narodziło. Musiały być wentyle bezpieczeństwa w postaci: „szaleństwa nocy kupały”, „pijany byłem” czy: „nikt nie widział, więc tego nie było”. Tak, są to realia mentalnej schizofrenii, czyli rozszczepienia. Z jednej strony ludzkie popędy, żądze, pożądliwości ciała, a z drugiej strony konserwatywne normy społeczne. Miały one okrzesać te pożądliwości i ze stada barbarzyńców stworzyć społeczeństwo techniczne XXI wieku. Ale teraz znowu jesteśmy przed takim cywilizacyjnym przełomem.

Zaburzone poczucie bezpieczeństwa, czyli raj utracony

Około stu do dwustu lat temu, w zależności od regionu świata, poczucie bezpieczeństwa ludzi uległo poważnemu zaburzeniu. Powód? Zaczęliśmy osiedlać się w coraz większych miastach. Powstawały konurbacje a potem jednolite megalipolis ciągnące się przez setki kilometrów. Pula genetyczna, czy też to stado, przestało de facto istnieć. Takie wzajemne poczucie bezpieczeństwa jest możliwe tylko wtedy, gdy dana grupa mieszkańców jest mała i „każdy zna każdego”. Ludzki mózg jest tak skonstruowany, że może utrzymywać kontakty z góra 150 osobami.

Teraz nie tylko żyjemy na osiedlach mających po 20.000 mieszkańców. Ale bezpieczeństwa nie zapewnia nam znajomy rolnik, bo produkty które mamy w lodówce pochodzą z całego świata. Nie zapewnia go też młynarz, który może być w Krakowie lub nawet w chorwackim Zagrzebiu, podczas gdy my mieszkamy w Szczecinie. Tak samo rzemieślnik, bo teraz zautomatyzowane fabryki produkują wszystko w Chinach. Gdyby coś niedobrego się stało, to młynarz nie podrzuci mąki, piekarz nie odpali za darmo chleba, a znajomy Zdzichu nie poratuje pędzonym przez siebie bimbrem. Teraz nasze poczucie bezpieczeństwa upatrujemy w pieniądzach.

To niezwykle istotna zmiana. Nie jest już możliwe bytowanie w społecznościach opartych na tej „zasadzie 150 osób”. Idee komun hippisowskich czy anarchistycznych syndykatów są absolutnie nierealne. Powód? Nie chodzi tylko o to, że odwołują się do wzorca z poprzedniej epoki. Popatrz trzeźwo i rozsądnie na zdjęcie megalopolis Los Angeles z lotu ptaka. Instytucja państwa z lepszym lub gorszym skutkiem próbuje stać na straży „puli genetycznej” i odnowić utracone poczucie bezpieczeństwa. Najlepsze rezultaty odnoszą te kraje, które są rządzone przez silny, prawicowy, ale też bardzo prosocjalny rząd, który nie jest jednocześnie rządem bigotów zabraniających wszystkiego.

Gdy zabraknie pieniędzy.. Nasz globalny ludzki lęk

Dlaczego? Społeczeństwo musi być taką armią, biomaszyną, którą trzeba mądrze, ale też zdecydowanie zarządzać. Inaczej system się rozsypie. Prawicowy rząd jest więc symbolicznym kontynuatorem tych norm społecznych kojarzonych z konserwatyzmem, które opisałem powyżej. Zaś moduł prosocjalny zapewnia ludziom większe bezpieczeństwo związane z pieniędzmi. Dwie skrajności, jak we wszystkim z czym mamy dziś do czynienia. To także dlatego na całym świecie trwa upadek liberalnych „partii bogatych”, a rządy coraz to nowych krajów (Rosja, Węgry, Polska, USA, Austria) odwracają się od liberalnej demokracji.

Więc wracając do meritum.. Gdy coś złego się stanie, to jesteśmy zdani na to, co mamy na koncie. I właśnie.. Przecież pieniądze tak trudno jest zdobyć. Pieniędzy zawsze brakuje. Podczas gdy miliarderzy latają po świecie prywatnymi odrzutowcami, Tobie wmawia się różne bzdury o niewidzialnej ręce wolnego rynku, gdy wracasz z 10-godzinnej pracy, gdzie zarabiasz te 1500 złotych. Powoduje to olbrzymi egzystencjalny niepokój. A wraz z nim pojawiają się te wszystkie negatywne „polskie przywary”. Niedobory pieniędzy powodują większą agresję, więcej nałogów, przestępstw, samobójstw. Także choroby, np depresje, nerwice, psychozy, a także choroby typowo cielesne.

Zbyt mała ilość pieniędzy, a raczej koncentracja ich u niewielkiej liczby osób, na górze piramidy, powoduje ogromne, cywilizacyjne problemy. Teraz przebywamy w stanie permanentnej nerwicy, choć większość z nas w ogóle tego nie widzi. Niepokój egzystencjalny i te wszystkie ogromne przeszkody znikną dopiero wtedy, gdy każdy będzie zarabiał w miarę godne pieniądze. Do tego przecież dążymy. Ale uwaga uwaga.. A co z problemami ludzkiej natury? Przecież Ci wszyscy uduchowieni mówiący o drapieżności ludzkiego ego jednak mają trochę racji. To druga strona medalu, o której traktuje szokujący eksperyment Calhouna. Gdyby zapewnić ludzkości nieograniczony dostęp do zasobów, to możliwe, że wielu ludzi by się zdegenerowało.

Pisałem o tym w poniższym artykule:
Perspektywy ziemskiej cywilizacji: szokujący eksperyment Calhouna

Zaćpało, zachlało i zaruchało na śmierć. Ogromne rzesze ludzi kupowałoby absolutnie niepotrzebne rzeczy i zaraz je wyrzucało. Zaraz zaraz.. Przecież już teraz tak robimy! Kupujemy co dwa lata smartfona na kredyt mylnie nazywany „abonamentem”, a starego wyrzucamy! A dlaczego? bo korporacje produkują rzeczy, które psują się bardzo szybko, by więcej sprzedawać. A to wszystko nakręca wzrost gospodarczy, jest to jeden z filarów kapitalizmu. Czyli i tak źle, i tak niedobrze. Ale nie mamy już wyjścia, i kolejny przeskok cywilizacyjny będzie polegał na wygraniu „wojny o pieniądz”.

Mięsko za mięsko, czyli trudne relacje damsko-męskie

Jak to wszystko rzutuje na relacje, w tym te damsko-męskie? W świecie zwierzęcym samice są silne, potężne, mają zębiska, pazury, same lub razem z samcem polują i bronią potomstwa. U ludzi tego nie ma, bo jest silna polaryzacja archetypów płci:

Męskość = siła, aktywność, ekstrawertyzm, pewność siebie, zarabianie, zadawanie przemocy, i „wychodzenie do świata poza ognisko domowe”.
Kobiecość = słabość, bierność, introwertyzm, nieśmiałość, nieumiejętność zarabiania i walki o byt, bycie ofiarą i „niechęć do wychodzenia do świata, siedzenie w ognisku domowym”.

Więc mamy delikatną i nieumiejącą sobie poradzić kobietkę, i nieokrzesanego barbarzyńcę przynoszącego mięsko (dinozaura, mamuta czy „papierkowe”, zielone mięsko) dostającego w zamian także mięsko (ciało kobiety, seks). To było proste, przez wieki relacje opierały się na zasadzie „mięsko za mięsko”. Miłość romantyczna była traktowana jak fanaberia i na dobrą sprawę normą społeczną stała się dopiero w XIX i XX wieku. Seks i pieniądze od zawsze są ze sobą połączone, bo są związane ze sferą materii. A że walka o byt zawsze była trudna, to mężczyźni są podświadomie wkurzeni na kobiety, że w zamian za seks muszą tak się męczyć. Sprawę komplikuje to, że każdy z nas ma nie tylko „dwie płcie” w mózgu (półkula lewa i prawa, męski umysł i żeńska podświadomość, męskie ego i żeńska dusza itp itd). Oprócz tego występuje też archetyp Lilith, czyli silna kobieta, i archetyp Samaela, czyli świadomy mężczyzna.

Przebudzenie siły kobiet i emancypacja mężczyzn

Ciąg dalszy komplikacji to właśnie przebudzenie siły kobiet pod postacią rewolucji feministycznej. Początkowo hasła feministek skupiały się na prawie do głosowania, do pracy, do bycia pełnoprawną częścią społeczeństwa. Obecnie feminizm przybiera postać atakowania wszystkiego co męskie, na czele z nienawidzeniem tzw „Białych Suprematystów”, czyli budowniczych cywilizacji. Ale i od tego się obecnie odchodzi. Bo i mężczyźni się budzą, z kilkudziesięcioletnim opóźnieniem.

Wiemy już co to jest friendzone, wiemy że nie warto wierzyć we wszystko, co słyszymy. Zaczynamy domagać się szacunku w związkach. Z biernych ofiar fochów, pretensji i innych form przemocy psychicznej powoli stajemy się partnerami. Popularnością cieszą się szkoły uwodzenia i podrywu. Z drugiej strony, kobiety wcale nie mają inaczej, też zmagają się z typowo męskimi przywarami.

Podsumowując, żyjemy w epoce roztrzaskanych światów, w czasach upadku starych wartości, podczas gdy nowe jeszcze nie istnieją. To czasy cywilizacyjnej nerwicy z powodu walki o byt (o pieniądz), i cywilizacyjnej paranoi, ponieważ wymaga się od nas pozytywnych cech kojarzonych z dwoma systemami. Z systemem zwierzęcym i tym nowym. I jak tu nie zwariować? Przecież wszyscy jesteśmy pacjentami i wariatami w klinice psychiatrycznej „Planeta Ziemia” zarządzanej przez najbardziej drapieżnych i psychopatycznych pacjentów. I ostatnie.. To pieniądz i seks są esencją przebudzenia ludzkości, a nie ideały czy doktryny. Zacznijcie od tej „pracy i chleba”, a więcej zrobicie dla świata, niż na siłę zmuszając ludzi do wyznawania takich a nie innych poglądów.

Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. Radzimy sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony to 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Zwiększanie naszej świadomości i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach! Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

DLACZEGO CENY W POLSCE WCIĄŻ ROSNĄ? TO TAJNA ZMOWA PRODUCENTÓW I POŚREDNIKÓW?!


Jaka jest przyczyna wysokich cen żywności w Polsce? Ostatnio stało się to tematem numer jeden w niektórych dyskusjach. Drożeje masło, jaja, ale także owoce i warzywa. O co w tym wszystkim chodzi? Jak się okazuje, wcale nie są to „mechanizmy wolnego rynku”, a im głębiej badam tę sprawę, tym więcej tajemnic wychodzi na jaw.

Zaczniemy od podstaw. Przyczyna niskich pensji w Polsce, oszustwo „religii wolnego rynku”, jak i „kapitalistyczne Auschwitz”. Potem przejdziemy do konkretów:

Zacznijmy od tego, że podstawową patologią jest to, że mamy takie same, a często wyższe ceny różnych dóbr jak Niemcy, przy cztery razy niższych zarobkach. Często ceny są wyższe niż w Niemczech. W Szczecinie mnóstwo ludzi jeździ do przygranicznych niemieckich sklepów, by kupować różne produkty. Na mieście jest dużo stoisk bazarowych, a nawet małych sklepów z niemiecką chemią, słodyczami, kawą, herbatą itp. Jak widać nie tylko są to produkty lepszej jakości, ale wręcz opłaca się je sprzedawać głównie na targowiskach, gdzie zakupy robią w większości ludzie niezbyt zamożni.

Czy zastanawialiście się, z jakiego powodu ceny są takie same a nawet wyższe niż na Zachodzie, a zarobki cztery razy niższe? Wszyscy przyjęli, że to jest normalne, że tak ma być, że tak działa wolny rynek. I że nic nie da się zmienić. Polacy kłócą się o tematy zastępcze takie jak aborcja czy in vitro, albo kto sobie co w dupę wkłada lub też nie wkłada. A do takiego dziadowania się nie tylko przyzwyczailiśmy, ale uznaliśmy to za normę. I to taką, której nie można podważać, bo przecież podobno prawa ekonomii są nieubłagane, jak głosi neoliberalne kłamstwo, wciśnięte Polakom przez Balcerowicza.

Więc mamy miesięcznice smoleńskie czy marsze KOD, ale demonstracji przeciwko „kapitalistycznemu Auschwitz” nie ma w ogóle. A tymczasem jest to największa patologia. Jak się okazuje, nie ma ona pokrycia nawet w prawach ekonomii, ale jest rezultatem ekonomicznej manipulacji. Otóż na samym początku lat 90-tych Balcerowicz i spółka sztucznie zaniżyli wartość polskiej złotówki względem niemieckiej marki. Już wtedy zdecydowano, że mamy być montownią różnych dziadostw i magazynem dla Zachodu, opartą o tanią siłę roboczą. Przez osłabienie wartości złotówki uczyniono z naszego kraju „Bangladesz Europy”. Dlaczego obniżono jej wartość? By opłacał się eksport za granicę tych dziadostw.

Cytuję: „Dzisiaj każdy „myślący” człowiek powie, że kurs naszej waluty jest przecież płynny i ustala się w wyniku wolnej gry rynkowej, a NBP nie musi nawet interweniować w obronie wyznaczonego parytetu (swoją drogą wyznaczonego metodą decyzji Prezesa, a nie rynku). To bezsprzecznie prawda, ale kurs nie został wyznaczony wczoraj, ani przedwczoraj, ale kształtował się od początku lat dziewięćdziesiątych – tyle że przez pierwszą dekadę nie miało to nic wspólnego z wolną grą rynkową. Początkowo bowiem, kurs wyznaczony był arbitralnie przez Leszka Balcerowicza na poziomie 9500 starych złotych za dolara (dzisiejsze 95 groszy), jako kurs sztywny, który później stopniowo uelastyczniano (przy jednoczesnej błyskawicznej deprecjacji spowodowanej inflacją, której przyczyną był nadmierny dodruk pieniądza).

Owa elastyczność nie miała jednak nic wspólnego wolnym rynkiem walutowym. Było to nadal ręczne sterowanie mające zapewnić finansową wydolność budżetu, atrakcyjność obligacji, spłatę zadłużenia zagranicznego i płynną wyprzedaż firm państwowych. Mimo, że wiele z tych celów miało swoje realne uzasadnienie – taka nierynkowa polityka kursowa prowadzona w niby rynkowej gospodarce spowodowała, że w ciągu dekady powstała sieć powiązań ekonomicznych, które utrwaliły psychologiczny kurs złotówki na dzisiejszym poziomie (osiągnęliśmy go już w roku 1995) i jego stopniowe uwalnianie od roku 1998 nie mogło już niczego zmienić, bez naruszenia interesów międzynarodowych instytucji walutowych.”
Autor:
prof. Andrzej Fidelis

O tych bardzo ważnych zagadnieniach pisałem w poniższych felietonach – to LEKTURA OBOWIĄZKOWA jeśli naprawdę chcesz zrozumieć to, jak zniszczono nasz kraj:
Czemu zarabiamy 4x mniej niż Niemcy przy identycznych cenach? Odpowiedź jest zaskakująca!
Dlaczego Polska jest pariasem Europy? skala niewolnictwa ekonomicznego w Polsce
Ten kto rządzi NBP, ten rządzi Polską! To też jedna z przyczyn niskich pensji Polaków

Gdy ktoś mówi o prawach ekonomii czy wolnym rynku – to kłamie

Kolejna ważna rzecz: co możesz kupić za swoją pensję? Czy stać Cię na hobby, na wakacje, na podróże? A może starczy Ci tylko na podstawowe produkty? Niewolnik, np chłop pańszczyźniany, miał zapewnione mieszkanie, jedzenie, odzienie. Zaś polowania, frykasy na stole i podróże były domeną szlachty, czyli ludzi wolnych. Tak samo jest dziś. Czy dom, mieszkanie, samochód masz na własność czy na kredyt? I co z Twoim czasem wolnym? Czy możesz tak jak wolni ludzie spać tak, by być zdrowym? Czyli do momentu, gdy wybudzi Cię podświadomość, a nie budzik? Ile masz czasu dla siebie, dla partnera, dla rodziny?

Model standardowy to 8 godzin pracy plus dwie, czasami trzy godziny dojazdów w obie strony. Czyli 10, 11 godzin. Ale często w pracy mamy darmowe nadgodziny. Częstym obrazkiem jest ojciec rodziny wychodzący do domu przed godziną szóstą rano, wracający koło dwudziestej i praktycznie w ogóle nie oglądający żony i dzieci. Chciałbym Wam uświadomić, że to, co mamy obecnie, to dalej realia obozu pracy. Już nie obozu koncentracyjnego, bo nie ma pańszczyzny, nie ma niewolnictwa, nie ma komór gazowych, nie ma też gestapo ani spadających bomb. Ale dalej żyjemy w gigantycznym obozie pracy zwanym „planetą Ziemią”.

Ostateczną prawdą jest fakt, że to „kapitalistyczne Auschwitz” jest tak skonstruowane, że zasoby płyną od dołu piramidy społecznej ku górze. Góra, a więc 1% społeczeństwa (politycy, biznesmeni, przedsiębiorcy itp) zabiera 99% zasobów. Ale istnieje jeszcze węższa „góra” w postaci miliarderów, banków, korporacji, a tam są już kwoty rzędu bilionów dolarów. I to też uważamy za normalne. Że 10% społeczeństwa ma jako tako (korporacyjne lemingi), że 1% jest bogate, że 0,001% ma w ręku biliony, a cała reszta bieduje. Rzesze polityków, od Balcerowicza, po Kołodkę, Tuska, Schetynę czy Petru przekonała nas, że to wszystko jest w porządku. Podczas gdy jest to zbrodnia, ludobójstwo w biały dzień.

O niewolnictwie kapitalistycznym, będącym de facto realiami obozu koncentracyjnego, możesz przeczytać w poniższych artykułach:
Czy Twoje życie na pewno należy do Ciebie? Zniewolenie ludzkości jest najwyższe w historii!
Dlaczego w Polsce trwa bieda i wieczne „nie da się”? Bezcenna i smutna lekcja o życiu
Uważasz, że jesteś wolny?! A masz odwagę zadać sobie kilka uczciwych pytań?
Czy żyjesz w świecie mrzonek? Życie weryfikuje każdą iluzję!

A teraz konkrety: dlaczego masło, jajka, warzywa, owoce i inne produkty drożeją?

Wielu ludzi kupujących w Anglii czy w innych krajach Zachodu polskie produkty, zauważa pewną ciekawą rzecz. Otóż produkty polskich producentów, które są w Polsce drogie, tam kosztują taniej. I to po przeliczeniu np funtów na złotówki, po uwzględnieniu kosztów transportu, i po wliczeniu marży dla angielskiego sklepu. Tak więc polskie masło kupione w angielskim markecie, może być o złotówkę a nawet dwa złote tańsze, niż to samo masło kupione w polskim sklepie! Poniżej zdjęcie nadesłane przez uważnego Czytelnika:

Co rusz ktoś pisze, że udało mu się kupić masło polskiego producenta w Wielkiej Brytanii na przykład po 1,20 funta, co w przeliczeniu daje nieco ponad 6 złotych. Dziwne, nieprawdaż? Poniższą fotografię zrobiłem ja sam. Fińskie masło widoczne po lewej stronie kosztowało 5,99 zł, zaś masło polskie kosztuje 7,99 zł i więcej, za taką samą kostkę. I to po przeliczeniu kosztów transportu z Finlandii:

Punkty skupu przyczyną wysokich cen w Polsce?

Rolnik, aby sprzedać warzywa czy owoce, musi się zgłosić się do punktu skupu. W takim punkcie dostaje na przykład za kilogram ziemniaków 23 grosze. Zaś w sklepie kupujemy ziemniaki po 2,5 zł za kilogram. Przebicie o 1000%. To samo z borówkami, jagodami i wszelkimi innymi owocami i warzywami. W punkcie skupu płacą po kilkadziesiąt groszy za kilogram. Podczas gdy Ty kupujesz maleńki koszyk borówek za 8 zł. To jakieś czary, powiesz? A może to ta niewidzialna ręka wolnego rynku? Nie, to fakt, że punkty skupu są w rękach „krewnych i znajomych królika”, czyli w rękach sitwy kojarzonej z działaczami PO i PSL. I oni narzucają takie marże.

Dalej: cena polskiego masła spadła jakiś czas temu, ale ze względu na zmowę producentów i sklepów, dalej jest ono w wysokiej cenie. To dlatego co chwila jakaś sieć marketów czy dyskontów ogłasza „wielką obniżkę cen masła”, by klienci walili drzwiami i oknami, i kupowali także inne produkty. Masło i tak dostają od producenta w niższej cenie, a więc rynkowej, więc ani nie jest to żadna obniżka, ani nic nie tracą, sprzedając masło w tej cenie. To dużo szersze zagadnienie i sięga ono samego rdzenia naszego polskiego ubezwłasnowolnienia gospodarczego.

Dlaczego wszystkie markety są u nas zagraniczne? To jedna z przyczyn wysokich cen

Dlaczego niby wszystkie supermarkety są u nas niemieckie, brytyjskie, francuskie czy portugalskie? Czy nie możemy mieć naszych własnych marketów, własnych banków, własnych korporacji, i w końcu – własnej gospodarki? Niby Polak może założyć swoją sieć supermarketów, ale chwila chwila! Przecież Polak nie dostanie takich zniżek i dofinansowań, jak np  angielskie sieci marketów. Czy już widzicie o co w tym chodzi? Supermarkety nie płacą praktycznie w ogóle podatków w Polsce. Co kilka lat zmieniają szyld. Pamiętasz sieci takie jak Real, Geant, Hit czy Hypernova? Ja tak, były one kiedyś, ale dziś ich nie ma. Budynek marketu stoi od końca lat ’90 lub nawet dłużej, zaś nazwa kilka razy była zmieniana, by unikać opodatkowania.

To, co ma miejsce obecnie, to walka Polaków o podmiotowość. O własną gospodarkę. O to, by Zachód przestał się bogacić na naszej krwawicy. To część dużo szerszego, globalnego procesu. Bo przecież klasa średnia zanika tak samo w Niemczech czy USA, i tak samo w tych krajach jest coraz więcej biednych. To proces przebudzenia ludzkości z poziomu ofiary, co widać obecnie także w polityce i ekonomii. Partie bogatych tracą poparcie i władzę na całym świecie. Proces ten będzie trwał nadal. Co nieco napisałem w poniższych artykułach:

Największa tajemnica duchowości? Nie wszystko co „duchowe” jest prawdziwe!
Czy cierpienie i zło mają sens? Czyli tajemnice i przekłamania w duchowości
Czy karma na pewno wraca? Zaskoczę Cię, ale..
Te pseudo duchowe teorie mogą doprowadzić do życiowej tragedii. Nie zatrać tego co najważniejsze!
Czy Twoje życie na pewno należy do Ciebie? Zniewolenie jest największe w historii Ziemi!
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Strefa tabu: który sposób myślenia wybierasz? Poddańczy czy samodzielny?

Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. Radzimy sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony to 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Zwiększanie naszej świadomości i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach! Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

GEORGE FRIEDMAN I APOKALIPTYCZNA WIZJA UPADKU ELIT [VIDEO] „POLSKA BĘDZIE POTĘGĄ”


George Friedman, wpływowy politolog, który w 1996 założył think-tank i prywatną agencję wywiadu Stratfor, dał wywiad polskiej Gazecie Wyborczej. Co prawda pytania zadawane przez dziennikarkę były tendencyjne i podpuszczające, ale Friedman powiedział wiele znaczące słowa. Dotyczą one Polski, jej pozycji w świecie i nadchodzących globalnych przemian. Szczególne kontrowersje wzbudziły słowa Friedmana o tym, że Unia Europejska może Polsce skoczyć.

Wzbudziły one zrozumiały sprzeciw lewicowych i liberalnych intelektualistów. Ja chciałbym spojrzeć na to z nieco innej perspektywy. Wiadomo, że do oficjalnej debaty publicznej przedostaje się niewielka ilość faktów. Dużo ustaleń i rozmów zapada w obrębie tzw. „deep state” („ukryty rząd”). Np kilku prezydentów i generałów spotyka się razem, tak jak ostatnio w rosyjskich Sochi. Ustalają swoją strategię w Syrii, kroją ten kraj jak tort. Później ustalają wspólną wersję i przekazują ją do mediów. A usłużni eksperci i dziennikarze z całego świata tną tę wersję na kawałki, dodają sos psychomanipulacji i przyprawę obowiązującej w danym kraju poprawności i tak podane danie serwują ludziom.

Deep state to także ekonomia i dokonywane na niej manipulacje. A ich skala jest olbrzymia, niewyobrażalna dla przeciętnego zjadacza chleba. Który wierzy w liberalny dogmat, że prawa ekonomii są nieugięte i nieubłagane. I że gospodarką steruje jakaś „niewidzialna ręka wolnego rynku”. Ta ręka jest niewidzialna, ale ten kto nią steruje jest widzialny i ma imię i nazwisko. Jak to mówią: „księgowość to działy i wydziały, by cymbały nie wiedziały, gdzie pieniądze się podziały„. Zastąp słowo: „księgowość” słowem: „ekonomia”.

Przykłady? Dług, który jest już nie do spłacenia, i od 2008 roku banki centralne dwoją się i troją, by nie doszło do zapaści systemu i niewyobrażalnej anarchii. To, co teraz wymyślono, to destrukcja wartości walut w ciągu 10 lat przez szalejącą inflację. Ilość manipulacyjnych mechanizmów dokonywanych na ekonomii jest tak duża, że może przyprawić o zawrót głowy. Autorem wartym polecenia jest znany polski inwestor, szkoleniowiec i autor, Independent Trader [Link tutaj].

Zaś sposób na naprawę światowej ekonomii, na który wpadły elity, opisałem w tym artykule:
Znaleziono szokujący sposób na reanimację systemu ekonomicznego planety!

Oto słowa George Friedmana o Polsce które podgrzały nastroje:

Polska jest regionalną potęgą. Robi, co chce, ustanawia własną agendę, mówi „nie” innym potężnym graczom. Unia was upomina, a wy sobie nic z tego nie robicie. Unia nic wam nie może zrobić. Tylko gada. A Polacy robią swoje.”

Nie chodzi o demokrację, ale o ustanowienie własnej agendy, o podmiotowość Polski. Nie chodzi też o zasady UE, ale o fakt, że Polska chce się wybić na gospodarczą niezależność. Dotychczas byliśmy montownią różnych dziadostw typu śrubki, i magazynem. Oparte to było na taniej, niemal niewolniczej sile roboczej. Byliśmy Bangladeszem Europy – tam też miliony robotników pracują prawie za darmo. Zasada ta sama, choć Polska jest bardziej rozwinięta niż Bangladesz. Nie chodzi też o Puszczę Białowieską, ale o warte kilkanaście bilionów (nie miliardów, ale właśnie bilionów) bogactwa naturalne pod nią. Tam i tak za 15, 20 lat będzie szklano-betonowe megalopolis jak na Śląsku, i dziesiątki kopalń.

Myślcie bardziej praktycznie. Więcej geopolityki i więcej realnej wiedzy o ekonomii, a mniej wiary w piękne, choć często kłamliwe i niemożliwe do wprowadzenia w życie hasła. Niemcy nie są żadnym przyjacielem Polski, a UE nie jest organizacją charytatywną dbającą o jakieś cywilizowane standardy. Niemcy są państwem które ma własne interesy, wpływy i cele, a UE jest zarządzaną przez nie „korporacją polityczną”. Więc ludzie wierzący w to, co podaje się w oficjalnej debacie publicznej przypominają mi dzieci, które wierzą w świętego Mikołaja. No niestety, niemiecki czy tam unijny Mikołaj nie rozdaje prezentów, ale wręcz je zabiera.

Poniżej są słowa, które pisał kumaty człowiek z Polski. Oto co naprawdę zrobiono Polską po 1989 roku:

Człowiek ciekawych rzeczy może się dowiedzieć pracując jako agent nieruchomości. Wizyta u klienta, dziś schorowanego człowieka w średnim wieku, a wcześniej tj w latach 90-tych, dobrze prosperującego biznesmena z branży…. Nie ważne. Ważne jest to, że go uwalił urząd kontroli skarbowej na duży, naprawdę duży szmal. Nie ważne, że za duperele, ważne, że gość był kimś na rynku wartym dziś ok 2 miliardów USD. I stał na przeszkodzie firmom z za granicy, które ostrzyły sobie ząbki na ten tort. Próbowały różnych konceptów, aby go wygryźć, ale dopiero nasze organy podatkowe dały radę. Gość naprawdę ciekawe rzeczy mi opowiadał, trochę jak film gangsterski to brzmiało. Ale najbardziej uderzyła mnie jego konwersacja z Janem Kulczykiem, którego znał, jak zresztą wielu innych ludzi ze świecznika. Jeszcze jak wszystko się kręciło, Kulczyk spytał go:

– a kto właściwie za Tobą stoi?
– jak to kto? Sam za sobą stoję.
– tak? To Ci dobrze radzę, sprzedaj to wszystko i spierdalaj.

Facet nie posłuchał i go udupili. Jak wielu w tamtych czasach.”

Zaś sam George Friedman mówił także o elitach UE:

[Lewicowe] elity, które utraciły władzę, nie są w stanie zaakceptować faktu, że w demokratycznym społeczeństwie wcale nie muszą dominować. Więc przedstawiają wyborców strony przeciwnej jako głupich, niewykształconych, niewiedzących, co dla nich dobre . Głównym zagrożeniem dla demokracji jest to, że elity chcą mieć monopol na władzę.”

kryzys 2008 roku wziął się z tego, że technokratyczne elity zawiodły i za to nie zapłaciły

Intelektualiści opuścili robotników. Jako klasę oczywiście ich kochają, ale konkretny robotnik z jego obskuranckimi poglądami ich wkurza. Na tym polega kryzys na lewicy: kiedyś była partią zwykłego człowieka, ale dziś patrzy na niego z góry. I potem się zastanawia, dlaczego przegrywa wybory.”

Lewicowość stała się czymś w rodzaju jedynie słusznej i jedynie akceptowalnej normy społecznej. Nadano jej imperatyw moralny, że wszystko inne jest: „oszołomskie”, „skrajne”, „nieakceptowalne”, „niedemokratyczne„, „faszystowskie” itp itd. I wcale nie chodzi mi tutaj o lewicowość jako tolerancję dla inności, prawa pracownicze, świeckość państwa, równouprawnienie kobiet. Bo to stało się standardem, to są już wartości ogólnoludzkie. Niewielu ludzi chciałoby żyć w kraju, w którym tych standardów NAPRAWDĘ nie ma. To byłoby koszmarem.

Chodzi mi o lewicowość w najbardziej ekstremalnej formie, a więc wymyślanie 50 płci, zamykanie ludzi za poglądy, wsadzanie wibratorów w dupę. No i przy okazji tej „kolorowej tęczowej parady” ma miejsce wyzysk i postępujące biednienie ludzi. Ale to już nowoczesnych lewicowców nie interesuje, bo skupili się wyłącznie na sferze majtek. Zasada jest taka, że każda elita która w pewnym momencie przestaje słuchać woli społeczeństwa, upada. Albo w demokratycznych wyborach, albo w wyniki tragicznej śmierci dyktatora czy rewolucji. No i prawdą jest że żyjemy nie tylko w świecie post-liberalnym. Ale także w świecie post-demokratycznym i post-nowoczesnym.

Tematykę odwrotu od lewicowego liberalizmu i przemian globalnych opisywałem w poniższych artykułach – zapraszam:
Czy czeka nas szok przyszłości? Te wyzwania i zagrożenia mogą spowodować zagładę ludzkości!
Robotyzacja wymusi ogromne przemiany.. Jak się włączyć i wygrać? To wielka szansa dla nas!
Przeraża Cię Orban, Kaczyński, Trump? Oto prawdziwa i ukrywana przyczyna tych zjawisk!
Kim są Symetryści? Sekrety najbardziej tajemniczej grupy społecznej

Upadek lewicowo-liberalnych elit i szok przyszłości

Wielu ludzi, zszokowanych tym, co się dzieje, stoi z rozdziawionymi buziami i nie może pogodzić się z nową rzeczywistością. A odchodzące powoli w niepamięć elity walczą nie tylko o władzę, ale o swoje bezpieczeństwo. Bo ktoś kto przyjdzie potem, może chcieć ujawnić i osądzić ich przekręty czy zbrodnie. I wcale nie chodzi o takie rzeczy, jak to, czy in vitro ma być legalne czy nie. A o miliardy, biliony dolarów. O banki centralne i ich politykę, o przekręty związane z ekonomią. Ale także o wywoływanie wojen na Bliskim Wschodzie. Który do 2001 roku był dość spokojnym miejscem, trzymanym w ryzach przez świeckie, często lewicowe rządy (Syria, Irak, Libia, Egipt, Tunezja).

W trwających właśnie zmianach globalnych, „skręcie na prawo” i odwrocie od lewicy, nie chodzi o nadejście jakiejś brunatnej fali. Choć różne zjawiska, w tym polityczne się powtarzają (raz lewica, raz prawica, kilka dekad liberałów a potem kilka dekad konserwatystów) to świadomość i mentalność ludzkości nie cofa się. Postęp zostanie zachowany, a my jako pół-zwierzęca ludzkość (bo taki jest stan naszej mentalności), będziemy dalej się cywilizować. Nasza w tym rola, by rządy zastępujące skorumpowanych i skompromitowanych liberałów nie szalały ideologicznie, ale by po prostu sprawnie zarządzały państwem. Ludzie mają powoli dość ideologicznych szaleństw i wojen, i chcą sobie spokojnie żyć, w normalnym kraju.

Źródło cytatów: „Polska jest regionalną potęgą. Polacy robią swoje, Unia może wam skoczyć” w Gazecie Wyborczej. Dostęp do tego artykułu kosztuje 12 złotych, bo GW ściąga teraz kasę jak odkurzacz. Równie dobrze możesz odpalić kilka złotych mi w formie darowizny. 😉

Inne ciekawe artykuły o zmianach na Ziemi:
Szokujące słowa ministra gospodarki PiS! Poruszył absolutnie zakazane tabu
Uważasz, że jesteś wolny?! A masz odwagę zadać sobie kilka uczciwych pytań?
Czy żyjesz w świecie mrzonek? Życie weryfikuje każdą iluzję!
Prof. Stephen Hawking: pobyt ludzkości na Ziemi dobiega końca

Zapraszam Cię teraz do obejrzenia video z dawnymi wypowiedziami George Friedmana o Polsce:

Źródło: PL Polityka na YT

Źródło: Geostrategy na YT

Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. Radzimy sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony to 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Zwiększanie naszej świadomości i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach! Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

SZOKUJĄCE SŁOWA MINISTRA GOSPODARKI PiS! „PORUSZYŁ ABSOLUTNIE ZAKAZANE TABU”


Wicepremier i Minister Gospodarki w rządzie PiS, Mateusz Morawiecki, wypowiedział szokujące w swej wymowie słowa na Kongresie 590 dotyczącym spraw ekonomii i gospodarki. Jego słowa są wręcz rewolucyjne, bo zaprzeczają trwającemu kilka dziesięcioleci neoliberalnemu praniu mózgu. Kilka lat temu to było wręcz niewyobrażalne, by to tabu poruszać. Przecież bogacenie się nielicznych dzięki stopniowemu biednieniu większości, było świętym dogmatem kapitalizmu. Wielkie zmiany na świecie są faktem.

 „Naprawdę myślisz, że człowiek w wyniku ewolucji stoi wyżej, niż zwierzęta?
-Oczywiście, – odparłem. –Czyż nie?
-Nie. Człowiek spadł o wiele niżej, niż zwierzęta. Dziś jedynie milioner, którzy porzuci swoją pracę, może pozwolić sobie na zwierzęcy tryb życia: żyć na wolności, w najkorzystniejszych dla siebie warunkach klimatycznych, dużo się ruszać, jeść ekologicznie czyste pożywienie i prowadzić żywot wolny od stresu. Pomyśl tylko – żadne zwierzę nie chodzi do pracy.
-A wiewiórki! – spytała. – Przecież wiewiórki zbierają orzechy!
-Moja droga, to nie jest praca. Gdyby wiewiórki od rana do wieczora wciskały sobie przeterminowane niedźwiedzie gówno [na zasadach wolnego rynku] – to byłaby praca. A zbieranie orzechów to bezpłatny shopping.”
~Wiktor Pielewin, „Empire V”

O niewolnictwie kapitalistycznym, będącym de facto realiami obozu koncentracyjnego, możesz przeczytać w poniższych artykułach:
Czy Twoje życie na pewno należy do Ciebie? Zniewolenie ludzkości jest najwyższe w historii!
Dlaczego w Polsce tra bieda i wieczne „nie da się”? Bezcenna i smutna lekcja o życiu

Poniżej zamieszczam słowa ministra Morawieckiego:

Cytuję: „
-Obecnie mamy do czynienia z wielką polaryzacją, z wielką koncentracją dóbr w rękach nielicznych firm.

-Dzisiaj tych kilka największych gigantów ma majątek, który jest niewyobrażalny i przekraczający majątek wielu państw.

-Zasady kapitalizmu nie są wyryte w kamieniu, one ewoluują. 120 lat temu nikt się nie interesował bezrobotnymi, dzisiaj jest to poważny problem na całym świecie.

-Wychodzimy też z założenia, że (…) zasady kapitalizmu wcale nie są święte, nieubłagane, jedyne i jednolite. Że to jest pewien dogmat zupełnie nieprawdziwy. Jak się popatrzy wokół nas, to kapitalizm jest bardzo różny w różnych krajach i największe sukcesy odnoszą wcale nie te kraje, które mają np. najniższe podatki. Na pewno największe sukcesy odnoszą te kraje, które mają spójny system społeczny, który zapewnia państwom, firmom, pracownikom rozwój możliwie zrównoważony.

-Jednym z głównych założeń naszej Strategii na Rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju jest utrzymanie tej spójności społecznej. To znaczy zredukowanie poziomu nierówności, a jednocześnie zapewnienie szans na rozwój dla możliwie najszerszych grup społecznych.

-To jest mantra Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju – kapitalizm musi być kapitalizmem społecznym, prospołecznym, ale tworzącym jak najlepsze warunki do życia gospodarczego dla przedsiębiorców. – To spojrzenie przez pryzmat dobra wspólnego jest szalenie ważne. Jest nerwem naszej strategii.
Autor: Mateusz Morawiecki, Minister gospodarki w rządzie Prawa i Sprawiedliwości, wicepremier

Obecnie zasady drapieżnego kapitalizmu neoliberalnego są przedstawiane jako coś oczywistego i niepodważalnego. Prawa wkonomii mają być twarde, nieubłagane i nie do obejścia. Całe tabuny „gadających głów” przekonywały ludzi, że mają pracować za grosze, bo są problemy transformacji roku 1989, bo jest niska wydajność, bo jest kryzys itp. Że trzeba po prostu się uczyć i zwiększać kwalifikacje, to pieniądze będą. Że biedni sami są sobie winni, bo są niezaradni, bo nie chcieli się uczyć, bo nie chcieli zaryzykować i założyć firmy. Stworzyło to zjawisko „homo economicus”. Które wciąż pobrzmiewa w postaci cynicznych lemingów chcących się nachapać głosujących na Petru, czy w postaci gimnazjalistów Korwina.

Tymczasem ekonomia jest bardzo plastyczną nauką i przez to kłamliwą. Kto z Was wie, co to są dyrewaty – skrajnie toksyczne aktywa? Kto z Was wie, że system ekonomiczny planety jest trupem, od 2008 roku sztucznie podtrzymywanym przy życiu? Kto z Was wie, że pieniądz ma wbudowany dług? Że banki udzielając pożyczek nie pożyczają pieniędzy, które mają, ale tworzą je z powietrza, powodując „nowotworowy” dodruk pieniądza? Kto z Was wie, że kapitalizm sam w sobie jest systemem o „nowotworowej” strukturze, która pożera zasoby naturalne, w tym ludzi i ich czas, i co jakiś czas musi wygenerować kryzys? Kto z Was wie, co robi amerykański bank centralny FED i Europejski Bank Centralny?

Podpowiem: EBC i FED znalazły ostatni sposób na uratowanie systemu ekonomicznego planety, czyli hiperinflację. Dług świata jest już absolutnie nie do spłacenia. Jeden z ekonomistów policzył, że aby spłacić w całości obecny dług, to ludzkość musiałaby oddawać na jego poczet całe PKB planety przez ponad 1000 lat. Więc wymyślono, że poprzez dodruk pieniądza wygeneruje się „kontrolowaną hiperinflację”. Która w ciągu 10 do 20 lat pomoże wyzerować dług świata. Bo im większa inflacja, tym państwa szybciej mogą spłacać swoje długi. Tak więc praktyki w 2000 roku zarezerwowane dla krajów takich jak Kongo czy Zimbabwe, dziś są stosowane przez takie „szanowane” instytucje jak FED czy EBC. Tyle Waszej ekonomii.

Kapitalizm wymaga reformy, bo majątki korporacji nie pracują w realnej gospodarce, powodując jej „zduszenie”. Szczególnie drastycznie to widać w Polsce. I co, w końcu po 2015 roku da się? Da. Wystarczy mniej mówić o gender, mniej o gejach, mniej o wibratorach czy o czym tam oni mówią, a więcej robić. No i wystarczy nie kraść.  Tak samo za jedynie słuszną wykładnię prawdy uważa się dziś poglądy liberalno-lewicowe. A to nie jest prawdą, bo jest to narzucona przez elity wersja rzeczywistości po to, by móc nas legalnie okradać i wyzyskiwać, i nami manipulować.

Liberalna lewica kojarzona z tęczowym wibratorem w dupie, popiera banki, korporacje i drapieżny kapitalizm w jego neoliberalnej formie. Umowy śmieciowe, pauperyzacja społeczeństw, zanikanie klasy średniej to ich dzieło. Na całym świecie partie lewicowo-liberalne to tzw „partie bogatych”. Celem tego wszystkiego jest oczywiście wędrówka kapitału ku samej górze piramidy, ku tym najbogatszym, kosztem klasy biednej i klasy średniej. To podstawowe prawa ich kapitalizmu, że góra zabiera 99% owoców Twojej pracy, a Ty dostajesz 1%. I to nie ważne, czy jesteś sprzątaczką, czy pracownikiem IT.

Ale naszym celem jest rozwój, ewolucja i udoskonalanie świata. Nie możemy wiecznie hołdować realiom globalnego, kapitalistycznego Auschwitz. Kiedy mentalność narodu się zmienia, to zmienia się elita. W Polsce ma miejsce i skręt na prawo, i proces zmiany mentalności z „pokornego cielęcia” na: „mamy prawo do szczęścia i bogactwa”. Dotychczasowe rządy to było „zarządzanie bieda”, a 8 lat PO to niespotykany nigdy w historii drenaż Polski, złodziejstwo, afery. Polska miała być montownia różnych dziadostw i magazynem, opartym o tanią siłę roboczą.

Polacy chcieli pracy i chleba, więc po 1989 roku dostawali ciężką i mało płatną pracę, która rzeczywiście wystarczała tylko na chleb. Więc zmieniła się władza na konserwatywno-lewicowo-psychiatryczny PiS. Który przeprowadza koniczne reformy, zalepia dziury w prawie, kieruje kapitał także ku ludziom, chce niepodległości i podmiotowości Polski. Nagle okazuje się, że przedsiębiorstwa państwowe (LOT, górnictwo i wiele innych) nie tylko nie muszą być na skraju bankructwa, ale przynoszą zyski. Więc pieniądze na reformy jak i dla Polaków znalazły się. Wszyscy mówili przez te lata, ze nie da się i że nie ma, a tu masz – zmieniło się to.

Cytat: „Społeczeństwo nie patrząc na ewidentnych oszołomów z PiS, wybrało wybitnie prospołeczny program tej partii. SLD to przy tym neoliberałowie pierwszej wody, Razem to nie żadna lewica. Ja też myślałem, że program społeczno-gospodarczy PiS to czcze gadanie. Ku mojemu ogromnemu zdziwieniu go wzięli i zrealizowali! Pracuję w miejscu gdzie mam do czynienia z biednymi ludźmi z podwrocławskich wsi, ciężko pracującymi na chleb i utrzymanie. I pomimo tego, że nie cierpią retoryki PiS w innych dziedzinach i tak oddadzą na nich głos bo pospłacali bandyckie chwilówki dzięki 500+, ze śmieciówek przeszli na umowę o pracę, zaczęli zarabiać o 40 proc więcej wykonując tą samą pracę, wreszcie nie muszą się martwić co będzie jutro i co najważniejsze..

Pierwszy raz zabrali swoje dzieci i żony na wakacje pokazując im morze. Typowy elektorat lewicowy – proletariat. I wy naiwnie myślicie, że ich interesują feministki, LGBT czy Puszcza Białowieska? Czy myślicie, że oni pójdą bronić sądów czy konstytucji? Nie zrobią tego. Mają wreszcie to co nie mieli za poprzednich rządów i co jest najważniejsze dla ludzi pracy – BEZPIECZEŃSTWO SOCJALNE! Wiedzą, że wreszcie pracują na normalnych umowach za w miarę uczciwe pieniądze. Mają też w głęboko w duszy „przemyślenia” wybitnych „lewicowców” typu Zandberg czy Sierakowski. Którzy pouczają siedząc syci i pachnący przy sojowym latte w Starbucks i realizują wytyczne starego bankstera Sorosa. „Bujać to my panowie szlachta!” Dzisiaj nie wystarczy ciepła woda w kranie.”

Ważne problemy społeczne i gospodarcze poruszałem w poniższych artykułach – ZAPRASZAM:
Uważasz, że jesteś wolny?! A masz odwagę zadać sobie kilka uczciwych pytań?
Czy żyjesz w świecie mrzonek? Życie weryfikuje każdą iluzję!
Prof. Stephen Hawking: pobyt ludzkości na Ziemi dobiega końca
Znaleziono szokujący sposób na reanimację systemu ekonomicznego planety!
Robotyzacja wymusi ogromne przemiany.. Jak się włączyć i wygrać? To wielka szansa dla nas!
Przeraża Cię Orban, Kaczyński, Trump? Oto prawdziwa i ukrywana przyczyna tych zjawisk!
Kim są Symetryści? Sekrety najbardziej tajemniczej grupy społecznej

Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i u innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe jak i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od zwykłych ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane przez władze.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. W  dobie dominacji globalnych gigantów manipulacji musimy radzić sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony na serwerze WordPress to równo 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą też inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Polepszenie naszej mentalności i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach. Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

BEZPRECEDENSOWE ZMIANY W GEOPOLITYCE: PRZYGOTOWANIE DO III WOJNY ŚWIATOWEJ?!


Jakie są dzisiejsze problemy Europy i świata? Co nie przedostaje się do oficjalnej debaty publicznej? W tym artykule udowodnię Ci, że to, co przedostaje się do debaty publicznej to może 10% tego, co realnie dzieje się w polityce. Zwłaszcza dotyczy to geopolityki, czyli polityki międzynarodowej. Ale ta zasada ma zastosowanie także w polskiej polityce, gdzie gros zakulisowych wydarzeń nie jest ujawniana.

To, co przedstawiają media PiSowskie, to ledwie wierzchołek góry lodowej. Obecna partia rządząca Polską wywodzi się ze środowisk antysystemowych, a przynajmniej jest im bliska. Jednak to, co reprezentuje sobą lewicowo-liberalny rząd cieni i jego media, to niemal całkowite informacyjne popłuczyny. To dużo gorzej niż informacyjny, PiSowski fast-food, bo to informacyjny odpad. Naprawdę nie wiem, kto w ten oficjalny, lewicowo-liberalny dyskurs wierzy.

Wg mnie poziom zaufania do „debaty publicznej” jak i wszelkich „wersji oficjalnych” jest dobrym miernikiem naiwności, jednym z kilku. Pamiętajmy jednak, że po drugiej stronie wiary w to, co „oficjalne”, jest równie ślepa wiara w coraz  śmieszniejsze i coraz bardziej przerażające teorie spiskowe. Żadna skrajność nie jest dobra. Ludzie zaczynają kojarzyć co i jak, i następuje globalny odwrót od liberalnej lewicy, która jest określana jako „stronnictwo bogatych”.

Pełzający upadek lewicy na całym świecie

Lewicowe partie bogatych notują porażki w coraz to nowych krajach świata. W Polsce i Węgrzech zostały sprowadzone do rynsztoka, a w oczach obywateli stają się marginesem. Proces ten będzie postępował dalej. Za 10 do 15 lat po lewicowo-liberalnym rządzie cieni nie będzie już śladu. Trwają wielkie zmiany na świecie. To, co robi obecnie Jarosław Gowin, jest przejawem myślenia strategicznego na przynajmniej 20 lat do przodu. Poprzez konsolidację różnych umiarkowanych środowisk wokół partii Porozumienie, tworzy się niszę, do której może migrować właśnie umiarkowany elektorat.

Po „pełzającym upadku” PO i Nowoczesnej powstała pewna próżnia ideologiczna, którą warto zagospodarować. I Gowin to robi, ale to nie powinno być wszystko. Jeśli know-how niepodległościowy (PiS, Porozumienie, Kukiz ’15, ONR, Korwin, Ziobro) nie zagospodaruje niszy stricte lewicowej, to zrobi to kto inny. Np znowu ktoś od Sorosa. Czy istnienie hipotetycznego tworu w stylu „Socjaldemokracji Narodowej” jest możliwe? Ja uważam, że tak. Że można pogodzić niektóre poglądy lewicowe z patriotyzmem, dyskursem niepodległościowym i z niektórymi innymi poglądami prawicowymi.

Jedwabny Szlak, Syria i „apolityczny” protest polskich medyków

Nowy Jedwabny Szlak z Chin ma mieć 2 odnogi. Nasz rząd popiera tę koncepcję. Jedna ma wieść przez Kazachstan, Rosję, Białoruś i ma kończyć się w Polsce, gdzie ma powstać hub logistyczny wielkości 1/2 Warszawy. Druga ma wieść przez Indie, Pakistan, a potem Iran, Irak, Syrię i Turcję. Więc wiadomo skąd destabilizacja Syrii, Iraku i szykowana w kolejnym kraju – Libanie. I wiadomo skąd kolejne próby destabilizacji w spokojnej jak skała Polsce i Europie Środkowej. „Apolityczny protest medyków” został zduszony, teraz będzie „Apolityczny protest pielęgniarek.

Na Bliskim Wschodzie dochodzi do szokujących przetasowań. Państwo islamskie w Syrii i Iraku jest niemal na wykończeniu. Dawna stolica ISIS, Rakka, została zdobyta przez Kurdów. Nowa stolica – Mayaden – jest od tygodni w rękach syryjskich. Irak wyparł ISIS z miasta Qaim przy granicy z Syrią. W zasadzie ostatnim miastem w rękach dżihadystów jest Abu Kamal, które jest teraz oblegane przez siły syryjskie i irackie, i potężnie bombardowane. Islamiści będą jednak potrzebni swoim mocodawcom w innych rejonach, przy innych zadaniach. Głównie w Europie, ale być może take w spokojnym dotychczas „podbrzuszu” Rosji. Czyli w krajach takich jak Kazachstan, Turkmenistan, Uzbekistan, Tadżykistan, Kirgistan.

Warto dodać, że to nie jest tylko wojna w Syrii. Ale także w Iraku, Jemenie, Libii, Somalii, Filipinach, Afganistanie, na Egipskim Synaju. Angażuje ona około 60 krajów świata, w tym USA, UE, Rosję, Chiny. O walkę nad regionem konkuruje Iran (wspierany przez Rosję) i Arabia Saudyjska. Walczą w niej ochotnicy, najemnicy i regularni żołnierze z wszystkich krajów świata. Od Argentyny, po USA, Polskę, Kazachstan czy Australię. Nasi potomni nazwą te wydarzenia trzecią wojną światową.

Jeśli jesteś „świeży” w temacie, i nie znasz moich poprzednich wpisów traktujących o tych zagadnieniach, to zapraszam do ich przeczytania:
George Soros dał 18 miliardów na zniszczenie Europy! Przebudźmy się, albo stracimy wszystko! [20 października 2017]
Stolica ISIS wyzwolona, 100.000 dżihadystów kieruje się do Europy by realizować wolę allaha! [18 października 2017]
Komandos walczący z islamistami: „Wkrótce Europa zapłonie, ale Polska przetrwa!” [11 października 2017]
Potężna islamska inwazja na Europę [+18] Koniec państwa islamskiego to dopiero.. początek! [16 czerwca 2017]

Fronty w Syrii i Iraku, stan na 6 listopada 2017. Szary – państwo islamskie. Ciemny różowy – Irak. Jasny różowy – Syria. Zielony – dżihadyści z innych niż ISIS ugrupowań terrorystycznych. Ciemnozielony – tereny kontrolowane przez Turcję i dżihadystów innych niż ISIS. Żółty – Kurdowie.

Rozgardiasz na Bliskim Wschodzie i III wojna światowa

Wkrótce Iran nawiąże z Syrią połączenie lądowe przez terytorium Iraku. A to będzie oznaczać intensyfikację oczyszczania tego kraju z terrorystów / dżihadystów. Jednostki irańskie będą prawdopodobnie stacjonować bardzo blisko izraelskich granic, a to dla państwa żydowskiego jest wręcz nie do pomyślenia. Poniżej wymienię to, co nastąpiło na Bliskim Wschodzie w ciągu zaledwie kilku dni:

-Jemeńscy rebelianci Huti wspierani przez Iran mieli rzekomo wystrzelić pocisk balistyczny o ogromnym kalibrze w kierunku stolicy Arabii Saudyjskiej. Pocisk został unieszkodliwiony, zaś Arabia oskarżyła Iran o prowokowanie rebeliantów do ataku. Bardzo wygodne dla Arabów, USA i Izraela było to wystrzelenie, oj bardzo;

Premier Libanu Saad Hariri, kojarzony z Saudyjczykami i stronnictwem amerykańskim, ustąpił ze stanowiska, po czym uciekł do Arabii Saudyjskiej, niczym szczur z tonącego okrętu. Sytuacja w Libanie robi się coraz bardziej napięta. Izrael oskarża libański Hezbollah, który współtworzy szeroką koalicję rządową, o przejęcie całego kraju wraz z jego armią;

Umowa Turcji z Iranem zniosła konieczność używania dolara jako waluty transakcyjnej. Zaś sam Iran zaproponował Rosji, by nie płaciła dolarami za ropę. Przypomnijmy – za taki pomysł Libię zmieniono w stertę gruzów, a Muammara Kaddafiego zabito;

-Pełniący faktyczną władzę w Arabii Saudyjskiej książę Muhammad ibn Salman rozpoczął bezprecedensowe zmiany w tym kraju. Po wysłaniu kilkudziesięciu tysięcy najbardziej fanatycznych obywateli w szeregi ISIS, Arabia zmienia kurs ku łagodnej wersji islamu. Trwa bezprecedensowa czystka wśród tamtejszego dworu królewskiego i biznesu. Masowe aresztowania i morderstwa są na porządku dziennym. Np dziś w katastrofie śmigłowca zginął książę Mansour bin Murquin ze stronnictwa rywali księcia ibn Salmana. Zamach?! Użycie broni sonicznej Tesli?! No jak śmiesz podejrzewać o takie rzeczy saudyjskie demokratyczne państwo prawa, spiskowy oszołomie!

-Spekuluje się, że trwający od ponad dekady konflikt saudyjsko-irański jeszcze bardziej się nasili. Mówi się o destabilizacji sytuacji w Libanie i innych krajach, a nawet o inwazji na Iran. Izrael daje do zrozumienia, że może rozpocząć wojnę przeciwko Syrii i Libanowi. Amerykanie utracili Pakistan, który stał się wspierającym Jedwabny Szlak sojusznikiem Chin. Również w Afganistanie dozbrajani przez Rosję Talibowie zdobywają coraz to nowe obszary tego kraju.

Realia geopolityki a narodowe resentymenty

Warto też pamiętać, że realia geopolityki zmieniają się bardzo płynnie. Jeszcze w 2015 roku Turcja dostarczała ogromne ilości uzbrojenia amerykańskiego, niemieckiego, francuskiego itp do islamistów z ISIS, FSA i Al-Nusry. I była gotowa razem z Izraelem bombardować syryjskiego prezydenta Assada. Teraz realia się zmieniły, nastąpił odwrót Turcji od sojuszu z USA i Saudami. Tak samo o ile Kaczyński dziś chciałby zrównać z ziemią Moskwę.. O tyle jutro może być tym, który się z Putinem porozumie i kupi dla armii polskiej kilka głowic atomowych za nadwyżkę budżetową.

Niby nikt nie handluje atomówkami jak jakąś pieprzoną cebulą, a porozumienia nuklearne są rygorystycznie przestrzegane, ale zmienić się może dosłownie wszystko. Dziś Kaczyński chciałby od Niemiec 10 bilionów odszkodowań za II wojnę światową. Ale jutro (a realnie za kilka lat) ten sam Kaczyński może wejść w sojusz z nowym niemieckim rządem tworzonym przez AFD. Elity inaczej patrzą na geopolitykę i stosunki z sąsiadami niż narody. Ludzie patrzą pod kątem sentymentów historycznych, a liderzy pod kątem interesów i zysków. Lud bawi się w ideologie i religie, a dla mądrego lidera są one co najwyżej narzędziem.

Zapraszam teraz na nagranie jednego z najlepszych, niezależnych analityków politycznych i ekonomicznych w Polsce, niejakiego Independent Tradera. Porusza on w nim wiele ważnych kwestii:

Autor: Jarek Kefir

Hej! Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i u innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe jak i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od zwykłych ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane przez władze.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. W  dobie dominacji globalnych gigantów manipulacji musimy radzić sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony na serwerze WordPress to równo 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą też inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Polepszenie naszej mentalności i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach. Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

%d blogerów lubi to: