Reklamy

Tag: edukacja

STRAJK NAUCZYCIELI: DO CZEGO MOŻE DOPROWADZIĆ?! [SZOK]

Strajk nauczycieli od 8 kwietnia. Domagają się podwyżek

Strajk nauczycieli budzi ogromne emocje i kontrowersje. Wielu słusznie wspomina, że nauczyciele obecnie pracują prawie że za miskę ryżu, bo dotychczas nie podwyższano im wynagrodzeń. Były one zamrożone, pomimo galopującej (nie tylko w Polsce!) inflacji. Teraz do ludzi zaszło coś docierać ze względu na bardzo trudne warunki życia w Polsce. Zaczynają walczyć o swoje.

I to jest jak najbardziej pozytywne, ale..

Inni z kolei mówią, że nauczyciele (wiadomo, inteligencja..) siedzieli cichutko, jak myszy pod miotłą przez osiem lat „polskiej wielkiej smuty,” czyli rządów złodziei i aferzystów z PO i PSL. Sama Ewa Kopacz mówiła, że strajk nauczycieli w roku 2014 lub 2015, w czasie kampanii wyborczej, nie był dobrym pomysłem. Wtedy nauczyciele posłuchali głosiciel „jedynie słusznej prawdy” na smyczy niemieckiego i francuskiego kapitału. Strajku nie było. Z kolei Broniarz przez wiele lat był aparatczykiem bolszewików z LSD, yyy, z SLD 😉 No i podwyżki proponowane przez Broniarza są horrendalnie wysokie. Nawet pomimo wysokiego wzrostu gospodarczego, i nawet, gdy obecny rząd pilnuje, by „krewni i znajomi królika” nie kradli, to jednak budżet ma pewne granice.

RODZICU! Pamiętaj, że dyrektor szkoły ma PRAWNY OBOWIĄZEK zapewnić podczas nauczycielskiego strajku zastępstwo na czas EGZAMINÓW. Idź do dyrektora szkoły i spokojnie, merytorycznie mu to wyjaśnij, domagając się zastępstwa dla Twojego zdającego egzamin dziecka. Nie wrzeszcz na takiego dyrektora, nie żądaj, tylko wyjaśnij to na spokojnie. Jeśli to nie poskutkuje – pisz do regionalnego, i od razu także do ogólnopolskiego Kuratorium Oświaty. Złóż też doniesienie do prokuratury. Nauczyciele ZAWSZE mogą strajkować, jednak NIGDY nie wolno im poprzez strajk łamać prawa i nałożonych na nich obowiązków.

A teraz trochę na wesoło o strajku nauczycieli. 😉 popatrz na obrazek:

Czytaj dalej „STRAJK NAUCZYCIELI: DO CZEGO MOŻE DOPROWADZIĆ?! [SZOK]”

Reklamy

Studium globalnego upadku systemowego: jak system nas zniewala?

Studium globalnego upadku systemowego: jak system nas zniewala?

upadek systemuWklejam Wam dziś artykuł Dave’a Pollarda w tłumaczeniu blogera Exignorant’a. Jest to część druga tego artykułu. Link do części pierwszej jest poniżej, po moim autorskim wstępie.

Artykuł to dobre studium tego, w jaki sposób współczesna cywilizacja dokonuje zniszczeń w naszej ludzkiej świadomości. Z drugiej strony – chyba nikt, poza fanami stylu „100% eko” nie chce przenieść się do epoki jaskiniowej czy mroków średniowiecza. Wtedy technologii nie było.

Kluczem jest odnalezienie równowagi pomiędzy technologią rozwijającą nas, a życiem zgodnie z naturą. Technologia ma dwa oblicza – dobre i złe. Internet daje nam niesamowity dostęp do wiedzy, ale z drugiej strony, jego większa część to rozrywka niskich lotów. Dodać należy też, że blokowane są patenty na „czyste” i nieszkodliwe dla przyrody i człowieka technologie.

Zaryzykuję tutaj stwierdzenie, że współczesna technologia, choć wciąż niedoskonała – działa jak psychodeliczne narkotyki. Czyli wyostrza i pozwala uwypuklić to, co już naturalnie posiadamy. Tak więc mniejsza część społeczeństwa mająca potencjał – może zdobyć w sieci niesamowitą wiedzę i potężne narzędzia do działania. Za to większość ludzkości, która tego potencjału nie ma – zzombieje jeszcze bardziej, niż oglądając tylko telewizję.

Wstęp: Jarek Kefir Czytaj dalej „Studium globalnego upadku systemowego: jak system nas zniewala?”

Polska „produkuje” umarłych za życia. „Kreatywność jest niewygodna”

Polska „produkuje” umarłych za życia. „Kreatywność jest niewygodna”

system edukacji w PolscePrezentuję poniżej wywiad z wykładowcą jednej z uczelni wyższych w Polsce. Jest to wywiad bardzo ważny. Człowiek ten zdaje się zauważać pewne uniwersalne prawa, omawiane m.in. na stronach takich jak moja. Mówi on o upadku systemu edukacji w Polsce, o systemowym zaszczepianiu braku kreatywności. Mówi też o braku umiejętności prowadzenia sporów wśród młodych ludzi.

Nie potrafimy wyrazić własnego zdania i bronić go. Samo sprzeciwianie się płynięciu z prądem uważamy za niepotrzebne i szkodliwe. Nie dostrzegamy alternatyw dla istniejących modeli społecznych. Wykładowca z którym przeprowadzono poniższy wywiad twierdzi, że polski system edukacji jest jednym z najgorszych w Europie.

Ma on z założenia ogłupiać młodych ludzi i sprawiać, że stają się oni idealnym produktem nie na szczęśliwego i spełnionego człowieka. Ale na idealnego pracownika korporacji. To, w jaki sposób „tresuje” się dzieci w szkołach, ma niebagatelny wpływ na podświadomość i całe późniejsze życie. Obecnie jest model „zera tolerancji” dla odmienności, dla kreatywności i własnego zdania.

Wystarczy wspomnieć to, co jest obecnie m.in. w gimnazjach. Czyli „test kompetencji” zawężający możliwe interpretacje do co najwyżej czterech, odgórnie ustalonych pozycji. Najbardziej destrukcyjnie takie praktyki wpływają właśnie nie na sferę samej wiedzy. Ale właśnie na podświadomość. W młodego człowieka wgrywany jest ten destrukcyjny kod postępowania, pozbawiający tego, co najcenniejsze – kreatywności i własnego zdania.

Cóż, kreatywność i własne zdanie nie są potrzebne w kapitalistyczno-korporacyjnej dyktaturze, tak ochoczo promowanej przez neoliberalne, „tęczowe” lewactwo.

Wstęp: Jarek Kefir Czytaj dalej „Polska „produkuje” umarłych za życia. „Kreatywność jest niewygodna””

Szokujący element prania mózgu, stosowany w szkołach od najwcześniejszych lat. „To zabija wyobraźnię..”

Konia z rzędem temu, kto wytłumaczy mi, dlaczego naszym dzieciom każe się od wczesnego dzieciństwa zamalowywać niezliczoną ilość gotowych obrazków.

Kolorowanka to gotowy wzór obrazka w postaci konturów, którego wolne pola należy pokryć barwami.

Kolorowanki w wielkiej ilości każe się wypełniać dzieciom od przedszkola, gdzie są jeszcze dobrowolne i  w szkole, gdzie są zadawane i egzekwowane pod karą postawienia złego stopnia i to nawet do czwartej klasy. Proponuje się je również jako zajęcie nieobowiązkowe w czasie wolnym zamieszczając np. w czasopismach dla dzieci. Występują jako zadanie samodzielne lub towarzyszące nauce niemal wszystkich przedmiotów, nawet matematyki, języków obcych czy religii. Nie ma prawie podręcznika, w którym nie występowałyby kolorowanki.

Ich szkodliwość polega na tym, że:

Zabierają dzieciom cenny czas dzieciństwa,

Zabijają własną wyobraźnię

Przygotowują myślenie do podporządkowywania się narzuconym schematom, czyli kształtują myślenie szablonowe.

Mogą być narzędziem indoktrynacji

Zamiast kolorowanek proponuję dla dzieci:

Rysunek z wyobraźni

Naukę kaligrafii

Odzyskany czas można poza tym przeznaczyć na prawie zupełnie obecnie wyrugowane ze szkolnictwa podstawowego elementy np. naukę wierszy, piosenek, gry na instrumentach.

Uzasadnienie:

Jedynym argumentem za kolorowankami, jaki udało mi się uzyskać od nauczyciela nauczania początkowego był ten, że dziecko rzekomo „wyrabia sobie rączkę”.

Pomimo jednak niezliczonej ilości wyprodukowanych przez kolejne już roczniki  kolorowanek nie widać jednak, aby dzięki temu obecni absolwenci lepiej lub ładniej pisali. Wręcz przeciwnie.

Jeśli ktoś chce się nauczyć ładnie rysować i malować, to musi właśnie dokładnie to ćwiczyć, zaczynając od prostej kreski i okrągłego koła. Na zajęciach z nauki rysunku dla przyszłych architektów nie ma kolorowanek.

Jeśli ktoś chce się nauczyć ładnie pisać, to musi ćwiczyć kaligrafię – jakoś nikt nie może dostrzec prostej zależności, która dla naszych przodków była oczywista.

Nauczyciele przedwojenni, a nawet ci z okresu Peerelu popukaliby się w czoło na takie pomysły.

Kolorowanki przyszły do nas wraz z transformacją jako element większej całości: przekształcenia Polski w strefę buforową, a ludności Polski w bezmyślną, łatwo podporządkowująca się, niewykształconą i tanią siłę roboczą.

Przerażające jest to, że ani rodzice, ani nauczyciele nie widzą nic złego w kolorowankach.

Rodzice wierzą autorytetowi nauczycieli, a nauczycieli uczy się na studiach i kursach pedagogicznych o zaletach takiej metody. Tylko nikt nie chce samodzielnie i logicznie pomyśleć i powiedzieć: przecież to bzdury, król jest nagi.

Zalety, owszem są. Dzieci siedzą cicho, bo są zajęte. Robią to początkowo chętnie, bo obrazek od razu ładnie wychodzi, bez wysiłku. Jak wiadomo, każdy woli żeby było łatwo szybko i przyjemnie oraz po najmniejszej linii oporu. Starsze zaczynają się trochę nudzić, ale nie próbują się buntować.

Nauczycielka języka obcego puszcza dzieciom na lekcji jakiś dialog do odsłuchania i w tym czasie każe kolorować obrazki. Ma święty spokój, a godziny lecą. To przykład z prywatnej szkoły.

Jaki zakres oddziaływania mają pojedyncze głosy wołających na puszczy?

Od lat walczę w swoim środowisku z kolorowankami i innymi bzdurami zajmującymi dzieciom cenny czas, jak choćby niezliczone robótki ręczne przeważnie z surowców wtórnych, ale nie znajduję zrozumienia u nauczycieli, a rodzice poza przytakiwaniem nie odważają się sprzeciwiać.

Gdy znalazłam w podręczniku do j. angielskiego dla klasy pierwszej dwadzieścia całostronicowych kolorowanek do wykonania w jednym semestrze i stanowczo zaprotestowałam, nauczycielka z wyższością odpowiedziała, że nie jestem metodykiem nauki języka i się nie znam.

Wnoszę, aby jako element naprawy edukacji w Polsce włączyć postulat likwidacji kolorowanek jako metody nauczania.

Polecam przy okazji bardzo dobry pomysł na naprawę systemu edukacji w Polsce autorstwa Markowej. Niech takie ważne postulaty nie zaginą w otchłani sieci, ale niech będą wciąż przypominane, aby były „na wierzchu” i „pod ręką”, gdy przyjdzie czas na konkrety. Pozdrawiam autorkę.

http://niepoprawni.pl/blog/4768/biedne-dzieci

PS. Już prawie dwa lata temu pisałam, że mamy stan jak za okupacji i zaborów i apelowałam o drugi obieg w edukacji (tajne komplety)

http://niepoprawni.pl/blog/3787/potrzeba-niezaleznego-nauczania-historii-%E2%80%93-na-wzor-okupacyjnych-tajnych-kompletow

a także tu:

http://niepoprawni.pl/blog/3787/czy-przeciw-polsce-toczy-sie-wojna-analiza-wlasna

Edukacja a świadomość

Edukacja a świadomość

Cytuję: „Zauważyć warto okresowość jaką przechodzimy już w wieku szkolnym, który jest jednym z początkowych stacji robiących z nas idiotów, a więc ludzi którzy robią coś wbrew sobie…

Piszę to z takim przekąsem, bo edukacja jest jednym z głównych przyczyn patologii jaka jest, tworzy bowiem w ludziach momenty negatywizmu związanego ze zmuszaniem do robienia, uczenia się rzeczy jakie dla kształtującego się człowieka nie są potrzebne…

To trzeba dobrze zrozumieć. Zaprogramowany w ten sposób dorosły idiota będzie przyzwalać na to aby jego dzieci także zostały zidiocone w ten idiotyczny sposób. Robienie czegoś wbrew sobie jest gwałtem na duszy, a więc innymi słowy odłączeniem dostępu do najbardziej wrażliwych części siebie.

Odpowiedzią zdrowego człowieka jest bunt przeciw idiotycznym prawom. Inteligencja działa tak, że szuka najmniejszego oporu przed pojawiającym się problemem. Każdy z nas jest dobry w czymś, a w czymś nie. Idiotyczny system to taki, który zmusza do zaliczenia wszystkiego co prowadzi do całościowego zniekształcenia osobowości…

Taki człowiek od wszystkiego jest do niczego… staje się zwykłym sprasowanym -płaskim szarakiem, jaki chory system może podporządkować i zdusić całkiem indywidualny potencjał.
Zabawa zaczyna się dla tych, którzy się odratowali, dzięki właśnie wierze w siebie, odkrywaniu własnego potencjału -gratuluję Wam.

Uratowanych jest w sumie dość sporo, bo większość z ludzi, po prostu nie ma co ratować, gdyż świadomościowo pełnią funkcje pomocnicze… chodzi więc o ratowanie potencjału ludzi pełniących większe, bardziej złożone role.

W tak złożonym programie jest sporo różnego rodzaju blokad i problemów z przeszłości, jakie odkładają się w formie, różnych spadków napięcia, jakie są powtarzającą się odpowiedzią na spadki napięć związanych z pierwszymi (brutalnym) ingerencjami z zewnątrz, na zasadzie masz to wkuć i koniec.

Zmuszanie się to osłabianie się. Nie każdy jednak zdążył poznać siebie na tyle, aby nabrać zdrowego dystansu do chorej rzeczywistości jaka traktuje młodego człowieka jako potencjalne zagrożenie dla działania chorego systemu. Dlatego tylko chory człowiek będzie posłuszny i podporządkowany….

Na szczęście budząca się ludzkość dostrzega już szkody jakie wyrządziliśmy sobie poprzez strach i nieufność. Dzisiejsze metody inwigilacji są tak duże, iż paradoksalnie dzięki nim inwigilacja zaczyna widzieć w człowieku człowieka… co pozwala ludziom wyrażać siebie w całości takimi jakimi się czują, mimo całej zmienności ich uczuć…

Edukacja jednak wciąż jest niszcząca. Wciąż stosunek systemu do młodych dzieci jest przeciążający i wyniszczający. To jest bez sensu robić im tyle problemów, tworzyć dżunglę, aby znów jak dorosną między sobą się gryzły… tak jak robią to obecne uzwierzęcone w ten sposób jednostki. Nie do ogłupionych jednostek zwracam się tutaj z uwagą. Sam mam w sobie taką jednostkę i musiałem spędzić dużo czasu i poświęcić jej sporo uwagi, aby ją rozładować z tych wszelkich napięć i wyleczyć…

Widzę teraz, jak wielka skala zniszczeń jest zakamuflowana w „normalnych” ludziach. Ta normalność jest chora, bo jest jednolita, podobnie powyginana, brak różnorodności, opisu przeżyć, wpływu na świat… to co robimy innym sobie robimy

Jeśli człowiek patrzy na rybę, czy kaczkę, kurczaka, jak na obiekt do zjedzenia, to niech ma świadomość tego, że ta reprezentacja w nim jaka dopuszcza na taki sposób traktowania innych istot, przemienia się także w tą część psychiczną tego człowieka jaka na tym tym samym statusie ów gospodarza traktuje jako ofiarę…

Zwykłe prawa, jakich ogłupiony reformą edukacyjną człowiek nie zrozumie, gdyż jest przeładowany masą nieużytecznych życiowo bzdur, które zasłaniają mu dostęp do swojego świata.

Rozmowa o ważnych sprawach na ogół jest dość osamotniona.
Spójrz dookoła -ludzie uwielbiają pleść o niczym…
Tego propaganda uczy ich od dziecka.
Kontrola umysłów, dla samej kontroli…
Zapomina się tylko o jednym, że pierwszą ofiarą są Ci którzy kontrolują. Zapomnienie jest czasem największą karą.”

Autor: M.A.S.

System wykorzystuje „psychologię stada” do zniewolenia człowieka. Szokująca krytyka cywilizacji

Cyt. „Nerwowe spoglądanie na szczęście innych powszechnie znane jako zazdrość lub zawiść jest powszechnym elementem zachowania współczesnego człowieka… Który poprzez manipulacje zwaną reklamą pożąda wszystkiego, co go otacza i należy do innych…

Kolejny schemat zachowań zwierzęcych wpisany w naturę ludzką zostaje bezceremonialnie wykorzystywany w budowie imperium władzy i kasy.

Człowiek jako istota, która w większości swej populacji nie otrzęsła się jeszcze ze swojej zwierzęcości spogląda na świat oczyma spłoszonej wiewiórki lub z zazdrością sprytnej małej małpki, która wykorzystuje początki inteligencji i logiki do figli i okrutnych żartów podszytych zazdrością o pozycje w stadzie i stan posiadania każdego, kto posiada odrobinę więcej władzy i przedmiotów od niej samej…

Tak jak małpy, podkładamy nogi swoim współbraciom, potrafimy korzystać tylko z ciemnej zwierzęcej logiki polegającej na zdobywaniu wszystkiego, co wpadnie nam w łapy nawet, gdy tego nie potrzebujemy! Aby tylko nie dać tego innym! i czerpać z tego jak najwięcej korzyści szczególnie tych, które wpływają na pozycje i prestiż w stadzie…

Nadal pseudo inteligencja bazująca na wiedzy wpojonej odgórnie poddaje się sterowaniu propagandy i władzy…

Zachowania takie nie tylko budują szczeble systemowej drabiny wyścigu szczurów podporządkowanych bezwzględnemu systemowi, ale prowadzą do nienawiści wewnątrz tej grupy…

Grupy takie posuną się do absurdu ukamienowania Boga i samego siebie w imię władzy i pieniądza…

System wykorzystujący zachowania stadne, psychologię tłumu i ułomność jednostki, której wpojono, iż inteligencja to oznaka, wieloletniego nauczania systemowych kłamstw: religijnych, historycznych i ekonomiczno- prawnych…

Nauka systemowa to wieloletni złożony system prania mózgu w oparciu o budowanie grup wzajemnej kontroli, która nie tylko staje się obiektem kontroli zewnętrznej, ale napędza w sobie podświadomy instynkt podporządkowania, lizusostwa, agitacji oraz wzajemnej denuncjacji…

System dzieli, kategoryzuje, grupuje i podporządkowuje jednostki do ról społecznych, klas… budowanych na stanie nie samej wiedzy, lecz posiadania i stanie uległości wobec systemu …
Grupa jest prostym i nieskomplikowanym celem, łatwym do kontrolowania i manipulowania od środka, dzięki czemu łatwiej wywołać strach, odrzucić słabe jednostki i sprowokować do agresji dążącej tak i do wewnątrz jak i na zewnątrz grupy…

Manewr ten jest nieskuteczny podczas pracy z jednostka, bowiem pochłania zbyt wiele czasu i niekiedy nie przynosi oczekiwanego efektu…

System zagrożony przez jednostki indywidualne: „potencjalnych przywódców” zdegradował ich znaczenie przypisując im role outsiderów, niebezpiecznych psychopatów, odszczepieńców i frustratów nie dostosowanych do norm społecznych.

Normy te nie są tworzone na bazie moralności, lecz praw, którymi kieruje się system, aby podporządkować sobie słabe i posłuszne jednostki…

Wiara w system jest skutecznym systemem walki z indywidualnościami życia społecznego oraz wzorcami moralnymi i etycznymi.

Tego typu znaczniki, plakietki określają również statut tej osoby w środowisku czy grupie.

Znaczniki te automatycznie odrzucają outsidera wraz z jego opiniami i poglądami… Tworzymy mit antysemity, outsidera, psychopaty…

Każdy, kto mówi inaczej niż system jest postrzegany jako wariat i niebezpieczny odszczepieniec grożący systemowi, zasadą i prawom narzuconym przez ten właśnie system…

Ten właśnie zmanipulowany system oparty na schematach zachowań stada pomaga odrzucić niebezpieczeństwo utraty kontroli nad grupą…

Manipulacja grupą utrzymuje ją w całości za pomocą pracy, której utrata powoduje automatyczne zniszczenie jednostki, która wpada w koło pożyczek, długów, upadku fizycznego, moralnego jak i psychicznego…

Oczywiście krąg manipulacji rozpoczyna się od szkoły idąc w kierunku zamkniętego koła pracy na granicy opłacalności i życia na granicy śmierci.

System spycha tego typu jednostki poza nawias tzw. „normalnego społeczeństwa” traktując je jako wyeksploatowane i zaklasyfikowane do grupy odstrzału i kastracji społecznej. System wini jednostkę za jej niedostosowanie!

Kontrola społeczna podsycana jest wolno dawkowanym strachem za pomocą, którego można powoli zwiększać władzę nad obywatelami: kontrola pracy, finansów, kredytów a w niedługim czasie kontrola naszego czasu i położenia za pomocą spreparowanych dokumentów tożsamości…

Wytwarzanie poczucia zagrożenia poprzez preparowane ataki terrorystyczne, hakerskie, wojny, kryzysy ekonomiczne… zmusza otoczone i wystraszone stado do zwiększenia uprawnień dla systemu i władz!

System zawsze osiąga swój cel poprzez strach, deprawację i poluźnienie zasad wolności zewnętrznej obarczonej popędami i nałogami: sex, alkohol, narkotyki… Jest to element kontroli zwany igrzyskami. Zdeprawowane społeczeństwo mniej lub w ogóle nie neguje schematu sprawowania władzy przez system!

Wszystko to ma na celu wyłączenie w istocie ludzkiej systemów wczesnego ostrzegania o niebezpieczeństwie, zagrożeniu i obniżeniu zasad molarności, zachowanie takie usypiają w pogrążonej w nałogach i popędach jednostce ostrożność oraz system wartości etyczno-społecznych.

Inteligencja i logika pozwala wyrwać się z zwierzęcego cyrku manipulacji jednak, aby to zrobić należy zauważyć wszystkie cechy manipulacji i połączyć je w jeden nierozerwalny łańcuch faktów, wydarzeń i schematów…

Prawda, którą możecie dostrzec za niekiedy niedokładnie zasłoniętych żaluzji i firanek może zmienić wasze podejście do życia i codziennego rytuału, który przypomina deja vu, mroczny sen, obłędny krąg: jedzenie, praca, opłaty, podatki, nałogi, popędy, tania rozrywka… sen bez przejawów wyższych ludzkich pragnień, marzeń i odczuć…

Lepiej popaść w nałogi i tani popęd bez uczuć…, aby lepiej znieść otaczający nas sen niemocy – takie myślenie większości społeczeństwa prowadzi do zwycięstwa systemu! A wystarczy się obudzić…

Schowano was za murem codziennej szarości i beznadziei, którą system nazywa życiem, szkołą i pracą… Znamy podobne hasła z obozów koncentracyjnych: ”Praca uczyni cię wolnym!” Ale jednocześnie podległym systemowi, który wyciśnie ciebie jak cytrynę płacąc tyle abyś nie umarł i tyle abyś nie mógł cieszyć się życiem i marzeniami…

System daje ci wybór: pracujesz, milczysz i żyjesz albo mówisz i nie żyjesz. Ci, którzy piszą i mówią inaczej znajdują się w grupie wzajemnej adoracji, która stanowi niecałe 10% populacji Polski i niecałe 8% populacji świata! Do grupy tej należy min: Polska Mafia Polityczna, która od 20 lat sprawuje na zmianę władze polegającą na schemacie wyboru: dobry lub zły policjant…, Jeśli nie widzisz w tym manipulacji jesteś ślepy obywatelu, wybieramy pomiędzy gorszym a złym!

Wszystko, co robicie jest przez was opłacone, wypracowane i stworzone, po co wam system skoro jesteśmy samo wystarczalni a wasza wiedza i inteligencja nie wymaga oceny i kategoryzacji.

Nie musicie zazdrościć i walczyć o pozycje w stadzie, grupie, bo każdy z nas jest istotą indywidualna, człowiecza a nie stadnym elementem statystycznym…

Zwierzętami przestaliśmy być dawno temu jednak czas porzucić również zwierzęcy stadny system myślenia i postrzegania świata…

Umysł nie cierpi tylko wtedy, gdy jest wolny, dusza nie telepie się w beznadziei, jeśli pokażemy jej światło a nie więzienie codziennej udręki…

Pamiętajcie system to wy, bez was system stanie się chaosem, kilku starców uważanych za władców państwa globalnego nie może manipulować światem według swojego schematu, według którego tylko oświeceni z ich woli będą mogli żyć wolnymi!

Obalmy globalny totalitaryzm grupy i pokaźny indywidualizm, na którym oparte jest oświecenie i prawda…

Nie dajmy zamykać się w niewoli schematów zachowań ustalanych odgórnie za pomocą manipulacji szkolnictwem, pracą, historią.

Nie twórzmy fałszywej moralności i etyki na potrzebę czasu i sytuacji!
System stworzył wam więzienie: praca, dom, sen, popęd, nałóg…

Żyjcie marzeniami, twórzcie siebie codziennie od nowa…

System nawet terrorem i strachem nie jest wstanie walczyć, jeśli wszyscy powiemy mu raz na zawsze: nie.”

Autor: Wojciech Dydymski
Źródło: http://www.eioba.pl/a/2z2x/zwierzeca-chec-posiadania-i-zawisci#ixzz2KvClcM2h