Reklamy

Tag: edukacja

STRAJK NAUCZYCIELI: DO CZEGO MOŻE DOPROWADZIĆ?! [SZOK]

Strajk nauczycieli od 8 kwietnia. Domagają się podwyżek

Strajk nauczycieli budzi ogromne emocje i kontrowersje. Wielu słusznie wspomina, że nauczyciele obecnie pracują prawie że za miskę ryżu, bo dotychczas nie podwyższano im wynagrodzeń. Były one zamrożone, pomimo galopującej (nie tylko w Polsce!) inflacji. Teraz do ludzi zaszło coś docierać ze względu na bardzo trudne warunki życia w Polsce. Zaczynają walczyć o swoje.

I to jest jak najbardziej pozytywne, ale..

Inni z kolei mówią, że nauczyciele (wiadomo, inteligencja..) siedzieli cichutko, jak myszy pod miotłą przez osiem lat „polskiej wielkiej smuty,” czyli rządów złodziei i aferzystów z PO i PSL. Sama Ewa Kopacz mówiła, że strajk nauczycieli w roku 2014 lub 2015, w czasie kampanii wyborczej, nie był dobrym pomysłem. Wtedy nauczyciele posłuchali głosiciel „jedynie słusznej prawdy” na smyczy niemieckiego i francuskiego kapitału. Strajku nie było. Z kolei Broniarz przez wiele lat był aparatczykiem bolszewików z LSD, yyy, z SLD 😉 No i podwyżki proponowane przez Broniarza są horrendalnie wysokie. Nawet pomimo wysokiego wzrostu gospodarczego, i nawet, gdy obecny rząd pilnuje, by „krewni i znajomi królika” nie kradli, to jednak budżet ma pewne granice.

RODZICU! Pamiętaj, że dyrektor szkoły ma PRAWNY OBOWIĄZEK zapewnić podczas nauczycielskiego strajku zastępstwo na czas EGZAMINÓW. Idź do dyrektora szkoły i spokojnie, merytorycznie mu to wyjaśnij, domagając się zastępstwa dla Twojego zdającego egzamin dziecka. Nie wrzeszcz na takiego dyrektora, nie żądaj, tylko wyjaśnij to na spokojnie. Jeśli to nie poskutkuje – pisz do regionalnego, i od razu także do ogólnopolskiego Kuratorium Oświaty. Złóż też doniesienie do prokuratury. Nauczyciele ZAWSZE mogą strajkować, jednak NIGDY nie wolno im poprzez strajk łamać prawa i nałożonych na nich obowiązków.

A teraz trochę na wesoło o strajku nauczycieli. 😉 popatrz na obrazek:

Czytaj dalej „STRAJK NAUCZYCIELI: DO CZEGO MOŻE DOPROWADZIĆ?! [SZOK]”

Reklamy
Reklamy

SYSTEM ROBI Z CIEBIE I TWOICH DZIECI NIEWOLNIKÓW! [VIDEO]

Dużo się mówi ostatnio o systemie edukacyjnym i szkołach, które nie uczą, a ogłupiają. Nie chodzi tutaj tylko o wątpliwej jakości uczelnie prywatne szkolące zawodowych bezrobotnych, gdzie dyplom się o prostu kupuje. Ale o cały rdzeń systemu edukacyjno-wychowawczego. Ogólnie, jest on nastawiony na produkcję „owieczek boziowych„, czyli wzorowych obywateli, podatników, wiernych, żołnierzy.

Dodatkowo, traumy, kompleksy, lęki przechodzą z pokolenia na pokolenie. Jedno nieszczęśliwe, agresywne i zapijaczone pokolenie, płodzi kolejne nieszczęśliwe, agresywne i zapijaczone pokolenie. Wiek XXI pokazał, że powszechnie obowiązujące w społeczeństwie idee i prawdy, są fałszywe i zbankrutowane jak nigdy dotąd. Przyniosły one światu tylko ból i cierpienie. Doprowadziły do ogromnego, planetarnego kryzysu, który dotyka każdej dziedziny naszego życia.

Rodzice! Wychowujcie przyszłych liderów, ludzi potężnych, światłych, dumnych. Wychowujcie dzieci, które będą zmieniać świat i nim rządzić, dumni z tego, że są Polakami. Nie wychowujcie kolejnego pokolenia beczących owieczek ze zniszczoną psychiką. Od tego, jak są wychowywane dzieci – zależy los Ziemi. Ogólnie, trzeba tworzyć społeczeństwo alternatywne. Bo to które jest obecnie, jest trawione przez przewlekłą neurozę, którą ja nazywam „stanem niskoobjawowej psychozy„.

zmiana-zycia

Aby włączyć się do tego społeczeństwa alternatywnego, należy uporządkować samego siebie, uspokoić się, zrezygnować ze zmieniania ludzi na siłę. Wtedy ludzie to wyczują, dawne wampirki i inni toksyczni po prostu odejdą, nieraz nagle, będziesz dla nich niewidzialny. To pierwszy krok do wolności.

Pamiętajmy jednak że to, na co tak narzekamy, spaja system, umożliwia trwanie cywilizacji, zapewnia chociaż to minimum minimum rozwoju, i zapobiega jakiejś niewyobrażalnej anarchii. To, co jest dobre i rozwojowe dla nas, jednostek, nie może zostać wprowadzone jako stelaż, podstawa cywilizacji, systemu. Bo doprowadziłoby to do ogromnej katastrofy cywilizacyjnej. Ludzkość po prostu do tego nie dorosła.

Większość ludzi na Ziemi to dusze dziecięce, młodziutkie. Z racji swej natury, potrzebują one złych, skrajnych, brutalnych doświadczeń. By się uczyć. Ludzkość uczy się poprzez ból, przeciwności, walkę z wrogiem, zagrożenie. Zobaczcie jak bardzo jakieś ogromne zagrożenie może scalić całe społeczności – wioski, dzielnice, miasta, a nawet narody. A gdy zagrożenie mija – wszystko wraca do tej złej „normy„.

system-edukacyjny

W eksperymencie Calhouna, który wiele razy opisywałem, zapewniono badanym osobnikom myszy zupełny komfort. Czyli warunki, w których nie było tej barbarzyńskiej, zwierzęcej walki o przetrwanie. Warunki, w których zło zostało zredukowane do minimum. Co się okazało? Osobniki traciły swoje naturalne instynkty, umiejętności i siły. Doprowadziło to do straszliwej degeneracji a następnie wymarcia całej populacji, w dalszych pokoleniach. Kolejne pokolenia wychowywane bezstresowo, były niezdolne do życia, nawiązywania relacji społecznych, rozrodu.

Co najbardziej ciekawe – u tych osobników pojawiły się dokładnie te same zachowania, które są obecne u… ludzi, żyjących w sytych społeczeństwach Zachodu. Bez tego codziennego kieratu, zła, znoju – ludzkość zwyczajnie głupieje i degeneruje się. A więc muszą być i systemy trzymające świat w ryzach (te które przedstawiłem na początku) i przeciwności, zagrożenia. Zauważcie jedną ciekawą rzecz. W Europie wschodniej jest to wyzysk i bieda, a w Europie zachodniej – inwazja islamu i terroryzm. Wszędzie jakieś zagrożenia, trudności, prawda?

Eksperyment Calhouna opisałem w linku poniżej:
Perspektywy ziemskiej cywilizacji: szokujący eksperyment Calhouna

Co jednak ze światową przemianą? Przede wszystkim ma ona tempo bardzo wolne, ewolucyjne. Choć obecnie jest ono tysiące razy szybsze, niż np w starożytności. Ze względu na technologię, większe uwrażliwienie i dostęp do informacji. Teoria o jakimś rewolucyjnym, skokowy wzroście świadomości, jest póki co teorią. Owszem, nie wykluczam tego, marzę o tym i czekam na to, ale jestem też realistą, takim „niewiernym Tomaszem„.

Obecne elity zamiast mądrze prowadzić i lekko przystrzygać owce, wybrały rolę nadzorców obozów i rzeźników tychże owiec. Ale i to się zmieni w ciągu najbliższych lat. Wytrwajcie jeszcze trochę. Jeśli nie będzie skokowego wzrostu świadomości i mocy na Ziemi, to generalnie stelaż systemu powinien zostać ten sam, lub podobny. Jednak przydałoby się przynajmniej o te kilka tonów obniżyć drapieżność i agresywność systemu.

Poniższe nagranie video mówi o systemie edukacyjnym który powstawał jeszcze na przełomie XIX i XX wieku. To ponad 100 lat. Podobnie wiele innych funkcjonujących systemów ma setki lub tysiące lat, i są już zupełnie zdezaktualizowane. Przykład to polityka i podział lewica kontra prawica sprzed prawie 200 lat, który już zupełnie nie przystaje do rzeczywistości XXI wieku. System edukacyjny który jest na świecie obecnie, wziął się z Prus i wojen napoleońskich.

Otóż wcześniej Prusy bardzo dbały o to, by żołnierze byli ludźmi wysoko wykształconymi. Jednak po przegranych bitwach, mądrzy żołnierze odmówili dalszych krwawych i bezsensownych walk, które na pewno zmieniłyby się w rzeź. Wtedy władcy wpadli na to, że nie potrzebują ludzi mądrych i wykształconych, ale niewolników. I tak jest w istocie. Człowiek mądry, wykształcony, świadomy – nie pójdzie na wojnę, nie weźmie kredytu by kupować korporacyjny szajs i napędzać kapitalistom PKB. Nie będzie chciał służyć systemowi, społeczeństwu, głosować – bo widzi rozpaczliwą bezsensowność takich działań. A to jest ogromnym zagrożeniem dla każdego systemu.

Jeszcze raz powtórzę – rozwinąć możesz się Ty, ja, inni – jako jednostki. Społeczeństwo już nie. Puść uchwyt kontroli – zrezygnuj ze zmiany innych ludzi. Nie ma nic gorszego, niż chęć zmieniania innych na siłę. Co możemy zrobić? Wyluzować. W pokorze i dyscyplinie zdobywajmy wiedzę, umiejętności, kontakty, kompetencje. Codziennie poruszajmy się choćby maleńki kroczek do przodu. Porzućmy  słomiany zapał, i do celu dążmy pracą u odstaw – systematycznie, codziennie, przez lata. Nasz czas jeszcze nadejdzie.

Autor: Jarek Kefir
.

jarek kefir
Czy wiesz, że tylko jedna na 4000 osób odwiedzających moją stronę wspiera jej istnienie finansowo, poprzez darowiznę? Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

Na konto bankowe:

Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:

Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

„ZAKAZANA EDUKACJA”: FILM KTÓRY PRZYWRACA NADZIEJĘ

Zapraszam na pełnometrażowy film dokumentalny (2 godziny 25 minut) o tytule „Zakazana edukacja”. Jest to jeden z tych filmów, które powinien obejrzeć każdy.

Inne filmy tego typu to seria „Zeitgeist”, jak i dwa filmy tych samych twórców – „Esoteric Agenda” i „Kymatica”.

Film „Kymatica” który postawił teze, że ludzkość przed wiekami zapadła na zbiorową chorobe psychiczną, która objawia sie niemożnością sterowania losem swoim i cywilizacji, był u mnie przedstawiany. To dlatego światem od zawsze rządzą psychopaci.

Są oni politykami, biznesmenami, CEO korporacji, bankierami, finansistami, prawnikami, lekarzami, dziennikarzami, celebrytami.. Słowem, są elitą planety. Ta odwieczna konspiracja i spisek psychopatów nad ofiarami, jest zadziwiająco czesto zbywana milczeniem na portalach rzekomo szukających prawdy. W Polskim internecie mamy tysiące opisów rzekomych illuminatów i ich działań, podczas gdy do końca nie wiadomo czy coś takiego jak organizacja illuminatów w ogóle istnieje.

Natomiast sprawa psychopatów rządzących światem doczekała sie nawet badań naukowych. Udowodniono w nich, że wśród nowojorskiej finansjery jest bardzo dużo klinicznych psychopatów. To oni ściągają planet na skraj cywilizacyjnej, ekonomicznej, społecznej i biologicznej zagłady. A robią to dlatego, bo ludzi nie interesuje ich los i dają im na to przyzwolenie.

Film Kymatica opisywałem w linku poniżej:
Przestańmy obawiać się globalnej tyranii, nie tędy droga..

Film „Zakazana edukacja” PL:

.

jarek kefir

Czy wiesz, że tylko jedna na 4000 osób odwiedzających moją stronę wspiera jej istnienie finansowo, poprzez darowiznę? Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Szokujący element prania mózgu, stosowany w szkołach od najwcześniejszych lat. „To zabija wyobraźnię..”

Konia z rzędem temu, kto wytłumaczy mi, dlaczego naszym dzieciom każe się od wczesnego dzieciństwa zamalowywać niezliczoną ilość gotowych obrazków.

Kolorowanka to gotowy wzór obrazka w postaci konturów, którego wolne pola należy pokryć barwami.

Kolorowanki w wielkiej ilości każe się wypełniać dzieciom od przedszkola, gdzie są jeszcze dobrowolne i  w szkole, gdzie są zadawane i egzekwowane pod karą postawienia złego stopnia i to nawet do czwartej klasy. Proponuje się je również jako zajęcie nieobowiązkowe w czasie wolnym zamieszczając np. w czasopismach dla dzieci. Występują jako zadanie samodzielne lub towarzyszące nauce niemal wszystkich przedmiotów, nawet matematyki, języków obcych czy religii. Nie ma prawie podręcznika, w którym nie występowałyby kolorowanki.

Ich szkodliwość polega na tym, że:

Zabierają dzieciom cenny czas dzieciństwa,

Zabijają własną wyobraźnię

Przygotowują myślenie do podporządkowywania się narzuconym schematom, czyli kształtują myślenie szablonowe.

Mogą być narzędziem indoktrynacji

Zamiast kolorowanek proponuję dla dzieci:

Rysunek z wyobraźni

Naukę kaligrafii

Odzyskany czas można poza tym przeznaczyć na prawie zupełnie obecnie wyrugowane ze szkolnictwa podstawowego elementy np. naukę wierszy, piosenek, gry na instrumentach.

Uzasadnienie:

Jedynym argumentem za kolorowankami, jaki udało mi się uzyskać od nauczyciela nauczania początkowego był ten, że dziecko rzekomo „wyrabia sobie rączkę”.

Pomimo jednak niezliczonej ilości wyprodukowanych przez kolejne już roczniki  kolorowanek nie widać jednak, aby dzięki temu obecni absolwenci lepiej lub ładniej pisali. Wręcz przeciwnie.

Jeśli ktoś chce się nauczyć ładnie rysować i malować, to musi właśnie dokładnie to ćwiczyć, zaczynając od prostej kreski i okrągłego koła. Na zajęciach z nauki rysunku dla przyszłych architektów nie ma kolorowanek.

Jeśli ktoś chce się nauczyć ładnie pisać, to musi ćwiczyć kaligrafię – jakoś nikt nie może dostrzec prostej zależności, która dla naszych przodków była oczywista.

Nauczyciele przedwojenni, a nawet ci z okresu Peerelu popukaliby się w czoło na takie pomysły.

Kolorowanki przyszły do nas wraz z transformacją jako element większej całości: przekształcenia Polski w strefę buforową, a ludności Polski w bezmyślną, łatwo podporządkowująca się, niewykształconą i tanią siłę roboczą.

Przerażające jest to, że ani rodzice, ani nauczyciele nie widzą nic złego w kolorowankach.

Rodzice wierzą autorytetowi nauczycieli, a nauczycieli uczy się na studiach i kursach pedagogicznych o zaletach takiej metody. Tylko nikt nie chce samodzielnie i logicznie pomyśleć i powiedzieć: przecież to bzdury, król jest nagi.

Zalety, owszem są. Dzieci siedzą cicho, bo są zajęte. Robią to początkowo chętnie, bo obrazek od razu ładnie wychodzi, bez wysiłku. Jak wiadomo, każdy woli żeby było łatwo szybko i przyjemnie oraz po najmniejszej linii oporu. Starsze zaczynają się trochę nudzić, ale nie próbują się buntować.

Nauczycielka języka obcego puszcza dzieciom na lekcji jakiś dialog do odsłuchania i w tym czasie każe kolorować obrazki. Ma święty spokój, a godziny lecą. To przykład z prywatnej szkoły.

Jaki zakres oddziaływania mają pojedyncze głosy wołających na puszczy?

Od lat walczę w swoim środowisku z kolorowankami i innymi bzdurami zajmującymi dzieciom cenny czas, jak choćby niezliczone robótki ręczne przeważnie z surowców wtórnych, ale nie znajduję zrozumienia u nauczycieli, a rodzice poza przytakiwaniem nie odważają się sprzeciwiać.

Gdy znalazłam w podręczniku do j. angielskiego dla klasy pierwszej dwadzieścia całostronicowych kolorowanek do wykonania w jednym semestrze i stanowczo zaprotestowałam, nauczycielka z wyższością odpowiedziała, że nie jestem metodykiem nauki języka i się nie znam.

Wnoszę, aby jako element naprawy edukacji w Polsce włączyć postulat likwidacji kolorowanek jako metody nauczania.

Polecam przy okazji bardzo dobry pomysł na naprawę systemu edukacji w Polsce autorstwa Markowej. Niech takie ważne postulaty nie zaginą w otchłani sieci, ale niech będą wciąż przypominane, aby były „na wierzchu” i „pod ręką”, gdy przyjdzie czas na konkrety. Pozdrawiam autorkę.

http://niepoprawni.pl/blog/4768/biedne-dzieci

PS. Już prawie dwa lata temu pisałam, że mamy stan jak za okupacji i zaborów i apelowałam o drugi obieg w edukacji (tajne komplety)

http://niepoprawni.pl/blog/3787/potrzeba-niezaleznego-nauczania-historii-%E2%80%93-na-wzor-okupacyjnych-tajnych-kompletow

a także tu:

http://niepoprawni.pl/blog/3787/czy-przeciw-polsce-toczy-sie-wojna-analiza-wlasna

Edukacja a świadomość

Edukacja a świadomość

Cytuję: „Zauważyć warto okresowość jaką przechodzimy już w wieku szkolnym, który jest jednym z początkowych stacji robiących z nas idiotów, a więc ludzi którzy robią coś wbrew sobie…

Piszę to z takim przekąsem, bo edukacja jest jednym z głównych przyczyn patologii jaka jest, tworzy bowiem w ludziach momenty negatywizmu związanego ze zmuszaniem do robienia, uczenia się rzeczy jakie dla kształtującego się człowieka nie są potrzebne…

To trzeba dobrze zrozumieć. Zaprogramowany w ten sposób dorosły idiota będzie przyzwalać na to aby jego dzieci także zostały zidiocone w ten idiotyczny sposób. Robienie czegoś wbrew sobie jest gwałtem na duszy, a więc innymi słowy odłączeniem dostępu do najbardziej wrażliwych części siebie.

Odpowiedzią zdrowego człowieka jest bunt przeciw idiotycznym prawom. Inteligencja działa tak, że szuka najmniejszego oporu przed pojawiającym się problemem. Każdy z nas jest dobry w czymś, a w czymś nie. Idiotyczny system to taki, który zmusza do zaliczenia wszystkiego co prowadzi do całościowego zniekształcenia osobowości…

Taki człowiek od wszystkiego jest do niczego… staje się zwykłym sprasowanym -płaskim szarakiem, jaki chory system może podporządkować i zdusić całkiem indywidualny potencjał.
Zabawa zaczyna się dla tych, którzy się odratowali, dzięki właśnie wierze w siebie, odkrywaniu własnego potencjału -gratuluję Wam.

Uratowanych jest w sumie dość sporo, bo większość z ludzi, po prostu nie ma co ratować, gdyż świadomościowo pełnią funkcje pomocnicze… chodzi więc o ratowanie potencjału ludzi pełniących większe, bardziej złożone role.

W tak złożonym programie jest sporo różnego rodzaju blokad i problemów z przeszłości, jakie odkładają się w formie, różnych spadków napięcia, jakie są powtarzającą się odpowiedzią na spadki napięć związanych z pierwszymi (brutalnym) ingerencjami z zewnątrz, na zasadzie masz to wkuć i koniec.

Zmuszanie się to osłabianie się. Nie każdy jednak zdążył poznać siebie na tyle, aby nabrać zdrowego dystansu do chorej rzeczywistości jaka traktuje młodego człowieka jako potencjalne zagrożenie dla działania chorego systemu. Dlatego tylko chory człowiek będzie posłuszny i podporządkowany….

Na szczęście budząca się ludzkość dostrzega już szkody jakie wyrządziliśmy sobie poprzez strach i nieufność. Dzisiejsze metody inwigilacji są tak duże, iż paradoksalnie dzięki nim inwigilacja zaczyna widzieć w człowieku człowieka… co pozwala ludziom wyrażać siebie w całości takimi jakimi się czują, mimo całej zmienności ich uczuć…

Edukacja jednak wciąż jest niszcząca. Wciąż stosunek systemu do młodych dzieci jest przeciążający i wyniszczający. To jest bez sensu robić im tyle problemów, tworzyć dżunglę, aby znów jak dorosną między sobą się gryzły… tak jak robią to obecne uzwierzęcone w ten sposób jednostki. Nie do ogłupionych jednostek zwracam się tutaj z uwagą. Sam mam w sobie taką jednostkę i musiałem spędzić dużo czasu i poświęcić jej sporo uwagi, aby ją rozładować z tych wszelkich napięć i wyleczyć…

Widzę teraz, jak wielka skala zniszczeń jest zakamuflowana w „normalnych” ludziach. Ta normalność jest chora, bo jest jednolita, podobnie powyginana, brak różnorodności, opisu przeżyć, wpływu na świat… to co robimy innym sobie robimy

Jeśli człowiek patrzy na rybę, czy kaczkę, kurczaka, jak na obiekt do zjedzenia, to niech ma świadomość tego, że ta reprezentacja w nim jaka dopuszcza na taki sposób traktowania innych istot, przemienia się także w tą część psychiczną tego człowieka jaka na tym tym samym statusie ów gospodarza traktuje jako ofiarę…

Zwykłe prawa, jakich ogłupiony reformą edukacyjną człowiek nie zrozumie, gdyż jest przeładowany masą nieużytecznych życiowo bzdur, które zasłaniają mu dostęp do swojego świata.

Rozmowa o ważnych sprawach na ogół jest dość osamotniona.
Spójrz dookoła -ludzie uwielbiają pleść o niczym…
Tego propaganda uczy ich od dziecka.
Kontrola umysłów, dla samej kontroli…
Zapomina się tylko o jednym, że pierwszą ofiarą są Ci którzy kontrolują. Zapomnienie jest czasem największą karą.”

Autor: M.A.S.