Reklamy

Tag: dieta

Szokująco skuteczne sposoby na poprawienie funkcji umysłu!

Jak usprawnić funkcje umysłowe, poprawić nastrój, odżywić swój mózg? Proste i skuteczne sposoby!

Chciałbym przekazać Wam pewną wiedzę, którą udało mi się zgromadzić w ciągu około dwóch poprzednich lat. Dotyczy ona tego, jak usprawnić funkcje umysłu, sprawić, by wena twórcza, spokój, giętkość języka – zagościły do nas na dobre 😉 Zaczynamy:

  1. Orzechy. Szczególnie mam na myśli: orzechy włoskie i migdały, ale też: pistacje, nerkowce itp. Orzechy włoskie swoim kształtem nawiązują do.. ludzkiego mózgu. Nie bez powodu – zawierają substancje chemiczne, które leczą mózg i usprawniają jego działanie. Wszystkie orzechy zawierają również duże ilości kwasów omega-3, jak i węglowodanów które usprawniają powstawanie serotoniny z tryptofanu w mózgu.

orzech wloski mozg pamiec

  1. Jagody goji – są bogatym źródłem witamin, minerałów i aminokwasów, w tym tryptofanu. Należy spożywać je razem z orzechami włoskimi. Poza tym, jagody goji są bardzo cenione w medycynie naturalnej i uważane za panaceum leczące wiele chorób. Spożywaj je regularnie.

jak poprawic nastroj pamiec

  1. Zielona herbata – zawiera aminokwas L-teaninę, który uspokaja, usprawnia funkcje umysłowe, aktywizuje. W sprzedaży dostępny jest czysty aminokwas L-teanina, jednak ja wolę pić zieloną herbatę.

zielona herbata zdrowie

  1. Aminokwasy: tauryna i tyrozyna. Szczególnie cennym aminokwasem jest tutaj tyrozyna, gdyż z cząsteczki tyrozyny, powstają cząsteczki życiodajnych neuroprzekaźników – dopaminy i noradrenaliny. Tyrozyna działa przeciwlękowo,dodaje energii, aktywizuje. Bierz 3 do 6 kapsułek po 500 mg dziennie. Uwaga! Bardzo ważne jest, by tyrozynę brać na zupełnie pusty żołądek – dotyczy to również płynów, tj ziół, mleka itp. Gdyż obecność innych aminokwasów w żołądku sprawia, że tyrozyna się zwyczajnie nie wchłania.

Rhd0t.qxd

  1. Witaminy – D i C. Witamina D jest nazywana witaminą słoneczną, ponieważ nie tylko wchłania się podczas słonecznych dni, ale także odpowiada za dobry nastrój i funkcje umysłowe. Bierz od 25 mcg witaminy D na dobę. Dodatkowo, witamina D powoduje o 40% większą produkcję testosteronu. W krajach, gdzie słońca, a więc naturalnej witaminy D jest mało – istnieje większa zapadalność na depresję, jak i na.. grypę, przeziębienia i cukrzycę – bo to brak tej witaminy pośrednio odpowiada za te choroby. Ciekawostka: u wszystkich osób chorych na nowotwory notuje się drastyczny wręcz niedobór tej witaminy..
    Witamina C, czyli witamina odporności – jest ważnym przeciwutleniaczem i wraz z witaminą D, wspomaga odporność. Bierz witaminę C naturalną, np w formie aceroli.

witamina D zdrowie

  1. Owoce – jabłka, cytrusy, banany, granat. Jabłko zawiera taki zestaw aminokwasów i węglowodanów, że pobudzi Cię rano często skuteczniej niż kawa. Ta właściwość jest zaskakująca, jednak to sprawdza się w praktyce! 😉 Spróbuj rano zjeść dwa duże jabłka, a przekonasz się.
    Owoce cytrusowe – zawierają dużo witaminy C i ważne substancje, które powodują odkwaszenie organizmu. Tak, choć ich smak jest wybitnie kwaśny, to w organizmie ludzkim walczą one z nadmierną ilością kwasów! To swoisty paradoks: rzeczy słodkie (gluten, cukier, słodycze) powodują niezwykle groźne dla zdrowia zakwaszenie, natomiast rzeczy kwaśne przywracają równowagę kwasowo-zasadową i z tym zakwaszeniem walczą. Pestki cytrusów to materiał na osobny artykuł. Działają one przeciwdepresyjnie, poprawiają nastrój. Z pestek grejpfrutów produkuje się się lekarstwa. Ważne! Jeśli bierzesz jakiekolwiek leki syntetyczne, odpuść sobie grejpfruty, gdyż taka interakcja może być groźna dla życia. Substancje zawarte w grejpfrutach czasowo hamują niektóre enzymy wątrobowe, co prowadzi do zahamowania prawidłowego metabolizmu syntetycznych leków i drastyczny wzrost ich stężenia w krwiobiegu.
    Banany – zawierają ważne minerały, w tym potas, którego niedobory czasami odczuwamy.
    Natomiast owoce granatu to osobna historia.. Jest on uważany za owoc magiczny, leczący wiele problemów zdrowotnych, zapobiegający nowotworom, poprawiający nastrój. Owoce granatu zawierają naturalne roślinne estrogeny (fitoestrogeny) takie jak estron. Jest to szczególnie ważne u mężczyzn, którzy z natury mają niedobór estrogenów i przez to cierpi ich zdrowie, jak i psychika. Jedz jeden owoc granatu dziennie przez 2, 3 tygodnie – wtedy poczujesz większy spokój, mniejsze napięcie, większą stabilność emocji.

cytrusy dla zdrowia

  1. Minerały – magnez, potas, wapń. Są one obowiązkowe, ponieważ obecne śmieciarska dieta jak i narkotyki (alkohol, kofeina, nikotyna) powodują często ich niedobory. Magnez bierz pod postacią cytrynianu, mleczanu bądź sześciowodnego chlorku magnezu. Formy magnezu w postaci węglanu, tlenku itp są praktycznie nieprzyswajalne przez ludzki organizm. Potas bierz ze źródeł naturalnych, gdyż syntetyczny potas łatwo przedawkować i tym samym, wywołać przejściowe problemy kardiologiczne. Wapnia nigdy nie bierz w towarzystwie magnezu, gdyż wapń i magnez nie wchłaniają się podane razem!

magnez i potas

  1. Witaminy z grupy B – są bardzo ważne dla działania mózgu i stabilności psychicznej. Ja biorę je w postaci spiruliny – alg morskich, które zawierają bardzo dużą ilość witamin z grupy B, jak i drożdży piwowarskich. Oczywiście, dostarczam je również w źródłach naturalnych.

witaminy z grupy b

  1. Owoce cytryńca chińskiego – Schisandra. Zawierają one niezwykle ważne substancje, które działają przeciwlękowo i antydepresyjnie. Jest to bardzo ważny owoc w chińskiej medycynie, od dawna stosowany, by usprawnić działanie ludzkiego mózgu.

cytryniec chinski umysl nastroj

  1. Zmiana diety. Gluten zawarty w zbożach jest główną neurotoksyną, który hamuje nie tylko funkcje naszego umysłu, ale także ogranicza nasz świat doznań emocjonalnych jak i duchowych. Gluten to inaczej główny „zamulacz” spożywany w postaci pokarmów. Sam to sprawdziłem na sobie – po radykalnym odstawieniu tego świństwa, nastąpił niesamowity wręcz przypływ aktywności, dobrego nastroju, spokoju, weny twórczej.. Polecam wszystkim. Jedz więcej: warzyw, owoców, ryb, spożywaj też kefiry, ser feta, dobry ser żółty.

dieta bezglutenowa zdrowie

Ta lista będzie aktualizowana. Masz jakieś pytania, propozycje? Napisz to w komentarzu! 🙂 Podaj dalej ten artykuł, może wreszcie coś do tych ludzi dotrze 😉

Jarek Kefir

Źródło: http://kefir2010.wordpress.com/

Portal Jarka Kefira na facebooku!

Czy identyfikujesz się z tym, co piszę?

Uruchomiłem możliwość wsparcia finansowego mojej inicjatywy – głównie chodzi o planowany przeze mnie zakup nowych usług w wordpress. W poniższym linku opisałem jak to zrobić:

http://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

Reklamy

Niewiedza bywa zabójcza. Poznaj fakty o współczesnych odmianach zbóż

Czy owies zawiera gluten? Sprawa diety bezglutenowej

Polub Portal Jarka Kefira na facebooku, udostępnij link do tego artykułu i pomóż nam zebrać więcej czytelników! 🙂

gluten-zboza-pszenica

Cyt. „Z uwagi na chorobę żołądkowo-jelitową o podłożu autoimmunologicznym zwaną celiakią przyswoiliśmy sobie, że gluten jest szkodliwy i trzewia wielu osób reagują na niego bardzo niekorzystnie.

Gluten będąc kompilacją białek roślinnych w szczególności gluteniny i gliadyny występuje w większości zbóż: pszenicy i jej krzyżówkach, życie, jęczmieniu.
Istnieją jednak prace naukowe, które występowanie glutenu potwierdzają wyłącznie w mieszaninie mąki z owych zbóż w połączeniu z wodą. Innymi słowy aktywacja glutenu następuje dopiero po zmieleniu ziarna na mąkę i wymieszaniu jej z wodą, co sprawia, że powstałe ciasto jest elastyczne i sprężyste (siatka glutenowa). Natomiast gliadyna to jeden ze składników białka zbóż, czyli glutenu.
Białka te tworzą prolaminy -białka proste zwane globularnymi, które zawierają dużą ilość kwasu glutaminowego i proliny mającej słodki smak, podobnie jak większość aminokwasów.

I właśnie owe PROLAMINY są niekorzystne dla naszego układu immunologicznego.
Do prolamin zalicza się GLUTEN występujący w pszenicy, SEKALINY w życie, HORDEINY w jęczmieniu i AWENINY w owsie.

Stąd twierdzenie, że w owsie nie występuje gluten jest prawdziwe, ale nie zmienia to faktu, że białko zawarte w owsie zwane aweniną jest jednym z białek z grupy prolamin, które w swoim działaniu jest podobne do glutenu choć nosi inną nazwę”

Autor: Gaja

Zboża, pszenica i gluten: o tym, jak pomogła mi zmiana diety!

Większość osób po przeczytaniu artykułów o pszenicy i szkodliwości glutenu, przytaknie mi, pomyśli sobie: “Tak Jarek, masz rację” po czym nadal będzie spożywać produkty pszeniczne, zbożowe i jęczmienne, zawierające gluten.
Ale zadaj sobie pytanie: czy Ty, czytelniku, musisz tak reagować?! Kiedy do świadomości Polaków dojdzie, że dieta, model odżywiania, witaminy, minerały (magnez, potas, cynk, wapń itd.), a także niektóre suplementy i zioła – mogą znacząco zwiększyć skuteczność standardowych terapii? A w wielu wypadkach wręcz spowodować całkowite ustąpienie dolegliwości, wobec których “tabletkowa” medycyna jest bezradna? Na przykład dezorganizującego życie zespołu jelita drażliwego, które, jak się okazało – jest klasycznym objawem nietolerancji glutenu z pszenicy, zbóż.

W Polsce pokutuje mentalność, iż owszem, odżywianie odżywianiem, ale póki co, to i tak trzeba się leczyć u lekarza, który przepisze “magiczne tabletki” na wszystko. Jakie są tego efekty? Większość Polaków powie: “no dobrze, Kefir, masz rację z tym glutenem itp, ale na coś umrzeć trzeba”. I kończy się na tym, co zwykle – typowy Polak traktuje swój żołądek jak śmietnik, pije, pali, ćpa, żre fast foody na potęgę..

Na efekty nie trzeba długo czekać. Przychodzi wiek 40, 45, 50 lat.. A dziś bywa, że nawet wcześniej – 30, 35 lat.. I wyrok w gabinecie lekarskim: cukrzyca, nadciśnienie, niewydolność serca, zawał, udar mózgu, choroba Hashimoto, niewydolność wątroby, niewydolność nerek, nowotwór.. Długo by wymieniać. Operacja, tabletki, potem kolejne tabletki, i w wieku 50-ciu lat taki człowiek jest wrakiem, zażywa 20 tabletek dziennie – na nadciśnienie, na cholesterol, na cukrzyce, na depresję…

Teraz pora na chwilę zwierzeń – opowiem Wam, jak to było u mnie, ze zmianą diety i stanem zdrowia.

Zawsze moją bolączką były stany obniżonego nastroju, osłabienia funkcji myślowych, jak i przewlekłe zmęczenie. Ratunku szukałem zarówno w suplementach, środkach pobudzających, jak i w farmacji – jednak lekarstwa takie jak prozac przynosiły tylko czasową poprawę. Po kilku tygodniach poziom serotoniny w mózgu wracał do stanu sprzed kuracji.

W wakacje wpadł mi w ręce tekst z bloga Pracownia4 (jeden z tych tekstów – link tutaj), o tym, iż pszenica, zboża, i ich składniki, mogą nie tylko negatywnie wpływać na zdrowie fizyczne, ale także mogą osłabiać i zaburzać funkcje mózgowe, proces myślenia, powodować przewlekłe zmęczenie.

Poszukałem więc więcej informacji – czas był ku temu dobry, bo akurat wtedy w mediach oficjalnych pojawiły się o tym artykuły o tej tematyce, demaskujące pełnoziarnisty, zbożowy szwindel.

Wtedy ja sam postanowiłem zmienić swoją dietę. Usunąłem radykalnie pszenicę, a więc: wszystkie pieczywo, wszystkie makarony powstałe z pszenicy, a także: jęczmień (a więc i piwo), i owies. Podjąłem wyzwanie zaproponowane na blog Pracownia4, aby odstawić w/w produkty na 4 tygodnie, i porównać swoje samopoczucie z tym, co było przed zmianą diety. Jakie były (i są) efekty?

Efekty przeszły moje najśmielsze wyobrażenia.

Wśród nich:
-klarowność myśli i formułowania wniosków, wyostrzona logika i intuicja
-zaburzenia żołądkowe – minęły zupełnie
-większe zrozumienie świata, większa aktywność, lepszy nastrój
-spokój, opanowanie, większy dystans do świata i jego koszmarów

Trzeba wiedzieć, że dzisiejsze zboża zupełnie nie przypominają tych zbóż, które spożywali jeszcze nasi rodzice w latach 70, 80-tych XX wieku. Właśnie w latach 70 i 80 XX wieku zboża, w tym pszenica, zostały tak zmodyfikowane, na drodze krzyżówek genetycznych, by były odporniejsze na zimno, na robactwo, na susze, i w końcu – by produkowały więcej białka – glutenu. Był to oczywiście rachunek ekonomiczny, bo wypieki z ziarna zawierającego zwiększoną ilość glutenu, mają lepsze parametry fizyko-chemiczne, inaczej: są smaczniejsze.
Tak więc nie ma tutaj zastosowania argument: “a moi rodzice i dziadkowie jedli pieczywo całe życie i jakoś żyją” bo zmodyfikowana pszenica stała się popularna w Polsce właśnie w latach 90-tych.

Nie wszystko, co jest smaczne i popularne, musi być przez nas spożywane. Bądźmy ludźmi, świadomymi ludźmi. Jedzenie z Mc Donalda jest smaczne, pizza jest smaczna, steki są smaczne – ale czy musimy je jeść?

Gluten i inne składniki zbóż (np gliadyny) są łączone z następującymi dolegliwościami:
-cukrzyca, choroby serca (!)
-zaburzenia pracy mózgu, ataksja móżdżkowa, choroby neurologiczne
-choroby psychiki, przewlekłe zmęczenie, otępienie, depresje, schizofrenia, stany lękowe
-uszkodzenie ścianek jelit, złe wchłanianie pokarmu, zespół jelita drażliwego
-różnorodne bóle brzucha, zagrzybienie układu pokarmowego, biegunki jak i zaparcia
-choroby autoimmunologiczne, gdzie organizm atakuje samego siebie
-i wieloma innymi chorobami

Jeśli chcesz rozpocząć dietę bezglutenową – musisz pamiętać kilka rzeczy:
-nie ma tutaj zastosowania argument, iż raz kiedyś małą bułkę można zjeść. Musisz trzymać dyscyplinę, bo to “raz kiedyś” zmieni się w raz na dwa dni lub codziennie jakieś pieczywo, jakiś makaron, jakaś pizza, czy piwo zawierające gluten z jęczmienia. Równie dobrze możesz powiedzieć, że raz kiedyś mała ilość heroiny Ci nie zaszkodzi, więc można sobie “dać w żyłę”… Musisz mieć tę świadomość, że zboża, choć na nich opiera się 50% żywienia, są po prostu szkodliwe, tylko efekty ich spożywania są rozłożone na lata. To tak, jak uderzenie się młotkiem w palec. Ból czujemy od razu, i to jaki dotkliwy! Ale gdyby było tak, że ten ból odczuwalibyśmy np po roku czasu od uderzenia się młotkiem, to mnóstwo ludzi uderzałoby się młotkiem w palec, np dla zabawy czy dla pijackiego zakładu.. Ludzie nie myślą o przyszłości, o zdrowiu, o śmierci, i to jest fakt..
-przy kupowaniu każdego produktu w sklepie, musisz czytać skład chemiczny, czy zawiera mąkę, zboża, jęczmień, itp itd.
-możesz zrobić próbę glutenową po 4 tygodniach diety, aby sprawdzić czy gluten rzeczywiście Ci szkodzi, jednak przygotuj się wtedy na dość radykalną reakcję organizmu, wracającego do zdrowia. Ja taką próbę zrobiłem po 3 tygodniach diety, i nie polecam.

Jakie mogę dać Ci rady żywieniowe?

-usuń wszelkie produkty zbożowe z menu
-ogranicz, a najlepiej usuń całkowicie produkty zawierające cukier. Po odstawieniu glutenu łatwiej jest zrezygnować z cukru, widzę to po sobie. Możesz natomiast jeść czekoladę gorzką – 70, 90% kakao, jest zdrowa
-ogranicz mięso, usuń z żywienia drób
-za to więcej ryb, ale nie tych hodowlanych, np łososia czy pangi, i nie z rejonu Chin i Japonii (Fukushima..)
-więcej kaszy gryczanej i jaglanej
-podstawą żywienia powinny być warzywa i owoce
-więcej fasoli, kapusty, ogórków
-dołącz do codziennego menu orzechy, jednak nie orzeszki ziemne, ale: nerkowce, pistacje, migdały, włoskie. Traktuj je jako codzienny element menu, a nie przekąskę spożywaną raz na ruski rok
-jedz pestki dyni, ziarna sezamu
-jedz jaja, ale nie produkowane “masowo”
-nie pij mleka, ogranicz spożywanie jogurtów, z produktów mlecznych najlepiej ser feta
-pij olej lniany lub olej konopny
-dla odkwaszenia organizmu: wyciśnij jedną cytrynę i jedną pomarańczę i pij taki sok, jeden raz dziennie
-ogranicz kawę, zamiast niej pij zieloną herbatę, które zawiera pozytywnie działającą l-teaninę, lub kup herbatę yerba mate – zawiera także kofeinę i cenne minerały

I pewnie jeszcze trochę by się znalazło ;)

Jarek Kefir

Chcesz więcej takich artykułów? Wspomóż niezależne inicjatywy Jarka Kefira:

Gluten zbożowy czyli trucizna perfekcyjna:
http://kefir2010.wordpress.com/2013/11/05/gluten-zbozowy-trucizna-perfekcyjna/

Chcesz w końcu schudnąć? Przejdź na dietę bezglutenową! Tajemnice dietetyków wychodzą na jaw:
http://kefir2010.wordpress.com/2013/10/17/chcesz-w-koncu-schudnac-przejdz-na-diete-bezglutenowa-tajemnice-dietetykow-wychodza-na-jaw/

“Buszujący w pszenicy” – globalna zmowa wokół glutenu:
http://kefir2010.wordpress.com/2013/10/06/buszujacy-w-pszenicy-globalna-zmowa-wokol-glutenu/

Info poboczne – można wykorzystać 😉 Otrzymywanie glutenu z mąki

Cyt. „Mąkę (pszenną) należy zmieszać z niewielką ilością wody na gęstą pastę i ugniatać w wodzie jak ciasto, aż do wymycia skrobi. Pozostała sprężysta, gumowata masa o szarej barwie jest niemal czystym glutenem.
Dokładną procedurę uzyskiwania glutenu podaje m.in. Polska Norma PN-77/A-74041 na oznaczanie ilości i jakości glutenu w mące pszennej, według której z mąki i wody (w stosunku 2:1) zagniata się kulkę ciasta, pozostawia do odleżenia w wodzie, a następnie oddziela się gluten od substancji towarzyszących (skrobi) poprzez wymywanie pod bieżącym strumieniem wody, aż do uzyskania negatywnego wyniku w próbie z płynem Lugola (brak fioletowego zabarwienia oznacza całkowite wymycie skrobi).
Podobne zjawisko zachodzi podczas żucia dojrzałych ziaren zbóż. Po pewnym czasie żuta masa przypomina gumy do żucia i zawiera głównie gluten.
Duża zawartość substancji śluzowych w mące żytniej uniemożliwia uzyskanie z niej glutenu poprzez zwykłe wymywanie wodą. Prawdopodobnie jest to spowodowane pęcznieniem substancji śluzowych podczas sporządzania ciasta, co utrudnia połączenie się składników glutenu.
Ilość oraz jakość otrzymanego glutenu jest ważnym czynnikiem, decydującym o właściwościach technologicznych mąki pszennej. Na wydajność wymywania glutenu ma wpływ wiele czynników. Jednym z nich jest ilość białek nierozpuszczalnych znajdujących się w mące (im więcej białek, tym ilość glutenu jest większa). Ważny jest także czas odleżenia ciasta – szczególnie, gdy mąka użyta do sporządzenia ciasta pochodzi z ziarna uszkodzonego w wyniku działania wysokiej lub niskiej temperatury (dłuższy czas odleżenia wpływa na zwiększenie wydajności wymywania glutenu).

Ilość glutenu wyodrębniona z ciasta w czasie wymywania zależy również od czasu i sposobu wymywania, rodzaju użytej wody, jej temperatury, pH oraz zawartości i rodzaju soli mineralnych. Najlepsze wyniki uzyskuje się po zastosowaniu wody wodociągowej ze względu na jej prawie obojętny odczyn i stosunkowo niewielką zawartość soli mineralnych. Do wymywania glutenu nie używa się wody destylowanej, gdyż rozpuszczony w niej dwutlenek węgla obniża pH wody, co prowadzi do strat glutenu w wyniku rozpuszczania się gliadyny”

Polacy jedzą coraz mniej szkodliwych zbóż. Poszli po rozum do głowy! Ofensywa propagandowa branży zbożowej

Czy dieta oparta na zbożach i produktach pełnoziarnistych jest zdrowa?

Przeczytaj najpierw artykuły o szkodliwości zbóż i substancji w nich zawartych (gluten, gliadyny): Artykuł 1Artykuł 2Artykuł 3Artykuł 4

Poznaj fakty o zbożach i ich szkodliwych składnikach:

-powodują choroby mózgu, układu krwionośnego, psychiki, choroby układu trawiennego itp;
-gluten ze zbóż atakuje trzustkę, powodując znaczne wahania poziomu insuliny. To generuje bardzo duże zapotrzebowanie i apetyt na cukier – w tym słodycze. Odstaw wszelkie produkty zbożowe na 4 tygodnie i sam zobaczysz, jak zanika apetyt na słodycze, waga spada, a aktywność umysłowa i nastrój idą w górę.
-zboża zawierają niewielkie ilości witamin z grupy B. Można spokojnie spożywać te witaminy z innych źródeł.
-gluten i gliadyny ze zbóż są głównymi środkami niszczącymi ludzkie zdrowie – obok używek (alkohol, narkotyki), cukru i produktów farmaceutycznych. Od momentu promowania na skalę globalną diety polegającej na zbożach (przez WHO..) mamy epidemie: otyłości, cukrzycy, chorób serca, nadciśnienia, psychiki itp itd.

Czemu nie powinniśmy w ogóle jeść zbóż?

Małgorzata Źródlak, Prezes Polskiego Stowarzyszenia Osób z Celiakią i na Diecie Bezglutenowej tłumaczy, czemu dzisiejsze odmiany pszenicy są toksyczne dla organizmu człowieka.
Współczesna pszenica jest raczej “pszenicznym frankensteinem” i nie ma prawie nic wspólnego z pszenicą która była spożywana kiedyś. Aż 42 chromosomy zostały w niej zmienione!

Film jest dostępny pod poniższym linkiem:

http://wp.tv/mid,1302054,mklip.html?ticaid=6116ce

Film – “Gluten, co powinieneś wiedzieć”

Artykuł z Polskiej Agencji Prasowej o tym, że Polacy poszli po rozum do głowy i jedzą mniej produktów zbożowych:

Cyt. „Polacy jedzą coraz mniej chleba i w dodatku często wybierają pieczywo słabej jakości. Tymczasem nasz kraj jest znaczącym w UE producentem zbóż i kasz.

W ostatnich latach spada spożycie pieczywa i produktów zbożowych. W 2000 roku w gospodarstwach domowych na osobę miesięcznie przypadało 6,6 kg pieczywa, w 2012 r. było to ok. 4,35 kg. Zmniejszyła się także konsumpcja kasz, ryżu i płatków, a makaronów zjadamy tyle co przed 10 laty. W ocenie Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej, w 2013 r. spadek spożycia pieczywa został zahamowany i utrzyma się ono na poziomie ubiegłego roku, tj. ok. 52 kg rocznie na osobę.

Branża zbożowa jest zaniepokojona taką tendencją, chce więc zachęcać do sięgania po chleb, i to głównie pełnoziarnisty. Jedzenie takich produktów zalecają też dietetycy, wskazując, że spożywanie pełnych ziaren chroni przed chorobami krążenia, cukrzycą czy tyciem. Produkty pełnoziarniste zawierają błonnik, składniki mineralne, witaminy z grupy B, kwas foliowy.

Związek chce promować spożycie zbóż, gdyż istotna dla branży jest stabilizacja rynku i zbyt ziarna – zaznaczył prezes Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych Stanisław Kacperczyk . Podkreślił, że w tym roku ceny zbóż znacznie spadły w stosunku do poprzedniego, natomiast cena mąki w sklepach wzrosła.

– Chcemy kształtować konsumpcję pieczywa i produktów z całego ziarna – stwierdził Kacperczyk. Dodał, że jest to szczególnie ważne, gdyż wiele pieczywa importuje się do naszego kraju w formie mrożonej, m.in. z Chin [sic! – admin]

Jak zauważył, wiele osób narzeka na złą jakość pieczywa, niektórzy skarżą się na wysokie ceny. Jednocześnie coraz więcej konsumentów zwraca uwagę na rodzaj spożywanego pieczywa i poszukuje produktów zdrowych, robionych z pełnego ziarna, na zakwasie, bez sztucznych dodatków, konserwantów i barwników.

Poinformował, że związek promuje spożywanie takiego ziarna. Jest to możliwe dzięki funduszom promocji ziarna zbóż i przetworów zbożowych, który powstaje ze składek pobieranych od producentów ze sprzedaży zbóż. Fundusz ten gromadzi ok. 4 mln zł rocznie.

– W Polsce nie zabraknie rodzimego, dobrej jakości ziarna na chleb – zapewnił Kacperczyk.

IK, PAP

Właściwa dieta jest niezwykle ważna w chorobach przewlekłych!

Zdrowe odżywianie leczy choroby!

Zachowanie właściwej diety może nie tylko pomóc w leczeniu, ale także całkowicie wyleczyć ciężkie choroby. Dr n. med. Edyta Biernat-Kałuża opowiada dziś o diecie wegańskiej przeznaczonej dla osób cierpiących na stwardnienie rozsiane (SM) i dnę moczanową.

Dieta w chorobach, wywiad z dr n. med. Edyta Biernat Kałuża

Przeczytaj też o odżywianiu, zbożach i glutenie na mojej stronie:

Ceniona i popularna żywność jest toksyczna dla człowieka? Paradoksy żywienia:
http://kefir2010.wordpress.com/2013/10/16/popularna-zywnosc-bronia-masowego-razenia-ty-tez-to-masz-w-domu/

O tym, jak udało mi się poprawić kondycję organizmu, umysłu, po wyeliminowaniu składników zbożowych z diety:
http://kefir2010.wordpress.com/2013/10/11/gluten-ze-zboz-i-jego-szkodliwosc-moja-historia/

Książka „Pszeniczny brzuch” wyjaśnia szczegółowo światową zmowę wokół szkodliwego glutenu:
http://kefir2010.wordpress.com/2013/10/06/buszujacy-w-pszenicy-globalna-zmowa-wokol-glutenu/

Czy człowiek powinien jeść produkty ze zbóż? Gluten i reszta, czyli toksyczne ziarna powodujące mnóstwo chorób i otyłości:
http://kefir2010.wordpress.com/2013/10/05/prawda-o-zbozach-i-glutenie-ten-niepozorny-skladnik-diety-powoduje-ze-przedwczesnie-umieramy/

Polscy lekarze: „Nieprawidłowa dieta zwiększa o 50% ryzyko nowotworów” – mamy potwierdzenie!

Nieprawidłowa dieta nawet o 50 proc. może zwiększyć ryzyko niektórych nowotworów złośliwych

Cyt. „Nieprawidłowa dieta nawet o 50 proc. może zwiększyć ryzyko niektórych nowotworów złośliwych – przekonywali specjaliści podczas konferencji „Żywność, żywienie a nowotwory”, która w piątek, 25 października, rozpoczęła się w Warszawie.

Dyrektor warszawskiego Instytutu Żywności i Żywienia prof. Mirosław Jarosz powiedział, że co druga osoba, która zachorowała na takie nowotwory jak rak jelita grubego, żołądka i przełyku, mogłaby uniknąć tej choroby, gdyby odpowiednio wcześnie zmieniła swą dietę: – Niektóre choroby nowotworowe są ewidentnie związane ze stylem życia i sposobem odżywiania się. Na przykład alkohol zwiększa ryzyko raka jamy ustnej, gardła, krtani, przełyku i wątroby.

Pozytywnym przykładem jest rak żołądka, jeden z najgroźniejszych nowotworów złośliwych. W ostatnich 30 latach dwukrotnie zwiększyła się w Polsce zachorowalność na wszystkie typy nowotworów, ale spada zarówno liczba zachorowań, jak i zgonów z powodu raka żołądka (podobnie jest na całym świecie poza Japonią).

Powodem tego jest wzrost spożycia warzyw i owoców; w Polsce w ostatnich 20 latach zwiększyło się ono o 30-40 proc. Jednocześnie nieco zmniejszyła się konsumpcja soli, co również ma korzystny wpływ na zdrowie, zmniejsza ryzyko nadciśnienia tętniczego oraz raka żołądka. Nadwaga i otyłość zwiększają ryzyko raka jamy ustnej, krtani i przełyku, a także jelita grubego, trzustki oraz prostaty i piersi.

Podczas zaplanowanej na dwa dni konferencji przedstawiono listę produktów spożywczych, które zwiększają lub zmniejszają ryzyko poszczególnych nowotworów złośliwych.

 

Należy przede wszystkim zmniejszyć spożycie soli oraz mięsa czerwonego i wszelkiego mięsa przetworzonego (poddane wędzeniu, konserwowaniu oraz soleniu). Warto również unikać aflatoksyn – substancji rakotwórczych znajdujących się spleśniałych ziarnach zbóż, orzechów i nasionach roślin strączkowych. Wszystkie te produkty zwiększają ryzyko raka żołądka, wątroby, jelita grubego oraz jamy ustnej, krtani i przełyku.

Warto natomiast jeść jak najwięcej takich produktów jak warzywa cebulowate (cebula, czosnek), o małej zawartości skrobi (brokuły, sałata, papryka, cukinia i cykoria) oraz żywność zawierającą beta karoten (jaja, szpinak, dynia i morele). Korzystne są również produkty bogate w witaminę C (ziemniaki, czarna porzeczka) i zawierające likopen (pomidory, czerwone grejpfruty), a także żywność obfitująca w foliany (ciemnozielone warzywa, orzechy, awokado i banany). Wszystkie te warzywa i owoce chronią przed rakiem jelita grubego, żołądka, przełyku oraz trzustki, jamy ustnej, gardła i krtani.

Prof. Jan Lubiński z Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie zwrócił uwagę, że w zapobieganiu nowotworom ważne jest odpowiednie spożycie mikroelementów. Niektóre z nich powinny być spożywane w suplementach, gdyż w pożywieniu jest ich zbyt mało.

Specjalista jako przykład podał selen. Powołał się na badania, z których wynika, że zbyt niski poziom tego mikroelementu w organizmie może nawet dziesięciokrotnie zwiększać ryzyko raka jelita grubego”

Źródło: Komunikat prasowy PAP

Pieczywo czyli biała śmierć. Lepiej go nie jeść!

O szkodliwości glutenu ze zbóż

Chleb – „owoc ziemi i pracy rąk ludzkich” – jest podstawowym pokarmem naszej cywilizacji. Nadszedł jednak czas, gdy warto pożegnać się z białym pieczywem. Oto dlaczego:

1. Zbyt zmodyfikowane

Pszenicy nie można już dziś uznać za pokarm zdrowy i odpowiedni dla wszystkich. Nawet ekologiczna czy pełnoziarnista jest obecnie wysoce zmodyfikowaną hybrydą. Zawiera zbyt wiele glutenu (białka, które ma tendencję do podrażniania ścian jelit), a znacznie mniej minerałów i witamin niż pszenica sprzed stu lat.

To wielka szkoda, ponieważ ten niegdyś pełnowartościowy pokarm dziś stosowany jest w mąkach oraz dodawany do żywności głównie jako substancja zagęszczająca.

2. Zbyt ubogie w błonnik, witaminy i minerały

Mąkę, z której wypieka się białe pieczywo, pozbawia się najpierw najcenniejszych składników, aby… nakarmić nimi świnie i inne zwierzęta hodowlane. Pszenica pełnoziarnista nie jest zdrowa, ale przynajmniej zawiera błonnik, witaminy i minerały. Tymczasem w procesie produkcji białej mąki z ziaren pszenicy usuwa się zarodki wraz z otrębami.

To, co pozostaje, zawiera śladowe ilości błonnika i jest ubogie w minerały i witaminy. W zasadzie niewiele różni się od skrobi. To kalorie w czystej postaci, bez cennych składników odżywczych.

Doszliśmy już do takich absurdów, że papierowe pudełko po płatkach śniadaniowych może zawierać podobną ilość mikroelementów, co same płatki. O ile nie więcej…

I nie daj się zwieść etykietom informującym, że płatki „wzbogacono” w witaminy (odnosisz więc wrażenie jakby dodano je do tych istniejących). Niektóre płatki „wzbogaca się” właśnie dlatego, że są one tak bardzo ubogie w składniki odżywcze – zaalarmowali o tym naukowcy już w 1945 r. Część producentów dodaje zatem 3 lub 4 witaminy i trochę żelaza. Ale to tak, jakby ktoś ukradł nam z konta 10 tysięcy złotych, a potem postanowił nas „wzbogacić”, wręczając 2 złote.

gluten

3. Zbyt słone

Współczesny chleb jest zbyt słony. Kilogram zawiera zwykle około 19 g soli. Jedna bagietka (250 g) zawiera 4,7 g soli , czyli prawie tyle, ile wynosi maksymalne dzienne spożycie zalecane przez WHO – Światową Organizację Zdrowia (5 g dziennie na osobę). W raporcie AFSSA (Francuskiej Agencji ds. Bezpieczeństwa Żywności) opublikowanym w 2002 r., chleb (i suchary) znalazły się na czele listy produktów na co dzień dostarczających nam soli.

Tymczasem chleb wyprodukowany bez dodatku soli powinien zawierać zaledwie od 0,2 do 2,2 g chlorku sodu na kilogram.

4. Zbyt słodkie

Białe pieczywo nie należy już do cukrów wolno przyswajalnych. Bez wątpienia jest cukrem „szybkim”, o wysokim indeksie glikemicznym, który powoduje gwałtowny wyrzut insuliny i reaktywną hipoglikemię.

Indeks glikemiczny określa wpływ spożywanych pokarmów na glikemię (stężenie glukozy we krwi) mierzoną co 15 minut przez dwie godziny po jedzeniu.

Indeks równy 100  odpowiada czystej glukozie, indeks równy 90 białemu pieczywu, które – jak już wyjaśniłem – jest czystą skrobią, a skrobia to nic innego niż łańcuch cząsteczek glukozy.

Oznacza to, że spożywanie białego pieczywa jest gorsze niż zajadanie się kostkami cukru. Gwałtownie podwyższa poziom cukru we krwi, zakłócając pracę trzustki, a także powoduje pik insulinowy, co z czasem może doprowadzić do insulinooporności, cukrzycy, otyłości i chorób sercowo-naczyniowych.

5. Zbyt bogate w gluten

Dzisiejsze zboża, będące efektem różnych modyfikacji, zostały wyselekcjonowane ze względu na wysoką zawartość glutenu. Gluten to mieszanina białek – im więcej go w mące, tym wypiekany z niej chleb będzie bardziej wyrośnięty, elastyczny i miękki. Takie pieczywo wygląda ładniej i ma większą objętość, więc lepiej się sprzedaje.

Problem w tym, że układ trawienny wielu z nas nie toleruje glutenu w takich ilościach, w jakich dostarcza nam go współczesne pieczywo. Nietolerancja glutenu zaś powoduje zmęczenie, bóle brzucha, biegunkę, refluks żołądkowo-przełykowy, problemy ze stawami, egzemę, a nawet może powodować zaburzenia neurologiczne.

Czas na rewolucję?

Filozof Guy Debord dziwi się, że piekarzom udało się zastąpić prawdziwy chleb imitacją, nie wywołując przy tym rewolty.

Przecież jeszcze przed rewolucją francuską z 1789 r. próby fałszowania chleba zakończyły się.. zamieszkami społecznymi. Tymczasem współcześnie, około dziesięciu lat temu z większości krajów europejskich prawie zniknął chleb – zastąpiono go pseudochlebem (mąki nieodpowiednie do wypieku chleba, chemiczne substancje spulchniające oraz elektryczne piece), a to potworne wydarzenie nie tylko nie wywołało żadnej spektakularnej fali protestów, ale nawet nikt o tym głośno nie wspomniał1.

Wniosek

Sardynki, sałatę, jajka na twardo czy szynkę można równie dobrze jeść bez chleba.

A co ważne, poczujesz się po takim posiłku lekko i energetycznie.

Życzę zdrowia, Jean-Marc Dupuis

Źródło: http://www.pocztazdrowia.pl/

1.  Guy Debord, Encyclopédie des nuisances, tome I, fascicule 5, 1985

 

Gluten może Cię zabijać, a Ty o tym nie wiesz..

Szokujące fakty o szkodliwości glutenu ze zbóż!

Cytat: „Chociaż poniższy artykuł napisany został z myślą o społeczeństwie amerykańskim, w równym stopniu dotyczy i nas.

Coś, co jecie, może was zabijać, a wy prawdopodobnie nawet tego wiecie!

Jeśli ciągle jecie cheeseburgery albo frytki, bądź pijecie sześć napojów gazowanych dziennie, to najprawdopodobniej wiecie, że skracacie sobie życie. Ale jak to możliwe, żeby szkodliwe mogło być zjedzenie smacznej, ciemnej, chrupiącej kromki pełnoziarnistego chleba?

Otóż chleb zawiera gluten – białko występujące w pszenicy, jęczmieniu, życie, orkiszu, kamucie i owsie. Znaleźć go można w pizzy, spaghetti, chlebie, tortilli, bułkach i większości przetworzonej żywności. Gluten jest bez wątpienia podstawą amerykańskiej diety.

Większość ludzi jednak nie wie, że gluten może powodować poważne powikłania zdrowotne u wielu osób. Możecie być zagrożeni, nawet jeśli nie macie zaawansowanej celiakii.

W dzisiejszym artykule zamierzam ujawnić prawdę na temat glutenu, wyjaśnić zagrożenia i zapoznać was z prostym systemem, który pomoże wam określić, czy gluten jest dla was problemem, czy też nie.

Zagrożenia związane z glutenem

Ostatnie obszerne badania zamieszczone w „Journal of the American Medical Association” wykazały, że osoby ze zdiagnozowaną, niezdiagnozowaną oraz „utajoną” celiakią albo uwrażliwieniem na gluten wykazywały większe ryzyko śmierci, głównie z powodu choroby serca i raka.[1]

Badaniem objęto blisko 30 tysięcy pacjentów w latach 1969-2008 i przebadano zgony w trzech grupach: osób z zaawansowaną celiakią, osób z zapaleniem jelit, ale bez zaawansowanej celiakii, oraz tych z utajoną celiakią albo wrażliwością na gluten (z podniesionym poziomem przeciwciał wyzwalanych po spożyciu glutenu, lecz z negatywnym wynikiem biopsji jelit).

Wyniki były dramatyczne. Wykazały one o 39 procent zwiększone ryzyko śmierci u osób z celiakią, 72 procent u osób z zapaleniem jelit wywołanym przez gluten i 35 procent zwiększonego ryzyka u osób z wrażliwością na gluten, ale bez celiakii.

Są to przełomowe badania, które dowodzą, że nie trzeba mieć zaawansowanej celiakii z pozytywnym wynikiem biopsji jelit (jak powszechnie się uważa), aby mieć poważne problemy zdrowotne i powikłania – nawet prowadzące do śmierci – w wyniku spożywania glutenu.

Jednak około 99 procent ludzi, dla których gluten jest problemem, nawet o tym nie wie. Swój zły stan zdrowia bądź różne objawy przypisują czemuś innemu niż wrażliwość na gluten, która jest w 100 procentach uleczalna.

gluten szkodliwość

A oto trochę bardziej szokujące informacje o glutenie

Inne badanie, w którym zestawiono wyniki sprzed 50 lat analizy krwi 10 tysięcy osób z wynikami 10 tysięcy osób żyjących obecnie, wykazało, że liczba przypadków zaawansowanej celiakii wzrosła w tym czasie o 400 procent (podniesiony poziom przeciwciał TTG)[2]. Jeśli wykryto by 400-procentowy wzrost ilości zachorowań na choroby serca lub na raka, byłaby to sensacja opisywana na pierwszych stronach gazet. Jednak o tym nie słyszymy prawie nic. Wytłumaczę dlaczego, według mnie, w pewnym momencie pojawił się ten wzrost. Najpierw spróbujmy dowiedzieć się, jakie są koszty tej ukrytej epidemii.

Niezdiagnozowane problemy związane ze spożywaniem glutenu kosztują amerykańską służbę zdrowia ogromne pieniądze. Dr Peter Green, profesor medycyny klinicznej z College of Physicians and Surgeons na Uniwersytecie Columbia, przebadał wszystkich 10 milionów klientów firmy ubezpieczeniowej CIGNA i wykrył, że te osoby, u których poprawnie zdiagnozowano celiakię, w mniejszym stopniu korzystały z usług medycznych i zredukowały swoje zdrowotne wydatki o ponad 30 procent.[3] Problem w tym, że w rzeczywistości tylko jeden procent osób z tą dolegliwością został zdiagnozowany. Oznacza to, że 99 procent cierpi, nie znając prawdziwych tego przyczyn i kosztując system opieki zdrowotnej miliony dolarów.

I nie jest to tylko parę cierpących osób, ale miliony. Zdecydowanie więcej ludzi niż wam się wydaje jest uczulonych na gluten, a szczególnie ci, którzy są chronicznie chorzy. Najpoważniejsza forma alergii na gluten, celiakia, dotyka jedną osobę na sto, albo trzy miliony Amerykanów, z których większość nie wie, że ją ma. Jednak łagodniejsze formy wrażliwości na gluten są jeszcze bardziej powszechne i mogą dotyczyć jednej trzeciej amerykańskiej populacji.

Czemu o tym nie słyszeliście?

Właściwie to słyszeliście, tylko nie zdajecie sobie z tego sprawy. Celiakia i wrażliwość na gluten ukrywają się pod postacią dziesiątek innych, różnie nazwanych chorób.

Uczulenie na gluten: jedna przyczyna, wiele chorób

Praca przeglądowa, zamieszczona w „The New England Journal of Medicine”, wymienia 55 „chorób”, które mogą być spowodowane spożywaniem glutenu.[4] Na liście znalazły się: osteoporoza, zespół jelita drażliwego, nieswoiste zapalenie jelit, anemia, rak, chroniczne zmęczenie, afty[5] oraz reumatoidalne zapalenie stawów, toczeń, stwardnienie rozsiane i niemalże wszystkie inne autoagresyjne (autoimmunizacyjne pl) choroby. Gluten jest również kojarzony z wieloma schorzeniami psychicznymi[6] i neurologicznymi, takimi jak stany lękowe, depresja[7], schizofrenia[8], demencja[9], migreny, epilepsja, neuropatia (zapalenie nerwów)[10]. Dostrzeżono też jego związek z autyzmem.[11]

Zwykło się uważać, że dolegliwości związane z glutenem albo celiakią dotyczą tylko dzieci, które mają biegunkę, tracą na wadze i przestają rosnąć. Obecnie wiadomo, że można być starym, grubym i mieć zaparcia i cierpieć jednocześnie na celiakię lub wrażliwość na gluten.

Wrażliwość na gluten jest w rzeczywistości autoagresyjną chorobą, która powoduje zapalenie w całym ciele z wielostronnymi skutkami dla wszystkich narządów, włączając w to mózg, serce, stawy, przewód pokarmowy i inne. Ta jedna przyczyna może kryć się za wieloma różnymi „chorobami”. Aby wyleczyć te choroby, należy leczyć nie objawy, a przyczynę, którą często jest uczulenie na gluten.

Nie oznacza to oczywiście, że wszystkie przypadki depresji i chorób autoagresyjnych bądź którejkolwiek z pozostałych dolegliwości są u każdego spowodowane przez gluten. Jest jednak ważne, aby to sprawdzić, jeśli cierpicie na jakiekolwiek chroniczne dolegliwości.

Przez błędy w diagnozowaniu wrażliwości na gluten i celiakii, powoduje się niepotrzebne cierpienie i śmierć milionów Amerykanów. Problemów zdrowotnych wywołanych wrażliwoścą na gluten nie da się wyleczyć stosując lepsze leki. Można to osiągnąć jedynie poprzez wyeliminowanie z diety 100 procent glutenu.

Pozostaje jednak pytanie: Dlaczego jesteśmy tak wrażliwi na tę „podstawę życia”, podstawowy składnik naszej diety?

Jest wiele powodów

Wśród nich jest brak genetycznej adaptacji do traw, a zwłaszcza do glutenu, w naszej diecie. Pszenica została sprowadzona do Europy w średniowieczu i 30 procent ludzi pochodzenia europejskiego jest nosicielami genu celiakii (HLA DQ2 lub HLA DQ8)[12], który zwiększa podatność na problemy zdrowotne wynikające ze spożywania glutenu.

Amerykańskie odmiany pszenicy zawierają znacznie więcej glutenu (który jest potrzebny do robienia lekkiego, puszystego Wonder Bread [popularnego w USA rodzaju białego chleba] i gigantycznych bajgli) niż odmiany tradycyjnie rosnące w Europie. Ten super-gluten został ostatnio wprowadzony do naszych rolnych zasobów żywieniowych i “zainfekował” niemalże wszystkie odmiany pszenicy w Ameryce.

Aby dowiedzieć się, czy jesteście wśród milionów ludzi cierpiących na niezidentyfikowaną wrażliwość na gluten, zastosujcie prostą procedurę.

Dieta eliminacyjno-reintegracyjna

Podczas gdy przeprowadzenie testów może pomóc w zidentyfikowaniu nadwrażliwości na gluten, jedynym sposobem, aby się przekonać, czy rzeczywiście jest to wasz problem, jest wyeliminowanie całego glutenu na krótki okres (2 do 4 tygodni) i sprawdzenie, jak się czujecie. Wyrzeknijcie się następujących składników potraw:

  • Gluten (jęczmień, żyto, owies, orkisz kamut, pszenica, pszenżyto – zajrzyj na www.celiac.com [polska strona:http://www.celiakia.org.pl] po kompletną listę produktów spożywczych, które zawierają gluten, jak również często zaskakujących i ukrytych źródeł glutenu).
  • Ukryte źródła (zupy w proszku i instant, dresingi do sałatek, sosy, jak również szminki, pewne typy witamin, lekarstwa, znaczki i koperty, które musicie polizać, a nawet ciasolina Play-Doh).

[Polska Wiki wymienia również: piwo, konserwy, aromaty np w herbatach, skrobia modyfikowana znajdująca się w różnych produktach, przyprawy, ocet spirytusowy, alkohole otrzymane ze zbóż, wędliny, parówki, śmietany; w rzeczywistości ta lista jest jeszcze dłuższa – przyp.]

Aby test ten był skuteczny, MUSICIE usunąć z diety 100 procent glutenu – żadnych wyjątków, żadnego ukrytego glutenu i ani jednego okruszka chleba.

Potem zacznijcie jeść go ponownie i zobaczcie, co się wydarzy. Jeśli choć w najmniejszym stopniu poczujecie się gorzej, to powinniście na stałe unikać glutenu. Ten sprawdzian powie wam więcej niż jakikolwiek test wykrywający wpływ glutenu na wasz organizm.

Jeśli jednak będziecie wciąż zainteresowani testami, oto parę rzeczy, które warto zapamiętać.

Testy na celiakię i uwrażliwienie na gluten

Istnieją testy wykrywające celiakię oraz alergię na gluten, które można przeprowadzić w Labcorp albo Guest Diagnostics. Wszystkie te testy pomagają zidentyfikować różne formy alergii albo wrażliwości na gluten bądź pszenicę. Przeprowadzane są w kierunku obecności:

  • Przeciwciał przeciwgliadynowych w klasie IgA
  • Przeciwciał przeciwgliadynowych w klasie IgG
  • Przeciwciał przeciwendomyzjalnych w klasie IgA
  • Przeciwciał przeciw transglutaminazie tkankowej (IgA i w niepewnych przypadkach IgG)
  • Sumy przeciwciał IgA
  • Genotypów HLA DQ2 i DQ8, charakterystycznych dla celiakii (wykorzystywanych czasem przy wykrywaniu genetycznej podatności)
  • Biopsja jelita (okazjonalnie potrzebna, jeśli test na przeciwciała przeciwglutenowe daje wynik pozytywny – w oparciu o moją interpretację ostatnich badań)

Jest parę rzeczy, które warto mieć na uwadze, kiedy już poddacie się tym testom na celiakie

W świetle nowych badań nad zagrożeniami nadwrażliwością na gluten bez zaawansowanej celiakii, każdy podwyższony poziom przeciwciał przeciwgliadynowcyh uważam za ważny i istotny powód do próby wyeliminowania glutenu. Podniesiony poziom przeciwciał przecigliadynowych przy braku pozytywnej biopsji jelit wykazującej uszkodzenia wielu lekarzy uważa za „fałszywie pozytywny”. Oznacza to, że wynik testu wygląda na pozytywny, ale w rzeczywistości jest niemiarodajny.

Nie możemy już tak mówić. Pozytywny oznacza pozytywny i, jak przy wszystkich chorobach, istnieje całe spektrum dolegliwości – od łagodnej nadwrażliwości na gluten do zaawansowanej celiakii. Jeśli macie podwyższony poziom przeciwciał, powinniście odstawić gluten i zobaczyć, czy to on prowadzi do waszych problemów zdrowotnych.

Teraz widzicie – ten kawałek chleba może wcale nie być tak zdrowy! Posłuchajcie moich rad i przekonajcie się, czy gluten może być ukrytą przyczyną waszych problemów zdrowotnych. Proste wyeliminowanie z diety tej zdradzieckiej substancji może pomóc wam w osiągnięciu witalności i zdrowia na całe życie.

Źródło: pracownia4.wordpress.com

.

Witaj! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nie ocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia.

Na konto bankowe – kliknij na obrazek poniżej:

paypal_donate

Na Pay Pal – kliknij na obrazek poniżej:

paypal