Reklamy

Tag: dieta

Ratująca zdrowie dieta bezglutenowa kontra propaganda karteli spożywczych

Ratująca zdrowie dieta bezglutenowa kontra propaganda karteli spożywczych

gluten szkodliwoscDzisiejszy felieton piszę jako kontrę wobec artykułu, jaki pojawił się w „Newsweeku”. Jest on sygnowany przez tak zwanego „eksperta” – dr Agnieszkę Jarosz z Instytutu Żywności i Żywienia w Warszawie. Czyli z organizacji de facto lobbingowej. Wystarczy przypomnieć sobie jak działa inna organizacja wydająca rzekomo niezależne opinie i certyfikaty o żywności, której nazwy tu nie będę podawał ze względów oczywistych. Kartel spożywczy chcąc afiszować się gówno wartym certyfikatem tej bardzo medialnej instytucji, musi zapłacić kilkadziesiąt do kilkaset tysięcy złotych tzw. „datku” (kolejny synonim słowa korupcja).

I oprócz tego kartel nie musi robić nic. Są oczywiście marginalne wyjątki, np Coca Cola nigdy tego certyfikatu nie dostanie. Jednak poza tym, dostaje go (prawie) każdy wpłacający. Tak się składa, że teraz to pieniądz dyktuje „prawdę” także w nauce, nawet w naukach zdawałoby się ścisłych, takich jak medycyna, biologia, nauki o żywieniu. Korupcji zwykliśmy nie dostrzegać tam, gdzie jest ona standardem, wręcz modus operandi – w nauce.

dieta bezglutenowaDieta bezglutenowa zaczyna podbijać świat. Coraz więcej ludzi zdaje sobie sprawę, że jest to sposób na:
-pozbycie się wielu niszczących chorób, jeśli się rzuci gluten razem z mlekiem i cukrem – autoimmunologicznych, epilepsji, tarczycowych, cukrzycy i wielu innych;
-podkręcenie i wzmocnienie funkcji umysłu. Efekt po miesiącu, dwóch diety bezglutenowej jest wręcz niesamowity – o tym za chwilę;
-pozbycie się problemów z emocjami i psychiką. Wszelkie choroby psychiczne i neurologiczne są wiązane z glutenem, który jest neurotoksyną;
-schudnięcie. Ja schudłem na tej diecie prawie tyle, ile chciałem. Każdemu kto chce schudnąć, polecam tę dietę;
-wzmocnienie z jednej strony logiki, a z drugiej.. duchowości. Oczyszczony z toksycznego glutenu mózg to również czystsza psychika i większa duchowa otwartość.

Gluten jest toksyną, która szkodzi praktycznie na wszystkie tkanki i narządy ciała. Tak jak alkohol i cukier, jest to toksyna uniwersalna, uszkadzająca cały organizm. Czy zauważyliście, że toksyny najbardziej szkodliwe, są nie tylko legalne, ale wręcz powszechnie promowane? Zaś blokuje się substancje, których toksyczność jest wysoce wątpliwa, np THC z konopi indyjskich.

Dlaczego tak się dzieje? W drugiej połowie XX wieku zboża zostały zmodyfikowane genetycznie drogą krzyżówek. Obecnie jest to pokarm-terminator, zupełnie obcy i naturze, i ludzkiemu organizmowi. O ile poprzednie formy pszenicznych białek (dawny orkisz itp), były nieco lepiej tolerowane, o tyle obecne zboża szkodzą praktycznie każdemu. Owszem, nie każdy doświadczy szkodliwych następstw glutenu w tym samym czasie. Mamy epidemię zawałów serca, a czym jest ona spowodowana?

Nie cholesterolem, który jest jednym z podstawowych, życiodajnych „paliw” dla mózgu. Ale z powodu kompilacji dwóch czynników. Czynnik pierwszy to kultura „upijania się w trupa”, czyli pobłażliwość dla narkotyzowania się alkoholem etylowym. Alkohol powoduje potworne skutki uboczne, m.in. uszkodzenie i stłuszczenie serca. Do tego należy dodać zwyczajowy, negatywny wpływ glutenu na serce i ogólnie cały układ krążenia. I mamy zawałową bombę w społeczeństwie gotową!

Każdy organizm reaguje na gluten nieco inaczej. U jednego będzie to destrukcja niemal całkowita. „Uczeni lekarze” nazywają taki stan „celiakią” i leczą, właśnie dietą. Z tym, że tych form celiakii jest tak naprawdę wiele, a dieta zalecana jest tylko w jej skrajnej formie. Zupełnie niesłusznie, bo pozytywnych rezultatów tej diety może doświadczyć każdy z nas.

Pewne jest natomiast to, że od momentu rozpoczęcia promowania przez WHO i FAO (de facto organizacje lobbingowe kartelu farmaceutycznego i spożywczego) tzw. „piramidy żywienia”, mamy rosnącą liczbę przypadków różnych chorób. M.in. otyłości (popatrzcie na USA), chorób serca i zawałów, autoimmunologicznych, depresji i psychicznych, i innych.

Ludzie jednak zaczęli się budzić, i świat podbija dieta bezglutenowa. Stąd nie dziwi wysyp artykułów napisanych na zamówienie.
Ale zaraz, na czyje zamówienie? Przypomnijmy sobie dwa fakty:
-87% żywności na świecie to kilka korporacji, bodaj sześć;
-przemysł spożywczy współpracuje z przemysłem farmaceutycznym – są to ci sami właściciele, akcjonariusze, „eksperci”, lobbyści, inwestorzy itp. Przemysł spożywczy załatwia „wiecznych pacjentów” przemysłowi farmaceutycznemu, i kółko się kręci, a wraz z nim spirala ogromnych zysków.

dieta bezglutenowaKartele spożywcze na potęgę wykupują opłacane artykuły, sygnowane przez rozmaitych tzw. „ekspertów” jak ten który sygnował artykuł z Newsweeka. Warto tutaj także dodać, że polska edycja Newsweeka jest najbardziej prorządową, i przede wszystkim: pro-farmaceutyczną gazetą typu tygodnik w Polsce. Gdy tygodnik „Wprost”, „Rzeczpospolita” czy „Gazeta Polska (nie czytam) demaskuje kłamstwa producentów szczepionek, to dwie inne gazety – Newsweek i Polityka idą z odsieczą i zamieszczają sponsorowane artykuły.

Nauka jest w zasadzie, za przeproszeniem – kurwą do wynajęcia, która kurwi się każdemu, kto zapłaci wyżej i tym samym przebije stawkę. Wiele z badań naukowych są nazywane „naukowymi” chyba tylko dla ponurego żartu. Po to istnieje choćby tzw „reaktywna forma placebo” zawierająca.. toksyczny glin (aluminium), by podrasować wyniki badań szczepionek i pokazać, że nie są one szkodliwsze niż placebo. Jest to oczywiście czystej wody fałszerstwo naukowe, groźne dla pacjentów oszustwo, ale kogo w nauce to obchodzi?

Opiszę teraz jakie pozytywne efekty wystąpiły u mnie po odstawieniu glutenu:
-polepszenie parametrów umysłowych – porównajcie moją działalność przed październikiem 2013 i po. Ogromną większość autorskich felietonów napisałem po przejściu na dietę bezglutenową. Z tego powodu, jest to idealna dieta dla twórców: pisarzy, muzyków, filmowców, ale także dla.. inżynierów, lekarzy i innych osób na odpowiedzialnych stanowiskach;
-schudnięcie, i to prawie tyle ile chciałem;
-mniej lęków typowo egzystencjalnych i ogólnie, większe rozumienie świata, jego złożoności, zawiłości. Większe rozumienie nierozwiązywalnych dylematów typowych dla naszych czasów i tego, że one z jakiegoś powodu mają takie być – trudne do rozwiązania;
-dziwny „zbieg okoliczności” (nie wierze w zbiegi okoliczności) wystąpił właśnie we wrześniu, październiku 2013 roku, gdy odstawiłem produkty glutenowe, jak i wystąpiło moje duchowe przebudzenie. Tego nie będę opisywał.. Część moich Czytelników dobrze wie i czuje o co chodzi, część nie wie w ogóle. To trzeba po prostu przeżyć.

Podsumowując: przejście na dietę bez glutenu było dla mnie jak drugie narodziny. Moje życie zmieniło się radykalnie, na lepsze. Nie musisz mi jednak wierzyć, nie musisz też wierzyć propagandzie z gazet, gdzie artykuły za grube dziesiątki tysięcy kupuje kartel spożywczy i jego lobbing. Po prostu możesz to sprawdzić, czy to działa. Jaki jest bowiem najlepszy sposób na stwierdzenie, czy jakaś idea, metoda, schemat, jest prawdą? Jest w zasadzie tylko jedna – sprawdzenie, jakie są jej rezultaty w świecie realnym, tu i teraz, bez owijania w bawełnę i bez obiecanek. A WHO i FAO owijają w bawełnę i obiecują nam „żywieniowy raj” (jak każda religia i ideologia, o tym schemacie pisałem).

Gdy wszyscy przejdziecie na idealną piramidę żywienia, schudniecie i będziecie zdrowi” – mówią. Problem w tym, że tak się wszyscy już odżywiają. I jakie są tego rezultaty? Opłakane. Zaś dieta bezglutenowa ma praktycznie same plusy, wystarczy porozmawiać z prawie każdą osobą, która na nią przeszła. Możesz to po prostu sprawdzić, i przejść na okres próbny – miesiąca, dwóch, trzech. Ważne są dwa czynniki – by było to co najmniej jeden miesiąc, i by redukcja glutenu była całkowita. Częściowa nie ma sensu. Trzeba również zadbać o to, by dostarczać właściwych składników spożywczych.

Warzywa i owoce w najróżniejszych formach jako podstawa diety. Do tego: orzechy włoskie, nerkowca, pistacje, daktyle, rodzynki, ryby (ale nie z Pacyfiku), jaja klasy 0 lub 1, pestki słonecznika i dyni, olej lniany budwigowy, spirulina (ale nie hawajska ani amerykańska!). Ograniczamy wyroby mleczne, cukier odstawiamy, zresztą apetyt na słodycze przechodzi z marszu po odstawieniu glutenu. Z tym nie powinno być problemu. I za miesiąc / dwa możesz, Czytelniku, napisać tutaj komentarz jak Ci poszło i jak się czujesz. Trzymam kciuki! 🙂

Zapraszam na artykuły o szkodliwości glutenu:
“Buszujący w pszenicy” – globalna zmowa wokół glutenu
Gluten zbożowy: trucizna perfekcyjna
Chcesz w końcu schudnąć? Przejdź na dietę bezglutenową! Tajemnice dietetyków wychodzą na jaw
Prawda o zbożach i glutenie: ten niepozorny składnik diety powoduje, że przedwcześnie umieramy!
Zboża winowajcą strasznych i pustoszących organizm chorób

Autor: Jarek Kefir

Chcesz wspomóc to co robię i sprawić, by tego typu wpisy pojawiały się z regularną częstotliwością? Aby to zrobić, kliknij tutaj.

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł – podaj go dalej i pomóż go wypromować! Pomóż innym poznać tę prawdę.

 

gluten

Reklamy

Zboża winowajcą strasznych i pustoszących organizm chorób

Zboża winowajcą strasznych i pustoszących organizm chorób

dieta bezglutenowa (2)Zapraszam na artykuł z portalu „Nauka” na Newsweek.pl. Z powodu ograniczeń w prawach autorskich, wklejam tylko około 1/3 artykułu. Artykuł ten to wywiad z psychofizjologiem i dietetykiem, Bernadettą Głębicką.

Gluten ze zbóż, a więc m.in. z pszenicy, żyta, jęczmienia i innych – jest wiązany z chorobami takimi jak:
-neurologiczne, w tym epilepsja
-autoimmunologiczne, w tym tarczyca i Hashimoto
-serca i układu krążenia
-otyłością
-cukrzycą ze względu na zawartość amylopektyny-A
-depresją i innymi schorzeniami psychiki
-i wieloma, wieloma innymi.

Gluten, gliadyny i inne składniki zawarte w zbożach, są kompleksowo działającymi (na cały organizm) toksynami. Od momentu gdy zrobiono z nich podstawę żywienia – „piramida żywienia” wg WHO, wzrasta skokowo ilość otyłości, cukrzycy, chorób serca, itp.

Polecam wszystkim przeprowadzenie eksperymentu: chociaż dwa miesiące ścisłej, radykalnej diety bez glutenu. Na pewno odczujesz różnicę! Nawet jeśli nie wierzysz w cud, jaki potrafi zafundować tego typu dieta. Przecież możesz sprawdzić to na swoim własnym organizmie, nie musisz tego brać na wiarę.

Oczywiście, wiele razy spotkacie się z opiniami różnego rodzaju „racjonalistów naukowych” broniących tego co mówi WHO jak niepodległości, czy osoby wprost nasłane przez lobby producentów zbóż. Które na pewno podejmie odpowiednie kroki propagandowe, gdy dieta bezglutenowa stanie się popularniejsza, a zyski ze sprzedaży pszenicy spadną.

Będą oni argumentować, że dieta bezglutenowa jest tylko dla osób z celiakią, że zboża są potrzebne, itp. Nie wierzcie im, oni mają interes w tym, co mówią. „Racjonaliści naukowi” – mają w tym oczywisty interes. Korporacje i rządy wynajmują tego typu racjonalistycznych trolli i ich opłacają, by popierali oni wszelkie wersje oficjalne. Temat trolli opłacanych przez rządy i korporacje, był podejmowany u mnie wiele razy.

O szkodliwości glutenu ze zbóż pisałem w poniższych artykułach:
“Buszujący w pszenicy” – globalna zmowa wokół glutenu
Gluten zbożowy: trucizna perfekcyjna
Chcesz w końcu schudnąć? Przejdź na dietę bezglutenową! Tajemnice dietetyków wychodzą na jaw
Prawda o zbożach i glutenie: ten niepozorny składnik diety powoduje, że przedwcześnie umieramy!

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!


Zboża / pszenica odpowiada za epidemię cukrzycy, otyłości i Hashimoto

Cytuję: „Bestsellerem wśród książek o żywieniu była w ubiegłym roku „Dieta bez pszenicy. Jak pozbyć się pszennego brzucha i być zdrowym” amerykańskiego kardiologa Williama Davisa. Autor wskazuje nowego winowajcę globalnej epidemii otyłości: pszenicę. Teza ma wielu zwolenników także w Polsce. Z psychofizjologiem i dietetykiem Bernadettą Głębicką rozmawia Marta Ciastoch.

Newsweek: Dlaczego produkty zbożowe od lat lansowane jako podstawa piramidy żywieniowej nagle okrzyknięto wrogiem numer jeden?
Bernadetta Głębicka: Pszenica i inne zboża, które hodowano kilkadziesiąt lat temu, nie są już tymi samymi roślinami. To widać w budowie pszenicy, która pierwotnie miała 18 chromosomów, a dziś ma ich aż 48. Zmiany genetyczne spowodowały, że jeden z najbardziej naturalnych produktów zaczął nam szkodzić.

Newsweek: Oznacza to, że chleb, który teraz jemy, jest zupełnie innym produktem niż ten spożywany przez naszych przodków. Nasza dieta zmieniła się nie tylko pod wpływem żywności modyfikowanej.
Bernadetta Głębicka: Oczywiście, to niejedyna przyczyna złego samopoczucia i nadwagi. Pomyślmy o naszym organizmie jak o biochemicznej fabryce, która jedne produkty przyswaja z łatwością, a przy innych się zapycha. Jest wiele produktów, które mogą nam szkodzić, i w indywidualnych przypadkach warto zadbać o wyeliminowanie ich z diety. Jednak nie wszystkie produkty, które nam szkodzą, ujawnią się w testach. Czym innym jest alergia, a czym innym nietolerancja pokarmowa. Ale główne czynniki paraliżujące metabolizm można wskazać. Są to: pszenica, gluten, mleko krowie i cukier. Wystarczy, że odstawimy je na dwa, trzy miesiące i od razu poczujemy różnicę.

Newsweek: Co jest szkodliwego w pszenicy?
Bernadetta Głębicka: (…)

To tylko ok. 1/3 artykułu o szkodliwości zbóż. Aby przeczytać dalszą część, kliknij na link poniżej:

http://nauka.newsweek.pl/pszenica-winowajca-epidemii-otylosci-na-newsweek-pl,artykuly,284463,1.html

Mięso. Globalne konsekwencje ludzkiego apetytu [+18]

Mięso. Globalne konsekwencje ludzkiego apetytu [+18]

Усачевский рынок

Zapraszam na pełnometrażowy film dokumentalny o przemyśle mięsnym i globalnych konsekwencjach rosnącego zapotrzebowania na ten drogi surowiec.

W skali planety nie stać nas na pokrywanie rosnących mięsnych apetytów. Produkcja mięsa angażuje znacznie więcej energii, pracy i surowców, niż produkcja roślin.

Osobne zagadnienie to fakt, iż nie istnieje coś takiego jak „humanitarny ubój”. Nie ma większego znaczenia, czy jest to barbarzyński ubój rytualny praktykowany przez grupy wyznaniowe, czy nieco mniej krwawy ubój z polskich rzeźni.

Cytuję: „Mięso – składnik diety większości ludzi na święcie. Z roku na rok wzrasta zapotrzebowanie na ten pokarm. Im bogatszy kraj, tym większy popyt na wyroby mięsne. Sama Unia Europejska eksportuje rocznie prawie 5 mln ton mięsa. Aby wyhodować paszę dla żywego inwentarza, kompanie przejmują ziemie biednych ludzi. Wzrost produkcji odbija się również na środowisku i warunkach, w jakich zmuszone są żyć zwierzęta. Ale trend powoli zaczyna się zmieniać – popularniejsza staje się dieta wegetariańska.”

Polecam inne szokujące artykuły i nagrania o przemyśle mięsnym [+18]:
Szkodliwe antybiotyki w polskim mięsie. „To proceder na ogromną skalę”
Szokująca prawda o przemyśle mięsnym. Przeczytaj, o ile dasz radę! [+18]
Produkcja mięsa: obozy koncentracyjne dla zwierząt [VIDEO] Zobacz, o ile dasz radę.. [+18]

Autor: JarQ

Możesz wspomóc niezależne publikacje i funkcjonowanie mojej strony:

Na konto bankowe – kliknij na obrazek poniżej:

paypal_donate

Na Pay Pal – kliknij na obrazek poniżej:

paypal

Gluten zbożowy to trucizna perfekcyjna

Gluten zbożowy to trucizna perfekcyjna

dieta bezglutenowaZapraszam na wywiad z Agnieszką Pająk, założycielką portalu Slow Food Life. Wywiad ten traktuje o powszechnie spożywanej truciźnie spożywczej – glutenie zbożowym. Ten powszechnie zjadany składnik okazuje się być praktycznie nieprzyswajalny, niekompatybilny z naszymi organizmami i często bardzo trudny do wydalenia i zneutralizowania.

Dieta ma znaczny wpływ na nasze zdrowie, na nasz umysł i psychikę, a nawet na stan naszego ducha, bo bez zdrowego mózgu i umysłu, stabilny rozwój duchowy jest niemożliwy. Pora zaakceptować to, że to nie kolorowe pigułki sprzedawane przez koncerny służą naszemu zdrowiu, ale zmiana diety i trybu życia.

„Rewolucja zaczyna się na talerzu” i ma to swoje głębokie uzasadnienie.

O szkodliwości glutenu ze zbóż pisałem w poniższych artykułach:
“Buszujący w pszenicy” – globalna zmowa wokół glutenu
Gluten zbożowy: trucizna perfekcyjna
Chcesz w końcu schudnąć? Przejdź na dietę bezglutenową! Tajemnice dietetyków wychodzą na jaw
Prawda o zbożach i glutenie: ten niepozorny składnik diety powoduje, że przedwcześnie umieramy!

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!


Dieta bezglutenowa. Czy pszenica może uzależniać?

Cytuję: „Joanna Szubierajska: Który składnik pszenicy odpowiada za wszystkie negatywne skutki zdrowotne związane z spożywaniem zbóż?

Agnieszka Pająk: Współczesna pszenica zawiera 75-80 proc. węglowodanów, 10-15 proc. białek. Według badań naukowców do szkodliwych składników zmodyfikowanego zboża zaliczamy poszczególne składniki pszenicy:

GLUTEN –  stanowi 80 proc. wszystkich białek w pszenicy, obejmuje dwie główne rodziny: gluteiny  i gliadyny.  Gluteiny powodują , że ciasto jest klejące, rozciągliwe, spoiste i rośnie pod wpływem drożdży.  Gliadyny wywołują najmocniejszą reakcję immunologiczną (celiakia). W tym alfa-gliadyna – odpowiada za stan zapalny jelita cienkiego, gliadyna i zonulina – powodują nieszczelność jelit.

LEKTYNY – wyzwalają w organizmie reakcje autoimmunologiczne np. reumatoidalne zapalenie stawów, toczeń rumieniowaty

Z kolei  AMYLOPEKTYNA A – to wielocukier , który jest najłatwiej trawiony, dlatego w największym stopniu podnosi poziom cukru w organizmie, a najłatwiej strawna forma tego cukru znajduje się właśnie w pszenicy. Dlatego pszenica podwyższa poziom cukru we krwi znacznie szybciej niż biały cukier i inne węglowodany!  Warto pamiętać, że nawet pełnoziarnisty chleb i płatki śniadaniowe podwyższają cukier w większym stopniu niż sacharoza. Amylopektyna  A – w dużej mierze odpowiada za powstawanie tzw. „pszenicznego brzucha”, który powoduje stany zapalne, insulino odporność, cukrzycę, choroby serca, zapalenie stawów.

To tylko niewielka część wywiadu. Aby przeczytać całość i poznać inne szokujące informacje o glutenie i zbożach, kliknij na link poniżej:

http://slowfoodlife.com/dieta-bezglutenowa-czy-pszenica-moze-uzalezniac/

Cholesterol: największe kłamstwo XXI wieku. Medycyna zamiast leczyć, zabija!

Cholesterol: największe kłamstwo XXI wieku. Jego wysoki poziom jest oznaką zdrowia, nie choroby!

Na zdjęciu powyżej: nazistowski zbrodniarz wojenny, po procesie norymberskim i odsiedzeniu krótkiego wyroku, został przewodniczącym zarządu korporacji farmaceutycznej Bayer.

Na zdjęciu powyżej: nazistowski zbrodniarz wojenny, po procesie norymberskim i odsiedzeniu krótkiego wyroku, został przewodniczącym zarządu korporacji farmaceutycznej Bayer.

Jest kilka kłamstw medycyny, kłamstw perfidnych, kosztujących życie milionów ludzi rocznie. Wśród nich jest właśnie kłamstwo cholesterolowe, ale też:
-szczepienia (szkodliwe, nieskuteczne i niepotrzebne)
-chemioterapia (bardzo wątpliwa skuteczność i ekstremalna toksyczność)
-leki psychotropowe (leczą jedne problemy psychiczne ale powodują zaraz następne, i nie są obojętne dla zdrowia fizycznego)
-leki na nadciśnienie (wypłukują elektrolity – sód, magnez, potas – pogłębiając problem z nadciśnieniem i wymuszając coraz wyższe dawki)
-pigułki antykoncepcyjne (rujnują organizm, w szczególności jego gospodarkę hormonalną)
-i wiele innych.

Filozofią korporacji farmaceutycznych jest kapitalizm, czyli psychopatyczna żądza zysku za wszelką cenę, nawet za cenę pogorszenia zdrowia społeczeństw i uzależnienia ich od swoich produktów. Nawet za cenę tego, że jakiś odsetek umrze w wyniku działań niepożądanych, zaś większość umrze przedwcześnie w wyniku braku leczenia przyczyny chorób, a jedynie chwilowego zaleczania objawów. Teoria spiskowa? A skąd! Tak działa kapitalizm, tak działa wolny rynek! Czysta, psychopatyczna logika.

Filozofię jaką kierują się korporacje farmaceutyczne i ich potężne lobby – a więc: eksperci, SANEPID’ y, lekarze, system edukacyjny, uniwersytety, ośrodki badawcze, media – opisałem w linkach poniżej:
Medycyna akademicka, fabryka śmierci. Kto chce delegalizacji homeopatii?
Ostateczny zmierzch psychologii. „Ta pseudonauka nie działa..”
Wyznanie kardiologa: oficjalnie polecane diety niszczą ludziom zdrowie! (Dlaczego dieta niskotłuszczowa i wysoko-węglowodanowa nie działa)

Wróćmy do tematu artykułu. Dlaczego cholesterol to jedno z największych medycznych kłamstw? Co dobrego powoduje cholesterol w naszych organizmach? Cholesterol:
-jest prekursorem ważnych hormonów płciowych;
-jest budulcem układu nerwowego;
-pozytywnie wpływa na przewodnictwo w układzie nerwowym i na procesy myślowe;
-jest jednym ze źródeł energii

Bez cholesterolu nie ma życia!

Obniżanie poziomu cholesterolu może być w interesie rządzących a co za tym idzie, koncernów farmaceutycznych, bo to jedna wielka ośmiornica, oplatająca cały glob ziemski – sieć naczyń połączonych. Mniej hormonów płciowych, szczególnie testosteronu, to mniejsza pewność siebie, mniejsza żywotność, gorsze myślenie i kojarzenie faktów. Mniej cholesterolu to także mniej budulca dla układu nerwowego, mniej surowca energetycznego, itp itd. Mówi się powszechnie o ograniczeniu tłuszczy, promując jednocześnie dietę wysokowęglowodanową (zboża i gluten), co przypomina leczenie dżumy cholerą.

Obecnie statyny, czyli leki obniżające stężenie cholesterolu, to przemysł warty miliardy dolarów w samych tylko Stanach Zjednoczonych. Co jeszcze trzeba dodać w sprawie niepotrzebnego obniżania poziomu cholesterolu? To, że górne normy poziomu cholesterolu były wielokrotnie obniżane. Tak samo z normami ciśnienia tętniczego, od lat 50-tych były obniżane wiele, wiele razy. Według najnowszych norm (120 / 80) praktycznie każdy powinien łykać piguły na nadciśnienie,  Ostatnio postąpiono tak samo z górnym poziomem cukru we krwi, obniżając go o 10 punktów.

Jaki jest tego cel? To logiczne, wystarczy znać logikę jaką posługują się kapitalistyczni psychopaci. Osoby o wysokiej empatii potrafią się wczuć i w taką „logikę”, i wyczuć ją na kilometr, choćby z ust polityka pozornie zatroskanego złodziejstwem ZUS i władz.. Ale do rzeczy. Im niżej znajduje się górna granica normy zdrowotnej, tym więcej osób podpada pod definicję choroby. Stąd sukcesywnie obniża się normy, by za 10, 20 lat wmówić ludziom, że do wody należy dodawać nie tylko związki fluoru, jak dziś, ale także: statyny na cholesterol, leki na nadciśnienie.. Science-fiction, teoria spiskowa? Nie! Takie projekty już są! Pomysł, by do sieci wodociągowych dodawać leki na nadciśnienie, cholesterol, i inne, w małych dawkach, był podejmowany wiele lat temu w debacie publicznej choćby w USA.

Polecam wykład Pani Iwony Wierzbickiej na temat cholesterolu z jej kanały na You Tube (link do kanału):

Polecam też inne artykuły z mojej strony na tematy cholesterolowe:
Wysoki cholesterol nie powoduje chorób serca! To kolejny kit przemysłu farmaceutycznego
Masz wysoki cholesterol? To dobrze, będziesz długo żył!
Medycyna kłamie na temat chorób serca! Miliony ludzi umiera przedwcześnie

Autor nagrania video: Iwona Wierzbicka
Autor tekstu:
Jarek Kefir
Autor grafik: VA

Jeśli uznałeś ten felieton za warty uwagi, wartościowy, odkrywczy – możesz wesprzeć jego autora, czyli mnie. Warto wspierać niezależne media! (kliknij tutaj po informację)

 

Dzisiejsza pszenica bardziej przypomina trujący plastik niż żywność. Chcesz być zdrowy, odstaw ją

Współczesna pszenica bardziej przypomina toksyczny plastik niż pożywienie. Chcesz być zdrowy, nie jedz jej

zboza pszenica i glutenZagadnienia związane z szkodliwością pszenicy i glutenu co jakiś czas pojawiają się na mojej stronie. Uważam, że warto ten temat podejmować co jakiś czas, gdyż obecnie pszenica jest najczęściej spożywaną na świecie toksyną. A efekty jej szkodliwości biją na głowę nawet alkohol etylowy i inne narkotyki.

Obecnie pszenica jest głównym składnikiem menu ludzi na całym świecie. Jej rozpowszechnieniu jako globalnej „paszy” służyła ideologia „diety zbilansowanej” gdzie na piedestale postawiono pełnoziarniste produkty z hybryd dawnej pszenicy.

Od tego momentu notuje się niespotykany nigdy w dziejach wzrost zachorowań na: cukrzycę, tarczycę, otyłość, choroby psychiki, zespół jelita drażliwego, choroby serca i układu krążenia.. Ta lista jest bardzo długa, gdyż gluten i prolaminy zawarte w zbożach działają paraliżująco na większość narządów i układów ciała.

Kontrowersje wokół stosowanych dziś hybryd pszenicy i ich szkodliwości, pokazują, iż często jest tak, że aby zachować zdrowie, musimy postępować dokładnie na odwrót, niż zalecają to wszelkie „autorytety” i „zespoły ekspertów”.

Pamiętajmy też, iż przemysł farmaceutyczny i przemysł produkujący trującą żywność uzupełniają się. Dziś kapitalizm w sferze spożywki i farmacji doszedł do perfekcji. Po co czekać aż człowiek zachoruje i stanie się pacjentem? Lepiej już od młodości wykreować sobie pacjenta. Np sprzedając mu szkodliwą żywność i przymuszając go do paramedycznych zabiegów, niszczących ich organizmy (szczepienia).

>>> Polecam artykuły o szkodliwości glutenu zbożowego: Artykuł 1Artykuł 2Artykuł 3Artykuł 4

>>> Przeczytaj też:

Skażona żywność która zabija. “Wojny przyszłości będą praktycznie niewidoczne. Jedyną ich oznaką będzie coraz większa ilość grobów”
Gluten zbożowy: ten składnik codziennej diety zabija więcej ludzi niż kokaina i heroina razem wzięte
Sekrety i tajemnice zdrowego odżywiania: zboża i fenyloalanina

Zapraszam do przeczytania poniższego artykułu pochodzącego z „Poczty Zdrowia” i do dyskusji.

Jarek Kefir

Współczesna pszenica to rodzaj plastiku

Cytuję: „Jak wspominałem niedawno, zboża to pożywienie bardzo współczesne, którego ludzkość nie spożywała przez 99,5% swojego istnienia. Gatunek ludzki istnieje na Ziemi od 8 milionów lat, a zaledwie 5 000 lat temu nasi przodkowie z okresu zbieracko-łowieckiego rozpoczęli masowo uprawiać zboże.

Nasz system trawienny nie jest więc przystosowany do spożywania pszenicy. Pojawienie się pszenicy na masową skalę w naszym żywieniu nie przyniosło korzyści. Wzrost, długość życia i stan zdrowia naszych przodków pogorszyły się. Dopiero na początku XX wieku odzyskaliśmy wzrost zbliżony do dawnych ludów zbieracko-łowieckich.

Tym niemniej, pszenica jako pierwsze zboże uprawne była korzystna dla ludności w rozumieniu globalnym: to pokarm bardzo kaloryczny i bardzo wydajny, umożliwiający liczebnej populacji życie w grupie. Jej uprawa wymagała od ludów wędrownych osiedlenia się, co pozwoliło kobietom mieć więcej dzieci. Można nawet, upraszczając, powiedzieć, że dzięki pszenicy powstały pierwsze wielkie miasta oraz podział pracy umożliwiający postęp techniczny, intelektualny, artystyczny i naukowy.

Ogólnie rzecz biorąc, pszenica była więc błogosławieństwem dla ludzkości. Człowiek szybko rozeznał się w jej uprawie i ze starannością wyselekcjonował najlepsze odmiany, czyli te najbardziej odporne na niepogodę i dające najpiękniejsze kłosy.

Skrzyżowanie pszenicy umożliwiło zrobienie chleba

Egipcjanie odkryli, że po zredukowaniu do mąki i wymieszaniu z wodą i solą niektóre rodzaje krzyżówek pszenicy mogły fermentować i rosnąć. Takie ciasto można było upiec jako chleb, który był przyjemniejszy w jedzeniu niż papki czy płaskie podpłomyki.

Z pradawnych odmian zboża uprawianego przez człowieka nie dało się zrobić chleba. Tak jak mąkę ryżową, kukurydzianą czy gryczaną, można je było mieszać z wodą i dodawać drożdże, ale ciasto nie rosło. Aby z prostej papki wytworzyć ciasto sprężyste i wyrośnięte, mąka musi zawierać białka zdolne do tworzenia wiązań ze skrobią. Te białka, nazywane są przez chemików prolaminami i glutelinami, tworzą gluten. Im bardziej zboże jest bogate w gluten, tym bardziej ciasto wyrasta.

W pierwszej uprawianej przez człowieka pszenicy (zwanej pszenicą dziką) nie było dużo glutenu. Z tej odmiany można było robić podpłomyki, które tylko lekko wyrastały, ale chleba zrobić się nie dało. Egipcjanom udało się skrzyżować tę pszenicę z inną rośliną, co dało nową odmianę pszenicy dużo bogatszej w gluten (jej naukowa nazwa to Triticum dicoccum).

Z biegiem czasu człowiek zaczął krzyżować i selekcjonować odmiany pszenicy zawierającej jak najwięcej glutenu, aby wytwarzać coraz okazalsze chleby.

Więcej glutenu w pszenicy = „szczęśliwy” konsument

Dzisiaj zawartość prolamin w takich zbożach jak pszenica, kamut, żyto, owies i orkisz sięga aż do 69% wszystkich białek. To bardzo dużo…

Klienci piekarni są zachwyceni, ponieważ za 3 – 4 zł można kupić olbrzymi chleb. Już po pierwszym ukrojeniu okazuje się jednak, że miąższ chleba rozpada się w kawałki albo się klei. A przecież na wystawie sklepowej ten chleb wyglądał na taki prawdziwy i zwarty…

Potem matki się dziwią, że ich dzieci na podwieczorek zjadły prawie cały chleb. Nie powinny – w rzeczywistości na rozmiar takiego chleba złożyło się głównie powietrze.

Kolejna zaleta: wyjątkowe bogactwo glutenu w nowych mąkach umożliwiło rozkwit rynku wypieków piekarniczych takich jak drożdżówki, które można kupić wszędzie: we wszystkich centrach miast, strefach handlowych, bazarach, dworcach i wszędzie tam, gdzie nie przetrwał żaden inny handel poza automatami z napojami.

Nie ma nic prostszego niż przekształcić maluteńką kulkę mrożonego ciasta we wspaniałą, złocistą bułkę, zaokrąglonego rogalika czy błyszczącą drożdżówkę z czekoladą. Wystarczy mieć tylko tani elektryczny piekarnik i jednego niewykwalifikowanego pracownika. Małą kulkę zakupioną za 50 groszy można sprzedać za 2 – 3 złote wracającym do domu, którzy nie zdążyli na kolację.

Te same kulki ciasta można zresztą już kupić w supermarketach w dziale z mrożoną żywnością. Na plastikowych opakowaniach zdjęcia są tak apetyczne, że ledwie wierzysz własnym oczom po otwarciu opakowania, na widok małych rogalików i bułeczek z czekoladą – surowych, zamrożonych w celofanie, beznadziejnie małych i bladych. Ale gdy włożysz je do piekarnika … cud! To, co wyrasta jest mniej lub bardziej, ale faktycznie podobne do tego, co widniało na opakowaniu!

Pamiętasz film „Powrót do przyszłości 2” z 1989 roku? Jego bohater wchodził do machiny czasu, która przenosiła go do 2015 roku. Moją uwagę zwróciła scena, w której babcia wkładała do piekarnika pastylkę przypominająca plastik, z której po kilku sekundach powstawała ogromna, parująca i rumiana pizza, przy okrzykach uznania jej wnucząt. Cóż, oto tu jesteśmy. Te wszystkie „smakołyki” powstały za sprawą niezwykłego glutenowego bogactwa we współczesnym zbożu.

Piekarnie – zwrot ku naturze?

Gdy wielu konsumentom znudził się za mało odżywczy biały chleb oraz tostowy chleb przemysłowy, niektóre piekarnie zaczęły używać bardziej złożonej mąki, określanej często jako „pełna”, „półrazowa” lub „wielozbożowa”, ponieważ dodaje się do niej otręby (otoczka ziarna) lub całe ziarna.

Chleby te kosztują dużo drożej niż chleb biały. Ale wcale nie są bardziej tradycyjne i naturalne, ponieważ odmiany pszenicy, z której powstają są takie same i nie mają zupełnie nic wspólnego z tym, co nasi pradziadkowie nazywali pszenicą.

Dziesiątki chromosomów więcej!

Pod koniec XIX wieku, a potem w latach 60. ubiegłego wieku w badaniach rolniczych zanotowano szybki „postęp” polegający na tworzeniu zboża bardziej odpornego, bardziej wydajnego i z wyższą zawartością glutenu. Hybrydyzacje oraz krzyżowania dały zupełnie nowe gatunki, nadal nazywane pszenicą. Ale są one tak podobne do naturalnej pszenicy jak dzień do nocy, żeby nie powiedzieć: jak plastikowy banan do prawdziwego banana.

Dzisiejsza „pszenica” nazywa się m.in. KWS Ozon, Bombona, Figura, Brillant, Legenda itd. Ma 42 chromosomy, podczas gdy pszenica z czasów naszych przodków miała ich 14!!! U człowieka nawet jeden chromosom więcej powoduje upośledzenia (jak zespół Downa) lub śmierć.

Nowe białka, których człowiek nie może strawić

Czytelnicy Poczty Zdrowia wiedzą, że chromosomy zbudowane są z DNA. Zlokalizowane na nich geny służą do kodowania białek – podstawowych „cegiełek”, służących do budowy organizmu. Fakt, że współczesna pszenica ma o kilkadziesiąt chromosomów więcej, sprawia, iż zawiera niezliczoną ilość nowych białek, z których wiele nie podlega trawieniu przez człowieka. Aby dane białko mogło zostać strawione, układ pokarmowy musi produkować odpowiednie enzymy, które będą zdolne do rozłożenia tych białek. Ale nie zawsze się tak dzieje, wręcz przeciwnie. To dlatego nie masz na przykład enzymów, które ma krowa – ona może się żywić trawą, a Ty nie.

Dzisiejsza pszenica wywołuje więc, u alarmującej wręcz liczby osób, problemy trawienne oraz objawy nietolerancji (celiakia, alergie) lub co najmniej nadwrażliwość przejawiającą się w postaci wzdęć, zaparć, bólów głowy, bezsenności, chronicznego zmęczenia, depresji, łamliwych kości.

Według niektórych specjalistów, wśród nich jest Elke Arod ze Szwajcarii, aż 80% ludności wykazuje nietolerancję pszenicy1. Inny specjalista, Julien Venesson, autor niedawno wydanej książki pt. „Gluten: jak współczesna pszenica nas zatruwa”, twierdzi, że choroby spowodowane nietolerancją glutenu dotkną co najmniej 6% ludności, a niektórzy badacze szacują, że nawet 35%2.

Dlatego nie dziwi nas dziś wzrastająca liczba osób skłaniających się ku diecie bezglutenowej. To nie jest moda ani problem psychologiczny. Dzisiejsza pszenica jest naprawdę obcym pożywieniem dla człowieka, a niektórzy mówią, że to tak jakby próbować zjeść plastik. Dieta bez glutenu pozwala na poprawę zdrowia, co zdecydowanie możesz sprawdzić na sobie, jeśli spróbujesz wyeliminować zboża.

Zboża nie są ani korzystne, ani nawet potrzebne

Być może pamiętasz, jak w jednym z moich ostatnich artykułów wyjaśniałem, że pszenica w żaden sposób nie była pokarmem naturalnym ani potrzebnym dla człowieka? Przez miliony lat nasi przodkowie unikali zbóż z uwagi na zawarte w nich substancje antyodżywcze blokujące wchłanianie substancji mineralnych.

Propaganda rządowa na skalę światową, która zachęca ludzi do tego, aby centralnym produktem w ich diecie były pełne zboża, jest więc pozbawiona zdrowego rozsądku, a nawet podstaw naukowych.

To przecież masowe spożycie zbóż, czyli „pustych kalorii”, jest powodem, dla którego Amerykanów, potem Europejczyków, a obecnie również mieszkańców innych krajów, objęła  przerażających rozmiarów epidemia otyłości, cukrzycy, chorób układu krążenia, które są dziś główną przyczyną zgonów na świecie. I to nie dzieje się z powodu jedzenia za tłusto czy za słono.

Każdy może żyć bez glutenu, jeśli tylko zechce

Dieta bezglutenowa nie może Ci w żaden sposób zaszkodzić. Przeciwnie – zmusi Cię do zastąpienia pszenicy, chleba, makaronów innymi produktami o większej wartości odżywczej, np. kaszami: jaglaną, gryczaną czy roślinami strączkowymi: fasolą, soczewicą.

Każdy więc, jeśli tylko zechce, może zacząć dietę bezglutenową. Oczywiście, osoby z nietolerancją glutenu (chore na celiakię – 1% populacji) lub wrażliwe na gluten (co jest dużo częstsze) odczują jeszcze więcej korzyści niż inni, ponieważ objawy ich choroby znikną.

Dlatego w jednym z następnych artykułów opiszę zasady diety bezglutenowej. Dzięki niej zastąpisz produkty mało odżywcze i w gruncie rzeczy bez większych walorów smakowych, produktami lepszymi dla zdrowia i… smaczniejszymi.

Zdrowia życzę
Jean Marc-Dupuis

Ryzyko, że umrzesz na chorobę związaną z Twoim stylem życia, wynikającą ze sposobu odżywiania się, palenia tytoniu lub braku aktywności fizycznej, wynosi aż 3 do 5. Tak wynika z badań Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Ale masz aż 80% szans, aby uniknąć tych chorób, podejmując proste środki zaradcze, prawdopodobnie nieznane Twojemu lekarzowi.

Teraz możesz je poznać, oglądając to wideo.

Włącz dźwięk na swoim komputerze, siądź wygodnie i wejdź na tę stronę: http://pocztazdrowia.pl/landing/dossier/?c=DN01JFPZ00&welcome

Jeśli masz konto na Facebooku, polub facebookową stronę Poczty Zdrowia. Znajdziesz tu codziennie ciekawe artykuły, zyskasz możliwość dzielenia się swoimi komentarzami i wymiany poglądów z innymi osobami, łatwo udostępnisz też ważne informacje swoim znajomym.. Wejdź na: www.facebook.com/PocztaZdrowia

Źródła:

  1. Zobacz kursy d’Elke Arod na http://www.intolerancegluten.com/cuisiner_sans_gluten.html
  2. Julien Venesson, Gluten, comment le blé moderne nous intoxique, Thierry Souccar Editions, 2013

Za:

http://www.pocztazdrowia.pl/wspolczesna-pszenica-to-rodzaj-plastiku/

Ta żywność, choć dostępna wszędzie, kompletnie nie nadaje się do jedzenia!

Ta żywność, choć dostępna wszędzie, kompletnie nie nadaje się do jedzenia!

szkodliwa i toksyczna zywnoscPoniższa lista „żywności, której nie powinno się nigdy jeść” to dopiero wierzchołek góry lodowej, jeśli chodzi o zdrowe odżywianie.

Oprócz tych podstaw, na której czele stoją produkty mączne, nie tylko zawierające szkodliwe składniki, ale także zostały oczyszczone przemysłowo ze wszelkich wartości odżywczych, są istotne inne kwestie.

Takie jak: szkodliwe kosmetyki, lekarstwa i szczepionki, które zamiast umacniać zdrowie, zabijają, toksyny w wodzie, powietrzu, detergentach.

Piszę o tym od pewnego czasu. Producenci tzw. „żywności”, farmaceutyków, szczepionek, kosmetyków – są w zmowie i tak ustanawiają standardy produkcji, by ludzie chorowali.

Przykładowo:

-lekarstwa na nadciśnienie tętnicze wypłukują potas, a im mniej potasu, tym ciśnienie tętnicze się zwiększa. Więc potrzeba coraz większej dawki leku, potem dodanie drugiego leku, potem dodanie trzeciego i czwartego leku, który będzie leczył objawy uboczne.. Potem tylko śmierć, przedwczesna, bolesna.

-toksyczne kosmetyki powodują, że skóra niszczeje, traci swoją jędrność, stąd potrzeba jeszcze większych ilości kosmetyków gdy osiągnie się wiek dojrzały. Apeluję tutaj szczególnie do młodych Pań, czytających moją stronę, ale będących sceptycznymi wobec artykułów o zdrowiu. Skóra, traktowana toksycznymi kosmetykami, organizm w który pakuje się tony śmieciarskiego żarcia, hektolitry alkoholu i całe kilogramy używek – sypie się po 30, 35 roku życia. Widzę to, niestety, po Paniach z mojego pokolenia (1975-1985).

-zaleca się obecnie dietę opartą na zbożach, jednak mąka z nich jest traktowana brutalnymi metodami przemysłowymi, które sprawiają, że taki produkt nie ma żadnej wartości. W tym nie ma witamin z grupy B. Dodatkowo, gluten zawarty w zbożach (to już zupełnie inna, szersza historia..), może zwiększać ewentualne objawy niedoborów witamin z grupy B, jeśli by one wystąpiły. Taki przeciętny człowiek idzie do lekarza, robi badania, wychodzi mi, że ma niedobory witamin z grupy B. I co mu mówi lekarz? Oczywiście, mówi mu: „musisz jeść pieczywo, makarony, itp, bo one zawierają dużo witamin z grupy B”. Ale skąd lekarz może wiedzieć, jakimi metodami technologicznymi jest traktowana mąka? Albo inaczej: może ten lekarz to wie, i swojej rodziny nie karmi toksycznymi produktami mącznymi, ale Tobie mówi to, co mu każe WHO, rząd, inaczej wyleci z pracy?

Takich przykładów można podawać bez liku.

Autor powyższego wstępniaka: Jarek Kefir
Portal Jarka Kefira na facebooku:

Przeczytaj także obszerny artykuł o odżywianiu i zdrowiu:
Skażona żywność która zabija. “Wojny przyszłości będą praktycznie niewidoczne. Jedyną ich oznaką będzie coraz większa ilość grobów”


A teraz zapraszam na tekst właściwy:

Żywność, której nie powinno się nigdy jeść

dieta pelnoziarnista zalecenia who

Cytuję: „Informacji na temat zdrowego odżywiania jest tak dużo, że przeciętny Kowalski nie jest w stanie się w nich połapać. Istnieją jednak rodzaje żywności, której powinniśmy unikać w każdych okolicznościach, ponieważ jest bezwartościowa i często niesie za sobą zagrożenie dla zdrowia. Oto kilka produktów spożywczych, których nie powinniśmy jeść za często, jeśli zależy nam na zachowaniu zdrowia.

Biały chleb i pszenna mąka są szkodliwe dla zdrowia, ponieważ w procesie przetwarzania pozbawia się je praktycznie prawie wszystkich witamin i minerałów, błonnika i innych ważnych substancji odżywczych. Nasz organizm nie wie jak prawidłowo przyswajać taką żywność, co może w konsekwencji prowadzić do problemów zdrowotnych. Mąka pszenna dodatkowo jest traktowana chlorem i bromem, dwoma trującymi chemikaliami, które łączy się z chorobami tarczycy i uszkodzeniami narządów wewnętrzych.

Gotowe dania mrożone są najczęściej przepełnione konserwantami, zawierają duże ilości soli, utwardzonych tłuszczów i sztucznych barwników. Dodatkowo zazwyczaj są one wstępnie gotowane, co jeszcze bardziej minimalizuje ilość zawartych w nich składników odżywczych. Dlatego najlepiej unikać mrożonek, zastępując je – kiedy tylko się da – świeżymi pokarmami.

Biały ryż, tak jak biały chleb w procesie przetwarzania zostaje pozbawiony większości składników odżywczych. Ludzki organizm radzi sobie dużo gorzej z przetwarzaniem białego ryżu, niż ma to miejsce w przypadku brązowego ryżu, który trawiony jest znacznie wolniej i nie powoduje skoków poziomu cukru we krwi.

Popcorn z kuchenki mikrofalowej – jedna z najpopularniejszych przegryzek, jest zarazem jedną z najmniej zdrowych. Praktycznie każdy składnik tej przekąski – od genetycznie modyfikowanej kukurydzy, poprzez duża zawartość soli, po konserwanty i wzmacniacze smaku, sprawia, że to danie jest niezdrowe i może być przyczyną wielu chorób. Dodatkowo popcorn przygotowany w kuchence mikrofalowej często zawiera diacetyl, substancję, która potrafi zniszczyć płuca.

Mięsne przetwory zawierająca azotany i azotyny – takie jak wędliny, kiełbasy, parówki, boczek, i wiele innych produktów mięsnych, często nafaszerowanych jest azotynem sodu lub innymi konserwantami, które mogą powodować raka i choroby układu krążenia.

Margaryna, także ta ukryta w różnego rodzaju przetworzonej żywności, jest źródłem tłuszczów utwardzonych, których najlepiej unikać. Wbrew powszechnemu przekonaniu – masło i tłuszcze nasycone nie są szkodliwe dla naszego organizmu, zwłaszcza gdy pochodzą od zwierząt karmionych sianem i trawą, zamiast paszami na bazie kukurydzy i soi. Jeśli nie jesteśmy przekonani do tłuszczów zwierzęcych, lepiej zacząć używać oleju kokosowego lub oliwy, niż margaryny.

Mleko sojowe i sojowe substytuty mięsa – to jedno z największych oszustw natury zdrowotnej współczesnych czasów. Poza faktem, że prawie wszystkie produkty sojowe pochodzą z genetycznie modyfikowanych upraw, większość z nich jest przetwarzanych przy użyciu heksanu, czyli substancji chemicznej, która może być przyczyną powstania wad wrodzonych u płodu, problemów z płodnością i chorób nowotworowych. Niesfermentowana soja zawiera bardzo dużo estrogenów, które mogą zaburzyć równowagę hormonalną i są niebezpieczne zwłaszcza dla mężczyzn.

Produkty dietetyczne – wiele z dostępnych obecnie na rynku produktów dietetycznych zawiera sztuczne substancje słodzące, takie jak aspartam i sukraloza, które to substancje podejrzewa się o uszkadzanie układu nerwowego, powodowanie problemów żołądkowo-jelitowych, zaburzanie gospodarki hormonalnej. Wiele z takich produktów zawiera również chemiczne dodatki smakowe, które wypełniają miejsce po tłuszczu i innych naturalnych substancji, które się usuwa, aby obniżyć kaloryczność posiłku.

Źródło: http://tylkomedycyna.pl/wiadomosc/zywnosc-ktorej-nie-powinno-sie-nigdy-jesc