Reklamy

Tag: dieta

CZY WEGETARIANIZM UCZYNI CIĘ BARDZIEJ UDUCHOWIONYM? NIEKONIECZNIE..

Diety wegetariańskie i wegańskie robią obecnie furorę. Ludzie słusznie zauważają ogromne cierpienie zwierząt w rzeźniach i miejscach hodowli. I chcą jemu przeciwdziałać. Do świadomości społecznej dochodzi także kwestia szkodliwości mięsa, które było traktowane najróżniejszymi „polepszaczami” w zakładzie produkcyjnym. Co zrozumiałe, ze strony mięsożerców idzie kontratak i merytoryczny, i agresywny. Nikt nie lubi przecież, jak coś mu się narzuca. Wojna wegetarian i wegan z mięsojadami trwa więc w najlepsze.

Zapraszam do obejrzenia nagrania video autorstwa Bashara, które prostuje pewne mity, jakie funkcjonują wokół diety wegetariańskiej i wegańskiej. Powszechnie sądzi się, że wegetarianizm i weganizm to jedyna droga, by zaznać uduchowienia. Czy tak jest naprawdę?

Kiedyś dyskutowałem na facebooku z radykalnymi weganami. Są to osoby, którym na pewno daleko od uduchowienia. Oni atakowali nawet wegetarian, i wyzywali ich od morderców zwierząt, bo jedzą nabiał czy jaja. Poziom negatywnych emocji, jakie oni mają, jest ponadprzeciętny. Nietrudno się domyśleć dlaczego. Mózg nie odżywiony tłuszczami i aminokwasami, generuje histerię i wrogość.

Te słowa które tu napiszę, wstrząsną wieloma osobami. Ale muszę to zrobić. Otóż popatrzcie na Hindusów – są oni wegetarianami i krowy są tam bożkami. Jednak do dziś jest to społeczeństwo skrajnie konserwatywne o mentalności niewolniczej (kastowej). Bardzo często dochodzi tam do gwałtów i pobić kobiet, i nie tylko. Jest to tam traktowane jako „sprawa honoru„, podobnie jak u rzekomo miłującej pokój religii islamu.

wegetarianizm

Ogromne połacie Indii (prowincja, przedmieścia) wciąż tkwią w niewolniczym systemie kastowym i w skrajnym konserwatyzmie, porównywalnym chyba tylko z europejskim średniowieczem. Nie ma tam też mowy o rozwoju duchowym, bowiem jest tam taka sama ciemnota religijna jak kiedyś u nas. A wiedzę o czakrach, hinduskich bóstwach i energiach, mają tylko kapłani i elita.

Jest jeszcze jedna bardzo ważna rzecz. Jest to ścisły temat tabu związany ze środowiskiem wegetarian i „zwierzolubów„, ale muszę go złamać. Od razu zaznaczam, że dotyczy to tylko pewnej części wegetarian i osób wykazujących empatię do zwierząt, jak to określają.

Otóż wielu wegetarian i tych skupionych na ratowaniu zwierząt np ze schronisk, to skryci mizantropi. Kochają oni zwierzęta, ale jednocześnie nienawidzą ludzi. Wypowiadają się o ludziach z nienawiścią, zajadliwością, niesłychaną pogardą. Bywa że popierają eugenikę i tym podobne pomysły. Sam znam na żywo taką osobę, która choć ma serce zimne jak lód – wiecznie wkleja na swojego facebooka apele o ratowanie zwierząt.

wegetarianizm rozwój duchowy

Ma to głębsze uzasadnienie. Zwierzaka (psa, kota) jest łatwo kochać, bo gdy on się do nas przywiąże, to kocha bezwarunkowo. Trudniej kochać, lubić czy choćby akceptować drugiego człowieka. Człowieka, który tak samo jak my, bywa sterowany przez ego, przez swój niepokorny umysł, człowieka który ma wady, swoje przyzwyczajenia, ograniczenia, lęki, traumy. Dużo łatwiej przejść na wegetarianizm i powklejać na profil apele o adopcje zwierząt ze schroniska, i jednocześnie nienawidzić całej ludzkości. To bardzo uspokaja ego i pierze sumienie.

Choć to co napisałem wydaje się szokujące – ale niestety, to naprawdę ma miejsce. Iluż znam takich, dla których wklejenie obrazka ze schroniska jest szczytem obywatelskiego aktywizmu? A tak naprawdę takie osoby mają serce zimne jak lód, poczucie wyższości, brak zdrowej pokory i żądzę mordu w oczach?

wegetarianizm i duchowość

Często jest też tak, że fanatycznie angażujemy się w jakąś teoretycznie pozytywną działalność, i zapominamy o tym, co najważniejsze. Mamy wtedy klapki na oczach. Każdego wroga lub podejrzanego o wrogość wobec „słusznej sprawy” traktujemy jak najgorsze zło. Nie widzimy w tym drugi człowieku.. człowieka. Czasami gotowi byśmy byli nawet zabić.. Bo przecież najważniejsza jest „słuszna sprawa”, nie?

I gdzie w tym wszystkim miejsce na drugiego człowieka? Często go w ogóle tam nie ma, bo wszystko zajęła walka o sprawę najsłuszniejszą. I właśnie tak tracimy to, co najcenniejsze – zwykłą ludzką życzliwość. Inna kwestia to dylemat, dlaczego jakiś tam „stwórca” stworzył planetę, na której jedna istota musi zjadać drugą, by przeżyć. Przecież wegetarianizm niektórym pomaga, a innym wręcz szkodzi. To dylematy dużo głębsze, niż ideologiczne rozważania. To dylemat „moralności i etyki Boga”, lub ich ewentualnego braku.

Czy dieta wegańska/wegetariańska czyni nas bardziej „uduchowionymi”? Bashar:

Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. Radzimy sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony to 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Zwiększanie naszej świadomości i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach! Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

Reklamy

TO CUKIER SZKODZI ZDROWIU I NAS ZABIJA, A NIE CHOLESTEROL CZY TŁUSZCZE!

Czy wiesz jak bardzo szkodliwy jest cukier?

Zakazana prawda powoli wychodzi na jaw. To nie tłuszcze i nie cholesterol są przyczyną chorób i przedwczesnych śmierci. To cukier i szerzej – nadmierne spożycie węglowodanów, nas rujnuje i zabija.

Obecna piramida żywieniowa została tak stworzona, by jak najwięcej jadło się węglowodanów. Do czego doprowadziła ta lansowana przez WHO i medycynę dieta, nie trzeba mówić. Plaga otyłości, zawałów, nowotworów, chorób autoimmunologicznych, itp.

Szczególnie toksyczna jest fruktoza, czyli zdawałoby się niewinny cukier z owoców. Organizm jako tako radzi sobie z glukozą, ale z fruktozą już nie. Nie jest przystosowany do jej przerabiania. W odruchu obronnym przekształca on fruktozę w tłuszcz, który potem odkłada się w wątrobie. I ją stłuszcza i uszkadza.

Fruktoza w owocach nie jest jednak szkodliwa, ponieważ jest jej mało, organizm trawi i przyswaja ją bardzo powoli, bo owoce pełne są błonnika i innych frakcji opóźniających działanie fruktozy. Natomiast syrop glukozowo-fruktozowy jest bardzo szkodliwy. Czytaj dalej „TO CUKIER SZKODZI ZDROWIU I NAS ZABIJA, A NIE CHOLESTEROL CZY TŁUSZCZE!”

CUKIER, NAJSŁODSZA TRUCIZNA: DLATEGO TYJEMY, CHORUJEMY I UMIERAMY!

Moi stali czytelnicy wiedzą dobrze, że oficjalnie lansowany model żywienia po prostu się nie sprawdził. Nie sprawdził się – to za mało powiedziane! Bowiem poczynił on ogrom zła. Setki milionów ludzi skazał na choroby cywilizacyjne, z czasem kalectwo i przedwczesną śmierć. Powoduje on obniżenie jakości życia, koncentracji, sprawności umysłu. Sprawia, że jesteśmy mniej krytyczni i bardziej podatni na manipulację.

Dodatkowo węglowodany to najtańsze możliwe źródło pożywienia i energii, a więc jak znalazł dla elit tego świata. Są tanie i powodują że ludzie są ogłupiali, więcej niewolnik neoliberalnego kapitalizmu nie potrzebuje. Oficjalny model żywienia opiera się przede wszystkim na węglowodanach. Mamy jeść więc: produkty pełnoziarniste, warzywa, owoce. Demonizuje się tłuszcze i białko. WHO (światowa organizacja zdrowia), czyli kartel lobbingowy farmacji i elit politycznych, oficjalnie zaczęła popierać wegetarianizm.

Jak się okazuje, ludzie nie są przystosowani do zjadania węglowodanów i cukrów w ogóle. One miały być w założeniu paliwem kryzysowym do przetrwania trudnych czasów. Główne źródło energii dla człowieka to najpierw tłuszcze (pomijając nadmiar omega-6 i trans) a potem białka. Tymczasem w latach 90-tych XX wieku WHO sprytnie postawiła wszystko na głowie. Na rezultaty nie trzeba było długo czekać.

cukier

Fala celiakii, nietolerancji glutenu (w ogromnej większości nie zdiagnozowanych), chorób serca, zawałów, udarów. Także: epidemia otyłości, chorób autoimmunologicznych, emocjonalnych i psychicznych, nowotworów. I przede wszystkim – prawdziwa eksplozja przypadków cukrzycy. Ludzki organizm sobie nie radzi z taką ilością węglowodanów. Mamy aż cztery hormony które mają za zadanie szybko podnieść poziom cukru we krwi, m.in. adrenalinę i kortyzol. I tylko jeden hormon, który ma za zadanie obniżyć cukier we krwi. I ten pojedynczy hormon sobie po prostu nie radzi.

Co szkodzi bardziej, gluten czy cukier? Bo obie substancje są szkodliwe. Przy czym należy pamiętać, że zboża zawierają oprócz gluteny, amylopektynę-A, czyli „cukier-terminator„. Powoduje on jeszcze szybszy skok poziomu cukru we krwi, niż nawet słodycze z cukrem rafinowanym. Jednak to cukier jest kilka razy szkodliwszy niż gluten. Jedzenie zbóż zawierających gluten nasila apetyt na słodycze, i tu błędne koło się zamyka. Wraz z odstawieniem glutenu, zanika powoli apetyt na słodycze, więc człowiek siłą rzeczy czuje się lepiej.

cukier szkodliwość

Jednak nie powinniśmy bagatelizować problemu celiakii i różnych rodzajów nietolerancji glutenu. Według danych oficjalnych, ponad 1/3 społeczeństwa to ma i nie powinna spożywać glutenu pod żadnym pozorem. A nieoficjalnie ta liczba pewnie jest większa. Czy badałeś się na alergię na gluten kiedykolwiek przed zjedzeniem bułeczki, spaghetti bądź pizzy? No właśnie.

Zapraszam do obejrzenia obszernych materiałów, które zamieszczam poniżej!

Wstęp: Jarek Kefir


Fruktoza jest najsłodszą trucizną

Cytuję: „Fruktoza będąc cukrem owocowym jest słodsza od glukozy i także o wiele bardziej toksyczna dla organizmu.

Spożycie fruktozy na dobę:
-osoby zdrowe –do 25 g
-osoby IO (insulinooporne, z nadwagą, z otyłością trzewną), z chorobami serca, nowotworami –poniżej 15 g

Skutki uboczne nadmiaru fruktozy:
-Insulinooporność
-Leptynooporność
-Stłuszczenie wątroby/trzustki i innych organów (nerek, serca) w procesie lipogenezy (glikolizacji –nieenzymatycznej glikacji)
-Dyslipidemia: wzrost: LDL, TC (cholesterolu całkowitego), TG (Triglicerydów), Lp(a), spadek HDL
-Wzrost TG powoduje jego konwersję w tłuszcz trzewny i TC
-Zaburzona konwersja T4 w T3 powoduje zrost TSH oraz rT3 (odwrócone T3-nieaktywne biologicznie)
-Choroby immunologiczne; RZS, SLE, Hashimoto
-Choroby przewlekłe
-Stany zapalne trudne do lokalizacji –ogólnoustrojowe
-Nowotwory, szczególnie trzustki i wątroby, komórki nowotworowe używają fruktozy do swoich podziałów i proliferacji (rozrostu). Dr Warburg odkrył, że komórki nowotworowe żywią się fruktozą za co otrzymał nagrodę Nobla.
-Stres oksydacyjny –wzrost kortyzolu -wzrost insuliny
-Dysfunkcje śródbłonka tętnic –blaszka miażdżycowa (odkładanie się wapnia)
-Hiperurykemia –wzrost stężenia kwasu moczowego u kobiet powyżej 3,5 mg%, u mężczyzn powyżej4,0 mg%
-Nadciśnienie tętnicze
-Zespół metaboliczny
-Szybkie uszkadzanie hepatocytów; wystarczą 3 miesiące diety fruteriańskiej, aby uzyskać stłuszczenie wątroby/trzustki
-Przedwczesne starzenie się komórek/organizmu –zewnętrznie widoczne zmarszczki, bo fruktoza uszkadza kolagen
-Uszkadzanie kolagenu –kości, żeby (wyciąganie wapnia), stawy, zmarszczki
-Niszczenie białka poprzez glikolizację
-Działanie prozapalne
-Przyrost tkanki tłuszczowej trzewnej o 30% wyższy niż od glukozy
-Spowodowanie oporności wątroby na insulinę
– Ze 120 kcal energii dostarczonych organizmowi w postaci glukozy zaledwie 1 kcal zostanie zamieniona w tłuszcz. Natomiast ze 120 kcal dostarczonych w postaci fruktozy aż 40 kcal zostanie przekształcone w tłuszcz.”

Autor: Gaja


Zasady diety niskowęglowodanowej

Cytuję: „Dlaczego od kilku lat odchodzi się od IG? Już wcześniej koncepcja IG była krytykowana i jak okazuje się słusznie. Indeks Glikemiczny –bo o nim mowa – jest niczym innym, jak oznaczeniem dla określonego produktu spożywczego, z jaką prędkością (czas) glukoza jest wchłaniana do krwiobiegu. Przyjęto, że po podaniu 50 gramów czystej glukozy jej wchłanianie przez organizm to wartość 100. W ten sposób przebadano większość produktów żywnościowych i ustalono dla każdego z nich wartość glikemiczną. Niestety owe wyniki są jedynie średnia statystyczną, a ponadto nie biorą pod uwagę, że zachowanie pojedynczego produktu w organizmie jest inne niż jego zachowanie wynikające z połączenia z innym/innymi. Przecież na śniadanie nie zjadamy samego chleba, a na obiad samego schabowego. Zawsze z czymś te produkty łączymy, czy to z masłem, czy z surówką. I właśnie owe połączenia zmieniają w sposób znaczny owe wskaźniki IG. Dlatego też IG stało się mało wiarygodne i z tego powodu mało przydatne nawet w diecie cukrzycowej.

ZASADY KOMPONOWANIA POSIŁKÓW:
-Dobowe zapotrzebowanie na Białko-Węglowodany-Tłuszcze (BWT) odpowiada zasadzie (0,8-1,0) : (1,5-2,0) : (1,0-1,5) g/1kg pożądanej masy ciała (pożądanej, czyli należnej, a nie posiadanej). Posiłki muszą być tak zbilansowane, aby dobowo uzyskać powyższe wartości.
-Należy pamiętać, że węglowodany dzielą się na proste (szybko wchłaniające się do krwiobiegu) i złożone (oporna skrobia). Oporna skrobia, czyli wolno uwalniająca się glukoza jest substancją poprawiającą wrażliwość insulinową komórek (receptory insulinowe). Preferujemy zatem te, które uwalniają się sukcesywnie nie powodując nagłego skoku glukozy, który pociąga nagły skok insuliny.
-Wzrost glukozy i wyrzut insuliny powodują nie tylko węglowodany, ale także białko. Przykładowo ze 100 g białka w ramach glukoneogenezy (synteza glukozy z innych związków, np. białka) można uzyskać około 60 g glukozy! Białko w nadmiarze obciąża wątrobę, nerki i dochodzi do upośledzenia jego metabolizmu.
-Tłuszcze zawierają wodór –najlepsze dla organizmu paliwo, bo czyste. Tłuszcze szybko sycą i nie zamieniają się w tkankę tłuszczową, jak to ma miejsce przy węglowodanach, czy nawet białku. Natomiast węglowodany a i białka konwertują w tkankę tłuszczową trzewną. Tłuszcze opóźniają wchłanianie węglowodanów. Organizm, a szczególnie wątroba potrzebują tłuszczów nasyconych (w szczególności prawdziwego masła, domowego smalcu najlepiej z sadełka gęsiego), gdyż tłuszcze nasycone leczą wątrobę niemalże z każdej choroby. Natomiast tłuszcze nienasycone zażywane w dawce powyżej 4g/doba obciążają ją wymuszając dodatkową pracę celem uzdatnienia tych tłuszczów. Całkowicie zakazanymi są zaś tłuszcze trans, czyli wszystkie tłuszcze rafinowane i utwardzane.
-Przyrost insuliny po godzinie od spożycia 200 kcal będących odpowiednikiem: węglowodanów –od 3,8-4,7, białka –od 1,7-2,0, tłuszczów-od 1,6-1,9.
-Staramy się tak komponować posiłki, aby nie przekroczyć 50 g węglowodanów w jednym, gdyż powyżej powoduje nagły wyrzut nadprogramowej insuliny.
-Do spalania węglowodanów potrzeba 10 enzymów, białka -40 enzymów, tłuszczów -3 enzymy
-Zgodnie z „Biochemią” Harpera „dieta niskowęglowodanowa przy wysokotłuszczowej jest dietą odchudzającą.
-Spozywanie olejów zimno tłoczonych zawsze wymaga suplementacji d-alfa-tokoferolu (organiczna Wit. E), jako osłony antyoksydacyjnej.

Przykładowy jadłospis:
-Sniadanie: jajka na miękko, jajka sadzone z wędliną, warzywa, chleb graham (najmniej węglowodanów) pasztety własnej roboty, wędlina (bez zapychaczy w środku), omlet z samych jajek.
-Obiad: zupy zabielane kremówką, ale nie zaciągane mąką (prawie wszystkie oprócz żurku-bomba węglowodanowa), mięsa duszone, pieczone (wyłącznie w sosie własnym, mogą być zabielane kremówką), warzywa na parze z gomasio zamiast bułki tartej lub zapiekane z prawdziwym żółtym serem, surówki, jajka sadzone, kasza gryczana lub jęczmienna (czubata łyżka po ugotowaniu), ziemniaki gotowane w mundurkach, ubite ze śmietaną kremówką (czubata łyżka).
Podwieczorek (jeżeli jest taka potrzeba): bita śmietana 30-40% -100 ml bez żadnych dodatków węglowodanowych, chyba że z łyżka wiórków kokosowych (dobry błonnik), przy okazji leczy nadżerki i wrzody trawienne, czyli przyjemne z pożytecznym, owoce po miesięcznej abstynencji owocowej –wybierać te niskowęglowodanowe w ilości do 15 g węglowodanów/doba (np. 100 g jabłko, chociaż jabłka to najgorszy wybór, bo 90% zawartości cukru to fruktoza), sałatka, surówka warzywna, sok warzywny, sernik diabatyczny (tylko na serze, maśle i jajkach)
Kolacja: omlet, pasta twarogowa (kremówka, olej lniany, który zawsze dodajemy do twarogu, aby nie zapychać przewodów żółciowych), sałatki warzywne, surówki, warzywa zapiekane, na parze z gomasio, makaron żytni, pełnoziarnisty (2 czubate łyżki po ugotowaniu).
Z powyższych przykładów tak komponujemy posiłki, aby dobowo zachować wzorzec BWT na wartościach odpowiednich do pożądanej dla nas wagi ciała.

Ps. Początkujący nie powinni nagle schodzić z 300-500 g węglowodanów/doba –a na takim poziomie większość ludzi ma codzienne ich spożycie –gdyż organizm przywykły do dużych dawek glukozy będzie nadal wyrzucał bardzo duże ilości insuliny, co będzie przekładać się na bardzo nieprzyjemne dolegliwości (nudności, zawroty głowy, osłabienie, zimne poty, kołatanie serca). Proponuję zacząć od 120-150 g węglowodanów/doba rozsądnie rozłożonych.”

Autor: Gaja


Węglowodany / cukier / glukoza i ich szkodliwość

Cytuję: „Gdy organizm czerpie energię z glukozy zachodzą następujące procesy:
– glikacja białek (przyspiesza starzenie)
– wzrasta poziom insuliny (włącza się gen który powoduje starzenie organizmu)
– wytrącane są z organizmu: vit C, vit z grupy b, magnez, wapń i inne
– rozrastają się grzyby i komórki rakowe
– pojawia się bardzo dużo wolnych rodników (uszkadzają DNA / przyspieszają starzenie)
– bardzo obniża się poziom somatotropiny, DHEA, testosteronu
– spada odporność organizmu
– tryb spalania tłuszczu jest zablokowany
– obniża się poziom koenzymu Q10 oraz kolagenu
– zaburzenie równowagi PH (zakwaszenie)
– powoduje zatory w tętnicach

Fakty są takie, że organizm ludzki ewolucyjnie jest przystosowany do czerpania energii z tłuszczu nasyconego, nawet tkanka tłuszczowa gromadzona pod skórą jest tłuszczem nasyconym. Glukoza pełni funkcję paliwa rakietowego na wypadek sytuacji stresowej gdy organizm przełącza się w tryb walcz lub uciekaj. Kolejna kwestia, energią dla komórki jest ATP (adenozyno trój fosforan) i tak się składa, że z tłuszczu tworzy się o 200 x więcej cząsteczek ATP niż z glukozy.

Tłuszcz nasycony razem z cholesterolem utrzymuje gospodarkę hormonalną w równowadze. Rośnie poziom DHEA a spada KORTYZOLU, rośnie poziom TESTOSTERONU oraz SOMATOTROPINY (hormon wzrostu), obniża się poziom hormonu tarczycy T3 (sprzyja to wydłużeniu życia).

Organizm jest ciągle w trybie spalania tłuszczu zapasowego i w stanie maksymalnego anabolizmu.

W stanie ketozy nie występuje utrata mięśni ponieważ ketony działają antykatabolicznie.
Ketoza również powoduje, że nie powstają wolne rodniki więc nie dochodzi do uszkodzeń DNA a co za tym idzie zatrzymujemy proces starzenia się.

Organizm staje się niezwykle wydajny, innymi słowy nie ma możliwości aby się zmęczyć, siła, moc, poziom energii jest niesamowity.
Sen jest dużo lepszy i bardziej odżywczy. Produkcja koenzymu Q10 oraz kolagenu osiąga szczyt.

Układ sercowo naczyniowy jest zabezpieczony przed zatorami i uszkodzeniami.
Mózg działa o wiele bardziej wydajnie.
Brak spadków energii w ciągu dnia.
Stabilizuje się poziom cukru we krwi. Nie ma napadów głodu.

Można jednocześnie budować mięśnie i spalać tłuszcz. Jakość mięśni na tej diecie przypomina jakość jak przy użyciu dopingu hormonalnego.
Leczy nowotwory, grzyby candida, alzheimera, padaczkę, ADHD, epilepsję, depresję, autyzm, choroby serca, cukrzycę typu II, depresję. Poprawia się stan i wygląd skóry, zębów oraz włosów. Wygasza stany zapalne (stany zapalne przyspieszają starzenie). Zmniejsza się ilość zatrzymywanej wody w organizmie.

Porównując nasz organizm do ogniska – glukoza to kartka papieru która spala się błyskawicznie dając krótki wzrost energii natomiast tłuszcz nasycony to grube belki które palą się długo i równomiernie.

Także proszę zapoznać się z tą podstawową wiedzą. Życzę zdrowia i długiego życia!”

Autor: Mpkfa


A teraz materiały video o szkodliwości węglowodanów / cukrów

Fruktoza – dlaczego jest tak niebezpieczna:

Cukier (fruktoza) w owocach, zawartość:

Zagadka Janusza Korwina Mikke się rozwiązała:

Teraz wiadomo skąd się wzięło jego gadanie głupot. Zobaczcie ile on czubatych łyżeczek cukru daje do herbaty. Aż osiem. Poza tym można odnaleźć video z programem „Mamy Cię„, gdzie Korwin przyznaje, że słodzi herbatę siedemnastoma (17) łyżeczkami cukru!

Stać mnie, a kto bogatemu zabroni, kurwa jego mać” -zdaje się mówić Korwin. Cukier jest jak wiadomo, najgorszą możliwą trucizną. Zabija powoli, na raty, przez lata, ale robi to niezwykle skutecznie.

Zapraszam Cię teraz na ciekawe artykuły poświęcone medycynie, w tym tej naturalnej, zdrowiu, szkodliwości leków i szczepień:

Zanim kupisz suplement lub witaminę.. Lista tajemnic i oszustw koncernów farmaceutycznych
Czy kawa szkodzi? Jesteśmy okłamywani a szokujące skutki uboczne są ukrywane!
Niepokojące odkrycie: popularne leki i suplementy na zgagę rujnują zdrowie?!
Zanim sięgniesz po silne leki.. Niesamowity i wciąż szokujący wpływ litu na zdrowie
Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Konsekwencje mogą być bardzo poważne
Dlaczego leki na depresję nie działają? Będziesz w szoku gdy to przeczytasz, ale lekarze naprawdę tego nie wiedzą!
Naltrexon: cudowny lek na choroby wobec których medycyna jest bezsilna
Nadmiar wapnia jest niebezpieczny! Koncerny trują nas od lat!

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

TŁUSZCZE NIE SĄ SZKODLIWE, TO CUKIER ZABIJA MILIONY LUDZI!

Tłuszcze nie są szkodliwe, to cukier zabija miliony ludzi!

Istnieje wielkie oszustwo związane ze sposobem odżywiania wielu ludzi. Obecnie nauka, WHO i medycyna lansują tezę, że człowiek powinien opierać swoją dietę głównie na węglowodanach. Szczególnie lansowane są zboża zawierające gluten.

Oficjalnie mówi się o tym, że człowiek powinien 40% energii pozyskiwać z węglowodanów. Do czego doprowadziła ta dieta? Do eksplozji przypadków otyłości, chorób serca, udarów, nowotworów i innych chorób cywilizacyjnych. Ta oficjalnie lansowana dieta to jedna wielka porażka. Przyniosła ona efekt przeciwny do zamierzonego.

Nie sposób nie wspomnieć co nieco o teorii spisku. Może właśnie o to chodzi elitom politycznym, by ludzie byli słabi, chorowali i byli ogłupieni węglowodanami. Okazuje się, że człowiek powinien się odżywiać zupełnie inaczej. Większość energii powinniśmy czerpać z tłuszczów i białek.

cukier jest szkodliwy

Spożywanie więcej niż 100 gramów węglowodanów w przeliczeniu na glukozę na dobę, już powoduje zaburzenia pracy organizmu. Osoby na diecie zalecanej przez WHO zjadają kilka razy tyle, zaś jedzące dodatkowo słodycze – jeszcze więcej! Cukier jest więc bronią masowego rażenia, jest substancją która zabija nas na raty.

Okazuje się też, że badania potwierdzające szkodliwość tłuszczów zostały po prostu sfałszowane. Obecna nauka, medycyna, farmacja, osiągnęły mistrzostwo w fałszowaniu badań. WHO kolejny już raz za pomocą pseudonaukowych fałszerstw skazało na kalectwo i przedwczesną śmierć setki milionów ludzi.

Wstęp: Jarek Kefir


Tłuszcze są zdrowe!

Cytuję: „Pewnie każdy z was słyszał o tym, że tłuszcze nasycone są niezdrowe, że zabijają. Tak mówi rząd, dietetycy i lekarze. Ale czy rzeczywiście są na to dowody? Przyjrzyjmy się bliżej „faktom” naukowym, wspierającym hipotezę o rzekomej szkodliwości tłuszczów nasyconych.

Teza o niebezpiecznych dla zdrowia tłuszczach nasyconych pojawiła się po raz pierwszy w 1955 roku. Jej pomysłodawcą był naukowiec Ancel Keys, autor sławnych (w rzeczywistości niechlubnych, haniebnych) Badań Siedmiu Krajów, które rzekomo wykazały, że największa zapadalność na choroby układu krążenia występuje w krajach o najwyższym poziomie spożycia tłuszczów zwierzęcych.

Problem w tym, że już dwa lata później dwaj inni naukowcy, J. Yerushalmy i H.E. Hilleboe, podważyli wiarygodność tych badań. Chodziło głównie o to, że Keys nie uwzględnił danych ze wszystkich 22 badanych krajów, lecz wyłącznie z 7. Gdyby postąpił inaczej, jego teoria nie potwierdziłaby się, a wyniki tych badań prawdopodobnie nigdy nie zostałyby opublikowane.

Badanie Siedmiu Krajów oprócz tego, że ostatecznie nie zawierało danych z 14 państw, to dodatkowo było obarczone ograniczeniem natury strukturalnej – miało charakter badań epidemiologicznych, co oznacza, że na ich podstawie można było wykazać co najwyżej korelację pomiędzy zmiennymi, natomiast w żadnym razie przyczynowości.

W tym samym czasie żywo omawiano też inną hipotezę, której zwolennicy utrzymywali, że winowajcą tycia i wielu przewlekłych chorób jest dieta bogata w cukry. W okresie od późnych lat 1950. do wczesnych lat 1970. Keys na łamach literatury naukowej prowadził zawziętą debatę z profesorem fizjologii w Katedrze Queen Elizabeth na Uniwersytecie Londyńskim, Johnem Yudikinem, czołowym orędownikiem hipotezy o toksyczności cukru. Jeden ze współpracowników Keysa wspominał potem, że „Keys bardzo sprzeciwiał się idei szkodliwości cukru” i jego zdaniem hipoteza Yudkina była „stekiem bzdur”.

Dzisiaj wiemy już, że to Yudkin miał rację, a Keys lansował bzdury.

Rok 1961 był punktem zwrotnym w karierze Ancela Keysa oraz ważnym momentem dla hipotezy o złym wpływie tłuszczów nasyconych na układ krążenia. Keysowi udało się dokonać trzech czynów: po pierwsze, jego idee poparło Amerykańskie Towarzystwo Kardiologiczne (American Heart Association), najpotężniejsza organizacja zajmująca się schorzeniami serca w historii Stanów Zjednoczonych. Po drugie, znalazł się na okładce magazynu „Time”, najbardziej wpływowej gazety w ówczesnych czasach. I wreszcie po trzecie, zdobył uznanie Narodowych Instytutów Zdrowia (National Institutes of Heath, NIH, cześć ministerstwa zdrowia USA) – instytucji, która wtedy była nie tylko głównym naukowym autorytetem w Stanach, ale również największym źródłem finansowania badań naukowych.

To właśnie w tym czasie hipoteza o destrukcyjnym wpływie tłuszczów na serce na stałe zakorzeniła się jako niezbity fakt w świecie medycznym oraz w świadomości społecznej, a stan ten trwa do dziś. Jest niczym dogmat. Naukowcy, którzy próbują podważyć tę „prawdę”, są ośmieszani, narażeni na ostracyzm, a wielu z nich musi się liczyć z utratą pracy.

Wkrótce potem „niskotłuszczową koniunkturę” zaczął z radością wykorzystywać wielki przemysł, produkując niezliczone ilości taniego jedzenia złożonego z węglowodanów. W 1980 roku Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych (USDA – United States Department of Agriculture) opublikował zalecenia dietetyczne, namawiające do ograniczenia wszystkich tłuszczów, a w szczególności tłuszczów nasyconych, oraz siłą rzeczy cholesterolu. Ludzie posłusznie przystąpili do gigantycznego eksperymentu żywieniowego, redukując spożycie mięsa, nabiału i zdrowych tłuszczów, w zamian jedząc więcej zbóż, owoców, warzyw i olejów roślinnych. Konsekwencje? Wzrost otyłości, zawałów, udarów mózgu i chorób serca.

Najbardziej zdumiewającą zmianą XX wieku w świecie Zachodu w kwestii przyzwyczajeń żywieniowych było uznanie oleju roślinnego za najzdrowszy rodzaj tłuszczu. Wzrost jego konsumpcji jest astronomiczny – podczas gdy w 1910 roku oleje roślinne były jeszcze praktycznie nieznane, to w 1999 stanowiły już około 7-8% ogółu kalorii spożywanych przez Amerykanów.

A co stało się ze wskaźnikiem zapadalności na choroby serca?

Wbrew teorii Keysa, pomimo stałego ograniczania spożycia tłuszczów, w tym nasyconych i cholesterolu, w większości krajów Zachodu obserwuje się drastyczny wzrost otyłości oraz zachorowalności na schorzenia układu krążenia i cukrzycę.

Zatem co mamy z tym fantem zrobić?

W międzyczasie przeprowadzono niezliczone ilości badań, które jednoznacznie obaliły hipotezę o destrukcyjnym wpływie tłuszczów nasyconych na serce. Zwłaszcza jedno z największych i najdłuższej trwających badań epidemiologicznych, jakie do tej pory przeprowadzono – badanie w mieście Framingham – nie wykazało żadnej korelacji pomiędzy spożywaniem tłuszczów nasyconych a występowaniem chorób serca. Jeden z biorących w nich udział naukowców, George Mann, powiedział później: „Moi przełożeni z NIH nie byli zachwyceni wynikami – bo były sprzeczne z tym, co chcieli uzyskać”.

Dopiero w 1992 roku jeden z naukowców, zaangażowany w badania w mieście Framingham, Wiliam Castelli, oświadczył publicznie, że: „W rzeczywistości, im więcej tłuszczów nasyconych w diecie, […] tym mniejsze stężenie cholesterolu we krwi […] i niższa waga”. Badania te wykazały jeszcze jedną ważną rzecz, a mianowicie, że obniżanie cholesterolu nie zawsze pomaga. Tak naprawdę 1% spadek stężenia cholesterolu zwiększa o 11% ryzyko wystąpienia choroby serca i śmiertelności w ogóle.

W 1993 roku Inicjatywa na rzecz Zdrowia Kobiet (WHI – Women’s Health Initiative) przeprowadziła badania, w których wzięło udział 49 000 ochotniczek, by raz na zawsze sprawdzić hipotezę o rzekomych korzyściach diety niskotłuszczowej. Po 10 latach stosowania diety złożonej z większej ilości owoców, warzyw i pełnych ziaren, a ograniczonej ilości mięsa i tłuszczu, nie udało im się zrzucić wagi. Co ważniejsze, nie zaobserwowano też znaczącego obniżenia ryzyka wystąpienia u nich choroby serca ani raka. To badanie dotyczące diety niskotłuszczowej było największym i najdłuższym, jakie kiedykolwiek przeprowadzono, a jego wyniki jednoznacznie pokazały, że taka dieta jest całkowitą pomyłką.

Inne obserwacje udowodniły, że mężczyźni, u których obniżył się poziom cholesterolu, byli znacznie bardziej narażeni na śmierć w wyniku samobójstwa, zabójstwa lub wypadku. Naukowcy zasugerowali później, że zmniejszenie ilości cholesterolu w mózgu może prowadzić do zaburzeń w funkcjonowaniu receptorów serotoniny. Innymi słowy – niski poziom cholesterolu wywołuje depresję.

Najświeższe badania obrazują to samo. Metaanaliza opublikowana w 2010 roku w „American Journal of Clinical Nutrition” przez zespół Siri-Tarino pokazała, „że nie ma wystarczających dowodów, z których by jednoznacznie wynikało, że nasycone tłuszcze spożywcze mają związek ze zwiększonym ryzykiem wystąpienia chorób układu krążenia lub udaru”.

Tłuszcze nasycone są niezbędne dla ciała i umysłu, a ograniczenie ich spożycia, jak wykazano, prowadzi do wielu chorób i przedwczesnej śmierci. Tłuszcze nasycone są bogate w energię i sycące, redukują uczucie głodu i chęć na węglowodany – prawdziwego winowajcę eksplozji chorób serca, cukrzycy, otyłości i raka w zachodnim świecie. Dieta niskotłuszczowa nieuchronnie zamienia się w dietę obfitującą w węglowodany, które zastępują zdrowe tłuszcze. W ich miejsce pojawiają się dodatkowo wielonasycone i sztuczne tłuszcze trans typu margaryna, które z kolei, jak wykazano, mają właściwości toksyczne.

A zatem, co należy robić?

Obiektywna analiza badań żywieniowych przeprowadzanych przez dziesięciolecia jasno pokazuje, że wykluczenie z diety tłuszczów, a zwłaszcza tłuszczów nasyconych, to recepta na utratę zdrowia i przedwczesną śmierć.

Zdrowa dieta składa się z mieszaniny tłuszczów nasyconych i jednonienasyconych w proporcji 1:1, które mają stanowić większą część dziennej dawki spożywanych kalorii, umiarkowanej ilości białka, zwłaszcza zwierzęcego oraz możliwie najmniejszej ilości węglowodanów.

A zatem odłóżcie na bok kanapkę, aby zamiast niej zjeść boczek i jajka!

Źródło oryginalne: SOTT.net
Tłumaczenie i źródło polskie: PRACowniA4.wordpress.com

Zapraszam Cię teraz na ciekawe artykuły poświęcone medycynie, w tym tej naturalnej, zdrowiu, szkodliwości leków i szczepień:

Zanim kupisz suplement lub witaminę.. Lista tajemnic i oszustw koncernów farmaceutycznych
Czy kawa szkodzi? Jesteśmy okłamywani a szokujące skutki uboczne są ukrywane!
Niepokojące odkrycie: popularne leki i suplementy na zgagę rujnują zdrowie?!
Zanim sięgniesz po silne leki.. Niesamowity i wciąż szokujący wpływ litu na zdrowie
Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Konsekwencje mogą być bardzo poważne
Dlaczego leki na depresję nie działają? Będziesz w szoku gdy to przeczytasz, ale lekarze naprawdę tego nie wiedzą!
Naltrexon: cudowny lek na choroby wobec których medycyna jest bezsilna
Nadmiar wapnia jest niebezpieczny! Koncerny trują nas od lat!

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

CHOLESTEROL NIE JEST SZKODLIWY! NAUKA I FARMACJA OKŁAMYWAŁY NAS PRZEZ LATA!

„Szkodliwy cholesterol” i wegetarianizm: dwa kłamstwa nauki i farmacji, które mają mnóstwo ofiar na sumieniu

Wszystko zaczęło się od tego, że ktoś wpadł na pomysł, by obniżyć ludziom cholesterol. Już od lat 90-tych XX wieku WHO i FAO zaczęło promować destrukcyjną dietę opartą na węglowodanach, np zbożach. Organizm człowieka funkcjonuje dobrze przy następujących relacjach: 50% tłuszczy, 40% białek, 10% węglowodanów.

WHO i FAO postawiło tę dietę do góry nogami, każąc nam spożywać ponad 40% energii z węglowodanów. Na efekty nie trzeba było długo czekać – nastąpiła eksplozja otyłości i chorób cywilizacyjnych: raka, autoimmunologicznych, psychicznych, kardiologicznych, geriatrycznych i wielu innych.

Statyny, czyli zabójcze dla organizmu leki obniżające cholesterol, okazały się wtedy strzałem w dziesiątkę. WHO aż kilka razy obniżała maksymalne normy cholesterolu tak, by ze zdrowych ludzi czynić chorych. To samo zresztą zrobiono z maksymalnymi normami cukru we krwi, ciśnienia tętniczego, itp. Wszędzie tam, gdzie są na rynku leki obniżające jakiś parametr – tam zaniża się górne normy.

Najnowsze odkrycia naukowe miażdżą dotychczasową propagandę WHO i medycyny, która jak wiadomo, jest kupiona przez farmację. To nie cholesterol odpowiada za problemy kardiologiczne. Odpowiada za nie nadmiar wapnia nieorganicznego przy jednoczesnych niedoborach magnezu i witaminy D3. Dużo złego w tej materii robi też homocysteina.

wysoki cholesterol

Zrób może taki eksperyment – zapytaj swojego lekarza o homocysteinę i czy cokolwiek o niej wie. Możesz zapytać go także o nadmiar wapnia i blaszki wapniowe – główną przyczynę miażdżycy w żyłach. Cholesterol jest natomiast naturalnym „balsamem„, który otacza uszkodzoną przez blaszki wapniowe tkankę żylną.

Podwyższenie poziomu cholesterolu nie jest więc patologią, ale mechanizmem obronnym, który ma za zadanie nas chronić. Sztuczne zbijanie poziomu cholesterolu to destrukcja tego mechanizmu obronnego. Ale nie tylko. Bowiem i cholesterol i kwas moczowy są substancjami, które odpowiadają za inteligencję, dobry nastrój, aktywność, kreatywność, myślenie. Statyny i obniżanie cholesterolu, czynią z ludzi je biorących osoby cierpiące na depresję, z problemami ze snem, pamięcią, psychiką, nastrojem.

WHO, czyli kartel lobbingowy korporacji farmaceutycznych, i ogólnie, „racjonaliści naukowi” cz też „sceptycy” zaczynają oficjalnie promować wegetarianizm i weganizm. Najpierw obrzydzili ludziom cholesterol i obniżyli go destrukcyjną dietą (węglowodany, zboża) i toksycznymi statynami. A teraz chcą obniżyć ludziom poziom kwasu moczowego powstającego z puryn (mięso), by byli totalnie ogłupiali. Wegetarianie – nie szach, ale szach mat. Nie będzie od teraz pobłażania dla tego nowego dogmatu korporacyjnej nauki na moich profilach.

wysoki cholesterol

Zauważyłem, że ten trend nasila się coraz bardziej. Cała armia osób określających się jako racjonaliści, sceptycy, przeciwnicy teorii spiskowych, zwolennicy oficjalnej nauki – nagle jak jeden mąż zaczyna promować wegetarianizm. Dlaczego tak się dzieje? Czy nie jest to kolejny wielki przekręt? Wszak oni znani są z tego, że od lat manipulują nauką, medycyną, farmacją. Dziś to pieniądz dyktuje „prawdę” w oficjalnej, korporacyjnej nauce.

Mięso zawiera wysokojakościowe puryny. Z puryn powstaje substancja zwana kwasem moczowym. Wg mnie jest to nazwa myląca i niesłuszna. Jaką rolę pełni kwas moczowy i dlaczego jest tak ważny dla ludzkiego organizmu?

Człowiek jako jedyny ssak na Ziemi ma dwie cechy: ponad 10 razy większą ilość kwasu moczowego we krwi, i brak biosyntezy witaminy C. Przed tysiącami lat kwas moczowy zajął rolę mniej wydajnej witaminy C. Co ciekawe, im inteligentniejszy jest człowiek, tym wyższe stężenie kwasu moczowego i cholesterolu posiada.

Przed tysiącleciami nasze organizmy zaprzestały wytwarzania witaminy C, bo od tej pory rolę głównego antyoksydanta zajął właśnie kwas moczowy. Jest to substancja która była odpowiedzialna za znaczący wzrost inteligencji u Homo Sapiens. Być może to jest odpowiedź na pytanie, co tak naprawdę spowodowało ten wielki ewolucyjny przeskok.

Wg mnie prawda jest nieco bardziej złożona. Nie tylko o kwas moczowy może chodzić, ale również o spożywanie psychodelicznych grzybów przez hominidy. Psychodeliki odkrywają przed umysłami to, co na pierwszy rzut oka jest niewidoczne, bo likwidują na jakiś czas pewną ochronną barierę. Niebagatelną rolę pełni również to „coś„, co ewolucję nadzoruje i inspiruje. Jest to bez wątpienia czynnik metafizyczny. Gdyby nie On, to nie byłoby możliwe powstawanie nawet prostych aminokwasów przed miliardami lat.

wegetariamizm-i-mieso

Ale do rzeczy. Czy to dlatego najpierw obrzydza nam się cholesterol i obniża statynami, a teraz próbuje odciąć nas od mięsa, które jest źródłem wysokojakościowych puryn? Robi to ta sama organizacja, czyli WHO:

Cytat: „Oficjalny raport WHO (Światowej Organizacji Zdrowia) informuje, że spożywanie przetworzonego czerwonego mięsa (w ilości 50 gramów lub więcej dziennie czyli np. 2 plastry wędliny) zwiększa ryzyko wystąpienia nowotworu jelita grubego aż o 18%. Naukowcy WHO wykazali również, mniejszą, ale wciąż korelację pomiędzy spożywaniem czerwonego nieprzetworzonego mięsa a występowaniem niektórych nowotworów złośliwych: jelita grubego, trzustki oraz prostaty.”

Od razu ta informacja ukazała się na tysiącach profili dietetyków popierających wegetarianizm i określających siebie jako „zwolennik oficjalnej nauki„, czy „przeciwnik teorii spiskowych„. Wegetarianie triumfalnie obwieścili to niedawno światu. Napisała o tym gazeta wyborcza i inne media. Jednak czy jest się czym cieszyć? Wątpię.

Argumenty wegetarian, szczególnie tych uduchowionych, a więc wielu Czytelników mojej strony, wydają się być w miarę oczywiste. Należą do nich takie argumenty jak barbarzyńskie zabijanie zwierząt, hormony strachu i stresu w mięsie, informacja komórkowa, toksyny.

Oczywiście, ubój jest barbarzyński i nie powinien być przeprowadzany w takiej formie. Ale o to miejcie pretensje do ustroju, który tak wielu z Was gorąco popiera, czyli kapitalizmu. Kapitalizm jest barbarzyńskim tworem psychopatów i szaleńców. Jest to system skonfigurowany na najniższym poziomie świadomości. To kapitalizm umożliwia m.in.: fałszowanie badań naukowych, wprowadzanie na rynek toksycznych statyn na cholesterol, eksploatację ludzi i planety, czy choćby przemysłową hodowlę i barbarzyński ubój zwierząt.

korporacje-farmaceutyczne

Mottem kapitalizmu jest: „zysk ponad wszystko„. Zysk ponad ludzkie życie, zysk ponad prawdę w nauce, zysk ponad dobro ekosystemów, i w końcu, zysk ponad humanitarne traktowanie zwierząt. I tu miejcie pretensje do siebie i do tych, którzy określają się modnym dziś hasłem „wolnorynkowa lewica„.

Dalej: humanitaryzm, wrażliwość u wegetarian? Te słowa które tu napiszę, wstrząsną wieloma osobami. Ale muszę to zrobić. Otóż popatrzcie na Hindusów – są oni wegetarianami i krowy są tam bożkami. Jednak do dziś jest to społeczeństwo skrajnie konserwatywne o mentalności niewolniczej (kastowej). Bardzo często dochodzi tam do gwałtów i pobić kobiet, i nie tylko. Jest to tam traktowane jako „sprawa honoru„.

Ogromne połacie Indii (prowincja, przedmieścia) wciąż tkwią w niewolniczym systemie kastowym i w skrajnym konserwatyzmie, porównywalnym chyba tylko z europejskim średniowieczem. Nie ma tam też mowy o rozwoju duchowym, bowiem jest tam taka sama ciemnota religijna jak kiedyś u nas. A wiedzę o czakrach, hinduskich bóstwach i energiach, mają tylko kapłani i elita.

Jest jeszcze jedna bardzo ważna rzecz. Jest to ścisły temat tabu związany ze środowiskiem wegetarian i „zwierzolubów„, ale muszę go złamać. Niejeden będzie chciał we mnie cisnąć pomidorem. Od razu zaznaczam, że dotyczy to tylko pewnej części wegetarian i osób wykazujących empatię do zwierząt, jak to określają.

Otóż wielu wegetarian i tych skupionych na ratowaniu zwierząt np za schronisk, to skryci mizantropi. Kochają oni zwierzęta, ale jednocześnie nienawidzą ludzi. Wypowiadają się o ludziach z nienawiścią, zajadliwością, niesłychaną pogardą. Bywa że popierają eugenikę i tym podobne pomysły. Sam znam na żywo taką osobę, która choć ma serce zimne jak lód – wiecznie wkleja na swojego facebooka apele o ratowanie zwierząt.

Ma to głębsze uzasadnienie. Zwierzaka (psa, kota) jest łatwo kochać, bo gdy on się do nas przywiąże, to kocha bezwarunkowo. Trudniej kochać, lubić czy choćby akceptować drugiego człowieka. Człowieka, który tak samo jak my, bywa sterowany przez ego, przez swój niepokorny umysł, człowieka który ma wady, swoje przyzwyczajenia, ograniczenia, lęki, traumy. Dużo łatwiej przejść na wegetarianizm i powklejać na profil apele o adopcje zwierząt ze schroniska, i jednocześnie nienawidzić całej ludzkości. To bardzo uspokaja ego i pierze sumienie.

wysoki cholesterolChoć to co napisałem wydaje się szokujące – ale niestety, to naprawdę ma miejsce. Iluż znam takich, dla których wklejenie obrazka ze schroniska jest szczytem obywatelskiego aktywizmu? A tak naprawdę takie osoby mają serce zimne jak lód, poczucie wyższości, brak zdrowej pokory i żądzę mordu w oczach?

Wróćmy do meritum.

Na zakończenie felietonu mam wiadomość zgoła odmienną. Otóż oficjalnie wykazano, że cholesterol nie jest szkodliwy dla zdrowia. Prasa australijska (The Australian, 21 i 22 luty, 2015), napisała:

Cytuję: „Draft dietary guidelines issued by the US Office of Disease Prevention and Health Promotion have removed a warning that people should limit the amount of cholesterol they eat.”
(…)
Cholesterol. Previously, the Dietary Guidelines for Americans recommended that cholesterol intake be limited to no more than 300 mg/day. The 2015 DGAC will not bring forward this recommendation because available evidence shows no appreciable relationship between consumption of dietary cholesterol and serum cholesterol, (….) Cholesterol is not a nutrient of concern for overconsumption.”

W tłumaczeniu na język polski:

Cytuję: „Wstępne zalecenia wydane przez Amerykańskie Biuro d.s Zapobiegania Chorobom i Promocji Zdrowia usunęło ostrzeżenie, że ludzie powinni ograniczyć ilość cholesterolu jaki spożywają.”
(…)
Cholesterol. Poprzednio, “Wytyczne Dietetyczne dla Amerykanów”, zalecały, żeby spożycie cholesterolu nie było wyższe niż 300mg/dzień. Wytyczne w roku 2015 tego zalecenia już nie wprowadzają, ponieważ istniejące dowody naukowe NIE wskazują na istotny związek pomiędzy spożyciem cholesterolu w diecie i poziomem cholesterolu we krwi. Cholesterol nie jest substancją odżywczą, która stanowiłaby zagrożenie z powodu jej nadmiernego spożycia.”

O tym można przeczytać także w linku poniżej:
http://health.gov/dietaryguidelines/2015-scientific-report/PDFs/Scientific-Report-of-the-2015-Dietary-Guidelines-Advisory-Committee.pdf

Na zakończenie wszystkim wegetarianom polecam poszukać w Google:
rola kwasu moczowego w organizmie
kwas moczowy, witamina C i ewolucja
mięso, puryny i kwas moczowy

Źródło części informacji: Gaja

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

 

O tym, jak ważne jest zdrowe odżywianie

O tym, jak ważne jest zdrowe odżywianie

cukier jest niezdrowyWklejam dziś film odnośnie zdrowego żywienia. Zdrowa dieta, jak się okazuje, ma niebagatelne znaczenie jeśli chodzi o nasze zdrowie. Wiele z chorób można wyleczyć dietą, suplementami, zmianą stylu życia.

Cytuję: „Jedzenie ma ogromne znaczenie, jeśli chodzi o zdrowie. Weston Price w latach 30-tych XX podróżował po świecie badając różne społeczności i plemiona. Odkrył w jaki sposób zachowanie zdrowia (w tym nieskazitelnie pięknego uśmiechu) zależy od diety składającej się z nieprzetworzonej żywności, dokumentując licznymi fotografiami piękne uzębienie. Prymitywne społeczeństwa były świadome zależności między tym, co jedli, a ich własną reprodukcją, więc dla kobiet w ciąży sposób żywienia był starannie zaplanowany. Kiedy zastąpiono ich naturalną dietę komercyjną żywnością, można było zaobserwować nienaturalne ukształtowanie twarzy oraz podatność na pewne choroby.

Raymond Francis autor książki Pożegnaj się z chorobami zdefiniował tak choroby:
„Jest tylko jedna choroba: nieprawidłowo funkcjonujące komórki ciała i są dwie jej przyczyny: niedobory witamin, mikroelementów i enzymów niezbędnych do prawidłowego metabolizmu oraz zanieczyszczenie organizmu toksynami”.

Cukier to legalny narkotyk który rujnuje ludziom zdrowie. Zobacz jak nas oszukano!

Cukier to legalny narkotyk który rujnuje ludziom zdrowie. Zobacz jak nas oszukano!

cukier jest niezdrowyZapraszam na obejrzenie filmu dokumentalnego o szkodliwości pospolitego, rafinowanego cukru. Do źródeł cukru należy również syrop glukozowo-fruktozowy, fruktoza (która jest jeszcze szkodliwsza niż cukier), syrop glukozowy, dekstroza, maltodekstryna i inne.

Cukier jest obecnie jedną z wielu substancji, które rujnują nasze zdrowie. W wielkim skrócie: nigdy nie byliśmy przystosowani do spożywania czystego, rafinowanego cukru. Nigdy też nie przystosowaliśmy się do spożywania węglowodanów, w tym cukrów, w tak dużych ilościach jak obecnie.

Spożywamy stanowczo zbyt dużo węglowodanów. Co skutkuje otyłością, cukrzycą, rozchwianiem gospodarki hormonalnej, celiakią (zboża to źródło węglowodanów, ale też gluten), chorobami psychicznymi, candidą (kandydozą). A to tylko wierzchołek góry lodowej jeśli chodzi o powikłania wywołane nadmierną podażą węglowodanów.

Przez długie dekady wszelcy opłacani sowitymi wynagrodzeniami „eksperci„, na czele z WHO, demonizowali tłuszcze, cholesterol itp, a zachwalali dietę, w której większość energii pochodzi z węglowodanów. To się skończyło fatalnie. Chorujemy dużo częściej i umieramy znacznie szybciej.

Zapraszam do obejrzenia filmu video o szkodliwości cukru:

Czytaj dalej „Cukier to legalny narkotyk który rujnuje ludziom zdrowie. Zobacz jak nas oszukano!”