Reklamy

Tag: czakramy

Zaskakująco skuteczna metoda leczenia dźwiękami [2] [AUDIO]

Zaskakująco skuteczna metoda leczenia dźwiękami [2] [AUDIO]

muzyka leczniczaLeczenie dźwiękami? Czy to możliwe? Mowa o tzw częstotliwościach solfeżowych, do których zaliczają się:
174 Hz (częstotliwość podstawy)
285 Hz (częstotliwość podstawy)
396 Hz (czakram podstawy, zachowania i lęki pierwotne)
417 Hz (czakram sakralny, seksualność, zachowania jak i ubezwłasnowolnienie społeczne)
528 Hz (czakram solarny, siła i manifestacja woli ale też skoncentrowanie na sobie, łącznie z negatywnymi aspektami tego)
639 Hz (czakram serca, łącznik między Sacrum a Profanum, związki, miłość, empatia, radość)
741 Hz (czakram gardła, asertywność, relacje społeczne, intuicja)
852 Hz (czakram trzeciego oka, duchowość, energia, kontakt ze wszechświatem)
963 Hz (czakram korony, duchowe mistrzostwo, kontakt z Bogiem, stan przebudzenia i oświecenia)
1122 Hz (medytacja, uspokojenie, wyciszenie, transcendencja)

Nie jest to oczywiście opis pełny. Po więcej wiedzy o czakramach i odpowiadających im częstotliwościach zapraszam do linku poniżej:
Zaskakująco skuteczna metoda leczenia dźwiękami
Ośrodki energetyczne jako źródło potężnej, ale i niebezpiecznej mocy
Kundalini – niezwykła duchowa energia

Zakres naszego ludzkiego kundalini (podstawowa energia życiowa) obejmuje częstotliwości 396, 417, 528, 639, 741, 852 i 963 Hz. Jest ich siedem, tak jak siedem tonacji i siedem kolorów tęczy.

Czy te dźwięki działają? To zależy od wielu czynników. Należy poczytać i energetyce ciała i za co odpowiadają konkretne czakramy. I działać w tym zakresie, gdzie mamy jakieś deficyty. To podstawowa zasada, oparta o minimalizm. Naprawiamy tylko i wyłącznie to, co wymaga naprawy. Wzmacniamy tylko i wyłącznie to, co wymaga wzmocnienia. Ta zasada dotyczy także suplementacji, leczenia i wielu innych dziedzin życia. Całe życie bowiem uczymy się balansować pomiędzy jedną skrajnością a drugą, pomiędzy niedoborem a nadmiarem, jak to jest w przypadku biochemii organizmu.

Poniżej zapraszam do zapoznania się z artykułem czytelnika portalu Inne Medium podpisującego się jako kuzYn. Jest tam mowa o częstotliwościach solfeżowych jak i wklejone poszczególne propozycje dźwiękowe do odsłuchania.

O muzyce możecie przeczytać u mnie w poniższych linkach:
Uważaj czego słuchasz. Toksyczna muzyka jest bronią biologiczną elit, niszczącą podświadomość i mózg
Muzyka która leczy a muzyka która niszczy

Proponuję także utwór nie będący dźwiękiem leczniczym, ale będący po prostu dobrą muzyką:

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

__________________________________________________________

Cytuję: „Czy na co dzień zdajemy sobie sprawę z tego jaką moc posiada dźwięk? Czy powiedzenie, zabij kogoś śmiechem, należy traktować tylko jako żart?  Czy Niemcy w czasie II wojny światowej prowadzili badania nad bronią dźwiękową, i kto przejął te badania po wojnie? Jak częstotliwość dźwięku wpływa na nasz umysł, i na nasze ciało?

Pewne jest, że dźwięk, i jego częstotliwości, posiadają niezwykłą moc. Mogą zarówno zabijać, jak i leczyć. Wszystko zależy od tego jaka częstotliwość zostanie zastosowana. Te przedstawione poniżej zwane tonami Solfeggio, służą człowiekowi i mają pozytywny wpływ na jego zdrowie

174 Hz – uwalnianie od podświadomych lęków i traum
396 Hz. UT – uwalnianie od poczucia winy i strachu
417 Hz. RE – odwracanie biegu wydarzeń, ułatwienie zmian
528 Hz. MI – transformacja i cuda (naprawa DNA)
639 Hz. FA – połączenie, relacje międzyludzkie
741 Hz. SOL – budzenie intuicji
852 Hz. LA – powrót do duchowości
936 Hz lub 963 Hz – aktywator szyszynki (jasnowidzenie)
1122 Hz – wyciszanie

Słuchanie tych dźwięków w formie medytacji pomaga także w:

  • Pozbyciu się wewnętrznego chaosu i niepokoju.
  • Poprawia się znacznie nasza pamięć i koncentracja.
  • Rośnie poziom inteligencji, potrafimy twórczo i skutecznie uczyć się oraz rozwiązywać problemy.
  • Wzrasta skuteczność naszej pracy.
  • Wzrasta samoocena i pewność siebie.
  • Poprawia się stan Twojego zdrowia.
  • Skutecznie wyciszysz i zrelaksujesz się po dniu pełnym stresu.
  • Szybko zregenerujesz siły.
  • Oczyszcza umysł i ciało z toksycznych myśli i emocji.
  • Rośnie Twoja kreatywność, pojawiają się twórcze pomysły.
  • Wzrasta Twoja wrażliwość i intuicja (lepiej przewidujesz rozwój wydarzeń).

„W przypadku komórek nowotworowych konkretne częstotliwości potrafią spowodować ich rozpad, gdyż te nie wytrzymują szybkich zmian drgań, nie potrafią się dostroić jak inne i pękają. Ten fakt potwierdziły badania przeprowadzone przez Fabiena Mamana na Uniwersytecie Jussieu w Paryżu i w USA, na podstawie których opracowana została technika przeciwnowotworowa. Okazuje się bowiem, że przy poddaniu obserwacji komórek nowotworowych i zastosowaniu rosnącej częstotliwości dźwięków skali od C1 256 Hz do C2 512 Hz, przy 400 do 800 Hz komórki rakowe nie wytrzymują intensywności drgań i eksplodują po zaledwie paru minutach, przy czym zdrowe komórki pozostają nienaruszone. Można więc uznać to za podstawę skuteczności leczenia dźwiękiem w muzykoterapii o najszerszym działaniu, bo na poziomie komórkowym.”

174 Hz – uwalnianie od podświadomych najniższych lęków i traum:

396 Hz – uwalnianie od poczucia winy i strachu:

417 Hz – odwracanie biegu wydarzeń, ułatwienie przemiany:

528 Hz – transformacja i cuda (naprawa DNA):

639 Hz – połączenie, relacje międzyludzkie:

741 Hz – budzenie intuicji:

852 Hz – powrót do duchowości:

936 Hz – aktywator szyszynki (jasnowidzenie):

1122 Hz – wyciszanie i medytacja:

A co z tymi dźwiękami które mogą zabijać ?  Rodzi się tutaj pytanie filozoficzne, czy naukę można rozwijać bez ograniczeń. W 1964 roku w Marsylii we francuskim narodowym centrum badań naukowych inż. elektryk Władimir Gawro który pasjonował się robotyką niechcący odkrył bolesne i przykre działanie bardzo niskich dźwięków, na własnej skórze. Winowajcą okazał się wentylator który w miarę zużywania się zaczął samoistnie wydzielać niskie, niesłyszalne dla ucha fale, zwane infradźwiękami. Powodowały one bóle głowy, nudności, i problemy z oddychaniem. Nasze uszy odbierają częstotliwości od 20 do 20.000 Hz i infradźwięków nie słyszymy, ale nasze ciało jest na nie podatne. Ich źródłem są rozmaite zjawiska naturalne: trzęsienia ziemi tsunami wybuchy wulkanów. U zwierząt zauważono wspaniałą zdolność. Potrafią zawczasu wyczuć zagrożenie, i go uniknąć. Być może ostrzegają je infradźwięki, które one słyszą.

Co jednak jeszcze spowodowało, że inż. Gawro odczuł to tak boleśnie. Otóż okazało się że wielkość pomieszczenia, laboratorium miało kluczowe znaczenie we wzmocnieniu częstotliwości, ponieważ długość fali infradźwiękowej odpowiadała rozmiarom laboratorium. Nazwano to  Częstotliwością rezonansową. Pomieszczenie stało się komorą wzmacniającą niskie dźwięki w sposób nieznośny dla ludzi. Dwadzieścia lat wcześniej nazistowski naukowiec Richard Walashek chciał uczynić z infradźwięków broń. Podobno zbudował urządzenie do skupiania dźwięku przypominające zwierciadło paraboliczne. Podobno broń akustyczna hitlerowców potrafiła zabić z 50 m a obezwładnić z 300 m.

Niemcy w czasie II wojny światowej zajmowali się budową różnej broni masowego rażenia. Ponoć zbudowali, lub byli blisko ukończenia takich broni jak: bomba atomowa, pojazdy latające w kształcie spodków, urządzenia (dzwony), do przemieszczania się w czasie, oraz broń dźwiękowa (akustyczna). Czy słynne wunderwaffe było właśnie tą bronią, bronią dźwiękową? Czy może chodziło o kilka broni, które miały współpracować ze sobą, tworząc coś w rodzaju karabinu masowego rażenia? A więc, mogła to nie być jedna broń a kilka uzupełniających się nawzajem broni. Koniec wojny przerwał te badania, ale to nie znaczy że wszystko uległo zapomnieniu.

Chodzą słuchy, ze broń akustyczną po wojnie przejęli Rosjanie. Być może na mocy jakiegoś dekretu- porozumienia, Alianci i Rosjanie podzielili między sobą łupy wojenne, w tym dokumentacje budowy różnego rodzaju broni masowego rażenia. Ponoć wydarzenia związane z tragedią na przełęczy Diatłowa, łączy się właśnie z eksperymentami nad tą bronią na tamtejszych terenach, ponieważ jak wykazały badania zmarłej grupy Diatłowa, obrażenia ich członków zostały wywołane przy pomocy bardzo niskich dźwięków. Z wywiadów przeprowadzonych z miejscową ludnością wynika, że od pewnego czasu działy się tam dziwne rzeczy, i miały one związek z sowiecką armią. Są to oczywiście tylko spekulacje, nie mające odzwierciedlenia w oficjalnych faktach. A jaka jest prawda? Być może dowiemy się o tym niebawem, kiedy Rosjanie zdecydują się zastosować tą bron w praktyce.

Wracając do meritum tematu, czy można zabić sąsiada śmiechem? Myślę że dysponując odpowiednim sprzętem można by tak zmodulować dźwięk śmiechu, że z pewnością było by to możliwe, ale koszt wykonania takiej broni był by zapewne niewspółmiernie droższy od zwykłej broni palnej, i z uwagi na duży gabaryt niewygodny w użyciu. Biorąc jednak pod uwagę to, że nasze technologie rozwijają się w zawrotnym tempie,  można się spodziewać że za jakieś 100 lat zapuka do domu waszego wnuka sprzedawca z obwoźnego Allegro i zapyta; Kupi pan pistolet dźwiękowy na upierdliwego sąsiada?

Obecnie broń dźwiękowa, podobnie jak broń jądrowa, broń chemiczna i parę innych, znajdują się na liście broni zakazanych. Miejmy nadzieję, że tak pozostanie, i żadne państwo nie będzie próbowało wykorzystać jej w praktyce.”

Autor: kuzYn

Źródła:
http://www.redicecreations.com/specialreports/2006/01jan/solfeggio.html
http://www.somaenergetics.com/forgotten_in_time.php

Źródło polskie:
http://innemedium.pl/wiadomosc/zabij-sasiada-smiechem

Reklamy

ZAKAZANA ARCHEOLOGIA I TAJEMNICE POLSKI: WAWEL TO WROTA DO PODZIEMNEGO MIASTA?!

Co tak naprawdę skrywa krakowski Wawel? Czy megalityczne podziemia naprawdę są tam obecne? Na pewno byliście tam i zwiedzaliście co nieco. Czy widzieliście odgrodzone sektory tego zamku z kartkami typu: „remont„, „konserwacja„, „prace konserwacyjne„, „przejście służbowe” itp? Duża część nawet „naziemnego” zamku na Wawelu jest niedostępna dla zwiedzających. Dotyczy to szczególnie podziemi – i mam na myśli nawet te „oficjalne” podziemia, czyli zwykłe podpiwniczenia.

Kluczowe jest to, co jest pod ziemią. Ma tam znajdować się potężna, prastara, megalityczna konstrukcja. Sam zamek wawelski ma być przysłowiowym wierzchołkiem góry lodowej. Nie wiadomo ile lat ma ta konstrukcja – tysiąc lat? Pięć tysięcy? Czterdzieści tysięcy? A może… czterysta milionów lat?! Kilka znanych mi ludzi doświadczyło zaszczytu zwiedzenia części zakazanych miejsc na Wawelu, i wbrew pozorom, nie są to wyłącznie podziemia.

Nie wiadomo, kto to wszystko zbudował i co dokładnie jest pod ziemią, i ja głęboko i daleko to sięga. Hipotez jest wiele. Pierwsza z nich mówi o podziemnej piramidzie. Kolejna z nich – o starożytnym, podziemnym artefakcie. Miał on być wybudowany w czasach, gdy nasi słowiańscy przodkowie władali połową Europy i toczyli boje na śmierć i życie z Cesarstwem Rzymskim, które chciało ten artefakt dorwać. Ponoć tak daliśmy się we znaki Cesarstwu Rzymskiemu, że jego spadkobiercy (Watykan i Germanie) przez tysiąclecia realizowali plan „parcia na wschód„.

Wawel czakram

Podziemne miasto pod czakramem Wawelskim?

Kolejna hipoteza mówi o podziemnym mieście. Temat poruszał nawet pan Dariusz Kwiecień, który wsławił się hipotezą o istnieniu na terenie Polski tajnych podziemnych baz. Nazwał je on „kompleksem Riese.” Według tradycji ezoterycznej i gnostyckiej, pod Wawelem znajduje się główny Czakram Ziemi. Jest to jeden z siedmiu najważniejszych czakramów (miejsc mocy) naszej planety, i jest wśród tych siedmiu najważniejszym. Czakram ten ma być związany z planetą Jowisz, która jest zbudowana z tej samej materii co Słońce.

Na marginesie – wg niektórych teorii świat zmieni się na lepsze wtedy, gdy będą świeciły dwa Słońca na niebie. Mówią o tym przepowiednie. Planeta Jowisz jest zbudowana z tej samej masy, co nasza gwiazda – Słońce, tylko nie doszło tam jeszcze do reakcji syntezy termojądrowej. W filmie „Kosmiczna Odyseja” została pokazana futurystyczna wersja wydarzeń, gdy na Jowiszu zaczęła zachodzić synteza termojądrowa, po czym planeta ta zmieniła się w gwiazdę. Wiadomo, że artyści „widzą” więcej, i za pomocą filmów, piosenek i innych dzieł, starają się nam co nieco przekazać.

czakram na Wawelu

Utrudniony dostęp do czakramu Wawelskiego

Do Wawelu zaczęli przybywać pielgrzymi, i nie chodzi tylko o katolików i turystów z Polski i z całego świata. Ale chodzi o pasjonatów ezoteryki i doktryn tajemnych, buddystów, hinduistów. Jednak ksiądz prałat Wawelu przeciwdziała przekonaniu i „pogłoskom„, że na Wawelu istnieje miejsce mocy bądź jakiś artefakt. Przy wsparciu władz miasta od roku 2001 utrudnia się dostęp do miejsca uważanego za magiczne. Wydaje się zakazy gromadzenia się w tym miejscu (uzasadniając to ochroną przed zniszczeniem pobliskiej, zabytkowej ściany), wyznacza strażników muzealnych, rozstawia barierki lub wręcz rusztowania budowlane.

Czyli robi to, co wspomniałem powyżej. W samym zamku (w środku) znajdują się liczne zamknięte drzwi, tabliczki zabraniające przejścia dalej z treściami, które już przedstawiłem. Bywa, że tabliczka o „remoncie” czy „pracach konserwacyjnych” wisi dobrych kilka, czy wręcz kilkanaście lat. A turyści i tak nie zadają pytań kiedy ów „remont” się skończy, i co jest w dalszej części korytarza lub po drugiej stronie drzwi.

Inne czakramy (ziemskie miejsca mocy) mają się znajdować w: Mekce, delcie Gangesu, między Eufratem i Tygrysem (dzisiejszy Irak na którym bardzo zależy Amerykanom i państwo islamskiemu, czyli dawna Babilonia), także w Egipcie u podnóża piramid. Również w Anglii, Delhi w Indiach, Jerozolimie, Rzymie (Watykan..), Welehradzie w Czechach, Delfach w Grecji. W Polsce mniejsze miejsca mocy to: góra (piramida) koło Gdyni, góra Ślęża, Łysa Góra, Jasna Góra. Ogólnie, wiele kościołów niestety katolickich i zamków było budowanych na pomniejszych miejscach mocy.

wawel

Podziemny czakram na Wawelu a podziemny Szczecin

Wawelskie podziemia mają skrywać wiele tajemnic i wychodzić daleko poza nawet dzisiejsze, rozległe granice administracyjne miasta. Podobnie rzecz ma się ze Szczecinem. Całe miasto jest poprzecinane potężną siecią podziemnych tuneli. Wiele z nich jest zasypanych i prowadzi nie wiadomo dokąd. Sprawę badał w latach 90-tych XX wieku dziennikarz „Kuriera Szczecińskiego„. Napisał on kilkadziesiąt artykułów z cyklu „Podziemny Szczecin.” Jednak miał on podobno jakieś nieprzyjemności z tym związane, różne typy spod ciemnej gwiazdy przeszkadzały mu w pracy.

Jeden z tuneli miał prowadzić od centrum miasta pod bardzo rozległym, przylegającym do Szczecina jeziorem Dąbie. To świadczy o ogromnym zaawansowaniu technologicznym tego, kto drążył ten tunel. Bo jezioro Dąbie, choć praktycznie w ogóle nie wykorzystywane turystycznie, jest naprawdę ogromne i ściśle przylega do Szczecina. O podziemnym Szczecinie jest artykuł w linku poniżej – zapraszam:
Podziemne miasto w Szczecinie i program nuklearny III Rzeszy

Pewne jest to, że świat skrywa takie tajemnice, o jakich nawet nam się nie śniło. Wciąż nie wiemy co się kryje w głębinach oceanów, co się kryje głębiej niż 10 kilometrów pod ziemią. Nie wiemy co skrywają lądolody Antarktydy, jakie tajemnice są na bezkresnych pustkowiach Syberii. Nie wiemy co jest dalej niż za planetą Pluton. Sonda Voyager dotarła nieco za tę planetę, dalej ludzkie przyrządy pomiarowe nie sięgają. Jeszcze niejedna zagadka świata może nas zaskoczyć.

Polecam też dwa filmy video w temacie czakramu na Wawelu:

 

 

 

Wawel niezwykłe i ciekawe Wawel miejsce mocy

Proponuję także byś zapoznał się z jedną z hipotez, czym tak naprawdę może być piramida Cheopsa:

Cytuję: „Piramidy w Egipcie to jeden z najbardziej zagadkowych cudów starożytnego świata. Przez wieki narosło wokół nich wiele legend, mitów, które mieszały się z naukowymi teoriami. Niektóre z nich były bardziej absurdalne od drugich. Do dzisiaj trudno jest wyobrazić sobie tak wielki plac budowy, z tak wielką liczbą budowniczych, którzy zbudowali i zaprojektowali tak dużą konstrukcję.

Autor dokumentu spędził 6 lat [w filmie mowa o 10 latach – TPL] lat na historycznym śledztwie, podczas którego zebrał opinie egiptologów, techników i innych specjalistów. Odwiedził nie tylko Egipt, ale także Meksyk, Chiny i Peru. Wnioski, które wyciągnął stawiają w nowym świetle wszelką wiedzę, którą ludzkość posiadała do tej porty na temat egipskich piramid.”
CZYTAJ DALEJ: 
Czym jest piramida Cheopsa? „Tego nie zbudował człowiek..”

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/