Reklamy

Tag: chrześcijaństwo

CZY BÓG ISTNIEJE? PYTANIA KTÓRYCH SIĘ BOISZ!

Czy Bóg istnieje? Odpowiedzi na odwieczne pytania

Witam w kolejnym już odcinku pytań i stwierdzeń tak logicznych i tak oczywistych, że aż nikt ich nie wypowiada. Wielu ludzi zastanawia się, czy Bóg istnieje, czy Biblia miała rację. Ja postaram się przedstawić swoją opowieść najlogiczniej, jak tylko się da.

Mówi się, że Biblia twierdzi to i to, że Jezus powiedział to i owo. Często ludzie powołują się na tak zwane słowo boże. Ja jednak zadam pytanie: skąd oni wiedzą, że to słowo jakiegokolwiek Boga, a nie zbiór hebrajskich,egipskich i greckich mitów? Przecież Biblia zawiera w sobie język archetypów i symboli, tak czytelny dla podświadomości. Zupełnie tak, jak inne mitologie, legendy i baśnie. Ten język jest uniwersalny i pierwszą próbę jego interpretacji podjął Carl Gustav Jung.

Biblia to słowo Boże? A jakie masz na to dowody? Księga którą czytasz została wyprodukowana w fabryce ludzką ręką. Przez wieki Biblia była przepisywana ludzkimi rękami, mnichów i skrybów. Gdy powstawała jeszcze w czasach Imperium Rzymskiego, była spisywana przez ludzkie ręce. Czy wiesz, że przez ponad sto lat po śmierci Chrystusa nie było spisanych jego dziejów? Krążyły one z ust do ust. I dopiero za cesarza Konstantyna, 400 lat później, stworzono dzisiejszy kanon Biblijny. Wszystko to jest dziełem ludzkich rąk. Podkreślam bardzo stanowczo – nie ma żadnych dowodów na interwencję jakiegokolwiek Boga w dziejach. To zdanie jest bardzo ważne.

Ja nie uznaję „dowodów” takich jak jakiś płonący krzak czy objawianie się niepiśmiennym pastuszkom. Nie, takie „ciuciubabki” nie są dowodem na istnienie Boga, jeśli brać pod uwagę argumentację logiczną. Boże, jeśli kochasz swoje dzieci, to objaw nam się w świetle kamer BBC i CNN, by transmisja poszła na całą Ziemię. Tak samo UFO. Różne „ciuciubabki” na niebie nie mogą być dowodem. Równie dobrze może to być zbiorowa halucynacja, a nie żadne UFO. Wylądujcie przed gmachem ONZ, przedstawcie się ludzkości w świetle kamer, nawiążcie z nami współpracę dyplomatyczną i handlową. Takie „tajniaczenie się” po niebie nie jest dla mnie żadnym dowodem i nie będzie.

A Ty, czy widziałeś Boga? Widziałeś i słyszałeś, jak Bóg wypowiadał te słowa z Biblii? Nie. Masz przed sobą księgę będącą dziełem ręki człowieka i maszyn CNC z fabryki. Tusz i papier z tej książki to też dzieło ludzkich rąk, tak jak cały biblijny kanon. Ironią losu jest fakt, że często gdy jakiś polityk coś powie, to jest to potem przedstawiane i interpretowane w różnoraki sposób. Często nie wiemy co powiedział sąsiad, ktoś bliski lub kolega z pracy, bo nie dosłyszeliśmy. I już tworzymy wtedy swoje historie. Często nie wiemy, co u tego sąsiada się dzieje. Ale o tym, co Jezus powiedział i co robił, wiedzą wszyscy. Pomimo tego, że tego Jezusa ani Boga w życiu na oczy nie widzieli, a dowodów historycznych na istnienie Jezusa nie ma. Są raczej dowody na to, że „misjonarzy” o imionach Joshua, Isos i tym podobnych, było 2000 lat temu wielu, bo była na to swoista moda. Czytaj dalej „CZY BÓG ISTNIEJE? PYTANIA KTÓRYCH SIĘ BOISZ!”

Reklamy
Reklamy

SZOKUJĄCE FAKTY O KOŚCIELE KATOLICKIM W POLSCE!

O chrześcijaństwie i kościele katolickim w Polsce

Mówi się, że kościół katolicki był od zawsze ostoją Polski i polskości. Polski miało by nie być, gdyby nie ochrona ze strony kościoła. Polskość i religia katolicka nie mogą istnieć osobno.

Czy to jest prawdą?

Po pierwsze, ekspansja kościoła wśród stanu szlacheckiego nastąpiła dopiero w XVII wieku, a więc w okresie schyłku Rzeczpospolitej. To wtedy kościół opanował nauczanie i tym samym wpływał na umysły rządzących. Celem było zniszczenie naszego kraju. Zaś wśród ludu kościół rozprzestrzenił się dopiero po rozbiorach, w wieku XIX (19). Do dziś zresztą przetrwało wiele pogańskich obrzędów i zwyczajów.

Czy wiesz, że chrzest Polski w 966 roku był fikcyjnym wydarzeniem? O tym mówi poniższa notka.

.

Czytaj dalej „SZOKUJĄCE FAKTY O KOŚCIELE KATOLICKIM W POLSCE!”

CZY PRZEBUDZENIE i OŚWIECENIE TO TO SAMO? TAJEMNICE DUCHOWOŚCI

Czy przebudzenie i oświecenie to naprawdę to samo?

Nurt new age, ezoteryka, wraz z jej „czarniejszymi” odłamami, zdobywają coraz więcej zwolenników. Budzi to oczywiście coraz więcej i więcej kontrowersji, sprzeciwów, chamskich żartów, wyśmiewania i tak dalej.

Chciałbym Ci zwrócić uwagę na to, co jeszcze szczególnie pomijane i bardzo często niezauważane na wielu ezoterycznych stronach. Czym jest przebudzenie? Czym jest oświecenie? Te dwa terminy amatorscy ezoterycy używają zamiennie, uważając je z grubsza za to samo.

Udowodnię Ci, że tak nie jest. Że przebudzenie i oświecenie to nie jest to samo. Na sam początek taka luźna dygresja: zapoczątkowanie globalnego nurtu new age i udostępnienie wersji ezoterycznej w wersji soft, dla ludu, było od początku do końca zamysłem tajnych, mistycznych organizacji. To, że medytujesz i chodzisz ze znajomymi na jogę, że rozwijasz się, że masz dostęp do wiedzy, która przez millenia była ukryta – jest ich zamysłem. Pisali o tym słynni autorzy illuminaccy, tacy jak Crowley, Helene Blawatsky, Alice Bajley, Robert Anton Wilson. Czy ten zamysł był dobry, czy zły? Nie będę tutaj tego rozsądzał, ponieważ nawet ja tego nie wiem.

A więc tak: Czytaj dalej „CZY PRZEBUDZENIE i OŚWIECENIE TO TO SAMO? TAJEMNICE DUCHOWOŚCI”

EZOTERYKA: ZŁA CZY DOBRA? UJAWNIAM OSTATECZNĄ TAJEMNICĘ!

Ezoteryka: wyzwolenie duszy czy diabelskie zło?

Duże kontrowersje budzi obecnie coraz szerzej popularny nurt new age. To rozwija się bardzo szybko. Powstają różne profile, strony, blogi, metody, guru, książki. Wiele w tym szaleństwa, negatywnych „odlotów”, szalonych guru czy też po prostu zwykłych schizofreników.

Ezoteryka jest krytykowana przez katolików jak i tzw. chrześcijan biblijnych. Uważają oni, że ezoteryka, a szczególnie gnoza, to przedstawienie słów Chrystusa w krzywym, czyli w szatańskim zwierciadle. Królestwo Niebieskie zapowiadane m.in. w objawieniu (tzw. Apokalipsie) św Jana, ma być przedstawiane, czy raczej kopiowane w krzywym zwierciadle przez ezoteryków, new age’owców i inne odłamy tego nurtu. Nurt ezo / new age ma prowadzić wg nich do destrukcji życia i szaleństwa ze względu na działanie demonów. Wg zaawansowanych ezoteryków, dzieje się tak, ponieważ wielu ludzi nie radzi sobie z tym skomplikowanym procesem.

Nie ma chyba żadnych wątpliwości, że po II Wojnie Światowej wszelka wiedza ezoteryczna, uzupełniana i rozwijana po dziś dzień, została udostępniona przez wielkich wtajemniczonych. Teoretycy spisku, szczególnie chrześcijańscy, nazywają ich wolnomularzami, Illuminatami i tak dalej. Uważają, że zostało to zrobione celowo, by zwieść jak najwięcej ludzi, jak i doprowadzić jak najwięcej ludzi do destrukcji i szaleństwa. Nie zauważają oni, że wszelkie Lucyfery, szatany i inne rzekomo „złe byty”, to tak naprawdę nieuzdrowione traumy i inne niechciane elementy podświadomości. Są one zakopane na tyle głęboko, na tyle wyparte i niechciane, że tworzą tzw jungowski cień. Który to cień zaczyna przejawiać się w negatywie.

.

Ja uważam, że zarówno ezoteryka, jak i tradycyjne religie, łącznie z ateizmem, są takim samym zwiedzeniem. Wychodząc z tradycyjnej religii lub równie tradycyjnego ateizmu, zaczynasz szukać czegoś więcej. „Cukierkowe” new age, tradycyjny ezoteryzm, hermetyzm, prawo przyciągania, gnostycyzm, doktryny wolnomularzy i różokrzyżowców, satanizm, okultyzm, magia chaosi, illuminizm i tak dalej. Proponuję jednak, byś zapoznał się z prawdziwą definicją EGZOteryzmu jak i EZOteryzmu. Wróć do korzeni wiedzy, zamiast słuchać niestabilnych emocjonalnie ezoterycznych guru z YouTube czy spiskowych blogów. Choćby Wikipedia: Czytaj dalej „EZOTERYKA: ZŁA CZY DOBRA? UJAWNIAM OSTATECZNĄ TAJEMNICĘ!”

CZY RELIGIE TO ODWIECZNY SPISEK ELIT PRZECIWKO LUDZKOŚCI?!

Czy religie to odgórnie zaplanowany spisek elit?!

Stare majańskie opowiadania mówią, że światem rządzą tajemniczy kapłani majów, pozostający w cieniu. Od tamtego czasu aż po dziś służą oni „władcy upadłego świata materii” (czyli demiurga / szatana / allaha), który nakłada na nich powinność składania ofiar. Jak i nakłada na nich to, by tak organizowali życie społeczne, by było jak najwięcej cierpienia i łez.

Czy jest możliwe, by za tym czymś stał jeszcze większy spisek? 😉

Wielu ludzi jest przekonanych, że właśnie teraz wypełniają się apokaliptyczne biblijne proroctwa. Znaki „końca czasów” mają być oczywiste. Wiele rzeczy, które aktualnie mają miejsce, ma się z Biblią pokrywać. Ale chwila! Podobnie myślą muzułmanie, których święta księga zapowiadała inwazję na „lądy niewiernych” u kresu dziejów. Podobnie Majowie – ileż z ich przepowiedni się sprawdziło! Swoje przepowiednie mają też Hindusi, Buddyści i inne grupy wyznaniowe. Są też jasnowidze „świeccy”, lub też „ezoteryczni” współpracujący z policją, tacy jak Krzysztof Jackowski.

Ile jest w tym prawdy? Wgląd w nieświadomość zbiorową, czyli w nasz wspólny, „globalny umysł”, jest bardzo niestabilny i „płynny”. Możliwych wersji przyszłości jest teoretycznie nieskończenie wiele. Tak mówi nauka. Przecież teoretycznie istnieje wersja przyszłości, w której ludzie, na drodze genetycznych modyfikacji, stworzyli smoki niczym te z serialu „Gry o Tron”, którego nie obejrzałem ani jednego odcinka, ale coś tam kojarzę z internetowych memów. I tak zostanie, tak na marginesie. 😉 Jednak w praktyce taka wersja przyszłości jest skrajnie trudna do zrealizowania, bo wymagałaby modyfikacji genetycznych z kości dinozaurów, jak i wymagałaby istnienia bardzo nieodpowiedzialnych naukowców.

Jednak jest coś jeszcze, co może Cię zszokować. Otóż wersji przyszłości, jest nieskończenie wiele, ale zarazem wersja przyszłości JEST TYLKO JEDNA. To ekstremalnie trudne do wytłumaczenia, bo wchodząc na ten poziom, wchodzi się w świat zaprzeczeń, paradoksów, drugiego dna a potem trzeciego i dziesiątego dna. Bardziej to da się poczuć, niż wytłumaczyć. Teraźniejszość to potencjał, w którym jest nieskończenie wiele możliwości. Jednak przeszłość to tylko jedna i ta sama wersja. Więc przyszłość także jest jedna, pomimo tego, że w teraźniejszości istnieje nieskończenie wiele jej wersji. Teraźniejszość wydaje się być punktem krytycznym pomiędzy jedną jedyną wersją przeszłości, a jedną jedyną wersją przyszłości.

Ale do rzeczy. 😉 Czy jest możliwe, by w tym kontekście elity polityczne postępowały dokładnie zgodnie z przepowiedniami, np tymi ze świętych ksiąg? Zapraszam Cię do przeczytania komentarza jednego z Czytelników mojej strony, który celnie to podsumował. Czytaj dalej „CZY RELIGIE TO ODWIECZNY SPISEK ELIT PRZECIWKO LUDZKOŚCI?!”

LISTA TAJEMNIC i KONTROWERSJI BIBLIJNYCH: ILE JEST TAM PRAWDY?

Tajemnice, kłamstwa i prawda ukryte w Biblii

Biblia jest świętą księgą chrześcijan różnych obrządków, zaś jej część (pięcioksiąg – Tora) jest świętą księgą Żydów. Kilka wieków po Chrystusie na bazie Biblii powstał koran, czyli święta księga muzułmanów. Zarówno dawni żydzi, jak i arabowie, należeli de facto do tego samego narodu – do ludów i plemion semickich. Semici byli wtedy rozsiani od Asyrii, przez Mezopotamię (dzisiejszy Irak i Kuwejt), Judeę i Palestynę (dzisiejszy Izrael), po cały Półwysep Arabski, czyli dzisiejszą Jordanię, Arabię Saudyjską, Jemen, Oman, Emiraty Arabskie, Katar i Bahrajn.

Wtedy, 2000 lat temu, nie było konfliktu między dwunastoma plemion Izraela, a resztą Semitów, np z Mezopotamii czy Półwyspu Arabskiego. Chrześcijaństwo, judaizm i islam są religiami semickimi (tzw. „pień mojżeszowy”). Wojna Izraela z arabami jest wojną wewnątrz-plemienną. A Stary Testament, Nowy Testament i Koran są zmiksowanymi i zmodyfikowanymi pochodnymi starych, semickich wierzeń. Czy jest to dla Ciebie szokiem?

.

Zapraszam Cię do przeczytania artykułu, w którym opisuję zasadnicze problemy z Biblią, z jej interpretacją, jak i z możliwymi przekłamaniami w niej, dokonywanymi na przestrzeni wieków. Czytaj dalej „LISTA TAJEMNIC i KONTROWERSJI BIBLIJNYCH: ILE JEST TAM PRAWDY?”

CZY W ROZWOJU DUCHOWYM NAPRAWDĘ TKWI PRAWDA?

Ideologie, religie, metafizyka.. W poszukiwaniu prawdy najprawdziwszej 😉

Przez kilkanaście ostatnich miesięcy i w mniejszym stopniu, przez kilka ostatnich lat, pokazałem Ci mnóstwo doktryn, idei, „prawd” i punktów widzenia. Która z nich okazała się prawdą najprawdziwszą? Która z nich okazała się odpowiadająca realiom niewyobrażalnie mnogiego, i ciągle zmieniającego się życia? New age, ezoteryzm, illuminizm? Chrześcijaństwo alternatywne, do którego na jakiś czas w tym roku wróciłem? Prawica, lewica, konserwatyzm, liberalizm? A może żadna z nich?

Odpowiedź jest paradoksalna i brzmi: każda i żadna. Każda doktryna polityczna czy duchowa odpowiada jakiemuś tam wycinkowi prawdy. Każda z nich ma swoje prawdy, półprawdy, błędy, wypaczenia czy jawne kłamstwa. Każda z nich czasami jest prawdziwa, czasami prawdziwa tylko w pewnej części, jak i czasami zupełnie mija się z realiami życia. Bowiem każda z nich jest wytworem umysłu, a ludzki umysł, ze względu na swoją ograniczoność i skłonność do upraszczania, nie może i nigdy nie będzie mógł ogarnąć całości prawdy. Umysł nigdy nie ogarnie całości tej ogromnej, politycznej, społecznej, ekonomicznej i socjologicznej całości. I tym bardziej, umysł nigdy nie ogarnie natury Absolutu, nieświadomości zbiorowej, Boga.

Więc każda z tych doktryn jest prawdą w pewnym stopniu, na pewnym etapie. Racją wydaje mi się to, że wszystko już jest, że już tu i teraz jesteśmy zanurzeni Prawdzie.

Pustka to wszystko. Buddyści zen ucząc tego, odkryli dużo, poprzez banalną w swej istocie prostotę. Oni w pewnym sensie doszli do sedna. Ale ta prawda, ta prostota, to odpuszczenie i ten luz, wydawały nam się takie nudne. Zero fajerwerków. Żadnych sensacji. Umysł chce, żeby coś się działo, było bardziej skomplikowane, żeby były jazdy. Czytaj dalej „CZY W ROZWOJU DUCHOWYM NAPRAWDĘ TKWI PRAWDA?”