Reklamy

Tag: chemia w jedzeniu

ALUMINIUM JEST NIEBEZPIECZNE DLA ZDROWIA. SPRAWDŹ CZY NIE MA GO W TWOJEJ ŻYWNOŚCI!

Aluminium (glin) to niebezpieczna trucizna. Na te produkty uważaj!

Aluminium, czyli inaczej glin to metal lekki. Jest to groźna neurotoksyna. Aluminium jest obecne w napojach, szczególnie gazowanych (do spółki z równie toksycznym bromem).

Kolejne źródło aluminium (glinu) to szczepionki. Wstrzykuje się dzieciom koktajl chemicznych i biologicznych zanieczyszczeń, argumentując to dbaniem o zdrowie i bezpieczeństwo. W jak wielu rzeczach jest aluminium? Jak wiele z tych rzeczy posiadasz w swojej lodówce, kuchni, spiżarce czy piwnicy? Przeczytasz o tym wszystkim w tym artykule.

Aluminium jest kolejną trucizną która negatywnie wpływa na pracę naszej tarczycy. Inne pierwiastki które zaburzają jej funkcje, to brom (energy drinki, napoje gazowane) i fluor. Bez odpowiedniej pracy tarczycy zaburzone jest zdrowie całego organizmu.

Wstęp: Jarek Kefir


Aluminium – niebezpieczna trucizna

Cytuję: „Organizm współczesnego człowieka jest narażony na zbyt częsty kontakt ze szkodliwymi związkami aluminium. Od dawna wiadomo, że aluminium (glin) jest metalem neurotoksycznym. Są liczne dowody na to, że skażenie organizmu jego związkami powoduje nie tylko chorobę Alzheimera, ale wiele chorób neurologicznych, w tym demencję, autyzm i chorobę Parkinsona.

Nowe badania, przeprowadzone w Keele University w Wielkiej Brytanii  są w kwestii toksyczności aluminium przełomem. Naukowcy wykazali, że wysoki poziom tego metalu w mózgu prowadzi do choroby Alzheimera. Aluminium przenika bezpośrednio do centralnego układu nerwowego. Uszkadza tkanki mózgu i prowadzi do choroby zwyrodnieniowej, a także może pogorszyć pracę tarczycy oraz zwiększyć łamliwość kości. W przeciwieństwie do żelaza i miedzi, aluminium nie ma żadnej znanej funkcji biologicznej. We krwi jest przenoszone przez transferrynę, czyli proteinę, która przenosi także żelazo.

aluminium szkodliwość

Gdzie znajduje się aluminium?

Podczas testów laboratoryjnych aluminium znaleziono w ogromnej liczbie produktów, od żywności i napojów począwszy, na produktach konsumenckich i lekach skończywszy:

· W lekach: środki przeciwbólowe, środki zobojętniające kwas żołądkowy, środki przeciw biegunce i w dodatkach typu stearynian magnezu

· W szczepionkach. Według niektórych naukowców aluminium jest bardziej toksyczne niż rtęć, która… również znajduje się w szczepionkach

· Aluminium stosowane jest przy produkcji  kosmetyków: środków do pielęgnacji ciała, dezodorantów, antyperspirantów,  filtrach w kremach przeciwsłonecznych, szamponach, pastach do zębów

· Aluminium znajduje się w opakowaniach do żywności: w folii, w puszkach, kartonach na soki oraz w garnkach z niego wykonanych

· W żywności:

E 173 – aluminium – środek barwiący cukierki na kolor srebrny i dekoracje stosowane na wypiekach
E 541 – fosforan aluminiowo-sodowy – środek emulgujący, dodawany do pieczywa i ciasta
E 554 – krzemian aluminiowo – sodowy – środek przeciwzbrylający, stosowany w soli, cukrze, gumach do żucia
E 556 – krzemian aluminiowo – wapniowy – środek przeciwzbrylający, stosowany w gumach do żucia
E 559 – krzemian aluminiowy – uznany za „nieszkodliwy”

Aluminium stosuje się podczas produkcji sera topionego i w niektórych metodach konserwowania. Także biała mąka, jest dlatego biała, że jest poddawane procesowi wybielania, w którym znajdują się związki aluminium i potasu. Badania wykazały, że szczególnie skażone tym metalem są puszkowane konserwy warzywne i owocowe, zwłaszcza te o kwaśnym odczynie.

Wpływ temperatury na zawartość aluminium

Co jest naprawdę zaskakujące – że aż do 139,2 mg aluminium może być zjedzone przez jedną osobę w jednym posiłku w zależności od tego, jak jest on przygotowywany. Powszechną praktyką na świecie jest gotowanie, przygotowywanie i przetrzymywania żywności w opakowaniach z aluminium. Gdy aluminium jest zimne, jego przenikanie do żywności jest na poziomie minimalnym. Jednak gdy żywność przygotowywana jest w temperaturze ok. 150 stopni, przenikanie aluminium do żywności jest alarmujące. Badacze przebadali 5 różnych rodzajów mięsa – zostały one opakowane w folię aluminiową i gotowano je w piekarniku w temperaturach ponad 150 stopni. Odkryto, że poziom koncentracji aluminium wzrósł o 378% w mięsie czerwonym, a w drobiu o 215 %.

Jak usunąć aluminium z organizmu?

Świetnym sposobem na usunięcie aluminium w prosty sposób jest odkwaszenie organizmu, gdyż metale wtedy są mniej reakcyjne i wyrządzają znacznie mniej szkód. Silnie zasadowe surowe warzywa i owoce (seler, pietruszka, burak, jarmuż, ogórek, szpinak, jabłka) są jednocześnie detoksyfikujące i skutecznie wspomagają mechanizmy oczyszczania organizmu z metali ciężkich, w tym aluminium.

Nieocenionym warzywem jest czosnek, który pomaga zwiększyć zdolności neutralizacyjne organizmu i zmobilizować go do usuwania aluminium w szybkim tempie. Codzienna szklanka soku z marchwi z dodatkiem cytryny potrafi zdziałać wiele dobrego w naszym organizmie. Wysokie dawki witaminy C usuwają nie tylko aluminium, także inne metale ciężkie, takie jak rtęć, kadm i ołów. Powszechnie stosowane zioła w celu odtrucia organizmu to żółty imbir, brunatnica oraz kolendra.

Pomocny może być także glon (alga) zwany chlorellą. Niedawne badania przeprowadzone na zwierzętach wykazały, że chlorella  usuwa aluminium m.in. z kości lepiej niż jakikolwiek inny znany czynnik odtruwający. Ściana komórkowa chlorelli zawiera sporopolleinę, jest to unikalna substancja, która wiąże metale nieodwracalnie, w ten sposób toksyny wydalane są z organizmu.”

Źródło: http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/aluminium-niebezpieczna-trucizna

Reklamy

Rodzice, nie dawajcie dzieciom lodów, mogą być bardzo szkodliwe!

Rodzice, nie dawajcie dzieciom lodów, mogą być bardzo szkodliwe!

lody szkodliweNadchodzi lato, okres urlopów, opalania się, plażowania, a także jedzenia lodów. W poniższym artykule dr Jerzego Jaśkowskiego zostają zdemaskowane szkodliwe dodatki do lodów. Okazuje się, że nie wszystkie lody mogą być jedzone przez dzieci. Nie chodzi tylko o sam fakt zawierania chemii spożywczej przez lody. Ale przede wszystkim o fakt, że lody które spowodują „tylko” drobne problemy trawienne u dorosłego, mogą zatruć małe dziecko.

Jak już wspominałem, kartel spożywczy i kartel farmaceutyczny dmucha w tę samą trąbę. Poprzez to, że i zdrowie i żywność – jedna z najważniejszych i najbardziej wrażliwych sfer publicznych na świecie – podporządkowano psychopatycznym zasadom neoliberalnego kapitalizmu mamy to, co mamy. Czyli żywność która jest nie tylko pozbawiona ważnych substancji odżywczych, ale może wręcz zaszkodzić a nawet zabić. Mamy też takie substancje chemiczne w farmacji, które najczęściej nie leczą przyczyny choroby, ale na chwilę uciszają uciążliwe objawy.

Wszelkiej maści „pożyteczni” czy wręcz opłacani przez kartele trolle, nazywający siebie „racjonalistami” bądź też „sceptykami”, zafałszowują debatę publiczną w tym zakresie. Twierdzą oni że wszystkie dodatki do żywności są należycie przebadane i bezpieczne.

Tymczasem prawda przedstawia się inaczej:
-nawet oficjalnie bardzo często mówi się o szkodliwości czy wręcz toksyczności wielu dodatków do żywności;
-wiele badań tych środków przeprowadzana była przed laty, np w latach 50-tych XX wieku. Były wtedy inne procedury, na co innego zwracano uwagę, inne metody i inna technologia. W wielu przypadkach nowych badań brak;
-wiele badań jest niekompletnych, zafałszowanych lub utajonych;
-wiele substancji używanych w Polsce, jest zakazana w innych krajach, najczęściej tych cywilizowanych;
-trolle nie biorą pod uwagę tego, że to, co nie szkodzi lub tylko lekko zaszkodzi dorosłemu, może wręcz zatruć małe dziecko. Które ma dużo mniejszą masę ciała i delikatniejszy organizm;
-wiele substancji z kolei ma potwierdzoną szkodliwość lub toksyczność, np polisorbat 80 (badanie zlecone przez agendę rządową CDC). Ale mimo wszystko, polisorbat 80 jest stosowany w lodach (pół biedy, bo układ pokarmowy dorosłego sobie z nim poradzi) bądź w szczepionkach (szok, bo szczepionki podaje się bezpośrednio do krwi, z pominięciem bariery trawiennej).

Musisz sam Czytelniku zadać sobie pytanie, czy warto spożywać takie i takie pokarmy. I przede wszystkim, czy warto kształtować nawyk spożywania wysoce wątpliwych pokarmów u dzieci. Pamiętajmy, że wiele destrukcyjnych wydarzeń, przyzwyczajeń, decyzji – to efekt wpojonych destrukcyjnych nawyków u dzieci. Czytaj dalej „Rodzice, nie dawajcie dzieciom lodów, mogą być bardzo szkodliwe!”

Korporacyjna żywność pełna chemii i GMO, czyli 10 lat Polski w UE

Korporacyjna żywność pełna chemii i GMO, czyli 10 lat Polski w UE

szkodliwa zywnoscWarto dodać jeszcze jedną rzecz. Rozdźwięk między normami produkcyjnymi jeszcze z czasów PRLu i obecnymi. Od dwudziestu-kilku lat następuje istna erozja tych norm w kierunku żywności coraz bardziej chemicznej, produkowanej przemysłowo, gorszej jakości. Więcej zanieczyszczeń, więcej chemicznych dodatków -E, rutynowe naświetlanie niektórych produktów promieniowaniem rentgenowskim, mniej witamin i składników odżywczych. To tylko niektóre z zarzutów i właściwie wierzchołek góry lodowej.

Kolejna kwestia warta poruszenia, to przemysłowa produkcja żywności, która ma de facto niewiele wspólnego ze zdrowym, odżywczym jadłem.

-mleko z dawnym mlekiem ma wspólne tylko nazwę i biały kolor. Obecnie jest to mieszanina ropy, białek i chemii. Poza tym, proces pasteryzacji lub homogenizacji niszczy strukturę mleka;

-mąka, szczególnie ta pełnoziarnista, ma być bogatym źródłem witamin z grupy B. Ludzi na diecie bezglutenowej straszy się, że będą mieli niedobory. Okazuje się, że całkiem niesłusznie, bo mąka ta jest traktowana tak brutalnymi metodami przemysłowymi w procesie produkcji, że nie ma w niej prawa być nawet śladowa ilość witamin z grupy B.

-olej „roślinny” jest olejem „roślinnym” tylko z nazwy i bardziej nadaje się do niektórych silników wysokoprężnych niż jako pokarm dla ludzi. Zawiera on szkodliwe tłuszcze trans powodujące szereg komplikacji zdrowotnych.

-soki owocowe nie są sokami owocowymi i są niemal tak samo szkodliwe, jak napoje gazowane. Nie tylko chodzi o to, że ilość soku owocowego to około 20% do 40%, ale o metody produkcji – z koncentratu, pasteryzacja itp.

-mięso które nie jest mięsem, parówki zawierające 3% mięsa, a reszta to modyfikowana soja i skórno-kopytno-kostne odpadki.. tutaj wolę się nie wypowiadać.

Polecam też pełnometrażowy film dokumentalny: „Food Inc. korporacyjna żywność”:

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!


Dziesięć lat członkostwa Polski w UE z perspektywy konsumenta i rolnika

Cytuję: „Po przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej:

  1. Nastąpił dramatyczny spadek jakości żywności. Półki sklepowe uginają się pod ciężarem żywności pełnej chemii i GMO. W związku z tym więcej chorujemy i puchniemy (otyłość!).
  2. W Polsce „zagościło” 14 największych międzynarodowych korporacji handlu spożywczego. Miliardy złotych „wyjeżdżają” z Polski.
  3. Korporacje decydują o tym czyje produkty sprzedawane są na polskim rynku wewnętrznym. Pozycja negocjacyjna naszych rolników i małych zakładów przetwórczych (duże również zostały sprzedane obcemu kapitałowi!) wobec korporacji handlowych jest bardzo słaba.
  4. Rząd prowadzi na masową skalę wyprzedażą ziemi rolniczej wykorzystując istniejące w tym obszarze nieprawidłowościach.

Istniejącą sytuację mogłaby nieco poprawić sprzedaż bezpośrednia, dając szansę dalszej egzystencji, a nawet rozwoju mniejszym gospodarstwom a konsumentom dostęp do dobrej jakości żywności. Jednak w obecnym stanie prawnym jest ona praktycznie nielegalna.. o co zadbały korporacje.”

CAŁOŚĆ: http://icppc.pl/index.php/pl/home/7-polskie/549-dziesiec-lat-czlonkostwa-polski-w-ue-z-perspektywy-zachodniopomorskiego-rolnika.html

Mleko powoduje raka, ogłupienie i tycie

Spożywanie mleka powoduje raka, ogłupienie i tycie

mleko jest niezdrowe i szkodziZapraszam na obejrzenie filmu video o szkodliwych skutkach stosowania mleka. Jak zawsze padną pytania: to co jeść? Nie będę na takie pytania odpowiadał, za to przytoczę kilka logicznych argumentów za tym, by mleka nie pić, i ograniczyć się do rzadkiego spożywania serów:

-zawiera kazomorfinę – silnie uzależniający neuropeptyd o działaniu uspokajającym i nasennym. Zarówno niemowlęta ludzkie jak i cielęta, karmione mlekiem, śpią przez większość dnia. Właśnie z tego powodu. Pijąc mleko, zamulasz umysł. Powinni pamiętać o tym przede wszystkim inżynierowie, lekarze, ratownicy medyczni, mundurowi, jak i ludzie którzy po prostu dbają o higienę umysłu / mózgu.

-zawiera cukier mleczny – laktozę – który jest ciężki do strawienia i przyswojenia dla organizmu ludzkiego. Podobnie sprawa ma się z glutenem: organizm sobie z tym po prostu nie radzi, nie został ewolucyjnie do tego przystosowany.

-mleko jest pokarmem dla niemowląt. Dorosłym ludziom nie jest ono potrzebne w ogóle. Mleko jest tak zaprojektowane, by dawać odpowiednie proteiny dziecku (mleko matki) bądź cielęciu (mleko krowy). Gdy istota osiąga już pewien wiek, organizm domaga się innych substancji, a mleko zaczyna zwyczajnie szkodzić.

-mleko krowie absolutnie nie jest przeznaczone dla ludzi. Inny skład, inne cukry, inne proteiny, inne proporcje. Koniec, kropka.

-proces produkcji mleka pozbawia go większości atrybutów, o których możemy poczytać we wszelkich uczonych publikacjach. Mleko obecnie tylko z nazwy i z koloru przypomina dawne mleko. Dziś jest to przemysłowy, toksyczny koktail, pełen odpadków organicznych (krowiej ropy itp).

Jedyne wyjście to wyrzucić to, co szkodzi z menu i nie lamentować, że nie ma czego jeść. Wiem, że to, co zaraz napiszę może wydać się pretensjonalne aż do granic. Ale jeśli nie wiesz „co w takim razie jeść” – kup lub ściągnij z internetu kilka książek kucharskich przystosowanych do różnego typu diet – bezglutenowej, wegetariańskiej, bezmlecznej – i stamtąd selekcjonuj przepisy. To naprawdę tylko kwestia ograniczeń jakie sami sobie nałożyliśmy na umysł. Czy w XXI wieku jedyne potrawy na obiad to schabowy, rosół, a w poniedziałek – pomidorowa?

Wstęp: Jarek Kefir

Zapraszam do obejrzenia filmów video o szkodliwości mleka:

Krótka informacja od autorów powyższych filmików nt. szkodliwości mleka:

Po więcej informacji na temat zdrowego sposobu odżywiania i stylu życia zapraszam na stronę:
http://PoweredByFruits.pl

Ebook Freelee w języku polskim, jeden z najpopularniejszych ebooków w świecie surowej diety dostępny jest na:
http://poweredbyfruits.pl/go-fruit-yo…

Największy wybór ebooków na temat surowej diety tylko na Powered by Fruits:
http://poweredbyfruits.pl/ebooki/

Czy sól to zabójcza trucizna? A może w tej kwestii też jesteśmy okłamywani?!

Czy sól to zabójcza trucizna? A może w tej kwestii też jesteśmy okłamywani?!

sol szkodziCzy to możliwe, że z solą jest tak samo jak z innymi zaleceniami WHO? Czy możliwe jest to, że sól jest celowo demonizowana w oczach społeczeństwa? Zacznijmy od początku. W moim wypadku było tak, że nie tylko teoria i tajemna wiedza, jaką miałem okazję czytać, zachęciły do postępowania dokładnie odwrotnego niż nakazują dietetycy i tzw. „eksperci”.

Sprawiła to również praktyka, doświadczenie, a jak wiemy – wiedza oparta doświadczeniem jest najbardziej cenna. Co takiego wydarzyło się w moim życiu?

W zeszłym roku, w sierpniu 2013, postanowiłem postąpić dokładnie inaczej niż nakazują uczone autorytety z WHO i FAO w kontekście odżywiania. Odstawiłem zupełnie zboża. Do produktów bojkotowanych w moim menu, oprócz mięsa, dołączyły więc wszelkie pieczywa, makarony, ciasta, itp.

Według zaleceń WHO i FAO odżywianie człowieka powinno być oparte w większości na produktach pełnoziarnistych ze zbóż. Ja postąpiłem dokładnie odwrotnie. Jakie są tego efekty?

Efekty te to nie tylko utrata apetytu na cukier i schudnięcie tyle, ile zamierzałem – 8 kilogramów. To także, a może przede wszystkim – większe siły mentalne, inne, pozytywniejsze spojrzenie na świat, większa głębia doznać duchowych.

Wystarczy porównać moją publicystykę sprzed września 2013 i po wrześniu 2013, szczególnie od końca listopada-początku grudnia. Przed tym okresem moja publicystyka praktycznie nie istniała, zajmowałem się prawie wyłącznie „suchym” kopiowaniem tekstów z innych stron.

Obecnie nie tylko piszę autorskie felietony i podsumowania. Ale przy każdym tekście, który kopiuje z innej strony, staram się dawać autorski wstęp i dwa, trzy, lub więcej linków. Kto chce się przekonać, iż dieta bezglutenowa naprawdę działa, może to zrobić. Ramka z artykułami podzielonymi na poszczególne miesiące jest po lewej stronie bloga.

Poza tym – mamy wiosnę, już 2 dzień kwietnia. Jest coraz cieplej, a wkrótce – bo ten czas minie szybko – zawitają do nas upały i wakacje. Czy chcesz schudnąć? Zlikwidować wałki tłuszczu tu i ówdzie? Najlepsze wyjście to dieta bez glutenu, gdyż ten składnik diety, atakując w pierwszej kolejności trzustkę – generuje silne wahania poziomu insuliny. A to z kolei jest przyczyną większego apetytu i chęci spożywania słodyczy. Walczysz z uzależnieniem od słodyczy? Bezskutecznie? Po odcięciu zbóż, automatycznie mija ochota na cukier.

Nie bój się oskarżania o hipsterstwo, niemęskość takiej diety itp. Idź zrób badania na nietolerancję glutenu. Na 70-90% wyjdzie jakaś tam forma nietolerancji glutenu. Wszelkim wścibskim machaj wtedy świstkiem papieru z wynikami przed buzią i mów, że „lekarz po sześciu latach studiów zabronił mi tego jeść„. Powołuj się na autorytet lekarza, tak ceniony wśród prostactwa, to im zamknie buzie. „To nie moje widzimisie, lekarz mi zabronił tego jeść, chyba nie będziesz zaprzeczał słowom osoby po wieloletnich studiach medycznych?

Czy podobnie sprawa może się mieć z solą?

Dodam od siebie, że sól soli nierówna. Sól syntetyczna, ta zupełnie biała, jest szkodliwa. Sól kamienna już mniej. Najlepsza jest sól górska, importowana z Azji, nazwana „solą himalajską”. Oprócz standardowego chlorku sodu (NaCl) zawiera ona ponad 30 istotnych, trudno dostępnych minerałów. Jest do kupienia albo przez internet za mniej niż 20 zł za kilogram, bądź na niektórych stoiskach warzywnych w cenie 4 zł za 100 gramów. Jednak nawet z taką solą nie należy przesadzać. Pamiętajmy, że nawet najzdrowsza sól, jest tylko przyprawą, a nie elementem menu który można jeść bezkarnie bez konsekwencji.

Jarek Kefir

Sól – po co ta batalia?

Cytuję: „Całkiem możliwe, że kampanie społeczne namawiające, by jeść mniej soli, w niczym nie służą zdrowiu publicznemu. A to z powodu nadmiernego uproszczenia. Twierdzenie, że sól jest zła sama w sobie i powoduje choroby układu krążenia wciąż nie zostało potwierdzone przez naukę. Pytanie zatem: po co ta cała batalia o sól?

Szkodliwość soli kuchennej – kruche podstawy

Sól niebezpieczna dla zdrowia – to jeden z najbardziej sztywnych dogmatów zachodniej medycyny. Tymczasem bazuje on na zaskakująco słabych dowodach.

W 1904 r. francuscy lekarze stwierdzili, że 6 osób spośród wszystkich ich pacjentów chorujących na nadciśnienie spożywało bardzo dużo soli. Niepokój zapanował w latach 70. ubiegłego wieku, kiedy amerykański naukowiec, Lewis Dahl z Brookhaven National Laboratory, oświadczył, iż zyskał jednoznaczny dowód na istnienie związku pomiędzy solą a nadciśnieniem. Faktycznie, wywołał nadciśnienie u szczurów poprzez karmienie ich solą w ilości odpowiadającej u człowieka pół kilograma sodu dziennie (średnie spożycie sodu przez Polaków wynosi dziennie 5 g, czyli 13 g soli).

Ale niedawno przeprowadzone badania, których wyniki opublikowano w „Cochrane Collaboration” obejmujące w sumie 6250 osób, nie wykazało żadnego solidnego dowodu, który by potwierdzał, iż zmniejszenie spożycia soli obniża ryzyko zawału, udaru mózgu czy śmierci1.

Z kolei badanie opublikowane w „Journal of the American Medical Association” w 2011 r. wykazało, że niskie spożycie soli może wręcz zwiększyć ryzyko śmierci w wyniku chorób sercowo-naczyniowych2.

Taka teza wcale nie jest nowa. Już w 1988 r. ogromne badanie ochrzczone nazwą Intersalt, dokonało porównania ciśnienia krwi oraz spożycia soli u osób z 52 ośrodków badań medycznych z całego świata. Mimo ogromnej ilości zebranych danych, wnioski naukowców nie były jasne i wywołały kontrowersje na ponad 10 następnych lat3. Osoby spożywające najwięcej soli, tj. około 14 g dziennie, miały przeciętnie niższe ciśnienie krwi niż osoby spożywające najmniej soli, tj. około 7,2 g dziennie.

Badania, które miały na celu ustalić bezpośredni związek między solą a chorobami serca również nie uzyskały bardziej przekonujących dowodów. Za każdym razem, gdy jedno badanie wydaje się wskazywać, że sól szkodzi zdrowiu, pojawia się inne z tezą przeciwną.

Na przykład badanie opublikowane w „American Journal of Medicine” z 2006 r. porównywało deklarowane codzienne spożycie sodu przez 78 milionów Amerykanów oraz ich ryzyko zgonu z powodu chorób serca. Okazało się, że wśród osób z chorobami sercowo-naczyniowymi, które stosowały dietę ubogą w sód, odnotowano wyższą śmiertelność niż w przypadku osób jedzących sól umiarkowanie4!

Skąd tyle nienawiści wobec soli kuchennej?

Sól jest niezbędna do życia – bez niej nie możesz żyć. Sól zawsze była istotna w życiu człowieka. Nawet francuskie słowo „wynagrodzenie” (salaire) pochodzi z łacińskiego „sal” oznaczającego sól, ponieważ Rzymianie byli czasem opłacani właśnie solą. W Polsce do dziś wita się nowożeńców chlebem i solą, które są symbolem podstawy pożywienia, mają zapewniać życie i chronić je.

I faktycznie, naturalna nieprzetworzona sól jest istotna dla wielu procesów biologicznych, w tym:

  • wchodzi w skład osocza krwi (płyn, w którym pływają krwinki), limfy i płynu owodniowego;
  • utrzymuje i reguluje ciśnienie krwi;
  • wpływa na wzrost liczby komórek glejowych w mózgu, które umożliwiają myślenie kreatywne i planowanie długoterminowe;
  • wspomaga mózg w komunikacji z mięśniami, po to, abyś mógł poruszać się wedle Twojej woli, dzięki wymianie jonów sodu i potasu.

Tak jak żadnym jedzeniem, solą także nie należy się przejadać. Osoby już cierpiące na nadciśnienie, które stosują dietę o niskim indeksie glikemicznym celem obniżania ciśnienia, jeśli dodatkowo zmniejszą spożycie soli, efekt ich diety będzie lepszy, co zostało udowodnione w badaniach5. Ale dla ludzi zdrowych, problemem jest nie tyle poziom soli (chlorek sodu), co poziom potasu, którego spożywamy za mało.

Czy możesz mieć niedobór sodu?

Oczywiście, że tak. Tylko nieliczni zdają sobie z tego sprawę. Ryzyko problemów zdrowotnych wzrasta w znaczący sposób, jeśli brakuje Ci sodu, czyli w przypadku choroby zwanej hiponatremią (niedobór sodu we krwi). Choroba ta nie jest wywoływana przez brak sodu w spożywanej żywności, poza ekstremalnymi przypadkami (jak w obozach koncentracyjnych), ale jako skutek przyjmowania leków, nadmiernego spożycia wody, odwodnienia, intensywnej aktywności fizycznej oraz niektórych chorób (między innymi wątroby, nerek i tarczycy).

Sód jest elektrolitem odpowiedzialnym za liczne kluczowe dla życia procesy fizjologiczne, takie jak regulacja ilości wody wewnątrzkomórkowej i zewnątrzkomórkowej. Jeśli w Twojej krwi będzie za mało sodu, poziom płynów w organizmie wzrośnie i Twoje komórki zaczną puchnąć. To puchnięcie może spowodować wiele problemów zdrowotnych, czasem poważnych.

W najgorszym przypadku, hiponatremia może być śmiertelna wywołując obrzmienie mózgu, śpiączkę i śmierć. Kobiety w okresie przedmenopauzalnym zdają się być bardziej narażone na ryzyko uszkodzeń mózgu w związku z hiponatremią, z uwagi na sposób, w jaki kobiece hormony wpływają na regulację sodu. Ale hiponatremia o nasileniu umiarkowanym lub słabym może wywoływać bardziej ukryte symptomy, których Twój lekarz może nie wiązać z problemem elektrolitów.

Hiponatremia może wywoływać następujące objawy:

  • nudności, wymioty i zmiany apetytu,
  • spadek energii,
  • osłabienie mięśni, ich drżenie lub skurcze,
  • ból głowy,
  • zmęczenie,
  • dezorientację,
  • nietrzymanie moczu,
  • halucynacje,
  • nerwowość, irytację i zmiany nastroju,
  • omdlenia, śpiączkę.

Zmiany nastroju i apetytu to jedne z pierwszych objawów braku sodu, jednak ta przyczyna jest często pomijana. A w zamian, aby nie dopuścić do chorób krążenia, otrzymasz zalecenie, które będzie prawdopodobnie następujące: „proszę pić dużo wody, ruszać się oraz ograniczyć spożycie soli”. To recepta na doprowadzenie poziomu Twoich elektrolitów do katastrofy.

Istnieją również dowody, że niski poziom sodu może szkodzić Twojemu zdrowiu jeszcze w inny sposób. W 2009 r. badania nad poważnymi złamaniami u osób starszych wykazały, że częstość występowania hiponatremii u pacjentów ze złamaniami był 2 razy wyższy niż u pacjentów bez złamań. Wniosek z tego taki, że przy niedoborach sodu zwiększa się ryzyko złamań kości w podeszłym wieku. Naukowcy uznali, że przyczyna niedoboru sodu była powiązana z przyjmowaniem selektywnych inhibitorów zwrotnego wychwytu serotoniny (SSRI) z grupy leków antydepresyjnych6.

Z kolei badanie z 1995 r. przeprowadzone przez American Medical Association, opublikowane w czasopiśmie naukowym „Hypertension” wykazało, że niski poziom sodu w moczu był powiązany ze zwiększonym ryzykiem zawału7.

Jak ważna jest równowaga sodowo-potasowa

Mimo, że naturalna nierafinowana sól jest niezbędna do życia, to wcale nie znaczy, że należy ją bezkarnie spożywać. Istotnym czynnikiem, który należy kontrolować jest stosunek sodu do potasu w Twojej diecie. Zachwianie równowagi tego współczynnika może nie tylko wywołać nadciśnienie (zbyt wysokie ciśnienie krwi), lecz także przyczynić się do wielu innych chorób, w tym:

  • zawału serca i udaru mózgu,
  • problemów z pamięcią,
  • osteoporozy,
  • zaćmy,
  • kolki nerkowej (kamienie w nerkach),
  • wrzodów i raka żołądka,
  • reumatoidalnego zapalenia stawów,
  • impotencji.

Najprostszym sposobem, aby powstała nierównowaga sodowo-potasowa, jest notoryczne spożywanie pokarmów ubogich w potas i bogatych w sód. Cytując artykuł „Paleolithic Nutrition” opublikowany w 1985 r. w czasopiśmie naukowym „The New England Journal of Medicine”, nasi przodkowie z okresu zbieracko-łowieckiego spożywali dziennie 11 g potasu i 0,7 g sodu. Proporcja ta jest dziś odwrotna: obecnie dieta dostarcza dziennie raczej 2,5 g potasu i 4 g sodu. Jeśli jesz dużo dań gotowych, które prawie zawsze zawierają dużo sodu, ale rzadko potas, masz praktycznie gwarancję na odwrócony współczynnik sodowo-potasowy.

To może również tłumaczyć, dlaczego wysokie spożycie soli kuchennej wydaje się na jednych mieć wpływ, a na innych nie. Według niedawno przeprowadzonych badań spożycia sodu i potasu, u osób spożywających jednocześnie dużo sodu i mało potasu, ryzyko zgonu na atak serca jest dwukrotnie wyższe niż u pozostałych osób. Badania te, opublikowane w „Archives of Internal Medicine” w lipcu 2011 r., były jednymi z największych zrealizowanych na ten temat8. W takim razie, jak zapewnić najlepszą proporcję tych składników?

Po pierwsze porzuć dania gotowe oraz żywność przetworzoną przemysłowo na rzecz produktów świeżych, całych oraz, jeśli to możliwe, uprawianych ekologicznie, aby zapewnić właściwe nasycenie składnikami mineralnymi. Taka dieta w sposób naturalny dostarczy Ci największych dawek potasu i sodu.

Około 80% spożywanej soli (sodu) przez Polaków pochodzi obecnie z dań gotowych oraz żywności przemysłowej: mrożona pizza, zapiekanki, hamburgery, konserwy, wędliny, sery, ale także herbatniki i płatki śniadaniowe. Co więcej, Polacy dosalają aż 70% już przyrządzonych potraw!

Po drugie zrezygnuj z restauracji typu fast-food. Wiemy już dziś, że obroty fast-foodów przekroczyły obroty tradycyjnych restauracji. Polacy przeznaczają mniej czasu niż kiedykolwiek na gotowanie. Stąd wzrasta liczba barów szybkiej obsługi (bary z przekąskami, z kanapkami, pizzerie, kebaby, amerykańskie fast-foody). Mimo jakości używanych składników (fatalnej w większości przypadków), mimo zupełnego braku kontroli nad tym, co tak naprawdę wkładasz do ust, coraz więcej Polaków wybiera się na obiad do takich miejsc.

Któż może wiedzieć, z czego dokładnie zrobione jest „mięso” w kebabie czy sos „biały” lub „pikantny”, którym jest polane? Jak jest produkowane mięso w restauracjach azjatyckich, skąd dokładnie pochodzi? Skąd pochodzi lepki płyn, w którym to mięso zwykle pływa? Kto pracuje w kuchni baru i skąd są pojemniki oraz naczynia, których się używa do przygotowania jedzenia? Odpowiedz sobie sam na te pytania…

Racjonalne odżywianie oparte na produktach, o których wiadomo, skąd pochodzą, świeżych i w miarę możliwości ekologicznych, to najskuteczniejszy sposób na powrót do zdrowia i na spożywanie mniej sodu, a więcej potasu.

Dlaczego potrzebujesz potasu?

Twój organizm potrzebuje potasu do regulowania ciśnienia krwi. Potas wpływa na Twoją masę kostną, system nerwowy, mięśnie, nadnercza (produkujące hormony), serce i nerki. Zwykle jest przyłączony do anionu zasadowego i w ten sposób umożliwia utrzymanie dobrego pH (dobrej kwasowości) płynów w ciele: krwi, limfy, płynu owodniowego.

Niedobór potasu może prowadzić do zaburzenia równowagi elektrolitów i wywoływać chorobę zwaną hipokaliemią, która charakteryzuje się:

  • zatrzymywaniem wody,
  • zbyt wysokim ciśnieniem krwi (nadciśnienie),
  • arytmią serca (serce bije nieregularnie),
  • osłabieniem mięśni i skurczami,
  • nieustannym pragnieniem,
  • zaparciami.

Produkty bogate w potas

Mimo wskazań lekarzy, ja nie zalecam suplementacji potasu, aby poprawić równowagę elektrolitów. Potasu używa się czasem do wykonania kary śmierci w USA, ponieważ jego szybkie dożylne podanie może wywołać natychmiastową śmierć przez zatrzymanie akcji serca. Zalecane jest więc raczej zmienić dietę i włączyć do niej więcej produktów bogatych w potas.

Wszystkie owoce i warzywa są dobrym źródłem potasu, ale niektóre źródła są zdecydowanie lepsze od innych. Złotą palmę otrzymują suche drożdże, które w 100 g zawierają 2000 mg potasu.

W następnej kolejności są:

  • ziemniaki pieczone lub gotowane w mundurkach (należy je spożywać z umiarem z uwagi na wysoką zawartość skrobi, która zwiększa odporność na insulinę i na leptynę),
  • biała fasola,
  • pomidory,
  • warzywa dyniowate,
  • gotowany szpinak,
  • suszone owoce takie jak figi, morele, rodzynki.

Znajdziesz go również w następujących owocach i warzywach:

  • owoce: papaja, śliwki, melon kantalupa, banany (uwaga na banany, ponieważ zawierają bardzo dużo cukru i mają o połowę mniej potasu niż zielone warzywa; mitem jest, że banan jest szczególnie bogaty w potas);
  • warzywa: brokuły, brukselka, słodkie ziemniaki, awokado, szparagi i dynia.

Który rodzaj soli wybrać?

Możesz zaopatrzyć się w sól stołową na bazie chlorku potasu (zamiast chlorku sodu) i używać jej do solenia potraw. Jedynym minusem tej soli jest to, że posiada lekko gorzkawy posmak, ale większość ludzi go nie zauważa… do momentu, gdy się ich o tym uprzedzi.

Jednakże uwaga: mogą być przeciwwskazania do spożywania potasu. Tak jest wtedy, jeśli masz problem z usuwaniem nadmiaru składników mineralnych lub jeśli bierzesz leki podnoszące poziom potasu we krwi. Dotyczy to osób chorych na cukrzycę, choroby nerek, niedrożność dróg moczowych oraz osób przyjmujących inhibitory konwertazy angiotensyny (inhibitory ACE).

Ale jeśli nie należysz do żadnej z powyższych grup, Twój lekarz nie będzie miał z pewnością zastrzeżeń, abyś spożywał sól na bazie chlorku potasu zamiast chlorku sodu.

Mój dzisiejszy newsletter tu się kończy, ale poniżej przedstawiam kontynuację dla Czytelników, którzy byliby szczególnie zainteresowani dyskusją na temat soli i którzy mają wątpliwości, co do moich twierdzeń.

Badania wykazują związek między solą a nadciśnieniem

Aby być uczciwym, muszę wspomnieć o dużym badaniu DASH nad sodem, przeprowadzonym w 1997 r. po to, aby określić, czy dieta uboga w sól zmniejsza nadciśnienie czy nie.

Badani pacjenci mieli stosować dietę DASH, która polegała na spożywaniu dużej ilości świeżych warzyw i owoców, chudego białka, całych zbóż, chudych produktów mlecznych i bardzo małej ilości soli.

Osobom na diecie DASH rzeczywiście obniżyło się ciśnienie krwi. Wyniki były lepsze w przypadku diety DASH ubogiej w sód niż przy tej samej diecie bogatej w sól9. Ale główny efekt diety wydaje się raczej wynikać z niskiego indeksu glikemicznego. Poza tym, jak widać, ta dieta równocześnie zawiera bardzo mało cukru i fruktozy.

Jeśli chodzi o większość ludzi, którzy nie mają problemów z nadciśnieniem, wydaje się zbyt pochopne, aby narzucać znaczne obniżenie spożycia soli. Gary Taubes, dziennikarz naukowy, mówi: „Podczas gdy rząd od kilkudziesięciu lat ogłasza zagrożenie, jakie niesie sól, żadne naukowe badanie nie rozwiało wątpliwości, czy takie zagrożenie w ogóle istnieje. A kontrowersje dotyczące korzyści, o ile istnieją, ze zmniejszenia spożycia soli stanowią jedną z najstarszych dyskusji, najbardziej agresywnych i najbardziej absurdalnych w całej medycynie.

Dane przemawiające na korzyść powszechnego ograniczenia spożycia soli nigdy nie były wiążące i nigdy nie udowodniono, że taki program nie będzie miał nieprzewidzianych skutków negatywnych. Po kilkudziesięciu latach intensywnych badań, liczba pozornych korzyści wynikających z unikania soli zmniejszyła się. Co sugeruje, że albo prawdziwe korzyści były ograniczone albo, że nie istnieją, a naukowcy, którzy wierzyli w ich odkrycie, zostali zmyleni przez wpływ innych zmiennych”10.

W 2011 r. jedno z najbardziej prestiżowych czasopism naukowych na świecie: „Journal of the American Medical Association” (JAMA) opublikował wyniki kompletnie zdumiewające. Przez 8 lat obserwowano 381 Europejczyków w średnim wieku i o dobrym stanie zdrowia. Uczestnicy byli podzieleni na 3 grupy: dieta uboga, umiarkowana i bogata w sól.

Naukowcy obserwowali współczynnik zgonów w tych trzech grupach i opublikowali następujące wyniki:

  1. grupa na diecie ubogiej w sól: 50 zgonów,
  2. grupa na diecie o umiarkowanej ilości soli: 24 zgonów,
  3. grupa na diecie bogatej w sól: 10 zgonów.

Ryzyko chorób serca u osób spożywających mało soli okazało się o 56% wyższe niż u osób spożywających dużo soli. W ten sposób, jedyny racjonalny wniosek, jaki naukowcy mogli wyciągnąć to: „im mniej solisz, tym większe jest ryzyko, że umrzesz na chorobę serca”11.

Na zdrowie,
Jean-Marc Dupuis

PS: Jeśli Ty lub ktoś z Twoich bliskich cierpi na nadciśnienie, mam ważną informację. Właśnie przygotowałem do wysłania Prenumeratorom Dossier Naturalnych Terapii najnowszy raport poświęcony naturalnym sposobom na nadciśnienie, a w nim m.in.:

  • sól w diecie – dozwolona czy zabroniona;
  • jakie leki najczęściej są stosowane w leczeniu nadciśnienia;
  • czy nadwaga może być czynnikiem ryzyka nadciśnienia;
  • na czym polega rekomendowana dieta według schematu DASH;
  • o wpływie alkoholu i witamin na nadciśnieniowców.

Aby dołączyć do grona Prenumeratorów Dossier Naturalnych Terapii i  otrzymać ten raport (plus dodatkowo dwa raporty w prezencie: poświęcone cukrzycy i cholesterolowi), a także kolejnych 11 raportów o dowiedzionych naukowo naturalnych sposobach na wiele chorób i dolegliwości, kliknij tutaj: https://form.pocztazdrowia.pl/form/DN01JHPZ00

Źródła:

  1. Reduced Dietary Salt for the Prevention of Cardiovascular Disease: A Meta-Analysis of Randomized Controlled Trials (Cochrane Review), American Journal of Hypertension, August 2011: 24(8); 843-53, R. S. Taylor, et al.
  2. Fatal and Nonfatal Outcomes, Incidence of Hypertension, and Blood Pressure Changes in Relation to Urinary Sodium Excretion, Journal of the American Medical Association, 2011: 305(17); 1777-1785, K. Stolarz-Skrzypek, MD, et al.
  3. The INTERSALT Study: Background, Methods, Findings, and Implications, American Journal of Clinical Nutrition, February 1997: 65(2); 6265-6425, J. Stamler.
  4. Sodium Intake and Mortality in the NHANES II Follow-Up Study, American Journal of Medicine, March 2006: 119(3); 275.e7-14, H.W. Cohen, et al.
  5. Nutr Rev. 2001 Sep;59(9):291-3.
  6. International Urology and Nephrology, September 2009, Volume 41, Issue 3, pp 733-737
  7. Hypertension 1995 Jun;25(6):1144-52.
  8. Sodium and Potassium Intake and Mortality Among US Adults, Archives of Internal Medicine, July 2011: 171(13); 1183-1191, Quanhe Yang, PhD, et al.
  9. 9. Circulation. 2012 Dec 11;126(24):2880-9. doi: 10.1161/CIR.0b013e318279acbf. Epub 2012 Nov 2.
  10. The (Political) Science of Salt, Gary Taubes : http://www.stat.berkeley.edu/users/rice/Stat2/salt.html
  11. JAMA. 2011;305(17):1777-1785. doi:10.1001/jama.2011.574 http://jama.jamanetwork.com/article.aspx?articleid=899663

Pozostałe źródła:

  • It’s time to end the War Salt, par Melinda Wenner Moyer, Scientific American, http://www.scientificamerican.com/article.cfm?id=its-time-to-end-the-war-on-saltThe Guilty Pleasure that Could Save You From Heart Disease, Dr Joseph Mercola,
  • http://articles.mercola.com/sites/articles/archive/2012/03/05/end-war-on-salt.aspx#_edn3

Podziel się tym artykułem z rodziną i znajomymi.”

Źródło: https://www.pocztazdrowia.pl/sol-po-co-ta-batalia/