Reklamy

Tag: biznes

CZY ELITY REALIZUJĄ EKONOMICZNE LUDOBÓJSTWO W POLSCE?!

Prawa wolnorynkowej ekonomii czy raczej celowe ekonomiczne ludobójstwo?

Zwykliśmy uważać, że ludobójstwo to bombardowania, rozstrzeliwania, obozy koncentracyjne, eksperymenty medyczne, sterylizacje i tak dalej. Sama Wikipedia, czyli encyklopedia online, tak definiuje termin „ludobójstwo”:

„Artykuł II Konwencji definiuje ludobójstwo jako czyn „dokonany w zamiarze zniszczenia w całości lub części grup narodowych, etnicznych, rasowych lub religijnych, jako takich:
a) zabójstwo członków grupy
b) spowodowanie poważnego uszkodzenia ciała lub rozstroju zdrowia psychicznego członków grupy.”

Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Ludobójstwo

I do takiego pojmowania terminu „ludobójstwo” jesteśmy przyzwyczajeni. Nie bez powodu – o innych definicjach tego terminu nie mówi się, celowo. Bo to nie wszystko. Dalej Wikipedia, przytaczając II Artykuł Konwencji Genewskiej, definiuje ludobójstwo jako:

„c) rozmyślne stworzenie dla członków grupy warunków życia, obliczonych na spowodowanie ich całkowitego lub częściowego zniszczenia fizycznego
d) stosowanie środków, które mają na celu wstrzymanie urodzin w obrębie grupy
e) przymusowe przekazywanie dzieci członków grupy do innej grupy”

Czytaj dalej „CZY ELITY REALIZUJĄ EKONOMICZNE LUDOBÓJSTWO W POLSCE?!”

Reklamy

Neoliberalny kapitalizm to zbrodniczy system rządzący światem

Neoliberalny kapitalizm to zbrodniczy system rządzący światem

neoliberalizmOd zawsze powtarzam, że partie polityczne takie jak PO, KORWiN, Nowoczesna, PSL, SLD – popierają jeden i ten sam system, czyli neoliberalny kapitalizm.

System ten został wprowadzony pod dyktando banków, korporacji i międzynarodowych grup kapitałowych, by jeszcze szybciej drenować zasoby państwa i planety. W Polsce mamy aż kilka partii banków, na czele z Nowoczesną bankiera Petru.

Ryszard Petru przez lata nawoływał do nieumiarkowanego brania kredytów we franku szwajcarskim. Ukrywał przed Polakami ryzyko z tego wynikające, ale swój kredyt przewalutował, gdy tylko dostał „cynk” od swoich.

Partie tego typu zdobywają popularność wśród tej grupy polskiego społeczeństwa, która się uwłaszczyła na wieloletniej biedzie i niedoli większości. Oni są bogaci, i chcą mieć jeszcze więcej. Więc wybierają taką władzę, która im umożliwia kręcenie lodów i robienie dobrego biznesu.

Jasne jest, że gospodarka naszego kraju funkcjonuje tylko dzięki kapitalistycznemu wyzyskowi (niskie pensje, jeden robi za trzech – jak to u nas). Grupa 20% – 30% społeczeństwa się na tym procederze bogaci i oni nie mogą się pogodzić z utratą władzy, i co za tym idzie, specjalnych przywilejów. I kto tu mówi o postawie roszczeniowej? To oni są najbardziej roszczeniowi.

Poniższy obszerny artykuł wyjaśnia, czym jest neoliberalny kapitalizm (neoliberalizm), i dlaczego jest tak bardzo destrukcyjny. System ten zakłada drenaż zasobów i bogactwa ku samej górze piramidy. Większość ma mało lub bardzo mało, klasa średnia (czyli wykonawcy woli elity) ma trochę więcej, zaś 99% bogactw ściąga elita będąca na górze piramidy.

Neoliberalny kapitalizm zakłada jednocześnie liberalizm w sferze obyczajowej, czyli de facto propagowanie takich nowotworów jak gender studies, multikulturowość, itp. System ten jest kojarzony z organizmami takimi jak Unia Europejska czy USA. Doprowadził on naszą planetę do niesłuchanie wielkiego, globalnego kryzysu. Objawia się on we wszystkich możliwych dziedzinach życia, nie tylko w ekonomii i gospodarce.

Przeczytaj też na ten temat na mojej stronie:
Zagraniczne banki to największe zagrożenie dla Polaków. Czy Twoje pieniądze są bezpieczne?
Polski koszmar dobiega końca. Ale proces oczyszczenia będzie cholernie bolesny!
PO chroni banki, korporacje i kartele, za to opodatkowuje biednych obywateli!
Problem kredytów we frankach jest poważniejszy niż nam się wydaje! „Batalia o byt państwa”
Największe tabu: przeludnienie doprowadzi do cywilizacyjnej zagłady?
Kapitalizm i polityka: systemy stworzone przez psychopatów
Logika kapitalizmu: „Ratowanie życia, przywrócenie planetarnej równowagi, sprawiedliwość i pokój nie są dochodowe”
Jak zrobiono z nas nieszczęśliwych niewolników? Kluczem nie polityka i spiski, a psychologia
Kapitalizm i wolny rynek stały się toksyczną religią
Mitologia kapitalizmu, oszustwo ideologii „wolnego rynku”

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

__________________________________________________________

Cytuję: „Z prof. zw. dr hab. Leokadią Oręziak, kierownikiem Katedry Finansów Międzynarodowych w Szkole Głównej Handlowej rozmawia Przemysław Prekiel.

– Pani Profesor, kiedy i w jakich warunkach narodziła się idea neoliberalizmu? Jak można go scharakteryzować?

– Neoliberalizm to ideologia, która zaczęła być widoczna już w latach 1970., ale proces wcielania jej w życie, w szczególności do kształtowania polityki gospodarczej, stał się wyraźny poczynając od lat 1980. Kluczowe założenie tej ideologii to uznanie, że wolny rynek i wolna przedsiębiorczość to podstawowy warunek realizacji praw jednostki, zaś rola państwa powinna być jak najmniejsza i w zasadzie powinna być ograniczona do zagwarantowania prawa własności i realizacji innych działań na rzecz utrzymania wolnego rynku. Trzeba podkreślić, że neoliberalizm zakładał stosowanie zasad rynkowych nie tylko do wszelkich obszarów życia gospodarczego, ale także społecznego, w tym zwłaszcza do takich dziedzin jak zabezpieczenie społeczne, ochrona zdrowia i edukacja, uznawanych tradycyjnie za obszary działalności państwa. Według zwolenników ideologii neoliberalnej, także w tych obszarach rynek może być znacznie bardziej efektywny niż władza publiczna. Stąd wynikał ich postulat dotyczący deregulacji, prywatyzacji praktycznie wszystkiego, a w konsekwencji postulat zakładający wycofanie się państwa z możliwie jak największej liczby dziedzin i oddanie ich oddziaływaniu sił rynkowych.W różnych analizach próbujących wyjaśnić, jak to się stało, że neoliberalną ideologię, forsowaną przez niewielką grupę ekonomistów i filozofów, wywodzących się głównie z Uniwersytetu w Chicago, udało się na dużą skalę wcielić w życie, co silnie wpłynęło na kształt kapitalizmu nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale także w niektórych innych krajach wysoko rozwiniętych, jak również w krajach średnio i słabo rozwiniętych. Wśród czynników, które przyczyniły się do uzyskania przez tę ideologię tak znaczącej pozycji należy wskazać zniknięcie dyscyplinującego wpływu, jaki przez długi czas na politykę gospodarczą krajów zachodnich wywierało zagrożenie rozprzestrzeniania się idei komunistycznych. Wraz z rozpadem Związku Radzieckiego zagrożenie to przestało być realne, a kapitalizm mógł przybrać bardziej antydemokratyczne i antyspołeczne oblicze. Stworzyło to podatny grunt do odchodzenia od realizowanego przez kilka powojennych dziesięcioleci interwencjonizmu państwowego, propagowanego przez ekonomię keynesowską. W latach 1980. dominujące znaczenie w Stanach Zjednoczonych zyskała, realizowana w praktyce za prezydentury Ronalda Reagana, tzw. Reaganomika – czyli tzw. ekonomia podażowa, zakładająca, poza istotnym zmniejszeniem ingerencji państwa w gospodarkę i wzmocnieniem mechanizmów rynkowych, także m.in. obniżaniem podatków oraz redukowanie wydatków budżetowych. Niższe podatki stały się z jednej strony istotnym prezentem dla najbogatszych, a z drugiej strony zmniejszyły środki budżetowe na realizację polityki społecznej. Mimo redukcji wydatków na cele społeczne ta neoliberalna polityka budżetowa stała się istotnym czynnikiem narastania długu publicznego w Stanach Zjednoczonych, przyczyniając się do tego, że kraj ten ma obecnie najwyższy dług publiczny w świecie. To dodatkowo ogranicza możliwości finansowania przez państwo ważnych celów społecznych i powoduje nieustanną presję na cięcie wydatków budżetowych. Podobne do Reaganomiki założenia i rezultaty przyniosła polityka realizowana w latach 1980. w Wielkiej Brytanii przez rząd Margaret Thatcher. Poza znaczącą destrukcją państwa opiekuńczego w tym kraju, silny nacisk położono w niej także na prywatyzację mienia państwowego, a także na niemal całkowitą liberalizację działalności sektora bankowego. Pozytywne efekty tej neoliberalnej polityki okazały się wysoce nietrwałe. Zliberalizowany sektor bankowy stał się źródłem poważnych zagrożeń dla brytyjskiej gospodarki, mocno przyczyniając się do kryzysu w 2008 r. Gdyby nie trwający przez kilka lat od 2008 r. masowy dodruk pieniądza przez bank centralny Wielkiej Brytanii (Bank Anglii), to kraj ten nie byłby w stanie realizować swoich zobowiązań finansowych. Okazało się, że bez pomocy państwa rynek nie jest w stanie sam sobie poradzić, nie jest w stanie sam się regulować. Kryzys pokazał jak wiele jest patologii, w tym zwykłej przestępczości, w bankach i innych instytucjach państwowych. Bez silnej interwencji państwa nie udałoby się powstrzymać kryzysu i ograniczyć zagrożeń stworzonych w wyniku deregulacji i liberalizacji rynków finansowych.

– Czy w Polsce neoliberalna wersja kapitalizmu była nieunikniona? Nie było innego wyjścia, jak mówią twórcy szokowej terapii?

– Neoliberalna wersja kapitalizmu w Polsce nie była nieunikniona. Na przełomie lat 1980. i 1990., kiedy zaczęła się w naszym kraju transformacja ustrojowa pojawiły się różne koncepcje zmian. Nie brak było ekonomistów, którzy rekomendowali rozwiązania harmonijnie łączące efektywność gospodarowania ze sprawiedliwością społeczną, w tym zwłaszcza model skandynawski. Głosy takich wielkich ekonomistów jak profesorowie Tadeusz Kowalik, Witold Kieżun czy Zdzisław Sadowski, zostały zlekceważone przez siły polityczne decydujące wówczas o kierunku transformacji gospodarczej i politycznej. Proces tworzenia się w Polsce nowego modelu ekonomicznego bardzo dobrze scharakteryzował Rafał Woś, dziennikarz i publicysta ekonomiczny „Dziennika Gazety Prawnej” w swej świetnej książce z 2014 r. Dziecięca choroba liberalizmu. Ja natomiast mogę powiedzieć, że ówczesna klasa polityczna wpadła w swego rodzaju amok i zachłysnęła się wspaniałymi wizjami roztaczanymi przez rządy krajów Zachodu, oczekujących przeprowadzenia w Polsce takich zmian i wprowadzenia takich reguł, które zapewnią ich podmiotom (w tym przedsiębiorstwom, bankom i innym instytucjom finansowym) jak najlepszą pozycję na polskim rynku, a w efekcie jak najwyższe korzyści. Kraje zachodnie bez skrupułów wykorzystały do tego celu przymusową sytuację naszego kraju związaną z podjętymi pod koniec lat 1980. zabiegami polskiego rządu o anulowanie części zadłużenia zagranicznego. Wykorzystały problemy gospodarcze, jakie dotknęły Polskę w tamtym okresie. Zapewne kraje te nie byłyby w stanie wymusić na Polsce tak szerokiego zakresu neoliberalnych reform, gdyby rządzący wówczas naszym krajem politycy oraz współpracujący z nimi neoliberalni ekonomiści mieli większą determinację w obronie żywotnych interesów polskiej gospodarki i społeczeństwa. Praktyka pokazała, że wzięli oni za dobrą monetę serwowane im przez Zachód slogany o nieomylnej ręce rynku i o tym, że nieograniczona konkurencja na polskim rynku, w szczególności ze strony podmiotów zagranicznych, rozwiąże wszystkie stojące przed Polską problemy. Gdyby w owym czasie, a także w latach późniejszych, w Polsce była rzeczywista wolność słowa (a nie tylko wolność słowa dla neoliberalnych ekonomistów), to społeczeństwo miałoby okazję poznać także inne koncepcje transformacji polskiej gospodarki, a nie tylko „jedynie słuszną” koncepcję neoliberalną, forsowaną przez kraje, które jednak u siebie nie dopuściły do jej realizacji na taką skalę, jak w Polsce.

– Czy globalna ekspansja neoliberalizmu możliwa byłaby gdyby nie kontrolowane przez USA instytucje finansowe, takie jak MFW czy Bank Światowy?

– Podstawową rolę we wcielaniu w życie neoliberalnej ideologii zawartej w Konsensusie Waszyngtońskim odegrały międzynarodowe instytucje finansowe, takie jak Bank Światowy i Międzynarodowy Fundusz Walutowy. W obu tych instytucjach Stany Zjednoczone mają znaczący głos, a razem z innymi krajami wysoko rozwiniętymi są w stanie decydować zarówno o polityce pożyczkowej, jak i wszelkich innych kwestiach dotyczących MFW i BŚ. We wczesnych latach 1990., zwłaszcza MFW był podstawowym organem wykorzystywanym przez Stany Zjednoczone i wiodące kraje zachodnioeuropejskie do realizacji polityki włączenia do gospodarki światowej, zgodnie z duchem neoliberalizmu, nowych terytoriów, obejmujących kraje przechodzące transformację ustrojową i gospodarczą. Istota polityki realizowanej przez MFW, a także BŚ, sprowadzała się do przymuszania słabszych państw do otwarcia swoich rynków, a jednocześnie chronienia rynków krajów wysoko rozwiniętych. Dzięki temu, że Fundusz stał się w praktyce ostatnią deską ratunku dla wielu krajów potrzebujących pomocy finansowej, był (i dalej jest) w stanie uzależniać przyznanie pożyczki od spełnienia określonych, surowych warunków. W minionym ćwierćwieczu obwarowane w taki sposób porozumienia z MFW podpisały ostatecznie m.in. wszystkie kraje byłego Związku Radzieckiego oraz Europy Środkowej.

– Konsensus Waszyngtoński to dokument, który zaleca politykę gospodarczą USA. Czym się charakteryzuje?

– Konsensus Waszyngtoński (Washington Consensus) to swego rodzaju zbiór wytycznych dla polityki gospodarczej przedstawiony w 1989 r. przez prof. Johna Williamsona (Institute for International Economics, Waszyngton). Wytyczne te stały się ideową podstawą tzw. terapii szokowej zastosowanej przez Bank Światowy i Międzynarodowy Fundusz Walutowy wobec krajów zadłużonych (głównie Ameryki Łacińskiej, Azji Południowo-Wschodniej oraz Europy Środkowej i Wschodniej. Kraje te potrzebowały pilnie pomocy finansowej na przełomie lat 1980. i 1990. Ze względu na problemy gospodarcze i społeczne, miały małe możliwości sprzeciwienia się wymogom narzuconym przez BŚ i MFW. Oceniając istotę Konsensusu Waszyngtońskiego, można stwierdzić, że był on w istocie zbiorem zorientowanych rynkowo zaleceń, określonych przez rządy Stanów Zjednoczonych oraz innych krajów wysoko rozwiniętych. W praktyce głównymi architektami idei propagowanych w Konsensusie były (i dalej są) wielkie korporacje, kontrolujące faktycznie większość międzynarodowej gospodarki. Najważniejsze założenia Konsensu obejmowały liberalizację handlu, w tym zwłaszcza importu, zliberalizowanie dostępu do rynku krajowego dla bezpośrednich inwestycji zagranicznych, w tym zniesienie ograniczeń w przejmowaniu przez podmioty zagraniczne krajowych banków i innych instytucji finansowych, prywatyzację majątku publicznego, w tym przedsiębiorstw państwowych oraz szeroko zakrojoną deregulację dotyczącą działalności gospodarczej. Na podstawie Konsensusu Waszyngtońskiego, BŚ i MFW kształtowały aż do kryzysu z 2008 r. swe wymagania wobec krajów rozwijających się i transformujących swe gospodarki, choć już znacznie wcześniej, bo w wyniku kryzysu azjatyckiego z 1997 r., widać było, że takie podejście jest szkodliwe z punktu widzenia krajów korzystających z kredytów tych instytucji. Jak pokazała praktyka, „terapia szokowa” wyrządziła im katastrofalne szkody: wzrost ubóstwa i pogłębienie nierówności społecznych. Wymuszona na tych krajach liberalizacja handlu oraz deregulacja i liberalizacja rynków finansowych, ograniczyła ich możliwości realizacji własnej polityki rozwojowej. Okazało się, że po przeprowadzeniu reform zgodnie z wytycznymi Konsensusu bezrobocie znacznie wzrosło, a w wielu krajach powszechne stały się nastroje rozczarowania i poczucia niesprawiedliwości. Uelastycznienie zasad funkcjonowania rynku pracy w zasadzie nie przyczyniło się do stworzenia nowych miejsc pracy. Przeprowadzona na szeroką skalę prywatyzacja charakteryzowała się wysokim poziomem korupcji i doprowadziła do przechwycenia państwowego poprzednio majątku przez niewielką grupę osób. Duża część majątku została przejęta przez kapitał zagraniczny. Zadłużenie krajów korzystających z pożyczek BŚ i MFW oraz realizujących narzucone przez te instytucje „reformy” nie tylko nie zmniejszyło się, ale uległo zwielokrotnieniu. Co oznacza w istocie kontynuację w nowej formie istniejących uprzednio kolonialnych więzi między bogatą Północą i biednym Południem. Jak wskazuje prof. Joseph Stiglitz, laureat Nagrody Nobla, retoryka wolnorynkowa zastosowana w ramach Konsensusu, była po prostu przykrywką dla starych interesów ekonomicznych i okazała się użyteczną ideologią dla wprowadzenia nowych form wyzysku. W sumie można powiedzieć, że doświadczenia okresu lat transformacji ustrojowej i lat późniejszych sytuują Polskę w grupie tych krajów, które padły ofiarą realizacji Konsensusu Waszyngtońskiego. W procesie odzyskiwania przez Zachód wpływów w Europie Środkowej i Wschodniej, na podstawie Konsensusu Waszyngtońskiego, naszemu krajowi została wyznaczona rola kraju pozbawionego znaczącego przemysłu oraz własnego sektora bankowego i ubezpieczeniowego, kraju będącego dostawcą taniej siły roboczej.

– Czy dziś jesteśmy świadkiem tego, że neoliberalizm, który przez ostatnie trzy dekady zawojował świat, upada? Raport MFW „Causes and Consequences of Income Inequality: Global Perspective” mówi o nierównościach, zaleca wyższe podatki dla najbogatszych. To przełom?

– Ten raport, który został opublikowany w czerwcu 2015 r. przez MFW, stanowi pewien nowy element w ogólnym obrazie tej międzynarodowej instytucji finansowej, choć już na samym początku zastrzega się w nim, że przedstawia on poglądy pięciu jego autorów i niekoniecznie odzwierciedla poglądy lub politykę samego Funduszu. Nie można zatem postrzegać tego raportu jako czegoś przełomowego w dotychczasowej historii MFW, raczej jest to pewien sygnał, że w instytucji zaczyna się dostrzegać społeczne skutki realizowanej dotychczas przez nią polityki i narzucanych krajom pożyczkobiorcom tzw. programów dostosowawczych. Daleko jest jednak do tego, by Fundusz przyznał oficjalnie, że wspierana przezeń do tej pory neoliberalna ideologia okazała się szkodliwa z punktu widzenia społeczeństw wielu krajów, także wysoko rozwiniętych, nie korzystających z pożyczek Funduszu. Zwraca uwagę zawarte już we wstępie raportu stwierdzenie, że rosnące nierówności stanowią poważne wyzwanie obecnych czasów oraz to, że w krajach wysoko rozwiniętych różnice między bogatymi, a biednymi są na najwyższym od dziesięcioleci poziomie. Coraz większe nierówności społeczne stają się faktycznie coraz poważniejszym problemem dla ponad 60 proc. krajów świata, zagrażając ich stabilności i rozwojowi gospodarek. Zgodnie z założeniami neoliberalnej ideologii wzrost nierówności społecznych w danym kraju w wyniku postulowanych przez nią i realizowanych w praktyce reform, miał stanowić zachętę dla ludzi do podejmowania i prowadzenia działalności gospodarczej, rozwijania innowacyjności i podejmowania ryzyka w celu poprawy swego losu. Istotnym elementem neoliberalizmu jest bowiem skrajny indywidualizm, będący zaprzeczeniem jakiejkolwiek wspólnotowości i dążenia do budowy i ochrony dobra wspólnego. Stąd tak wielka waga została nadana w nim własnym działaniom jednostek, bez oglądania się na kwestie solidarności społecznej i potrzebę utrzymania odpowiedniego poziomu redystrybucji poprzez budżet państwa. Charakterystyczne dla neoliberałów jest tłumaczenie występowania w społeczeństwie także licznej grupy ubogich osób tym, że osoby te są same sobie winne. Wynikać to ma z ich specyficznych cech osobowych i kulturowych. Propagowane przez neoliberałów społeczeństwo jest więc w istocie prawdziwą dżunglą, gdzie tylko najbardziej zaradni są w stanie sobie poradzić, zaś reszta skazana jest w najlepszym razie na wegetację. Ostatecznie może ona liczyć na filantropię ze strony najbogatszych, czyli swego rodzaju jałmużnę, którą od czasu do czasu ci najbogatsi zechcą dać tym, którzy w tym neoliberalnym wyścigu mieli mniej szczęścia, a do tego rekrutując się z niezamożnych rodzin już na starcie mieli znacznie mniejsze szanse na zdobycie dobrego wykształcenia, a następnie dobrej pracy. Realizacja w praktyce neoliberalnej ideologii poważnie przyczyniła się do ograniczania praw pracowniczych, umocnienia pozycji wielkiego kapitału i stworzenia warunków dla osiągania nadzwyczajnie wysokich wynagrodzeń przez kadry zarządzające korporacjami oraz bankami i innymi instytucjami finansowymi. W rezultacie ideologia ta okazała się skutecznym, sposobem na przesunięcie dochodu i majątku od licznej grupy słabych na rzecz nielicznej grupy silnych, zarówno w obrębie społeczeństw pojedynczych krajów, jak i pomiędzy krajami. Postulowane w cytowanym raporcie MFW zwiększenie wydatków publicznych na cele społeczne, w tym na edukację, jest pewną nieśmiałą próbą odwrócenia tego stanu rzeczy. Daleko jest jednak jeszcze do tego, by MFW oficjalnie uznał, że potrzebna jest zasadnicza zmiana filozofii polityki gospodarczej w wielu krajach, by były realne szanse na zatrzymanie tego procesu narastania nierówności społecznych, nie mówiąc już o jego odwróceniu. Jest to tym bardziej mało realne, że w większości krajów, gdzie dokonała się neoliberalna rewolucja, w mediach dalej dominują neoliberalni ekonomiści i politycy.

– Jaka powinna być rola państwa w gospodarce? Liberalni ekonomiście uważają, że państwo to balast, umniejszają jego rolę. To się sprawdza? Czytaj dalej „Neoliberalny kapitalizm to zbrodniczy system rządzący światem”

Owoce polskiego wzrostu gospodarczego są bezlitośnie drenowane przez obce korporacje

Owoce polskiego wzrostu gospodarczego są bezlitośnie drenowane przez obce korporacje

zagraniczne korporacje nie płacą w Polsce podatkówWiele pisałem na swojej stronie o tym, że w obecnym kapitalizmie mamy uprzywilejowaną kastę, która ma wybitnie roszczeniową postawę. Ma ona także ogromne ulgi i przywileje. Ta kasta „nadludzi” to: korporacje, banki, wielki biznes, urzędy – i oczywiście ich pracownicy, czyli tzw „lemingi„. To nie socjalistyczne rozdawnictwo i pomoc społeczna drenuje skarb państwa. Czynią to właśnie te przywileje dla owej „elity próżniaczej„.

Powinni to pamiętać wyborcy PO, KORWiN, Nowoczesna PL – to wy uwłaszczyliście się i zbudowaliście swoje kariery na niedoli i nędzy milionów wyzyskiwanych Polaków. To wy jesteście rozkapryszoną, roszczeniowo nastawioną warstwą społeczeństwa. To wy macie specjalne przywileje nie tylko od struktur państwa, ale także od banków, od supermarketów itp itd. Ludzie biedni, których oskarżacie o roszczeniowość i socjalizm, nie mają nawet jednego procenta takich przywilejów jak wy.

O to się toczy batalia. W Polsce jest całkiem spora grupa „elity próżniaczej„, czyli zwykłych skurwysynów, którzy uwłaszczyli się ponad miarę na niewiarygodnym wręcz wyzysku i nędzy milionów Polaków. Oni nie odstąpią od żłoba, nawet za cenę gospodarczej zagłady kraju. Ich myślenie polega na tym, cytuję:

Co, jebane lewackie roszczeniowe oszołomy, nie podoba się kurwa pensja 3 zeta za godzinę i spierdalacie do Anglii? Nie ma sprawy, sprowadzimy sobie Ukraińców, Syryjczyków, Pakistańczyków. A Wy spierdalajcie, teraz kurwa my!

zagraniczne korporacje nie płacą w Polsce podatkówZauważcie że bardzo podobną, wręcz identyczną mentalność mają zwolennicy rzekomo antysystemowego (a tak naprawdę popierającego system) Korwina. Gdy oni dorwą się do koryta – to będzie jeszcze gorzej, kamień na kamieniu z tego kraju nie zostanie. A jeśli już zostanie jakiś kamień – to będzie on sprywatyzowany, jak wszystko inne, łącznie z obywatelami. 

Cytuję: „Czy to zwiastuje wyborczą klęskę PO? – Nie wiadomo, bo do tej partii jest dołączonych około 30 proc. osób, które Polskę wyzyskują. Cała olbrzymia administracja rządowa, banki, media, [korporacje], zakłady powiązane ze Skarbem Państwa. To jest środowisko broniące swoich interesów i ich się nie przekona w żaden sposób. Są pijawkami na narodzie, które nie ustąpią. Oni zawsze będą głosować na Kopacz lub kopaczopodobną istotę. Oni dobrowolnie nie odstąpią od żłobu.”
~Jan Pietrzak

Zachodnie korporacje poprzez para-mafijne rozwiązania unikają płacenia podatków w Polsce. Dodatkowo, prawie w ogóle nie są kontrolowane przez służbę skarbową, lub są traktowane niezwykle liberalnie. To polscy mali i średni przedsiębiorcy są traktowani niezwykle restrykcyjnie przez fiskusa. Są przez niego łupieni, co wykazuje raport NIK.

Pora raz na zawsze skończyć to el dorado dla zagranicznych złoczyńców, którzy nie dość, że sprzedają na całym świecie szajs (poczytajcie o spisku żarówkowym), to jeszcze wyzyskują nas i niszczą nasze państwo. Oni powinni zostać pozbawieni przywilejów, które można porównać do przywilejów szlachty sprzed upadku I RP. Oni powinni płacić podatki, uczciwie. Bo to, co obecnie robią powszechnie reklamowane i szanowane korporacje i banki w Polsce, jest zwykłą kradzieżą, wręcz zbrodnią.

Wstęp: Jarek Kefir

Czytaj dalej „Owoce polskiego wzrostu gospodarczego są bezlitośnie drenowane przez obce korporacje”

Platforma Obywatelska sprawiła, że za kilka lat będziemy mieć „Grecję” w Polsce

Platforma Obywatelska sprawiła, że za kilka lat będziemy mieć „Grecję” w Polsce

platforma obywatelska liberalizmPlatforma Obywatelska – partia polityczna odchodząca w niesławie – straszy nas populistami i Grecją. Tymczasem co robiła PO? Robiła właśnie to samo, co rządy Grecji w latach 1994 – 2008. Te same mechanizmy ukrywania długu, okłamywania społeczeństwa, ekonomistów, UE. Zadłużała kraj, przejadała pieniądze unijne, nieumiejętnie gospodarowała budżetem. Śmiem twierdzić że to nie populiści, ale neoliberałowie tacy jak ci z PO, rozwalają gospodarki państw świata.

Jeszcze co do Grecji.. Ewa Kopacz mówi o „populistycznej szarży” która doprowadziła do greckiego kryzysu. Trudno o bardziej jawne i bezczelne kłamstwo. Po pierwsze, Populiści (Vox Populi – Głos Ludu – przeciwieństwo oligarchii) rządzą tam od zaledwie kilku miesięcy. Po drugie, przez długie dekady w Grecji rządziły właśnie takie lokalne, tamtejsze Tuski, Balcerowicze, Petry, Kopacze.

Czyli liberałowie. To oni doprowadzili do zadłużenia i zapaści Grecji. I to oni powinni teraz stanąć przed tamtejszym Trybunałem Stanu i albo odpowiedzieć za tę zbrodnię głową, albo swoim wieloset-miliardowym majątkiem na tajnych kontach. Które to konta również nasze polskie Tuski mają.

Przez długie lata straszono nas właśnie populistami, oszołomami, lewicowcami, PiSowcami. Jednak właśnie teraz dochodzi d nas ta bolesna świadomość, że to nie oni zepsuli kraj i doprowadzili go do strasznego zadłużenia, ale właśnie ułożeni i „szanowani” na salonach liberałowie. To nie gorące lewicowe serca doprowadziły kraj do upadku, to nie oszołomy ani populiści. Ale właśnie szanowani i poważani panowie w eleganckich garniakach.

Wstęp: Jarek Kefir Czytaj dalej „Platforma Obywatelska sprawiła, że za kilka lat będziemy mieć „Grecję” w Polsce”

Darmowe doładowania telefonów to oszustwo. Są coraz bezczelniejsi bo pozwala na to kapitalizm

Od dawna śledzę nabieranie ludzi na rzekome „darmowe doładowania telefonów”. Reklama tego syfu brzmi zachęcająco, szczególnie dla młodego odbiorcy, bo jest tworzona przez specjalistę od PR / socjotechniki itp. Właśnie pod kątem młodego człowieka, choć niestety, część moich starszych znajomych dała się na to oszustwo nabrać.

Oczywiście, wszystko jest tak skonstruowane, że w świetle tak zwanego „prawa” (to słowo to jakiś ponury żart), jest to w 100% legalne. Bowiem zachęcony łatwym szmalem wysyłasz na podany numer SMSa. W odpowiedzi dostajesz informację, że przez jakiś długi czas będziesz otrzymywał od nich kilka płatnych (!) smsów w tygodniu, np w cenie 29 zł jeden. A czasami nawet w cenie 40 zł za jeden SMS i więcej. I po upływie regulaminowego czasu (i wybuleniu przez Ciebie grubej kasy na ich gówno warte SMSy reklamowe) dostajesz te 20 zł czy 50 zł doładowania. Albo dostajesz informację, że zgodnie z regulaminem, weźmiesz udział w LOSOWANIU w którym owo doładowanie jest nagrodą. Oczywiście, w takim wypadku doładowania nigdy nie dostaniesz.

Wiadomości o rzekomych „darmowych doładowaniach telefonów” roznoszone są przez facebooka. Gdyż konstrukcja takich stron www jest taka, iż aby na nie wejść, musisz wyrazić zgodę na uruchomienie ich facebookowej aplikacji na swoim profilu. Tego typu aplikacja, jak wiele aplikacji facebookowych, dostaje możliwość publikowania swoich postów w Twoim imieniu na Twoim profilu. I wtedy taka aplikacja automatycznie generuje na Twoim profilu post reklamujący to oszustwo, z linkiem do ich strony internetowej. Taka aplikacja często oznacza 50 Twoich znajomych w swoim poście, dzięki czemu zasięg tej ogłupiającej, internetowej infekcji, zwiększa się w tempie geometrycznym.

Gdy już wejdziesz na ich stronę internetową, przeczytasz na ogół tylko o zaletach uczestnictwa w takim programie. Przeczytasz, że wystarczy tylko wysłać SMSa na podany numer, a doładowanie szybko powędruje na Twój złakniony darmowego hajsu telefon. Jest oczywiście regulamin tej usługi, który wszystko wyjaśnia i który jest tak skonstruowany, że to oszustwo jest w pełni legalne. Jednak link do tego regulaminu jest tak umieszczony, by jak najmniej osób ów regulamin przeczytało. Zresztą, ogromna większość internautów i tak nie czyta regulaminów czegokolwiek.

Rozczarowanie przychodzi, gdy dostajesz SMSa zwrotnego z informacją, że właśnie wykupiłeś bardzo drogą subskrypcję SMSową. A doładowanie otrzymasz (lub nie..) dopiero po wygaśnięciu subskrypcji. Oczywiście, możesz w każdej chwili z niej zrezygnować, ale zazwyczaj już kilka drogich SMSów od nich zdążyło już przyjść i do reszty wyssać zasoby z konta.

Jedną z takich oszukańczych ofert z „darmowymi doładowaniami telefonów” przedstawiam poniżej:

Cytuję: ” Cześc wam. Sprawdziłem ostatnio stronkę z tymi DOŁADOWANIAMI do telefonu do bodajze wszystkich sieci które naprawdę DZIAŁAJĄ!
DOŁADUJCIE TELEFON TU -> … [EDIT]
Widać, że wpisałem swój numer i doładowało aż 50 złotych!
Znajdują się doładowania do Playa, Orange, Plus, T-Mobile i innych.
Tylko UWAGA! 1 NUMER = 1 DOŁADOWANKO! Drugi raz nie działa. Więc skorzystajcie sobie. Trwa do chyba do 03.05.2015 .”

Jaki jest mój komentarz odnośnie takich ofert? Ich „mutacji” jest naprawdę wiele – „darmowe buty”, „darmowe telewizory”, itp itd. Wypada tutaj przedstawić pierwszą i najważniejszą zasadę kapitalizmu. Steve Jobs tak ją podsumował: „nie ma darmowych obiadów”. A więc nie ma NIC za darmo, nigdy nie było i nigdy nie będzie. Nawet jeśli sprzedawca robi jakąś promocję, obniżkę, daje rabat – to i tak przeprowadza to w ten sposób, by zarobić.. jeszcze więcej, niż gdyby tej promocji nie zrobił. Nawet tzw cash-back praktykowany przez banki, nie tylko nie uszczupla dochodów banku ani jego partnerów, ale je powiększa. Bo dotyczy on zakupów, które i tak musisz co tydzień, co miesiąc, co dwa, trzy miesiące, przeprowadzać.

Tak więc w kapitalizmie nie ma nic za darmo. Ale to nie wszystko. Bowiem wciąż miliony ludzi wierzą, że mogą coś za darmo dostać. Już od wczesnych lat 90-tych XX wieku naciągnięto setki tysięcy (jeśli nie więcej) Polaków na różne telefony typu: „dzień dobry, wylosowaliśmy pana numer, wygrał pan…”. Wciąż pojawiają się nowe i nowe warianty tego samego, mającego już ponad dwie dekady oszustwa, polegającego na wmówieniu oszukiwanej osobie, że dostanie coś za darmo, bądź coś „wygrała”. I będą pojawiać się nowe, równie kreatywne, bo ludzka chciwość połączona z ignorancją to najlepsze źródło zysku dla oszusta.

Ciekawe są również próby usprawiedliwiania takich oszustów, szczególnie przez wyznawców „niewidzialnej ręki wolnego rynku”, zwolenników Janusza Korwina Mikke. Twierdzą oni, że taka umowa jest legalna w świetle prawa. Więc skoro ludzie są na tyle głupi by nie przeczytać sprytnie ukrytego regulaminu, to są sami sobie winni. Podobną argumentację uprawiają np w stosunku do firm, które sprzedają mało kontaktującym emerytom garnki nawet za 10.000 złotych. Nie obchodzi ich oczywiście to, że sprzedawca takiego szajsu stosuje zaawansowane sztuczki psychomanipulacyjne (m.in. dające potężną przewagę NLP). Nie obchodzi ich, że Ci emeryci często nie potrafią się odnaleźć w niuansach współczesnego świata, i że mogą też mieć problemy z logiką i poprawnym myśleniem.

Dla nich – zwolenników Korwina – umowa jest umową, jest zgodna z prawem, więc emeryt jest sam sobie winny. Dla nich liczą się tylko technokratyczne regułki i ich ulubiony, zboczony fetysz – liczby, liczby, liczby. Bowiem innej sfery życia nie potrafią dostrzec, a raczej odczuć. Są to psychopaci pozbawieni i serca, i prawdopodobnie.. duszy. Rosyjscy okultyści nazywają takie osoby „twarami”. Mają oni normalne ciało, mózg, psychikę, ale zamiast duszy, mają wgrany prosty i toporny „program”, który ślepo realizują. Realizują go bez najmniejszych wątpliwości (bo nie posiadają ani moralności, ani etyki, podobnie jak niewidomi od urodzenia nie wiedzą czym są kolory) i bez cienia sprzeciwu. Nie mówiąc już o jakiejkolwiek refleksji typu: „a może ja źle robię?”, „po co ja do cholery tak pędzę i pędzę w tym wyścigu szczurów?” itp.

Jest jeszcze jeden argument, który należy poruszyć. Otóż mówi się, że temida jest ślepa. A dlaczego? Ponieważ posługuje się bardzo podobną logiką. Nie bierze pod uwagę takich czynników, jak: moralność, stopień demoralizacji sprawcy (bierze, ale w bardzo ograniczonym zakresie), stopień krzywdy wyrządzonej ofierze (również bierze, ale w ograniczonym zakresie). Oczywiste jest to, że są oszustwa i przestępstwa nielegalne (niezgodne z prawem), ale są też oszustwa i przestępstwa legalne (zgodne z prawem).

I jeśli mamy do czynienia z oszustwem zgodnym z prawem, które uczyniło ogromną krzywdę wielu ludziom, to owa ślepa temida ma to w dupie. Tego typu oszustwa zgodne z „prawem” są nawet gorsze i obrzydliwsze moralnie niż dilowanie narkotykami. Bo ćpun w większości przypadków dobrze wie na co się decyduje, biorąc czarnorynkowy, mocno zanieczyszczony towar. A taki biedny emeryt, zmanipulowany nowoczesnymi technikami psychomanipulacji – zwyczajnie tego nie wie.

Autor: Jarek Kefir

Bezprecedensowa eskalacja kryminalnych działań koncernów farmaceutycznych

Bezprecedensowa eskalacja kryminalnych działań koncernów farmaceutycznych

korupcja w medycynieZapraszam do przeczytania artykułu na bazie danych z czasopism British Medical Journal i Health Impact News Daily. Mówi on o nie mającej precedensie w historii świata eskalacji kryminalnych działań koncernów farmaceutycznych, np korupcji.

Pora w końcu zrozumieć, że korumpowanie urzędników, ekspertów, naukowców, dziennikarzy i polityków, fałszowanie i zatajanie wyników badań, a także zastraszanie i zabijanie niepokornych naukowców, nie są wypaczeniem medycyny i farmacji. Jest to powszechnie obowiązujący model biznesowy.

Kary finansowe za korupcję czy za wypuszczenie na rynek szkodliwych preparatów powodujących setki tysięcy zgonów, są i tak znacznie niższe niż potencjalny zarobek. Są one wliczane do rachunków zysków i strat tych korporacji jako normalny skutek uboczny ich zbrodniczej, bo ludobójczej działalności.

Biznes farmaceutyczny powinien mieć swoją „Norymbergę” za to, że tamuje dalsze, rzetelne badania, za to, że blokuje się skuteczne terapie, ukrywa je, i w końcu za to, że patentuje i wypuszcza na rynek takie substancje / metody terapii, które nie leczą przyczyn chorób, ale zaleczają na chwilę objawy. Kosztem szokujących skutków ubocznych.

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!


Eskalacja kryminalnych działań koncernów farmaceutycznych

Cytuję: „Mimo, że międzynarodowe korporacje farmaceutyczne płacą ogromne kary za naruszanie prawa cywilnego i karnego, mamy do czynienia z eskalacją zachowań kryminalnych branży farmaceutycznej – pisze British Medical Journal w swoim artykule redakcyjnym.

Sankcje karne i cywilne nakładane w setkach milionów dolarów nie powstrzymują międzynarodowych koncernów farmaceutycznych od łamania prawa.

Autor artykułu – Sidney M. Wolfe – podkreśla, że kary nakładane na korporacje farmaceutyczne są zbyt małe, więc koncerny „traktują je po prostu  jako część kosztów prowadzenia działalności gospodarczej„.

Paradoksalnie na te kary zrzucają się ci, którzy kupują leki, bowiem koncerny farmaceutyczne zwracają sobie te koszty, poprzez podnoszenie cen leków. W samych Stanach Zjednoczonych koncerny farmaceutyczne zarabiają na lekach sprzedawanych na receptę, ponad 300 miliardów dolarów rocznie!

Tylko w okresie trzech i pół roku (od 2009 do połowy 2012 roku), sankcje karne i cywilne w stosunku do koncernów farmaceutycznych wyniosły 18 miliardów dolarów. To jest ponad połowę wysokości kar, jakie zostały nałożone przez ostatnie 21 lat. To wyraźnie pokazuje, że ten przestępczy proceder rozwija się w coraz większym tempie.

Na szczycie listy recydywistów jest GlaxoSmithKline (GSK) z łączną wielkością kar, wynoszącą 7,5 miliarda dolarów, nałożonych na ten koncern od 1991 roku. Na drugim miejscu jest Pfizer z prawie 3 miliardami dolarów kar. Kolejnych 11 firm zapłaciło od tego czasu 50 miliardów dolarów kar!

Całą tą chorą sytuację, chorego systemu, Sidney M. Wolfe podsumowuje tak: „Wydaje się, że dla niektórych firm, takie kryminalne działania stały się częścią ich modeli biznesowych. Kary będą skuteczne tylko wtedy, gdy ich wielkość będzie przewyższać zyski tych firm. Mimo monitorowania branży farmaceutycznej przez różne agendy amerykańskiego rządu, rząd poniósł porażkę, bowiem mamy do czynienia z patologicznym brakiem uczciwości korporacyjnej w wielu firmach farmaceutycznych ”.

Źródła:
British Medical Journal, wyd. 13 grudnia 2013
Health Impact News Daily, 18 kwietnia 2014
Źródło polskie:
AlterMedium.pl

Korporacje farmaceutyczne czyli śmiertelne zagrożenie dla zdrowia ludzi. Garść informacji

Korporacje farmaceutyczne czyli śmiertelne zagrożenie dla zdrowia ludzi. Garść informacji

korporacje farmcaceutyczneKilka ciekawych informacji z dziedziny korporacji farmaceutycznych i ich przekrętów i szkodliwych leków.

1. Eli Lilli i Takeda zapłacą 9 miliardów dolarów odszkodowania za lek rujnujący zdrowie

Korporacje te ukryły, że ich lek na cukrzycę – Actos – wywołuje raka. Decyzję taką wydał sąd w Luizjanie. Oprócz 9 miliardów dolarów, koncerny mają zapłacić około 1,475 miliarda dolarów odszkodowania poszkodowanym ludziom – którzy stracili zdrowie lub swoich bliskich.

Wyrok nie jest prawomocny i oba koncerny nie wykluczają apelacji. Wcześniejszy wyrok był mniejszy i opiewał się na 6,5 miliarda dolarów.

To już kolejny przypadek, gdy światowe koncerny farmaceutyczne ukrywają ważne działania niepożądane lekarstw, a te rujnują rzeszom ludzi zdrowie. Podobnie było z lekiem Vioxx, który spowodował w samych tylko USA 50.000 zgonów, a sąd zasądził 4 miliardy dolarów odszkodowania. Stawia to pod znakiem zapytania główny fetysz tzw. „naukowych racjonalistów” jak i „sceptyków teorii spiskowych”, czyli rzetelność badań naukowych. Szczególnie badań nad lekami i szczepionkami. Czy to nie jest tak, że większość, o ile nie wszystkie z tych badań naukowych, jest fałszowana?

Więcej informacji: http://www.ekonomia.rp.pl/artykul/705493,1100350-Eli-Lilly-i-Takeda-skazane-na-9-mld-dol–kary.html

2. Donald Trump uważa, że to szczepionki są przyczyną autyzmu

Cytuję: „Donald Trump — amerykański przedsiębiorca, miliarder, najbardziej znany jako właściciel nieruchomości w USA, kierownik, założyciel CEO (chief executive officer) Trump Organization. Prowadzi również bardzo popularny w USA show — The Apprentice. Jest posiadaczem jednych z najbardziej prestiżowych nieruchomości w Chicago i Nowym Jorku: hoteli, biurowców, kasyn i apartamentowców. Z ramienia stworzonej przez siebie Trump Organization zarządza ponad 100 firmami. Posiada liczne hotele, restauracje oraz kasyna na całym świecie. Ponadto wśród zarządzanych przez niego nieruchomości znajduje się Trump University, prywatny uniwersytet o charakterze ekonomicznym. Znajduje się na liście najbogatszych ludzi na świecie magazynu Forbes.

Treść całej relacji: Treść nie całej relacji:

X: …..tymczasem, Donaldzie, mamy Dzień Świadomości Autyzmu. W ostatnim tygodniu wyszły na jaw fakty, mówiące, że znacząco wzrosła liczba osób, u których rozpoznano autyzm. Myślałeś o tym?

Donald Trump: Przez lata byłem z tym mocno powiązany, mam świetnych przyjaciół, Boba i Suzanne Wright. Bob w przeszłości był przewodniczącym NBC, jak pamiętasz, naprawdę poświęcili swoje życie walce z autyzmem. W ich rodzinie miało miejsce poważne wydarzenie, to fantastyczni ludzie. Pomagałem im przez lata, prowadziliśmy zbiórki pieniędzy w Mar-A-Lago i innych miejscach, zaznajomiłem się z tematem. Mam teorię, to teoria, która ma swoich zwolenników, mówię o szczepionkach. Nigdy czegoś takiego nie mieliśmy, to jest teraz epidemia, rozrosło się mocno przez ostatnie 10 lat, rozrosło się przez ostatnie 2 lata.

Kiedy przynosisz niemowlę, które waży 5 kilogramów, do gabinetu lekarza, a oni wpompowują w nie wiele szczepionek równocześnie. Nie jestem przeciwko szczepionkom, ale myślę, że gdy dodamy do siebie te wszystkie szczepionki, dwa miesiące później dziecko różni się znacząco, wiele różnych rzeczy się dzieje. Znam takie przypadki, znam przypadek dwuletniego dziecka, które poszło na szczepienie, dziecko było zdrowe. Miesiąc później jego rodzic stawał na rękach, nie wiedział co się dzieje, dziecko po prostu zwariowało.

Y: Większość lekarzy się z tym nie zgadza, badania potwierdzają, że nie ma to związku, przypuszczano, że to rtęć ze szczepionek, której nie używali od lat, a jednak liczba zachorowań na autyzm jest najwyższa w ostatnim czasie. Może przyczyna leży w środowisku..

Donald Trump: To kontrowersyjne co powiem, ale nie obchodzi mnie to, widziałem ludzi, którzy mieli zupełnie zdrowe dziecko, poszli na szczepienie i miesiąc później dziecko nie było już zdrowe.

Dalsza część wywiadu w filmie poniżej:

Komentarz Jarek Kefir: jak widać, wiedza jest dostępna, jest wszędzie, nie jest wcale ukrywana. Oni – jakkolwiek ich nie nazwiemy – elity, banksterzy, illuminaci – dobrze wiedzą, że gdyby ukrywali wiedzę, to narobiliby sobie długów karmicznych na przyszłe życia. Stąd to, co było ukrywane, jest powoli odkrywane.

Co jakiś czas mamy tego typu „coming-out” – gdzie taka osoba ze świecznika mówi, na przykład: „tak, masowo Was zabijamy szczepionkami / szkodliwymi lekarstwami, ale Wy i tak nic z tą wiedzą nie zrobicie”. Bo chodzi właśnie o to, że jest to wiedza przeznaczona dla góra 10% ludzi. Reszta ma to w nosie i woli iść do lekarza po jakiś mega mocny antybiotyk i za 3 dni pląsać w kokainowym tańcu na dyskotece, niż zagłębiać się w naturalne leczenie przeziębienia czy grypy.

3. Infografika do wykorzystania: Szczepionka czy raczej śmiertelna trucizna?

szczepionki4. Francja: Czy należy ufać kontrowersyjnej szczepionce Gardasil?

Cytuję: „Lekarze zadają sobie pytania na temat przydatności szczepionki przeciw rakowi szyjki macicy i domagają się powołania specjalnej komisji o celu informacyjnym. Ponad 500 lekarzy wszystkich specjalności podpisało petycję.

Skuteczność szczepionki Gardasil została podważona przez pewnych lekarzy. (BFMTV)
Czy szczepionka Gardasil jest konieczna? Pytanie zostało postawione.

Petycja (http://www.medocean.re/2014/02/si-vous-etes-medecin-generaliste-ou-specialiste-et-si-vous-etes-daccord-avec-nous-sur-les-points-suivants/ ) zawiera ponad 500 podpisów lekarzy, którzy domagają się powołania specjalnej komisji w celu zbadania przydatności tej kontrowersyjnej szczepionki przeciw rakowi szyjki macicy, poinformował Le Journal du dimanche (http://www.lejdd.fr/Societe/Sante/400-medecins-contre-un-Gardasil-inefficace-et-trop-cher-659198 ).

W podpisach figuruje nazwisko pulmonolog Irène Frachon, dzięki której skandal dotyczący leku Mediator wyszedł na jaw. Celem petycji jest powołanie « specjalnej komisji parlamentarnej o celu informacyjnym na temat stosowania tej szczepionki », której skuteczność jest podważona oraz podkreśla się jej koszt 123 euro za jedna dawkę.

Debata nie jest nowa : we Francji od wielu miesięcy dyskutuje się na temat korzyści płynących ze szczepionki przeciw rakowi szyjki macicy. W tym kraju pacjentki, które ich zdaniem ucierpiały na skutki uboczne Gardasilu, odwołały się już do regionalnych komisji odszkodowań orzekająych o zdarzenich medycznych.

9 skarg i pytania

W grudniu 2013 roku, 9 kobiet ofiar domniemanych niepożądanych skutków szczepionki Gardasil złożyło skargę przeciw X za « nieumyślne naruszenie integralności fizycznej i oszustwo » do Sądu w Bobigny w departamencie Seine-Saint-Denis. Skarga nie celuje imiennie laboratorium Sanofi Pasteur MSD, które w 2006 roku wprowadziło na rynek tą szczepionkę przeciw rakowi szyjki macicy.
Zdaniem adwokata tych 9 kobiet, w wieku od 18 do 24 lat i mieszkających w różnych rejonach Francji,

« łączy je fakt zachorowania na choroby ogromnie wypływające na ograniczenie sprawności w tygodniach i miesiącach po podaniu szczepionki nie wykazując okoliczności poprzedzających choroby ».

Pod koniec listopada 2013 roku Laboratorium Sanofi Pasteur MSD zaprzeczyło jakimkolwiek zwiąkom między szczepionką Gardasil i pojawieniem się chorób takich jak stwardnienie rozsiane. Firma wskazywała na : « Badania przeprowadzone we Francji i na świecie w celu ewaluacji ewentualnego związku między szczepionką przeciw HPV i wystąpieniem stwardnienia rozsianego nie wykazują żadnego podwyższonego ryzyka pojawienia się tej choroby » woląc powoływać się na ścieżkę « zbieżności w czasie ».